blues28 Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 09:28 ...ale z rzeskim wiatrem. Problem co prxyodziac dalej aktualny, bo nagle nie mam ochoty na cieple okrycia (bleee) a w skórzanej marynarczynie moze byc za zimno. Dopadl mnie lekki nerw, bo mialam wykonac telefon wielkiej wagi. Tzn wykonalam, ale osoba kompetentna jest nieobecna i mam ja lapac po poludniu. Wiec dalej nie wiem czy wazna decyzja jest pozytywna dla mnie czy nie. Zaraz ide do fryzjera a potem na drobne zakupy. No i rzucenie okiem na wiosenne kolekcje. Jakos wypadlo mi z glowy co chcialam rzec w tematach róznych, wiec tylko pozdrawiam i milego tygodnia zycze :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 10:49 No, ja także straciłam wątek, co to ja miałam tu napisać. Więc się jedynie zameldowuję i raportuję iż pogoda dopisuje. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 12:17 A ja nie zapomnialam ;-) Wlaze w gary, ale przedtem pokaze Wam nowy gatunek zwierzat. Morskie sa, plywaja stadnie i niezaleznie od temperatury wody ;-) Czasem przyjmuja postawe prawie ludzka A ten ogon i jego wlasciciel wisieli nad naszym stolikiem w restauracji Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 15:41 Nowy gatunek zwierza morskiego znam :-) Obfituje mocno na Wyspach Kanaryjskich. Natomiast zafrapowal mnie ogonek, bo nijak wlasciciela skojarzyc nie moge. A cóz to bylo? Zdaj jutro relacje z lunchu i awansem zycze powodzenia, choc jestem dziwnie pewna, ze wszystko sie uda na maksa :-) A ja dopadlam "osobe kompetentna" zeby sie dowiedziec, ze decyzji nie ma, moze za miesiac. Nie lubie stanów zawieszenia, zwlaszcza jak cos jest dla mnie wazne. A to akurat bardzo wazne jest. Moze by forum kciuki za pomyslnosc potrzymalo? Nic to, trzeba taczke pchac dalej. Wpadla mi w oczy fotka Magdy Gessler z tytulem "musze sie rzucac w oczy" czy jakos tak, no i owszem, rzuca sie w oczy ale jak ta Violetta Villas w najbardziej friki wydaniu. No ale skoro kobicie w tych lokach, makijazach i ekscesach dobrze, to nie jest to moja broszka. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 17:12 ... ja też się zainteresowałam tą kitką, i okazuje się, że to kot! Jest to końcówka kociego ogona :) Zaś co do Magdy Gessler potrzeby rzucania się w oczy, to powiem, ok, tylko dlaczego na litość boską w moje??? Za co??? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 17:45 Ano, kot restaurator :-) A Gesslerowa ani mnie grzebi, ani mnie zieje i tylko jeden warunek musi spelnic. Trzymac sie z dalega ode mnie, a zwlaszcza mojego talerza bo futra nie jadam, a ta durs nad zarciem potrzasa ta plereza. Nie ogladam jej programow, bo jest prymitywnym chamidlem, a ja staram sie takich rzeczy unikac dla prawidlowego trawienia. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 19:15 Fotki Fedory fajne, ten ogonek tonaprawde kot a nie wiewiorka? Z Gesslerowa na szczescie nie musze miec wiecej do czynienia niz ogladajac ja czasem na zdjeciach czy w telewizyjnej reklamie, wiec niech sie rzuca w oczy skoro musi. W USA zdaje sie przyznaja jakies anty-nagrody za najgorszy wyglad. Gdyby cos takiego robiono tez w Polsce, to Gesslerowa ma zagwarantowana korone Krolowej Zlego Gustu na najblizsze 10 lat. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek wciaz sloneczny 22.04.13, 21:17 U nas było słonecznie, ale zimno. Mam sporo spraw, które zabierają większość czasu. Ale czytam. :-) Pozdrawiam zza papierów :-) Odpowiedz Link
blues28 Wtorek - slonce! 23.04.13, 09:24 Jutka, jak przeguby? Podejrzewalam, ze masz okres oszczedzania tychze, bo faktycznie pozycja przegubów na klawiaturze nie sluzy ich zdrowiu :-( Jestem zaskoczona, ze ogonek to kicur, chyba norweg jakis, bo taka wiewiórcza kitka :-) A jak juz przy kotach jestesmy, to jest tu spot reklamowy napoju Fanta z kocia grupa rockowa. No i przez dwie sekundy koty daja czadu na gitarach i spiewaja z calego serducha :-)) Szkoda, ze reszta spotu to bredzenie o tym napoju, bo kocie gwiazdy rocka wymiataja :-)) Gesslerowej nie lubie od czasu jak zobaczylam kawalek jakiegos kuchennego programu, gdzie ulokowana i wypacykowana Magda zachowywala sie jak ostatni burak i chamidlo. Moja refleksja nad upadkiem condicion humana: ze tez ludzie to ogladaja i toleruja??? Na razie jest zimno, ale bardzo slonecznie. W ciagu dnia dobijemy 22 st. A na weekend zapowiadaja ochlodzenie z 1(!!) stopnie w nocy i poniezej 10 w ciagu dni! No ludzie!! Dzis mam obiad w Gran Via 1 (swietnie miejsce, oby sie nie zepsulo), a potem kawe w Gourmet Experience. A to jest na tarasie 10 pietra na plaza Callao. Uwaga, zabieram aparat i moge jutro grozic zdjeciami. Nie wykluczam. Tymczasem dzis jest dzien i noc ksiazki, wiec cala plaza Callao bedzie zastawiona straganami ksiazek starych i nowych, mozna zaniesc swoje, mozna podarowac czego juz sie nie potrzebuje. Wymiana i handel ma sie ciagnac dlugo w noc. Fedorko, milego lunchu! A forumowi, milego dnia! :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 09:41 Tez slonce, ale jakies takie niesmiale, slabe. Mam na biurku papiery do przerobienie i zadnej ochoty na to. Milego dnia, milego lunchowania, milego wszystkiego. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 09:43 kota-restauratora natychmiast rozpoznalam:)))) wiadomo: rodzina:))) nowe gatunek zwierzat znam, bylam w lutym w Andaluzji i widzialam takich sporo... Czytam Bluesie Twoje wpisy i wedruje z Toba po Twoim miescie. Milo mi, ze znam Madryt na tyle, by moc za Toba lazic. Mnie dzis odpadlo jedno spotkanie, ale za to po poludniu przyjedzie Edda do ogrodu i bedziemy jezdzic vertikulatorem po marnym trawniku, powoli zjadanym przez mech:(((( Ciekawe, ze trawnik sklada sie z dwoch czesci, po dwu stronach chodnika przecinajacego ogrod i tylko (na szczescie) jedna strona jest mchem zaatakowana. Czeka nas ciezka praca, bo nie majac pradu uzywam agregatu, ktory po zimie zawsze bardzo trudno jest rozruszac. Miejmy nadzieje, ze jakis usluzny sasiad bedzie w poblizu. Pogoda: nie ma chmur, tylko jednolicie "zasnute" niebo, narazie 15 stopni. Ziemia w ogrodzie twarda jak kamien i modle sie, aby wreszcie po wielu dniach suszy siknelo z nieba... W niedziele rozmawialam z psipsiola spod Chicago: ma jeszcze sniegu resztki w ogrodzie... A wiec nic to Baska, nie narzekac! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 12:40 Bluesie, no nie! No to ja się kompletnie rozmarzyłam tymi nocnymi targami /wymianą książek... Ależ to boska boskość jest, takie coś! Co za świetna alternatywa dla kupowania przez internet, co się teraz najczęściej stosuje i co jest praktyczne ale kompletnie pozbawione choćby szczypty magii najmniejszej... Apropos Waszej kudłatej ulubienicy to napatoczyło mi się takie coś, sesja foto z lat '90-tych, opatrzona prześmiesznymi komentarzami redakcji. Polecam do pośmiania, a zwłaszcza ciekawi predylekcja znanej ze swego-w-swoim-mniemaniu polotu dekoratorskiego celebrytki do koloru przechodzonej (za przeproszeniem) kupy żółtaczkowej - można go znaleźć na ścianach, meblach, odzieży, etc. Sesja w kolorze kupy Apropos myśli Bluesa o upadku kondycji ludzkiej, to chyba jest to fenomen, który sto lat temu trafnie opisała moja kumpela na uczelni. Mianowicie, że jeśli ktoś się w ciebie wpatruje, to znaczy że a) podobasz mu się, b) myśli, że jesteś obleśna. Moim zdaniem jest rosnąca tendencja fascynacji obleśnością. Sądzę, że obecnie większość ludzi obserwuje celebrytów nie dlatego, że jakoś znajdują ich estetycznie przyjemnymi i osobowościowo ciekawymi, ale po to aby się napawać właśnie ich chamstwem, nagannymi manierami, złym gustem, i obciachowym zachowaniem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 13:19 Obejrzalam pare pierwszych zdjec sesji - no coz, w latach 90-tych to byl szpan, wtedy Polska wychodzaca z wielkoplytowej sierzmieznosci takich wzorcow rodem z telenoweli potrzebowala:) Gesslerowa, jak widac, zatrzymala sie w tamtej epoce trwalej ondulacji, ale skoro jej z tym dobrze to co mi do tego. Ale wracajac do tego ze ona sie "musi rzucac w oczy"- sa ludzie ktorzy sie rzucaja w oczy, choc nic w tym kierunku nie robia, i sa ludzie ktorzy sie narzucaja. Ona nalezy do tego drugiego typu. Co do "celebrytow" to jestem raczej niedoinformowana kto jest aktualnie celebryta i dlaczego. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 13:58 Ależ oczywiście. Ja też, tak samo jak wszyscy, celebrytami się W OGÓLE nie interesuję, nie wiem kto jest kto, ani co robi. Ten artykuł, to wiecie, biegłam przez mosteczek, skubnęłam jakiś listeczek... A Magda Gessler, to ja nie wiem. Kto to jest? HAHAHA. ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 14:08 Magda Gessler mi wjezdza co jakis czas nieproszona na moj ekran, rzuca sie w oczy, to akurat wiem kto to jest. Wiem tez kto to jest Kuba Wojewodzki i Doda. :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 17:43 Przegub lewy odpoczywa po pierwszym zabiegu, jutro mam zabieg prawego. :-/// Na jednym zabiegu się nie skończy, juz mi pani doktor powiedziała. Przełożyłam piątkowego dentystę, bo dwa w jednym tygodniu to trochę za dużo. Jest zimno, a będzie jeszcze zimniej. Ma spaść do 12 C w sobotę. Noszkurwa. Pardon. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 18:54 Jutek jest mi Cie bardziej zal niz klawiatura potrafi wyrazic :-( Wyjakowy szajs :-( Sesja Gesslerowej rzeczywiscie jasno swiadczaca o "osobie" samej w sobie. Obiad dziekczynny tesciowej odbyty :-) I nawet nie dalam ciala. Barszcz przygotowany bez uzycia jakichkolwiek wspomagaczy (wlasny zkwas, wlasny sok buraczany i bulion) wyszedl rewelacyjnie. Paszteciki ambitnie z wlalasnej roboty ciastem i nadzieniem tez. Kawior baklazanowy to juz od dawna robie braillem. Strogonoff z sosem zrobionym wczoraj tez nie przyniosl mi wstydu :-) Czyli, ze starsze panie nakarmione, po posilku posprzatane, tesciowa ustaysfakcjonowana, pies chrapie i puszcza baki, czyli moge spoczac na laurach, wylizac talerze i dopic wino :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 20:10 O mamma mia... Otworzylam wpis Fedory i wzrok mi padl na "tesciowej odbyty" i mowie, stop, przeczytac to jeszcze raz od poczatku :) Gratuluje udanego obiadu. Jutka, trzymaj sie i nie poddawaj dolegliwosciom. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 20:17 Pewnie sie uniewiarygodnie i naraze, ale ja naprawde po raz pierwszy uslyszalam i zobaczylam Magde Gessler i musze powiedziec, zejak na 60 lat (sprawdzilam w Wikipedii ) :) to sie super trzyma a te jej wlosy to mnie sie osobiscie podobaja, bo wygladaja troche..... jak moje(tylko wiecej) :). Poza tym pojecia o osobie nie mam. Tutaj dzisiaj tak wieje, ze chyba zaraz odlecimy razem z naszym szalasem. Zuraw sasiadujacy za plotem wlasnie odlecial do domu, maz jak zwykle sadzi drzewa (czeresnia numer 5), dziecko z kumplem pali ognisko ze zwertykulowanych (albo podobnie) smieci z trawnika a ja dowiedzialam sie wlasnie wszystkiego czym dysponuje wikipedia na temat bocianow i zurawi. Jutro kolej na zajace, dziki, sarny tudziez identfikacje nagminnie tu wystepujacej zmiji albo innego zaskronca. Doszlam bowiem do wniosku, ze o sasiadach warto cos wiedziec :). Basiu, ja mam wertykulatory reczne a za motor robi Kazik, Tomek & Co . Paliwo potrzebuja rownieza, ale tankuja w siebie sami i dopiero po pracy :). Poza tym w ciagu ostatniego tygodnia dogadalismy kupno domu i zarezerwowalismy go, zmontowalismy ekipe odnowy mieszkania obecnego i zakupili wszystko do odnowy dwoch lazienek, kuchni i parkietu plus meble dla Piranhii i sofe, zalatwili kredyt na odnowe czesci zarezerwowanej chalupy i zmontowali ekipe odnawiajaca, doprowadzili do doprowadzenia pradu do szalasu, zakupili i posadzili 10 drzew owocowych plus zastapili wszstkie perukowce i liliowce zezarte przez zajace, posadzili przed szalasem ziola na ten sezon, zorganizowali dokonczenieostatniego szalasowego pomieszczenia . Poza tym chodzimy co drugi dzien do hiropraktyka w celu ponastawiania wszystkich powykrecanych gnatow tudziez na basen i do sauny spa. Sama sie dziwie, ze w tym kolowrotku calkiem dobrze funkcjonujemy i prawie w ogole sie nie klocimy, mimo iz udalo nam sie zostawic karte z bankomatu na parkingu, plecak z paszportami u naszego kierownika budowy a laptop meza w koszalinskiej restauracji. No i z tego wszystkiego zapomnielismy zliecic wypompowanie szamba, ktore pelne jest po brzegi a najwczesniejszy termin jutro rano. Od dwoch dni rezerwujemy wiec resztke miejsca na kupki, myjac sie takimi chusteczkami dla bobasow, nie myjac naczyn wcale i sikajac na trawnik za domem. Wczoraj bylo krytycznie, bo chlop z tylu jezdzil traktorem, z przodu chlopaki wywijali koparka a sasiad z boku stawial jakis nowy szalas. Eh, zeby te drzewa szybciej rosly, to nie byloby problemu. Rosilinny bilans zimy: wszstkie tuje przezyly, padlo 5 swierkow i 2 sosny. Z 20 brzoz padly trzy, klony przezyly wszstkie, lipa wyglada tak cudownie, ze sie zakochalam i milosc jej wyznalam, kasztanowi pekaja juz paki, ale taki „egoztyczny” platan z duzymi lisciami zdechl jak rowniez jedna jarzebina i dwa sumaki. No i te cholerne zajace zezarly najdrozsze krzaki, smakosze jedne psia mac. No i mam jeszczejedno superwazne pytanie do Jutki – Samsungowki: moj Galaxy Notes przestal sie przestawiac z pionu na poprzek jak nim ruszam i nie potrafie znalezc funkcji, by to.t przywrocic. Masz jakais pomysl? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 20:40 Wow! Co za szał na forumie działalności wszelkich... Fed gratuluję wykonania rodzinnej uczty, a Marysi chciałam podrzucić, iż prócz zwrotu "teściowej odbyty" w poście Fed było też słowo "wylizywać", więc koniecznie należy unikać rzucania okiem na tekst bo się mogą konfiguracje wyrazów z tego wyłaniać przyprawiające o zawroty głowy. Czytamy więc od początku, po kolei i uważnie.... ;) Xurkowych dokonań to ja nawet komentować nie będę, bo dawno już stwierdziłam, że to jakaś inna gatunka człowieka jest, ja nawet czytać tego nie nadążam... Odnośnie zaś wyglądu Gesslerowej, włącznie z włosami, to myślę że raczej odstręczająca osobowość tutaj rzutuje negatywnie, gdyby była urocza, to by się włosy i reszta też wydawały przyjemne. A że urocza nie jest, to całą swą osobę zobrzydza. Jest na przykład taki celebryta w PL co się zwie Olivier (sic!) Janiak (sic! sic! sic!), którego ja znajduję irytującym nadętym bufonem, przez co jego wygląd mi się wydaje obleśny, a teoretycznie powinien się nie wydawać, bo dość lubię szczupłych brunetów. Tym niemniej mi się obleśnym wydaje, nos jak kaczka, debil w oku (cycat), uśmiech krzywy, włos "overdone" jak fryzjer wiejski, koszmar. Nie wiem. Może tylko ja tak mam. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 20:51 Dorotko, sama sie zastanowilam ze z moja technika szybkiego czytania cos nie tak i ze musze ja zmienic, najlepiej prowadzac olowek po linijkach i czytajac na glos:) Xurku, ja Cie znam tylko ze zdjec, ale Ty z Twoim bujnym blond wlosem nie wydajesz sie tandetna, a Gesslerowa tak i to nie tylko przez fryzure ale przez caloksztalt. Jestem prawie pol roku starsza od niej, ale w mojej wlasniej, nieskromnej opinii, lepiej sie trzymam :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 21:19 Apropos dyskusji o wyglądach, a też zainspirowana powiedzeniem Pytona o mascarze migrującej na południe, tutaj mam taką ciekawostkę: Migracja pośladków na ... północ Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek - slonce! 23.04.13, 22:02 ... Pyt, a może to są cycki na plecach? No nie wiem. Odpowiedz Link
iwannabesedated ... apropos desusów 23.04.13, 22:07 Udałam się dzisiaj nad Wisłę na spacer, i nad rzeką jeszcze wiosny wcale prawie nie widać. Od wody widać zimno ciągnie. Za to dużo leżało różnych majtek damskich. Jedne nawet bardzo ładne, wyglądały na jedwabne. Ciekawe, czy to urobek tych ostatnich ciepłych kilku dni, czyteż z poprzedniego lata się przeleżały. Bo że ktoś w zimie mógłby pożytkować tereny nadwiśnlane w majtkostratny sposób, to aż mi gęsia skórka się robi na zębach na samą myśl taką... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: ... apropos desusów 23.04.13, 22:32 Sama nie wiem co lepsze, Marysine elugubracje w "moim" temacie, stokrotny sznurek, Xurenstwa (Xurka bohaterskie szalenstwa) czy gacia wizja Wisly. Dzien w "swinstwa" mialam wyjatkowo urodzajny, bo przy obiedzie towarzystwo postanowilo zniszczyc sie wzajemnie zlosliwosciami o konotacjach seksualno/erotycznych, co biorac srednia wieku zblizona do osiemdziesiatki, przyprawilo mnie o radosny skret zoladka :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: ... apropos desusów 23.04.13, 22:40 Sorry, wszedzie umiescilam duze litery poza "Stokrotnym". Przepraszam stokrotnie Stokrotna! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: ... apropos desusów 24.04.13, 12:57 Eeeee, no jak mogłaś! Nabzdyczam się na 2 dni i 2 godziny... Odpowiedz Link
blues28 Sroda, dalej slonce 24.04.13, 09:25 Poplakalam sie ze smiechu :-))) Jak to milo wstac rano, rzucic okiem na forum i znalezc taki radosny brain storming:-) Dupa migrujaca na pólnoc jest przesmieszna; nie zebym byla okrutna i nieczula na ludzkie przypadki, ale zdjecie wyjatkowo wprost zabawne jest:-)) A odnosnie Gesslerowej, to zgadzam sie ze Stokrocia. Patrze na kobite przez jej wnerwiajacy sposób bycia i widze to co widze. I jakos nie ma juz powrotu. A Fedo gratuluje z serca udanego lunchu i wesolego towarzystwa. A co se ludzie beda zalowac, mimo ze po osiemdziesiatce! Dodam wstydliwie, ze paszteciki tez umiem robic, ale w sklepie jest takie fajne ciasto Bryza (w Polsce w Biedronce - paluszki lizac) wiec robie farsz pieczarkowy i voila!! A jak sie udal jablecznik? Za Xurem nie nadazam, pogubilam sie, nie wiem czy dom kupiony w Szwajcu czy w Polsce, czy karty i laptopy sie znalazly i - jako osoba dotknieta ciezka fobia - czy zmije sie wyprowadzily??? Sikanie po krzakach bardzo w zgodzie z natura, ale rano chyba w tylek zimnio!! A na powaznie: Xur, miejsce musi byc sliczne, czemuz to nie ma fotek??? Forum by z serca pozazdroscilo :-)) Ja wczoraj spedzilam przeuroczy dzien, polaczenie milego lunchu, z kawa na dachu Gran Via i pózniej jeszcze tapas na Opera (jedna ze starszych dzielnic Madrytu). Stwierdzam, ze nie umiem fotografowac budynków (Gran Via ma pieknie odnowione kamiennice), ale wrzucam na pozarcie pare fotek: Oto tarasy na ul Montera: Widoki na Gran Via (ale przez okno, bo taras byl zapchany ludzmi) I z boku: W jakim momencie wiatr musial mnie przenicowac, bo teraz siedze i pociagam nosem, znaczy kataru sie nabawilam. Nawet rutinoscorbin sprawy nie zalatwil. Niemniej zaraz pójde do miasta. Potrzebuje koszulki bawelniane - bawelna to mój strój na lato - i chce obejrzec co daja. Jutka, wspólczówam tortur :-(( Milego dnia wszystkim!! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 10:17 Kocham Madryt :-) Bawelna jak najbardziej, tez latem tylko i wylacznie bawelna. No jeszcze w wersji wiskozy przechodzi . I nic innego :-) Bluesie, ja normalnie tez robie z kupnego gotowego ciasta, tylko tym razem cos mnie tak sparlo :-) Jablecznik wyszedl znakomicie :-) Jutro zaczynam ostatni tydzien zsylki :-) I dobrze bo meteo zapowiada piekna srode i czwartek, ale od piatku az do dnia mojego wyjazdu deszcz i zimno. Bueeee...., ale moze skoncze wreszcie zstrykowac ponczo, co to naiwnie myslalam ze wysztrykuje. A tu tyle imprez i zajec, ze nijak nie mam czasu na druty. A nie chce mi sie motkow/zamotkow targac. Generalnie nie wiem jak sie zabiore. Dostalam 2 pary butow i jedne espadryle. Dokupilam na prezenty jeszcze 5 par espadryli i trzy suszone slusznych rozmiarow kielbasy, tesciowa dala mi piekna alpake ktora wazy tone i absolutnie odlotowy "vintigowy" kostium od Diora. Nie zapomminajac o kijkach. Kupilam wprawdzie sportowa leciutka torbe ktora posluzy mi jako reczniak, ale czy wystarczy? Swoja droga torba jest tez niezla. W niebieskie, rozowe, zolte, zielone gwiazdeczki ;-) Przynajmniej raz mam pewnosc, ze mi jej sredni synus nie rozwloczy no i bedzie pasowala do dostanych butow. U.P. obdarowala mnie Martensami w kwiatuszki w wyzej wymienionych kolorach. Calosc na starej babie powinna dac niezly efekt trotylopodobny :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 10:53 Boszszsz, jak zazdraszczam Diora!! Vintage!! Co za chic! Jakis opis, prosze! No, kolor, fason, tkanina... cokolwiek. Martensy w kwiatki tez musza byc odlotowe, zwlaszcza w zestawie z walizka :-) Lubie na kims ogladac takie rzeczy, bo sama jestem niemozebnie klasyczna :-) Kicham i placze na lewo oko :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 12:34 Tu tez slonecznie i cieplo. Przejechalam sie do centrum handlowego, przelecialam sie po sklepach w poszukiwaniu jakiegos rozsadnego zakietu, ale nic a nic mi sie nie podobalo. Madrytu nie znam, ale pieknie wyglada. Milego popoludnia. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 14:07 Ach coż to za piękne zdjęcia, no normalnie, co wejdę na foruma ostatnio to wabią jakieś wspaniałe miejsca, chyba mnie podeszwy zaczynają swędzieć ;) Fed zdobyczy gratuluję, aczkolwiek weź wyluzuj z tą starą babą, jeszcze się nie kwalifikujesz. Taka Mazurówna - no to może się już łapie... chociaż moim zdaniem "stara baba" to raczej stan umysłu niż metryki. Zrobiłam sobie przegląd w głowie, rzucających w oczy bab. Bo zastanowiłam się, czy irytuje nas Gesslerowa, bo w ogóle, kobieta dojrzała powinna być elegancka i bezwonna i się w oczy, ani w uszy nie rzucać, śmiać półgębkiem, trzymać razem kolanka i mówić odpowiednie do sytuacji frazesy. Taka Kwaśniewska Jola jest wzorcem tego typu - ogólnie lubiana, spełnia oczekiwania wszystkich, ładnie się wysławia, ładnie ubiera, zawsze mówi dokładnie to co trzeba. Może, pomyślałam, jest to taki wymóg generalnie wobec bab, jak tylko przekroczą 40-stkę żeby być bez właściwości. Jak woda, panie :) Bo baba młoda to inny rodzaj zwierza, może, a właściwie powinna się rzucać w oczy, eksponować biust, tyłek, generalnie fizyczność i rozszczebiotaną głupotę oraz się głośno śmiać. No ale się okazuje, że jest kilka bab po 50-tce NAWET w PL, które się rzucają w oczy swoim wyglądem i się to z jakimś bardzo negatywnym odzewem nie spotyka, a nawet mają zwolenników. Taka na przykład Marylka, pomału dobijająca 70-tki, czy Beata Kozidrak, pięć dych z okładem, czy Kora, dych sześć, czy Mazurówna bógwie ile ona ma lat, chyba 80-ciu jeszcze nie, ale - kto wie? Co do pupy naplecznej, to właścicielka owej nie wygląda na osobę, której własny wygląd przeszkadza i chyba o to chodzi, żeby się dobrze ze swoim wyglądem czuć, nawet jeśli jest trochę zabawny. Może bym wolała jednak nie mieć pupy na plecach, ale zdecydowanie bym wolała się wygłupiać ze swoim wyglądem jak Mazurówna niż wtapiać w tapetę jak Jola. I o! Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 14:47 No i zabilas mi cwieka, Stokrociu :-) Mnie bardzo podobaja sie kobiety interesujace (znaczy dla mnie interesujace) i szalenie ciekawa wydaje mi sie galerystka Soledad Lorenzo: Ma po 80-ce i wciaz prowadzi galerie sztuki. No, zazdroszcze urody i galerii (galerii troche bardziej:-)) Ale juz nadmiar operacji i pogon za mlodoscia jakos mi nie lezy. Choc to wszystko to kwestia gustu. Faktem jest, ze najistotniejsze czuc sie dobrze we wlasnej skórze. Niezaleznie od tego jaka ta skóra jest. Dlatego mysle, ze trzymajac sie mojej osobowosci, z uplywem czasu predzej mi bedzie do wtapiania sie w tapete jak Jola niz osiagniecie typu Soledad Lorenzo, bo teraz tez go nie mam. Ale juz dawno zaakceptowalam to co mam i dobrze mi z tym :-) Siedze i placze! Tzn nie ja tylko moje oko i nos. Nosz, ale mnie dopadlo! Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 15:35 Jak ktos, obojetnie kobieta czy mezczyzna , ma osobowosc to zostaje zauwazany i nie "musi" rzucac sie w oczy jak Gesslerowa. Wiec to czy sie kobieta rzuca w oczy ( w pozytywnym sensie), czy nie, nie zalezy od tego co eksponuje czy nie eksponuje, tylko jaka jest , a to jaka jest z wiekiem nie ma nic wspolnego. Ja tu kiedys zachwycalam sie Olga Lipinska, pania po 70-tce: Odpowiedz Link
roseanne Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 15:10 martensy w kwiatuszki?, ja to musze zobaczyc :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 15:25 i ja, i ja, i bardzo prosze NA wlascicielce!!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, dalej slonce 24.04.13, 18:21 Bluesie, na pierwszym, a tak naprawdę na ostatnim zdjęciu, kremowa kamienica i ta z szarą kopułą, to wypisz-wymaluj Chausee de la Muette w 16. dzielnicy Paryża. :-))) Dzięki za zdjęcia: zaczynam lubić Madryt. :-))) (tylko ciiiiii... Andlauzji nie mówta! ;-) ) PS. Ciasto Bryza zapisuję w kajeciku! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 217 :-))) 24.04.13, 15:23 no w glowie sie normalnie kreci od czytania tak ogromnej ilosci fajnych wkladow literackich:))) az nie ma czasu na komentowanie, ale moje szanowne poprzedniczki püowiedzialy w sumie to co i ja powiedziec chcialam. I ja czekam na zdjecia Xura. Jak dlugo bedziecie w Polsce? Fedoro, czy Ty naprawde juz tam szoisty tydzien jestes? Tez przelecialo jak z bicza trzasnal. U mnie wszystko pod znakiem ogrodu i balkonow no i cudownego slonca, ktore podobno od piatku ma isc na urlop:((((( Dzisiaj po Pilates i saunie lezalysmy ponad godzine nago na tarsie i mowie Wam, bylo to boskie! A na Pilatesie o malo sie nie posikalam, jak kolejny raz uzyskawszy tak skomplikowane polozenie, ze przypominalam wezel gordyjski i martwilam sie jak sie z tego wyplatac, bo rozwiazanie z mieczem chwilowo mi nie odpowiada, a wiec w tym momencie trenerka powiedziala swoje standartowe " i w tej pozycji zostancie na luziku od przedzialka do piet"! Na LUZIKU, rozumiecie? Wezel gordyjski na luziku.... No, jestem po zakupach i konsumpcji, lece podlewac trawniki ogolone, przeryte i swiezo dosiane... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 217 :-))) 24.04.13, 16:24 Na GOŁO powiadasz! No nie, co za rozbisurmanienie na tym forum, Marysia o odbytach, Fed w martensach w kwiatki, Ewka na gołoleć na taras.... No nie mogę... Lipińską też lubię, a Ty Bluesie się tutaj nie podczepiaj pod tapetę :) Klasyczna jest na przykład Ines de la Frssange w swoich białych koszulowych bluzeczkach i czarnych żakiecikach: Albo taka Catherine Deneuve. I żadna z nich do tapety to nawet najmniejszych szans nie ma... ;) Ja lubię tak ubrane osoby, co się w oczy nie rzucają, ale jakoś samo oko się przylepa do nich. Często są właśnie ubrane bardzo prosto i klasycznie, jeansy, biały t-shircik, baleriny, duża torba, ale to wszystko jest jakieś takie, no jakieś takie :) Kopałam dzisiaj boczną odnogę mojego ogródka co to od zawsze mam zamiar tam prowadzić zioła i warzywa, ale jakoś ciągle odłogiem leży, no i wiecie, tutaj u mnie ziemia obfituje w ogromne dżdżownice. Naprawdę monstery to są... I mimo, że wiem, że jak się je dziabnie łopatą przypadkiem to po prostu są z tego dżdżownice dwie, to jednak zawsze jak się taki wypadek zdarzy to mi nieswojo jest. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 217 :-))) 24.04.13, 16:50 Catherine Deneuve ma piekna twarz i piekne wlosy, nie kazdej kobiecie jest to dane. Pamietacie Deneuve na reklamie Chanel 5? Malo ktora twarz moze z nia konkurowac. Pod tym zdaniem Doroty : "Ja lubię tak ubrane osoby, co się w oczy nie rzucają, ale jak oś samo oko się przylepa do nich. Często są właśnie ubrane bardzo prosto i klas ycznie, jeansy, biały t-shircik, baleriny, duża torba, ale to wszystko jest jak ieś takie, no jakieś takie :) " podpisuje sie obiema rekami. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 217 :-))) 24.04.13, 18:28 Pod zacytowanym zdaniem Stokroci też się podpisuję. Co do CD, nie chcę Cię martwić, Marysiu, ale ta reklama to przede wszystkim photoshop. Od dawna już Kasia tak nie wygląda. A w ogóle znowu Sodomia z Gomoria na Najbliwszym Forumie! :-D n Gołe cycki publicznie po ogrodach, dupy na plecach, no a tyle miejsca Gesslerowej poświęcić to już wewogle perversum mobile! Hahaha. Melduję, że miałam dziś drugie wstrzykiwanie w prawy przegub. Przeżyłam, ale fuj. No i poza tym trochę się dzieje, ale za wcześnie się rozpisywać. Bluesie, trzymam kciuki za ważną sprawę. Niech się rozstrzygnie szybko i pozytywnie. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 217 :-))) 24.04.13, 19:16 Jutka, reklama Chanel 5 z Denevue jest starsza niz photoshop. Musi miec ponad 30 lat, bo znam ja jeszcze sprzed wyjazdu z Polski. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 217 :-))) 24.04.13, 20:02 No to Marysiu, wtedy miała 40 lat około, nic dziwnego, że pięknie wyglądała. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated .... pornografia obżarska (UWAGA!) 24.04.13, 20:37 Oj dziewczynki... Nie jest dobrze, oj nie. Byłam więc w centrum handlowym w celu nabycia gaci, i nabyłam 3 pary, po czym aby zaświętować, że jest wiosna, i w ogóle, wstąpiłam do Biedronki po krewetki. No a tam były bardzo pachnące ananasy, no i wino Orvietto Classico, jak za darmo. Przybyłam więc do domu, zrobiłam tempurę z krewetek, dorsza i warzyw, na makaronie ryżowym z sezamem, do tego to Orvietto Classico, zjadłam, wypiłam. No i ten ananas tak leżał i pachniał, no to co będzie tak leżał bez sensu, pokroiłam... A jak już kroić to całą połówkę, no to obrałam, no i zjadłam.... Chyba teraz się okocę albo zniosę jajo strusie, albo jaja strusie dwa.... O bożesz... Jak ja się przeżarłam... I co teraz będzie.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: .... pornografia obżarska (UWAGA!) 24.04.13, 20:49 No nieźle! :-))) Ja tylko arrabiatę sobie zapodałam, zrobioną wczoraj na zaś, żeby dzisiaj prawej ręki nie używać. Zaraz pójdę do zamrażarki po loda. :-))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: .... pornografia obżarska (UWAGA!) 24.04.13, 21:16 Ufff, niezle Stokrotko :-) Jutka bardzo jestes dzielna! W dyskusje o rzucaniu sie albo nie w oczy nie bede sie wtracac, bo ja jakos zebym nie wiem jak glowa krecila to zawsze cos dziwnego uda mi sie na siebie wrzucic, a idealem zawsze dla mnie byly obie panny Hepburn ;-) Roseanne chcialas zobaczyc martensy w kwiatki, prosze bardzo. Razem z torba:-) I mam zamiar podrozoawac w nich do kostiumu Diora ktory jest z cieniutkiej czarnej welny. Z torba pod pacha offcors :-) Bede jak zwykle niezwykle smart i dyskretna :-) Odpowiedz Link
maria421 Makabra 24.04.13, 21:16 Zadzwonila moja kolezanka Uta, ta z ktora rowno tydzien temu bylam na kolacji. Uta jest wlascicielka duzej kamienicy. W poniedzialek okolo poldunia dostala telefon od jednej z lokatorek ze z mieszkania obok dochodzi jakis smrod a sasiad nie otwiera drzwi. Uta natychmiast tam pojechala, reszty mozecie sie domyslec. Policja, lekarz , straz pozarna... Lokator byl 41 letnim, samotnym , ostatnio bezrobotnym mezczyzna. Kiedy zmarl dokladnie nie wiadomo, ale inni lokatorzy mowili ze od dwoch tygodni go nie widzieli. Mieszkanie zostalo zaplombowane, dopiero za zgoda sadu moze zostac otwarte i wtedy dopiero bedzie mogla tam wejsc specjalna ekipa dezynfekcyjna. Potem bedzie mozna mieszkanie remontowac. Koszt ponosi oczywiscie wlasciciel. Uta jest z tym wszystkim sama, jej maz buduje port w Karaczi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Makabra 24.04.13, 21:30 Omatko, rzeczywiście makabra! :-((( Ale czy właściciel(ka) nie ma ubezpieczenia od nieszcześliwych wypadków w jego/jej kamienicy? We Francji lokator musi mieć ubezpieczenie, ale właściciele też się ubezpieczają, a już właściciele całych kamienic to w ogóle bezwzględnie. Odpowiedz Link
xurek Re: Makabra 24.04.13, 22:12 Zdjecia na tematy przerozne wrzucac bede jak wroce do malymi porcjami, bo tutaja internet chodzi piechota i tylko bardzo male ciezary nosic moze. Jezeli chodzi o te wyglady to Stokrotka pewnie ma racje, ze osobowosc przyslania physis i przez te woalke patrzymy na osobnika, chyba ze go zupelnie nie znamy. Tutaj moje zdjecie z wolsem, sami widzicie, ze wielkiej roznicy nie ma, a ja przeciez wygladam sympatycznie niezwykle wrecz :) Jezeli zas chodzi o ubieranie i rzucanie sie, to mnie sie juz zawsze wydawalo ze wygladam najnormalniej w swiecie i zlewam sie zupelnie z tlem, otoczenie zas z uporem maniaka twierdzi na abarot. Faktem jest, ze ja jestem wrecz uczulona na wszelki rodzaj odziezy wystepujacy stadnie. Tak wiec wszelkie klasyczne wzorce to dla mnie tortura: ja musze miec na sobie cos, co wystepuje rzadko, gdyz w przeciwnym wypadku czuje sie jakbym ubrala cos pozyczonego. Nie robie tego, by sie rzucac w oczy, rzucanie takowe jedankoz rowniez mi nie wadzi, gdyz ja otoczenia przewaznie nie zauwazam, wiec nie widze, czy sie rzucam. Nie zauwazam, gdyz przewaznie jestem albo we wlasnych myslach albo w jakiejs ksiedze pograzona (czytam rowniez idac chodnikami znanych mi tras). Tak wiec ta pani wklejona przez Storotke wyglada slicznie, ale gdyby mnie ktos tak kazal sie ubrac, to cierpialabym meki piekielne. Natomiast buty i torba Fedory, szczegolnie polaczone z czernia, ciesza nie tylko me oczy, ale rowniez dusze. Slowo kostiumik budzi zas wewnetrzny niepokoj, ale wiem z doswiadczenia, ze jak sie takiemu kostiumikowi tu cos utnie a gdzie indziej doszyje, cus udrapuje albo odepnie lub inaczej zepnie, to moze on :) Dom zakupujemy ten ze zdjec w Szwajcu. O tutejszej historii szambowejczyli gownianiej napisze zas w nastepnym odcinku. . Odpowiedz Link
xurek pies 24.04.13, 22:19 zglaszam Fame do psiego konkursu pieknosci, bo mimo ostrej chrancuskiej konkurencji wydaje mi sie, ze ma szanse na wygrana :): Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: pies 24.04.13, 23:18 No dobra podziele moj glos i kazde z nich dostanie po polowie, bo Fame zasluguje uczciwie :-) Xurku, doskonale rozumiem Twoja reakcje na slowo "kostium", zreszta w mojej garderobie klasyka raczej nie wystepuje bo ja ubrana w klasyczne zestawy po prostu znikam, banalizuje sie, i wtapiam w kazda sciane. W niczym nie wygladam rownie niewygladliwie jak w "malej czarnej" ;-) Ale ten kostium jest autentykiem z lat 80, kompletnie nie ma nic wspolnego z aktualna moda :-) A z Gesslerowa to nawej nie smiej sie porownywac ;-) Jej futro jest rownie autentyczne jak bylo Villasowej do tego charakter ma babsko wyjatkowo wredny, wiem cos o tym "z pierwszej reki". Tobie charakter swieci pieknem w oku! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Makabra 24.04.13, 23:44 No nie? Trup w płynie. Sapo-cośtam, no... I w ogóle, jak on śmiał! Tak biednej Ute wykitować, na jej koszt i w ogóle. W którejś Ani z Zielonego Wzgórza, była taka historia, że się mąż utopił w studni i biedna żona się nie mogła zdecydować czy nową kopać, bo przecież drogo, czy ze starej, po trupie, brać... Ja bym takiego mieszkania po trupie nie chciała. Brrrr... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Makabra 25.04.13, 08:48 jestescie okropne. Jedyne zmartwienie to biedactwo Ute, co ma problem. A lokator nie mial problemu? Na zlosc jej umarl i jeszcze polezal za dlugo? Musial byc bardzo samotny, jezeli nikt nie zauwazyl ze go nie ma. Po przeczytaniu Maryski wpisu zastanawialam sie, po ilu dniach by mnie zaczeto szukac. Tylko teoretycznie, bo wrzeszczace z glodu koty zaalarmowalyby sasiadow po dwu dniach. Ale - dalej teoretycznie - stwierdzilam, ze najdalej po trzech dniach zjawilaby sie ktoras z psipsiolek z kluczem... Uspokoilam sie - tez teoretycznie. Dziekuje bardzo za linki do zwiedzania. Zaraz podesle znajomej. Jej syn nie bedzie musial niczego tlumaczyc czytepe, albowiem to Warszawianka i tylko zaniedbala aby syn Warszawe poznal. A on nie tylko rozumie po polsku, ale i zna caly szereg innych jezykow, bo w tym kierunku nieslychanie uzdolniony. No wiec ucieszy sie z wiadomosci, a ja jeszcze raz DZIEKUJE! Xurku, I Twoje i Fame zdjecie przesliczne. Domyslam sie, ze piesek stoi kolo Twojego domostwa w Polsce? :)))) Doczekac sie nie moge kolejnych zdjec stamtad. Nie odpowiedzialas, do kiedy w Polsce zostajecie? Przeciez Pirania musi do szkoly?? U mnie juz 24 stopnie i musze sprawdzic czy sie termometr-nadajnik nie wysunal z cienia, bo to wrecz niesamowite... Czeka mnie pracowity dzien miastowo-ogrodowy. Z milym akcentem, obiadem w miescie w milym towarzystwie. Wszystkim zycze tu milego, slonecznego, niezagoracego dnia! Odpowiedz Link
maria421 Re: Makabra 25.04.13, 09:38 Kto powiedzial, oprocz Doroty, ze jedyne zmartwienie to koszty Uty? Ona sama robi sobie wyrzuty ze moze za malo sie tym samotnym, i izolujacym sie od ludzi, bezrobotnym, pijacym facetem interesowala, choc podobno juz w zeszlym roku zglaszala go to roznych instytucji opiekunczych ale te nie widzialy koniecznosci interwencji. Cala jest roztrzesiona, spac nie moze, jesc nie moze, bo ciagle ma w nosie ten zapach... No i na dodatek koszty idace w tysiace. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Makabra 25.04.13, 14:27 Hm, czy zna ktoś tutaj znaczenie słowa "ironia"? Kompletnie mnie wkurzył bezmyślny wpis Marii. Użalający się nad losem Ute co musi ponosić koszty, a zero zastanowienia nad tym lokatorem co zmarł i go nikt nie szukał. Dodatkowo, sporo osób tutaj to osoby samotnie mieszkające, więc Maria doskonale wiedziała, że na pewno będzie to info poruszające. Plus, zauważyłam już kilka razy, że jeśli fajnie się tutaj na forum bawimy, to Maria tego zdzierżyć nie może i straszy trupem lub chorobą. Jeśli akurat nikt nie umarł w okolicy, to jej wystarczy "ogólny" trup publiczny. Brzydka to cecha jeśli ktoś sam się nie potrafi dobrze bawić, a już jeśli się nie znosi jak się dobrze bawią inni to już jest cecha paskudna. Dlatego mój wpis był złośliwie ironiczny, co teraz Maria, jak zwykle udając głupią i naiwną usiłuje obrócić przeciwko mnie i obarczyć mnie winą, za użalanie nad Ute. Sądzę, że jeśli się ma fochy i humory to lepiej w ogóle nie pisać anieżeli się wyżywać na innych dokonując agresywne emocjonalnie wpisy. Odpowiedz Link
maria421 Re: Makabra 25.04.13, 15:41 Dorota, sorry ze w nieustajacym przekonaniu ze na tym forum kazdy moze pisac o tym o czym chce i o tym co go cieszy lub smuci, popsulam Ci dobra zabawe makabryczna wiadomoscia, przekazana inaczej niz Ty bys sobie tego zyczyla. Jednego sie tylko nie czepiaj- ja tez mieszkam sama, o czym szanowne forum jest poinformowane. Ale zgadzam sie z tym co napisalas : "Sądzę, że jeśli się ma fochy i humory to lepiej w ogóle nie pisać anieżeli się wyżywać na innych dokonując agresywne emocjonalnie wpisy." Odpowiedz Link
jutka1 Re: Makabra 25.04.13, 19:12 Ja akurat ironię Stokroty zrozumiałam, i sama też napisałam, że jeśli juz o kosztach, to właściciele kamienic są ubezpieczeni. Dlatego jeśli już sie użalic, to nie nad właścicielką, tylko nad tym nieborakiem. Bo w sumie to mnie też by nikt nie znalazł dobrych kilka dni, albo i tydzień czy dwa. Odpowiedz Link
xurek Re: Makabra 25.04.13, 22:17 Mnie od tych samotnych umieran taka mysl przyszla do glowy: Gdyby umarl ktos z nas forumowiczow, to czy my w ogole bysmy sie o tym dowiedzialy? W moim przypadku na ten przyklad nie, no chyba, ze Jutka przypadkiem zadzwonilaby do mojego meza.... Moze trzeba gdzie ujac w jakims testamencie, ze forum poinformowane zostac ma ? I czy w ogole odeszli forumowicze (oprocz Baloo) jeszcze zyja? Jakis taki niewygodny realno-forumowy aspekt mi sie wkradl i pewnie bedzie noca meczyl. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Makabra 25.04.13, 22:31 Bardzo przepraszam, dzwoniłam do Ciebie, a to nie moja wina, że Twój małżonek odebrał ! :-))) A w adremie, to nie wiem, co odpowiedzieć. :-( Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Makabra 25.04.13, 23:10 No i proszę bardzo, worek z trupem.... A u mnie ostatnio przyjaciółka ćwiczy takiego jobla. Bo ma bliską znajomą, w realu, bynajmniej, nie na forum, no i od jakichś dwóch tygodni nie ma kontaktu. Nie odbiera telefonów, maili, w domu jej nie ma. I też nie mają nikogo wspólnego aby zasięgnąć języka. Ja nawet myśleć nie chcę o bliskich ludziach co to mieszkają sami i daleko. Po prostu mam nadzieję, że jak się będę miała dowiedzieć, to się dowiem. O śmierci takiego śmiesznego wuja przyszywanego co go miałam, to się dowiedzieliśmy bo na wallu jego ktoś zrobił wpis. No i tyle. Odpowiedz Link
blues28 Re: Makabra 26.04.13, 09:02 No, strasznie smutny temat. I w sumie nie do rozwiazania chyba :-( Ja to nawet fb ani innych walli nie uprawiam :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: Makabra 26.04.13, 09:51 1) Jutka, od takiego skrajnie rzadkiego przypadku nie ma ubezpieczenia. 2) Dla Was tak ow zmarly jak i moja kolezanka sa rownie nieznajomi. Dla mnie Uta jest bliska kolezanka, ktora przezyla szok , stad moje wspolczucie dla niej. To jest tak normalne jak wspolczucie dla kogos znajomego po stracie jego bliskiego, ale nam nieznajomego. 3) Gdybym ja zeszla, to moze corka wpadnie na pomysl zlikwidowania konta na FB. Odpowiedz Link
ewa553 Mertensy?? 24.04.13, 22:15 a ja myslalam ze martensy sa wysokie sznurowane i jakos ich sobie w kwiatki nie moglam wyobrazic:))) w tych bucikach i z torba bedziesz wygladac przepieknie, Fedoro. DOROTKA!!! czy mozesz - jako jedyna obecna Warszawianka - powiedziec, czy w Warszawie sa autobusy turystyczne takie jak w innych stolycach, ktorymi mozna zwiedzac miasto? Znajoma leci w niedziele do Warszawy z synem, ktory jeszcze miasta nie zna. W internecie niczego nie znalazla. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Mertensy?? 24.04.13, 22:22 Martensy i torba zaiste przecudne. :-))) Xurku, czy udało się z Samsungiem? Odpowiedz Link
xurek Re: Mertensy?? 24.04.13, 22:27 tak, udalo sie, ale musialam sie nieco naglowkowac, moj po miemiecku nastawiony :). Dziekuje bardzo :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Mertensy?? 24.04.13, 22:38 Oczywiście Ewuniu, są takie double-deckery www.city-sightseeing.com/tours/poland/warsaw.htm#tourlandingposition I są także takie wagoniki, ale to generalnie po Starówce tylko. Jest jeszcze tramwaj wodny oraz rejsy do Serocka, ale info tylko w PL. Musiałabyś im przetłumaczyć. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Mertensy?? 24.04.13, 23:25 Ewa, ja jeszcze takie dosc ogolne znalazlam: www.warsawtour.pl/niezb-dnik/zwiedzanie-warszawy/wycieczki-po-warszawie-4030.html www.warsawtour.pl/warszawa-dla-ka-dego/dla-dzieci/zabytki-i-inne-atrakcje/nie-tylko-pieszo-3279.html A Martensy sznurowane to owszek klasyka, ale innych modeli tez maja a maja. Zreszta w tych wysokich tez bywaja kwiatki, kropki i co tam jeszcze chciec. Odpowiedz Link
roseanne Re: Mertensy?? 24.04.13, 22:54 tez sznurowanych oczekiwalam piekny zestaw :-) co obzarstw, to dzis koniec slomianego wdowienstwa dusza sie golonki jagniece w jarzynach, rozgrzewa kozi ser z bazylia, czekaja krakersy ze slodkiego ziemniaka, bezgluty no i truskawki z ananasem no! :-) Odpowiedz Link
blues28 Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 09:38 Choc niewykluczone, ze to juz ostatni dzien w tym rzucie pogodowym. Od jutra ma nastapic zalamanie, a w weekend moze nawet spasc snieg!! No, moze nie dokladnie u mnie, ale tak z 20 km dalej, na wysokosci 800 m deszcz ma sie zamienic w snieg. Paranoja jakas! Popoludniowo-wieczorna produkcja forumowa jest tak obfita, ze chocbym chciala to sie nie odniose do wszystkiego. W sprawie makabry, to jesatem z Ewa. No, porusza mnie samotna smierc i to, ze nikt cie nie szuka, nikt nie zauwaza twojego braku :-(( Strasznie smutny koniec czyjegos zycia:-(( Sytuacja Uty jest niekomfortowa, ale to sa tylko klopoty. Fame jest przesliczna!! Xurku, czy to aktualne zdjecie? Bo to by znaczylo, ze futerko juz troche odroslo i psina nie jest juz "gola”. Acha i nie waz sie porównywac z Gesslerowa! Uwazam, ze nasza "wewnetrznosc” odbija sie na wyglad i nasza psyche odzwierciedla sie w twarzy, w oczach, w usmiechu. Mnie sie bardzo podobaja niebanalne, troche szalone stroje, ale koniecznie na kims a nie na mnie :-) Stokroci stokrotnie dziekuja za fotke Inés. To mój styl i lubie go bardzo. Ba, mysle, ze mi pasuje :-) A butki i torba odlotowe wprost!! Ale to MUSI nosic Fedo :-) Mialam isc do La Paz na badanie krzepliwosci, ale pasuje. Wczoraj poszlam w miasto rozkichana i rozplakana i przynioslam ze soba goraczke i okrutne rozmemlanie. Zatem dzis siedze w domu i pielegnuje mikroby. Milego dnia! Odpowiedz Link
maria421 Czwartek pochmurny 25.04.13, 09:43 Otworzylm dzisiaj poczte elektroniczna i w koncu moge zaplanowac dwie podroze w maju. Lubie miec wszystko zaplanowane z duzym wyprzedzeniem. Milego dnia. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 14:59 Też uważam, że Xurek bredzi porównując swoje włosy do Gesslerowej, na litość żesz boską.... Wiecie, firma Dove zrobiła taki eksperyment, że taki policyjny gucio od rysowania twarzy na podstawie opisów świadków, najpierw robił taki rysunek na podstawie opisu samej właścicielki twarzy, a potem na podstawie opisu tej samej twarzy przez postronną osobę. No i wiecie co, te z opisu własnego to jakieś karykatury wręcz były. A dla z umieszczonego obok dla porównania portretu sporządzonego wg. opisu osoby trzeciej, spoglądała zwykle bardzo ładna kobieca twarz.... Morał taki, że my siebie same widzimy, jakimiś strasznymi..... ;) Bluesie, tak myślałam że Ci ta Ines podpasuje... :) Perspektywy zimnego weekendu współczuję, zaś hodowli mikrobów jeszcze bardziej. Ja sama wczoraj przesadziłam kopiąc ogródek i trochę naruszyłam bark, a chcąc go wygrzać termoforem a zarazem się przemieszczać, słuchajcie, wsadziłam go sobie pod bluzkę, uzyskawszy efekt jednej pół dupy na plecach.... Albo dzwonnika z Notre Dame... Jeśli do tego dodam, że z kolei dwa dni wcześniej trochę przeziębiłam głowę, co w końcu dało efekt łzawego kaprawego oka, no to raczej tego wieczora nie byłam zbyt wyjściowa. Ale dzisiaj już lepiej, z tym że rozważam, aby sobie nie zafundować dnia domowego chociaż zewnętrzność kusi i wabi, mimo pochmurnego dnia... No i sprawy, sprawy do załatwienia.... Z drugiej strony, nie chciałabym aby mi się to rozkaprawienie rozpełzło.... Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 15:32 kicham i smarkach i oczka mi lzawia- witaj wiosno na calego, zadne antyhistaminy nie dzialaja wczoraj bylo 24, dzis na teraz 6, ma dojsc do nastu troche sniegu na trawniku ciagle mi lezy, moze zejdzie do niedzieli po wczorajszym fizjo dzis glowa nie moge ruszac :-[ Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 15:42 No nie!! Co jest grane! Polowa forum zasmarkana :-( Ale u Ciebie Rose, to alergia, nie? To chyba jeszcze gorzej, bo trwa dluzej niz zwykly katar :-( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 19:19 Chrychajacym serdecznie wspolczuje. Czto (ort zam.) z bakteriowirusa, czto z alegrii. Stokrotna uwazaj z barkiem zeby Ci sie nie zrobilo jak mnie. To juz szczesc Boze 6 tygodni i ciagle boli. Mniej ale jednak. Fastum nie jest zle :-) Stwierdzam na forum zew zewnetrza przemozny :-) Mnie tez dopadl. Wiedzac, ze to ostatni dzien pogody przed powrotem do przedwiosnia, po odstawieniu tesciowej na brydza, wybralam sie na morska plaze. I matko jak bylo cudownie. Slonecznie ale lagodnie, z wodna mgielka barwiaca powietrze na niebiesko, z przyplywem ktory w najwyzszym punkcie laskotal mi palce u stop spiewajac basem mruczanke ni to usypiajaca, ni to rozsmieszajaca.......Siedzialam tak w szczesliwym stuporze przez 4 bezmyslne godziny :-) W lecie ta plaza jest niepraktykowalna, bo ludzkosc zajmuje kazdy centymetr kwadratowy piasku. Dzisiaj bylo pustawo od horyzontu do horyzontu, a najliczniejsi byli wlasciciele i czworonogi ktorych defilade przyjamowalam z duza laskawoscia :-) Tez bardzo lubie Inez de la Fresange. Od samego poczatku sledzilam jej kariere. Malo, ze jest przepiekna to jeszcze inteligentna, z klasa i odwaga. Zycie nie zawsze bylo dla niej laskawe. Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 15:35 No wlasnie, wlasnie. Mnie tez zewnetrznosc skusila i machnelam reka na kaprawe oko (od czego sa sloneczne okulary?) i poszlam na spacer. Zwlaszcza, ze w domu nie bylo truskawek, a w sezonie tego u mnie brakowac nie moze :-) No i wiece co, idac sobie natrafilam na wystawione na chodnik wielkie bukiety bzu. Takiego prawdziwego, koloru lila. Nabylam za cale 5 € ogromny wiechec i teraz pyszni sie w wazione. Ale nie pachnie :-( Tzn, jak wsadzisz nos i zaciagniesz sie az do przepony, to owszem cos tam pachnie, ale ten odurzajacy zapach co sie wdzieral przez otwarte okna (w domu mojego dziecinstwa w ogrodzie rosly bzy, rosly jasminy...) to se ne vrati :-( Stokrociu, a masz Ty zel Fastum w domu?? Ja wiem, ze Ty raczej alternatywna, ale ten zel jest bardzo dobry na bóle miesni, rozgrzewa, nie klei sie, nie brudzi ubran, nie smierdzi... No, same plusy. Polecam miec w apteczce, zastapi dzwonnika z Notre Dame :-) Przed chwila po raz kolejny postraszyli nas mrozami z Islandii. Idzie do nas prosto z góry jakis iceberg powietrzny i od soboty mamy sie zakutac w kozuchy. Jaja jakies!! Odnosnie firmy Dove, to pamietam ich reklamy z prawdziwymi kobietami. Nie modelkami, nie photoshopami, ale zwyczajnymi, normalnymi dziewczynami. Ostatnio cos ich nie widac. Czyzbysmy jednak woleli wizje nierealna ale doskonale piekna? Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 19:09 Basiu, wracamy do domu w przyszla sobote – niedziele, Piranha mial wakacje, od poniedzialku idzie znow do szkoly. Dzisiaj przyszla elektronicznie umowa o kupno domu do podpisania, zaliczka juz dotarla do maklera, czyli przyslowiowa klamka zapadla. Z jednej strony bardzo sie ciesze i juz widze okiem wyobrazni odpicowany stan, z durgiej mam powaznego cykora. By zakupic + odnowic ten dom plus doprowadzic Nadmorze do stanu komercjalnego funkcjonowania pozbylismy sie oboje kompletnie naszych kas emerytalnych, znaczysie w wieku emerytalnym dostaniemy tylko te „panstwowa” czesc wysokosci 3’500 CHF mesiecznie. Przeliczalam to milion razy i za kazdym mi wyszlo, ze dochody z inwestycji przekorcza straty emerytury, ale teraz nachodza mnie watpliwosci i spac nie moge. No bo przeciez moze sie teoretycznie zdarzyc, ze nikt nie przyjedzie do nas na wakacje, nikt niezawita do mezowej galerii, nikt nie wynajmie naszych mieszkan i nikt nie bedzie chcial kupic od nas odnowionego domu. I co wtedy? Musze przyzwyczaic sie do tej nowej sytuacji, to mi koszmary nocne przejda. Ale obiecalam o szambie. No wiec pan Kaczynski z Rusinowa juz nie wywozi, bo prosze Pani syn ma tera dobra robote w Szwecjii a ja juz stary jestem to wole w domu posiedziec jak robic nie musze. A kto tera wywozi? Ano GZUP Darlowie musi, bo to wasza gmina, ale oni psze pani to im sie nieeee che, wiec ja nie wiem, czy przed majem to oni przyjada. GZUP (czyli Gminny Zaklad Uzywalnosci Publicznej albo podobnie) zgodnie z przepowiednia powiedzial, ze wolny termin za 3 tygodnie i 430 PLZ kosztuje i ze jak pelne to nie ich problem i co to za ludzie ze nie wiedza, ze szambo im sie zapelnia i nie dzwonia na czas. W rozpaczy polecialam do pana Macka, co mnie jest dozgonnie wdzieczny, bo mu klucze do jego skrzynki w enerdze wymienilam (dostal od tej czesci skrzynki, ktora byla pusta a nie od swojego licznika) , chociaz mi nie dal upwazniena i pani osobiscie przyjechac kazala. Pan Maciek byl zaszokowany, bo dopiero odem mnie sie dowiedzial, ze Kaczynski juz nie wozi i zadzwonil do Alka, bo on psze sasiadki to napewno bedzie wiedzial, co zrobic, bo to szambo co chwile lata i pompuje. Bo wie sasiadka, Alek wczasowiczom bicze wodne zainstalowal, to tera wstanie taki pasza na kacu, pod biczem rano stanie, wode na sie leje a szambo w oczach sie zapelnia. Mowilem Alkowi, zeby nie instalowal, ale sie uparl i tera Kaczynski z beka to u niego staly gosc. A ja psze sasiadki to nawet tera te uchwyty do prysznica odmontowalem, bo jak musza trzymac i sie rownoczesnie myc, to zakrecaja i prosze jaka oszczednosc. Alek biadolil w telefon jeszcze bardziej, powiedzial ze k mac GZUP nas z torbami pusci i zanim przyjada wszyscy plywac bedziemy w gownie i kazal ist do Piotra za Mackiem, co pani Zosi interesu doglada i stad jest i w urzedzie miejskim pracuje to on bedzie wiedzial. Piotr wiedzial: Darpol ma taka beczke i jak trza to sie z nimi dogadamy i beka przyjedzie i wywiezie. Zapytany czy Darpol nie zajmuje sie produkcja konserw rybnych powiedzial ze taaaa, ale beka jest, wiec co ma stac pusta jak nie jest potrzebna i moze cos dorobic? Zadzwonilam, powiedzieli ze 250 PLZ i jutro rano beda. Rano bylo okolo poludnia, ale przyjechala cysterna z napisem „uslugi asceniczne” (badz podobnie, to slowo widzialam po raz pierwszy), 15’000 litrow!. Jechala po naszych betonowych bezdrozach w tempie, ktorego nawet pan Piotr na Harleyu nie wrzuca, stanela przed brama z piskiem opon a z kabiny wysiadl krokiem nonszalanckim chlopak w slonecznych okularach, ktory na swiatowygch wybiegach mody spokojnie moglby zrobic kariere. Z odrobina fantazji mozna sobie bylo wobrazic, ze ten niebieski kombinezon to np. kombinezon lotnika a ta beka to np taki bombowiec B2 i juz material na przyjemne sny gotowy. Wysoki, szczuply blondyn o kanciastej twarzy, wlosach na jeza i opaleniznie jak na polska zime niez tej ziemi. Uderzyl prosto do Alka i Macka, bo w sumie z racji ulozenia naszego domku na dzialce mieszkaja blizej szamba, oni najwyrazniej wytlumaczyli co i jak, wiec wrzucil weza i przyszedl rozchwianym nonszalanckim krokiem po naleznosc,ignorujac po drodzie calkowicie mojego meza zajetego sadzeniem drzewa numer niewiadomoktory. Oznajmil mi, ze 250 sie nalezy, wzial kase i powiedzial ze jak skonczy, to szambo zabezpieczy. Tak wiec zadowolona z perspektywy prysznica i umytych wlosow rozwalilam sie na kanapie i pograzylam w blogich myslach na temat pieknie urzadzonych domow i kasy na owe splywajacej z np. wygranej w totolotka. Z blogich marzen wyrwal mnie glos pana Macka, ktory walil do drzwi wrzeszczac „sasiadko,sasiadko, patrz pani co on z tym pani szambem robi, wzial kase za zrzutke, to niech tera odda!” Przerazona i zdezorientowana wybieglam na taraz i ujrzalam ciezarowke niebezpiecznie przechylona na bok, zakopana jedna strona w polu mojej juz prawie przyjaciolki Marii i Pilotomodela wylewajacego zawartosc mojego szamba na pole prawie-przyjaciolki. Wpadlam w amok i polecialam w strone ciezarowki, a za mna Maciek przywolujacy meza na pomoc. Jako ze ja jestem wieloryb a oni to takie raczej rekiny to mnie na tym dlugim dystansie dogonili i zziajany Maciek zaczal tlumaczyc mnie i zupelnie skolowanemu mezowi, ze niech sasiadka glupstw nie robi, on to musi spuscic, bo sie inaczej wywali, i w sumie to nic sie nie stanie, troche posmierdzi i tyle, a u mnie z racji odleglosci to i taj najmniej i ze on chcial tylko o tej kasie mi powiedziec, bo moglibysmy za to piwko sobie kupic i ten smrod zalac. I niech ja sie dobrze zastanowie, co ja mu chce powiedziec, bo jak sie na mnie wkurza, to wiecej nie przyjada. Dobiegajac wrzeszczalam na faceta, ze ma natychmiast przestac, a on podniosl okulary, odwrocil sie powoli i powiedzial „pani slepa czy kurwa co? Nie widzi pani, ze z tym gownem stad nie wyjade? „ Ja mu nato ze owszem, widze, i ze musi w takim razie wezwac inna cysterne, gowno przepompowac i wezwac traktor, bo nawet z pusta z tej dziury nie wyjedzie. A ten pokrecil glowa po czym powiedzial zwracajac sie do Macka „pani mysli, ze tu Szwajcaria, he he he”. A Maciek, ze bez nerwow, wypompujemy tylko tyle, ile koniecznie trzeba zeby wyjechac no i niech ja sie nie denerwuje, bo Maria w Gdansku to nie widzi a to przeca i tak tylko sama czysta woda leci. Zaptalam Macka, czy juz to piwo moze wypil ze nie czuje, jak ta „czysta woda” capi, po czym odwrocilam sie na piecie, poszlam do szalasu i zadzwonilam to faceta, u ktorego zamowilam te beczke mowiac mu co sie dzieje i ze daje mu 2 minuty na to, by Sunnyboy przestal wylewac gowno na przeciwko mojego domu a potem dzwonie na policjie. Facet powiedzial jedynie „o Boze, juz dzwonie” i sie rozlaczyl. Reszte zabawy obserwowalam z okna. Sunnyboy wyjala telefon, cos chyba wrzeszczal, potem ruszyl w strone mojego domu, ale Maciek go zatrzymal, potem odlaczyl waz i przestal zalewac okolice fekaliami, potem wsiadl i usilowal ruszyc zakopujac ciezarowke jeszcze bardziej az w koncu wysiadl, usiald z Macikiem i Alkiem przed Alkowym sklepem. Alek przyniosl piwo i taK siedzieli ponad godzine, az przyjechal Marus co ma gospodarstwo na poczatku wsi ze swoim traktorem i ciezarowke z pola Marii wyciagnal. Potem stali, pokazywali glowa na moj domek i mnie stojaca w oknie, krecili glowami a w koncu usciskali sobie dlonie i Apollo odjelach swym cuchnacym rumakiem. Wieczorem zas idac na spacer spotkalam Alka, ktory powiedzial, ze udalo mu sie sprawe uratowac, ale jak sasiadka jeszcze raz taka akcje odstawi, to niech sie juz tera na przyszly rok u GZUPa na termin umowi albo prowizorycznie chodzi srac do lasu. Oburzona otwarlam gebe do riposty, ale Alek zatrzymal mnie gestem dloni i powiedzial, ze on ekologidznych oglupiaczy to ma dosc w telewizji a tutaj prosze sasiadki to jest RZECZYWISTOSC ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 19:29 Xurku, ja wiem generalnie plus minus czego mozna spodziewac sie po Twoich wpisach, ale tym razem chyba przeszlas sam siebie i mnie zabilas :-) I kto mnie znajdzie? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek tez sloneczny 25.04.13, 20:18 Ha! I to jest kupciate opus magnum, nie jakieś nasze skormne fekalijne przepychanki :) Zacna historia. Odpowiedz Link
xurek Darlowo 25.04.13, 20:23 Nie umywa sie co prawda do Ziemi Swietej, Francji czy Madrytu, ale ma moim zdaniem swoje urokliwe zakatki, na przyklad te: Odpowiedz Link
ewa553 Re: Darlowo 25.04.13, 20:51 Xurku Drogi, dzieki Ci wielkie za uratowanie wieczoru:)))) Pyszna opowiesc, choc gowniana:))) Od czasow mlodej Piranii nie mialas tak dobrej historii. Moze powinnas drukowac w Wyborczej . W Duzym Formacie jest chyba taki cykl "witajcie w Polsce" czy tp. Twoja historia znakomicie by tam pasowala! A niechze sie inni tez pobawia i przy okazji naucza co i jak. A jakby Ci jeszcze za to placili, to moglabys znowu spokojnie spac. Bo nie wyobrazam sobie jak bedziesz mogla zyc za te skromne 3.500 CHF, toz to jalmuzna;)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Darlowo 25.04.13, 20:58 "Dziennikarze" Gazety Wyborczej mają w zwyczaju kopiować z forów bez podawania autora. :-((( Luizie się zdarzyło, mnie się zdarzyło, Xurkowi życzę, żeby nikt tych historii nie ukradł. :-/ Bo nawet nie ma co z tym zrobić, bo wg regulaminu forum GW, wszystko co napisane staje się własnością serwisu. :-((( Ale, ale Odpowiedz Link
roseanne Re: Darlowo 25.04.13, 21:32 opowiesc mrozaca krew w zylach! przyznam sie moze, ze mnie drukowali w pewnym miesieczniku tematycznym w listopadzie :-), podpisali wlasciwym imieniem i nazwiskiem Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Darlowo 25.04.13, 22:30 Hehehe, nie ma to jak Xurek aby zasiać ferment na forum :) I to z klasą, a nie jak Maria ze swoim trupem - topornie i niesmacznie. Odnośnie "własności" wpisów, to tak tak, chcieli by. Własność wpisów wraz z osobą autora, jego psem, i nieśmiertelną duszą może, co? Hehehe, nie ma tak dobrze. Przeniesienie praw autorskich, a szczególnie pełnych, w PL musi być poparte stosowną umową, oraz rodzi pewne konsekwencje. Na przykład odpowiedzialność prawna - a portal jednoznacznie odżegnuje się od jakiejkolwiek za to co wypisują użytkownicy. Nawet gdyby to było przeniesienie pełnych praw autorskich, to i tak prawo prasowe nie zwalnia dziennikarzy z obowiązku cytowania źródła. Natomiast za pomocą regulaminu, o żadnym przeniesieniu nie może być mowy. Jedynie o udzieleniu zgody na publikację, podwieszaniu pod nią reklam, etc... Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Darlowo 26.04.13, 01:46 Ja Was tutaj podczytuje od czasu do czasu od wielu lat - i niesmiem sie odezwac, bo moj styl pisania jest tragiczny i do dupy ale po proostu tym razem nie moglam sie opanowac w cichosci ducha - opowiesc Xurka tak mna wstrzasnela i wzruszyla, ze smieje sie jak glupi do sera, i co sobie pomysle o tej calej historii i tym sunnyboy to nie moge:))) Xurek powinien zdecydowanie ksiazki wydawac, ale jakies stand-up comedy urzadzac!! cudowna kobieta:))) Odpowiedz Link
blues28 Xur rulez!!! 26.04.13, 09:12 Lo Jezu, ze smutku egzystencjalnego z "makabry" popadlam w dzika radoche nad fecal story Xurkowe :-))) Pogubilam sie kto zacz, jaki Alek, jaki Maciek, dostalam napadu wspólczucia dla pani Marii, co to kobita se do Gdanska pojechac nie moze, bo jej gówno na podwórze wyleja, ale za to jaki trawnik bedzie miala!! Xur, niniejszym oglaszam, ze fecal story ostro konkuruje z pieczonym kurczakiem vs kremowa sukienka :-))) Darlowo ladne, ale obrazy malowane Twoja reka sa ciekawsze niz fotografowane!! No i gratuluje zakupu domu, a raczej domostwa, bo tam i dom i jakis pawilon i cos jeszcze bylo. Teraz jestes dziedziczka pelna geba!! U mnie zalamanie pogodowe, za oknem pochmurno, od popoludnia zaczna padac deszcze i temperatury poleca na leb na szyje. Musze przeprosic wierzchnie okrycia co juz je mialam zawieszone do nastepnego sezonu i na powrót ustawic klime na grzanie (bo juz ja uregulowalam na chlodzenie). Noszsz. Na obiad zapodam rybe z rusztu (merluza, gatunek bialej ryby) i salaty zielone. O! Odpowiedz Link
blues28 P.S. Aniu 26.04.13, 09:16 Aniu, witaj i pisz! Z tego co pamietam obracasz sie na zachodnim wybrzezu USA, prawda? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: P.S. Aniu 26.04.13, 09:41 No wlasnie, co to za argument ze styl.... Pisz i tyle :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Darlowo 26.04.13, 10:04 iwannabesedated napisała: > Hehehe, nie ma to jak Xurek aby zasiać ferment na forum :) I to z klasą, a ni > e jak Maria ze swoim trupem - topornie i niesmacznie. Dorota, widze ze dalej z pasja uprawiasz role nauczycielki na forum Polonia 2 dyktujac o czym sie powinno pisac a o oczym nie zeby Ci zabawy nie popsuc, a takze rozdajac oceny "Xurek- doskonale", "Maria- siadaj, dwoja" ;) Tylko uwazaj, bo jak mi ciagle bedziesz dwoje stawiac, to ja ciagle bede musiala jakies poprawki pisac i nigdy tego forum nie skoncze :) Odpowiedz Link
maria421 Piatek, sloneczny 26.04.13, 10:09 ale jutro ma sie ochlodzic. Wczoraj mialam dosyc pracowity dzien, ale zaprogramowalam sobie wlasciwie caly maj, bedzie dosyc intensywny. Ogrodek zaczyna sie zielenic , na klombie zakwitly tulipany, jedna hortensja nie przezyla zimy ale nie wiem czy ja zastapie nowa czy nie. No to milego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) --- też załamanie pogody 26.04.13, 11:38 Ja tak "na szybko". Sporo się dzieje u mnie, trochę jestem na niedoczasie i na lekkim nieogarnianiu, więc lakonicznie. Załamanie pogody, i niestety mama z siostrą będą mieć marcowe temperatury podczas wizyty. :-((( A w ogóle to 11C i deszcz na przełomie kwietnia i maja w Paryżu to jest skandal i sodomia z gomorią. :-/// Pozdrawiam, miłego piątku i miłego weekendu życzę. :-) Odpowiedz Link
blues28 Quiz 26.04.13, 14:55 Wrócilam z miasta pól-zywa, bo ubralam sie cieplo, a tu sie nie ochlodzilo, choc straszyli! No, niech sie zdecyduja i nie maca ludziom w glowie. W kazdy piatek Gazeta publikuje dwa quizy, jeden redakcji, drugi czytelników. Oba rzadko kiedy interesujace, ale na ogól je rozwiazuje. Dzisiejszy quiz czytelników bardzo latwy, ale padlam na pytaniu o trójkatach równoramiennych. Moja odpowiedz okazala sie zla, a zupelnie nie pojmuje jak odpowiedz niby prawidlowa moze byc prawidlowa. Ktos potrafi mi wyjasnic??? Ja glab mayematyczny, ale na logike to mi sie nie zgadza to co ma byc niby prawuidlowe! wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,129662,13798922,25__ekstremalny_quiz_wiedzy_ogolnej___najtrudniejsze.html Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Quiz 26.04.13, 15:43 Bo nie na plasko trzeba je ukladac, tylko przestrzennie Bluesie:-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Quiz 26.04.13, 15:52 Pardon! Dalej nie rozumiem :-( Trójkat nie jest bryla, nie nalezy do geometrii przestrzennej :-( Naprawde wyszlo Ci 6 zapalek???? Odpowiedz Link
blues28 Re: Quiz 26.04.13, 15:59 fedorczyk4 napisała: > :-) ----- Jestem glab matematyczny i nic nie rozumiem! Ale nie beda sie smucic :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Quiz 26.04.13, 16:07 dziekuje Bluesie. Tez mi sie to wydaje proste, ale...znajac prawidlowa odpowiedz:)))) no bo skoro 6, to musi byc stozek:)))) Inaczej musialabym poglowkowac. Facit: nie sztuka odpowiedziec, jak sie ma sciage od Fedory:))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Quiz 26.04.13, 15:49 zacytuj tu prosze pytanie, bo inaczej trzeba przebrnac przez caly quiz:(((( Odpowiedz Link
blues28 Re: Quiz 26.04.13, 15:57 jaka najmniejsza liczba zapalek mozna ulozyc cztery trójkaty równoboczne, przy zalozeniu ze zadnej nie mozna zlamac? Odp: - 4 - 6 - 9 - 10 Odpowiedz Link