xurek Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 02.05.13, 00:20 rano bylo mgielnie ale cieplo, wczesnym popoludniem swiecilo slonce a potem nagle nazbieralo sie czarnych chmur i jak lunelo gradem, to zasypalo cale miasto gruba warstwa. Trwalo gora pol godziny i znow wychynelo slonce a grad zaczal parowac tak, ze wszedzie unosil sie jakby dym. Zrobilo sie jednak zimno i resztki gradu leza do teraz. Kara boska jaka czy co :)? Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 02.05.13, 09:05 Xurku, przezylas ciekawe momenty, narobilas pieknych zdjec do wspominania i nazywasz to kara boska? A idzze Ty:))) A mnie zbudzilo slonce (wreszcie!),ciekawe jak dlugo wytrzyma. Termometr wspina sie, aktualnie jest 19 stopni. Milego dnia wszystkim zycze!! Odpowiedz Link
blues28 Sloneczno-swiateczny czwartek 02.05.13, 09:24 Jutka, wspólczuje przykrych wiesci i zdarzen :-( Xur, pogodowo to mnie juz nic nie zadziwi :-) Nawet Twój grad :-) U mnie spiewaly, trzesace sie pod sniegiem, ptaszeta! Stokrociu, nad contition humana to ja sie zastanawiam na okroglo! I nie tylko z powodu durnawych zadan matematycznych. Skadinand za mana lazily trójkaty ulozone z zapalek ale namolniakowalam zagwozdka tylko forum :-)) Ale jak Marysia pochwalila sie schudnieciem, to najpierw zrozumialam jej radosc, podzielimam ja, a zaraz potem zdalam sobie sprawe jak bardzo jestesmy niewolnikami naszego imagu. Mamy wyprane mózgi czy co??? Dzien wstaje jakby bardziej obiecujacy. Na razie nie jest cieplo, ale w dzien ma dojsc do 17 st i jaskrawe slonce zaglada w okno. Idzie ku lepszemu :-) Dzis jest swieto regionalne Madrytu, rocznica powstania 2 maja 1808 przeciwko wojskom Napoleona. Wczoraj w centrum natknelam sie na manifestacje zwiazków zawodowych. Ja wlasciwie to nawet nie pamietalam, ze 1 maja to pochody, a tu taka wielka manifa, policja, karetki... Troche dziwne, biorac pod uwage, ze zwiazki sa finansowane przez rzad, ale przeciwko temu rzadowi protestuja. Tak jakos dla zasady chyba, bo przywódcy zwiazkowi zyja jak paczki w masle, ale od czasu do czasu pro-forma trzeba poprotestawoac i poudawac proletariusza! Natomiast cos co mnie rzucilo do tylu, to uslyszec jak czolówka manifestacji intonuje gromko Warszawianke 1905. Dopiero z Wiki (nieoceniona wiki!!) dowiedzialam sie, ze piesn przedostala sie za Pireneje i byla hymnem proletariatu podczas wojny domowej: A las barricadas! www.youtube.com/watch?v=Q0deattDfw0 Brzmi zupelnie jak chór Aleksandrowa, nieprawdaz? Troche pózniej pójde do miasta, bo swieto obfituje w spektakle uliczne, tance i przebieranki i stragany z dobrymi róznosciami. Zupelnie jak jarmark za mojego dziecinstwa. Milego dnia! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 02.05.13, 10:00 Poszlabym z Toba blusie na ten jarmark ale troszku daleko ;) Ja zrobilam sobie mini urlop jako ze 1 maja wolny a ja mam obowiazkowy wolny piatek wiec czwartek tez sobie wzielam wolne i tak piec dni wolne... Pogoda wreszcie wziela sie za siebie i sie rozslonecznila i ocieplila wiec pojechalam wczoraj i nowa koze kupilam...Mam wprawdzie moja stara ale juz podrdzewiala i tak brzydko wyglada...no ma staruszka ponad 20 lat...no bedzie na zapas jakby jaki gosc sie zapletal i chcialao by sie razem porowerowac... Koza dzisiaj do odebrania wiec autobusem pojade, wezme i popedaluje ok. 10 km do dom A tak te moje wolne dni spedzam na uwiosnieniu domu i ciala... a zarazem usocjalnieniu sie w realu jak i wircie... Pa robaczki... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 02.05.13, 15:13 Hahaha, uśmiałam się, bo zrozumiałam w pierwszej chwili, że kiełbij sobie nowy piecyk typu koza kupuje :))) I tak czytam i czytam, i w pewnym momencie widzę, że to nie może być to.... :))) Co do gabarytów ludzkich, no to jasne, że mamy przeprane mózgi. Przecież uniknąć tego nie sposób. Za czasów Rubensa, byłoby odwrotnie, chudsze z nas by się nie mieściły w kanonie urody, a tłuściejsze by były uznawane za ideał. Pewnie znowu wsadzę kij w mrowisko, bo tusza to drażliwa sprawa, ale mam na ten temat garść przemyśleń. Po pierwsze, nie znoszę komentarzy odnośnie gabarytów. Nienawidzę słyszeć zarówno, że "o! schudłaś" (zwykle w moim przypadku jest dodawane słówko "znowu"), jak i "o! przytyłaś". Bo w ogóle nie wiadomo, co z tym fantem zrobić? Czy to komplement? Czy zafrasowanie? Uważam także głośne okrzyki "jakaś ty chuda" za wyjątkowe chamstwo. Czy ja chodzę i wykrzykuję głośno ludziom "o! jaka ty gruba!"? Nie przyjmuję późniejszych tłumaczeń, że to komplement. Komplement jest "o, jak ładnie wyglądasz", ewentualnie jest słowo "szczupła". Myślę, że fajnie jest, jeśli człowiek znajduje przyjemność w swoim własnym wyglądzie. Natomiast pewne ekstrema mnie rażą. Lubię Adele i jej wygląd. Natomiast już znana psycholog Kasia Miller mnie razi. Tak samo jak mnie razi wychudła Angelina Jolie Ani to i to nie wygląda dobrze, ani to nie jest zdrowe, ani to pewnie nie jest komfortowe tak naprawdę. Z tym, że to są osoby "mediowe", których tak naprawdę ja nie znam, więc sobie mogę gdybać. Sądzę, że jest możliwe aby się człowiek dobrze sam ze sobą czuł, nawet jeśli to wygląda odrobinę ekstremalnie. Tyle, że przymus czucia się dobrze ze sobą, to też jest przesadzone odrobinę. Od lat tańczę coś co się nazywa 5Rytmów, no i niestety, jest to w nurcie "rozwojowym" gdzie panuje terror "ja ok, Ty ok, wszystko ok, i się cieszę, że tutaj jestem". Ulubiona nauczycielka znienacka w 3 miesiące przytyła 10 kilo. I wypisywała na fejsie, jak to się cieszy, jak to fajnie, jak ją ziemia przytula i ona czuje że jest, i jest wdzięczna, qva, taka wdzięczna, że ojej. I wszyscy się potakująco, aprobująco dopisywali, że tak, też się cieszą, więcej kochanej dziuni do kochania srutu tutu. Aż w końcu, ona wybryzła, że to wszystko bullshit, że się martwi, że się źle czuje, że się nie mieści w ciuchy, i co to jest z tym "podążaj za ciałem" - a jeśli ciało chce brać dragi, lub skoczyć z okna to też ma podążyć???? I zapadła martwa cisza po tym..... HAHAHA! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 02.05.13, 16:01 W temacie tuszy to mam podobne obiekcje, ale teraz nie mam czasu sie rozpisywać, bo zaraz wypadam na lotnisko. Może z PL dopiszę. "Kozę" Kiełbia też tak samo zrozumiałam. :-)))) No to letę. Baj. Buziaczki, cmoktaski bobaski. Hehe. :-))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 02.05.13, 16:10 Bylam na zakupach i kupilam sobie taki zakiecik : www.galeria-kaufhof.de/store/p/public-jacke/1004902638/?adword=Google_PLA/PLA_Damen/_4052131463991_PUBLIC_Jacke/ a do tego spodnie w tym samym kolorze, ale nie z tego samego materialu , bo zakiecik, choc nie widac , jest lniany. W sprawie gabarytow to mnie ostatnio podbudowuje jak mi mowia ze schudlam:) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 02.05.13, 17:05 Zgadzam sie z Toba moja droga przujaciolko...ludziska mysla ze moga bezkarnie od chudzielcow wyzywac ale nazwac takieho grubasem to obraza majestatu. Za mlodu mialam taka kolezanka ktora na moj widok wykrzykiwala "ales ty chuda!" w koncu wykrzyknelam w odpowiedzi "Ales Ty gruba" i sie obrazila na mnie ale dala mi spokoj hahaha Ja sie tyz za zmiejszenie objetosci zabralam bo w zime przytylam 6 kg, straszne...Juz nawet w 40 zaczal byc problem wejsc ale sie zawzielam i powiedzialam Nie, 42 to ja kupowac nie bede no i teraz od miesiaca pracuje i 4 kg zrzucic sie udalono ale do lata to jeszcze pare trza aby ciuchy letnie dobrze lezaly... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 03.05.13, 00:49 No ba! Pytonowi życzę w tym trudnym czasie podróżnym pogody ducha i komfortów fizycznych :) Odnośnie gabarytów jeszcze, to ja najlepiej lubię się mieścić w średniej moich stanów średnich. Pewnie, że trochę w dół lub trochę w górę się każdemu zdarza, ale jak ciuchy zaczynają na mnie wisieć lub mnie opinać to mnie szlag trafia. Teraz zaś co innego mnie frapuje, mianowicie po tej wyjątkowo długiej i upierdliwej zimie jakaś bezkondycja i ogólna sflaczałość mnie męczy. Na basen bym pochodziła, ale tutaj jest problem paznokci. Nie śmiać się. Piję już nakazany przez Fed skrzyp i zażywam witaminę A+E, ale nadal się one kruszą i są jakieś takie suche, boję się że od basenowej wody mi się zrobi gorzej. Hm, no same dydlematy, mówię Wam, mam! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 03.05.13, 07:22 na koze wsiadaj ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 03.05.13, 08:28 Mario, zazdraszczam zakiecika: totalna klasyka o ktorej zawsze juz marzylam i marzenia nie moglam spelnic z powodu nadmiaru biustu:))) Niestety, na to trzeba byc raczej plaskim. W wydaniu lnianym jest na pewno przepiekne. A Public bardzo lubie, nabywam czasami w naszym domu mody Engelhorn. Dorotko, najlepsze na szybkie poprawienie kondycji jest Walking. Wierz mi. W czasach gdy chodzilam po gorach w ten sposob remontowalam kondycje po zimie. Wystarczy 3 razy w tygodniu szybkim krokiem pochodzic godzine. Mialam takie jeziorko w okolicy, ktore okrazalam i bylo to mile z pozytecznym. Z kijkami, jak sie to w Polsce mowi, jest jeszcze lepiej, bo prawie wszystkie miesnie sa w ruchu. Zmierzylam kiedys ze jeziorko ma obwod 6 km. Na poczatku potrzebowalam zawsze lekko ponad godzine, po dwu tygodniach wystarczalo 45 minut. Z paznokciami tez ma problem, lamia sie jak tylko na nie spojrze. A teraz przeciez stale cos dlubie w ogrodzie. Podobno znakomitym srodkiem na to jest "Kieselerde", nie mam pojecia jak sie to moze po polsku nazywac. Mam zamiar dzis w miescie nabyc. Witamin biore chyba dosyc, mam ze Stanow taki swietny zestaw for Woman, robia mi dobrze i od lat kaze sobie stamtad przywozic. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sloneczno-swiateczny czwartek 03.05.13, 08:58 Ewa, na mnie zakiecik lezy inaczej niz na modelce (jest dluzszy) i moj obfity biust wcale zakiecikowi nie przeszkadza:) Zakiecik jest zapinany na haftki wiec raczej nie nadaje sie do noszenia na gole cialo, ja go bede nosic w pozycji rozpietej na podkoszulce w troche ciemniejszej tonacji. Ja mam problem z paznokciami zawsze zima , dra sie jak papier i nic, nawet specjalny krem od YR nie pomaga. Na wiosne problem sam przechodzi. Za pare godzin ide sie strzyc, slonce pieknie swieci, zapowiada sie ladny dzien. Odpowiedz Link
blues28 Piatek tez sloneczny 03.05.13, 09:15 Wracamy na normalne tory pogodowe. Slonce swieci jaskrawie, ale wciaz tylko +6, bo zimne powietrze z pólnocy ciaqgle dociera do nas. Ale po poludniu bedzie 20st, a w przyszlym tygodniu nawet 30. Biorac pod uwage, ze w miniony poniedzialek bylo -1, to tygodniowy skok jest calkiem imponujacy. Ale juz wczoraj czulo sie wiosne w powietrzu. Lud wylegniety na ulice, tarasy obsadzone narodem, w kurtkach, bo w kurtkach, ale na zewnatrz i w sloncu, plac przez który przechodze zatloczony dziatwa i jacarandy!! Mlode jacarandy kwitnace jak oszalale. I pózne kasztany tez w pelnym kwieciu :-) Dzis ide grzebac w sklapach w poszukiwaniu prezentów. Moze upatrze cos ladnego moim siostrom. Tak mysle :-) PS.1 - Jutka, dobrej podrózy! PS.2 - Mario, zakiecik swietny! Bardzo mi sie podoba :-) PS.3 - tez sia nabralam na Kielbiowa koze i juz myslalam, ze ma wystylizowany domek drwala z golymi belkami u sufitu. I w takich wnetrzach koza pasuje! Ale powrót na kozie zboczyl mnie na tory rowerowe :-) A jak tam ciekawy Szwed co to i oko zawiesic i pogadac z nim mozna? Raróg jakis panie, no! Czekamy na doniesiena z frontu :-) PS.4 - Stokrociu, skrzyp owszem, jak najbardziej, ale codzienne trzymanie np wieczorem w cieplym oleju (podobno the best jest rycynowy) wzmacnia paznokcie. A po cieplej kapieli wtarcie soku cytrynowego. I dostarczanie organismusowi galaretek i chrzastek. W temacie gabarytów wypowiem sie innym razem. A teraz milego dnia zycze!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek tez sloneczny 03.05.13, 13:57 Na wsi zimno i leje. :-( Dopiero teraz mi włączyło internet, zreszta po wydzwanianiu na komórkę do szefa firmy, a tutaj przecież 3 maja i święto i Polska zamknięta na klucz... No nic, udało się. Za 3 godziny wyjeżdżam pod Tatry na jutrzejszy pogrzeb. Nocleg gdzieś po drodze, bo to jednak kawał drogi. Nie wiem dokładnie kiedy wrócę: jutro w nocy, czy pojutrze. Życzę więc miłego weekendu. Odpowiedz Link
blues28 Re: Piatek tez sloneczny 03.05.13, 16:22 No to witam na polskiej ziemi obie chrancuskie forumki, Jutke i Fedo :-) Przykro, ze powital Was chlód; u mnie na odwrót idzie do lata. Czy ktos moze mi przyblizyc rozpierduche z orlem z bialej czekolady? O co chodzi? Czy zrobienie orla z czekolady to zaraz szrganie swietosci i kalanie zwlok poleglych z wolnosc wasza i nasza?? Czy ten naród zawsze musi nadawac na takiej high note? A moze jest jakies drugie dno, którego ja nie znam? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek tez sloneczny 03.05.13, 17:11 Bluesie, nie ma. W pytaniu zawarlas dokladna odpowiedz. Niestety u nas wszystko co nie jest kirem z czaszkami jako wisiory,nie na kolanach i nie walac sie w piersi, albo z podniesiona szabla szarzujac na... cokolwiek, jest blasfemia, szarganiem, i swietosci kalaniem. Pogoda dosyc paskudna, co mnie akurat nie powala, bo odwalam powrotne sprzatanie, prasowanie i kocich sikow usuwanie. Dotarlam wczoraj poznym wieczorem i zaraz w drzwiach dostalam szalu. Niestety Kot Ranyboskie obsikala starannie nasza sypialnie. Moim zdaniem zaraz po moim wyjezdzie i tak zostalo, zakleslo i nadgnilo :-( W zwiazku z tym zeby nie zabic mieszkancow wlasnego mieszkania dalam noge do rodzicow i radosnie naduzylam wina. Macma nie kocimi szczynami mnie powitala a prezentem w postaci amarantowego kapelusza w ktorym nie widze sie nigdzie indziej niz w Ascot. Skrzyzowanie glebokiej filcowej piuski z antena talerzowa ktora zakwitla czarna kapusta :-) Kompletny odlot! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Piatek tez sloneczny 03.05.13, 21:22 Kocham kapelusze, pokaz please ;) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek tez sloneczny 03.05.13, 21:29 Jutro zrobie fotke i wieczorem "zamieszcze" rzecz jest zdecydowanie tego godna :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek tez sloneczny 04.05.13, 08:20 za to Cie kocham Fedoro: marnego slowa gniewu na Kota, tylko na rodzine. Tego niektorzy nie rozumieja, mowia o biciu kota czy innych podlych reakcjach. Ale Ty wiesz, ze Kot Ranyboskie mial powazny powod: Twoj wyjazd. A Twoj kapelusz tak mnie wczoraj zafrapowal, ze nawet o nim snilam: otoz pozyczylas mi go zebym pokazala mojej mamie, ktora zawsze nosila kapelusze. No i moja mama w snie wygladala w kapeluszu bosko, przymierzajac go w rozny sposob: a to nobliwie, a to fantazyjnie, a to kokieteryjnie - zawsze wygladala nieziemsko. Wiec sobie probuje Ciebie wyobrazic i bijak mi to wychodzi: jak Ty na litosc mozesz wlozych kapelusz na swoja burze wlosow?!? To musze koniecznie zobaczyc:))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek tez sloneczny 04.05.13, 09:19 A bo Ty nie wiesz, ze trzy miesiace temu opitolilam sie na krotko :-) Bo wlasnie mialam dosyc wlosow wszedzie zwlaszcza ze z nimi nie dawalo sie nic zrobic po za strzecha uczesaniem typu wronie gniazdo po wybuchu;-) A dla mnie nigdy zwierze nie jest winne tylko opiekun zwierza. Ide odgruzowanie mieszkania ciagnac dalej :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek tez sloneczny 04.05.13, 09:23 a to poprosze o dwa zdjecia: w kapeluszu i bez!! Odpowiedz Link
maria421 Sobota rowniez sloneczna 04.05.13, 09:23 Jasne ze bic nalezy rodzine ktora sprzatanie zostawia na powrot Mamy. Fedora ma burze wlosow? Jak ja zazdroszcze.... Wczoraj dalam sie strzyc innej fryzjerce w zastepstwie mojej , obciela mnie za krotko, nie podobam sie sobie ,jedyna pociecha ze wlosy odrosna. Czekam na zdjecie kapelusza. Milego dnia:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota rowniez sloneczna 04.05.13, 09:35 u mnie pada deszcz, 14 stopni. Od dwoch dni jestem przeziebiona, z nosa sie leje, kicham na potege, mam stale lodowate nogi mimo grubych skarpet i klade sie jak tylko moge na kanape z termoforem u stop:))) Musze sie wykurowac koniecznie do poniedzialku, kiedy to jade do Freiburga na przepiekny koncert!!!! Odpowiedz Link
blues28 Sloneczna sobota 04.05.13, 09:22 Wow, ja tez dostalam glupawki na wiesc o kapeluszu!! Koniecznie chce zobaczyc! W ogóle to kocham kapelusze miloscia nieodwzajemniona, bo bedac wzrostu powiedzmy srednio-sredniego zawsze mialam uczucie ze w kapeluszu robilabym za muchomora :-( Zawsze jednak, w siermieznych czasach PRLu, gapilam sie w okno kapeluszowej modystki w Gdyni i serce mi krwawilo. Z uwagi wlasnie na nakrycia glowy(i suknie!!) rzucilam tez okiem na koronacje-intronozacje w Holandii, inwestujac 2 Euro w ¡Hola! czego nie zwyklam robic, ale okazja byla warta. Ach, Fedo, jak Cie powital przychówek po tak dlugiej nieobecnosci? Wiem, ze Ranyboskie wyrazila zal i gorycz opuszczenia w znany juz sposób, a reszta? Za oknem dzien nader sloneczny. Ma byc +22 co mnie cieszy, bo ostatnie zimowe dni mnie znuzyly. Na razie pralka szumi, wlos schnie na glowie a ja sobie ukladam plan dnia. Jest dobrze, czego i Wam zycze ! :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sloneczna sobota 04.05.13, 09:49 Ja tez lubie ogladac rozne krolewskie wydarzenia ze wzgledu na suknie i kapelusze, wiec tez rzucilam okiem na intronizacje Wilhelma Aleksandra. Maxima w niebieskiej sukni z plaszczem wygladala doskonale, nic dodac nic ujac. Podobaly mi sie tez corki krolewskiej pary i pomyslalam sobie ze niejednym rodzicom nalezaloby pokazac je jako wzror dobrego wychowania i dyscypliny. Hiszpanska Letizia, jak zwykle bezbledna, brytyjska Camilla- no coz.... Camilla wlasnie, natomiast norweska Mette-Marit zupelnie bezgustowna. Odpowiedz Link
blues28 Re: Sloneczna sobota 04.05.13, 10:25 A ja mysle, ze Camila jest juz dawno poza rywalizacja "lustereczko, lustereczko..." i jest po prostu soba, z pelna akceptacja swojej powierzchownosci. A moze mnie wydaje sie po prostu sympatyczna? Ja ja odbieram cieplo :-) Letizii nie lubie, tak jak nie lubie calej tutejszej królewskiej rodziny. No ale trudno, jak sie wybralo monarchie konstytucyjna to trzeba zaakceptowac fakt istnienia królów. Boszszsz... Zatem Letizia owszem, ale za chuda i za bardzo operowana! A tak naprawde to (dla mnie of course) wszystkie wysiadaja przy szeikowej z Kataru. Imponujaca!! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sloneczna sobota 04.05.13, 10:55 Camilli ubior jest typowy angielskiej arystokracji i pasuje jej super A co do zoperowan to w tym swiatku chyba nikt nie dorownuje naszej niemiecko-szwedzko Sylvii. Ona juz nawet nie musi dbac o to aby sie usmiechac, usmiech ma zawsze. Wychudzila sie rowniez ze niedlugo kostucha zostanie choc to by napewno pasowalo do charakteru czysto niemieckiej heksy. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sloneczna sobota 04.05.13, 11:02 ja sie nie dziwie, jakbym miala takiego kutasa za meza, tez bym sie stala heksa, choc niekoniecznie "czysto niemiecka". Co do Kamili (ktora nota bene darze wielka sympatia), to widzialam krotko w TV jak wygladala: moze i sukienka w stylu angielskiej arystokracji (JA nie jestem specjalistka od arystokracji), ale niepotrzebnie podkreslala jej brzuszek, to mogla wczesniej zauwazyc. Reszty nie widzialam, chyba musze sobie za Waszym przykladem kupic odpowiednia prase:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sloneczna sobota 04.05.13, 11:25 Po tej holenderskiej intronizacji zaczelam sie zastanawiac nad tym, czy nie warto byloby w niektorych demokrytycznych krajach przywrocic monarchie. Przezytek? Moze, ale to jest jednak instytucja ktora bardziej laczy narod niz ciagle zmieniajacy sie prezydent i premier, a demokracja na tym by nie ucierpiala. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 16:47 Wam to dobrze....Pogoda ladna, sloneczko wyszlo, a ja w domu: smarkam, kicham i nic mi sie nie chce. Nawet jesc, a to juz zupelnie zly znak. Pieke od paru godzin pare buleczek drozdzowych z rodzynkami. Tzn. robota nie trwa godzinami, ale najpierw drozdze rosly przez godzine, potem ciasto roslo przez 2 godziny, nastepnie buleczki odpoczywaly pol godziny a wtedy sie okazalo ze nie moge obu foremek wstawic do pieca, nie pasuja. Wiec jedne sie pieka, drugie pod okryciem czekaja cierpliwie az sie miejsce zwolni. Mam nadzieje, ze mi jutro na tyle dobrze pojdzie, ze bede mogla pojsc na umowiony obiad do Thaja: jem tam pyszna kacza piers z zielonym Curry i sosem z mleczka kokosowego. Orgazmu mozna dostac. Potem by mi sie marzyl jakis spacer chociazby przy pieknej pogodzie. A moze przed poludniem do kina? Daja kilka dobrych filmow. Moze nie bede taka slaba jak teraz: co ciasto czy drozdze rosna, to ja nastawiwszy budzik spie na kanapce... A co Wy dzis porabiacie? No, Fedora to jasne: jest z kapeluszem u fotografa:))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 17:10 W Warszawie nic nie wyszlo ;-( Tyle, ze przestalo padac i nie jest lodowcowo. Po dniu przeprasowanym (to nie jest literowka) ide polatac na kijkach zeby sie odprezyc. Przed wyjsciem jeszcze wrzucam kapelutek. Zdjecie jest oczywiscie fatalne, ale nie mam czasu sie dzisiaj z tym bawic: Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 17:28 kapelusik odjazdowy - napisalam juz na fejsie, gdzie nie masz bielma na oku:)))) Czy bedziesz go nosila do tego klasycznego Chanela? I czy moge prosic jeszcze o jakies zdjecie bez kapelusza? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 19:17 Do Diora :-) Tak jest oczywiscie, ze bede. A do tego martensy w laczke. Zdjec swojej osoby wlasciwie nie posiadam, bo nikt mnie nie chce fotografowac i tyle mam co sobie sama zrobie w lustrze biedny mis ;-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 19:29 brak zdjec, jak jakas Diva:)))) Co to na dodatek tajemniczo ukrywa pol twarzy pod szalowym kapelutkiem:))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 20:16 Jezusmaria, Ewuś, nie każdy ma ochotę na pełen komingaut na forumie.... Sama zamieść swoją facjatę full front jak takaś mundra. Co za namół, jak pragnę z zdrowia... W pozostałych tematach, u mnie żabia pogoda, czyli dyszcz, co robi świetnie zieleni, już się tutaj nurzam... Za orła z białej czekolady oraz Tomasza Nałęcza w różowych plastykowych okularach w tv odpuszczam Platformie wszelkie grzechy byłe, obecne i przyszłe i będę głosować za... Biję się w piersi, odnośnie moich opinii o papieżu Franku. Podoba mi się ten gościu :) Ostatnio jakiś purpurat Nycz powiedział, że 220 milionów z odpisu podatkowego, to "symboliczna kwota". Bo wierni dają 6 miliardów. Żyję sobie zaprawdę w niebiańskim, mlekiem i mniodem płynącym kraju, pomyślałam se.... Inne bowiem prasowe doniesienie było, że jedną z największych obaw Polaków, jest obecnie.... ABONAMENT! Nie koniec świata, terroryzm, wojna, tsunami, jak inne się boją narody. Abonament panie, po nocach nam się śni.... 200 baniek z hakiem to kwota symboliczna, a 6 miliardów na kościół to jak splunął. Widać nie mamy ani większych problemów, ani co z pieniędzmi zrobić :) Orzeł z czekolady nam się więc słusznie należy. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 22:09 czys Ty Dorotko z byka spadla????? Przeciez tylko raz zapytalam, z powodu nowej fryzury. Twarz Fedory dobrze pamietam i nie potrzeba mi zdjecia, wiec wszystko co potem to nie namolnosc tylko zwykle zarciki, debilko! Wkurzylas mnie tak, ze jeszcze wiecej musze kichac.... I nawet sie zastanawiam czy to przeziebienie, czy tez w moim podeszlym wieku nagle dostalam alergii? Czy to mozliwe? Bo glownie leje mi sie z nosa i oczu oraz kicham. A ze gardlo boli to jasne, skoro co pare minut kicham jak z armaty. I teraz juz nie wiem czy brac na noc moje lekarstwo na przeziebienie czy nie? wciaz ta niepewnosc (jak w starym dowcipie) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 22:23 HAHAHA ! Z wkurzenia się haham, nie z kataru. Kataru współczuwam. Proponuję w ramach kompromisu aby każda zamieściła zdjęcie dupy. Może nawet być swojej. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 04.05.13, 22:25 chetnie bym Ci sie tu wypiela, ale nie umiem wklejac zdjec:(((( Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 219 :-))) 05.05.13, 20:46 ksztalt kapelusza jest ekstra, ale kolor nie moj. Jak by go troche pociemnic, bylby moim zdaniem lepszy :): A twoja rodzina jakby trocze podobna do mojej :). Ja w kazdym nakryciu glowy wygladam okropnie, oprocz niektorych kapeluszy, w ktorych wygladam nieco mniej koszmarnie, chociaz wzrostu tez jestem bardzo marnego. Tak wiec w ciezkich polskich zimach nosilam kapelusze, teraz zas zyje w luksusie braku koniecznosci jakiegokolwiek nakrycia glowy. Lubie nakrycia na glowach cudzych, na mojej wygladaja glupio i elektryzuja wlosy. Odpowiedz Link
blues28 Niedziela tez sloneczna :-) 05.05.13, 09:04 Stwierdzam autorytatywnie, ze jak wchodze na forum i nie ma nic o dupie, to znaczy ze pomylilam fora :-)) Poniewaz wczoraj wieczorem dupy sie kotlowaly, znaczy jestem na Polonia 2 :-)) Kapelutek cudny, kawalek modelki tez, a wyobraznia podrzucila mi widok Fedo w kostiumie Diora, kapelutku, martensach w kwiatki i sama z siebie (wyobraznia) zaczela dobierac torebki! Wygrala duza kopertówka :-) Ja o nowym papiezu wiem bardzo niewiele, ale na pierwszy rzut oka wydal mi sie sympatyczny. No, jakos pozytywnie go odebralam :-) A tu tymczasem powielili wypowiedz Lageferda, ze papiez powinien teraz zaraz i natychmiast schudnac. Moze papiez jest troche przy kosci, ale Lageferd napewno ma ostra schize na tle tuszy i to jest napewno bardziej szkodliwe niz parametr brzucha papieza! Marysiu, zmieniajacy sie prezydenci maja te wlasnie zalete, ze sie zmieniaja! I to pod wplywem decyzji wiekszosci. Obsadzenie dozgonnie i dziedzicznie jakims tam osobnikiem jest rozwiazaniem malo sensownym jako ze czesto gesto te osobniki sa malo bystre/chwalebne/ rozsadne/koherentne...tu wpisac litanie na bazie opinii o europejskich "królach". Ewo, na przeziebienia polecam Rutinoscorbin. W Polsce kosztuje 9 zeta opakowanie z (chyba) 60 tabletek - jak nie wiecej - i jak tylko troche zle sie czujesz bierzesz dwie i w wiekszosci wypadków naprawde pomaga. Niech Ci siostra podesle, bo to warto miec. Mialam podobny atak kataru i zmoglam go po jednym dniu, choc pani aptekarka nie byla pewna czy to nie atak alergii! Noszszsz, tego by mi brakowalo. Ale minelo, a pylki dalej lataja, nie? U mnie dzis bedzie +25 ( na razie tylko +12), wiec ogarniam chalupe i ruszam w sloneczny swiat. Milej niedzieli!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela tez sloneczna :-) 05.05.13, 09:29 Tu tez sloneczna niedziela. Wczoraj znow musialam zaimprowizowac kolacje dla milych niespodziewanych gosci. Fajnie bylo pomimo mojego wewnetrznego strachu ze jak sie takie kolacyjki czesciej zdarzac beda, to ja sie znow w moj garniturek nie wcisne :) Karl Lagerfeld sam byl kiedys przy tuszy, wiec niech papieza nie krytykuje. www.google.de/imgres?q=karl+lagerfeld&um=1&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozilla:de:official&hl=de&biw=1600&bih=742&tbm=isch&tbnid=JnYK1AvEH1Y5MM:&imgrefurl=http://www.regimedestar.com/regime-stars/karl-lagerfeld.php&docid=_nz1fGgXO5lZjM&imgurl=http://www.regimedestar.com/regime-stars/people/karl-lagerfeld-sans-lunettes.jpg&w=320&h=240&ei=hgiGUejzDI-VswbFp4GwDg&zoom=1&iact=rc&dur=468&page=1&tbnh=145&tbnw=194&start=0&ndsp=43&ved=1t:429,r:3,s:0,i:103&tx=132&ty=59 Sam papiez, owszem, sympatyczny i ponoc dzielnie w Watykanie zamiata, ale przez samo bycie sympatycznym do historii nie przejdzie, tym bardziej ze juz Jan XXIII dostal przydomek "papa buono". Bluesie, przeciez w monarchii parlamentarnej kroj panuje, lecz nie rzadzi. Niech sie wiec premierzy i rzady zmieniaja, a krol niech sobie bedzie niezaleznie od tego jaka partia wybory wygrala. Kapelusz Fedory faktycznie odlotowy :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela tez sloneczna :-) 05.05.13, 11:25 Jako pierwsze i najwazniejsze dzisiaj: przepraszam Cie Dorotko za wczorajszy napad wscieklosci. Dzis mi wstyd, ze tak zareagowalam. Szczescie, ze sie nie obrazilas:))) Bluesie, uzywam Rutino.., ale wlasnie mi "wyszedl", a nastepne opakowanie przywiezie mi dzis wieczorem znajoma wracajaca z Polski. Tez mam dobre doswiadczenie. Mam tez moja nalewke z czarnego bzu, ale mialam w tych dniach absolutny alkohol-wstret i nie moglam sie nawet do kielonka zmusic:(((( Ale wzielam dzis w nocy moje niezawodne VicMediNait i jest mi teraz dobrze. Musze sie wiec zebrac preznie, bo lece nie tylko na obiad, ale i na dwugodzinny spacer w sloncu, ktore swieci wspaniale. 20 stopni to tez temperatura ktora lubie. A wiec pa, milego dnia wszystkim zycze i do zobaczenia pozniej!!! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela tez sloneczna :-) 05.05.13, 17:18 No co Ty Ewuniu, przecież pisałaś, żeś cierpiąca :) To i drażliwość jest zrozumiała. Kończy się mega-długi weekend, więc pogoda natychmiast uległa poprawie. Ciepło i świeci piękne słońce. Rozrabiałam w ogrodzie bo przez dwa dni wyrosły mi metrowe rdesty. Poczynania papieża Franka są tutaj w PL pewnie szerzej niż u Was komentowane :) Natomiast polscy purpuraci dwoją się i troją aby wiernym wyjaśnić, że papież nie powiedział tego co powiedział, tylko zupełnie co innego, i nie znaczy to wcale tego co się wszystkim wydaje, że znaczy, tylko kompletnie to znaczy co innego. Ale opinia Karla Lagerfelda tutaj nie dotarły, też jest to zabawna historia. Przecież sam Karl onegdaj przypominał kroczącą szafę z wachlarzem, teraz zaś wygląda jak kościotrup, i nie wiem co właściwie jest gorsze. Raczej jego rad odnośnie gabarytów bym nie przyjmowała. Odpowiedz Link
xurek black sunday 05.05.13, 20:27 Caly wczorajszy dzien odbyl sie dla slawy i pod dyktando pana meza, czyli na festynie zakonczeniowym wystawy w Bernie. Moja rola bylo stowrzenie bufora miedzy sfochowanym Artysta syczacym na swoja Latorosl, ktora to ani zrozumienia ani szacunku dla sztuki i rodziciela a owa Latorosla, ktora to ma powyzej dziurek w nosie tego, ze sie ja ciagle gdzies wloczy nie pytajac jej o zdanie i zmusza do zrezygnowania z arcywaznego treninigu Kung Fu czy innej Caopeiry. Bufor rzecz jasna usmiechac sie musial caly czas i nawet pro publico bono wystawic gruba pupe na ogolne posmiewisko dolaczajac sie do zbiorowego tanca. No to sobie pomyslalam, ze przynajmniej Artysta moj wlkad z cala pewnoscia doceni i niedziela odbedzie sie ku mej chwale i na moje potrzeby. Byla to niestety jedna z najglupszych mysli, jaka mi kiedykolwiek przyszla do glowy, gdyz juz w drodze powrotnej Artysta oznajmil mi ze a) ma zamiar noca pracowac na taksowce (po kupnie folwarku wpadl jak zwykl czynic w takich wypadkach w finansowa panike), nad ranem przespac sie w studio, bo tam mu ani Latorosl ani Zon przeszkadzac nie beda a z tamtad prosto udac sie do Berna na finisaz wystawy nr. 2 o ktorym ja nie wiedzialam nic a do domu zawita wieczorem na kolacje. Godzine jazdy do domu zuzylam na autogenny trening w ktorym udalo mi sie przekonac siebie sama ze zamienienie rodzinnej sielanki w tornado tudziez inny cyklon nic mi nie da i ze rozmowe zasadnicza na temat informacyjnego wyprzedzenia tudziez wspolnoty podejmowaja decyzji na temat spedzania weekendow lepiej odlozyc do poniedzialku. Pozostale 10 minut zajelo mi ulozenie nowego cudownego niedzielnego planu a mianowicie wpanialego duetu mamusia – Prianha spedzonego na wycieczce rozpoznawczej po okolicy blizszej i dalszej polaczonej z kinem i wychodna kolacja (rownolegla do tej, ktora Artysta spedzic planowal w domu). Piranha poinformowana o cudownym planie stiwerdzila, ze wycieczka co najwyzej w okolice blizsze, bo o 16 to on jest umowiony z kolega do kina o czym poinformowal mnie juz tydzien temu (prawda) i tom razom pod zadym pozorem zrezygnowac nie zamierza. Udalo mi sie przelknac rowniez te ropuche zadowalajac sie wizja wycieczki do do godziny 16-tej i godzac z wizja kolacji z Artysta ugotowanej rzecz jasna przeze mnie. Rano wstalam w znakomitym humorze, pelna werwym dobrego humoru i milosci do rodziny. Jako pierwsze spolrzalam na komorke stwierdzajac, ze Artysta nie napisal ani jednego SMSa. Potem obudzilam Piranhe i dowiedzialam sie, ze on nie ma najmniejszej ochoty na zadna wycieczke i nie ruszy sie z domu, bo chce spedzic dzien z kolegami i juz wczoraj musial jechac na glupi festyn. Potem zadzwonilam do Artysty by sie poskarzyc na Latorlosl i stwierdzilam, ze wylaczyl telefon. Potem powiedzialam Piranhii, ze to nie fair, ze ja z powodu niego bede musiala caly dzien siedziec w domu przy tak pieknej pogodzie i ze ma sie zbierac na wycieczke, co dziecko skwitowalo odwroceniem sie z ksiazka na drugi bok i poglosnieniem muzyki. Taka bezczelnosc kompletnie mnie zamurowala a potem powalila na lopatki. Zrobilam sobie kawe, udalam sie do sypialni i skonstatowalam co nstepuje: Artysta mam nie w d....… chyba, ze jestem mu do czegos potrzebna, Piranha ditto, oni sie bawia a ja siedzie tutaj uwiazana Piranha do chalupy i nie mam nawet do kogo geby otworzyc. I w tym momencie wreszcie znalazl sie ktos, kto zrozumial tragizm mojej sytuacji i zaplakal nad moim losem: ja. Przeryczalam tak czas spory, az w drzwiach ukazala sie latorosl i ignorujac moje lzy zapytala, co jest do zjedzenia. Wyrzucilam pasozyta z pokoju zagrazajac, ze jak mi sie jeszcze raz pokaze na oczy, to nie recze za siebie. Zignorowalam wszystkie telefony Artysty, przekazujac mu przez wspolne dziecie, zenajlepiej zrobi udajac sie z finisazu prosto do studia i pozostajac tam przez czas dluzszy. Poczekalam, az tata kumpla odbierze Piranhe do kina i powiedzialam latorosli, ze zobaczymy sie jutro i zamknelam mu drzwi przed rozdziawiona geba po czym napisalam SMSa do ocja Piranhii, ze ma go od kolegi odebrac. Po czym otarlam ostatnia lze, zrobilam makeupa, wystroilam sie niedzielnie, zalozylam sloneczne okulary i wyszlam. Poszlam sama na kolacje a z kolacji do biura z ktorego to przy drinku znalezionym w biurowej lodowce pod tytulem „vodka liquer” koloru rozowoczerwonego internautuje. Zignorowalam nastepne trzy domowe telefony i mniemam, ze skoro przestali, to ojciec odzyskal dziecie badz odwrotnie i nie musze tym sobie zaprzatac glowy. Nad strategii ciagiem dalszym zastanowie sie kiedy indziej i na trzezwo. Nad tym, po jaka cholere czlowiek ma rodzine rowniez. PS: fajnie jest miec takie biuro jak sie ma taka rodzine...... Odpowiedz Link
ewa553 Re: black sunday 05.05.13, 20:48 pomysl Xurku jak bogatym w wydarzenia jest Twoje zycie, podczas gdy wiele kobiet meczy sie w samotnosci i nudzi. A Ty masz na dodatek luksus posiadania biura, w ktorym mozesz sie przed rodzina ukryc. A w przyszlkosci bedziesz miala domostwo tak duze, ze jak sie ukryjesz na ktoryms koncu, to Cie nikt nie znajdzie, chyba ze bedziesz tego chciala. Wszystko uklada sie dobrze, jestes dzielna, a pare lez jest dobre, ladnie po nich blyszcza oczy... I pomysl zalozenia exrea wontku na fiolwark uwazam za wspanialy. Jest jak obietnica dalszych sprawozdan, zdjec opowiesci. Odpowiedz Link
blues28 Re: black sunday 06.05.13, 10:03 Xurku, polecam posiadanie planu B w zanadrzu. Z uprawianiem osobistego poletka :-) Odpowiedz Link
ewa553 The Big C 05.05.13, 21:08 czy oprocz Jutencji ktos zna ta serie. bom zglupiala: wczoraj byl maraton, pokazano w kawalku, od 20.15 do 2 w nocy caly pierwszy sezon, dzisiaj leci drugi, tyle samo godzin i ten konczy sie przeciez smiercia glownej bohaterki! A tymczasem od srody ma leciec kolejny sezon. Ktos cos wie i ma ochote mi sie zwierzyc? Odpowiedz Link
jutka1 Re: The Big C 06.05.13, 14:49 Basiu. Do K-nędzy! No nie mogę, zaraz mnie trafi. Co? Znowu nie chciało się wstukać tytułu do Goggle'a??? de.wikipedia.org/wiki/The_Big_C :-(((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link
blues28 Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 10:21 No, czy my nie mozemy normalnie, jak reszta Europy? Pytam sie? Bo tydzien temu sniegi i -1, a wczoraj buchnal upal nikogo o niczym nie uprzedzajac! Sciagalysmy chybcikiem wierzchnie okrycia, ale ja mialam bluzke z dlugim rekawem i dalszy negliz byl niemozliwy!! Spocilam sie jak ruda mysz! Mimo to obejrzalam w galerii Orfilia wystawe zdjec Manu Barbo - Pulitzer 2013 - ze stref konfliktu, w weikszosci z Syrii. Znów mi sie wlacza condition humana, bo jak czlowiek czlowiekowi moze zgotowac taki los, jak inni moga patrzec na to bez mrugniecia okiem i jaka musi miec odpornosc mlody czlowiek (Manu urodzil sie w 1981 roku) zeby od lat byc swiadkiem tylu tragedii i nie zwariowac??? Stokrociu, co Ty sie dziwisz purpuratom?? Przecie nie zrezygnuja z dobrobytu ot tak dla idei? Nawet jesli to jest idea papieza Francisca? Mnie sie wydaje, ze tytul "papa buono" to najwyzsze uznanie jakie moze otrzymac papiez. Zgodne z duchem religii, która reprezentuje. A czy przejdzie do histrorii? Nie wiem, ale czy musi?? Po co? Jeszcze odpowiem Marii w sprawie monarchii konstytucyjnej. Poniewaz ja trafilam na monarchie konstytucyjna wiec nie pozostaje mi nic innego jak wziecie tego na klate :-) Ale osobiscie jakis tam monarcha wieczyscie panujacy wydaje mi sie anachronizmem zarówno smiesznym jak i szkodliwym. Bo jest to ktos kto ma wladze – nominalna fakt, ale wladze – przez cale lata, a wladza korompuje. Nie wiem (nie znam nikogo) czy ktos sie od tego uchowal. I wolalabym zeby obecny król mnie nie reprezentowal. Bo dopiero teraz wychodza na jaw brudy, nieprzyjemne historie i przekrety. Ale kraj musial dotrzec do przpasci, zeby król przestal byc swieta krowa. Dopiero teraz, choc od lat wiadomo, ze jego ziec sprzeniewierzyl ogromne kwoty, dopiero teraz zostal imputowany i pozbawiony lukratywnych dochodów. Dopiero teraz frywolne i glupie oblicze króla jest widoczne. Nie naleze do plotkar ani moralistek, ale obwozenie kochanki na oficjalne wizyty i na koszt panstwa, polowanie na slonie (slone!!) gdy kraj sie wykrwawia, przyjaznie z ciemnymi typami, hadnlarzami bronia, to nawet dla tolerancyjnego Hiszpana jest za duzo. I dlatego w ostatniej ankiecie cala royal family zostala oceniona na niedostateczny. No, ale teraz mamy wazniejsze problemy niz zmiane ustroju! A to jest o wiele bardziej skomplikmowane niz zwykla zmiana prezydenta. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 11:26 Tu tez goracy poniedzialek i zaraz ustawie ogrodowe meble na tarasie, moze w tym tygodniu uda sie zrobic jakiegos grilla. Dzis juz zdazylam ufarbowac wlosy, jak juz pisalam sa za krotko ostrzyzone, ale udalo mi sie wykombinowac fryzure z ktora jako tako wygladam. Potem przelecialam sie i zalatwilam co mialam zalatwic i wreszcie moge odsapnac. Bluesie, ja mowie o monarchii jako o instytucji, nie o konkretnych monarchach:) Co do "papa buono" Jana XXIII, to ten tytul mu sie nalezy za jego dzialalnosc przed pontyfikatem, konktetnie za ratowanie Zydow w II wojnie swiatowej. Jako papiez przeszedl do historii dzieki II Soborowi Watykanskiemu , interwencji w kwestii kryzysu USA-ZSRR na Kubie i encyklice Pacem in Terris. Nie wystarczy zeby papiez byl sympatyczny i dobry, czyli sie usmiechal, bral dzieci na rece i wzywal do rozdawania dobr. Papiez musi byc dyplomata w czasach na jakie przypada jego pontyfikat. Tutaj Franciszek jeszcze nie mial okazji sie wykazac, ale poczekajmy, dajmy mu czas. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 13:13 u nas tez pelne slonce i 23 stopnie. Bylam na walkingu w parku i tam wszystko rosnie jak oszalale. Co ciekawe, piwonie sa tam w pelnym rozkwicie, podczas gdy moje maja zaledwie ponki (zam). A za godzinke jade do Freiburga, a tam zawsze bylo cieplej, wiec ciekawe jaki zachwyt mnie tam czeka. Zastanowilam sie nad wyznaniem Maryski, ze "sie przeleciala".... Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 13:33 Marysiu. ja tez mówie o isnstytucji, ale ona jako taka nie jest wolna od czlowieka :-) A w ogóle zastanawiam sie czemu sie spieram? W gruncie rzeczy królowie, czy to mój czy to inni wisza mi kalafiorem - pardon za doslownosc. Od czasu do czasu jakas nowa afera mnie wkurzy i tyle. Generalnie to ja rodzajowi ludzkiemu az tak nie ufam, zeby obdarzyc go wladza - nawet nominalna i reprezentacyjna - na cale zycie. Ba! Na zycie jego potomków jako nastepców tronu i ich dzieci, etc.. I ta cala pompa i protokolarne dyganie przed królem, królowa a nawet panienka co to wczoraj dziennik prowadzila a dzis ksiezniczka zostala. Jak i obarczanie skarbu panstwa utrzymaniem króla (oczywiste) i calej jego rodziny (absolutnie niezrozumiale a prawdziwe). No, to wszystko pachnie mi skansenem, absurdem i wsteczniactwem, ale jest lubiane/cenione przez spora czesc spoleczenstwa, wiec lykam ta zabe i ide dalej. U mnie prawdziwie goraco. Weszlam do nowego sklepu z naturalnymi mydlami i aqromatami. Kurcze, kompozycja jasminu i lily del valle bardzo mi przypomina Chanel 5 i, co najwazniejsze, mimo umycia rak dalej pachnie. Dziw nad dziwy! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 13:55 oj, musi to byc zaiste wspaniale mydlo. Lubie 5 Chanela, mam oczywiscie. A ja wiele, wiele lat temu, za komuny jeszcze, dostalam z Anglii mydelko Yardleya o zapachu fiolkow. Byl to upojny zapach, ktorego od lat bezskutectnie czukam,, nawet w Anglii nie dostalam... I tak sobie mysle, ze moze zachowac lepiej wspomnienie tego niebianskiego zapachu i przestac szukac? No no jesli sie okaze, ze teraz po latach to juz nie to, co ten wspanialy zapach zgnilego zachodu? Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 14:53 Ewa, czy to nie jest to mydlo ?: www.yardleylondon.co.uk/april-violets-soaps.html Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedzialek wrecz goracy! 06.05.13, 15:06 I kryzysy są własnie dobre do tego aby wytrząsać takie zaskorupiałe i bezużyteczne kupy z majtek, Bluesie :) Ludzie generalnie się kierują zachowawczością, lenistwem i wygodą. Lubią wierzyć w takie bujdy, że jest dobry i mądry król, co o nich dba, decyduje za nich o wszystkim mądrze i dobrze, uśmiechnie się i pomacha, a złym pogrozi palcem i/lub karze uciąć głowę. I tak jest dobrze, mądrze i właściwie. To nic, że w istocie król jest idiotą, defraudantem i zboczeńcem - wygodniej wszak udawać - że nie jest. Do momentu kiedy się ludziom zaczyna koło dupy palić, następuje jakiś kryzys lub inna masa krytyczna nieprzyzwoitości i bezeceństwa :) To wtedy też dobrze, że jest król, co można go powiesić, zdekapitować i o wszystko obwinić. Dlatego dobre są takie masy krytyczne, bo ludzie choć przez chwilę się otrząsają i trochę biorą odpowiedzialności - zwykle na krótko. Czy to jest w ogóle źle? Chyba nie, bo generalnie lubimy się zajmować swoim życiem, i gdyby się wszyscy ciągle zajmowali sprawami wagi państwowej lub światowej, to kto by sprzątał ulice lub się rozmnażał? A przecież i to trzeba robić. Ponadto, zakładając, że większość ludzi to debile, to lepiej, żeby się jednak nie zajmowali tymi sprawami światowymi, krajowymi etc. Z doświadczenia wiem, że jeśli się czymś zajmuje jeden debil, to jest źle. Jeśli zaś się tym zajmuje wielu debili, to śmiało określić to można mianem katastrofy do sześcianu. Tym optymistycznym akcentem się skieruję ku istotnym sprawom, mianowicie mydłu fiołkowemu Yardley. Oczywiście takie mydło jest. Czy Ewa powinna dążyć do jego nabycia? Zdecydowanie nie. Lepiej sobie pozostawić to wspomnienie zapachu niż konfrontować z rzeczywistością. Ja też pamiętam takie mydło, dostałam jakiś zestaw prezentowy, i częścią tego było małe różowe mydło w kształcie kwiatka. Jak ono pachniało.... Natomiast co mogę Wam polecić mydlatego na teraz, to marki Biały Jeleń (tak tak :) mydełko nagietkowe lub słonecznikowe. Owo mydło jest niebiańskie, doskonale nawilża skórę, i (nagietkowe) posiada delikatny lecz długo-utrzymujący się, bardzo naturalny i przyjemny zapach. Hawira Xurka robi ogromne wrażenie, w ogóle mnie imponują takie ludzkie przedsięwzięcia pełne rozmachu i różnych wizji. A znając Xurka, to myślę, że większość tych pomysłów jest jak najbardziej zdolna zrealizować. Chyba, że przedtem zamieni je na inne pomysły. Perypetuy rodzinne mi się wydają zaś raczej jakimś standardem codziennego rodzinnego życia, no chyba to zawsze tak jest, że ludzie mają różne plany i różne pomysły. Dlatego bardzo jestem pod wrażeniem egzystencji takich zgromadzeń, że im się w ogóle coś zrobić spójnie udaje. Natomiast jestem fanką Xurka pisania, że w taki sposób to wszystko potrafi przedstawić, iż jawi się to czymś kosmicznym. Na tym chyba polega pisarski talent. Jeśli się Xurek zdecyduje uniezależnić of fumów gazety co twierdzi, że wszystko co tu piszemy należy do gazety, i postanowi jakiegoś pisać bloga - to ja się deklaruję zagorzałą czytelniczką i wręcz namawiaczem innych do czytania :) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 06.05.13, 15:32 Nie było mnie dwa dni, a nadrabianie czytaczych (zam.) zaległości zajęło mi godzinę. :-) O weekendzie nie ma co gadać... Na dodatek okazało się, że a) miałam po powrocie z pogrzebu awarię internetu; b) od 1 maja zabrali naziemną telewizję, a mój telewizor nie odbiera cyfrowej. Wczoraj obejrzałam na DVD film "Ondine", którego nie polecam, zaczęłam oglądać z dvd 4. sezon Dextera (juz oglądałam, ale nic innego nie było). Ehem. Dzisiaj rano przyjechali panowie wymieniać okna na parterze, po nich przyjechali panowie naprawiać internet, po nich przyjechał Marian mistrz blacharski bo akurat przejeżdżał przez moją wieś... Panowie od okien są ciągle tutaj, przez co byłam cały dzień uwiązana w domu. Padało w nocy i w dzień, teraz wyszło słońce, nie wiem ile jest stopni (termometr jest zepsuty). ALE. Z radością donoszę, że są oba bociany! :-))) No i tyle. Zaraz przyjeżdża kumpelka, idę więc dopilnować wyjazdu panów od okien i ochędożyć przed jej przyjazdem. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 06.05.13, 16:28 Ja wczoraj obejrzalam na "arte" doskonaly film z I. Adjani "La journee de la jupe". Ktos widzial? Adjani, w filmie nauczycielka zestressowana bezowocna praca z klasa agresywnych, aroganckich, glupich, rozwydrzonych , sklonnych do przemocy uczniow , rozprawia sie z nimi barykadujac sie w auli i trzymajac ich w szachu za pomoca pistoletu przyniesionego przez jednego z tych "mlodzencow" do szkoly. W tym czasie dyrektor i paru jej kolegow po fachu robia jej opinie prowokantki (bo chodzi w spodnicy!), rasistki i islamofobki, nie wiedzac ze ona , upierajaca sie przy laickosci szkoly, sama jest arabskiego pochodzenia. Pod koniec filmu zostaje zabita przez policjanta w akcji "wyzwolenia" uczniow-zakladnikow. Ten film powinni obowiazkowo obejrzec wszyscy politpoprawni dopieszczajacy szczegolnie imigrancka mlodziez "pedagodzy". A takze ci, ktorzy chronia kulturowej tozsamosci imigrantow bardziej niz swojej wlasnej francuskiej, niemieckiej, angielskiej czy innej europejskiej. Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek 06.05.13, 16:50 Jutka, co stalo sie oknom, ze musza zostac wymienione? Czyzbys juz tak dlugo rezydowala w ZD, ze sie "przezyly"? Mam nadzieje ze panowie przynajmniej sprawni i odwalili dobra robote :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Gender 06.05.13, 20:13 To jest ideologiczny idiotyzm, tak samo jak potworki jezykowe typu "ministra". Wiesz, ze byly protesty przeciw slowu "Mitglied" ? Dla nieznajacych niemieckiego Mitglied = czlonek (partii, stowarzyszenia itp.) i mozna to slowo rozbic na mit (z) glied (czlonek w sensie penis). czyli "z penisem". Dla kobiet mialo byc "Mitklit" :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek 06.05.13, 19:42 5 z 8 okien na parterze zostawiłam po poprzednich właścicielach, "bo jeszcze dobre były, niedawno wstawiane drewniane". No i te 12 lat temu to owszem, dobre jeszcze były, ale po dwunastu latach już po parterze hulał halny, bo drewno się wypaczyło. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedziałek 06.05.13, 19:18 Eeee.... pierdoły. Ja tu im mydło cudownej wspaniałości podsuwam, a ci nic, pieprzą coś trzy po trzy, jakieś manifestacje polityczno ideologiczne. Ciągle to samo, jak katarynka. Dobrze, że już Pyton przynajmniej wrócił, będzie z kim zamienić parę słów. Mistrza blacharskiego zazdraszczam, reszty współczuwam Pytko. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek 06.05.13, 19:33 o bialym jeleniu jako cudzie na kiju sie osluchalam w poprzednie wakacje, moja corcie i tak uczula wiec mnie nie przekonalo :-) slonce nadal ladne, tulipany wszedzie niektore magnolie sie zaczynaja osypywac i tyle Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedziałek 06.05.13, 19:46 No masz, "dogodził jak ksiądz Magdzie" - moja Babcia mawiała. I za nic nie chciała powiedzieć, jak on jej dogodził... Odpowiedz Link
maria421 Mydlo i powidlo 06.05.13, 20:08 Mydlo Bialy Jelen , plyn FF i proszek IXI byly kiedys w kazdym polskim domu, ale chcialo sie wtedy Yardleya, albo chociaz Fa. Wiec moze to dobre, ale kojarzy sie jak Skoda, co kiedys byly purkawka, a teraz jest VW. Wtedy tez w domu robilo sie powidla i moja mama robila najlepsze na swiecie, z wegierek. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek 06.05.13, 20:10 No jak to jak dogodził? Godnie! Godnie ksiądz tej Magdzie dogodził! Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 06.05.13, 20:14 jutka1 napisała: > No jak to jak dogodził? Godnie! Godnie ksiądz tej Magdzie dogodził! > Kropidlem :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek 06.05.13, 20:44 A co ksiądz, swojego nie ma i kropidłem się musi posiłkować??? Oj Marysiu... Have faith, have faith!!! ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 06.05.13, 20:48 Dobry ksiadz jest tego zdania, ze ma tylko do sikania. A kropidlem chociaz pokropi.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek 06.05.13, 20:08 Też o Białym Jeleniu słyszałam, ale nie wiem, gdzie tu na prowincji mogę go kupić. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedziałek 06.05.13, 20:26 W Rossmansie Pytonku :) A co do Magdy to świntuchy jesteście. Obie. Po wielu latach wyduszono z Babci jak. No więc księdza gospodyni, Magda, zresztą wiekowa niewiasta, potrzebowała nowych butów. I ten ksiundz, w dobroci serca, poszedł na targ i jej kupił. Tyle, że coś z tymi butami było kompletnie nie tak, nie pamiętam, czy za duże, czy za małe. W każdym razie, ta Magda już na te buty była skazana na całe lata, bo nowe buty to było coś, a w owych czasach buty potrafiły trwać dziesięcioleciami. Ot, co. Nikt do tej pory nie wie, czemuż Babcia się tak z tą historią sromotała i utajniała. Myśl taka powstała w ludziach, że celowo, aby sprowokować umysły do dywagacji jak ww. ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 21:04 Przednia historia, Stokrotku. :-) W temacie dupy, moja dizajnerka mi dzisiaj powiedziała z zachwytem, że "wreszcie mam dupę". Ehem. To po rzuceniu palenia. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 21:12 Zaraz.... Od rzucenia palenia - dupa Ci się zrobiła???? Ja też chcem dupem! To co ja mam rzucić w takim razie? To nie jest fair. I bądź tu człowieku wstrzemięźliwy całe życie, nie pij, nie pal, nie kradnij. Oto jaka Cię nagroda spotyka, nul, ch.... ja, nic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 21:28 100Krotku, na dupę bardzo, ale to bardzo dobrze robi żarcie (bo podżeraniem już tego nie nazwę...) słodyczy (JA! Słodycze! JA!!! :-O ) Powiedział Pyton i odpełznął do kuchni po chałwę. HAHAHA... :-D Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 21:35 jak dlugo juz wytrwalas w niepaleniu (tudziez chodowaniu pupy :)? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 21:43 A już pond dwa miesiące bez nikotyny w jakiejkolwiek formie. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 21:57 gratuluje i trzymam kciuki, najgrosze masz juz prawie calkowicie za soba :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek + o dupie :-) 06.05.13, 22:05 Yeah yeah yeah, a dupa rośnie. HAHAHAHAHAHAAAAA... :-))))))))))))) Nie dziękuję, coby nie zapeszyć. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek + o dupie :-) 07.05.13, 09:03 Chetnie oddam pare centymetrow pupy :) Odpowiedz Link
xurek money talks 06.05.13, 22:28 moj kanton juz przy moim przybyciu tutaj znajdowal sie w procesie metamorfozy „ z kopciuszka w krolewne“ finansujac uplift niskimi podatkami coraz to liczniejszych expatow. Glencore, Siemens, Hugo Boss, Metro & Co finansuja nasz dobrobyt tym, co zarobili i nie opodatkowali w innych krajach. Gminy w kantonie ksztaltowaly sie roznie: takie Ägeri wygladalo jak miss world, ale takie np. Allenwinden tylko jak miss powiatu. Moja wies gminna zas jako jedyna chyba pozostala „kopciuchem kopciuszka“: robotnicze zaplecze kantonu, z najwieksza iloscia cudzoziemcow i najmniejsza iloscia urody tudziez postepu. Dziwne tym bardziej, ze robotnicze centrum mialo trzy elitarne satelity: najbogatsza wioche kantonu i dwie na ponadprzecietnym poziomie z dostepem do jeziora i polem golfowym. Dwa wydazenia calkowicie zmienily oblicze i charekter gminy i wplynely nieraz bardzo powaznie na losy mieszkancow. Niejaki pan Wasella kupil byl posiadlosc w tym najelitarniejszym z satelitow. Roche najpierw kupil tutejszy zameczek i przeksztalcil go w niezwykle dobrze strzezone centrum szkoleniowe a potem przeniosl diagnostyke, research i naczalstwo do wsi gminnej. Pan Wasella przeszedl na zasluzona emeryture i dziwnym trafem w tym samym czasie Novartis przeniosl swoje corki Sandoz i Alcon do naszej wsi, wybudowal odlotowe osiedle, otworzyl Siwss International School i w tym samym elitarnym satelicie, w ktorym to mieszka pan Wasella i rezyduje centrum szkoleniowe Roche zakupil posiadlosc i otworzyl wlasne centrum szkoleniowe. To wszystko stalo sie w przeciagu ostatnich pieciu lat, w ktorych to zostalo rowniez wyburzone cale centrum i zastapione nowym, powstal hotel z ekskluzywna restauracja, dworzec zostal kompletnie odnowiony, powstala nowoczesna hala sportowa i maly stadion. Pisze o tym dlatego, ze wlasnie wrocilam z dlugiego spaceru z Fame po tym nowym odlotowym i juz prawie skonczonym osiedlu. Panowal juz polmrok, wiec widzialam zewnetrza i wnetrza i stwierdzic musialam mimo woli, ze jest to najladniejsze znane mi osiedle i ze ktos naprawde wykoncypowal cos gleboko przemyslanego, funkcjonalnego i estetycznego. Budynki Rocha sa czesciowo odlotowe, Novartis podbija poprzeczke. Najestetyczniejsze znane mi budynki przemyslowe. Wynajecie 3-4 pokojowego mieszkania na tym osiedlu kosztuje 3‘500 – 5‘000 CHF. Miejsce w Swiss International School 2‘000 CHF miesiecznie. Brunch w piekarni obok nowego hotelu 25 CHF na osobe. Kasjerka w supermarkecie zarabia ok 3’000 CHF, robotnik na budowie ok 5’000. Na ostatnim zebraniu sasiedzkiej vereiny dwie rodziny oznajmijy nam wyprowadzke do osciennego kantonu, bo nie sa w stanie zaplacic juz czynszu w naszej drozejacej gminie. Sasiad z gory ze smutkiem oznajmil, ze zeniacy sie syn opuszcza kanton I bedzie mieszkal daleko, bo nie stac go na mieszkanie w naszej wsi. Sasiad autochton z naprzeciwka I kafelkarz z zawodu jak sie upil w bele to mi ze lzami w oczach wyluszczal swoj dylemat: pozostac w starym domu odziedzichonym po rodzicach I byc biedakiem wsrod naplywowych bogatych sasiadow czy tez sprzedac dom z dzialka za ciezkie miliony wiedzac ze zostanie zburzony a na jego miejscu wzniesiona jakas nowa willa. Nowoosiedleni Francuzi z willi na wzgorzu oznajmili zas na sasiedzkim festynie, ze niedzielne dzwony koscielne ktore juz zawsze tutaj byly przeszkadzaja w spaniu I ze tracycyjnie walenie z bicza tudziez w dzwony praktykowane od dziejow zarania w czasie karnawalu upierdliwe wysoce jest I koniecznie cos z tym zrobic nalezy. Money talks…….. Wybiore sie wkrotce narobic zdjec I poszukam starych w jakichs archiwach by mysl moja zobrazowac. Odpowiedz Link
maria421 Re: money talks 07.05.13, 09:09 Niskie podatki jako motor tego upliftu? Powiedz to koniecznie naszym SPD-Zielonym ktorzy chca wygrac wybory obietnica podwyzszenia podatkow dla bogatych. Przy czym bogaty to dla nich kazdy o dochodzie rocznym powyzej € 60.000,- Odpowiedz Link
xurek Re: money talks 07.05.13, 09:49 Mario, dzieki tym niskim podatkom mamy tutaj najazd milionerow i firm o mniej lub bradziej podejzanej reputacji a od cen nieruchomosci do kupienia i mieszkan do wynajecia kreci sie czlowiekowi w glowie. Ditto od cen w restauracjach i coraz czestszych ekskluzywnych sklepach (by kupic buty dla dziecka ponizej 100 Euro musze udac sie do kantonu osciennego). Z dochodem 60 tys. Euro brutto moze tutaj przezyc i to skromnie co najwyzej singiel . Ostatnio U. z biura (Szwajcarka) porownala nasz kanton do RPA (ktorego bialych obywateli mamy tutaj tez coraz wiecej, glownie w wieklich willach nad samym jeziorem): nasz kanton to takie biale miasto a kantony oscienne to takie townships, gdzie wiekszosc tutaj zatrudnionych udaje sie na spoczynek po wypucowaniu i obrobieniu nam poletka. Ale masz racje ze niemiecka polityka podatkowa jest rownie slepa i krotkoterminowa, gdyz doprowadza do ucieczki majatkow i kapitalu i do tego wlasnie co sie u nas dzieje. Odpowiedz Link
blues28 Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 08:41 Nosz! Ile produkcji, ile czytania! Przelecialam po lebkach i sie ustosunkuje. Najpierw Xur kapitalistyczny: Koniecznie zrób zdjecia, bardzo jestem ciekawa. Czuje, ze wspólfinansuje Twój kanton, bo Novaritas na mnie zarabia, Sandoz takoz!! Ale Xurku, to jest perspektywicznie dla Ciebie bardzo dobra wiesc (dochodowo), bo jak wyremontujesz hacjende, to mozesz prosic o czynsz accordingly do poziomu cen w Twoim kantonie. Trzymam kciuki za postep prac rejestrowany na watku folwarkowym :-) Rzucanie palenia a dupa: Jutka, znam to!! Ja zarlam slodycze przez 6 miesiecy od drastycznego rzucenia palenia. Dupa i nie tylko urosly mi, nie powiem i musialam zmienic dwa, tak dwa, rozmiary!! Ale... po okolo póltora roku organismus sam z siebie sie uregulowal i wrócil do starego rozmiaru. I tak do dzis. Mydlo: czy ten jelen to odmiana szarego mydla z mojego dziecinstwa?? Przyznam szczerze, ze uzywam mydlo w plynie do mycia rak, a reszta to sa zele pod prysznic, plyny do kapieli, plyny i proszki do prania; czyli nie uzywam mydla w postaci znanej przez cale zycie. Do czego ten jelen jest wskazany? A mydelko Yardleya Ewy przypomnialo mi cudowny talk, chyba orchidea nabyty w Pewexie. I jak ladnie wygladal w lazience :-) A kto pamieta przywozone z Niemiec zielone jabluszko?? Szmpon, owszem jabluszkiem pachnial, ale wlosy po nim byly jak umyte proszkiem IXI. Brrrr... Za oknem cieplo, ale pochmurno. A to oznacza bardzo mily dzien, bo nieupalny, lagodny. Pózniej pójde do miasta na lowy prezentów dla rodziny. Milego dnia! Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 09:18 Tu podobna pogoda. Mydlo Zielone Jabluszko pamietam jeszcze z moich pierwszych lat w Niemczech, ale juz dawno go nie widzialam, tak samo jak mydelka "Lux". Ale to moze dlatego ze juz od dawna kupuje najchetniej cos z tej serii: www.iparfumerie.de/loccitane/bonne-mere-seife/?gclid=CKi0yu-5g7cCFWbKtAody0kANA&utm_campaign=gogle-product&utm_medium=gogle-product&utm_source=gogle-product Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 09:37 Blusie, zeby kupic taka posiadlosc w naszym kantonie musielibysmy wygrac nagrode glowna w Euromillion. Ale masz racje, dzieki temu rozwojowi, ktory generalnie odbieram jako negatywny mozemy sprzedajac mieszkanie kupic posiadlosc w kantonie niedorzwinietym i ubogim z normalnymi podatkami :) i rozbudowac Nadmorze. Krotko mowiac my za jakies rok dwa opuscimy to Eldorado. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 09:58 Dlaczego ten rozwoj uwazasz za negatywny? Okolica pieknieje, ludzie maja prace, wiec chyba OK? Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 13:14 Kazda sztuczna struktura spoleczna jest niezdrowa i na dluzsza mete nie bedzie funkcjonowac. Oferta podatkowa mojego kantonu po 20 latach wcielania w zycie doprowadzila do powaznej zmiany w strukturze spoleczniej, ktora powoli mimo upiekszen, ulepszen i malego bezrobocia doprowadza do coraz wiekszego niezadowolenia: - Niebotyczne czynsze doprowadzily do odplywu ludnosci autochtonicznej i mlodych doroslych. To z kolei doprowadza do upadku zarowno segmentu rozrywkowego jak i miejscowej „kultury niezliczonych verein“, co pozostala czesc szwajcarskiej ludnosci i mlodziezy odczuwa bolesnie i komunikuje coraz czesciej i glosniej. - Struktura rynku pracy ulegla drastycznej zmianie: wiekszosc firm zazadzanych jest przez ludzi nie znajacych w ogole jezyka niemieckiego, co doprowadza do tego, iz wymog plynnej znajomosci angielskiego zaczyna sie juz „jeden stopien nad sprzataczka“ wykluczajac cala mase ludzi. Firmy te placa zdecydowanie lepiej niz te zarzadzane autochtonicznie powodujac lepszy status materialny naplywowych cudzoziemcow. - Popyt na nieruchomosci jest tak ogromny (by skorzystac z dobrodziejstwa 10% podatkow trzeba miec stale zameldowanie w kantonie), iz zabudowane zostaje coraz wiecej zielonych przestrzeni: pienke wille i ogrodzone osiedla sluza niewielu „wybrancom“ a zabieraja powierzchnie rekreacyjna wielu ludziom. Na domiar zlego infrastruktura zupelnie nie nadaza powodujac wieczne poranno-wieczorne korki w zupelnie do tego nie przyzwyczajonym regionie. Na temat napisane zostalo w szwajcarskiej prasie kilka artykulow, poszukaj pod pojeciem „zugisierung der Schweiz“, jezeli Cie interesuje. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 13:58 Tak, fenomen który opisuje Xurek to typowa kupa w lukrowanej polewie. Niby z wierzchu ładnie wygląda, a pod spodem szajs.... Zgadzam się w 100%, że to jest fenomen bardzo niepozytywny. Także dlatego, że taki rozwój jest kompletnie nieprzewidywalny, jeśli tylko gdzieś ktoś zaoferuje dogodniejsze warunki podatkowe, to wszystkie te firmy, czyli praca i pieniądze, znikną jak sen złoty, bo się przeniosą gdzie indziej. Takie zaburzenie miejskiej struktury obserwujemy obecnie w centrach polskich miast, które są pożerane przez banki. Gdzie tradycyjnie był szewc, spożywczak, kwiaciarnia i księgarnia, obecnie mamy bank, bank, bank i... bank. Mnóstwo starszych ludzi, którzy od zawsze w centrum zamieszkują, nagle nie ma gdzie kupić mleka, bułek i rzodkiewki, a po 17 wszystko zionie pustką. Nie wiem, czy moje mydło jest lepsze, ja lubię tradycyjne mydło w kostce, nawróciłam się po latach stosowania płynów i żeli. Zwykle używałam mydło Biały Wielbłąd, taka zwykła biała kostka. A tego Jelenia kupiłam na próbę i bardzo mi pasuje, roztacza nagietkowy zapach w całym kiblu i na dodatek ładnie wygląda. Jeleń się w ogóle rozwinął i ma całą gamę naturalnych produktów, typu płyny, szampony. Zielone Jabłuszko, no kto by nie pamiętał. Człowiek się spryskał albo inaczej spożytkował i potem cały dzień śmierdział jak wiadro zgniłych jabłek z dodatkiem azotoksu ;) Apropos filmu, który rekomendowała Marysia, to jest to toczka w toczkę historia męża Kana, którą opisywał tu onegdaj Kan. Tylko w prawdziwej historii nie było wątków islamskich. Isabelle Adjani lubiłam, ale się wyspecjalizowała widzę w rolach męczeńskich. W królowej Margot była memłaną i gwałconą przez braci królową, w Diabolique uciskaną żoną, a tutaj zamordowaną przez policję pedagogą. Szkoda, bo sto lat temu w Metrze się bardziej ciekawie to zapowiadało... Swoją drogą, Marysia, w końcu Ty jesteś za tradycją, czy za rozwojem, bo jakoś mi się te Twoje wypowiedzi ostatnie mieszają w groch z kapustą. A ja bym chciała jakąś mieć jasność. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 14:35 Dorotko, ja jestem tradycyjnie postepowa, albo postepowo tradycyjna, jak wolisz :) Szanuje tradycje bo uznaje je za czesc tozsamosci czlowieka, a czlowiek musi sie z czyms identyfikowac i potrzebuje tez jakiejs wspolnej plaszczyzny na ktorej szuka bliskich sobie. Jednoczesnie tradycja nie moze byc kula u nogi ograniczajaca wolnosc czlowieka i postep. Postep? Po to jestesmy stworzeni zebysmy kreowali, czy nie? Ja padam na kolana przed postepem naukowym dzieki ktoremu wysylamy satelity w kosmos i sondy na Marsa, leczymy dawniej nieuleczalne choroby i przy pomocy malego urzadzenia zwanego telefonem komorkowym mozemy sie kontaktowac z calym swiatem. Ja sie buntuje przeciw nazywaniu byle jakiej ideologii postepem, przeciw wmawianiu mi ze aktualne mody swiatopogladowe sa postepowe i ze nie ma dla nich alternatywy. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 16:11 No to bardziej już rozumiem. Dzięki :) Alternatywa zawsze do wszystkiego jest, przecież to oczywistość. Często słyszę zirytowanych ludzi twierdzących, że ktoś im coś "wmawia". Ja słabo rozumiem co znaczy to słowo. Ludzie prezentują różne opinie, możemy się z nimi zgadzać lub nie. Przecież nikt nikogo jeszcze do niczego nie zmusił samym mówieniem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 16:30 Ludziom mozna wiele wmowic, a raczej ludzie daja sobie wiele wmowic. Ze katastrofa smolenska byla zamachem, ze za zamachami na WTC stoi CIA i Mossad, ze Zydzi rzadza swiatem, ze islam jest religia pokoju itd.itp. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 16:49 Można też wmówić ludziom, że wszyscy muzułmanie to islamiści i terroryści. Hahahahaha... :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 19:24 Abdel Rahman al Rashed, a Muslim and the general manager of Arab news channel, Al-Arabiya has said it is a "fact that not all Muslims are terrorists, but it is equally certain, and exceptionally painful, that almost all terrorists are Muslims." Ja tego nie powiedzialam :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 19:30 Marysiu, marsz biegusiem na lekcje logiki, bo braki wykazujesz! :-)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 19:35 Zacytowalam Ci bardzo logiczne zdanie, nie mojego autorstwa. O tym, zeby ktokolwiek komukolwiek wmawial ze wszyscy muzulmanie to terrorysci jeszcze nie slyszalam. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 19:40 HAHAHA! Marysia, to jeszcze to jest ZNACZĄCE.... : "co prawda nie wszyscy mężczyźni są terrorystami, lecz nie da się zaprzeczyć, że prawie wszyscy terroryści to mężczyźni". I jeszcze: "co prawda nie wszyscy bruneci są terrorystami, ale nie da się zaprzeczyć że prawie wszyscy terroryści to bruneci"....... Oczywiście mowa tutaj o ostatnich kilku latach, przedtem terrorystami byli biali faceci i baby. Generalnie terroryzm w latach '70-tych wymyślili biali. Chociaż nie da się zaprzeczyć, że kolorowi też robili jakieś tam wynalazki, to jednak warto podkreślić, że niemal wszyscy wynalazcy są jednak biali. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek lekko chmurny ale cieply 07.05.13, 16:47 Ano, ano, na takiej samej zasadzie wykurzeni zostali np. mieszkańcy Capitol Hill/Eastern Market w Waszyngtonie. Japiszony zaczęły gentrifikować, ceny nieruchomości poszły w górę, a co za tym idzie poszły astronomicznie w górę podatki od nieruchomości. I mieszkańcy dzielnicy, którzy wreszcie po 30 latach spłacili pożyczki i mieli na własność swoje domy, musieli się wyprowadzić, bo nie stać ich było na podatki od nieruchomości. Ciemna strona "postępu". Odpowiedz Link
jutka1 Zamykam ... 07.05.13, 19:33 ... a dzisiejsze wpisy, wraz z Xurkowym wypracowaniem ;-) o swoim kantonie, skopiuję do nowego Pierdulum. :-) Odpowiedz Link