jutka1 31.12.12, 09:44 Dziękuję za wczorajszą cierpliwość, i otwieram. :-) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku :-/ 31.12.12, 10:15 No to pięknie. Mam 38 stopni gorączki, dreszcze, pół nocy nie spałam, KJAP. Odwołałam wyjazd na sylwestra, muszę się kurować w domu. A tu po lodówce halny hula, jasny gwint... Do kitu. Odpowiedz Link
morsa Re: Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku :-/ 31.12.12, 11:36 Oj, wspolczuje Ci bardzo:-((( Kuruj sie. Odpowiedz Link
ewa553 i jeszcze sobie mysle: 31.12.12, 11:46 moze to jednak nie kominek winien Twoim chorobom?? A ja mam powod do radosci: godzine temu panowie przywiezli nowa maszyne i podlaczyli i juz leci pierwsza partia prania. Mam drobny problem, bo jak sie schylam to mi sie robi slabo i ciemno przed oczyma, ale uwazam zeby sie w takiej pozycji czegokolwiej trzymac. Powod do radosci podwojny, bo maszyna ma rowniez krociutki program na 15 minut! To rewelacja, bede znowu oszczedzac prad, ktory od jutra znow podrozal dotkliwie. A sa rzeczy takie jak np. rzeczy po godzinnej gimnastyce lub tepe, ktore tak naprawde nie sa brudne, tylko nieswieze. super. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku :-/ 31.12.12, 11:43 a to masz jak ja w Swieta. Tez sie rozchorowalam i az mi chleba zabraklo:(((( Dobrze ze masz rodzine w poblizu. Ja mam cholerne opory z proszeniem znajomych, nawet psipsiolek o jakies przyslugi. Musze sobie znalezc kogos w poblizu, kto za pieniadze bedzie mnie ratowal w potrzebie. Moja siostra ma fajnie, cieciowa w tym samym domu jest usluzna. u mnie ciecia nie ma:(((( I przepraszam, ze stzracilam cierpliwosc na poprzednim watku! Pisalysmy rownoczesnie... Odpowiedz Link
maria421 Re: Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku :-/ 31.12.12, 12:24 Jutka, wypije dzisiaj za Twoje zdrowie. Uff, troche musze sobie odpoczac od kuchni.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 12:42 no popacz pani, myslalam, ze dzis sie mowi do siego roku, a jutro szczesliwego nowego, a tu niespodzianka. Niemcy dzis zycza "Guten Rutsch!", czyli dobrego przeslizgniecia sie (do nowego roku), a dopiero jutro-itd. Mnie sie to podoba. A jakie sa obyczaje w Waszych krajach? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 14:12 Ha! Tutaj wszelkie potencjalnie ekscytujące możliwości spędzenia Sylwestra się nagle zamieniły w wielkie zero, bo wygląda na to, że większość się nagle i zdradziecko pochorowała! A mnie wsobniak dobadł, nawet do kumpeli na wspólne oglądanie filmów mi się nie chce pójść. Jezu, jak to jest dobrze, być na tyle starą gropą aby móc sobie bezkarnie pozwolić na wyrwanie się spod terroru "szampańskiej zabawy" w Sylwestra. Ja tam qva, zawsze nie lubiłam jak mi kto nakazuje się bawić szampańsko, to jak ten facet co mu pijak przez okno narzucał rytm bzykania, taki kawał był. No się po prostu nie da. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 17:15 Podpisuję się rencyma i nogoma. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 17:51 Nosz kurcze, a kto mnie wczoraj pouczal jak powienien Sylwester wygladac, czyli z poduszka w wannie, pozwijanymi dywanami i pochowanymi krysztalami? :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 20:11 zdecydowanie cieplej, wciaz na minusie, ale juz jednocyfrowo zwaly sniegu wciaz w okolicach, boczne uliczki pokryte brunatnym kopnym powyzej kostki, porozjedzane dokumentnie nie wiem ilu gosci dzis mam miec 4-8 Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 22:42 Tu bedzie swiety spokoj a deux :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 31.12.12, 23:31 Marysiu, sam fakt, że wiem jak inni powinni spędzać Sylwestra, mnie nie obliguje to spędzania go takoż :)))) To jakby księdzu się zabronić wypowiadać w kwestii stanu małżeńskiego i wychowywania dziatek. Kris, a deux znaczy z kotem. A Braza co? Cak cak i pod wyroście skitrali? Czy cytując sprzątaczkę kumpeli "poszedł w cug"? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 00:41 Za oknami gawiedź puszcza głośne bąki w postaci fajerwerków, wioskowe psy dupami szczekają, gawrony zawracają, a w kominie duje wietrzysko. Słychać też skowyt pijanych osobników płci męskiej. Płeć żeńska chichocze. Sylwester na wsi to nie karnawał w Rio, hahaha. :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 00:55 Wiec se wyobraz, jutka, zesmy sie z wanna kregiem zebrali u twego chorego loza i cie pyskowka knajacka zabawiamy :) A z tymi babami i chlopami bedzie jutro swiety spokoj, bo sie ze stogow toto nie wygrzebie do poznego popoludnia. Po pansku miarkuj ;))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 01:36 Toż miarkuję po pańsku! :-) Niech się dziatwa wybawi, o mi tam. :-) A wizja Wanny i Ciebie u mego łoża boleści... bezcenna! :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 09:13 Sylwester sie udal lepiej niz myslalam, bylo wesolo, byly tance i swawole. Poszlam do lozka o 3.30 i oczywiscie nie moglam zasnac ze zmeczenia, teraz juz jestem po prysznicu i po kawie i zabieram sie za usuwanie resztek sladow imprezy. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 10:25 a ja wczoraj po raznpierwszy od wielu, wielu lat spedzilam sylwestra poza domem. Najpierw byl przepiekny koncert, a nastepnie poszlismy sie napic do mieszkajacej w tej dzielnicy Dany. Mlody tez byl. Jedlismy, pilismy chrancuskiego szampana i...grali w Romy Cup. Do domu wracalam o 1-szej w nocy. I to byl prosze panstwa horror. Musialam przejechac przez kilka skrzyzowan i dwa wielgasne place, a to wspaniale miejsca dla gawiedzi strzelajacej. Az strach bylo jechac, az strach obejrzec dzis auto w swietle dziennym, ile "zabek" mnie trafilo. Trzeba bylo jechac slimaczo, uwazajac zeby nie wjechac na cos palacego sie lub wybuchajacego. A! Jeszcze przez most przejezdzalam. Wszedzie doslownie tysiace ludzi, nie wiedzialam ze tak dlugo zakie tlumy na kazdy skrzyzowaniu nawet robia raban. Gdybym to wiedziala, zostalabym tam na noc. Choc pod domem tez sie dzialo, a Dana nie ma garazu:(((( Od przyszlego roku wiem, ze w dalszym ciagu bede pielegnowac moje sylwestry z kotami i dobrym filmem. Nota bene jestem w trakcie ogladania po raz drugi Mad Mena'a, bo w czwartem ma mi Amazon przyslac piaty sezon. Wreszcie jest w sprzedazy. Mam nadzieje, ze dalej potpczy sie tak, ze maz Joan zginie w Wietnamie, a ona bedzie wspolne dzieciatko wychowywach z Rogerem, ktory swoja mloda zone przejrzy i ja wykopie. Nie wazcie sie mowic mi, czy tak bedzie, czy nie!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 10:49 A mnie się od kilku lat marzą święta i sylwester na Bergamutach. Nie wiem, czy uda mi się zrealizować, ale jakie ładne marzenie! :-) Dzisiaj ciąg dalszy wygrzewania się w domu. Zaczęłam zażywać leki, bo już mnie qrvica bierze. Pardon. Tak a propos, to pół Polski jest chora. Jakaś wirusowa franca czyni spustoszenia, a wiele przypadków to wirusowe zapalenie płuc, objawiające się początkowo jak lekka grypa. KJAP. Pinkolę, nigdzie nie wychodzę. Jutro też postaram się zgwałcić przyjaciół, żeby do mnie przyjechali, a nie ja do nich. Nie mam sił na włóczenie się po świecie zewnętrznym. Mam dziś ze dwa prania/suszenia, poodkurzam, zrobię następną porcję konfitury z pigwowca. Wersja z cynamonem, imbirem i chilli okazała się być wielce zacna. Jedyny problem: zaczyna mi już brakować małych słoików. Hmmm. A w temacie noworocznym, to tak mi się coś widzi, że 2013 będzie bardzo, ale to baaardzo, dobrym rokiem. :-) I tym optymistycznym akcentem... Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 11:35 Powrotu do zdrowia zycze rychlego wszystkim roznymi dolegliwosciami naruszonym. U mnie zdecydowanie inaczej niz do tej pory. Jestesmy zmeczeni fizycznie pod koniec dnia ale rodocha ogromna. Tniemy i wywozimy zielska, bo musimy oczyscic czesc aby dostac sie do zbiornikow z woda. Te musza przejsc pilny remont generalny, razem z przegladem dachu. Chalupa jest w terenie pol-wiejskim, co oznacza, ze cala woda i szambo jest na terenie posiadlosci bez podlaczenia do miasta. Zbiornik glowny jest pod domem a 4 dodatkowe do rementu, ale nie mam zamiaru oszczedzac wody. Wanna jest wiec na full, zmywarka, pralka, pranie itp. Zalaczam zdjecia z widokami z domu i z tarasu. Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 12:07 Łomatko, jak pięknie! Patrząc na zdjęcia rozumiem wybór miejsca. Gratulacje! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 12:30 piekby widok z okna! A wiec jednak nie biurko w kieleckim:))) Czy ogrod za domem jest tez zboczem, czy wyrownany jakos? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 15:11 Wow! Ale okna! Ale widok! Niesamowite :))) Gratuluję wyboru :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Oficjalnie 01.01.13, 15:20 Ogłaszam oficjalnie, to był Sylwester absolutnie chujowy. Totalnie, kompletnie, bez dwóch zdań. Najpierw, tak jak pisałam, zesrały się obiecujące możliwości. Więc się psychicznie nastawiłam że siedzę sama w domu, lecz gdzieś tam pielęgnując jednak nadzieję, na cudowny deus ex machina nagłej możliwości. Rano się już obudziłam w gównianym jednak humorze, i nawet mi się do sklepu po aprowizacje pójść nie chciało, i pewnie bym nie poszła gdyby mój organizm z niejasnych powodów nie zażądał nagle kartonu soku pomidorowego. Ki fiute? Całe lato świeżych z pola pomidorów, malinowych, byczych serc, i różnych innych, nie chciał żreć, co kupiłam to musiałam wyrzucić, a teraz nagle karton soku. No dobra, poszłam. W sklepie mi się zaczęło kręcić w głowie i mglić (aha, pomyślałam, Matriks miał rację, vide mój sen o Matriksie, który zaraz opiszę na Snulum). cd. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oficjalnie 01.01.13, 16:02 Nopaczpani, jak to nam Matrixy potrafią namącić. Sorry, Mon. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 15:28 (Z wielka ochota bym sie wannie do gardla rzucil, ale chyba w tym momencie nie wyjdzie.) Kan, cuda najnormalniejsze, zen w poetencji i pelny odjazd! Wielkie mniam-mniam. No, oczywiscie wielka szkoda, ze bezbosredniej kolejki na Giewont nie ma, moglas sie nieco bardziej postarac, ale sie nie postaralas jak widac. Szkoda wielka ;))) Congrats, babe :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 15:36 juz kan wie, dlaczego kolejki nie chcial. siedzi na tej swojej gorze, kamien duzy zamienia dlutkiem w tablice i czeka na swojego Mojzesza... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kan, gdzie teraz jesteście? 04.01.13, 09:53 kan_z_oz napisała: > Powrotu do zdrowia zycze rychlego wszystkim roznymi dolegliwosciami naruszonym. > U mnie zdecydowanie inaczej niz do tej pory. Jestesmy zmeczeni fizycznie pod ko > niec dnia ale rodocha ogromna. Tniemy i wywozimy zielska, bo musimy oczyscic cz > esc aby dostac sie do zbiornikow z woda. Te musza przejsc pilny remont generaln > y, razem z przegladem dachu. > > Chalupa jest w terenie pol-wiejskim, co oznacza, ze cala woda i szambo jest na > terenie posiadlosci bez podlaczenia do miasta. Zbiornik glowny jest pod domem a > 4 dodatkowe do rementu, ale nie mam zamiaru oszczedzac wody. Wanna jest wiec n > a full, zmywarka, pralka, pranie itp. O jak pięknie! Niesamowity widok, mieszkanie na górce to jest to. Poznaję meble i dekoracje domu ;o) Gdzie jesteście - w okolicy Sunshine Coast czy aż w tropikach na Atherton Tablelands? Macie radochę urządzając sie na nowo, serdecznie zazdroszczę. To jeden z powodów dla których zawsze lubiłam przeprowadzki! Kto wie, może wcześniej niz myślałam skończę w Górach Błękitnych - tylko po to, żeby się na nowo za brać za planowanie, ustawianie, budowanie... Życzę powodzenia w odkopywaniu zbiorników - będą potrzebne jako że Australia weszła w cykl La Nino. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Kan, gdzie teraz jesteście? 04.01.13, 12:23 Luizo - jestesmy w Hinterland na wysokosci Sunshine Coast. Tropiki zostawimy na wypady wakacyjne. No ja sie ciesze, ze sie w koncu zdecydowalismy bo zbieralismy sie do przeprowadzki jak 'sujki za morze' (sojki?) Jestem zdziwiona jak ta zmiana juz korzystnie na nas wplynela, chociaz mieszkanie w Sydney zawsze sobie bardzo cenilam uwazalam ze nam wyjatkowo nam pasuje...haha Pa Kan Odpowiedz Link
ewa553 a mnie sie dzisiaj snilo, 01.01.13, 15:43 ze bylam z grupa wedrowniczek nad Adriatykiem i chcialysmy dojsc do Bratusa. One poszly jak zwykle lasem, bo im sie po kamieniach nie chcialo skakac, a ja z moim ciezkim kotkiem w ramionach (lekko zawiniety w niebieski ulubiony kocyk) szlam brzegiem., I bylo pieknie, ale im blizej Bratusa tym bardziej nie martwila ogromna ilosc wybudowanych domow i pomyslalam, ze musze zadzwonic do Janusza (tez milosnik Bratusa, ale nie rozmawiamy od 10 lat). No i jak doszlam do wsi, to kotek chcial pohasac, na co ja pozwolilam. A zu nagle kotek leci w powietrzu kopniety przez dwie swinie (naprawde), ktore byly schowany pod skrzynka. I upadl moj kotek, mial zlamany kark, ale jeszcze oddychal i nie wiedzialam co z nim zrobic, wiec tylko tulilam, strasznie rotpaczalam, az sie obudzilam. I jedyny wniosek ktory mi na mysl przychodzi to to, ze jakas swinia (tym razem ludzka) chce cos mojemu kotkowi zrobic. Wiec jestem czujna i na wszelki wypadek nikogo juz do mieszkania nie wpuszcze. Odpowiedz Link
ewa553 sorry, 01.01.13, 15:44 moe wiem jak sie to stalo, ale przeczytalam sen Dorotki i zaczelam pisac. Skad sie to na pierdulach wzielo to nie wiem. Widocznie ta swinia z Bratusa rowniez mnie chce zrobic wirtualna krzywde! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 15:47 Nam tu wszystko wlasciwie poszlo po mysli. Kazden mial nienajlepszy dzien w robocie, zeszlim sie dosc pozno, po trunki sie wybralim na 5 przed 12, polnoc odbebnilim, moc telefonow od serca na trzech kontynentach zalatwilim, poborsuczyc sie poborsuczylim i w barlog padlim. Negatyw dosc negatywny taki jednak zaistnial, ze Braz dosc wczesnie dzis do pracy zmierzal, a z nim powstalem i ja. I teraz przez chwile krotka tkwie, jak nie przymierzajac. I chwile te komuz poswiecam? No komuz jak nie niniejszym a szanownie zebranym! By doniesc mianowicie ze... ze wlasciwie nic. I tyle. Acha, wrzuce cos na sluchowisko, Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 01.01.13, 16:00 Have I told you lately that I love you? :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Oficjalnie II 01.01.13, 16:01 Drugi raz mnie już wpis ten zeżera! Psiakrew! Co się wyprawia? I czemu mi się Kris chce rzucać do gardła? Wróciłam więc ze sklepu, organizm wchłonął sok (cały, cały!) po czym co pięć minut postanowił szczać co doprowadziło do wyjścia papier toaletowy. Kurwa! Nienawidzę jak mi się kończy papier bo mi to przypomina komunę, w nerwowość wtedy popadam. Popadłam więc w nerwowość, ale się miałam nadzieję wyżyć na petardnikach wrzeszcząc nań z tarasu, że im powyrywam nogi z dupy wraz z flakami jak onegdaj sąsiad na pijaka co z krzaków obwieszczał o 3 rano światu że "teraz jest wojna, kto handluje ten żyje". I tutaj, naprawdę zaczyna być bardzo niepokojąco i dziwnie, bo żadnych petardników nie było! Nic, cisza blada i biała, jak Syberyjska zima, tylko z oddali fajerwerki na Placu Konstytucji widać. No to się złamałam i zadzwoniłam do Pytona i mu się wycharchałam w rękaw, że chujnia, że dupnia, że nawet fajerwerkami nie grzmoncą, nikt, nic... Potem wysłałam do ulubionych ludzi sms z życzeniami, i nikt mi nie odpowiedział, nie mówiąc już nawet o tym, żeby mi kto sam z siebie wysłał co. cdn. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oficjalnie II 01.01.13, 17:01 Niom. To kaszanka. :-/ A tak na marginesie, to nie uważasz, że czas może się w Witkacego zabawić? Uaktualnić listę etcetera? (pis. zam.) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Oficjalnie II 01.01.13, 17:07 Aktualizuję, aktualizuję właśnie, i epifanie różniste mam stam i abarot. Hehehe. Ale to jeszcze nie jest koniec, zaraz będzie część trzecia jeszcze. Sory ludzie, że Wam szczam na paradę, no ale nie może tak być, że wszyscy mają szampańską zabawę lub kameralne szczęśliwe tetatet. Jak Marysia co szalała do rana, albo Kris się myziający z kotem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oficjalnie II 01.01.13, 18:17 Yo! Cock-teaser you! Gdzie część III??? I nikomu na nic nie szczasz. :-D Przeczytaj jeszcze raz opis mojego wczorajszego wioskowego wieczoru, od razu Ci się lepiej zrobi, hehehe. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Oficjalnie III i kurtyna 01.01.13, 19:46 Oj czytałam i to był hajlajt mojego poranka :)))) Ano, tyle, że obrażona na świat poszłam spać, i w nocy miałam koszmar senny z buczeniem. To znaczy, ja buczałam. Bo byłam pewna, że odbiła mi szajba. Pierwszy raz w życiu, taka obawa mi się pojawiła, a zawsze sądziłam że strach przed szajbą i obawa, że odbija to chyba jest najgorsza rzecz w życiu. No i tyle, rano się też obudziłam w podłym humorze oraz w pretensjach. Ale chyba już się wyczerpałam w tym temacie. Przynajmniej chwilowo. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oficjalnie III i kurtyna 01.01.13, 20:23 No to lekki hardcore, Stokrociu. Zupełnie nie w aproposie: znasz/lubisz niejaką Magdalenę Różczkę? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Oficjalnie III i kurtyna 01.01.13, 21:35 Nie znam, ale kojarzę. Aktorka młoda polska. Wygląda przyjemnie, poza tym nie mam zdania, aco ??? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oficjalnie III i kurtyna 01.01.13, 21:41 A do Cię podobna jest. Tylko Ty ładniejsza. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Oficjalnie III i kurtyna 01.01.13, 21:56 Oj cóż Ty Pytko :))) Jak miło :) Bo się zawstydzę... Odpowiedz Link
iwannabesedated Z innej beki... 01.01.13, 22:56 Mój organizm słuchajcie, wpadł w jakiś szał! Otóż po spożyciu tego kartonu soku z pomidorów, dzisiaj zażądał pasty z sosem pomodoro i zeżarł cały ten sos, który zwykle starcza na jakieś co najmniej dwie lub trzy porcje! Co to będzie? Wyczytałam, że pomidory w przetworze zawierają likopen zapobiegający rakowi ... prostaty! HAHAHA, ki, za przeproszeniem..... fiute! A może to o potas chodzi? Byle rozwolnienia nie dostać, bo tego papieru nie ma. Anyway, czytałam ostatnio gdzieś, że pobieżny przegląd apteczki doprowadził przeglądacza do konstatacji, że główne dążenia ludzi to żeby się uspokoić i żeby się nie zes... Kto to napisał? Nie pamiętam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Z innej beki... 01.01.13, 23:13 A wiesz, że to musi być coś w gwiazdach chyba. Mój organizmus domaga się na zmianę słonego i słodkiego ( a ja nie lubię słodyczy!!!). Masakra jakaś, doprawdy. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Z innej beki... 01.01.13, 23:24 Honey roasted almonds! Słone i słodkie! No ale to na przemian ma być.... Psiakrew. Acha, i jeszcze sok z całej cytryny zaorydnował wycisnąć i wypił. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Z innej beki... 01.01.13, 23:57 O matko. Sok z całej cytryny wypił?? Nieźle... :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: Z innej beki... 02.01.13, 00:56 sok z cytryny bardziej rozumiem, niz slonoslodkie cytryne w mojej rodzinie sie obiera i zjada jak np pomaranczke Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Z innej innej beki... 02.01.13, 13:58 nie nadazam za wpisami - pierdolone muchy oraz strefy czasowe - oczywiscie na widoki zaproszone sa wszystkie dwu-somy i trzy oraz pojedyncze. Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: Z innej beki... 03.01.13, 20:57 Apdejt. Na kolację zjadłam śledzia. Po godzinie wzięło mnie na słodkie. Lody waniliowo-krówkowe posypałam suszona żurawiną. Zjadłam już dwie porcje. Masakra, powiadam Wam. :-/ Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 02.01.13, 11:23 Rozebralam choinke, pochowalam wszystkie inne dekoracje swiateczne, zycie wraca do normalnego, codziennego trybu. I do codziennej diety bez ciast, czekoladek i tym podobnych swinstw :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 02.01.13, 13:23 A ja swoją jeszcze potrzymam. Dopiero w Wigilię ubierałam, nie nacieszyłam się jeszcze. Natomiast krajobraz za oknem bynajmniej niezimowy. Przedświąteczny śnieg zniknął jakby go nigdy nie było, wygląda marcowo. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 02.01.13, 17:57 Też trzymam choinkę do samego wyjazdu, bo też nacieszyć się chcę. :-) Dziwny dzień dzisiaj. Najpierw sen, to na snulum opiszę; potem jakieś przedziwne maile odebrałam i musiałam dzwonić do FR i wyjaśniać biurokracji, że nie jestem wielbłądem (a z fiskusem, jak wiadomo, trza z czacOnkiem...); potem wycierałam kurze w sypialni i likwidowałam mega-kupę przeczytanych, pokrytych kurzem książek ze stolika nocnego, i w jednej sekundzie, którą to sekundę zauważyłam/uchwyciłam, przeszły mi bóle nadgarstków. Następnie odnosiłam powyższe książki do gabinetu i zdarzyło się coś, co opiszę w biurze rzeczy znalezionych. Po czym stwierdziłam, że chyba będzie tych dziwności na dzisiaj, i zaczęłam szykować strawę dla gości. Co też niniejszym kontynuuję, strawa się grzeje w kuchni, goście będą za pół godziny, no to idę do biura rzeczy znalezionych i na snulum. KJAP... Odpowiedz Link
jutka1 PiEs...Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-) 02.01.13, 17:59 Nie wspominając, że dwa razy dzisiaj pomyślałam o jakiejś piosence i po kilkunastu sekundach radio mi właśnie te piosenki zapodało. KJAP... Odpowiedz Link
iwannabesedated PiEs...Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :- 02.01.13, 18:37 Tutaj chwilowo dziwactwa się uspokoiły, poszedł więc Matriks do sklepu po papier toaletowy i aprowizacje. Najpierw wstąpił do sklepiku elektrycznego bowiem w wyniku ekscesów energetycznych pierdolnęła żarówka. W sklepie elektrycznym ze zdumieniem się przeniósł 40 lat wstecz za pomocą zestawu" dostępnych w sprzedaży za, bagatela, 69 złotych polskich. W sklepie spożywczym organizm zażądał kolejnego kartonu soku pomidorowego, piwa Łomża, bułki z serem żółtym, oraz, uwaga, chipsów ziemniaczanych! I to jest naprawdę dziwna dziwność bo od lat stu nie kupuję ani nie spożywam ani nie zażywam junk-fudów tego typu. No ale trudno. Kupiłam, zjadł. Popijając sokiem. I tyle. Aha, pypeć koło nosa "Pani z Pypciem" co siedzi na kasie, się przeniósł ze strony lewej na prawą. No ale w świetle przemieszczeń całokształtu system co zmienia program, czyteż odwrotnie, drobne wędrówki pypcia są chyba nic nie znaczącym detalem. Odpowiedz Link
