Dodaj do ulubionych

Muzyka co nam w trzewiach gra

26.06.21, 12:26
W przeciwienstwie do watku o muzyce lagodzacej obyczaje, chcialam sie dowiedziec jaka muzyka robi na Was najwieksze wrazenie, gra Wam w trzewiach, wywoluje gesia skorke i dreszcze.

Mnie bierze wszystko co jest w niskich rejestrach ( wielkie bebny, meskie basy i kobiece alty) i dramatyczne (tu na przyklad glosy moga byc wyzsze, jak Freddie Mercury czy Kate Bush) a nawet ponure. Nie ma znaczenia kategoria, moze to byc muzyka powazna, spiewy a capella, muzyka filmowa, nawet popularna.

Ostatnio sie jaram ekstremalnie niskimi glosami:

Colm McGuiness albo Geoff Castellucci (z grupy VoicePlay) ktorego mozecie uslyszec tutaj warczacego prawie ponizej granicy slyszalnosci.


Luiza-w-Ogrodzie

Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Skandynawia mi w duszy gra 26.06.21, 12:34
      Odkrylam grupe Wardruna poprzez serial "Vikings", do ktorego zrobili muzyke. W celach medytacyjnych ostatnio uzywam ich Lyfjaberg (Uzdrawiajaca Gora).

      Jakby na przeciwnym biegunie jest Jonna Jinton, mloda Szwedka, ktorej cale zycie jest sztuka. Przeprowadzila sie z wielkiego miasta w pustkowia Szwecji i tam spiewa, buduje, robi piekne zdjecia, maluje, robi bizuterie i prowadzi bajkowego bloga. Tutaj Jonna spiewa w tradycyjnym szwedzkim stylu kulning (przypomina mi troche Enye).

      youtu.be/RNjrUz1sgxQ?t=2
    • roseanne Re: Muzyka co nam w trzewiach gra 26.06.21, 16:51
      bardzo fajne,

      odpowiedzi na glowny temat nie mam wprost.
      Kiedys lata temu byl koncert Bregovicza, tu w Mtl i towarzyszyl mu podklad dzwiekowy z chorem kobiecym, ale to w stylu autentycznego folk z Balkanow - niesamowite to bylo


      niesamowicie podoba mi sie tez inuicki zaspiew gardlowy, na wydechu
      ktory mialam przyjemnosc doswiadczyc na jednym z Powow, organzowanym przez McGill

      www.youtube.com/watch?v=DLMlkjnYe0U
        • luiza-w-ogrodzie Choralnie i dramatycznie, yesssss! 28.06.21, 05:45
          xurek napisała:

          > Dla mnie musi byc ogluszajaco, wielowarstwowo, rytmicznie i melodyjnie. Np tak:
          >
          > o fortuna

          A to tez lubie, dramatycznie i ogluszajaco, szczegolnie choralnie. Razem z "O Fortuna" zaliczam tu "Ode do radosci" Beethovena i "Hallelujah" Haendla. Ciary za kazdym razem.

          Biora mnie tez meskie chory bez muzyki: gregorianskie, gruzinskie... i Spooky Men's Chorale z niedalekich Gor Blekitnych:




          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • luiza-w-ogrodzie Throat singers 28.06.21, 05:34
        roseanne napisała:

        > Kiedys lata temu byl koncert Bregovicza, tu w Mtl i towarzyszyl mu podklad dzwiekowy z chorem kobiecym, ale to w stylu autentycznego folk z Balkanow - niesamowite to bylo

        Oooo, tez bylam na koncercie Bregovica w Sydney kilka lat temu, chyba ta sama trasa koncertowa i byly z nim autentyczne spiewaczki ludowe, masz racje, glosy niesamowite!

        > niesamowicie podoba mi sie tez inuicki zaspiew gardlowy, na wydechu ktory mialam przyjemnosc doswiadczyc na jednym z Powow, organzowanym przez McGill

        Paczpani, tez lubie zaspiew gardlowy (chociaz bardziej w wykonaniu meskim, czyli mongolski/tybetanski, ze wzgledu na moja preferencje dla niskich tonow) ale tego inuickiego jeszcze nie slyszalam. Przejrzalam Internety i znalazlam Czukotke spiewajaca w ten sposob.

        Jest jeszcze cos co sie nazywa spiewem polifonicznym (overtone singing), zobacz jaka kontrole ma ta kobieta:


        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • roseanne Re: Throat singers 29.06.21, 00:10
          jak narazie spotkalam na zywo tylko dwie Inuitki, spiewajace -nie te z YT
          ito byl moj pierwszy kontakt z spiewem gardlowym


          Pani z twojego linku jest fenomenalna - takie cos potrafic? !
          ale raczej troszke poza moimi trzewiami :)
          • luiza-w-ogrodzie Re: Throat singers 29.06.21, 03:14
            roseanne napisała:

            > jak narazie spotkalam na zywo tylko dwie Inuitki, spiewajace -nie te z YT ito byl moj pierwszy kontakt z spiewem gardlowym

            No to jestes do przodu, bo ja na zywo nigdy czegos takiego nie slyszalam.

            > Pani z twojego linku jest fenomenalna - takie cos potrafic? ! ale raczej troszke poza moimi trzewiami :)

            Zgadzam sie z obydwoma stwierdzeniami. Tez mi trzewi nie rusza, ale wywoluje intelektualny podziw :)
    • luiza-w-ogrodzie Bebny! 29.06.21, 03:26
      Uwielbiam bebnienie, afrykanskie, japonskie, arabskie, im wiekszy beben, tym lepszy! Gdy trenowalam beledi (znany jako taniec brzucha), mialam okazje tanczyc do zywej muzyki arabskich bebnistow, to dopiero bylo przezycie.

      Tu podrzucam krotkie wideo TaikOz, lokalnych bebnistow uprawiajacych japonska sztuke wadaiko (na Zachodzie nazywane Taiko drums). Bylam na ich wystepie chyba z 10 lat temu, niektore wielkie, niskotonowe bebny czuje sie wibrujace w plucach i brzuchu. Visceral music :)




      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka