chris-joe
29.10.12, 03:06
Wlasnie wrocilismy z Kuby. Wczasowisko bylo dokladnie na trasie huraganu Sandy. W srode w nocy przetoczyl sie po nas. W czwartek rano wypelzalismy z dziur, by oszacowac zniszczenia i pomoc obsludze w ich usuwaniu... Do naszego wyjazdu hotel przypominal raczej oboz uchodzcow. Santiago w fatalnym stanie, najblizsze nam miasteczko Banes niemal zmiecione.
Dopiero teraz sie dowiaduje, ze nasze Wschodnie Wybrzeze sie gotuje na spotkanie z Sandy. Jakies szalone ewakuacje w NYC. Czyli i do nas najpewniej dotrze. A myslalem, ze z Sandy juz sie pozegnalem...