don2
05.09.04, 23:29
Ano poczytalem jeden z wiekszych bzdetow ,moim zdaniem ostatnich
miesiecy.wywiad Ireny Lewandowskiej z Juri Lewada,znanym socjologiem w/g
tejze.male ma rozeznanie ta pani.takich "znanych " socjologow tam jak to
mowia rosjanie-kak nierezanych sabak.facet sadzac po zdjeciu szkole jakas
tam czy instytut ,konczyl w czasach gdy socjologia zdaje sie byla w CCCP
w nielasce-nie przypominam sobie dokladnie kiedy na nowo otworzyli te
fakultety.jakim on socjologiem ? historia milczy.tresc jak mozna przeczytac
w GW to zlepek opowiadan faceta ,ktory traktuje ja jak rosjanke dobrze
ustawiona w plotkach moskiewskich itp.opowiada zwykle bzdury ,ktore
komus ,kto nie jest ruskim i z moskwy nic nie mowia.oklepane slogany i brak
dokladnych analiz itp dokladnie jak kazdemu ruskiemu,ktory buzie otworzy lub
cos napisze.cos nadmienia o cieszacym sie rosyjskim Osrodku Badan Opinii
Publicznej-takich jest tam na kazdej ulicy po dwa.No i jak wynika z
tekstu.Juz nie ma tego "Znanego Osrodka" on juz ma wlasny.kazdy w rosji ,kto
naciagnie kogos na forse ma wlasny osrodek i koniecznie musi nazywac sie ,ze
jest centralny lub musi byc znany-a kazdy jest socjolog.pan socjolog tak
opisuje tych ,ktorzy zarobili forse: zarobili na handlu komputerami i potem
na kupnie itd i jako ceche tej grupy: W Moskwie jest wiecej milionerow niz w
jakimkolwiek innym miejscu na swiecie,niektorzy kupuja dziwnme rzeczy,chwala
sie swymi pieniedzmi,wystawiaja je na pokaz....To mowi baba z magla? Nie to
mowi ruski socjolog.lub inny kwiatek:Czy ktos zastanawia sie,po co zaczyna
wojne? chwilowy entuzjazm ...itd itp.zenujace bablanie starego
komunistycznego zdaje sie dziennikarzyny.I tak bzdura przeplata sie z plotka
i przypuszczeniami oraz widocznym oczytaniem na poziomie gazet partyjnych.
I takie to bezwartosciowe bzdety,drukuje GW.I takim pokarmem karmia sie
niektorzy,bezmyslnie wczytujacy sie w rozmaite LINKI iinne nic nie warte
medialne bzdety.I zaraz moga powtarzac ,ze jakis tam glosuje jak kto chce za
1000 oczywiscie dolarow !!! w moskwie taka suma to pusty smiech w rubryce
polityka i korupcja.za takie pieniadze nawet dzielnicowy polityk nie podpisze
zezwolenia na budowe garazu.jego madrosci na temat kaukazu ,nie nadaja sie
nawet do rolniczej gazety.bo kon by sie usmial z tego zlepku sloganow i
prymitywnych ocen.no ale kazdy chce zyc a wywiad oplacila GW za pieniadze
czytelnikow.