Dodaj do ulubionych

polak niemiec.... cd.

10.08.04, 19:13
mario, odpowiem tutaj:)

maria napisala:

1)
Teraz Toska na to, ze wszystko jej jedno jak to Francja i Anglie ze swoimi
bylymi koloniami rozwiaza.

bo to ich prywatna sprawa. byla prosba o czytanie postow...

ogolnie- jest to nierealne- chociaz, chociaz, na nowej fali :)

polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1116908&MP=1
nie iwem na ile wiarygodne sa pewne wnioski autora artykulu- al ejesli niemcy
probuja znalezc analogie miedzy swym postepowaniem - a postepowaniem
przeciwnika- to robia blad.

znacznie - moim zdaniem - madrzejsze jest przeanalizowanie zasadnosci- z
punktu widzenia owczesenj wiedzy i mozliwoscie - bombardowan.
z tego co tu podrzeucilam wynikaloby, ze nie kazde bombardowanie da sie
uzasadnic strategiczne.
i te- powinny byc osadzone. gdyz nie moze byc zgody na "zemste na cywilach".


M: Pytanie do Toski: jezeli nalezy uniewaznic decyzje PRL zrzeczenia sie
odszkodowan wojennych z 1953 roku, to co maja rozwiazywac Anglia i Francja ze
swymi bylymi koloniami?
A propos niemieckich odszkodowan dla Polski jeszcze: masz zamiar domagac ich
sie tylko od bylego RFN? Bo przeciez NRD bylo tak samo niesuwerenne jak PRL...


o stanowisku polski nt rzeczenia sie polski-
biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf
od str 16; przez kilka kolejnych stron.


byal prosba o czytanie linkow;
no ale ok, ten jest dlugi.
ale polecam chocby pürzeczytanie tekstu tlustym drugiem. nie jest go wiele.


w skrocie:
1. jest watpliwe czy zrzeczenie jest skuteczne- gdyz bylo pod przymusem
(slub pod przymusem tez nie jest wazny, nawet w kk:))))

2. jesli uznac a priori ze jest wazne- to dotyczy nrd- ze wzgledu na
charakter umowy. szeczgoly- tamze.

polecam rowniez stanowisko prof tomuschata- sr.21

o anglikach- jest powyzej



w ekpertyzie rzadowe- jak poczytasz mario znajdziesz rowniez odpoaiwdz na
Twoje pytanie z innego postu:

M: Tosiu, usiadz i spokojnie pomysl. Zeby ktos mogl sie o cos procesowac MUSI
przedlozyc minimum powodow do tego, aby otwarto proces. Ja nie moge sie
procesowac z Toba o cos, do czego posiadam zero podstaw, prawda?


przeczytasz tam mario ze niemcy owszem, maja bardzo mocne podstawy do
roszczen.
zarganiecie majatku bez odszkodowania jest jego konfiskata, ktora jest
zabroniona w prawie miedzynarodowym (strone w tej chwili juz Ci nie podam).
pytaniem jest oczywiscie- kto powinien te odszkodowania zaplacic.

M: Ladny artykul o Slawiku, tyle ze tez nie rozumiem zwiazku z nasza
dyskusja.

ale z dyskusja z CJ

M:Masz pretensje o to, ze swiat czy Niemcy o nim nie wiedza, jezeli sami
Polacy na jego temat sami nic nie wiedza?


wlasnie dlatego podrzucam.
Obserwuj wątek
    • sabba toska 10.08.04, 19:22
      wytrawala z ciebie laska:) powiem szczerze nie bylo mnie troche i nie mam sily i
      ochoty czytac teraz tych dyskusji wazsych, ale kiedys pytalas sie czy aby w
      Niemczech pisza cos na temat powstania warszawskiego i w ogole polskiej
      historii, wiec ja Ci mowie ze pisza, i ksiazki na ten temat i gazety tez.
      Przykladowo sobie poczytaj Geo Spezial najnowsze, ciekawe artykuly o polsce a aw
      ogole caly zeszyt poswiecony Polsce. Dodatkwo poczytaj sobier ksiazke Borodzieja
      www.perlentaucher.de/buch/7713.html
      I dalej nie zgadzam sie ze stiwerdzeniem ze Niemcy klamia na temat historii
      polskiej. Oczywiscie sa niedomowienia, czy tez niedoinformpowanie ale z
      klamstwem sie jeszcze nie spotkalam.
      • ertes Re: toska 10.08.04, 19:55
        Niedomowienie to takie ladniejsze slowo jak klamstwo a znaczy to samo hehe.

        W 1988 roku moj syn poszedl do szkoly w Niemczech. Dostal ksiazki itepe.
        Zajrzalem do jakiejs ksiazki a tam mapa Niemiec i okolicznych krajow.
        W Polsce byly kropkami zaznaczone granice trzeciej rzeszy.
        Przyjazn z nimi przyjaznia ale na lapki trzeba im patrzyc. Ostatecznie pierwszy
        raz dalismy i lupnia w 968 roku pod Cedynia czyli ponad 1000 lat sie naparzamy.
        Jakos ta przyjazn z Niemcami jest taka naciagana skoro jeszcze kilka lat temu
        oficjalnie dzieci uczono co i jak.
        Ale co tam, mozemy udawac ze jestesmy kumplami jednoczesnie trzymajac gotowy do
        strzalu pistolet na wypadek gdyby znow mieli jakies dziwne pomysly.
        • sabba Re: toska 10.08.04, 21:38
          erets a co tam w tej ksiazce jeszcze napisali bo mysle ze jakis komentarz pod
          mapka byl. W polskich ksiazkach tez sa mapy jak Polska kiedys wygladala i jak
          przebiegaly granice i co z tego wynika? A wiesz jakim zdaniem sie ta ksiazka do
          historii zaczynala?
          • ertes Re: toska 10.08.04, 22:21
            Ja mam dokladnie w DUPIE jak sie zaczynala, jak sie konczyla itp.

            Na mapie wspolczesnej Europy byly wykropkowane granice Niemiec z 1937 roku.
            Koniec. Kropka.
            Sprobuj wyciagnac wniosek. Ty czy Maria bo widze macie niejakie problemy.

            Jak nie rozumiesz ty czy ktokowliek tragedii tej nauki to ja nic na to nie poradze.
            • maria421 Re: toska 10.08.04, 22:30
              ertes napisał:

              > Ja mam dokladnie w DUPIE jak sie zaczynala, jak sie konczyla itp.
              >
              > Na mapie wspolczesnej Europy byly wykropkowane granice Niemiec z 1937 roku.
              > Koniec. Kropka.
              > Sprobuj wyciagnac wniosek. Ty czy Maria bo widze macie niejakie problemy.
              >
              > Jak nie rozumiesz ty czy ktokowliek tragedii tej nauki to ja nic na to nie
              pora
              > dze.

              GDZIE jest TRAGEDIA tej nauki????? Niemcy sie zjednoczyly, jako zjednoczone,
              niepodlegle panstwo uznaly granice nie zmieniajac jej o milimetr, do
              podrecznikow wprowadzono nowe mapki i nowe teksty. Gdzie ta tragedia, Ertes?

              Nawet w 1988 roku WSZYSTKIE mapy geograficzne, administracyjne, samochodowe
              jakie widzialam w Niemczech mialy zaznaczona Polske w granicach z 1945 roku.
              • ertes Re: toska 10.08.04, 22:38
                Ja nawet nie bede ci probowal ani nie podejmuje sie wytlumaczyc bo twoje
                zapatrzenie w Niemcy i Niemcow jest totalnie bezkrytyczne wiec jakiekowliek
                argumenty czy obawy i tak nie zostana zrozumiane.

                • maria421 Re: toska 10.08.04, 23:05
                  ertes napisał:

                  > Ja nawet nie bede ci probowal ani nie podejmuje sie wytlumaczyc bo twoje
                  > zapatrzenie w Niemcy i Niemcow jest totalnie bezkrytyczne wiec jakiekowliek
                  > argumenty czy obawy i tak nie zostana zrozumiane.

                  Gdybys potrafil wytlumaczyc, to bys wytlumaczyl.

                  Co do mojego bezkrytycyzmu co do Niemiec i Niemcow, to musielibysmy poruszyc
                  wiele innych tematow, Ertesie. Wtedy przekonalbys sie, ze z pewnoscia moje
                  zapatrzenie w Niemcy jest o wiele mniejsze, niz Twoje w USA.
        • maria421 Ertesie, 10.08.04, 22:02
          wszystko sie zgadza.

          Traktat o potwierdzeniu granicy polsko - niemieckiej zostal uchwalony dopiero w
          1990 roku i ratyfikowany w styczniu 1992 roku, dopiero po zjednoczeniu Niemiec.

          Przedtem Polska miala granice z NRD, zatwierdzona juz od 1949 roku.
          • ertes Re: Ertesie, 10.08.04, 22:18
            No wlasnie. Dlatego ja twierdze ze przyjaznic sie z nimi mozemy trzymajac nabity
            pistolet w kieszeni na wszelki wypadek.
            Tym bardziej ze jeszcze 10 lat temu uczono ich ze granica jest nia tam gdzie
            jest tylko tam gdzie byla. No ale orndnung muss sein. Niemcowi kazano to Niemiec
            bedzie posluszny.
            • maria421 Re: Ertesie, 10.08.04, 22:24
              ertes napisał:

              > No wlasnie. Dlatego ja twierdze ze przyjaznic sie z nimi mozemy trzymajac
              nabit
              > y
              > pistolet w kieszeni na wszelki wypadek.

              Ten pistolet to mamy nabic za pozwoleniem naczelnego dowodztwa NATO, czy po
              kryjomu?

              > Tym bardziej ze jeszcze 10 lat temu uczono ich ze granica jest nia tam gdzie
              > jest tylko tam gdzie byla. No ale orndnung muss sein. Niemcowi kazano to
              Niemie
              > c
              > bedzie posluszny.

              Nic nie zrozumiales, Ertesie....
              Podpisu do ilustracji ksiazki syna tez pewno nie.
              • ertes Re: Ertesie, 10.08.04, 22:33
                Nie, To ty nic nie rozumiesz co zreszta mnie nie dziwi.

                Sprobuje ci to wytlumaczyc jak dziecku: przez 45 lat uczy sie narod ze ziemie
                ktore stracili sa ich a potem oczekuje sie ze w zasadzie to zapomna o tym bo
                podpisali traktat. Z tym ze Niemcy to posluszny narod i robi co mu sie kaze.
                Teraz kaza zapomniec czego sie uczyli ale moze kiedys sie pojawic ktos kto kaze
                im przypomniec.

                I nie podniecajcie sie panie tym zdjeciem w ksiazce. Nie probujcie przekrecac
                znaczenia bo sie osmieszacie. Wystarczy wyciagnac atlas samochodowy a mam taki
                kupiony bodajze w 1989 roku. Ladny, niebieski z ARAL'u.
                I tam bez zadnego podpisu do zrozumienia czy nie jest wykropkowana granica z
                1937. Ja wiem ze wam ciezko to zrozumiec ale niestety tak jest. Waszym ukochanym
                Niemcom trzeba patrzyc na raczki i pilnie obserwowac.

                • maria421 Re: Ertesie, 10.08.04, 23:00
                  ertes napisał:

                  > Nie, To ty nic nie rozumiesz co zreszta mnie nie dziwi.
                  >
                  > Sprobuje ci to wytlumaczyc jak dziecku: przez 45 lat uczy sie narod ze ziemie
                  > ktore stracili sa ich a potem oczekuje sie ze w zasadzie to zapomna o tym bo
                  > podpisali traktat.

                  Coz, Ertesie, jedyna nadzieja w bylych Enerdowcach, bo ich przez 45 lat dobrze
                  uczyli !

                  Popatrz, mapy PRLowskie od samego poczatku pokazywaly wschodnia granice na Bugu
                  a teraz Zabuzancy tez zaczeli sie swego dopominac.... Moja znajoma, pani Ziuta
                  ciagle marzy o jej majatku na Wilenszczyznie....

                  > Z tym ze Niemcy to posluszny narod i robi co mu sie kaze.
                  > Teraz kaza zapomniec czego sie uczyli ale moze kiedys sie pojawic ktos kto
                  kaze
                  > im przypomniec.

                  I napewno bedzie sie w zabek czesal i wasik nosil...)))
                  Ertes, mamy Anno Domini 2004, Polska i Niemcy sa razem w NATO i w EU.
                  No i oczywiscie teraz Polska ma specjalne chody w Waszyngtonie, wiec spij
                  spokojne w Twojej Kalifornii...)))

                  > I nie podniecajcie sie panie tym zdjeciem w ksiazce. Nie probujcie przekrecac
                  > znaczenia bo sie osmieszacie. Wystarczy wyciagnac atlas samochodowy a mam taki
                  > kupiony bodajze w 1989 roku. Ladny, niebieski z ARAL'u.
                  > I tam bez zadnego podpisu do zrozumienia czy nie jest wykropkowana granica z
                  > 1937. Ja wiem ze wam ciezko to zrozumiec ale niestety tak jest. Waszym
                  ukochany
                  > m
                  > Niemcom trzeba patrzyc na raczki i pilnie obserwowac.

                  Ertes, bardzo goraco w tej Kalifornii dzisiaj, czy co?
                  Nosz, kurka wodna, az poszperalam w starych mapach i znalazlam jedna ESSO ,
                  mape Europy gdzie jednym kolorem zaznaczone jest NRF, drugim NRD a trzecim
                  Polska, granica na Odrze-Nysie i zadnej wykropkowanej granicy poza nia nie ma.
    • maria421 Re: polak niemiec.... cd. 10.08.04, 22:06
      tos.ka napisała:

      > M: Tosiu, usiadz i spokojnie pomysl. Zeby ktos mogl sie o cos procesowac MUSI
      > przedlozyc minimum powodow do tego, aby otwarto proces. Ja nie moge sie
      > procesowac z Toba o cos, do czego posiadam zero podstaw, prawda?
      >
      >
      > przeczytasz tam mario ze niemcy owszem, maja bardzo mocne podstawy do
      > roszczen.
      > zarganiecie majatku bez odszkodowania jest jego konfiskata, ktora jest
      > zabroniona w prawie miedzynarodowym (strone w tej chwili juz Ci nie podam).
      > pytaniem jest oczywiscie- kto powinien te odszkodowania zaplacic.

      Tosiu, ale przeciez tych Niemcow majacych podstwawy do roszczen nie jest 20
      milionow, jak to sobie wykalkulowalas w tamtym watku!!!!!

      Co do innych spraw- nia mam juz ochoty na dyskusje.
      > M: Ladny artykul o Slawiku, tyle ze tez nie rozumiem zwiazku z nasza
      > dyskusja.
      >
      > ale z dyskusja z CJ
      >
      > M:Masz pretensje o to, ze swiat czy Niemcy o nim nie wiedza, jezeli sami
      > Polacy na jego temat sami nic nie wiedza?
      >
      >
      > wlasnie dlatego podrzucam.
      • tos.ka Re: polak niemiec.... cd. 11.08.04, 09:18
        > Tosiu, ale przeciez tych Niemcow majacych podstwawy do roszczen nie jest 20
        > milionow, jak to sobie wykalkulowalas w tamtym watku!!!!!

        !"§$%&/(*****$$%%&
        przepraszam.

        no to ma pol miliona- milion-3 milniony- piec milionow, no i?
        zreszta zalezy jak to niemcy licza, ale o tym jeszcze badzie.

        i poparcie 25% spolecznestwa.
        to jednak bardzo duzo.
        jest to liczba, z ktora musza liczyc sie politycy.

        ogolnie, sprawa moze wygladca nieciekawie, poniewaz niemcy MAJA prawo do
        odszkodowan, a polacy swoje prawo do reparacji musza dopiero udowodnic.takze
        duzo zalezec moze od sedziego.

        a jak widac na przykladzie Marii-Polki, ktora jest gotowa wlasna piersia i do
        ostatnije kropli bronic decyzji stalina***-niekoniecznie musi to byc takie
        jednoznaczne.

        *a Wielka Obrone Marii pamietam z czasow dyskiusji o centrum wypedzonym.
        mario- jaka byla Twoja opinia nt centrum w berlinie?
        ** obiecalam sobie ze bede uniakc zlosliwosci, ale tego stalina to mi trudno
        Tobie darowac, mario. zreszta basce i kranowi tez, ale one- nie odwolywaly sie
        tak wprost do dycyzji wodza; one tylko wielkoduszne byly...

        takze drogi kranie, wcale nie jest powiedziane, ze Twoj przesympatyczny
        von und zu lub jego rozkoszne dzieci nie zazycza sobie odszkodowan. ba jest
        wielce pradopodobne ze sobie wlasnie zazycza.
        oczywiscie nie zastukaja w drzwi rodziny kranow. oni po prostu wystawia- jakby
        nie bylo nalezny im rachunek.
        pytanie jest tylko kto go bedzie placil.
        anita, czy maria-baska (i ja tez, no ale ja nie mam nic przeciwko, to sie nie
        licze).)
        moze zrozumiesz kranie ze pomiedzy relacjami prywatnymi a linia oficjalna,
        prawem roznica jest. duza. (wiesz w 1939 tez nikt w europie nie wiezyl, ze ten
        wspanialy narod moze byc do czegos takiego zdolny. tez mozna bylo myslec-
        hitler sobie- no a przciez ludzie sie na te glupoty nie zaplapia...)

        takze racje ma frau erika, ze schröder w swym stwierdzeniu jest dwulicowy.
        ni tak ni tak.
        w takim kontekscie - jego swteirdzenie "ze jego rzad nie poprze"- wydaje sie
        bezwartosciowe.
        nie wskazuje platnika odszkodowan.
        sp- do dobrego uczynku- jednak mu daleko. ladnie ze przeprosil (a przy okazji
        dowiedzial sie o) za powstanie styczniowe- co bylo obowiazkiem nemiec od 60
        lat.

        mario,kranie kto wg Was powinien zaplacic sympatycznemu herrow von und zu?

        jesli chodzi o atlasy. ja je zobaczylam po raz pierwszy w 1995 roku.
        mnie zdziwilo- ze zachodnia granica polski jest z 1937 ale wschodnia z 1945.

        sabbo,
        rau pomylil powstanie warszawski z powstaniem w getcie- i to przed wizyta w
        polsce. calkiem niedawno.
        schröder - tez przed kamerami- przyznal- ze on no...slyszal, ale tak na prawde
        o powstaniu to dopiero u davisa przeczytal.

        jesli chodzio ksiazke- ktore to bylo wydanie i jaki naklad?
        bo wiesz sabbo, ksiazek to sie pisze duzo i roznych. oczywisicie ze jakis
        polak, moze se wydac ksiazke w .de. ja nie twierdze ze tu jest cenzura.
        • sabba tosko 11.08.04, 09:26
          jakos nie mam przekonania ze zadowoli cie jesli przeszukam w necie ktory naklad
          i ktore wydanie wiec oszczedze sobie czas i nie zrobie tego, jesli to cie
          interesuje, poszukaj sama. Zreszta ja nie chce cie przekonac ze jest inaczej niz
          myslisz bo zadnej misji za cel nie mam.
          Aha, no jasne mozna powiedziec o kims "jakis Polak" skoro sie nic o autorze nie
          wie. A jesli sie nic nie wie to moze nie powinno sie na ten temat mowic? BO
          Davies juz na pewno nie jest "jakims tam pisarzem"?
          NIe przecze, wsypa Raua jest skandaliczna. i swiadczy o niedoinformowaniu
          historycznym na ktore w zadnym wypadku nie mogl sobie pozwolic a pozwolil.
        • starypierdola Toska, 11.08.04, 09:26
          >>sp- do dobrego uczynku- jednak mu daleko. ladnie ze przeprosil (a przy okazji
          dowiedzial sie o) za powstanie styczniowe- co bylo obowiazkiem nemiec od 60
          lat. <<

          Sama widzisz ze sie zgadzamy! Zakladam ze mialas na mysli powstanie Warszawskie?

          A czy my, Polacy, przeprosilismy Lemkow (ukraincow) za to co im zrobilismy w
          latacj 1946 do 1949?? Pamietasz geroja Swierczewskiego... no nie, nie mozesz
          pamietac! Ale moze slyszalas co on wyrabial?

          SP
        • tos.ka Re: polak niemiec.... cd. 11.08.04, 09:37
          oczywiscie powstanie warszawskie:) nie sytczniowe.

          mario, absolutnie racje. polacy w zadnym wypadku nie moga sie zgadzac na
          okreslenie "Polish concentration camps". obojetnie jaki jest to zakatek swiata.
          w usie - jak najbardziej nie.

          jesli przypomnisz sobie to ja pd poczatku pislama, ze polska powinna sie
          upomniec o nalezne jej miejsce w historii- NA SWIECIE. nie tylko w niemczech.
        • maria421 Re: polak niemiec.... cd. 11.08.04, 09:52
          tos.ka napisała:

          > no to ma pol miliona- milion-3 milniony- piec milionow, no i?
          > zreszta zalezy jak to niemcy licza, ale o tym jeszcze badzie.
          >
          > i poparcie 25% spolecznestwa.
          > to jednak bardzo duzo.
          > jest to liczba, z ktora musza liczyc sie politycy.

          Jak widac, politycy z tym sie nie licza. Nawet Stoiber nie.

          > ogolnie, sprawa moze wygladca nieciekawie, poniewaz niemcy MAJA prawo do
          > odszkodowan,

          Jezeli MAJA prawo, to moze by im sie te odszkodowania nalezaly? Co Ty na to,
          Toska?
          Zabuzanie tez maja takie samo prawo, tez im sie nalezy za odebrane im majatki.

          > a polacy swoje prawo do reparacji musza dopiero udowodnic.takze
          > duzo zalezec moze od sedziego.
          > a jak widac na przykladzie Marii-Polki, ktora jest gotowa wlasna piersia i do
          > ostatnije kropli bronic decyzji stalina***-niekoniecznie musi to byc takie
          > jednoznaczne.

          Toska, daj sobie spokoj ze zlosliwosciami i powiedz raczej jaki masz pomysl na
          odkrecenie decyzji PRL zrzeczenia sie odszkodowan.

          > *a Wielka Obrone Marii pamietam z czasow dyskiusji o centrum wypedzonym.
          > mario- jaka byla Twoja opinia nt centrum w berlinie?

          ZE GO TAM NIE POWINNO BYC!!!

          > ** obiecalam sobie ze bede uniakc zlosliwosci, ale tego stalina to mi trudno
          > Tobie darowac, mario. zreszta basce i kranowi tez, ale one- nie odwolywaly
          sie
          > tak wprost do dycyzji wodza; one tylko wielkoduszne byly...

          Toska, zejdz na ziemie! To nie ja, Basia, czy Kran sie odwolujemy do decyzji
          PRL z 1953 roku. Do tego odwola sie KAZDY prawnik.

          > takze drogi kranie, wcale nie jest powiedziane, ze Twoj przesympatyczny
          > von und zu lub jego rozkoszne dzieci nie zazycza sobie odszkodowan. ba jest
          > wielce pradopodobne ze sobie wlasnie zazycza.
          > oczywiscie nie zastukaja w drzwi rodziny kranow. oni po prostu wystawia-
          jakby
          > nie bylo nalezny im rachunek.
          > pytanie jest tylko kto go bedzie placil.

          Ktokolwiek by placil, nie bedzie to z pewnoscia ten, ktory zajal majatek po
          Müllerze, Schmidcie czy innym Hansie.

          > anita, czy maria-baska (i ja tez, no ale ja nie mam nic przeciwko, to sie nie
          > licze).)
          > moze zrozumiesz kranie ze pomiedzy relacjami prywatnymi a linia oficjalna,
          > prawem roznica jest. duza. (wiesz w 1939 tez nikt w europie nie wiezyl, ze
          ten
          > wspanialy narod moze byc do czegos takiego zdolny. tez mozna bylo myslec-
          > hitler sobie- no a przciez ludzie sie na te glupoty nie zaplapia...)

          Toska, Ty tez nie zauwazylas, ze mamy Anno Domini 2004 i zupelnie inne uklady?

          > takze racje ma frau erika, ze schröder w swym stwierdzeniu jest dwulicowy.
          > ni tak ni tak.
          > w takim kontekscie - jego swteirdzenie "ze jego rzad nie poprze"- wydaje sie
          > bezwartosciowe.
          > nie wskazuje platnika odszkodowan.

          A co powinien byl zrobic? Po raz trzydziesty chyba sie Ciebie o to pytam.

          > sp- do dobrego uczynku- jednak mu daleko. ladnie ze przeprosil (a przy okazji
          > dowiedzial sie o) za powstanie styczniowe- co bylo obowiazkiem nemiec od 60
          > lat.

          To za powstanie styczniowe tez przeprosil?...)))

          > mario,kranie kto wg Was powinien zaplacic sympatycznemu herrow von und zu?

          NIKT. Oni zreszta juz dostali odszkodowania od Bundesrepubliki. Oblicza sie
          jednak, ze bylo to zaledwie 22% wartosci ich majatkow.

          > jesli chodzi o atlasy. ja je zobaczylam po raz pierwszy w 1995 roku.
          > mnie zdziwilo- ze zachodnia granica polski jest z 1937 ale wschodnia z 1945.

          No to ja chyba slepa jestem, albo mi specjalnie inne atlasy sprzedawali zeby
          uspic moja czujnosc...)))

          > sabbo,
          > rau pomylil powstanie warszawski z powstaniem w getcie- i to przed wizyta w
          > polsce. calkiem niedawno.
          > schröder - tez przed kamerami- przyznal- ze on no...slyszal, ale tak na
          prawde
          > o powstaniu to dopiero u davisa przeczytal.
          >
          > jesli chodzio ksiazke- ktore to bylo wydanie i jaki naklad?
          > bo wiesz sabbo, ksiazek to sie pisze duzo i roznych. oczywisicie ze jakis
          > polak, moze se wydac ksiazke w .de. ja nie twierdze ze tu jest cenzura.

          Toska, przeczytaj sobie chociaz artykul na ten temat w ostatnim Spieglu.
          • tos.ka APEL O CZYTANIE! postow i linkow. 11.08.04, 10:27
            Ten post jest moim WIELKIM APELEM O
            CZYTANIE, CZYTANIE; CZYTANIE!!!!!!!postow i linkow.

            bo inaczej watki sie rozrsataja zupelnie bez sensu.
            mylse, za na posty, ktore sa efektem nie czytania- nie bede odpowiadac...

            > Jezeli MAJA prawo, to moze by im sie te odszkodowania nalezaly? Co Ty na to,
            > Toska?

            MARIO NAPISALAM ZE IM SIE NALEZA!!!!!!!!
            takie jest prawo miedzynarodowe.
            tak przynajmneij PRZECZYTALAM w podrzuconej przeze mnei ekspertyzie rzadu RP.,
            jelsi masz inne dane, to PODRZUC ZRODLA.

            > Zabuzanie tez maja takie samo prawo, tez im sie nalezy za odebrane im majatki.

            zabuzanom zaplacilo PANSTWO POLSKIE (czyli anita).
            ale prosze nie UCIEKAJ OD TEMATU!!!

            > Toska, daj sobie spokoj ze zlosliwosciami i powiedz raczej jaki masz pomysl
            na > odkrecenie decyzji PRL zrzeczenia sie odszkodowan.

            PROSZE O CZYTANIE POSTOW I LINKOW.
            JA TO NAPISALAM W SROCIE w PIERWSZYM POSCIE TEGO WATKU, SCZEGOLY MASZ W
            EKSPERTYZIE.

            > Toska, zejdz na ziemie! To nie ja, Basia, czy Kran sie odwolujemy do decyzji
            > PRL z 1953 roku. Do tego odwola sie KAZDY prawnik.

            nie ale Ty jej bronisz.
            ty nie napislas - jest jak jest ale to cholera, swinstwo, bo alinaci (ktorym
            sie tylko lekko pupka przypiekla) dostali, a polska (ktora wiadomo jak
            potraktowano...) nie.

            ty napisalas- coz ze prl, przeciez dyplomy...dyplomy nie? no nic,
            ale roosvelt z churchilem misia ze stalinem przeciez....
            po prostu TA TWOJA OBRONE uwazam za nie smaczna. i ze w d* masz, ze interes
            polski jest inny, ze rzad polski ma inne zdanie co do waznosci tych decyzji...
            zwlaszcza przy Twych deklaracjach- zes Taka Wspaniala Polka.

            > Ktokolwiek by placil, nie bedzie to z pewnoscia ten, ktory zajal majatek po
            > Müllerze, Schmidcie czy innym Hansie.

            tak. nie bedzie to kran, tudziez 80% mieszkancow wroclawia.
            JA JUZ TO NAPISALAM!!!!!!!
            PROSZE CZYTAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            to bedzie albo Anita, albo Ty i ja.
            Ty sie przed tym bronisz.
            ja nie.
            • maria421 Re: APEL O CZYTANIE! postow i linkow. 11.08.04, 10:58
              Toska, a ja, podobnie jak CJ apeluje o to, aby Twoje wypowiedzi nie byly
              slowotokiem lecz aby zawieraly tylko najwazniejsze informacje jakie nam chcesz
              przekazac. Zamiast tuzina linkow wystarczy tez konkretna informacja wyciagnieta
              z tekstu linka.

              Prosze Cie tez po raz en-ty abys nie przypisywala sobie wylacznosci na
              patriotyzm. Po raz kolejny pytam sie tez skad ta Twoja pewnosc, ze to Ty wiesz
              lepiej jakie sa aktualne interesy Polski, ze to Ty je swoja postawa
              reprezentujesz.
              • tos.ka Re: APEL O CZYTANIE! postow i linkow. 11.08.04, 11:49
                maria421 napisała:

                > Toska, a ja, podobnie jak CJ apeluje o to, aby Twoje wypowiedzi nie byly
                > slowotokiem lecz aby zawieraly tylko najwazniejsze informacje jakie nam
                >chcesz przekazac. Zamiast tuzina linkow wystarczy tez konkretna informacja
                >wyciagnieta z tekstu linka.

                linki wysylam bardzo konkretne. konkretne informacje tez wyciagam, gdy jest to
                mozliwe.w przapadku ww eksprtyzy rzadu nie jest to mozliwe gdyz jest to dokumet
                pdf, z ktorego niwe moge (na moim programie przynajmneiuj) skopiowac tekstu.
                dlatego podaje strony. wersow liczyc nie bede.

                > Prosze Cie tez po raz en-ty abys nie przypisywala sobie wylacznosci na
                > patriotyzm. Po raz kolejny pytam sie tez skad ta Twoja pewnosc, ze to Ty
                wiesz > lepiej jakie sa aktualne interesy Polski, ze to Ty je swoja postawa
                > reprezentujesz.

                ja tu o patriotyzmie ani twoim ani moim nie mowie. ja mowie o interesie
                panstwa. popieram swoje zadnia odpowiednimi dokumenatmi. Twoje wypowiedzi maja
                charakter- "tak Ci sie wydaje". dziwnym zbiegiem okoliczosci zgadzaja sie z
                oficjalna linia rzadu niemiec nie polski. ale o tym wyszstkim juz pisalam. TO
                JUZ BYLO!
                • maria421 Re: APEL O CZYTANIE! postow i linkow. 11.08.04, 15:10
                  tos.ka napisała:

                  > ja tu o patriotyzmie ani twoim ani moim nie mowie. ja mowie o interesie
                  > panstwa. popieram swoje zadnia odpowiednimi dokumenatmi. Twoje wypowiedzi
                  maja
                  > charakter- "tak Ci sie wydaje". dziwnym zbiegiem okoliczosci zgadzaja sie z
                  > oficjalna linia rzadu niemiec nie polski. ale o tym wyszstkim juz pisalam. TO
                  > JUZ BYLO!

                  Tosiu, oficjalna linia rzadu niemieckiego jak i polskiego to , uzywajac
                  politycznych frazesow, "zacisnianie wiezi miedzy narodami, wspolpraca na rzecz
                  pokoju, budowanie stosunkow dobrosasiedzkich, wymiana naukowo-kulturalna,
                  rozbudowanie stosunkow handlowych".
                  Oficjalna linia rzadu niemieckiego w sprawie odszkodowan zostala wlasnie
                  dokladnie wylozona i spotkala sie z aprobata rzadu polskiego.
                  Tak wiec moja postawa zbiega sie z postawa tak rzadu niemieckiego, jak i
                  polskiego.
                  Twoja postawa jest natomiast niezgodna ani z jednym, ani z drugim, jest za to
                  podobna do postawy tych Niemcow, ktorzy ciagle bardziej zyja w przeszlosci niz
                  w terazniejszosci.
          • tos.ka Schröder 11.08.04, 11:31
            > A co powinien byl zrobic? Po raz trzydziesty chyba sie Ciebie o to pytam.

            o dobrym uczynku moznaby mowicgdyby- jak swtierdzila frau erika- okreslil jasno-
            kto powinien wyplacic te odszkodowania.

            byc moze - dobry adwokat jest z tego w stanie cos zrobic-
            "RZAD nie poprze roszczen wysiedlonych w STOSUNKU DO POLSKI" (nie wiem jak
            brzmialo doslownie jego oswiadczenie- i to moze miec duze znaczenie;
            ostatecznie- mozna sie uprzec ze to jest oczywiste z samego kontekstu
            sytuacyjnego).
            poniewaz zrezygnowac z roszczen w imieniu wysiedlonych nie moze- rozumie sie
            prez to, ze w takim razie wynika z tego ze to jego rzad powinien pokryc te
            roszczenia (bez skojarzen prosez:))).

            to co powiedziala wprost f. erika.

            jesli to by sie udalo - to moznaby powiedziec, ze schröder spelnil dobry
            uczynek:)

            mozna sie zastanowic, czy nie wynikaja z tego inne konsekwencje. wtedy ziemie
            wschodnie bylej rzeszy - staja sie ekwiwalentem reparacji.
            oznacza to rowniez ze

            >To nie jest ucieszka od tematu, tylko jego rozszerzenie.

            to jest ucieczka od tematu. nawet gorzej. proba zrelatywizownia problemu.
            podobnie jak twoi zabuzania i lemkowie SP. podobnie jak probuja w tej chwili
            zrobic niemcy ze swoja historia.
            tematy sa ciekawe- ale nie dotyczac stousnkow polkso- neimieckich.

            no ale odpowiem nie na temat:
            jeszeli chodzi ci o problem- jka dlugo powinan sie byc odpowiedzialnym, zalezy
            to od:

            1. czy uwazamy sie za swiat cywilizowany?
            wiesz homo sapiens wybil neandertalczyka.

            2. jesli odpowiedz na pyt. 1 brzmi tak- to
            a. istnieja odpowiednie uregulowania prawne
            b. odpowiedzialnosc moralna powinno sie czuc tak dlugo, dopopki potomkowie
            pokrzywdzonych ponosza konsekwencje krzywdy. to jest MOJE PRYWATNE ZDANIE.
            tak wiec amerykanie tak dlugo powini miec poczucie winy w stosunku do indian,
            czarnych (pomimo ze nie bylo wtedy odpowednich praw, a prawo niedziala wstecz)
            dopoki ich szanse na normalne zycie i kariere nie beda takie same jak bialego.
            dopoki latwiej skazac czarnego niz bialego, dopoki sa rezerwaty dla indian
            (daje tylko przyklady, nie wiem jak jest w usie NAPRAWDE)- dopoty przecietny
            amerykaniec powinien czuc dlug co najmniej moralny. i wsyzstko jedno ze to
            minleo juz 200-3000-500 lat.
            • maria421 Re: Schröder 11.08.04, 15:46
              tos.ka napisała:

              > o dobrym uczynku moznaby mowicgdyby- jak swtierdzila frau erika- okreslil
              jasno
              > kto powinien wyplacic te odszkodowania.
              >
              > byc moze - dobry adwokat jest z tego w stanie cos zrobic-
              > "RZAD nie poprze roszczen wysiedlonych w STOSUNKU DO POLSKI" (nie wiem jak
              > brzmialo doslownie jego oswiadczenie- i to moze miec duze znaczenie;
              > ostatecznie- mozna sie uprzec ze to jest oczywiste z samego kontekstu
              > sytuacyjnego).
              > poniewaz zrezygnowac z roszczen w imieniu wysiedlonych nie moze- rozumie sie
              > prez to, ze w takim razie wynika z tego ze to jego rzad powinien pokryc te
              > roszczenia (bez skojarzen prosez:))).
              >
              > to co powiedziala wprost f. erika.

              Erika jest glupsza niz Bundestag przewiduje, bo wlasnie jej po raz ktorys
              przypomniano, ze wysiedlieni dostali juz pieniazki od rzadu niemieckiego z
              tytulu tzw. "Lastenausgleich". Wysiedlieni mieli ze dwie dziesiatki lat na
              przedstawienie swoich roszczen i otrzymanie odszkodowan od panstwa niemieckiego.

              Panstwo niemieckie nie moze wiec chyba placic dwa razy z tego samego tytulu.
              To, co Eryka chce osiagnac to- wedlug jej samej- "gest" ze strony Polski.
              Wedlug mnie chce osiagnac jedynie rozglos.
              Wszyscy mowia, ze takie procesy nie maja najmniejszych szans, chocby dlatego,
              ze Polska dopiero w 1993 roku podpisala deklaracje praw czlowieka, na okres
              poprzedzajacy rok 1993 brak jest jakichkolwiek gwarancji prawnych.

              I zu pytanie do Ciebie Toska- jak Ty to interpretujesz?
              Mowisz ze zrzeczenie sie odszkodowan przez PRL jest niewazne, bo PRL nie bylo
              suwerennym krajem. Mowisz, ze powolywanie sie na ten dokument z 1953 r. jest
              sprzeczne z interesami Polski.
              Jak wiec potraktowac fakt, ze w kontekscie wyplacania odszkodowan dla Niemcow
              brak suwerennosci PRL moze byc korzystny dla dzisiejszych interesow Polski?

              > >To nie jest ucieszka od tematu, tylko jego rozszerzenie.
              >
              > to jest ucieczka od tematu. nawet gorzej. proba zrelatywizownia problemu.
              > podobnie jak twoi zabuzania i lemkowie SP. podobnie jak probuja w tej chwili
              > zrobic niemcy ze swoja historia.
              > tematy sa ciekawe- ale nie dotyczac stousnkow polkso- neimieckich.

              Tosiu, posluchaj, czy jezeli ja niemieckiemu wysiedlonemu powiem, ze w jego
              bylym domu mieszka ktos, kogo tam przymusowo z Lwowa przesiedlili, to tez bede
              relatywizowala sprawe????

              > a. istnieja odpowiednie uregulowania prawne
              > b. odpowiedzialnosc moralna powinno sie czuc tak dlugo, dopopki potomkowie
              > pokrzywdzonych ponosza konsekwencje krzywdy. to jest MOJE PRYWATNE ZDANIE.
              > tak wiec amerykanie tak dlugo powini miec poczucie winy w stosunku do indian,
              > czarnych (pomimo ze nie bylo wtedy odpowednich praw, a prawo niedziala
              wstecz)
              > dopoki ich szanse na normalne zycie i kariere nie beda takie same jak
              bialego.
              > dopoki latwiej skazac czarnego niz bialego, dopoki sa rezerwaty dla indian
              > (daje tylko przyklady, nie wiem jak jest w usie NAPRAWDE)- dopoty przecietny
              > amerykaniec powinien czuc dlug co najmniej moralny. i wsyzstko jedno ze to
              > minleo juz 200-3000-500 lat.

              Widzisz, Tosiu, kazdy medal ma dwie strony. Potomkowie amerykanskich
              niewolnikow mogliby tez miec dlug wdziecznosci wobec ich bialych panow...
              Ostatecznie napewno dzis lepiej zyje sie czarnemu nawet w chicagowskich
              slumsach niz gdzies w Kongo czy w Sudanie....
              • tos.ka czy przeczatalas w koncu dokument? 11.08.04, 16:11
                biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf
                koncowe zdanie:

                "dlatego sprawy wzajemnych roszczen i reparacji (...) od 1.maja 2004 moga
                zaistniec rowniez na forum ponadnarodowym (sadowym i politycznym) gdzie ich
                rozwiazanie zalezec moze od politycznej sily znaczenia i skutecznosci danego
                panstwa w strukturach unijnych. "

                3 stycznia 2004
                • maria421 Re: czy przeczatalas w koncu dokument? 11.08.04, 17:01
                  tos.ka napisała:

                  > biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf
                  > koncowe zdanie:
                  >
                  > "dlatego sprawy wzajemnych roszczen i reparacji (...) od 1.maja 2004 moga
                  > zaistniec rowniez na forum ponadnarodowym (sadowym i politycznym) gdzie ich
                  > rozwiazanie zalezec moze od politycznej sily znaczenia i skutecznosci danego
                  > panstwa w strukturach unijnych. "
                  >
                  > 3 stycznia 2004
                  >
                  Ciekawa jestem, jak wygladaloby zakonczenie ekspertyzy, gdyby byla ona pisana 8
                  miesiecy pozniej.
    • sabba patrzyc na rece 10.08.04, 23:27
      to trzeba kazdemu
      ertesie wyluzuj sie i sie nie denerwuj
      kazdy swoje zdanie moze miec a czy rowna sie ona z prawda czy nie to juz inna
      sprawa...
    • starypierdola Nic sie nie martw Ertes! 11.08.04, 01:07
      Wlasnie przygotowalem mape na ktorej wykropkowalem:
      1. Branderburigia i Berlin w Polsce (porozmienie z Toska)
      2. Meklemburgia i Luzyce w Polsce (sa nam winni za ojcow / dziadkow)
      2. Palatynat i Saar we Francji (bo za Napoleona to byla Francja; poza tym sa
      nam winni za Pulkownika Lisowskiego).

      Ladnie to brzmi: Makelburgia. Branderburgia .... A Berlin? Toz to czysto
      slowianska nazwa!

      Moze jeszce cos odpuszcze Austriakom i Czechom?? Xurka nie ma to ze Szwajcaria
      mamy spokoj.

      Jutro zaczyman drukowac.

      Tak jest: Przebaczyc ale pamietac. I pilnowac! Jak juz obiecalem Tosce ja tez
      pilnuje!

      SP


      • tos.ka Re: Cos jakby woda na Tosiowy mlyn ;) 12.08.04, 09:47
        dobrzes napisal "jakby".
        nie nie jest to woda.
        raczej tylko potwierdzenie moich obserwacji i obaw.
        moze otworzy to oczy niektorym naszym naiwnym...(cos sie nie wyrywaja z
        komentarzami...).
        moze kran zrozumie ze mily sasiad to jedno a edukacja spoleczenstwa i linia
        PANSTWA - to drugie,
        kranie, mario, moze zwrocilybyscie uwage na zdanie:

        "Na świecie rozprowadza ją niemiecka firma CDV Software. Na niemiecki rynek
        wprowadziła ją z klauzulą "dozwolone od lat 16". URZEDNICY (podkreslenie moje)
        uznali, że w tym wieku "wszyscy już znają historię i wiedzą, że gra jest
        stylizowana na nazistowską propagandę".

        czyli jest blogoslawienstwo instytucji panstwowych...

        moze sabba zrozumie ze niskonakladowe specjalistyczne wydwnictwo- jest tylko
        niskonakladowym specjalistycznym wydawnictwem i jego obecnosc na rynku siwadczy
        li tylko o braku cenzury.
        a ze tego typu gry w ciagu jakiego czasu- tygodnie? miesiac? rozeszyl sie w
        wys. pol miliona (drugie pol milinona pewnie pirackie)...
        (sprawdzilam- borodziej jest profesorem historii na uniwersytecie warszawskim,
        z punktu widzenia niemca- "jakis polak", nie mowiac o duzo mowiacym imieniu i
        nazwisku:)))).

        odpowiedz dla marii:

        M: Ciekawa jestem, jak wygladaloby zakonczenie ekspertyzy, gdyby byla ona
        pisana 8 miesiecy pozniej.

        JA: ??????czemu 8 miesiecy, a nie np 9? 9 ma swoja symbolike:) 8- to moze sie
        najwyzej z "poronionym plodem" kojarzyc.
        mario przedstawiam Ci dokument. nie mam takiej wiedzy by ocenic jesgo
        wiarygodnosc. poniewaz zostal wykonany na zlecenie rzadu RP- z mojego punktu
        widzenia jest wiarygodny- obojetnie ile Twojo-widzimisiowatych opinii bedziesz
        tu pisala. przekonac mnie moze jedynie DOKUMENT (popierajacy Twoje opinie) o
        podobnej randze.
        wybacz. i prosze o czytanie. linkow i dokumentow tez. to na prawde zajmuje
        mniej czasu niz wypisywanie ton postow, zreszta w wiekszosci-powtarzajacych
        sie. a tylko w ten sposob dyskujse moga miec rece i nogi.
        • sabba toska do czego sie ty tu chcesz wyrywac.... 12.08.04, 10:38
          do glupoty???
          chcesz komentarz masz kometarz
          bzdura bzdura bzdura
          niepowazna rzecz i tyle. zawsze sie znajdzie ktos taki kto zrobi z igly widly i
          taki kto probuje zamacic wode ale zeby wszedzie weszyc WIELKA ZMOWE to lekka
          przesada. propaganda? prosze bardzo, jasli na mysli masz o jakiejs tajemnej sile
          ktory z podziemi podsyca zly obraz Polakow w Niemczech, to jak chcesz to wierz
          sobie w to. W takim razie czas rozpoczac w Polsce wielka akcje rowniez podziemna
          i nalezy sie szkolic bo wojna czyha za granica, kto wie, moze juz sie rodzi nowy
          Hitler (w postaci pani Steinbach).
          Sabba nie zrozumie bo jest pewnie za tepa, ze tylko dzieki braku cenzury mozna
          poczytac prawde o polskiej historii w Niemczech. Toska, jakie ty ksiazki
          czytujesz jesli moge spytac? Jakbys sie naprawde interesowala troche wiecej niz
          z jednego punktu widzenia historia i rozprzestrzeniamiem kultury i historii
          polskiej w Niemczech to moze byc troche inaczej pisala. A mianowicie ze nie robi
          sie nic i ze sie klamie na ten temat.
          nie bede sie spierac ze borodziej wielkim znaczacym hitorykiem jest a nie jakims
          polakiem ale ze Fischer Verlag jest niskonakladowym specjalistycznym
          wydawnictwem to juz wypalilas z grubej rury...
          • tos.ka Re: toska do czego sie ty tu chcesz wyrywac.... 12.08.04, 12:54
            > bzdura bzdura bzdura
            > niepowazna rzecz i tyle. zawsze sie znajdzie ktos taki kto zrobi z igly widly
            i> taki kto probuje zamacic wode ale zeby wszedzie weszyc WIELKA ZMOWE to lekka
            > przesada. propaganda? prosze bardzo, jasli na mysli masz o jakiejs tajemnej
            sil> e> ktory z podziemi podsyca zly obraz Polakow w Niemczech, to jak chcesz
            to wierz> sobie w to. W takim razie czas rozpoczac w Polsce wielka akcje
            rowniez podziemna > i

            strona glowna firmy :

            www.shop.bartime.de/firma.CDV%20Software%20Entertainment%20AG.video-games-de.html

            www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B00022AD58/ref=nosim/bartimede/302-6072076-5564865?dev-t=D2SATD0LXGUR71

            polecam durschnitliches kundenbewertung,
            jak rowniez poszczegolne recenzje, np recenzja dnia:

            Alles, was positiv über das Spiel gesagt wurde stimmt, Grafik und Sound sind
            sehr gut, auch die Atmosphäre paßt.

            to nie jest nielegalna gra....(nwet wtedy 0,5-1 milion uzytkownikow mogl by
            zastanawiac- delikatnie mowiac).

            URZEDNICY uznali, że w tym wieku "wszyscy już znają historię i wiedzą, że gra
            jest stylizowana na nazistowską propagandę".

            > Sabba nie zrozumie bo jest pewnie za tepa, ze tylko dzieki braku cenzury mozna
            > poczytac prawde o polskiej historii w Niemczech.

            sabba nie rozumie, bo nie cche zrozumiec; sabba nie rozumie bo wygodniej i
            przyjemniej jest czytac to co chce sie przeczytac- nie tylko z moich postow,
            ale rowniez z notki GW (->"podziemie").
            sabbba nie rozumie, ze 90% -moze wiecej (kazdego) spoleczenstwa opiera sie na
            tym, co mu- nieraz sila- wepchali do glowy w szkole- a potem z wielka checia
            bawi sie w takie "glupoty".

            / gra jest wydana 14.6, czyl nie cale 2 miesaice temu;
            kto grywa w takie gry? beda to glownie dzieci i mlodziez, glownie chlopcy 8- 20
            lat powyzej to raczej jednostki (ograniczenie wiekowe mozna sobie oczywiscie do
            d. wsadzic); czyli bedzie to -JUZ TERAZ ca co 10ty kilku-nastolatek./

            >Toska, jakie ty ksiazki czytujesz jesli moge spytac?

            alez OCZYWISCIE. z wielka checia odpowiem.
            patrze na polke, czekaj,czekaj co tam stoi: galczynski, sonntag, pascal,
            iwaszkiewicz, herbert, babel, tyrmand, mann, rilke, harry potter :)),
            pasternak, tyrmand, bunin, tuwim, shaw, donoso, conrad, lem, böll, gogol,
            zoszczenko. no i makabrycznie zniszczony bulhakow:); z grubsza chyba
            wszystko.dodam jeszcze ze sa poprzeplatane wg schematu dla mnie samej blizej
            niezrozumilaego ksiazkami fachowymi:))))): wiekszosc ksiazek zostala w .pl;
            tutaj mam tylko takie pojedyncze, co se zabieralam "na poczytanie". trza sie
            bedzie zabrac, za odtwarzanie zbiorow:))))
            • sabba Re: toska do czego sie ty tu chcesz wyrywac.... 12.08.04, 13:30
              kazdy widzi i czyta to o chce zobaczyc i czytac, moze odnosic sie takze i do
              Ciebie...
              "90% -moze wiecej (kazdego) spoleczenstwa"
              ciekawa statystyka... a moze mniej?:)
              oczywiscie ze ocena uzytkownikow jest dobra a co ty myslisz jak juz zabilo sie
              po drodze kilku zolnierzy i wygralo kilka bitew i jeszcze ma sie scenerie jak
              sie patrzy to jaka ma byc. myslisz ze grajacy podniecaja sie faktem ze zabijaja
              jakiekowliek figury czy ze zabijaj wlasnie zolnierzy polskich? Pewnie, to
              drugie.... Oczywiscie istnieje jakis tam procent glupkow ktorzy beda wierzyc ze
              Lara Croft istnieje naprawde i jest swiatowej slawy archeologiem ....


              A, do polki polecam ksiazki Huelle`a. Serio, bardzo fajne.
    • tos.ka Re: polak niemiec..- na temat podrecznikow... 12.08.04, 14:31
      jeszecz nie widzialam, ale na razie znalazlam "materialy pomocnicze"

      Niniejszy projekt powstał dzięki życzliwej pomocy ze strony
      Goethe Institut Inter Nationes e.V., München
      Verlagsgruppe Georg von Holtzbrinck, Stuttgart

      Realizacja
      Fördergesellschaft Kulturelle Bildung e.V., Bonn

      www.uczyc-sie-z-historii.de/p/about_p.htm
      w znajdujacym sie tam slowniczku

      www.uczyc-sie-z-historii.de/holocaust/p/archiveglossary/
      powstania warszawskeigo nie ma...
      polska- jest wspominana tylko w kontekscie znajdujacych sie tam miesjc
      zaglady....

      no nic, za to mamy edukacjyna gre na rynku...
      • maria421 Re: polak niemiec..- na temat podrecznikow... 12.08.04, 15:25
        Toska, tyle nam tu linkow podalas, ze az mnie dziw bierze, ze w Twoim zapale
        szukania nie poszukalas jeszcze hasla "Warschauer Aufstand". Poszukaj,
        przeczytaj co na ten temat Niemcy pisza.

        Moja odpowiedz n/t ekspertyzy:
        Myslalam ze domyslisz sie sama, ze poniewaz jest ona ze stycznia 2004 roku, nie
        uwzglednia wiec pozycji przyjetej przez niemiecki rzad w sierpniu 2004.
        Stad mowie, ze jestem ciekawa, jak wygladalaby , gdyby byla zaktualizowana.

        Jaka chcesz jeszcze opinie na temat ekspertyzy? Nie jestem ekspertem od
        ocenianie ekspertyz , Tosko, przyjmuje wiec wszystko, co tam napisano.

        Gra komputerowa:
        Jeszcze jedna idiotyczna gra komputerowa na rynku, podobno wymyslona przez
        Wegrow, rozprowadzana przez Niemcow.
        Na szczescie gry komputerowe maja to do siebie, ze bardzo szybko wychodza z
        mody. A osobnicy bawiacy sie tymi grami i tak nic wiecej oprocz "pif - paf -
        bang" nie potrafia zrozumiec.

        Oczywiscie, ze producent powienien ponosic odpowiedzialnosc za taka produkcje i
        wyniesc nauczke z tej hecy, ze lepiej mu sie jednak Terminator lub jakis tam
        inny Robot oplaca.

        Nic poza tym.
        • tos.ka Re: polak niemiec..- na temat podrecznikow... 12.08.04, 16:17
          S: kazdy widzi i czyta to o chce zobaczyc i czytac, moze odnosic sie takze i do
          Ciebie...

          sabbo oczywsicie, dlatego staram sie- w miare mozliwosci - podawac zrodlo moich
          wiadomosci i podawac je tutaj. kzady moze przeczytac, ocenic, czy np cytatu nie
          wyrywam z kontekstu... i jestem jedyna osoba tak postepujaca.

          M: Toska, tyle nam tu linkow podalas, ze az mnie dziw bierze, ze w Twoim zapale
          szukania nie poszukalas jeszcze hasla "Warschauer Aufstand". Poszukaj,
          przeczytaj co na ten temat Niemcy pisza.

          mario, ja Cie znow prosze o czytanie. czytanie czytanie. (bo bede zlosliwa i
          napisze- ze niestety o rozumienie prosic nie moge...:PPPP). ja na prawde ni
          etwierdze ze niemcy to kraj totalitarny, w ktorym panuje np cenzura...

          > Moja odpowiedz n/t ekspertyzy:
          > poniewaz jest ona ze stycznia 2004 roku, nie uwzglednia wiec pozycji
          > przyjetej przez niemiecki rzad w sierpniu 2004.
          > Stad mowie, ze jestem ciekawa, jak wygladalaby , gdyby byla zaktualizowana.

          mario, ty najwidoczniej nie czytasz rowniez tego co sama napiszesz.
          uparcie twierdzisz, ze niemcy nie maja podstaw do roszczen, podczas gdy w
          dokumencie stoi jak byk ze maja; ze postanowienia z 1953 sa wiazace- podczas
          gdy w tym dokumencie stoi ze sa podstawy do ich uniewaznienia; niczym nie
          popierasz Twych twierdzen.
          a co to za pozycja "przyjeta przez niemiecki rzad"? niec o niej nie wiem. wiem
          tylko o zdaniu wypowiedzianym przez schrödera w polsce, ktore rowniez nie
          wplywa na waznosc zadnego z powyzszych punktow.

          > Gra komputerowa:
          > Jeszcze jedna idiotyczna gra komputerowa na rynku, podobno wymyslona przez
          > Wegrow, rozprowadzana przez Niemcow.

          nie mario. NAPISANA przez wegierskich informatykow (sa zdecydowanie tansi). to
          troszke cos innego. na zlecenie niemieckiej firmy, i co najwazniejsze-
          poblogoslawiona przez PANSTWO NIEMIECKIE. nie wiem czemu nie zauwazasz tego
          drobiazgu. a przeciez to o to sie caly czas rozchodzi.
          przeciez- nie bylo najmniejszej potrzeby takiej gry ustawiac w "realiach
          historycznych", czyz nie?

          > Na szczescie gry komputerowe maja to do siebie, ze bardzo szybko wychodza z
          > mody. A osobnicy bawiacy sie tymi grami i tak nic wiecej oprocz "pif - paf -
          > bang" nie potrafia zrozumiec.

          na nieszczesci takich osbnikow jest duzo.
          na nieszczesci sa to glownie dzieci i mlodziez.
          na nieszczesci taki osobnik bedzie mial schemat historii dosc mocnos wdrukowany
          (emocje bardzo utrwalaja zapis pamieciowy; warto sie uczyc gdy jestes
          zdenerwowana:)))).
          na nieszczescie takich gier juz na rynku jest pewnie z milion- i nawet jesliby
          sie zabronilo- to juz ich stamtad nie usuniesz. zwalszcza ze gra nawet nie
          sprzedawana- "sie rozmnaza".
          na nieszczesci- jest sprzedawana nie tylko w niemczech, ale i w innych
          krajach...

          to tak jak z tym filmem "enigma". dostal blogoslawienstwo-i pooooszedl.
          tylko tutaj- jest jeszcze gorzej...
          • maria421 Re: polak niemiec..- na temat podrecznikow... 12.08.04, 21:55
            tos.ka napisała:

            > mario, ja Cie znow prosze o czytanie. czytanie czytanie. (bo bede zlosliwa i
            > napisze- ze niestety o rozumienie prosic nie moge...:PPPP). ja na prawde ni
            > etwierdze ze niemcy to kraj totalitarny, w ktorym panuje np cenzura...

            Z tego czytania, czytania, czytania Twoich tekstow wynika ciagle jedno: Niemcy
            nic nie wiedza o cierpieniach wojennych Polakow, nalezy ich uswiadomic.
            Jak Ci sie pokazuje, ze nie jest tak zle, jak glosisz, a nawet ze wcale nie
            jest tak, jak glosisz, to na nic wiecej Cie nie stac jak na przyznanie, ze w
            Niemczech cenzury nie ma!!!!!

            > mario, ty najwidoczniej nie czytasz rowniez tego co sama napiszesz.
            > uparcie twierdzisz, ze niemcy nie maja podstaw do roszczen, podczas gdy w
            > dokumencie stoi jak byk ze maja; ze postanowienia z 1953 sa wiazace- podczas
            > gdy w tym dokumencie stoi ze sa podstawy do ich uniewaznienia; niczym nie
            > popierasz Twych twierdzen.

            Tosiu, przeczytaj jeszcze raz sama te ekspertyze. Aby podwazyc dokument z 1953
            roku nalezaloby uzyc akrobacji interpretacyjnych tego dokumentu , np.
            udowodnic, ze PRL zrzekla sie ich tylko wobec NRD. Albo tez nalezaloby
            UDOWODNIC, ze PRL wydala ten dokument na rozkaz Moskwy, a na to brakuje
            dowodow.
            Wysiedleni wg. prawa miedzynarodowego powinni dostac odszkodowania. Autor
            ekspertyzy nie mowi, ze dostali juz Lastenausgleich od niemieckiego rzadu.
            Dwa razy odszkodowania z tego samego tytulu?

            > a co to za pozycja "przyjeta przez niemiecki rzad"? niec o niej nie wiem.
            wiem
            > tylko o zdaniu wypowiedzianym przez schrödera w polsce, ktore rowniez nie
            > wplywa na waznosc zadnego z powyzszych punktow.

            Tosiu, przyjmij do wiadomosci, ze pozycja w jakiejkolwiek sprawie wypowiedziana
            oficjalnie przez szefa rzadu to jest POZYCJA RZADU.
            Jezeli rzad niemiecki nie bedzie popieral wlasnych obywateli, to zaden inny
            rzad EU tez tego nie zrobi. Tak wiec obawy zawarte w koncowym zdaniu ekspertyzy
            sa juz nieaktualne.

            > nie mario. NAPISANA przez wegierskich informatykow (sa zdecydowanie tansi).
            to
            > troszke cos innego. na zlecenie niemieckiej firmy, i co najwazniejsze-
            > poblogoslawiona przez PANSTWO NIEMIECKIE. nie wiem czemu nie zauwazasz tego
            > drobiazgu. a przeciez to o to sie caly czas rozchodzi.
            > przeciez- nie bylo najmniejszej potrzeby takiej gry ustawiac w "realiach
            > historycznych", czyz nie?

            > na nieszczesci takich osbnikow jest duzo.
            > na nieszczesci sa to glownie dzieci i mlodziez.
            > na nieszczesci taki osobnik bedzie mial schemat historii dosc mocnos
            wdrukowany
            >
            > (emocje bardzo utrwalaja zapis pamieciowy; warto sie uczyc gdy jestes
            > zdenerwowana:)))).
            > na nieszczescie takich gier juz na rynku jest pewnie z milion- i nawet
            jesliby
            > sie zabronilo- to juz ich stamtad nie usuniesz. zwalszcza ze gra nawet nie
            > sprzedawana- "sie rozmnaza".
            > na nieszczesci- jest sprzedawana nie tylko w niemczech, ale i w innych
            > krajach...


            Posluchaj Toska, ja w swoim ponad 50 letnim zyciu przeszlam juz tysiac
            przeroznych zagrozen. Miala byc III wojna swiatowa, atomowa i zniszczenie
            globu, mialbyc glod spowodowany stonka ziemniaczana, mialo byc kilka koncow
            swiata i kilka zderzen z meteorytami, mial sie biegun polnocny roztopic i nas
            zalac , mialy sie spelnic wszystkie przepowiednie Nostradamusa , i to wszystko
            w czasie, kiedy Hupka (pozniejszy honorowy obywatel Raciborza) z Czaja i
            F.J.Straussem z jednej strony, bolszewiki z drugiej, masony z Zydami ze
            wszystkich innych stron na nas czyhaly....

            Tak wiec, Toska, zejdz na ziemie i nie histeryzuj! Gra jest glupia a glupote
            nalezy karac. Ale robic z tego afere, uwazac to za nowe zagrozenie narodowe
            moze byc calkiem niezdrowym objawem.

            • tos.ka oj mario, mario... 13.08.04, 15:43

              1. mario, kilka lat temu PREZYDENT niemiec, ktos to z urzedu powininien sie
              chocby z grubsza orientowac* w historii (a jeszcez do tego przed planowana
              wizyta w .PL)myli sie slodko nt powstania, schröder przyznaje z eprzeczytal
              dopiero z davisa...
              mario, to co oni do jasnej cholery robili przez 60 lat??????!!!!!!
              ONI NIE MIELI TU KOMUNIZMU I CENZRY!!!
              tylko ktos o tak wypranym mozgu jak ty- czy kran (sorry kran) moze sie
              rozczulac, ze schröder W KONCU jednak przeczytal i przyjechal...

              nawet jesli co sie rusza- miejmy nadzieje. odczekajmy. popatrzmy. i dopiero gdy
              to wyjdzie poza waskei kregi historykow, elit- to mozna powiedziec- ze cos
              faktycznie sie dzieje...

              *nie dotyczy politykow amerykanskich

              2. PODRECZNIKI!!!!!!
              moj temat glowyn a ktorego tak skutecznie unikasz. widzisz ze dotarlam do stron
              ichniejszych edukacyjnych. i co? i GOWNO.
              wstukniesz "polska", (a nawet trzeba wstukac "polsce") i dostajesz liste obozow
              koncentracyjnych na terenie.
              czyli fakt. dzieci niemieckie sie ucza o zbrodniach nazistow (!) NA TERENIE
              POLSKI (cyt.: maria421).
              liste zalecen nauczycieli polksich i niemieckich zestwiono w 1995 roku. prawie
              10 lat temu. i co? i znowu GOWNO. czy mam plakac z rozczulebnia, ze przeciez
              umiescili ja w interenecie?????
              (nb warto ja przeczytac- gdyz daje ogolny obraz czego dzieci niemieckich ucza i
              czego nie ucza, np nt prus; dziecie niemieckie jest przekonane- to juz wiem tez
              z osobistych rozmow- ze niemcy tam sie pojawili niosac kaganek religii a
              cywilizacji; gdy wpsomniec o pierwszym ludobojstwie nowowzytnej europy (i
              jedynym skutecznym) robi wielkie oczeta...)

              3. GRA*:
              jakos uparcie nie widzisz ze na KLAMSTWO jest ZGODA PANSTWA I SPOLECZENSTWA. ba
              ze oficjalnie PANSTWO NIEMIECKie argumentuja- ze to "gra stylizowana na
              propagande nazistowka"- nie uwazasz, ze to...no...nie wiem.....dziwne?
              a zauwaz ze jest tam jeszcez "polak"- tchorz i pijak...
              o dzieciakach grajacych bylo; aha, zwroc jeszcez uwage ze w jadna gre gra z
              reguly wiecej niz jedna osoba; takze na dzien dzisiejszy- co ktory- 3?-4? 5?-ty
              malolat uczy sie historii na "panzer"
              a tak nawiasem, czy ty sadziesz ze jakas firma zainwestowalaby w tak
              kontrowersyjna gre nie majac Z GORY gwarancji ze zostanie dopuszczona do
              sprzedazy?

              a wyobraz sobie- podobna gre- tylko nie z polakiem, a zydem; ze "zyd to zakala
              itp" i argumntacja, ze "to tylko stylizacja na nazistowksa
              propagande...no...jestes se w stanie wyobrazic???????
              tez bys tweirdzila, ze ty juz nawet i stonke przezylas?


              natomiast - uparcie nasuwaja Ci sie analogie z PRL.
              wiesz- po Twych postach, sama je zacznam dostrzegac
              skuteczna propaganda i "niedomwienia" sabbine, zgoda na klamstwa- pranie
              mozgow...

              *wlasciwe jedyna sluszna odpowdzia bylaby analogiczna gra- w ktorej niemiec-
              (taki blondi-ss-man ze swastyka)- poluje na zydow i polakow a dzielni polacy
              ratuja siebie i zydow. zeby oddac realia- polakowi mozna dac 8 "zyc", zydowi 2;
              mniej wiecej odpowiadaloby szansowm przezycia w czasie II wojny. rozniaca
              bylaby taka, ze taka gra NIE BYLABY KLAMSTWEM.

              3.
              Aby podwazyc dokument z 1953
              > roku nalezaloby uzyc akrobacji interpretacyjnych tego dokumentu , np.
              > udowodnic, ze PRL zrzekla sie ich tylko wobec NRD. Albo tez nalezaloby
              > UDOWODNIC, ze PRL wydala ten dokument na rozkaz Moskwy, a na to brakuje
              > dowodow.

              :)))))

              dla jednego (np. adwokata) bedzie to oczywiste, dla innego- akrobacje. zalezy
              jaka wersja koncowa blizsza mu sercu (czy kieszeni):P

              wiesz, przed jakims niezaleznym sadem, jakims sadem kosmitow- to polska nie
              mialaby najmniejszego problemu z wykazaniem ze 1953 nie byla niezaleznym
              panstwem. faktycznie- moez to nie byc takie proste, gdyz przypomnialoby to zbyt
              dokladnie z KIM amerykanie i anglicy tego misia...a to mogloby by im byc np
              nie w smak.
              coz, swiat nietstety funkcjonuje wg zasady Chrisa-Joe; jak bedzeisz mial
              pieniadze, to se napiszesz historie (m.in.)...

              jesli chodzi o "juz zaplacone odzskodowania". miejmy nadzieje ze tak jest, ino
              ze jestes jak na razie jedynym zrodlem tej wiadomosci, nawet schröder nie
              uspokajal w ten sposob polakow...

              w sumie mario- przekonalo by mnie- gdybym faktcyznie widziala, ze wiedza o
              polakach "schodzi pod strzechy", ze niemcom jest przynajmneij glupio, ze przez
              tyle lat przemilczali, ze nie ma zgody "na takie zagrywy" jak ta gra.
              mario. NIC z tego nie ma. jesi cos sie zmienia da lepsze- to dotyczy to
              najwyzej waskeij grupy historykow, czesci intelektualistow.
              a twierdzenie "ze to przeciez tylko dzieciaki" jest przerazajaca
              krotkowzrocznoscia.

              ps. a topnienie biegunow- to sie dopiero zaczelo...:P
      • sabba toska 12.08.04, 15:38
        sama mowisz wielokrotnie powstanie warszawskie do dla ciebie nie holocaust a w
        glosariuszu holokaustu szukasz powstania warszawskiego....
        ciekawe jest natomiast ze nie ma linka do Niemiecko-polskie zalecenia w sprawie
        podręczników szkolnych tzn jest ale nieczynny:)
        • sabba Re: toska 12.08.04, 15:40
          a jezeli juz uwazasz ze to karygodne to mam pytanie: czy moze napisalas tam o
          Twoich przemysleniach? Czy cos zrobilas w tym kierunku zeby ta oswiata na temat
          tej czesci historii ulegla zmianie? bo wiesz...kropla skale drazy...
    • maria421 Toska, link dla Ciebie 12.08.04, 15:45
      fhh.hamburg.de/stadt/Aktuell/weitere-einrichtungen/landeszentrale-fuer-politische-bildung/veranstaltungen/warschauer-aufstand/veranstaltungen-zum-
      warschauer-aufstand/start.html

      Popatrz, jak w Hamburgu uczczono 60 rocznice powstania warszawskiego.
      • tos.ka Re: Toska, link dla Ciebie 12.08.04, 16:46
        do Marii:

        bardzo ladne. na pewno krok w dobra strone:)

        SAbba:
        > sama mowisz wielokrotnie powstanie warszawskie do dla ciebie nie holocaust a w
        > glosariuszu holokaustu szukasz powstania warszawskiego....

        to nie jest glossariusz holokaustu!

        > ciekawe jest natomiast ze nie ma linka do Niemiecko-polskie zalecenia w
        sprawie> podręczników szkolnych tzn jest ale nieczynny:)

        sparwdzilam. jest po niemiecku. zalecenie AD 1995. warto przeczytac.
        najwidoczniej- wciaz nie wprowadzone.
        ale zalecenia sa przynajmniej dostepne w internecie. zawsze cos.
    • ertes Pranie mozgu 13.08.04, 16:11
      Tosiu tak jak Maria jest bezkrytycznie proniemiecka i ma wyprany mozg (wedlug
      ciebie) tak ty masz wyprany przez komunistyczna propagande i jej pozostalosci.

      Dlaczego do ciezkiej cholery Niemcy musza znac dokladnie historie wojny a
      zwlaszcza tego co sie dzialo w Polsce. Wszyscy w Niemczech doskonale wiedza co
      zrobili, jak mordowali i co to jest ludobojstwo. Do lat 90 tych codziennie
      widzieli ze ich sie pilnuje. Wojska okupacyjne byly wszedzie i widoczne a czesc
      z nich jest tam nadal. Od 60 lat jednak pracuja zeby zmienic swoj wizerunek gdyz
      okazuje sie ze zdecydowana wiekszosc wyciagnela wnioski z historii i to wcale
      nie dlatego ze maja czy mieli wkladane do glowy jak w Polsce o tym ze spotkala
      ich ich tragedia a wroga trzeba nienawidzic.
      To my, Polacy, lubimy rozpamietywac przez lata jak bardzo zostalismy
      skrzywdzeni, jak nas potraktowano itp. Dlaczego Niemcy maja caly czas posypywac
      soebie glowe popiolem? Wystarczy ze pamietaja co zrobili ludzkosci a szczegoly
      zostawmy historykom.
      Tak bardzo bronisz Polakow i podrecznikow a co Ty wiesz na temat tego jak Polacy
      zachowywali sie na Ukrainie? Przez lata, ba! nawet wieki! A po wojnie? Co Polacy
      zrobili z Lemkami? Dlaczego Litwini nienawidza Polakow? A zdaje sie ze i wiecej
      niz palec przylozylismy w czasie wojny do eksterminacji Zydow. To sie pomija
      milczeniem.

      • tos.ka Re: Pranie mozgu 13.08.04, 16:31
        > Dlaczego do ciezkiej cholery Niemcy musza znac dokladnie historie wojny a
        > zwlaszcza tego co sie dzialo w Polsce.

        ???????????
        a co to niemcy tam sie turystycznie znalezli, czy jak?
        nie nie musza dokladnie.
        wystarczy zeby zanli tych pare punktow, ktore wspomialam w poprzednim watku.
        o tu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=14679192&a=14773356
        i jeszcze tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=14679192&a=14771138
        czesc z nich jest rowniez w "dwklaracji nauczycieli poslkich i niemieckich".
        zignorowanej- najwidoczniej przez strone niemiecka.

        a bylaby to - jedna, dwie strony w podreczniku.
        o tym bylo juz cale watki.

        o tym co powinno znalezc sie w polskim poderczniku- mozna bardzo chetnie
        potrozmawiac.
        ale to nei dotyczy stosunkow poslko- niemickich, czyz nie?

        (zreszta jelsi chodzi o lemklow- decyzje MOSKWY o PRZESIEDLENIU nie mozan
        porownywac z ludobojczymi rozkazami! lenbensraumami! miejmy miare!
        postepowanie wobec ukrainy- owszem nieladne-przypominam, ze sama zwrocilam na
        to uwage- ale 1. nie inne niz wobec plsich chlopow; ukrainie po prostu nie dano
        praw; wciaz nieporownywalne do traktowania panstw kolonialnych; jeli chodzi Ci
        o stosunkui z okresu IIwojny sw.- to jest to temat o wiele bardziej zlozony-
        nei na krotko uwage)



        > To my, Polacy, lubimy rozpamietywac przez lata jak bardzo zostalismy
        > skrzywdzeni, jak nas potraktowano itp.

        bo ni tylko ze nas potraktowano jak potraktowano. nas NADAL tak sie traktuje.
      • maria421 Dzieki Ertesie!!! 13.08.04, 16:34
        Bo mi juz rece dawno opadly i nie wiem, jak mam Tosce przekazac ze:

        1. Glupia gra komputerowa, jedna z tysiecy na rynku to jedno, a uklady
        miedzynarodowe i polityka niemiecka to drugie.
        (Toska obliczyla juz ile ludzi moze w to to grac, ale nie poinformowala sie,
        jak dlugo jedna osoba gra w te sama gre komputerowa- tydzien? miesiac?)

        2. O niemieckich podrecznikach do historii wiem troche wiecej niz Tosca, gdyz
        przez lata mialam je w domu i wiem, z czego moja corka edukacje pobierala.

        3.Jezeli mowie o zbrodniach nazistowskich popelnianych na terenie Polski, to
        dlatego, ze Polska byla najwiekszym teatrem tych zbrodni, a takze dlatego, ze
        nie rozrozniam ofiar wedlug wyznania.

        4. Nie rozczulam sie nad tym , co powiedzial Schröder w Warszawie. Uwazam po
        prostu, ze dobrze wykonal swoja kanzlerska robote.

        5. Jezeli Toska znajdzie adwokata (adwokatow), tak zdolnych, aby odkrecic
        dokument PRL z 1953 , gdyz uwaza, ze nawet bez konkretnych dokumentow
        dowodowych caly swiat wie (powinien wiedziec!), ze dokument byl podpisany na
        rozkaz Moskwy to zycze jej powodzenia. Ale ja raczej czarno widze. Ci, ktorzy
        go podpisali juz nie zyja, nie moga byc swiadkami. Tak wiec kazdy adwokat
        strony niemieckiej zada pytanie: " A moze to polski rzad , sami Polacy chcieli
        sie przypodobac Moskwie?"

        6. Jezeli Toska nie wie o juz wyplaconych odszkodowaniach na rzecz
        wysiedlonych , to niech sobie poszuka w googlu pod haslem "Lastenausgleich" albo
        "Entschädigungen".

        Wiecej w tej sprawie naprawde nie mam do powiedzenia.
          • tos.ka Re: nie odpowiedzialas mi na jedno pytanie: 13.08.04, 16:38
            kliknelo mi sie:

            wyobraz sobie- podobna gre- tylko nie z polakiem, a zydem; ze "zyd to zakala
            itp" i argumntacja, ze "to tylko stylizacja na nazistowksa
            propagande...no...jestes se w stanie wyobrazic???????
            tez bys tweirdzila, ze ty juz nawet i stonke przezylas?

            tez bys twierdzila, ze
            Glupia gra komputerowa, jedna z tysiecy na rynku to jedno, a uklady
            miedzynarodowe i polityka niemiecka to drugie.
            ??????
              • tos.ka Re: nie odpowiedzialas mi na jedno pytanie: 13.08.04, 18:13
                > Z ta gra to sie z Toba zgodze bo jest to po prostu wkurzajace, tak samo jak
                > wkurzajace jest gdy kanadyjskie media pisza o "polskich obozach
                koncentracyjnych".> Ale tylko wkurzajace nic poza tym. Zadna ideologia za tym
                nie stoi.

                pozostaja wiec jeszcez tylko podreczniki:)
                a jedno z drugim ma duuuzo wspolnego.
                ta gra jest mozliwa wlasnie dlatego ze niemcy (anglicy, amerykanie,
                kanadyjczycy.....) historii nie znaja. a nie znaja - bo polacy, sami polacy
                twierdza..."Dlaczego do ciezkiej cholery Niemcy (anglicy, amerykanie...) musza
                znac dokladnie historie wojny a zwlaszcza tego co sie dzialo w Polsce."
                dlatego.
                bo w polsce nie dzialo sie to samo co we francji, holandii, anglii...
                zebys nie musial sluchac o "polskich obozach".
                ale tez - zebys nie musial sluchac "polish jokes" (masz kolejna pozywke- polak -
                tchorz pijak). lapiesz? dlatego.
                a to ma jedno z drugim duuuuuuuzo wspolnego.

                a jesli chodzi pranie mozgu o komunistyczna propagande, to pudlo. za bardzo na
                nia sie nie zalapalam:) wyobraz sobie ze nie wiedzialam ANI JEDNEGO
                odcinka "stawki". (byly taka piosenka na dzien babci "bo babcia to jak klos,
                bez babci straszny los"- a ja nie wiedzialam o co chodzi:)))))
                i maksymalnie kilka "czterech pancernych" (pamietam jeden- jak janek byl w
                szpitalu a marusia tanczyla, jeszcze pamietam jak honorata w rowie siedziala,
                ale juz nie dlaczego). na propagande---troche malo, nie?
                zreszta potem to "w modzie" bylo ignorowanie podrecznikow i nadawnia na
                sowjetunion. takze i tu tez niemcy mnie ominely.

                chyba ze "komunistyczna propaganda" to "niemcy" kruczkowskeigo (niewiele z nich
                pamietam), medaliony nalkowskeij (troche wiecej).
                amoze opowiadania-reportarza hanny krall, davis....ino ze to juz PO komunizmie
                bylo.

                wyobraz sobie ze do niemcow uprzedzilam sie WYLACZNIE I DOPIERO w niemczech.
                a po raz pierwszy trafilam tu w 1992. strange, nie?
                zostlam zapytana pzez monachijskiego prawnika, a niedlugo potem przez
                norymberskeigo profesora o "polski antysemityzm" (ja wtedy zupelnie nie mialam
                pojecia o co chodzi),
                musialam sluchac- to juz byla swoista celebracaja- wiecznie tych samych kawalow
                o kradzionych samochodach (np od profesora w trakcie asystowania przy
                operacji....). widzialam pare programych teleiwzyjnych- ktore mi jakos
                tak...pamietam serie "przesympatycznych" artykulow o polsce w "die zeit"* ca
                1995-1996 r, w zwiazku z ktorymys z wyborow w polsce;
                i tak sie jakos zebralo ze z entuzjastycznej dziewczynki, ktora tu wjechala raz
                pierwszy na poczatku lat 90-tych wyrosla dosc sceptyczna- nt niemcow osobka...**

                moge poweidziec tylko jedno. zminilo sie - troche- odkad poska wstapila do uni.
                wciaz nie zwalnia to jednak niemcow od pisania PRAWDY o historii. chocby im
                juz sie nie chcialo tego sluchac. sorry vinnetou. kropka.punkt.


                *przedstwiony w nich polak to niedorozwiniety idiota, ze zlotymi zebami,
                proponujacy - w pierwszym zdaniu- uslugi prostytutki, no w takim stylu... ; nie
                wspominajac juz o poziomie tych artykulow, ktory mnie zszokowal, bo bylam
                przekonana, ze "die zeit" to gazeta tzw "na poziomie". zrezsta bylo to w
                okresie, w ktorym w polskiej prasie pelno bylo artykulow o wypedzonych
                niemcach, o obozach koncentracyjnych dla niemcow w polsce, (ja kursowlam
                srednieo raz na 1-2 msc takze bylam bardzo na biezaco tu i tu)...a tu "die
                zeit" i takie g**** . pamietam- ze zmrozilo mnie wtedy rowno.

                **maria zaraz zapyta czy nei bylo niczego pozytywnego-
                • ertes Re: nie odpowiedzialas mi na jedno pytanie: 13.08.04, 18:41
                  > ale tez - zebys nie musial sluchac "polish jokes" (masz kolejna pozywke- polak
                  > -
                  > tchorz pijak). la

                  Wyobraz sobie ze nie slucham tego. A jesli slucham to po spedzeniu tych kilku
                  lat na emigracji wiem skad sie to bierze. Ale wyobraz sobie ze zjawisko prawie
                  nie znane w kalifornii. A dlaczego? Dlatego ze w Kalifornii jest mnostwo
                  wyksztalconych ludzi, Polakow, inzynierow, lekarzy, artystow itp. Ludzie bardzo
                  chetnie sie przyznaja do polskich korzeni, nie wstydza sie. W zeszly weeken w
                  San Diego siedzielismy sobie z Tortugo na na nabrzezu popijac piwko i zawziecie
                  dyskutujac po polsku. W pewnym momencie Amerykanin zapytal nas czy mowimy po
                  polsku bo on jest tez jakby Polakiem gdyz dziadkowie byli a rodzice jeszcze
                  mowili po polsku.
                  Moral z tego jest taki ze polish jokes sa tam gdzie Polacy wyrabiaja o sobie
                  takie a nie inne zdanie. Tak samo jest w Niemczech. Moi niemieccy przyjaciele
                  czasami sie ze mnie smieli ze nie jestem Polakiem gdyz nie pije alkoholu. A skad
                  im sie to wziela taka ocena? Ano stad ze Polakow w tym rejonie gdzie sa uprawy
                  tytoniu i winogran pracowali tysiacami a po pracy pili, kradli itp.
                  Gdy przyjechalem do Niemiec to oczywiscie poczatek sierpnia byl dla nas rajem
                  gdyz zaczynaly sie wyprzedaze. Ale juz w 1990 roku w jakims Kaufhoff czy
                  podobnym na dzwiek mowy polskiej natychmiast zjawiala sie ochrona i lazila
                  przygladajac sie na rece. I dlaczego? To chyba jasne.

                  Takiemu wizerunkowi Polaka jestesmy sami sobie winni a nie niedouczenie tych czy
                  tamtych.
                • maria421 Toska, przeszlas sama siebie! 13.08.04, 21:11
                  tos.ka napisała:

                  > wyobraz sobie ze do niemcow uprzedzilam sie WYLACZNIE I DOPIERO w niemczech.
                  > a po raz pierwszy trafilam tu w 1992. strange, nie?
                  > zostlam zapytana pzez monachijskiego prawnika, a niedlugo potem przez
                  > norymberskeigo profesora o "polski antysemityzm" (ja wtedy zupelnie nie
                  mialam
                  > pojecia o co chodzi)

                  Tosiu, Ty w 1992 roku zapytana o "polski antysemityzm" zupelnie nie mialas
                  pojecia o co chodzi???
                  Owszem, sprawa Jedwabnego jeszcze nie byla wtedy znana, ale wydarzenia roku
                  1968 obily Ci sie o uszy? Albo wczesniejszy pogrom kielecki?
                  No i z pewnoscia slyszalas wiele, wiele dowcipow jak to idzie Mosiek do Rabiego
                  itd. Nie???

                  No to jak, zadasz od Niemcow znajomosci tego, co sie dzialo w Polsce w czasie
                  IIWS, a sama nie wiesz, co sie dzialo w Twoim wlasnym kraju?
            • maria421 Re: nie odpowiedzialas mi na jedno pytanie: 13.08.04, 17:32
              tos.ka napisała:

              > kliknelo mi sie:
              >
              > wyobraz sobie- podobna gre- tylko nie z polakiem, a zydem; ze "zyd to zakala
              > itp" i argumntacja, ze "to tylko stylizacja na nazistowksa
              > propagande...no...jestes se w stanie wyobrazic???????
              > tez bys tweirdzila, ze ty juz nawet i stonke przezylas?
              >
              > tez bys twierdzila, ze
              > Glupia gra komputerowa, jedna z tysiecy na rynku to jedno, a uklady
              > miedzynarodowe i polityka niemiecka to drugie.
              > ??????
              >

              Twierdzilabym absolutnie to samo. I gdyby Zydzi z tego powodu podnosili taki
              szum jak Ty na tym forum, to tez bym im powiedziala to samo , co Tobie.
        • ertes Re: Dzieki Ertesie!!! 13.08.04, 17:35
          5. Jezeli Toska znajdzie adwokata (adwokatow), tak zdolnych, aby odkrecic
          > dokument PRL z 1953 , gdyz uwaza, ze nawet bez konkretnych dokumentow
          > dowodowych caly swiat wie (powinien wiedziec!), ze dokument byl podpisany na
          > rozkaz Moskwy to zycze jej powodzenia. Ale ja raczej czarno widze. Ci, ktorzy
          > go podpisali juz nie zyja, nie moga byc swiadkami. Tak wiec kazdy adwokat
          > strony niemieckiej zada pytanie: " A moze to polski rzad , sami Polacy chcieli
          > sie przypodobac Moskwie?"


          Alez Ty czasami piszesz od rzeczy i jak katarynka powtarzasz w kolko jedno i to
          samo. Co maja dokumenty do indywidualnych roszczen? Zapomnialas ze Niemcy
          podpisali BEZWARUNKOWA kapitulacje?
          Bez sensu...
          • maria421 Pomylilo Ci sie, Ertesie 13.08.04, 20:45
            ertes napisał:

            > 5. Jezeli Toska znajdzie adwokata (adwokatow), tak zdolnych, aby odkrecic
            > > dokument PRL z 1953 , gdyz uwaza, ze nawet bez konkretnych dokumentow
            > > dowodowych caly swiat wie (powinien wiedziec!), ze dokument byl podpisany
            > na
            > > rozkaz Moskwy to zycze jej powodzenia. Ale ja raczej czarno widze. Ci, kt
            > orzy
            > > go podpisali juz nie zyja, nie moga byc swiadkami. Tak wiec kazdy adwokat
            > > strony niemieckiej zada pytanie: " A moze to polski rzad , sami Polacy ch
            > cieli
            > > sie przypodobac Moskwie?"
            >
            >
            > Alez Ty czasami piszesz od rzeczy i jak katarynka powtarzasz w kolko jedno i
            to
            > samo. Co maja dokumenty do indywidualnych roszczen? Zapomnialas ze Niemcy
            > podpisali BEZWARUNKOWA kapitulacje?
            > Bez sensu...

            ERTESIE, tu nie chodzi o indywidualne roszczenia, tylko o reparacje wojenne!!!
            • tos.ka mario!$$$$ 13.08.04, 20:51
              ile watkow jest niepotrzebnych tylko dlatego ze Ty albo nie czytasz, albo
              piszezs swoje opinie- ktore masz niewiadomoskad.
              wlasnie Ci podrzucilam kolejne- INNE zrodlo ktore mowi cos zuPELNIE INNEGO NIZ
              TY. podrzucaj cos COKOLWIEK na poparcei teo co mowisz!
              czy ona TEZ SIE MYLI, a racje masz TY?
              to naprawde nie ma sensu. takie dyskusje moga miec tez swoj cele. szukanie
              DOBRYCH linkow kosztuje czas.
              mozna sie wyminiac, doczytac samemu, doinformowac,
              i to ma dla mnie SENS w takic dyskusjach.

              "RZECZNICZKA NIEMIECKIEGO MSZ podkreśliła, że obydwa rządy reprezentują
              odmienne stanowiska prawne w sprawach wypędzenia. Rząd niemiecki uważa, że
              wywłaszczenia dokonane bez odszkodowań były niezgodne z prawem międzynarodowym.
    • tos.ka do marii- roszczenia niemcow, link 13.08.04, 19:07
      znow opinia, nieco rozna od Twojej...

      no i 2dobry uczynek"...

      "Rzeczniczka niemieckiego MSZ podkreśliła, że obydwa rządy reprezentują
      odmienne stanowiska prawne w sprawach wypędzenia. Rząd niemiecki uważa, że
      wywłaszczenia dokonane bez odszkodowań były niezgodne z prawem międzynarodowym.
      Polski jest innego zdania.

      Uniknięcie pozwów wypędzonych byłoby możliwe, gdyby państwo niemieckie zrzekło
      się w imieniu swych obywateli roszczeń majątkowych w Polsce - wtedy wszelkie
      pretensje musieliby kierować pod adresem rządu niemieckiego. Koszty takiego
      rozwiązania nie musiałyby być duże, gdyż z niemieckiej kasy państwowej
      wypłacono już wypędzonym spore odszkodowania. Po drugie: Trybunał Konstytucyjny
      wydał w 2000 roku orzeczenie dotyczące nieruchomości, które w latach 1945 -
      1949 zostały wywłaszczone przez radzieckie władze okupacyjne i władze NRD. Na
      jego mocy odszkodowania za takie nieruchomości są nieomal symboliczne. Podobnie
      mogłoby być w przypadku wypędzonych. Rząd niemiecki nie zamierza jednak
      zmieniać swej oceny prawnej dotyczącej wywłaszczeń majątkowych Niemców z byłych
      niemieckich terenów wschodnich. Eksperci rządowi są zdania, że rząd nie może
      też zrezygnować z jakichkolwiek roszczeń cywilnoprawnych.


      100777.com/doc/507
      • maria421 Re: do marii- roszczenia niemcow, link 13.08.04, 21:47
        Toska, czytalas do konca artykul w liknu? Czytalas, ze "Nie ma obaw"?

        Zamiast podawac mi linki z roznych gazet, postaraj sie o linki do prawa
        miedzynarodowego. Czy rzad ma prawo zrzec sie indywidulanych roszczen wlasnych
        obywateli i to wbrew ich woli?
        Nawet ostatnie zdanie fragmentu, jaki cytujesz, mowi, ze nie...
    • tos.ka cytaty 13.08.04, 19:18
      No i jeszcze następny argument. Proszę sobie wyobrazić w Polsce związek Polaków
      mieszkających kiedyś czy ich następców na terenach dzisiejszej Ukrainy,
      Białorusi, Litwy, którzy tworzą taki związek, są suto opłacani z naszego
      budżetu, za duże, wielkie pieniądze i nieustannie posługują się
      rewizjonistyczną retoryką.


      psl, ale mondrze gada:)

      www.radio.com.pl/jedynka/debaty/default.asp?idn=41
      • tos.ka cytaty-strachy na niemieckiego podatnika:) 13.08.04, 19:34
        Były minister spraw zagranicznych prof. Władysław Bartoszewski
        powiedział: „Jeśli pani Erika Steinbach – przypomnijmy: przewodnicząca
        Niemieckiego Związku Wypędzonych - i jej podobni będą się domagać jakichkolwiek
        odszkodowań za utracone na wschodzie mienie, możemy im wystawić rachunek,
        którego nie będzie w stanie spłacić kilka pokoleń Niemców”.
        Przestroga z drugiej strony Odry. Niemiecki noblista, znakomity pisarz, Günter
        Grass: „Gdyby Polacy wystawili nam rachunek za zniszczone mienie, zrujnowane
        fabryki, zrabowane dzieła sztuki czy zapóźnienie cywilizacyjne, będące
        konsekwencją wojny, bylibyśmy dłużnikami w nieskończoność”.
        A wedle ekspertów pytanych przez tygodnik „Wprost”, łączne odszkodowania dla
        Polski mogłyby wynieść ponad połowę rocznego produktu krajowego brutto
        Bundesrepubliki – bilion dolarów.
    • wkrasnicki Re: polak niemiec.... cd. 13.08.04, 21:48
      Toske rozumiem. Stalo sie cholernie duzo zla i to zlo jakby uparlo sie, by
      krazyc nad Polska. Inna sprawa, ze inni jakos potrafili sie dogadac, u nas
      natomiast zabraklo prawdziwego meza stanu, uaktywnily sie natomiast gromady
      kundelkow biegajacych za koscia, ktora wczesniej ktos ogryzl z miesa. Miernota
      zadowoli sie czymkolwiek byleby gnat byl rzucony na czas.
      Czym innym jest jednak dzis dochodzenie odszkodowan wojennych tak od Niemcow
      jak i aliantow, choc zasadnych formalnie. Zapominamy bowiem, ze wlasnie Polska
      walczac w zwycieskiej koalicji zostala okrojona terytorialnie, co jest
      zjawiskiem zupelnie kuriozalnym. W podobnym terminie pan R. tracil swoja
      kamienice w Krakowie.
      Niemniej jednak takie dzis czasy, ze o tym co wazne decyduja dziennikarze. Po
      tygodniu, lub najwyzej miesiacu temat by sie znudzil i zostal zastapiony np.
      faktem znalezienia w Iraku granatu bojowego, lub (o zgrozo!) dwoch, a niesmak
      kupczenia tragedia by pozostal.
      • tos.ka Re: polak niemiec.... cd. 13.08.04, 22:02
        gdyby nie stalinizm- to i mezowie stanu by is znalezli. pomysl, jak moglaby
        wygladac polska, jej polityka, jej stanowisko w swiecie gdyby tacy ludzi jak
        nowak-jezioranski, brzezinski, bartoszewski- byli u jej sterow.

        a apropos bartoszewskiego-uwazam, za ta postac zostla w polityce polskiej
        zarnowana. to on powinien byc prezydentem- zamiast walesy. jesli nei za
        pierwszym razem (wtedy byl jeszcez bartoszewski) to przynjamnije w 95 roku
        powinien byc kontrkandydatem kwasniewskeigo.polacy mieli by chyba traume po
        wsze czasy, gdyby to bartoszewski przegral z kwasniewskim. bo walesa jako
        prezydent- mogl byc postrzegany jako ktos kontrowersyjny:)
        • ertes Re: polak niemiec.... cd. 13.08.04, 22:06
          Tosia nie zrucajmy winy na innych. A Polakom zwykle latwo to przychodzi.
          Stalinizm jak i napasc Niemiec w 1939 i inne malo ciekawe przypadki w naszej
          historii to tylko skutki.
          Przyczyn trzeba sie doszukiwac gdzie indziej jak i wczesniej.
              • wkrasnicki Re: w geografii:) 13.08.04, 22:20
                Troche w tych naszych sporach gdybania, no ale gdyby tak ten duracki narod w
                1920 nie zatrzymal bolszewikow pod Radzyminem „Lokomotywa” moglaby zostac
                conajwyzej drezyna, bo przeciez to nie Polska byla wowczas celem.:-)
                  • wkrasnicki Re: w geografii:) 13.08.04, 22:36
                    ertes napisał:

                    Wiesz, nikt nie twierdzi ze nasza historia to same porazki.
                    Tyle ze z wykorzystaniem zwycienstw nie bardzo nam idzie...

                    Fakt, to sie jeszcze (?) nie udalo NIGDY.
                  • tos.ka DOKLADNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.08.04, 10:11
                    ertes napisał:

                    > Wiesz, nikt nie twierdzi ze nasza historia to same porazki.
                    > Tyle ze z wykorzystaniem zwycienstw nie bardzo nam idzie...

                    I O TYM JEST TU DYSKUSJA!!!!!
                    bo to TEZ JEST ZWYCIESTWO NIEWYKORZYSTANE.
                    ktore moznaby teraz wykorzystac- chocby dyplomatycznie
                    a co slyzse od POLAKOW?
                    jak przeliczyc zycie na pieniadze, ze to za adama i ewy, a bo poloacy
                    lemkom ..... i tego typu gadki szmatki
                    nic sie nie nauczylismy!


                    ps. ch* jak tak sie porownuje chocby z tutejszymi moimi rodakmi, to dochodze do
                    wniosku, ze z tym pradziadkiem ze sklepem to cos musialo byc na rzeczy...:)


                    • don2 Re: DOKLADNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.08.04, 11:20
                      Jednym z najbardziej niewykorzystanych zwyciestw bylo spalenie Moskwy przez
                      polskie wojska i posadzenie na tronie " swojego" Cara. I GDYBY WTEDY....
                      Nie do pogardzenia byla tez misja Legionu Polskiego na San Domingo. I GDYBY
                      WTEDY ...posadzono tam polskiego gubernatora I GDYBY OGLOSIL NIEPODLEGLOSC
                      I POSLAL DO DUPY FRANCOZOW..to by SP pisal nie z calvasito....:)))
                      Dyskusje macie na poziomie kibicow przy budce z piwem. Oj Toska... ucz sie
                      kobito :)))))
                      • tos.ka don, 14.08.04, 12:19
                        ja wiem ze ty tu za dyzurnego zrzede forumowegeo,
                        ostacznie- z wieku Ci i urzedu ten zaszczyt :PPPPPPPPPPP

                        ps. tak nawiasem zasada CJ ma sie bardzo dobrze i dzisiaj.
                        juz teraz symbolem upadku komunizmu jest upadek muru betlinksiego (tak jakby
                        niemcy nie byli OSTATNIMI...)
                        • don2 Re: Tosca 14.08.04, 12:38
                          tos.ka napisała:

                          > ja wiem ze ty tu za dyzurnego zrzede forumowegeo,
                          > ostacznie- z wieku Ci i urzedu ten zaszczyt :PPPPPPPPPPP
                          >
                          > ps. tak nawiasem zasada CJ ma sie bardzo dobrze i dzisiaj.
                          > juz teraz symbolem upadku komunizmu jest upadek muru betlinksiego (tak jakby
                          > niemcy nie byli OSTATNIMI...)
                          >
                          >

                          Ciesze sie ,ze uznalas moj autorytet,przypominam ,ze zrzedzic tez trzeba umiec
                          na temat.Oczywiscie zrobisz jak zechcesz ale moze bys przestala rozwodzic sie
                          na Polsko -Niemieckie tematy,bo masz o tym pojecie jak swinia o blyskawicy i
                          strasznie infantylne te twoje pisanki.Co nie znaczy ,ze obrazam cie w
                          jakikolwiek sposob,to moje zrzedzenie.Moja rada to ,odczekac ,pomieszkac tam
                          troche dluzej i popatrzec na to bardziej obiektywnie.
                          • tos.ka osrzezenie- tekst smecacy dla don. 14.08.04, 13:22
                            niestety, musze stwierdzic ze szanownemu d* z wiekiem problem natury
                            roznorakiej pojawoiaja sie. ale ze wzgledu na szacunek...
                            szanowny donie, jkabys czytal WOGOLE (Rozumial), to zauwazylbys ze ja prawie
                            wylacznei dokumenty i opinie innych podrzucam. i chocbym tu i nawet 50 lat juz
                            mieszkala ani na jote nie zminilo by to tego czego sie w tej chwili dzieci
                            niemieckie ucza (a raczej czego si enie ucza)a co mozna sobie SAMEMU
                            prezczytac. jesli don szanowny mysli ze jak swinia rzuci ta madrosc sie objawia
                            wwielka, to ja dona w tej swiadomosci pozostawiam.
                            pozostaje z szacunkiem
                            i
                            pozdrawiam

                            ps. jesli chodzi o trudny a zlozony problem granic naturalnych, posluze sie
                            jedynie- naprawde dosc prostym- przykladem - szwjcarii, kraju w ktorym na
                            granicy nimieckiej mowi sie po niemiecku,na francusiej po francusku a na
                            wloskiej po wlosku.
                            • don2 Re: osrzezenie- tekst smecacy dla don. 14.08.04, 14:24
                              tos.ka napisała:

                              > niestety, musze stwierdzic ze szanownemu d* z wiekiem problem natury
                              > roznorakiej pojawoiaja sie. ale ze wzgledu na szacunek...
                              > szanowny donie, jkabys czytal WOGOLE (Rozumial), to zauwazylbys ze ja prawie
                              > wylacznei dokumenty i opinie innych podrzucam. i chocbym tu i nawet 50 lat
                              juz
                              > mieszkala ani na jote nie zminilo by to tego czego sie w tej chwili dzieci
                              > niemieckie ucza (a raczej czego si enie ucza)a co mozna sobie SAMEMU
                              > prezczytac. jesli don szanowny mysli ze jak swinia rzuci ta madrosc sie
                              objawia
                              >
                              > wwielka, to ja dona w tej swiadomosci pozostawiam.
                              > pozostaje z szacunkiem
                              > i
                              > pozdrawiam
                              >
                              > ps. jesli chodzi o trudny a zlozony problem granic naturalnych, posluze sie
                              > jedynie- naprawde dosc prostym- przykladem - szwjcarii, kraju w ktorym na
                              > granicy nimieckiej mowi sie po niemiecku,na francusiej po francusku a na
                              > wloskiej po wlosku.


                              No nie przesadzaj,ja czytam twoje swiatle wypowiedzi.to co ty wstawiasz jako
                              argumenty ,akurat nie zajmuje mnie zbytnio.I dalej nie wiem .co TY uwazasz za
                              granice naturalne.tylko nie cytuj w razie odpowiedzi .na forum ,dla mnie wazne
                              jest zdanie piszacego a nie linki itp.I spokojna twoja glowa-czytam wszystko o
                              czym sie wypowiadam.jedno stwierdzam orlem w historii to ty nie jestes. I
                              wyrazam zaciekawienie ( moje prywatne )meczysz ty sie okropnie w Niemczech?
                              jezeli az tak wszystko tam idzie ci na nerwy..musisz tam mieszkac?
                              tez cie pozdrawiam
                              • tos.ka Re: osrzezenie- tekst smecacy dla don. 14.08.04, 14:47
                                ja juz pisalam donie.
                                ze guzik komukolwiek do tego gdzie i dlaczego jestem. tobie tez:PPPPPPPPPPPPPPP
                                a odpowiedam Tobie tylko dlatego (bo ogonie post jest wart zignorowania:PPPP),
                                ze wlasnie przed chwila rozmaiwalam z kolezanka, ktora jest tu od prawie 10
                                lat, a ktora mi oswiadczyla, ze nie zamierza tu cale zycie zyc i wraca do
                                polski:) a mezowi (polakowi z pochodzenia, z tymze tutaj jest prawie 20 lat)
                                zagrozila rozwodem:)
                                to tak a propos jak tu dluzej posiedzisz....
                                :PPPPPPPPPPP

                                (jak ja ci ladnie jezyk pokazuje......:)))))
                                • sabba to moze ja tez 14.08.04, 14:50
                                  powinnam zwijac manatki. ale bogu dzieki natrafilam w niemczech na normalnych ludzi ktorzy nie mowili mi POlacy to tacy i siacy no ale TY jestes inna. Ale pewnie podlug Twojego rozumowania, pewnie tak mnie traktuja tylko ze ja, oslepiona, tego nie widze:)
                                  Ciekawe co Ty ludziom opowiadasz jak Cie pytaja o Polske. A moze nie pytaja?
                                • don2 Re: osrzezenie- tekst smecacy dla don. 14.08.04, 15:21
                                  tos.ka napisała:

                                  > ja juz pisalam donie.
                                  > ze guzik komukolwiek do tego gdzie i dlaczego jestem. tobie
                                  tez:PPPPPPPPPPPPPPP
                                  > a odpowiedam Tobie tylko dlatego (bo ogonie post jest wart
                                  zignorowania:PPPP),
                                  > ze wlasnie przed chwila rozmaiwalam z kolezanka, ktora jest tu od prawie 10
                                  > lat, a ktora mi oswiadczyla, ze nie zamierza tu cale zycie zyc i wraca do
                                  > polski:) a mezowi (polakowi z pochodzenia, z tymze tutaj jest prawie 20 lat)
                                  > zagrozila rozwodem:)
                                  > to tak a propos jak tu dluzej posiedzisz....
                                  > :PPPPPPPPPPP
                                  >
                                  > (jak ja ci ladnie jezyk pokazuje......:)))))
                                  >


                                  --Toska ,zaraz sie rozplacze z mojej glupoty i analfabetyzmu.To ona jest prawie
                                  10 lat a z mezem jest w niemczech 20 lat.znaczy liczac 2X10 czy jak :)
                                  I nie skacz kobieto ,nic mi do tego gdzie jestes ,ile jestes itp.zachowalas
                                  sie niezbyt grzecznie.ja pytam na pol zartem a ty na mnie z buzia -oj brak ci
                                  czegos mila kobietko.
                                  --------------------------------------
            • don2 Re: w geografii:) 13.08.04, 22:35
              tos.ka napisała:

              > kazdy kraj bez naturalnych granic z reguly znikal w toku historii:)


              A co to sa naturalne granice ? A ta madrosc to kto wymyslil?
              • ani-ta a propo's granic. mniej lub bardziej naturalnych 14.08.04, 13:30
                cytuje za ulubionym oglupiaczem... onetem:)))

                Obszar Polski może się powiększyć

                "Życie Warszawy": Terytorium naszego kraju może się powiększyć. Według autora
                artykułu "Polsko-czeski spór o granicę", niewykluczone jest, że dojdzie do
                zmiany przebiegu granicy polsko-czeskiej.

                A wszystko przez... dopłaty z Unii Europejskiej, których nie mogą otrzymywać
                polscy rolnicy mający swe grunty na terytorium południowych sąsiadów. Problem
                ma swe źródła w 1958 roku, gdy z powodów politycznych nasze oba kraje musiały
                dokonać tzw. wyrównania granic.

                Chodziło o to, by można było łatwiej kontrolować całe terytoria obu państw. W
                wyniku operacji linia graniczna skróciła się o osiemdziesiąt kilometrów, a
                Polska straciła 368 ha ziemi. Czy dziś, po 46 latach, nasz kraj będzie
                dochodził rekompensaty?

                "Korekta granicy nie jest wykluczona, ale to tylko jeden z wariantów
                rozwiązania problemu" - tłumaczy Jan Bielański, pełnomocnik ministra rolnictwa
                do spraw uregulowania własności gruntów na pograniczu polsko-czeskim.

                Po 46 latach uśpienia sprawa dość niespodziewanie odżyła po wejściu naszych
                krajów do Unii Europejskiej. Przygraniczni chłopi ubiegający się o dopłaty
                bezpośrednie przypomnieli sobie o nie uprawianych od lat hektarach po drugiej
                stronie granicy.

                "W latach 50. uznano, że polscy chłopi będą bez problemu mogli uprawiać ziemię
                po stronie czechosłowackiej i odwrotnie. Jednak po »Praskiej Wiośnie« w 1968
                roku granica się uszczelniła i w miarę swobodne przemieszczanie się między
                krajami stało się niemożliwe" - wyjaśnia Bielański.

                Dodatkowo w Czechosłowacji powstały spółdzielnie rolne, często na terenach
                należących do polskich właścicieli. Nie wiadomo też, jaka część rolników
                pozbyła się praw do nieużywanej własności. Dlatego w ostatnich tygodniach oba
                kraje przystąpiły do inwentaryzacji przygranicznych gruntów.

                "Chcemy ustalić skalę problemu, bo w tej chwili nie bardzo wiemy nawet, czy
                dotyczy on kilkudziesięciu, czy kilkuset chłopów" - tłumaczy polski pełnomocnik.

                Zdaniem Michała Buresˇa, rzecznika Państwowego Funduszu Rolnego Czech,
                tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych wytypowało już część ziemi, którą
                można by oddać Polakom. Na razie zablokowano jej dalszą sprzedaż. - "Większość
                znajduje się w okolicach Ostrawy i Karwiny" - wyjaśnia Buresˇ.

                Załatwienie sprawy może jeszcze trochę potrwać. Informacje zgromadzone w
                polskich i czeskich urzędach są bowiem niepełne - pisze Marcin Dzierżanowski w
                artykule "Polsko-czeski spór o granicę" w Życiu Warszawy.

                znaczy oni wyprostowali te naturalne granice miedzy dwoma naturalnymi krajami -
                PRL i Czechoslowacja:)))))

                a.:)))

                P.S.
                swoja droga ponad 300 hektarow ziemi... piechota nie chodzi! moge nawet zostac
                osdniczka na poludniowym brzegu kranca;)
              • ertes Re: w geografii:) 14.08.04, 16:46
                donie musiales chyba byc na wagarach podczas tej lekcji geografii.
                Naturalne granice to morza, rzeki i gory.
                Najlepszym przykladem jest Anglia ale i Odra czy Bug to tez naturalne granice,
                takoz Tatry lub Pireneje.
                • don2 Re: w geografii:) 14.08.04, 17:01
                  Piwo lubie,nie wypieram sie.a to co ty piszesz o granicach ,to sie ma do
                  tematu jak piwo do mleka-i jedno i drugie to napoj.A lekcja to nie geografia
                  powinna byc a raczej historia.:)))))
                • sabba Re: nie wiem czy wyssalo czy nie 20.08.04, 23:21
                  nic sie nie zmienlo
                  jasne
                  musze ukrywac swoj polski akcent
                  maz mnie bije jak mowie po polsku
                  w urzedach tez mnie przesladuja
                  ale ja jak widzicie sie nie daje i jeszcze bronie Niemcow jak lwica

                  sorry wam za sarkazm ale jak ten temat widze to mi sie rzygac chce, mam juz
                  dosyc tych przypuszczen, domyslow, ubolewan, narzekan dowodo popartych linkami
                  czy tez nie, roszczen, odpuszczen i psia jucha wie jeszcze czego. I tak tr
                  rozmowy nic nie wnosza, jedni zapoalczywie bronia inni ubolewaja i pomszcza a
                  tak naprawde nikt nawet palcem w bucie nie kiwnie.
                  NIe bede sie wiecej wypowiadac na ten temat bo mi sie nie chce po prostu, sorry,
                  tu sa inni co sie swietnie znaja na temacie, mateuszu toska ci np powie jak tu w
                  niemczech jest...
                  przykro mi...znow dalam sie wciagnac....)))))
        • maria421 To juz bylo 21.08.04, 17:49
          i na ten temat juz rozmawialismy, nie pamietam czy jeszcze na Bisie, czy juz na
          P2, a moze na forum niemieckim?

          Widocznie w sezon ogorkowy "Wprost" odgrzewa stare kawalki.
          • don2 Re: To juz bylo 21.08.04, 18:24
            Straszna to kraina,germanow cesarstwo.kraina przesladowan wszystkich narodow.
            zniewazana w szczegolnosci przez slowian szczepu nadwislanskiego.ktorzy od
            prehistorycznych czasow nawiedzaja ta kraine chetnie,dobrze sie tam czuja i
            obsrywaja ja przy tym niemozebnie.A juz tacy ,ktorzy tam nigdy nie byli ,lub
            tylko dni kilka,maja najwiecej do powiedzenia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka