maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 09.09.12, 21:24 Wracajac do tematu szukania- znajdowania, to ostatnio wydaje mi sie ze to rzeczy znajduja nas, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 10.09.12, 09:43 To zależy, gdzie się jest. W ŻD to Klaus chowa i oddaje. :-) Vide casus okularów Stokrotki, hahaha. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 10.09.12, 10:52 A propos Klausa, Jutka, jak tam Twoja ksiazka? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 10.09.12, 11:19 Skończyłam trzy rozdziały i na razie mam przerwę na rozkręcanie biznesu, więc myśli trochę gdzie indziej. Wrócę do pisania pod koniec września. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 10.09.12, 09:57 Trochę się ochłodziło, dzięki Niebiosom, i zachmurzyło. Teraz jest 18 C, ma dojść do 26. Koniec dolce far niente. Zaczynam okres dość intensywnej pracy, a przynajmniej na to wygląda. Dzisiaj: kilka wymian mailowych i telekonferencji, trochę pisania, a z przyjemności gość na obiedzie. I tyle pierduł poniedziałkowych. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 10.09.12, 17:54 To sie powinno nazywac "Festiwal zlego gustu". lodz.gazeta.pl/lodz/5,87791,12457153,Magda_Gessler_na_Festiwalu_Zalewajki_w_Radomsku.html?i=8 Zalewajke bardzo lubie,ale apetyt mi przechodzi jak widze te loczki nad garem... A Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 11.09.12, 14:39 Za oknem deszczowo i szaro, 20 stopni. W sumie miła odmiana po ostatnich upałach. Pracuję pilnie, odpukać wszystko idzie ryjem do przodu. :-) Więcej pierduł nie pamiętam. :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 11.09.12, 16:05 Dzien sie zaczal burza i ulewa. Pojechalam do miasta i kupilam sobie klasyczny sweterek w serek oraz fajne buty na chyba 8 cm obcasie do nabytych tydzien temu jeansow. To juz trzecia para butow na wysokim obcasie kupiona tego lata i sama sie sobie dziwie ze porzucilam wygodne mokasyny i wrocilam do obcasow. Druga mlodosc mi wraca czy co? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 11.09.12, 21:31 Napisałam posta i go nie ma!!! BUUUU A była to oda do dnia dzisiejszego... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 12.09.12, 08:58 Strasznie to dziwne, Stokrocie, bo czytałam Twój jednozdaniowy panegiryk, a teraz go nie ma. :-O Jaja jakieś. GW kradnie posty. Hmmm. Odpowiedz Link
jutka1 Środa, chłodno, deszczowo 12.09.12, 09:13 11 stopni, a maksymalnie ma być 18 C. Deszcz. Jednym słowem: jesień. Plany na dziś mi się pozmieniały i mam dzień do zagospodarowania. No to się zagospodaruję na froncie domowym, czyli pranie, sprzątanie i trochę pracy. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, chłodno, deszczowo 12.09.12, 09:34 Tu podobnie- jesien. Zadnych specjalnych planow na dzisiaj. Odpowiedz Link
sabba Re: Środa, chłodno, deszczowo 12.09.12, 12:40 wczoraj Adamski skonczyl dwa lata. niespodziewanie zrobila sie z tego mila impreza bo zebrali sie calkiem fajni ludzie i zupelnie znosne dzieci. mozna bylo pogadac jak za cywlizowanych czasow ;) A dzis jest dzien po i dzien przed :) zadnych planow rowniez, tudzien planow cala masa ale nie chce mi sie ich dzis wypelniac...moze jutro... plum plumm .:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, chłodno, deszczowo 12.09.12, 12:45 To ma w ten sam dzień urodziny, co moja przyjaciółka Malaria. :-) Czas leci, co? :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, chłodno, deszczowo 12.09.12, 13:01 Faktycznie, czas leci, dzieci sie starzeja a my ciagle mlode :) Deszcz pada, ciagne za soba nocne niewyspanie sie (obudzilam sie o 2.30, nie spalam do 6.00, potem zasnelam i obudzilam sie o 8.30), czyli mam dzien na nie, ale moze sie jeszcze odmienic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, chłodno, deszczowo 12.09.12, 13:16 Musi coś w gwiazdach, bo też niezbyt dobrze spałam. Na razie ogarnęłam kuchnię z przyległościami, trochę popracowałam, jak zmywarka skończy cykl to wrzucę pranie do pralki. Dziwny, szary dzień. Jakaś taka powolna się czuję, chyba przez ten deszcz. Odpowiedz Link
sabba Re: Środa, chłodno, deszczowo 13.09.12, 20:33 ano leci. jak to dobrze :) czesciowo dobrze:) btw kiedys ktos mnie tez nazywal Malaria ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, chłodno, deszczowo 13.09.12, 20:56 Mam nadzieję, że to miłe wspomnienia :-D Odpowiedz Link
sabba Re: Środa, chłodno, deszczowo 16.09.12, 09:53 nie bede drobiazgowa, teraz wydaje mi sie ze bylo wtedy fajnie ;) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 12.09.12, 16:09 mamy piekna wrzesniowa pogode rano chlodno, po poludniu upalnie, dosc slonecznie Mala od miesiaca studentka collegu - bardzo zadowolona, glownie z tego ze nauczyciele nie traktuja ich jak niedorobionych gowniarzy Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 12.09.12, 16:23 Boszszsz... Jak ten czas leci #2... :-) Odpowiedz Link
ewa553 powalilo mnie... 12.09.12, 19:24 Juz od lat obserwuje jak pretensjonalne imiona nadawane sa w Polsce dziewczynkom o paskudnych nazwiskach. Sama nazywam sie - delikatnie mowiac nieciekawie, a wiec nie to, zebym sie z nazwisk smiala. Ale te imiona w zestawieniu z nazwiskiem...Im wieksza wiocha, tym bardziej pretensjonalne imiona. Pisze, bo wlasnie dostalam zaproszenie na skypie od zupelnie nieznanej mi mlodej osoby (sadzac ze zdjecia jej znajomych) o malowniczym imieniu i nazwisku: Oliwia Aurelia Oferma.... Odpowiedz Link
maria421 Re: powalilo mnie... 12.09.12, 19:38 Oliwia Aurelia Oferma :-))) No ale zwykla Zosia Oferma tez nie brzmi fajnie. Glupi dzien jakis. Kojarzy mi sie piosenka "Tak mi zle, tak mi zle, tak mi szaro, caly dzien ciagnie sie jak makaron". Kto to spiewal? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: powalilo mnie... 12.09.12, 21:10 No.... zaimponiła mi ta Oferma. To jest Oferma - z rozmachem :))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: powalilo mnie... 13.09.12, 12:24 Haha, a ja sadze ze to po prostu jest fejk i zadnej Oliwii Aureli Ofermy nie ma w rzeczywistosci. Na fejsie, skypie czu innych takich podobnych sajtach az roi sie od falszywych ksyw. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 13.09.12, 11:21 Rano bylo tylko 10 stopni, teraz swieci slonce i jest calkiem przyjemnie. Bylam u fryzjera, teraz powinnam troche popracowac a wcale mi sie nie chce. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 13.09.12, 13:06 Od rana jest chłodno i szaro. Max. 19 C, min. 9 C. Hmmm. Jestem dziś zawalona po czubek głowy papierami fiskalno-administracyjnymi. Od razu po rejestracji mojej firmy system zaczął mi wypluwać formularze do wypełnienia, rejestracje do zrobienia, PINy do wklepania online, i różne inne takie. Nie znoszę. :-/ Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 14.09.12, 11:19 Wreszcie się wyspałam, jak pambuk przykazał. :-))) Chyba znalazłam sposób, odpukać, na bieganie mi nad głową: przy pierwszym porannym dźwięku wkładam korki do uszu i śpię dalej. :-) Mam dziś obiad "na mieście" i trochę papierkowej roboty, niewiele. Dam radę. Miłego dnia życzę tradycyjnie :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 14.09.12, 13:22 pogoda piekna: rano 12, teraz 20 stopni. czyste niebo, sloneczko swieci. pycha. latam od rana za sprawami. teraz przywiozlam zakupy do lodowki, m.in. pocieta cielecine na osso buco - dzis na wieczor. bedzie pycha. teraz, po konsumpcji malego conieco ide jeszcze troche do ogrodu. fajny dzien... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 14.09.12, 16:01 Łomatko! Ależ mnie sczołgało.... Słuchajcie, siedziałam we środę przy kompie ok. 14 i nagle słabo mi się zrobiło, jakieś drgawki, i ledwo się doczołgałam do łóżka. Dwa dni później się czuję jak powstaniec śląski, qva. Tylko po co, ja się pytam? No ale dobry to czas był na chorowanie, nagle się zrobiło bowiem w Warszawie zimno i listopadowo (to może listopadowy to był powstaniec? albo - poleżaniec?) - a dzisiaj, jak się czuję lepiej, to piękne słońce i miłe 18C. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 14.09.12, 17:18 siedze sobie przed compem, drapie Bombla po brzuszku i rozne, niekoniecznie madre mysli klebia mi sie w czaszce. Np. stwierdzam, ze jestem dobra gospodynia: o szostej mam wsunac cielecine do pieca, a ja mam juz wszystko przygotowane, poszatkowane, w pojemniszkach w lodowce. Nie bede miala stressu. I nie mam nikogo, kto by to deocenil. Wiec moze dobrze, ze ja sama jestem z siebie zadowolona? A propos Bombla: jest to jedyny moj kot ktory nie myje sobie uszu. Musze regularnie czyscic jej uszy. A wlasciwie ucho. Bo o dziwo, ma zawsze tylko lewe uchu okrutnie brudne. Prawe blyszczy czystoscia. I tu powstaje pytanie: jak ona to robi, ze ma tylko jedno ucho brudne? A moze robi mnie w konia i czysci sobie prawe sama, po kryjomu? Zaczaic sie? Sprawdzic? I jeszcze: czy posiadanie pchel moze wplywac na nastroj czlowieka? Mysle ze mam pchly, a conajmniej jedna. I mam rownoczesnie nienajlepsze samopoczucie. Czy istnieje jakis zwiazek? A moze samopoczucie jest spowodowane tym, ze z powodu bolu kregoslupa nie dokonczylam dzis zaplanowanego przekopywania w ogrodzie? Moze wcale nie mam tej pchly, tylko mi sie zdaje? Ale tak jakby cos po mnie tupalo.... ------- zycie jest z dnia na dzien ciezsze. ja tez.... Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 14.09.12, 19:10 Ewa, daj sobie obejrzec skore, czy masz jakies plamki po ukaszeniu pchly. Moja kolezanka kiedys przywlokla z jakiegos biwaku do domu pchly, musiala wyrzucic potem materac, wykladzine podlogowa i tapety. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 14.09.12, 19:11 Wlasciwie to nie pamietam czy to pchly czy pluskwy byly. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 14.09.12, 22:44 Chyba pluskwy Marysiu... Pchły nie są takie trudne do wytępienia, i zwykle ludzie to ich drugi wybór, hm... kulinarny. Jak są w domu zwierzęta, to raczej je pchły wolą. Czasem się zdarza, owszem, jakiś pchli zboczeniec. Zwykle wystarczy odpchlić zwierzęta, wyprać ich kojce, czy leża czy to tam, samemu się całościowo też wykąpać, koniecznie z głową, w tym samym czasie, i wyprać ostatnio noszone ubrania oraz pościel. Ja kiedyś miałam dramat pchli, mianowicie wynajęłam kawalerkę od baby która tam mieszkała z trzema kotami (oraz mężem oraz dzieckiem, no ale to poza tematem). No i z braku kotów, te pchły się na mnie rzuciły! Okiełznać się tego nie dawało, skakały po meblach, podłodze, rzeźnia. Wtedy w PL nie było jakiegoś bogactwa preparatów, musiałam kupić coś mega toksycznego, wysmarować tym podłogę i się wyprowadzić na tydzień. Pomogło :))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 15.09.12, 07:07 Pchly pchlami, pewnie niemile. Nie pamietam, bo bardzo dawno. Natomiast pchly lonowe, czyli crabs, czyli mendy. TO dopiero nieprzyjemne! I pamietam, bo w czasach tuz przedmalzenskich. A do tego katolickie poczucie winy, z ktorym musialem sie droczyc, ze mnie nie winno dotyczyc z racji nie-wyznawania, a jednak dotyczyc sie uparlo. Normalnie zgroza! Szczesliwie, I'm married, I don't have to do it anymore :))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 186 :-))) 15.09.12, 09:24 Lonowe to chyba wszy , nie pchly? A u tej mojej kolezanki to pewnie pluskwy byly, skoro az tapety zrywac musiala. Brrr... A ja za to mam znowu rodzine jezy w ogrodzie. Wczoraj widzialam jak za duzym jezem drepcze maly jezyk. Cudenko. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 15.09.12, 09:58 Za oknem słońce, ale tylko 12 stopni. Jesień... Mam dzień "praktyczny": pranie, bank, zakupy, sprzątanie. No i tyszpiknie. Miłej soboty. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 15.09.12, 10:54 zmarnowalam dzisiaj pol dnia spiac do dziesiatej.... kolega computerowiec wyszedl dopiero kolo pierwszej w nocy, zasnac od razu nie moglam, wiec nalezalo mi sie dluzsze lozkowanie. pchly nie mam, to byly nerwy. jak jestem nerwowata (cyt) to tak mam. Po drugiej kawie dochodze powoli do siebie. Jeszcze dwie i bede mogla poczolgac sie do ogrodu. Moze dzis kregoslup bedzue laskwaszy? Pogoda fajna, 21 stopni. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 15.09.12, 14:13 A ja od tych Waszych opowieści o pchłach i pluskwach dostałam swędzonki. :-))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sobota 15.09.12, 13:22 No kurde no...polowa wrzesnia a cudo na zewnatrz...zlota jesien! Wdzieje sobie me nowe polskie botki i w droge... No kurde no...nigdy nie kupowalam butow w Polsce bo mimo ze tanie to wyglad jakis taki PRL-em smierdzacy ... no i zaskoczenie. Idem sobie ulica w Sanoku, przechodze obok sklepu obuwniczego, rzycam okiem i oczom wlsnym nie wierze...botki, rozne rozniste w roznistych kolorach wygladajace super. Wchodze, patrze, macam...ceny ogladam no i tak troche z niedowierzaniem przymierzam, wygodne tez...jedne, drugie, trzecie...cholera, no musze miec! Tylko ktore??? W koncu wybralam dwie pary. No i wrociwszy do domu sprawdzilam te firmy (obie polskie) i obejrzalam na necie ich produkty i... kurde, pewnie bede teraz buty w Polsce kupowac... cena o polowe miejsza niz w sklepach tutaj podobny produkt. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, słońce, ciepło 16.09.12, 10:15 Ma być ciepło, 23 C. I przeważnie słonecznie. Fajnie. :-) Niedziela, jak niedziela: planuję moszczenie się w domu z książką, plus wypełnianie jakiegoś formularza od fiskusa. W większości odpoczynek i relaks, ot co. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słońce, ciepło 16.09.12, 10:18 Tu tez piekna niedziela i wcale nie wiem co z nia poczac. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słońce, ciepło 16.09.12, 20:19 Jeze mi sie w ogrodzie rozmnozyly, dzisiaj widzialam dwa male juz samodzielnie chodzace po trawie. Odpowiedz Link
sabba Re: Niedziela, słońce, ciepło 16.09.12, 22:40 niedziela, slonce, i nareszcie czworeczka z przodu!!:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, słońce, ciepło 17.09.12, 09:26 Nie znam tego kodu, ale domyślam się, że chodzi o jakiś ząb? :-) Odpowiedz Link
morsa Re: Niedziela, słońce, ciepło 17.09.12, 09:34 Najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe. Sto lat! Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słońce, ciepło 17.09.12, 09:39 Sto lat, Sabba! Witaj w gronie dojrzalych wiekiem kobiet :) Odpowiedz Link
sabba Re: Niedziela, słońce, ciepło 17.09.12, 10:08 dzieki morso i mario!:) czuje sie zaszczycona bedac w tak doborowym gronie!:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, słońce, ciepło 17.09.12, 10:34 A to głąb ze mnie! Nie zrozumiałam. :-) Wszystkiego najlepszego, Sabbciu! To bardzo dobra dekada. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela, słońce, ciepło 17.09.12, 18:56 wszystkiego naj, naj, Sabciu! U nas po upalnej niedzieli peikny, goracy poniedzialek. Wczoraj wedrowalismy caly dzien po winnicach obzerajac sie winogronami i przysiadajac na kazdej wolnej laweczce - byle by byla na sloncu. Dzis spedzilismy 8 godzin w ogrodzie: wywiozlam zielska na wysypisko, przycinalismy, pilowalismy a wszystko to przerywajac i na grilowanie i na byczenie sie w sloncu. Jak weszlam teraz pod prysznic, to przerazil mnie kolor splywajacej wody:-) Jutro pracowicie, ale moze uda mi sie skoczyc znowu na troche do ogrodu. Jest jeszcze tyle do zrobienia!!!! Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 17.09.12, 09:35 Jest szaro i mgliście, ale podobno ma się wypogodzić. Pożyjemy - zobaczymy. Dzień mam dziś administracyjno-upierdliwy, czyli wypełniam formularze, kopiuję, idę do skarbówki je złożyć. Kilka telefonów zawodowych, kilka maili. No co, początek tygodnia pracującego. Poza tym jestem niewyspana. :-/ No nic to, dam radę, ryjem do przodu. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 17.09.12, 09:40 Tez jestem niewyspana, za to pogoda u nas piekna jest. Milego! Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek 17.09.12, 19:54 rano chlodno, teraz prawie upal bylam dzis u chirurga, opoperacyjnie i po wyniki histopatologii i wszystko ok, nie ma obcego:-) mam sie pokazac za rok Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 18.09.12, 10:41 Tak na szybko, bo dość intensywny zawodowo dzień i wieczór przede mną, i muszę się przygotować. Za oknem prześwity słońca zza szarości, po południu ma się zupełnie rozjaśnić. Miłego dnia wszystkim. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 18.09.12, 10:48 Pogoda piekna, trzeba z niej skorzystac poki trwa. Milego :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 18.09.12, 20:47 Powiem tylko tyle- nie moge ostatnio na Clintonowa patrzec, na te jej fatalne fryzury i pozerskie , pelne zadufania w sobie miny. Bleee.... Odpowiedz Link
jutka1 Środa 19.09.12, 11:48 Dzień wstał pełen słońca, chociaż jest dość chłodno: teraz 13 C, maksymalnie ma dojść do 19 C. Wczorajszy wieczór był przemiły. :-) Co się z tego urodzi w sensie zawodowym: zobaczymy, ale perspektywy są. :-) Dzisiaj zaś spożywam japońszczyznę na obiad, a po południu jeszcze nie wiem. Fajny mam dzień i tydzień, czego i Wam życzę (c) m.k. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 19.09.12, 12:29 Chlodno sie zrobilo, wieje zimny wiatr. Jesien idzie. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa 19.09.12, 20:54 Wczoraj straszna ulewa z wiatrem. Dzis sie przejasnilo, gwiazda swieci i z lekka podgrzewa. Mamy jeszcze miec jakies podrygi pol-letnie, ale nie czarujmy sie- juz wlasciwie jebut po lecie. Pod koniec pazdziernika bedzie tydzien na tropikalnej Kubie, by nieco oszukac 50-letnie gnaty, lecz krotkie majtasy na ten rok juz zegnamy ckliwie. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 20.09.12, 09:29 Słońce, ale tylko 4 stopnie... Hmm. Dzień mam dziś dość luźny: tyle, że małe zakupy zrobię, a potem się zajmę spryskiwaniem roślin na balkonie, bo jakaś zaraza się wdała. A poza tym będę czytać i się mościć. Lubię. :-))) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 20.09.12, 09:39 U nas tez slonce i ok. 10 stopni. Chyba niedlugo wlacze ogrzewanie bo rano w lazience zaczyna byc zimno. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 20.09.12, 19:29 i u mnie pieknie slonecznie, ale w poludnie tylko 17 stopni. Chyba rozpakuje cieplejsze rzeczy. Dzis wracajac przez Heidelberg z zebrania, nabylam milutki, mieciutki sweterek. shirciki ade! I dzis bylam ostatni raz w czolenkach z otwartymi noskami: zmarzly mi palce u nog!! Ponaddo jestem wery hepy (zam.), bo nabylam na amazonie 3 "sezony" Mad Mena. Juz mnie wkurzylo to cotygodniowe kapanie odcinkow. A teraz rozpoczynam wieczor telewizyjny. Wam zycze rowniez milego wieczoru!!! Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 20.09.12, 19:41 dzis zdecydowanie cieplej i slonecznie raczej czego mozna sie spodziewac patrzac na kalendaz w szjatyckim supermarkecie dzis znalazlam siweze gujavy i chleb creoski, z kasawy to ostatnie widzialam pierwszy caz i w mojej pogonii za jadalnymi produktami bezglutowymi MUSIALAM kupic - smieszne toto , bardzo kruche, w smaku pomiedzy krakersami i maca Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 21.09.12, 08:34 wspolczuje Ci tego stalego uwazania, zeby w cos nie wbic zebow, co by zaszkodzilo... Ja z moja nietolerancja laktozy mam lepiej, bo wystarczy pamietac o lyknieciu tabletek do jedzenia... sle sloneczne pozdrowienia za ocean! Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 21.09.12, 11:34 Pozwalam sobie zauwazyc ze juz piatek, czyli TGIF. Jest zimno, wlaczylam ogrzewanie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 21.09.12, 14:06 u nas na dworze 18 stopni, a zmodernizowane mury trzymaja letnie cieplo. Tak wiec ani mysle o grzaniu. Grzeje sie przy robotach ogrodowych:)))) PS Czy jestes pewna, ze dzis piatek? Czekam na potwierdzenie Jutencji... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 15:51 Od rana w biegu na 3 różnych spotkaniach w 3 różnych częściach miasta. Musiałam wstać o siódmej (!!!), i jak o 9:00 wyszłam, tak teraz wróciłam. Przy okazji spotkań natknęłam się na kilka osób "z poprzedniego życia". Wydawały się zdziwione, że skoczyłam na głęboką wodę i kompletnie zmieniłam profil i działalności, i - w sumie - życia. No cóż... :-) Resztę popołudnia i wieczór mam wolne. Pakować się będę jutro, więc mogę teraz trochę odsapnąć. :-) A na kolację mam placki ziemniaczane. :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 23:22 serio? chcesz placka? przybywajcie jutro na kolacje :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 23:26 Juz jedziem! Placki ziemniaczane...hmmm... kiedy to bylo?... Musze zrobic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 23:35 Tak mnie coś ostatnio wzięło, to zrobiłam. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 23:28 Jutro mamy wyjsciowe na kolacje, i to na sushi. Moze beda mielii sushi z plackiem kartoflanym, to odsune sushi na bok a zjem placka :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 23:29 Tak tez myslalem- wszystko wyzarlas! Nice, really nice... Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 21.09.12, 23:53 no to daj znac, kiedy sie pojawicie, mikserem sie pyry zjedzie i juz Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 00:01 To tak mozna? Myslalem, ze tylko na tarce, ortodoksyjnie i patriotycznie... Mikser to blender? Tak sie da? Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 00:13 tarcze mam , z oczkami, jak tarka, sieka w paseczki nie zwykly malakser na miazge Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 00:17 Czyli pani ma, prosze pania, 'robota kuchennego'. My nie mamy. W zwiazku z powyzszym ostrzezemy nim sie pojawimy z rozdziawionymi geby po te placki :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 11:20 tez za mna od pewnego czasu placki chodza, ale co zaplanuje, to mi cos krzyzuje plany. Wiec chyba wpadne z ce-jotami do Ciebie, roseanne, zgoda? Kupilam sobie zreszta pare lat temu taka maszyna, w mniejszym (compact) wydaniu wlasnie z powodu plackow:))) Dzis w nocy zostal definitywnie zainstalowany moj nowy comp, jak narazie zachwyt nie ma granic:)))) Poza tym, ze w starym zapomnialam CD z moimi pasjansami, wiec musze go jeszcze raz podlaczyc. Fujara jestem. W nocy lalo, ale jest cieplo i tak nawplo slonecznie. Spotykamy sie dzis w ogrodzie, ale bez grilla; zamowimy pizze. Tysz piknie. Podgladalam Jutke w internecie: na zeszlorocznych zdjeciach:)))) Masz piekne wlosy Jutka i zastanawialam sie czy bedziesz jak Osiecka nosic w pozniejszym wieku warkocz? Widzialam ja pare lat temu w Warszawie i bardzo to fajnie wygladalo. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 11:30 Ewa, ja sie chyba naprawde do Mannheim przeprowadze, bo u nas ciemno i straszny wiatr wieje. Na placki kartoflane to ja poczekam do Adwentu, bo najlepsze na swiecie sa u nas w Kassel na Weihnachstmarkt. Chociaz, moj tata tez doskonale placki smazyl. On byl w domu specjalista od plackow. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 11:36 hehe, uderz w stol, a Maryska sie odezwie:))) Z Toba przynajmniej mozna zawsze pogadac, podczas kiedy reszta toiwarzystwa sie leni:)))) A wracajac do plackow: i tu sie obyczaje kulinarne zmienily: podczas gdy dawnie smazylo sie na smalcu, to teraz nie wyobrazam sobie innych jak na oliwie. Byla kiedys u mnie kolezanka z Berlina i zamarzyly jej sie wlasnie placki. Ale jak zaczelam smazyc to jej sie buzia wyciagnela, bo lubi ciagle jeszcze na smalcu!! No i ja nie lubie jak Niemcy z musem jablkowym, tylko - podobno ukrainska metoda - z kwasna smietana. Pisze ze ukrainskie, bo w mojej mlodosci mielismy znajomego Ukrainca ktory tak jadal i jak je wtedy tak poznalam, to do dzis tak jadam. A we wczesnym dziecinstwie, jak mielismy jeszcze w kuchni piec weglowy, to pyszne byly smazone bez tluszczu, bezposrednio na plycie! Ciekawe czy by mi teraz takie smakowaly? Ba! Ale gdzie znajdziesz dzisiaj taki piec jeszcze??? A do Mhm jak najserdeczniej zaprasza, Mario!!!! Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 11:48 Ewa, u mnie w domu placki zawsze smazylo sie tylko na oleju, nigdy na smalcu. I jadlo sie najwyzej z cukrem, jak kto chcial, ale ja najbardziej lubie bez niczego, zadnych musow jablkowych, zadnych smietan. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 12:36 U nas się placki zawsze jadło ze śmietaną, solą i pieprzem, nigdy na słodko. :-) Czasem były dodatkiem do mięs w sosie, wtedy bez śmietany. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 12:45 Ja lubie placki prosto z patelni, gorace i chrupiace. Kazdy dodatek na placki odbiera im chrupkosc. Mowi sie "chrupkosc"? Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 12:49 Chyba się mówi. :-))) Zależy, jak je podasz i jak długo mają kontakt z dodatkiem. Umiem zrobić tak, że są i z dodatkiem, i chrupkie. :-) Odpowiedz Link
ewa553 a swoja droga: sobota! 22.09.12, 13:06 Moje placki sa tez chrupkie, nie smaruje ich przeciez smietana, tylko dopieram ja jak musztarde do kielbasek:)))) Nie-chrupkim plackom mowie stanowcze nie! Jutus, nie chodzi mi o siwe wlosy, bo przeciez od tego jest farba. Ale kiedys konczy sie czas kiedy kobieta korzystnie wyglada w rozwianym dlugim wlosie i wtedy musi albo obcinac albo upinac. O to mi chodzilo. Nie wiem dokladnie kiedy taki moment nadchodzi, czy z piecdziesiatka czy pozniej, to zalezy od typu kobiety. Ale to cos sie po prostu wyczuwa. Ktoregos dnia spojrzysz w lustro i powiesz o! chyba czas cos zmienic. I wtedy mnie zawiadomisz co zadecydowalas:)) Bo ja widze osobiscie Twoje sliczne wlosy kunsztownie upiete ale tak, aby wygladaly na upiete od niechcenia, jezeli rozumiesz co mam na mysli:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: a swoja droga: sobota! 22.09.12, 13:23 A, to musiałabym się wybrać na jakiś kurs kunsztownego upinania ;-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 12:34 Też nie masz co robić Basiu, tylko mnie guglować po necie? ;-) Za komplement dziękuję, teraz mam trochę ciemniejszy kolor i są dłuższe, a jak się będę nosić jak posiwieję, to się zobaczy. :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-) --- UFFFFF......... 22.09.12, 00:17 o takie cos www.ebay.com/itm/Waring-FP25-Commercial-Food-Processor-2-1-2-qt-1-HP-Batch-Bowl-Large-Fe-/230833656343?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item35bec21217 kolko najbardziej z lewej Odpowiedz Link
ewa553 niedziela!!!! 23.09.12, 08:37 cholernie swiezy poranek: 10 stopni, brrrr! Jutka spi i to podwojnie, bo zapomniala otworzyc nowe pierduly. Nie bede wiec dalej pisala, zmykam na wycieczke, a do wieczora juz pewnie pobudzicie sie. albo nie?? Odpowiedz Link
jutka1 Re: niedziela!!!! 23.09.12, 13:00 A Basia znowu nie doczytała, że jestem w podróży. Już idę otworzyć następne pierdulum Odpowiedz Link