maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 26.01.13, 09:18 Nadal minus piec, nadal szaro i ponuro, ale w przyszlym tygodniu maja juz byc plusowe temperatury. Oby do wiosny! Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 26.01.13, 09:26 Pochmurno i szaro, teraz -3C, ma dojść do +6C, zapowiadają jakiś tam śnieg i inne etcetery. Sobotę mam pracującą: skończę raport finansowy za 2012, mam dwie skajporencje (cycat) i kilka rzeczy do napisania. Krótkie zakupy, i tyle jeśli chodzi o dzisiejsze wyjścia. Mniej pracującej soboty Wam życzę i miłego dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 26.01.13, 11:45 Tutaj wybuchła w końcu bomba z gównem i część posłów nam expressis verbis powiedziała co i jak. A więc kobit jest inkubatorem, zaś w ogóle ta część z nas co się nie rozmnaża jest bezużytecznym, jałowym, zbędnym pasożyctwem. Mamy zamknąć mordy, płacić, i dziękować za sam fakt, że się nam pozwala istnieć. To znaczy, nie pozwala. Toleruje się i przymyka oko, na obrzydliwy fakt naszej bezsensownej egzystencji. Ja tam się cieszę, że wyszło w końcu szydło z gadupy, bez zbędnego owijania w bawełnę. Bo teraz nawet już udawać nie można, że żyjemy w czymkolwiek innym niż zdegenerowanym kato-talibanie. Mnie to pasuje, bo najgorzej nie cierpię udawania. To męczy i wkurwia. Hehehe :) Dzisiaj dzień poza tym pozytywny bardzo, prószy śnieżek, prześwituje trochę słońce, zaraz jadę się wymasować no i tyle :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 26.01.13, 12:33 Ta niezdrowa tradycja glebokiego zainteresowania rozmnazaniem kobiet wystepujaca u zgrzybialych starcow i zdewocialych nieco mlodszych Panow trwa w PL od wiekow. Ani odchodzi, ani przechodzi - okresowo przycicha bo chwilami jest nieladnie przed kumplami nia wywijac. Aby sie cos zmienilo czesc musialaby sie przyznac, iz poprostu i normalnie nie ma celu wlasnego w zyciu zadnego. Musi sie wiec podpiac pod jakis abstarkcyjny jak np; aborcja, menstruacja, pms, macierzynstwo czy wielkosc biustu. Wszystko aby uniknac zajecia sie wlasna prostata tudziez innymi. Na szczescie/nieszczescie w AU pogoda rypie sie coraz bardziej, rodzaj problemow jest wiec prosty. Juz 4-ty dzien dochodza do mnie szczatki "Oswalada" - cyklonu zalewajacego polnoc. Duje, leje i jeszcze raz duje i jeszcze wiecej leje. Biegam wiec i patrze coby nas nie podlalo gdzieniegdzie, bo woda wali strumieniami, blokujac rozne odplywy liscmi. Od piatku baniak sie napelnil, chociaz przed juz prawie dno widac bylo. Wlalo w niego jakies 20,000 litrow i obecnie juz sie wylewa...do nastepnych. Ide wiec sobie napelnic wanne po brzegi i bede sie plawic, majac w nosie wszelakie inne problemy egzystencjonalne. Dobranoc Kan Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 26.01.13, 15:47 +16 w cieniu i olsniewajace slonce. Lagodny wiatr z poludnia sprawia, ze temperatura odczuwalna jest jeszcze wyzsza. Tarasy oblepione ludzmi, którzy pozbywaja sie kurtek i marynarek popijajac piwo czy kawe. Z warzywniaków lypia dorodne truskawki wysypujac sie z kobialek. Tak, wiem, to te spod folii z Almerii (na gruntowe z Huelvy jeszcze za wczesnie), ale mimo wszystko kusza. Nabylam kilo za cale 4 euro. Wczorajsze wyniki debat nie zaskoczyly mnie tylko przykro potwierdzily moje obawy. Jest artykul z wymownymi cytatami, ale nie przytaczam, bo robi mi sie niedobrze jak czytam :-( Zatem nie bede propagowac tego chlamu. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 26.01.13, 20:18 Ach Bluesie, jakże Ci tej wiosny zazdraszczam. U mnie skrząca zima, bardzo bardzo mroźno. Przedreptałam wartkim kłusem przez miasto, wygląda to bajecznie. A jak przyjemnie potem się zanurzyć w ciepłe swojego domu, kicać sobie w wełnianych skarpetach, pichcąc w kuchni zażądane przez organizmus dziwactwa kulinarne. Dzisiaj kasza gryczana z pieczarkami, oliwkami i cieciorką. Hm. Ale wiecie co, dzisiaj na przykład zażądał burgera i frytek z BurgerKinga i to wpierdolił. No więc ja nie wiem. Masaż był boski i relaksujący, pogwarzyłam z kumpelą, zjadłam urodzinowe ciastka, i dałam jej zrobione mną kolczyki. Zdjęcia wrzucę jak mi je prześle zdjęciowy. Odpowiedz Link
iwannabesedated ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 00:48 Jeśli ktoś ma ochotę, to pod tym linkiem jest gotowy email, za pomocą którego można wyrazić swoje niezadowolenie z odrzucenia przez posłów PO ustawy o związkach partnerskich przygotowanej przez ich własną partię. Kto ma ochotę, niech kliknie :) liberte.pl/zwiazki-tak/ Odpowiedz Link
maria421 Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 09:10 Znow sie wylamie ze zgodnego choru tylko po to, zeby przypomniec, ze mamy w Polsce WOLNOSC swiatopogladowa i ta stoi ponad dyscyplina partyjna. Publikowanie w GW nazwisk i zdjec poslow PO ktorzy glosowali przeciw zwiazkom uwazam za posuniecie ponizej pasa, godne moze rydzykowych mediow a nie liberalnej gazety, za ktora sie GW uwaza. Dlatego oburzenia nie wyraze, bo nie jest to w moim stylu oburzac sie na kogos tylko dlatego ze mysli "nie po linii" i ze ma odwage to wyrazic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 09:52 maria421 napisała: > Publikowanie w GW nazwisk i zdjec poslow PO ktorzy glosowali przeciw zwiazkom u > wazam za posuniecie ponizej pasa, godne moze rydzykowych mediow a nie liberalne > j gazety, za ktora sie GW uwaza. ************* Marysiu, chyba Ci się spory kraj europejski, jak by nie było demokratyczny, pomylił z jakimiś krajami bantustanu. Głosowania w parlamencie są jawne, zapisywane elektronicznie i trzymane w bazie danych. Zarówno treść debat sejmowych, jak i głosowania i ich wyniki, są i być powinny do wiadomości każdego obywatela. Panowie i panie w Sejmie i Senacie pracują dla państwa, są słono opłacani z pieniędzy podatników, i zdumiewa mnie stwierdzenie, że ogłoszenie kto jak głosował jest "ponizej pasa i niegodne liberalnej gazety za jaką GW sie uważa". A co do wolności słowa, tak owszem, a dyscypliny partyjnej - też tak i owszem. Jeśli jakiemuś panu Gowinowi nie po drodze z projektami politycznymi jego partii, to niech albo się z tej partii wypisze i zapisze do innej, bliższej mu światopoglądowo, albo niech zrobi rozłam i założy własną partię, a nie korzysta z tego że myśmy PO wybrali, a on siedzi na ministerialnym stołku (do którego zresztą ma średnie kompetencje) za pieniądze podatnika. Wyborcy głosują na partie i tych partii programy (oraz na przewodniczącego, jeśli im się podoba lub przeciw partii jeśli przewodniczący się bardzo NIE podoba), a nie na Gowina, Srewina czy Pierdulina. I jeszcze raz przypominam, że głosowania w sejmie są jawne, i ja jako obywatel życzę sobie podawania mi do wiadomości przez media kto jak głosował i co mówił. Polska to jeszcze nie bantustan dolny. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 09:55 Aha, Gowin może jeszcze zrobić to, że wewnątrz partii zbierze większość do zmiany orientacji tej partii, przejmie w partii władzę na kongresie, zmieni program, i potem niech czeka, ilu wyborców na taką nową PO zagłosuje. I wtedy niech ponosi konsekwencje, co jest normalne w demokratycznym kraju z demokratycznymi wyborami. Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 12:56 Przepraszam, ale coś mi się zmąciło w głowie od wypowiedzi Marysi. My, jako wyborcy, mamy OBOWIĄZEK wiedzieć jak głosują wybrani przez nas parlamentarzyści. I w razie czego ich przywoływać do porządku - dając wyraz naszym opiniom poprzez wysyłanie na przykład maili. Jak Ty sobie Mario wyobrażasz realizowanie takiego obywatelskiego obowiązku, bez podawania do publicznej wiadomości informacji o tym jak który poseł głosował? Mamy do nich dzwonić na komórkę i się pytać? Przepraszam, jeśli możesz to mi to wyjaśnij. Cały ten pożal się boże incydent jest niestety winą Tuska i innych decydentów PO. Bo doprowadzili całkiem niezłą programowo partię do okropnego stanu poprzez oblepienie jej jakimiś szumowinami w typie Gowina. Teraz to jest raczej Platforma Gówna niż cokolwiek innego. Nie powinien się dziwić Tusk, że troskliwie przez niego hołubione szumowiny teraz mu się zesrywają na głowę. Do tego się dołączają rozczarowani i rozżaleni wyborcy. No bo po prostu zostaliśmy przez tę partię oszukani. Ja się niniejszym także dołączam z serdecznym życzeniem, Żryj Panie Misiu-Tusku. A na przyszłość unikaj wtryniania takich gówno-producentów nam oraz sobie. Hahahaa. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 13:11 Troche sobie inaczej wyobrazam publicystyczny obowiazek informowania obywatela o tym jak jaki posel glosuje. Wyobrazam sobie ze takie publikacje maja miejsce: a) zawsze, po kazdym glosowaniu b) dotycza wszystkich glosujacych, a nie tylko tych, ktorzy sie nie dostosowali do dyscypliny partyjnej Poza tym, nie przypominam sobie, zeby PO w programie wyborczym obiecywalo legalizacje zwiazkow partnerskich (jezeli sie myle, to mnie poprawcie) , dlatego nie rozumiem zawiedzionych wyborcow PO. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 13:17 Ad. 1) Po każdym głosowaniu w ważnej lub kontrowersyjnej sprawie. Ad. 2) Owszem, Platforma obiecywała. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 16:16 jutka1 napisała: > Ad. 1) Po każdym głosowaniu w ważnej lub kontrowersyjnej sprawie. Sprawa jes z pewnoscia kontrowersyjna, ale czy az tak wazna? > Ad. 2) Owszem, Platforma obiecywała. Gdzie, bo nie moge sie doszukac. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 17:25 Owszem, sprawa jest ważna dla (kilkunastu? kilkudziesięciu? kilkuset?) tysięcy polskich obywateli, dzielących życie pod jednym dachem bez ślubu. Gdybyś śledziła tę debatę, to byś jasno wiedziała, że wbrew tytułom prasy sensacjonalnej, to nie był projekt ustawy o związkach li-tylko homoseksualnych. Gdzie obiecywała? Przeszukaj net i znajdź teksty. A ze strony PO: www.platforma.org/pl/artykul/platforma/polska/projekt-ustawy-o-zwiazkach-partnerskich/ Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 18:01 Jutka, ja pytalam o to, czy PO przed wyborami obiecywalo legalizacje zwiazkow partnerskich. Okazuje sie ze jednak nie, wiec nie rozumiem zawodu czesci wyborcow. W tekscie jaki zalinkowalas PO obiecuje tylko przedstawienie wlasnego projektu do laski marszalkowskiej, co mialo miejsce. Nic wiecej nie obiecuje. Twierdzenie ze jest jakiekolwiek zapotrzebowanie spoleczne na zwiazki partnerskie dla par hetero jest mydleniem oczu. Konkubenci juz maja prawo do odmowy zeznan w sadzie, dlugoletni konkubenci moga ubiegac sie o rente po zamarlym partnerze itp. bo sa traktowane jako "najblizsze osoby". Pary hetero moga zawierac slub cywilny, wiec po kiego licha im jeszcze jakas inna, dodatkowa forma zwiazku? Nie chca sie wiazac, to sie nie wiaza, chca sie wiazac to biora slub. Nie ignoruje problemow kilkunastu tysiecy osob w Polsce, niemniej jednak sa to problemy bardzo znikomego procentu spoleczenstwa (3%?), jednakowoz problemy ktore sa w stanie dokonac przewrotow na politycznej scenie panstwa. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 18:29 maria421 napisała: > Jutka, ja pytalam o to, czy PO przed wyborami obiecywalo legalizacje zwiazkow p > artnerskich. > Okazuje sie ze jednak nie, wiec nie rozumiem zawodu czesci wyborcow. ************ Ja rozumiem. PO się przedstawiała jako partia liberalna, partia nowoczesnego społeczeństwa, otwarta na otaczającą rzeczywistość, na ludzi młodych; przeciwna homofobii, rasizmowi i dyskryminacji kobiet. DUH. > > W tekscie jaki zalinkowalas PO obiecuje tylko przedstawienie wlasnego projektu > do laski marszalkowskiej, co mialo miejsce. Nic wiecej nie obiecuje. ************ W żadnym systemie politycznym żadna partia nie podejmuje inicjatywy ustawodawczej (jaką było przygotowanie i wniesienie do laski marszałkowskiej projektu tej ustawy), jeśli sie nie zgadza z treścią projektu. Proste. Jeśli wnieśli ten projekt, to wyborcy mają prawo się poczuć oszukani, że posłowie tej samej partii głosują przeciw. Tusku sie przeliczył i wyhodował żmiję na łonie, i jak wcześniej napisałam: albo wywali tych panów z partii (nie osobiście, wg. regulaminu partii), albo ja sie wypiszę, bo TO to nie jest partia, do której chcę należeć. > Twierdzenie ze jest jakiekolwiek zapotrzebowanie spoleczne na zwiazki partnersk > ie dla par hetero jest mydleniem oczu. Konkubenci juz maja prawo do odmowy zezn > an w sadzie, dlugoletni konkubenci moga ubiegac sie o rente po zamarlym partner > ze itp. bo sa traktowane jako "najblizsze osoby". ************ Że jak? Skąd zaczerpnęłaś tę informację? Konkubenci nie są nawet informowani o stanie zdrowia partnera w szpitalu, bo właśnie NIE zaliczają się do kategorii "najbliższych osób". > Pary hetero moga zawierac slub cywilny, wiec po kiego licha im jeszcze jakas in > na, dodatkowa forma zwiazku? Nie chca sie wiazac, to sie nie wiaza, chca sie wi > azac to biora slub. ************ Demagogia, Mario. Jest wiele powodów, dla których ludzie nie zawierają ślubu, i do takiej decyzji mają prawo. To, co piszesz, to przykład zmuszania ludzi do brania ślubu, ergo: zmuszania do ograniczenia wolności wyboru. > Nie ignoruje problemow kilkunastu tysiecy osob w Polsce, niemniej jednak sa to > problemy bardzo znikomego procentu spoleczenstwa (3%?), ************ A jaki procent populacji to ludzie niepełnosprawni? Też mają być bagatelizowane, bo procent "znikomy"? W uzasadnieniu projektu ustawy górna granica szacunkowa tej grupy to 2 miliony osób. Znikoma liczba? Zacytuję, co ten projekt miał wprowadzić. Jest rónież link do samego projektu, gdzie warto przeczytać Uzasadnienie (na końcu). "Projekt posła Artura Dunina dotyczy zarówno par hetero-, jak i homoseksualnych i reguluje m.in. kwestie dziedziczenia, wspólnego zaciągania kredytów oraz obowiązku alimentacyjnego. Nie ma w nim natomiast zapisu, który umożliwiałby wspólne rozliczanie się partnerów z fiskusem. W projekcie zapisano m.in. prawo dostępu do informacji medycznej o partnerze oraz prawo decydowania o pochówku. Partner - jako osoba najbliższa - podobnie jak małżonek, będzie mógł odmówić zeznań w charakterze świadka. Projekt wprowadza trzyletni obowiązek alimentacyjny „w wysokości odpowiadającej usprawiedliwionym potrzebom” w sytuacji, gdyby jeden z partnerów - w wyniku rozwiązania umowy – „znalazł się w niedostatku”. ZOBACZ - Projekt ustawy z uzasadnieniem - O umowie związku partnerskiego" klub.platforma.org/files/files/O_umowie_zwiazku_partnerskiego__Ustawa_z_uzasadnieniem_wersja.pdf Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 19:57 Jutka, przeciez tylko czesc, mniejsza czesc poslow PO nie poparla wniosku wlasnej partii w glosowaniu w Sejmie, a i prawdopodobnie nie poparla wniesienia wniosku do laski marszalkowskiej. Dla mnie jest to dowod na demokracje panujaca wewnatrz PO, na to, ze nie jest to partia wodzowska jak PiS, ze w PO nie ma zamordyzmu. I dobrze, bo najwieksza partia w Polsce ma przerozny elektorat przeciez. Tak jak powiedzialam - wolnosc sumienia powinna stac ponad dyscyplina partyjna. Ci, ktorzy teraz potepiaja poslow PO glosujacych wedlug sumienia, a nie "po linii partii" powinni sobie wyobrazic ze moze byc sytuacja w ktorej tacy wlasnie odszczepiency..... znajda sie tez w PiS :) Kto jest niezadowolony, moze wystawic PO rachunek w nastepnych wyborach. Wiadomosci o konkubinacie mam z Wikipedii: Konkubenci jedynie są dla siebie osobami najbliższymi w rozumieniu prawa karnego, co rodzi pewne skutki w postępowaniu karnym (np. możliwość odmowy zeznań wobec konkubenta). W prawie cywilnym po śmierci jednej ze stron, druga strona może dochodzić renty, jeśli konkubinat był stały i długotrwały. Sąd może przyznać to świadczenie (jest to renta fakultatywna). Konkubentów uznaje się za osoby bliskie. Sąd Najwyższy uznał, że konkubina może spełniać przesłanki do otrzymania renty i może ją otrzymać, jeśli przyznanie tej renty nie krzywdziłoby innych osób bliskich zmarłemu. Konkubina musi wykazać, że jest niezdolna do pracy, lub konieczne jest to ze względu na zajmowanie się wspólnymi małymi dziećmi. Uznano, że nie może otrzymać ona renty wyższej niż dostałaby żona żądająca renty obligatoryjnej (która jest przyznawana w związku z pokrewieństwem, powinowactwem czy przysposobieniem). W szpitalu i tak nikt nikogo nie prosi o okazanie swiadectwa slubu, konkubenci dostaja takie same informacje jak mnalzonkowie. Natomiast w razie smierci, konkubenci nie maja obowiazku pochowania partnera. Wiem ze jest wiele powodow dla ktorego ludzie nie zawieraja slubu, ale na rany koguta, przeciez nikogo do zawierania slubu (nawet mojej wlasnej corki zyjacej w konkubinacie) nie zmuszam. Chca- niech zyja w konkubinacie, chca- niech wezma slub. P.S.Moim zdaniem problemy osob niepelnosprawnych (nie wiem jaki procent spoleczenstwa stanowia) sa bagatelizowane w Polsce. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 20:25 Mario, nie jest tak, że projekt ustawy partia wnosi, kiedy wewnątrz partii nie ma na to zgody. To po pierwsze. Po drugie, pozwolisz, że zapytam prawników, jak to jest z kodeksem cywilnym i konkubinatem, bo wikipedia nie jest dla mnie w żadnej mierze miarodajnym źródłem. Natomiast to, co napisałaś o szpitalach, że niby nikt nie pyta o to, kim dla chorego sie jest, to jest horrendalna bzdura i po prostu nieprawda. "Konkubenci nie maja obowiązku pochowania partnera", piszesz. Wywracanie kota ogonem. Nie mają możliwości zorganizowania pochówku! Wyboru ceremonii, miejsca, nic! Po trzecie, z chęcią dowiem się, ile takich "rent konkubinackich" zostało od decyzji SN przyznanych. Po ostatnie wreszcie, jest jeszcze wiele wiele kwestii, których konkubinat nie reguluje, i te już cytowałam wcześniej, więc powtarzać sie nie będę. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:04 Jezeli wewnatrz PO nie bylo absolutnej zgody, to PO nie powinno bylo wcale wnosic projektu do laski marszalkowskiej. O ile mi wiadomo, w instytucie pogrzebowym tez nie pytaja o swiadectwo slubu jezeli konkubent chce pochowac konkubine. Jutka, konkubinatow w Polsce jest cala masa, ale jakis sobie nie przypominam zeby byly organizowane marsze konkubentow domagajacych sie legalizacji konkubinatow. Znaczy ze nie ma zapotrzebowania spolecznego na alternatywna do slubu cywilnego forme legalizacji zwiazku. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:14 maria421 napisała: > Jezeli wewnatrz PO nie bylo absolutnej zgody, to PO nie powinno bylo wcale wnos > ic projektu do laski marszalkowskiej. *********** Nie śledzisz, Mario. Konserwa zrobiła woltę w czasie głosowania, gdyby wcześniej powiedzieli, że będą głosować przeciw to by się Tusk i pomysłodawca projektu pewnie zastanowili. Samobójcami nie są. > O ile mi wiadomo, w instytucie pogrzebowym tez nie pytaja o swiadectwo slubu je > zeli konkubent chce pochowac konkubine. ************ Tak? A skąd Ci wiadomo? Komu wydaje sie ciało zmarłego? Najbliższym. Komu wydaje sie świadectwo zgonu? Najbliższym. Konkubiny9owie) nie są uznawani za najbliższych. "Rodzina" ma zawsze, i powtarzam: zawsze, pierwszeństwo i vis-a-vis rodziny konkubina nie ma żadnych praw. A dom pogrzebowy nie robi pochówku jeśli ciało jest nie wydane i nie ma oficjalnego świadectwa zgonu. Koniec, kropka, i kółko sie zamyka. > Jutka, konkubinatow w Polsce jest cala masa, ale jakis sobie nie przypominam ze > by byly organizowane marsze konkubentow domagajacych sie legalizacji konkubinat > ow. Znaczy ze nie ma zapotrzebowania spolecznego na alternatywna do slubu cywil > nego forme legalizacji zwiazku. ************** A kto myślisz naicskał na ustawę o partnerskich związkach? Tylko homoseksualiści?? Otóż właśnie takie hetero konkubo osoby sie w to angażowały. Plus również single, plus inni też. Wybacz, ale "logika" wielce pokrętna. Nie chcesz zrozumieć, o co chodzi, nie chcesz posłuchać czy poczytać - to Twój wybór. Masz do niego prawo. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:36 Naprawde wszyscy, czyli 207 poslow 207 najpierw glosowalo za, a potem w Sejmie 41 sie wylamalo? Jutka, niedlugo minie 5 lat od czasu kiedy chowalam w Polsce moja Mame. Nikt , w zadnym urzedzie, nie pytal ani mnie, ani mego brata o metryke potwierdzajaca ze jestesmy dziecmi zmarlej. Znam ludzi w Polsce, rozmawiam z nimi, od nich wiem jak jest. Od nich wiem, ze kiedy konkubina chowa swego partnera, to tez nikt sie jej o dokumenty nie pyta. Wiem, ze wiele osob hetero popiera legalizacje zwiazkow partnerskich, mozliwe ze sa wsrod nich rowniez pary chcace legalizacji konkubinatu, ale jakos tak nikna w tlumie, ze wcale ich nie widac :) Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:59 Mario, w partii politycznej jest zarząd, są szefowie regionów, jest klub poselski i szef/wice klubu. Zanim władze klubu i partii zgodzą się na wniesienie projektu w imieniu tego klubu poselskiego, powyższymi kanałami dyskutuje się, zbiera stanowiska i komentarze, informacje etc. Tak to działa. Jeśli ze strony konserwy nie było sygnałów ostrzegawczych, to robi za "ok". Jeśli były deale, czego nie wiem, to konserwa się nie wywiązała. Nie musi wszystkich 200+ posłow klubu PO głosować wewnętrznie, to działa inaczej. Co do przykładu Twojego i Twojego brata: niech zgadne, że kiedy brat np. dzwonił do domu pogrzebowego, to mówił, że chodzi o mamę? Że jest synem? Jakie wieńce etc. od kogo? Czy powiedział: mam tu kobiete która chcę pochować? I akt zgonu trzeba było pokazać. Nikomu oprócz najbliższych aktu zgonu nie wydają. Gdyby konkubina chciała partnera pochować, a zjawiła sie jego siostra czy ojciec i powiedzieli że ta pani nie ma nic do powiedzenia, bo nie ma do tego prawa, to uwierz mi! - konkubinę by wyproszono. I na koniec. 90% osób podpisujących PACS we Francji to hetero. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 09:41 Jutka, oczywiscie ze Gowin wycial Tuskowi numer, bo powinien sie niekonstytucyjnosci projektu dopatrzec juz wczesniej. Nie wiem, jak oni to dalej miedzy soba rozegraja, ale pewno sie pogodza bo obaj wiedza ze w gre wchodzi jednosc PO. Nalezy pamietac, ze nie wszyscy wyborcy PO popieraja zwiazki partnerskie, i ze Gowin i 40 innych poslow PO obsluguja tych wyborcow ktorzy zwiazkow nie popieraja. Wystarczy poczytac inne gazety niz GW zeby to zauwazyc. Kiedy chowalismy nasza Mame musielismy przedstawic jej dokumenty, nie nasze. Czyli jej dowod osobisty i ksiazeczke emeryta. Dzisiaj tyle par mieszka w konkubinacie, ze sytuacje kiedy po smierci jednego z nich jego rodzina odsuwa pozostalego partnera od pogrzebu sa naprawde wyjatkowe. Jak powiedzialam- pary hetero maja mozliwosc legalizacji zwiazku przez slub. Zastanawiam sie, ale nie moge znalezc innego powodu ktory by przeszkadzal w takiej legalizacji niz fakt, ze jeden z partnerow nie jest stanu wolnego. Ale to jest tez przeszkoda w legalizacji konkubinatu. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 10:24 Primo: Gowinowi nie zależy na jedności PO tylko na władzy w owej, albo rozpadzie. Secundo: o "niekostytucjonalności" wypowiada się Trybunał Konstytucyjny. Kążdy projekt ustawy przechodzi przez armie prawników, w tym konstytucjonalistów, więc na tym etapie byłabym ostrożna w określaniu czegos jako "niezgodne z konstytucją". :-) Tertio: już wczoraj napisałam - Twój argument że pary hetero mogą po prostu wziąć ślub jest "pokrętną logiką". Wszak nie wzięły one ślubu z powodów jakichs, najczęściej światopoglądowych, więc zmuszanie ich do wzięcia ślubu to ograniczenie ich wolności poglądów i życiowych wyborów. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 11:21 Przypuszczam ze sam Gowin wie, ze to TK ostatecznie decyduje o konstytucyjnosci ustawy, ale w czasie tworzenia projektu ustawy ma prawo zglosic watpliwosci co do zgodnosci z konstytucja. Nie wiem, czy robil to juz w czasie tworzenia projektu, czy dopiero potem wyskoczyl jak Filip z konopii. Jezeli pary nie biora slubu z powodow swiatopogladowych, to takie pary powinny pozostawac w konkubinacie bo panstwo nie moze dostosowywac wlasnych praw do wszystkich swiatopogladow. Gdyby panstwo mialo zaspokajac wszystkie swiatopoglady obywateli, to musialoby tez legalizowac poligamie, poliamorie, komune itp. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 11:36 Marysiu, o tzw. konkubinacie porozmawiam, jak juz pogadam z prawnikami, natomiast porównywanie z poligamią, poliamorią etc. na zasadzie "państwo idące na rękę każdemu widzimisię" uważam za wysoce niestosowne. A teraz idę borykać się z życiem singla-przedsiębiorcy. Takie mam widzimisie, że jestem singlem i przedsiębiorcą, do tego bezdzietnym. I na szczęście państwo francuskie nie uważa za stosowne mnie dyskryminować, ani nazywać starą jałową i nieprzydatną do niczego babą. Na marginesie, Marysiu, Twój argument że "nie szukasz związku" (czyli masz w nosie i Ciebie nie dotyczy) jest... no nie wiem nawet, jak go nazwać. Nie wiem, czy życzyć Ci, żebyś związku nie znalazła i pozostała w sytuacji jak jest, czy wręcz przeciwnie: żeby Cię teleportowało do Polski, i żebyś się zakochała z wzajemnością i zamieszkała z ukochanym czy ukochaną, z całym wachlarzem dyskryminacji, na które będziesz się natykać na każdym kroku. Wybierz sobie sama, czego mam Ci życzyć. Baj. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 11:50 Jutka, nie wiem dlaczego uwazasz za niestosowne porownanie zadania legalizacji konkubinatu z ewentualnym zadaniem legalizacji poligamii. Zwolennicy poligamii mogliby sie poczuc dyskryminowani :) P.S. W kwestii konkubinatu mam osobiste doswiadczenie. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 13:26 Mario, ustawa o związkach partnerskich to nie jest li-tylko legalizacja konkubinatu. Zawężasz kwestię, i może tutaj jest problem ze zrozumieniem się. Co do Twoich doświadczeń z konkubinatem, to w jakich latach i w którym kraju to było? Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 15:44 Mario, przeczytaj sobie to, na przykład: www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,12241536,Jak_naprawde_wyglada_zycie_w_zwiazku_partnerskim_.html#BoxLSTxt Odpowiedz Link
blues28 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 15:58 Jutka, pozwole sobie zacytowac maly fragment artykulu: „Dyskusja wokół związków partnerskich jest w gruncie rzeczy dyskursem dotyczącym akceptacji współczesnego świata. Tak naprawdę nie chodzi tu o to, czy dany poseł jest homofobem, homoseksualistą, heteroseksualistą, rozwodnikiem albo wdowcem, czy ma światopogląd prawicowy, lewicowy czy liberalny - chodzi o to, czy dostrzega zmieniającą się rzeczywistość, czy widzi, jak ona wygląda i rozumie, co się w niej dzieje. Bowiem - bez względu na osobiste przekonania - nieformalne związki partnerskie, zarówno te pomiędzy osobami różnych płci, jak i te pomiędzy dwiema kobietami czy dwoma mężczyznami, są faktem i żadne antypatie tego nie zmienią. A reprezentując obywateli danego kraju, trzeba dbać o ich prawa w równym stopniu, także wtedy, gdy ubierają się w sklepie, którego sami nie lubimy, nie jedzą mięsa, podczas gdy my jesteśmy zapalonymi myśliwymi lub modlą się w cerkwi, a my tylko na Jasnej Górze”. Truizmem jest, ze swiat sie zmienia, wraz z nim spoleczenstwo i logiczne by bylo zeby prawodawstwo uwzglednialo zmiany spoleczne. Gdzies czytalam, ze 2011 ponad 21% dzieci przyszlo na swiat poza malzenstwem podczas gdy 20 lat temu bylo to zaledwie 6%. To efekt zmian obyczajowych, które sejm skutecznie ignoruje na razie. Rozumiem glosowanie zgodnie z sumieniem, ale nie wiem co ma wspólnego sumienie z odmawianiem elementarnych praw czesci spoleczenstwa. Jak sie ma dyskryminacja do sumienia? I mimo ze próbowalam dowiedziec sie co przeszkadza i czego sie obawiaja gowinopodobni, poza zenujacym belkotem nie znalazlam zadnego argumentu merytorycznego. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 16:25 Bluesie, o dyskryminacji mozna mowic w odniesieniu do jednostki. W Polsce osoby homoseksualne maja konstytucyjnie gwarantowane takie same prawa jak osoby hetero, wobec tego nie ma zadnej prawnej dyskryminacji homoseksualistow. Owszem, istnieje dyskryminacja spoleczna, ale nie ma zadnego spoleczenstwa w ktorych wszyscy by wszystkich kochali. Bledem jest twierdzenie ze dyskryminacja prawna jest brak legalizacji ZWIAZKU miedzy takimi osobami. Jak juz wczesniej Jutce napisalam, sa rozne konstelacje zwiazkow miedzyludzkich i kazdy ma swoje argumenty za legalizacja takiego czy owego. Muzulmaninowi moze sie nie podobac ze nie moze zalegalizowac zwiazku z dwiema zonami naraz i tez bedzie mial mase argumentow (np. dzieci z jedna i druga) przemawiajacych za zwiazkiem poligamicznym a takze podstawy do twierdzenia ze on i jedna z jego zon sa dyskryminowani. W Polsce mamy demokracje, Sejm demokratycznie wiekszoscia glosow odrzucil wszystkie projekty, o co wiec chodzi? Swiat sie nie konczy, pewne zmiany musza przyjsc same, najwidoczniej w Polsce jest na nie jeszcze za wczesnie. Odpowiedz Link
blues28 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 16:49 Az sprawdzilam w slowniku, bo zdziwila mnie Twoja definicja dyskryminacji. Tu masz: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2555760 Tak, wiem, ze mamy demokracje. I ta demokracja wygrala ale przegralo spoleczenstwo obywatelskie. I zgadzam sie z Toba, choc z przykroscia, ze na tego typu zmiany w Polsce jest za wczesnie. To wciaz bardzo konserwatywny kraj :-( Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 17:04 No wiec wedlug slownika dyskryminacja to: «prześladowanie poszczególnych osób lub grup społecznych albo ograniczanie ich praw ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć itp.» No wiec czy polskie prawo ma jakies paragrafy przesladujace homoseksualistow? Nie ma! Woebec tego nie ma prawnej dyskryminacji homoseksualistow w Polsce, czego najlepszym dowodem jest posel Biedron. Natomiast zdarzaja sie przesladowania homoseksualistow przez poszczegolnych ludzi i tu mamy do czynienia z dyskryminacja spoleczna, o ktorej tez pisalam. Wynik glosowania w Sejmie ze spoleczenstwem obywatelskim nie ma nic wspolnego: pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo_obywatelskie Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 16:00 Jutka, na pewne pytania nie daje dac odpowiedzi na otwartym forum. Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 13:23 Marysiu, jak to inaczej? Przecież są podawane te informacje w taki sposób. Można sobie je potem dowolnie grupować, a obywatele przecież mają prawo zgromadzeń w celach wyrażania swojej opinii. Dodatkowo powiem, że nie życzę sobie aby w ogóle gdziekolwiek, a już szczególnie w Parlamencie, za który ja jako podatnik płacę, padały słowa określające mnie jako "bezużyteczną i jałową" bo się nie rozmnażam. Chciałam Ci także zwrócić uwagę, iż wg. tej nomenklatury, taką osobą jest każda kobieta powiedzmy po 50-tce. Bezużyteczna i jałowa. Jak Ci się to podoba? Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 16:20 Dorota, ja juz daaawno przestalam sie przejmowac tym co w parlamencie ( w parlamentach) mowia. Nie chce zeby mi sie odezwal wrzod na zoladku :) Nie sledzilam tego co kto akurat w tej debacie powiedzial, ale nie wydaje mi sie zeby to byla debata przeciw bezdzietnym kobietom. Przeciez o zwiazki, nie o indywidua chodzilo. Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 17:11 Marysiu, proszę Cię. Nie mów, że "nie śledziłaś debaty, ale nie wydaje Ci się, żeby ktoś coś powiedział". Prześledź debatę. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 17:15 jutka1 napisała: > Marysiu, proszę Cię. Nie mów, że "nie śledziłaś debaty, ale nie wydaje Ci się, > żeby ktoś coś powiedział". Prześledź debatę. > Zakladam logicznie ze skoro debata byla o zwiazkach, to nie mogla dotyczyc bezdzietnych kobiet. Ale OK, przesledze :) Odpowiedz Link
jutka1 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 13:19 Dodam tylko, że jeśli misiu tusku nie wypierdzieli tej konserwy z PO, to ja się z takiej partii wypisuje. Daję mu 4 tygodnie. Amen. Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 13:25 Dokładnie to pomyślałam Pytonie, właśnie to powinien zrobić. Bez względu na wszystko. Wiesz, mnie się wydaje, że on sam nie przypuszczał, że wyhodował takiego monstera. Odpowiedz Link
blues28 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 16:10 A ja nie jestem zaskoczona :-( Zirytowana, zniesmaczniona, tak! Ale nie oczekiwalam cudów. Od dawna juz nie ufam ani PO ani Tuskowi, ale alternatywa jest tak okropna, ze mam wrazenie, ze wielu wyborców glosuje PRZECIW PISowi, oddajac glos na PO jako na mniejsze zlo. A nie dlatego ze akurat ta partie wybiera i popiera. Tylko, ze takie glosowanie ma krótkie nogi. W nastepnych wyborach ludzie z centrum zamiast na PO oddadza glosy na pierdylion drobnych partii i... strach sie bac wyników takich wyborów :-( Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 19:48 A jeszcze ten argument, że to "nieważne" bo dotyczy zaledwie iluś tam procent obywateli, to już w ogóle nie wiadomo co powiedzieć na takie coś. Gwałty i mordy też dotyczą w sumie niewielu, więc o co kurwa chodzi. Skoro są PRAWDZIWE problemy. A o kogo w takim razie chodzi, jeśli mowa o "bezużytecznych i jałowych bo nie przedłużają bytu"? Bytu nie przedłużają bezpłodni, kobiety po menopauzie, używający antykoncepcji i homoseksualiści faceci (no bo lesbijki to już nie, w końcu mogą przedłużać i to robią), oraz złośliwcy co mogą ale tego nie robią (tacy jak ja). Ci wszyscy ludzie zostali określeni jako "bezużyteczni i jałowi". Jeśli mowa o oszustwach, to czy mi się słusznie wydaje, że obiecana była refundacja in-vitro? A co dostaliśmy? Ministra sprawiedliwości co słyszy krzyki blastocysty. Ja pierdolę. Hańba. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 20:02 Dorota- "niewazne" w sensie ze sa o wiele pilniejsze sprawy, jak chocby 13% bezrobocie. Te "bezuzyteczne i jalowe bo nie przedluzajace bytu" to sie pewnie odnosilo do istoty zwiazku jednoplciowego, nie do bezdzietnych kobiet. Glupia argumentacja, ale od kiedy bycie poslem zalezy od IQ? Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 20:22 Nie Marysiu, bo jednopłciowe związki lesbijskie przedłużają. Obie panie mogą urodzić i przedłużyć byt. Najpilniejszą sprawą jest obecnie nadprodukcja kryminalnych debili w Parlamencie. Skoro, jak powiadasz, nie są nawet odpowiedzialni za to co sami mówią, to jak widzisz w ich wykonaniu rozwiązanie owych "pilniejszych" spraw, typu bezrobocie. Poza tym, "pilne" w Twoim rozumieniu bezrobocie dotyczące 13% zdolnych do pracy obywateli, a więc efektywnie, co? 5% dorosłej populacji? Czyli od ilu procent się liczy to co jest NAPRAWDĘ ważne? Poseł PSL, pan Żelichowski, podobnie jak Ty argumentował, że jeździ co miesiąc 6 tysięcy kilometrów, i nigdy do niego nikt nie przyszedł z takim problemem związków partnerskich. Bo są PRAWDZIWE problemy, bo powiedzmy drób dostał rogacizny, a trzoda nosacizny, zaś psy szczekają dupami. I o! Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:08 iwannabesedated napisała: > Nie Marysiu, bo jednopłciowe związki lesbijskie przedłużają. Obie panie mogą ur > odzić i przedłużyć byt. Kazda z nich osobno moze to zrobic. Czyli przedluzanie bytu nie zalezy od tego, czy te panie sa w zwiazku lesbijskim, czy nie. > Najpilniejszą sprawą jest obecnie nadprodukcja kryminalnych debili w Parlamenci > e. Skoro, jak powiadasz, nie są nawet odpowiedzialni za to co sami mówią, to ja > k widzisz w ich wykonaniu rozwiązanie owych "pilniejszych" spraw, typu bezroboc > ie. Poza tym, "pilne" w Twoim rozumieniu bezrobocie dotyczące 13% zdolnych do p > racy obywateli, a więc efektywnie, co? 5% dorosłej populacji? Czyli od ilu proc > ent się liczy to co jest NAPRAWDĘ ważne? Trudno powiedziec od ilu procent cos jest wazne. Mysle ze od procentu samych zainteresowanych. Bezrobocie dotyka nie tylko tych, ktorzy nie maja pracy, ale ich rodziny. > Poseł PSL, pan Żelichowski, podobnie jak Ty argumentował, że jeździ co miesiąc > 6 tysięcy kilometrów, i nigdy do niego nikt nie przyszedł z takim problemem zwi > ązków partnerskich. Bo są PRAWDZIWE problemy, bo powiedzmy drób dostał rogacizn > y, a trzoda nosacizny, zaś psy szczekają dupami. I o! Uczepilas sie slowa "wazne". Jutka napisala ze to "wazny" problem, ja tylko mowie ze jak dla kogo:) Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:20 Otóż to, czyli nie chodzi o homoseksualne związki tylko o bezdzietne baby. I chłopy. Rest my case ;) Brak formalnych rozwiązań dla ludzi nie chcących lub nie mogących brać państwowych lub kościelnych "ślubów" też dotyka po całości - nie tylko samych zainteresowanych, lecz ich dzieci, rodziny, krewnych oraz przyjaciół. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:38 iwannabesedated napisała: > Otóż to, czyli nie chodzi o homoseksualne związki tylko o bezdzietne baby. I ch > łopy. Rest my case ;) > > Brak formalnych rozwiązań dla ludzi nie chcących lub nie mogących brać państwow > ych lub kościelnych "ślubów" też dotyka po całości - nie tylko samych zainteres > owanych, lecz ich dzieci, rodziny, krewnych oraz przyjaciół. Jak to "ich dzieci"? Przeciez dwie kobiety ani dwoch mezczyzn dziecka splodzic nie moga. I nie jest to wina prawa, tylko biologii :) > Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 27.01.13, 21:50 No WŁAŚNIE Marysiu. Dlatego upada Twoja teza, że chodzi o homoseksualistów. Związki partnerskie są dla różnych ludzi. W tym pewnie duża część kobiet i mężczyzn wychowujących wspólne dzieci. Chociaż nie tylko. Ponadto, chciałam Ci zwrócić uwagę, że nawet "tradycyjne" małżeństwa wychowują często dzieci niespłodzone w tym małżeństwie właśnie. A na przykład adoptowane, lub dzieci z wcześniejszych związków. Czasem też wychowują dzieci, urodzone w trakcie małżeństwa ale spłodzone z kim innym. Ponoć aż 20% to dotyczy. Że się facet dowiaduje, że dzieciak jest nie jego. Tak więc, przyjmuję, że jednak ja mam rację, i nie chodziło o żadnych homoseksualistów ani o związki, lecz był to atak na "bezużytecznie i jałowe" stare baby. Czyli kogoś takiego jak Ty lub ja. No ja to jeszcze mogę jakbym się strasznie uparła się jednak rozmnożyć. Co by pewnie spowodowało jakieś pielgrzymki pod moje okno babć różańcowych. Jak ta siatkarka co urodziła a zaraz potem umarła. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 09:43 OK, przyjmuje ze jestem "bezuzyteczna, stara baba":) Szczescie, ze ja juz sie o zaden nowy zwiazek nie staram :) Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 14:15 Tak, tak. Duże szczęście, nie szukasz związku, co Cię to obchodzić wszystko może. Taki ciekawy cytat znalazłam, Martin Niemoller się facet nazywał (z o z dwoma kropkami). "Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było." Odpowiedz Link
blues28 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 16:00 No cóz, polecom Gowinowi i gowinopodobnym. Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 16:10 Nosz kurcze blade, przeciez po homoseksualistow ani konkubentow nikt nie przychodzi! Porownanie losu homoseksualistow w obecnej Polsce z losami Zydow po ktorych przychodzono zeby ich zabrac w podroz bez powrotu jest skandaliczne! Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 17:20 Marychna co Ty bredzisz kobiecino? Jakich Żydów w Polsce? Niemoller był luterańskim pastorem i pisał o sytuacji w Niemczech. I o tym jak to mu się zdawało, że to jego nie dotyczy, i sobie trzymał mordę w kuble, tak jak Ty teraz. A zaczęło się właśnie od odmawiania różnym grupom różnych praw. Podoba mi się sposób w jaki używasz "homoseksualiści i konkubenci" :) Brzmi jak "Żydzi i cykliści". Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 19:06 Dorota, napisalam wyraznie : "Porownanie losu homoseksualistow w obecnej Polsce z losami Zydow po ktorych przychodzono zeby ich zabrac w podroz bez powrotu jest skandaliczne! " Czytaj uwaznie zanim skomentujesz. Odpowiedz Link
iwannabesedated PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 28.01.13, 21:14 Maria, ale co ma piernik do wiatraka??? Jakich homoseksualistów??? I przestań mnie proszę szachować Żydami, jak Ci nie wstyd? Co Ci tak okropnie przeszkadza, że ludzie sobie będą mogli żyć jak chcą? Ja Tobie ani ślubów, ani kościoła nie zabraniam, ani na przykład sałatki z marchewką. Dziwny człowiek jakiś. -- wasza stokrotka Odpowiedz Link
maria421 PS. ... Re: ... jeszcze o bombie kupy 29.01.13, 09:24 Ja szachuje Zydami? Kto tu wstawil wierszyk, ja czy Ty? Ja nikomu nie zabraniam zyc jak chce. Ja tez nikomu nie zabraniam GLOSOWAC w Sejmie jak chce. Bo od tego sie zaczela dyskusja, przypominam. To sie nazywa prawdziwa tolerancja, Dorotko, nie tylko tolerancja w jedna strone.... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 27.01.13, 05:12 Zakonczyla sie rzez niewiniatek. Niewiele snu bylo tej nocy. W domu po drugiej stronie ulicy byli chyba jacys ludzie na wakacje przyjechali, bo palili wszystkie swiatla cala noc. Jakby to mialo wplyw na Oswalda. Wakacji nie zapomna. No a teraz trza do roboty i odwalic galezie blokujace wyjazd na glowna droge. Rzez lisci wszedzie. Na szczescie u nas bez zadnych zniszczen. Oslwald walcuje dzisiaj Brisbane - nie zazdraszczam, tej ilosci wody w kanalizacji miejskiej. Od czawartku wieczorem do niedzieli rano spadlo wody, ktorej nam w zbiornikach we dwoje wystarczyloby na rok (bez podlewania ogrodu) - coby wlozyc w perspektywe. Miarka do mierzenia - taka ogrodowa to sie napelnila do 20cm w ciagu nocy, pozniej przelala do naczynia w ktorym stala, a pozniej z takowego...haha Miarka o pojemnosci wiadra nastepnym pojdzie w ruch. Poza tym, nie musimy sie ruszac nigdzie i dobrze. A poza tym i tak nie ma gdzie, bo wiekszosc okolicy nie ma pradu, i jest nieprzejezdna lub drogi pozamykane. Kan Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 27.01.13, 05:44 dobrze, ze wam sie nic nie stalo Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 27.01.13, 13:17 To pasmo w ktorym sie ulokowalismy jest historycznie pogodowo spokojne. Od oceanu tez wystarczajaco daleko. W naszej okolicy najwiecej przylozylo na wybrzezu i w sumie nieoczekiwanie - tornadami. Australia nie ma takowych, no nie miala. Do tej pory wystepowaly na woda duze'waterspouts', ktore znikaly zblizajac sie do ladu. Nad ziemia to byly tylko 'whirly-whirly', czyli male takie mini - traby powietrzne. Nie slyszalam nigdy o tornadzie, ktore spowodowalyby zniszczenia. Troche wiec ludzi zaskoczylo. Strefa cyklonow jest daleko tez od nas na polnoc, ale niz z takowego sie moze paletac dosyc daleko. Niz juz niby przeszedl ale wciaz duje i leje. Teraz to juz chyba niz z nizu po cyklonie...haha Kan Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 27.01.13, 13:31 Czyli wszystko jest jak trza - Wy macie tornado z wody, a my tutaj z gówna :) To each his own. Hehehe. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 27.01.13, 16:17 Rzeklas, Stokrociu :-)) U mnie po wczorajszej wiosnie nie zostalo sladu. Niebo brzemienne w ciezkie chmury, grozace deszczem juz, zaraz, ale zimno nie jest. Napewno ponad +10. Od jutra zacznie królowac anticyclón co po naszemu oznacza wyz. Beda chlodne noce i piekne, sloneczne dni. Kanie, ciesze sie, ze Oswald poszedl sobie precz zostawiajac Twój dom w spokoju. Mam nadzieje, ze ogród Luizy równiez przetrwal. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 27.01.13, 19:56 A u mnie zarąbisty mróz jest. I się mnie przypomniało, jak w czasach prehistorycznych ktoś mnie na mówił na podróż pociągiem do Zakopanego przed samym Sylwestrem. I ja, qva mać, do drzwi przymarzłam! Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 28.01.13, 10:13 Za oknem... słońce! Dawno niewidziane słońce! Jippiii... :-))) Wczoraj późnym wieczorem i dziś rano dostałam powera ;-) i dokończyłam najbardziej uciążliwe z papierzysk z listy "do zrobienia" w tym tygodniu. Dzięki temu lista spraw zawodowo-biurokratyczno-księgowych skurczyła się z dziesięciu do 2 rzeczy. Boskość, Inc. :-) Plany na dzisiaj więc: skoczyć na pocztę i wysłać powyższe, upiec piernik, i spędzić popołudnie w miłym towarzystwie. HA! :-D Tyle pierduł poniedziałkowych. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 28.01.13, 10:21 U nas tez dawno niewidziane slonce i plus jeden na termometrze. Juz zdazylam sie dzisiaj porzadnie wsciec, mam nadzieje ze to nie jest zly zwiastun na caly tydzien. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedziałek 28.01.13, 15:24 A tutaj słoneczka nie mam, bu... Ale także odwilży nie ma, nic się nie rozpuszcza, nie roztrajduje, jest fajnie. Wczoraj poszłam w nocy na spacer z psem, który się bardzo tego domagał, ale zgorszył się bo mróz mu zaczął szczypać łapki. I uznał, że jest to moja wina, stawał przede mną skurczony i stękał, a potem to na całość poszedł i usiłował mi na ręce wskoczyć! No dajcie spokój, taki stary psioch... HAHAHA Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedziałek 28.01.13, 16:02 Dlaczego lapek nie posmarowala wazelina, a??? U mnie przyszedl zapowiadany antycyklon i mamy niebieskie niebo i pelne slonce. I tak ma byc przez najblizsze dni. Teraz jest +12 i mieszkanie jest rozswietlone a ogrzewanie wlaczone bardziej odruchowo niz z potrzeby. Poniewaz jutro mam wazny lunch (a potem kawe na tarasie z przyjaciólka), to poszlam sobie przyciac grzywe. W domu odkrylam plame na suficie w kuchni i zawezwany portier zdyktaminowal, ze to z klopa sasiadów. Yuck nad yucki!! Zostawilam sasiadom pilne wezwaniwe/zaproszenie na rozmowe. Generalnie przecieków nie lubie, ale z WC? Brrrr.. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedziałek 28.01.13, 17:28 Wiesz Bluesik, bo zwykle przy spacerach na mrozie nie ma tego problemu. A to jest krótkowłosy pies, więc to czemu zapobiega wazelina, czyli takie tworzenie czopów śniegu przylepionych do włosów między poduszkami, no to jego nie dotyczy bo się nie ma do czego przylepiać ten śnieg. Nie wiem co go napadło. Cieknący na głowę klozet sąsiadów, rzecz mało przyjemna. Ale dość łatwa do spacyfikowania, generalnie jakąś uszczelkę muszą wymienić i tyle. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 28.01.13, 22:55 A pozatym przylazł mój pies, położył mi mordę na kolanach i wycharczał: HORRORRGRHHHH :) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 29.01.13, 06:09 zobaczylam pania w CZAPIE - i sobie mysle, czy to Jutka?? :) [img][/img] Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 204 :-))) 29.01.13, 09:39 Wczoraj ogladalam w TV, po raz drugi, japonski film z 1976 roku "L´empire des senses" , nie wiem jaki ma polski tytul. Ktos ogladal? Ja nigdy nie ogladalam do konca, w pewnych perwersjach nie potrafie sie dopatrzec ani sztuki, ani estetyki. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 29.01.13, 10:45 Za oknem szaro, popaduje, 9 stopni na plusie, i ma dojść do dwunastu. Hmmm. Wczoraj znowu zepsuła mi się drukarka. Nowa drukarka, zaznaczę. Drukuje tylko w funkcji kolorowej, na czarno-białej zacina się papier i robi w środku harmonijkę. Następna rzecz do zrobienia: skontaktować się z firmą, która mi ja sprzedała i spytać, co z tym fantem. Firma poza Francją, więc nie mam pojęcia, jak organizują rzeczy typu naprawa gwarancyjna. Poza tym same pierduły: jakieś listy i maile do wysłania, jakieś telefony. Dzień jak co dzień. Miłego wtorku :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek 29.01.13, 10:59 Czapka, owszem, podobna ale Twoja, Jutka, ladniejsza. No i ja nie jestem fanka Goldie ani przed operacjami, ani po. U mnie +2 i bardzo slonecznie. W ciagu dnia bedzie +13, a w oslonietych i naslonecznionych miejscach duzo wiecej. Na to tez liczymy, bo po „sluzbowym” obiedzie jestem umówiona z przyjaciólka na kawe i marzy nam sie sloneczny taras. Wczoraj cale popoludnie i do pózna w nocy pracowalam dzielnie i mam nadzieje, ze moje propozycje przejda. Ide robic kawe a potem szykowac sie na spotkanie. Milego wtorku! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 29.01.13, 14:18 No pewnie, że Pytona ładniejsza. Z czapą czy bez :))) To Goldie jest? Ten ciacho to w takim razie Kurt? U mnie się letka odwilża zrobiła, lecz przed chwilą waliły płaty śniegu ogromne jak dłoń ludzka! Nie widziałam czegoś podobnego jeszcze w życiu, no bajka, powiadam Wam :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 29.01.13, 14:25 Blues to ma oko! w zyciu bym Goldie tak zamumionej nie poznala. A bardzo ja lubie! Ale bylo jasne, ze to nie Jutka, jakos Jutki w tak sportowym wydaniu nie widze! Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 29.01.13, 14:33 Wreszcie odwilz, wreszcie sie wybralam na zakupy, w oko wpadly mi czarne jeansy wiec je kupilam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 29.01.13, 14:34 Też nie poznałam, że to Goldie! O, to rzeczywiście takie kości policzkowe ma po operacji (-ach), więc takich pooperacyjnych to ja nie chcę. :-) Jeśli nie widzisz mnie na sportowo, to jak mnie w takim razie widzisz Basiu? Tak z ciekawości pytam (rozsznurowując glany po powrocie z poczty, hehehe...) :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 29.01.13, 14:38 Glany? Tak trzymac, Jutka! Widzialam Cie oczyma duszy jako bardzo kobieco ubierajaca sie pania. A Maryski w jeansach tez sobie nie wyobrazam!!! Pokaz sie na zdjeciu! Odpowiedz Link
ewa553 ciekawe, 29.01.13, 14:40 zupelnie nie pamietam jak kto byl ubrany wtedy w Mannheim. Poza Szwedka. Odpowiedz Link
maria421 Re: ciekawe, 29.01.13, 16:26 Ewa, ja w jeansach zasuwam na okraglo. Tylko wtedy jak z wizyta do Ciebie jechalam to sie wizytowo wystroilam :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 29.01.13, 16:33 Nie wiem co to "ubierać się kobieco" :-) ale ubieram się różnie, w zależności od okazji. "Na sportowo" chadzam często, w sytuacjach spotkań zawodowych ubieram się inaczej, wieczorne wyjścia też inaczej. Nie mam jednego wyglądu ciuchowego. A moje glany kocham, i czasem je noszę też do spódnic czy sukienek, a co. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 29.01.13, 16:36 "Ubierac sie kobieco" to chyba ubierac sie tak, zeby wygladac jak kobieta a nie jak ni pies ni wydra unisex jakis. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 29.01.13, 16:39 Hmmm. Żeby wyglądać jak "unisex jakiś" to bym musiała nawlec na siebie worek po kartoflach, hahahaha :-)))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 29.01.13, 17:14 I jeszcze musialabys wlosy sciac i brwi zapuscic:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 29.01.13, 17:46 Nie mówcie mi o brwiach. Byłam jakiś miesiąc temu u kosmetyczki, która mi pięknie wyregulowała brwi. Tylko wiecie, po miesiącu stało się coś zdumiewającego! Otóż odrosły mi nie tylko włoski wyskubane, ale wszystkie inne, brwi się zagęściły i stały dwa razy dłuższe chyba! Wyglądam jak jakiś qva chrząszcz majowy! A rzęsy - nic! Włosy na głowie - zrzedły jak kupa po maślance :( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 29.01.13, 17:53 Nieno, worek po kartoflach taki duży, od głowy w dół. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 29.01.13, 18:04 Wyciąć w nim dziury i te brwi wystawić. Jak czułki owadzie... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 29.01.13, 18:48 I przy okazji oczy na szypułkach przez te dziury wystawić! :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 29.01.13, 21:45 Bosz..... już sobie obiecałam nic o polityce bo zarzygaliśmy cały Pierdulon już tym, no ale muszę, MUSZĘ... TAK, TAK UCZYNIĆ I WTEDY WYGLĄDAĆ JAK POSŁANKA PAWŁOWICZ.... hahahaha No sory, bo już sobie obiecałam nie naśmiewać z tej biednej imbecylki, ale kurwa dokładnie to tak wygląda. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 29.01.13, 22:11 100K, Ty świnio! Posikałam się!!! :-))))))))) HAHAHAHAHAAAAA........... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 29.01.13, 23:38 I know, I know, ale jak przeczytałam Twój post to mnie miotnęła ta wizja :))) Też majty się poszły suszyć na kaloryfer :))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 30.01.13, 09:31 O nie, zeby wygladac jak poslanka Pawlowicz to trzeba sie o wiele, wiele bardziej postarac. Samo zarzucenie worka nie wystarczy :) Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek 30.01.13, 09:42 A ja wczoraj dostalam link gdzie, przy wdziecznej publice z Gazety Polskiej poslanka Pawlowicz szydzi z Anny Grodzkiej. Odruch wymiotny mi sie wlaczyl:-( Podobno to glebokie sredniowiecze naucza na jakiejs uczelni w Ostrolece :-( Zmnieniajac temat na bardziej wdzieczny to prosta suknie z juty (nie Jutki, tylko juty :-)) z drewnianym wisiorkiem albo ciekawymi kamieniami, hmm... Co mi przypomina liceum i statystowanie do filmu z epoki sredniowiecza, który skadinand nie wszedl na ekrany w Polsce. Film byl litewski (?) i jako tlumy na pobliskim zamczysku robilismy my, licealisci. Rzucilismy sie lapczywie na epokowe stroje, a klasowa pieknosc (Wiesia byla i jest naprawde piekna) ubrano w zgrzebna, biala koszuline. My smigalismy w pieknych strojach a na Wiesi widac bylo tylko jej urode, w pelnym rozkwicie, niczym nie przycmiona. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 30.01.13, 09:43 No tak, jeszcze lobotomię trzeba sobie fundnąć. :-))) Odpowiedz Link
blues28 Sloneczna sroda 30.01.13, 09:44 Sroda bedzie równie piekna jak wtorek, a nawet jeszcze bardziej. Dojdziemy do +16*17 w cieniu. Ba, Walencja bedzie miala +24. Mam pare spraw na miescie wiec polacze ze spacerem w parku. A poza tym musze nabyc ingrediencje na zupe kapusciana, bo mnie naszlo (znaczy cytujac 100 organismus zazadal) wiec bede gotowala. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sloneczna sroda 30.01.13, 13:21 Tutaj odwilż... Ble....Mokro, siąpi i piździ. Muszę iść do sklepu po aprowizacje, nie chce mi się. Odpowiedz Link
jutka1 Środa i środek tygodnia 30.01.13, 10:03 Za oknem bezet, czyli duje, pada deszcz. Teraz jest 11C, ma dojść do trzynastu. :-) Miałam się dziś spotkać ze znajomym i jego córką, wizytującymi urlopowo, ale przenieśliśmy na przyszły tydzień. No to mam nieprzerwany blok czasu na miejscu, załatwię kilka spraw, ogarnę wokół, zrobię zakupy na jutrzejszy obiad. Jednym słowem, zapowiada mi się spokojny dzień. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link