Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzić z własną szajboe? Korzyści z ...

11.03.20, 02:21
Dobra, skoro już zrobiło się ten komingout jako jedynie słuszny, wszędzie węszący spiseq, podstęp, doszukujący się dna drugiego, trzeciego i czwartego, oraz szukania wszędzie w całym dziury, i zaglądania tam dostatecznie głęboko. aby na końcu zobaczyć przedziałek własnej wypiętej dupy - to co teraz zrobić?

Ano, leczyć można. Skutki uboczne brania leków, zwykle są dużo gorsze niż sama przypadłość. Zarażać innych swoją szajboą, no można ale potem się ich nie da odszajbić. Bo są... nieuodpornieni. Samemu się odszajbić - ćwicząc medytacje, oddechy, maszerować po górach, robić pompki, autohipnozę, stosować dietę bezmięsną, bez glut, vegańską, lub głodówki, albo odwrotnie, uchlewać się, brać dragi, leki na sraczkę, golić łeb po bokach, sobie lub innym, malować ściany w cudaczne wzory - działa do czasu. Wypierana szajboe wcześniej czy później się domaga ujścia.

Myślę sobie, skoro ja mam, to pewnie inni - też mają. Jaka jest Wasza szajba, i jak sobie radzicie z nią???

Mogę się jedyne pochwalić, iż do istnienia rasy ludzkich syren/syrenów, się jednak - nie dałam przekonać.

Obserwuj wątek
      • minniemouse Re: ... z bycia świrem :) 11.03.20, 22:53
        poklepać się po półdupku z radością ze klawo jest, bo szafa gra, bo to tylko własna rzyc? :)
        i dunno. to bardzo skomplikowane. ale nie zgadzam się z tobą ze leki maja skutki uboczne gorsze od samej choroby. zależy co uważasz za skutki uboczne. taki np brak ochoty na sex vs brak ochoty skoczenia z dachu to wg mnie non (even) consensus. w lekach najgorsze jest problem z dobraniem ich - trwa to długo, bo żeby naprawdę sprawdzić skuteczność leku trzeba go brać przez pół roku. a żeby nie dostać szajby od samych drobnych skutków ubocznych typu urok czkawka sraczka i padaczka, to trzeba zaczynać od 1/4 zalecanej najmniejszej dawki i zwiększać co 3 tygodnie aż do pełnej - nie częściej. i jeszcze może się okazać ze nie ten lek, ten tez nie, ten tez nie itd. wymaga wiec piekielnej cierpliwości. tyle o lekach.
        a co ja robię jak mi odbija szajba.. co mam robić, miotam sie we własnej klatce. lalala My body is a cage that keeps me from dancing with the one I love but my mind holds the key lalalaaa ...

        Minnie

        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
        • minniemouse Re: ... z bycia świrem :) 12.03.20, 04:52
          całkiem przypadkowo, bo muszę czymś brzegi stolika obkleić aby wyglądał zachęcająco dla potencjalnego klienta - przeglądam stare magazyny (sprzed 10-ciu lat!! wciaz mam 🤪) w poszukiwaniu specyficznie czarno białych fotografii.
          w związku z czym przypomniało mi się jak, przynajmniej kiedyś, moim sposobem na zajobka był scrapbooking.
          nie miałam żadnych fancy szmancy albumów, zwykły duży tutejszy zeszyt do szkicowania mi wystarczył (okładki i tak oblepiałam po swojemu) i najpierw córci zrobiłam pamiątkę z liceum od jego początku do graduation a potem razem zrobiłyśmy scrap z perfumami bo obie miałyśmy okres manii na perfumy 😂😂😂
          przy okazji stwierdziłam ze to nawet będzie dobra pamiątka dla niej, bo jak raz z koleżankami wspominałyśmy kosmetyki z PRLu za czasów naszej młodości i dzieciństwa zresztą tez, to właściwie poza standardowymi Masumi i Antylopa nie mogłyśmy sobie więcej przypomnieć (no ja jeszcze sobie przypomniałam kupiona raz u prywaciarza Emeraude) - a przecież było tego więcej...
          https://i.imgur.com/6kVaIcU.jpg?1
          tylko mi się wydaje ze ja miałam prążkowaną nasadkę z której po jakimś czasie kolor oblazł i widać było chrome.
          (no i dezodoranty Rexona, mydełka Fa i majtki i staniki z Mody Polskiej... (majtki się z dzika radością naciągało na 16-letni, imponująco gesty, lśniący i nieprzystrzyżony bukszpan a staniki kupowało w takim rozmiarze jaki się plus minus trafił. achh jaka to Wysoka Półka była, ta Moda Polska...)

