O pierdułach -- Odc. 206 :-)))

03.02.13, 21:27
O matko. Na chwilę zostawić, i klops. :-)))

Otwarte. :-)
    • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 03.02.13, 21:39
      Do dyskusji o pizzy:
      forum.gazeta.pl/forum/w,14420,142179902,142179902,O_pierdulach_Odc_205_.html
      ...dodam tylko, że w okolicach Paestum też jadłam najlepszą pizzę, i kupowałam od chłopa mozarellę di bufala oraz oliwę.
    • jutka1 Niedziela wieczorem 03.02.13, 22:00
      Raportuję. Samolot miał godzinne opóźnienie, więc po przyjeździe do hotelu odbębniłam najpierw dwie skajporencje (cycat), i pobiegłam dalej. Tzn. zostałam zawieziona dalej. W "Dalej" obżarłam się tak, że nie pamiętam, kiedy sobie zapodałam takie objętości jedzenia i takie wartości kaloryczne. Kjap... Ale wszystko było tak wyśmienite, że nie mogłam, no nie mogłam sobie odmówić. Po wyznaniu pani od crepes miłości dozgonnej :-))) zawieziono mnie do hotelu, gdzie pierwsze kroki skierowałam do baru aby... zapytać, jakie herbatki ziołowe mają. :-))) No i przyniósł mi miły pan do pokoju dzbanuszek herbaty z rumianka, która - mam nadzieję - umożliwi mi trochę strawienie tego wszystkiego. Kjap... Czuję się jak pyton. HAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAA..... :-)

      Następnie skonstatowałam, że w pokoju jest sauna. Na termometrze 26C, a okien się nie da otworzyć. No kifjute. Zadzwoniłam, przyszedł pan z klamką od okna i kazał podpisać glejt, że na własną odpowiedzialność. Tak jakbym miała się z drugiego piętra rzucić i samobójstwo popełnić. :-)))
      Nic to, hotel lubię bardzo, a takie rzeczy mnie tylko rozbawiają. :-)

      Jutro cały dzień biegam po spotkaniach. Może odeśpię sąsiadów?
      • iwannabesedated Re: Niedziela wieczorem 03.02.13, 22:44
        Klamka na własną odpowiedzialność? A dobre, dobre. Już Cię miałam znienawidzić, bo myślałam, że masz prawdziwą saunę w pokoju :) Co mi przypomina zimowy wypad do Amsterdamu sprzed wielu lat, jakoś tak chyba w lutym, gdzie dostaliśmy pokój w suterenie hotelu. Który się okazał sporym apartamentem, z ogromną łazienką z jacuzzi :) Co po lutowych spacerach nad kanałami, wycieczkach stateczkami, etc, było po prostu niebiańskością niebiańską :)
        • jutka1 Re: Niedziela wieczorem 03.02.13, 23:00
          Z tą klamką, to mili panowie wytłumaczyli, że niby zimą jak ktoś otworzy okno, i od temperatury -15C zepsuje się hotelowe ogrzewanie, blah blah blah... To standardowa formułka w wielu hotelach, już to widziałam i w Waszyngtonie, i w LA, i w Europie: gdyby kto chciał popełnić samobójstwo, to wtedy nie jest wina hotelu. Bajmi kompletna bzdura, ale cóż. :-)

          Apdejt jest taki, że centralny komputer nie chce obniżać temperatury tylko w jednym pokoju, i nie chce jej obniżać w hotelu o więcej niż dwa stopnie. No to miły pan mnie poinformował, że kazał komputerowi wyłączyc mi ogrzewanie. No to ja na to: czyli teraz mam marznąć w nocy, tak? Na to pan: a może aż tak sie przez noc nie oziębi? Na co ja: no to umówmy sie, że za godzinę zadzwonie i dam znać, czy włączyc mi ogrzewanie, czy zostawić wyłączone. Hahaha.

          A w poprednim wpisie napisałam:
          "Jutro cały dzień biegam po spotkaniach. Może odeśpię sąsiadów? "
          NIE mam zamiaru odsypiać w czasie spotkań. :-)))
          Mam nadzieję dzisiaj odespać poprzednia zarwaną noc. :-)
    • jutka1 Poniedziałek 04.02.13, 08:48
      No to za jakieś dwie godziny zaczynam maraton, ale na razie spokojnie się szykuję, popijając dobra kawę i witaminy. :-)
      Wyłączenie ogrzewania na noc było dokładnie tym, o co chodziło. Dzięki temu wyspałam się, bez sauny i bez uczucia gotowania się na wolnym ogniu. :-)

      No to letempendzem (cycat) chędożyć się do maratonu.
      Miłego poniedziałku. :-)))
      • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 09:26
        Poniedzialek szary i deszczowy.

        Dzisiaj mnie czeka drugie spotkanie na szczycie z szefostwem, w tym samym miejscu czyli na lotnisku we Frankfurcie bo tak znow jest im po drodze. Szkopul w tym, ze spotkanie ma byc o godz 20.00 ! Czyli bedzie to pewno kolacjo-spotkanie, tak czy inaczej bede musiala tam przenocowac.

        Podobnie jak Jutka nie znosze spania w przegrzanych miejscach, po takiej nocy budze sie cala spuchnieta i z zawalonym gardlem.
        • iwannabesedated Re: Poniedziałek 04.02.13, 12:01
          A bleh.... To niefajnie. Ja lubię nocować w hotelach, a szczególnie uwielbiam hotelowe śniadania. Ale pod warunkiem, że to jest jakiś wyjazd wakacyjny, lub przynajmniej do fajnego miejsca, a coś mi się zdaje, że lotnisko we Frankfurcie nie stanowi dla Ciebie Marysiu atrakcji :)
          • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 12:43
            Dorota, przeciez nie bede spala na lawce w sali odlotow skoro na lotnisku jest Sheraton i Hilton :)
            • jutka1 Re: Poniedziałek 04.02.13, 12:52
              Rozsmaruj szefostwo po ścianach Mario. :-))) Zgodnie z tradycją. :-)))))))))
            • iwannabesedated Re: Poniedziałek 04.02.13, 12:56
              Really? No co Ty?!!!

              Hahaha...

              A ja kiedyś musiałam spędzić noc w Zurichu, i dzięki bogu, się tam okazało, że mają jakieś do wynajęcia daybeds. Nie miałam pojęcia, co to, a to się okazało taką przyjemną salką, ustawione takie szezlongi do leżenia, drewniane przepierzenia, lampeczka, budzik dawali. Były prysznice, łazienki, kosztowało to chyba 25 EUR. Ochroniarz siedział na recepcji, no bardzo to zacne. Szkoda, że nie ma na innych lotniskach czegoś takiego.
              • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 13:11
                Dorota ja jestem starsza pani i moje stare kosci musze wygodnie na noc ulozyc :)
                Corka mi proponowala zebym u niej przenocowala , do niej mam tylko 70 km z lotniska, do siebie 180 km, ale mam ochote te kolacje dzisiaj zakropic, bez wzgledu czy bede opijac sukces, czy zatapiac porazke :)

                • ewa553 Re: Poniedziałek 04.02.13, 14:12
                  ja kiedys mialam parodniowe szkolenie w Les Plessis pod Paryzem i firma zamowila nam pokoje w Hiltonie przy lotnisku. To byl koszmar, bo choc nie bylo ani za cieplo ani za zimno, to mialam pokoj wewnetrzny, tzn.ze moje okna wychodzily na plac wewnetrzny. Ten hotel jest zbudowany jak wianuszek wokol tego "podworca". Brak widoku na swiat dzialal na mnie okropnie i choc wracalismy do hotelu nie wczesniej jak o polnocy, to mimo zmeczenia nie moglam spac. Czulam sie jak w bunkrze:((((A zeby bylo weselej, w pierwsza noc meczylo mnie swiatlo z szafy:))) Swiatlo gasilo sie tylko po zamknieciu szafy, a ta sie nie domykala:)))
                  • ewa553 Re: Xurku, 04.02.13, 14:13
                    ja sie troche zgubilam: pracujesz na wlasny rachunek czy nalezysz do jakiejs firmy? I co z Behemotem? Przywiazalam sie do niej:)))
                  • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 14:29
                    Hotele przy lotniskach na ogol maja ten plus, ze sa dzwiekoszczelne. Nie to co dawny Hotel Orbis Polonez w Poznaniu, przez ktorego sciany i drzwi slychac bylo wszystko, lacznie z burdami na korytarzu.

