chris-joe
31.10.12, 18:36
Na Kubie (procz Chris) zaprzyjaznilismy sie z pewnym Niemcem z Ontario. Bardzo przyjemny starszy pan, ciekawe historie. Berlin opuscil w 1956 bodajze, bedac mlodziencem, by udac sie statkiem z Hamburga do Kanady.
Facet nie jest komputerowy, wiec w zamecie pohuraganowym napisalismy mu na karteczce nasz adres, telefon itp. Gdy sie zegnalismy w pospiechu (spozniony w biegu wsiadal do autokaru jadacego na lotnisko) wyznal, ze nie wie, gdzie podzial ten karteluszek, na napisanie nowego nie bylo juz czasu. Podal nam swoje nazwisko, by go wyszukac (jesli karteluszka nie znajdzie). Nazwisko brzmi (pisze fonetycznie): Ajkelman, ale moze byc Ikelman, jesli wymawial je z angielska. W internetowej ksiazce telefonicznej szukalem tego nazwiska w roznych wariantach ortograficznych, lecz to nie daje rezultatu. Moze macie propozycje, jak nazwisko nalezy pisac?