Sny i inne zdarzenia, cz. XII

    • iwannabesedated Sen wakacyjny zakończony snem podróżnym... 06.11.13, 15:08
      Przez bardzo długo mi się śniły sny wakacyjnej bez-satysfakcji. Czyli, że jestem niby nad morzem, ale nie mogę dotrzeć na plażę, albo w egzotycznej lokalizacji lecz gdzieś ugrzęźnięta i nie mogę korzystać z atrakcji i takie tam. No więc teraz mi się wyśnił sen, że pod sam koniec wakacji, w sierpniu, zupełnie nieoczekiwanie dorwałam full wypas wakacyjny. Niby żadna ą-ę miejscówka, tylko normalnie nad jeziorem, za to pogoda boska, wyopalałam się, napływałam pokonując bez strachu jezioro fte i wefte aby dotrzeć do najlepszej plaży no i w ogóle użyłam. I wracam ja se tu pociągiem w zacnej kompaniji, lecz nagle wszyscy wysiadają i ja sama zostaję, następna stacja jest Bogatynia, potem już tylko Czechy i zagranica, a ja miałam w Łodzi wysiąść! Żeby się przesiąść do Warszawy. Tyle, że ten pociąg w ogóle przez Łódź nie jechał! Więc jakiś detour wzięłam pioruński, wiele godzin zemarnowałam, i się zaraz znajdę w Czechach sama i bez kasy!

      Co ciekawe, to właśnie sprawdziłam, i ta Bogatynia faktycznie jest i jest na granicy czeskiej...


      --
      wasza stokrotka
    • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XII 14.11.13, 09:08
      Jestem w jakims hotelu i spie w lozku miedzy moja mama i moim mezem. Potem wychodze z mama na dwor, a tam straszne fale morskie zalewaja ulice. Wiec wracamy do hotelu, ale nie mozemy znalezc pokoju, ani nie pamietamy numeru. Recepcji nie ma, bo teraz zalatwia sie wszystko online, wiec recepcja jest niepotrzebna. Hotel robi sie wielki jak miasto, a my po nim bladzimy. Przychodzi mi do glowy zeby zadzwonic do mojego brata, ktory tez niby w tym hotelu mial byc. Ale nie moge wybrac numeru w smartfonie, ktory zreszta nie jest smartfonem tylko jakas zabawka Nintendo. W koncu mam polaczenie, ale brat nie jest w tym hotelu tylko w gdzies w Rzeszowie. I tu nagle nastepuje zmiana lokacji- nie jestem w hotelu tylko ide przez jakis park z bratem i jego zona, idziemy po szyje w lisciach, z przeciwka ida konie ktorym tylko lby z lisci wystaja. Boje sie ze sie w te liscie zapadne.

      Ki czort?
      • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XII 14.11.13, 11:37
        Bajmi ;-) to jest mutacja klasyki snu podróżnego i snu o niepokoju/braku kontroli.
        A że klasyka snu podróżnego ma w sobie duży element braku kontroli, więc zgaduję tak: może coś się dzieje w Twoim życiu, nad czym niemożliwe jest zapanowanie, chciałabyś mieć na coś wpływ, ale jest to poza Twoją kontrolą. Stąd obraz zapadania się w liście, niemożności znalezienia pokoju hotelowego, nieoczekiwanych zmian miejsc. A obecność Twojej rodziny może oznaczać, że szukasz stałych punktów odniesienia, albo chciałabyś się ich poradzić czy na nich wesprzeć.
        Tak to rozumiem, i oczywiście mogę zupełnie nie mieć racji. :-)))
        • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XII 14.11.13, 11:53
          Pewnie jest jak mowisz, Jutka :)
    • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XII 15.11.13, 12:17
      Zamykam!
Pełna wersja