O pierdułach -- Odc. 224 :-)))

    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 224 :-))) 18.06.13, 08:39
      Wrocilam z Polski, jak zwykle bardzo zadowolona. Pogoda dopisywala, towarzystwo tez.
      Zostawilam w Poznaniu ladowarke do komorki i zaraz musze pedzic po nowa.

      Milego dnia!
      • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 224 :-))) 18.06.13, 08:43
        z doswiadczenia (smutnego) wiem, ze ladowarki chetnie sie zapomina:))) Najfajniej bylo jak do Katowic zapomnialam: cala rodzina ma tam komorki, to jasne, wiec tak dlugo kombinowalismy, az ktoras z ich ladowarek pasowala do mojego tel.
        Fajnie masz z tymi wypadami do Polski! Takich pare dni to sama przyjemnosc. Objadalas sie pierogami?
    • ewa553 mucha nie siada:)) 18.06.13, 08:40
      jak ja juz dawno tego nie slyszalam! A byl to najwyzszy zachwyt z czasow mojej mlodosci.
      U mnie tez dzisiaj fajnie. Kolejny upalny dzien - jutro na podroz ma byc najgorzej. Ale co mi tam, auto ma klime, samolot prawdopodobnie tez:))) Budapeszt lezy nad wielka rzeka (jak niektorym wiadomo:))) wiec i tam powietrze jest lepsze. I znam kilka wspanalych miejsc gdzie mozna polezec nad woda (Margit Sziget) albo pobuszowac w zieleni otaczajacych wzgorz.
      Czuje sie dzisiaj mimo okropnej nocy jakas taka szczesliwa, ze az strach sie cieszyc... Lubie ten moment przed samym wyjazdem... Koty zaopiekowane, ogrod bedzie podlewany - i o co sie martwic?
      • maria421 Re: mucha nie siada:)) 18.06.13, 13:26
        Ewa, ciesze sie ze sie lepiej czujesz.

        Pierogi jadlam tylko w "Anatewce", z nadzieniem z kaczki, zapiekane i polewane sosem zurawinowym. Niezle.

        Natomiast u kuzynki jadlam genialne sliwki (wegierki) nadziewane orzechem wloskim i razem z nim gotowane w zalewie octowej. Pycha!
Pełna wersja