O pierdułach -- Odc. 203 :-)))

18.01.13, 13:58
Otwarte :-)
    • jutka1 TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 14:06
      Wróciłam od ksiegowej. Zmarzłam i się wkurzyłam. Nigdzie już dziś nie wychodzę, w nosie mam.
      Stychnerf chyba zeżrę tabliczkę czekolady i resztkę lodów z karmelizowanymi pekanami. Inaczej się zwinę w kłębek za sedesem i do jutra już nie wypełznę. Ejment. :-///
      • maria421 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 15:20
        Na zmarzniecie lepiej robi herbata z rumem niz lody.
        Na nerwy z powodow podatkowych tez.
        • ewa553 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 15:23
          i tu sie nie zgadzam z Maria. Zostalo udowodnione, ze na nerwy najlepsza jest czekolada! Powaznie!
        • jutka1 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 15:49
          Marysiu, rumu, jak i innych alkoholi, nie spożywam. Na właśnie te nerwy zostaje mi czekolada i lody. Czekoladę juz zaczęłam (czarna, z kawałkami skórki pomarańczowej). Lody będą później. A jak mi nie przejdzie, to zeżrę własnej roboty konfiturę z jeżyn. Niestety, z ksylitolem zamiast cukru. A może "stety". :-)
      • ewa553 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 15:21
        ja mam dzis wieczorem wazne spotkanie i tez stych nerw zjadlam dwa olbrzymie paczki. po obiedzie!!
        Dziekuje Chris, bedziesz nastepnym ktorego poprosze o pomoc. Tym razem zrobila ti Jutka w swojej laskawosci (jeszcze raz dzieki!).
        Dla mnie sama mysl o uczeniu sie czegos nowego - jest przerazajaca. Nie chce mi sie niczego wiecej w zyciu uczyc. Moge sie douczac w ogrodnictwie, ale na tym konczy sie moja gotowosc.
        Czy to aby nie objaw starosci? O kurcze!
        • maria421 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 16:42
          Jutka, Ty nie spozywasz zadnego alkoholu?

          Non c´e´ piu´ religione.... jakby Wlosi powiedzieli :)
          • jutka1 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 17:07
            Wydawało mi się, że o tym przelotem gdzieś tu wspominałam. :-) Tak jest, Marysiu, od dobrych paru miesięcy nie spożywam żadnego alkoholu. Kłóci się on z nowym zawodem, a przy okazji daję wątrobie troszkę odpocząć. :-))))))))))))
            • maria421 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 17:48
              Watroba napewno Ci za to podziekuje, ale nie rozumiem co abstynencja ma z Twoim nowym zadowem wspolnego, bo jakos mi nie wiadmo zebys sie na zawodowego kierowce przekwalifikowala:)
              • jutka1 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 17:58
                To jest tak, Marysiu, że tzw. kontrakty na wyłączność niosą ze sobą dyspozycyjność 24/24, 7/7. W każdym momencie mogę musieć rozwiązać jakiś nagły problem czy zagwozdkę, albo odpowiadać na pytania, i nie ma opcji żebym np. nie odbierała telefonu albo coś pomyliła, albo żeby w tle był dźwięk przyjęcia czy imprezowania. A ponieważ tematy są dość trudne, więc potrzebuję 150% mojego mózgu na podorędziu o każdej porze. :-)))
                Coś za coś, jak to mówią starzy górale. :-)))
                • maria421 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 19:05
                  To gorzej niz zawodowy kierowca :)
                  • jutka1 Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 18.01.13, 19:22
                    O wiele gorzej. :-))) Ale bardziej interesująco, chyba... :-)
                    • iwannabesedated Re: TGIF (DUH!) ciąg dalszy 19.01.13, 00:21
                      A ja mam odwrotnie, organizmus zborsuczony uważa, że mu WSZYSTKO szkodzi. I nic żreć nie chce właściwie. Ostatnio wmusiłam trochę kaszy gryczanej z brokułami. Na śniadanie zażyczył kromki chleba z ziarnami z plastrem (!) pieczonego buraka 8-/
                      Soku już z pomidora nie chce, łaskawie pije wywar z imbiru. Powiem jedynie, że ekscesy wegetariańskie nie są dobrym pomysłem w trakcie lutej zimy. Wczoraj wylazłam wieczorem na koncert moich kumpli i myślałam że mnie osra z zimna. Alkohol zaś onegdaj spożył w dużej ilości i nic mu nie było, natomiast osoba obok się struła i żgała w zasp. Musi, wredny organizmus mój, przetransferował zdalnie trucizny na niom.
    • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 203 :-))) 18.01.13, 17:10
      jest zimno
      na chodnikach wykwitly choinki :) - maja zbierac do konca stycznia, nie ma wyznaczonego dnia w tygodniu, ani daty, wiec leza sobie, wiatr je przewala i git
    • maria421 -10! 19.01.13, 09:10
      Wiem, wiem, z Kanada nie moge konkurowac, ale i tak donosze o naszym rekordzie.
      Smieg lekko proszy, po poludniu jade do corki.

