jutka1 Ostatnie wpisy 18.03.13, 17:54 Dzisiejsze i część wczorajszych :-))) Re: Niedziela, szaro iwannabesedated 17.03.13, 18:53 Odpowiedz No to tfu, tfu, trzymam za skuteczność medykamentu, tym samym się przyłączając do ogólnej forumowej trzymanki. Czy też wszyscy się już (za przeproszeniem) puścili, tylko ja tu będę samotrzeć trzymać, jak ten baran na puszczy? Dzisiaj słoneczne, lecz nadal mroźne, się zaczęło od dupy strony. Znaczy, nie było kawy. Najpierw więc pogadawszy przez telefon i skajpa, potem poszedłwszy i zrobiwszy zakupy. Nie wiem czy to ja, ale coś się z babami w Polsce niehalo robi. Jakieś rozpowszechniają kwasy i zasady. Na przykład, że dupczenie zaśmieca aurę. Cyrkulują między sobą takie coś, szczególnie te co nie mają kogo? czego? przypadek, dopełniacz, dupczyć. Mojej ciotce wysłali do Afryki i się bardzo zaburzyła, musiałam ją cucić. Albo niekończąca się rywalizacja reprodukcyjna (haha! nauczyłam się nowego terminu z artykułu w gazecie! bo przedtem myślałam, że to po prostu przypadek matki-polki na mózgownicy) w domu i w zagrodzie. Lub rzut pieluchą z kupą o stół (dobrze, że nie w obsługę) w kawiarni, albo znany i lubiany fenomen rozjeżdżania ludzi wózkami. Najgorsze są zaś trójki typu babcia, mamusia i dziecięcię. To jest chyba groźniejsze niż locha z warchlakami w lesie. Człek ma ochotę skulić ogon i spierdalać gdzie go oczy i uszy poniosą. Myślałam, że może to ja mam takie wrażenie tylko subiektywne, ale rozpytałam naobkoło i nawet jakaś oddana swojej pracy położnik ginekolog ponoć to samo zeznaje będąc agresowana przez swoje pacjentki. W takim razie cieszyć mi się pozostaje, że facetem nie jestem, i nie muszę w jakieś bliższe kontredanse się wdawać, bo z pewnością bym się bała, że mi odgryzą chuja. Zaraz po zapłodnieniu oczywiście. HAHAHA! Re: Niedziela, szaro jutka1 17.03.13, 20:20 Odpowiedz Trzymaj, trzymaj, Stokrotku. :-) Please. :-) W temacie zaśmiecania aury przez dupczenie, to do mnie takie bezeceńskie nowiny nie dotarły. :-))) Że co że jak? Podeślij mi, co? Coś może jest w powietrzu, bo dzisiaj natknęłam się w necie na artykuł napisany przez jedną autorkę, jak to po latach spędzonych na BDSM poszła na jakieś warsztaty i ni z tego i z owego doznała orgazmu kundalini, i przestało jej się w ogóle chcieć seksu, a co dopiero BDSM. Hahaha! :-) Zaś w temacie rywalizacji reprodukcyjnej z przyległościami, niech Buce będą dzięki, że we Francji ten fenomen nie występuje. A przynajmniej w moich okolicach. :-) Wizja rozpłodowych modliszek jest tak wstrząsająca, że długo mi zajmie dojście do siebie. :-))) Re: Niedziela, szaro iwannabesedated 17.03.13, 21:10 Odpowiedz Nagle tak? Poszła i doznała? Ja pierdykam.... Ale, że jej się przestało chcieć, to by się mniej więcej zgadzało. Bo ponoć po takim orgaźmie kundalini to się człowiek, czyli jego energie yin i yang już permanentnie między sobą dupczą i taki człowiek przebywa w stanie dupczenia trwale, nie potrzebując zewnętrznych bodźców... Re: Niedziela, szaro jutka1 17.03.13, 22:51 Odpowiedz Poczytaj: www.salon.com/2013/03/17/my_tantric_awakening_turned_me_off_sex/ :-))) Re: Niedziela, szaro iwannabesedated 18.03.13, 00:51 Odpowiedz Jezusmario józefie święty! Tosz to katastrofa! Zniszczyła se baba życie.... A tutaj inny smakowity kąsek o seksie: www.youtube.com/watch?v=SIElov6r9Hc&feature=youtu.be Re: Niedziela, szaro jutka1 18.03.13, 08:10 Odpowiedz "Należy rozróżnić seks od aktu małżeńskiego..." "W świętej rodzinie nie było seksu..." "Seks jest złem..." "Seks w małżeństwie ograniczyć do minimum...: HAHAHAHAHAHAHAAAAA........ Radio Maryja RULZ, hahaha! :-))) Re: O pierdułach Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 18.03.13, 22:28 ale sie ciesze, bo znalazlam fajny napis na nagrobek: "czego sie gapisz? tez bym wolala lezec teraz na plazy". Musze zadbac za zycia, zeby mi to wygrawerowali.... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 18.03.13, 22:50 Łomatko, Ewuś.... Polałam się. Każ wygrawerować koniecznie.... ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 18.03.13, 22:59 fajne, co? i do tego kaze puscis ta muzyke, ktora na was nie zrobila wrazenia, a mnie sie tak cholernie podoba. przypomina mi sie taka spiewka z dziecinstwa "wesolo bylo na moim pogrzebie, jeszczem sie nigdy nie ubawil tak". ech, az sie umierac chce!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 08:51 Świetny napis, Basieńko. :-)))))) Odpowiedz Link
ewa553 dowcip wieczorowom porom 18.03.13, 23:23 jedzie facet zatloczonym autobusem, co chwile wzdycha i mowi: o kurwa! pasazerowie prosza kierowce, aby zwrocil panu uwage, w koncu, kobiety, dzieci itd. kierowca idzie do faceta, a ten szepcze mu cos na ucho, na to kierowca: o kurwa! zaciekawieni pasazerowie pytaja co sie stalo. temu panu urodzil sie wnuczek! no i co? pytaja -nazwali go lech-jaroslaw! na to caly autobus: ja pierdole! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: dowcip wieczorowom porom 18.03.13, 23:31 E tam. To jest wroga antypolska emigrancka propaganda. Teraz się nie mówi ani "o k...wa" ani "ja p...olę" tylko "ojej" się mówi ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: dowcip wieczorowom porom 19.03.13, 08:32 ... i "ojtam ojtam" się mówi. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 08:40 Ledwo sie czlowiek na chwile oddali a tu juz nastepna setka pierdul i nowe swintuszenie. A propos seksu w malzenstwie, to natknelam sie na bardzo fajny tekst, pisany przez faceta : ojciecwwwirgiliusz.blox.pl/2013/03/Seks-celibat-i-kotlet-schabowy.html#Cuk Pogoda szara i ponura, UE kladzie lape na oszczednosciach Cypryjczykow, wiec ja szukam skarpet i siennikow bo kto wie co jeszcze europejscy komisarze wymysla. P.S. Poszukiwana jest wiosna. Ktos widzial? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 15:15 Nonie! Śnieg wali od rana.... Dzisiaj z kolei nie miałam rano mleka do kawy, więc truchcikiem pobiegłam do sklepu, nawet jest przyjemnie, śnieżnie i cicho. Bo wczoraj był mróz siarczysty... i wiatr co się wciskał... BR! Teks o wyższości schabowego nad seksem małżeńskim śmieszny i pewnie trafny. Myślę, że jak się już przez PL przewali w końcu ta histeria genitalno prokreacyjna, to się tak skończy że nikomu się nie będzie chciało dupczyć ani prokreować. Bo to jest jeden wielki turn-off.... To już faktycznie, lepiej te schabowe, czy wegetariańskie kapuśniaki, co kto woli, doskonalić... Co do Cypru, to to, że w końcu do tego doszło, iż zaczęli mieć pomysły aby ludzi wprost grabić aby wspomóc upadający finansowy system, to ja się nie dziwie. Komuna tak zrobiła, zajęli ludziom konta i tyle. Upaństwowili. Stare dobre pomysły widać zawsze jare. Ciekawe co następne. Skarpety ciepłe mieć na podorędziu zawsze warto, a także suchy prowiant. Mąkę, ryż, ja jeszcze mam groch i soczewicę. Pójdę i dokupię trochę na wszelki wypadek. Warto też umieć robić różne rzeczy, łapcie z łyka, takie sprawy. Szkoda, że u nas klimat nieodpowiedni, ale można by namemłać biustem dużo konserwy pomidorowej, tak jak Luiza i się potem żywić tym. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 17:13 nie porownuj Cypru z komuna, bo mnie szlag trafi. to co, my wszyscy mielismy do Cypru dokladac, a oni by dalej sobie oszczedzali? Jak Ty sobie to wyobrazasz? U nas jst np.tak, ze jesli ktos sie zwroci o pomoc socjalna, to najpierw sie sprawdza czy nie ma wlasnego domu czy innych dobr, ktore mozna uplynnic. Dopiero potem placi panstwo, czyli my. No to we wspolnej Europie tez musi byc taki porzadek. To mowie Ci ja, co od lat place rozne pieprzone skladki solidarnosciowe itp. Przy czym te solidarnosciowe na wschodnie Niemcy, to przynajmniej widze: np. jak jestem w Berlinie i widze co w nim wszystko zrobiono po odzyskaniu miasta. No, ale wracajac do adremu (dawno tu nie uzyte), chyba jest sprawiedliwe to co robia, prawda? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 17:25 Basiu, sprawiedliwie to jest jak złodziej zostanie ukarany. Forsę sprzeniewierzyli bankierzy i rząd, a ukarani są obywatele. TO jest sprawiedliwe? No proszę Cię. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 17:45 Sprawiedliwe jest to co zrobili na Islandii. Ukarali bankierów i polityków, dokonali zmian w systemie, zmienili konstytucję. Zero o tym w wiadomościach :) Jakiegoś linka mi ktoś podesłał na fejsie, bardzo sensownie to brzmiało wszystko. Niesprawiedliwe jest to, co zrobiono w USA - wpompowano w banki zawrotne sumy pieniędzy, chyba w nagrodę za doprowadzenie kraju i świata do granicy przepaści swoim zachłannym i karygodnie nieodpowiedzialnym zachowaniem. Zrobiono to nie tylko kosztem amerykańskich podatników, których wielu zapłaciło bardzo drogo za ten kryzys, tracąc oszczędności i domy. Ale także, ponieważ USA finansuje się drukując bez opamiętania walutę bez pokrycia, tą walutą płacąc innym krajom za realne towary i usługi, kosztem nas wszystkich. Bo wszyscy pracujemy na to aby Ameryka się mogła wydobyć z kryzysu. Ameryka jest nadal w stanie opłakanym, zaś amerykańskie banki - zanotowały rekordowe zyski. Trochę trzeba myśleć Ewuniu, zanim się zacznie takie okrzyki wznosić. Bo to co jest właśnie oczekiwane, to niezgoda między zwykłymi ludźmi. Szczucie Niemców na Cypryjczyków, obarczanie winą jedni drugich, tymczasem tłuste klabzdrony siedzą pierdząc w siedzenia swoich bentleyów w kułak z nas się śmiejąc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 19.03.13, 17:28 Stokrociu, nie zazdroszczę Ci/Wam tego śniegu. A ja tu jojczę, że deszcz pada. Kajam się. Co do Cypru, to juz do Basi napisałam, co myślę o "sprawiedliwości" takiego rozwiązania. Coraz silniej zaś rzygam biurwokracją. No ale to juz zupełnie inna historia. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, szaro, mokro 19.03.13, 09:24 Cztery stopnie, szaro, popaduje. Brrrr. Wiem, wiem: gdzie nam do montrealskich minus trzynastu... kładę więc uszy po sobie, a mordę w beczkę po śledziach. :-) Dzień zapowiada mi się dość przyjemny: mało zobowiązań zawodowych, obiad i popołudnie w miłym towarzystwie, lubię. :-) A tymczasem spadam, miłego dnia życząc. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, szaro, mokro 19.03.13, 11:25 wtorek, sucho, ciekawie, plus 11. chyba wiosna zaczyna swoj powrot od Mannheim:)))) O dziwo nie mam dzis zadnych terminow, albo zapomnialam je wpisac do kalendarzyka.... A wiec najpierw zagroda i malenkie prasowanie, a potem ogrod. Juhu! Fajnie jest, prawda? Odpowiedz Link
ewa553 Dorotko, 19.03.13, 17:18 nie bede sie kompromitowac na skypie tak tryvialnymi pytaniami, wiec powiedz mi tutaj: co to jest ta cholerna os czasu? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorotko, 19.03.13, 17:48 Ach, dziewczyny, Cyprum-śmyprum... Byle do wiosny. Ewuniu, oś czasu to jest na skajpie to co robi biiip... wiesz, taki rodzaj czasomierzu. Mierza... :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorotko, 19.03.13, 17:55 tak,tak, smiej sie ze mnie.... A tu mi znajomy opowiedzial, ze w pobliskim miasteczku jest wystawa jakiegos Estonczyka. Wszystko obraca sie wokol video. Np. jest obudowa zegara z kukulka, ale zamiast tarczy zegarowej jest ekran, na ktorym leci filmik: nagi facet pedaluje na rowerze i przy kazdym nacisnieciu pedala mowi tik albo tak, tik-tak,tik-.tak. A jak jest tak daleko to schodzi z roweru i robi za kukulke robiac "kuku,kuku". Jemu sie to podobalo, a ja zaproponowalam ulepszenia. Facet powinien ponadto co robi pokazywac swoja piata konczyna godziny, a jak sa pelne godziny to powinien zsiadlszy z roweru robic innymi czesciami bim-bom. Obiecal porozmawiac z Estonczykiem. Ale swoja droga: czego to ludzie nie wymysla w imie "sztuki"... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorotko, 19.03.13, 18:17 Nie, no przecież wyraźnie napisała Ewa, że o skajpa chodzi. Na fejsie to oś czasu jest sposób w jaki wygląda profil. Czy możesz se w tle walnąć bajerancką fotę ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorotko, 19.03.13, 18:28 dobra, dobra, pomylilam sie, mialam na mysli fejsbuka. Cos z tom osiom jest, ze ktos jest z mojej osi, ktos nie jest - ni ch.. nie moge zrozumiec:((( a taka co wie, to mnie robi w konia zamiast wytlumaczyc jak dziecku Odpowiedz Link
maria421 Re: Dorotko, 19.03.13, 19:36 Ewa, w kwestii pomocy socjalnej w Niemczech, to tez jest jedna wielka niesprawiedliwosc. Z jednej strony masz ludzi, ktorzy z pomocy socjalnej zrobili sposob na zycie, nic nie maja wiec wszystko od panstwa dostaja. Z drugiej strony masz ludzi, ktorzy dlugie lata pracowali, domek na kredyt budowali zeby miec zabezpieczona starosc az tu nagle, w wieku 50+ traca prace bo zamyka Nokia albo Schlecker i nikt inny zatrudnic ich nie chce. Tacy musza sie pozegnac z domkiem, z oszczednosciami, z dorobkiem calego zycia. Wniosek taki, ze nalezy uzywac zycia zanim nam UE konta splundruje. Dlatego dzisiaj kupilam sobie fajna torebke. Najlepsze zakupy robi sie wtedy, kiedy sie ich nie planuje i tak bylo dzisiaj. Weszlam zobaczylam, wzielam do reki, spojrzalam na cene - z € 179 przecieniona na € 79! Zalozylam okulary, i widze jak byk € 79. Pytam pani dlaczego, gdzie jest hak, haka nie ma , zadnego feleru, tylko jakas taka specjalna oferta. Zaoszczedzilam stowe ! :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorotko, 19.03.13, 20:16 Wiesz Marysia, takie samo mam wrażenie. System się tutaj wyprodukował taki, że kilka osób na krzyż tyra jak dzikie woły aby zarobić na jakieś w sumie dość skromne życie, jak tylko im się noga powinie to ponoszą okropne konsekwencje, typu utrata wszystkiego na co pracowali i pozostanie jedynie z gigantycznym długiem na karku. A tłum jakichś fikcyjnych rencistów, bezrobotnych i innych dwie-lewe-rękich wraz z tłumem urzędasów ma się w sumie bosko, gdzieś tam dorabia na lewo, i wszystko cznia. W tej sytuacji to jedynie można sobie nową torebkę kupić, no bo co? :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorotko, 19.03.13, 20:06 Oj Pytonie, pisałam. To jest czasomierzu co robi biiiip.... :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dorotko, 19.03.13, 20:53 Aaaa. Czasomierzu co robi biiiip, to wszystko jasne! :-))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dorotko, 20.03.13, 07:34 Os czasu mojego aktualnego zycia przypomina mi do zludzenia niedopieta osemka ;-) W gore, w dol, w gore w dol, a czasami wypad na pysk. Zarazilas mnie Marysiu i tez poogladalam sobie torebki, bo nalezy jakos zamanifestowc wiosne. A tu ani wiosny, ani torebki ktora by do mnie przemowila. To znaczy nie, jedna a nawet trzy nie tylko przemowily ale wrecz zawyly do mnie. Tyle ze to autorskie jedyne i oryginalne jednej takiej genialnej polskiej projektantki i chodza po 2 tysiace. Nic tylko zarobic i kupic. ha, ha, ha :-( Odpowiedz Link
ewa553 Fedoo,, 20.03.13, 08:18 moglas przy okazji wytlumaczyc co to jest ta os czasu na fejsbuku. Znowu dzis zamieszczona "kartka na osi czasu". No chyba szlag mnie trafi.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fedoo,, 20.03.13, 08:30 Basieńko, chyba już czaję, o co Ci chodzi. Dostajesz zawiadomienia, że ktoś tam Ci umieścił coś tam na osi czasu, tak? Na FB na górze masz pasek, a na nim po prawej stronie Twoje fejzbukowe imię i nazwisko. Kliknij na to i pokaże Ci się "oś czasu" czyli format Twojej strony FBjaki widzą inni. I tam czytasz to co ktoś Ci zamieścił (czyli wpisał się do Ciebie na FB). Prościej nie umiem. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Fedoo,, 20.03.13, 17:09 Kartka na osi czasu, ki fjut??? Bladego pojęcia nie mam co to może być. Nie dostałam nigdy takiego komunikatu. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 20.03.13, 13:44 przez ostatnia dobe spadlo ponad 30 cm sniegu, tym to przekroczylo limit zeszloroczny, to podobno jeszcze nie koniec podrygow jak tu utopic Marzanne w zamarznietej rzece? podobno wiosna juz Odpowiedz Link
jutka1 Bidulki... 20.03.13, 14:01 Strasznie mi Was w tej Kanadzie szkoda, Rose. :-( Gdyby mi tutaj jeszcze śnieg spadł to bym się chyba pochlastała tępym widelcem. :-/ Odpowiedz Link
maria421 Re: Bidulki... 20.03.13, 16:12 Jutka, daj ten tepy widelec to ja sie pochlastam, bo u mnie dzisiaj snieg spadl i caly ogrod znow bialy. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Bidulki... 20.03.13, 16:22 az sie boje przyznac: pol na pol slonce i chmury oraz plus 10... Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 21.03.13, 00:00 Rose, nie czarujmy sie- mamy przechlapane do konca tygodnia. Od weekendu ma sie prostowac. (Spluwam przez lewa noga.) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 20.03.13, 18:54 napisalam po poludniu o ladnej pogodzie u nas. ale w marcu jak w garcu: ryplam sie o piatej na szezlong i obudzilo mnie pranie zabami (rzabami) w okno:(((( i oziebilo sie na 8 stopni. Kurcze na jutro - dzien urodzin Bacha, Jana Sebastiana zreszta, zaplanowalam najpierw shoping w Heidelbergu a nastepnie fajny koncert: improwizacje na Saksofon i dwa inne instrumenty. Ale jak sie ta pogoda utrzyma to nie bardzo mam ochote skakac od sklepu do sklepu z parasolem.... nie podoba mi sie to.... Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 21.03.13, 09:07 Jutka gdzie ten tepy widelec czy jakies inne narzedzie do pochlastania sie- u nas znow od rana snieg pada i nie ma zamiaru przestac. Buuuuuu :( Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 21.03.13, 11:29 Marysiu, do chlastania się też tępe mydło się nadaje. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 21.03.13, 12:57 Niech bedzie i tepe mydlo:) Umowilam sie na 14.30 a tu snieg pada i pada i pada i nie mam ochoty nosa za drzwi wystawic. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 21.03.13, 13:03 ja sobie nawet na szczescie wyobrazic nie moge..... U mnie pogoda nieciekawa, ale przynajmniej nie sypie... Odpowiedz Link
ewa553 makabra na dziendobry: 21.03.13, 10:06 moja psipsiola przezyla wczoraj szok: co 2-3 dni cgoidzi na cmentarz do swojej mamy, cmentarz ma o 5 minut oddalony. i wczoraj wlasnie stwierdzila: ukradziono CALY pomnik z grobu!! O czyms takim jeszcze nie slyszalam. I zeby nie bylo: to tu w Mannheim, a nie w Polsce! Odpowiedz Link
jutka1 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 10:29 Nie chcę być złośliwa ws. domniemanej narodowości złodziei... :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 10:30 najprawdopodobniej, ale tylko najprawdopodobniej masz racje.... Odpowiedz Link
maria421 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 11:37 Po tym jak mi w bialy dzien dwie duze donice z bukszpanem sprzed domu gwizdneli i jak mi jeden z trzech swierkow rosnacych przy plocie w Wigilie (dawno temu) rowno z plotem obcieli, to juz mnie tu nic nie dziwi. Swierk odrosl, a przed domem juz nic drogiego nie stawiam. Samochod zawsze wstawiam do garazu, drzwi wejsciowe mam pancerne z blokada od zewnatrz, zamki bezpieczenstwa na drzwiach na taras i na balkon i na paru oknach, jak wyjezdzam na krotko opuszczam zaluzje od strony tarasu i balkonu, jak wyjezdzam na dluzej domu pilnuje sasiadka zeby wygladal na zamieszkany. Strzezonego Pan Bog strzeze. Odpowiedz Link
ewa553 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 11:42 znakomity pomysl Mario. Zaproponuje Eddzie, zeby rozbila namiot kolo grobu matki... Odpowiedz Link
ewa553 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 13:02 byl zarcik. ze niby ma zlodziejom zaznaczyc swoja obecnosc. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 13:20 Wiecie co, tak się zaburzyłam, że aż mi posta wcięło! No to nawet mnie zatkało, takie coś! Przecież to okropne! Ewciu, bardzo Twej psiapsiule współczuję. Odpowiedz Link
jutka1 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 13:25 Nie wcięło, tylko jakieś lagi dzisiaj są. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 13:04 Wiecie co, a to nawet mnie zatkało.... Słuchajcie, przecież to okropne przeżycie! Bardzo bardzo Ewciu Twojej przyjaciółce współczuwam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 13:07 diekuje Dorotko. Ona naprawde pzezyla szok, a jak ja z nia rozmawialam, to mi po prostu dech zaparlo. O roznych cmentarnych kradziezach slyszalam, ale to jest po prostu szczyt. Odpowiedz Link
maria421 Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 13:20 Tez podejrzewam ze te cmentarne hieny to pewnie.... no wiecie... Chyba rok temu mowili w TV o czestych kradziezach mosiadzu z grobow, czyli mis na kwiaty, ktore sa przeciez przykrecane do granitu. Niech im ten skradziony pomnik paluchy przygniecie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: makabra na dziendobry: 21.03.13, 14:11 To po prostu są świnie! Niezależnie od proweniencji, narodowości i numeru buta - to są świnie i to jest świństwo. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, szaro 21.03.13, 10:43 Za oknem szaro, mgliście, 2 stopnie. Dobrze chociaż, że plus dwa, nie minus. :-/// Dzień zapowiada się dość upierdliwie, znowu motam się z biurwokracją i coraz więcej energii tracę na nich, z małym skutkiem. Mam ochotę kupić kałasznikowa i zrobić z niego użytek. :-( Nie będę więc mędzić i jojczyć, coby Wam nie psuć nastrojów, i odpełzam kroczonc (cycat). Miłego dnia Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, szaro 21.03.13, 14:14 Tutaj też, jakaś szara, bezwyrazista codzienność. Niby pierwszy dzień wiosny, a wygląda jak luta zima. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 22.03.13, 08:44 No. Dobrze, że czwartek się już skończył, bo upierdliwy był okrutnie, na wielu płaszczyznach. Za oknem jest 5 stopni, przymglone słońce, ma dojść do trzynastu. Może posiedzę po raz pierwszy w tym roku na balkonie? W najbliższych dniach natomiast ma sie znowu pogorszyć i spaść do 5-6 stopni w dzień i minusowych temperatur w nocy. Noszqrv. Ileż można. :-/// No nic. Nie ma co jojczyć, i tak nie mam nad tym kontroli, więc po kij się przejmować. Dostosowuję się do warunków i już, a wiatraki zostawiam innym entuzjastom. :-) Plany na dziś mam domowe, tylko po południu wyskoczę na kawę w miłym towarzystwie. Nie przewiduję dziś żadnych rewelacji, przygód, ani wielkich zdarzeń, i tego się będę trzymać. :-) Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 22.03.13, 08:49 Nadal mrozno, ale slonecznie. Do poludnia temperatura powinna sie podniesc, to i snieg sie stopi. Milego dnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 22.03.13, 08:59 u nas w nocy byl chyba lekki przymrozek. nic nie czulam lezac w cieplych objeciach:))) mam kilka spraw dzisiaj na wokandzie, ale same mile. czego i Wam zycze Odpowiedz Link
chris-joe O tych nagrobkach jeszcze... 22.03.13, 21:14 I co? Ni rak, ni ryba. Jesli chodzi o meteo, to u nas chyba bedzie coraz lepi. Tak zakladam. Choc sie od razu przyznaje, ze tak naprawde to mnie juz to obchodzi. Ale do tych nagrobkow wracam, bo mnie przejelo. Ze jak ukradna mi, no nie wiem, krysztalki z patio, to lepiej, czy gorzej, jak by zwineli donice z grobowca? Gdzie podlej? Ale i o to nawet mi nie calkiem chodzi. Bardziej mnie interesuje, jak sie zapatrujecie na te grobowce wogole, na kontrowersyjna kwestie zagospodarowania cial waszych. Wydaliscie jakies zarzadzenia odnosnie waszych truchl/skorup doczesnych? I jakie macie preferencje, jesli mozna miec czelnosc? Odpowiedz Link
ewa553 Re: O tych nagrobkach jeszcze... 22.03.13, 21:54 Poruszyles bardzo wazny temat, ce-jocie. Ja sobie tu moge zartowac z mojego nagrobka, ale z doswiadczenia i rodzinnego i "sluzbowego" wiem jakie to wazne, zeby albo wszystko zalatwic urzedowo, albo przynajmniej ze dwu osobom powiedziec jakie sie ma zyczenia odnosnie pochowku, miejsca spoczynku itd. Powiedzialabym ze tego wymaga przyzwoitosc: jak sie samemu odejdzie, to niby nie nasz problem, ale pomysl sobie z jakim ciezarem pozostawiasz bliskie Ci osoby? Bynajmniej nie jest latwo podjac tak wazne decyzje jak sie nie ma pojecia o tym, czego by sobie zmarly zyczyl. Po ogromnym zamieszaniu jakie powstalo u nas w rodzinie po smierci kogos mi bliskiego, wszyscy uregulowalismy te sprawy. Ci ktorzy maja rodzine, zawiadomili ich o wszystkim i uregulowali sprawy spadkowe, np. Ja jestem w specjalnej sytuacji, bo nie mam tu zadnego kontaktu z rodzina, wiec jestem sama. Dlatego po smierci Meza zalatwilam doslownie wszystko urzedowo, nawet - choc to brzmi makabrycznie, zaplacilam za wlasny pogrzeb. No bo nie moge przeciez oczekiwac ze przyjaciolki sie tym zajma. U nas jest teraz od paru lat praktykowane chowanie zmarlych w lesie, tzn. sa mniejsze tereny przeznaczone na taki cmentarz. Po 3-4 urny sa umieszczone w ziemi pod drzewem, na drzewie sa tabliczki. Mnie, co kocham las, bardzo sie taka forma podoba. Byc czescia natury - czy to nie piekna perspektywa? No, ale ja mam grob, bo przeciez moj Mat zmarl 13 lat temu. Mam nadzieje ze nikogo moj wpis nie wkurzy czy tepe. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O tych nagrobkach jeszcze... 23.03.13, 00:13 Kradzież nagrobka jest w kategorii kradzieży dzyndzla z ogródka, lecz ciężar gatunkowy przestępstwa jest dużo większy. Świńska podłość jednym słowem, bo korzyść dla sprawcy niewielka, a dziury na duszy okradzionego ogromne. Co do naszych chuci mortalnych to się jakiś czas temu podzieliłyśmy już z Ewą naszymi myślami na ten temat. Ja sobie życzę być pochowana w stanie sproszkowanym, generalnie może nawet być w moździerzu od Ikei bo mam i się tłuczek połamał. Tylko wieczko należy dorobić. Na cmentarzu Ku Słońcu w Szczecinie, możliwie blisko Alei Planatnowej :) Zdjęcie tego nie oddaje, ale platany są ogromne. Spójrzcie na rozmiar latarni ulicznych w porównaniu. To niebieskie na dole, to powszechne wiosną w Szczecinie kwiatki cebulkowe, nie wiem jak się nazywają. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O tych nagrobkach jeszcze... 23.03.13, 00:32 Dziury na naszym najpewniej spore, ale i korzysc pozyskiwacza musi byc zyskowna. Chocby na lufke kraka, chocby na flaszke wodki. No bo nie wiem, auto sobie za to kupi? Tak czy siak. Ja ide na popiol. I w Pacyfik. Odpowiedz Link
blues28 Re: O tych nagrobkach jeszcze... 23.03.13, 08:39 Ano, tez nie jestem w stanie zglebic korzysci z ukradzenia nagrobka. Ale samo zdarzenie makabryczne jakies! Ewo, wspólczuje Twojej przyjaciólce! A moi? Popiól i Atlantyk. Choc opis Ewy z urna pod drzewem, w lesie, bardzo ladny jest. Odpowiedz Link
maria421 Re: O tych nagrobkach jeszcze... 23.03.13, 09:44 Nie lubie tych tematow, nie chce myslec o smierci, ona i tak kiedys sama przyjdzie. Po smierci mojego meza wykupilam podwojny grob, czyli mam miejsce na wlasne zwloki. Tylko nie wiem czy ja tu na starosc zostane, czy tez moze przeniose sie blizej corki. Narazie o tym nie mysle, bedzie jak bedzie. Odpowiedz Link
blues28 Deszczowa sobota 23.03.13, 08:50 Jakby kto szukal wiosny to u mnie :-) Ale zeby nie wtykac palca w oko, to nadmienie, ze od dzisiaj i do Wielkanocy bedziemy mieli deszczowa pogode. Zimno nie bedzie, ale popadywac, owszem, czesto. Wczoraj, wracajac z La Paz, kontemplowalam mozliwosc zdjecia kurtki i paradowania tylko w swetrze. Przy hotelu Eurostar natknelam sie na suki policyjne, ambulansy i molojców z konnej policji miejskiej. To zmasowanie sil porzadku i ochrony zdrowia mialo na celu strzec bosów z komitetu olimpijskiego, ewaluujacego kandydature Madrytu na Igrzyska 2020. Biorac pod uwage, ze ostatni raport donosi iz co czwarty mieszkaniec Iberii jest na skraju ubóstwa (lub pograzony w nim), to cale panem et circenses wydaje mi sie wrecz nie na miejscu. Rozmawiajac wczoraj z rodzina, dowiedzialam sie ze maja -8 i syberyjska ilosc sniegu. Kurcze, to juz koniec marca, co zrobia bociany? Milej soboty Wam zycze :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Deszczowa sobota 24.03.13, 04:22 Bluesie, od razu mysle o mojej zeszlorocznej Granadzie- wlasnie w Semana Santa, i wlasnie w takim troche-teraz-troche-pozniej deszczu. I tesknie nieco :) I mama mi dzis mowi przez telefon, ze tez ktos zobaczyl te bociany w PL i sie niemal rozplakal. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Deszczowa sobota 24.03.13, 08:44 Przestań, bo ja też martwię się o moje bociany. :-/ Na szczęście od wtorku maja być na Dolnym Śląsku plusowe temperatury, więc jest szansa, że przetrwają. Odpowiedz Link
blues28 Re: Deszczowa sobota 24.03.13, 09:07 Nie chcialam podsylac zlych wiesci, ale jakos mnie wiosenna zywina bardzo martwi, bo zjawia sie w terminie a tam Syberia :-((( I co nieboraki maja robic? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Deszczowa sobota 24.03.13, 09:15 Pamiętam jak dwa lata temu na początku maja była na Dolnym Śląsku śnieżyca i ze 2-3 dni była zima. Moje bociany to przetrwały, więc i teraz trzymam za nie kciuki. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 23.03.13, 09:16 Za oknem zamglone słońce, siedem stopni. Zapowiadają meteorologiczny dzień ni to ni sio. Plany na dziś mam bardzo proste: zakupy spożywcze, czytanie, pichcenie i sprzątanie, plus jakiś spacer popołudniowy. Czycuś. No i karmię młodzież. :-) I w ogóle weekend mam weekendowy. :-))) Czego i Wam życzę [(c) m.k.] ofkors. :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 23.03.13, 09:46 Slonce, silny wiatr i minus cztery stopnie. Wieczorem ide na kolacje do nowych znajomych. Milej soboty:) Odpowiedz Link
ewa553 zeby zakonczyc temat. 23.03.13, 09:54 ktory nie kazdego "bawi". Na luksus niemyslenia "o tym" moze sobie pozwolic ktos, kto ma w poblizu rodzine. Ale nawet wtedy nalezy ta rodzine poinformowac o tym np. czy chce sie kremacji czy nie. Nie zostawiac po sobie oprocz smutku - zdenerwowania "co z tym fantem zrobic?". Plany oceaniczne sa rownie piekne jak kazde przejscie do natury. Ale i tu podkreslam z doswiadczenia zawodowego: koniecznie to z kims omowic. Poki czas. A zdarzyc sie to moze kazdego dnia. Amen. Na zakonczenie anegdotka: kolezanka z pracy opiekowala sie swoja matka w podeszlym wieku. Miala rodzenstwo, ktore migalo sie od tego zaszczytu. I kiedys zachcialo jej sie wyjechac na dluzej do Australii. Rodzenstwo przerazone zebralo sie wokol niej z pytaniem: a co z matka, jesli w tym czasie umrze? Kolezanka na to calkiem cool: przetrzymajcie ja w lodowce do mojego powrotu:)))) PS Matka nie umarla:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: zeby zakonczyc temat. 23.03.13, 11:28 Ewa, a jezeli najblizszi nie chca o tym sluchac? Moja mama dosyc wczesnie (ponad 20 lat przed smiercia) zaczela wydawac dyspozycje dotyczace jej pochowku, czego ja nie znosilam i sluchac nawet nie chcialam. Mowila na ktorym cmentarzu w Lodzi chce byc pochowana itp.itd. No i co? Ojciec zmarl nagle w Poznaniu, tam zostal pochowany, tam potem kupilismy mamie mieszkanie, tam zmarla i tam jest pochowana, razem z ojcem. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: zeby zakonczyc temat. 23.03.13, 13:52 Marysiu, nie przejmuj się tym co my tu gadamy. Normalnym ludziom jest obojętne co się z ich zezwłokami stanie ;))) Pozostawienie tej decyzji najbliższym nie jest głupim pomysłem, przecież grób jest głównie dla nich tak naprawdę. Ja tak sobie gadam, bo jako singiel mam prawo mieć fanaberie takie. Natomiast moja Mama wyraziła w afekcie jakieś dyspozycje, które zrealizowałam i teraz się pukam w głowę sama. I będę to musiała odkręcać, bo tak jak jest to być nie może. Człowiek wylogowując się z systemu automatycznie traci nad nim kontrolę jakąkolwiek :) Na dodatek trzecim okiem, zobaczyłam, jak jakiś nieszczęśnik muszący rozdysponować moje zezwłoki odkrywa jakimś cudem ten wpis w odmętach sieci, i zaczyna się polka z przysiadem w poszukiwaniu moździerza z Ikei z przełomu mileniów... Nie mówiąc już o tym, że może już nie istnieć cmentarz Ku Słońcu ani powiedzmy miasto Szczecin, bo w nie pierdolnął meteoryt. Odpowiedz Link
maria421 Re: zeby zakonczyc temat. 23.03.13, 15:35 Ja wiem czego absolutnie NIE chce po smierci. Nie chce zeby mnie po amerykansku zabalsamowali, ufryzowali, upudrowali, umalowali i wystawili w trumnie na publiczny widok. Chyba bym wtedy ze wstydu umarla. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: zeby zakonczyc temat. 23.03.13, 18:58 Łomatko, Marysia, przestań, bo się oiszczałam :))) Notabene, zaraz sobie wyobraziłam, że Twój wpis z odmętów sieci też wyławiają i traktują jak ostatnią wolę. Tylko jakoś, słowo "nie" się zawierusza.... A w ogóle, nikt mi nie powiedział, jak się te kwiatki nazywają? Bo nie szafirki, szafirki to takie gronka kuleczek... Odpowiedz Link
jutka1 Re: zeby zakonczyc temat. 23.03.13, 19:31 No też się obśmiałam. :-))) Prawdę mówiąc nie myślę o tych sprawach, może lekkomyślnie nie myślę, ale jest jak jest. Te fioletowe - nie mam pojęcia co to jest. Też mam jedne fioletowe na balkonie bez nazwy, więc nie jesteś sama :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 17:31 chiba wiosna jednak sie zbliza dzis takie watachy wozkow z dzieciarnia na rynku farmerskim ,ze normalnie zwykle dwunogi to fruwac powinny... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 19:44 Pozalęgały się przez zimę ludziom? No patrzcie, trochę niewychodzenia z domu, chwila nieuwagi, i masz... A kto pamięta filmy z rodziną Homolków? Ja na youtube znalazłam ale tylko po czesku: www.youtube.com/watch?v=54Y9KOwWZRY Przygotować sobie stosowną ilość papieru oraz otwartą drogę do WC :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 20:11 Achtung uwaga! Czujność rewolucyjną zachować, inaczej fioletowe cuś się zalęgnie, rozmości i rozmnoży pod bokiem, psiakość. :-D Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 20:12 PS. A Homolki cudne, zachowuję w zakładkach na dni ze zniżką formy. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 20:21 Jakoś mgliście pamiętam, że chodziło tam o to, że ich, jako rodzinę wmanewrowano w pokój wspólny. I coiraz to robiono podchody do dupczenia, które udaremniało wtargnięcie reszty rodziny ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 20:26 Między innymi. Tak a propos Twojego snu ( o którym myślę, myślę). ;-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 23.03.13, 20:29 Wow! Nawet nie dostrzegłam tej analogii! Pyton-Bystre-Oko (na szypule).... ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 04:37 Zdaje sie, ze tych Homolkow nie mialem szansy poznac, historycznie. W Kanadzie Karla Homolka jest dosc znana. Ale to chyba nie z tych Homolkow. Albo wrecz przeciwnie?... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 08:40 Ta kanadyjska Homolka to trochę z innego matrixu... A propos, wypuścili ją już z ciupy czy jeszcze nie? Aaaaa, już doczytałam. Nasz chrancuski DOM-TOM nam teraz zaśmieca. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 08:52 Bylam wczoraj na kolacji u nowych znajomych, na 5 osob bylo trzech palaczy palacych jednego papierosa po drugim. Wrocilam do domu o godz.1.00, wial potworny syberyjski wiatr i termometr w samochodzie pokazywal minus 5. Cala noc czulam ze smierdze dymem papierosowym, ze tym smrodem zasmierdzam cala posciel. Nawet po porannym prysznicu jeszcze gdzies czuje ten smrod. Ciuchy ktore mialam na sobie wlasnie sie piora. Jest slonce, wieje silny wiatr i jest ciagle minus 5. W Palmowa Niedziele! Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 09:11 To ja stanowczo wole Homolków Stokroci!! A jak oni wszyscy pieknie, komunistycznie ubrani. No cudo! I te czapki moherowe i plaszcze ze sztucznej tkaniny co to sie nie gniotly za nic i mogly same stac w szafie. Nie pamietam jak sie to nazywalo :-) A kanadyjscy Ken i Barbie to brrr :-(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 09:16 Kremplina się nazywało. :-))) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 11:46 jutka1 napisała: > Kremplina się nazywało. :-))) ----- Laminat? :-))) Jeszcze kojarze bistor, elane i dacron (koszule non-iron!!). Wszystko przepieknie sztuczne, a jakie trwale :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 12:12 Jeszcze torlen był! A wszystko to się nieludzko elektryzowało. Ja przeżyłam horror w 7-mej klasie bo mnie pani od rosyjskiego (zresztą szczególna idiotka) wezwała do odpowiedzi i na mnie napadła czemu mi spódnica "tak leży między nogami"??? No spódnica jak to spódnica się naelektryzowała i mnie oblepiła. To się zresztą nonstop ludziom zdarzało i było niezmiernie krępujące. Oczywiście ja się strasznie speszyłam stercząc na środku z tą leżącą spódnicą, dzieci szatańsko chichotały, a ja nie mogłam wydusić słowa. Pani z satysfakcją wlepiła mi dwójkę, bo chyba o to chodziło w całym tym incydencie. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 12:19 Zgadza sie!! Do tej kolekcji horrorów dodam jeszcze biale kostiumy kapielowe na basen. Te akurat bawelniane i okropnie zólknace po praniu. Po zamoczeniu calkowicie sie przeswiecaly! Pamietam kulaca sie mlodziez chylkiem przemykajaca do szatni :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 212 :-))) 24.03.13, 12:56 No coś mi się majaczyło o tych basenowych szykanach za komuny. Że w białym trzeba było, tylko pojęcia nie miałam, że to na dodatek bawełna była! Bosze, toż to zboczeńcy jacyś musieli wymyśleć! Przecież taka bawełna się natychmiast także rozciąga i zwisa.... Z najmłodszego dziecięctwa pamiętam takie gacie bawełniane bez gumek co to natychmiast właziły do tyłka! Straszne! Potem szybko się pojawiły gaciorki z gumkami przy nogawkach, na nieszczęście ze sztucznego tworzywa, ale w porównaniu z "majtochami" - boska boskość! Nazywały się "biodrówki" i można było je nosić z modnymi wówczas spodniami. Majtochy bowiem sięgały do pasa i dysponowały wciąganą gumką która potrafiła pęknąć. Ale głównie się rozciągała, więc się ją wciągało na zewnątrz przez małą dziurkę z przodu i się wiązało na supeł w celu pociaśnienia. A już pod koniec lat 70-tych to wrócono do bawełnianych majtek, ale już z zacnymi powszywanymi gumeczkami gdzie trzeba. Ja miałam komplet z napisami Poniedziałek, Wtorek, etc. i nawet przez jakiś czas usiłowałam dobierać gacie do dnia tygodnia :) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 24.03.13, 09:11 Dwa stopnie teraz, max 9C, a noce mają być znowu na minusie. Noszqrv... Pocieszam się, że 5 lat temu też na mnie na Wielkanoc tutaj śnieg padał. :-) Marne pocieszenie, ale zawszeć-to... :-) Dzień zapowiada mi się przyjemnie, czego i Wam życzę (c) m.k. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 24.03.13, 12:26 A w ogóle to od rana mną mniota straszny wkurwiel. Właściwie to się obudziłam wkurwiona, bo mi się coś śniło co mnie wkurwiło, ale nie pamiętam co. Nie, wrrrrróć, wczoraj się wkurwiłam. Bo a) jedna taka co czasem chodziła na moje warsztaty biżuterii, nagle mnie znagabywała na fejsie o miedź - na co po co, dla kogo a dla kogo nie i ja coś tam jej odpowiedziałam a ona nosem kręci, że to się niby zgadza ale tak naprawdę to się nie zgadza. I mnie trafił straszny szlag, bo kurwa, takie konsultacje są tutaj w PL płatne, i chyba wszędzie za czyjąś wiedzę fachową się płaci. A nie wydusza za darmo i jeszcze jojcza, że nie takie. Oraz b) podesłałam linka co Pyton mi dał o babie co jej zniszczyły życie tantryczne warsztaty - takim znajomym co takie warsztaty tutaj prowadzą. Bo autorka artykułu jest osobą kultową z uwagi na napisanie kultowej książki, i jeśli coś takiego pisze to warto się fachowo do tego odnieść w swoim interesie własnym nietracenia klientów. I wiecie co, oni mi BEZCZELNIE odpisali, żebym to JA wymyśliła sprostowanie i ludzi przekonywała, że ich warsztaty są boskie i niegroźne. I jeszcze w tonie aroganckim mi odpisali, że oni tutaj prawda, są w Indonezji i nie w głowie im prostowanie JAKICHŚ nieporozumień. WOW! Ja pierdolę! Odpowiedz Link