O pierdułach -- Odc. 216 :-)))

10.04.13, 21:18
Otwieram :-)
    • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 05:46
      Dziędobrybardzo. ;-)
      W biegu, bo wypadam na wycieczkę z przewodnikiem, a trzeba tam dojechać i przez korek się przebić. Wczoraj zaliczyłam 28C, plażę i moczenie się w "morzu". Dzisiaj ma być chłodno. No trudno...
      Miłego dnia :-)
      • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 07:58
        Wiadomosci z Marsa o dzikiej godzinie :-) Az mie skreca z zazdrosci, ale nie wyrwalam bym Ci tego kawalka ciepla z gardla. Naleza Ci sie UDANE wakacja jak psu zupa.
        U nas ciagle tak sobie, ale sa przejasnienia a i temperatury sa do zniesienia. Tylko nuuudze sie nieludzko. Prawie ucieszylam sie, ze padla zmywarka. Troche odmiany i rozrywki ;-)
        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 09:08
          Plaza i 28 stopni... tez bym chciala.
          Ewentualnie francuskie zadupie tez by moglo byc. Fedoro, widze ze Ty z Francji czesciej tu piszesz niz z Warszawy :)

          U nas deszcz, ponuro, siedem stopni, zaraz jade na wieksze zakupy.
          • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 09:24
            Jutka, wygrzewaj sie! Choc ranne zrywanie sie (nie wiem gdzie jestes i jaka jest róznica czasu) moze nie koniecznie musi wystepowac codziennie? :-)) Ale dla ciekawych miejsc warto wstac o swicie.

            U mnie cieplo, wiosennie ale chmurnie. Obudzilam sie jakas zmeczona i nagle zdaje sobie sprawe, ze cale dnie poza domem, bardzo,bardzo duzo chodzac (na obcasach, of course) juz mnie troche meczy. Ale dzis znowu wyruszam.
            Wczoraj, przy okazji ogladania torebek zbaranialam - bylo chyba z 20 modeli letnich, szystkie Pierre Cardina - i z tego wszystkiego nabylam nowe okulary sloneczne Vogue. Potrzebne bardzo, bo stare juz sa wrecz zarysowane. Choc kocham je bardzo, ale czas sie z nimi rozstac.

            Ide sie szykowac, choc bola mnie plecy i miesnie. A znowu bede chodzic ok 3-4 godzin. Z przerwa na 2-godzinny lunch.

            Stokrociu, mam pare przepisów na salatki z soczewicy, ale to inna raza zapodam.
            Wsólczucie dla Eddy wyrazilam w starym watku. I nie wiem jak ma kobieta przerwac ten zaklety krag!
            No to milego dnia!
            P.S. tez ciesze sie ogromnie, ze Fedo sie przynudza (ale tylko troche, odrobinke!!), bo pisze! A poza tym niechcacy odpoczywa po operacji :-)
            • blues28 Pardon za bledy i sintaxis okropna :-( NTX 11.04.13, 09:26
            • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 13:06
              Hi, hi, hi, to wszystko dlatego ze pomiedzy zajeciami musze siedziec na tylku i czekac, albo na przebudzenie tesciowej, albo na koniec ablucji, albo na cos tam jeszcze. A ani TV, ani muzyki, ani nie ma gdzie wyjsc, ani telefonowac. Krotko mowiac albo robie za mietle, cudzy kregoslup i kierowcarke (polaczenie kierowcy z kucharka), albo siedze na kompie, lub czytam, bo na chodzenie tez moge sobie pozwolic gora przez godzine dziennie. A ze zabralam ze soba laptopa to moge klikac w kazdej wolnej chwili :-)
              Zycie towarzyskie wprawdzie w tej dziurze kwitnie, ale musialabym wybierac pomiedzy kumpelami tesciowej ze srednia wieku 80 lat a kumplami jej wnuka surferami kolo 30, a surferzy interesuja mnie tylko w lecia i tylko zaraz po wyjsciu z wody ;-)
              Bluesie szalejesz ;-) My z tesciowa tez oddalysmy sie shoppingowi. Z trzech sklepow w miescie wybralysmy jeden i nabyly letnie buty dla niej. Swietne baleringi firmy Palladium w niezwykle szlachetnym kolorze koniakowym, znacznie ladniejsze niz na zdjeciu www.spartoo.com/Palladium-MOMBASA-CASH-x157879.php. Tesciowa lubi sie dobrze ubrac a juz obuc kocha. Do tego nienawidzi modeli dla babc.
              • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 18:26
                Podoba mi sie Twoja tesciowa, Fedoro. Dama z klasa, prawda? Ja tez nigdy nie bede nosila niczego dla starszych pan! Przyrzekam:)))
                No i ciesze sie, ze z braku laku wybierasz nasze virtualne towarzystwo:))) Jak bardzo chcesz, to moge Cie odwiedzic: wedrowki w pld.Francji bardziej mnie pociagaja jak upaly na Marsie:)))
                • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 11.04.13, 19:32
                  Ja, niestety, nie potrafie chodzic na tak plaskiej podeszwie wiec dlatego nie kupuje balerinas, ale moja corka ma ich duzo.

                  Ponury i deszczowy dzien dzisiaj byl, czakam z utesknieniem na slonce.

    • blues28 Piatek tez sloneczny 12.04.13, 09:14
      Kolejny sloneczny dzien, choc dzis jeszcze wiatr trzyma na uwiezi temperatury. Teraz jest raptem +6 (odczuwalna +3), po poludniu bedzie +15. A od jutra wiosna cala gebe, w weekend ponad 20 st, a w przyszlym tygodniu ponad 25 - na poludniu 30 st. Wyglada, ze wiosna rozgaszcza sie na dobre u mnie zatem do Was tez idzie i napewno spiesznym krokiem.

      Fedorko, buty ladne i ladnie sobie wyobrazam Twoja tesciowa w nich :-) Ja balerinek tez nie nosze, jak Marysia potrzebuje obcas i wcale a wcale sie nie krzywie na w miare wysoki obcas. Smigam na nich gietko i godnie :-) Choc po calym dniu latania w szpilkach jestem umeczona.
      Wczoraj traflysmy na swietna knajpe Gran Via 1, kryzys robi dziwne chwyty z cenami, bo za 13 euro zjadlysmy pyszny lunch, ja osobiscie swietnny krem warzywny i bardzo swiezutka merluze z rusztu (bardzo smaczna biala ryba). No, nieslychane!!
      www.granviauno.com/
      Dzis mam ostatnie w tym tygodniu obzarstwo towarzyskie, tym razem w barrio Salamanca.

      Na razie musze jeszcze ogarnac chalupe i wyskoczyc po zakupy na weekend.
      Fedo, a moze jakie zdjecie z domowego zwierzynca chrancuskiego ? :-)

      Milego piatku!
      • maria421 Piatek tez deszczowy 12.04.13, 09:23
        ale widac ze ten deszcz cuda czyni, paki pecznieja na krzakach i drzewach, trawa zielenieje.
        Jutro ma bys slonecznie i w nastepnych dniach tez, dobrze bo na wtorek po poludniu zamowilam ogrodnika.

        Bluesie, narobilas mi apetytu na wyjscie do restauracji. Jestem winna kolezance kolacje, wiec moze ja w przyszlym tygodniu zaprosze.

        Milego dnia.
      • fedorczyk4 Re: Piatek tez sloneczny 12.04.13, 09:23
        Do uslug :-)
        Moj kumpel Bazyli, teoretycznie wlasnosc siostrzenca le Meza, czyli wnusia, praktycznie najwieksza milosc tesciowej :-)
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/aswbY1lHfouENS0FjB.jpg
        • blues28 Re: Piatek tez sloneczny 12.04.13, 09:52
          Ja sie tesciowej nie dziwie wcale a wcale :-)
          Bazyli cudny jest i bardzo eleganckie imie nosi :-)
    • xurek wiosna doszla i do nas 12.04.13, 17:04
      wreszcie:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/DFwPJ8J8EqLC6IO6uX.jpg

      nad polskim morzem noca za to wciaz temperatury ponoc ujemne, wiec na wszelki wypadek zalkepalismy sobie miejsce w pensjonacie niedaleko naszego domku na wypadek, gdyby w poniedzialek wciaz jeszcze panowala Syberia :).

      Praca (prawie) ukonczona, reszte skopiuje sobie na laptopa i zabiore ze soba, ostatni wazny meeting odbyty i zakonczony. W drodze do domu nudzac sie w pociagu narobilam sobie i okolicy fotek, ktorymi chcialam sie podzielic, ale wyslalam z telefona na maila trzy godziny temu i wciaz jeszcze sa w drodze :)
    • jutka1 Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 06:44
      Zapodaję kilka zdjęć, a pojutrze będzie następna porcja (dzisiaj i jutro mam całodzienne wycieczki). :-) Pogoda się poprawiła i nawet sie spiekłam na twarzy, niestety, bo zapomniałam o sunblocku. :-/

      http://i49.tinypic.com/34tanwj.jpg


      http://i48.tinypic.com/53sc1y.jpg


      http://i46.tinypic.com/f44eon.jpg


      http://i46.tinypic.com/ojqo7d.jpg


      http://i45.tinypic.com/10eh2li.jpg


      http://i48.tinypic.com/oiy6ax.jpg


      http://i50.tinypic.com/314flad.jpg


      http://i45.tinypic.com/25t7xcg.jpg
      • maria421 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 09:09
        Jutkaaaaaa !!!! Skrecilo mnie z zazdrosci!!! Przenosze sie dusza w tamte strony.
        Uzywaj, zwiedzaj, ogladaj i pamietaj ze ciesze sie razem z Toba :)

        U nas ciagle pochmurne niebo, ale jutro podobno juz bedzie pogoda na pierwszego grilla w ogrodku.
        • fedorczyk4 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 09:28
          Fajnie, ze mozemy pozwiedzac z Toba :-) Pieknie tam jest! Inny swiat.
          Nad Atlantyk dotarla wiosna. Zrobilo sie ladnie i powoli sie ociepla:-)
          Ide kupic kijki ktorych nie znalazlam w Warszawie. Az mnie podeszy swedza zeby sie rozpedzic ;-)
          • maria421 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 10:01
            Fedoro, a Twoj fotoreportaz gdzie?

            Francuski Atlantyk (Quiberon) tez milo wspominam. Najlepsze ostrygi na swiecie, a do tego wspanialy Muscadet...
      • xurek Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 09:40
        coz za wspanialy urlop! Ah, az sie rozmazylam :). Zazdraszczam i zycze dalszych niezapomnianych doznan, slonca i ciepla.
        • blues28 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 10:12
          Piekne widoki!! I uwazaj na slonce!! Sunbloki i sunglasy w takim sloncu/temperaturze niezbedne!
          Xurku, a Ty kiedy ruszasz do Polski? Zrozumialam, ze w tych dniach, czy dobrze?

          U mnie dzis pierwsze i ostre uderzenie prawdziwej wiosny. Za oknem szaleje slonce i zapowiadane jest +20.
          Ale to male miki w porównaniu z przyszlym tygodniem gdzie temperatury wskocza powyzej 25!

          Zamarynowalam piersi drobiowe na goszczona kolacje i zaraz letem w miasto. Pieszo i w lekkiej kurtce, bo szkoda chowac sie od takiego slonca.

          Milej soboty!
          • fedorczyk4 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 12:32
            Marysiu, wiocha w ktorej jestem nie smie konkurowac z Ziemia Swieta ;-)
            • jutka1 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 21:45
              Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona i pod wrażeniem. I tydzień to o wiele za krótko. :-)
              • iwannabesedated Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 14.04.13, 16:15
                Pytonek, toż to jest przepiękne! Niewątpliwie należy Ci się to jak psu.... grucha :) Enjoy!

                Tutaj nastąpiła superanomalia pogodowa, mianowicie, była wczoraj pierwsza burza wiosenna, z pierunami i w ogóle. A tydzień wcześniej - zamieć była śnieżna, jeszcze po kątach leżą resztki śniegu... No to JEST dziwne.
                • roseanne Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 14.04.13, 16:31
                  o anomailach pogodowych to mozna by epopeje stworzyc
                  u nas byl prawie tydzien z temp na plusie, dochodzilo do 10
                  a w piatek sru- deszcz ze sniegiem snieg, krysztalki lodu siekly tak, ze az cala twarz mnie bolala od kilkunastu minut spaceru przymusowego przez...
                  i tak cala dobe, ze bylo tuz nad zero to nie zostalo na gruncie ponad 2-3 cm
                  dzis piekne slonce i max 8
                  na piatek ma byc +20 w dzien i -1 w nocy
                  krokusy widzialam w srode w paczkach :-)
                  • maria421 Re: Sobota i mały fotoreportaż :-) 14.04.13, 16:35
                    Oczom nie wierze, ale termometr na tarasie pokazuje plus 17!

                    Jutka, nie zapomnij sobie kupic troche wina z Galilei . Ja butelke bialego otworzylam do kolacji wigilijnej, bylo doskonale. Czerwone wino tez bardzo dobre.
                • jutka1 Niedziela i mały fotoreportaż :-) 14.04.13, 21:44
                  No to z wczorajszego dnia w Hajfie :-)))


                  http://i47.tinypic.com/2dqorqw.jpg



                  http://i48.tinypic.com/nz1t9f.jpg



                  http://i48.tinypic.com/i39ypy.jpg



                  http://i47.tinypic.com/2ptorcm.jpg



                  http://i50.tinypic.com/29lmjr7.jpg
                  • fedorczyk4 Re: Niedziela i mały fotoreportaż :-) 14.04.13, 22:31
                    Obled !!! (od choroby psychicznej, a nie obledywania)
                    • blues28 Re: Niedziela i mały fotoreportaż :-) 15.04.13, 08:30
                      Piekne miejsca!! Przyzazdraszczam serdecznie! :-)
    • ewa553 lato! 15.04.13, 08:25
      jak co roku wiosna ominela nas dlugim lukiem i mamy pelnie lata.... slonce do poznego wieczora, temperatury 25 stopni w cieniu. pedze teraz na poniedzialkowy walking i masaz po nim, a cale popoludnie w ogrodzie. wczoraj zrobilam to i owo, ale pracy tam jeszcze po uszy.
      Jutencjo, zazdraszczam pieknych wycieczek i widokow. Nie wiem czy bylas juz przy granicy z Libanem, tam sa piekne groty "wykute" przez fale morskie. Milo to miejsce wspominam. Ale wyobrazam sobie ile sie tam zmienilo od czasu gdy ja tam bylam...
      • blues28 Re: lato! Poniedzialek prawdziwie letni 15.04.13, 08:38
        U mnie tez wiosna przemknela na paluszkach i huknelo lato.
        Wczoraj temperatury osiagnely 26 w cieniu, w sloncu tak z 30. Ludziska wylegli na ulice, na skwery, na place. Kazda kawiarenka wystawila stoliki na zewnatrz i te tarasy oblepione byly ludzkoscia spragniona wypica piwa/kawy/cotamjeszcze w sloncu wystawiajac blade twarze i biale ramiona ku milosiernym promykom.
        Wychodzac z domu, zaskoczylo mnie jak magicznie zazielenilo sie na moim skwerku.
        Zaraz udaje sie do urzedu skarbowego i banku, ale potem ide do parku. Musi byc oblednie zielono juz.
        Trzymajcie sie dzielnie!
        • maria421 Re: lato! Poniedzialek prawdziwie letni 15.04.13, 11:32
          24 stopnie! Posadzilam bratki na grobie i przed domem. Wreszcie.

          Po poludniu ide na kawe do znajomej, mam nadzieje, ze wypijemy ja na tarasie.
      • iwannabesedated Re: lato! 15.04.13, 13:05
        Tutaj prawidłowa wiosna. Słońce świeci na gołe badyle z nieśmiałymi zaczątkami pączków. Taras otwarty, słychać jak sąsiad szaleje z wiertarą.... :) Zauważyłam, że w Polsce ludzie bezustannie coś remontują z użyciem wiertar. Może dlatego się to zauważa, że miejsce gdzie normalnie by się wbiło gwóźdź - to w bloku wymaga użycia udarowej wiertary aby aby wykonać otwór, w który się wkłada dynamit, aby go powiększyć, a potem czymś w rodzaju kałasznikowa - wstrzeliwuje się kołek. Potem w ten kołek dopiero można wbić gwóźdź. Tak więc czyjaś ochota aby zawiesić komunijne zdjęcie siostrzeńca, powoduje że drży cały budynek przez mniej więcej tydzień i kręcą się ekipy budowlane, w ilości i natężeniu sugerującym budowę wieży Eiffla.
    • blues28 Wiosna w Madrycie 15.04.13, 16:16
      Jest wrecz goraco i azurowy sweterek bardzo mi utrudnial spacer przez kolodomowy park.
      Zrobilam pare zdjec, bo tak niesmialo mysle, ze bardzo pieknie u mnie:
      Widok ogólny na fragmenty parku juz zielonego:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/8Nj5xBnNB0pav1dslB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/4HyOBDgPykZURxbJCB.jpg

      Róze juz cale zielone i gotowe do wypuszczenia paków:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/akot6vPbhz9388GbBB.jpg

      Nieznane mi krzewy kwitna na czerwono:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/2gVzDAGjBD9TuCFKzB.jpg

      Madroño, drzewo-symbol Madrytu:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/QayZvUlmUJa7GPlrFB.jpg

      Przy fontannach ludzie juz sie opalaja:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/6c2HgRuAat08Dpy2lB.jpg

      A bratki cudnie kwitna:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/HqadEFNUoaF4ajL3GB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/rvINTHWI3z1wWDFlaB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/WIyga9qQSjkhbavq3B.jpg

      Sciezka zdrowia:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/aa2nqmPkW5k3r3sLhB.jpg
      • roseanne Re: Wiosna w Madrycie 15.04.13, 19:11
        pieknie

        no i bratki!
        najpiekniejsze, najwdzieczniejsze kwiatusie swiata
        • maria421 Re: Wiosna w Madrycie 15.04.13, 20:51
          Piekne zdjecia z Izraela i Madrytu.

          Spedzilam mile popoludnie na tarasie u znajomej. Nie do wiary- w sobote jeszcze potrzebny byl plaszcz zimowy, dzisiaj wystarczyl tylko zakiecik. Ale niech tak bedzie dalej, bo bardzo mi sie to podoba.
          • fedorczyk4 Re: Wiosna w Madrycie 15.04.13, 23:49
            Pieknie masz Bluesie :-)
    • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 15.04.13, 23:53
      A u nas wczoraj takie zakwitlo w ogrodzie ;-)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/TSvWmGBzvdKBfABvQB.jpg
      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 16.04.13, 08:55
        Fedoro, widac ze to Francja-elegancja, pies jest pod kolor stolu :)

        Tutaj w nocy padal deszcze, jest pochmurno ale cieplo, mam nadzieje ze nie bedzie juz padac bo po poludniu ogrodnik przychodzi.
        • blues28 Wtorek prawie upalny! 16.04.13, 09:21
          Bazyli wymiata!!!!!! Absolutnie! :-)

          U mnie naglego lata ciag dalszy. Dzis mamy miec 27 w cieniu. Nie popelnie wczorajszego bledu i pod mini marynareczke wloze letnia bluzke. Wczoraj o malo nie ugotowalam sie w sweterku, niby lekkiem ale zawszec sweterku.
          Dzis kolacjuje z moimi przyjaciólmi z Austrii. Na razie jeszcze zwiedzaja Avile, Segovie, San Ildefonso, El Escorial ale na pózne popoludnie zjada do Madrytu.
          Glówkuje gdzieby ich zabrac, bo wybór szeroki. Jesli nie beda padnieci, to po kolacji zrobimy spacer po starym miescie. Przy takiej pogodzie to cud miód.

          Milego dnia!
    • maria421 Sloneczna sroda 17.04.13, 09:24
      Wczoraj przyszedl ogrodnik z pomocnikiem ,pracowali ponad 2 godziny, ogrodek wyglada jak ogolony, ale sie przez to wizualnie powiekszyl. Na obciecie brzozy juz bylo za pozno, trzeba bedzie poczekac do jesieni.

      Na wieczor zaprosilam kolezanke do hiszpanskiej restauracji bo winna jej jestem kolacje.



      • roseanne Re: Sloneczna sroda 17.04.13, 14:35
        u mnie tez dzis slonecznie, ma dojsc do 12, zobaczymy :-)
        przedni trawnik tez wczoraj posprzatal, z tylu zciaz snieg i lod w donicach, a az sie prosi by sprzatnac, bo lokalne uliczniki - koty, urzadzili sobie toaletke w kilku miejscach
        • blues28 Re: Sloneczna sroda 17.04.13, 15:02
          No, u mnie slonecznie do przesady, bo lada moment termometr wskoczy na 30 st.(w cieniu).
          Wrócilam ledwie zywa z parku Retiro, bo prowadzalam moich austriackich przyjaciól po najstarszym i najslynniejszym madryckim parku.
          Po wczorajszej kolacji poszli spac, bo byli przemieleni wycieczkowaniem po szlaku starych katedr hiszpanskich, a tych ci u nas dostatek. Przy morderczym tempie i wysokich temperaturach wieczorem podpierali sie nocami. Zatem dzis rano wybralismy sie na relaksowy spacerek po Retiro, który jest ogromny, z mnóstwem tajnych i fajnych zakatków, wiec na lunch dotarlismy z nogami wdeptanymi do tylków co najmniej na wysokosc kolan.
          No a teraz oni juz na lotnisku, a ja zaraz sie walne na kanape, bom ledwie zywa.
          Zrobilam zdjecia, a jakze, ale sa osobiste i nie chce mi sie photoszopowac lub chociaz zapikselowac twarze. A tymczasem kasztany kwitna jak oszalale, na jeziorze roi sie od wioslarzy, a alejki pelne grajków i sprzedawców fake towarów markowych :-)
          Tylko mala próbka soczystej zieleni z Retiro:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/MUzNLCPVRbUwHq6QgB.jpg
          • fedorczyk4 Re: Sloneczna sroda 17.04.13, 18:26
            Piekna zielen i imponujaca temperatura :-)
            Co do sprzatania to zaliczylam odchwaszczanie kilku metrow kwadratowych rabatki, na kilkadziesiat ktore mnie czekaja. Nawet nie wiedzialam, ze tak nieznosze tego robic :-( Zwlaszcza, ze a) nie moja kurnia rabatka, b) nie ja bede z widoku korzystala, c) robota glupiego bo jak skoncze to dzisiejszy kawalek juz znowu trzeba bedzie odchwaszczac.
            • ewa553 Re: Sloneczna sroda 17.04.13, 18:36
              i ja nienawidze oidchwaaszczania, Fedoro. A robie to od niedzieli. Mam taki kwadrat zarosniety glownie rozami, w ktorym pokazala sie ogromna ilosc trawy. Nie tam jakies kepki, co by je mozna latwo wyrywac. O nie! U mnie rosna pojedyncze trawy, ktore niemalze pinseta trzeba wyciagac z ziemi. Od niedzieli tak grzebie na czworakach, podrapana jestem przez roze jak cholera, a dopiero polowe wyczyscilam. Teren miedzy roslinami plozoacymi i rozami wyglada jak po odwiedzinach rodziny dzikow:(((((
              A teraz jeszcze musze leciec do podopiecznej ktora od roku dostaje za duzo pieniedzy i nie zauwazyla tego:)))) ale urzad ktory jej wyplaca, tez dopiero teraz zauwazyl, wiec jest usprawiedliwiona... Ciekawa jestem jaka zrobi mine jak jej wytlumacze co jest grane...
      • jutka1 Re: Sloneczna sroda 17.04.13, 20:58
        U nas też było słonecznie, a ja siedziałam pławiąc się w zespole wyparcia, z otwartymi pełnymi walizkami, i udawałam, że wcale nie wróciłam. :-)))

        Teraz jest 25C! Ale od jutra spada o 10 stopni i tak zostanie do końca weekendu. :-/
        Zazieleniło się pod moją nieobecność. Miasto wiosenne. Jippiiiii.

        Więcej jutro, bo muszę się pozbyć szoku powrotu. :-)))
    • blues28 Czwartek tez upalny 18.04.13, 09:02
      Jutka, witaj do dom powrócona :-) Syndrom wyparcia rozumiem i popieram, ale tusze, ze zielony balkon i wiosna w Paryzu bedzie jakowyms balsamem na rane :-)

      U mnie dzis jeszcze dzika temperatura, bo 30 st w cieniu, znaczy w sloncu sporo wiecej. Ale nocka nadciagnie chlodniejszy wiatr i jutro w porywach bedzie z 20 najwyzej. Nie martwi mnie to, bo tutaj jedynie co pewne i bankowo zagwarantowane to upaly od czerwca do konca wrzesnia, wiec pare bardziej rzeskich dni dobrze nam zrobi.

      Dzis ide do centrum na lunch z moim bylym szefem. Lubie go a i jedzenie bedzie dobre. A i mozliwosc dorobienia takoz, bardzo potrzebna, bo czekaja mnie wydatki.

      Milego dnia!
      • maria421 Re: Czwartek tez upalny 18.04.13, 09:20
        Czwartek nie upalny ale cieply. Bylam juz dzisiaj u dentysty, wszystko OK.

        Wczoraj bylam z kolezanka na kolacji w El Erni- tapas, plato marinero, crema catalana.
        Wieczor byl tak cieply, ze niektorzy spozywali na tarasie.
        Od jutra ma sie ochlodzic, trudno, kwiecien-plecien.

        Milego dnia.
        • fedorczyk4 Re: Czwartek tez upalny 18.04.13, 09:26
          Witaj Jutko powrocona! Czekam na reportazu ciag dalszy. Bluesie zazdroszcze pewnosci pogodowej. U nas mocno sie ochlodzilo i po 28° stopniach wczoraj, mamy poranne 15° ktore ma wzrosnac do (gora) 17, ale jak ladnie mawiaja Francuzi: co jest wziete jest juz nasze :-)
          • jutka1 Re: Czwartek tez upalny 18.04.13, 10:03
            Czyli "ile się nagrzałaś, tyle Twojego" :-)))

            Co do fotoreportaży, to po południu wrzucę kilka fotek witraży Chagalla (projektowanych i wykonanych). :-) Potem fotki balkonu, który zaczyna się rozbuchiwać. :-)

            Tutaj też się ochłodziło, z 26-27C do 16C maksymalnie. Człowiek szaleju dostanie z tymi skokami temperatury. Dobrze chociaż, że jest w miarę słonecznie, to może na balkonie posiedzę. Brrrrrr...

            Blues mi przypomniała, że mam się skontaktować z dwoma byłymi szefami. :-) OK, wpisuje na listę rzeczy do zrobienia. :-)

            Dzisiaj mam dzień mniej olewacki, ale ciągle nie w 100% powrócony do rutyny. Dozuję sobie. :-)

            I tym optymistycznym akcentem... Miłego dnia! :-)))
            • maria421 Re: Czwartek tez upalny 18.04.13, 21:02
              Bundestag odrzucil projekt prawa wedlug ktorego w radach nadzorczych powinno zasiadac 20-40% kobiet.

              Narazie.

              Prawdopodobnie jednak w przyszlosci ,w ramach naczelnej idei rownosci, stawianej ponad kompetencje , checi i zainteresowanie , kobiety beda musialy wypelnic zarezerwowane dla nich miejsca. Chocby je trzeba bylo z lapanki brac.
            • iwannabesedated Re: Czwartek tez upalny 18.04.13, 21:20
              Wczoraj odtańcowawszy uczciwie biurokratyczne kryminale tango z przegięciem, dzisiaj wypoczywałam przywracając po zimie mój ogródek do życia. Zgrabiłam śmieci, zakopałam, zagrabiłam, wszystko się już delikatnie zieleni, a zważywszy na temperatury, to pewnie za kilka dni zieloność wybuchnie. Siedziałam też na tarasie w słońcu z aksamitną poduchą pod tyłkiem i psem pod nogami. No, warto było przetrwać tę nieobyczajnie długą i okropną zimę, dla takiego dnia.
              • jutka1 Balkon, fotki 19.04.13, 00:06
                Chagalla nie miałam czasu pozmniejszać, więc na razie tylko fotki z balkonu, robione dzisiaj rano.
                Najpierw maciejka-mutant. Jesienią nie przestała się zielenić, kwitła nieśmiało całą zimę, no i teraz drugi rok kwitnie. Nb., maciejka jest jednoroczna i trzeba ją wysiewać każdej wiosny. :-)

                http://i50.tinypic.com/eir091.jpg


                http://i45.tinypic.com/idysds.jpg


                Zastałam też oszalałe paprocie:

                http://i50.tinypic.com/1zeilxt.jpg


                I pieris w całej okazałości:

                http://i48.tinypic.com/15pmp3a.jpg


                http://i46.tinypic.com/19xi1d.jpg


                http://i45.tinypic.com/zbcp.jpg


                Kwitnie kamelia:

                http://i48.tinypic.com/4t7pf5.jpg


                I jedna ze ścian: klematis, hortensja, nandina, skimia. :-)))

                http://i47.tinypic.com/296j0ra.jpg


                A dzisiaj kupiłam choisję ternatę. Zdjęcie kiedy indziej. :-)))
                • blues28 Re: Balkon, fotki 19.04.13, 15:36
                  Boszsz, alez sie rozszalalo! Pozwole sobie zachwycic sie - tak apart - kamelia. Cudowna :-)
    • jutka1 TGIF :-))) 19.04.13, 10:23
      Dopiero zdałam sobie sprawę, że jest piątek. A powinnam pamiętać, bo na popołudnie jestem umówiona na wstrzykiwanie kprtyzoidów.
      Dzień słoneczny, ale chłodny, 8C (!) teraz, i maks 12C.

      Idę trochę popracować przed lunchem, bo potem będę się szykować do zabiegu (i do 48-godzinnego nie używania jednej ręki :-/// ).
      Miłego dnia :-)
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 11:42
      od trzech dni znowu mam problemy z Forum. Na facebooku wszystko gra, a tu sie natychmiast zawieszam, nawet nie uwadalo mi sie zalogowac. Jutro przychodzi moj chemik do compa:))) Szykuje dla niego w ramach podzieki wspaniale danie z jagnieciny. Jak sie uda, to podam przepis. Przepis jest znowu marokanski. Ciagle cos dokupuje do tej kuchni, tak wiec czuje sie zobligowana do gotowania dalej tych przepisow:))) Ale jagniecina to tylko raz, chyba zeby mnie z zachwytu rzucilo jutro o sciane...
      Oziebilo sie u nas na 16 stopni, po paru dniach upalow wydaje sie to wrecz zimno:)))
      Jeden z balkonow calkowicie obsadzony i latowo urzadzony i kwitnie sporo, ale nie tak pieknie jak u Jutencji, wiec oszczedze Wam zdjec. Drugi balkon bedzie wykonczony po zimnej zosce. Sporo juz tam kwitnie, ale gorowac beda w tym roku petunie, wiec odczekuje.
      Milego dnia zycze biorac sie za odkurzanie:((((
      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 12:27
        Tez sie ochlodzilo, wieje chlodny wiatr ale jest slonecznie.
        Zaraz jade zmienic opony na letnie.
        • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 15:28
          Jak wyzej 16 stopni :-(
          Jutka, taras czarowny, kwiecie nadobne, za skutecznosc zabiegu trzymam kciuki, 48 godzinnego unieruchomienia serdecznie wspolczuje.
          Ewa, az sie zaslinilam. Z moja pieronska dieta moge tylko pomarzyc o takich pysznosciach, a baaardzo lubie, bardzo. Ide, ugotuje sobie kalafiora na parze ;-)
          I uprzejmie prosze deszcz o nie padanie bo mam zyczenie skonczyc przynajmniej najwidoczniejsza czesc rabatek. Psiakosc!
          • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 15:48
            Fedo mila, czy Ty dalej nie pijasz kawy/herbaty? Jak Ci z tym?
            Niejednokrotnie myslalam o tym, zastapic kawe/herbate sokami w celach zdrowotnosci (moje BMI trzyma sie poprawnie), ale jakos zal mi chociazby porannego aromatu. Wiec na razie nici z soków buraczanych. Kurcze, tu nawet nie ma buraków :-(
            Jutka, trzymam kciuki za wstrzykiwanie i przede wszystkim, oby skutecznie!!

            W nawiazaniu do fedowego francuskiego zabierania co wziete to u mnie sie mówi „que me quiten lo bailao” czyli niech mi zabiora to co wytanczylam/lem ;-)
            U mnie tez sie ochlodzilo sie, co jest pewna ulga w porównaniu z przesadnymi upalami z dni poprzednich. Na otwartej przestrzeni hula halny jakis, ale w zaslonietych miejscach jest naprawde cieplo, bo slonce juz grzeje mocno.
            Uchodzilam sie jak piechota w spiekocie, bo rano bylam na badaniu krwi, a potem podreptalam do sklepu z marroquineria (czyli wyrobami skórzanymi) i nabylam torebke. Machnelam reka na Pierre Cardina – rzucili ich tyle i po wzglednej cenie, ze pól Madrytu bedzie popylalo z jakims modelem pod pacha. A ja nabylam ze skóry weza. Nie jest to pyton-pyton (pardon me, nie bic!!:-))) ale skóra robiona pod wezowa. Poza tym rozmiarowo dobra i szczelnie zamknieta, co jest wazne, bo od maja do pazdziernika wykonam 10 lotów z przesiadkami i nie zamierzam ulatwiac zycia kieszonkowcom.
            Wczorajszy dzien byl bardzo mily, choc mam wrazenie, ze naduzylam wina i po powrocie lezakowalam na kanapie wypoczywajac od procentów i upalów. Zamiast obiadu byly tapas; swietowalismy Feria de Sevilla w Madrycie, wychylalismy co chwila po kielonku zimnego sherry, na podescie gitarzysta ostro dawal w gitare hiszpanska, hostessy sie uwijaly, a jedzenia bylo malo. No to wszyszlam z glowa w chmurach. Oto mile hostessy:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/brFtb1w0jaid4WbuYB.jpg
            A zanim dotarlam do tawerny przyjrzalam sie spektaklom ulicznych przebieranców stojacych na trasie Puerta del Sol – Plaza Mayor. Najczesciej przebrani, umalowani tkwia bez ruchu komponujac wlasnymi postaciami scenki rodzajowe.
            Chocby taka scenka, sama w sobie niespecjalna, ale ci ludzie tkwili bez ruchu pod niemozliwym wrecz katem nachylenia.
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/hGfClDRjHKpwgphA2B.jpg
            • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 19:23
              Bluesie faceci sa niesamowici! Hostessy przesliczne, a torebki winszuje :-) Niestety od przyjazdu do tesciowej pije kawe i to paskudna. Herbate jak zwykle pijam regularnie. Tak srednio dwa razy na miesiac.
              Z kawa mam klopot bo lubie siekiereczke poranna, czyli trzy ekspresso (skurczone) w jednym kubku, no a tesciowa pije jakies takie ....
              Co do burakow to nie mam ani czasu, ani sloja, ani miejsca w lodowce na robienie i magazynowanie zakwasu. Nie mowiac juz o tym, ze o ile moge miec w nosie komentarze najblizszych na temat porannego aromatu buraczano-czosnkowego, to jednak tesciowej nie wypada mi tego fundowac. 4 dni temu i owszem nastawilam buraki, ale nie tak jak zawsze 3 kilo na 5 litrow tylko kilo na 1.5 i jedynie celem wykonania barszczu z pasztecikami. Stoi teraz w komorce i bosko smierdzi. Tesciowa zaprosila wszystkich ktorzy poturlali sie do Bordeaux zwizytowac ja w szpitalu. Na polski obiad. We wtorek w poludnie, tak wiec poniedzialek spedze glownie przy garach szykujac "na zas" tak zebym we wtorek do 12 jeszcze zdazyla posprzatac, przygotowac stol na 15 osob, upiec, usmazyc i podgrzac. W menu kawior baklazanowy z pieczona papryka podany z pita, w.w barszcz z pasztecikami, strogonoff z kopytkami (wlasnonoznymi) a na deser jablecznik.
              Jutro rano jedziemy z Siostrzencem do U.P.
              Nie pamietam juz kto, ale ktos mnie pytal o moje zobowiazania wobec niej. Zapomnialam odpowiedziec. A mam tylko jedno. Po prostu jest to moja najlepsza i jedna z najstarszych stazem, przyjaciolka i z tego tytulu nalezy jej sie absolutnie wszystko, a nawet wiecej:-)
              Ciesze sie, ze jedziemy we dwojke i to jego kombi. W ten sposob bedziemy mogli zabrac ja na spacer i jakies zakupy. Sama nie dala bym rady, a i mydelniczka tesciowej nie nadaje sie do transportu fotela inwalidzkiego.
              • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 19:49
                Melduję, że wstrzykiwanie było do dupy. To znaczy do przegubu, ale do dupy. Bolało jak cholera. Beurk. FUJ.
                W środę druga ręka. Za trzy tygodnie powtórka do dzisiejszego przegubu. Ech...
                • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 20:31
                  No i mam dylemat, czy się zachwycać wpierw opisami i zdjęciami Bluesa, czy użalać nad Pytonu.... 8-[ Znalazłam się w formie emocjonalnego rozprzestrzenienia w ten sposób, na dodatek mi jeszcze pociekła ślinka na Fedowe opisy kulinarne. I mimo, że organizmus dostał ostatnio długich zębów na mięso, to jednak takiego strogonoffa to by owszem i zjadł.

                  Apropos dajatów, to uważajcie dziewczyny, z gwałtownymi zmianami. Ja, mimo, że staram się dajata dobrze zbilansować, i się radzę znajomej makrobiotyczki, to jednak pierw sobie zafundowałam deficyt potasu, potem zaś wysuszyłam się okropnie włącznie z paznokciami i włosami co się zaczęły wręcz kruszyć (paznokcie). Teraz piję na to skrzypu i (jak już narzekałam tu i ówdzie) z tego powodu bezustannie szczam.

                  Natomiast kolega co pojechał do Tajlandii i tam miał napad zdrowego życia, między innymi zaczął pić "green smoothies" - to, nie, nie dostał od tego kamieni, co jest zwykle efektem tego. A, słuchajcie, kamienie te, prócz popularnych miejsc takich jak nerki i woreczek, to się potrafią osadzać też w zatokach, a nawet (pardon) w cipie powodując dyskomfort seksualno sikalny. Kolega więc nie dostał kamieni ani w cipie ani gdzie indziej, tylko masywnej candidozy! Do takiego stopnia, że do szpitala musiał iść. Więc, ostrożnie, pomału, i tak dalej :)
                  • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 21:09
                    Pytonu już się użaliło nad sobą, więc możesz z czystym sumieniem zachwycać się Bluesowymi opisami i okolicznościami przyrody. :-)
                    A co do torebek, to pytonie skóry mnie nie rażą. :-))))))
                  • jutka1 Skatologia 19.04.13, 22:13
                    Ta opowieść o kamieniach w cipie i candidozie przypomniała mi, jak niedawno zadzwoniła do mnie przejęta znajoma - i tu podkreślam słowo "ZNAJOMA" - żeby zapytać z przejęciem w głosie, co ma robić, bo jej kupa pływa. Ja na to "Pardon???", a ona że kupa pływa zamiast opadać na dno klozetu, i co to znaczy. KJAP... 8-O
                    Wysłałam ją na drzewo czyli do lekarza, bo co to kurnia jest? co ja ją znam czy co, żeby o jej kupach rozprawiać przez telefon beurk???
                    Ale zaintrygowana zaczęłam czytać. I wiecie co? Kupa pływa = zły metabolizm tłuszczy = źle trzustka pracuje. Jak w senniku egipskim, kurnia, cuda można wydedukować z samej kupy.
                    No i tę skatologię wyparłam na kilka dni, i teraz mi wpis Stokroci przypomniał, hahahaha. :-)))

                    Green smoothies nie będę. Teraz mam fazę na hummus i thinę. :-D
                    • fedorczyk4 Re: Skatologia 19.04.13, 22:49
                      O Boze to jakis horror!!! Nie na drzewo trzeba ja bylo wyslac tylko spuscic z woda, okazalo by sie czy opada czy plywa. Przedziwny pomysl zeby takie rzeczy omawiac ze znajoma.
                      A swoja droga to: "Henryk IV Bourbon dbał o syna i wyznaczył do opieki nad niemowlęciem lekarza Jeana Héroarda, który dzień po dniu spisywał dokładnie, co Ludwiczek zrobił i jak się zachowywał (oczywiście najpierw przeważały kupki, które doktor badał "po zapachu i smaku")."
                      ;-)
                      Serdecznie wspolczuje Ci infiltracji :-(
                      • jutka1 Re: Skatologia 19.04.13, 23:00
                        A fuj, Fedo! :-)))

                        Dzięki za wyrazy współczucia, wielce przykre doświadczenie to jest. :-///
                        • iwannabesedated Re: Skatologia 19.04.13, 23:18
                          No nie? Ludzie tak nagle potrafią człowieka zinfiltrować jakąś swoją makabrą...
                          Straszna historia... ;)
                          • iwannabesedated ... jako afterthought 19.04.13, 23:19
                            ... dobrze, że pływająca. A nie latająca...
                            • jutka1 Re: ... jako afterthought 19.04.13, 23:50
                              A wiesz, że też o tym pomyślałam. :-)
                              I o kilku innych postaciach, ale wypieram to niniejszym z pamięci i ze świadomości, hehehe :-))))
                    • maria421 Re: Skatologia 20.04.13, 09:15
                      No i widzisz , Jutka, ile przez takie opowiesci mozna sie nauczyc? Ja do tej pory nie wiedzialam co oznacza kupa wyplywajaca na powierzchnie wody w kiblu.
                      Dodam jeszcze ze bardzo jasna kupa oznacza zoltaczke, a czarna kupa oznacza krwanienie z zoladka lub jelita.

                      Latajaca kupa to jeszcze pol biedy, gorzej jak wpadnie w wentylator :)

                      • jutka1 Re: Skatologia 20.04.13, 09:37
                        No właśnie, przysłowiowy "shit hit the fan" to był jeden z moich scenariuszy, które wyparłam. :-)))
                        • blues28 Re: Skatologia 20.04.13, 10:24
                          Dziewczyny, blagam, ja kawe pije!!!
                          Mój umysl/wyobraznia zastala infiltrowany i nawiedzona, bleee :-(((
                          Swoja droga, ta znajoma to jakos bez wyczucia jest! Sugestia Fedo, zeby spluknac bardzo na miejscu :-)
                          • jutka1 Re: Skatologia 20.04.13, 10:30
                            No to co czyta treść o tytule "Skatologia" nad poranną kawą, a? ;-))))
                            • blues28 Re: Skatologia 20.04.13, 10:47
                              Touché :-)))))))))
                            • iwannabesedated Re: Skatologia 20.04.13, 12:24
                              Bluese, to Niemka była. To wszystko wyjaśnia. Tam jest taka tradycja obserwacji stolca.
                              • maria421 Re: Skatologia 20.04.13, 12:47
                                Lekarze mowia ze stolec nalezy obserwowac i ze kible w ktorych on zaraz spada do wody (czyli wszystkie nowoczesne kible) sa takiej obserwacji nieprzyjazne :)
                                • iwannabesedated Re: Skatologia 20.04.13, 13:12
                                  No tak, to jest ta niemiecka obsesja gówna. Erika Jong o tym pisała, w swojej powieści.
                                  • jutka1 Re: Skatologia 20.04.13, 13:16
                                    No to żem (zam.) puszkę z Pandorą (zam.) otwarła (zam.) ! :-)))))))
                                    • iwannabesedated Re: Skatologia 20.04.13, 13:44
                                      .... no, możemy to nazwać " z Pandorą", tak żeby lepiej brzmiało :))))
                                      Mówiłam Ci, długo nie było, to się nazbierało....
                                      • jutka1 Re: Skatologia 20.04.13, 13:55
                                        A jak się nazbiera, to potem zeruptować może... and hit the fan HAHAHA :-)))
                • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 20:32
                  tylko trzy tygodnie przerwy?
                  ciekawe, mi kazali z barkiem odczekiwac po miesiacu,

                  a teraz, w dwa lata od pierwszego zapalenia objawy wrocily i znow mam problem by sie ubrac
                  • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 19.04.13, 21:04
                    Pani doktor kazała za 3 tygodnie, to się zastosuję.
                    A co do powracania, to nie strasz... :-(((
                    • maria421 Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 09:17
                      i zadnych planow na nia.

                      Milego dnia.
                      • jutka1 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 10:00
                        Też chłodna i słoneczna. Teraz 6C, ma dojść do 12C. Hehehe. :-D

                        PoS właśnie myje okna, a ja układam rozkład dnia, w którym mam sporo rzeczy do zrobienia. Takie niby małe pierdułki, ale zebrać do kupy (nomen omen ;-) ) i sporo się tego uzbierało.
                        A że za tydzień przyjeżdża macierz z siostrą, to i stan obejścia i mojego kalendarza musi być tip-top. :-)

                        No, spadam skajporencjować (cycat) zawodowo. Miłego dnia i baaajjj... :-D
                        • blues28 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 10:29
                          Ditto w temacie pogody :-) U mnie tez ochlodzilo sie jeszcze bardziej niz wczoraj! Teraz mamy +6 ale feels like jak +3. Za to slonce przerazliwe i dojdzie do +19 :-)
                          Wkrótce wychodze do miasta i nie wiem co mam ubrac? No kurnia, nie wiadomo jak to sie rozwinie. Wczoraj, po porannym chlodzie nagle zrobilo sie bardzo cieplo; ja do domu wróce dopiero po poludniu i w miedzyczasie nie zycze sobie ugotowac sie jak rak.

                          Doswiadczen kortyzonowych szczerze wspólczuje. Oby bylo skuteczne!
                          Ja kortyzon musialam brac doustnie i thank you very much, nigdy wiecej nie chcialabym tego powtórzyc!

                          Odnosnie diet i detoksów, to ja tego nie robie. Myslalam o tym fedowym soku, tak dla zdrowia, ale szczególowy opis skutecznie mnie odwódl. Zwlaszcza, ze nie lubie czosnku! A sama informacja o efektach ubocznych w postaci kamieni i candidozy to mnie marszczy skóre na tylku :-((

                          Za to fedowy obiad proszony mnie rozmarzyl. Ja poruszam sie w kuchni na poziomie podstawowym, wiec takie opisy dla mnie to juz gurmetowanie. Szczerze gratuluje i zycze bardzo udanego lunchu. Jak równiez udanej wizyty u UP.

                          A wszystkim milej soboty :-)
                          • ewa553 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 10:38
                            Plus 10 i brak slonca. A deszczu jak nie ma to nie ma - mimo zapowiedzi... Ziemia w ogrodzie twarda jak kamien, a chcialabym przekopac grzadke po zmarzlej szalwii, zeby zasadzic tam juz nabyte: szalwie ananasowa i miete marokanska. Dzisiaj bede gotowac m.in., z mieta. Tzn. wczoraj piekny kawal jagnieciny zostal pokrojony i zmieszany z ospowiednim sosem zrobionym z czosnku, miety, kardamonu i szeregu ziol ciekawych. I soku z pomaranczy. Zajrzalam dzis rano, wszystko wsiaklo w mieso. W poludnie bede to dalej przyrzadzac, o drugiej przychodzi pan od compa, amator jagnieciny i Edda ktora tak jak ja ma mieszane uczucia....
                            Przepis, jak juz wspomnialam, dostalam z Ameryki. I przepis jest smieszny, bo pisze ze wlasnie mam to mieso jak wyzej przyrzadzic i na noc wstawic do lokowki. i CO JAKIS CZAS mieszac. Rozumiecie? W nocy? Haha!
                            A propos Eddy: Dobra wiadomosc: Przestepcom internetowym nie udalo sie naraz wybrac jej pieniedzy, wiec udalo sie tzw. wieksza polowe uratowac!!!! Jestesmy wery hepy:)))
                            Ale musial to byc jakis amator, bo pieniadze poszly na konkretne konto, wiec teraz policja bedzie sie mogla nim zajac.
                            Zycze wszystkim milego dnia!
                            • blues28 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 10:50
                              Ewciu, bardzo sie ciesze w sprawie Eddy. Dobra wiesc! Mam nadzieje, ze szybko namierza zlodzieja i Edda odzyska caly wklad.

                              Zafrapowalo mnie mieso macerujace sie w "lokówce" :-)))))))) Bardzo fajna literówka :-)

                              Zycze smacznego! Ze mnie kucharz-tchórz i nie odwazam sie ryzykowac nowych przepisów dla gosci. W takich przypadkach jade utartym szlakiem :-)
                            • jutka1 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 11:03
                              Basiu, jagnięcina już z przepisu brzmi bosko, daj znać, jak się udała.

                              Eddzie gratulacje, ale czy wiadomo, skąd ten facio wziął jej namiary bankowo-kartowe? I czy jeśli policja go złapie, to czy sądowo Edda odzyska resztę pieniędzy???

                              PS. Tak, tak, mięso w lokówce do przekręcania, boskie. :-)))
                              • maria421 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 12:45
                                Dobrze ze dorwali zlodzieja cudzych kont.

                                Ewa, napisz jak sie ta jagniecina (to jest udziec? bedziesz piec w calosci?) udala.

                                U mnie na obiad byly zielone szparagi. Musze korzystac poki jest sezon.
                              • iwannabesedated Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 12:51
                                U mnie takowoż, bezsłonecznie, trochę chłodniej, ale miło. Stosownie wiosennie. Taka nagła upalna lampa wśród bezlistnych badyli jest odrobinę dla mnie irytująca, Wam powiem. Jakiś jest to dysonans.

                                Apropos perypetuł bankowych, dawno temu memu wuju z konta zniknęło nagle 24 tysiące randów (wtedy to ok. było 12 tysięcy PLN). Czyli kupa kasy. Wuj padł, bank umył ręce. Pieniądze wybrane kartą, powiedzieli, wszystko gra i buczy. Dla nich znaczy gra. A dla wuja buczy. Rozpętało się pandemonium rodzinnych podejrzliwości, wzajemnych oskarżeń i nadużywania alkoholu. Potem rodzinne śledztwo zostało przeprowadzone, z którego wyszło, że kilka tygodni wcześniej bank wydał wujowi nową kartę (bo dokonywał wymiany kart) i tej nowej karty wuj nie odebrał. Delegacja rodzinna udała się do banku i zażądała wskazania dokładnie kiedy i gdzie były pobierane pieniądze i którą kartą. Następnego dnia, okazało się, że na koncie są z powrotem pieniądze! I - tutaj jest clou! - bank w ogóle zaprzeczył, że kiedykolwiek zniknęły! HAHAHA! Czyli tak jak w MiM - "mnie tu nie ma chłopaczku, ja Ci się tylko śnię" :))))
                                • jutka1 Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 13:18
                                  Czyli bank sobie ukradł a potem oddał, jak się wydało? Dobre, dobre...
                                  • iwannabesedated Re: Sobota chlodna i sloneczna 20.04.13, 13:42
                                    Najprawdopodobniej kartę ukradł pracownik banku. A bank zrobił "cover-up" całej sprawy.
    • jutka1 Dla Bluesa - kamelia :-) 20.04.13, 18:19
      Masz tu Bluesie prezent :-)

      http://i36.tinypic.com/34oqc08.jpg
      • blues28 Re: Dla Bluesa - kamelia :-) 21.04.13, 09:59
        Dziekuje pieknie! A kamelia coraz piekniejsza :-)
    • jutka1 A SiDżej pozdrawia... 20.04.13, 20:46
      ... z deszczowej Bahii. :-)))))))
      • ewa553 Re: A SiDżej pozdrawia... 20.04.13, 21:58
        a to ma doprawdy pecha...
        • maria421 Re: A SiDżej pozdrawia... 21.04.13, 09:11
          A ja pozdrawiam SiDzeja w deszczowej Bahii ze slonecznej Hesji.

          Was tez pozdrawiam. Wszystkich pozdrawiam. Caly swiat pozdrawiam :)
    • blues28 Niedziela wietrzno-sloneczna 21.04.13, 10:06
      Odpozdrawiam Si-dzeja ze slonecznego Madrytu. Myslalam o nim jak zalalo BA, a przeciez sie tam wybieral. Najwyrazniej, gdziekolwiek sie ruszy, tym razem trafia na duzo wody z nieba. Pech :-(

      Wczoraj przemarzlam do szpiku kosci, bo slonce bylo zludne, a wiatr nicowal na lewo. Mialam sweter i marynarke skórzana a potrzebna byla solidna kurtka :-(
      Przez caly wieczór nie moglam pozbyc sie uczucia wyziebienia.
      Teraz tez wzielam Rutinoscorbin do herbaty. A dzis pójde tylko po gazety i potem bede sobie czytac. Przyszly tydzien mam bardzo wazny i nie zamierzam dostac jakiegos przeziebienia czy nadmiernego smarkania.

      Ewa, jak sie udala jagniecina???
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 216 :-))) 21.04.13, 16:07
      Odswiezam moja znajomosc francuskiego ogladajac TV5Monde. Dzisiaj byl w studio 80 letni Belmondo i byl tez m.inn. Robert Hussein, ktorego prawie nie poznalam. Coz to starosc robi z ludzi...
    • iwannabesedated Niedziela... 21.04.13, 16:37
      .... piękna i słoneczna, chociaż nie jest bardzo ciepło. Krzewy porasta chmurka malutkich listeczków, wygląda jak zielona mgiełka. Bardzo miłe...

      Nie piszę o tym na wątku metodycznym, bo nie wiem czy to podryw był. Niedawno widziałam, ktoś zamieścił na fejsie taki napis, "nisko upadły nasze dobre obyczaje, bo zwykłą uprzejmość bierzemy za flirt" :) W każdym razie wczoraj, poszłam do Dedalusa aby znaleźć coś Amosa Oza. Bo, bez bicia przyznam, choć to straszny obciach, nic do tej pory tego pisarza nie czytałam. A się rozochociłam, bo w Trójce była rozmowa z nim, i wielce apetycznie brzmiał(a). Udałam się więc do Dedalusa, znalazłam powieść "Nie mów noc" - wyobraźcie sobie nadal jest seria Nike wydawnictwa Czytelnik! Nie ma co prawda płóciennych okładek, ale ten sam poręczny do torebki, do czytania w kawiarni lub gdziekolwiek formacik, bardzo miłe. Poczem udałam się do kawiarni Green Coffee aby tam sobie na kanapie ulubionej (obitej żakardem w tabaczkowo bordowo zielone paseczki) wypić espresso macchiato i spożytkować croissanta z czekoladą. Weszłam więc ja, podeszłam do lady starając się wymacać wzrokiem leżące na tacy croissanty co do ich zawartości, a myślami czytając już Amosa Oza, a tu mi zadano pytanie, co sobie życzę, i ja coś tam powiedziałam "proszę Pana" .... I w tym momencie moje ciało świetliste macające oraz czytające, się przemieściło do mego ciała fizycznego, bowiem, ku swemu horroru stwierdziłam, że kurwa, za przeproszeniem, nie jestem pewna do kogo rozmawiam. Gdzieś z tyłu głowy mi majaczyło wyobrażenie osoby w koku, głos brzmiał androgynicznie, ni tak ni siak.... Sprecyzowałam mętny wzrok na jednostce, co potrwało chwilę, i jakoś mi się, całkiem głupio wybznęło, że ten tego, no sprawdzam, bo nie jestem pewna czy Pan to Pan, a może Pani. Jednostka na to, zaczęła grubym przemawiać głosem, żartując ze mnie, bo był to jednak Pan, tyle że młody, i miał dready zwinięte na czubku głowy, co mogło dawać pozór koku(ka). Po czym miły niezwykle się okazał, bo gdy się okazało, że żaden z obmacanych moim wzrokiem croissantów nie posiada pożądanej zawartości, to Pan mi zaoferował, że mi specjalnie wypiecze rogalika z czekoladą. Co wymagało uruchomienia całej machinerii wypiekawczej, ale po 15 minutach otrzymałam świeżutkiego, pachnącego, gorącego croissanta specjalnie dla mnie wypieczonego i dostarczonego na moją kanapę. Taką przyjemność mnie to zrobiło, że dokonałam przemyślenia, iż wygląda na to, że UFO w PL dokonuje masowych porwań nabzdyczonych chamów i zamienia ich na jakieś totalnie ulepszone, przemiłe, szarmanckie i pomocne modele. Czego i Wam życzę, w Waszej okolicy.
      • maria421 Re: Niedziela... 21.04.13, 17:19
        Milo sie czyta o takiej bezinteresownej grzecznosci. W tym tygodniu to juz dla mnie druga taka pozytywna wiadomosc. Pierwsza opowiadziala mi moja kolezanka z ktora bylam w srode na kolacji. Poszla na nasze lokalne Targi Wiosenne zeby ziola kupic, ziol nie kupila bo stoiska nie bylo, natomiast bylo stoisko artysty co robil ryciny. Ona sie tym troche zainteresowala, co sie skonczylo dwugodzinna pogawedka z artysta i dwiema rycinami w prezencie. Kolezanka tez nie wie czy to byl podryw, ale mowi, ze dobrze jej to zrobilo.
        W kazdym razie, opowiadala o tym z duzym rozmarzeniem, z zupelnie innym blaskiem w oczach niz kiedy opowiada o wlasnym slubnym od 5 lat pracujacym poza Europa ...
Pełna wersja