ewa553 Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 19:38 Napisalas "japiszony". Jestem "szczonsnienta".... Co na to powiedza ruscy??? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 19:42 Nie fair niefair! Ja tu pisze a Pyton zamyka wątek. Przeklejam w proteście. HAHAHA! Marysia, to jeszcze to jest ZNACZĄCE.... : "co prawda nie wszyscy mężczyźni są terrorystami, lecz nie da się zaprzeczyć, że prawie wszyscy terroryści to mężczyźni". I jeszcze: "co prawda nie wszyscy bruneci są terrorystami, ale nie da się zaprzeczyć że prawie wszyscy terroryści to bruneci"....... Oczywiście mowa tutaj o ostatnich kilku latach, przedtem terrorystami byli biali faceci i baby. Generalnie terroryzm w latach '70-tych wymyślili biali. Chociaż nie da się zaprzeczyć, że kolorowi też robili jakieś tam wynalazki, to jednak warto podkreślić, że niemal wszyscy wynalazcy są jednak biali. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 20:30 Dorota, kombinuj jak chcesz, ale pan Al-Rashed ma racje. I co wiecej, jego chyba rasista ani islamofobem nazwac nie mozna. I co Ty mi tu z jakimis rasistowskimi okresleniami "biali" wyjezdzasz? :) Gdybys chociaz "czerwoni" napisala, to bylo by wiadomo ze chodzi o RAF i BR, ale biali, to rowniez Palestynczycy sa, a oni zdaje sie rok po RAF wystartowali .... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 20:36 A co Ty mi tutaj wmawiasz jakieś polipoporawne kity???? To już "biali" nie można powiedzieć???? Skandal! Jestem szykanowana na tym forum przez politpoprawną sektę! :))) Ty też kombinuj jak chcesz, najpierw chcesz bronić tradycji i kultury przed naporem imigrantów, a jak Xurek opisuje dewastację lokalnych tradycji przez napływ obcej masy - to się pytasz, o co chodzi? Tylko dlatego, że są to biali i mają pieniądze, Marysiu, to nie znaczy że to nie są sukinsyny. Tak samo jest naganne terroryzować ludzi (często zdobytymi w naganny sposób) pieniędzmi, jak roszczeniowymi wrzaskami i nachalnością. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 20:41 A czy "pale faces" to politpoprawne czy nie? A "whities"? Tak sobie się zapytowywuję z ciekawości. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 20:49 jutka1 napisała: > A czy "pale faces" to politpoprawne czy nie? A "whities"? > Tak sobie się zapytowywuję z ciekawości. :-) > Niepoprawnie! Nie ma zadnych ras! Jest tylko jedna human race. I to jest politpoprawnie :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 20:48 Owszem Xurkowej idylli tez nalezy bronic przed nowoosiedlonymi Francuzami ktorym juz przeszkadza bicie dzwonow i strzelanie z batow i mam nadzieje ze miejscowi im pokaza kto tu rzadzi. To znaczy, jezeli Francuzi poskarza sie wyzej niz tylko wsrod sasiadow, bo wsrod sasiadow to mozna psioczyc na to i owo, gorzej jak sie chce narzucic wlasne widzimisie calej spolecznosci za pomoca sadow itp. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 21:02 Wiesz, natomiast ja sądzę, że nie ma nic zdrożnego w tym, że gminy konkurują ze sobą o mieszkańców oferując niskie podatki. To powinno prowadzić tych, którzy mają takie pomysły aby zamożnych obywateli traktować jak dojne krowy, do pewnych przemyśleń. Natomiast w tym przypadku ewidentnie doszło do jakiejś przesady, myślę, że nie to mieli na myśli pomysłodawcy planu rozwoju Xurkowej gminy. Że de facto się pozbędą autochtonicznych obywateli. Na rzecz grupy hudefaków. No ale efekt jest jaki jest. Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 21:32 I tak to Maria dala sobie wmowic, ze wszyscy terrorysci do muzulmanie zupelnie zapominajac o RAF, IRA, ETA, organizacjach terrorystyczna w Mozambiku , Guatemali i w Sri Lance (zapomnialam nazw), UPA i jeszcze paru innch no i przede wszystkim o tym ze nie lubi, jak jej ktos cos wmawia. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 22:54 Gorzej jeszcze! Sama sobie dała wmówić, a teraz nam wmawia! HAHAHA! Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 08:24 iwannabesedated napisała: > Gorzej jeszcze! Sama sobie dała wmówić, a teraz nam wmawia! > > HAHAHA! > Najgorsze jest to ze wmowil mi to muzulmanin :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 13:35 No już właśnie miałam to powiedzieć. Coż za ludzie perfidni jacyś!!! :))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 08:23 Xurku, w poprzednim odcinku Pierdul cytowalam pana Al Rasheda, zacytuje dla Ciebie jeszcze raz : "Abdel Rahman al Rashed, a Muslim and the general manager of Arab news channel, Al-Arabiya has said it is a "fact that not all Muslims are terrorists, but it is equally certain, and exceptionally painful, that almost all terrorists are Muslims." ALMOST ALL. Prawie wszyscy. I to w odniesieniu do ostatnich kilkunastu lat sie absolutnie zgadza. Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 13:27 Kilkanascie lat w odniesieniu do calosci okresu trwania terroryzmu to niereprezentatywny pikus z bardzo przejzystym podlozem / przyczyna: przez ostatnie kilkanascie lat USA + Europa miesza, maci i ingeruje zbrojnie ALMOST ONLY w rejonie zamieszkalym przez ALMOST ONLY muzulmanow. Jak przestana i przeniosa swoj „plac zabaw“ w miejsce, gdzie np. ALMOST ALL sa Bhuddystami, to prawie wszyscy terrorysci beda tego wyznania (vide Vietnam przed ponad 20 laty?) A co z tego wynika? Z cala pewnoscia cos innego niz to, co Ty usilujesz nam tutaj od foruma zarania z poswieceniem i konsekwencja godna lepszej sprawy wmowic :). Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 14:30 Xurku, moglabym zapytac o to jek definiujesz "calosc okresu trwania terroryzmu", czy zaczniesz od Brutusa, czy od zamachu w Sarajewie, czy tez od Olimpiady w Monachium w 1972 roku. I czy wyzwolenie Kuwejtu spod irackiej okupacji, czyli wyzwolenie jednego kraju muzulmanskiego spod okupacji innego kraju muzulmanskiego tez nazywasz mieszaniem sie. Moglabym przypomniec ze mieszanie sie w Afganistanie i w Iraku mialo miejsce PO zamachach terrorystycznych 11.9.2001. Moglabym przytoczyc listy organizacji uznanych za terrorystyczne oraz statystyke zamachow terrorystycznych ostatniej dekady. Ale po co, skoro nawet cytowanie muzulmanskiego dziennikarza odbierasz jako jakas wredna antymuzulmanska propagande? Wiec zamiast tego posylam Ci troche zydowskiego humoru :) www.youtube.com/watch?v=XgTmGIXT8ow Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 20:22 zabawa w Afganistanie zaczelasie bodajze w 78, kiedy to zainterweniowali Sowieci a Amerykanie w odpowiedzi zaczeli szkolic Talibow z Osama na czele. Druga wojna w Iraku odbywala sie pod egida rzekomo znalezionej broni masowego razenia. Hutu i Tutsi wyrzneli sie niemal w pien i nikt nie spieszyl ich wyzwalac czy tez ratowac, takich przykladow nieinterwencji gdy konflikty nie odbywaja sie na beczce z ropa znalazlby dziesiatki. Mario mnie ta Twoja niezmordowana wyliczanka na temat "co gdzie kiedy jakis muzulman popelnil i jaki jest straszny i jak nam zagraza" nuzy i zniesmacza. Najwiekszym zagrozeniem dla wszystkich nacji tej planety okazali sie jak dotad Europejczycy i to obojetnie czy zaczniesz od Brutusa czy tez od kolonializacji Ameryk czy Holocaustu czy wojny w Iraku czy zatrucia polowy Alaski wylana ropa. A jak bys zliczyla wszystkie ofiary padle w imie krzyza w obu Amerykach, Afryce, Azji a nawet Europie to jestem zupelnie pewna ze jeszcze wielu dzichadow by potrzeba aby wyrownac ten rachunek. Ja bynajmniej nie zamierzam z tego powodu posypac glowy popiolem czy zalozyc czadora czy tez zrezygnowac z samochodu badz ogrzewac dom ogniskiem i zywic sie korzonkami, ale nie zamierzam rowniez udawac, ze to ci inni sa winni bo mnie takie zaklamanie i udawanie przyprawia o mdlosci. I nie boje sie tez zadnej islamizacji, gdyz jestem zupelnie pewna, ze religijna radykalizacja dobrobytu nie jest w ogole mozliwa. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 09.05.13, 08:39 Nie mam zamiaru wdawac sie w dlugie dyskusje, wiec odniose sie tylko do tego zdania : "Mario mnie ta Twoja niezmordowana wyliczanka na temat "co gdzie kiedy jakis muz ulman popelnil i jaki jest straszny i jak nam zagraza" nuzy i zniesmacza" Xurku,ja tylko zacytowalam to, co powiedzial jeden muzulmanin. NIC WIECEJ. Wiec jezeli chcesz z kims dyskutowac nad teza ze "nie wszyscy muzulmanie sa terrorystami ale prawie kazdy terrorysta jest muzulmaninem", to dyskutuj z nim. Jemu powiedz ze Cie to zniesmacza, ze to jest rasistowskie, islamofobiczne i co tam jeszcze. Ja sie z panem Al Rashedem zgadzam bo FAKTY sie z jego teza zgadzaja. I cytuje go wlasnie dlatego zeby pokazac ze muzulmanie tez potrafia byc krytyczni wobec wlasnych braci w wierze, ze muzulmanow tez stac na samokrytyke ktora jest konieczna do jakichkolwiek reform. Wiecej takich panow Al Rashedow!!! Nie rozumiem tez dlaczego wyliczanie wszystkich historycznych i wspolczesnych grzechow Europejczykow jest poprawne , natomiast wyliczanie wszystkich historycznych i wspolczesnych grzechow muzulmanow mialoby byc nuzace i niesmaczne. Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 10.05.13, 18:21 Mario, Ty mi ta swoja demagogia upierajaca sie byc obiektywizmem do zludzenia przypominasz Sare Palin. Jezeli zas chodzi wyliczanie grzechow, to wyliczanie wlasnych jest dla mnie znacznie bardziej wiarygodne niz ciagle wyliczanie cudzych, co TY w przeciwienistwie to cytowanego tutaj przez Ciebie Al Rahseeda tylko i wylacznie czynisz. No i wreszcie znalazlysmy politycznie zgodny punkt: ja tez uwazam, ze trzeba nam znacznie wiecej taich Al Rasheedow i znacznie mniej takich Marii. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, boj sie Boga! 10.05.13, 18:43 Najbardziej w tej dyskusji podoba mi się to, że dzieje się ona pod tytułem "Jutka, bój się Boga!". :-))) Ja już Marysią na ten temat już sie tyle razy kłóciłam, że po prawdzie nie chce mi się już pisać tego samego. :-) Tym bardziej, że mam ostatni wieczór w ŻD. Zaraz przyjdzie Maniek Mistrz B., posiedzimy, pogadamy. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 10.05.13, 19:25 Jutka, kloc sie dalej:) Ja i tak wiem, ze w tym politpoprawnym towarzystwie jestem skazana na to zeby bylo mnie mniej :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 10.05.13, 19:23 Xurku, naprawde uwazasz ze potrzeba wiecej takich Al Rashedow? A przeciez jego teza Ci sie nie podobala... Piszesz ze wyliczanie wlasnych grzechow jest bardziej wiarygodne. Owszem, jezeli chodzi o grzechy osobiste, nie o FAKTY historyczne i aktualne wydarzenia. To, co Ty proponujesz nie ma NIC wspolnego z obiektywizmem, Ty chcesz selekcjonowac fakty wedlug tego, kto je popelnia. Jezeli Zachod, to nalezy je wymieniac , jezeli muzulmanie, to nie nalezy o nich mowic... Muzulmanie nie sa winni. Nie sa winni codziennego terroryzmu we wlasnych krajach, nie sa winni przesladowaniu chrzescijan (czy Ciebie to wogole interesuje?) , oni nie sa winni. Maria jest winna bo o tym pisze i burzy Xurkowa bialo-czarna wizje swiata. Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 10.05.13, 23:22 ja mam bialo czarna wizje swiata a Maria postrzega go obiektywnie . hahahahahahahaha Mario, kazdy tutaj juz cos negatywnego o islamie napisal, lacznie ze mnia. Roznica polega na tym, ze ty TYLKO o islamie i TYLKO negatywnie. To nie jest zaden obiektywizm, tylko fobia. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 11.05.13, 09:36 Xurku, wybacz, ale czasem mam wrazenie ze Ty szybciej piszesz niz myslisz. Zanim zarzucisz mi ze ja pisze TYLKO o islamie, moze bys sprawdzila w archiwum kiedy ostatni raz o islamie pisalam? Musialabys siegnac chyba do ubieglego, a moze do 2011 roku. No ale Ty przeciez nie potrzebujesz sprawdzac, Ty wiesz, Ty masz juz wyrobiony sad, czyli Vorurteil... Faktem natomiast jest, ze nigdy o islamie pozytywnie nie pisalam, tak jak nigdy nie pisalam pozytywnie o nazizmie, komunizmie czy jakimkolwiek totalitaryzmie. I to nie jest zadna fobia, po prostu islam nie ma zadnych pozytywnych stron. No ale jezeli Ty sie doszukalas pozytywnych stron islamu, to moze je wymienisz? :) Ta nasza sprzeczka zaczela sie od tego, ze Jutka napisala ze ludziom mozna wmowic ze kazdy muzulmanin to terrorysta, na co ja zacytowalam Al Rasheda. Ty od razu na mnie naskoczylas, nie przeczytawszy nawet dokladnie tego cytatu, w ktorym on wyraznie napisal ze obecnie PRAWIE kazdy terrorysta to muzulmanin. Co jest niezaprzeczalnym faktem. Z cytatem sie nie zgadzalas, ale potem napisalas ze potrzeba wiecej takich Al Rashedow? No to w koncu ma on racje czy nie? Napisalas ze potrzeba wiecej Al Rashedow a mniej Marii... Ale gdyby nie Maria, to Ty bys o Al Rashedzie nie wiedziala :-))) Ech, Xurek, Xurek.... Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 11.05.13, 13:02 > Napisalas ze potrzeba wiecej Al Rashedow a mniej Marii... Ale gdyby nie Maria, > to Ty bys o Al Rashedzie nie wiedziala :-))) > > Ech, Xurek, Xurek.... > Mario, w nastepnych postach do mnie podaruj sobie ten protekcjonalny ton i przestan gdybac z poblazaniem co bez Twojej pomocy wiem a czego nie, bo to mnie nie tylko mdli ale wkurza na maxa. Nie znosze takiego tonu i dodanie mu smilies niczego w tym nie zmienia. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jutka, boj sie Boga! 11.05.13, 13:56 Xurku, a Tobie to wolno? Wolno Ci napisac "trzeba nam (....) znacznie mniej takich Marii." ? Mnie to ma nie wkurzac? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, boj sie Boga! 07.05.13, 20:39 Basiu, czytam i czytam, i ni kuta Twojego wpisu nie rozumiem. :-( Odpowiedz Link
xurek Re: Jutka, boj sie Boga! 08.05.13, 20:32 20:30 a jako jedna z trojcy wciaz siedze w robocie. A tak sobie obiecywalam, ze juz przenigdy - czuje sie jak jakis alkoholik albo inny junkie co powrocil do nalogu. Welcome back to the rat race. Jestem zla na siebie i chyba wkrotce sobie pojde, coby przynajmniej nie byc ostatnia :) Odpowiedz Link
maria421 Sroda 08.05.13, 08:25 mglista jakas po wczorajszym lekkim majowym deszczu i niepewna. Wybieram sie do miasta. Milego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 08.05.13, 10:48 A tutaj z kolei słońce wali po oczach. Jest chłodno, ale przynajmniej jasno i słonecznie. Zaczynają mi się dni naćkane rzeczami do zrobienia. Dzisiaj spotkanie z szefem ekipy, żeby okroić pierwszy kosztorys prac; wycieczka do miasta, żeby wymienić pieniądze i zapłacić resztę należności za okna, potem zakupy, obiad u mamy, podwieczorek u przyjaciółki. Wieczór, mam nadzieję, na wsi w domowych pieleszach. Miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda 08.05.13, 15:12 U mnie duszno, goraco, lepko. Dzien spedzony w La Paz na teoretycznie rutynowej wizycie, która okazala sie nierutynowa :-( Znowu pilne badania, znowu przewracanie na lewo i nie wiadomo co jak i kiedy :-( Takie piekne plany poszly sie pasc :-(((( Odpowiedz Link
xurek Re: Sroda 08.05.13, 20:08 napewo przebiegnie pomyslnie i moze nie zajmie az tak wiele czasu i czesc planow da sie uratowac? Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sroda 08.05.13, 22:26 Ajajaj! Bluesie, trzymam za Ciebie, coby się okazało, że to jedynie mały kijek w szprychy Twoich planów. Coby się nie poszły paść, tylko się odwlekły trochę.... W Warszawie dzisiaj dzień letni, ponoć 26C, raportują posiadacze termometrów, i musi to prawda bo wracając z centrum ok. 19 czułam lekko ogłuszona się. Nie, żeby akurat te 26C było jakąś temperaturą nieobyczajną, ale na blade kartoflane warzywo jakim jestem po zimie ja, takie nagłe ocieplenie z nasłonecznieniem, to działa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 08.05.13, 22:48 Tu też było 26C. Czego nie wiedziałam, bo nie posiadam termometru, i wybrałam się w miasto w płaszczyku. Ehem. Odpowiedz Link
maria421 Czwartek sloneczny 09.05.13, 08:41 choc zapowiadali deszcz. Ostatnio wczesnie sie budze , wczesnie wstaje i ma za duzo czasu. Dzisiaj swieto, nie lubie takich swiat w srodku tygodnia, bo nie wiem co mam ze soba wtedy poczac. Milego dnia. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek sloneczny 09.05.13, 13:48 8:50 rano, w Sao Paulo mgla i, piendziele! 12 stopni!!! Czy im sie kurde cos urwalo?! Pozniej ma byc 24, jednak czas na dlugie majtki. Odpowiedz Link
maria421 Piatek pochmurny 10.05.13, 07:33 Znow sie wczesnie obudzilam i o tej porze jestem juz po prysznicu i po kawie. Wczoraj znow mialam improwizowany obiad dla gosci zaproszonych dwie godziny przed obiadem na zasadzie po co mamy jesc w samotnosci kiedy mozemy zjesc razem. I wypic. Bo ja sama wypic nawet do posilku nie potrafie. Milego dnia:) Odpowiedz Link
maria421 Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 08:43 czemu maja sluzyc takie akcje : wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13879352,Przejdzie_Marsz_Szmat___Spodniczka_dupy_nie_daje_.html?lokale=lodz#BoxWiadTxt jezeli nie zagospodarowaniu wolnego czasu uczestnikow? Pardon, uczestniczek. Czy ta akcja cos zmieni? Cywilizowany facet kobiety nie zgwalci, nawet gdyby po ulicach jak Lady Godiva chodzila. Dzikus zgwalci nawet opatulona od stop do glow kobiete. Wiele kobiecych strojow uznawanych za wyzywajace, sa tak niesmaczne i niegustowne, ze chyba facetowi od razu chcica przechodzi. Mowie tu np. o legginsach wygladajacych jak rajstopy, obcislych i wyciskajacych sie miedzy grube posladki, o jeansach z pasem 10 cm ponizej pepka z ktorych czesto sie wylewa gruby brzuch, o spodniczkach ledwo zakrywajacych posladki itp. Jak maja sie wobec takiej manifestacji czuc ofiary ktore zostaly zgwalcone pomimo tego ze mialy na sobie plaszcz i czapke? Niedawno tez GW donosila o innej manifestacji kobiet w stolicy gdzie jedna z nich trzymala transparent z epokowym odkryciem "Mam cipke". Ta oczywista oczywistosc na transparencie swiadczyla jednak o absolutnym oderwaniu manifestantek od rzeczywistosci, od rzeczywistych potrzeb kobiet. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 09:59 Marysiu, odpowiedz jest zawarta w genezie nazwy. A generalnie chodzi o walke ze stereotypami i z obarczaniem odpowiedzialnoscia ofiar przemocy. I tyle, albo, az tyle. Zwracam Ci uwage na przyzwolenie polskiego spoleczenstwa na przemoc. Zwlaszcza te wobec kobiet. Werbalna i faktyczna. I naprawde nazywanie tego "zaospodarowaniem czasu" wydaje mi sie poprostu opinia osoby ktora swiat ocenia z wygodnego fotela statusu i wieku. Klapki chyba masz na oczach, albo co? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 10:08 O dokladniu o te wypowiedz chodzi: " pewien kanadyjski oficer policji - powiedział w 2011 r., że kobieta - by czuć się bezpieczną - powinna unikać ubierania się "jak szmata". To zapoczątkowało ideę Marszu Szmat (ang. Slut Walk)" A jesli chodzi o samopoczucie ofiar gwaltu "w czapce" to nie rozumiem o co Ci chodzi. Moze czuja sie tak samo jak osoby umierajace na "niemedialne" choroby patrzac na akcje tych ktorzy potrafili zainteresowac wszystkich swoim przypadkiem, a moze sa zadowolone, ze o przemocy, gwalcie zaczyna sie w Polsce mowic i zdejmowac odium z ofiar? A moze nie istnieje wartosciowanie ofiar wedlug tego co mialy na sobie? Odpowiedz Link
blues28 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 11:12 Mario, ogromnie zbanalizowalas powazny i bolesny problem gwaltów :-(( Moze ja mam zly dzien, ale zrobilo mi sie bardzo nieprzyjemnie po Twoim wpisie, zwlaszcza o tych wyzywajacych, niegustownie, niesmacznie ubranych kobietach :-(( Odpowiedz Link
maria421 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 11:46 Ja nie wiem czy ja nie potrafie dokladnie po polsku wyrazic tego co mysle czy Wy na opak rozumiecie. Gdzie ja banalizuje ofiary gwaltu, do licha? Ja sie sprzeciwiam FORMIE protestu, nie samemu protestowi. Jest masa innych form protestowania przeciw przemocy, te forma uwazam za glupia i niesmaczna. Ja nie musze sie stylizowac na "szmate" zeby protestowac przeciw przemocy wobec kobiet. Bluesie, przeczytaj jeszcze raz to co napisalam o niegustownie, niesmacznie ubranych kobietach, moze zrozumiesz, bo mi juz rece opadaja. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 12:54 Aj Marysia, bo prezentujesz takie poglądy, że nie ręce ale i szczęka opada. "Normalny" nie zgwałci, gwałci "dzikus". Tia.... jasne. A jak odróżnia się jednego od drugiego - zanim zgwałci? Skoro gwałcą przykładni i wzorowi uczniowie szkół średnich (ostatnio w USA), sławni sportowcy, znani politycy, POLICJANCI, nie mówiąc już o żołnierzach, to kto kurwa jest "normalny" wg Ciebie, i jak go poznać? Forma Ci się może nie podobać, bo jest niesmaczna wg. Ciebie. Ja co prawda zachodzę w głowę, jak w sposób "smaczny i gustowny" protestować przeciwko czemuś co jest niesmaczne do entej, czyli gwałceniu i biciu kobiet. No ale dobra. Natomiast Ty piszesz, że kobiety protestują, bo nie mają co zrobić z wolnym czasem, moja droga. Czyli z nudów pójdę sobie po-protestować. Wybacz, ale takie stwierdzenie budzi obiekcje. I może tym razem, zamiast się skupić na odwracaniu kota ogonem, i pisaniu że chodziło Ci KOMPLETNIE o co innego, to może się zastanów, co Ty wygadujesz. Ewentualnie, jeśli co i raz to napotykasz taki problem, że jesteś opacznie rozumiana, to pomyśl nad tym jak uczynić swoją komunikację skuteczniejszą. Aby ręce wklepywały w klawiaturę to co myśli głowa. Bo rozumiem, że nad tym ubolewasz, prawda? Odpowiedz Link
maria421 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 14:22 No tak... bo kto nie poprze tej akcji w tej formie, to od razu banalizuje sprawe i nie obchodza go ofiary gwaltu, tak? Taka jest wasza logika? Kto nie z nami, czyli kto nie ze stylizujacymi sie na "szmaty" protestujacymi, ten przeciw sprawie? Bo inaczej nie mozna? Tak, jak to ostatnio pokazali Hindusi po barbarzynskich gwaltach, kiedy na ulice wyszli razem kobiety i mezczyzni nie mozna? Moim zdaniem takie akcje jak opisana w GW sa kontraproduktywne bo bardziej koncentruja uwage na samych wystylizowanych na "szmaty" protestujacych niz na ofiarach. Nie doczytalas ze napisalam ze cywilizowany facet nie zgwalci nawet nagiej kobiety, a dzikus zgwalci nawet nieopatulona. Gdybys przeczytala uwaznie, to moze bys zrozumiala, ze to zdanie oznacza ze stroj kobiety nie ma NIC do rzeczy. Natomiast Ty sie koncentrujesz na tym ze wlasciwie nie wiadomo kto jest normalny a kto nie , bo gwalca tez "przykladni". I co mam z ta wiadomoscia poczac? Traktowac kazdego faceta jako potencjalnego gwalciciela? Przeciez dopiero po czynie okazuje sie ze "przykladny" jest dzikusem. Pytasz jak protestowac? Poniewaz problem jest powazny, to nalezy protestowac POWAZNIE, nie robic happeningu na mode Pussy Riots. Jakis czas temu w polskich miastach byly bilboardy przeciw przemocy wobec kobiet ktore tak wygladaly : prasa zamieszczala, byly spoty telewizyjne, wiec niech sie tym paniom nie wydaje ze sa prekursorkami w walce z przemoca. Oprocz tego, ze nalezy protestowac powaznie, to nalezy dbac o to, zeby przeslanie bylo jasne. W tej akcji nie wiadomo czy kobietom chodzi o ofiary gwaltu, czy o prawo do stylizowania sie na "szmaty". Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 15:50 I jeszcze: No tak... bo kto nie poprze tej akcji w tej formie, to od razu banalizuje sprawe i nie obchodza go ofiary gwaltu, tak? Taka jest wasza logika? Kto nie z nami, czyli kto nie ze stylizujacymi sie na "szmaty" protestujacymi, ten przeciw sprawie? Bo inaczej nie mozna? Tak, jak to ostatnio pokazali Hindusi po barbarzynskich gwaltach, kiedy na ulice wyszli razem kobiety i mezczyzni nie mozna? Mozna, ale w Polsce jest demokracja i kazdy ma prawo manifestowac tak jak mu sie podoba. I to ze Tobie czy komukolwiek innemu nie podoba sie taka forma nie ma znaczenia. No i jeszcze jedna uwaga. Akcja o zupie jest z 1997 roku!!!! Czy zdajesz sobie sprawe z tego jak male znaczenie przywiazuje sie do propagowaniu prawa kobiet do zycia bez przemocy w Polsce!!! Raczej nie wybieram sie na "marsz szmat". No chyba ze pojde z moja corka w mini spodniczce jako jej ochroniarka. Niemniej popieram wszystkie akcje walczace o prawa kobiet :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 15:32 > Czemu to sluzy ......... jezeli nie zagospodarowaniu wolnego czasu uczestnikow? Pardon, uczestniczek. > Sorry Marysiu, ale w tym zdaniu wrazilas pogarde w stosunku do "uczestniczek" jak i do akcji i jej formy. Wiec sie nie dziw negatywnym reakcjom i nie skarz na nie. > Czy ta akcja cos zmieni? A ta cytowana przez Ciebie zmienila mimo ze byla powazna? Cywilizowany facet kobiety nie zgwalci, nawet gdyby po > ulicach jak Lady Godiva chodzila. Dzikus zgwalci nawet opatulona od stop do gl > ow kobiete. Zgadzam sie z Dorota, ze zaden facet nie ma na czole etykietki i nawet pozornie najbardziej cywilizowany facet moze okazac sie predatorem. Dodam, ze przed wszystkimi powinno kobiety bonic prawoi jego reprezentanci. I ze prewentywnie powinny dzialac wszystkie niepisane prawa spoleczne!!!! A tak nie jest. > Wiele kobiecych strojow uznawanych za wyzywajace, sa tak niesmaczne i niegustow > ne, ze chyba facetowi od razu chcica przechodzi. Mowie tu np. o legginsach wyg > ladajacych jak rajstopy, obcislych i wyciskajacych sie miedzy grube posladki, o > jeansach z pasem 10 cm ponizej pepka z ktorych czesto sie wylewa gruby brzuch, > o spodniczkach ledwo zakrywajacych posladki itp. > To sa sprawy dobrego, albo zlego gustu i nijak sie maja do stawania facetom i poruszanego tematu > Jak maja sie wobec takiej manifestacji czuc ofiary ktore zostaly zgwalcone pomi > mo tego ze mialy na sobie plaszcz i czapke? Bylabym Ci wdzieczna za przyblizenie rozumowania wynikiem ktorego jest powyzsze zdania, bo zwyczajnie nie rozumiem co chcialas przez to powiedziec. > > Niedawno tez GW donosila o innej manifestacji kobiet w stolicy gdzie jedna z ni > ch trzymala transparent z epokowym odkryciem "Mam cipke". Ta oczywista oczywis > tosc na transparencie swiadczyla jednak o absolutnym oderwaniu manifestantek od > rzeczywistosci, od rzeczywistych potrzeb kobiet. Ta nazwana przez Ciebie oczywistoscia "cipka" na transparencie miala i ma na celu zdjecie tabu z kobiecej seksualnosci w kraju w ktorym o seksie sie nie mowi, a jesli juz to w kosciele i wylacznie w kontekscie ciazy, tfu, macierzynsta, ciaze przestaly u nas wystepowac Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 15:59 HAHAHA! Celne! Dokładnie! Tak jak "zniknięto" słowo "płód", to teraz właściwie zbyteczne się okazuje słowo "ciąża". No bo jest matka i nienarodzone od dnia połączenia plemnika z jajem, więc co zaś ta "ciąża"? Odnośnie zaś pienistych wywodów (hehehe, inne mnie słowo na myśl przyszło, ale chyba nie wypada.... ;) Marysi, to wyłuskałam coś do czego się faktycznie mogę odnieść i zrozumieć. Otóż, jeśli gwałcą także z pozoru "przykładni i przyzwoici obywatele" to co ma Marysia, i każdy właściwie, z tym fantem zrobić??? Traktować wszystkich jako gwałcicieli? Ano tu jest der hund etc. Tak, to jest niestety nadzwyczaj niepokojące dla każdej kobiety. Że praktycznie każdy cipowaty misiek w kapciach, nawet nasz własny misiek, może nagle dostać wajchy i w pewnych okolicznościach kogoś zgwałcić. Stąd też lepiej obarczać winą ofiary, albo twierdzić, że jest jakaś kasta męskich degeneratów co gwałci. Albo w ogóle się oburzać, że protestujący się źle ubrali, albo coś równie absurdalnego. Bo prawda jest niestety ciężkostrawna. Odpowiedz Link
maria421 Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 19:07 Dziewczyny, ja juz powiedzialam co mialam do powiedzenia- nie podoba mi sie forma demonstracji i napisalam dlaczego. Nie odbieram nikomu prawa do demonstrowania, ale ja mam rowniez prawo wyrazenia mojej opinii na temat formy demonstracji. Nie podoba mi sie stylizacja na "szmaty", nie podoba mi sie transparent "mam cipke", to jest po prostu glupie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Powiedzcie mi prosze 10.05.13, 21:47 Nie ma sprawy Marysiu. Nikt Ci przecież nie zabiera prawa do wyrażania swoich obiekcji. Odpowiedz Link
blues28 Smetny piatek 10.05.13, 11:10 Dziekuje za dobre slowo. Próbuje uporzadkowac mysli i dni tygodnia, które nagle sa zawirowaniem badan krwi, serca i innych przed badaniem glównym pod narkoza. Psychika usiluje nie dopuscic leku przed mozliwymi wynikami i zaslania sie zalem za zalamaniem pieknych planów na lato :-(( Potrzebuje czasu, zeby ustawic siebie do pionu. Odpowiedz Link
xurek Re: Smetny piatek 10.05.13, 18:13 mysle juz od pietnastu minut i wciaz nie wiem, co napisac. sproboj sprawe myslowo i uczuciowo zignorowac, dopoki nie bedziesz wiedziala, na czym stoisz. Wydaje mi sie, ze gdybanie tylko bardziej cie pognebi nie przynoszac zadnych sensownych odpowiedzi. Wiem, ze to latwo mowic jak sie stoi z boku, ale moze uda ci sie znalec cos tak absorbujacego, ze wyrwie cie z tej "spirali w dol"? jakas superinteresujaca ksiazka, ktora mozesz wziac ze soba do szpitala, albo muzyka, albo film ktory da sie obejrzec na jakims IPadzie albo jakis ultrakrotki wyjazd do jakiegos supermiejsca albo jakas zazarta klotnia na jakims forumie :)? Mysle o Tobie i zycze, zeby wszystko ulozylo sie dobrze. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Smetny piatek 10.05.13, 18:24 Bluesie, podpiszę sie pod Xurkiem. Jeśli chcesz, to mogę się z Tobą tak mega-pokłócić, że jedyne, co będziesz czuła to chęć zabicia mnie. Albo przynajmniej wyrwania mi nóg z de. Trzymaj się, trzymaj, a ja za Ciebie potrzymam kciuki. Tak jak Stokrotna napisała: najciemniej jest przed świtem. Będzie dobrze. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Smetny piatek 10.05.13, 18:36 Ja się przyłączam, też się mogę pokłócić do upadłego, może potem opracujesz metodę wspomagania terapii - awanturo-terapia forumowa? Jeden facet ponoć oglądał nonstop stare komedie, z Harlodem Lloydem, Flipem i flapem, śmiał się aż wyzdrowiał. :))) Trzymam wszystkie kciuki nóg i rąk za Ciebie. Tofik też by trzymał, ale z niejasnych powodów psy mają tylko po cztery palce. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Smetny piatek 10.05.13, 18:41 i ja jestem Bluesie stale myslami przy Tobie. Pozytywnymi myslami. Trzy<maj sie, tyle lat walczysz nie poddajac sie, wiec jestem pewna, ze i tym razem dasz rade. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Smetny piatek 11.05.13, 09:18 Bluesie, pomysl Stokrotnej z komediami uwazam za przedni :-) Smiechoterapia jest bardzo skuteczna, a czego jak czego ale poczucia humoru to u Ciebie do odsprzedania. Sama uzywam dziel zebranych Luisa de Funesa. W kazdym jego filmie (no moze poza seria zandarmow bo to jest najslabsze) jest kilka scen ktore rzucaja mnie na glebe i wydzieraja wycie ze smiech. Zwlaszcza Rabin Jacob. Sciskam Cie mocno. P.S. Moja "krzynka" nadal nie przyjmuje do wiadmosci istnienia adresow na yahoo i nie wysyla, no nie wysyla :-( Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Smetny piatek 10.05.13, 12:18 Bluesie, najciemniej jest zawsze przed świtem. Będzie dobrze. Zobaczysz. Odpowiedz Link
xurek ploty od Behemota 10.05.13, 18:51 Jak nasze dzieci byly male to Behemot mial taka faze ze za wszelka cene usilowal sie wkrecic do towarzystwa miejscowej finansowej oligarchii wykorzystujac fakt chodzenia Behemotowej coreczki to przedszkola z takowymi. Ja czesto musialam uczestniczyc w tych podchodach, bo chodzilysmy razem na basen z dziecmi i Behemotowi co rusz to udalo sie jakas bogata mamusie przywlec na plywalnie. Od tych Behemotowych usilowan robilo mi sie mdlo bo ja na takie wlazenie komus do d... bez wazeliny jestem bardzo uczulona., moje dziecko jednakoz odbieralo to inaczej, bo czesc owych dzieci miala baseny w domu, cale pietra przerobione na place zabaw itd., wiec on chetnie sie z nimi „zaprzyjaznial”, z rownie marna wzajemnoscia co Behemot. Jedna taka „ulubiona para” Behemota i Piranhii to byla Japonka zamezna z bogatym Szwajcarem R. i majaca syna w wieku Piranhii, ktory zreszta poszedl do tej samej szkoly. Widzielismy sie pare razy na basenie, raz Behemot zaproszony do S zabral Piranhe ze soba wiec wysluchalam opowiesci o nieogarnionych przestrzeniach pelnych pienkych wnetrz i zabawek a potem Piranha zaprosil S na swoje urodziny, na ktorych zjawili sie rowniez rodzice krecacy na wszystko nosem i zachowujacy sie tak zarozumiale, ze tylko wzglad na dziecko powstrzymal mnie od ich wyrzucenia. Potem Piranha jeszcze ilestam razy usilowal sie wprosic do S., ale ani on ani Behemot nie dostapili wiecej zaszczytu (chociaz Behemot cala ksiege o Japonii przeczytal i nawet pare Japonskich slow sie nauczyl). Behemotowi faza przeszla, Piranha zmienila szkole i ja zupelnie o nich zapomnialam. Az tu dzisiaj rano zaaferowany Behemot powiedzial, ze musimy koniecznie spotkac sie z S i podeprzec ja na duchu i wyciagnac z dolka bo biedactwo wczoraj do niej zadzwonilo i jest u kresu sil i zupelnie sfrustrowane. Otoz okazalo sie, ze bogaty maz, ktorego firma w miedzyczasie jeszcze bardziej sie rozrosla i otwarla filie w Tokyo, w ktorym on to coraz czesciej przebywal i tam znalazl sobie nowa 30 letnia Tajke co najpierw ukrywal i zaprzeczal a po wynajeciu prze S detektywa i zostaniu skonfrontowanym ze zjdecjami zazadal rozwodu. I teraz toczy sie wojna o te miliony i dom w Szwajcarii i ona musi w tym domu tolerowac jego wizyty” z ta tajska k....wa”, bo gdyby sie wyprowadzila to ulatwilaby mu otrzymanie tego domu i cierpi na tym oczywiscie strasznie i nagle przypomniala sobie o istnieniu Behemota i innej wspolnej znajomej A i moim i tak strasznie chcialaby sie spotkac i pogadac bo my nie jesmy takie puste i interesowne i beznadziejne jak jej obecne znajome...... Ja naprawde uwazam, ze dusza ze mnie czlowiek :), ale na wiesc o strasznych losach S. tylko sie rozesmialam i powiedzialam Behemotowi ze pasuje i nie mam najmniejszego zamiaru marnowac czasu na pocieszanie S, co rowniez jej i A. radze. Behemot stwierdzil ze jestem bezduszna jedza a ja stwierdzilam, ze chocbym nie wiem jak sie starala to jakos nie umiem w sobie wzbudzic wspolczucia dla S. Ale Tajce zycze, by za jakies 10 lat wynajmujac detektywa mogla sobie poogladac zdjecia R. w objeciach 20 letniej np. Rosjanki albo innej Brazylijki, ktora stalaby sie gosciem w jej rodzinnym domu. A R zycze, by majac 70 i wynajmujac detektywa do sledzienia 20-letniej zony nr. X zobaczyl ja w objeciach jakiegos 20-letniego Adonisa, ktory wkrotce potem wprowadzilby sie do jego rodzinnego domu. No i mimo woli sie zastanawiam jak mozna z nowa przyjaciolka wprowadzic sie do domu jeszcze zony i syna tylko dlatego, by miesz wieksze szanse go zatrzymac jak rowniez jak mozna cos takiego bedac owa zona stolerowac i zaaplikowac wlasnemu dziecku. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 220 :-))) 10.05.13, 22:59 Krzys z tropikow wraca, wiec pogoda sie zlamala :-) padalo troszke w nocy, ale grzadka sucha jak pieprz dzis chlodniej i pochmurnie, na jutro mamy bilety na mecz pilkarski w strugach deszczu w niedziele mamy dzien matki :-) Odpowiedz Link
maria421 Pochmurna, chlodna sobota 11.05.13, 09:41 Po poludniu przyjezdza moje dziecko, bo jutro jest Dzien Matki. Ja tradycyjnie w Dzien Matki nie gotuje, wiec jutro idziemy na obiad, ale na dzisiaj musze jakies muffins upiec albo co. Milego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, znowu walizki 11.05.13, 09:39 Wczesna, jak na sobotę, pobudka, po męczących snach o pracy. :-/ Chyba czas wracać, czy co? No i tym się zajmuję. Walizki, ostatnie pranie/suszenie, sprzątanie, podlewanie roślin. Spacer po ogrodzie. Za oknem szaro, ma padać, a potem lać. Ehem. W Paryżu zimno. 13-15C. Ehem. Dam radę. A Wam miłej soboty życzę. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota, znowu walizki 11.05.13, 12:57 Remont udalo sie zakonczyc? I jak wyglada po? Bedziesz w ZD w lecie? Tym razem jedziemy do Polski ta trasa, wiec jezeli czasowo by sie zgralo to wpadlibysmy na kawe :) Odpowiedz Link
ewa553 Zmiana tematui 11.05.13, 13:16 Mam pewien problem. Otoz pewne Towarzystwo ktorego dzialalnosc cenie, robi wiele, bardzo wiele dla zwierzat. Ale uprawia tez to, co budzi moje watpliwosci: sterylke (u psow) aborcyjna. I to mi sie wydaje makabryczne. Czy nie wydaje sie Wam, ze moznaby odczekac urodzenie szczeniat? Przeciez ta aborcja odbywa sie w momencie, gdy one sa juz gotowe do urodzenia... Nie chce tego pisac tam, gdzie to znajduje, zeby niepotrzebnie nie wzbudzac negatywnych emocji w stosunku do ludzi, ktorych prace podziwiam. Ale Wy, Wy powiedzce mi, co o tym sadzicie? Odpowiedz Link
