Polak - Niemiec....

04.08.04, 23:49
Watek poprzedni rozrosl sie wielce i ciekawie, ale nawet jak chodzi o
polityke to Forumowicze zawsze skreca :-ppp

Moja mysl kiedy zakladalam ten watek byla raczej natury moralnej nie
fiskalnej.
Nikt kto ma dwie komorki w mozgu nie uwierzy w to , ze Druga Wojne mozna
przeliczyc na ruble i euro.

Przeczytalam watek uwaznie i zrobilam sobie notatki.

Po pierwsze w sprawie podrecznikow szkolnych.

Nie sadze zeby je mozna bylo uwazac za odbicie uczuc, emocji i wiedzy
jakiegos narodu. Gdybym np. chciala wierzyc w to co co mi serwowaly moje
podreczniki w PRL lub gdybym chciala miec obraz swiata na podstawie
norweskocentrycznego punktu widzenia jaki reprezentuja ksiazki Mlodej to
bym byla uboga duchem.
Wazniejsza jest postawa nauczycieli, ich podejscie do przekazywanej wiedzy.
Jak chodzi o Niemcy mam dobre doswiadczenia.
Jak chodzi o Norge nie. Jakby w Niemczech jakis uczen narysowal swastyke na
tablicy lub podniosl prawa reke w znanym gescie to mialoby to duze
konsekwencje. Mnie natomiastzatkala reakcja norweskiego dyrektora szkoly na
takie zachowanie Byla rowna zeru.

To jest to co przezylam na codzien w Niemczech, swiadomosc tego co sie stalo
i nie powinno nigdy sie stac.


Po drugie: Sabba napisala bardzo slusznie ,ze powinnismy zaczac odrozniac
Niemca z czasow hitlerowskich i Niemca wspolczesnego. Uwazam to za tak
oczywiste , ze nie wymaga komentarza choc niektorzy Polacy nawet urodzeni
sporo lat po wojnie widza kazdego Niemca , nawet dziecie w kolysce w
uniformie SS.

I do Ertesa:
to , ze osoby mieszkajace w Nienczech wypowiadaja sie w wiekszsci pozytywnie
o tym kraju to nie fakt bycia podadtnikiem niemieckim ino to , ze zyja z
Niemcem na codzien. Czytaja niemieckie gazety, ogladaja TV i znaja poglady
Frau Schmidt, wypedzonej z Breslau i Herr Mueller wnuka wypedzonego z Prus
Wschodnich, a takze wiekszosci Niemcow dla ktorych problem wypedzenia,
roszczen i takich roznych jest dosc odlegly.

Neimiec na ogol wie , ze zrobil kesim Europie i sie musi starac , ale nie
jest to dla Niego powod codziennego biczowania.
Natomiast ruchy neonazistowskie, partie skrajnop rawicowe sa obserwowane dosc
dokladnie.

Pisanie w kolko o Pani S. jako glownej gwiezdzie na firmanecie polityki
niemieckiej jest bledem.
Przeczytalam od deski do deski ostatnie piec szpigli. Nie przypominam sobie,
zeby cokolwiek tam o Niej bylo:-pppp K.
    • ertes Re: Polak - Niemiec.... 04.08.04, 23:59
      No jak przeczytalas pinc Szpigli to pewnie juz wiesz tyle co nieprzymierzajac
      Einstein.
      • jan.kran Re: Polak - Niemiec.... 05.08.04, 00:09
        ertes napisał:

        > No jak przeczytalas pinc Szpigli to pewnie juz wiesz tyle co nieprzymierzajac
        > Einstein.

        Nie Ertes, bo ajsztajn zajmowal sie fizyka a nie polityka.

        Wiem troche na temat Niemiec.
        Natomiast nie predenduje do wiedzy na temat Twojego kraju. K.
    • basia553 Re: Polak - Niemiec.... 05.08.04, 08:43
      Zanim wontek sie scurvi dorzuce swoje trzy grosze. Mnie boli, jak mi sie
      dogaduje zem zniemczona. Bo nie robi sie tego tak, jak u Ertesa (wybacz, ze
      ciagle Ciebie za przyklad biore, ale jakby nie bylo, pozytywny), u ktörego ja
      jako absolutnie pozytywne biore to, ze zyje sprawami Ameryki, interesuje sie
      jej polityka i sam czasami krytykuje, ale zlego slowa na nia powiedziec nie da.
      Ja chce tez möc powiedziec po trzydziestu latach zycia tutaj, ze jestem w domu,
      ze mi sie to i owo nie podoba, ale to möj kraj i basta. Nie chce, aby
      to "zniemczenie" bylo podkreslane negatywnie. Mysle o moim Tesciu, ktöry zostal
      po wojnie w Niemczech, nienawidzil tego kraju, wszystko krytykowal, z
      wszystkiego byl niezadowolony. Mysle o moim znajomym, ktöry jest w stalym
      leczeniu neurologicznym, bo nie moze zniesc zycia tutaj i kazdy Niemiec dziala
      mu na nerwy i odzywa tylko jadac czesto do Polski. Czy oni sa/byli leprzymi
      Polakami/Niemcami? Czy trzeba byc latarnikiem, zeby uzyskac aprobate niektörych
      na tym forum?
      Znam pare Niemcöw zyjacych od lat we Wloszech i tez mi sie podoba, ze zyja
      przede wszystkim (ale nie tylko) sprawami wloskimi i nikt im nie wypomina ze
      tam sa, bo kochaja Mussoliniego.
      • maria421 Re: Polak - Niemiec.... 05.08.04, 10:06
        Wlasciwie nie wiele moge dodac do tekstu Krana i Basi.

        Rozumiem postawe Polakow z Polski, ktorzy sa ciagle nieufni i ciagle sie boja
        ze przyjdzie Niemiec i ich wykupi, albo im odbierze. Nie rozumiem natomiast
        postawy cierpietniczo- roszczeniowej, ktora za wszelkie polskie niepowodzenia
        obarcza wina innych, zamiast spojrzec sie w lustro...
        Pamietam, ze za Gierka ciagle sie mowilo o odbudowie zniszczen powojennych i o
        tym, ze mamy dopiero 25 lat po wojnie. Teraz, w 15 lat po wprowadzeniu
        gospodarki rynkowej , ktora miala byc gwarancja na zbudowanie drugiej Japonii,
        ciagle sa glosy ze to alianci, Ruscy i Niemcy sa winni, ze kilo porzeczek po 20
        gr, a pensja naukowca 200 Euro wynosi! Wniosek: gdybysmy tylko dostali w koncu
        te odszkodowania, to Polska bylaby krajem mlekiem i miodem plynacym...

        Nie mam tez za zle nikomu, kto nie mieszka w Niemczech, ze kazdy wyskok pani
        Steinbach itp budzi w nim podejrzenia ze Niemcy lat 2000 to to samo , co Niemcy
        lat 1930. Nie rozumiem natomiast, dlaczego nasze opinie, ludzi, ktorzy to na
        codzien zyja (Basia od 30 lat, ja juz ponad 20, Kran tez przezyl tu ladne
        latka) sa z gory traktowane jako niemierodajne, nasze postawy jako spolegliwe
        czy przesiakniete propaganda. A moze to wlasnie nas nalezaloby zapytac jak to
        jest z tym niemieckim neorewanzyzmem?

        Moi niemieccy znajomi to glownie ludzie mojego, powojennego pokolenia. Czy
        uwazacie, ze powinnam zaczynac kazda znajomosc od egzaminowania Niemca z
        historii II WS z polozeniem nacisku na losy Polakow? A jezeli nie zda egzaminu,
        to co, powinnam go poddac przymusowej reedukacji? Czy rozmowy z moje kolezanka
        Uta zamiast o zakupach, dzieciach i d... Maryni maja sie krecic wokol
        niemieckiej winy, polskiego cierpienia i odszkodowan?
        Z Niemcami mozna prowadzic rowniez rozmowy na temat II wojny i polityki. W tych
        rozmowach zawsze przyznaja nam racje! Nie spotkalam jeszcze zadnego, ktory by
        mi powiedzial, ze im sie krzywda stala!

        Moja corka urodzila sie w Niemczech, jej kolezanki i koledzy to glownie Niemcy.
        Oni miedzy soba nie widza zadnych roznic. Czy ja mam ich uczyc, ze moja corka
        jest wnuczka kogos, komu dziadek Petera czy Johanny z jej lawki szkolnej
        krzywde wyrzadzil? Jakie nastwienie do ludzi przekazalabym mojej corce?
        Dlaczego mialabym ja wychowac w kompleksach?

        Historie nalezy znac i uczyc sie z niej. Ale zycie to nie historia. Zycie to
        jest terazniejszosc i przyszlosc. Topr wojenny pogrzebalismy, Niemcy sa naszym
        partnerem w NATO i w EU. Czy sa lepsze podwaliny do tego, aby i narody sie jako
        tako porozumialy?
        Syn mojej kolezanki, Niemiec, chce studiowac w Krakowie, bo tam juz byl u
        bardzo mu sie podobalo. Corka kuzynki z Polski wlasnie skonczyla semestr ( z
        programu Erasmus) w Monachium. Dla mnie to jest wlasnie wazne, to, jak beda ze
        soba wspolzyly nastepne pokolenia Niemcow i Polakow, kiedy Erika pojdzie na
        emeryture, a ostatni Powstaniec czy Wysiedlony pozegna sie z tym swiatem.


        • tos.ka do marii 05.08.04, 10:26
          > Pamietam, ze za Gierka ciagle sie mowilo o odbudowie zniszczen powojennych i
          o
          > tym, ze mamy dopiero 25 lat po wojnie. Teraz, w 15 lat po wprowadzeniu
          > gospodarki rynkowej , ktora miala byc gwarancja na zbudowanie drugiej
          Japonii,
          > ciagle sa glosy ze to alianci, Ruscy i Niemcy sa winni, ze kilo porzeczek po
          20> gr,


          mario droga, kiloporzeczek jest po 20 groszy, poniewaz ponad polowa twoich
          podatkow idzie na doplate bauerowi niemieckiemu. tak. nie na odszkodowania,
          nawet dla zydow nie. dla niemieckiego (i francuskiego tez) bauera.
          wiesz, tutaj niemal w centrum miasta (konkretnie- 15 min piechota do katedry),
          na przepieknej widokowej dzialce , kolo przeslicznego parku z basenem, otoczone
          kortami, jakimis klubami, znajduje sie pole, kolo 2ha, kukurydzy. KUKURYDZY!!!!
          tutaj, gdzie leje bodajze 300 dni w roku (no od tygodnia NIE LEJE!!!!!!).
          takze marys droga (i basienko) to tutaj wlasnie laduja pieniadze z Twoich
          podatkow.

          i to wlasnie dlatego za kilo porzeczek poslki rolnik dostaje 20 gr 8w zwizku z
          czym ich wogoe nie zbiera- a ty tutaj mozesz se kupic pol kilo za 1,50). nie
          dlatego ze alianci niemcy i ruscy.
          a gospodarka to naczynia polaczone...itd

          > Pamietam, ze za Gierka ciagle sie mowilo o odbudowie zniszczen powojennych i
          o > tym, ze mamy dopiero 25 lat po wojnie

          wiesz co mario, w tym momenci swtierdzam, ze nie ma sensu z toba dyskutowac.
          przeciez trudno statecznej matronie (z jaka sie uwazasz) tlumaczyc jak jest
          roznica miedzy stalinem i 53 rokiem, gierkiem i dzisiejszymi doplatami do
          rolnictwa.

          > lat 1930. Nie rozumiem natomiast, dlaczego nasze opinie, ludzi, ktorzy to na
          > codzien zyja (Basia od 30 lat, ja juz ponad 20, Kran tez przezyl tu ladne
          > latka) sa z gory traktowane jako niemierodajne, nasze postawy jako spolegliwe
          > czy przesiakniete propaganda. A moze to wlasnie nas nalezaloby zapytac jak to
          > jest z tym niemieckim neorewanzyzmem?

          wiesz,a moze ja,ktora ostatnie 10 lat przemieszkalam- 2 lata tu-dwa lata tam-
          mam lepszy- bo dwustronny osad na sprawe?
          po 20-30 latach- perspektywa sie zaciera. pojawiaja sie interesy wlasne.
          zwizane z krajem pobytu. to i o obiektywny osad trudniej.
          zwlaszcza jelsi Ty lata 1939-1945-1953-1970 i dzisiaj traktujesz jedna miara.
      • tos.ka Re: Polak - Niemiec.... 05.08.04, 10:52
        basia553 napisała:

        > Zanim wontek sie scurvi dorzuce swoje trzy grosze. Mnie boli, jak mi sie
        > dogaduje zem zniemczona. > Ja chce tez möc powiedziec po trzydziestu latach
        zycia tutaj, ze jestem w domu,
        > ze mi sie to i owo nie podoba, ale to möj kraj i basta. Nie chce, aby
        > to "zniemczenie" bylo podkreslane negatywnie.


        dlaczego boli? co w tym zlego?
        tylko nie mozesz miec np pretensji do mnie- ze Twoje poglady traktuje jako
        poglady niemki, nie polki.
        gdyz odzwierciedlaja przede wszytskim interes niemiec i jego obywateli.
        ale to TWOJA PRYWATNA SPRAWA kim chcesz byc.


        Mysle o moim Tesciu, ktöry zostal
        > po wojnie w Niemczech, nienawidzil tego kraju, wszystko krytykowal, z
        > wszystkiego byl niezadowolony. Mysle o moim znajomym, ktöry jest w stalym
        > leczeniu neurologicznym, bo nie moze zniesc zycia tutaj i kazdy Niemiec
        dziala > mu na nerwy i odzywa tylko jadac czesto do Polski. Czy oni sa/byli
        leprzymi> Polakami/Niemcami?


        alez basku, to nie myslze o nich.
        pozwolze im byc takimi jakimi chca. nawet rozdartymi i nieszczesliwymi.


        > Czy trzeba byc latarnikiem, zeby uzyskac aprobate niektörych
        > na tym forum?

        co toznaczy "aprobate"? po co Ci ta aprobata?

        > Znam pare Niemcöw zyjacych od lat we Wloszech i tez mi sie podoba, ze zyja
        > przede wszystkim (ale nie tylko) sprawami wloskimi i nikt im nie wypomina ze
        > tam sa, bo kochaja Mussoliniego.

        dokladnie. ale tez nikt niepowinien im wypominac- gdyby zyli sprawami niemiec.
    • tos.ka Re: Polak - Niemiec.... 05.08.04, 10:06
      > Nikt kto ma dwie komorki w mozgu nie uwierzy w to , ze Druga Wojne mozna
      > przeliczyc na ruble i euro.

      nie zgodze sie z Toba kranie:).
      mozna powiedzic- zadne euro nie odrobi krzywd, co nie znaczy ze z tego euro
      jest sie zwolnionym.
      zydzi- ten bardzo madry narod, nie rozdziera w szalchetnych gestach szat, tylko
      kaze sobie slono placic.
      to ze anita (choc, niech tam anita, on zyje jakby nie bylo w warszawie, czyli
      tak i tak - w luksusie)- to ze sa maista z 40, 50 % bezrobociem- jest
      konsekwencja nie wywiazania sie z umow aliantow i postepowania niemcow. i nic
      tego nie zmieni.

      to tak , jakby ktos pobil i okradl twoich rodzicow, tak- ze wlasciwie do konca
      zycia byliby kalekami; ty- w konsekwencji- zylabys w skrajnej nedzy. ba dla
      swietego spokoju zostaliby jeszcze- twoi twoi rodzice- oddani pod
      opieka "ochroniarza"- coby sie przypadkiemo swoje nie upominali. czy gdybys w
      koncu po jakims czasie - jakims cudem wyzwolila sie z opieki "ochroniarza" na
      prawde ni zadalbys odszkodowania- bo nic nie naprawi krzywdy twoich rodzicow?
      twoichrodzicow - faktycznie nie, ale twoje warunki zycia- i owszem. naparwde-
      zastanow sie. a jeszecz gdyby krzywdziciel przywlaszczal sobie osisgniecia
      twoich rodzicow, i jeszcez protekcjonalnie poklepujac stwierdzal- ze 60 lat
      temu to jak za adama i ewy, a twoi rodzice to i tak tacy starzy ze sie nie
      oplaca, a to ze ty w nedzy- to twoja wina.
      sma piszesz- ze chetnie wrocilabys do polksi- ale za co masz tam zyc. czy na
      prawde nie widzisz zwiazku midzy "a" i "b"? a czy na parwde nie myslisz- o tym,
      ze tam zyja ludzie- ktorzy wlasnie nie maja za co zyc?
      ja wiem, ze maria zaraz wyskoczy- ze nie mozna wsyzstkiego zwalac (mario sory,
      to typowe myslenie podatnika niemieckiego- podobbnie jak- z uznaniem
      odszkodowan AD 1953; z dyplomami- ci nie wypalilo- tos wyskoczyla ze PRL
      bylo "uznane". owszem. Stalina tez uznawano. ba nawet jako sojusznika. czy jego
      decyzje, sady, lagry -sa w zwizku z tym sluszne i sprawiedliwe??)
      tu nie ma mozna-nie mozna uznac. to JEST konsekwncja.
      to ze nasze elity sa jakie sa tez JEST konsekwencja wojennej - i powojennej
      eliminacji tych elit w takiej czy innej formie.

      > Po pierwsze w sprawie podrecznikow szkolnych.
      >
      > Nie sadze zeby je mozna bylo uwazac za odbicie uczuc, emocji i wiedzy
      > jakiegos narodu. Gdybym np. chciala wierzyc w to co co mi serwowaly moje
      > podreczniki w PRL

      aaaaaa, to bundesrepublik to twor taki jak PRL?
      no to ja nie mam wiecej pytan.

      a powaznie.
      kranie, zastanow sie co piszesz.
      poniewaz nie jestes glupia. czyli- nie chcesz przyznac racji.
      oczywiscie ze podreczniki -to podstawa.
      nauczyciel tez jest wazny- ale czlowiek jest czlowiekime i jest rozny.
      a to co napisane- jest napisane.

      > Po drugie: Sabba napisala bardzo slusznie ,ze powinnismy zaczac odrozniac
      > Niemca z czasow hitlerowskich i Niemca wspolczesnego.

      alez jaknajbardziej tak. pod warunkiem ze ten niemiec wspolczesny nie wypisuje
      klamst na temat historii. bo jesli to robi- to laduje na poziomie swojego
      ojca/dziadka. koniec i kropka.
      ty i maria caly czas mowieci o holokausci. ja sie upominam o polakow (blzsza
      skora cialu, itep)- chociaz jak bardzo slusznie zauwazyl don, jest jeszcze paru
      do upomnienia sie- chocby bialorusini. byla taka wystwa- chyba 5 lat temu
      zbrodnie wehrmachtu. i na niej- baaardzo polgebkiem, wspomniano o
      systematycznym eksterminowaniu tamtewjszej ludnosci.
      i jeszeli jakis niemiec mi powie ze to juz60-70 lat i ze nie ma co- to sorry.
      dla mnie niczym nie rozni sie od ojca z HJ.

      > I do Ertesa:
      > to , ze osoby mieszkajace w Nienczech wypowiadaja sie w wiekszsci pozytywnie
      > o tym kraju to nie fakt bycia podadtnikiem niemieckim

      to raczej (lub tez) do mnie.
      jesli ktos majac dwie - nawet rownorzedne opcje (chociaz ja ich nie uwazam za
      rownorzedne) korzystna dla kraju w ktorym jest podatnikiem i kraju z ktorego
      pochodzi i wybiera opcje korzystna dla kraju ktorego jest podatnikiem to jest i
      czuje sie obywatelem tego kraju - nie kraju swego pochodzenia.
      co jest naprawde zrozumiale, gdyz nikt nielubie dobrowlnie dzielic sie tym co
      ma.

      > Neimiec na ogol wie , ze zrobil kesim Europie i sie musi starac , ale nie
      > jest to dla Niego powod codziennego biczowania.

      kranie. nie mylmy pojec (to tak jak SP- zestwia blyskotliwie wymordowanych
      polakow z oblezeniem leningradu; nb SP, babcia mego meza PRZEZYLA oblezenie
      leningradu; jej matka tez przezyla oblezenie- ale juz nie przezyla
      pooblezeniowego transportu w wagonie bydlecym; rodzina mego meza- to zyjacy
      podrecznik do historii; az uwierzyc trudno- ale to inny temet)

      ja iwem ze niemiec jest sympatyczny. mi tez ich zal (choc po tych wsyzstkich
      kawalach o kradzionych samochodach, ktore obowiazkjowo - wg zawsze tego samego
      rytualu sluchac musialam po poinformowaniu ze jestem z polski- troche mniej mi
      ic zal; lae to sie ostatni zmienilo, fakt).
      ale ja sie nie zgadzam- na sprowadzanie II wojny li tylkodo zydow (przy pomocy
      polakow) i wygnania niemcow. chocby dlatego- ze to sie potem na owe glupkowate
      kawaly przeklada.
      i ja sie nie zgadzam zeby niemieckie dzieci nic nie wiedziala o krakowskich
      profesorach i o powstaniu warszawskim. i ja chce zeby przycietny schmitt
      przynajmniej wiedzial (jesli juz faktycznie repartiacji wojennych nie da sie
      uzyskac), ze poslce odszkodoawani NIE ZOSTALY zaplacone. bo mi potem taki mlody
      niemiec mowi- ze oni tylko placa i placa i ze maja dosc; moze racja, ale ja
      chca zeby schmitt wiedzial komu placi.
      to cyba nie jakos makabrycznie duzo?

      ale ja chce jeszcez wiecej. wiesz? ja chec zeby polak tez mialjakies poczuwci
      wlasnej wartosci i zeby pierwsza wizyte prezydenta niemiec w polsce traktowal
      jako cos NORMALNEGO - jesli nie naleznego- ze wzgledu na wine i historie, a
      nie "ze lzami w oczach".
      • maria421 Toska- jedno pytanie 05.08.04, 10:25
        po raz drugi:

        Skad ta Twoja pewnosc, ze to Ty reprezentujesz postawe korzystna dla interesow
        Polski, a nie ja czy Basia? Skad ta pewnosc, ze to, czego Polska teraz
        potrzebuje to pieniaczenie sie z polowa swiata, zamiast zacisniania wiezow?
        Skad ta pewnosc, ze to, co Polska teraz potrzebuje, to czytanki dla niemieckich
        dzieci opisujace losy profesorow UJ i nie tylko, zamiast np. programow typu
        Erasmus?

        Skad bierzesz te pewnosc, ze tylko Twoja postawa jest postawa patriotyczna?
        • tos.ka pytan bylo wiecej...:) 05.08.04, 10:45
          > Skad ta Twoja pewnosc, ze to Ty reprezentujesz postawe korzystna dla
          interesow > Polski, a nie ja czy Basia?

          mario. oczywiscie zadna pewnosc.
          ja mam tylko swoje zdanie. i moim zdaniem jest rowniez, ze ktos ahujacy nad
          wizyta (co powinno byc traktowane jakrzecz ZWYKLA), twierdzacy ze 60 lat to jak
          za adama i ewy- nie mysli w kategoriach korzystnych dla polski tylko
          kategoriach korzystnych dla kraju zamieszkania.
          dlatego- nie gniewaj sie (chociaz za co tu sie gniewac? to nei obraza:) ty i
          baska- jestesco mentalnie niemkami.


          Skad ta pewnosc, ze to, czego Polska teraz
          > potrzebuje to pieniaczenie sie z polowa swiata, zamiast zacisniania wiezow?

          mario, ja juz napisalam na temat kupe.
          jakos nikt zydom nie zarzuca pieniaczenia sie gdy pozwali najpierw szwajcarie
          potem polske.
          jakos tak ten swiat funkcjonuje ze znacznie bardziej ceni sie ludzi ktorzy
          zadaj aswego (ba- nawtetych co sie zachowuja cynicznie)- niz kozly szlachetne.
          szlacetne kozly- si wykorzystuje. na zasadzie- skoro sie daj to sam sobie winny.
          masz przyklad z angli i enigma.
          65 lat sie mylili, fajne nie? racje przyznali polgebjkeim- ale postarali sie,
          zeby wczesniej film poszedl swiat. a krolowa jeszcze poblogoslawiala. widzisz
          mario. tak wlasnie funkcjonuje swiat. mozna toprzyjac do widomosci i dostosowac
          sie do regul gry--albo byc wiecznym chlopcem do bicia.
          i tego juz nie odkrecisz. podobnie jak nei odkrecisz okrzykow polskich dzieci
          (jedynych w obycm jezyku!) "zydzi do gazu" w liscie schindlera. i dlatego-
          kolejne moje zyczenie- to by niemieckie dzieci nie byly wychowywane na tym
          filmie.
          a poinformowanie swiata o tym jak wyglada ahistoria- na pewno polsce nie
          zaszkodzi.


          > dzieci opisujace losy profesorow UJ i nie tylko, zamiast np. programow typu
          > Erasmus?

          a co ma jedno wspolnego z drugim?????????????
          ja wrecz mysle- ze gdyby przecietny schmitt wiedzial o profesorach krakowskich-
          toznacznie chetniej otworzylby sakiewke na tyki i nny program dla polskiego
          studenta.

          > Skad bierzesz te pewnosc, ze tylko Twoja postawa jest postawa patriotyczna?

          jest taki test- bardzo prosty
          KTO ZYSKA?
    • tos.ka lekcja historii 05.08.04, 12:10
      dla marii, baski- ale nie tylko

      wiem.onet.pl/wiem/008432.html
      • basia553 Re: lekcja historii 05.08.04, 12:35
        A ja Tosiu nie chce lekcji historii, jak i nie chce zadnej histerii.
        Mysle, ze prywatnie moglabym Cie nawet polubic, tu mnie jednak tak denerwujesz,
        ze teraz to juz naprawde przestaje czytac Twoje wpisy. Pa!
      • tos.ka lektura- dla marii 05.08.04, 12:42
        biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf
        jest i o wypedzeniach i o 1953...

        zyjemy w cudowynch czasach... wystarczy troche poklikac- i wiedza jest na
        wyciagniecie reki...

        ps. basiu, tez mozesz poczytac. ale mozesz tez nieczytac. jak checsz:)
        masz stanowisko rzadu polskiego. nie niemieckiego.
        nie da sie ukryc ze stanowisko niemca i polaka (czyli Twoje i moje) w tej
        drazliwej kwestii bedzie rozne...
        basiu. powidziec ze 60 lat to adam i ewa a inne to histeria, jest pojsciem na
        latwizne. i wyrazem braku argumentow:))
        jak widzisz- ja bardzo ladnie linki podrzucam:)
    • tos.ka jeszcze mnie zastanowily dwie rzczy: 05.08.04, 13:36
      1. ze maria i kran broniac "strony niemieckiej" odwluja sie do prlu-u., 53r,
      gierka.
      swiadczy to albo o tym ze odowluja sie do czasow- w ktorych zyly w pl (czy
      raczej w prlu).bo jakos wtedy dzeiwczyny wyjechala, i to w nich wciaz gdzeis
      tam si ekolacze- albo o braku dostatecznie silnych argumentow dla poparcia ich
      stanowiska- stad az tak niskie odwolywania sie.
      ,
      2. zastanaowia sie dlaczego maria i baska za obrazliwe traktuja stwierdzeni ze -
      one zachowuja sie i czuja jak niemki.
      przeciez jest to znacznie bardziej obrazajace dla ich sympatycznego
      niemieckiego sasiada - niz moje -polskie a jasne -stanowisko na ow drazliwy
      temat.
      przyciez gdyby byl konflikt interesow miedzy polska i francja, luiza czy jutka
      przyjelyby stanowiskop rofrancuskie, i ja bym stwierdzila- ze one
      sie "sfarnncuzily"- to przeceiz zadna z nich nie czulaby sie urazona, obrazona.

      wniosek z tego taki dziewczyny- ze wasze uprzedzenia do niemcow tkwia w WAs
      glebiej niz sie do tego przyznajecie.
    • tos.ka a ja jeszcze jednego nie rozumiem... 05.08.04, 16:39
      dlaczego niemcy czepiaja sie polski, a nie czepiaja sie usa za naloty
      dywanowe.
      byly one znacznie bardziej nieuzadsadnianione i barbarzynskie, zginelo znacznie
      wiecej ludzi- niz zainicjoawana w gruncie rzeczy rowniez przez alintow akcja
      przesuwania granic (takze nawet o to niemcy czepiac sie powinni alintow- nie
      polski).
      z tego co przeczytalam- naloty nawet nie sa uznane za zbrodnie.
      • ertes Re: a ja jeszcze jednego nie rozumiem... 05.08.04, 16:45
        Wiesz co? Daruj sobie juz ta antyniemiecka krucjate bo staje sie nudna a poza
        tym jak katarynka powtarzasz ciagle to samo.
        Po jaka cholere siedzisz w tych Niemczech skoro masz do nich tyle pretensji?
        Nie lepiej pojechac do takiej Hiszpanii czy Portugalii ktore z Polska nie maja
        wiele wspolnego?
        • tos.ka Re: a ja jeszcze jednego nie rozumiem... 05.08.04, 17:16
          1. na prawde nie musisz czytac:)))
          2. i na prawde tobie nic a nic do tego gdzie i dlaczego zyje:)
          3. a tak wogoel- to masz odpowedz na galerii

          a przy okzaji, zeby nie marnowac odpowiedzi- (wiesz ja nie lubie takich pustych
          postow; moim zdaniem - do tego sluza czaty; a jak juz temat jest taki
          podniesiony- to sobie grzebie po siecii szukam ciekawostek; zawsze cos sie
          dowiem; taka mam juz filozofie, wiesz? co poniektore podrzucam jak juz
          znalazalam; - kto chetny to przeczyta, kto nie to nie; jego sprawa.).

          podoba mi sie ta encyklopedia podrzucona przez marie.

          www.free-definition.com/Genocide.html#Genocide_as_a_crime_under_international_law

          poza tym- najbardziej na i po wojnie to sie wycwanila GB.
          • jan.kran Re: Zniemczenie. 05.08.04, 17:45
            Pisze po przeleceniu szybko postow. Nie wiem czy mi sie chce dalej dyskutowac.
            Wiem , ze bardzo duzo mi ta dyskusja dala.

            Dopiero jak sie przeprowadzilam do Norge to moja Mama mi sie przyznala , ze
            zdarzaly Jej sie sytuacje w ktoprych nie mowila rozmowcom , ze ja mieszkam w
            Niemczech.
            Jak mieszkalam we Francji a teraz w Norge mowi o tym otwarcie. to jest totalna
            glupota ( nie mojej Mamy tylko polskich stereotypow.

            Tosca nie lubie martyrologii zwlaszcza rodzinnej, ale moj sw. pamieci Tatus
            mial 17 lat jak dosc blisko poznal Nemcow w postaci gestapo. I nie nauczyl mnie
            nienawisci do tego narpdu.
            Podobnie pare lat po tym jak poznal Niemcow zakolegowal sie w 1945 roku z
            Rosjanami. Ktorzy Jego szwagra wyslali na Sybir na 10 lat, a znajomego
            roztrzelali na oczach Tatusia ( to juz bylo pozakonczeniu wojny) , bo im konia
            nie chcial oddac.

            Moje dziecinstwo bylo przepelnione opoiesciami o roznych zdarzeniach tego typu
            i nauczylo mnie jednego : czlowiek jest zabawka rzucana fala losu Historii.
            Ja powiem tak : latwiej mi zaakceptowac to co zrobili Niemcy, bo tu karty sa
            czyste: wina i kara , dobro i zlo , skrucha i przebaczczenie.

            Natomiast jezeli ktos pokrecil moje zycie, zamieszal mi w papierach i
            spowodowal ze nie moglam sie zrealizowac zyciowo to byl komunizm.
            Zycie z ta swiadomoscia na karku, ze Rosjanin to nasz przyjaciel i sojusznik,
            TPPR i "Czterej pancerni to trauma mojego zycia.
            Chetnie bym dostala jakies odszkodowanie . Moze byc w rublach. Jaki jest adres
            na Kreml? K.
            • jutka1 Re: Zniemczenie. 05.08.04, 17:53
              jan.kran napisała:

              > Chetnie bym dostala jakies odszkodowanie . Moze byc w rublach. Jaki jest adres
              > na Kreml? K.
              **********
              Adres: W.W. Putin, Kreml, Moskwa, Federacja Rosyjska.
              Dochodzi.
              Powodzenia!!!!! ;-))))))))))))
              PS. Jak dostaniesz, to daj znac, wtedy tysz sie zwroce o majatki i palace zabrane w rewolucji.
              Czemu nie. ;-))))))))))
              Princessa bezpalacowa :-)
              • jan.kran Re: Tylko nie adresuj !!!!! 05.08.04, 18:33
                jutka1 napisała:

                > jan.kran napisała:
                >
                > > Chetnie bym dostala jakies odszkodowanie . Moze byc w rublach. Jaki jest
                > adres
                > > na Kreml? K.
                > **********
                > Adres: W.W. Putin, Kreml, Moskwa, Federacja Rosyjska.
                > Dochodzi.
                > Powodzenia!!!!! ;-))))))))))))
                > PS. Jak dostaniesz, to daj znac, wtedy tysz sie zwroce o majatki i palace
                zabra
                > ne w rewolucji.
                > Czemu nie. ;-))))))))))
                > Princessa bezpalacowa :-)


                Wysle , ale Bog Cie broni zebys miala cos wspolnego z adresowaniem.
                Nawet jak bys miala list wyslac do Pana Naszego, a adres prosty:
                Pan Bozia
                Niebo
                to i tak by nie doszedl :-pppp

                Jutka ja moge posredniczyc w odzyskiwaniu zagrabionego Tobie majtku. Biore
                jedynie 65 % od uzyskanej korzysci.

                Natomiast ciarka mnie przeszla:
                Ja nic nie stracilam a nawet zyskalam w ramach Drugiej Wojny.

                Mieszkanie w ktorym sie urodzilam i wychowalam jest po Niemcu.
                A raczej Niemcowej ktora zjawila sie u nas w 1978 roku i zapytala niesmialo
                czy moglaby stare katy zobaczyc. Mogla.
                Jej malzonek byl w Wermachcie a potem wiele lat w sowieckich lagrach.

                Nie zapomne widoku jak dwaj kombatanci Drugiej Wojny ,Tatus i Werner w czulynm
                uscisku wspominali dawne czasy, a Kaethe dla ktorej nasze mieszkanie bylo tak
                bliskie jak dla mnie siedziala w tle.

                Odwiedzali nas czesto my bylismy u nich w Leipzig kilka razy, a jak nastal stan
                wojenny to dostawalismy paczki zywnosciowe z DDR :-)))


                Moi dziadkowie oraz spora czesc kieleckiej wsi z ktorej pochodzil Tatus
                opuscila biedna kielecka ziemie klasy piatej i udala sie na Zachod.
                Zajeli puste niemieckie gospodarstwa i sie tam poczuli jak u siebie.

                W latach osiemdzisiatych do mojego Brata, ktory odziedziczyl po Tatusiu
                dobrze prosperujaca pasieke powstala na ziemiach poniemieckich przyjechal
                zdenerwowany kuzyn zw wsi sasiedniej. Rowniez poniemieckiej.
                Brat zostal zawezwany do pomocy , bo znal niemiecki a kuzynowi w obejsciu
                pojawil sie Niemiec.
                Lazil i cos szwargotal wiec kuzyn uznal , ze pewnie sie domaga wlasnosci albo
                co.
                Brat mowiacy niezle po niemiecku szybko ustalil , ze ziomek sie urodzil i
                wychowal w tym obejsciu podobnie jak Jego dziadek, pradziadek etc. i ma
                prosbe: chce wziasc troche ziemi z obejscia w ramach wspomnien.

                Nie dosc , ze dostal glebe w ramach wspomnien to jeszcze dopoki zyl
                przyjezdzal regularnie co dwa lat z Frau i duzym pakietem zywnosciowym z
                Muenchen i odbywaly sie polsko - niemieckie libacje.
                Ziomek nie chcial wrocic , bo Mu bylo dobrze w BRD ale lubial sobie popatrzec
                na dawny Heimat.

                A jakies pare lat temu w miejscowosci podwroclawskiej gdzie Brat ma pasieke
                pojawil sie dawny wlasciciel tej wsi z Frau und Kinder. Wies z przyleglosciami
                nalezala do Jego Rodziny od kilkuset lat.
                Herr von und zu obejrzal to co zostalo z dawnej swietnosci. Palac Ruscy
                wysadzili w 1945 roku w ramach radosci z wygranej wojny.
                Wies posiadala za Niemca stawy rybne , karczme , apteke , poczte ,szkole i
                inne. Nic nie zostalo.
                A wlascieceil nie dosc , ze sie niedomagal zwrotu tych nedznych resztek to
                nawiazal korespondencje i kontakty telefoniczne z moim Bratem podsylajac Mu
                wycinki z prasy rewanzystowskej na temat historii owej wsi.

                Dzieci Herra von und zu potaplaly sie w blotku otaczjacym ruiny palacu ,
                poszly na zrujnowany cmentarz , wysluchaly kilku histori rodzinnych i z checia
                wrocily na swoje cieple posadki i do swojego zycia w kaju germanskim.

                To tyle na temat roszczen wypedzonych. K.
                • jan.kran Re: Tosca . 05.08.04, 18:36
                  Ja nie czuje sie Niemka. Czuje sie zwiazana z Niemcami glownie przez moje
                  dzieci. Mysle , ze czuje sie Polka. Tak wlasnie jest. Polka bede do kanca
                  zycia. K.
            • ertes Re: Zniemczenie. 05.08.04, 18:04
              > Dopiero jak sie przeprowadzilam do Norge to moja Mama mi sie przyznala , ze
              > zdarzaly Jej sie sytuacje w ktoprych nie mowila rozmowcom , ze ja mieszkam w
              > Niemczech.
              > Jak mieszkalam we Francji a teraz w Norge mowi o tym otwarcie. to jest totalna
              > glupota ( nie mojej Mamy tylko polskich stereotypow.
              >

              Czasami czytasz te glupoty ktore wypisujesz??? Chyba ze ktos w twojej rodzinie
              byl w PZPR to wtedy mogloby to byc wstydliwe zes zwiala z Polski ale jeszcze nie
              slyszalem zeby kiedykoliwek ktos sie wstydzil ze ma rodzine w RFN.
              Co za bzdury. No chyba ze tak napisali ci szpiglu.
              • jan.kran Re: Zniemczenie. 05.08.04, 18:38
                ertes napisał:

                > > Dopiero jak sie przeprowadzilam do Norge to moja Mama mi sie przyznala ,
                > ze
                > > zdarzaly Jej sie sytuacje w ktoprych nie mowila rozmowcom , ze ja mieszka
                > m w
                > > Niemczech.
                > > Jak mieszkalam we Francji a teraz w Norge mowi o tym otwarcie. to jest to
                > talna
                > > glupota ( nie mojej Mamy tylko polskich stereotypow.
                > >
                >
                > Czasami czytasz te glupoty ktore wypisujesz??? Chyba ze ktos w twojej rodzinie
                > byl w PZPR to wtedy mogloby to byc wstydliwe zes zwiala z Polski ale jeszcze
                ni
                > e
                > slyszalem zeby kiedykoliwek ktos sie wstydzil ze ma rodzine w RFN.
                > Co za bzdury. No chyba ze tak napisali ci szpiglu.

                Zawsze czytam te glupoty ktore wypisuje. Mysle jak pisze, mysle jak wysylam i
                mysle jak odpowiadam.

                Napisalam to co powiedziala mi moja Mama o swoich odczuciach. Zakladam , ze
                przeczytala to w szpiglu. K.
            • tos.ka Re: Zniemczenie. 05.08.04, 18:08
              > Tosca nie lubie martyrologii zwlaszcza rodzinnej, ale moj sw. pamieci Tatus
              > mial 17 lat jak dosc blisko poznal Nemcow w postaci gestapo. I nie nauczyl
              mnie> nienawisci do tego narpdu.

              1. nie uwazam ze jest to "martyrologia" rodzinna. to po prostu historie
              rodzinne. ciekawe i wazne. i nie widze problmu - by o nich opowiadac.
              to jest historia. twojej rodziny, kraju, grupy spolecznej.
              wrecz przeciwnie- uwazam, ze powinno sie opowiadac.
              caly czas mowie mezowi- ze powinien wziac wideo- i nagarc dzaidkow- poki zyja
              (moi niestety juz nie- a wtedy bylam za mloda by takie historie docenic)- bo
              maja bardzo wiele do opowidzenia (np dziadkowie ze strony ojca- jako niemcy
              sowiccy spedzili 10 lat w lagrach; z kolei prawie cala rodzine babci ze strony
              mamy roztrzelano w czasie rewolucji- jako rodzine ziemianska).
              ci ludzei odchodza. no i wraz z nimi-ich prywatna historia.

              2. kranie mylisz sie. ja nie nienawidze niemcow. ja duzo rzeczy tutaj cenie-
              chociaz nie wszytsko mi odpowida (ale np skrajan niepunktualnosc wlochow tez by
              mi nie odpowidala). ja na prawde pisalam o czym innym.
              i na prawde-absolutnie szczerze- uwzam za cos normalnego, ze ktos po 30 latach
              czuje sie zwiazany z krajem w ktorym zyje. i absolutnie- nie rozumimem dlaczego
              krajem tym nie moglyby byc niemcy. ty zreszta deklarowalas
      • maria421 Re: a ja jeszcze jednego nie rozumiem... 05.08.04, 17:25
        tos.ka napisała:


        > z tego co przeczytalam- naloty nawet nie sa uznane za zbrodnie.

        To zle przeczytalas, bo w linku, ktory Ci podalam, i ktory nizej tez cytujesz
        ofiary Drezna sa uznane za ofiary ludobojstwa. Wedlug mnnie, zreszta,
        nieslusznie.
        • tos.ka Re: a ja jeszcze jednego nie rozumiem... 05.08.04, 17:52
          > To zle przeczytalas, bo w linku, ktory Ci podalam, i ktory nizej tez cytujesz
          > ofiary Drezna sa uznane za ofiary ludobojstwa. Wedlug mnnie, zreszta,
          > nieslusznie


          tutaj przeczytalam

          pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_pope%C5%82nione_podczas_II_wojny_%C5%9Bwiatowej#Zbrodnie_pope.C5.82nione_przez_pa.C5.84stwa_Aliant.C3.B3w_Zachodnich

          i jeszcze ciekwy link na temat:

          www.polska.pl/aktualnosci/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=85012

          wg mnie powinny zostac uznane za zbrodnie. niemcom naleza sie co najmniej
          przeprosiny.
          nieraz o tym myslalm zwiedzajac niemal KAZDE wieksze niemieckie miastro.
          nie rozumie. jaki mial byc cel takich nalotow na cywilna ludnosc. podobnie- jak
          bomby w japoni.
          w zamian za to- PO WOJNIE nie powinno sie pozwolic niemcom zapomniec. 60 lat po
          wojnie- tez nie.




          i jeszcze ciekawy artyku znalazlam:

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031016/publicystyka/publicystyka_a_2.html

          i strona niemiecka dla porownania, tele ze nie wiem co to za strona-prywatna
          czy oficjalna;
          www.grafschaft-glatz.de/vertreib/
          chyba jednak prywatna (chociaz wyskakuje w googlu), bo ten cytat na koncu
          tejze strony jest po prostu rozbrajajacy;
          gdyby to byla jakas strona oficjalna- to musialabym znowu strwierdzic- ze niemcy
          jednak nie daja sie lubic...



          Zitate
          Die These, wonach Polens Vertreibungspolitik gewissermaßen passiv war und den
          Wünschen der Siegermächte entsprach, läßt sich leicht widerlegen, denn sie
          entsprach alten polnischen Ambitionen. Nur ein Beispiel: Der Schweizer Carl
          Jakob Bruckhardt, Völkerbundkommissar für Danzig und späterer Präsident des
          Internationalen Komitees vom Roten Kreuz, schrieb über seine Gespräche mit dem
          polnischen Außenminister Beck am 20. August 1938, ein Jahr vor dem Ausbruch des
          Krieges: "Beck hat mich etwas in seine Pläne eingeweiht. Es ist ein Spiel, bei
          welchem man für Polen auf den höchsten Gewinn hofft, einen Gewinn, der sich
          ergeben soll aus einer schließlichen und unvermeidlichen deutschen
          Katastrophe ... Jetzt hofft man im Stillen in Warschau nicht nur auf die
          bedingungslose Integration Danzigs in den polnischen Staatsbereich, sondern auf
          viel mehr, auf ganz Ostpreußen, auf Schlesien, ja auf Pommern. Im Jahre 1933
          noch sprach man in Warschau vom polnischen Pommerellen, aber jetzt sagt
          man 'unser Pommern'."

          Professor Dr. Alfred de Zayas, Genf, Amerikaner,
          Autor bedeutender Bücher und Dokumentationen
          über die Vertreibung, in der FAZ vom 4. Nov. 1995
      • maria421 Do Toski na zakonczenie 05.08.04, 17:36
        Tosiu, dokladnie nam juz wylozylas Twoje poglady, tak jak i my wylozylismy Ci
        nasze. Wszystko byloby fajnie, gdybys tylko nie przypisywala sobie wylacznosci
        na pro-polska postawe i gdybys nie uwazala, ze kazdy, kto mysli inaczej nie dba
        o polskie interesy.
        Ty natomiast dzielisz nas na siebie sama 100% Polke, oraz zniemczale Basie z
        Maria. Co powiesz na temat innych, ktorzy nie podzielaja Twoich opinii i nie
        mieszkaja w Niemczech? Ty - 100% Polka a wszyscy inni wynarodowiency jacys czy
        co?

        To jest, Tosiu, baaardzo fanatyczna postawa...
        • ertes Re: Do Toski na zakonczenie 05.08.04, 18:05
          > To jest, Tosiu, baaardzo fanatyczna postawa...

          To ci sie udalo Mario :)
        • starypierdola Do Toski: miedzy nami 05.08.04, 20:24
          Mam kilka uwag, z ktorymi sie a Toba podziele. W koncu nasz deal: Mekleburgia i
          Luzyce, do czegos zobowiazuje.

          1. Zadna polska dyskusja nie prowadzi do wyjasniena sprawy. Glownym celem jest
          udupienie przeciwnika i pokazanie mu jaki jest beznadziejnie glupi.

          2. Polacy zamieszkali w Niemczch, dla wiekszosci niemcow i przez kilka pokolen
          beda auslanderami (w negatywnym tego slowa znaczeniu). To jest prawda oczywista
          i jak komu to przypominasz to sie wscieka. Nie to co w Kalifornii... To samo
          zreszta z niemcami przeprowadzajacymi sie do Polski.

          3. Wiekszosc dyskutantow myli antysemitizm z anysyjonizmem. Dostalas tego
          przyklad. Niestety cene za to placili i beda placic zwykli i prosci Zydzi; w
          przeszlosci wygani z Palestyny, z zachodniej Europy, z Hiszpanii (i imperium),
          nie wpuszczeni do Rosji, tepieni przez Hitlera.... w przyszlosci wygani czy
          wybici przez ...

          Na razie tyle. Trzymaj sie dzielnie!

          SP

          PS. A na Sachalinie jakichs krewnych mialas??
          • tos.ka Re: Do Toski: miedzy nami 05.08.04, 21:32
            wiesz sp a a ja jednej rzeczy nierozumiem
            ja do znudzeni a powtarzam o co mi chodzi i do znudzenia kazda z odpowiedzi
            jest obok (Twoja tez).
            tylko czy to cos zmieni jesl JESZCZE raz napisze oczywiscie ze nie chce by
            maria zaczynala dyskusje z sasiadem od przepytywania z II wojny?
            bo to powinno byc w podreczniku. i o tym sie wiecej juz nie mowi.
            czy znow musze powotorzyc- ze "lzy w oczach krana" bo prezydent itde- mnie -
            bede doslowna - wpieprzyly (sorry kran, ty tu tylko za symbol robisz, jak
            prezdtem anita)? bo to znaczy ni mniej ni wiecej- ze kran gdzies tam zostal tak
            wytresowany - ze gdzie mu tam do francuza...itepede

            wiec ad.1 jesli przy nastepnej wizycie kran nie bedzie mial juz lez w oczach,
            albo sie nawet wpieprzy ze ta razem prezydent nie dopolski tylko na jakies
            honolulu - to cos tam osiagnelam.
            dalej- egoistycznie-cos tam pogrzebalam po necie (emocje pomagaja:)))) inaczej-
            to sie nie kce:)))) zawsze cos sie dowiedzialam. to ju plus drugi.
            takze- nie sadze ze mym celem udupienie bylo.
            ale to wiesz- jak z tym nieszczesnym zydem.
            jak tylko to slowo wypowisz- to automatycznie co bys nie powidzial- jestes
            antysemita.
            nawet jak powiedziales cos w najlepszej intencji - i tak ci slowa w usta wkleja.


            ad 2. sa rozny poziom bycia czy nie bycia autochtonem z nabytku. maria czy
            baska czy kran- moze popierac polityke rzadu niemiec (jak widac z zalaczonego
            prezez mnei linku z gov.pl poglada marii roznia sie od tych prezentowanych prze
            rzad prl, choby w takeij kwestii jak zasadnosc uznania decyzji prl z 1953, ale
            pokrywaja sie z linia bundesrepublik. to znow tylko FAKT. niech se kazdy
            zinterpretuje go po swojemu.) a emecjonalnie czuc sie polka. z baska mozem sie
            obsicsikac jak dwie polki. co nie znaczy ze ma to byc zwiazane ze zmiana
            pogladow nt polityki tego-czy-tego rzadu.


            >Ad. 3. Wiekszosc dyskutantow myli antysemitizm z anysyjonizmem. Dostalas tego
            > przyklad. Niestety cene za to placili i beda placic zwykli i prosci Zydzi;

            sp,
            przyznaj prosze. PLACILI.
            juz nie placa. dzisiaj jak to ladnie kran ujal (kranie - sformulowanie warte
            rejetrscji u zolwia:))) zydem byc jest jak najbardziej koszer.
            zydzi odcinaja kupony z przeszlosci.
            i beda odcinac- tak dlugo jak dlugo im na to pozwola.
            i to do tego stopnia- ze jam tu omal pobita nie zostala- bom smiala stwierdzic
            FAKT, ze w kraju prawoslawnym 9 na 10 (a jak by wzoc pierwszych 9- to byloby
            9/9 o!) ...itd...
            (kurna a gdyby to byli np. gruzini i bym stwirdzila ze to wg rachunku p. nie
            pasujeitd, totez by mnie tak pobito????????)
            ogladales moze film "dawno temu w ameryce"?
            mozna by go zatytulowac- dzis w rosji...tylko ze stawki sa o wieeeeele wieksze-
            no i odpowiednio do stawek- brutalnosc...

            (a wiesz- to stwierdzenie w WP- ze to "najwieksza grabiez..."itd- swiadcczy o
            tym- ze juz czas by przestali odcinac; manipulacja- jest zbyt bezczelna;
            wlasciwie - beszczeszczaca pamiec tych 6mln ktorzy zgineli)

            to nie polonizujemy?
            ja tak myslalam- tutaj w rury- to wiesz i ze slaska a jeszcze sprzed
            wojny...wlasciwe do co drugi-ski...troche te polaki cmoki, ale gdyby tak
            odpowiednia propaganda... no w kazdym razie....wlsciwie czemu by nie...
            powinien zostac utworzony - tak na poczatek oczywiscie- korytarz:)
            • jan.kran Re: Lzy Krana. 05.08.04, 21:46
              Ja nie mialam lez na temat Gerharda , bo jeszcze taka naiwna nie jestem , zeby
              sie gestami potykow fizycznie wzruszac.

              Mi chodzi o to , ze ja mam poczucie zrozumienia Niemcow. Czego u wielu
              dyskutantow nie widze.

              Tosca ,jak naprawde zapuscisz korzenie w DE, jak bedziwesz miec niemieckie
              dzieci i niemieckich przyjaciol, przyjaciol a nie znajomych ,jak przegadasz
              setki godzin na temat wypedzenia i przeczytasz tysiace stron na ten temat to
              wtedy moze zaczniesz rozmiec Niemcy.

              Dla mnie Miemcy to nie piniadz i Lokomotywa. To ludzie , szkoly moich dzieci ,
              codzienne zycie.
              Moze ja mialam szczescie , ale przez 12 lat mieszkania w DE DWA razy zostalam
              zaatakowana z powodu tego , ze mysmy wypedzili Niemcow. Z czego jeden raz nawet
              rozumialam postawe.
              Mysle, ze droga do porozumienia polsko -niemieckiego wiedzie przez påoznanie i
              wzajemna akceptacje a nie wydzieranie sobie kasy. K.


              P.S. Czy myslisz , ze to co Zydzi przezyli w czasie II Wojnu da sie przeliczyc
              na dulary?

              Kazdy Niemiec do konca swiata i jeszcze dwa dni potem powinien miec swiadomosc
              Holokaustu. Nawet nie bede z Toba na ten temat dyskutowac.

              Moja Mama widziala co sie dzialo z kieleckim Ghetto i pogrom kielecki tez Jej
              nie jest obcy.
              Ja tez uwazam siebie za osobe ktora niewiele bo niewiele ale cos wie o
              Zagladzie. Nie ma dyskusji na temat odcinania kuponow za starcie z powierzchni
              ziemi narodu zydowskiego. K.
              • tos.ka ostrzezenie- to zniow powtorka:))) 05.08.04, 22:03
                kranie, ja juz naprawde nie wiem, jak napisac bys zrozumila o co mi chodzi,
                bojuz tyle razy powtarzalam...:) ja wiem ze niemeic prywatny itepede. a ja sie
                kloce o oficjalna linie o polksi interes. o te podreczniki- ktore ty
                ignorujesz. o liste schindlera. rozumiesz? czy checsz powiedziec, ze niemiec
                to juz taki biedny- ze nie trezbe go jeszcze polakami obciazac? no to sie nie
                zgadzam. ale ja nie tylko u niemca. ale tez u anglika i francuza i amerykanca.
                raczej-powinien sie niemiec o zbombardowane miasta upomiec. bo wg mnie to bylo
                zwykle barbarzynswto- niczym nie uzaadnione.

                > Ja tez uwazam siebie za osobe ktora niewiele bo niewiele ale cos wie o
                > Zagladzie. Nie ma dyskusji na temat odcinania kuponow za starcie z
                powierzchni
                > ziemi narodu zydowskiego. K.

                w takim razie napisz to prosze jasno i jednoznacznie.
                zaprawde madre to i sprawidliwe, ze ropa gaz i aluminium najwiekszego kontynetu
                na siecie sa w rekach ludzi wylacznie pochodzenia zydowskiego (to washington
                post! nie ja!). i nie ma w tym nic dziwnego. ani nie ma w tym nic dziwnego ze
                jak putin chodorkowskeigo to WP sie do hitlera i holokaustu odwoluje. i
                slusznym jest ze ginie dziennikarz ktory mowi ze tak na prawde to to sie nie w
                bialych rekawiczkach...
                napisz to tak. doslownie- prosze.
                ty. i SP, nie wiem kto tam jeszczem CJ, don,lucja?
                nie takimi wznioslymi ogolnikami.
                tylko tak bardzo konkretnie.
                • jan.kran Re:Po kolei. 05.08.04, 22:46
                  Konkrety.

                  Klocisz sie o oficjalna linie. Czyli powiedz co DE powinno zrobic zeby
                  zadowolic Twoje poczucie sprawiedliwosci?
                  Ja nie wierze w przeliczanie tego co zrobila II wojna swiatu na pieniadze i za
                  bardzo mnie to nie interesuje.


                  Ja uwazam , ze duzo wiecej od kolejnych pieniedzy , ktore jak slusznie
                  Krasnicki zauwazyl i tak PL przeputa istotniejsza jest linia DE pt. popieramy
                  Polske, bedziemy koledzy , buzia ,raczka , klapa, gozdzik.


                  Podrecznikow niemieckich nie ignoruje.
                  Nie czytam ich co prawda do poduszki, ale tak jak Maria ktorej corka cala
                  edukacje szkolna przeszla w DE i ma pojecie sensowne o historii DE podobnie
                  jest z moja mlodzieza.

                  Mloda , ktorej intelektowi ufam twierdzi , ze
                  dzieci od poczatku szkoly podstawowej sa instruowane przy pomocy nie tylko
                  podrecznikow ale tez dodatkowej lektury w postci gazet i ksiazek , ze Adolf byl
                  malo sympatyczny, a Niemcy maja dlug moralny. Zawsze slyszalam i czytalam w
                  niemieckiej prasie i widzialam w TV ze II wojna zaczela sie od agresji na PL.
                  Westerpatte , Poczta gdanska , Auschwitz i takie rozne sa czescia pamieci
                  kolektywnej narodu niemieckiego.


                  Pewnie cos w wirze dyskusji przeoczylam , ale z ta lista Schindlera to nie wiem
                  o co chodzi. Zle , ze pomagal Zydom ,a moze dobrze za malo sie mowi , za duzo ?
                  Nie panimaju.

                  Niemca nie trzeba obciazac. Jest obciazony. Zwlaszcza Holokaustem.
                  Nazizm spacyfikowal takze homoseksualistow , Cyganow , kler , komunistow. O tym
                  sie za malo mowi.
                  Poza tym Polakow , Francuzow , Norwegow idt. itp.

                  Wcale nie uwazam , ze akurat Polacy musza walczyc o palme pierwszenstwa na
                  liscie narodow przesladowanych, ale zdecydowanie zajmuje jedno z dobrze
                  dotowanych pierwszych miejsc. Dotowanych nie tylko kasa, ale gestami
                  politycznymi.

                  Zyd.
                  Wiesz moze i loszyngton post mowi i tych co maja rope w Rosji i pewnie to sa
                  Zydzi.
                  A z kolei w Stanach to wiekszosc swietnie zarabiajacych adwokatow to Zydzi
                  W przemysle filmowym natomiast Zyd Zyda Zydem pogania.
                  To sa fakty.

                  Ale jedyny zwiazek jaki widze w tym momencie z Holocaustem to to , ze Adolf
                  nie popisal sie znana niemiecka dokladnoscia i precyzja i nie zdazyl dac
                  wszystkim Zydom w czape.
                  K.
                  • tos.ka Re:Po kolei. 06.08.04, 09:03
                    kranie, juz tyle razy pisalam, ze jak ktos nie chce zrozumiec- to i tak nie
                    zrozumie jak napisze jeszcze raz.

                    >o tym
                    > sie za malo mowi.
                    > Poza tym Polakow , Francuzow , Norwegow idt. itp.

                    no wlasnie to zdanie utwierdza mnie w tym,ze jednak mam racje.
                    ze sa zydzi- a polakow stawia sie-najwyzej w jedenj linii- z francuzami i
                    norwegami. jelsi nie gorzej bo w holokauscie pomagali i jeszcze niemcow
                    wygnali...
                    a czy slynnnego "ormianskie" zdania hitlera tez sie uczy niemiecka mlodziez?
                    bo ty chyba go nie znasz...

                    (zreszta podobnie jak marii "na terenach polski" i twoje zestawianie
                    podrecznikow niemieckich z prlo-wskimi)

                    > A z kolei w Stanach to wiekszosc swietnie zarabiajacych adwokatow to Zydzi
                    > W przemysle filmowym natomiast Zyd Zyda Zydem pogania.
                    > To sa fakty.
                    >
                    > Ale jedyny zwiazek jaki widze w tym momencie z Holocaustem to to , ze Adolf
                    > nie popisal sie znana niemiecka dokladnoscia i precyzja i nie zdazyl dac
                    > wszystkim Zydom w czape.

                    nie kranie. zwizek jest taki, ze holokaustem szastaja badynci (przypadkiem
                    majacy zydowskie pochodzenie) do uzyskania swych celow. za przyzwolenie krana i
                    swiata.
                    a ja wciaz chce, zebys zajela jakies KONKRETNE stanowisko w tej KONKRETNEJ
                    sprawie.
                • lucja7 Re: ostrzezenie- to zniow powtorka:))) 06.08.04, 16:49
                  tos.ka, piszesz cos o mnie.
                  Na temat zbrodni Niemcow w Polsce juz napisalam tyle ile chcialam.
                  Chcesz zebym cos napisala jeszcze, ale nie wiem dokladnie co chcesz.

                  lucja.
            • starypierdola Re: Do Toski: miedzy nami 05.08.04, 22:07
              Nic sie nie martw.
              Pracuje nad ta Meklemburigia i Luzycami.

              W miedzyczasie ogaldam zdjecia na galerii. Wygladasz slicznie! Az Cie szkoda
              dla jakiegos tam Niemca i do tego w okularach! A jaki chury!! Podkarm go
              troche!.

              SP
              • tos.ka Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 10:21
                > Nic sie nie martw.
                > Pracuje nad ta Meklemburigia i Luzycami.

                moze byc. :)

                a tak z innej beczki- tak sie zastanawiam, czy panswto izrael- to nie jeden z
                najbardziej diabelskich prezentow jakie hitler dal zydom?
                holokaust- byl jednak silnym katalizatorem ruchu syjonistycznego - no i
                bezposrednia przyczany deczji onz (?).
                zydzi- to w gruncie rzeczy narod europejski- a zeslano ich na pustynie,
                pomiedzy kraje arabskie, w wieczne- i chyba nierozwiazywalne konflikty;
                mylse- ze nie do konca jest to - czym powinno byc "zydowskie" panswto. dla
                ambitnych, chcacych zrobic kariere (no a takich wsrod zydow nie brakuje)-
                miejsca za bardzo tam nie ma.
                wiem- to tez z osobistych kontaktow- ze sa oni nieco rozdarci; z jednej strony
                rodzice- cudem ocalali, przyjechali tam budowac "panstwo zydowskie"- z drugiej
                strony ich potomkowie- najchetniej by z tamtad uciekli...

                ps.

                a od Ciebi tez oczekuje komantarzsytuacji we wspolczesnej rosji.... he?
                kurna, bardzo mnei to zdziwilo- ze taka drazliwa sprawa- jak najpierw hitsotria
                z chodorkowskim (hehe, putin trzymajac pod kluczem chodorkowskiego dba przy
                okzaji o odpowiednia cene ropy na swiecie) poem smierc dziennikarza a szanowne
                forum- cisza...
                • jutka1 Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 10:26
                  Poducz sie troche historii, to po pierwsze.
                  Po drugie, masz najwyrazniej obsesje chodorkowskiego, bieriezowskiego i gusina - ale wyobraz
                  sobie, ze wsrod oligarchow jest tez sporo etnicznych rosjan. no ale zeby to wiedziec , trezba
                  sobie zadac trud i poczytac.

                  Mialam tu nie pisac, bo mi rece opadaja. Ale poniewaz zostalam wywolana, to sie dopisuje. Nie
                  musisz tosko odpisywac, bo niniejszym wpisem koncze dzialalnosc na tym watku.

                  Jutka.
                  • tos.ka Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 10:56
                    > Poducz sie troche historii, to po pierwsze.

                    jutko, to mnie poucz, nie mam nic przeciwko:)

                    widzisz jutko- ja wiem ze podejmuje tematy drazliwe. nie zgodne z oboaiwzujaca
                    linia, wbrew PC. tematy, ktore sie przemilcza.
                    staram sie jednak podeprzec je linkami. ze strony oponentow- otrzymuje niemal
                    wylacznie- co najwyzej ogolniki-
                    jelsi nie stweirdzenia - w gruncie rzeczy obrazajace.
                    zeby nie powiedziec obelgi.

                    (linkow jutko, linkow!!! cytatow!!!!nie obelg! pokaz mi ze nie mam racji, nie
                    obrazaj!!!! bo obrazajac mnie- tylko mnie utwierdzasz w przekonaniu- ze jednak
                    racje mam)
                    to na prawde- swiadczy tylko i wylacznie o oponencie, o jego braku argumentow
                    o aseertywnosci (ze - jak temeta trudny czy nie pasujacy, czy grozacy obelgami-
                    to najlepiej siedzeic cicho)

                    nie nie mam obsesji chodorkowskiego.
                    a definicja"oligarcha" jako "pochodzenia zydowksiego"- to jest washington post,
                    nie ja!!! reklamacje-prosze tam! (jutko- poczytaj co ja napisalam, zanim
                    zaczniesz obrazac)

                    ale- abstrahujac od WP.
                    nie jutko, w czolowce- tylko czierepaska -maz corki jelcyna nie jest
                    pochodzenia zydowskiego.
                    nizej - to sie to rozmywa.
                    ale scisla czlowka- jest wylacznie zydowska.

                    ale jesli uwazasz- ze to normalne, sluszne, przypadkowe- to napisz to prosze.
                    napisz.
                    nie obrazaj!
                    • tos.ka linki 06.08.04, 11:16
                      na prawde nie trudno zanlezc.

                      www.abendblatt.de/daten/2004/07/22/320742.html
                      z pierwszych 10- tylko derepaska nie jest z pochadzenia (chociaz glowy nie dam,
                      ale chyba nie). po pierwszej dziesiatce jest jeszcze abramow, bogdanow; byli
                      jezscez biriezowski i gusinksi.

                      i do jasnej cholery (przypraszam, musze se zaklac).
                      ja tu tylko podaja- ogolnie dostepne dane! ja ich nawet nie interpretuje!
                      to Wy- swoja reakcja- dopiero dokladacie interpretacje!
                      czyzby to bylo "nie koscher" (kran, jestes genialny:) ? (kiedys to nazywalo sie
                      cenzura)

                      moje zdanie mam tylko na temat- ze WP przywolujac w ww historii hitlera-
                      przykroczyl GRANICE PRZYZWOITOSCI.
                      i to jest MOJE ZDANIE. mOJA INTERPRETACJA TEGO KONKRETNEGO FAKTU.

                      jesli chodzi o reszte- to przytaczam li tylko i wylacznie dane.
                    • jutka1 Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 11:46
                      Tosko, nie wiem czym cie obrazam, nie mialam takiej intencji.

                      Rosjanie wsrod oligarchow?
                      Na przyklad Juri Luzhkov, mer Moskwy, ten od Gazpromu
                      Bogdanova przytoczylas, a z tego co wiem, to jest Rosjanin
                      wielu innych

                      co do historii, poczytaj o historii ruchu syjonistycznego, a potem stwierdzaj, ze Holokaust sie
                      do syjonizmu przyczynil.

                      morderstwo Klebanowa (tak chyba sie nazywal, jesli nie to pardon) bylo oczywiscie
                      morderstwem na zlecenie, i teoria jest taka, ze komus sie nie spodobalo, ze jego czasopismo
                      opublikowale dane na temat majatku. Sledztwo w toku, nie wiadomo, czy dojda o co chodzi i
                      kto to zlecil. I tyle - co wiecej pisac? Tym bardziej, ze zadajac ten temat wlasciwie nie napisalas
                      o co ci chodzi i jakie pytanie, stad odpisalam pytajac o co chodzi. Potem nie czytalam,
                      przyznaje.

                      tak jak morderstwo mojego przyjaciela rok temu, dziennikarza sledzacego korupcje i
                      deputowanego Dumy. do dzis nie wiadomo, kto go otrul powodujac alergiczna reakcje i smierc.
                      we Francji tez jest pare takich ciagle nierozwiazanych spraw, gdzie indziej tez. I co z tego
                      wynika, i dlaczego to jest temat kontrowersyjny jak stwierdzilas?

                      ide obok.
                      Jutka
                      • tos.ka Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 12:14
                        > Tosko, nie wiem czym cie obrazam, nie mialam takiej intencji.

                        > Rosjanie wsrod oligarchow?
                        > Na przyklad Juri Luzhkov, mer Moskwy, ten od Gazpromu
                        > Bogdanova przytoczylas, a z tego co wiem, to jest Rosjanin
                        > wielu innych

                        wiem ze tez sa. ale jednak- scisla czlowka- to zydzi. nie wiem dlaczego. pewnie
                        dlatego- ze "zydzi trzymaja sie razem". ze tego co wiem- to bieriezowski byl
                        osobistym doradca jelcyna-a reszta - przyszla za nim. ale WP mnie wk* naprawde.
                        i niestety- widze to wkontekcsie- ogolnym . ze swiat na prawde jest cyniczny. i
                        jakby co- to ludzie uzyja kazdej metody do osiagniecia swych celow- jesli im
                        tylko na to powzolic.

                        > co do historii, poczytaj o historii ruchu syjonistycznego, a potem
                        stwierdzaj, > ze Holokaust sie > do syjonizmu przyczynil.

                        ja wiem ze ruch syjonistyczny- to jescze XIX. dlaetgo napisalam- ze holokaust
                        byl silnym katalizatorem. nie przyczyna.
                        wiesz ja na temat rozmawialam z takim jednym profesorem z izraela- pochodzacym
                        z poksi (jego mama przezyla osiwecim- ale jako polka; tzn dostalaplske
                        dokumenty od swojej koleznaki- i do oswiecimia dostala sie juz pod koniec wojny
                        jako dzialaczka ruchu oporu; tez ciekawe- po powrocie napisala przyzycia z
                        wojny- a potem je podobno zupelnie zapomial; nie mogla sobie przypomniec
                        zdarzen, ktore opisala w sowjej ksiazce). i to rozdarcie- wyczulam u niego.
                        jest wlasciwie--ciagle w rozjazdach po swiecie. ale czuje sie "zobowiazanY
                        mieszkac w izraelu- bo jego rodzice po wojnei z zaangazowaniem... i mam na
                        mysli - takich wlasnie ludzi, inteligentnych ludzie- uwiklanych sila rzeczy w
                        konflikt palestynski, w sumie- w rosnaca tez z tego powodu niecec swiata ....
                        (tez pewni czuje sie rozdarty- miedzy interesem swegopanstwa- a poczciem
                        pryzzwoitosci- nie iwem bo tego tematu nie poruszalam).
                        i mysle- ze o tym si eni e pamieta. ze tak naparwde- ktos ambitny- jest w
                        izraelu- z definicji bez szans. mozna powiedzice- ze dzisiejsza poslka- tez nie
                        daje szans ambitnym. na pewno mneijsze niz w usa, ale mozna miec nadieje - ze
                        perspektwy z czasem sie pojawia. izreal takich nadziei wlasciwie nie daje.
                        mysle - ze to jest problem- z ktorego malo kto zdaje se sprawe.
                        ze drenaz mozgow w panstwie izrael- jest b. silny, i ze panstwo izrael dryfuje
                        wstrone panstwa fanatycznego (fanatycy- religijni czy inni saw kazdej
                        spolecznosci, w polsce tez, w niemcech tez i w srod zydow tez- ja juz rzucam te
                        uwagi na wszelki wypadek:))))).
                        nie wiem czy mam racje- ale takie mam wrazenie.

                        a jelsi chodzio chlebnikowa- to masz racje.
                  • chris-joe Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 11:15
                    troche sie wkurzam czytajac ten samozadowolony slowotok toski, ale bardziej gebe
                    rozwieram: cholera, co to jest?!
                    • tos.ka Re: Do Toski: miedzy nami 06.08.04, 11:20
                      CJ,

                      wlasciwe zasade mam taka, ze nei odpowiadam krotkimi postami na krotkei posty.
                      ale niech bedzie.
                      czy moglbys zacytowac mnie- a ktorym miejscu napisalam nie prawde, alebo chocby
                      cos z czym sie nie zgadzasz? i dlaczego?
                      to po to bym mogal pomyslec i popracowac nad soba.
                      (ja si eprzyznaje- ze stracilam panowianie jak maria o gierku i 1953-roku; ale
                      zaraz sie poprawilam i odpowiedni link przytoczylam).

                      bo inaczej- znowy znizasz sie li tylko do nieuzasadnionego obrazania.


                      dziekuje.
    • basia553 A ja 06.08.04, 12:46
      wypröbowalam na tym watku pierwszy raz "ignora": poniewaz z ciekawosci ciagle
      zagladalam co Toska bagdrze i strasznie sie denerwowalam, wpisalam ja na liste
      wrogöw z zaznaczeniem, ze nie chce ani jej watköw ani wpisöw czytac. i sie
      udalo! Wspaniala rzecz!
      Bo cala rozmowa z Nia, to rzucanie grochem o sciane, nespa?
    • tos.ka armenian quote- link:) 06.08.04, 13:50
      www.free-definition.com/Armenian-quote.html
      with orders to them to send to death mercilessly and without compassion, men,
      women, and children of Polish race and language.


      jak widzicie kochani- nie dyskutuje inwektywami, tylko linkami:)))
      linkami - z w miare mozliwocsi wiarygodnych zrodel.
      w przeciwniswtei do moich PT kontrdyskutantow-
      nie krzycze nie lapie sie za serce, nie biore kropli na uspokojenie tylko
      siadam za internet i klikam i czytam na temat:)))))


      drogi kranie, tylko wtedy zgodze sie na zestawinie w jednej linii polakow (jak
      mozezs sobie w podrzucoych linkach odszukac- zginelo 7,mln), francuzow
      (800.000) i norwego (10.000) jelsi znajdziesz mi porownywalny rozkaz dotyczacy
      rowniez i tych nacji.


      bo wiesz ktranie, mario, jako ze wasza wiedza przez 30 lat kszatltowal sie
      w .de- smiem przypuszczac ze i taka jest wiedza/poglady Niemca Przecietnego
      (co najwyzej! gdyz w WAszym pryzpadku- mozna wziac poprawke na "pochodzeini").
      i poniewaz nie zgadzam sie z Waszymi poladami- moge przypuscic , ze nie zgodze
      sie z pogladami Niemca Przecietnego.

      bo wiesz, ja z Niemcem Przecietnym na temat IIws nie rozmaiwam. po prostu
      unikam tematu-chyba ze sam podejmie- bo zakladam, ze dla Niemca Przecitnego nie
      jest to temat mily (takze mario-nie egzaminuje Niemca Przecietnego i nie
      zachecam do tegoz; sasiad sluzy do pogaduch o dupie marynie; do tematow
      powaznych a drazliwych- sluzy np P2:))))). i nieuprzejmoscia z mojej strony
      byloby ich na tematy takei wyciagac. ale dletgo tez sledze tzw zrodla oficjalne
      na temat. i dlatego wazne jest- czego sie ucza dzieci w szkole.
    • tos.ka lektura 06.08.04, 18:36

      www.ipn.gov.pl/aktual_2707_klw.html
    • tos.ka do SP- na dobry poczatek:))))) 06.08.04, 20:33

      Berlin gilt schon jetzt als die größte polnische Stadt im Westen. 130.000 Polen
      sollen hier leben. Nicht wenige gehen illegalen Beschäftigungen nach (...)


      :)))))))))))


      pozdrawiam
      • starypierdola Dobry poczatek!!! 07.08.04, 01:22
        O.K. Dorzucam jeszcze Branderburgie i Berlin :)))
        SP
    • chris-joe sluchaj, no, toska... 06.08.04, 20:49
      ...zreasumujmy z grubsza twe pretensje (calej twej radosnej tworczosci w
      powyzszym temacie wertowal nie bede, bo liczy sie ona w grubych dziesiatkach
      dlugasnych postow + drugie tyle linkow na najprzerozniejsze tematy):

      -by swiat koniecznie zapoznal sie z polskim cierpieniem, bo jak dotad Zydzi
      (przebiegle i chciwie) monopolizuja temat martyrologii.

      Kochanie, z punktu widzenia historii powszechnej tragedia Polski w czasie IIWS
      nie byla niczym wyjatkowym- wiele panstw mialo sojusznikow, ktorzy nie do konca
      wywiazywali sie ze swych zobowiazan (zreszta do dzis wielu historykow sie
      sprzecza, czy rzeczywiscie Polska zostala w 39 roku zdradzona, czy oddanie
      Stalinowi Europy Wschodniej nie ocalilo nas przed natychmiastowa IIIWS), wiele
      miast zostalo zrownanych z ziemia, a ich mieszkancy wycieci, wiele panstw
      tracilo na wiele lat (czasem na zawsze) swa niepodleglosc.

      Wielu takze historykow uznaje, ze z punktu widzenia historii powszechnej
      najistotniejszym wydarzeniem, jakie mialo miejsce na terytorium Polski to
      najprzypuszczalniej- Holocaust.
      A borykanie sie z tematem Holocaustu w swiecie zachodnim przez ostatnich pare
      dziesiatek lat (ktore ciebie nuzy i irytuje) jest po prostu proba krytycznej -i
      absolutnie koniecznej- samoanalizy Zachodu (rozumianego w szerokim znaczeniu-
      jako europejskiej cywilizacji chrzescijanskiej.
      Chrzescijanstwo europejskie bowiem od kolebki bylo gleboko skazone
      antysemityzmem, antysemityzm drazyl je nieprzerwanie przez cala jego historie,
      by swe apogeum i -ostateczna konsekwencje- osiagnac w postaci Holocaustu. W tym
      sensie Holocaust nie jest jedynie problemem Niemcow. Cala Europa pracowala nad
      nim od wiekow. Niemcom zas nadarzyla sie makabryczna okazja i niespotykane
      dotad srodki, by antysemityzm europejski doprowadzic do owego apogeum.
      Dlatego wlasnie miast wyliczac ilu Zydow uratowali Polacy, a ilu Francuzi,
      pytanie czesto brzmi: dlaczego tak niewielu zachowalo sie w swej masie jak
      -przynajmniej- Dunczycy i Bulgarzy.
      Cytowana przez ciebie (choc niedokladnie) scena z "Listy Schindlera", gdy to
      tlum Polakow krzyczy na krakowskiej ulicy "Zydzi precz" nie zostala przez
      scenarzystow filmu wymyslona, "by szkalowac Polakow". Tak bylo.

      Losy Polski i Polakow w IIWS byly tragiczne. Byc moze tez tragedia ta
      pozostanie nasza wlasna tragedia, tragedia lokalna, jak i tragedie Wegrow,
      Serbow. Czy nawet Cyganow- przemysl unicestwienia bowiem stworzony zostal w III
      Rzeszy z mysla o Zydach, zas PRZY OKAZJI jego przerob zostal, ze sie tak wyraze,
      poszerzony.
      Dlatego wiec -powtarzam- Shoah zydowski byl, i tak tez jest widziany i
      przedstawiany, wydarzeniem zupelnie wyjatkowym w historii Cywilizacji Zachodu, a
      to czego dokonali Niemcy drzemalo w chrzescijanskiej Europie (albo w europejskim
      chrzescijanstwie...) od wiekow.

      Porownywanie tragedii polskiej (jakkolwiek przerazajacej) do tragedii zydowskiej
      jest wiec z twojej strony -bede tu delikatny- niescisloscia. Tym bardziej
      dziwi, ze wlasnie o niescislosci (slusznie, czy nie) oskarzasz z uporem Niemcow.

      -czesto w swych slowotokach, i to z duza konsekwencja, piszesz o "6 mln
      obywateli polskich", ktorzy stracili zycie w IIWS. Gdy ktos napisal o 6 mln
      Polakow, natychmiast go poprawilas na 6 mln obywateli. Byc moze slusznie.
      Dlaczego wiec rechoczesz z wkrasnickim, gdy mowa o polskim obywatelu, badz
      jego potomku, ktory gotow jest odrestaurowac kamienice zrabowana niegdys jego
      rodzinie, pod warunkiem, ze (od)dane mu bedzie prawo w niej zamieszkac? Jaka
      jest roznica miedzy obywatelem polskim Potockim, a obywatelem polskim Rubinsztejnem?
      Dlaczego arogancko i arbitralnie przyznajesz ludziom narodowosci? Podobnie
      jak uczynilas to rowniez z basia i maria. Moze do nich, a nie do ciebie,
      powinno nalezec okreslenie swej narodowosci?

      -dramatycznie nawolujesz, ze wizyta w Polsce nowomianowanego kanclerza
      (prezydenta) Niemiec, jako jego pierwsza wizyta zagraniczna, powinna byc czyms
      absolutnie normalnym i odmawiasz -marii bodajze- prawa do sympatii dla takiego
      gestu.
      Najdrozsza! Gdy Polska osiagnie juz range ekonomiczna, kulturalna, dyplomatyczna
      itp. chocby zblizona do Francji- przyznam ci racje. Jednak przez najblizszych
      pare dekad taka wizyta prezydenta/kanclerza pozostanie jedynie GESTEM dobrej
      woli i symbolem.

      By to zrozumiec jednak, potrzebujesz znacznie wiecej dystansu do Polski, jej
      spraw i kompleksow, niz go posiadasz. Musisz wiele jeszcze zrozumiec, uczciwie
      i rzetelnie przemyslec, nim zaczniesz z calym swym tupetem, hucpa i
      gadatliwoscia usilowac rozstawiac marie i basie po katach. Tak dlugo jak tego
      nie uczynisz, bedziesz jedynie irytujaco pewna siebie madrala, tupeciara
      powtarzajaca do znudzenia te same plytkie frazy, cytujaca po lebkach te same
      niby-fakty, wyciagajaca te same plytkie i przewidywalne niby-konkluzje.

      ps.

      "chris-joe!
      pomyliles sie!

      Nowa Kaledonia, Wyspy Sw. Piotra i Miquelon, Nowa Zelandia, Australii,
      Indie, Kenia, Tanzania oraz Wyspy Fidzi-

      nie byly sojusznikami polski w 1939!"

      -toska! pomylilas sie! wymienione kraje byly koloniami/terytoriami naszych
      aliantow. Dlatego Australijczycy, Hindusi, Fidzijczycy w wojnie brali
      bezposredni udzial. Od 3 wrzesnia 1939 roku wszyscy oni byli w stanie wojny z
      III Rzesza.






      • jan.kran Re: sluchaj, no, toska... + C.J. 06.08.04, 21:32
        Bardzo trafnie ujales Krzysztofie. Ja spadam z tego watku , bo mial byc o
        Niemcach. A nie jest.

        Natomiast na dobranoc powiem jedno a propos Holocaust:

        Polak, Francuz i inny Norweg mial sznse przezyc wojne.
        Zyd raczej nie. K.
      • tos.ka do CJ i krana 06.08.04, 21:41
        do CJ
        1. bardzo trudno dyskutowac gdy ktos czyta to co chec przeczytac, a nie to co
        napisane
        2. czy przyczytales podrzucone przez mnie linki?
        jest jeszcze jedna lektura warta przeczytania- eichmann w jerozolimie hanny
        arendt.

        do cj i krana
        3. odpowiem w nowym watku bo temat sie nie tylko scurvil ale i rozrosl.
        i juz raczej nie dzisiaj.
        • jan.kran Re: googlr i hanna 06.08.04, 21:52
          tos.ka napisała:

          > do CJ
          > 1. bardzo trudno dyskutowac gdy ktos czyta to co chec przeczytac, a nie to co
          > napisane
          > 2. czy przyczytales podrzucone przez mnie linki?
          > jest jeszcze jedna lektura warta przeczytania- eichmann w jerozolimie hanny
          > arendt.
          >
          > do cj i krana
          > 3. odpowiem w nowym watku bo temat sie nie tylko scurvil ale i rozrosl.
          > i juz raczej nie dzisiaj.

          Linki mozna na dzis podrzucac kazdy. Mam bliskie przezycia ktoregos tam
          stopnia w sprawie szukania na guglu.
          Chodzilo o dzez. To gowno co oni produkuja...
          Linka nie rozwiazuje sprawy.

          Hanne czytalam . I co ? K.


          >
          >
        • chris-joe Re: do CJ i krana 06.08.04, 21:54
          1. bardzo trudno dyskutowac gdy ktos czyta to co chec przeczytac, a nie to co
          napisane

          -Bardzo trudno dyskutowac z dziesiatkami rozgadanych postow okraszonych mnostwem
          linkow. Naucz sie zwiezlosci i trzymania sie tematu, a moze kiedys porozmawiamy.

          2. czy przyczytales podrzucone przez mnie linki?
          nie przeczytalem podrzuconych przez ciebie linkow, nawet nie bylem w stanie
          przeczytac wszystkich twoich postow. I've got life to live, you see...

      • ertes Re: sluchaj, no, toska... 06.08.04, 21:54
        Ciekawie to ujales aczkowliek ta cala dyskusja zaczela sie od niemieckich
        roszczen. Przyznam ze nie sledze tej dyskuji prawie wogole.
        Jednak moim zdaniem gdyz w Niemczech slychac glosy o odszkodowaniach itp nie
        widze powodu dlaczego Polacy maja siedziec cicho i pokornie miedzy innymi
        dlatego ze gospodarczo nie dorownuja.
        Dlatego rozumiem przeslanki jakimi sie kieruje Toska jesli pomine kwestie
        zydowskie itp.
        • chris-joe Re: sluchaj, no, toska... 06.08.04, 22:04
          ertes, jak sam zauwazyles w Niemczech "slychac glosy" o odszkodowaniach.
          W Polsce slychac glosy o zerwaniu z UE, o dyktaturze Brukseli i wielu innych
          dyrdymalach. W Rosji "slychac glosy" o wskrzeszeniu Imperium. No i co z tego?
          Czy ja mam popadac w histerie przy kazdym glosie, jaki ktos wyda, a ktos inny
          uslyszy?
          Byla juz mowa o tym, ze Eryka nalezy do marginaliow bez zadnego liczacego sie
          poparcia. Niech wiec sobie gledzi. A co mi do ludzkiego gledzenia?

          Jak liczaca sie partia/polityk niemiecki zacznie zadac polskich odszkodowan, to
          sie bede wkurwial i myslal co robic. Poki co otwieram piwo.
          • ertes Re: sluchaj, no, toska... 06.08.04, 22:17
            Zgadzam sie.
            • starypierdola Ertes, a widziales .... 07.08.04, 01:28
              ... ten calus jaki Ci Toska przeslala na Galerii??!!!

              SP
      • wkrasnicki Re: sluchaj, no, toska... 07.08.04, 23:11
        Ciekawy tekst odzwierciedlajacy stan pernamentnego samozadowolenia, mentorski,
        szybko i arbitralnie dzielacy na madrych (pewnie z zerknieciem w lustro) i
        glupich, czyli tych o odmiennym zdaniu. Gratuluje- no naprawde majstersztyk z
        tytulem wpisu na czele.

        „Dlaczego wiec rechoczesz z wkrasnickim, gdy mowa o polskim obywatelu, badz
        jego potomku, ktory gotow jest odrestaurowac kamienice zrabowana niegdys jego
        rodzinie, pod warunkiem, ze (od)dane mu bedzie prawo w niej zamieszkac? Jaka
        jest roznica miedzy obywatelem polskim Potockim, a obywatelem polskim
        Rubinsztejnem?”

        W Polsce istnieje podobnie jak w innych, choc znacznie bardziej powazanych, lub
        chocby mniej wykpiwanych przez Ciebie panstwach Prawo. Jest to prawo pisane i
        poki co obowiazuje wszystkich a wiec rowniez panow tak P. jak i R.
        I znow, skad wiesz, ze kamienica byla zrabowana, oraz ze to Zyd? Ja sie jakos
        tego doczytac nie moglem (nawet nie smiem pomyslec, ze to tak dla podniesienia
        dramaturgii).
        C.J. ja nie rechocze ja zwyczajnie kpie, bo jesli ktos nie posiada do czegos
        prawa stanowionego, a uzurpuje sobie takie prawo, bo tak jest mu wygodnie,
        nastepnie robi z tego dyskryminacje, to jest to zwyczajny cynik, bez wzgledu na
        narodowosc.
        Zyjac w tym kraju czesto narzekamy na to Prawo, niemniej jednak staramy sie go
        przestrzegac, choc faktycznie bywa czasem trudno.

        „Najdrozsza! Gdy Polska osiagnie juz range ekonomiczna, kulturalna,
        dyplomatyczna itp. chocby zblizona do Francji- przyznam ci racje. Jednak przez
        najblizszych pare dekad taka wizyta prezydenta/kanclerza pozostanie jedynie
        GESTEM dobrej woli i symbolem.”

        C-J, czy to oznacza, ze nizej klaniasz sie zamozniejszemu sasiadowi niz ubozszemu?

        Napisales dlugi tekst, choc nie lubisz takich czytac. Czy nie uwazasz, ze ten
        jest proba upokorzenia Toski? Tylko po co?
        • chris-joe wkrasnicki 08.08.04, 01:37
          "I znow, skad wiesz, ze kamienica byla zrabowana, oraz ze to Zyd? Ja sie jakos
          tego doczytac nie moglem (nawet nie smiem pomyslec, ze to tak dla podniesienia
          dramaturgii)."
          -oto skad mi przyszlo do glowy, ze mowa o Zydzie:

          napisales:

          "Szczegolnie trudne wydaja sie wlasnie roszczenia Zydow, bo musza je miec do
          Polski, ktora ich nieruchomosci odrestaurowala a nie do Niemcow, ktorzy je
          zburzyli, ale to juz naprawde nie moj bol."

          na co odpowiedziala sabba:

          "Jak byla kasa to odrestaurowali owszem ale jak przyjechal byly wlasciciel i
          chcial w zamian za mozliwosc zamieszkania odrestaurowac cala kamienice to mu nie
          dali. I tak niszczeja zabytki. I to nie jest pojedynczy przypadek, wystraczy
          przejsc sie po kazimierzu w krakowie. Duzo odrestaurowanych to fakt ale nie
          wszytkie za polskie pieniadze. i bardzo duzo ruin..."

          ty na to:

          "Tylko tyle chcial biedaczysko? Ot - samarytanin.
          Wiec wrocil z forsa, bo nie mial gdzie mieszkac?"

          reakcja toski:

          "oho, krasnicki, juz jestes antysemita:)"

          Byc moze rzeczywiscie brak mi umiejetnosci wyciagania wlasciwych konkluzji- mi
          nadal sie jednak wydaje, ze o Zydzie byla mowa...
          Jesli zas razi cie okreslenie "zrabowany" moge je zamienic na "przejety przez
          panstwo", "znacjonalizowany". Lepiej?
          Ponadto- czy fakt, ze nowy wlasciciel "przejetego" mienia je odrestaurowal,
          oznacza, iz prawo do upominania sie o to mienie przez bylego wlasciciela zostaje
          automatycznie anulowane?
          Oraz- czy prawo takie zostaje automatycznie anulowane, gdy byly wlasciciel
          "przejetego" mienia nie jest bezdomny?

          Nie jestem prawnikiem, wiec sie pytam.

          To tyle na temat owego Zyda/nie-Zyda oraz jego/nie-jego kamienicy.

          Imputujesz mi takze wykpiwanie niektorych panstw. Jakie to panstwa i w jaki
          sposob je wykpiwam?

          Wybacz mi takze, ze pomylilem u ciebie kpine z rechotem. Granica miedzy dwoma
          jednak czesto bywa szalenie trudna do wyczucia.

          Nie rozumiem takze nastepujacego stwierdzenia:
          "bo jesli ktos nie posiada do czegos prawa stanowionego, a uzurpuje sobie takie
          prawo, bo tak jest mu wygodnie, nastepnie robi z tego dyskryminacje, to jest to
          zwyczajny cynik, bez wzgledu na narodowosc."

          Jak juz pisalem, nie jestem prawnikiem, ty zas -chyba- poslugujesz sie tu
          terminologia jurystyczna. Co to jest "prawo stanowione"? Jak sie je nabywa?
          Jak sie je traci?

          Czy np. Potoccy posiadaja, posiadali a pozniej utracili "prawo stanowione" do
          swych niegdysiejszych posiadlosci? Czy podobnie utracil "prawo stanowione" do
          kamienicy na krakowskim Kazimierzu (na przyklad) Rubinsztejn Jr. syn bylego
          wlasciciela owej kamienicy?

          Wreszcie, na koniec swego postu tonem nieslychanie melo-dramatycznym zadajesz
          retoryczne pytanie:
          "C-J, czy to oznacza, ze nizej klaniasz sie zamozniejszemu sasiadowi niz ubozszemu?"

          wkrasnicki, nie oszukujmy sie, ze mowa tu o mnie i moich sasiadach- mowimy o
          swiatowej dyplomacji. A to zuuuupelnie inna para tzw. kaloszy, nieprawdaz?

          Acha, napisales takze:
          "Napisales dlugi tekst, choc nie lubisz takich czytac. Czy nie uwazasz, ze ten
          jest proba upokorzenia Toski? Tylko po co?"

          Nieprawda jest, ze nie lubie czytac dlugich tekstow- lubie, pod warunkiem, ze sa
          ciekawe i wnosza cos nowego do omawianego tematu. Niestety, okolo stu postow
          toski warunku tego nie spelnialy. Ale malo tego- w sposob arogancki i
          paternalistyczny traktowala ona swych interlokutorow. Przynajmniej dwie osoby
          przyznaly sie do dania tosce ignora (nie zdarza sie to zbyt czesto). Kilka
          innych osob w sposob niemal ostentacyjny wycofalo sie z watku. Tosce nic nie
          dalo to zrozumienia- nadal pisala olbrzymie poscidla, w pewnym momencie juz
          chyba sama do siebie i nadal, z poczuciem szalonej pewnosci siebie, traktowala z
          gory osoby juz na tym watku nieobecne.
          Byc moze moj post nie nalezal do najuprzejmniejszych, byc moze wziela we mnie
          gore prostacka chec utarcia jej nosa. Przyznasz jednak przynajmniej, ze
          staralem sie byc w mym poscie w miare rzeczowy.

          c-j





          • wkrasnicki Re: wkrasnicki 08.08.04, 05:57
            chris-joe napisał:

            > "I znow, skad wiesz, ze kamienica byla zrabowana, oraz ze to Zyd? Ja sie jakos
            > tego doczytac nie moglem (nawet nie smiem pomyslec, ze to tak dla podniesienia
            > dramaturgii)."
            > -oto skad mi przyszlo do glowy, ze mowa o Zydzie:
            >
            > napisales:
            >
            > "Szczegolnie trudne wydaja sie wlasnie roszczenia Zydow, bo musza je miec do
            > Polski, ktora ich nieruchomosci odrestaurowala a nie do Niemcow, ktorzy je
            > zburzyli, ale to juz naprawde nie moj bol."
            >

            Byc moze rzeczywiscie brak mi umiejetnosci wyciagania wlasciwych konkluzji- mi
            nadal sie jednak wydaje, ze o Zydzie byla mowa...

            Nie wiem C-J, naprawde nie wiem, nie sadze jednak, zebys byl az tak skromny.
            Czesto bowiem bywa niestety, ze przy braku argumentow rzeczowych dokleja sie
            latke np. antysemity.

            Jesli zas razi cie okreslenie "zrabowany" moge je zamienic na "przejety przez
            panstwo", "znacjonalizowany". Lepiej?

            Tak - lepiej, nie mozna bylo tak od razu?

            Ponadto- czy fakt, ze nowy wlasciciel "przejetego" mienia je odrestaurowal,
            oznacza, iz prawo do upominania sie o to mienie przez bylego wlasciciela zostaje
            automatycznie anulowane?
            Nie nie oznacza, jednak robienie z tego szumu medialnego jest cynizmem.

            Oraz- czy prawo takie zostaje automatycznie anulowane, gdy byly wlasciciel
            "przejetego" mienia nie jest bezdomny?

            Czy prawo powinno byc inne dla kogos kto nie jest bezdomny?
            (cut)
            Imputujesz mi takze wykpiwanie niektorych panstw. Jakie to panstwa i w jaki
            sposob je wykpiwam?

            Czociazby (i glownie, oraz z duza satysfakcja) Polska.

            Wybacz mi takze, ze pomylilem u ciebie kpine z rechotem. Granica miedzy dwoma
            jednak czesto bywa szalenie trudna do wyczucia.

            Sporo osob na tej planecie nie ma z tym jednak wiekszego problemu, ale
            oczywiscie nie ma sprawy.

            Nie rozumiem takze nastepujacego stwierdzenia:
            "bo jesli ktos nie posiada do czegos prawa stanowionego, a uzurpuje sobie takie
            prawo, bo tak jest mu wygodnie, nastepnie robi z tego dyskryminacje, to jest to
            zwyczajny cynik, bez wzgledu na narodowosc."

            Jak juz pisalem, nie jestem prawnikiem, ty zas -chyba- poslugujesz sie tu
            terminologia jurystyczna. Co to jest "prawo stanowione"? Jak sie je nabywa?
            Jak sie je traci?

            Chociazby w wypadku wojny, komunizmu innych nieszczesc. Liczy sie natomiast
            stan faktyczny. Dzis tych nieruchomosci otrzymac nie moga, choc wolno im o nbie
            zabiegac droga PRAWNA.
            Czy np. Potoccy posiadaja, posiadali a pozniej utracili "prawo stanowione" do
            swych niegdysiejszych posiadlosci? Czy podobnie utracil "prawo stanowione" do
            kamienicy na krakowskim Kazimierzu (na przyklad) Rubinsztejn Jr. syn bylego
            wlasciciela owej kamienicy?

            Nie jest moim problemem skutecznosc dochodzenia roszczen przez Potockich, nie
            jest przez Rubinsztajnow i nie bardzo wiem czemu to pytanie ma sluzyc. Czy
            podejrzewasz, za w polskim prawiodawstwie Zydzi maja specjalna bariere w postaci
            ustawy ich dotyczacej?

            Wreszcie, na koniec swego postu tonem nieslychanie melo-dramatycznym zadajesz
            retoryczne pytanie:
            "C-J, czy to oznacza, ze nizej klaniasz sie zamozniejszemu sasiadowi niz ubozsz
            emu?"
            Coz zlego jest w tonie melodramatyczmym, jesli nawet w tym wypadku mial miejsce?

            wkrasnicki, nie oszukujmy sie, ze mowa tu o mnie i moich sasiadach- mowimy o
            swiatowej dyplomacji. A to zuuuupelnie inna para tzw. kaloszy, nieprawdaz?

            dyplomacji??? (mala literka oczywiscie calkowicie zamierzona

            Acha, napisales takze:
            "Napisales dlugi tekst, choc nie lubisz takich czytac. Czy nie uwazasz, ze ten
            jest proba upokorzenia Toski? Tylko po co?"

            Nieprawda jest, ze nie lubie czytac dlugich tekstow- lubie, pod warunkiem, ze s
            a ciekawe i wnosza cos nowego do omawianego tematu. Niestety, okolo stu postow
            toski warunku tego nie spelnialy. Ale malo tego- w sposob arogancki i
            paternalistyczny traktowala ona swych interlokutorow. Przynajmniej dwie osoby
            przyznaly sie do dania tosce ignora (nie zdarza sie to zbyt czesto). Kilka
            innych osob w sposob niemal ostentacyjny wycofalo sie z watku. Tosce nic nie
            dalo to zrozumienia- nadal pisala olbrzymie poscidla, w pewnym momencie juz
            chyba sama do siebie i nadal, z poczuciem szalonej pewnosci siebie, traktowala
            z gory osoby juz na tym watku nieobecne.
            Byc moze moj post nie nalezal do najuprzejmniejszych, byc moze wziela we mnie
            gore prostacka chec utarcia jej nosa. Przyznasz jednak przynajmniej, ze
            staralem sie byc w mym poscie w miare rzeczowy.


            > c-j
            Przyznaje - starales sie, choc wiekszosci postow toski nie czytales (wg wlasnych
            zapewnien).
    • bird_man Re: Dzieki Chris i Basiu 06.08.04, 22:11
      Dzieki Chris za Twoj madre posty,
      nie podejmuje sie dyskusji z Toska od czasu gdy mnie kiedys z chatu po prostu
      wyprosila stwierdzajac kilkakrotnie: "ja nie cierpie niemcow"..
      Po prostu z moich doswiadzen zyciowych wynika, ze nie warto tracic czasu na
      probe dyskusji z fanatykami jakiejkolwiek masci.
      Sam mam niemiecki paszport (polskiego juz nie..) czy jestem przez to niemcem?
      Nie wiem.. jestem jak ja to mowie: "kosmopole". Nie interesuje sie dyskusjami,
      ktore do niczego nie prowadza i nie wierze, ze holubienie w sobie i w
      nastepnych pokoleniach nienawisci za czyny naszych czy innych przodkow do
      niczego dobrego nie prowadza. Moze wynika to z tego, ze nikt z mojej rodziny
      blizszej i dalszej nie byl zamordowany przez niemcow, wielu natomiast przez
      rosjan i ukraincow. Wiem rowniez, ze czlonkowie mojej rodziny sami brali udzial
      w mordowaniu ukraincow i sami sie tego nie wstydzili..
      Coz ja mam z tym wspolnego?
      Czy Toska jeszcze dorosnie? czy bedzie dojrzalsza ? Pewwnie nie, ale mi to
      wisi..
      Po prostu zrobilem jak Basia i ja olewam.. jak innych talibow czy Ojcow Rydzykow

      pozdrawiam
      janusz
      • ertes Re: Dzieki Chris i Basiu 06.08.04, 22:20
        > holubienie w sobie i w
        > nastepnych pokoleniach nienawisci za czyny naszych czy innych przodkow do
        > niczego dobrego nie prowadza.

        O wlasnie. Najlepszym rozwiazaniem jest po prostu zapomniec i patrzec w
        pszyszlosc. Roszczenie, srenia i inne pierdolenia do niczego dobrego nie doprowadzi.
      • starypierdola Bird_man zauwaz ze: 07.08.04, 01:33
        >Sam mam niemiecki paszport (polskiego juz nie..) czy jestem przez to niemcem?
        Nie wiem.. jestem jak ja to mowie: "kosmopole".<<

        Nie, przyjacielu, nie jestes "kosmopole". Jestes po prostu oportunista.

        Posiadanie paszportu niemieckiego wiaze sie z prawami i obowiazkami. Biorac go
        zgodziles sie na oba; chyba nawet cos podpisywales.

        Twoja wypowiedz wskazuje ze wykorzystujesz prawa ale nie masz zamiaru wypelniac
        obowiazkow. To jest nieetyczne, a pewno nawet nielegalne. Zwykle cwaniactwo.

        SP

        • bird_man Re:SP-wyluzuj prosze 07.08.04, 10:00
          starypierdola napisał:

          > >Sam mam niemiecki paszport (polskiego juz nie..) czy jestem przez to niemc
          > em?
          > Nie wiem.. jestem jak ja to mowie: "kosmopole".<<
          >
          > Nie, przyjacielu, nie jestes "kosmopole". Jestes po prostu oportunista.
          >
          > Posiadanie paszportu niemieckiego wiaze sie z prawami i obowiazkami. Biorac
          go
          > zgodziles sie na oba; chyba nawet cos podpisywales.
          >
          > Twoja wypowiedz wskazuje ze wykorzystujesz prawa ale nie masz zamiaru
          wypelniac
          >
          > obowiazkow. To jest nieetyczne, a pewno nawet nielegalne. Zwykle cwaniactwo.
          >
          > SP
          >

          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          wyluzuj troche i pomysl zanim napiszesz i zaczniesz obrazac ludzi nic o nich
          nie wiedzac..bo bede zmuszony myslec, zes rzeczywiscie juz stary i juz pierdola
          Z czego wnioskujesz, ze nie wypelniam swoich obywatelskich obowiazkow jako
          posiadacz niemieckiego paszportu?
          "To jest nieetyczne, a na pewno nawet nielegalne. Zwykle cwaniactwo"
          To, ze nie chce brac udzialu w emocjonalnej i drazliwej dyskusji po 18
          godzinach pracy i jazdy samochodem nie swiadczy o niczym..

          Wiesz, byloby to po prostu smieszne, gdyby nie bylo tak zalosne.
          Walisz z grubej rury bez powodu, nie zawsze zgadzam sie z Twoimi pogladami lecz
          chyba nigdy cie nie obrazilem ?
          Zakladam po prostu, ze miales po prostu swoj zly dzien..

          janusz
          kaum macht man richtig, schon funktioniert
          • starypierdola Przyjacielu forumowy ... 07.08.04, 10:08
            ... Ty sie tez powinienes zastanowic zamnim jaka glupote napiszesz.

            Jak jestes Niemiec (niemiecki paszport) to mniej troche powazania dla
            przybranego kraju i nie pieprz od rzeczy.

            SP
            • bird_man Re: SP brak inteligencji czy honoru? 07.08.04, 13:52
              starypierdola napisał:

              > ... Ty sie tez powinienes zastanowic zamnim jaka glupote napiszesz.
              >
              > Jak jestes Niemiec (niemiecki paszport) to mniej troche powazania dla
              > przybranego kraju i nie pieprz od rzeczy.
              >
              > SP
              +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
              napisalem tylko ze mam niemiecki paszport.. nie napisalem ani slowa o moim
              stosunku do Niemiec i niemcow oraz niczego co daloby ci podstawe do nazywania
              mnie cwaniakiem i sugerowánia iz czynie cos nieetycznego lub wrecz niezgodnego
              z prawem..
              napisalem tez, ze uwazam iz sie zagalopowales i bac moze miales zly dzien-
              zostawilem ci wiec furtkw do wyjscia z twarza z tej sprawy liczac na twoja
              inteligencje i poczucie honoru..
              A ty:
              -obrazasz mnie bez powodu dalej, nie znajac mnie osobiscie i nic o mnie nie
              wiedzac
              - na moja (delikatna zreszta reakcje) zarzucasz mi ze nie mam powazania dla
              przybranego kraju i "pieprze glupoty"

              Pomijajac juz twoj wybor slow (ktorym sam sobie wystawiasz swiadectwo)
              stwierdzam po prostu, ze twoj nick chyba odpowiada twojej osobowosci bo:
              byc moze za stary juz jests i czytajac po prostu nie rozumiesz tego co czytasz
              prawdopodobnie jestes jednak po prostu "pierdola" jak sam sie nazywasz..

              Aby nie prowadzic dalszej "prawatnej" dyskusji na publicznym forum oczekuje
              twoich przeprosin nailem na moja skrzynke, jezeli tego w najblizszym czasie nie
              zrobisz, to po prostu dolaczysz do toski na mojej liscie
              ja moge sobie dalej doskonale zyc i bez ciebie..

              mimo tego pozdrawiam i zycze ci przyjemnego wekeendu
              janusz

              kaum macht man richtig, schon funktioniert
              • ertes Re: SP brak inteligencji czy honoru? 07.08.04, 16:01
                Od Toski wara! Prosze mi o niej zle nie pisac bo ja wezme na celownik a potrafie
                byc upierdliwy bardziej niz pierdola.

                A SP musisz olac bo on z reguly ma takie ni w piec ni w dziewiec uwagi. hehe
                • starypierdola SP 07.08.04, 17:12
                  >> A SP .... z reguly ma takie ni w piec ni w dziewiec uwagi. hehe<<

                  He, he, he.
                  Stare pierdoly: (1) jak ktos sie stara o obywaelstwo niemieckie to sie
                  jednoznacznie deklaruje kim jest.
                  (2) Jak ktos to obywatelstwo dostaje to jest NIEMCEM. Nie zadnym
                  internacjonalem. (3) Jak ktos jest Niemcem to powinien sie odnosic z szcunkiem
                  do kraju ktorego obywatelstwo sam, z wlasnej i nieprzymuszonej woli wybral. (4)
                  Jak ktos sie presentuje jako chlop z jajami to nie powiniem plakac i
                  roztkliwiac sie nad przeciwnosciami losu i nad okazyjna zgryzliwa uwaga w jego
                  kierunku.

                  Czy macie jakies nowe pierdolay do zaoferowania?

                  Przyjemnego weekendu
                  SP

                  PS. A gdzies to ty jechal 18 godzin samochodem?? Na samolot Cie nie stac??


                  • maria421 Re: SP 07.08.04, 17:55
                    Tak tu ,SSP (Szanowny Stary Pierdolo), gadacie, jakby ksiazeczka jakas o nazwie
                    Paszport lub Reisepass wiecej miala znaczyc niz to co komu w duszy gra.
                    Oczywiscie, ze swiadome przyjecie obywatelstwa niemieckiego zobowiazuje do
                    lojalnosci wobec Niemiec. Ale czy zobowiazuje kogos do czucia sie mniej
                    Polakiem a bardziej Niemcem? Albo zabrania komus czuc sie kosmopolem, czy po
                    prostu Europejczykiem?

                    • starypierdola Austriackie gadanie 07.08.04, 18:28
                      Zgadzam sie z wszystkim co napisalas.

                      Ale jesli ktos formalnie deklaruje sie byc Niemcem, to pozniejsze rozterki
                      nt."a moze ja Polak", "a moze nie-polak", "a moze kosmopol" wygladaja co
                      najmniej podejrzanie....

                      Alternatywnie: nabycie obywatelstwa, bez jego akceptacji z wszystkimi
                      konsekwencjami, swiadczy o oportunizmie i dwulicowosci.

                      Albo rybka albo p..ka. Jak w przyslowiowym "osiolkowi w zloby dano, w jednym
                      sloma w drugim siano"


                      Oczywiscie nic z powyzszego nie odnosi sie do Ciebie :)))

                      SP
                      • lucja7 Re: Austriackie gadanie:))))) 07.08.04, 18:49
                        SP, popieram twoja droge.
                        Kiedys tez napisalam nieprzyjemnie o komiwojazerze z rozpietym rozporkiem.
                        Kosmopol. hahaha!!!!!!

                        lucja:)))
    • sabba jak to slogan niemiecki mowi.... 06.08.04, 22:23
      kazdy z nas jest obcokrajowcem. wszedzie.
      • starypierdola Chyba ze ktos mieszka w Calavasito!! 07.08.04, 01:35
        ... i na kon!!


        SP
    • ertes Re: Polak - Niemiec.... 07.08.04, 01:07
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2215547.html
    • basia553 .... 07.08.04, 19:48
      ... Smiej sie pajacu. Smiej sie pajacu Z milosci swej wzgardzonej,
      Bos ty jest zbyt madry Na takie glupoty jak milosc dla nedznej prostoty. ...
    • starypierdola Wracajac do tematu ... 07.08.04, 23:09
      ... widze ze sprawdza sie stare Slaskie przyslowie: "no good deed goes
      unpunished", czyli "zaden dobry uczynek nie pozostaje bez kary". A moze to
      goralskie?

      Schroeder uniosl sie uczuciami , chcial sie przyppodobac Polakom; w resultacie
      zrazil wielu Niemcow, a Polakon nasunal mysl / dal argument do starania sie o
      odszkodowania !

      Zobaczymy, Basia, czy to przyslowie sprawdzi sie i w Twoim przypadku.
      Opiekowalas sie Kuba przez ostatnie kilka tygodni, wydalas kupe szmalu... ale
      cos napewno zrobilas zle. I tylko to sie bedzie liczylo w ostatecznym
      rozrachunku. -))))

      SP
      • maria421 Albo- jak Zablocki na mydle? 08.08.04, 09:04
        Ja sie tak czuje od wczoraj, po tym jak sie zaangazowalam cala dusza w cos, za
        co potem dostalam kopa...

        Ale to nie dotyczy ani spraw polsko-niemiecko-zydowskich ani paszportowych.
        • ani-ta Re: Albo- jak Zablocki na mydle? 08.08.04, 10:46
          standart mario;)
          im bardziej sie starasz tym porazka boli bardziej.
          czas i tobie zaszczepic "tumiwisizm":)
          dziala doskonale... od przypalonego gulaszu zaczynajac na wscieklych nie
          wiedziec czemu jednostkach konczac;))))

          a u nas lato trwa juz 4 tydzien:)))
          dzisiaj jedyne 26C i tendencja wzrostowa:)))

          a.:))))
    • maria421 Najnowsza wiadomosc 08.08.04, 14:23
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2218126.html
      70% Niemcow popiera Schrödera.
      • wkrasnicki Mario 08.08.04, 20:44
        sprobuje odniesc sie w tym watku do kilku Twoich wpisow, jezeli pamiac zawodna
        pozwoli.
        Zaczne od demokracji. Pytasz czy znam lepszy system. Nie wiem czy znam, choc
        pytanie traktuje jak: czy znam lepsza trucizne od cyjanku potasu. No wiec znam
        napewno kilka gorszych w tym jeden dosc dokladnie bo w nim przezylem
        kilkadziesiat lat. Osobiscie coraz chetniej sklaniam sie ku dyktaturze. Jedyny
        problem, choc zasadniczy, to znalezienie odpowiedniego czlowieka i pamiec o
        kilku niechlubnych poprzednikach.
        Haslo „Nicea albo smierc” bylo jednym z tych problemow, ktore faktycznie nas
        roznily, tyle, ze pamietam iz to haslo poparla wiekszosc parlamentarna z
        opozycja wlacznie, co w Polsce jest rzadkoscia.
        To tak wspomnialem bo widze, ze przekonuja Cie procenty, choc dokladnych danych
        nie pamietam to mysle, ze byly podobne.
        Tak na marginesie to Lepper nie jest niestety w polityce zjawiskiem specjalnie
        egzotycznym. Aktualnie w polityce swiatowej jest cala galeria Lepperow i to
        bynamiej nie w rolach drugoplanowych.

        Mam tez pytanie na temat zdania, ktore umiescilas w innym poscie:

        „Toska, w kraju gdzie religia jest uwazana za prywatna sprawe obywatela nikogo
        nie powinno obchodzic jakiej religii sa jacys tam rosyjscy oligarchowie.
        Mnie w kazdym razie nie obchodzi to wcale, podobnie jak nie obchodzi mnie kto z
        polskich VIPow jest ateista, katolikiem, prawoslawnym czy Zydem.”

        Fajnie brzmi, no ale gdyby tak byl wyznawca islamu, czy zdanie nadal byloby
        aktualne?
        • maria421 Re: Mario 09.08.04, 10:34
          wkrasnicki napisał:

          > sprobuje odniesc sie w tym watku do kilku Twoich wpisow, jezeli pamiac zawodna
          > pozwoli.
          > Zaczne od demokracji. Pytasz czy znam lepszy system. Nie wiem czy znam, choc
          > pytanie traktuje jak: czy znam lepsza trucizne od cyjanku potasu. No wiec znam
          > napewno kilka gorszych w tym jeden dosc dokladnie bo w nim przezylem
          > kilkadziesiat lat. Osobiscie coraz chetniej sklaniam sie ku dyktaturze. Jedyny
          > problem, choc zasadniczy, to znalezienie odpowiedniego czlowieka i pamiec o
          > kilku niechlubnych poprzednikach.

          Czyli marzy Ci sie jakis dobry, laskawy krol, ktory by rzadzil narodem, kazdemu
          sprawiedliwie rozdajac wedlug potrzeb i zachcianek. Utopia.

          > Haslo „Nicea albo smierc” bylo jednym z tych problemow, ktore fakt
          > ycznie nas
          > roznily, tyle, ze pamietam iz to haslo poparla wiekszosc parlamentarna z
          > opozycja wlacznie, co w Polsce jest rzadkoscia.

          Tak wiec ten problem roznil nie tylko mnie i Ciebie , ale mnie i wiekszosc
          polskiego Sejmu.

          > To tak wspomnialem bo widze, ze przekonuja Cie procenty, choc dokladnych
          danyc
          > h
          > nie pamietam to mysle, ze byly podobne.
          > Tak na marginesie to Lepper nie jest niestety w polityce zjawiskiem
          specjalnie
          > egzotycznym. Aktualnie w polityce swiatowej jest cala galeria Lepperow i to
          > bynamiej nie w rolach drugoplanowych.

          Jasne. Le Pen, Bossi, Heider, Zyrynowski itp. Wszyscy oni graja jednak wieksza
          role we wlasnych krajach niz Steinbachowa w Niemczech.

          > Mam tez pytanie na temat zdania, ktore umiescilas w innym poscie:
          >
          > „Toska, w kraju gdzie religia jest uwazana za prywatna sprawe obywatela n
          > ikogo
          > nie powinno obchodzic jakiej religii sa jacys tam rosyjscy oligarchowie.
          > Mnie w kazdym razie nie obchodzi to wcale, podobnie jak nie obchodzi mnie kto
          z
          > polskich VIPow jest ateista, katolikiem, prawoslawnym czy Zydem.”
          >
          > Fajnie brzmi, no ale gdyby tak byl wyznawca islamu, czy zdanie nadal byloby
          > aktualne?

          Absolutnie tak, jezeli chodziloby o obywatela danego kraju.

          W Europie i w USA sa ulokowane ogromne majatki oligarchow arabskich. Sprobuj o
          tym napisac, a nazwa Cie rasista.
          Tymczasem problem lezy w tym, ze sa to majatki zagraniczne, majatki ludzi,
          ktorzy we wlasnych krajach maja olbrzymie wplywy w polityce, ktorzy lokujac
          majatki w Europie czy w USA wywieraja wplyw na polityke tych krajow.
          Przy czym majatki te to sa czyste petrodolary lokowane w bankach, czy w juz
          istniejacych strukturach, a nie budowanie, tworzenie czegos, jak to robia
          wielkie zachodnie czy dalekowschodnie koncerny globalizujac swiat.

          Protesty ruchu No Global kieruja sie przeciw McDonaldsowi (pierwsze kamienie
          padaja zawsze w szyby jakiegos lokalnego McDonaldsa), przeciw wielkim
          koncernom, ale NIGDY przeciw arabskiemu kapitalowi w zachodnich bankach. Tego
          po prostu nie widac.... Nie wiadomo komu szyby wybic...

          Tak wiec gdyby w Rosji chodzilo o majatek obywateli Izraela, to mozna by na to
          moze inaczej spojrzec. Ale rosyjscy oligarchowie sa od urodzenia obywatelami
          Rosji, a niektorzy z nich, oprocz tego, sa od urodzenia Zydami.

          Czy w EU (albo w USA) sa rdzenni obywatele ktorzy urodzili sie jako muzulmanie?
          W Polsce jest garstka Tatarow. Wyobraz sobie wiec, ze jakis polski Tatar, od
          pokolen muzulmanin, od pokolen Polak nagle staje sie jednam z bogatszych ludzi
          w kraju. Czy uwazasz, ze jego religia powinna kogokolwiek interesowac? Moim
          zdaniem, tak dlugo, jak dlugo on sam bedzie traktowal swa religie jako prywatna
          sprawe nie powinno to nikogo obchodzic.

          • wkrasnicki Re: Mario 09.08.04, 11:51
            maria421 napisała:


            > Czyli marzy Ci sie jakis dobry, laskawy krol, ktory by rzadzil narodem,
            kazdemu sprawiedliwie rozdajac wedlug potrzeb i zachcianek. Utopia.

            Marzy mi sie krol, ktory przede wszystki kilku osobom spuscilby publiczne
            lanie, a kilku lapsow wsadzilby do pierdla. Tak zwyczajnie bez niby-procesow,
            udawania, ze sie nie widzi sprawy, znikomej szkodliwosci czynu etc. Utopia?
            Wobec kilku wlaman ochrone chalupy na wsi postanowilem zlecic wlasciwej
            agencji. Na pytanie jak oni zamierzaja ja chronic, skoro delikwenta i tak
            prokurator natychmiast zwolni stwierdzili, ze oni go nawet tam nie mysla
            dostarczac. Po prostu spuszcza mu lanie na miejscu w ramach obrony koniecznej z
            poinformowaniem, ze nastepne bedzie bardziej dotkliwe. To nijak sie ma do
            demokracji, ale nie dosc, ze skuteczne, to i mniej obludne.
            Przy okazji - nie slyszalem o krolu, ktory rozdawal wg potrzeb i zachcianek.


            Tak wiec ten problem roznil nie tylko mnie i Ciebie , ale mnie i wiekszosc
            polskiego Sejmu.

            Mniejszosc Mario, mniejszosc. Wiekszosc poparla, zreszta nadal uwazam, ze slusznie.

            Absolutnie tak, jezeli chodziloby o obywatela danego kraju.

            W Europie i w USA sa ulokowane ogromne majatki oligarchow arabskich. Sprobuj o
            tym napisac, a nazwa Cie rasista.
            Tymczasem problem lezy w tym, ze sa to majatki zagraniczne, majatki ludzi,
            ktorzy we wlasnych krajach maja olbrzymie wplywy w polityce, ktorzy lokujac
            majatki w Europie czy w USA wywieraja wplyw na polityke tych krajow.
            Przy czym majatki te to sa czyste petrodolary lokowane w bankach, czy w juz
            istniejacych strukturach, a nie budowanie, tworzenie czegos, jak to robia
            wielkie zachodnie czy dalekowschodnie koncerny globalizujac swiat.

            Protesty ruchu No Global kieruja sie przeciw McDonaldsowi (pierwsze kamienie
            padaja zawsze w szyby jakiegos lokalnego McDonaldsa), przeciw wielkim koncernom,
            ale NIGDY przeciw arabskiemu kapitalowi w zachodnich bankach. Tego po prostu nie
            widac.... Nie wiadomo komu szyby wybic...

            Tak wiec gdyby w Rosji chodzilo o majatek obywateli Izraela, to mozna by na to
            moze inaczej spojrzec. Ale rosyjscy oligarchowie sa od urodzenia obywatelami
            Rosji, a niektorzy z nich, oprocz tego, sa od urodzenia Zydami.
            Czy w EU (albo w USA) sa rdzenni obywatele ktorzy urodzili sie jako muzulmanie?

            W Polsce jest garstka Tatarow. Wyobraz sobie wiec, ze jakis polski Tatar, od
            pokolen muzulmanin, od pokolen Polak nagle staje sie jednam z bogatszych ludzi
            w kraju. Czy uwazasz, ze jego religia powinna kogokolwiek interesowac? Moim
            zdaniem, tak dlugo, jak dlugo on sam bedzie traktowal swa religie jako prywatna
            sprawe nie powinno to nikogo obchodzic.

            Mario, tu nastapilo nieporozumienie, przeciez to nie ja chcialem rozjezdzac
            islamistow czolgami tylko Swiatlo i Ty. Jesli zle pamietam to przepraszam.
            Mnie nie interesuje zawartosc NICZYJEGO portfela. Jesli pieniadze sa brudne to
            jest to (a przynajmiej powinna byc) sprawa prokuratury, organow scigania etc.
            Co do religii jednak to tak w EU ja i w USA, kazdy rdzenny obywatel moze stac
            sie muzulmanem np. w momencie osiagniecia pelnoletnosci. W USA malo kto rodzi
            sie Indianinem i nikt nikomu z tego zarzutu nie czyni (to nie religia, ale
            narodowosc, ale o tym w tym watku tez niemalo).
    • jan.kran Re: Polak - Niemiec.... 08.08.04, 23:22
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2218126.html

      Po pierwsze ankiety szpigla sa bardzo serio i miarodajne. To, ze przepytano
      tylko 1000 osob o niczym nie swiaadczy, bo podobno statystyka ma takie
      mozliwosci zeby stworzyc z malej grupy ludzi reprezentanta calego kraju czy
      grupy spolecznej.

      Po drugie czy 25 % osob uznajacych za sluszne zadania wypedzonych to duzo czy
      malo?
      Uwazam , ze wobec histerii w PL , ze kazdy Niemiec to ziomek co czyha to
      niewiele.
      Poza tym nie jest sprecyzowane czy to , ze te 25 % uznaje zadania dotyczy
      kasy czy moralnosci.

      Do Sympatycznego kol. Ertesa: nie mam tych danych z rewizjonistycznego
      szpigla , bo do krainy dorsza dochodzi z opoznieniem , ino z ojczystej GW. K.
      • tos.ka do krana i mariii reszty:) 09.08.04, 09:24
        zaczne od Twego poprzedniego postu:

        "Linki mozna na dzis podrzucac kazdy. Mam bliskie przezycia ktoregos tam
        stopnia w sprawie szukania na guglu.
        Chodzilo o dzez. To gowno co oni produkuja...
        Linka nie rozwiazuje sprawy."

        :)))))))))))))))))

        kranie kochany, internet to taka gigantyczna biblioteka, w ktorej panuje
        makabryczny balagan, znajduja sie sterty smieci, co nie zmienia faktu, ze
        wciaz gigantyczna bilioteka jest:) a gogl- to nie jest "stoliczku nakryj sie",
        tylko jak sama nazwa wskazuje wyszukiwarka, a nawet tylo jeda z, :)

        jelsi jednak klikniesz na podrzucone przeze mmnie linki, tp zobaczysz ze w tej
        bibliotece mozna rowniz zanlaezc
        -oficjalne stonowisko RP AD nie pamietam juz, ale bodajze 2003 nt roszczen
        niemieckich, nt strat polskich w czasie IIws itp.
        - raport IPN
        - cytat z przemowienia hitlera- rozkaz dotyczacy polakow.
        i jeszecze pare definicji.

        "Linki mozna na dzis podrzucac kazdy."

        i to jest wspaniale!!!!!!
        kazdy zamiast krzyczec, skakac, machac rekami
        -moze wziac myszke, poklikac
        i podeprzec swoje stanowisko DOKUMENTAMI, informacjami na ten przyklad.
        tak jak ja to robie.

        "70 procent Niemców uważa za nieuzasadnioną działalność Pruskiego Powiernictwa
        zmierzającego do uzyskania od Polski na drodze prawnej odszkodowań za utracone
        mienie. 25 procent respondentów uznaje natomiast roszczenia niemieckich
        wypędzonych za uzasadnione - wynika z sondażu opublikowanego w niedzielę przez
        niemiecki tygodnik "Der Spiegel""

        czyli az 25 procent popiera?????????????????
        szczerze mowiac, myslalam ze jest to 5 maks. 10%.

        poniewaz sa to roszczenia INDYWIDUALNE a nie podlegajace referendum (w takim
        wypadku wyniki owych badan uznalabym za wysoce zadowalajace) i jak sama maria i
        baska podkreslily- zaden schröder czy inny rzad nie moze z nich w imieniu
        swoich obywatli zrezygnowac, jest to liczba bardzo niepokojaca.
        czyli ponad 20 mln niemcow jest gotowe wysunac roszczenia?

        do sp.
        schröder nie spelnil dobrego uczynku. wypelnij jedynie obowiazek. miejmy miare,
        please.

        aha, w tym wszystkim zapomnialam podzeakowac za komplementy slubne:) meza
        odtuczyc bardzo trudno:) w sam proces transportu pokarmu wymaga zdaje sie
        wiecej kalorii niez ow pokarm w sobie zawiera:)))a wtajwanie- po prostu
        smieszne- gdy wszyscy wokol siegaja troche powyzejpasa:)))
        • maria421 Re: do krana i mariii reszty:) 09.08.04, 10:49
          tos.ka napisała:

          > "70 procent Niemców uważa za nieuzasadnioną działalność Pruskiego
          Powiernictwa
          > zmierzającego do uzyskania od Polski na drodze prawnej odszkodowań za
          utracone
          > mienie. 25 procent respondentów uznaje natomiast roszczenia niemieckich
          > wypędzonych za uzasadnione - wynika z sondażu opublikowanego w niedzielę
          przez
          > niemiecki tygodnik "Der Spiegel""
          >
          > czyli az 25 procent popiera?????????????????
          > szczerze mowiac, myslalam ze jest to 5 maks. 10%.

          I to myslac podnioslas taki raban na tym i na poprzednim watku???????

          > poniewaz sa to roszczenia INDYWIDUALNE a nie podlegajace referendum (w takim
          > wypadku wyniki owych badan uznalabym za wysoce zadowalajace) i jak sama maria
          i
          > baska podkreslily- zaden schröder czy inny rzad nie moze z nich w imieniu
          > swoich obywatli zrezygnowac, jest to liczba bardzo niepokojaca.
          > czyli ponad 20 mln niemcow jest gotowe wysunac roszczenia?

          Tosiu, usiadz i spokojnie pomysl. Zeby ktos mogl sie o cos procesowac MUSI
          przedlozyc minimum powodow do tego, aby otwarto proces. Ja nie moge sie
          procesowac z Toba o cos, do czego posiadam zero podstaw, prawda?

          Ty juz widzisz 20 milionow Niemcow wchodzacych na droge sadowa z Polska.
          Tosiu, nawet ja, glab matematyczny, dochodze do wniosku ze cos tu nie gra, bo w
          takim wypadku wychodziloby na to, ze ponad 50% statystycznych Polakow jest w
          posiadaniu poniemieckich majatkow!

          > do sp.
          > schröder nie spelnil dobrego uczynku. wypelnij jedynie obowiazek. miejmy
          miare, please.

          Mozna jednak dobrze, albo zle wypelniac obowiazki...

        • starypierdola Reszta do Toski 09.08.04, 17:13
          >>do sp. schröder nie spelnil dobrego uczynku. wypelnij jedynie obowiazek.
          miejmy miare, please.<<

          Spelnil, spelnil. I bylo by bardzo kulturalnie gdyby strona polska zachowala
          sie tak ja to zrobili polscy kardynalowie na poczatku lat 70-tych,
          oswiadczajac "przebaczamy ale nie zapominamy".

          ... nie zapominamy! Ktos musi stac na warcie i za to Ci dzieki.

          >>komplementy slubne:)<<

          Lovely & cute!

          >> a wtajwanie- po prostu smieszne- gdy wszyscy wokol siegaja troche
          powyzejpasa:)))<<

          To nie przeszkoda.. oral sex, massage ... jescze mu sie spodoba!
          :)))

          SP
    • luiza-w-ogrodzie Polak odwiecznym wrogiem Niemca i na odwyrtke 09.08.04, 10:59
      Po przeczytaniu jak tu nie uwierzyc ze Polak odwiecznym wrogiem Niemca i na
      odwyrtke? Tyle na tym watku piany ubito, tyle klawiszy poniszczonych furiackim
      bebnieniem w obronie wlasnych nienaruszalnych pogladow - bo przeciez nie o
      dyskusje tu chodzilo, tylko na zwalenie adwersarzom na glowe poczucia wlasnej
      nieomylnosci i wyzszosci.

      Po co dyskusje? Wszystkim i tak wiadomo ze Niemiec to arogant i hitlerowiec,
      Polak zlodziej i kombinator, Zyd chciwy i falszywy, Australijczyk leniwy i
      glupi, Szkot dusigrosz i bez gaci a Rosjanin pijak i sentymentalny. To rzeklszy
      pozdrawiam wiosennie spierdalajac w podskokach do ogrodu zanim sie zacznie

      Luiza-w-Ogrodzie
      • tos.ka fakty i ich interpretacja 09.08.04, 11:14
        Myslalm ze nie bedzie konieczna, ze znajde tu kogos z kim mozna prowadzic
        RZECZOWA dyskusje, nie EMOCJONANA.
        No ale jesli PT dyskutanci nawet linkow nie klikaja....to....dobra, no comments.
        Linki podaje jeszcz raz.

        Fakt 1. rozkaz hitlera:

        www.free-definition.com/Armenian-quote.html
        I have issued the command — and I'll have anybody who utters but one word of
        criticism executed by a firing squad — that our war aim does not consist in
        reaching certain lines, but in the physical destruction of the enemy.
        Accordingly, I have placed my death-head formations in readiness — for the
        present only in the East — with orders to them to send to death mercilessly and
        without compassion, men, women, and children of Polish race and language. Only
        thus shall we gain the living space (Lebensraum) which we need. Who, after all,
        speaks today of the annihilation of the Armenians?

        Niestety nie udalo mi si eznalezc tego rozkazu w oryginale, czyli po niemiecku,
        a jesli juz to w wersji bardzo okrojonej, ograniczonej jedynie do zwrotu ”kto
        dzis pamieta o ormianach” i w zestawieniu z tragedia zydow (ironia losu jest
        jakis nastepny hitler moglby smialo powiedziec- kto dzis pamieta o polakach;
        nawet sami polacy nie pamietaja; no ale, wybiore sie do jakiejs ksiegarnie, z
        pewnoscia zbnajduje sie w kazdym podreczniku do historii dla dzieci
        niemiecklich). I bardzo chcialabym, zeby byl to tylko przypadek, i wynik
        niezwyklego balaganu panujacy w GIB (gigantyczna internetowa biblioteka).

        tlumaczenie jest moje, moze byc nie dokladne, lub nie trafne.
        za korektury anglojezycznych- bede wdzieczna.

        "Wydalem rozkaz, i kazdy kto wyrazi chocby slowem krytycznie zostanie
        rostrzelany- ze naszym zadaniem nie jest osiagniecie okreslonych celow, lecz
        fizyczna likwidacja wroga. W zwiazku z czym ulokowalem moje oddzialy spod
        trupiej czaszki tylko na wschodzie, by byly w gotowosci i rozkazałem im, by
        bez litości i miłosierdzia posyłały na śmierć mężczyzn, kobiety i dzieci
        polskiej rasy i jezyka. Tylko w ten sposób będziemy mogli uzyskać przestrzeń
        życiową, której tak potrzebujemy. Któż dziś mówi o eksterminacji Ormian? ”.

        Fakt 2.
        „konzentrationslager warschau.”

        www.ipn.gov.pl/aktual_2707_klw.html
        zacytuje tylko jedno zdanie:

        ,,Melduję, że obóz koncentracyjny w getcie Warszawa został utworzony i
        umieszczono w nim w dniu 19 lipca 1943 r. pierwszych 300 więźniów. Podpisano -
        SS-Gruppenführer Pohl".

        Oboz koncentracyjny zostal utworzony juz po upadku powstanie w getcie. Czyli
        byl przyznaczony WYLACZNIE DLA POLAKOW.

        (Czytalam- ze rowniez KL-warschau byl jedna- z obecnie zapomnianych- z
        pryzczyn organizacji powstania warszawskeigo).


        Fakt 3.
        6 mln cywili. Nie powronywalnie – do innych narodow. (3mln zydow nosilo zarowno
        opaski – J i P).

        Wnioski:
        Polacy byli narodem przeznoczonym do eksterminacji. Traktowanie zbrodnie w
        stosunku do polakow na rowni ze zbrodniami w stosunku do farncuzuw, anglikow,
        norwegow cz in. jest zaklamywaniem historii.

        czy ma sens rozpamietywac tego po 60 latach? Pytanie mozna postawic inaczej,
        czy ma sens dochodzenia- do prawdy historycznej i dbania o to by prawda ta byla
        powszechnie wiadoma?
        (to samo dotyczy np zbrodni katynskiej, czy nawet owych ww ormian).

        Pare uwag ogolnych:






        1. Ma racje CJ ze watki rzrastaja sie niepotrzebnie.
        Pryzczyna jest jednak - niedokladne czytanie, (co powoduje raz po raz
        powtarzanie tego samego)- do ktorego przyznaje sie nawet sam CJ. Dlatego CJ-
        bardzo chetnie z toba podyskutuje. Warunkiem jest jednak uwazne czatanie.
        Linkow tez. czy zwlaszcza linkow.
        jeden DOKUMENT jest naparwde wiecej warty niz 100 rozemocjonowanych postow.

        2. nie obrazam nikogo (raczej sam jestem obrazan, ale nie rusza mnie to.))). Na
        to ze sie czyta to co chce sie przeczytac, a nie to co napisalam- wplywu nie
        mam.

        dlatego tez nie masz racji luizo- i wielu z was.
        nie o animozje mi chodzi.
      • basia553 Re: Polak odwiecznym wrogiem Niemca i na odwyrtke 09.08.04, 11:16
        Hehe, a ja sie na innym forum wlasnie dowiedzialam, ze to Niemcy sa winni temu,
        ze na Slasku jest syf, brud, zaniedbanie i co tam jeszcze. Niemcy oraz tacy jak
        ja, co uciekli zamiast w pocie czola pracowac nad rozwojem ojczyzny.

        • luiza-w-ogrodzie Re: Polak odwiecznym wrogiem Niemca i na odwyrtke 09.08.04, 11:19
          basia553 napisała:

          > Hehe, a ja sie na innym forum wlasnie dowiedzialam, ze to Niemcy sa winni
          temu,
          >
          > ze na Slasku jest syf, brud, zaniedbanie i co tam jeszcze. Niemcy oraz tacy
          jak
          >
          > ja, co uciekli zamiast w pocie czola pracowac nad rozwojem ojczyzny.

          A nie mowilam? Wszystkiemu winni Niemcy i motocyklisci.
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ____________________________
          zycie to suka a potem ty kostka
          • starypierdola Wszystkiemu winni Niemcy i motocyklisci. 09.08.04, 17:03
            ... no i Basia co ze Slaska uciekla!
            :)))

            SP
            • jan.kran Re: Wszystkiemu winni Niemcy i motocyklisci. 09.08.04, 17:10
              starypierdola napisał:

              > ... no i Basia co ze Slaska uciekla!
              > :)))
              >
              > SP

              Tyz.
              Ale wogole to swiatem rzadzi zydokomuna.

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2218165.html
              Teraz to bede ciagle linki podrzucac :-))) Swietna zabawa. K.
              • starypierdola Zydokomuna 09.08.04, 17:15
                Cholera, o tym zapomnialem!

                A mialem zostac ksiedzem!!!
                :)))

                SP
      • wkrasnicki Re: Polak odwiecznym wrogiem Niemca i na odwyrtke 09.08.04, 12:17
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Po przeczytaniu jak tu nie uwierzyc ze Polak odwiecznym wrogiem Niemca i na
        > odwyrtke? Tyle na tym watku piany ubito, tyle klawiszy poniszczonych furiackim
        > bebnieniem w obronie wlasnych nienaruszalnych pogladow - bo przeciez nie o
        > dyskusje tu chodzilo, tylko na zwalenie adwersarzom na glowe poczucia wlasnej
        > nieomylnosci i wyzszosci.
        >
        > Po co dyskusje? Wszystkim i tak wiadomo ze Niemiec to arogant i hitlerowiec,
        > Polak zlodziej i kombinator, Zyd chciwy i falszywy, Australijczyk leniwy i
        > glupi, Szkot dusigrosz i bez gaci a Rosjanin pijak i sentymentalny. To
        rzeklszy pozdrawiam wiosennie spierdalajac w podskokach do ogrodu zanim sie zacznie

        Luiza-w-Ogrodzie

        Luizo piszac ten tekst chcialas chyba powiedziec: spojrzcie jaka ja jestem inna.
        Mnie sie natomiast wydaje, ze jesli otwartosc na inne trendy, zachowania
        seksualne, religie, kulture jest zbyt ostentacyjna i egzaltowana, jak to jest w
        Twoim przypadku, to budzi watpliwosci szczerosc wypowiedzi.
        Kazdy bowiem wychowany w innej kulturze nosi za soba garb tradycji, wychowania
        etc. i nigdy sie go do konca nie pozbedzie. No chyba, ze opuscil kraj jako pachole.
        Zagluszanie swojej polskosci, ze wszystkimi konsekwencjami, a wiec
        i obawami(chocby i przesadzonymi), przypomina zagluszanie onegdaj Radia Wolna
        Europa. Cos tam szumialo, ale jednak glos docieral.
        Byc moze jest to efekt wahadla, czyli wychylenia w druga strone.
        • luiza-w-ogrodzie Kras, nie zgadles co chcialam powiedziec 10.08.04, 01:33
          wkrasnicki napisał:

          > Luizo piszac ten tekst chcialas chyba powiedziec: spojrzcie jaka ja jestem
          inn
          > a.
          > Mnie sie natomiast wydaje, ze jesli otwartosc na inne trendy, zachowania
          > seksualne, religie, kulture jest zbyt ostentacyjna i egzaltowana, jak to jest
          w
          > Twoim przypadku, to budzi watpliwosci szczerosc wypowiedzi.
          > Kazdy bowiem wychowany w innej kulturze nosi za soba garb tradycji,
          wychowania
          > etc. i nigdy sie go do konca nie pozbedzie. No chyba, ze opuscil kraj jako
          pach
          > ole.
          > Zagluszanie swojej polskosci, ze wszystkimi konsekwencjami, a wiec
          > i obawami(chocby i przesadzonymi), przypomina zagluszanie onegdaj Radia Wolna
          > Europa. Cos tam szumialo, ale jednak glos docieral.
          > Byc moze jest to efekt wahadla, czyli wychylenia w druga strone.

          Kras, nie zgadles co chcialam powiedziec, ale rozumiem to, bo przeciez mnie nie
          znasz wiec widzisz w moich postach to czego tam nie ma. Dla wyjasnienia podam,
          ze piszac ten tekst chcialam w zartobliwej formie podkreslic nonsensownosc
          prowadzenia dyskusji w zacietrzewieniu oraz istnienie stereotypow, ktorych
          niektorzy dyskutanci beda bronic jak swietego Graala.

          Co do mojej otwartosci na inne kultury, wyciagasz mylne wnioski z wyzej
          opisanego zartu. Nie rozumiem tez skad wyskoczylo zdanie o zagluszaniu wlasnej
          polskosci - chyba nie dotyczylo zadnego z forumowiczow piszacych na tym forum
          po POLSKU? Wiec kogo dotyczylo?

          Radze popracowanie nad forma i trescia tekstow, ktore traktujesz jako powazne
          wypowiedzi. Pomagaja w tym cwiczenia nad pisaniem esejow dostepne w
          podrecznikach licealnych.

          Pozdrowienia z anglosaskiego kraju, ktorego 25% obywateli urodzilo sie w
          krajach nieanglosaskich
          Luiza-w-Ogrodzie
          ____________________________
          zycie to suka a potem ty kostka
    • tos.ka ZUSAMMEN DO KUPY 09.08.04, 12:30
      Kran Napisal:

      Klocisz sie o oficjalna linie. Czyli powiedz co DE powinno zrobic zeby
      zadowolic Twoje poczucie sprawiedliwosci?

      odpowiadam

      w podrecznikach do historii (ni etylko niemeickich, al eprzede wszytskim
      niemieckich), jak rowniez w zrodlach oficjalnych powinny sie znalezc
      nastepujace informacje dotyczace IIWS:

      1. ormianskei zdanie hitlera
      2. informacja o eksterminacji polskiej inteligencji - jako pierwszych dzialan
      neimcow na terenach polskich- na przykladzie profesorow krakowskich
      3. informacja o celowym niszczeniu polskiej kultury, palneiu bibliotek-
      najlpeij z liczbami
      4. informacja o KL-WArschau
      5. informacja o powstaniu warszawskim
      6. informacja, ze w polsce za ukrywanie zydow grozilo rostrzelanie osobie
      ukrywajacej i jej rodziny, ze dochodzilo do pacyfikacji wsi z tego powodu
      7. lista schindlera nie moze byc filmem edukacyjnym dla niemieckich dzieci(to
      wynika z pktu 6., ale rozwine to jezscze w odpowiedzi CJ)

      ogolnie-

      1.niemcy powinni powszechnie sobie zdawac sprawe, ze maja wciaz jeszecz dlug
      materialny (juz abstrahujac od moralnego itp)
      wobec polski, ze NIEMCY NIE ZAPLACILI POLSCE REPARACJI WOJENNYCH.
      (vide podrzucone przez mnei stanowisko rzadu polski- nie bede sie tu rozwodzic-
      tam jest wszystko w cyfrach rozpisane)

      wlasciwie - niemcy powinni uregulowac ten dlug.
      zdaje soebie sprawe ze jest to probelm dyplomatyczny. to jest juz zadanie rzadu-
      i to on powinine rozwazyc- wszytskie za i przeciw.
      brak roszczenia w zadnym wypadku nie oznacza ze reparacje sie nie naleza.


      2. BdV jesli nie moze byc zabroniona- to nie moze byc organizacja finnsowana ze
      zrodel rzadowych.


      "Ja nie wierze w przeliczanie tego co zrobila II wojna swiatu na pieniadze i za
      bardzo mnie to nie interesuje."


      uwaga- teraz bede zlosliwa:

      kranie, mario, basko i in.
      nie badzcie takie WIELKODUSZNE.
      bo wyglada to tak- gawel okradl pawla, zyjecie na rachunek gawla i wybaczcie w
      imieniu pawla.
      ogolnie- nieladnie.
      • jan.kran Re: Rzeczy , emocje . 09.08.04, 14:01
        Ja rozpoczelam oba watki niemieckie wiec mimo, ze nie mam ochoty powiem:

        Mnie mniej interesuje RZECZOWOSC. Kto komu i ile ma za co zaplacic.
        Mnie interesuja EMOCJE.
        Ja znajac DE tak jak znam ( nie mowie , ze moj obraz jest wlasciwy ) az sie
        skrecam sluchajac niektorych textow na temat Giermancow.

        Tosca ,ja jakies metne pojecie o historii mam. Wiec Twoje wywody erudycyjne
        mniej mnie ruszaja.

        Natomiast moj problem osobisty to czy mam swoje animozje przenosic na nastepne
        pokolenie.
        Tak jak Maria napisala o swoich niemieckich kolezankach: czy kazde spotkanie z
        Niemcem ma sie zaczynac od martyrologii?

        Ja sie czasem dziwnie czuje w srodowisku niemieckim w Oslo i nieraz mi sie
        zdarzylo, ze jak potomek Goebbelsa dowiaduje sie skad jestem to sie zaczyna
        tlumaczyc:-ppp
        Ucinam te dyskusje krotkim zolnierskim slowem i dalej spozywam Kafee i Kuchen z
        potomkami Najezdzcow.

        To jest to co mnie interesuje w tym watku.
        O historii i takich roznych moge sobie poczytac w Grubej Ksiazce.K.
        • tos.ka drogi kranie. 09.08.04, 14:23
          > Mnie mniej interesuje RZECZOWOSC. Kto komu i ile ma za co zaplacic.
          > Mnie interesuja EMOCJE.

          1. emocje- jest to rzecz bardzo subiektywna:) na prawde trudno o nich
          dyskutowac. dyskutowac mozna tylko o FAKTACH.
          je mozna interpretowac.
          a emocjami- mozna sie tylko podzielic:)

          2. powyzej odpowiedzialm w punktach na Twoje pytanie.

          > Natomiast moj problem osobisty to czy mam swoje animozje przenosic na
          nastepne > pokolenie.

          1. Odpowedz na to pytanie jest bardzo oczywista.
          Nie.
          pisalam- ze ja z sasiadem niemcem- rozmawiam li tylko o dupie marynie.
          sasiady sluza do grilllowania, wspolnego wypicia winka na balkonie (trza sie
          rozkoszowac tymi krotkimi chwilami slonca:))))) a ostatnio sasiad-niemiec
          naprawil mi rower! (moja polowica jakozze przebywa w pracy od 9-do 22 - za
          bardzo do tego sie nie kwapila) mylsalm ze mu sie na szyje rzuce i go obsciskam
          z radosci:)))
          wyobarz sobie kranie, mario- ze ja nawet nie wiem jakie maja poglady owe moje
          sasiady na Sprawe. nic a nic nie wiem.

          bo wiesz, ja "tematow trudnych" nie poruszam z sasiadem. do tego sluzy forum.
          (jak widzis- znow sie musze powtarzac. a przeciez juz o tym pisalam:( )


          2. ksiazki historyczne podreczniki, oficjalna linia - musza byc zgodne z prawda
          i od tego nie ma zmiluj sie.
          rowniez nastepne pokolenia i jeszcze nastepne- musza znac prawde. tylko tyle.
          kazdy z ww przeze mnie punktow jest prawdziwy.
          ich przemilczanie- jest KLAMSTWEM.
          wystarczy- zebys mi napisala- ze wszystko to mloda przeczytala w swojej
          niemieckiej ksiazce do historii.


          3. musze przyznac- ze 25% za - mocno mnie zdziwilo. to jest bardzo duzo.
          na prawde myslalam ze jest to o wiele, wiele mniej. mario- ja juz na prawde
          wszytsko nt napisalam. reszta jest w raporcie rzadowym.
          • jan.kran Re: droga tosco 09.08.04, 15:16
            Dobrze, nie chce dyskutowac o faktach. Moge sie podzielic emocjami :-)))

            Co do ksiazek: jak juz Ci napisalam nie czytuje ksiazek moich dzieci w calosci.
            Raczej wybiorczo.
            Natomiast znam poglady moich Dzieci i ich niemieckich kolegow i nie dochodze
            czy one to maja z ksiazki czy skadinad.

            Ale obiecuje , ze jak Junior niedlugo zacznie znowu cwiczyc swoja niemiecka
            kolejna czytanke to zwroce na to uwage.
            To nie jest ironia Toska, naprawde dalas mi do myslenia podrecznikowo :-)))

            Dla mnie 25 % to bardzo malo. I tu widac jak subiektywne sa EMOCJE.
            Sciskam . K.
    • jan.kran Re: Stowa. 09.08.04, 17:26
      • jan.kran Re: Stowa. 09.08.04, 17:30
        Kliknelam za szbko, przepraszam.
        Rozjuszonych adwersarzy watkow polsko- niemiecko- arabsko -zydowskich poprosze
        sie o przeniesienie na watek Krasnickiego.
        Dawno odeszlismy od ad remu :-)))K.
Pełna wersja