      Milego dnia.
      • ewa553 Re: -10! 19.01.13, 09:48
        snieg nie pruszy, minus 1. tak trzymac, nie tesknie ani za Kanada, ani za Kassel (temperaturowo). Plany mam na Wochenende mile, na przyszly tydzien takoz.
        Baw sie do brze u corki, Mario.
        A Tobie Dorotko zazdraszczam wstretu kulinarnego. Przy mojej nadwadze bylaby to super dieta. Niestety, mnie kusza teraz ponczki (zam). W karnawale jest ich wszedzie pelno i to z bardzo fikusnymi nadzieniami. Moim faworytem jest ponczus z eierlikierem:))) rozpusta!
        • blues28 Wrecz przeciwnie!! 19.01.13, 10:11
          U mnie jest wrecz przeciwnie, bo +10! Ale dopadla nas ciclogénesis, czyli jakowes gwaltowne starcie frontów, które skutkuje huraganowymi wiatrami i ulewami. Chcialam przewietrzyc sypialnie i niebacznie otworzylam okno, znikad nadbiegl straszliwy poryw wiatru i do pokoju chlusnela struga wody z niespodziewanego deszczu.
          Musze koniecznie udac sie po zakupy i po gazety, wiec uzbroje sie kurtke przeciwdeszczowa z kapturem, bo parasole na taki wiatr, to pusty smiech.

          O czapkach bym chciala, bo temat wdzieczny, ale musze isc, bo chwilowo ucichlo.
          Chrisowi i Rose ordynuje kalesony i kominiarki. Nie ma certolenia sie i przygladania w lustrze jesli nie chcecie odmrozic tylków i glów!
          Marii dobrej podrózy i milej zabawy!
          A Stokrocie prosze: daj sie zbadac! No bez jaj, idz sprawdzic co ten organismus wyprawia. Prosze!!

          No to letem i milej soboty zycze:-)
          • jutka1 Ziiimaaaaaaaa............. 19.01.13, 10:29
            Wstałam, patrzę, a tu zima. :-)
            Biało, ładnie. Stopnieje w ciągu dnia, bo zapowiadają deszcz, a potem wieczorem znów się ochłodzi i zamarznie, a na to ma napadać śniegu. Raj dla chirurgów-ortopedów. :-)
            Pinkolę i siedzę w domu. Dzisiaj wychodzić nie muszę. Pogmeram przy sprawozdaniu finansowym, trochę ogarnę, a po południu będę w miłym towarzystwie oglądać świeżo odnaleziony film z tych ulubionych.
            Czapkę zaraz zapodam w osobnym wpisie (nie śmiać się proszę za bardzo ;-))), a teraz obrazki paryskiej zimy za oknami:

            http://i46.tinypic.com/ezjpli.jpg



            http://i50.tinypic.com/kd1s7l.jpg



            http://i48.tinypic.com/dc4oic.jpg
            • maria421 Re: Ziiimaaaaaaaa............. 19.01.13, 11:34
              Taka zima we Francji to pewno juz wielka katastrofa, zupelnie jak we Wloszech. Opon zimowych nie zakladaja, w lopaty , miotly i sol nie sa zabezbieczeni. Juz nie mowiac o odpowiednich butach i ... czapkach ;)
              • jutka1 Re: Ziiimaaaaaaaa............. 19.01.13, 12:01
                Nieno ;-) katastrofy nie ma, a przynajmniej w wiadomościach nic o katastrofie nie mówią, wspominają tylko mimochodem, jak ładnie jest. Mówię o regionie paryskim, bo jak jest gdzie indziej, to nie wiem (gra radio FIP, tam mało newsów, a dużo muzyki), TV nie oglądałam jeszcze.
          • jutka1 Czapka :-)))))) 19.01.13, 10:48
            Z góry dementuję, jakobym prawe oko miała zasnute bielmem! ;-))) Tak mi z telefonu to zdjęcie wyszło. :-D
            Nie śmiać się! :-D

            http://i49.tinypic.com/x4euc0.jpg
            • ewa553 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 10:52
              moze postaw czapke na stole i sfotografuj jeszcze raz? Bo z takiego bliska to troche wyglada, jakbys miala lokowki na glowie:)))) Czy czapüka jest z kawalkow?
              • maria421 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 11:26
                Bombowa czapka!

                W Polsce mialam kiedys czapke z lisa, ale nie byla az taka ladna :)

                Wyszlo slonce, co mnie cieszy przed podroza. Tort udekorowalam, za jakies 2 godziny wyjezdzam.
                • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 11:59
                  Ty mnie Marysiu nie denerwuj. ;-))) Noszę ją jak już absolutnie muszę, bo się ludzie ze mnie śmieją. :-))) Kupiłabym takiego kondomika, jak CJ nosi, ale z kolei nie pasuje do futra. Beret paryski też nie pasuje, choć mam gdzieś taki, po dziadku żółtej liny, hahaha. :-)))
                  • ewa553 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:00
                    berecik kombatanta? :)))
                    • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:05
                      Chyba kombatanta, bo i dziadek był w ruchu oporu, i beret ma datę z 1935 roku. :-)))
                      • ewa553 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:10
                        i taka pamiatke zolta lina Ci zostawila? Chojny!!
                        • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:15
                          Hojny to nigdy nie był, ale pamiątek mam więcej, nie tylko beret po dziadku, hahaha :-)
                          • ewa553 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:18
                            brzmi dwuznacznie:))
                            • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:21
                              A bo Tobie to jedno w głowie! :-D
              • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 11:56
                Basiu, już nic więcej nie będę fotografowac, nie mam czasu ani ochoty. :-) Czapka ma poprzyszywane takie paski z futra, co wyglądają dokładnie jak loki albo wałki do loków koloru szarego. :-)
                • ewa553 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 11:59
                  a! to fajnie i oryginalnie. Myslalam, ze mi sie tylko zdaje:))) olalabym ludzi, co sie ogladaja. Czapka bardzo, bardzo fajna!
                  • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:04
                    Jutro i pojutrze będę musiała ją założyć znowu, bo wyjść będę musiała, a nawet i 15 minut w jedną stronę pomaszerować po wyniki analiz. Wczoraj do księgowej pojechałam bez, i gorzko żałowałam, zimno było jak cholera.
                    • maria421 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:29
                      Jutka, mimo mojej wybujalej wyobrazni jakos Cie nie widze w beretce z antenka :)

                      A teraz juz sie wylaczam, do jutra.

                      Pa!

                      • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 12:32
                        Beretkę noszę czasem do krótkiego płaszcza przeciwdeszczowego przepasanego paskiem, na skuśkę wygląda OK. :-) A antenka już dawno się położyła, w końcu ileż czasu może sterczeć, przecież nie od 1935 roku! HAHAHAHAHAHAAAAA.......... ;-)))))))))))
                        • iwannabesedated Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 13:34
                          OMG, wygląda jak by Ci głowę obsiadło stado małych puchatych zwierzątek! Boskie! Nie przejmuj się głupimi ludźmi, czapki nie widzieli.... Durnie.

                          Czy mnie się wydaje, czy Wy znowu o świństwach pod pozorem niewinnej rozmowy o berecie dziadka Liny? No weźcie, nie można tak beretu postponować świństwami.
                          • jutka1 Re: Czapka :-)))))) 19.01.13, 13:39
                            Zaczynam sie dzieki Wam przekonywać do czapki. OMG what next.

                            A co do świństw, to szorybatory, ale z definicji to antenka, co się kilkadziesiąt lat temu położyła, to świństwem być nie może. HAHAHAHAHA :-))))
                            • maria421 Re: Czapka :-)))))) 21.01.13, 12:19
                              No co Wy? Czyzby antenka na beretce sluzyla do przekazywania erotycznych sygnalow? Taka stara i pewnie sfilcowana tez ? :-)

                              • ewa553 Re: Czapka :-)))))) 21.01.13, 17:38
                                sfilcowana? a wiesz, ze to sposob? Daj opatentowac:)))

                                U nas dzis dzialy sie niemozebne rzeczy, bo pozamarzaly w powietrzu przewody tramwajowe
                                i po szynach jezdzily zastepcze autobusy, a szyny tez byly gladkie, no i wygladalo to bardzo przygodowo. Ja mialam szczescie, bo do mojego wyjscia z domu ulice byly oczyszczone.
    • chris-joe Sobota 19.01.13, 15:51
      Meteo apdejt: dzis -3 i sypie, jutro +1 i deszcz. Zas caly nastepny tydzien rowno ok. -30. Czyli i longjohny i komdomiki.
      • chris-joe Re: Sobota 19.01.13, 17:39
        I jeszcze z Kanady:
        Wprowadzili nam nowe, 'plastykowe', ultranowoczesne banknoty $20, $50, $100, oczywiscie z listkiem klonowym. Az tu, moi drodzy, botanisci sie lapia za glowy, bo miast kanadyjskiego klonu, listek pochodzi z klonu... norweskiego, ktory i owszem w Kanadzie tez rosnie, ale jedynie z importu.
        I co teraz, przeciez nie wycofaja? Wiec sie meczennicy z mennicy teraz tlumacza, ze listek jest po prostu "stylizowany"... Mnie osobiscie to nagle kanadyjsko-norweskie braterstwo nie doskwiera :)
        • kan_z_oz Re: Sobota 20.01.13, 03:13
          Plastykowe sa bardzo wygodne, bo mozna je prac...hahah
          Przez pomylke oczywiscie. No i zmienia to calkowicie znaczenie 'prania pieniadzy'. Ja lubie takie swiezo przypadkowo uprane i pachnace

          Czapka bez ostrzezenia i tylko z tego zdjecia bez ostrzezenia wygladala mi na storzenie z glebin morskich. Po przeczytania, ze to czapka a zdjecie z telefonu, i w zblizeniu, ze mnie oczy wypadly...nie widze problemow.
          Tutaj zreszta jest zwyczaj, ze jesli ktos ma na glowie bardziej oryginalna to lepiej widziane...
          Ja mam na przyklad na narty z siersci kota - bialego - bardzo lubie. Nie lubie tylko jak namoknie, bo wlasnie smierdzi kotem i do tego mokrym...haha


          Kan
          • jutka1 Re: Sobota 20.01.13, 11:14
            Wezmę i jeszcze przez Was tę czapke polubie, i co wtedy? :-)))
    • jutka1 Niedziela pod śniegiem 20.01.13, 11:31
      Klęska żywiołowa niemalże nastąpiła: od wczoraj sypie non-stop, napadało już ponad 10 cm śniegu, autobusy nie jeżdżą, metro owszem, choć nie jestem pewna czy linie częściowo naziemne funkcjonują. Przez okno wygląda to bajkowo. :-) Na szczęście nie muszę nigdzie wychodzić, nawet na róg po ingrediencje do proszonego obiadu nie muszę, bo wczoraj wymyśliłam takie menu, do którego mam wszystko pod ręką.

      Tak więc zaraz się ochędożę i zabiorę się za kucharzenie. Gra śliczna muzyka, za oknem sypie, bardzo mile zaczyna sie ta niedziela.
      Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)))
      • maria421 Re: Niedziela pod śniegiem 20.01.13, 13:57
        Wczoraj mialam dobra podroz, natomiast kiedy dzisiaj rano spojrzalam z okna mieszkania corki na zawnatrz, zobaczylam moj samochod pod pierzyna ze sniegu. Droga powrotna byla, szczegolnie w pierwszej polowie, uciazliwa, szybciej niz 80km/h po autostradzie nie dalo sie jechac, ale potem bylo juz lepiej.

        Za pare godzin ide na kolejne urodziny, tym razem tylko do nastepnej wsi.
        • ewa553 gololedz 20.01.13, 14:29
          nie wyszlam do kina i na proszony obiad, zeby sie gdzies nie rypnac na lodzie. Za to wyszlam na balkon po mandarynki i tam sie wywalilam. idiotka, nie pomyslalam ze gololedz i na balkonie jest:)))
          • blues28 A u mnie nie! 20.01.13, 14:52
            U mnie znowu na odwrót. Jest +8 i oko cyklonu bylo uprzejme juz sie przesunac, albo nawet udac w niebyt. Ale wczoraj i dzis w nocy szalalo wichurami do 120 km/h, a na pólnocy 150 km/h i z falami do 10 m wysokosci.
            Meteorolodzy zglupieli i wczoraj podali prognozy tylko na wczorajsze popoludnie i noc, nikt nie odwazyl sie prognozowac cokolwiek na dzisiaj.
            A tymczasem dzis dzien calkiem normalny i wiatr chlodny ale zaledwie lekki.
            Po spacerze po gazety zabralam sie za gotowanie garu zupy, który wystarczy chyba na 4 dni.

            Jutka, czapka sliczna! Dopóki jej nie widzialam to nie wiedziec czemu gronostaje skojarzyly mi sie z czapka z angory (futerkowa), która mialam w dziecinstwie. No ale ona byla zapinana pod brada i miala u góry ni to rózki ni to uszki. Obejrzawszy twoje zdjecie skojarzen nie widze :-)
            Za to z prasy dowiedzialam sie, ze pewne laboratoria (konkretnie francuskie Hapilab) wyprodukowaly Hapifork, czyli widelec inteligentny. Otóz widelec ten kontroluje rytm jedzenia i jezeli ktos zaczyna jesc zbyt szybko, lapczywie i za duzo widelec zaczyna wibrowac uniemozliwiajac trafienie nim do ust :-)
            Podobno dobry na odchudzanie :-)
            • jutka1 Re: A u mnie nie! 20.01.13, 19:35
              Cały dzień padał śnieg, teraz trochę przestał, ale zapowiadają więcej jutro i pojutrze. I w środę. I w czwartek. Hmmm.
              Ciekawe, jak miasto może być sparaliżowane małą - jak na np. polskie warunki - zimą. Lotniska odwołały 60% lotów, autobusy nie jeżdżą, na ulicach pusto. W sumie nie narzekam, ładnie jest, lecieć nigdzie nie muszę, ale nie zazdroszczę ludziom, którym to wszystko pokrzyżowało jakieś tam plany.

              Przede mną spokojny wieczór w cieple... za oknem biało. Dobrze mi. :-)
          • jutka1 Re: gololedz 20.01.13, 19:07
            Rosną Ci na balkonie mandarynki? :-)
            • ewa553 Re: gololedz 20.01.13, 19:16
              fajnie byloby, Jutencjo.))) ale powaznie: lubie zimne owoce. kazde musza byc z lodowki albo tepe. mam na balkonie szafke, w ktorej trzymam wlasnie owoce. obecnie mandarynki, poprzykrywane kocykiem i styroporem:))) pycha taka zimna slodycz!
              A gololedz dalej szaleje. Widzialam w wiadomosciach okropne wypadki. Jeden z nich spowodowany przez kretyna, ktory byl na letnich oponach w drodze!!! A lotnisko we Frankfurcie zamkneli po poludniu calkowicie.... Od jutra ma przyjsc snieg i pocieszali, ze sloskosc sniegu jest latwiejsza do opanowania jak gololedz. Tez mi pocieszenie!
              Ale mysle o tych wszystkich, ktorzy z rana jada do pracy.... Moj pierwszy termin jutro jest o jedenastej. Posola do tego czasu...
              • maria421 Re: gololedz 20.01.13, 20:44
                Jak dobrze byc w domu i wiedziec ze przez nastepne dni mozna sie obejsc bez samochodu...

    • maria421 Ratunku! Snieg nas zasypuje! 21.01.13, 09:12
      Kto chetny niech spieszy na pomoc z lopata, a najlepiej z plugiem.

    • jutka1 Blue Monday :-/// 21.01.13, 20:12
      Dzisiaj dzień był do dupy. Pół nocy modliłam się na różne sposoby do porcelanowego bożka, spałam ze 4 godziny, w czasie dnia na sucharach i tostach z wodą. Na dodatek popsuła mi sie nowa drukarka. Kjap.
      No nic, jutro idę do mojej pani doktor, niech mnie stawia do pionu.

      Ech. :-/
      • chris-joe Re: Blue Monday :-/// 21.01.13, 20:29
        Jak na Blue Monday, jestem w calkiem calkiem formie. Ale to pewnie dlatego, ze przy takich temperaturach elan vital, badz najzwyczajniejszy zwierzecy instynkt przezycia, wali na pelnych obrotach.

        Swoja: ciekawi mnie jak taki Paryzu czy Frankfurt daja sobie rade z nadprogramowym sniegiem. maja tam maszynerie do odsniezania? Czy tez zwyczajnie odczekuja az sie roztopi?

        Wpadlem na genialny pomysl przy tej okazji, ktory musze przedstawic Ottawie. Otoz u nas odsniezanie mamy juz prawie z glowy, przynajmniej na kilka dni, wiec winnismy zorganizowac jakies Lotne Brygady Odsniezania, ktore moglibysmy uzyczac, za slona oplata sie rozumie, innym zasypanym niespodzianie miastom swiata. Przeciez jako malo kto mamy i sprzet i know-how. Wiec zaladowac caly ten cyrk do jumbojeta, by po kilku ledwo godzinach moc przystapic do odsniezania Paryzow, Frankfurtow, czy Londynow pod dumna kanadyjska bandera. Niezly PR przy okazji, nie?
        • jutka1 Re: Blue Monday :-/// 21.01.13, 20:43
          Tutaj dają radę, bez problemu. I sprzęt jest, i ludzie. :-)
          • kan_z_oz Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 03:20
            Wtorej juz w Oz w pelni. Dzisiaj mzy, kropli i przelewa od samego rana. Bardzo lubie taka pogode w czasie lata.
            Usiadlam wiec sobie w poludnie aby poczytac co w EU z ta zima a tu mi w oczy na pierwszej stronie"The guardian" - dotyczy Watykanu - kogo razi prosze nie czytac.

            www.guardian.co.uk/world/2013/jan/21/vatican-secret-property-empire-mussolini
            Przecieram wciaz oczy...czy to jaja...wciaz nie bardzo wierze.

            Kan
            • blues28 Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 09:24
              Blue Monday indeed :-( Rozlal sie nawet na wtorkowy ranek.
              Zle wiesci z domu:-(

              A te kanadyjskie jety to maja plugi sniegowe zainkorporowane? No bo zeby usiasc w takim Paryzu czy Frankfurcie i wziac sie za odsniezanie, to musza miec odsniezony pas do siadania wlasnie :-)

              Kanie, dziwie sie, ze sie dziwisz. Kosciól to bardzo bogata instytucja.
              • maria421 Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 09:41
                Chris, wielkie lotniska jak Frankfurt czy Paryz nie nadazaja z odlodzeniem samolotow. We Frankfurcie co dwie minuty startuje samolot, w iedziele odwolano ponoc 300 lotow.

                Dzisiaj juz nie pada, w nastepnych dniach ma nie padac, za to ma byc do minus 20.

                • ewa553 Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 09:49
                  w niedziele od poludnia zamknieto calkowicie lotnisko we Frankfurcie, nie nadazali z odladzaniem samolotow i pasow startowych. nie wiem czy Kanadyjczycy maja na to jakis pomysl? Bo jesli chodzi o miasta i autostrady, to sobie sami dajemy rade. Chris zapomnial, ze nasze sniegi sa niczym w porownaniu z ich sniegami!!
                  Nota bene chyba 2-3 lata temu jak bylam w zimie w Warszawie, to tez juz bagaz oddalam i czekalam na samolot, no i musieli mnie odwiesc spowrotem do siostry, bo tez lotnisko we Frankfurcie bylo zamkniete...
                  • roseanne Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 15:08
                    ja nie Kris, ale odpowiem :-)
                    na podstawie obserwacji- montreal sobie jakos z odladzaniem radzi, najgorsze doswiadczenie w tej materii mam z NY, zwlaszcza jfk
              • kan_z_oz Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 15:01
                Bogactwo nie dziwi. Przycholubienie faszyzu za $$ moze troche...
                Zakladanie firm ktore te pieniadze ladnie wypraly i obslugiwanej przez obecnych CEO-s bankow, ktore umoczyly najwiecej w ostatnim GFC zaczyna zdumiewac. No i na koniec pytanie - do czego te pieniadze sluza? bo przeciez nie na sieroty w Afryce, ani petty cash papy.
                Ale to nie moj bol glowy - nie sie teraz Anglia/Francja itp martwia jak to zatapetowac coby im podatnicy nog z doopy nie porywywali...prawda wiec?..ale jaja.

                Kan
                • maria421 Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 16:11
                  kan_z_oz napisała:

                  > Bogactwo nie dziwi. Przycholubienie faszyzu za $$ moze troche...
                  > Zakladanie firm ktore te pieniadze ladnie wypraly i obslugiwanej przez obecnych
                  > CEO-s bankow, ktore umoczyly najwiecej w ostatnim GFC zaczyna zdumiewac. No i
                  > na koniec pytanie - do czego te pieniadze sluza? bo przeciez nie na sieroty w A
                  > fryce, ani petty cash papy.
                  > Ale to nie moj bol glowy - nie sie teraz Anglia/Francja itp martwia jak to zata
                  > petowac coby im podatnicy nog z doopy nie porywywali...prawda wiec?..ale jaja.
                  >
                  > Kan

                  Kan, alez oczywiscie ze te pieniadze sluza na wizyty kardynalow w luksusowych burdelach,oraz na wspomaganie mafii i lozy masonskich.

                  Skoro The Guardian napisal, to musi byc najprawdziwsza prawda, jak ta ze Mussolini zaplacil Watykanowi za uznanie jego rzadu.

                  ;-)
            • maria421 Re: Blue Monday :-/// 22.01.13, 09:38
              Kan, dobrze ze nie wierzysz, The Guardian to nie jest najlepsze zrodlo do nauki historii.

              The Guardian donosi :

              "the church's international portfolio has been built up over the years, using cash originally handed over by Mussolini in return for papal recognition of the Italian fascist regime in 1929."

              Co jest kolosalna bzdura i swiadczy o totalnej ignorancji albo zlej woli dziennikarza.

              Mussolini zawart z Watykanem w lutym 1929 r tzw. Traktaty Lateranskie, na podstawie ktorych Watykan zrzekl sie praw do Panstwa Papieskiego ktore zostalo zaanektowane przez Krolestwo Italii 50 lat wczesniej.
              Watykan dostal od Wloch 750 milionow owczesnych lir jako rekompenstate za utracone dobra, a nie za to ze uznal rzad Mussoliniego.

              Tu tekst Traktatow :

              www.aloha.net/~mikesch/treaty.htm
              Kan mnie ponoc nie czyta, ale moze choc inni nie dadza sie nabrac na "historyczna prawde " Guardiana.
    • jutka1 Wtorek 22.01.13, 10:14
      Wreszcie wtorek, wreszcie pójdę do mojego lekarza, wreszcie nie pada śnieg i ulice są nieoblodzone. Temperatury cały dzień mają być na plusie, zapowiadają deszcze.

      Po powrocie mam do napisania stos biurokratycznej korespondencji, beurk.

      Tak czy siak, dzień wypełniony po brzegi, czego Wam nie życzę. ;-)
      Miłego wtorku :-)
      • roseanne Re: Wtorek 22.01.13, 15:04
        slonecznie
        minus dwadziescia, grzejniki w domu nie wyrabiaja...
        a ja musze isc do sklepu
        • jutka1 Re: Wtorek 22.01.13, 21:06
          Rose, nie zazdroszczę temperatury. Tutaj znowu jest znośnie, powyżej zera.
          Nawet dzisiaj musiałam się parasolem chronić przed deszczem!
        • chris-joe Re: Wtorek 22.01.13, 23:18
          O kurwa! Dzis w nocy oraz jutro rano odczuwalna ma byc -39! Dopiero popoludniu, Rose, sie nieco dogrzejemy przy -30... Zas w poniedzialek wreszcie odwilz, bo jedynie -8. Czyli aby do weekendu.
      • jutka1 Apdejt -- Re: Wtorek 22.01.13, 21:31
        No to wszystko jasne. Naciągnięte ścięgna obu przedramion i nadgarstków. Przez następne dwa tygodnie będę musiała nosić specjalne unieruchamiacze, jak rękawiczki do połowy dłoni i na kciuki, uwaga: w dzień i w nocy (!), a potem dwa tygodnie tylko w dzień. Kjap.
        Hehehe... Pyton Scizzorhands... Pyton Scizzortails... Czycuś. :-)))))))))))
        • ewa553 Apdejt -- Re: Wtorek 22.01.13, 21:47
          a wiesz przynajmniej czym sie tak zalatwilas?
          • jutka1 Apdejt -- Re: Wtorek 22.01.13, 22:54
            A owszem. I chyba pisałam o tym w Pierdulum 15.12 albo 16.12 - mega-zakupy i po 8-10 kilo w każdej łapie niesione z dość odległego supermarketu.
            A 2-3 dni później dźwiganie mega-ciężkich walizek po lotnisku.
            • maria421 Apdejt -- Re: Wtorek 23.01.13, 08:57
              Minus piec, na szczescie snieg nie pada, ma byc jeszcze zimniej. Nie lubie :(

              Jutka, kuruj sie.

    • blues28 Sroda i slonce 23.01.13, 10:16
      Jutka, czy mi sie wydaje czy juz mialas cos z nadgarstkiem? I teraz znowu? Cos sie czeplo, moze warto sprawdzic canalis carpi? Za to bedziesz nosic gustowne mitenki.
      Kanadyjcom wspólczuje syberyjskich temperatur. To juz sie kwalifikuje do dwóch par kaleson!
      U mnie +3 i slonce wraz z porywistym wiatrem. Ide spiesznie do miasta bo po poludniu nadciagna chmury z deszczem.

      Milego dnia!
      • kan_z_oz Re: Sroda i slonce 23.01.13, 11:13
        Tego -39C to nie moge siebie jakos zupelnie wyobrazic. Mam nadzieje, ze zamiescicie jakies fotki, bo w takich syberjskich warunkach, to mroz wyprawia ponoc rozne rzeczy na szybach, drzewach i innych miejscach.

        Kan
        • roseanne Re: Sroda i slonce 23.01.13, 15:17
          jest 9.15 rano, za pknem -27. tylko na jednym oknie zima cos namalowala, ale po odslonieciu zaluzji roztopilo sie w pol godziny, a reszte kota zlizala
          coz za upodobania ma ten zwierz - woda z okna, albo z porcelanki, miseczka naprawde w ostatecznosci...

          slonce tez jest


          musze jechac oplacic corce podreczniki , aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
          sama dzielnie pojechala na zajecia
          • ewa553 Re: Sroda i slonce 23.01.13, 17:11
            ach, koty i ich upodobania! Moje namietnie pija wode z konewki stojacej na balkonie (oczywiscie w lecie). Wspinaja sie na tylne lapki, a prawa lapke zanurzaja w konewce i podaja sobie wode do pyszczka! slodkie to:)))
    • jutka1 Czwartek, szaro 24.01.13, 09:16
      Zero stopni, szaro, po śniegu już ani śladu. W prognozie na najbliższe dni deszcze, nieco powyżej zera, więc wszystko wraca do normy.

      Dzień mam dziś papierkowo-sprzątający: papierkowy, bo kilka listów i maili muszę wysłać; sprzątający, bo wieczorem zjawia się przyjaciółka, będzie do niedzieli, i trzeba nieco ochędożyć. Przy okazji jakieś pranie, małe zakupy, takie tam.

      Wczoraj zrobili mi na miarę usztywniacze do rąk i od dzisiaj będę je nosić praktycznie 24/24. Nie wyobrażam sobie, ale przyzwyczaję się.

      I tyle pierduł dzisiejszego poranka. Miłego dnia. :-)
      • maria421 Re: Czwartek, szaro 24.01.13, 09:21
        Minus piec, szaro, smutno. Nie chce mi sie nosa za drzwi wystawic w taka pogode.

        Patrze na date- to juz miesiac minal od Wigilii.
      • ewa553 Re: Czwartek, szaro 24.01.13, 09:24
        nie do wiary jak takie jedno duze przeciazenie moze zostawic trwale slady...Ciekawe jak sobie dasz rade z papierkowa robota, domowymi pracami itd.? na ile usztywniacze pozwola Ci poruszac dlonie?
        U nas minus 3. Bardzo bym chciala zeby tak zostalo. Na dodatek niebko jest jasne, wiec dobrze. Mam liczne sprawy "zawodowe" do zalatwienia, ale w poludnie ide do sauny. Fajnie. Przedtem musze przeprowadzic nieprzyjemna rozmowe z moja lekarka domowa: nie chce przyjac spowrotem mojej podopiecznej, bo byla niesolidna, nie wykonywala polecen lekarskich itd. A ja od lekarki oczekuje, ze jednak wezmie pod uwage to, ze podopieczna jest ograniczona umyslowo, wiec jakas taryfa ulgowa jej sie nalezy? Zalezy mi tez, abysmy byly obie w tej przychodni, bo bede mogla troche kontrolowac jej postepowanie. Jestem lekarka rozczarowana...
        • jutka1 Re: Czwartek, szaro 24.01.13, 10:22
          Usztywniacze unieruchamiają kciuki i nadgarstki do połowy przedramienia, bo o te więzadła czy ścięgna chodzi. Na pewno wiele rzeczy będzie sprawiać kłopot, ale jakoś wykombinuję sposoby. Kłopotliwe będzie krojenie, mieszanie, pisanie ręcznie, płacenie w sklepie. Na dwa ostatnie, bo ich nie uniknę, plus prysznic etc., będę zdejmować usztywniacze.
    • iwannabesedated 18947 lat! 24.01.13, 12:24
      Happy B-day to me :)))

      Życzenia przyjmuję w naturze lub w dobrym słowie :)))
      • jutka1 Re: 18947 lat! 24.01.13, 12:51
        Tak się właśnie zastanawiałam, czy to nie dzisiaj. :-)))

        Uściski, Stokrociu, i spełnienia wszystkiego. Może bardzo niedługo uścisnę osobiście. :-)))
        • maria421 Re: 18947 lat! 24.01.13, 13:29
          Jeszcze wiecej zycze!

          i prezent zalaczam

          https://sprache-der-blumen.de/wp-content/uploads/2009/07/orchidee1.jpg

          Jestes Wodnik, tak jak ja. Znak wariatow lub geniuszy.
          • iwannabesedated Re: 18947 lat! 24.01.13, 13:45
            Dzięki dzięki :)))


            Osobiście? Jakto??? Przybywasz jakoś, i ja nic nie wiem?
            • jutka1 Re: 18947 lat! 24.01.13, 14:13
              Nie chciałam zdżinksować, jak ostatnie dwa razy. :-)))
              Potwierdzę na 100% jak mi przyślą bilet. Na razie wpisz ołóweczkiem wieczór w niedzielę 3 lutego. :-D
            • roseanne Re: 18947 lat! 24.01.13, 14:48
              najlepsiejszego :-)
              • ewa553 Re: 18947 lat! 24.01.13, 14:56
                Dorotko, dodalam wszystkie liczby i mi yszlo, ze skonczylas wlasnie 29 lat. Zycze Ci wszystkiego co najlepsze i ciesz sie z tak swiezego wieku:)))) milego dnia i wieczoru!
                • blues28 Re: 18947 lat! 24.01.13, 15:08
                  Ode mnie tez najlepszego!! :-)
                  • iwannabesedated Re: 18947 lat! 24.01.13, 19:46
                    Dzięki, dzięki :)))
                    29 wyliczyłaś Ewuniu? To z pewnością musi w takim razie tak być. 29, nie widzę inaczej :)))
                    • chris-joe Re: 18947 lat! 24.01.13, 20:12
                      No to lu! Wszystkiego tenteges.
                      A co? To nie 29 lat? No-nie-u-wie-rze!
                      • iwannabesedated Re: 18947 lat! 24.01.13, 20:19
                        No otóż się właśnie okazuje, że 29! Tenteges nie mam, ale Southern Comfort owszem. Dobry na mrozy. Australia może schłodzone chardonnay czy zimne piwo, jak wola :)))

                        To co, wirtualna balanga? Chyba tyle nam pozostaje, z unieruchomionym Pytem, moim rozkapryszonym organizmusem (brokuły z czosnkiem na kaszy gryczanej plus surówka z kwaszonej kapusty, na deser zielona herbata, no YUCK!).
                        • jutka1 Re: 18947 lat! 24.01.13, 22:39
                          Niech będzie i wirtualna balanga, ale ja mogę tylko statystować:

                          http://i48.tinypic.com/2rqbl6w.jpg

                          Hehehe :-))))))))
                          • roseanne Re: 18947 lat! 25.01.13, 00:03
                            dostaniesz wielka szklanice z rurka
                            nie bedzie potrzeby lapania za nic :-)

                            byly pomoglo szybko i skutecznie!
                            • kan_z_oz Re: 18947 lat! 25.01.13, 05:45
                              Wszystkiego najlepszego 100-kroc z okazji B-Day.

                              Nic chlodzacego. Dzisiaj sie ochlodzilo i trzese sie jak osika na odmiane. Wlaczylam sobie wlasnie grzanie - a co.

                              Ladne 'rekawiczki' widze u Jutki...

                              Kan
    • jutka1 TGIF :-))) 25.01.13, 11:58
      No. TGIF. Mam zaległości, z powodów różnych. Jutro trzeba będzie przysiąść i nadrobić.

      Za oknem szaro, minus trzy stopnie, najcieplej dzisiaj: minus jeden, jak na Paryż - Syberia. :-)))
      Wychodzić dziś nie wychodzę, więc czniam. :-)
      Do niedzieli mam gościa, i z terminem wizyty nie mogło się lepiej złożyć, bo dopiero uczę się funkcjonowania w nowych "rękawiczkach", a przyjazna kobieca dusza pomaga mi np. rozpiąć czy zapiąć biustgalter. Spróbujcie kurnia bez kciuków tego dokonać, hehehe. :-)

      No nic, letempendzem (cycat) się ochędożyć. Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: TGIF :-))) 25.01.13, 12:27
        Jutka, wspolczuwam.
        Pamietam jak ja z usztywnionym barkiem zakladalam biustonosz przez nogi :)
    • ewa553 sauna 25.01.13, 13:39
      nie wiem dlaczego od wielu lat nie chodzilam juz do sauny. A wczoraj zaczelam, dzis kontynuowalam i chyba jutro znowu polece:))) cos fantastycznego. Podczas gdy upaly ubrana zle znosze, to wysokie temp.sauny sa dla mnie wspaniale. Potem wychodze na taras, naokolo lezy snieg, a ja sobie spaceruje parujac:)))) potem lekki odpoczynek i znowu. Ach, jak to fajnie! Ktos z Was chodzi na saune?
      • iwannabesedated Re: sauna 25.01.13, 14:02
        Ja nie chadzam, ale jak gdzieś na wyjeździe się trafi to uczęszczam z przyjemnością. Natomiast nigdy nie "parowałam" na tarasie zimą.

        Tutaj pogoda wyprawia różne zmyślności, pada śniegiem, ten śnieg skrzypi i skrzy się. Właściwie to taki drobny maczek pada nonstop. Niechybnie ku rozpaczy tych co muszą odśnieżać. Lecz ku uciesze gawiedzi takiej jak ja.
        • ewa553 Re: sauna 25.01.13, 14:09
          siostra mi tez wczoraj opowiadala, ze u niej (czyli tez w Wawie) jest po prostu bajkowo.
          Zazdraszczam autenty<cznie...
        • kan_z_oz Re: sauna 26.01.13, 04:43
          U mnie sauna na zewnatrz. Cieplo, mokro, cale miasteczko jest w chmurach czyli tropikalnie.
          Roslinnosc oszalala po 2 dniach. Kaktus dostal wariata i kwitnie w wersji setek kwiatow na raz, na 'drzewku' okolo 5 m.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/bPdgaHDRNq9TgTZHZB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/DbBgi2N3R5my7NHPOB.jpg

          Kan
          • ewa553 Re: sauna 26.01.13, 08:33
            faktycznie otoczona jestes niesamowita roslinnoscia. ale saune to ja lubie tylko nago na reczniczku, a nie w ciuchach klejacych sie do ciala. brrr, tego to Ci nie zazdraszczam
          • roseanne Re: sauna 26.01.13, 15:41
            pierwsze zdjecie CUDO!
Pełna wersja