Dodaj do ulubionych

Oficjalnie: Bush prezydentem

03.11.04, 17:13
Kerry wlasnie zadzwonil do Busha i mu pogratulowal.
Obserwuj wątek
    • swiatlo Może jakoś tam będzie 03.11.04, 18:51
      Po prostu będzie następne cztery lata tego samego. A co się wydarzyło w
      ostatnich czterech latach? Dzieci urosły, pracę miałem, no może na zdrowiu
      trochę podupadłem, ale to chyba nie Busha wina.
      Może jakoś przeżyjemy.
      Poczekamy aż za cztery lata będziemy mieć Hillary vs. Condolezza. To dopiero
      będzie wyścig!
    • starypierdola Oficjalnie: Bush prezydentem - SProstowanie 03.11.04, 20:01
      Busz zostanie oficjalnie Prezydentem-Elektem w poniedzialek, 20 grudnia, 2004,
      pod warunkiem ze go elektorzy takowym wybiora.

      Oficjalnym prezydentem nastepnej kadencji zostanie 20 stycznia 2005. Zakladajac
      ze go elektorzy wybrali (patrz wyzej).

      To wszystko zakladajac ze go Osama do tego czasu nie wysadzi albo storpeduje.

      SP
      • lucja7 Dobry wybor 04.11.04, 09:20
        Odnosi sie wrazenie ze wybor Busha znakomicie Ussamie odpowiada. Chyba w tym
        celu zabral glos podczas kampanii, a ma w Bushu dobrego konia.

        lucja
    • jutka1 Kompletnie nie na temat;... ertes.... 04.11.04, 18:29
      Wczoraj obejrzalam kasete. Wiedzialam co na niej jest, jak doszla przesylka, ale
      podroze, czas, skupienie itepe.

      Jest to jeden z najfajniejszych prezentow, jakie kiedykolwiek dostalam!!
      Dziekuje!! :-)

      dla wyjasnienia: Ertes krecil cyfrowa kamera non- stop jak tu byl. I na VHS
      zrobil mi skladanke: Alfa wytryskajaca widziana z mojego balkonu, moje
      mieszkanie, ulica, Montmartre i festyn winobrania....

      Ert, dziekuje ci. Bede w Polsce ogladac i wspominac "moj Paryz".
      :-))))))))))))
        • jan.kran Re: Troche nie na temat. 04.11.04, 23:10
          Gdyby Niemcy wybierali prezydenta Kerry mialby Bialy Dom jak w banku. 73 %
          Niemcow glosowaloby na JK.

          Ja tez ,czyli jestem Niemka , a moze Europejka , ktorej bardziej odpowiada
          Kerry wychowany w duzej mierze w Europie , mowiacy biegle po francusku i troche
          po norwesku i niemiecku i majacy pojecie o Starym Swiecie niz Bush na wskros
          amerykanski i o dosc prostym intelekcie.

          Nie znam statystyk norweskich , ale jak wczoraj w fabryce telewizornia oglosila
          zwycieswo Busha to nauczylam sie kilku niecenzuralnych wyrazow.Zaloga i
          podopieczni byli bardzo rozczarowani zwyciestwem B.

          U Mlodej w szkole nauczyciele i uczniowie nie odchodzili od internetu i
          trzymali kciuki za Kerry.

          Wiec chyba Europa nie rozumie Ameryki...
          Ja tez nie , bo wierze Xurkowi - analitykowi i uwazam system glosowaniaw USA
          za jakas paranoje. K.
          • ertes Re: Troche nie na temat. 04.11.04, 23:33
            Jakbys nie zauwazyla to Amerykanie a nie Niemcy, Norwegowie czy jacyc tam inni
            sobie wybieraja prezydenta. Dlatego tez Amerykanie maja gleboko w dupie co mowia
            i robia statystyki niemieckie czy norweskie oraz czy twoja zaloga jest
            rozczarowana czy nie.