          A ze trochę mi szajba akuratnie zaczyna odbijać no bo cośtamcośtam mi sie zbiera od kilku niedobrych dni no to nie wiem, chyba jakieś pudełko może jeszcze oblepię. albo znowu za te perfumy się wezmę, bo kilka ładnych kartek sie znalazło przy okazji szukania tych biało czarnych.
          Idea obklejania mebli nie jest nowa ani tym bardziej moja - nieoceniony Pinterest poratuje nawet w szajbie
          myślałam aby pozbyć sie prostego a starego stolika z Ikei tym sposobem ale nie mam jeszcze komiksów
          https://i.pinimg.com/564x/b1/fc/e6/b1fce6730a6b59cf1442a260cbdd8bae.jpg
          to tez ciekawe
          https://i.pinimg.com/564x/99/c9/c4/99c9c4b9aba50a4389c3b156dd2160d9.jpg

          przepraszam Cie, Margeritke, za squrwienie wątku. mam dzisiaj Dzien Chaotyczny Migreniczny. to wczoraj pewnie miałam prodrome, i stad zapewne była ta wideoklipowa biegunka.

          Minnie

          ,

          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • kan_z_oz Re: ... z bycia świrem :) 12.03.20, 09:29
            Praca fizyczna. Wszystko jedna jaka. Pojscie w ogrod lub czyjas chalupe, wyszarpanie sie, wypocenie, wymycie w celu podziwiania efektow, wygrabienie. Jestem po tak padnieta, ze w glowie jest dlugie bzzzz i zero mysli. Mysli powstaja przy okazji dni wolnych, dni deszczowych.

            Moja szajba sie nie zmienila. Ta sama zaifekowana przez zielonych 15 lat temu - koniec starego porzadku swiata metoda rozkladu wszystkiego na czynniki pierwsze w celu zlozenia ponownego w 'prawidlowy' sposob.

            --
            Kan_z_oz
            • stokrotna Re: ... z bycia świrem :) 13.03.20, 16:32
              kan_z_oz napisała:


              > Moja szajba sie nie zmienila. Ta sama zaifekowana przez zielonych 15 lat temu -
              > koniec starego porzadku swiata metoda rozkladu wszystkiego na czynniki pierwsz
              > e w celu zlozenia ponownego w 'prawidlowy' sposob.


              Tak.
              Zielona Góra. Mam to samo. Jebańcy. Galaktyczni zadymiarze. Pasożyty umysłów. Fuck'em. Taki serial dostałam w prezencie, "Tabu" - tam facet, napastowany wizjami, jak ma coś do zrobienia, to im mówi "Not now. I am busy." To jest dobre. To się sprawdza.
      • xurek Re: ... z bycia świrem :) 12.03.20, 14:58
        nie sadze, bym miaja jakas szajbe. Mam pare ekstremalnych cech charakteru, ale wydaje mi sie, ze mieszcza sie w skrajnych granicach normy :).

        Mam za to jak kazdy doly, zapetlenia, rozpacze itd. Najlepiej wtedy pomaga rozmowa z Xurkiem. Z blogoslawienstwem Optarznosci, ktora prosimy o wsparcie. Rozkladamy wspolnie emocje na racjolanle czynniki pierwsze, dochodzimy do wnioskow, czemu sie czujemy i zachowujemy tak jak to robimy i co powinnysmy zrobic, by zachowywac sie optymalniej. Wychodzi nam chyba nie najgorzej. Poza tym wnioski, do ktorych dochodzimy sa nieraz naprawde zaskakujace i fascynujace :).

        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
          • minniemouse Re: ... z bycia świrem :) 12.03.20, 21:55
            ...rozmowa ze sama sobą,
            albo rozmowa z przyjaciółką. ale taka prawdziwa, soul-mate, jeśli ma się to szczęście. wtedy można się bezpiecznie wypłakać, wykrzyczeć, wyżalić, napsioczyć, a nawet dostać odlotu po czym oprzytomnieć i na koniec się uspokoić. boze, jak to pomaga...

            Minnie

            --
            Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • luiza-w-ogrodzie Szajbe nalezy pokochac i zmonetyzowac 13.03.20, 12:35
      Moja szajba to absolutna niechec do systemow, rzadow, polityki i glebokie przekonanie ze ludzkosc zmierza do samozaglady albo przez zatrucie srodowiska i zmiane klimatu, albo przez wyhodowanie (celowo lub przypadkowo) epidemii. Lub wszystko co powyzsze naraz.

      W zwiazku z tym przestalam sie bac i pokochalam bombe... to znaczy, szajbe. I teraz ludziom opowiadam o niej, w slowach i natezeniu szajby przystosowanych do widowni. I dobrze mi z tym, i placa mi za to :)

      Rose, wlasnie zaczelam sie uczyc szydelkowac, bedzie jak znalazl jak zaczne kwarantanne :) Kupilam sobie zerowki i zaczne od szmatek do mycia naczyn wedlug tych instrukcji

      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
      • stokrotna Re: Szajbe nalezy pokochac i zmonetyzowac 13.03.20, 16:29
        Ano tak, no to wszystko mniej więcej tak jak ja.

        Najgorzej nie lubię zwątpy w celowość bytu. Kończy się leżeniem w wyrze, gdzie jest ciepło i dobrze, i gwałtowną niechęcią do poruszania się i komunikowania z kim/czymkolwiek w jakimkolwiek celu.

        Gorsza znacznie, jest jednak odwrotność, czyli gwałtowny napływ chęci robienia wszystkiego naraz i napastowanie tą swoją nadpobudliwością innych :(

        Coś jak popsuty kran, gdzie albo się parzysz gorącą wodą, albo zimną.

        Najfajniej jest jak są normalne łagodnie górki i dołki. Daje się to osiągnąć i wtedy jest harmonium :)

        Korzyści są takie, iż gdyby nie umiejętność odcięcia absolutnie wszelkich zakłóceń, to nie mogłaby tak wnikliwie wniknąć w esencję wszystkiego. Oszczędza dużo energii, bo pozwala zrozumieć, co jest a co nie jest esencjonalne.

        Wspinanie się na wyżyny nadpobudliwej upierdliwości pomaga osiągnąć wgląd w ekstremum własnych granic. Ciekawe, lecz niestety, stanu tego się nie udaje utrzymać za długo. Tym niemniej - gdybym tego nie potrafiła, to bym przeżyła życie w stanie średniej średniości.

        Pytanie czy warto - jest bezzasadne. To nie jest ten czas na takie pytanie - jak się ma ponad pół wieku :)





        • minniemouse Re: Szajbe nalezy pokochac i zmonetyzowac 13.03.20, 23:11
          w bipolar tak jest - raz się leży w wyrze, raz energia rozsadza. może być tez rapid cycling wariant gdzie ma sie zmiany nastroju nawet w ciągu jednego dnia (ale w ciągu jednego dnia to raczej rzadkie przypadki - w ciągu roku to prędzej). ciężko żyć z taka choroba.
          ja jeszcze do tego z tymi migrenami on top of that mam wieczny problem z withdrawals - bo jak mnie weźmie taka dwutygodniówka to po niej nagle przestaje brać tyle opioidów i dostaje withdrawal.. bleh bleh bleh.

          Minnie

          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • jutka1 Re: Jak sobie radzić z własną szajboe? Korzyści z 13.03.20, 23:47
      Moje szajboe są z rodzaju niewytłumaczalnych, i objawiają się w snach najczęściej.

      Plus objawy wypalenia i depresji, ale na to - prócz medycyny - nie mam sama "domowych sposobów". Najlepiej dziala samoizolacja, co się doskonale wpisuje w koronę. Pasuje mi, jak Marii, trwanie w swoich pieleszach w samotności.

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
      • kan_z_oz Re: Jak sobie radzić z własną szajboe? Korzyści z 14.03.20, 10:25
        Zieloni to najlepsza rzecz jaka sie nam przydarzyla w zyciu. Nie najlatwiejsza bo wszystko co sie w momencie toczylo pelna para leglo.
        Wyciagneli Pana meza z powaznej choroby.
        Zdecydowanie dali nam wszystkie mozliwe wizje przyszlosci, wlaczajac ta z epidemia zamykajaca wszystko na amen.
        No tak apostal, popierdolony swir ze schzofrenia, jak mozna dziecku cos takiego, kultu tworcy od dziabla. I tak od lat juz 16-nastu.
        Bardzo nam sie to znudzilo oraz zniesmaczylo.

        Jak tak dalej pojdzie to na koniec roku beda wedrowki ludow na calym swiecie...tak nam to wylozono w 2004 dla naszego dobra zreszta. Mowilam, ze plany "Gory" to plan lunatyka bo wyzeruja wszystko...najlepiej sie przestawic na technologie bez CO2, zaczac sie 'kochac', miec socjalno fajne uklady miedzyludzkie. Jazda bez trzymanki. Enjoy bo tylko poczatek, wasz 'apostol' od lat 16-tu. Jakie to nudne by dotrzec.


        --
        Kan_z_oz
    • stokrotna Perfuma... 14.03.20, 10:46
      ... Coty L'aimant. Używała moja Mama, osoba raczej nieperfumiasta :) Ale te jedne miała i używała czasem. Podkradałam :)

      Bo Min podniósł temat modnych w PRL perfum.

      Tak, wycofka do samej siebie robi dobrze. Uspokaja gapienie się w przyrodę, stąd też zimowe miesiące, gdzie jest do bólu ohydnie tu dzie mieszkam, są trudne. Ale jestem zdecydowanie miastowa, ocipiałabym na wsi lub w mniejszym mieście.

      Ja się nauczyłam - najbardziej kluczowe, to nie infekaliować swoją szajbą innych ludzi. Skitrać w środku, ile się da. Odwrotne od tego co moda nakazuje, dzielenie się, otwieranie przed innymi. Nic z tych rzeczy. Skitrać, zmemłać, zdusić, przerobić na osobisty kompost usunąć z siebie. Trzymać bezwzględny porządek w głowie. Wywalać mentalne zbędności. Nie trajtymajtać w przeszłości, nie rozkminiać nadmiernie :)

      I nigdy, przenigdy, nie dawać "unsolicited advice". Moja prawda jest niekoniecznie prawdą innych ludzi.
      Udzielać rady, informacji, opinii tylko wtedy gdy ktoś zapyta, albo w miejscach do tego przeznaczonych, gdzie ludzie przychodzą oczekując tego typu wymiany :) Qśwa trudne, ale się daje. Czasem.

      Tak czy owak, jak mnie kto przyłapie na dawaniu "unsolicited advice" - zastrzelić natychmiast.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Perfuma... 14.03.20, 11:09
        stokrotna napisała:


        > Tak czy owak, jak mnie kto przyłapie na dawaniu "unsolicited advice" - zastrzelić natychmiast.

        Oj, mam tak w duzym natezeniu, zupelnie Ciebie rozumiem. Jak ktos ma problem to rzucam sie natychmiast do dawania rad, co jest moja metoda pomagania. Czego niekoniecznie moj(a) rozmowca/czyni oczekuje. Dotad mnie nie zastrzelono, moze nie jest tak zle...


        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • kan_z_oz Re: Perfuma... 14.03.20, 12:02
          No tak, podpisuje sie pod. Z watkiem co robic jak sie Wszechwist podlacza co nakazuje Qrwa pomaganie?
          Olac? Nauczac? Udawac, ze nie ma?
          O gowno dupy takie rady rozbic w moim przypadku.

          --
          Kan_z_oz
          • stokrotna Re: Perfuma... 14.03.20, 12:13
            No Ty masz przes..ne, Kan. Takie masz zadanie.

            Vide to co napisałam "moja prawda nie jest prawdą innych ludzi".

            A to co napisałam, to się do mnie odnosi. Jeśli to by miałabyć "rada" to byś mnie musiała zastrzelić :)
            • kan_z_oz Re: Perfuma... 15.03.20, 09:16
              W ramach uprawiania mojego 'zajoba' - musze.
              Gora w 2004 powiedziala; jest grupa ludzi, ktora absolutnie skorumpowala cala ekonomie i rzady. Co widzimy to bull. Gielda jest sterowana czyli w pelni polega na inside trading od lat.
              Cala nasz ekonomia nie dziala bo zostala obrabowana. Cel - pelna kontrola swiata przez jeden rzad.
              Po to wszystkie zagrozenia, restrykcje, braki zywnosci, podwyzki cen na podstawowe produkty.

              Gora ma swoj cel; przemiane naszej cywilizacj w kochajace sie i szanujace spoleczenstow oparte na ludzkich zasadach operowania oraz uwzgledniajace srodowisko jako centrum.

              Jak to pogodzic? Nie widze zadnych szans obecnie.
              Prosba Gory o pomoc to tornado, tsumani, pozary, epidemia, rewolucja, depresja i na pocieszenie ptaszek zeslany aby zaspiewal pocieszajece trele.

              Mialam nadzieje, ze nasza cywilizacja sama sobie jakos problemy rozwiaze z przejsciem na alternatywne zrodla, ustanowi jakies ludzko-przyjazne rozwiazania.

              Mam przejebane; wizje?
              Ok, powazne braki zarcia w EU - zrobcie prosze zakupy.
              US, uuu. Armageddon klimatyczny o ile Trump przetrwa.

              AU, do repertuaru mozna doliczyc mozliwosci tsunami dla wschodniego wybrzeza, trzesia ziemi dla Victorii dla reszty wsciekle huragany jako staly punkt dla reszty.

              Wedrowki ludow dla wszystkich bo wyzerowanie ekonomii czyli oddanie kontroli Gorze do tego sie sprowadza. Stone age.

              Przypomne z 2005 roku Gory wyjasnienie. Mamy jedna na milion szanse aby przejsc rewoluje, zmienic sie i przetrwac jako cywilizacja.

              Moja praca i tekst - jesli ktos wierzy, ze jestem do takiej produkcji zdolna...haha

              "“Your scientists have formulated particle physics, also called quantum physics. According to quantum physics, everything is interconnected, interrelated and interdependent. And the most important point here is that everything is intercreated! Yes, this is perhaps the statement most challenging to your science. Everything in the Universe is intercreated.
              “This idea has been further developed in super string theory and is based on the principle that each thought, on the molecular level, causes resonance, which affects the Universe. This is the main reason for each thought to be clear, for each word and action to be Godlike. This is also the main reason that you are consistently reminded about Love.
              “The fundamental principle that quantum physics is based on says that the observer affects objects that are being observed. In other words, everything that is observed is affected by the very observer.
              “There is nothing we observe that is not affected by our observation.
              “The extent of this effect depends on the level of the observer’s consciousness.
              “This is the base of quantum physics.
              “This is something that the human race has been told repeatedly for a long time in a way more applicable to life: ‘Whatever you have done to your brothers, you have done it unto me. And whatever you have done to me, it will be done unto you.’
              “At the beginning, all energy has consciousness. That energy is conscious of who it is, and that energy is Life. And I am the Life; therefore that energy is Divine and knows it.
              “In the process of transformation, energy changes. You can say it separates into individual units. It becomes you: people. This process of separation has been inbuilt into each molecule and temporarily overrides the Supreme Intelligence and the sense of unity and oneness. Therefore, after your creation, you start to discover that you are separate from each other. This is possible because you have temporarily lost your consciousness of who you are. You have forgotten. The energy has forgotten and become individual or separate units; hence it feels itself as separated from the whole.
              “This is the process of forgetfulness and perceived separateness.
              “In the further process of life, individuals start to develop consciousness. At the beginning, an individual starts to discover self-consciousness or self-awareness and ultimately concludes that in fact it might be a part of the whole.
              “The process of regaining this consciousness and reaching higher levels of it continues and never stops. The process of elevating consciousness levels is everlasting and cyclical. As all Life is.
              “When this consciousness reaches a certain level, the individual knows beyond any doubt that it is a part of the whole.
              “Before this happens, however, the life of that individual is in chaos. Individuals, in the quest to find out who they truly are, make the journey very rough. The conscious mind leads the way; however, the unconscious intelligence knows the way better. The unconscious inherently knows the truth. And it is following that truth.
              “The two are in conflict. The conflict between the conscious and the unconscious continues for some time. It may be many years and many lives on Earth or other planets before the conflict ceases.
              “Both contestantsthat is, the conscious and the unconsciousarrive at the same conclusion: that they do belong to the whole. They begin to feel the Oneness with all that is.
              “The process of separation does not really happen, but the individual understands it that way. Separation is not real but feels real. You feel that you live your lives as separate units or individuals. The moment you start believing that separation is real, your life becomes disordered, and this period of conflict and not knowing who you are is very chaotic.
              “And this experience your scientists describe as the theory of chaos. So there is such a thing as the theory of chaos. And it is manifested in every life as the magnificent life cycle continues.
              “In the process of chaos, you with I eventually rediscover our previous connection with the Whole. We rediscover that we are part of the Oneness and that we are not separate. We have never been separated from each other.
              “When this discovery of unity occurs, the cycle of life becomes full and complete.
              “At first, everything becomes One on an individual level and then for the entire planet. This is when the human race is going to be reunited into Oneness.
              “I have sent you my masters and teachers over many centuries in order for you to come home.
              “They have been sent to you to show you the way. And they have shown you the way, as their purpose is always the same. And their words are always the same.
              “The One who has touched so many lives through his teachings and then his crucifixion, Jesus, has always said, ‘I am the Way and I am the Life. Follow me. . . .’
              “The human race must decide right now and choose its way. The time has come. The flock needs to come home. People need to find themselves. They need to find the truth and follow it.
              “You see, all Life is a process which continues. It will continue because Life is Me: the Creator and Being Created in this process.
              “So Life is the Process. And the Process is Life.
              “And Life is an everlasting, eternal event, which will never cease as I am the Life. I will always be.
              “You can never destroy Life because this is how it has been designed. You cannot destroy Me.
              “In order for Life to be, it is governed by three principles that have been built into it, and they will always prevail! They need to be there for Life to be eternal.
              “These principles are about the functionality, adaptability and sustainability of all Life.
              “It would not be possible for Life to continue its being without these.
              “Wherever you look, whatever you see and experience, it is all a manifestation of these principles.
              “These three principles have been built into everything that is, and they are not changeable. In other words they are non-negotiable. No one can change them because the system is Me. Whatever name you choose for itUniverse, Creator, Eternal Life, Processit is all Me.
              “So let’s have a look at each of the three principles and what they mean.
              “The first one is Functionality.
              “Life’s function is to function. Life is a function. It cannot not be. The primary purpose of Life is to . . . serve Life. Its purpose is to function, to be.
              “And since you
              • kan_z_oz Re: Perfuma... 16.03.20, 10:31
                Krotko mowic. Gora sie nie interesuje ludzmi, co robia i jak zyja.
                Gory zaintresowanie to znak, ze cywilizacja jest na drodze somozaglady.
                Wtedy przychodzi 'pomoc'.

                Cywilizacja jest na drodze somozaglady ale na nie musi byc. Korona moze wymiesc miliony ale nie musi.
                Uruchomilismy niestety funkcje adaptability oraz sustainability. Wtedy Gora reaguje - bylo powiedziane 2000 lat circa od Jezusa (nie ma ucieczki od religii).
                Beda zmiany, 2012 no more.
                Dla naszego dobra zreszta.

                Mam do dokonczenia ostatni rodzial mojej podrozy tutaj. "Redefining the God" - ksiazka. Wzdrygam sie na mysl.


                --
                Kan_z_oz
                • stokrotna Re: Perfuma... 16.03.20, 17:12
                  Dzięki Kan. Przeczytałam, przyjęłam do wiadomości. Dzięki za podzielenie się.
                  Moim zdaniem "ZG" pierdzieli jak potłuczona. Bycie bardziej "advanced" nie znaczy bycie lepszym.
                  "Dla naszego dobra" - no shit... jak słyszę, że ktoś coś chce robić "dla mojego dobra" to mi się włącza spierdalacz. :)

                  Jestem z siebie dumna, bo przemogłam swoją panikę "umieralno-chorowalną", zmusiłam się wyjść z domu wieczorem, poszłam na wino i kolację, zasiedziałam się, zwiały mi dwa autobusy, stałam na przystanku godzinę w zimnie, i nie umarłam ani się nawet nie pochorowałam

                  Zamiast się awanturować na wewnętrznych grupach Z. - zrobiłam co kazali, poklikałam, polajkowałam, zrobię teraz kilka lekcji na zielonej e-platformie, i szykuję własne kursy.

                  Taka szarpanina głupia apropos tej platformy powstała, że chyba wezmę i własną niezależną platformę z eko-infosami, eko-kursami i eko-zasobami eksperckimi postawię, poszukam gdzieś grantu i finansowania.

                  Może moją "szajbą" jest strach przed szajbą?


                  • kan_z_oz Re: Perfuma... 20.03.20, 10:40
                    Stokroc walka ze soba to bez sensu cwiczenie. Boli, boli i jeszcze raz boli.
                    Kazdy ma jakies swoje strachy. Nalezy wiec stanac na przystanku jak zrobilas oraz zrobic podobie ze wszystkimi innymi strachami. Stawic im czola czyli przejsc przez doswiadczenie.
                    Im wiecej oporu tym wiekszy bol i strach.

                    Im wiekszy opor tym bardziej glupie decyzje na szczeblu rzadu do punktu absolutnego absurdu gdzie beda musieli byc usunieci jako pacjenci mentalni - sorry - nie ma wyjscia innego na samobojcow.

                    --
                    Kan_z_oz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka