jutka1 25.05.13, 18:35 Otwarte. Fajne dyskusje dzisiaj, ale to sobie sami poczytajcie, albo niech ktos wklei, bo ja ledwie wpadłam, a już muszę wypadać. :-) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ewa553 Jutus-skarbie 25.05.13, 18:48 jak czegos nie wiesz z glowy, to nie czuj sie zobowiazana do komunikowania tego, odpusc sobie. To ze informacje mozna znalezc w necie, powiedzialas mi juz kilka razy. Mnie interesowaly prywatne doswiadczenia i uwagi. OK? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Jutus-skarbie 25.05.13, 18:51 Ja tam tylko słyszałam, że młode z patelni nie wychodzą. Za wodniste. Poza tym, młode same w sobie, z wody, to już jest cymes. Daj znać jak wyjdą z piecyka Ewuniu, bo sama jestem ciekawa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutus-skarbie 25.05.13, 19:22 Ja robiłam wg tego i wyszły zacnie: www.jamieoliver.com/recipes/vegetables-recipes/baked-new-potatoes-with-sea-salt-and-rosemary Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutus-skarbie 25.05.13, 19:21 A co się stroszysz i na mnie napadasz? Samaś sobie pościeliła, że się tak wyrażę, lenistwem swoim, do którego się tutaj otwarcie przyznawałaś kilka razy, "a nie chce mi się szukać, to mi powiedzcie". Ale masz rację w jednym, że pytałaś o nasze doświadczenia, więc propozycję wstukiwania w gugla młodych ziemniaków wycofuję. Źle przeczytałam, bo na szybko. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jutus-skarbie 25.05.13, 19:59 oj koham Cie Jutus:))) Na szybko, bo goscie sa: kura wyszla re-we-la-cyj-nie. Ziemniaki tez, opisze potem. Odpowiedz Link
blues28 Niedziela 26.05.13, 09:37 Piekny, sloneczny poranek. Ale zeby zacnemu forumowi krwi nie psuc, donosze, ze po poludniu przyjda burze z deszczami. Elemental, querido Watson, wszak mam swiezo wymyte okna! Ciekawa jestem kury cytrynowej Ewy. Przepis na ziemniaki tez zachecajacy :-) Musze równiez pochwaic stiletto w kratke :-) Moja klasyczna osoba nosilaby to do monochromatycznych strojów jako barwny przerywnik. Chetnie równiez do czarnych, bialych, ecrú czy indygo jeansów, koniecznie waskich rurek. Robie tez Rejtana w sprawie denostowanego zakietu, jakoze sama mam podobny, tyle ze wrsja rockowa, bo z czarnej mieciutkiej skóry: Nosze ja pasjami, wlasnie do waskich dzinsów czarnych lub indygo, a kolor dodaje w formie barwnego fulara (przewaga koloru vino tinto) i miesistej torby wisniowo-bordowej. I kocham ten zestaw :-) Czuje sie bleeee ale tak czy owak wychodze do miasta. Milej niedzieli! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 26.05.13, 12:15 Wlasciwie to powinnam byla wczoraj zrobic sobie zdjecie i umiescic na forum, celem zlosliwego zdyskredytowania Stokrotki ktora skoczyla mi wysoko ponad glowe umieszczajac wsrod najlepiej ubranych i znanych jej osob ;-) Na wieczorne przyjecie urodzinowe Kuzynki zalozylam: jedwabna czarna sukienke w jasno bezowe groszki, wykonczona przy dekolcie wstawka i kokarda w drobniejsze groszki i kretynskimi koroneczkami na wszystkich koncach. Dekolt w trapez i potwornie gleboki, kiecka cieta ze skosu, obcisla i nad kolano. Nad kokarda przypielam sobie olbrzymia, wielkosci dloni bez palcow, broche w ksztalcie carskiej korony. Czarno srebrna z "brylantami". I zeby nie bylo tak latwo i monochromatycznie to na kiecke zalozylam czarno, szaro, czerwono, brazowy zakiet welniany ale ze sporymi wstawkami aksmitnymi i zakardowymi. W figury geometryczne lekko psychodeliczne. A dzielo zwienczylam (od dolu) czerwonymi poliuretanowymi sztybletami na grubej czarnej podeszwie. Jedynie czarne rajstopy w biale kropeczki uznalam za przesade :-) A wszystko dlatego ze jak zalozylam piekna elegancka kiecke koktajlowa od Cacharela i szare lakierki na zawrotnych szpilkach, to mi sie le Maz przyjrzal i powiedzial: bardzo elegancko, tylko tak jakos dziwnie spokojnie jak na Ciebie ;-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela 26.05.13, 14:19 Och, jak ja bym chciala ta kreacje zobaczyc!!! Na Twojej odnowionej figurze musialo to bosko wygladac! A klasyczna mua zazdraszcza okrutnie malej czarnej Cacharela. Bo stiletto to mam swoje :-) Ale nie pogardzilabym tymi szarymi takoz :-) Zas przy okazji wpadly mi w oko peep toes Latouche w kolorze srebrnym i na 7,5 cm obcasie. No, dla Xurka na wesele. Zaznaczam ze fotka nie oddaje jak bardzo wypieszczone i wywazone sa te butki. www.elcorteingles.es/tienda/moda/browse/productDetailCulturalClothes.jsp?productId=A7985969&categoryId=999.1706&isProduct=true&trail=9004%3A999.1588%3A81014%3ALatouche&pcProduct=&trailSize=0&navAction=jump&navCount=0&brandId=391.1269357746 Odpowiedz Link
blues28 Albo jeszcze 26.05.13, 14:27 www.elcorteingles.es/tienda/moda/browse/productDetailCulturalClothes.jsp?productId=A8365919&categoryId=999.1706&isProduct=true&trail=9004%3A999.1588%3A81014%3ALatouche&pcProduct=&trailSize=0&navAction=jump&navCount=0&brandId=391.1269357746 www.elcorteingles.es/tienda/moda/browse/productDetailCulturalClothes.jsp?productId=A7986131&categoryId=999.1706&isProduct=true&trail=9004%3A999.1588%3A81014%3ALatouche&pcProduct=&trailSize=0&navAction=jump&navCount=0&brandId=391.1269357746 www.elcorteingles.es/tienda/moda/browse/productDetailCulturalClothes.jsp?productId=A7986068&categoryId=999.1706&isProduct=true&trail=9004%3A999.1588%3A81014%3ALatouche&pcProduct=&trailSize=0&navAction=jump&navCount=0&brandId=391.1269357746 www.elcorteingles.es/tienda/moda/browse/productDetailCulturalClothes.jsp?productId=A7986131&categoryId=999.1706&ancestorID=A7986099&pcProduct=&navAction=push&navCount=1 Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Niedziela 26.05.13, 14:33 Fajnie by bylo zobaczyc ;) A ja glowkuje bo do Krowa na wesele jade wpolowie czerwca no i oczywiscie problem: w co sie ubrac? Nie jestem ciotka pana mlodego a kuzynka wiec moge sobie pozwolic nie ;) Wiec mysle o takim cudzie jedwabnym ktore kupilam w Londynie dosc dobrze przed kolanem...a co...pokaze nogi no...bo jak ma sie cos ladne to nalezy pokazac no nie? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 26.05.13, 14:43 Bluesie piekne buty :-) Xurku pozwalc sobie mozesz ile chciec :-) Zreszta u nas jednak ciagle rodzine z zagranicy traktuje sie lagodniej niz tutejsza, wiec i szalenstwa pewne latwiej przechodza. No a juz zwlaszcza jesli "osoba" ma od dawna i na twale ustalona opinie oryginala ;-) Tylko meteo moze postawic pewne wymagania. Wczoraj widzialam majowa panne mloda szczekajaca zebami z zimna. Koroneczki sukieneczki niestety nie chronily jej wystarczajaco prze 14 stopniami, na stopniach oltarza. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Niedziela 26.05.13, 17:07 Buty asci faktycznie bardzo ladne. Fedo kochana czy to mnie Xurkiem nazywasz? Masz racje ze wszystko zalezy od pogody, Ja jade z walizka i nie bede sie z nia rozstawac hahaha. Mam taka troche niekomfortowa sytuacje ze jade do Karlsruhe i zostaje tamn caly tydzien, milam wracac do Szwecji w piatek ale stwierdzilam ze polece z Frankfurtu do Krakowa, przenocuje, rano polece do sklepu z butami i do fryzjerki a potem z walizka do kosciola. Inni goscie przybede wynajetym autobusem ktorym pojedziemy do zajazdu na wesele i tam tez bedziemy spac ;) Znalazlam w Kraku firme produkujaca buty do tanca. maja tez sklep w Krakowie. Od wyboru do koloru a tez mozna zamowic sobie buty wjakim kolorze sie chce i w jakim tworzywie sie chce. A dobre buty do tanca przydazda mi sie tu tez. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 26.05.13, 15:01 Fedoro, dlaczego nie fotografujesz takich rewelacji jak opisana wczorajsza kreacja???? Bluesie, sandalki sliczne, ale tez pomyslalam co bedzie przy deszczu np.? Chyba ze sie ma na droge do lokalu czytepe inne buty. Moja kura cytrynowo czosnkowa byla wspaniala, choc teraz wiem, ze musze przed natarciem tym czym natarlam:))) a w czym jest rowniez sol, natrzec kure na godzine wczesniej sola, bo brakowalo. Ziem,niaki podgotowalam w lupince, przekroilam na dlugosc i czesc polozylam w brytfance wypedzlowanej oliwka, przecietymi polowkami na dol. Na gore pedzlem oliwka, galazki rozmarynu i gruba sol. Czesc natomiast ktora sie nie zmiescila w brytfance, ulozylam w ten sam sposob na patelni. Brytfanka poszla do piekarnika, patelnia na gorze oczywiscie. I te z patelni to byl prawdziwy cymes, bo sie pieknie od dolu podsmazyly, az powstala chrupiaca powierzchnia. Pycha!! Zrobie sobie ta sama wersje patelniana, ale na wierzch poloze plasterki baconu. Beda pikantniejsze. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 01:03 Hm, niam niam, to ja także sobie zapodam takie podsmażane młode ziemniaczki, może jutro... Mnie się owszem bardzo te srebrne sandałki podobają, szczególnie mam słabość, nie wiadomo czemu, do wszystkich pantofelków co mają taki paseczek wzdłuż środka stopy. Moje szpileczki w krateczkę noszę do jeansów, owszem, a do tego mam skórzany płaszczyk w kolorze groszkowo-oliwkowym ;) Żakiecik Marysi spostponowałam zaś z jednego jedynego powodu - otóż ten kolor mnie się zbyt smętny wydaje. A już szczególnie en masse ze spodenkami tego samego koloru... Natomiast, tak jak powiedziałam, to są gusta, i przecież ja tego nie muszę nosić :) Dzisiaj słuchajcie, jest znowu zimno, aczkolwiek nie tak jak wczoraj. Wykonałam trochę prac ogrodniczych, bo zieloność się zapleniła tak bujnie, że groziło mi zarośnięcie. Ale zaraz się zrobiło zimno, a już wieczorem, to musiałam do łóżka z termoforem rejterować, bo mi odnóża i odrącza marzły. Tylko wychynęłam stamtąd celem przyrządzenia wołowiny i krewetek z warzywami na makaronie ryżowym, zjedzenia, przelecenia z psem, i zaraz z powrotem zrobię siup w bety z kubkiem gorącego wywaru z imbirku :) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 09:45 U mnie zielen tez szaleje, ale dzisiaj przyjda panstwo ze spoldzielnie i wydadza na nia wyrok:-( Ale bede jej bronila i mojego prawa do zalewania wrazego sasiada tez :-) Mam takie kwiatki poswiecac na rzecz palanta? Niech ida sie pasc, na roboty zezwole na jesieni!!!! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 09:58 tak jest: rob Rejtana i juz. Taras przepiekny jak co roku. Serce by mi peklo, gdybym musiala to gdzies upychac (no i gdzie ta masa???). Jesien i zima sa najlepsze dla takich prac. Dopiero tym razem zauwazylam, jaka ladna masz siatke dla kota! Nie to co standartowe zwisy... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 09:58 Boski Twój balkon Fedo, i Rejtanem go broń! :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 10:04 Dziekuje za wsparcie moralne :-) A siatka na ktora Ewa zwrocilas uwage jest specjalnie wymyslona i zrealizowana tak, zeby w zaden sposob kot nie sforsowal jej. Malo ze wysoka to jeszcze zagina sie gora ;-) Zalozylam ja po locie Pana Kota z piatego pietra na taras parterowy. Slowo daj ze na zadne cztery lapy nie spadl :-( Walna jak worek kartofli. I zlamal sobie zab. Jeden zab. W sumie to ja i tak chce pewne rzeczy na tarasie zrobic, ale i tak mam juz przewidziany remont mieszkania i wstepnie umowialam sie z wykonawca na po 10 sierpnia. I wtedy moge tez przygotowac taras pod roboty tarasowania betonowego. Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 11:46 no super.w cazsie pisania "wygasla mi sesja" i post zezarlo. I teraz juz nie mam czasu na nowy, wiec napisze pozniej. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 27.05.13, 17:04 w toronto bylo zimno i dulo, ze hej pewnie popluczyny frontu, co to tornado zrobil w usa, podobno w tym czasie w montrealu lalo przez 48 godzin, bez przerwy ponadto TO rozkopane niemilosiernie i mase skwerkow zamieniaja na condominia w sklepach przerazajaca przewaga szmat - czy to tylko ja, czy gust i pomyslowosc producentow odziezy juz dawno poszly sie pasc? Odpowiedz Link
blues28 Wtorek 28.05.13, 09:33 Fedo, chron balkonu pelna piersia!! Byloby strasznie zal zdewastowac takie kwiecie. Niech sobie pokwitna i poszaleja do polowy/konca wrzesnia. A ze sasiad marudzi? Wnosze, ze to ten od RM. Zalec mu blok informacyjny tej rozglosni - choc obawiam sie, ze tam wiecej nienawisci sieja niz milosci - albo moze jaka pielgrzymke ? U nas wczoraj nagle i niezapowiedzianie sypnal grad. Wielkosci grochu. I tak sypal walac mi w szyby (swiezo umyte) przez pól godziny. Na paracecie zebrala sie pokazna warstwa tego bialego grochu. Dzis juz sladu nie ma po tym evencie, slonce swieci ale troszke sie ochlodzilo. Ide do La Paz (jak zwykle i codziennie) a potem na lunch z przyjaciólkami. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wtorek 28.05.13, 12:44 Poszlam sie przejsc po lunchu a tu taka gorac mnie dupnela...a ja nieprzygotowana na to bo rano bylo chlodno. Spocilam sie jakbym 10 km przebiegla ... I teraz wisze w fotelu i mam niechcieja... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 28.05.13, 14:48 ZIMNO!!!!! Kurwa! W domu też mam zimno, chodzę w skarpetach z wełny, a wieczory spędzam pod pierzyną. Pierdolę to. Prawie czerwiec.... Zaraz depresji dostanę z tego wszystkiego. Albo szajby. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek 28.05.13, 15:40 W ramach protestu przeciwpogodowemu robie falafele hummus juz gotowy. Nie ma to jak wyproszenie maki z kuchni. Tyle mozliwosci otwiera sie przed czlowiekiem :-) Czuje sie odpowiedzialna za te obrzydliwa pogode ;-) Nakupilam straszne ilosci genialnych letnich szmat i teraz oczywiscie musi mi udowodnic, ze jak zwykle zmarnowalam pieniadze podatnika. Zawsze ak jest jak kupuje puchowy plaszcz to przez dwa lata pod rzad nie ma zimy, a jak letnie sandalki to lata. Moze pojde po rozum do glowy i kupie Huntery ;-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 28.05.13, 15:46 Fedo, zaintrygowala mnie troszke - wyproszenie maki przy falafelach? jak je robisz? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 28.05.13, 18:07 u nas byl dzisiaj nieziemski wprost upal... Najpierw absolwowalam Walking dwa razy wokol parku w ktorym wszystki kwitnie jak szalone i co zakret, to piekniejsze rododendrony i np. zolte piwonie!! Potem duze zakupy u ogrodnika, sadzenie na cmentarzu, prace ogrodowe: reczne przycinanie zywoplotu, wyrywanie zielsk itd. Spieszylöam sie jak licho, bo zapowiedzieli po poludniu burze. A tymczasem ciagle jeszcze swieci przesliczne slonce. Moze wiec jutro - wbrew zapowiedzi, znowu nie zapada tylko zaswieci? Gotowa jestem zrezygnowac jutro z nagiego opalania sie po saunie, na rzecz prac ogrodowych.... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek 28.05.13, 19:16 Normalnie ;-) Z cieciorki, bobu, cebuli, czosnku, kolndry, przypraw.... Nie dodaje bulki tartej ani zadnej innej rzeczy ktora jego jest. I nawet sie nie rozpadaja. I jeszcze posypuje sezamem Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 28.05.13, 19:21 jak to jest z bobem, bo chyba jeszcze nie ma swiezego. Widzialam kiedys, gdzies bob w slojach, ale sie teraz zastanawiam, czy bob bywa tez suszony tak jak fasola? Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 28.05.13, 19:45 u mnie bywa, juz nawet nie tylko w etnicznych, ale i zwyklych marketach ale nie smakuje jak swiezy i nie jak puszkowy, ktory jest zupelna pomylka mrozony kupuje czesto Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 28.05.13, 19:42 to ja bardzo ladnie prosze o szczegoly, jeszcze mi sie nie udalo bez lepiszcza, najczesciej ryzowego Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 28.05.13, 20:25 Na wszelkie smutki i dylematy - bób mrożony! Rzecz idealna... Tyle, że mój ukochany sklep wygryzła Biedrona i teraz ten bób się stał dla mnie dobrem trudno dostępnym. No mówię Wam, czas się wieszać. Lasek Arkoński wzywa... Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 28.05.13, 15:35 tak sobie mysle CO JEST? no bo ta fala zimna co to sie placze jak smrod po gaciach to jakas globalna jest dzis juz cieplo, nascie stopni, ale piatek w TO bylo ich 5, odczuwalna 0 tydzien wczesniej po temp kolo 26, nagle dwie noce przymrozkow teraz grad hiszpanski, warszawa w szponach chlodu kurde, wciskam guzik NIE LUBIE, ja chce lokalnych truskawek lada tydzien, nie walonkow z lokalnych radosci zycia dostali wsciku na prace kanalizacyjne i drogowe, co skoncza uliczke z lewej to zaczna z prawej, albo glowna ulica z przodu i alejka z tylu, zwariowac mozna nie ma to jak pobudka mlotem pneumatycznym (koszmary dentystyczne) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 28.05.13, 20:26 No tak, to nie milo, rose. Za to mozemy szanownym doniesc z radoscia, ze chlody i szaruga poszly precz. No slicznie sie zrobilo po prostu. Jutro co prawda ma moczyc, ale jest cieplo, zaraz bedzie goraco, a po srodzie i sucho, i slonecznie. Plasac i hasac sie chce, wianki wic, kwiatki zbierac, pszczolki bzykajace podziwiac, po murawie ganiac. Oj dana! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 28.05.13, 20:41 daj spokoj, on teraz podziwia - bzykajac - pszczolki:))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 28.05.13, 20:42 Oj, jakos tak bardzo negatywnie podchodzisz, wanna. Fuj. Przeciez bedzie lepiej! A jesli nie bedzie, to sam fakt, iz someone somewhere has got it good winnien cieszyc niepomiernie. Prawdaz? We love you. So you are obliged to love back, you miserable vindictive bitch! :))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 28.05.13, 22:52 Buzz off.... hehehe.... Złośliwie tutaj machasz pod nosem, więc Ci nie chciałam zawodu sprawiać ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 28.05.13, 23:02 I nie sprawilas. I wouldn't like it any other way. I looove you just the way you aaaare.... ;)))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 28.05.13, 23:38 Ja pierdolę. Posikałam się. Świnie. Świeżo czyszczona, za grube pieniądze, kanapa. A żeby Was obesrało. Amen. HAHAHAHAHAAAAAAAAAA Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 28.05.13, 23:51 Same zboki na tym forum, bzykajom, w kanapy szczom... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 29.05.13, 00:02 Ta tesciowa se wyobrazilas, zboczony zboku z moral tiny and profoundly perverse minority. Ja sie z wyzyn pach moich skulilem i w objecia tesciowa nawzajem przygarnalem. Co do reszty- pelna zgoda i concordia. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Oj baby, kochane baby 29.05.13, 08:02 Takiego paca sprawilyscie wczoraj ze od rana sie smieje ;) Cmoki ;) Odpowiedz Link
blues28 Sroda po poludniu 29.05.13, 17:42 A cóz tu za ruje i poróbstwa sie dzialy wczoraj?? :-) Musi jakas konstelacja zaistniala :-) U mnie wassapuja, ze lato bedziem miec najchlodniejsze od 1800 iles tam. Mnie wsio ryba. Za to pewne wyniki wyszly duzo lepiej niz wygladalo i latam/miotam sie pobierajac zastrzyki, kupujac prezenty i dopinajac walizy. Niektóre wyjazdy jednak dojda do skutku :-) Zatem w sobote do macierzy, a w lipcu (puk, puk w niemalowane) najpierw u przyjaciól w Brugii, zahaczajac o Antwerpie, Gandawe i Grand Place w Brukseli. Bruksela mi srednio pasuje, ale Grand Place jest absolutnie, modlitewnie cudowny. Z dywanem kwiatowym jest jeszcze piekniej, ale to w sierpniu. Za to Brugia i Gandawa sa przepiekne w calosci i moge je odwiedzac co roku i o kazdej porze. A potem rowerami po De Hoge Veluwe w Holandii. A potem sie zobaczy. Ide segregowac ciuchy i kontemplowac walizy :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda po poludniu 29.05.13, 18:16 czy do Holandii lecisz z Polski czy tez bedziesz w miedzyczasie w Madrycie? Zycze Ci abys wszelkie wysilki zniosla dobrze, zebys miala wspaniale wakacje, bo na nie stokrotnie zasluzylas! Stokrotke przepraszam za uzycie imienia:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda po poludniu 29.05.13, 18:53 Bluesie, gratulacje z testami! Bosko, że dobre wyniki, bosko, że lecisz. Szkoda, że nie będzie mnie jeszcze w PL. No nic, next time. :-) A wczoraj była konstelacja do kwadratu, fakt. :-))))))) Odpowiedz Link
blues28 Czwartek z siarczystym wiatrem z pólnocy 30.05.13, 07:11 Za oknem +6. Ekhemmm, koniec maja w Iberii? Czy ja aby nie wyladowalam w Islandii? Jak zwykle bladym switem truchtam do La Paz, ale odmawian stanowczo zalozenia kuttki. Czniam to i na zalinkowana mikro marynareczke ze skóry narzuce welniany szal. Dzieki za dobre slowo, ja sie ciesze moze na wyrost, ale w kazdym razie przy powrocie ze szpitala musialam sie hamowac coby nie zaczac wycinac holubce. Bede latac jak stewardessa, bo co miesiac musze sie stawic w La Paz na kroplówki i terapie, zatem do Beleluxu wyrusze z Madrytu. Tak w ramach info dla Basi. Do domu zwykle docieram po poludniu, zmachana jak kon z Naszej Szkapy, ale na opisy przygód na razie czasu brak. No to letem, trzymajcie sie i milego czwartku! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z siarczystym wiatrem z pólnocy 30.05.13, 08:29 Bluesie jak bedziesz w PL to pamietaj o mnie :-) Nr kom sie nie zmienil od zeszlego roku!!!! Plany masz jak Stachanowiec wypoczynku! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czwartek z siarczystym wiatrem z pólnocy 30.05.13, 09:29 No i pamietaj o mnie tez ;) Nie chce was wkurzac kobity ale u nas od rana slonecznie i goraco ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek z siarczystym wiatrem z pólnocy 30.05.13, 10:18 No u nas jest aktualnie 9C. :-/// Deszcz dzisiaj, deszcz jutro. Brak mi komentarzy na coś takiego. Tak jak Blues napisała: Islandia. Dzisiaj mam znowu sporo rzeczy, część zawodowa przyjemna, część zawodowa mniej przyjemna, część prywatna i przyjemna. Dobrze, że czwartej opcji dzisiaj nie mam na tapecie. :-) Też lecę, obiad robić. Zielona soczewica z czosnkową kiełbasą. :-) Miłego czwartku! :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czwartek z siarczystym wiatrem z pólnocy 30.05.13, 12:20 Z Holandii tez po glowie dostalam ze ukradlismy lato. Jest wlasnie 23 °C :-) Ale nie denerwujcie sie, to sprawiedliwe. Mielsimy cholernie dluga zime. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 30.05.13, 11:48 nie moglam spac w nocy, wiec obudzilam sie dopiero o 11-tej...Przespalam boskie slonce:((( Teraz powoli nadchodza chmury, ale jeszcze jest 17 stopni. Zaraz lece do ogrodu i w pola na walking. Trzeba korzystac z kazdej godziny slonca, bo od jutra podobno znowu deszcz:((( Ale przynajmniej cieply, czego i Wam zycze:))) Bluesie, tego sie wlasnie obawialam, ze nie bedziesz miala wielomiesiecznego urlopu bez przerw na Madryt. Z drugiej jednak strony: jeszcze miesiac temu wygladalo na to, ze M. wogole nie opuscisz! Tak wiec jest dobrze jak jest i zycze Ci cudownych wakacyjnych przezyc! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 30.05.13, 14:07 Jestem. Wlochy sa zawsze warte podrozy. W niedziele corka odwiozla mie na lotnisko we Frankfurcie w strumieniach deszczu i przy temperaturze 7 stopni. Verona natomiast przywitala mnie pieknym sloncem, temperatura 20 stopni i widokiem na Alpy pokryte sniegiem, bo u nich maj tez jest wyjatkowo chlodny i w ubieglym tygodniu snieg spadl powyzej 1500 m. Zrobilam sobie wspaniale popoludnie w Veronie ktora tetni zyciem, w przeciwienstwie do naszych nudnych niemieckich miast, odwiedzilam stara znajoma u ktorej przy spaghetti al pesto (oczywiscie wlasnorecznej produkcji) i dobrym winie zagadalysmy sie do poznego wieczora. Nastepne dwa dni bardzo intensywne, ale bardzo fajne, zakonczone we wtorek cudna kolacja nad jeziorem Garda (Peschiera) , oczywiscie spozywana pod golym niebem. Relaks. Wczoraj powrot do Niemiec i we Frankfurcie znow deszcz, ale nie 7 a az 12 stopni. Kolacja i nocleg u dzieciakow, dzis powrot do domu. Minus wyjazdu- zero czasu na zakupy. A moze wlasciwie plus. W kieszeni :) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 30.05.13, 16:13 To sie szybko uwinelas w tej Veronie :-) Rzeski wiatr wieje dalej, ale slonce jest obledne :-) Teraz dochodzi do + 21, jutrzejszy dzien ma byc podobny, a od soboty lato cala geba:-) Tylko, ze mnie juz tu nie bedzie. Ale nic to baska, do Polski lato tez kiedys przyjdzie, no nie? W poniedzialek zaladuje moja polska komórke i bede obdzwaniac i gadac. Od razu kupie karte za 100 zeta coby sie nie stresowac stanem konta :-) Dostalam jakiegos szalu zakupowego, zupelnie jak atak shopping-holizmu i teraz walizy sie niedomykaja. Lufthansa posle mnie na drzewo, czyli do kasy oplat za dodatkowy bagaz, co oznacza, ze prezenty bede mialy podwójna cene. Ale nie zamierzam z niczego rezygnowac. Na pohybel! Dzis jeszcze dodatkowo dokupilam bzdety Real Madrytu, bo mam kibiców tegoz w srodowisku. A najbardziej szef mojej siostrzenicy in law czyli wzenionej w rodzine, który ma (znaczy szef a nie siostrzennica) hyzia na punkcie RM (Real Madryt nie Radio Maryja!). Dorosly facet, a jednak :-) A ze K. jest mama dwójki dzieci mocno alergicznych, czyli chorowitych, to szefa nalezy holubic. Zatem wpadlam do sklepu oficjalnego, który okazal sie jakims megastore kilkupietrowym i nabylam koszulki oficjalne, pilke, czapki, breloczki, piny i inne pierdoly, wszystko to beszczelnie i zdzierczo drogie. I musi do walizy kobyly wejsc. Dodatkowa refleksja: byla tam masa ludzi i wszyscy kupowali! Co takiego ma futbol, ze ludzie (mówie o doroslych, bo dziatwa, no to niech im bedzie) dostaja szajby?? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 30.05.13, 16:19 Bluesie, zapakuj troche slonca do walizki, to bedzie najlepszy prezent :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 31.05.13, 02:11 Przede wszystkim, bluesie, twoje wiesci bardzo ciesza, i podrozne, ale glownie te inne, zasadnicze :) Wanna, mam juz "Gejerel" na kindlu, od merlina. Za pare dni otworze, bo wlasnie czytam cos innego. Dzieki za narajenie. I pierwsza letnia parowa sie wlasnie zaczyna (z gejerelem nie ma to nic wspolnego, chyba ;). Jutro i weekend bedzie w okolicach 30 stopni i wilgotno, czyli najpewniej odczuwalna dojdzie do czterdziechy. Ja na lato, jak na lato, ale te montrealskie duchoty, to krwawica i przesada zwykla. A za miesiac sie przeprowadzamy. Znalezlismy bardzo fajne mieszkanie w fajnej, nowoodkrytej dzielnicy- na niewielkiej wyspie ponizej wyspy montrealskiej, Île des Sœurs, badz Nuns' Island. Hahaha :)) Ladniepieknie, ale mysl o przeprowadzce i calym pokrewnym zamieszaniu czyni, ze omdlewam, sie slaniam, polecialbym na Kube i wrocil po. I pare weekendow w Vermont sie zmarnotrawi. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Piuntek ... 31.05.13, 09:02 I wolne mam. Dzieci przyjechaly wczoraj i siedzielismy dlugo i rozmawialismy o literaturze. Rozmowa toczyla sie w svengelska tzn. troche po szwedzku troche po angielsku ;) Przyszla synowa uczy sie szwedzkiego i wspaniale jej to idzie. Imponujace bo chodzila na lekcje raz w tygodniu, rzadko po szwedzku mowi a juz potrafi dosc dobrze rozmawiac na rozne tematy... Teraz spia a ja jak myszka sie poruszam...niech se spia. Wiec szperam w necie i na forum zajrzalam...przelecialam ten watek o Szwecji...hoho jakie zainteresowanie szwecja nagle. Ale gadanie o dupie Maryni raczej niz o problemie. Ja sie w to gadanie nie mieszam bo wiem jedno: znam ludzi tu juz ile lat? 10? I wiem co kazdy z nich napisze. Tu nie ma woli aby dyskutowac tylko radosc ze jeszcze raz mozna swa nienawisc wzniecic i podniecic... Nie raji mnie to... Zycze Wam robaczki wspanialego lykenda... Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Piuntek ...zaponialam 31.05.13, 09:07 O pogodzie...wiec dzisiaj ma byc ok 23 stopni a w niedziele nawet 26! Jutka, kocham Cie...nie zapomnij :) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piuntek ...zaponialam 31.05.13, 09:34 Ja wszystkich kocham (poza sasiadami z dolu) ;-) Pogoda w Warszawie szarawoburawa. Boze Cialo zostalo odmaszerowane. Nie o Bogu hierarchowie mowili tylko o polityce. Ich polityce i niezadowoleniu, ze rzad ciagle jeszcze nie wdraza jej w 100 procentach w zycie. Ludzkie zycie i zyci, bo jak zawsze o to polskiemu kosciolowi chodzi. Zenua coraz wieksza. Dobrze, ze dzisiaj piatek i moge zalatwic kilka spraw, bo juz mi ten maj z pieprzonymi wolnymi dniami nosem wychodzi. Mam minimum tydzien spoznienia we wszystkich sprawach. Zaczem zamiast wypisywac banialuki udaje sie "robic". Odpowiedz Link
jutka1 TGIF! Re: Piuntek ...zaponialam 31.05.13, 14:18 Ojtam, ojtam. ;-) Piątek znowu, a ja zapomniałam, że w PL długi weekend, i na wczoraj i dziś odłożyłam kilka rzeczy do załatwienia. Jasny gwint. Zajmuję się więc innymi sprawami, które nie wymagają Polski. Po pracy wpadnie na pogaduchy nasza była asystentka, dawno się nie widziałyśmy. Straszliwie czas przecieka między palcami. Lecę pracować. Miłego popołudnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 31.05.13, 09:40 dzisiaj - po wczorajszym niespodziewanym sloncu, deszcz i wichura. 13 stopni. Serce mi sie kraje jak widze roslinki na poludniowym balkonie szarpane wiatrem:(((( Wczoraj musialam przerwac "golenie" bukszpanowych kuli, bo mnie zlapal Hexenschuss:(((( Lykam wiec od wczoraj Voltaren i nastepne co bede miala schepane, to zoladek... Jak chodze, to jeszcze jako-taki, najgorzej z siedzeniem i wstawaniem. Ale przy tej pogodzie nie mam zamiaru wybrac sie po zastrzyk do lekarza. Shit. Ale jako nagrode zabuchowalam wczoraj bilety do Budapesztu. Lecimy 19-tego i juz sie okrutnie ciesue. Budapeszt to moje ukochane miasto i juz robie piekne plany na tych 5 dni. No i moze za rok znowu tam vede, z forumem szanownym?? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 31.05.13, 13:10 Spalam do 9.00, obudzilam sie nie wiem po co, bo pogoda jest obrzydliwa- ciemno, zimno i leje. Przetelefonowalam cale przedpoludnie i sie zastanawiam co z reszta dnia zrobic. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 223 :-))) 01.06.13, 18:42 Hexenschuss nie poszedl sie pasc, musialam podskoczyc do pogotowia. Na szczescie dzisiaj juz nie pada, tylko wiatr silny i 17 stopni. Ale te stopnie to u mnie na parapecie, w drodze jest chlodno przez ten wiatr. Dostalam zastrzyk i dalsze srodki przeciwbolowe i lekarz poprawil mi humor opowiadajac ze jestem dzis czwarta pacjentka ktora przychodzi z czwartkowym Hexenschussem:))) Bo jak tylko robi sie pare slonecznych godzin, to ludzie ida pracowac na roli i on ma pelne rece roboty - powiedzial. I jeszcze dodal, ze mial rowniez 80-letnia pania, ktora w czwartek przekopala ogrodek:)))) On to mowil kiwajac glowa, a ja sie w duchu smialam, bo pania jak najbardziej rozumiem:))) Odpowiedz Link
maria421 Sobota 01.06.13, 08:44 rownie ciemna, zimna i deszczowa jak piatek. Depresji mozna dostac od tej niemieckiej pogody. I kto to widzial zeby w czerwcu ogrzewanie wlaczac? Koniec swiata. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 01.06.13, 11:16 A u nas słońce! Teraz 16C, ma dojść do 21C, co w praktyce oznacza 25-26C na tarasie. Wiem już więc, gdzie spędzę część dnia. :-) Postanowiłam dzisiaj nie pracować. Mam wolne. Czytać, oglądać, gapić się przez okno. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota 02.06.13, 06:44 To ja tu musze zacytowac wanne, bo osobiscie takiego jezyka nigdy (NIGDY) nie uzywam: "Odpierdol sie, prosze". Od trzech dni mamy zaduch morderczy, odczuwalna kolo czterdziechy. Az dzis, akurat gdysmy nawiedzali Male Rozane Ksiestwo, walnela ulewa. I nagle mamy czym czym oddychac, wrocilo normalne lato :))) Odpowiedz Link
maria421 Niedziela 02.06.13, 09:16 Od wczoraj juz nie pada, ale za to wieje zimne wietrzysko. Po co mi ogrod i taras skoro ja lata nie mam? Milego dnia niezaleznie od pogody :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 02.06.13, 10:18 Zaraz mi CJ napisze, żebym się odpierdoliła, ale napiszę, co mi tam. :-)))))) Świeci słońce. :-) Na pocieszenie dodam, że już niedługo - dzień ma być pochmurny i dość chłodny, około 18C maks. W nosie mam takie "lato". Błeeee. Miłej niedzieli życzę :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 02.06.13, 11:06 jest tak pochmurnie i paskudnie, ze nawet pies do teraz lezy w swoim wyrku. Ogrod tak zalany, ze chyba niedlugo na taras sie przeleje. Wczoraj lalo caly dzien a dzisiaj od raza sie zanosi. Jest zimno, ponuro i w ogole ohydnie. Ja nie jestem specjalnie wrazliwa na pogode, ale ta wiosna i poczatek lata to juz naprawde za wiele. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 02.06.13, 11:12 wstalam 10 minut temu i dojrzewam do dnia. Slonce swieci, niebo blekitne, ale tylko 16 stopni. Chetnie poszlabym pokopac do ogrodu, ale nie chce przesadzac (ze zdrowiem, nie kwiaty:)) Zobaczymy co przyniesie dzien ktory< jeszcze zostal. O 19-tej przychodzi moj chemik i zabiera compa:((( jak ja te pare dni przezyje??? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 02.06.13, 11:29 niby drobiazg: knopf ktorym sie wlacza, nie dziala prawidlowo. Jak we wtorek musialam 28 (!!) razy naciskac, zeby zaskoczyl, to przestalam wylaczac i czekam na naprawe. Moj chemik zawiezie go do malego warsztatu, z ktorym jest zaprzyjazniony. Nazwal mi trzy mozliwe powody, ale mnie jest (prawie) obojetne co trzeba wyienic, byleby dzialal!!!! Ale przypomnialo mi sie, ze mam w piwnicy moj dotychczasowy rechner, wiec moze uda mi sie go namowic dobra kolacja i ciastem (jest lakomy, ten chudzielec) zeby mi na tych pare dni mojego Della podlaczyl:))) Genialny plan, nespa? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 02.06.13, 12:35 Ty oszustko! Jestem pewna ze wiesz iz knopf=guzik. Wykazalas sie nieraz wieksza znajomosia Slaskiego, a tam sie zapina knopfy:))) A Rechner nie wiem jak sie nazywa po polsku:((( To jest to pudlo, w ktorym jest dusza computera:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 02.06.13, 13:27 No jasne, że wiedziałam. Hahaha. :-))))))))))) A ten drugi to co, twardy dysk? Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 02.06.13, 13:57 ten drugi po porstu oznacza komputer po niemiecku :) Basiu, moj tez sie nie chcial w zeszlym tygodniu wlaczyc i musial do szpitala, ale zalatwili ambulatoryjnie i wrocil tego samego dnia :). Poszla mu wentylacja, wiec sie prowizorycznie wylaczyl na amen. No ale ja mam jeszcze jeden w moim slawetnym biurze. Nota bene wymowilam biuro do konca sierpnia i od razu popadlam w totalna depresje. Zupelnie nie wiem, jak bede w stanie prowadzic moje dalsze zycie bez biura. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 02.06.13, 14:20 nie wiedzialam co to twardy dysk:))) A gdzie bedzesz pracowac Xurku? Masz dosyc miejsca w domu czy przeprowadzisz biuro na budowe? Jak bedziesz klientom za czesto podawac nowy adres, to sie pogubia:))) U mnie dalej pieknie, slonecznie, 16 stopni (kon by sie usmial), a na balkonie pizdzi arktyczny wiatr. Biedne kwiatki! Bo ja sie zaraz poloze na goracej poduszce elektr. (zalecenie lekarza), a le kwiatki? Co im podlaczyc??? Odpowiedz Link
xurek deprecha 02.06.13, 14:27 10 czerwca podpisujemy umowe kupna domu. I wyslalismy juz zameldowanie i czesne do szkoly, do ktorej Piranha pojdzie od sierpnia. Zlozylam wymowienie mojego biura. A jak juz sie poukladalo i plan zaczal wcielac w zycie wpadlam w totalny dolek. Nie umiem spac, boje sie, ze w chalupie wyjda takie nieznane i nieprzewidziane problemy, ze sobie nie poradzimy, ze zle wszystko skalkulowalismy i wylozymy sie finansowo, ze nie uda nam sie ulozyc naszego socjalnego zycia w nowmy miejscu, ze moje plany zawodowe nie wypala i wyladuje na socjalnym garnuszku, ze Piranha nie zaaklimatyzuje sie w nowej szkole, ze umre z tesknoty i bogwiejakichuczuc bez Behemota i U, ze ze ze i jeszcze raz ze. Nigdy jeszcze nie bylam tak spanikowana zaczynajac „nowe zycie“, a zaczynalam je zawsze znacznie bardziej radykalnie niz teraz, bo przeciez to tylko 70 km i inny kanton i na dodatek „przeprowadzka na raty“, bo nasze mieszkanie zatrzymamy jeszcze przez co najmniej rok pomieszkiwujac w nim w weekendy. Wiec ki czort? A teraz mnie Basia dodala nowe “ze”. I panika jeszcze wieksza. Ps: klienci w biurze zjawiali sie bardzo rzadko, ja przewaznie zjawiam sie u nich a prace wykonuje w biurze. Do pracy potrzebuje mnw 5 m2, wiec moge z mieszkania i z nowego domu a moglabym nawet w knajpie na przeciwko:). Jedyny adres zas ktory podaje klientom to mailowy i konta bankowego :). Obydwa pozostaja na razie bez zmian. Odpowiedz Link
ewa553 Re: deprecha 02.06.13, 15:10 no przykro mi, ze sie dolozylam... Ale faktycznie to juz ostatnia na bardzo dlugo zmiana adresu. I skoro przez rok zatrzymujecie stare mieszkanie (zweite Wohnsitz? Absetzbar?), to i ten stary adres tez funkcjonuje... Co do Twojego przerazenia finansowego to musze Ci przypomniec, ze to chyba zaledwie rok temu rozstalas sie ze swoim starym pracodawcom i mialas podobne obawy, bo nie ma za co zyc, nie ma za co Polski skonczyc itd. I jak? Wszystko idzie jak po sznurku. Tak wiec ne badz panikara, my tu w Ciebie wierzymy, podziwiamy Twoja energie, pomysly i wszystko inne. Deprechom powiedz zdecydowane nie, z Behemotem sprobuj czesty jak tylko idzie kontakt utrzymywac i zobacz: swiat jest piekny, a Ty masz stale nowe pomysly, nowe mozliwosci odkrywac i ach!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: deprecha 03.06.13, 00:04 Xurku, wydaje mi się, że masz normalne reakcje na olbrzymie zmiany i arcyważne decyzje. Nie daj się, to przejdzie, naprawdę. Odpowiedz Link
xurek Re: deprecha 03.06.13, 13:39 dzieki za slowa otuchy, mam nadzieje ze masz racje, bo stan ciezki do zniesienia jest:). Dzisiaj obudzilam sie o trzeciej nad ranem i juz nie bylam w stanie zasnac. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 02.06.13, 10:15 To do mnie było to odpierdol się cycat? Hahahahahaaaaa....... :-)))))))))) Luvya2 :-D Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota 04.06.13, 00:25 Kto odpierdol, gdzie? I ossso chodzi? Xurku odwagi życzę. A knopf to myślałam że głowa jest :) Tutaj ociepliło się, nadal jest kapryśnie i mokrawo, chociaż sporo jest też słońca. Odpowiedz Link
maria421 Wtorek 04.06.13, 09:28 Wczoraj slonce troche poswiecilo, ale juz sie zmeczylo i dzisiaj znow szaro jest. Wczoraj wreszcie pan skosil mi trawe w ogrodku, ale co z tego, skoro pogody tarasowej brak? Mam duzo roboty z ktorej bedzie duzo satysfakcji a malo zysku, ale tak to czasem bywa. Milego dnia. Odpowiedz Link
maria421 Poniedzialek 03.06.13, 09:21 I co? I slonce! Jeszcze niesmiale, niepewne, ale jednak sie pokazalo. Tylko ten zimny wiatr przeszkadza. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Poniedzialek 04.06.13, 23:16 maria421 napisała: > I co? I slonce! Jeszcze niesmiale, niepewne, ale jednak sie pokazalo. > Tylko ten zimny wiatr przeszkadza. Hej, to u nas już wiosna na całego, a momentami nawet lato. Wnuczek rośnie i jest z każdym dniem bardziej słodki: Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Wtorek a za chwile sroda... 04.06.13, 10:09 Duzo roboty te dwa dni gdyz bo czwartek i piatek sa wolne, w niedziele lece do Frankfurtu a docelowo Karlsruhe gdzie przez tydzien bedziemy testowali system ktory Siemens robi upgrade. A w nastepny piatek lece z Frankfurtu do Krakowa na wesele... No a gdy wroce to jeden dzien pracy i znow 4 dni wolne... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek a za chwile sroda... 04.06.13, 13:42 Świnia. Tyle Ci powiem. Obleśna świnia jesteś. Wałkoni i po świecie włóczy. Fuj. Ohyda. :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek a za chwile sroda... 04.06.13, 20:48 Tutaj od jutra letnie temperatury zapowiadają. To z tej okazji w przerwach między pisaniem i wysyłaniem posiedzę sobie na tarasie. Jutro ma być 24C, potem stopniowe ocieplenie i w sobotę 27C! Jippi. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek a za chwile sroda... 04.06.13, 21:04 Ty także świnia. Same świnie. Chrum chrum. U mnie ledwo 20 C. I co chwila burzuje. Praktycznie codziennie po południu nagle następuje oberwanie chmury. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek a za chwile sroda... 04.06.13, 21:35 Znalazła się. Chrum chrum to you too. Kurdebalans, samaś chrum. Świnia jedna, nic tylko po dwa zdanka dozuje, jak cewnikowanie na oddziale wewnętrznym. Chrum. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek a za chwile sroda... 04.06.13, 22:21 od 7:30 na nogach, na dodatek bolacych bo ostatnie 3 godziny na obcasie i na stojaco (szczeki od wieczneo usmiechu bola mnie tez) Z goraczka i cieknacym nosem wlasnie wrocilam do biura w ktorym to mam jeszcze conajmniej 3 godziny roboty. W domu burdel niepojety, bo odnawiamy parkiet w dwoch pokojach na raz wiec meble okupuja reszte wolnej przestrzeni i nawet upic resztka rozowego likieru sie nie moge przez te goraczke, aspiryne i zasrana robote. What a f..... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek a za chwile sroda... 05.06.13, 00:44 Ajaj, współczuwać. Chrum chrum, daję innym szansę się wypowiedzieć. Widzisz, Xurek pisze, Szfedka, a tak wszyscy milkli przytłoczeni moim gadulstwem ;) Nie można tak zalewać obfitością swej treści wewnętrznej wszystkiego i wszystkich. Inni też mają coś do powiedzenia. Ja_czytam :))) Odpowiedz Link
blues28 Nie za chwile sroda... tylko juz! 05.06.13, 09:29 Stokrociu, bogate życie wewnetrzne powinno oczywiście, niewątpliwie skutkowac obfitymi wpisami :-) Ja mam nader bogate, ale czasu brak, bo rodzina siedzi mi na plecach, ale jak odpuszcza to się zgłosze :-) Na razie tylko komunikat, ze dojechałam, pogoda była piekna, ale sie wczoraj skaszaniła, zdążyłam nabić krwiaka na piszczelu - bo rower poszedł w robote natychmiast - i ogólnie nie jest źle :-) Xurku, trzymaj się i nie daj się! Tak poważne zmiany generuja stresa, ale wierze, że będzie dobrze :-) Uściski z pólnocnych rubieży :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Nie za chwile sroda... tylko juz! 05.06.13, 09:45 Sroda i wreszcie slonce od samego rana i tak sie zapowiada na caly dzien. Czyzby wreszcie lato przyszlo? Milego dnia :) Odpowiedz Link
xurek zawsze moze byc jeszcze gorzej 05.06.13, 10:04 wlasnie wrocilam od lekarza, do ktorego sie udalam, bo cos te przeziebienia za czeste i jakies takie "inne" niz przedtem. No i mam astme na tle alegricznym z racji psa. Nie pomoglo TCM, nie pomoglo odczulanie, miast alergii jest astma i jezeli nie pozbede sie Fame w najblizszym czasie to ubytek pojemnosci pluc bedzie wg. mojego doca nieodwracalny. Mam teraz takiego spraya i tabletki i biegunke na mysl, jak ja to dzisiaj oznajmie Piranhii i co mamy teraz zrobic z psem..... PS: od tego inhalatora albo od tej tabletki albo od obydwu na raz kreci mi sie w glowie i prawie nie jestem w stanie ustac na nogach. Jakis haj aboco? Odpowiedz Link