            • jan.kran Re: Troche nie na temat. 04.11.04, 23:43
              ertes napisał:

              > Jakbys nie zauwazyla to Amerykanie a nie Niemcy, Norwegowie czy jacyc tam inni
              > sobie wybieraja prezydenta. Dlatego tez Amerykanie maja gleboko w dupie co
              mowi
              > a
              > i robia statystyki niemieckie czy norweskie oraz czy twoja zaloga jest
              > rozczarowana czy nie.

              Absolutnie sie z Toba zgadzam. Tylko mnie zastanawia popularnosc Kerrego w
              Europie.
              Czy tak duzy jest rozdzwiek miedzy tym co Europa wie o USA a rzeczywistoscia
              tego ostatniego?
              Tak sobie dywaguje... K.

                • jan.kran Re: Troche nie na temat. 05.11.04, 00:20
                  ertes napisał:

                  > > Czy tak duzy jest rozdzwiek miedzy tym co Europa wie o USA a rzeczywistos
                  > cia
                  > > tego ostatniego?
                  >
                  > hmm jakby ci tu powiedziec...
                  >
                  > TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!!!!!!

                  WIEEEEM. Ale zawsze lepiej z kompetentych ust uslyszec... K.
    • starypierdola Bush prezydentem: skutki 05.11.04, 03:01
      W nawiazaniu do kilku poprzednich postow uwazam ze jednym z rezultatow wyboru
      Busha bedzie poglebienie sie roznic miedzy Ameryka i Europa. Z negatywnymi
      skutkami na przyszlosc.

      W miare jak Europa sie jednoczy staje sie coraz wazniejsza i silniejsza. Staje
      sie tez glownym konkurentem Ameryki na swiecie. A konkurencja ma to do siebie
      ze wywoluje tarcia o rynki zbytu, o dostep do surowcow, o wplywy polityczne....
      Jak Ameryka bedzie zachowywac sie jak kowboj z Texas'u to rozdzwieki beda coraz
      silniejsze az dojdzie do ...

      Chiny, trzecie potencjalne mocarstwo, ne razie sie jeszcze nie licza. Ale jesli
      beda sie tak rozwijac jak dotad to za 30 do lat moga byc wieksza potega niz
      Ameryka czy Europa. Kto dozyje to zobaczy ....

      No a czemu Europa woli Kerry'edo? To proste. Przez analogie do szkoly:
      przecietny uczen lubi tych kolegow ktorzy sa uprzejmi i zachowuja sie
      normalnie. Nienawidzi "bullies" czyli kolegow ktorzy nim poniewieraja,
      santazuja go, czy wogole nie zwracaja na niego uwagi.

      SP
      • maria421 "Much A Do About Nothing" 05.11.04, 10:24
        ...jak to Shakespeare pisal.

        Wynikami wyborow zainteresowalam sie 2 (dwa) razy- raz we wtorek wieczorem
        ogladajac dziennik TV i raz w srode rano kiedy wlaczylam radio.

        Bush wygral? No to pogratulowac i niech dalej ciagnie ten wozek, niech sam
        posprzata balagan jaki narobil.
        A Kerry niech sie cieszy ze to na niego nie spadlo....
        • viper39 jak wygral GWB 05.11.04, 14:48
          www.usatoday.com/news/politicselections/vote2004/countymap.htm
          www.usatoday.com/news/politicselections/vote2004/results.htm
          powyzej jak wygral GWB ile hrabstw na niego glosowalo... gdzie i kto...

          a tu ponizej jak to sie rozkladalo ze wzgledu na wiek poglady i zarobkki...

          www.cnn.com/ELECTION/2004/pages/results/states/IA/P/00/epolls.0.html

          w zasadzie demokraci powinni sie zastanowic co oni proponuje ze malo
          wyksztalconych ludzi to kupuje, ze nie chca kupic tego ludzie dobrze i bardzo
          dobrze,
          dlaczego na kerrego glosowali zwiazkowcy czarni i azjaci oraz ludzie
          zarabiajacy do $30k rocznie... wlasnie ci uwierzyli ze on cos moze bo nikt inny
          w takie bajki nie wierzy... z wyjatkiem nauczycieli ale oni zawsze byli
          oderwani od rzeczywistosci.... dlatego tez mlodzi ludzie naladowali pogladami
          nauczycieli naja poglady demokratyczne..

