Dodaj do ulubionych

Facepalm czyli osobiste przypadki durnoty

05.01.20, 15:54
Taki wątek na opisanie własnych aktów durnoty. :-)))

I zaraz zainicjuję opisem mojego ostatniego przypadku idiotyzmu. :-)


--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Obserwuj wątek
    • jutka1 Saga baterii do laptopa 05.01.20, 22:38
      Jakoś w kwietniu laptop zdechł był. Telefon do znajomego komputerowca, on mówi - może bateria siadła, spróbuj wyjąć i kablem do prądu połączyć. OK, zadziałało, baterię trzeba wymienić. Do tego modelu już tylko zamienniki, bo model przestali produkować, więc szukam. Znajduję listę, wybieram jeden z tańszych, a różnica ponad 100 euro.

      W międzyczasie na kablu tylko, i za każdym razem, gdy tylko na sekundę tracę elektryczność, muszę wszystko zapuszczać od nowa.

      OK. Zamawiam, płacę, dostaję maila że zostanie dostarczona przez Royal Dutch Post, więc czekam. Tydzień, dwa tygodnie, trzy. Myślę: kifjute. Sznupam po necie, firma z Chin sie okazuje. Cztery tygodnie, pięć, myślę - no to trzeba zamawiać znowu, tylko normalnymi kanałami. Już czerwiec, zaczynam &#$&&@ projekt, nie ma czasu.

      Nagle! Przychodzi przesyłka. Dzwonię do tegoż znajomego komputerowaca, daje mi instrukcje co robić, i rano zapuszczam.

      Kicha.
      Czyli oszukaństwo.

      Myśl: laptopa do serwisu, niech sprawdzą.
      Ale nie mam czasu, bo &$##%^&* projekt, więc ciągle tylko na kablu.

      Mija sierpień, wrzesień, paździenik, etc.
      Wczoraj były wichury i w ciągu 12 godzin 5 razy miałam przerwy w dostawie elektryczności, wszystko szło się paść.
      Myślę, a może stara bateria w międzyczasie "odpoczęła" i teraz będzie działać? Ehem, debil.
      Próbuję. Nie działa.

      No dobra, to dam jeszcze jedną szansę nowej chińskiej baterii.
      Próbuję. Nie działa.

      Wyjmuję, ogladam fteiwefte. Japacze, japacze. I nagle zauważam dwa małe bolce do włożenia baterii w całkiem inne miejsca niż poprzednio usiłowałam wsunąć.
      Działa.

      Facepalm. Męczyłam się ponad pół roku z laptopem bez baterii. Facepalm i walnięcie w czoło.
      Miszczostwo uniwersum i Polska miszczem Polski (zam., zam.).

      Jezde debilę. :-)))

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
      • stokrotna Mistrz! 07.01.20, 13:10
        Nie durnoty, tylko geniuszu...
        A bolce w baterii... to pewnie podmienił K. albo ... "Góra"... Dlatego wtedy nie działało a teraz działa :)

        Nie fejspalmuj tylko się ciesz !!!

        Na kabelku już dobre parę lat ciągnę, upierdliwość jest to niebotyczna. Z drugiej strony, mój laptok jest the best. Otrzymany cztery lata temu, od wtedy działa bezawaryjnie - mimo nawet zalania przeze mnie winem...
        • jutka1 Re: Mistrz! 07.01.20, 22:54
          Bycie na kabelku byłoby znośne, gdyby nie elektryczność. Powieje silniejszy wiatr, i sekundowe przepięcie sprawia, że tracę zmiany w dokumentach, muszę na nowo wygaszać programy działające w tle, etc.

          I tak, jesstem wdzięczna za efekt swojej własnej durnoty. Czyli przebłysk, żeby jednak dokładnie sprawdzić mechanikę baterii. :-)

          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
          *
        • minniemouse Re: Mistrz! 08.01.20, 00:47
          stokrotna napisała:
          > A bolce w baterii... to pewnie podmienił K. albo ... "Góra"...

          a skąd! Trump przecie!


          Minnie
          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
        • ania_2000 Re: Saga baterii do laptopa 08.01.20, 04:23
          haha Jutko, baterie rowniez wsadzalam wiele razy w druga strone, no ale nie bylo to tak w waznych urzadzeniach jak laptop;) tu masz medal:)

          osobiscie malo kiedys nie wyrwalam kluczyka z samochodu razem z kierownica, bo nie moglam go wyciagnac. no ale mialam totalne zacmienie, bo nie zmienilam ustawienia dzwigni skrzni biegow na Park ;])
          • jutka1 Re: Saga baterii do laptopa 08.01.20, 09:40
            ania_2000 napisała:

            > haha Jutko, baterie rowniez wsadzalam wiele razy w druga strone,
            ***********
            Nie włożyłam baterii "w drugą stronę", tylko wsunęłam inaczej, nie zaczynając od poprawnych bolców (bo ich nie widziałam) - stąd też nie zamknął się obieg i siła rzeczy nic z tego nie wyszło, a ja zamiast jeszcze popatrzec i pogłówkować doszłam do wniosku, że albo nie umiem włożyć baterii, albo z nową baterią jest coś nie tak. I funkcjonowałam ponad 6 miesięcy na kablu.


            > no ale nie bylo to tak w waznych urzadzeniach jak laptop;) tu masz medal:)
            **********
            Dziękuję. :-)))


            > osobiscie malo kiedys nie wyrwalam kluczyka z samochodu razem z kierownica, bo
            > nie moglam go wyciagnac. no ale mialam totalne zacmienie, bo nie zmienilam usta
            > wienia dzwigni skrzni biegow na Park ;])
            *********
            HAHAHAHAHAHAAAA... :-D


            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
            *
    • stokrotna Saga laptopa i baterii... 08.01.20, 15:05
      ... mam smartfona, ale nie używam. Wnerwiają mnie szpiegujące, samouruchamiające, nonstop działające w tle apple, które nie dość, że pożerają mój "czas internetowy" to jeszcze zajmują miejsce w komórce, i na dodatek nadają pierdylion informacji o mnie - dokładnie wszędzie. Używam cegły Nokia 230 i kocham ją....
      Ale pada już bateryjka. Mało używana taka Nokia to 150 zeta a nowa - 250. Sprawdziłam zaś, i oto sama bateryjka to ledwo 20 lub 30 dychy, więc sobie kupię bateryjkę i nadal będę jechać starą Nokią :)

      ... skoro jednak Pyton podniósł problem baterii laptopowiej, to postanowiłam sprawdzić ile kosztuje nowa taka w internetach bo może za jednym machem kupię baterię laptopną i nokijną... i.... ZONK.

      Bo przy okazji wyłączyłam laptoka i zassał się update nowego Windowsa. Jechałam do tej pory na starej 10 i jak ognia wystrzegałan "nowej" wersji. Te nowe wersje Wina to zawsze przeładowane niedoróby, co rozwalają komputer, interfejsują z "twórcami" nowego shitu, tak że komp przez kilka tygodni jest zajęty pracą na rzecz Microsoftu przy dostosowywaniu do użytku tego badziew co Ci wepchli jako "nowa" wersja - a dla Ciebie to ma czas jak już "obrobi" hegemona.

      Więc komp się zmula, zawiesza, wysyła do Micro jakieś raporty, i genrealnie to jest kuśwa do niczego, jak pacjent zarażony chorobą.

      Od lat sobie obiecuję, że wypieprzę ten cały syf i przejdę na Linnuxa. I ciągle jakoś albo czasu nie mam, albo kasy, bo wolę żeby mi informatyk to zrobił, chociaż wiem, że samej nie jest to żadna inżynieria kosmiczna - i bym dała rady.

      Więc, dzisiaj się czuję jak ofiara gwałtu popełnionego na MOIM urządzeniu. Wczoraj nawet porządnie filmu w Youtube nie można było obejrzeć, bo się zawieszało, wywalało z youtuba, i takie kwiatki.

      Zaraz pewnie przyjdzie Ertes i powie, że nie kapewu jak to w ogóle jest MOŻLIWE. Ten typ tak ma, mój partner zawsze tak robi, gdy mam problem z komputerrorem :) Chociaż ciągle ma ten sam problem ze swoim oraz ze a jego ZONKI ze smartfonem są epickie. Po prostu faceci z PL w pewnym wieku mają taki "blueprint" czyli program fabryczny wmontowany, że muszą tak reagować na interakcje niewieście z urządzeniami :) Więc się nie przejmuj Ertesem Pytonek, tylko ciesz, że wszystko się udało w końcu pomyślnie uruchomić, choć zajęło to nieco czasu.
      • jutka1 Re: Saga laptopa i baterii... 09.01.20, 08:28
        O matko, Stokrotku... Współczuję.
        Jeśli chodzi o systemy operacyjne, mierzę się z przesiadką na W10, co chyba oznacza zakup nowego laptopa. Brrr.

        A moje pytanie do Ertesa było podyktowane czystą ciekawością, bo nie zrozumiałam komentarza. Serio.

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        *
        • ertes Re: Saga laptopa i baterii... 09.01.20, 14:57
          Zaden komentarz Jutko. Zwykle pytanie bo nie rozumiem tego z ta bateria. Baterie z reguly pasuja tylko w jedna strone. Przynajmniej mnie sie tak wydaje wiec sie zzastanawialem jak to sie moglo stac.
          I tyle.
          Stokrotka nie wiadomo po co robo z tego jakas afere.
          Nowy rok, troche wiecej usmiechu mile panie bo za duzo negatywu od was plynie.
          • jutka1 Re: Saga laptopa i baterii... 09.01.20, 17:19
            ertes napisał:

            > Zaden komentarz Jutko. Zwykle pytanie bo nie rozumiem tego z ta bateria. Bateri
            > e z reguly pasuja tylko w jedna strone. Przynajmniej mnie sie tak wydaje wiec s
            > ie zzastanawialem jak to sie moglo stac.
            ***************
            Baterię włożyłam w poprawną stronę, tylko nie zaczęłam wkładania od poprawnych bolców. Wsunęłam ją, niby weszła, ale z powyższego powodu sie nie zacisnęła poprawnie. Tez tylko tyle. Ja naprawdę nie zrozumiałam, o co pytasz, więc zapytałam z ciekawości. :-)


            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
            *
              • kan_z_oz Re: Saga laptopa i baterii... 15.01.20, 05:24
                Też muszę kupić nowy komputer. Odkładałam bo nie chciało mi się przerzucać biura na W10. Nie wiem co się uchowa z obecnego W7. Chodzi głównie o założone w tym systemie faktury z klientami.

                Faceplant? Urodzinowy zakup zakwaterowania dla dziecka w zeszłym roku z datą na wrzesień 2020. Nikt nie zauważył złej daty aż do momentu zjawienia się w hotelu.

                --
                Kan_z_oz
                • stokrotna Fejsplat .... MEGA... 15.01.20, 21:06
                  Bardzo mi się podoba Kanowy "słowotwór" :)

                  Dobra, here it comes:

                  POMYLIŁAM SIĘ i co do urodzin mego Przyjaciela. O tydzień!

                  I dokładnie w 60-te urodziny, zrugałam go zrodze SMS-owo za brak kultury obcowania, duperelizację mej boskiej egzystencji w jego cipowatym życiu, no i takie tam pieszczoty słownie....

                  omg... Omg... OMG...

                  Co z tego, że przyjaciel pewnie miał z tego frajdę i chichotał złośliwie i radośnie.... Przecież mógł mi dyskretnie dać znać, ale zmilczał...

                  JA się czuję z tym okropnie i mam moralniaka.

                  I FEJSPLANTA
                  • ania_2000 Re: Fejsplat .... MEGA... 15.01.20, 21:43
                    w tym temacie urodzinowym - pomylilam sie co do ilosci lat w urodzinach - i zyczylam bardzo wrazliwej kolezance cudownej 50-tki jak ona miala 40tke lol.
                    a swoja droga - tak myslalam! powalilo mnie troche;) FACEPLANT hehe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka