jutka1 05.04.13, 19:31 Otwarte Zostawic kurnia na pół dnia i przeleją psiakrew Pierdulon. Mata i nie jojczyć. :-))) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 19:35 Hehehehe! Siedzieć i pierdulona pilnować, a nie po kominkach się szlajać... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 19:53 A wracając do baranów (całe stado to jest) to Marysia wyraziła pogląd jakoby stopień akademicki i kariera utrudniał kobietom zakładanie rodzin. Bo trudno znaleźć partnera gdyż takie kobiety onieśmielają facetów. Otóż moim zdaniem to jest takie bajanie. Myślę, że zupełnie możliwe, że po prostu takie kobiety znalazły sobie coś o wiele bardziej ciekawego (dla nich oczywiście) do roboty niż zakładanie rodzin. A się tak gada, że brak czasu, brak odpowiedniego partnera, po prostu, bo jest to łatwiej ludziom zrozumieć, niż wprost powiedzenie, że ma się dzieci, partnera i zakładanie rodziny w dupie bo się woli studiować inkunabuły :) Tak samo jak z natrętami i feministkami. Takie jest powiedzenie, że kobiety nie mają nic przeciwko natrętom, pod warunkiem, że są to natręci uroczy i przystojni. Tak samo, jeśli kobieta jest nieszpetna, miła, uśmiechnięta i na dodatek dobrze gotuje, to fakt, że jest feministką jest dla faceta jej uroczym dziwactwem :))) Bzdurą jest opowiadanie, że do atrakcyjnej i zainteresowanej nim kobiety faceta odstraszy jej tytuł naukowy. Faceci nie są aż tak strachliwi, ponadto są materialistami, i doceniają wartość samowystarczalnej (finansowo, wy świntuchy) kobiety... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 19:53 Jakich kominkach? U fryzjera byłam, a potem na kawie. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 19:58 No to się właśnie nazywa "chodzić po kominkach" - takie wyrażenie :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 20:03 Nie znam tego powiedzenia. :-)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 20:32 Chodzic po kominkach albo wysiadywac po kominkach... Tak moja Mama mawiala, a mi to zupelnie z pamieci wylecialo. Wracajac jeszcze do kobiet sukcesu i ich trudnosciach w znalezieniu partnera z powodu zbyt wygorowanych wymagan lub tez oniesmielania faceta, to mi ta teoria tez nie bardzo pasuje. Czesto wlasnie takie kobiety znajduja sobie faceta ponizej ich poziomu IQ, finansowego, socjalnego. Nie wiem, czy to z potrzeby szefowania czy matkowania facetowi, czy tez ze zwyklej potrzeby milosci. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 20:57 Ja też to wyrażenie z dzieciństwa pamiętam, generalnie to pałętanie się po znajomych lub wysiadywanie po kawiarniach - to się nazywało "chodzić na kominki". Jak jeszcze nie musiałam chodzić to szkoły, to mnie Mama zabierała ze sobą na kominki, to tu, to tam, bardzo to przyjemne było... Wtedy się nie obwieszczało swego przybycia telefonem, tylko się wpadało z marszu, do ciotki, do znajomych, do koleżanek Mamy do biura, kawka, herbatka, dla mnie też się zawsze coś znalazło, raz mnie nawet usiłowali na nocnik posadzić przy okazji, bo brat cioteczny jeszcze do hełmu srał - to się obraziłam! Bo już byłam duża i sama chodziłam do ubikacji, a tu - nocnik! Coś podobnego! Jak już musimy koniecznie szukać jakichś aberracji w tych nierozmnażających akademiczkach, to ja bym postawiła na proces odwrotny. Mianowicie, jakiś deficyt emocjonalny popycha takie osoby do kompensowania sobie tych braków poprzez właśnie skupianie się na karierze. Zresztą u facetów też taki fenomen chyba istnieje - wysoka inteligencja niekoniecznie idzie w parze z tzw. inteligencją emocjonalną. A może to zwykły fenomen ciągnięcia wysokiego do niskiego, jak powiedzmy Wyspiański z żoną swoją Teofilą, albo co? Zresztą, czy są jakieś statystyki na to "często" czy to znowu jest jakaś legenda miejska z mchu i paproci? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 21:40 Nosz tosz jest teoria bufetowej na odwyrtke. Teoria bufetowej ktorej autorem jest Krzysztof Jaroszynski mowi, ze im bardziej facet jest inteligentny i wyksztalcony, a nawet i bogaty, to tym bardziej, postawiony przed wyborem pomiedzy kilkoma kobietami, wybierze nieuchronnie "bufetowa". W koncu mamy teoretycznie rownouprawnienie, czyli "my" kobiety wyksztalcone, niezalezne, z kalasa przytupem i poswistem, tez miewamy tendecje do posiadania kochankow lady Chatterley. I sytuacja nadal wbrew pozorom jest zle akceptowana spolecznie.O ile facet w zwiazku "bufetowa" rozczula, bawi, jest rozumiany i akceptowany, o tyle kobieta wprost przeciwnie. Oburza, budzi niesmak i zlosc:-( Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 22:48 Tak, teoria "bufetowej" jest super :) Ja sądzę generalnie, że jakikolwiek non-konformizm u kobiet jest przez społeczeństwo bardziej tępiony. Czegokolwiek by to dotyczyło. To może ja coming-out tutaj zrobię, tak jak Pyton ze swoją "obsesyjną niechęcią do dzieci wszelkiego rodzaju" (ten wszelki rodzaj mnie doprowadził to oplucia monitora herbatą... :D ) Otóż ja, będąc młodą akademiczką sobie wzięłam męża prowincjonalnego półgłówka, na dodatek kurdupla. HAHAHA! Po to, żeby mi nie podskakiwał i dupy nie zawracał bo zajęta, panie, byłam! Czym innym! HAHAHA! I bardzo sobie tę decyzję chwalę. Jeśli zaś ktoś jakiś problem ma z moją osobą w związku z tym, no to współczuję problemu :))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 22:58 :-) No wiesz pierwsze koty za ploty. Cos o tym wiem. Wprawdzie nigdy nie bylam akademiczke (ale bywalam mloda) niemniej tez pierwszego strzelilam sobie w stope. Chyba z podobnych powodow. Co do dzieci, to bardzo mi sie podoba Twoja analiza polskiego stosunku do.... Czysta prawda. Niestety. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 05.04.13, 23:24 Weź żesz przestań. Nie możesz porównywać jabłek z pomarańczami. Jeśli chodzi o byłych. Co do polskiego stosunku, to czemu "niestety"? Nie lubi się i już. No czemu się ma lubić - skoro się nie lubi? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 09:04 No i widzisz, Dorota, ze teoria ze akademiczki czesto znajduja sobie facetow ponizej wlasnego poziomu sie potwierdza? :) "Czesto" oznacza ze sie czesto o tym slyszy, statystyk brak. Co do dzieci jeszcze- u mnie kazdy maly bobas wywoluje jakies matczyne uczucia. Ale jak bobas przestaje byc bobasem, czyli jak wchodzi w wiek w ktorym mozna sie z nim porozumiewac, to ja zaczynam od takiego wymagac zeby potrafil odpowiednio do swego wieku sie zachowac. Poza tym nadal zimno i ponuro, ale podobno w przyszlym tygodniu ma byc lepiej. Podobno... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 09:43 Dlaczego nie lubie? To proste, taki stosunek do dzieci jest dowodem na gleboko zakorzeniona antyspolecznosc i brak obywatelskiej postawy i odruchow. Ciagle rozumujemy wedlug "przyzagrodowej" hierarchii. A to mnie wkurza, bo hamuje rozwoj wszystkiego w tym pieknym kraju. Na zasadzie skoro pozbylam sie smiecii z mojego podworka to jakie znaczenie ma, ze wypieprzylam je do pobliskiego lasu? Skoro kocham moje dzieci to co mnie obchodza cudze? Etc... U nas tylko "wlasne" jest dobre, swiete i wazne. Cudze, wolnosc, godnosc, wygoda, dobrobyt, niech idzie sie pasc. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 10:20 Fedoro, mysle ze "moje dzieci sa najlepsze" to nie jest tylko typowa dla Polski i Polakow postawa. "Moje dzieci sa najlepsze" w Niemczech nie oznacza koniecznie, ze musza byc pierwsze w piaskownicy czy na karuzeli, ale ze moje dzieci sa genialne, a jezeli nauczyciel tego nie rozumie, to sie na nasze biedne dzieci zawzial i je szykanuje wiec trzeba nauczycielowi pokazac z kim ma do czynienia. Albo zagrac ofiare dyskryminacji. Ile razy slyszalam od roznych polskich matek, ze ich dzieci sa w niemieckich szkolach szykanowane bo sa Polakami.... Dziecko, oczywiscie, geniusz, ale ze Polak, to i tak swiadectwo slabe. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 10:11 maria421 napisała: > Ale jak bobas przestaje byc bobasem, czyli jak wchodzi w wiek w ktorym mozna s > ie z nim porozumiewac, to ja zaczynam od takiego wymagac zeby potrafil odpowied > nio do swego wieku sie zachowac. > Zwlaszcza jak dobiega 40 ;-) Ja mam do dzieci dokladnie taki sam stosunek jaki mam do doroslych. Wiek nie daje podstawy do taryfy ulgowej z tym, ze wprowadzam poprawke na zgubny, badz nieistniejacy wplyw rodzicow. Podejmuje proby komunikacji i ustalenia przestrzeni porozumienia, jesli sie nie daje to odstawiam na boczny tor i ignoruje istnienie. I tyle. Czasem zdarza sie, ze takie dzieci stajac sie doroslymi ludzmi rzypominaja sobie moje wysilki sprzed lat. Tak jest w przypadku siostrzenca meza mego :-) Dzieckiem i nastolatkiem byl absolutnie z piekla rodem i unikalam go jak ognia. Raz mi sie nie udalo i pobilismy sie. O malo mnie nie udusil, ale tez co oberwal to jego (albo moje). Teraz ma ciut ponad trzydziesteke i jest najczulszym, najodpowiedzialniejszym opiekunem swojej babci, a mojej tesciowej. Istna matka zastepcza i to od kilku juz lat czyli dlugofalowo. No i zostaliismy przyjaciolmi i okazuje sie, ze on z lezka w oku wspomina moja obecnosc w swoim dziecinstwie. Co jest fajne i interesujace w dzieciach to to, ze maja czas i mozliwosci zeby sie zmienic :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 10:24 Wiek jest jednak taryfa ulgowa. Od 3-latka nie mozesz wymagac zeby spokojnie siedzial przez 3 godziny przy stole i nie przeszkadzal doroslym w konwersacji. Ale mozesz wymagac zeby przez caly posilek siedzial spokojnie, nie wrzeszczal, nie plul, nie rzucal jedzeniem i staral sie nie plamic. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 15:00 maria421 napisała: > Wiek jest jednak taryfa ulgowa. Od 3-latka nie mozesz wymagac zeby spokojnie si > edzial przez 3 godziny przy stole i nie przeszkadzal doroslym w konwersacji. Ale mozesz wymagac zeby przez caly posilek siedzial spokojnie, nie wrzeszczal, ni > e plul, nie rzucal jedzeniem i staral sie nie plamic. Marysiu o tym wlasnie pisalam, a traktowanie dziecka jak czlowieka o okreslonych mozliwosciach wynikajacych ze stopnia rozwoju nie oznacza taryfy ulgowej :-) Wlasnie gdybym ryki, plucie, rzucanie i inne rownie urocze tlumaczyla wiekiem to bylaby taryfa ulgowa wynikajac z.... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 15:26 Hahahaha! Marysia, znowu się dałaś złapać.... Specjalnie Ci tego mego byłego podrzuciłam :))) Na litość żesz boską, nie można urabiać teorii, bo jedna baba brącha na swego byłego. A znasz jakąś co uważa, że jej były to jakaś postać świetlana??? Generalnie w USA akademicy sobie biorą za męża/żonę innych akademików - bo przeważnie całe towarzystwo siedzi na kampusach i można łatwo w ten sposób kogoś odpowiedniego poznać. Albo jeżdżą po jakichś konwentyklach akademickich, i poznają się tam. Akademiczki niestety nadal są w mniejszości, nawet w USA, więc jakoś problemów z podażą nie ma. A jak się jest na przykład akademiczką w dziedzinie nauk ścisłych - to się ma życie jak w Madrycie i szał uprzęży oraz chętnych ciał. Szczególnie, że są także w dużej ilości kochliwi studenci, a na mojej na przykład uczelni to na wydziale fizyki jądrowej były takie towary, że się człek niejednokrotnie zastanawiał nad tym aby się na tę fizykę jądrową przenieść... Co do animozji Polaków w stosunku do dzieci (z wyjątkiem własnych), no to ja nie wiem. Pewnie, można się wkurwiać na takie postawy, tyle że co to, poza wkurwem, da? Myślę, że hipokryzja tutaj leży u podstaw takiego a nie innego podejścia. Ludzi w PL moim zdaniem charakteryzuje duży poziom obyczajowej zachowawczości oraz tchórzostwa. Więc robią te dzieci chociaż nie chcą, potem ze zgrzytaniem zębów je wychowują, ale już na cudze im cierpliwości nie staje. Zaś udawać należy, że się dzieci kocha i że wszystkie są nasze, na dodatek. Szlag może trafić i tyle. Osobiście to animozję obsesyjną żywię jedynie do niemowląt. Przez to sranie, rzyganie i puszczanie śluzów przy całkowitej niemożności nawiązania jakiegokolwiek porozumienia. Reszta mi wisi, bo to raczej zidiociali rodzice są dla mnie problemem. Właśnie w temacie rozczulających matek karmiących, to przed pierwszą kawą, zanim zdążyłam to zamknąć, z pierwszej strony portalu gazety miotnęło na mnie wyznanie pewnej celebrytki, że jej syn (lat 9) "tuli się ciągle do jej cycuszków i się pyta czy ona tam jeszcze ma jakieś mleczko" dla niego. Oraz, że jej bezustannie powtarza, że "fajnie było (mu) w jej brzuszku". Ehem. Kto jest rozczulony, ręka w górę.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 15:30 Bluesie, ja mam wszystko z Vodafonu!! Ale mam nadzieje (dla Ciebie), ze moze V. jest w Twoim kraju inaczej zorganizowany i nie bedziesz zgrzytac zebami jak ja... Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 15:50 Dorotko, ja na Twoim przykladzie zadnej teorii nie urabialam, ja Twoj orzyklad uznalam jako potwerdzenie teorii, czy tez nie teorii a czegos o czym sie czesto slyszy:) Dziewiecioletni syn tulacy sie do matczynego cyca to perwersja, to powinno podpadac pod paragraf "molestowanie dziecka cycem". Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 16:00 To jest molestowanie mnie, jako czytelniczki, takim wyznaniem.... HAHAHA.... Otóż właśnie, to "częste słyszenie" to stanowi problem. Tak jak z feministkami, często się słyszy, że są brzydkie, zgorzkniałe, nienawidzą facetów, nie golą nóg, i nikt ich nie chce. Natomiast w mateczniku feministycznej ekstremy, czyli na studiach genderowych na UW, nie tylko że było kilku facetów, w tym jeden Murzyn, to reszta feministek (HAHAHA!) raczej była estetycznie przyjemna, a już w wykładowczyni ekonomii genderowej to się autentycznie zakochać można było taka to apetyczna była laska, a jak się razem poszło na kawę, to owszem, całkiem niefeministycznie się strzelało okiem na okolicznych facetów prezentując nogi (bez włosów). Dlatego podnoszę tutaj taką hipotezę, że fenomen niemogących znaleźć partnera akademiczek, który tutaj podnosisz - jest kolejną jedynie bujdą powtarzaną on onemu dla poprawienia sobie samopoczucia ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 16:15 A nie nie, to sa dwie rozne sprawy. Jedna sprawa to ta, ze akademiczki maja wiekszy problem ze znalezieniem partnera niz kobiety bez tytulow. To jest fakt potwierdzony statystycznie, wsrod akademiczek jest wiekszy procent singelek niz wsrod kobiet bez tytulow. Druga sprawa to laczenie sie akademiczek z facetem ponizej wlasnego poziomu - na to nie ma statystyk, to jest cos o czym sie "czesto" czyta czy slyszy. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 16:36 Jezus, Marysiu, nic już nie rozumiem. Najpierw pisałaś o tym, że się nie rozmnażają te kobiety. Potem, że nie mogą znaleźć partnerów bo ich odstraszają. Potem, że mogą, ale są to sami debile i niewykształty. Już nic nie rozumiem. To co mają te dziewczyny w końcu zrobić wg. Ciebie? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 17:12 Dziewczyny niech robia co chca :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 18:03 Ufff.... co za ulga.... :) Odpowiedz Link
blues28 Sobota mrozna 06.04.13, 11:22 Lo Jezu, ile czytania!! Nie dam rady, bo musze leciec w miasto. Chwilowo deszcze poszly precz, za oknem slonce jaskrawe, ale siecze zimny wiatr z pólnocy. Efekt taki, ze mamy +3 a feels like jak 0 stopni. Ha! Musze odebrac nowe sloneczne okulary i jeszcze raz wejsc i sie potargowac z Vodafone. Maja znakomita oferte na full pack, ale maja tez badziewna opinie jako uslugodawca. Co robic droga redakcjo???? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota mrozna 06.04.13, 12:37 Bluesie, przeciez trabie tu od ponad miesiaca, ze rozstaje sie z Vodafonem bo maja najgorszy na swiecie serwis. Jak mnie ostatnio pytali (tel) dlaczego odchodze, to im to powiedzialam, Uslyszalam na to, ze inni maja gorszy. Na co uslyszeli ode mnie, ze to jest po prostu niemozliwe, nie ma nic gorszego od nich. Wiec jesli jeszcze mozesz to ucieknij chocby przez okno i idz do innego towarzystwa. Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota mrozna 06.04.13, 14:45 Basienku, dzienks serdeczny za informacje! Rzecz w tym, ze ja mam komórke na Vodafone i przez wszystkie lata nie mialam zadnego problemu. Teraz ukazala sie oferta calosciowa (ADSL,tel staly i komórka + nowy smartphone) bardzo interesujaca. No i w necie wieszaja psy na Vodafone. Wiec moze z komórkami radza sobie dobrze a juz z internetem gorzej? Jeszcze zasiegne jezyka wsród przyjaciól i znajomych królika, moze ten Vodafone hiszpanski nie jest taki zly jak niemiecki ?:-) A jesli taki sam szajs to trudno, machne reka na oferte. A napalilam sie :-)) Slonce niesamowite, w zaslonietych miejscach pieknie grzeje, na otwartym terenie wiatr nicuje na lewo. Ale przynajmniej wstrzymano dostawe wody z nieba co i rusz:-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobota mrozna 06.04.13, 15:08 No to masz Bluesie piekna pogode i niezla zagwostke :-) U nas (w Polsce) tez providerzy sa rownie upierdliwi jak w Niemczech, acz jeszcze nie tak rozpuszczeni, bo oferty calosciowe sprzedaja sie gorzej. Polak jako klient jest jednak dosc nieufny. No chyba ze trafi na takiego "szpeca" od sprzedazy jak Stokrotka :-) Natomiast tutaj (we Francji) wczoraj spuscilam babke ktora chciala sprzedac kolejna oferte laczna mojej tesciowej. Glownie dlatego, ze kilka godzin wczesniej usilowalam sie z nimi (uslugodawcami) skontaktowac bo padl telefon (oczywiscie przez Net) i oczywiscie nie dalo sie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota mrozna 06.04.13, 16:07 A to bezczelność! Reklamacji przyjąć to nie ma komu, ale jak chodzi o upchanie nowej pierdoferty to Cię wydłubią choćby spod ziemii.... Ostatnio zaś miałam niezłą frajdę bo zadzwonił do mnie przedstawiciel Alior Banku. Oczywiście nie zapytał czy mam czas rozmawiać, ani czy może mi przedstawić swoją ofertę. Tylko z mety mi przez per Pani Józiu wali, i oznajmia iż on to właśnie ma ofertę znakomitą tylko dla mnie i mi niniejszym ją przedstawia. A ja nic. Więc on gada i gada. A ja nic. To on się złamał, i się pyta, czy ja jeszcze jestem. A ja na to "nie". I odłożyłam słuchawkę... Ot takie tam... Trudno się trochę wyzłoszczać na takich ludzi, bo generalnie nawet nie pracują w firmie która oferuje usługę. Tylko jest to jakiś nieszczęśnik z jakiegoś call-center który tam siedzi pewnie w pampersie i z czujnikiem i miernikiem w dupie. Ech.... Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota mrozna 06.04.13, 16:23 W Niemczech od 2009 roku marketing telefoniczny majacy na celu akwizycje nowych klientow jest wlasciwie zabroniony, choc nie wszyscy sie do tego stosuja. Firmy moga jednak dzwonic do wlasnych klientow i proponowac im nowe oferty. Uwazam ze nachalny marketing przez telefon swiadczy tylko o slabosci firmy. Taki Alior Bank musi chyba bardzo cienko stac, skoro desparecko potrzebuje nowych klientow. Takie np. Ferrari czy Rolls Royce do nikogo nie dzwonia :) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 06.04.13, 18:38 zimno, ale slonecznie pylki nie daja spac, ani zyc normalnie kota powoli wysciubia uszy w plener, wiec chyba bedzie juz koniec zimy Odpowiedz Link
roseanne ps. telemarketerzy 06.04.13, 23:38 w najnowszym numerze canadian living maja ciekawe odpowiedzi w takich przypadkach spodobaly mi sie dwa - rodzicow nie ma w domu - ja tu tylko sprzatam :-) Odpowiedz Link
maria421 Sloneczna niedziela 07.04.13, 10:05 i ma byc nawet plus osiem stopni. Ptaszki swiergaly juz o 5 rano, czyli wiosna pewno wreszczie zdecydowala sie przyjsc. Wczoraj Dorota pisala ze czuje sie molestowana prasowym doniesieniem o 9-latku przy matczynym cycu, dzisiaj ja sie czuje molestowana prasowymi doniesieniami na temat domniemanego homoseksualizmu Zoski i Rudego. Czy ja to musze wiedziec? Czy ta wiadomosc ma w jakis sposob wplynac na ocene postaci? Z jednej strony "postepowcy" wolaja ze nikt nie ma prawa nikomu do lozka zagladac, a z drugiej strony sami zagladaja do lozka Konopnickiej, Zosce, Rudemu doszukujac sie u ich homoseksualizmu. U postaci ktore same nie moga tego faktu ani potwierdzic, ani zdementowac. HIPOKRYZJA! Odpowiedz Link
blues28 Re: Sloneczna niedziela 07.04.13, 10:46 U mnie takoz slonecznie, choc bardzo rzesko. Na razie +3 a dojdzie do +13. Nie chce epatowac czy pognebiac czekajacych na niesmiala wiosne, ale nam zagrazaja temperaturami ponad 24 st w polowie kwietnia. Obaczym. Zaraz ogarne nieco chalupe i rusze na rynek staroci, bo dzis instaluja. Moze co mi wpadnie w oko. Basiu, a moze Twoje problemy z compem to wlasnie fatalne dostawy ADSL od Twojego Vodafone? Takie rzeczy sie zdarzaja i tego wlasnie chce uniknac. Mnie jest wszystko jedno kto jest providerem, byleby tylko dostarczal usluge na poziomie. Zainteresowalam sie pakietem Vodafone, bo zakres uslug i cena sa bardzo ciekawe. Ale nie zamierzam wdepnac w bagno wiec najpierw zbiore feelingi wsród znajomych. Pyrkajacej dostawy internetu, nawet po dobrej cenie nie toleruje! Nie czytalam wiesci o Zosce i Rudym, ale tu sie zgodze z Maria. Mnie informacje o ewentualnym homoseksualizmie bohaterów "Kamieni na szaniec" nic nie daje. I teraz nie bede uprawiala filozaofii "co autor mial na mysli”. A w ogóle, to wg definicji Fedo, to ja jestem aspoleczna. Bo nie naleze do grona "wszystkie dzieci sa nasze”. Jednak mile, grzeczne dzieci absolutnie mi nie wadza. Jako i normalni, obywatelscy, zwykli ludzie. Ale dzieci rozwydrzonych, niegrzechnych, niewychowanych nie lubie tak jak nielubie niegrzecznych, wrednych, chamskich (...odpowiednie wstawic) ludzi. A jeszcze bardziej nie lubie tolerancyjnych rodziców/opiekunów, którzy nie reaguja na rozwydrzone dziecko! Dla dzieci rodzinnych mam jednak taryfe ulgowa, ale faktem jest, ze w rodzinie nie ma przywzolenia do wlazenia na glowe, stól czy rzucania sie z rykiem na podloge. Nawet funkcjonuje jako babcia zastepcza, ostatnio w sytuacji kryzysowej bylam ciocio-babcia przez trzy dni i po 12 godz dziennie i nie pamietam innej sytuacji, która skutkowala tak potwornym zmeczeniem. Po 12 godzinach wychodzilam prawie na czworakach, wymemlana i wypluta. Podkreslam, ze dziecko nalezy do ulozonych, ale ma trzy lata i ciekawosc swiata. Weszlam w posiadanie ciekawych past i pójde je objawic na kuchnie. Milej niedzieli :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczna niedziela 07.04.13, 11:31 U mnie też, u mnie też!!! Słońce, choć rześko; teraz 4C, ale ma dojść do 11C! Wow. Jakieś małe ptaszki wczoraj mi pyrtliły na tarasie, przeskakując z jednej rośliny na drugą. Wiosna, wiosna, wiosna! :-)))))) Wczoraj latałam po mieście: pedicure, manicure, depilacja, poszukiwanie prezentu dla gospodarza. A dzisiaj mam przedwyjazdowe urwanie łba, czyli pakowanie oczywiście, plus ostatni zaległy materiał do napisania i wysłania do wspólniczki, plus podlanie tarasu i benka, instrukcje podlewawcze dla sąsiada etc... Nigdzie więc dziś nie wychodzę. Zrobię sobie penne al'arrabiata i już. :-) Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 11:53 No więc ta opowieść o celebrytce i dziewięcioletnim jej dziecku totslnie mnie od rana zemGliła. A FUJJJ!!! Kjap, kjap, kjap. Zboczona perwersytka, ot co. Kto to był, Stokrotko? Żebym mogła bojkotować ową? W temacie dzieci się już wyoutowałam jasno.Mimo oplucia przez Stokroć monitora. Podtrzymuje - nie lubię w żadnej postaci. :-) W najlepszym wypadku, kiedy toto cicho siedzi czy śpi, mam stosunek obojętny, a wszystko inne w mojej obecności pogwałca mi moją przestrzeń i sobie ich w mojej przestrzeni nie życzę, ejment, więc i unikam. Jeśli uniknąć nie moge, a moja prtzestrzeń jest pogwałcona brutalnie i bez żadnego pomyślunku o tym że dzieci nbie są pępkiem dla całego świata, to robię coś, co Stokroć i Fedo nie tak dawno widziały w moim wykonaniu w knajpie. Niech one opiszą to, co to było, bo ja jako sprawczyni nie potrafię. :-))) W temacie feministek, to patrząc na wiele znanych mi bliżej, włącznie z moją skromna osoba, to nie ma związku wyglądu i wykształcenia z poglądami czy stosunkiem do związków z facetami. A że każda z nas ma na koncie błędy i wypaczenia, hehehe, to insza inszość. Natomiast w temacie outowania postaci historycznych, to bym nie była taka kategoryczna. Tak, owszem, zaglądanie komuś pod kołdrę czy majtki nie jest ok. Ale w przypadku postaci historycznych typu Słowacki czy inne Zośki czy Ryśki, to mówienie otwarcie o ich ho oseksualiźmie nie jest bajmi zaglądaniem w majty, tylko odkłamywaniem hetero historii. To raczej mówienie o ich osobowości i przynależności, a nie o seksie. I w ogóle vqrvia mnie stawianie znaku równości między "homo" i seksem. Redukowanie homo do tego, co robią jak majciochy zdejmą (albo i nie zdejmą). Te wszystkie prawicowe quasi-tolerancyjne w swym zakłamaniu stwierdzenia: niech tam sobie będą, ale niech tego publicznie nie robią, nie obnoszą. Redukcja ad absurdum paniedzieju. Bo co, pedał czy lesba 70letni, których seks już nie interesuje albo im nie staje, pardon, to już nie są homo? No proszę Was. Litości. Ufffff. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 13:13 Po pierwsze proponuje przeczytac artykul z ponizej podadenego sznurka, a dopiero potem wypowiadac sie o homoseksualizmie Zoski i Rudego. dzieje.pl/aktualnosci/dr-janicka-z-pan-mit-kamieni-na-szaniec-domaga-sie-analizy Ja widac preferencje i to nawet nie sugerowane sa absolunie marginalnym tematem anamizy. To prawicowi komentatorzy zrobili z tego temat glowny, jakby Janicka o tym jedynie pisala. A ona poruszyla bardzo istotne sprawy nie majace nic wspolnego z niczyja dupa. Po drugie Bluesie musialam sie niepecyzyjnie wyrazic :-( Ideologia "wszystkie dzieci sa nasze" nie ma nic wspolengo z tym o co mi chodzilo. Chodzlilo mi o to, ze zdrowe dobrze funkcjonujace stado generalnie chroni wszystkie mlode nie robiac wielkiego rozroznienia pomiedzy "moje" i "czyjes", ze istnieje spoleczna forma solidarnosci, ktora w Polsce moim zdaniem jest w zaniku, albo niedorozwoje. I tyle :-) Jutka, Twoj wystep byl wspanialy i heroiczny!!! Obronilas nas przed glonojadem i jego potomstwem!!! Nie dalas wydrzec zarezerwowanych miejsc, ani "zgermanic" nas. Do tego dostarczylas dzieciom ktore siedzialy najblizej nas "traumy" na dluzszy czas :-) :-) :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 A propos Kamieni 07.04.13, 13:21 Ciekawa opinia, do wziecia pod uwage. wyborcza.pl/1,126764,13689316,Uczennica_o__homoburzy__wokol_lektury__ja_tez_myslalam_.html?fb_action_ids=507369779322773&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%7B%22507369779322773%22%3A236088796530588%7D&action_type_map=%7B%22507369779322773%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D#ixzz2Pllkbwlu Odpowiedz Link
maria421 Re: A propos Kamieni 07.04.13, 14:18 Czytalam juz wczesniej. Coz, czego wiecej spodziewac sie od licealistki :) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A propos Kamieni 07.04.13, 14:30 Mari, zwroce Ci uwage na drobny detal, homo, albo i nie seksualizmem, bohaterow Akcji pod Arsenalem epatuja prawicowcy i weterani, a nie Elzbieta Janicka. Sama zreszta uczestniczysz w epatowaniu jako, ze jest to jedyny aspekt analizy do ktorego bylas laskawa sie odniesc. Zupelnie jakby Janicka napisala "Alek i Rudy byli homoseksualistami kropka". Najwyrazniej kazdy doszukuje sie w tresci jedynie tego czego doszukac sie chce :-( Czego wiecej spodziewac sie po licealistce? Zartujesz sobie chyba. Niejeden "skonczony" magister i prawicowy dziennikarz moze pozazdroscic jej przejrzystosci, logiki i umiejetnosci argumentacji. A ze postrzega historie bez emocji? To dosyc naturalne. Wychowala sie w normalnym kraju. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A propos Kamieni 07.04.13, 14:31 "O" mi sie zjadlo w "Mario", przepraszam. Generalnie przepraszam za literowki :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: A propos Kamieni 08.04.13, 13:05 Fedoro, to GW epatuje tym tematem na pierwszych stronach, to GW mnie tym molestuje. To GW wyciaga ten aspekt, nie ja, bo ja sie analizami Janickej nie zajmuje. Wypracowanko licealistki jest plytkie i pisane takl zeby sie kazdemu podobalo. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: A propos Kamieni 07.04.13, 14:45 Heeej, u mnie słoneczko też.... Bożesz, bo wczoraj już myślałam, że normalnie wykituję, tak mnie to wszystko zmogło. Ale wystarczy odrobina słońca i już jest dobrze, a wręcz pojawia się myśl, że może zaraz być wręcz wspaniale :) Sorki za ten belwersujący obraz Pytonie, sumie się poniewczasie zmitygowałam... Bo wyszło, że ja Was epatuję celebrytką epatującą cycem. Nieszczęsna Edzia Górniak to była, która się rozpaczliwie cycka chwyta, jak Wałęsa gejów, aby zdobyć jakieś popłuczyny ludzkiej uwagi. Rozumiem Marysiny i Bluesowy bulwers dotyczący doniesień prasowych odnośnie domniemanej orientacji Zośki i Rudego. Ale chciałam wskazać to samo co uczennica w załączonym przez Fed linku. Analiza literacka książki (a) to nie to samo co badanie biografii postaci stanowiących pierwowzory literackich bohaterów (b). Opracowanie "Kamieni na szaniec" jest przypadek (a) a nie przypadek (b). To właśnie prawicowi "anty-postępowcy" zrobili wielki szum trąbiąc, że ktoś napada na historyczne postaci i "robi z nich pedałów". Generalnie rzecz biorąc, zdaje mi się, że nie można z nikogo "zrobić pedała". Szczególnie po jego śmierci. A już z pewnością, nie można z nikogo "zrobić pedała" komentując na temat własnego odbioru książki napisanej o tym kimś :)))) Raz jeszcze, prawicowa seksualna mania zaglądania w gacie, lub bronienia ich zawartości przed domniemanymi atakami - w całej krasie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 14:17 Fedoro, ja sie nie wypowiadam na temat domniemanego homoseksualizmu Zoski i Rudego. Ja napisalam, chyba wyraznie, ze mnie to nie interesuje i nie chce byc "molestowana" domniemaniami na temat ich orientacji. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 14:15 Jutka, zeby mowic o homoseksualizmie postaci historycznej trzeba miec dowody, nie domniemania. Poza tym, dziwne ze to doszukiwanie sie homoseksualizmu u postaci historycznych dotyczy tylko postaci pozytywnych. O homoseksualizmie Caliguli raczej sie nie wspomina. Poza tym- hetero i homo roznia sie wlasnie pociagiem seksualnym. Dlatego mowi sie przeciez o orientacji seksualnej, prawda? Nie roznia sie niczym innym, bo milosc ktora obdarzaja partnera idzie w parze z pociagiem seksualnym do tegoz, jezeli nie to jest to milosc platoniczna. Co do "obnoszenia sie", to tak jak Wy tutaj nie lubicie "obnoszenia sie z dzieckiem przy cycu", czy jak nie lubicie obnoszenia sie religijnoscia, tak inni maja prawo uwazac ze homoseksualisci " niech tam sobie będą, ale niech tego publicznie nie robią, nie obnoszą" Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 14:22 Marysiu, poczytaj na przykład listy Słowackiego do matki. Co do pozostałej części Twojego wpisu, to niestety jestem zajęta pakowaniem i pozwolisz, że nie odpowiem, bo zbyt długo by odpowiadanie zajęło. Legt's agree to disagree i tyle. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 14:53 Jezus, przecież się nikt nie doszukuje u postaci! To jest analiza książki.... Ja nie wiem czy to oszołomstwo czy zła wola, tak to interpretować. Odpowiedz Link
blues28 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 15:37 Spiesze z dementi jakoby mnie "bulwersowala" analiza postaci Zoski i Rudego pod katem ich seksualnosci. Tzn nie, gdyby to byla jakas niezdrowa analiza to by mnie to bulwersowalo. Ale na dzien dzisiejszy (i nie czytawszy linków, bo zaraz wychodze i nie mam czasu), sama wzmianka takiej mozliwosci nie rusza mnie. Dla mnie to czy Zoska i Rudy byli homo czy hetero jest absolutnie obojetne. Tak samo jak pamietniki Anki Kowalskiej sa dla mnie swiadectwem jakim czlowiekiem byla (kawal cholery prywatnie!) Dabrowska i jej orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy. P.S. Fedo, ta "aspolecznosc" to byla z przymruzeniem oka (fakt, zabraklo emotikonka) :-)) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 13:39 Bluesie, mnie nie bulwersuje kto jest jakiej orientacji, mnie bulwersuje modne ostatnio doszukiwanie sie na podstawie bardzo watlych poszlak homoseksualizmu u roznych historycznych postaci, niedawno u Konopnickiej, teraz u Zoski i Rudego. I nie robi tego zadna prawica w celu zdewaluowania tych postaci!. To robia "postepowcy" w celu, bo ja wiem, nobilitowania homoseksualistow? Kiedys juz tu pisalam ze kojarzy mi sie to z doszukiwaniem sie przez Polakow "sladow polskosci" na przeroznych wycieczkach, albo z dodawaniem sobie dumy narodowej z powodu polskiego papieza. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 13:47 jutka1 napisała: > Marysiu, poczytaj na przykład listy Słowackiego do matki. > > Co do pozostałej części Twojego wpisu, to niestety jestem zajęta pakowaniem i p > ozwolisz, że nie odpowiem, bo zbyt długo by odpowiadanie zajęło. > Legt's agree to disagree i tyle. > Jutka, jeszcze tylko jedno odnosnie tego ze "prawica" kojarzy homoseksualistow tylko z seksem. Nieprawda. Elton John czy Ricky Martin sa kojarzeni najpierw z muzyka, Jerzy Waldorff z jego felietonami, Slowacki (jezeli byl homo) z jego poezja itd. itp. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 07.04.13, 15:48 Sory, Marysia, ale co rozumiesz przez "obnoszenie" się z homoseksualizmem? Bo ja pisałam co mnie razi konkretnie, vide cytat z celebrytki. To mnie razi. Na przykład. Fed pisała zaś o przykładzie chamskiego zachowania rodziny z dziećmi w trakcie spektaklu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 13:15 Dorota, moze niech lepiej Jutka Ci wytlumaczy jak rozumie "obnoszenie sie" z homoseksualizmem, bo ja odnioslam sie do jej zdania : "Te wszystkie prawicowe quasi-tolerancyjne w swym zakłamaniu stwierdzenia: niech tam sobie będą, ale niech tego publicznie nie robią, nie obnoszą" ktore uwazam za powielanie "postepowego" cliche´ dotyczacego wszystkich ktorzy maja troche inne pojecie tolerancji niz "postepowcy". Wiec tu nie chodzi o konkretny przyklad tego co ja uwazam za "obnoszenie sie" z homoseksualizmem, tylko o pojecie tolerancji wlasnie. Tak, jak Ciebie moze draznic obnoszenie sie z oseskiem przy cycu, czy "epatowanie macierzynstwem", tak innych moze draznic obnoszenie sie z homoseksualizmem, cokolwiek pod tym mozna rozumiec. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 14:15 No właśnie, tak jak myślałam. Nie potrafisz w ogóle powiedzieć, o jakie to "obnoszenie" Ci chodzi. A ja Ci powiem tak, otóż lata całe "konserwatyści" nękali ludzi uporczywie dochodząc czy aby nie są pedałami. Lub Żydami. Ten to pewnie pedał, a tamten - to pedał. A ów - to z pewnością jest Żyd. No więc po tych całych dziesięcioleciach nękania, włażenia z buciorami w prywatną strefę, podejrzeń, dywagacji i wpieprzania - ktoś, już kompletnie zmęczony i znękany - występuje i przyznaje: tak jestem pedałem, a to jest mój chłopak. I wtedy cała ta hałastra wrzeszczy strasznie: FUJ, pedale, rób swoje w kącie, nie obnoś się! HAHAHA! Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 16:47 Dorota, nie upieraj sie ze nie rozumiesz ze chodzi mi o te same kryteria tolerancji a nie o konkretne przyklady. Bo albo Ty jestes nietolerancyjna bo nie zyczysz sobie epatowania macierzynstwem poprzez karmienie piersia w kawiarni i "konserwatysci" sa nietolerancyjni nie zyczac sobie np. takich scenek: Albo i Ty i "konserwatysci" jestescie tolerancyjni, bo pomimo ze sobie nie zyczycie, to cierpliwie takie scenki znosicie, co w zasadzie jest istota tolerancji- znosic cos pomimo ze sie tego nie lubi. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 18:27 Ależ Marysiu, oczywiście, że wiem o co Ci chodzi. Chciałam Ci tylko wyjaśnić, jaki mechanizm prowadzi do tego typu demonstracyjnych zachowań które Cię rażą. Ponadto, przez całe lata ja znosiłam i byłam tolerancyjna, co spowodowało rosnące chamstwo i roszczeniowość drugiej strony. Teraz więc ja TAKŻE przestaję chcieć z uśmiechem na ustach pewne rzeczy znosić, tak jak do tej pory znosiłam. Powtarzam więc, publiczne i demonstracyjne uprawianie swojej religii, rozmnażania czy seksu jest dla mnie tak rażące jak dla Ciebie owi panowie na załączonym zdjęciu. I im bardziej ktoś będzie wrzeszczał, że nie mam prawa, bo jestem ohydna, obrzydliwa, do dupy, odmieniec, pasożyt i grzdyl, tym bardziej mnie to tylko podbechta do demonstrowania mu że jak najbardziej ja mam prawo, bo dla mnie to ohydny, do dupy, obrzydliwy i grzdyl to jest on - co mu się wydaje że jest lepszy niż ja. Bo nie jest. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 19:20 Ja nie lubie prowokacji. Nie lubie jak mnie ktos swym zachowaniem prowokuje i oczekuje ze mam zareagowac tak, jak on sobie tego zyczy bo jezeli nie to mi glowe zmyje. Uwazam to za przejaw chamstwa i nieliczenia sie z innymi a nie za odreagowanie wczesniejszych grupowych upokorzen. To jest wszystko kwestia kultury osobistej, a ta nie jest zalezna od tego czy jest sie homo, hetero, czy jest sie wierzacym czy ateista. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 19:29 Wiesz, za komuny był taki kawał, z pointą. Że jakiemuś chłopu ktoś podkradał cukier z szafki ... Cukier jak wiesz, był wtedy dobrem megadeficytowym :) Otóż, nawet było wiadomo kto podkrada, była to mianowicie cieciowa. Pan, będąc kulturalny, napisał karteczkę - "upraszam o nieużywanie mojego cukru". Nie poskutkowało. Napisał więc inną karteczkę - "zabieranie czyjegoś cukru bez zgody to kradzież". Też zero efektu. Więc, mimo, że był kulturalny i nie lubił ogólnie chamskich zachowań, a szczególnie jednak nie lubił się zachowywać sam - jak cham ostatni. No to jednak ten cukier, trudny do zdobycia, w kolejkach wystany... I jego własny na dodatek. Więc taką oto karteczkę, sromając się i w głowę drapiąc napisał "od... się od mojego cukru głupia k... bo ci nogi z d... powyrywam z flakami". I ta karteczka odniosła znakomity efekt, bo kradzieże cukru ustały. Pointa zaś była taka, że nie chodzi tutaj bynajmniej o chamstwo, tylko o użycie takiego języka aby był zrozumiały dla drugiej osoby. Czyli o skuteczną komunikację :))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 08.04.13, 19:40 Czyli, jak mnie ktos sprowokuje to mam prawo zareagowac tak, zeby raz na zawsze zrozumial? No to sobie maluje taki scenariusz. Mieszkam na tej ulicy i spieszy mi sie do domu : Czy moge takiego w tylek kopnac? :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 12:36 Hahaha! No jasne.... No to czemu się dziwisz, że mnie wkurwiają wyjące procesje? Nie rozumiem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 12:52 Z tego co wiem, to procesje chodza tylko w Boze Cialo, i po po okreslonej trasie , tak jak wszystkie wyjace demonstracje i manify. To, co na obrazku, to sa "spontaniczne" modly bez zezwolenia wladz miasta na wstrzymanie ruchu. Kiedy w Mediolanie zabroniono takich "spontanicznych" co piatkowych modlow na Via Jenner, to sie towarzystwo "spontanicznie" przenioslo na plac przed katedra: Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 13:05 Ale Maria, to jest dokładnie to o czym ja piszę - używanie religii jako młota w celu dojebania drugiej stronie. Przecież tu wcale nie chodzi o Boga czy duchowość, tylko żeby postawić na swoim. Oczywiście, że to nie do przyjęcia, poza tym wypinanie dupy jest w kulturze zachodu okazywaniem despektu. Dlatego ja się domagam usunięcia w ogóle religii z obszarów publicznych. Bo nie jestem częścią którejkolwiek z nich i mnie wszystkie przeszkadzają - właśnie dlatego, że wyznawcy je traktują jako narzędzie dominacji nad resztą. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 13:21 Wybacz, ale jak czytam ze wyznawcy traktuja religie jako narzedzie dominacji nad reszta, to mi to bardzo lewackim cliche´ zalatuje :) Do jakiego stopnia chcesz usunac religie z obszarow publicznych? Pousuwac krzyze przy drogach tez? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 13:46 Bardzo Cię proszę o nieużywanie ogólnikowych epitetów typu "lewackie" cliche. Nie wiem czym to Ci "zalatuje" - to jest moja opinia osobista. Jeśli chcesz powiedzieć - że ja i moje opinie Ci "zalatują" czyli śmierdzą to mnie obrażasz. Mam nadzieję, że masz tego świadomość. A do jakiego Ty byś usunęła z przestrzeni symbole inne niż Twojej własnej religii? To myślę, że ja bym do takiego stopnia usunęła symbole wszystkich. Kościoły, synagogi, meczety, przydrożne kapliczki, krzyże, czy gwiazdy Dawida na cmentarzach - mi nie przeszkadzają. Krzyże w szkole, urzędzie, w Parlamencie - bardzo mi przeszkadzają. Procesja która praktycznie zamknęła dostęp do mojego osiedla i w praktyce ja się nie mogąc WYDOSTAĆ z domu spóźniłam się na pociąg - mnie wkurwiła do białości. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 16:42 Dorota, specjalnie podkreslilam slowo "wyznawcy" w Twoim zdaniu : "wyznawcy je traktują jako narzędzie dominacji nad resztą". Jezeli "wyznawcy" traktuja religie jako narzedzie dominacji nad innymi, to znaczy ze "wyznawcow" czyli katolikow , protestantow, ortodoksow, zydow, muzulmanow, buddystow nie nalezy dopuszczac do zadnych funkcji ktora dalaby im moc uzywania tego narzedzia. Do tych funkcji nalezy dopuszczac tylko ateistow, tak? Precedens juz byl- vide katolik Rocco Buttiglione i jego kandydatura na stanowisko w Komisji Europejskiej. Naprawde taka jest Twoja opinia? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 19:03 Hehehe, Marysiu, można mieć narzędzie i używać je do różnych celów ;) Jeden poseł się tutaj w PL już wypowiadał w temacie posiadania narzędzia gwałtu. Tak jak ręce lub nogi mogą stanowić narzędzie mordu. Jeśli "wyznawcy" mają ochotę używać zarówno swoich religii, jak i zajmowanych stanowisk do gnębienia innych ludzi, to się na te stanowiska po prostu nie nadają. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 10.04.13, 10:36 Dorota, nie trzeba byc "wyznawca" zeby uzywac stanowisk do gnebienia ludzi. I o to mi wlasnie chodzilo. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 13:53 maria421 napisała: > Wybacz, ale jak czytam ze wyznawcy traktuja religie jako narzedzie domin > acji nad reszta, to mi to bardzo lewackim cliche´ zalatuje :) > A nie republikanskimi przypadkiem? O ile sie nie myle takiej na przyklad Rewolucjii Francuskiej jeszcze "lewacka" nie nazwano. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 16:45 fedorczyk4 napisała: > A nie republikanskimi przypadkiem? O ile sie nie myle takiej na przyklad Rewolu > cjii Francuskiej jeszcze "lewacka" nie nazwano. > O ile mi wiadomo, to we Francji nigdy nie uzalezniano i nie uzaleznia sie funkcji publicznej od wyznania funkcjonariusza. Czyli nie zaklada sie ze "wyznawcy je (religie) traktują jako narzędzie dominacji nad resztą." Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 09.04.13, 21:15 Marysiu, Francja jest krajem laickim w ktorym symbole religijne, wszelkie, nie maja wstepu do przestrzeni publicznej. Natomiast wielokrotnie usilowano uzywac religii i jej symboli jako argumetu w szantazu politycznym. Jak dotad z mizernym efektem. Francja uporczywie broni neutralnosci i nie daje sobie wmowic, ze prawo do obnoszenia sie z jakakolwiek religia jest rownoznaczne z wolnoscia. Natomiast kompletnie nie widze zwiazku z "funkcja publiczna". Jedyne co mi sie kojarzy to fakt, ze w miejscu pracy funkcjonariusz panstwowy nie ma prawa manifestowac ostentacyjnie swojego wyznania. Zadnego wyznania. Odpowiedz Link
blues28 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 10.04.13, 09:31 Podpisze sie. W urzedach panstwowych, regionalnych i miejskich nie zauwazylam znaków wiary czy to chrescijanskiej, czy to muzulmañskiej czy to zydowskiej czy jakiejkolwiek innej. Jest godlo, jest flaga, ba, nawet jest portret króla Juana Carlosa I, co mi nieco przypomina czasy gdzie portret Gierka patrzyl dobrotliwie ze sciany na poddanych. Oznaki religijne winne znajdowac sie w miejscach kultu danej religii. A tych jest niemalo. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 10.04.13, 10:42 Fedoro, oczywiscie ze funkcjonariusz publiczny powinien byc neutralny swiatopogladowo. Ale to znaczy ze tak jak nie powinien manifestowac swych pogladow religijnych, tak nie powienien manifestowac swych pogladow ateistycznych czy politycznych. To nie dotyczy jednak funkcjonariuszy publicznych jakimi sa politycy, bo od polityka nie mozna wymagac neutralnosci swiatopogladowej. Odpowiedz Link
blues28 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 10.04.13, 10:57 Nie dodam komentarza, bo mysle, ze jest zbedny :-( wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13679654,Radni_powierzyli_Piastow_Sercu_Maryi__Klotnia_na_sesji_.html#BoxSlotII3img#BoxWiadTxt Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 10.04.13, 11:03 Bluesie, nie otwieram linka: wystarczy mi tytul i juz mnie krew zalewa. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzieci, cycki, feministki i pedały :-))) 10.04.13, 12:58 Zamiast komentarza cytat z Ewangelii dla tych radnych : "Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy (faryzeusze). Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać (Mt 6,5)" Co do symboli religijnych w instytucjach to ich obecnosc czy nieobecnosc jest mi obojetna. Czuje sie tak samo dobrze w urzedzie z krzyzem jak i bez krzyza. Natomiast mnie, katoliczke, zenuje prowincjonalna megalomania w postaci megapomnikow Chrystusa w Swiebodzinie czy planowanego megapomnika Jana Pawla II. Ja tego nie potrzebuje! Odpowiedz Link
jutka1 Jadem... 08.04.13, 10:14 ... będę zaglądać :-))) Bawta się dobrze dzieciaczki :-))) Baj... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Jedz i wracaj szczesliwie, Jutka (ntx) 08.04.13, 13:57 Mam nadzieje, ze zabralas apartat fotograficzy!!!! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 08.04.13, 13:27 Slonecznie, spokojnie, ale jeszcze chlodnawo. Mialam dzisiaj lekkie zderzenie. Wyjezdzalam tylem z miejsca na parkingu, nagle slysze w aucie sygnal "piiiiiiiiiip" i natychmiast po nim BANG, a w lusterku widze jakies autko przyczepione do mojego bagaznika. Autko troche odjechalo do przodu, ale wysiadl z niego starszy pan, wiec ja tez wysiadlam, pan mowi ze jednoczesnie cofalismy ale na szczescie bardzo wolno jechalismy, obejrzelismy oba samochody, nic sie nie stalo, no to "Alles in Ordnung" i kazdy pojechal w swoja strone, ale sobie myslalam, ze gdyby cos sie stalo, to jak ja bym mu mogla udowodnic, ze to on we mnie wjechal? No ale dobrze sie stalo ze sie nic nie stalo. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 215 :-))) 08.04.13, 14:38 Ajajaj, no to przykra przykrość. Ano, bywają wypadki, kiedy coś jest nie z naszej winy, a się tego nie da udowodnić. Albo wydaje nam się, że mamy rację, a jej nie mamy. Moja znajoma jechała niedawno z synem, syn prowadził, drogą podwarszawską, całą oczywiście w śniegu. Dojechali do skrzyżowania z inną drogą - znaków nie było, zwolnili, a skoro nadjechali z prawej, to uznali, że mają pierwszeństwo. Wjechał w nich pan, co jechał z lewej. I chociaż bardzo byli pewni, że mają rację, to się okazało, że jej nie mieli. Bo oni jechali drogą podporządkowaną, bo szutrową, a pan walił po asfalcie. Tyle, że drogi wyglądały obie tak samo bo były zaśnieżone. Pan był lokalny i to wiedział, a oni byli nielokalni i się kierowali tym co im się wydaje. No i oni dostali mandat, a pan nie dostał mandatu. Najlepiej to nie dywagować, co by gdyby, jak się stanie, to się stanie, to się wtedy będziesz martwić. Tutaj drugi dzień z rzędu wygląda nieśmiałe słoneczko, a prognozy na następny weekend wyglądają wielce obiecująco. Oby oby... Odpowiedz Link
blues28 Sloneczny wtorek 09.04.13, 09:20 Zaczyna mi sie niezwykle intensywny tydzien towarzyski. Codziennie mam spotkania czy lunche w Centrum, wiec bede latala jak tramwaj po szynach. A na dodatek pogoda bedzie mi sprzyjac :-) Teraz jest +7, ale w ciagu dnia bedzie +15. A w weekend, to hohoho... Mam nadzieje, ze do Was tez dotrze, bo ta zima strasznie upierdliwie dlugo jest. Tak sobie pomyslalam, ze jest nas z jakies 6 sztuk i znamy siebie na wylot. I mozemy dyskutowac do wypeku, ale na tym etapie naszego zycia chyba nie zmienimy zapatrywan. Juz sa ugruntowane. Choc moze zagalopowalam sie. Jedna z moich polskich przyjaciólek zmienila sie bardzo i to bez jakiejs terapii wstrzasowej. Proces nastepowal powoli podczas mojej nieobecnosci. Stala sie gleboko wierzaca (uwaga, tu nic nie mam bo wiara jest sprawa osobista kazdego), ale tez bardzo praktykujaca w sensie codziennych mszy, sluchania Radia Maryja, i nagran litanii w komórce i och, wierzaca w spiski, zamachy i alienacje spoleczenstwa polskiego pod wplywem Tuska i Putina. Jak mi ostatnio powiedziala, ze poslowie PO zbieraja sie pod oslona nocy, kiedy biedni przedstawiciele PISu sa nieobecni i uchwalaja pasujace im ustawy, to zbaranialam i zachcialo mi sie plakac z rozpaczy. Co sie stalo z moja madra, myslaca przyjaciólka? Odpowiedz Link
maria421 Re: Sloneczny wtorek 09.04.13, 09:40 Tutaj lekko popadalo i zapowiadaja deszcze na nastepne dni, co przy rosnacych temperaturach oznacza ze zaraz wszystko sie zazieleni. Deszcz byl zreszta potrzebny, bo silne wiatry bardzo wysuszyly glebe. Bluesie, ja nie wiem czy my sie tutaj naprawde znamy :) Poglady zawsze mozna zmienic, w kazdym wieku, moze tylko z uplywem lat nie robi sie tego z dnia na dzien czy z miesiaca na miesiac. Tez mam kolezanke ktora znam od dziecinstwa i ktora przeszla straszna metamorfoze. Ostatnio jej powiedzialam "zapomnial wol jak cieleciem byl"... Na co ona ze nie zapomnial, tylko wyciagnal wnioski. A chodzilo o jej oburzenie ze jej corka zamiaszkala z chlopakiem przed slubem. Tez sie stala radiomaryjna, pisowska, narodowo-katolicka, antyniemiecka, antyrosyjska, antysemicka... Wyzsze wyksztalcenie nie chroni przed takimi metamorfozami. Odpowiedz Link
blues28 Sroda tez sloneczna 10.04.13, 09:39 Nie bede drzaznic temperaturami, które staly sie mile i wiosenne. I wszedzie juz pelno zielonych pedów. Drzewa stroja sie w delikatne, seledynowe listki. Mam nadzieje, ze do Was tez w koncu dotrze wiosna!! Ide znowu do centrum. Jestem umówiona na lunch w nowej knajpie przy Gran Via. Idziemy obadac czy daja dobrze jesc czy tylko ladnie wygladaja. Wczoraj widzialam torebke Pierre Cardina no i chodzi za mna. Nie wykluczam, ze dzis ja nabede. Znakomicie nadaje sie na lato. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda tez sloneczna 10.04.13, 10:19 Och nabadz koniecznie :-) I smacznego! Ja na tym zadupiu nawet gdybym bardzo chciala to niczego nie nabede. Sklepy z cichami i inna galanteria sa ze trzy na krzyz i panuje w nich tandetna ochyzda w zaporowych cenach. Generalnie po doglebnym oberzeniu i przeanalizowaniu (mam na to wyjatkowo czas) trendow prêt-à-porter wiosna - lato 2013 stwierdzialam, ze bueeee. Nie podobaja mi sie brudnopastelowe kolorki i fasony jak z poznych lat 70 i to w wersji z PDTu. Chyba, a nawet na pewno, po powrocie do Polsci wyciagne maszyne, przejrze materialy ktore cierpliwie czekaja od lat w szafie, wybiore wykroje ktorych tez mam a mam i sama sobie kolekcje wiosenno - lenia zrobie :-) P.S. Tutaj tez powolutku, ale jednak wiosna nadciaga. Zielenieje i ociepla sie. Do weekendu mamy dojsc do ponad 20 stopni :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda tez sloneczna 10.04.13, 10:54 slonca niet i tylko 10 stopni. Ale wieczorem i w nocy padalo, wiec wreszcie natura dostala to co wazne wiosna: cieplo i wilgoc. Nie chcialo mi sie dzisiaj isc na Pilates, wiec mam czas na zasadzenie na balkonie paru nabytych roslinek. M.in. fajne drzewko margerytek. Co roku obiecuje sobie ze nie kupie i znowu uleglam pokusie... Od siostrzenicy z Warszawy dostalam maila: dzis dzien goracy w miescie, po pracy wracac bede chyba kanalami... Dorotko, omijaj centrum dzisiaj, obiecaj mi to! Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda tez sloneczna 10.04.13, 12:59 Ewa, Ty uwazaj z tym Pilates, bo wczoraj w TV Gianna Nannini mowila ze ona dzieki Pilates w ciaze zaszla :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda tez sloneczna 10.04.13, 13:12 mnie to nie grozi, Mario: jestesmy same panie:))) Panowie sa zbyt leniwi, bo to naprawde "anstrengent" (nie wiem jak to po polsku jest?) Odpowiedz Link
ewa553 zagadka matematyczna 10.04.13, 13:18 nie udalo mi sie skopiowac z facebooka, wiec przepisuje: 1+5=12 2+10=24 3+15=36 5+25= ? Nie chwalac sie: nawet minuty nie potrzebowalam:)))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: zagadka matematyczna 10.04.13, 14:33 Noooo, trudne zbyt nie jest ;-) Swoja droga jak widze zagadki matematyczne to odruchowo patrze w druga strone. Mialam wieczysta lufe z matematyki w sumie dzieki koszmarnej gropie z podstawowki ktora raz na zawsze mi wmowila, ze jestem kretynem i matolem i nawet nie mam co probowac zrozumiec a co dopiero nauczyc sie czegokolwiek. Tylko jakos dziwnym trafem mialam calkiem niezle stopnie z pozostalych przedmiotow scislych. Dopiero w liceum, kiedy pojawil sie calkiem nowy dzial, logika, nagle okazalo sie ze nie jest ze mna az tak zle. A nawet bardzo dobrze. Koniec koncow mature jakos zdalam, wyksztalcenie mam czesciowo czysto techniczne a na wstepnym mialam pisemna i ustna fizyke:-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: zagadka matematyczna 10.04.13, 14:44 Pochwalam! Bo jednak dwie z osob ktorym to podeslalam, wyslaly mi zla odpowiedz. Zla odpowiedz nie jest tragiczna, ale zastanawiam sie od godzin, jakimi drogami doszli do tak nielogicznego wyniku:))) Odpowiedz Link
ewa553 Horrory wokol Eddy 10.04.13, 14:53 O skradzionym nagrobku jej rodzicow pisalam. I wyobrazcie sobie, ze pomnik sie znalazl!! Policja wraz z zarzadem cmentarza przeprowadzila sledztwo i sie okazalo, ze jakas firma dostala zlecenie zabrania pomnika - nie wiem w jakim celu, niewazne. Wazne jest, ze zabrali nie ten pomnik. Probowalysmy logicznie myslac odkryc jak oni mogli groby pomylic i nie rozwiazalysmy tej zagadki. Pewnie kamien byl lzejszy od tego zleconego.... A teraz ma Edda nowy horror, znacznie gorszy. Nie wiem dokladnie jak do tego doszlo, nie bylo mnie wczoraj w domu, wiec nie rozmawialysmy. W kazdym razie dzwonila przed chwila ze leci do banku i na policje, bo jakims cudsem zatwierdzila przekaz 9.000 Euro ze swojego konta na jakis sfalszowany numer konta. Jednym slowem trojaner, wirus i co tam jeszcze. Dziewczyny, trzymajcie za nia kciuki!!! Jak moglo jej sie to zdarzyc? Jak sie dowiem, napisze tu. Ona nie jest glupia (mimo ze nauczycielka gimnazjum:))) Sorry, ze w takiej sytuacji zartuje. Za godzine mialysmy jechac na uroczysta kolacje do Heidelbergu. Czy uda jej sie przedtem cos zalatwic? Jesli nie, to nie wyobrazam sobie ze pojedziemy.... Biedna Edda.... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Horrory wokol Eddy 10.04.13, 15:30 Trzymam, bo to faktycznie horror. Alz mysle, ze wszystko dobrze sie skonczy. Moejmu ojcu tez taki numer wykrecili. Koniec koncow bank oddal pieniadze bo nie dopilnowal potwierdzenia tozsamosci potwierdzajacego przelew. Czyli byl winien. I nawet nie zajelo im to jakos wsrzasajaco duzo czasu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Horrory wokol Eddy 10.04.13, 15:33 Fedoro, ONA to potwierdzila:((((( nie wiem jak i dlaczego, czekam niecierpliwie na znak zycia od niej. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Horrory wokol Eddy 10.04.13, 16:13 Tia, czyli jednak nagrobka nie zajumali Polacy... Bo takie tutaj sugestie żeście dziewczynki rzucały. No i jak mają ci Niemcy dobrze myśleć o Polakach, skoro Wy same myślicie źle? Eddzie współczuwam i trzymam za odzyskanie pieniędzy. Odpowiedz Link
maria421 Re: Horrory wokol Eddy 10.04.13, 19:00 Bije sie w piersi, mea culpa ze rzucilam cien podejrzenia na rodakow. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Horrory wokol Eddy 10.04.13, 21:13 Ewa bank twierdzil, ze moj ojciec potwierdzil i nawet mial jakies "dowody" dopiero pozniej okazalo sie ze ktos sie pod niego podszyl :-( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Horrory wokol Eddy + zamykam 10.04.13, 21:17 No nie rozumiem, jak to możliwe, żeby w online banking zrobić i potwierdzić polecenie przelewu, nie wiedząc o tym? Ktoś jej ukradł PIN i kod do przelewów? A w ogóle to zamykam i idę otworzyć nowe Pierdulum, bo jutro od rana będę zwiedzać. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Horrory wokol Eddy 10.04.13, 18:59 Ewa, to Edda przelewala taka sume przez online banking? Nie poszla z tym do banku? Ja moge przelac online max. € 4.000,00 Trzymam kciuki zeby to odkrecila. Odpowiedz Link
blues28 Re: Horrory wokol Eddy 11.04.13, 09:12 Dopisze sie tutaj w sprawie Eddy, a przy okazji ladnie zamkne setke. Ewa, mam nadzieje, ze sprawa sie wyjasni. Czy ktos sie pod nia z tym potwierdzeniem podszyl?? Cos okropnego! Trzymam kciuki! I trzymam kciuki, zeby jej ta negatywna passa minela, bo biedna co i rusz ma jakies okropne wstrzasy. To jakby jakas paskudna aura sie do nie przyczepila :-(( Odpowiedz Link