jutka1 30.01.13, 13:46 Otwarte. :-) Zaraz skopiuję nocno-dzisiejsze wpisy ("nocno", żeby wpisy o posłance-z-bożej-niełaski-Pawłowicz nie uciekły :-D ) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Nocno-dzisiejsze wpisy 30.01.13, 13:48 Re: Wtorek jutka1 29.01.13, 17:53 Odpowiedz Nieno, worek po kartoflach taki duży, od głowy w dół. :-))) Re: Wtorek iwannabesedated 29.01.13, 18:04 Odpowiedz Wyciąć w nim dziury i te brwi wystawić. Jak czułki owadzie... Re: Wtorek jutka1 29.01.13, 18:48 Odpowiedz I przy okazji oczy na szypułkach przez te dziury wystawić! :-))) Re: Wtorek iwannabesedated 29.01.13, 21:45 Odpowiedz Bosz..... już sobie obiecałam nic o polityce bo zarzygaliśmy cały Pierdulon już tym, no ale muszę, MUSZĘ... TAK, TAK UCZYNIĆ I WTEDY WYGLĄDAĆ JAK POSŁANKA PAWŁOWICZ.... hahahaha No sory, bo już sobie obiecałam nie naśmiewać z tej biednej imbecylki, ale kurwa dokładnie to tak wygląda. Re: Wtorek jutka1 29.01.13, 22:11 Odpowiedz 100K, Ty świnio! Posikałam się!!! :-))))))))) HAHAHAHAHAAAAA........... Re: Wtorek iwannabesedated 29.01.13, 23:38 Odpowiedz I know, I know, ale jak przeczytałam Twój post to mnie miotnęła ta wizja :))) Też majty się poszły suszyć na kaloryfer :))) Re: Wtorek maria421 30.01.13, 09:31 Odpowiedz O nie, zeby wygladac jak poslanka Pawlowicz to trzeba sie o wiele, wiele bardziej postarac. Samo zarzucenie worka nie wystarczy :) Re: Wtorek blues28 30.01.13, 09:42 Odpowiedz A ja wczoraj dostalam link gdzie, przy wdziecznej publice z Gazety Polskiej poslanka Pawlowicz szydzi z Anny Grodzkiej. Odruch wymiotny mi sie wlaczyl:-( Podobno to glebokie sredniowiecze naucza na jakiejs uczelni w Ostrolece :-( Zmnieniajac temat na bardziej wdzieczny to prosta suknie z juty (nie Jutki, tylko juty :-)) z drewnianym wisiorkiem albo ciekawymi kamieniami, hmm... Co mi przypomina liceum i statystowanie do filmu z epoki sredniowiecza, który skadinand nie wszedl na ekrany w Polsce. Film byl litewski (?) i jako tlumy na pobliskim zamczysku robilismy my, licealisci. Rzucilismy sie lapczywie na epokowe stroje, a klasowa pieknosc (Wiesia byla i jest naprawde piekna) ubrano w zgrzebna, biala koszuline. My smigalismy w pieknych strojach a na Wiesi widac bylo tylko jej urode, w pelnym rozkwicie, niczym nie przycmiona. Re: Wtorek jutka1 30.01.13, 09:43 Odpowiedz No tak, jeszcze lobotomię trzeba sobie fundnąć. :-))) Sloneczna sroda blues28 30.01.13, 09:44 Odpowiedz Sroda bedzie równie piekna jak wtorek, a nawet jeszcze bardziej. Dojdziemy do +16*17 w cieniu. Ba, Walencja bedzie miala +24. Mam pare spraw na miescie wiec polacze ze spacerem w parku. A poza tym musze nabyc ingrediencje na zupe kapusciana, bo mnie naszlo (znaczy cytujac 100 organismus zazadal) wiec bede gotowala. Środa i środek tygodnia jutka1 30.01.13, 10:03 Odpowiedz Za oknem bezet, czyli duje, pada deszcz. Teraz jest 11C, ma dojść do trzynastu. :-) Miałam się dziś spotkać ze znajomym i jego córką, wizytującymi urlopowo, ale przenieśliśmy na przyszły tydzień. No to mam nieprzerwany blok czasu na miejscu, załatwię kilka spraw, ogarnę wokół, zrobię zakupy na jutrzejszy obiad. Jednym słowem, zapowiada mi się spokojny dzień. :-) Miłego dnia :-) Re: Sloneczna sroda iwannabesedated 30.01.13, 13:21 Odpowiedz Tutaj odwilż... Ble....Mokro, siąpi i piździ. Muszę iść do sklepu po aprowizacje, nie chce mi się. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 205 :-))) 30.01.13, 14:10 Blues narobil mi ochoty na kapusniak z bialej kapusty. Ciekawe gdzie podzialam bardzo pyszny przepis na ta prosta rzecz. Ale mnie wszystko trzeba jak dziecku tlumaczyc, nawet ile ziarnek soli.... I teraz trez sie zastanawiam - odkrywszy w wietnamskiej restauracji kokosowe mleko, czy by tego kapusniaku nie zabielic tymze? Podobno pasuje to mleko do wszelakich jarzyn. Ktos cos wie? Poza tym mam znowu problem z autem, zepsul sie czujnik ktory z tylu daje mi sygnaly jesli cofam na przeszkode. I okazalo sie ze nabylam to auto dwa lata temu nie zauwazajyc, ze te czujniki zostaly dobudowane, a nie sa oryginalne, nie sa wiec objete gwarancja:(((( W warsztacie mi dzis powiedzieli, ze musza zdjac tylni zderzak, naprawic i zderzak na nowo lakierowac. Nie powiedzial ile reperatura, ale powiedzial ile lakierowanie ma kosztowac: 300 Euro:((((( Zdaje sie ze w miedzyczasie to auto kosztowalo juz podwojnie. Zaraz wyrypie list do tego (oficjalnego) handlarza Kia w Karslruhe i spytam jak on to widzi. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 205 :-))) 30.01.13, 14:58 Ewciu, niespodzianek z samochodem wspólczuje :-( Ja osobiscie i pod zadnym pozorem nie dalabym mleka kokosowego do kapusniaka. Posmak kokosowy klóci mi sie wyraznie z kapusta. Ja gotuje dwie wersje kapusniaku (albo zupy kapuscianej) 1. to na skrzydelkach drobiowych: kapusta, marchew, seler, por, ziemniaki i susz wloszczyzniany, bo ja tu nie mam pietruszki i selera korzeniowego tylko naciowe 2. chuda zupa – wychodzi mi pyszna: kapusta (najlepiej karbowana) + 2 zielone papryki, + 1 spora cebula + pare galezi selera + 2 pojemniczki swiezo przetartych pomidorów (mam tutaj ten luksus i nie musze sie babrac). Pycha i bardzo lekka! Odpowiedz Link
maria421 Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 16:44 w niemieckich mediach. A bylo to tak- rok temu mloda dziennikarka Sterna, po jakims tam partyjnym posiedzeniu spotkala sie pozna pora w hotelowym barze z politykiem w podeszlym wieku, ktory to polityk glosno zauwazyl ze dziennikarka ma czym dekolt wypelnic. Rok pozniej, czyli w styczniu tego roku, zrobila sie z tego afera. Stern wydrukowal artykul ofiary seksizmu owego polityka i teraz Niemcy debatuja co wolno a co nie wolno. Niedlugo pewnie ustala scisly regulamin i biada facetowi ktory znajdzie sie sam na sam w windzie z podwladna. A mnie sie marza jeszcze faceci, ktorzy potrafia dostrzec w kobiecie kobiete, a nie tylko pracujacy automat.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 17:24 Mario, powiedzenie w tym kontekscie, ze Ci sie marza mezczyzni dostrzegajace w "kobiecie pracujacej" kobiete, jest niewypalem. Jako osoba z dobrze wypelnionym dekoltem melduje, ze bardzo, bardzo wczesnie w moim zyciu zaczelam odczuwac mdlosci napotykajac oblesne spojrzenia panow (a byly to najczesciej tylko spojrzenia!), ktorzy ten dekolt "podziwiali". Na szczescie spotkalam tez w zyciu wielu panow adorujacych, ktorzy nie musieli sie slinic, aby mi okazac swoje uznanie dla mojej kobiecosci. Seksizmowi mowie zdecydowane nie! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 18:33 A mnie się marzą mężczyźni co potrafią w kobiecie dostrzec kobietę, a chodzącą parę cycek. Jeśli zaś ktoś jest zwolenniczką oblepiania lubieżnymi spojrzeniami, lepkimi komentarzami a czasem nawet łapami, to chyba się dobrze poczuje na arabskim suku. No chyba, że tam już też dotarł ten pieprzony feminizm ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 19:18 Moje drogie, kobieta ktora jest pewna siebie potrafi sobie doskonale dac rade z takimi werbalnymi zalotami podstarzalych panow w publicznych miejscach jakim jest bar pelen politykow i dziennikarzy. W niektorych europejskich krajach takie zaloty bylyby przyjete ze wzruszeniem ramion jako nieudana proba flirtu a nie jako seksizm. Mloda dziennikarka w roli ofiary wyplynela na szerokie wody. I to dzieki pismu ktore nie ma problemu w drukowaniu obrazkow pan z golym biustem. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 19:22 Marysia, ale taki komentarz, dotyczący rozmiaru cycek to jest po prostu chamski. Można uznanie dla damskiej urody wyrazić bardziej dyplomatycznie. Tak, żeby to istotnie był komplement, a nie obraza. No weź, proszę Cię. Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 19:30 Oczywiscie ze jest to chamskie! Ale chamstwa nie nalezy ideologizowac. Zamiast glupim komentarzem starego dupka nalezy sie zajac prawdziwym seksizmem, ale to juz jest inny kaliber i nie tak latwy do rozdmuchania jak ta afera. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 19:31 Bibzdzisz Maryska. To znaczy, ze kobiety ktore nie sa dostatecznie pewne siebie, same sobie sa winne jesli je takie obrzydliwe spojrzenia/uwagi obrazaja/mdla/wprawiaja w kompleksy???? A zesz Ty, Maryska!!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 21:22 Ewa, nie wiem gdzie wyczytalas ze kobiety sa same sobie winne ze faceci chamsko je podrywaja, bo w moim poscie niczego takiego nie bylo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 21:56 napisalas Mario: Moje drogie, kobieta ktora jest pewna siebie potrafi sobie doskonale dac rade z takimi werbalnymi zalotami podstarzalych panow w publicznych miejscach jakim jest bar pelen politykow i dziennikarzy. Z tego wyciagnelam jedyny sluszny wniosek: jest pewna siebie, to da rade. Nie jest pewna, to sama winna. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 22:27 Wiecie co, każda tego typu sprawa, to ma tyle możliwych aspektów, że naprawdę trudno coś konkretnego powiedzieć. Dużo jest niestety kobiet, które swoją kobiecość "rozgrywają" - epatują cyckami, płaczącym niemowlęciem, trzepocą rzęsami i ogłupiają generalnie starych i młodych pryków. Jak coś pójdzie nie po ich myśli, albo po prostu mogą mieć z tego korzyść, to potem krzyczą głośno "molestowanie", "seksizm" i takie tam. Owszem, tak bywa, i to często. Z drugiej strony, faceci dość potrafią wulgarnie i obcesowo prezentować swoją wyższość poprzez deprecjonujące komentarze, obleśne spojrzenia i obślizgłe uśmiechy. Nawet dosyć pewna siebie kobieta, jak się znajdzie w takim "samczym zoo" to się może poczuć całkiem niefajnie, a pewnie niejedna się znajdzie już nie taka pewna siebie, co w ogóle zrezygnowała z kariery bo ją coś takiego spotykało nagminnie. Jasne, bardziej medialnie nośny jest temat chamskiej uwagi na temat cyców. Bo cycem można sprzedać wszystko, tutaj nawet facet taki portal założył szczuciecycem.pl, to też go wnerwia fakt że mu za pomocą cycka usiłują wcisnąć wszystko. A już fakt pobicia Kowalskiej przez Kowalskiego, to już mniej jest kręcące, więc media generalnie w dupie to mają. Odpowiedz Link
morsa Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 22:46 Wspolczuje oblesnych "cycko-atakow" a jednoczesnie zazdraszczam;-))) Niestety (albo -stety) nigdy nie doswiadczylam tzw sexizmu, moze brak wypuklen jest tego powodem;-D Odpowiedz Link
morsa Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 22:50 "Cycem mozna sprzedac wszystko"??? Dlaczego ja wczesniej o tym nie pomyslalam? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Seksizm czyli temat zastepczy 30.01.13, 23:22 Ależ z oczywistych względów Morso, trzeba mieć czym, hahaha. Żartuję jako jedna "płastuga" do drugiej ;) Wiecie, ja to generalnie z tym problemów nie miałam, i nie za bardzo kumałam o co chodzi. Aż się raz zakumplowałam z taką laską na studiach podyplomowych, sympatyczna i wcale nie głupia. Ale z wyglądu, blondynka, cycatka i dupiatka. I nawet o wygląd chyba nie chodziło, jakieś takie coś roztaczała, wiecie, że w końcu zaczęłam unikać chodzenia z nią po ulicy. Te gwizdy, uwagi, namolnizujący na każdym rogu faceci, czepiający się pijacy, fuj! Jakiś koszmar to był nieustający, i to wszędzie ją spotykało. Wykładowcy, jedni ją faworyzowali, lecz inni stosowali podryw przez zjebkę. Wśród kobit też jakieś emocje niezdrowe wywoływała, zazdrości, jadowitości, no dziwna dziwność. Jakby - inny świat. No ale dowód jest, że są takie kobiety i mają takie doświadczenia. Odpowiedz Link
morsa Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 01:10 Smiac sie czy plakac ze tego "koszmaru" nie doswiadczylam? Jako kobieta bardziej niz dojrzala chcialobysie cus takiego przezyc;-) Chociaz musze sie przyznac, ze jakies pare lat temu w Rzymie jakis mlodzian na skuterze okazal "zainteresowanie" moja skromna osoba, wydal gwizd i krzyknal chyba "ragazza" widzac mnie "z tylu" ale niestety ucichl w momencie, kiedy sie odwrocilam.... Ha ha z tylu liceum, z przodu muzeum ha ha Odpowiedz Link
morsa Ucieczka 31.01.13, 01:51 W pracy calkowity kociol. (Nie)mozliwosc otrzymania urlopu. Logistyka, logistyka i dobre checi wspolpracownikow dalo mi mozliwosc wyjazdu na krotki urlop. I to nie byle jaki! Moj wloczykij (corka) przebywa w Tajlandii (Bangkok) jako Exchange student. I ja mam mozliwosc spedzenia z nia cale 9 dni! Wow, ale luksus! Kiedy moja latorosl byla w Australii, ani ja, ani moj malzonek nie mielismy mozliwosci zeby ja odwiedzic. Mam juz zabukowany lot i nic mnie nie obchodzi ze wg nowych glupich praco-przepisow musze byc gotowa na ew. gotowosc do pracy. (Sluzba zdrowia w poludniowym regionie SE znajduje sie w katastrofalnym stanie i zaloga musi byc w stanie stalej gotowosci! Pracodawca ma prawo "uciac urlop" pracownikom w razie potrzeby!) Mam ochote poslac im www.youtube.com/watch?v=1zx3puwpDTs i nie odpowiadac na zadne telefony! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 09:16 granica miedzy oblesnym molestowaniem, a milym uznaniem naszej kobiecosci, jest cienka. Pare lat temu (i pare kg do tylu) bedac wieczorem na Starym Miescie ogladalam karte dan w jakiejsc ogrodkowej restauracji. I nagle podszedl mlodzian z tylu i objal mnie wpol. Jak odwrocilam glowe, to zmieszany przeprosil. Ale to bylo dla mnie mile!!!!! Smieszne, prawda? Takich momentow mialam pare. Ale pamietam te oblesne miny, sliniacych sie facetow, szczegolnie w pracy, gdzie trudno bylo uciec od tego. Moje najwieksze marzenie, zmniejszenie obwodu, spelnilam dopiero 12 lat temu i to mnie naprawde uszczesliwilo, choc i tak mam co mam. Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 09:38 Ewa, postaram sie wyjasnic najprosciej jak potrafie. Pewna siebie kobieta (a za taka uwazam mloda dziennikarke) nie potrzebuje zadnych przepisow zabraniajacych facetowi w barze chamskich uwag pod jej adresem, sama potrafi albo dac cieta risposte, albo obojetnie wzruszyc ramionami, wiedzac ze chamska uwaga swiadczy o wypowiadajacym a nie o niej. Pewna siebie kobieta nie robi po takim zajsciu publicznej ofiary z siebie, ani nie oczekuje przeprosin po roku od zajscia. Chamstwo to jedna sprawa, a seksizm to druga. W czasie kiedy w Niemczech dyskutuje sie o tym co Brüdele rok temu powiedzial w barze dziennikarce na temat jej biustu, RTL nadaje kolejny odcinek "Der Bachelor" gdzie 20 mlodych , pieknych kobiet walczy o jednego samca. To jest seksizm! Odpowiedz Link
blues28 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 09:54 No, ale co ma zrobic kobieta mniej pewna siebie? Takie tez sie zdazaja, prawda? Chamstwo jest chamstwem i nalezy je tepic, czy to cieta riposta czy pietnujac w artykule dane zachowania. Szczerze mówiac nie rozumiem postu poczatkowego, bo co oblesne uwagi maja do dostrzegania kobiety w kobiecie? Albo do jezdzenia winada? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:00 problem Marysiu w tym, ze ty nie widzisz nic zlego w tym, ze sie wogole tego rodzaju uwagi robi. nie jest wazne czy kobieta jest pewna siebie czy nie. to kobieta decyduje czy jej sie takie zachowanie podoba czy nie. Niestety, mezczyzni (choc na szczescie nie wszyscy) "biora sobie" prawo mowienia co chca i komu chca. Nie widzisz w tym naprawde nic zlego? Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:08 Ewa, kobiety tez robia uwagi pod adresem mezczyzn, Nie widzisz w tym nic zlego? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:11 Zgadzam się z Ewą, Bluesem i Stokrociem. Ciekawe, że kobiety nie chodzą po świecie i nie robią do facetów uwag o ich kroczach. Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:14 jutka1 napisała: > Zgadzam się z Ewą, Bluesem i Stokrociem. > Ciekawe, że kobiety nie chodzą po świecie i nie robią do facetów uwag o ich kro > czach. > Ale robia uwagi o ich posladkach. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:33 DO faceta robią uwagi o jego pośladkach? No proszę Cię. Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:16 Do faceta, albo o facecie w jego obecnosci robia takie uwagi. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:21 gdybym Cie Mario nie znala, to zapytalabym zdziwiona, w jakim obracasz sie towarzystwie? Zyje conieco dluzej jak Ty, ale nigdy nie spotkalam sie z uwaga w towarzystwie meskim o meskim tylku. Owszem, my, dziewczyny, wymieniamy sie takimi uwagami. Ale wsrod nas, a nie publicznie i na litosc, nie DO mezczyzny!!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:27 Ewa, ja mam wiadomosci z pierwszej reki od mlodszego, "wyzwolonego" pokolenia:) Ale pomijajac juz mlodsze pokolenie, sama bylam zdziwiona kiedy moja rowiesniczka po tym jak jeden znajomy pokazywal nam kroki taneczne skomplementowala go slowem "Knackarsh" :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:31 znajomy, Mario, znajomy! Wsrod znajomych nie takie uwagi padaja, ale tu chodzi o forum publiczne. A teraz - po tym jak mi bezradnie opadly rece i cyki - wylaczam sie z tej bezplodnej - jak widac - dyskusji. Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:36 Ewa, wyjasnij mi tylko, bo nie rozumiem- czy uwazasz ze wsrod znajomych takie uwagi moga padac? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:45 uwazam ze i tu jest cienka granica. Powiedzialabym to znajomemu ktorego znam 40 lat i robimy tez inne, nie seksistische zarty. A nie powiedzialabym tego przyjacielowi przyjaciolki, nie powiedzialabym tego mojemu mlodemu chemikowi. Itd. Zdarzylo mi sie jednak do doroslego siostrzenca powiedziec, ze moj maz ma najseksowniejsza na swiecie "siadzke" (siondzke), jak sie u nas w rodzinie mowi. Siostrzeniec tylko z zalem skwitowal, ze jemu jeszcze nikt takiego komplementu nie powiedzial. Ale bedac czlowiekiem powaznym nie mial na mysli obcych kobiet, tylko kobiety jego zycia... Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 12:41 Owszem, granica miedzy komplementem i chamstwem jest dosyc cienka :) Odpowiedz Link
blues28 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:25 Jutka!! Pisalam dluzej i zawilej ale dokladnie o tym samym :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:06 Bluesie, chodzi o to, zeby nie przeginac w zadna strone. Chodzi o to zeby mezczyznie wolno bylo powiedziec komplement pod adresem kobiety bez narazania sie ze bedzie to wykorzystane jako zarzut o molestowaniu. Wyobraz sobie odwrotna sytuacje- kobieta nie pierwszej mlodosci chwali w barze umiesnienie mlodego dziennikarza. Czy to bylyby afera? Nie sadze. Rownouprawnienie objawia sie m.inn. tym ze kobiety tez rozdaja komplementy pod adresem mezczyzn oczekujac ze mezczyzni je przelkna bez komentarza i bez robienia z siebie ofiar seksizmu. Odpowiedz Link
blues28 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 10:24 Alez ja rozumiem linie rozdzielajaca komplement od obcesowosci. Dziwi mnie tylko, ze wyrazajac sie na ogól precyzyjnie, zbudowalas post jak zbudowalas. A z niego wynika: facet glosno i obcesowo pochwalil cycki dziennikarki. Wielkie mecyje! Przymykasz oko na ewidentne chamstwo i nie dajesz wiecej informacji. Bo moze ona ustawila go do pionu, a rok pózniej piszac w sprawie tak powszechnej wciaz obcesowosci i nachalnosci przytoczyla wlasny przyklad. Moze. A moze jest zwykla manipulantka, która po skandalu sie wspina. Tez mozliwe. Ale tego nie wiemy. Za to wiemy, ze oblesny facet byl obcesowy i chamski. Nie piszesz nic jakoby on ja pozwal o znieslawienie, znaczy historia miala miejsce. Ty uwazasz to za bicie piany, ja za stawianie granic. Tak samo nalezaloby napietnowac kobite która glosno i publicznie ocenia fiuta faceta rzucajac okiem na krocze faceta w dzinsach. Ale, znasz duzo takich przypadków? Jest po powszechne? Które zjawisko jest szersze: faceci glosno dywagujacy i chwalacy tylki i cycki kobiet czy kobiety glosno cieszace sie na zarys fiuta u faceta??? Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:21 Bluesie, wczoraj napisalam : "Oczywiscie ze jest to chamskie! Ale chamstwa nie nalezy ideologizowac. Zamiast glupim komentarzem starego dupka nalezy sie zajac prawdziwym seksizmem, ale to juz jest inny kaliber i nie tak latwy do rozdmuchania jak ta afera." I o to mi wlasnie chodzi. O to ze rozdrabnia sie wlos na czworo po jednej chamskiej uwadze podstarzalego polityka jednoczesnie tolerujac seksizm we wlasnym pismie i w mediach. Tolerujac lub nie zauwazajac prawdziwej dyskryminacji kobiet manifestujacej sie szczegolnie w pewnych srodowiskach migranckich.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:23 ale ta "jedna" uwaga Mario, jest moze jedna z niewielu ktore naglosniono, natomiast jest przykladem szerszego, nagminnego problemu!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:28 ewa553 napisała: > ale ta "jedna" uwaga Mario, jest moze jedna z niewielu ktore naglosniono, natom > iast jest przykladem szerszego, nagminnego problemu!! Ale tym problemem jest chamstwo. Ogolny brak wychowania. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 12:03 Nie, Mario, problem nie nazwę "chamstwem" czy "ogólnym brakiem wychowania". Problemem jest ciągle pokutujące w pewnych pokoleniach i kręgach widzenie kobiety ogólnie jako obiektu seksualnego, składającego sie li-tylko z cycków, dupy i cipy. Pardon. I ten podstarzały śliniący się facio w windzie nie był wyjątkiem. A w środowisku zawodowym, to mają na mnie patrzeć jak na człowieka z mózgiem, a nie jak babeczkę z cyckami. Jeśli patrzą inaczej, to ich problem, byle nie werbalizowali swoich obleśności. Jak chcę być widziana jako kobieta, to ewentualnie w kontekście prywatno-towarzyskim. A i w takim moge nie chcieć. Na tym kończę wypowiedzi w tym temacie. M.in. z powodu obiadowego gościa. Który ma moje przyzwolenie na wszelkiego typu uwagi. :-))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 12:39 Jutka, a co powiesz wobec tego na wszechobecne gole biusty na okladkach pism? Czy reklamowanie z uzyciem kobiecych piersi nie jest seksizmem? Nie jest redukowaniem kobiety do obiektu seksualnego? Co powiesz na program telewizyjny ktory z powodzeniem idzie juz ktorys sezon z kolei i w ktorym 20 mlodych, atrakcyjnych pan bije sie o wzgledy jednego faceta? To nie jest seksizm? W srodowisku zawodowym tez czesto wytwarzaja sie stosunki towarzyskie. Ale pomijajac juz ten fakt, ja uwazam ze patrzenie na kobiete jako na czlowieka z mozgiem nie wyklucza patrzenia na nia jako na kobiete wlasnie. Z jej cala fizyczna atrakcyjnoscia, przy czym nie mam na mysli glebokoch dekoltow i mini spodniczek, ale kobiecy glos, chod, ruchy, twarz, kobiecy sposob bycia. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 11:25 Mam niemile wspomnienia z PRL-u w temacie takich 'komplementow' roznej masci, robionych na temat cyca, doopy, nog, itp. Apogeum to bylo jak bylam w okresie karmienia piersia i widzac jak wypadaja oczy doslownie wlasnie na ten biust, czy sluchajac komentarzy w autobusie, szlag mnie trafial. Przyjemne to jest jak czlek wyspany, wystrojony w nastroju w towarzystwie i szukajacy takich komplementow. Bardzo sie ucieszylam po przyjezdzie do AU, ze wszystkie ww sa zle widziane i w zwiazku z tym nie stosowane. W Pl bylo to niemile jak cholera. Czlek niegdy nie wiedzial jaka riposte dac i czy dac, bo facio teksty podajacy mogl sie zrewanzowac manualnie walac przez pysk. W koncu nikt normalny nie wali takich w autobusie, na przystanku, w pociagu itp do obcej osoby. Kan Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 12:35 Właśnie to chciałam napisać, na uwagę Morsy, że nie wie czy się śmiać z takiego "koszmaru". Otóż, chodzi o to, że to nie przystojni, sympatyczni faceci z dala rzucali jakiś komplement lub okrzyk. To były często jakieś podpite, obleśne typy, z czerwonymi mordami, stające za blisko, napierające cielskami, zionące oddechami. Nie tylko, że obleśne, ale było to groźne. Powiem Wam, że naprawdę kumpeli współczułam. Cięta riposta w stosunku do takiego bydlaka, to będzie tylko traktowana jako zachęta. W takim wypadku można tylko spierdalać jak najszybciej się da. No ale co jak jesteś np. w autobusie? Albo poszłyśmy do klubu i zapłaciłyśmy kupę kasy za wstęp, no i obległo ją zbiegowisko takich namolnych typów? Robiących coraz bardziej agresywne uwagi? A raz miałam taki przypadek, że facet co się ja z nim spotykałam miał kumpla. Taki starszawy lowelas, myślący bóg wie co o sobie. Najpierw zaczął naciskać na mojego kumpla, że mam ja zorganizować poczwórną randkę. A kiedy odmówiłam, to, słuchajcie, mnie osobiście męgolił, agresował, robił niemiłe uwagi. A ponieważ to było pewne przyjacielskie grono które się razem spotykało w miejscach publicznych to wybór był, więc nie szło zrezygnować z niego, bez rezygnacji z towarzystwa. W końcu chyba rozsierdzony facet mój, gdzieś na stronie w trąbę mu dał, bo nic innego nie skutkowało. No słuchajta, i ona mi powiedziała, że to się nonstop zdarza dlatego dziewczyny się nie chcą z nią przyjaźnić. I wiecie co, ja też, po pewnym czasie sobie ją odpuściłam. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Seksizm czyli temat zastepczy 31.01.13, 14:08 Trampki, spodnie, rozciagniety sweter oraz krotko obciete wlosy - dzialaly w autobusie...haha Zima kufajka skutecznie odstraszala. Mialam tez kolezanke, ktora byla bardzo atrakcyjna i do tego lubila sie ubrac - lo, matko tragedia. Tez nie lubilam z nia nigdzie chodzic. No chyba, ze wychodne bylo paczka 5-6 dziewczyn. Poniewaz gralysmy w siatke wszystkie razem, to taki jednen czy dwa meskie wyrostki zostalyby w razie czego obite na wzor jak sie w pilke walilo...haha PRL ogolnie bylo dla mnie okresem czasu gdzie dobrze musialam sie zastanowic gdzie moge wyjsc i jak sie ubrac (zakaz noszenia mini). Dyskoteka w grupie, kino w grupie, wychodne na miasto wieczorem - w grupie. Taki rodzaj ograniczenia wolnosci ze wzgledu na chamow uprawiajacych konskie zaloty. Kan Odpowiedz Link
ewa553 co Wy na to, 31.01.13, 14:16 ze u mnie jest dzis 11 stopni i nie ma zapowiedztianego deszczu? Odpowiedz Link
maria421 Re: co Wy na to, 31.01.13, 16:19 U mnie tylko 6 stopni, ale wiatr wieje ze az drzewa sie gna. Paskudnie jest. Odpowiedz Link
jutka1 Re: co Wy na to, 31.01.13, 23:25 U mnie piździło i padało większość dnia. Ale na szczęście nie musiałam za dużo wychodzić. Miły był dzień. A jutro i pojutrze pakuję walizkę. :-D Odpowiedz Link
roseanne Re: co Wy na to, 01.02.13, 00:01 u nas podobnie, rano deszcz, potem snieg wialo ze hej! tez sie spakowac musze, sobota kuba Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: co Wy na to, 01.02.13, 00:46 Wiecie co, mam się ochotę zaszyć w mysiej dupie. Nitką. Jakoś mnie ten całokształt, bo ja wiem, osłabia. Stężenie idiotyzacji w atmosferze ponad dopuszczalne normy. Opary absurdu. Nie wiem. Potrzebne jest mi moje jezioro Głębokie. Z tym, że nie zimowe, ale letnie. Gapić się w grę światła na tafli, brodzić memłając piasek stopami. Nie mieć w głowie ani jednej myśli. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 01.02.13, 10:47 O kurdebalans, zapomniałam, że dziś piątek! :-))) Wpis pierdulowaty troche później, teraz tylko TGIF :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 11:07 To juz piatek i to juz luty. Pierwszy miesiac tego roku juz minal. Z jednej strony dobrze, bo coraz blizej do wiosny, z drugiej strony za szybko czys uplywa... Po dwoch dniach wichury dzisiaj jest spokojnie, juz zdazylam sie przeleciec i calkiem dobrze mi to zrobilo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 11:11 [b]wow! sama sie przelecialas? :)))) U mnie wczoraj bylo ladnie, wiec postanowilam dzis po fitnesie isc do ogrodu. Niestety, pada od rana i choc jest 8 stopni to ogarnela mnie opgromna niechec do jakichkolwiek ruchow. Wiec ani na Pilates nie poszlam, ani do ogrodu, oczywiscie.... Przygotowalam sobie czytadlo i zamiasz wziasc sie do zaplanowanej roboty (a przeciez to tez ruch!), zalegne z kotami kanape. A jak, niech Was zazdrosc zzera:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 11:35 Tak, Ewa, sama sie przelecialam po swiezym powietrzu :) Co do innego znaczenia slowa "przeleciec", to nie gustuje w szybkich numerkach :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 11:47 Maryśka to fajnie ma z tą samowystarczalnością! :-)))))))))) U nas dzisiaj pochmurno, po południu ma padać deszcz. Siedem stopni, maks jedenaście. Tyszpiknie. W planach na dziś: wysłać trzy czeki, wypełnić jeden formularz i wysłać, a mailem posłać jego kopie; po popołudniowej kawie na rogu - przygotować ciuchy do jutrzejszego pakowania. Wyjazd mi się przyspieszył o dwa dni, co - nie ukrywam - pokrzyżowało mi część weekendowych planów. Z drugiej strony jednak cieszę się, że w ogóle doszedł do skutku, a cieszę się nie tylko z powodów zawodowych, ale i przyjacielsko-towarzyskich. :-D I tyle pierduł piątkowych. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 12:34 wiem, powinnam sama poszukac w internecie, ale nie chce mi sie, nie lubie. Wie bardzo prosze nie opieprzac mnie, tylko mi pomoc. Otoz wiadomo, malzenstwa hetero ze slubem cywilnym (ktory by tez mozna nazwac rejestracja) ma nie tylko prawa, ale i obowiazki - glownie wobec siebie nawzajem i dzieci. Czym miala by sie roznic umowa partnerska par hetero, od tej rejestracji cywilnej? Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 13:13 Jak Ci się nie chce, to pozostań sama z tym pytaniem. Przynajmniej z mojej strony - co ja jestem, służąca internetowa? Mój czas nie jest cenny na równi z Twoim? Bo ja to lubię niby? No sorry Basiu, ale szczerze i między oczy. Twoje publiczne stwierdzenia, że "nie chce mi się, nie lubię, nie nauczę się, to za mnie to zróbcie" już dawno dla mnie przestały być urocze czy zabawne. Co nie znaczy, że Cię nie lubię, czy coś. Przelało mi się. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 13:18 a wiesz ze moj wpis/pytanie chcialam zaczac "Jutka, nie czytaj"? :)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 14:15 Ewa, ja nie wiem, ale mysle ze parze zarejestrowanej w zwiazku partnerskim bedzie latwiej sie formalnie rozstac. Bez rozwodu, adwokatow itp. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 13:20 Nie uważasz, że gdybym chciała trąbić publicznie dokąd jadę, to bym od razu napisała? :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 13:31 przyrzekam (powaznie) nie zadawac Ci wiecej pytan, Jutencjo. Myslalam po prostu, ze znowu cos przeoczylam, a rownoczesnie przypomnialo mi sie, ze pare dni temu zrobila Dorocia jakas uwage, stad to pytanie. Sorki! Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 12:35 Ja jestem samowystraczalna pod kazdym wzgledem, tylko nie pod TYM wzgledem :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 01.02.13, 13:26 Marysia to ekosystem sam w sobie, jak trzykrotka Latimera. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 13:32 wiesz, zastanawialam sie juz nad takim roslinnym eksperymentem, ale wiem ze brak mi cierpliwosci... A Maryska ma na forum przesrane, zostanie na dluuugo samowystarczalna:))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 01.02.13, 19:11 Ciekawe kiedy wkurwiona roślina wysadzi korek i pochłonie dziadka w zemście, że ją w zamknięciu w tej butli trzyma? Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 01.02.13, 22:42 Myślisz, że rozsadzi? Dziadka pożre? Omatko. ;-)))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 01.02.13, 23:02 A pewno! Kto to widział żywą roślinę tak w butli zakorkowanej trzymać??? Korek wysadzi, zione i go tlenem ogłuszy, dziadek dostanie szoku tlenowego, kojfnie, a roślina z butli się wyabstrahuje i go zarośnie. I tyle będzie. Nie można tak bezkarnie roślin więzić, sobie ot. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-))) 01.02.13, 23:55 Tia, zamiast zaś rośliny w butli można umieścić posłankę "Antlers" Pawłowicz, to też ekosystem sam w sobie. Może się tam luźno i swobodnie rozprzestrzeniać, a słychać na zewnątrz nic nie będzie. Przy okazji pewnie wyprodukuje dużo różnych gazów fermentacyjnych, będzie można oświetlać tym ulice, ogrzewać domy, będzie pięknie. Użyteczna Krycha :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 02.02.13, 09:38 Pomysl z Krycha przedni. Ale czy da sie zakorkowac? I pewnie zazada mikrofonu, zeby jednak przekazywac na zewnatrz swoje zlote mysli... Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 02.02.13, 10:00 Dajcie spokoj, dziewczyny, ledwo minely czasy kiedy dysydenci byli w psychiatrykach zamykani, a Wy juz jakies sny o zamykaniu demokratycznie wybranej poslanki snujecie. Co do Sejmu naszego polskiego to juz Lepper mowil zeby sie Wersalu nie spodziewac.... Odpowiedz Link
iwannabesedated Sobota - bleh 02.02.13, 11:56 Ciemno, przygnębiająco, deszcz ze śniegiem. OHYDNIE. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 12:46 Tutaj ponuro i deszcz pada. Wieczorem jade na pizze z plotkami. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:06 a te plotki surowe czy wedzone? ja wole pizze z gorgonzola i szpinakiem:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:11 Ewa, nie "puotki" tylko "plotki", zwane rowniez obrabianiem d... Ja zawsze jadam tylko pizze Margherite, czyli mozzarella e pomodoro. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:16 nie zrozumialas? "pizza z plotkami" gegen "pizza z gorgonzola":))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:28 Ewa, najwazniejsze zeby te plotki swieze byly, a nie odgrzewane. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:01 Kotluje sie wokol niesamowicie. Ma na mysli u znajomych, rodziny itp, zawirowania takie rozne. Pomyslalm, ze dopisze sie w temacie lub wokol tak doglebnie na Forum dyskutowanym ostatnio. Przeczytalam dzisiaj; "Podstawowe założenia syntetycznej teorii ewolucji wykazują, że najważniejszym zadaniem każdego gatunku jest przekazanie genów następnemu pokoleniu. Stanowi ono motor ewolucji i podstawę istnienia gatunku. Gdyby wszystkie osobniki danego gatunku (także i człowieka) zamieniły się w osobniki homoseksualne - gatunek ten przestałby istnieć, ponieważ nie nastąpiłoby przekazanie genów następnemu pokoleniu, w związku z czym nie byłoby potomków. Dlatego z całą odpowiedzialnością można stwierdzić, że z punktu widzenia ewolucji homoseksualizm jest anomalią". Pomyslalam sobie, ze ja tez moge sobie pozwolic na hipoteczytczne wyjasnienie tej syntetycznej teorii ewolucji, wyciagajac w 5 minut. " Jakkolwiek najwazniejszym zadaniem kazdego gatunku jest przekazanie genow nastepnemu pokoleniu, to w sytuacji gdy wystepuje zjawisko nadmiernej populacji czesc gatunku w procesie dlugotrwajacej adaptacji zmienia orientacje hetero na homo lub wlasne preferencje plciowe (transseksualisci)." Podobnego rodzaju mechanizmy reguluja nadmierna lub zbyt niska populacje wystepuja w przyrodzie... I niech mi ktos teraz udowodni, ze tak nie jest...haha Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:08 kanie, szczerze pochwalam za wpis!!! A to jest cos:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:16 kan_z_oz napisała: > " Jakkolwiek najwazniejszym zadaniem kazdego gatunku jest przekazanie genow nas > tepnemu pokoleniu, to w sytuacji gdy wystepuje zjawisko nadmiernej populacji cz > esc gatunku w procesie dlugotrwajacej adaptacji zmienia orientacje hetero na ho > mo lub wlasne preferencje plciowe (transseksualisci)." > Podobnego rodzaju mechanizmy reguluja nadmierna lub zbyt niska populacje wystep > uja w przyrodzie... > I niech mi ktos teraz udowodni, ze tak nie jest...haha Gdyby tak bylo, to ewolucja musialaby bardzo szybko reagowac na zjawiska "nadmiernej populacji" i dzisiaj najwiekszy procent homoseksualistow musialby wystepowac w Nigerze i Ugandzie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:53 O jezu, weźcie przestańcie. Womituję już tym tematem. Żeby człowiek musiał w XXI wieku uzasadniać teorią ewolucji lub przydatnością społeczną, kogo ma ochotę dupczyć, to jest dno jakieś. Może jeszcze mam uzasadnić, czemu mam brązowe włosy, czemu lubię wstawać o 11, i jakie korzyści ma państwo i społeczeństwo generalnie z faktu że robię kupę na siedząco a nie na stojąco. Kurwa mać. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota - bleh 02.02.13, 13:57 I w ogóle to do jakiegoś kosmicznego popieprzenia doszło. To państwo ma być mnie, obywatelce, przydatne. A nie odwrotnie. I społeczeństwo ma zapewnić korzyść mnie i ułatwić funkcjonowanie, bo inaczej to lepiej mi iść mieszkać samotrzeć na pustyni. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 14:02 Ja w tym temacie czuje sie zalana medialna piana jak ten facet w Australii piana oceaniczna: Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota - bleh 02.02.13, 14:10 I tu się z Tobą absolutnie zgodzę, Marysiu. Proponuję rozmawiać o czymś przyjemniejszym. Zazdraszczam Ci pizzy. Ja dość dawno takiej naprawdę dobrej - nie jadłam. Apropos, czy ktoś z Was jeszcze ma coś takiego, jak kac pizzowy? Mianowicie jeśli zjem wieczorem pizzę, to w nocy chce mi się okropnie wprost pić. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 15:10 To zalezy od tego z czym jest ta pizza. Kiedys, dawno, dawno temu zjadlam pizze z salami i myslalam ze straz pozarna bede musiala wzywac. Od wielu lat jadam tylko Margherite, najlzejsza, najmniej kaloryczna. W Niemczech trudno o dobra pizze, tam gdzie idziemy jest taka ze da sie zjesc. A do tego jeszcze wlascicielka na deser jakies wlasne ciasto gratis serwuje , a wlasciciel flaszke grappy na stol stawia, z czego ja nie korzystam (z grappy, nie z ciasta) bo mi na moim prawie jazdy zalezy :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 21:32 Tutaj w sumie też trochę bleh. Pogoda do kitu, musiałam pojechać na spotkanie na drugi koniec miasta, padało, wiało. Po powrocie drukowałam karty pokładowe, bilety i inne takie rezerwacje hotelu, i zaczęła się znowu psuć drukarka. Do jasnej cholery. :-/ Mimochodem nadmienię, że kilka dni temu zepsuły się drzwiczki do pojemnika na środek do mycia naczyń w zmywarce. Już miałam wizje "muszenia" zakupu nowej zmywarki bleh. Ale ktoś mi poradził, żeby wrzucać te pastylki na dno zmywarki, i działa. Dzięki niebiosom. Oczywiście jeszcze się nie spakowałam, no ale z drugiej strony co tu pakować na 2 dni? Jutro wrzucę do walizki i już. Pinkolę. Chyba na mnie, jak na mrożkowego kota, przeszedł niedawny Stokrociny nasRUj. Oh well. Dobra, już nie jojczę. Pfff. Beurk. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 21:49 bie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie, ale te tabl.wrzuca sie do koszyka na sztucce. A propos pizzy: u nas jest w dwu miejscach naprawde doskonala. Moja ulubiona w ostatnim czasie, jak juz wspomnialam: szpinak i gorgonzola. I ja tez mam po kazdej pizzy niesamowite pragnienie. Bo dobra pizza jest tez dobrze przyprawiona! I nie musi to byc od razu pizza diavolo:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota - bleh 02.02.13, 22:46 Wrzucone do koszyka na sztućce nie zmyły tak jak trzeba. Na dno zmywarki - a i owszem. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota - bleh 03.02.13, 09:46 tak to po raz kolejny praktyka okazala sie lepsza od teorii:))) Dobrze wiedziec! Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 03.02.13, 08:10 Kto to widział w niedzielę wstawać o siódmej. :-/// Jestem wybitnie niedospana, bo na dodatek chamstwo z góry się tłukło do drugiej. :-( Po powrocie zaczynam wreszcie akcję uciszania sąsiadów. Tutaj wszelkie tego rodzaju sytuacje są dość uregulowane, procedura jasna: najpierw rozmowa osobista "w przyjaznym tonie", uświadamiająca sąsiadom, że zakłócają mi spokój swoim zachowaniem. Jeśli nie pomoże: list polecony z potwierdzeniem odbioru, też uprzejmy i "przyjazny", przypominający, że rozmowa już się odbyła, nie ma zmiany na lepsze etc., i już na piśmie wyliczający, co robią, że mi zakłócają spokój. Jeśli to nie pomoże: drugi list j.w., już z kopią do zarządcy kamienicy i z prośbą do zarządcy o interwencję. Po tym następuje list do nich od zarządcy, grożący wymówieniem umowy najmu. No a na koniec - mam nadzieje, że do tego nie dojdzie - merostwo i prokuratura. Stwierdziłam, po ich przesuwaniu mebli i rzucaniu na podłogę ciężkimi przedmiotami o drugiej nad ranem, że będzie tego. Przelało się. O! No to idę pakować walizeczkę (zdrobnienie zam., z uwagi na rozmiar :-D ). Miłej niedzieli! :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 03.02.13, 09:26 Bon voyage, Jutka. Wczorajsza pizza jak pizza, ale wlasnego wypieku cantuccini byly doskonale. Do naszej grupy "Desparate Housewives" dolaczyla jedna Peruwianka, od roku w Niemczech, pielegniarka samotnie wychowujaca 5 letnia corke, narazie uczaca sie niemieckiego. Mamy nowe zadanie- bedziemy ja integrowac :) Poza tym szaro i ponuro. Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela 03.02.13, 10:46 Jutka, buen viaje!! U mnie +4 i slonce, ale siarczysty, nicujacy do kosci wiatr z pólnocy. Wczoraj rano nagle skrecil z kierunku poludniowego na pólnocny i 18 stopni zamienilo sie w 9. Ta zmiana (albo krazace wirusy) jakos mnie dopadla i czuje sie fatalnie. Glowa boli, kapie z nosa i o ogólnie bleh. Ale opatule sie i po gazety i tak wyjde. Lubie niedzielne wydania. Ale najpierw ogarne troche zagrode. Marysia wspomniala Desperate Housewives. Widzialam jeden odcinek i zapalalam wielka niechecia do tego serialu. Moze zle trafilam i jestem nesprawiedliwa (bo wyciagam wnioski na podstawie jednego odcinka), ale takiego natezenia durnych bab na metr kwadratowy to chyba nie spotkalam wczesniej. Brrr Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 03.02.13, 12:49 Bluesie, ja nie ogladalam ani jednego odcinka "Desperate Housewives", ale kiedys jedna z naszej grupy "pizzy z plotkami" tak nas nazwala ( a wlasciwie nazwala "casalinghe disperate" ) i tak juz zostalo :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 03.02.13, 14:10 Hehehe, największe stężenie głupich bab, było w mojej byłej pracy :))) Cieszę się w takim razie, że nie tylko ja cierpię na pizzo-kace. Szpinak z gorgonzolą brzmi przezacnie. W Warszawie też nie jest łatwo o dobrą pizzę - problem jest z ciastem. Przydrożna ludność preferuje pulchnawe słodkawe ciasto, kurwa, jak w bułkach drożdżowych. I na takim robią większość pizz - aby tym gustom sprostać. Była w mojej okolicy fajna pizzeria, z ciastem jak trza, ale padła. Mieli nadzwyczaj dobrą pizzę z rukolą i szynką parmeńską. Odpowiedz Link
ewa553 Pizza-szok 03.02.13, 14:26 nie wiem czy pamietasz taka pizzerie Dorotko, ktora urzedowala na poczatku lat 80-tych na Starym Miescie. Bylo to wtedy, gdy mojego meza po raz pierwszy zabralam do Polski i wszystko go dziwilo. Zapytal np.dlaczego dom mokek siostry (blok) nie jest od lat tynkowany i bardzo sie zdziwil moja odpowiedzia: wlasnie dwa lata temu go wybudowali:))) Ale najwiekszy byl szok wlasnie na Starym miescie, gdzie skusil nas napis zaczecajacy do zjedzenia pizzy. I w tejze malej P. zamowilismy i dostalismy....gruby wafel oblozony pizzopodobnym czymstam. Lubie eksperymenty, ale tego naprawde nie mozna bylo jesc.... A pizze z szynka parmenska i ruccola bardzo lubie! I jeszcze jedna pizza w zyciu mnie rozczarowala i to we Wloszech. Uwielbiam - jak chyba wszyscy z Polski, prawdziwki. No wiec w pewnej wspanialej zreszta pizzerii, ktora czesto juz odwiedzalam, zamowilam pizze con funghi porcini. No niestety, grzybow bylo na niej skolko ugodno, ale...byly mdle, nieciekawe w smaku:(((( Zapomnialam, ze cudowny aromat grzybow uzyskuje sie dopiero przez suszenie:)))) sama wiec bylam rozczarowaniu winna Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela 03.02.13, 14:35 El secreto está en la masa :-))) To tutejszy slogan jednej z sieciowej pizerii. czyli +/- diabel tkwi w ciescie. Dawno pizzy nie jadlam, jesli ide do wloskiej restauracji to na ogól wybieram pasta. Ale przypomnialam sobie pizerie na starym miescie, gdzie placki fruwaly nad glowa zagniatajacego ciasto, tak na oczach klientów, po czym odpowiednio zagnieciony (i pofruwany w powietrzu) placek byl uzupelniany na zyczenie klienta odpowiednimi dodatkami. Potem twój placek ladowal w piecu i przez szklane drzwi widac bylo jak sie pizza piecze. A na koniec byla prawdziwa wloska kawa. Zarówno pizzy jak i kawa byly rewelacyjne. Szkoda, ze interes padl :-( A wczoraj byl dzien swistaka i forum przegapilo! No i nie wiemy czy zima bedzie dlugo trwala czy nie :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 03.02.13, 14:38 w jakich latach byla ta pizzeria w Warszawie, Bluesie? I gdzie mielismy tego swistaka obserwowac? Bo ja je tylko na gorskich wycieczkach w Dolomitach spotykalam:))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela 03.02.13, 14:51 Basienku, ta pizzeria to byla pare lat temu na starym miescie w Madrycie :-) A dzien swistaka to masz tu: (nie biore odpowiedzialnosci za niemicka wiki :-)) de.wikipedia.org/wiki/Groundhog_Day Mamy przepiakne slonce, ale na otwartej przestrzeni lodowaty wiatr siecze niemozebnie. Wrócilam ze spaceru i udaje sie na kanape na przeglad prasy. Milego popoludnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 03.02.13, 15:16 Dzieki Bluesie, tylez to zabawne jak i interesujace. Nie podaja w jakim miejscu Niemiec bada sie to ze swistakiem, choc podaja kilka miejsc w Stanach. No bo np.u mnie wczoraj nawet sladu slonca nie bylo, wiec zaden swistak cienia nie mogl rzucic. Ale u mojej kolezanki, 10 km stad, swiecil gdzies tam w poludnie slonce. No wiec nie wiem jak to interpretowac: czy u mnie zima jeszcze potrwa, a u niej nie?:)))) Odpowiedz Link
ewa553 Drrrr, Drrrr. Drrrr! 03.02.13, 15:17 to byl budzik. Bo my tu gadu,gadu, a ona spi! Odpowiedz Link
maria421 Re: Drrrr, Drrrr. Drrrr! 03.02.13, 18:06 Pamietam pierwsza pizzerie w Lodzi w poznych latach 70-tych. Pizza byla kwadratowa, jednym z wariantow byla pizza z kaszanka:) Poznej, juz w poznych latach 90-tych byla pizzeria, gdzie klienci mogli sobie pizze ketchupem polewac :( Najlepsza pizze mego zycia jadlam na faldach Wezuwjusza. Prawdziwa , klasyczna, neapolitanska. Doskonala pizze jeadlam tez w Parmie, pamietam nazwe pizzeri "L´Artista". Pizza byla ze swiezymi pomidorami (tymi malutkimi) i z mozzarella z bawolego mleka. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Drrrr, Drrrr. Drrrr! 03.02.13, 18:10 ja myslalam ze mozarella zawsze jest z bawolego?? zaskoczylas mnie. A pizza - co tu duzo mowic - najlepiej smakuje przeciez we Wloszech. Jak bywalam z ciagle glodna mlodzieza w Rzymie, to miedzy posilkami nabywalismy ta pizze do lapki, z duzej blachy krojone kawalki. I taka pizza byla naprawde rewelacyjna. Oni maja zdolnosc robienia pizzy we krwi, tak jak muzyke:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Drrrr, Drrrr. Drrrr! 03.02.13, 19:40 Ewa, mozarella nie zawsze jest robiona z mleka bawolego. Ta dostepna w Niemczech to w 90% mozarella z mleka krowiego. Mozarella z mleka bawolu kosztuje jakies 2-3 razy wiecej, i nie trzyma tak dlugo swiezosci. Najlepsza mozzarelle mego zycia (bawola) jadlam w Pestum. Z prawdziwymi, dojrzalymi w sloncu poludniowych Wloch pomidorami. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Drrrr, Drrrr. Drrrr! 03.02.13, 20:03 Zakladajac ze zawsze jest z bawola, nie sprawdzalam zawartosci. Teraz oczywiscie bede szukac oryginalu. I porownam, bo az mi wstyd, ze tego smakowo nie zauwazylam:((( Odpowiedz Link