maria421 Re: Zmiana tematui 11.05.13, 13:49 Ewa, nigdy o czyms takim nie slyszalam, ale to jest makabryczne. Co na to obroncy zwierzat? I dlaczego to sie nazywa sterylizacja? Sterylizacji dokonuje sie zeby uniemozliwic zaplodnienie, jezeli to juz nastapilo, to nie jest to zadna sterylizacja tylko aborcja. Nigdy wczesniej nie slyszalam o poddawaniu zwierzat aborcji. Makabra. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Zmiana tematui 11.05.13, 14:11 Jeśli chodzi o zwierzęta przeznaczone do adopcji to sądzę, że przyszły właściciel ma prawo decydować czy wysterylizować zwierzę. Mam bulwersujące doświadczenie, z ASPCA w Afryce, gdzoe ojciec chciał adoptować suczkę. Niby adopcja za darmo. Ale podsunęli mu drobnym drukiem do podpisu, a tam, że się zgadza ponieść koszt sterylizacji. A bez sterylizacji - zwierzęcia NIE ODDADZĄ mu do adopcji. Czyli pójdzie do gazu. Bo chętnych na bezpańskie zwierzęta w RPA - niewielu. Przeżywaliśmy to całą rodziną długo, ojciec oczywiście na bani tam pojechał, wlewać w naród bojaźń bożą, no co ja mogę powiedzieć, zamknęli go na dołek na 24, ale policjanci po cichu mu wyrazili pełne zrozumienie. To jest kurestwo i tyle. Natomiast akcję wyłapywania dzikich kotów w celu sterylizacji, to popieram. W ogóle w PL, gdybyście chciały, wielbicielki kotów wiedzieć, zabronione jest wyłapywanie dzikich kotów w celu innym niż sterylizacja i ponowne zwrócenie na wolność. Czyli nie wolno wyłapywać kotów celem uśpienia. I chociaż lęgnące mi się pod nosem dzikie koty nadzwyczajnie brzydkie i ogólnie odpychające, jak wiecie mi strasznie zalazły za skórę, to jednak ten przepis popieram. Sterylizować - tak. Usypiać - nie. Aborcja do któregoś tygodnia, ok. Zaraz przed urodzeniem - nie ok. Takie moje zdanie, można się nie zgadzać. Nie wiem tylko Ewuniu, czemu z nami to omawiasz, a nie z osobami które są odpowiedzialne za proceder wg. Ciebie naganny. I, ostatecznie, które powinny wziąć Twoje zdanie pod uwagę, skoro ich popierasz, a szczególnie jeśli wspierasz finansowo. Może inne osoby podzielają Twoją opinię, a też ze strachu siedzą cicho. Odpowiedz Link
maria421 Re: Zmiana tematui 11.05.13, 15:06 Tyle bezdomnych kotow ile widzialam w Izraelu w ciagu tygodnia nie widzialam tutaj przez 30 lat. Widzialam wylegujaca sie na murku ciezarna kotke, a w ostatni wieczor pod drzwi naszego hotelu podszedl malutki kotek, wystraszony i miauczacy. Pewnie mame zgubil. Ania pobiegla po jakies okruchy miesa do restauracji, kotek bal sie podejsc, ale w koncu zdecydowal sie jesc. Ania byla szczesliwa ze kotek tej nocy z glodu nie umrze i prosila straznikow przy wejsciu zeby sie koniecznie kotkiem opiekowali jak znow sie pojawi. Tak wiec jestem jak najbardziej za wylapywaniem bezdomnych kotow i ich sterylizacja. Ale tej ciezarnej kotce ktora sie wylegiwaly na murku dalabym urodzic. Odpowiedz Link
maria421 Re: Kotek izraelski 11.05.13, 16:18 Kotek chudzina bo samo biedactwo musialo sobie pokarmu szukac. A jego smutne miauczenie do tej pory slysze. Moja corka najchetniej zabralaby go wtedy ze soba do Niemiec, ale jak? Odpowiedz Link
blues28 Re: Zmiana tematui 11.05.13, 15:42 Basiu, to co opisujesz, czyli aborcja tuz przed porodem, jest jakims barbarzynstwem. Moze najpierw porozmawiaj z osobami odpowiedzialnymi - jesli wspierasz ta organizacje -, bo moze ten proceder ma jakies wytlumaczenie albo informacja, która dostalas nie jest scisla? Ale jesli jest dokladnie tak jak piszesz, to ja zrobilabym raban. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, znowu walizki 11.05.13, 13:39 Xurku, to była tylko wymiana pięciu okien, a nie remont! :-D Wszystko gra. :-) A latem jeszcze nie zdecydowałam kiedy; mam nadzieję, że uda się zgrać, i nawet z noclegiem byście mogli się zatrzymać. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota, znowu walizki 11.05.13, 15:39 Dzieki serdeczne za cieple slowo i dobre rady. Dzis wstalam zdecydowana stawic czola przeciwnosciom i nie poddawac sie na starcie. Ja zwykle potrzebuje paru dni, zeby przyjac na klate to co mi zycie serwuje, a potem wlaczam uporczywe myslenie pozytywne. Zwlaszcza, ze mam juz za soba rozmowy z rodzina, a to zawsze dla mnie najtrudniejsze, stresuje mnie okropnie powiedzenie moim bliskim, ze cos jest nie tak. Juz mnie kiedys Stokroc za to opieprzala, ale to jest inherentne dla mojej osobowosci, wiec opieprz splynal jak woda po gesi. Zamiast forumowej klótni obejrzalam sobie serial Downton Abbey zyczliwie niegdys podeslany przez CJ. Przenioslam sie w inna epoke, inny swiat i jakos to mi pomoglo przestac sie zamartwiac. Przeczytalam tez z ciekawoscia sage Behemota by nasz Xurek i dziwnym zbiegiem pogwarzylam z przyjaciólka o ramonsie naszego wspólnego kolegi. Otóz kolega ten, zonaty, dzieciaty na stanowisku, inteligientny i dosc atrakcyjny wdal sie w romans w swojej pracy. Z kadrowa ze swojego biura, tudziez mezata i dzieciata. Romans kwitl dyskretnie, ale jak to bywa w pracy, ktos cos zobaczyl, poczta pantoflowa sie wlaczyla, jedna baba drugiej babie, etc.. i po krótkim czasie biuro huczalo od plotek: dyskretnych, ale plotek. No i wczoraj zadzwonila przyjaciólka i w celach dystrakcyjnych, zebym nie myslala o glupotach, zawiadomila, ze bomba wybuchla! Zdradzany maz przylapal jakies tam SMSy, cos tam poszpiegowal i nakryl romantyków. Natychmiast tez pospieszyl poinformawac zdradzana zone! Podobno mialy miejsce starcia rózne, ultimatum z dwóch stron i nasz kolega wybral zycie rodzinne. Tylko trzeba poczekac i zobaczyc czy dotrzyma slowa, czy zona, po przemysleniu nie wystawi mu walizek, czy jeszcze jaki inny scenariusz. Na razie kochankowie stlamszeni i wyblakli snuja sie po biurze jak cienie i unikaja wzajemnych kontaktów. Life! P.S. Jutka, tym razem jakis krótki ten pobyt w ZD, prawda? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, znowu walizki 11.05.13, 16:03 Downton Abbey fajny jest! Chyba też SiDżeja poproszę o kolekcję. :-) No to cieszę się Bluesie, że znowu stawiasz czoła i dajesz odpór. :-) W ŻD byłam teoretycznie 8 dni, w praktyce 6 dni, bo ta Limanowa etc. Krótko, fakt, tym bardziej, że dwa dni w ŻD zabrali mi panowie od okien i innych takich. No nic to. Odbiję sobie. :-) A teraz siedzę na lotnisku, gapię się na ludzi i bezczelnie ich podsłuchuję. :-D Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota, znowu walizki 11.05.13, 16:06 Oj tam, oj tam :) Zaraz opieprzała :))) Każdy przeżywa na swój własny sposób, jedni lubią być otoczeni uwagą bliskich osób, innych wręcz to gorzej stresuje jeszcze. Jeśli ciekawy film, dobra książka i smakowita afera biurowa Ci dobrze robi, to stosuj, jak najbardziej :) Ja snuję zaś rozmyślania odnośnie Xurkiem opisanej epopei Behemotowej. Mam kilka spostrzeżeń. Mianowicie, kolega co się przeniósł z USA do Tajlandii, twierdzi, iż niemożliwym jest wjechać do tego kraju białym (przepraszam za słowo jeśli kogoś razi ;) facetem i wyjechać BEZ 20-letniej Tajki u boku (na boku, na plecach, w kroku, czy schowanej w walizce jako stowaway). Taki kraj i tyle, twierdzi kolega. Goes with the territory.... Ryzyko podróży bez towarzystwa wiernej żony... Ponoć to tak jak pojechać do Egiptu białą niezrzeszoną babą i uniknąć uzyskania habibiego. Sory za tę garść szowinistyczno rasistowskich bon motów ;) Drugie, behemotowe fazy amikoszonerii z możnymi tego świata się ludziom zdarzają. W ramach eksperymentów poznawczych, normalny człowiek chce się przekonać, jacy oni, Ci możni tego świata są? Czy są jacyś inni, lepsi? A jeśli tak, to może jakoś przez osmozę można tą lepszą odmiennością się namaścić? Nawet kosztem pewnych, ehem, ustępstw i obniżenia standardów odnośnie tego co jest akceptowalne dla nas w towarzystwie? Nic to zdrożnego nie jest, normalnym ludziom przechodzi. A opisywanej parze, życzę dokładnie tego czego im życzy Xurek :) Naści, niech mają, w końcu zbierasz to co siejesz, a nie tylko to co inni zasiali .... Tym niemniej, historia przednia :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, znowu walizki 11.05.13, 16:14 No właśnie, zapomniałam napisać. Moje życzenia w stronę tego pana są identyczne jak Xurka. Pani zresztą też. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 220 :-))) 11.05.13, 15:10 Moje dziecko mialo przyjechac na 15.00, a tymczasem o 15.00 dopiero z domu wyjechalo. Poza tym zmienily mi sie plany na poniedzialek i wtorek, zamiast jechac w podroz bede kwiatki na balkonie sadzic. Odpowiedz Link
ewa553 a ja dalej o psach: 11.05.13, 22:45 bo to o psy chodzi. Wiem o tym wszystkim z fejsa, a wiec i Ty to Dorotko czytasz. Towarzystwo wykonuje wspaniala prace ratujac psy i znajdujac im nowe domy. Ale ta "sterylka aborcyjna" to dla mnie makabra. Nie chce im psuc niczego, a powiedzenie im czegos "na lamach" byloby kijem w mrowisko. Ja za sterylizacja jestem jak najbardziej, wspaniale to robia w Hiszpanii np. u kotkow. Na psach sie nie znam. Myslicie ze mam mimo wszystko na fejsie poprosic o blizsze informacje na ten temat? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: a ja dalej o psach: 11.05.13, 23:58 Możesz im na priva wysłać wiadomość i spytać o bliższe szczegóły. Szczerze, to nie wiem o czym mówisz, bo staram się tego nie czytać. Ja generalnie jedynie udostępniam informacje o zaginionych psach, bo wiem że takie udostępnienie coś daje. Może w końcu je przeczytać właściciel zguby. Unikam innych info, bo mnie to za bardzo mioncha. Ani psa nie mogę adoptować, a procent podatku i tak już oddaję na Straż dla Zwierząt :)))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 08:58 chodzi mi Dorotko o Bezdomniaki Szydlowieckie. Tez mi sie serce kraje, tez udostepniam i tez z radoscia czytam o kazdej adopcji. Napisalam w koncu swoje pytanie, dostalam wyjasnienia ze...zdjeciami. To jest okropne, nie popieram tego. Ale nie mam prawa do krytyki zwazywszy ich wspaniala dzialalnosc. W kazdym razie postaram sie w przyszlosci zachowac jak Ty i nie czytac szczegolow... A teraz pedze - mimo 11 stopni brrr i opadow, na wycieczke. Bawcie sie tu za piecem w ciepelku dobrze:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 09:17 Ewa, jak to nie masz prawa do krytyki? Dzialalnosc tych ludzi wcale nie jest taka wspaniala skoro dopuszczaja sie "sterylizacji" psow metoda poznej aborcji. Co robia z tymi abortowanymi szczeniakami jezeli okazuje sie ze sa one zdolne do przezycia? Jedna z moich wloskich znajomych jest bardzo aktywna w tej organizacji wolontariuszy www.chiliamacisegua.org/ wiec troche ich wspieram ale nigdy nie slyszalam zeby oni dopuszczali sie tak makabrycznych praktyk. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 10:11 Zjadlo mi wpis i moze dobrze sie stalo, bo byl nadto emocjonalnyi obsobaczylam Was w nim;-). Drogie Panie sterylizacje aborcyjne w Polsce sa koniecznoscia, szczeniaki sa usypiane, a zadna organizacja nie potepi tego bo nie wezmie na siebie odpowiedzialnosci za dalsze losy szczeniakow ktore urodzily by sie bez tej operacji. Prawo jest u nas takie, ze zeby chronic zwierzeta przed wlascicielami nie ma innego wyjscia jak ograniczanie populacji wszelkimi dostepnymi metodami. I blagam nie zamieszczajcie linkow do organizacji zagranicznych, bo sytuacje sa nieporownywalne. Sterylizacja przez schroniska tez jest wymuszona przez realia a nie wydumana ideologicznie wiec nie podlega dykusji. Pisze to jako ex wieloletni wspolpracownik schroniska ktoremu do dzisiaj snia sie rzeczy ktore widzial, w ktorych uczestniczyl. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 10:14 fedorczyk4 napisała: > Pisze to jako ex wieloletni wspolpracowni > k schroniska ktoremu do dzisiaj snia sie rzeczy ktore widzial, w ktorych uczest > niczyl. I wyszlo tak ze to ja sie snie schronisku ;-) Odpowiedz Link
blues28 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 10:22 A to przepraszam za mundrowanie sie z bezpiecznej odleglosci :-(( Jak zwykle, najwazniejsza jest dobra znajomosc realiów na miejscu. Odpowiedz Link
maria421 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 10:43 Ja oczywiscie tak z powodu odleglosci jak i slabej znajomosci tematu, bo nie posiadam psa ani nie dzialam w schronisku, tez nie mam prawa sie madrowac, ale wydaje mi sie ze jezeli ktos w koncu nie powie "Basta", to dlugo sie w Polsce nic w tym wzgledzie nie zmieni. Odpowiedz Link
jutka1 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 10:55 Marysiu, sama piszesz, że nie znasz tematu... więc rób jak, ja, co też sie na temacie nie zna. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 16:29 Wiesz Jutka, dzis przy konsumpcji cielecego paillard naszla mnie taka mysl, ze wlasciwie to co mnie obchodza jakies abortowane szczeniaki skoro mnie nie obchodzi los cielecia zabitego po to, zebym ja sie mogla jego miesem pozywiac. Ale zadnego wniosku z tej refleksji nie wyciagnelam. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 18:07 maria421 napisała: > Wiesz Jutka, dzis przy konsumpcji cielecego paillard naszla mnie taka mysl, ze > wlasciwie to co mnie obchodza jakies abortowane szczeniaki skoro mnie nie obcho > dzi los cielecia zabitego po to, zebym ja sie mogla jego miesem pozywiac. > Ale zadnego wniosku z tej refleksji nie wyciagnelam. Powalilas mnie Marysiu. Kompletnie i doglebnie. Odpowiedz Link
maria421 Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 19:31 fedorczyk4 napisała: > Powalilas mnie Marysiu. Kompletnie i doglebnie. No wiec mam sie wtracac w obronie tych szczeniakow czy nie? Wtracam sie- zle bo sie wtracam, bo realia, bo nic sie nie da zrobic itd.itp. Podchodze do tego filozoficznie i z dystansem- tez zle. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: a ja dalej o psach: 12.05.13, 13:36 Otóż i to, co pisze Fed. Dlatego ja nie wnikam w szczegóły, bo moje zdanie wygłaszane z pozycji dupy przytwierdzonej do komputera, jest generalnie oderwane od rzeczywistości tego co się tam faktycznie wydarza. Wiem tyle, że się dzieją sceny dantejskie, i to nie z winy prowadzących schroniska. Tysiąc razy bardziej bulwersuje zachowanie "właścicieli", niż taka "aborcyjna sterylizacja". Cieszę się, że są ludzie, którzy mają na tyle siły aby tym zwierzętom bezpośrednio pomagać. Natomiast, tak samo jak z innymi fundacjami pożytku publicznego, może tam dochodzić do aberracji. I mogą to być zarówno przekręty finansowe, tak jak całkiem niedawno się stało z fundacją pomocy dzieciom prowadzonym przez niejakiego pana Śpiewaka. Albo jakieś ogólnie niedopuszczalne zachowania, złe traktowanie, zaniedbania. Myślę, że warto zadawać pytania, i warto wysłuchać odpowiedzi. Bo jeśli powiedzmy jest to taki wybór, że albo dokonać takiego zabiegu na suce, albo uśpić całą sukę wraz z jej ciążą - no to co? Kto adoptuje sukę ze szczeniakami? Może schronisko nie stać na utrzymanie karmiącej suki i szczeniaków przez 6 tygodni? A co ze wstępnym przyuczaniem szczeniaka, które się wykonuje począwszy od mniej więcej 4-tego tygodnia? To co mogę zrobić, to przekazywać info o zgubionych psach i trochę kasy z podatków. I tyle robię. Aha, no i mój pies, niejaki Tofik, jest "psem w dobre ręce" - wzięłam go od faceta, który lekkomyślnie sobie sprawił szczeniaczka. Odpowiedz Link
maria421 Niedziela 12.05.13, 09:25 Jest chlodno, w nocy padal deszcz ktory byl bardzo potrzebny. Wczoraj przyjechala moja corka z bukietem kwiatow, dzis rano dostalam kosmetyki w prezencie na Dzien Matki. Jestem juz po prysznicu i po kawie, corka okupuje lazienke, na obiad idziemy tu : www.steinernes-schweinchen.de/restaurants/restaurant-sante.html Milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 12.05.13, 10:54 Tutaj chłodnawo ale słonecznie, na razie przynajmniej. Balkon się pięknie rozplenił przez te 10 dni, w sumie niesamowite, jak wszystko rośnie... Zaraz wyruszam na zakupy spożywcze, bo po lodówce halny hula. Potem szykowanie do wysyłki papierzysk podatkowych i czeku dla fiskusa. Błeee. Potem przygotowuję dossier do wzięcia na jutrzejsze spotkanie z moimi księgowymi. Potem piszę maile. Wszystko właściwie to sprawy zawodowo-finansowe, ... więc w ramach robienia sobie przyjemności na przekór obowiązkom, idę po południu na kawę w miłym towarzystwie. I tyle. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 12.05.13, 12:24 U mnie także kolejny dzień "żabiej pogody". Ja się jednak nurzam w zadowoleniu, bo wczoraj odbyłam rundkę miejską, puściłam się w prysiudy w Dedalusie, ehem, nabywając 4 książki, byłam na najnowszymi filmie Almodovara (POLECAM! KONIECZNIE!), potem lampka białego wina w zacnym towarzystwie, a i w knajpie się trafiła całkiem niezła szansonistka z gitarzystą. Ponadto zakupiłam środek ziołowy Persen, i zażyłam przed snem. Bo ostatnio okropnie źle spałam. No i po zażyciu spałam nie tylko bardzo dobrze, ale także spokojnie, sny miałam błogie i dzisiaj się czuję także spokojnie i błogo. Persen na przejściowe dolegliwości bezsenne lub nerwowe polecam, jest to ekstrakt z ziół plus magnez oraz witamina B6. Bardzo dobrze, przynajmniej mnie, robi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 12.05.13, 12:55 Almodovara notuję, tytuły książek poproszę, a persen polecałam Ci eony temu i cieszę się, że działa. Ja przyznaję bez bicia, że od długiego czasu zasypiam bez wspomagaczy, tfu odpukać, i też jest gites. :-D Zapomniałam donieść w temacie lektur, że nabyłam w Polsce najnowszego Pilcha, i już sie na tę książkę cieszę, bo a) Pilcha jako pisarza lubię - jako eseistę nie zawsze, ale jako pisarza owszem; b) książka miała entuzjastyczne recenzje wszędzie, i wreszcie c) lubię ten kanoni ten język, i już po kilku stronicach wiem, że nie rozczaruję się. Tfu, przez lewe ramię. A w ramach prokrastynacji, bo wypisywanie czeku na dwa kanty ojro do przyjemności nie należy, zrobie sobie kanapki z kiełbasą myśliwską i ogórkiem małosolnym, i przeczytam Zwierciadło, WO Ekstra i Angorę. Politykę przeczytałam już w samolocie. :-D Więcej grzechów nie pamiętam. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 12.05.13, 13:12 Małosolne???? A skąd Pyton ma małosolne o tej porze roku??? Ślinić się..... Jeśli chodzi o książki, to zakupiłam jakoweś bezładne melee książek polskich i obcych, posługując się kluczem "lekkie, łatwe i przyjemne". Jest więc Alexander McCall Smith, z serii 44 Scotland Street "Miłość buja nad Szkocją" - no ale teraz muszę zdobyć pierwsze dwa tomy serii, żeby nie zaczynać od środka :) Potem, moje "odkrycie" - Izabela Sowa. Poprzednio kupiłam i pochłonęłam doprowadzając się do wybałucha "10 minut od Centrum", gdzie między innymi karateka Bogdan Prol udając się na randkę medytował nad tym, czy jego wybrance, Joannie W. spodoba się facet który prezentuje klatę z przyczepioną pazurami świnką morską metrowych rozmiarów (chodzi o bujne uwłosienie ;))). Teraz zaś kupiłam "Ściankę działową". Nie jest to dokładnie literatura bardzo lekka i łatwa, ale za to miejscami do posikania śmieszna. Kupiłam też "Zawsze jakieś jutro" Janiny Wieczerskiej, ponoć jest to powieść kultowa nastolatek z lat '50 i później. Dzieje się we Wrocławiu w 1948, romans licealistów, odbudowujące miasto w tle. Pięknie wydane, ze starymi zdjęciami Wrocławia. Nigdy tej powieści nie czytałam, moja Mama pewnie ją znała. I jeszcze, zupełnie nie wiedzieć czemu, ale opowieść o emigracji do Irlandii widziana oczami dwudziesto-kilku latki - i wiecie, już to czytam, i się cieszę że kupiłam. Bo jest to zupełnie inny już obraz emigracji niż ten który pewnie Wy, a także ja - znamy. Bardzo fajnie, że tak się zmienił świat. Ot co. A Persen mi się pewnie wbił w podświadomość Pytko, bo ja zwykle nie kupuję żadnych OTC, o ile mi ich nie poleci zaufana osoba. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 12.05.13, 13:33 Małosolne made by sklep wiejski, niech panią właścicielkę Buka błogosławi ;-) Kupiłam połowę słoja i przywiozłam, zawinięte w 4 szczelne torby plastikowe. :-))) Myśliwską takoż, ale nie w 4 torby. :-) I miód eko z pasieki sąsiedneij sobie przywiozłam, i cukier brzozowy, i dermosan. HAHAHA. :-))) Książki brzmią dobrze. Notuję. Ja jakoś boję się polskich nieznanych książek kupować, i wolę polegać na rekomendacji zaufanych osób z moim gustem literackim czy podobnym, więc dziękuję Stokrociu i też skrzętnie notuję. Daj znać proszę, jeśli któraś z nich Cię rozczaruj,e to skreślę z listy. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 12.05.13, 13:49 Czyli przemyt i kątrabandę (ort. zam.) konsumujesz :))) Nielegalny przerzut przez granicę... Jedno co się chyba nie zmienia, to że Polacy nadal z macierzy przywożą suchą kiełbasę, kiszone ogórki i żubrówkę. W tej książce też to dziewczyna opisuje. I potem nabożnie, ze łzami w oczach się to spożywa... Pamiętam kiedyś, na Brooklynie mało co nie wybuchły w budynku zamieszki, bo jeden przywiózł bochen chleba razowego :) O ten chleb poszła cała batalia, w końcu połowę zjedzono, a połowę podzielono na kromki aby uczynić zakwas. Bo można było w owym czasie już dostać w polskich sklepach niezłe kiełbasy, no chociaż to nie było całkiem to. I ogórki kiszone Krakusa i mieszankę wedlowską, ale za cholerę nie uświadczył razowego chleba. Ponoć bakterie jakieś nie takie, zakwas się nie chciał zrobić. Eh, suweniry... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 12.05.13, 14:24 Z tym zakwasem to coś jest na rzeczy... sama chronię jak brylant kawałek suchej razowej skórki, hahaha.... :-)))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 12.05.13, 14:49 ... "jak brylant", to nie znaczy, mam nadzieję "tam gdzie się zwykle brylanty w celach przemytu chowa" ... HAHAHAHA! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 12.05.13, 15:11 No nie no, brylant jeszcze można w tyłek włożyć, bo mały, ale skórkę od chleba??? Żeby mi de rozorała??? Nie ten wiek, darling, już za stara jestem na takie ekscesy! HAHAHAHAHAHAHA... :-))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 12.05.13, 15:33 A czemużby nie, skórkę od chleba? Co masz przeciwko skórce? Idź na Almodovara, tam są dostępne techniczne szczegóły, żeby nie rozorała/ało :))) Za starym na ekscesy się nie jest nigdy, ja bym powiedziała, że prawdziwe ekscesy to właśnie z wiekiem nachodzą człeka... Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 12.05.13, 16:30 Pogoda w kratke- raz leje, raz swieci slonce, do tego jest zimno. Bylysmy na pysznym obiedzie, corka juz wlasnie odjechala do siebie, wyjechala wczesniej bo dzis, po dlugim weekendzie spodziewane sa korki na autostradzie. I znow jestem sama. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 no bo ogorki kiszone... 12.05.13, 17:07 Sa genialne!!! Jak kapucha kiszona. Moje dzieci z polskiego zarcia to i ogorasy i kapuche jedza i uwielbiaja a moj eks tez sie zdoktrynowal i zarowno ogory jak kapuche ma zawsze w domu. Kielbasa polska jest super rowniez i woze ale...tu tez mozna kupic. Lecz ja najbardziej lubie polska wedzona surowa z Bydzi i suche kabanoski mniammmmmm.... wiec woze. Zubrowki nie woze...i nie pijam no ale ja tylko czerwone przecie ;) Miejcie sie robaczki Odpowiedz Link