                    Albo taki jeden hotel we Wloszech gdzie zza sciany dobiegaly odglosy porno i staralam sie zeby Ania zasnela zanim sie seans za sciana zacznie :)

                    • ewa553 Re: Poniedziałek 04.02.13, 14:32
                      o! ja w takim hotelu mieszkalam na Majorce: pokoj za sciana byl wolny, wiec portier wynajal go na czarno jakiemus napranemu Anglikowi z dziwka. Ten mial kondycje! Najpierw lecial ja strasznie dlugo i mialam nadzieje ze po orgazmie zasna. Niestety, wyszli na balkon i strasznie gloscno (jak to naprancy) gadali. Poszlam ich opieprzyc, ale to o tyle pomoglo, ze poszli do pokoju i dalej uprawiali co trza. I tak trzy dlugie razy. Rano portier udawal, ze nikt kolo nas nie mieszka....
                      • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 14:36
                        Ueee tam, taka angielska ,flegmatyczna kondycja. Polak by potrafil "cztery razy po dwa razy" :)

                        • ewa553 Re: Poniedziałek 04.02.13, 14:42
                          Polak by W TYM SAMYM CZASIE odwalil kilka krotkich numerkow. A ten mial nieslychany "stehvermögen":))))
                          • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 14:53
                            Ewa, nie wiesz ze "Anglik- flagmatyk ma ...... jak patyk" ? :-))))

                            Nie to co "Ruski z kolchozu" co "ma dyszel od wozu" :- ))))




                            • ewa553 Re: Poniedziałek 04.02.13, 15:01
                              MARYSKA!!!!! Boj sie Boga!!!!
                              • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 16:17
                                Ewa, ja sie w taki sposob nastrajam na dzisiejsze szczytowanie z szefostwem :)


                                • ewa553 Re: Poniedziałek 04.02.13, 17:42
                                  ja pierd...., jakby powiedziala Dorotka:)))
                                • jutka1 Re: Poniedziałek 04.02.13, 20:07
                                  I do tego sadystka z Marysi. Rozmazując ich po ścianie, szczytuje. Ja pierd...
                                  • iwannabesedated Re: Poniedziałek 04.02.13, 23:32
                                    Łomatko...

                                    Wstrząśnięta jestem...

                                    HAHAHAHA
      • sabba Re: Poniedziałek 04.02.13, 12:27
        niech ta pogoda sie jakos ustatkuje, moja glowa powoli tego nie ogarnia. boli oli boli.
        czego i wam NIE zycze!!!!
        • xurek Re: Poniedziałek 04.02.13, 12:58
          dziecko odjechalo dzisiaj na pieciodniowy oboz narciarski. Najpierw byla awantura i powrot do domu z powodu wkopnietego pod biurko mias zalozonego "pancerza na plecy", potem bylo przewracanie oczami jak tata powiedzial instruktorowi, ze Piranha ma mu codziennie pokazywac ten ubrany pancerz przed wyjazdem na trase a ptem byla szybka ucieczka jak pan instruktor powiedzial, ze i bez naszej prosby skontrolowalby wszystko i uwiazal go sobie najlepiej na sznurku, by nie jezdzil jak wariat, nie skakal z zabronionych elementow i nie zjezdzal z trasy w gleboki snieg. Teraz miast odpoczywac przez piec dni bedziemy sie bac :).

          Sabba, wspolczuje migreny, mnie prawie rok temu TCM wyleczylo migrene na amen, za co opatrznosci i chinskim wynalazkom jestem dozgonnie wdzieczna.

          Tutaj tez szaroburoiponuro ale mam tyle roboty, ze gdyby nie wasze wpisy nawet bym tego nie zauwazyla. Po tym prawie roku finansowej suszy dostalam jakiegos takiego joba jak moja babcia po przezytej wojnie. Ona miala zawzse wor maki i cukru w zapasie a ja chce miec zapas pieniedzy pozwalajacy na normalne przezycie co najmniej pol roku bez dochodow wszelkich, wiec musze sie sprezac :)
          • maria421 Re: Poniedziałek 04.02.13, 13:08
            Xurku, co to za "pancerz" dla Piranhi? Cos przeoczylam pewnie.
          • sabba Re: Poniedziałek 04.02.13, 13:10
            gratuluje weny Xurku! Mnie taka bierze jak juz mija bol. uwielbiam ta euforie i speed :)
            TCM mowisz? ja kiedys leczylam homeopatycznie i wyleczylam czesciowo. juz nie miewam takich migren jak kiedys, sa lzejsze i mam wrazenie ze nie sa juz na podlozu hormonalnym. czy leczenie Twoje polegalo miedzy innymi na zmianie diety ? czemu akurat TCM wybralas?
            • blues28 Re: Poniedziałek 04.02.13, 18:59
              Wychynam po dniu bólu glowy. Chinska medycyna, powiadacie? Nawet mnie to ciekawi, bo ja akurat ratuje sie rizatriptanami.
              Chetnie dowiedzialabym sie czegos wiecej na ten temat.
              • xurek Re: Poniedziałek 04.02.13, 21:34
                nie wiem co to rizatriptany, ja po latach lykania kilogramow wszystkiego co sie nawinelo pod reke prawie bez skutku odkrylam (znaczysie moj lekarz odkryl) eletriptany a konkretnie Relpax, ktory dzialal w moi przypadku rownie skutecznie co TCM ale tylko jednorazowo. Mimo wszystko polecam tym, ktorzy jeszcze nie sprobowali.

                Po tym, jak moje zycie zawodowe zostalo zamordowane a ja leglam w gruzach dostalam bardzo wysokiego cisnienia i moj lekarz stwierdzil, ze lykanie 20 relpaxow miesiecznie plus 30 pigul na cisnienie jest wyjsciem suboptymalnym i zaproponowal to TCM. Jak bede miala wiecej czasu i weny tworczej to opisze moje poczatki z TCM, chinska lekarka i meka panska lezenia godzine bez ruchu.

                Ja zupelnie nie wierzylam w to, ze TCM moze mi pomoc, na poczatku tez nie pomoglo i relpaxy lykalam nadal jak landrynki a TCM po 2 miesiacach przerwalam. Zupelnie nie wiem, kiedy przestalam je lykac, bo zbyt pochlonieta bylam moja agonia zawodowa i ogolna. Pamietam tylko, ze pewnego dnia poszlam po lekarstwa na cisnienie a pani mnie zapytala, czy rowniez potrzebuje relpax. Odpowiedzialam ze nie, bo mam w domu jeszcze prawie pelne opakowanie na co pani stwierdzila, ze juz od trzech miesiecy nie dostalam nowych tabletek....

                Wtedy zaczelam siwadomie testowac moja "nowa glowe": wino, martini, zadymione pomieszczenia, glod, miesiaczka itp itd - wszystko, co przedtem powodowalo migrene nie mialo zadnych negatywnych skutkow. I tak pozostalo do dzisiaj a ja wrocilam do TCM "tak ogolnie". Chodze znow od trzech miesiecy, jestem kluta, podlaczana pod prad, stawiaja mi banki i poja ohydna herbata. Sprobowalam juz teraz odstawic tabletki na cisnienie, choc pani TCM powiedziala, ze jeszcze za wczesnie, przez tydzien bylo zupelnie normalne, potem znow sie podnioslo, ale juz nie tak horrendalnie jak przedtem. Poza tym przestala mnie zupelnie bolec ta stopa z dziura, chociaz od ponad miesiaca chodze glownie w normalych butach a nie MBT i nosze sie nawet z zamiarem wlozenia obcasow :).

                Teraz sie zaczelysmy wspolnie odchudzac i "poznawac swoj organizm" (znaczysie chinska lekarka daje instrukcje a ja wykonuje), zobaczymy, co z tego wyjdzie.

                Ogolnie mam wrazenie, ze TCM mnie dobrze robi.

                A teraz mam nadzieje ze forum mnie nie obluzga za te reklame akupunktury :). Zapewniam, ze nie otrzymuje zadnej prowizji :)
                • xurek Rückenpanzer für Snowboarder 04.02.13, 21:43
                  o tym "pancerzu" mowie. Kogo interesuje, niech wkliknie do googla to pokaza sie zdjecia, ktorymi naprawde nie warto zasmiecac pierdulum :).

                  A teraz idem tworzyc reporting rownie wazny co pilny co wielgasny.
                  • ewa553 Re: Rückenpanzer für Snowboarder 04.02.13, 21:52
                    ja poddalam sie akupunkturze jako Schmerztherapie. Fantastycznie mi pomoglo.
                • blues28 Re: Poniedziałek 05.02.13, 10:45
                  Xurku, dzieki!! Chetnie poczytam wiecej szczególów jak najdzie Cie wena.
                  Ja bym sie nawet pisala, ale w moim srodowisku nie mam osób, które korzystaly z takich uslug. A chcialabym pójsc z polecenia. Nie chcialabym zeby mnie ktos klul bo ma taki sposób na zycie a wiedze wzieta ze skryptu jak robic akupunkture.
                  Musze obadac jak to jest regulowane tutaj.
                  • xurek Re: Poniedziałek 05.02.13, 11:00
                    W Szwajcu TCM jest uznane na rowni z homeopatia za "medycyne alternatywna", ktora jest po czesci placona z kasy chorych. Dlatego tez jest obarowana tymi samymi przepisami co medycyna klasyczna, czyli trzeba miec wyksztalcenie i spelnic warunki na otwaracie praktyki, trzeba uzyskac akceptacje kasy chorych etc. Tak wiec szarlatanow obawiac sie raczej nie trzeba. Poza tym chyba dosc latwo rozpoznac, czy ktos sie na tym zna czy nie. Igly wklute we wlasciwe miejsca powoduja takie jakby "przeplywy pradu", sa takie smieszne miejsca (np. na glowie), ze trojkat stworzony z trzech igiel powoduje cos jak obrecz sciskajaca czaszke: pierwsza i druga igla sa bez efektu, trzecia niejako "zamyka obieg i wlacza efekt". Mysle, ze jakis samo-niedouk nie wywola takich efektow.

                    Negatywnym efektem ubocznym jest u nas to, ze wiekszosc lekarzy TCM pochodzi z Chin i mowi angielskim / niemieckim niezwykle trudnym do zrozumienia :) Dla mnie na poczatku byl to bardzo powarzny hamulec, teraz sie do akcentu "mojej Chinki" przyzwyczailam i rozumiemy sie wspaniale :).
    • jutka1 Wtorek 05.02.13, 10:23
      Za oknem świeci słońce, niebo bez jednej chmurki, przyjemnie.
      Plany na dziś mam na poły zawodowe, na poły przyjemnościowe, bardzo miła kombinacja.
      Po drodze na spotkania albo ze spotkań wstąpię sobie do kilku sklepów, nabędę co trzeba "na drogę". :-)
      A jutro przed piątą pobudka, brrr.

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: Wtorek 05.02.13, 10:48
        Bardzo sloneczny i piekny wtorek. W poludnie bedzie +15.
        Niestety glowa boli mnie w dalszym ciagu, zatem odwolalam spotkanie na starym miescie.
        Mimo wszystko wyprowadze siebie na krótki spacer do parku.
      • xurek Re: Wtorek 05.02.13, 10:52
        pogubilam sie. Ty juz wrocilas i znow wyjezdzasz czy jeszcze jestes w rozjezdzie i tam jest tak ladnie?
        • jutka1 Re: Wtorek 05.02.13, 10:57
          Jeszcze jestem w rozjeździe. :-) Jutrzejsza pobudka o piątej = złapać samolot z powrotem.
    • ewa553 ale obled pogodowy... 05.02.13, 11:26
      rano zadzwonila psipsiolka wykrzykujac "zobacz jakie piekne slonce"! Ale kolo 11-tej, jak zaczelam sie szykowac do wyjscia, to najpierw zerwal sie niesamowity wiatr, nastepnie zaczal padac deszcz i chyba mial krople wielkosci jaja, bo nic, ale to niczego absolutnie za oknem nie bylo widac. Tylko ten deszcz. Nastepnie blyskawice i pioruny. Potem deszcz zmienil sie w sniegodeszcz padajacy z lewej w prawo (albo odwrotnie). Teraz sie uspokoilo, trawniki biale i niesamowita cisza... I to wszystko przezylam w ciagu 40 minut... Co za widowisko!!!
      • maria421 Re: ale obled pogodowy... 05.02.13, 11:47
        Faktycznie, obled z ta pogoda.

        Wczorajsze szczytowanie odbylo sie calkiem przyjemnie.
        Przylecial tylko stary szef (na szczescie) , jeden dokument regulujacy stare sprawy podpisalam, nowego kontraktu nie podpisalam bo nie zgodzilam sie na to zeby kontrowersje byly rozstrzygane wedlug szwajcarskiego prawa, w Szwajcarii. Szef tez stiwerdzil ze to jest "una cazzata", skreslil, zgodzil sie ze mna ze bedziemy ewentualne spory rozstrzygac w Niemczech, maja poprawic i przyslac poczta. To zalatwilismy w pol godziny, potem przeslismy na polityke (czyli na zblizajace sie we Wloszech wybory), potem szef zaczal mi sie zwierzac z problemow z jego ex- malzonka....
        Kurcze, w ciagu kilku miesiecy to juz drugi facet ktory mi serce wyplakuje na temat wlasnych problemow malzensko-sercowych :)
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 13:05
      Dosyc! Mam juz naprawde dosyc bzdur!

      Tym razem to pani Grodzka zaszalala stwierdzajac ze plec to nie genitalia, ze plec ma sie w glowie, a GW robi z tego "rozmowe tygodnia"

      wyborcza.pl/1,75478,13341234,Grodzka__Robie_swoje__ROZMOWA_TYGODNIA_.html
      Kurcze, nie robcie ludziom sieczki z mozgu, bo niedlugo ginekolodzy przestana orzekac czy plod jest plci meskiej czy zenskiej, poloznicy notowac plec noworodka, a USC wykresla plec z metryki.

      Tolerancja dla transseksualistow nie obejmuje GLUPOT przez nich wypowiadanych.
      • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 13:59
        HAHAHA, teraz Maria osiągnęła masę krytyczną :)))) A mnie tam to pasuje. Na chuj jest w ogóle to określanie płci to ja nie wiem, i po co USC gromadzi takie informacje też bladego pojęcia nie mam. Mnie tam to sieczki z mózgu nie robi. HAHAHAA.... :))) I jeśli myślisz Marysia, że się będę o to kłócić z Tobą, to jesteś w błędzie, kłócić się możesz na "wątku obrzydliwym".

        Apropos wypłakiwania, to ja miałam jakiś rok temu taką fazę, że się ludzie "otwierali" przede mną. Nagle, ni w cipę ni w oko, mówili mi prawdę swojego życia, jakiś typ w pociągu, techniczny w robocie, kurwa mać, się bałam z domu wychodzić. Straszliwe to było, na szczęście minęło mi.
        • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 15:40
          Mnie sie to dosc czesto zdarza, ze ludzie zwierzaja mi sie ze swoich trosk i tajemnic. Moja osobista teoria na temat: ja prawie nigdy nie zadaje zadnych pytan za to w miare bez zahamowan odpowiadam na pytania innych. To chyba jakos ludzi „uodwaznia“ :). Dla mnie nie jest to ani „weee“ ani „ojezu“, wrecz przeciwnie, uwazam to za rodzaj wyroznienia i zaufania i wcale mi nie przeszkadza, nawet jezeli czuje sie czasem problemami innych przez moment zdolowana.
          Sama niechetnie sie zwierzam obcym ludziom, by nie powiedziec, ze nie robie tego wcale. Dlaczego, no chyba wlasnie przez te „ojezu“ i „weee“, ktore nalezy zalozyc jako bardziej prawdopodobna reakcje.
          A teraz lece dac sie pokluc :)
          • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 15:49
            To ze ludzie mi sie zwiarzaja, to nie jest nic nowego. Nowe jest ze ostatnio dwoch prawie obcych facetow mi sie zwierzalo.
      • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 14:58
        A z czego sie bierze ten Twój bulwers, Marysiu?
        Zdaje mi sie (z naciskiem na zdaje mi sie), ze Rozmowy Tygodnia to cykl rozmów i w tym tygodniu beclo na pania Grodzka z przyczyn oczywistych.
        W wypowiedzi p. Grodzkiej nie znalazlam zadnych herezji, generalnie wydaje mi sie spokojna i sensowna kobieta.
        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 15:46
          Z tych slow sie bierze moj bulwers, Bluesie :

          "Płcią nie są geny, genitalia ani ludzki fenotyp. Płeć mamy w głowie, w duszy, w sercu - mówi Anna Grodzka z Ruchu Palikota"

          Mam dosyc prob naginania definicji do indywidualnych lub ideologicznych potrzeb. Plec to jest to:

          "Płeć – termin właściwy dla świata ożywionego. W najbardziej podstawowym wymiarze odnosi się do różnicy fizycznej, biologicznej i psychicznej w sferze seksualnej, której podstawowym wyznacznikiem jest rola w funkcjach prokreacyjnych: żeńskich i męskich[1]. W odniesieniu do zwierząt mówi się o samcach i samicach, w odniesieniu do ludzi o mężczyznach i kobietach."

          Jezeli dla pani Grodzkiej plec to nie genitalia, to po co jej byla amputacja penisa?



          • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 16:26
            Jeśli płeć jest oczywistością jak piszesz, to na cholerę ma o niej "orzekać" ginekolog??? I po co ma to potwierdzać USC???

            Na co jej była amputacja penisa? Bo jej przeszkadzał. HAHAHA! A co, jest to jakieś kolejne narodowe dobro, jak macice kobit, czy plemniki?
            • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 16:30
              iwannabesedated napisała:

              > Jeśli płeć jest oczywistością jak piszesz, to na cholerę ma o niej "orzekać" gi
              > nekolog???

              Bo to on potrafi odczytac obraz USG


              > I po co ma to potwierdzać USC???

              USC nie potwierdza tylko notuje.

              >
              > Na co jej była amputacja penisa? Bo jej przeszkadzał. HAHAHA! A co, jest to jak
              > ieś kolejne narodowe dobro, jak macice kobit, czy plemniki?

              No wiec jednak plec ma cos wspolnego z genitaliami skoro Grodzkiej penis przeszkadzal :)

              • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 16:43
                Ludzie, zostawcie ta kobiete w spokoju!
                W jej przypadku, plec psychiczna byla o wiele silniejsza i istotniejsza.
                Ja sie dziwie, ze Ciebie to dziwi, Mario.
                Ponadto kobieta wyglosila swoja opinie, a nie napisala podrecznik do biologii.
                • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 09:29
                  Bluesie, dlaczego akurat TE kobiete nalezy zostawic w spokoju kiedy brednie glosi?
                  Brednia jest brednia i jezeli jutro ktos w wywiadzie prasowym powie ze ziemia jest plaska to przeciez nie powiesz ze to jest tylko jego opinia a nie podrecznik do geografii?
                  • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 15:58
                    Doprawdy nie rozumiem Twojego wzburzenia. Gazeta codziennie roi sie od bredni szkodliwych, uwlaczajacych godnosci, ale jakos nie zauwazylam ani piany ani darcia szat. A tu przychodzi kobieta, która na wlasnej skórze odczula przewage plci psychicznej nad fizyczna. I szok! Na dodatek fragment przez Ciebie cytowany jest wyjety z kontekstu (Gazeta tez go wyjela), bo jest czescia odpowiedzi Grodzkiej na „teorie” Terlikowskiego, ze Grodzka to mezczyzna. No, o co chodzi? Poszargala Ci przy okazji jakas osobista swietosc?
                    Szczerze mówiac mam serdecznie dosyc dysput o cudzej seksualnosci.
                    • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:09
                      Nie turbujsja... ;-))) Dixit, obżerając się galaretkami w czekoladzie firmy "Wawel". <LOL>
                    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:30
                      Bluesie, OK, z masy bzdur wypowiadanych codziennie przez mase ludzi wybralam bzdure wypowiedziana przez pania Grodzka, czyli osobe ktorej GW poswieca ostatnio codziennie minimum jeden artykul.
                      No i? Czy pani Grodzka jest pod jakas szczegolna ochrona ze bzdura przez nia wypowiedziana, przez GW bez komentarza powielona przestaje byc bzdura?

                      To nie ma NIC wspolnego z zajmowania sie cudza seksualnoscia, mnie seksualnosc pani Grodzkiej nie interesuje. Tu chodzi o to, ze nawet pani Grodzka z jej wlasnym, osobistym doswiadczeniem nie moze naginac biologicznych definicji do wlasnych potrzeb.
                      • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:47
                        maria421 napisała:
                        ----
                        Tu chodzi o to, ze nawet pani Grodzka z jej wlasnym, osobistym doswiadczeniem nie moze naginac biologicznych definicji do wlasnych potrzeb.
                        ----
                        No przecie wziela i nagiela, nie? Nie definicje tylko rzeczywistosc :-)
                        To naprawde koniec z mojej strony :-) Moze wez i napisz list otwarty do p. Grodzkiej czego nie moze i czego jej nie wolno i dlaczego :-)))

                        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:51
                          OK, napisze do pani Grodzkiej ze ma prawo publicznie bzdury opowiadac, tak samo jak ja mam oburzac sie na te bzdury :)
                          • ewa553 Dosc tego smrodu!!!! 06.02.13, 16:59
                            Zaczelo sie od tego, ze zobaczylam w jarzynowym pol glowki kapusty i zachcialo mi sie tego kapusniaku. Ugotowalam mieso, a nastepnie wpakowalam do garnka kapuste. Kurde, cale mieszkanie pachnie tak penetrant, te oszalec mozna! Gdyby nie koty, wyjechalabym do kolegi...
                            Zachcialo sie babie kapuchy:((((((
                            • jutka1 Re: Dosc tego smrodu!!!! 06.02.13, 21:43
                              "W warzywnym" Basieńko, w warzywnym :-)))))))) Jarzynowa to zupa jest. :-)))))))

                              A kapusta śmierdzi, fakt. :-)
                              • ewa553 Re: Dosc tego smrodu!!!! 06.02.13, 21:54
                                pytam powaznie: czy warzywa to nie jarzyny?? no bo skad ja to wzielam?!?
                                • jutka1 Re: Dosc tego smrodu!!!! 06.02.13, 23:02
                                  Warzywa to jarzyny, tylko zbitki językowe są różne, Jak sklep to warzywny (stąd słówko "warzywniak" :-D), a jeśli zupa, to jarzynowa. :-)
              • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 16:47
                Ma orzekać bo potrafi??? Ale po co??? Notować, ale po co?

                Przeszkadzał bo majtki brzydko leżały. Tak jak niektórym ludziom przeszkadzają odstające uszy, lub za duże cyce. Czepiłaś się nieszczęsnego kutasa Grodzkiej i ideologię do tego usiłujesz na siłę dorobić.

                Tak samo jak do genitalii płodów. To jest szajba. Jak ludzie są tacy zainteresowani żywotnie płcią przyszłego dziecka, to chyba się na rodziców nie nadają.
                • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 05.02.13, 17:05
                  I dodam jeszcze, że moim zdaniem, to płeć tudzież orientacja, powinna interesować jedynie w jednym przypadku. Jeśli się rozważa seks z tą osobą. W innych przypadkach, czyli w polityce, w dowodzie osobistym, czyteż w przypadku płodu - płeć nie powinna mieć znaczenia. Bowiem ani z politykiem, ani z petentem w urzędzie ani tym bardziej ze swoim dzieckiem nie będziemy przecież uprawiać seksu. Więc gówno nas ta płeć powinna obchodzić.

                  To samo, jeśli chodzi o orientację seksualną.
                  • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 08:50
                    Amen Stokrotko, podpisuje sie pod tym (jesli mozna) :-)
                    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 09:34
                      Dziewczyny, czy nie widzicie ze same sobie przeczycie? Jezeli plec w polityce nie powinna nikogo obchodzic, to po co zadacie parytetow na listach wyborczych?

                      Ha ha ha, wychodzi na to, ze to jednak mnie plec nie obchodzi :-))))
                      • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 12:58
                        Nie, szczerze mówiąc, nie. Napisałam, jak moim zdaniem, być powinno. A nie jak jest. Więc dopóki się wszyscy nie otrzeźwią z tej płciowej szajby, mają być parytety :) I równe płace, za równą pracę. Ty zaś Marysia, jeśli tak Ci przeszkadza obecność w polityce kobit, to się przenieś do Arabii Saudyjskiej.
                        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:21
                          No tak... jak nie jestes z nami i nie popierasz tego co my, to sie do Arabii Saudyjskiej przenies :)

                          Problem w tym ze ze mnie tez zagorzala "islamofobka" jest :)


                          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:28
                            TY Marysiu?? Islamofobką?!?!?! No nie no!!!
                            HAHAHAHAHAHAHAHAHAAA.........
                            Bo się popłaczę ze śmiechu. :-D
                            • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 16:35
                              Jutka, tak wlasciwie, to ja sama nie wiem co slowo "islamofob" znaczy, wiem ze Chomeini wymyslil slowo "islamofobia" dla okreslenia wszystkich na Zachodzie ktorym sie Islamska Republika Iranu nie podobala.

                              W takim kontekscie uznaje to za komplement :)
                              • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 17:25
                                Psiakrew, Marysiu. Przepraszam. Pamiętałam, że coś z Islamem, myślałam że cierpisz na islamofilię :) A jak tak, to się nie przenoś.
                                • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 07.02.13, 13:18
                                  Zara mnie pewnie forum zezre albo co najmniej dotlkiwie pokasa, ale co tam, jak sie poglad ma, to trzeba go bronic.

                                  No wiec mnie to odrzekanie sie od plci wszelkiej wydaje sie byc absolutnym nowomodnym dziwactwem. Plec jak rowniez roznice w owej sa faktem, od dziejow zarania spolecznie istotnym. Kobieta to kobieta, facet to facet, Gey to facet o przeciwnej od wieksosci orientacji seksualnej, Lesbijka to kobieta o takowej, Biseksualisci to rowniez albo kobiety albo mezczyzni z „bipolarna orientacja seksualna“ . Jak by na to nie spojzec, albo cos jest meskie albo cos jest zenskie a jezeni jest „ni to ni tamto“, to jest fizyczno – psychiczna anomalia odbiegajaca od normy.

                                  Kazdy z owych „odbiegajacej od normy“ (norma = przytlaczajaca wiekszosc) opcji ma prawo do rownoprawnego miescja i akceptacji w spoleczenstwie. Owych jednak nie nalezy mylic z udawaniem, ze owe opcje odpowiadaja normie tudziez postulowaniem, ze norme nalezy usunac, zmilczec, zbojkotowac i udawac ze nie istnieje. Tego typu proby integracji musza spalic na panewce, gdyz neguja istniejaca rzeczywistosci.

                                  W malych dawnych spoleczenstwach zycie socjalne regulowalo sie „spontanicznie“, obecnie, z racji wielkosci i skomplikowania naszych socjalnych struktur wymaga regulacji prawnej. Plec odgrywa w zyciu ludzi tak centralna role, iz pomysl pominiecia jej w mechanizmach wytyczajacych socjalne ramy absolutnie mnie zdumiewa.

                                  Czytajac ten forumowy postulat usilowalam sobie wyobrazic trakie „bezplciowe spoleczenstwo“ i raz ze nie bardzo umiem a dwa przychodzi mi tyle absurdalych sytuacji do glowy, ze glowa boli .

                                  Wezmy na przyklad taki sport. Niby to niewazne, a jednak widzac ilu ludzi i ile kasy sie w to angazuje, to chyba jednak wazny. No i tera co? Kratochwilowe i Bolty beda tera wypinac tylki przy wspolnym starcie? W boxie bedzie okladalo homo cytate homo penisowate? I na to wpadly kobiety (ze pozwole sobie tego anachronizmu uzyc)? Przeca my juz nigdy nic nie wygramy!

                                  Albo taka sluzba wojskowa: to tera wszedzie bedzie obowiazkowa rowniez dla homo cycatych?

                                  Klopy: tera wszyscy razem w tym ch….wym smrodzie, jaki panuje w klopach meskich (ze pozwole sobie tego anachronizmu uzyc)?
                                  A z emerytura to jak? Cycate beda teraz pracowac tak samo dlugo jak penisowate?

                                  A ogloszenia matrymonialne na roznych platformach? Bedziem pisac : « homo z wypuklym T-Shirtem szuka homo z wypuklymi majtami » itd ?

                                  No i oczywiscie jestem zupelnie pewna, ze nasz nowy progresywny swiat nie znajdzie poklasku u np. zacofanych Arabow, ktorzy nadal beda obstawac przy tym, ze kobieta (ze pozwole sobie uzyc tego anachronizmu) ma sie wizytujac zawoalowac. No i ktore wizytujace beda sie tera woalowac a ktore nie ?

                                  A wracajac do rzeczy powagi pozwole sobie naszkicowac parabole i przeniesc na temat np. ludzi z zespolem Downa. Wazne jest, by stali sie dla spoleczenstwa na tyle powszechni, by moc bez wiecznego bycia ogapiowanym wtopic sie w mase, by moc znalezc prace np. na tasmie albo przy wypelnianiu sklepowych polek , by moc normalnie pojsc na dyskoteke, do klubu, jechac na urlop itd. I o to warto i nalezy walczyc. Zupelna zas glupota byloby moim zdaniem walczenie o np. parytety dla Downowcow na wyzszych uczelniach albo derektorskich stolkach.

                                  To nowoczesne upieranie sie przy tym, ze plec nie jest przyrodzona tylko kwestia wyboru a regulacja spoleczna owej to wymysl z epoki kamienia lupanego to dla mnie mnw. ta sama szuflada co rzadanie parytety na Uniwerkach dla uposledzonych umyslowo, parytety na uczelniach sportowych dla paraplegikow, gwarantowane miejsca w przedszkolach dla (bylo nie bylo zawodow czynnych) zakonnic czy tez fair share miejsc przy oknie dla niewidomych .

                                  Jezeli zas chodzi o obcinanie penisow, konstruowanie pochw, dorabianie tudziez odrabianie cyckow albo inne inszosci to bardzo wspolczuje tym, ktorzy sie takim operacja poddaja. Jezeli kogos interesuje dlaczeg, to niech sobie poczyta o tym, jak taka « neovagina » dziala, ze sie zrasta, ze trzeba ja wciaz bolesnie rozciagac, ze stostunki plciowe sa praktycznie niemozliwe itd itp.

                                  Wydaje mi sie, ze gyby nasze spoleczenstwo podchodzilo do « plciowego rozdwojenia jazni » jakim jest kobieca psycha w meskim ciele badz na abarot to tacy ludzie byliby w stanie znalezc rownowage psychiczna i swoje miejsce w spoleczenstwie bez tak drastycznych rozwiazan. I wydaje mi sie, ze wciskanie kitu, iz « oni mogliby normalnie ale nie chca » na rowni z kitem « oni SA normalni » ani troche w osiagnieciu t ego celu nie pomaga.

                                  Amen.
                                  • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 07.02.13, 16:05
                                    Podpisuje sie obydwiema rekami pod Xurkiem.
                                  • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 07.02.13, 16:06
                                    Forum grzecznie odpowiada zamiast dotkliwie kasac :-))
                                    Dawalam sobie slowo honoru, ze juz nic na ten temat, ale jeszcze raz sie wypowiem. Choc podejrzewam, ze nie odnosisz sie do mojej rozmowy z Maria, predzej chyba do wpisu Stokroci o nadmiernym zainteresowaniu plcia i seksualnoscia.
                                    Wydaje mi sie – to moje prywatne zdanie -, ze odebralas to zbyt doslownie.
                                    Od slawetnej polemiki w sejmie o zwiazkach partnerskich ludzi ogarnal jakis szal do zagladania wszystkim w majtki i pod koldry. Media i spoleczenstwo dostaly niezdrowej wprost ciekawosci w tym temacie. I miedla bez wytchnienia.
                                    Ja zrozumialam (Stokrocia jak zechce to sie wypowie), ze zarówno w polityce jak i w pracy, generalnie na plaszczyznach gdzie liczy sie umysl ludzki, plec nie powinna miec znaczenia. Nie powinna byc brana pod uwage. Nie jest wazne czy ktos ma fiuta czy cycki, wazne co ma w glowie. Obojetnie chlop czy baba. Na plaszczyznie fizycznej jest diametralnie inaczej wiec w sporcie czy w seksie bezwzglednie plec sie liczy. Stokrocia wymienila seks, nie wymienila sportu, ale chociaz wyniki nie sa ze soba porównywane, zmagania sportowe obu plci licza sie jednakowo. Obie plcie nie moga z soba walczyc, ale walcza obok siebie w tych samych dyscyplinach.

                                    No, nie podoba mi sie przyklad z ludzmi z syndromem Downa, ale jak juz o tym mowa, to chyba nikt nie proponowal parytetów, ale jesli trafi sie ktos z SD na studiach (a i owszem, trafiaja sie) to byloby fajnie zeby mogli studiowac spokojnie. Bez koniecznosci znoszenia, ze 50% towarzystwa gapi sie na nich jak na rarogi a drugie 50% im patronizing milosiernie.

                                    Piszesz:„Kazdy z owych „odbiegajacej od normy“ (norma = przytlaczajaca wiekszosc) opcji ma prawo do rownoprawnego miescja i akceptacji w spoleczenstwie. Owych jednak nie nalezy mylic z udawaniem, ze owe opcje odpowiadaja normie tudziez postulowaniem, ze norme nalezy usunac, zmilczec, zbojkotowac i udawac ze nie istnieje. Tego typu proby integracji musza spalic na panewce, gdyz neguja istniejaca rzeczywistosci.”
                                    Jako zywo, czytajac to forum i udzielajac sie na nim zawsze bylam za równouprawnieniem i akceptacja w spoleczenstwie innych opcji.
                                    Natomiast nigdy nie trafilam na to by ktos postulowal zeby „norme nalezy usunac, zmilczec, zbojkotowac i udawac ze nie istnieje.”

                                    A tutaj: „Wydaje mi sie, ze gyby nasze spoleczenstwo podchodzilo do « plciowego rozdwojenia jazni » jakim jest kobieca psycha w meskim ciele badz na abarot to tacy ludzie byliby w stanie znalezc rownowage psychiczna i swoje miejsce w spoleczenstwie bez tak drastycznych rozwiazan. I wydaje mi sie, ze wciskanie kitu, iz « oni mogliby normalnie ale nie chca » na rowni z kitem « oni SA normalni » ani troche w osiagnieciu t ego celu nie pomaga”.
                                    Tego nie wiem, na to moze odpowiedziec ktos kto przezywa taki dysonans. Mozliwe jednak ze potrzebne im by byly te zabiegi, nawet jesli sa tak bolesne. I o tym mówilam w rozmowie z Maria. Jezeli ktos przeszedl droge przez pieklo zeby dostosowac plec fizyczna do psychicznej to jak mozna sie oburzac, ze mówi, ze plec jest w glowie?

                                    W ogóle i w szczególe tej dyskusji to moje motto zawsze bylo: zyj i daj zyc innym. Dopóki ta innosc ci nie zagraza. A naprawde czyjas innosc rasowa, religijna, seksualna czy jeszcze jakas tam inna w niczym mi nie zagraza. Nie widze zagrozenia w zwiazkach partnerskich, nie widze zagrozenia w odmiennosciach seksualnych i nie widze powodu zeby tym ludziom odmawiac jakichkolwiek praw. I nie widze w tym upadku cywilizacji ani zadnych kataklizmów.
                                    Amen.
                                    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 07.02.13, 16:34
                                      Bluesie, gdzies w archiwum tego forum znajdziesz moj post w ktorym pisze o mojej znajomosci z osoba transseksualna ktora operacje zmiany plci z zenskiej na meska dokonala jeszcze w latach 80-tych. Juz wtedy robiono takie operacje w Polsce , juz wtedy mozliwa byly prawna zmiana plci po operacji. Juz wtedy mozliwe bylo tez normalne zycie w polskim spoleczenstwie po zmianie plci.

                                      Pani Grodzka nie jest wiec zadna prekursorka w tej dziedzinie i nie powinna byc lansowana jako taka. Ogolnie wiadomo ze transseksualizm wynika z niezgodnosci plci psychicznej z plcia biologiczna. To pani Grodzka tez wie. Wie ze w jej przypadku plec psychiczna brala gore nad plcia fizyczna. Ale niech z jej indywidualnego odczucia nie robi reguly wywracajac do gory nogami pojecie plci.

                                      Zgadzam sie absolutnie z tym ze tam, gdzie liczy sie umysl plec powinna byc sprawa drugorzedna!
                                      Dlatego wlasnie jestem przeciw parytetom na listach wyborczych. Gdybym miala startowac w wyborach, to chcialabym zeby mnie wybierano dlatego ze mam kompetencje, nie dlatego ze trzeba mna iles tam procent przeznaczonych dla kobiet zapchac.
                                  • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 08.02.13, 15:40
                                    Tak, kwestia sraczów wszystko przesądza :) Trzeba utrzymać w społeczeństwie te role, bo nie da się inaczej rozwiązać kwestii sraczy. No tak.

                                    Tyle, że wiele kobit szcza na stojaka w tych publicznych sraczach, i obszczywa deski gorzej niż niejeden chłop. Zaś chłopy bywają takie, i jest ich wcale niemało, co szcza zaś siedząc. I co z takimi zrobić???


                                    Kiedyś się podobnie bulwersowali ludzie na myśl, że baby mają głosować. Kiedy podejrzewano, iż jako takie, baby, nawet myśleć raczej nie potrafią. Strach blady padł na ludność wszą (od ludziom "wszem", a nie od insekta "wesz"), że takie istoty bezmyślne mają decydować o polityce. Także samo bulwersowano się, na równouprawnienie czarnoskórych, bo na przykład jak w takim razie mają wyglądać, panie, konkursy piękności? No jak?

                                    Ogólnie, mnie bawi, taka idea, że to ludzie się mają dostosować do systemu, aby system sobie mógł funkcjonować wygodnie. A nie odwrotnie. To coś mniej więcej ma taki sens jak dopasowywanie swojej głowy do kapelusza.

                                    Tak to niestety jednak jest, iż gdy miłościwie panujący system społeczny się nie jest w stanie dostosować do zachodzących zmian, to tym gorzej dla systemu. Wiele osób obecnie czuje, że sztywno określone role płciowe są zbyt ograniczające. Oczywiście wiele innych osób, będzie czuło zagrożone. bo tak się przyzwyczaiło do swojej roli lub definicji, że obawia się że usunięcie owegoż powiedzmy pancerza spowoduje utratę tożsamości i rozpłynięcie osoby w mokrą galaretowatą masę na podłodze.

                                    Może się i owszem tak stać, czemu nie. Obiecuję solennie, że wtedy ja weznę (ort. zam) wiadro, napiszę na niem Wasze imię i nazwisko i Was do tego wiadra zgarnę :)))
                                    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 08.02.13, 16:03
                                      Dorota, a tak wlasciwie to gdzie w Polsce mozna spotkac te "sztywno okreslone role plciowe"?
                                      Okreslone, rozumiem przez "system" spoleczny i polityczny, nie przez biologie.
                                      • maria421 Juz wiem! 08.02.13, 16:35
                                        Pani Sroda mnie oswiecila jakie maja byc kobiety teraz a jakie potem :) Czyli sztywno okreslila role plciowa kobiet :)

                                        wyborcza.pl/1,75478,13369632,Prof__Sroda__Dla_Palikota_serial__Anna_Grodzka__bardziej.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
                                        • iwannabesedated Re: Juz wiem! 08.02.13, 21:58
                                          Hehehe, no widzisz, sama już ze sobą doskonale się bawisz rozmawiając. Nie będę Ci zatem przeszkadzać.
                    • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 13:10
                      Można, można, jak najbardziej można :)
                      • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 13:29
                        Ach ludzie, przeczytałam wpis Xurka, o tym, że w Szwajcu medycyna alternatywna jest refundowana z kasy chorych... Rozmarzyłam się... Bo ja bulę na oficjalną "służbę zdrowia", z której nie tylko nie korzystam, ale uważam wręcz za szkodliwą. A leczę się w chińskiej przychodni, i się cieszę, za tę łaskę że ona w ogóle może funkcjonować i ja mam jeszcze w ogóle tam prawo (za własne pieniądze oczywiście) chodzić, bo zakusy są całkiem poważne, aby zdelegalizować wszelkie ziołolecznictwo, ziołoleki i metody leczenia inne niż jedynie słuszne. Brrr.... No ale z tego co pisze Xurek, to widzę, że możliwe są rozwiązania które mnie by się bardzo podobały.
                        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 13:34
                          ja za akupunkture, ktora jest bardzo droga, place symboliczne 5 Euro za jeden zabieg. Dostaje najczesciej recepte na 10 zabiegow . reszte placi kasa. ale jak dlugo jeszcze? coraz cos sie zmienia, profesjonalne czyszczenie zebow na ktore chodze raz w roku, tez musze w miedzyczasie sama placic (90 Euro).
    • blues28 Sroda bardzo sloneczna 06.02.13, 16:01
      Bardzo sloneczny dzien, ale z silnymi wiatrami z pólnocy.
      Odrabiam zaleglosci z poniedzialku i wtorku, bo jakby lepiej sie czuje choc nie do konca. Od rana latalam po miescie i czuje sie przeswietlona sloncem i wytarmoszona wiatrem.
      A jutro od switu w La Paz, wiec tez dzien stracony.
      No, ja tez Xurowi zazdroszcze medycyny alternatywnej z kasy chorych. Nawet nie domagam sie, zeby byla z miejscowego NFZ-u, ale zebym miala jakies gwarancje czy to nie jakis szaman po miesiecznym kursie pochyla sie nade mna. Dlatego nie spróbowalam do tej pory, bo nie widze rzetelnej regulacji w tym temacie.
      • jutka1 Re: Sroda bardzo sloneczna 06.02.13, 16:22
        Powrócona na domowy memłon ;-), zaliczyłam już oślepiające słońce, deszcz, chmury, i wiatr do urwania głowy. Przyznaję bez bicia, że wstawanie o 4:30 to nie dla mnie. Nienienienienienienie.
        Dowlokłam zezwłok do domu, nawet nie miałam siły się rozpakować, i tak siedzę jak ten chochoł, obżerając się galaretkami w czekoladzie. Hahahahaha.
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 22:00
      moja seria (The Big C - ktos zna?) zaczyna sie o 22.25, wiec jeszcze tu posiedze.
      Moja Edda wrocila dzis z Anglii gdzie byla poznac przyszla rodzine jej corki, ktora wychodzi po raz drugi za Anglika, oblednego zreszta. No i wyobrazcie sobie, mam zaproszenie na ten slub w maju. Pokusa bylaby, ale przeciez nie kumam po angielsku, wiec co ja bym miala robic w tym towarzystwie??? Zeby chociaz jej pierwszy Anglik byl zaproszony: on zna niemiecki, a nawet ma sie zamiar przeniesc w najblizszym czasie do Niemiec.
      No, jak ja sobie pomysle o przyjemnosci kupowania pieknej sukienki i nowych szpileczek, to mnie kusi, oj kusi....
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 206 :-))) 06.02.13, 23:03
        Bardzo lubię "The Big C" i żałuje, że sie juz skończył. ;-(
        • maria421 Tlusty czwartek 07.02.13, 09:46
          przypominam jak co roku i smacznych paczkow zycze.
    • jutka1 Czwartek bez pączków czy faworków 07.02.13, 10:17
      Czwartek w tym tygodniu oznacza dla mnie nie "tłusty czwartek", tylko nadrabianie zaległości powyjazdowych w pierwszej połowie dnia, i miłe popołudnie towarzyskie (bez pączków :-) ).

      Odespałam wczorajszy koszmarek podróżny, i od razu czuję się jak człowiek. Czy też osoba człekopodobna, jak zwał tak zwał. :-)
      Zanurzę się więc w papierach i rachunkach, a Wam miłego dnia życzę. :-)
      • fedorczyk4 Re: Czwartek bez pączków czy faworków 07.02.13, 11:09
        Tia, po Warszawie lataja tlumy z obledem w oku i paczkami tego tlustego talatajstwa w objeciach. Stoleczna zachlystuje sie rankingiem najlepszych paczkow; ToK FM (i inne stacje) opowiadaja o pzepisy i smaki, Tv nic tylko zoomuje na lukier. Chyba pojde zezrec sledzia bo juz mnie zemdlilo od sluchana, czytania i patrzenia;-)
        • jutka1 Re: Czwartek bez pączków czy faworków 07.02.13, 11:34
          A propos śledzia... ;-))) Zrobiłam na przystawkę do dzisiejszego obiadu filety śledziowe polane obficie sokiem z cytryny, na śledzia miszung (mielona temyronckamy ;-) mieszanka liści laurowych, goździków, pieprzu i ziela angielskiego), na to cebula w piórka, a na wszystko olej lniany (budwigowy z pierwszego tłoczenia bięsjur). Mrumrumru. Maceruje się właśnie w lodówce. :-D
    • ewa553 znalezione na facebooku: 07.02.13, 15:36
      Tlusty czawartek?
      Znaczy dzis jesz tyle samo co zwykle tylko mniej sie za to nienawidzisz?
      .
      • maria421 Re: znalezione na facebooku: 07.02.13, 16:02
        Nieprawda. Ja zazwyczaj nie jem dwoch paczkow dziennie :)
    • jutka1 TGIF :-))) 08.02.13, 08:56
      Dzieńdobrybardzo, i TGIF. :-D

      Za oknem słońce i minus jeden stopień. Nad pierwszą kawą patrzę na listę rzeczy do zrobienia w tym tygodniu i - odpukać! - chyba dam radę wszystko odhaczyć.
      Tak więc dzisiaj kilka skajporencji (cycat), trochę papierkowej roboty, poczta, zakupy, pranie. Takie tam.
      Pracuję nad tym, żeby mieć dobry nastrój, a nie nasRUj. :-)

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: TGIF :-))) 08.02.13, 09:21
        Znow snieg pada, znow musialam sie nagimnastykowac z lopata :(
        Ja chce wiosny!
      • kan_z_oz Leki na nadcisnienie 08.02.13, 09:36
        Najlepszym zdrodlem jest "Lancent". Najlepszym bo jest to mekka, tych pragnacych by poznac.
        Jesli chodzi o leki 'cardio' to w takym po moim wlasnym sprawdzeniu stoi tak;
        40% placebo effect wszystkich cardio jest tak samo skuteczne jak okolo 40% osiagnietych przez pigulki.
        Pozwole sobie nie interpretowac...

        Plac, jak jest potrzebne i rob cooklwiek nie..bo masz dane w Lancet...hahaha

        Dla mnie osobiscie nie jest hahha i chcialabym wiecej poza, ale nie ma sily na mentalnosc.

        Kan
        • ewa553 Re: Leki na nadcisnienie 08.02.13, 13:06
          kann, czy na tym Waszym odludziu masz mozliwosc z kimkolwiek rozmawiac i do tego po polsku? bo jakos coraz trudniej mi zrozumiec co piszesz, nawet teraz gdy opuscilas tematy duchowe:)))) ale moze to ja cofam sie w rozwoju i niedlugo bede tylko bla,bla, cie,cie, rozumiec?
      • blues28 Re: TGIF :-))) 08.02.13, 13:32
        Dzien czysty, perlisty, przejrzysty. Rzesko ale nie zimno, slonecznie. Niemniej po poludniu moze sie zachmurzyc a nawet popadac, ale bez wiekszych konsekwencji. Jutro znów slonce. Tak lubie :-)

        Wizyta medyczna w La Paz wyjatkowo sprawnie i szybko poszla.
        Trafilam na kolezanke z ACNUR (ONG w sprawie uchodzców) i dalam sie wpisac jako czlonek. W sumie 150 € rocznie. Ale ja wspólpracuje z Czerwonym Krzyzem, z Medicos Sin Fronteras, wspieram Humane i juz wpadam w zlosc. Taki okresowy szlag!
        Nie na organizacje, ale na polityków i na ONZ. Politycy w gruncie rzeczy dbaja o status quo, a zawlaszcza swój wlasny a ONZ? Poza rezolucjami, nierespektowanymi zreszta, mnóstwem wysokooplacanych urzedników, jakos nie widze ani prestizu ani osiagniec tej szczytnej organizacji.

        Za to dostalam w prezencie pack Comisario Montalbano. Wloska seria na podstawie ksiazek Andrea Camilleri.
        Duzo melancholii, dystansu, piekne pejzaze i przepiekne wrecz wnetrza.
        Dla milosników novela negra.
        • maria421 Re: TGIF :-))) 08.02.13, 13:54
          Zgadzam sie z Bluesem w ocenie ONZ, a takze co do "Commisario Montalbano". Jego powiedzenie "Montalbano sono" (sono wypowiedziane z miekkim, sycylijskim "n") to juz kult we Wloszech.
        • jutka1 Re: TGIF :-))) 08.02.13, 17:33
          Czy ten serial jest tylko po włosku?
          Czy może angielskie napisy są czycuś?
          • blues28 Re: TGIF :-))) 08.02.13, 17:53
            Sprawdzilam, mój ma tylko wersje wloska i hiszpanska. Angielskiej nie ma :-(
            Jakby mial to bym Ci rzucila przez Pireneje, a tak ... :-(
            • jutka1 Re: TGIF :-))) 08.02.13, 17:59
              Szkoda. :-(
            • jutka1 Znalazłam :-) 08.02.13, 18:08
              Na Youtubie :-)))
              www.youtube.com/watch?v=4XzdRAw3_lI
      • jutka1 Apdejt... Re: TGIF :-))) 08.02.13, 17:41
        Jeszcze tylko jedna rzecz, i odhaczę ostatnią pozycję do zrobienia w tym tygodniu. :-)))
        "W tym tygodniu" roboczym, znaczy się, bo na weekend też mam kilka rzeczy na tapecie. To jeden z niewielu minusów pracy dla siebie, że przysłowiowy "piątek świątek". :-)

        Ale narzekać grzechem by było, więc nie narzekam. :-D

        Wyszłam na mały spacer do kafejki na rogu, i w drodze do/z zmarzłam jak pies. Chyba tylko gorąca kąpiel mnie może uratować. Brrrrr....
        • iwannabesedated Apdejt... Re: TGIF :-))) 08.02.13, 22:02
          A ja, jako tłum z obłędem w oku (cycat) poleciałam do Dedalusa gdzie kupiłam dwa kryminały oraz kalendarz na bierzący rok, a potem zjadłam pizzę margheritę po której mnie będzie całą noc suszyć. Życie jest piękne :)
Pełna wersja