roseanne PiEs...Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :- 02.01.13, 20:35 cos Ty Wanna wyrabiala? te ciagoty do pomidorow i chrupek ziembiacznych mozna by tlumaczyc nie wiem, biegiem maratonskim i calkowitym odsoleniem bo rzeczywidcie potas, potas, potas i sol jakie sliczne lampeczki- wieki takich nie widzialam choinka nadal jest, na wysokosc koty nie ma juz ozdob i polowy igiel- sierszczak zzera like there is no tomorrow zimno nadal trzyma, minus nascie kolejny dzien, z koncem tygodnia zapowiadaja jakiegos plusa Odpowiedz Link
iwannabesedated PiEs...Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :- 03.01.13, 01:22 Nie wiem... Ale chyba o ten potas chodzi, bo jeszcze kazał kupić banana i jabłko, oraz brokuły. Na fejsbuku się naśmiewają z Niemiec, że wprowadzili podatek od możliwości. Chodzi o telewizor. Nieważne czy masz, czy nie, masz bulić 18 EURO, od możliwości dostępu do mediów. HAHAHAHA Jedno mieszkanie, jedna opłata. I nie ma bata, ślepi, głusi, niekumaci, wszyscy muszą płacić. I szlus. Bardzo udatne. Zaraz ktoś powiedział, że od możliwości zarobienia, też się powinno. Na ten przykład Marysia lub Ewa dostają pisemko, aby zapłacić podatek od 2 000 000 EUR. Ale ja tyle nie zapłaciłam, broni się powiedzmy Ewa. No ale Pani mogła zarobić! Hahahaha. Bardzo to podoba się mnie. Odpowiedz Link
maria421 PiEs...Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :- 03.01.13, 09:57 To juz nawet na polskim FB sie nasmiewaja z niemieckiego bandyckiego GEZ? Dobrze, choc i tak nic to nie zmieni i teraz nawet osoba slepa i glucha bedzie musiala placic. To wlasciwie nie jest podatek tylko oplata za korzystanie z niemieckich panstwowych stacji RTV, wiec nawet ktos kto slucha i oglada tylko polskie czy tureckie stacje tez musi placic. Za mozliwosc :) Mnie bardziej niz GEZ boli to, ze za kazdy litr benzyny place panstwu 90 centow. Za co,sie pytam? Za co? Wczoraj triumfalnie oglosili, ze Obama uratowal budzet bo... podniosl podatki bogatym. Holland tez podniosl , ale na szczescie Francuzi maja konstytucje ktora ich broni przed takim rabunkiem socjalistycznych Robin Hoodow. A z kolei nasza Merkel zabawia sie w paserstwo i kupuje kradzione dane z bankow szwajcarskich gdzie niemieccy obywatele ulokowali swoje oszczednosci. Syf, mowie Wam , syf.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 03.01.13, 11:25 Trzeci dzień nowego roku a ja ciągle do tyłu. Właściwie nie zarejestrowałam jeszcze że to juz 2013. Córka wraca w przyszłym tygodniu po rocznej nieobecności - dziwnie będzie, tak się przyzwyczaiłam że w domu jest cicho i pusto. Poza tym jest gorące lato, co chwilę ponad 30 stopni. Co drugi dzień podlewam ogród. Fasola, cukinia i pomidory nieźle obrodziły, takoż buraczki no i zielenina wszelkiej maści. Aha, raportuję że na Sylwestra pojechałam na ulubioną plażę (po obejrzeniu fajerwerków o 9 wieczorem). Dopadłam ukochanego oceanicznego basenu: ... a tu niespodzianka! Ciemno, lampy wyłączone, w promieniu 500m żadnego człowieka, przypływ walił o krawędzie basenu a Księżyc wielki jak japońska latarnia wynurzał się z oceanu. Co miałam zrobić, rozebrałam się do skóry i pływałam z szerokim uśmiechem na twarzy ponad godzinę. Pierwszego stycznia wróciłam w to samo miejsce, ale w ciągu dnia i nie było tak nastrojowo - na szczęście tłocznie też nie... Pozdrawiam upalnie ;o) Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 03.01.13, 11:43 Piękny basen, Luizo. Trzydziestu stopni też bym z łóżka nie wyrzuciła. :-D Ja od wczoraj spurchlała jestem jakaś, nic mi się nie chce, czuję się chora i słaba. Kaszlę, kicham, skrzeczę, do kitu, powiadam Wam. :-/ Nigdzie dziś nie wychodzę. Zaraz tylko odbiorę dostawę oleju opałowego, skoczę na sekundę po mleko do sklepiku (poranna kawa była dzisiaj bez mleka, fuj), i na tym zakończę na dzisiaj kontakty ze światem zewnętrznym. KJAP. Ale mnie ścięło, kjap kjap kjap. :-( No nic. Już nie jojczę. Odpełzam kroczonc (cycat) pod pled autorstwa taty przyjaciółki. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 03.01.13, 11:46 moje przeziebienie zamiast odejsc, zmienia jak kameleon kolory. Teraz mam zajete zatoki:((( za dlugo sie to ciagnie, poza tym ten stan zapalny wymaga jednak czegos silniejszego jak srodki domowe. Probowalam wyludzic recepte, ale kazali mi sie pokazac u docjturki.... ide pod wieczor... shit Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 199 NOWOROCZNY :-))) 03.01.13, 11:48 w GW dzis tytul: "eWUS spaprali" co mnie rizsmieszylo, bo Ewus to mowil do mnie moj polski przelozony, co cala rodzine ogromnie bawilo. No i teraz mnie spaprali. Musze zadzwonic do siostry ze skarga:))) Odpowiedz Link
roseanne minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 15:07 zaczelismy intensywniej szukac ofert wakacji w tropikach Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 15:31 matematyk we mnie odpowiada: ja, ja dam wiecej: +6 stopni. Tropik? Musicie koniecznie z jednej ostatecznosci w druga uciekac? Zapraszam do Mannheim:))) Odpowiedz Link
roseanne Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 15:50 w europie bylismy w czasie wakacji i na pare lat wystarczy, ale dziekuje za zaproszenie:-) musi byc cieplo z mozliwoscia taplania sie w otwartej wodzie karaiby o tej porze roku spowija zima i temp pomiedzy18-28C, na plusie oczywiscie kuba stosunkowo tania i bez obywateli usa meksyk dosc zaprany jamajka niebezpieczna arruba poza mozliwosciami finansowymi hawaje za daleko Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 16:59 Hem, ten zaprany Meksyk mnie zastanawia. Znaczy, w sensie, zamroczony alkoholem? Tequili za dużo piją? No to może stanowić problem, to prawda. Tutaj duje wiatr, pada deszcz, pogoda obrzydliwa. Może to nie minus 20C, ale jest przenikliwy ziąb co tak do kości schładza człeka. Ja się już na szczęście lepiej czuję, bo wczoraj to już serio zacierpiałam na atak hipochondrycznej paniki, bowiem komuś na fejsie kot schodzi na niewydolność nerek i ja mam dokładnie takie objawy. Ale także samo są to objawy niedoboru potasu, więc możliwe że regularne nasączanie organizmu tym sokiem pomidorowym (notabene zaraz będę musiała pójść po następny karton), pomału zaczyna skutkować, bo dzisiaj już zdecydowanie mniej jestem senna i osłabiona. Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 18:06 w Iraku jest chyba goraco? I chyba placi sie samolot tylko w jedna strone... Odpowiedz Link
chris-joe Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 20:59 Pani Ewo, co pania gryzie, ze taka zgryzliwa sie pani zrobila ostatnimi czasy? No co je? ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 21:55 Panie Krzysiu, ja zgryzliwa??? Prosze o dowody. Cos pewnie zle zrozumiales. Ale sie nie dziwie: po tak szalonej nocy z dwoma kochasiami, to sie moze w glowie krecic:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 22:03 Dwa dosrywające wpisy w ciągu kilku dni to pewnie tylko te muchy w nosie, o których 100K pisała. Wszystko przez te choroby. Chyba zaraz pójdę i komuś doyebie między oczy i będę usprawiedliwiona. Hahahahaha :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 09:45 chyba jestem podla z natury, bo nie pamietam zadnego dosrywania:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 12:02 ewa553 napisała: > chyba jestem podla z natury, bo nie pamietam zadnego dosrywania:)))) ************** No to pozwolę sobie skopiować. Jeśli to nie było dosrywaniem (i oszczędzę sobie przymiotników, jakim), to nie wiem co jest. Na tym forum przynajmniej. I żeby to jeszcze było w ferworze jakiejś zaciekłej kłótni, czy coś, ale nie: tak sobie z głupia frant bez powodu. Dla własnej przyjemności? :-/ Re: O pierdułach Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 12:09 dziekuje Jutka za jeden przyklad (prosze o dalsze). Przyznaje, ze to ironia, wydawalo mi sie to dowcipne. Jesli odebralyscie to jako przysrywanie, to przepraszam niniejszym. PS czy naprawde nikogo tez zart nie rozsmieszyl? Odpowiedz Link
jutka1 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 12:34 Drugi przykład już wczoraj Chris i 100K przytoczyli: wpis o Iraku do Roseanne. Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 12:39 ten wpis byl cyniczny, ale przysrywanie?? Komu?? To dopisz do dosrywania zaproszenie R. do Mannheim: miasta nieatrakcyjnego, prowincji totalnej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 13:03 Ewa, jeśli trzy osoby z osobna odebrały ten wpis podobnie, to może warto, żebyś sie nad tym wpisem zastanowiła. Tak sobie na przykład wyobrażając rozmowę z kimś, kogo osobiście nie znasz, kto dzieli się towarzysko dylematem, dokąd pojechac, a Ty sru! Z Irakiem wyskakujesz i że bilet w jedna stronę. A skąd wiesz, czy np. Roseanne albo kto inny czytający kogoś w Iraku nie stracił? I co to w ogóle za dialog, w odpowiedzi na miłe i dość normalne pytanie, dokąd uciec od kanadyjskiej zimy? No proszę Cię. Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 13:31 ok, moj dowcip byl z serii czarnego humoru: ja lubie, ale akceptuje odmienne zdanie, wiec przepraszam, jesli kogos urazilam, nie taki mialam zamiar. Odpowiedz Link
roseanne Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 15:32 tak tez odebralam choc przyznam, ze sam temat iraku bywa kontrowersyjny, zwlaszcza w stanach, gdzie jak jutus wspomniala- nigdy nie wiadomo, czy ktos z rozmowcow nie stracil kogos tam na misji zupelnie z boku bylabym zachwycona mozliwoscia obejrzenia bram ktorych replika jest w muzeum pergamon :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 15:36 nie dostaliscie sie na zeszlorocznej podrozy do Berlina? Odpowiedz Link
roseanne Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 15:51 w pergamonie bylismy dwa razy, w zeszlym roku i prawie 10 lat temu muzeum sie troche pozmienialo przez ten czas bramy obejrzelismy, nie tylko zreszta, ale co na zywo to na zywo Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 16:01 zle zrozumialam, Rose. Myslalam ze o berlinski Pergamon chodzi:))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 21:31 O, bylo mordobicie, a raczej czochranie sie za wlosy, a mnie nie! Wiec sie juz w te pedy podlaczam. Mnie osobiscie a personalnie wkurza (choc to sprawy miedzy wami) przysrywanie kanowi nieustanne. I to za to, ze ona, czyli ten kan, spirytualnie sie upaja, plodzi teksty o tych spirytualiach, drukuje, gada o tym itepe. I obrywa zwykle od pan, ktore wlasnie z bogobojnosci na forumie slyna. O co chodzi?! Nawet ja, ateusz plugawy, KK tak nie przysrywam bezinteresownie, jak one temu nieszczesnemu kanowi za jej spirytualne uniesienia. Teksty kana o spirytuliach najczesciej przelatuje ledwo wzrokiem, bo co mnie do tego, jednak szacun mam dla niej za to, ze w swych poszukiwaniach brzmi ona autentycznie. I ona, i ewka i maria, wychowaly sie w tej samej religii, jednak to kan wlasnie zadal sobie trud, by poglady wpojone od dziecka zrewidowac; zdobyl sie na odwage, by je odrzucic; podjal robote, by na swoj wlasny sposob sobie je przebudowac. Za co od naszych tradycyjnie religijnych towarzyszek zbiera same ciegi ad personam. Troche do dupy, nie? Odpowiedz Link
maria421 Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 21:57 Chris, pozwol ze zacytuje Pazure i "zapytam kulturalnie- pogielo Cie"? Widzisz Ty tu jakis moj post do Kana? Przypominasz sobie jakis moj post "ad personam" do Kana na przestrzeni ostatniego roku lub wiecej? Odpowiedz Link
chris-joe Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 22:11 No jesli twierdzisz jak twierdzisz, to pelzam juz u stop. Przeczesywac historii forum naprawde nie mam ochoty. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 22:15 No dobra, to ja się przyłączę. TAPETA LUIZY JEST DO DUPY! HAHAHAA Odpowiedz Link
chris-joe Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 22:29 Luiza cala jest do dupy. Ty jestes do dupy. Maryska jest do dupy. Jedyny normalniak w tym motley crewie, to ja. Pogielo was! Odwalcie sie! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 22:44 A Pyton się obżarł lodami z żurawiną! I leży w kącie zamiast otworzyć 200-tne pierdulo. Odpowiedz Link
chris-joe Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 22:47 To sama otworz, jak musz guts. Ja nie mam... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: minus 20, kto da wiecej? 04.01.13, 22:55 No coś Ty??? Pogięło Cię (cycat do kwadratu)!!! W życiu. Smsa Mu wysłałam. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 21:56 No chora jest, zatoki zawalone, to i muchy w nosie. Może to kara boska za zgładzenie tych bzykających się much kilka dni temu? Odpowiedz Link
ewa553 Re: minus 20, kto da wiecej? 03.01.13, 22:00 popatrz, taka to bedzie mi te trupy do konca zycia wypominac! A apropos wychylen kulinarnych, to cos musi byc w powietrzu. I ja jadlam na wczesna kolacje matjasa z cebulka (jutro bedzie w smietanie), a nastepnie pol pudelka pralinek Milki:))) A teraz zegnam, ide ogladac dalej piaty sezon Mad Mena, ktory dzis nadbiegl. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ja dam zdecydowanie więcej: +32 04.01.13, 09:46 Ja dam zdecydowanie więcej: +32. Rose, zaprosiłabym Was do siebie, ale skoro Hawaje są dla Was za daleko to co dopiero AU. Jet lag też nielichy. Ale zastanówcie się - może kiedyś... roseanne napisała: > w europie bylismy w czasie wakacji i na pare lat wystarczy, ale dziekuje za zaproszenie:-) > > musi byc cieplo z mozliwoscia taplania sie w otwartej wodzie > karaiby o tej porze roku spowija zima i temp pomiedzy18-28C, na plusie oczywiscie > kuba stosunkowo tania i bez obywateli usa > meksyk dosc zaprany > jamajka niebezpieczna > arruba poza mozliwosciami finansowymi > hawaje za daleko Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
roseanne Re: Ja dam zdecydowanie więcej: +32 04.01.13, 15:55 jak sie juz uzbiera i kasy i wystarczajaco dlugiego urlopu to sie przypomnimy :-) australia jest dosc wysoko na liscie miejsc, ktore chcielibysmy zobaczyc Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 04.01.13, 08:53 No dobra, niby jestem na urlopie, ale w sumie TGIF. Ciężki, pochorowany tydzień, spędzony w większości w czterech ścianach. Kjap. Z tego wszystkiego zamówiłam prywatną wizytę domową lekarza. Nie chcę iść do żadnej przychodni, bo pomór panuje i jeszcze co nowego załapię. No, idę się doprowadzać do porządku. Przynajmniej mleko do kawy już dzisiaj mam. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: TGIF :-))) 04.01.13, 09:42 Chyba powinnaś zatytułować ten wpis KJAP TGIF ;) Widać potrzebowałaś posiedzieć cicho i spokojnie we własnych czterech kątach a może to ŻD stara się Ciebie zachęcić do pomieszkania? Klausowe oddawanie zgub tez może na to wskazywać. Choruj i kuruj się i ciesz się ŻD. Pozdrawiam z upalnego Sydney Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 04.01.13, 09:58 Trzeci dzien z kolei wstaje w nastroju pod tytulem "szukam kata na zdechniecie". I wiecej nie mam nic do napisania . Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 04.01.13, 11:04 No tak, czyli nasruj się pałęta po ludziach. Ja tam nie wiem, czy uporczywe nawroty chorób to zachęta dla Pytona do pomieszkania - jakoś mało przekonywujące mnie się to wydaje. No ale może ja się nie znam. W ogóle się zastanawiam, na co komu uporczywe nawroty czegokolwiek. Taka opryszczka. Prrrrt.... i nagle się człowiek budzi cały w syfach. Podatki, rachunki, ataki paranoi, łysienie plackowate, mnóstwo rzeczy. No nie wiem doprawdy po co, żeby docenić stan normalny, poza nawrotami? Jak to dobrze mieć fajną skórę, albo włosy wszędzie na głowie, albo jak łaskawy jest rząd, że raczy nam jeszcze zostawiać jakieś pieniądze do dyspozycji? Oznacza to iż człek umie docenić coś tylko poprzez kontrast in minus? Znaczy nie ceni włosów, dopóki je ma, zdrowia, fajnej skóry? W ogóle, że ma skórę, powiedzmy, palce, paznokcie? No, proszę Was, przecież to nonsens kompletny. Masz chodzić i się nonstop cieszyć, że masz paznokcie, kreskę na tyłku, że jest grawitacja i nie unosisz się jak ten balon nad ziemią, i możesz wziąć powiedzmy, prysznic, bo inaczej to byś się po prostu unosił w otoczeniu kropel wody, już nie mówiąc o znaczeniu grawitacji w odniesieniu do wydalania. U mnie dla odmiany jest dzisiaj hałas. Sama sobie pewnie jestem winna. Bo po nocy intensywnie myślałam o małym remoncie kuchni oraz większym łazienki. Znalazłam bowiem na necie fantastyczne tapety, które mnie tak zainspirowały, na dodatek Pytona, co mi sprytnie podsunął pomysł uzyskania większej przestrzeni na blacie roboczym w kuchni. No więc ewidentnie moje myśli przeniknęły do sąsiadów i nakłoniły ich już od samego rana do przypuszczenia dzikiego ataku na ściany z wiertarą. Ja pierdolę. Tyle, że nie intensyfikuje to mojego zadowolenia z panującej tutaj na codzień ciszy, bo ja tę ciszę i tak doceniam. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: TGIF :-))) 04.01.13, 11:50 Moze ZD probuje teraz Jutke metoda silowa, skoro po dobroci nie zdecydowala sie zostac? No ale moze ja sie nie znam ;o) Tapety, mowisz? Mnie tak napadlo trzy lata temu po pobycie w Skandynawii i udalo mi sie w koncu okazyjnie dopasc tapety Marimekko z motywem milorzebu, ktory uwielbiam (i milorzab, i motyw). Teraz czekam na jesien, bo przy temperaturach tkwiacych miedzy 30 a 40 nie da sie klasc tapet. Ach, sypialnia z widokiem na ogrod zrobiona w zielonych lisciach milorzebu na bialym tle, zas korytarz wejsciowy z czerwonymi liscmi na zielonym tle... Na razie w ramach terapii zastepczej posadzilam dwa milorzeby w ogrodzie gorskiego domku. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 04.01.13, 16:14 Hm, widząc rozwijającą się na forum dzisiaj tendencję, to powinnam powiedzmy, ni stąd ni z owąd przypieprzyć Luizie i na przykład powiedzieć, że tapeta obleśna :))) No bo co w końcu, jak napierdalanka na forumie, to nie ma to tamto. Wszyscy to wszyscy .... Ale się tak, słuchajcie, idiotycznie rozanieliłam, że na później sobie zostawiam te przyjemności. Bowiem na fali porannej wkurwieliny spowodowanej nagłym atakiem wiertacza, rzuciłam się szorować podłogę w kuchni, a potem się zabrałam za remanent, i o dziwo, znalazłam (znowu, znowu!) całą furę przeterminowanych przypraw, starych bułek tartych, mąk ziemniaczanych z ziemniaczanym wołkiem i w dziurawej torebce, no i tak wywalam, wywalam, aż mnie naszła epifania. I w mojej kuchni którą uznałam zagospodarowaną optymalnie i nieprzestawialną, odkryłam sposób na idealny, wygodny siedzisko-kącik kuchenny! Wstawiłam tam ławę co ni w cipę stała w sypialni (jednocześnie tworząc w sypialni hekatombę i armagedun, usuwając z ławy wszystko co tam się ukształtowało i rzucając to na łóżko, które obecnie wygląda jak sławne łóżko Królów w którym pewnego dnia, ku swemu zdumieniu gospodarze znaleźli rozrząd czyteż dyferencjał, tyle tam dobra na tym łóżku było), umościłam poduchą jedną pod plecy drugą pod dupę (zaburzając w sposób dramatyczny równowagę poduch w mieszkaniu, bo teraz jest zdecydowany deficyt), stół przysunęłam i zasiadłam! Natychmiast mnie naszła kolejna epifania, że przesunąwszy lodówkę w inne miejsce, co prawda zepsuję widok z korytarzu na kuchnię. Bo teraz jest widok wprost na okno. A tak, to będzie na bok lodówki. Ale za to uzyskam dodatkowe miejsce gdzie mogę wstawić zmywarkę! No i na tę zmywarkę - dodatkowy kawałek blatu! Ach! Rozkoszność! Zaiste miał rację Matriks, twierdząc że program przekształca system. Co więcej, przestrzeń też przekształca! Hahaha! Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 04.01.13, 16:57 Nopaczpani! :-))) Coś w tym jest, że remanent w starych przyprawach, sosach etc. prowadzić może do podobnych epifanii... Ja w okolicach świąt (już sama nie wiem, kiedy, bo mi się przez to choróbsko wszystko zlało w jedno) zrobiłam taki remanent, i od wywalania żółtolinowych fasolek soi i innych kilkuletnich przypraw/sosów etc. poprowadziła mnie prosta droga do racjonalizacji kuchennej przestrzeni. Półka narożna poszła won, półka we wsiowo-prowansalskim stylu przyszła z dołu na górę, i zrobiło się tak jakoś... przestrzenniej, i lepiej, i przyjaźniej człekowi. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 04.01.13, 18:27 swietny pomysl, Dorotko. Kuchnia jest nieslychanie przytulnym miejscem. A bok lodowki daj pomalowac disajnerowi domu z fejsbuka:)))) Albo daj bardzo realistycznie namalowac na niej polke pelna ksiazek. Efekt murowany. Albo oklej lustrem: przestrzen kuchni powiekszy sie optycznie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 04.01.13, 18:47 O tototo. :-) Albo okno se walnij na boku lodówki. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 04.01.13, 19:42 Genau! Okno z widokiem! A widok mozesz co jakis czas zmieniac. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 04.01.13, 21:01 Oj dziewczyny.... Muszę się przyznać. Ups! I did it! PRZEŻARŁAM SIĘ. Na fali rozanielenia okołokuchennego poszłam za ciosem i spreparowałam kurczaka curry zupełnie innym sposobem niż zwykle (zwykle jest z warzywami, czosnkiem oraz ryżem). Tym razem do duszącego się w curry z oliwą kurczaka dodałam dwie łyżeczki przecieru pomidorowego oraz sporą łyżeczkę śmietany. Ząbeczek czosnku. Pastę chilli dwie kapeczki. Zamiast ryżu - makaron ryżowy typu wstążki. No i taka pycha wylazła z tego, że siedząc w moim nowym kącie, tak się roz-rozkoszowałam iż popijając piwem Perła zeżarłam chyba nawet nie podwójną, ale potrójną porcję. No wszystko krótko mówiąc wchłonęłam. A że ostatnio rozbestwiony organizmus się wzdragał zarówno przed mięsem jakimkolwiek, tudzież mocniejszymi przyprawami, no to się mi zrobiło, delikatnie mówiąc - nieswojo. Zażyłam krople żołądkowe na cukrze, teraz piję gorącą herbatę z odrobiną Southern Comfort, i jakoś do siebie dochodzę. Epifanie kuchenne bywają groźne. KU PRZESTRODZE wszystkim. __ wasza stokrotka Odpowiedz Link