            • ertes SP, skarbie forumowy 05.11.04, 17:44
              county (Ectaco-Poland)
              n, rodz. n
              hrabstwo
              ***********************
              Słownik angielsko-polski EXETER
              Copyright © Wydawnictwo Kastor. Słownik w cenach promocyjnych do nabycia u wydawcy.

              county

              [`kauntI] hrabstwo;

              • starypierdola Sorry, Ertes. Cala rewolucja byla po to aby ... 05.11.04, 18:17
                ... pozbyc sie nazewnictwa Brytyjskiego. Nie 'Crown Attorney' ale 'State /
                Federal Attorney', nie 'in the name of the Crown' ale 'in the name of the
                people'.

                Potrzebujesz nowy slownik. Ten ktory masz poslij do Anglii.

                No i ucz sie o krraju w ktorym zyjesz !!!

                Czyli Counties = Powiaty ... no oczywiscie za wyjatkiem Luizjany gdze maja
                Parishes, czuli Parafie. Ale Cajun Country to sczegolny przypadek. Tak jak i
                Quebec.

                SP
                • ertes Acha, teraz rozumiem 05.11.04, 18:25
                  To oni, ci amerykanie, brali pod uwage jezyk polski?

                  Musisz jeszcze wytlumaczyc tym polakom ze County to Powiat. Amerykanie juz to
                  wiedza.
                  A moze napisz do komisji jezyka polskiego ze amerykanie nie zgadzaja sie z takim
                  tlumaczeniem.
                  • starypierdola Ertes, licealisto! 05.11.04, 22:52
                    Wytlumacze Ci to jasno w trosce o Twoj rozwoj intelektualny. Na wszelki
                    wypadek, zeby Cie przesadzili do nastepnej klasy.

                    Hrabstwo, po polsku, to termin historyczny. Okreslal kiedys posiadlosci
                    hrabiego a nie byl jednostka administracji panstwowej. I juz dawno nie ma w
                    Polsce ani Hrabiow ani Hrabstw.

                    County to jednostka administracji panstwowej; nie historyczna ale obecna, i nie
                    zwiazana z prywatnymi posiadlosciami, i bez zadnych Hrabiow a z wyboeralnym
                    zaradem.

                    Wniosek: dwa rozne pojecia. County moze byc powiatem (jako ze administracja w
                    USA jest dwu-stopniowa a nie trzy stopniowa jak w Polsce). Na upartego moze byc
                    gmina. Ale nie moze byc hrabstwo.

                    Najlepiej nazywac to COunty. Koniec. Kropka.

                    SP
                    • ertes SP. przedszkolaku 05.11.04, 23:01
                      Zanim zaczniesz wypisywac te bzdury to ze trzy razy puknij sie w glowe.
                      Moze cos bedziesz w stanie zrozumiec.

                      Ale sprobujmy jeszcze raz ( w przedszkolu trzeba miec cierpliwosc do dzieci
                      zwlaszcza tych opoznionych w rozwoju):

                      W jezyku polskim COUNTY tlumaczy sie jako HRABSTWO. Rozumiesz czy jeszcze za
                      trudne do zrozumienia przez twoj umyslik? W jezyku polskim nie istnieje slowo
                      county. Ale oczywiscie mozesz zglosic swoje zastrzezenia do Komisji Jezyka
                      Polskiego. Dopoki oni nie uznaja twoich zastrzezen to bedziemy po POLSKU
                      tlumaczyc COUNTY jako HRABSTWO.
                      Jasniej teraz dziecino czy nadal masz problem ze zrozumieniem oczywistych spraw?

            • viper39 Re: Viper, skarbie forumowy 05.11.04, 18:13
              starypierdola napisał:

              > Hrabstwa so Shire; sa w Anglii i AUstralii. W Ameryce sa Counties, czyli
              > powiaty ....
              >
              > SP


              mysle ze za malo wiesz aby mnie poprawiac, co wlasnie udowodniles...

              i hrabstwo to jesli juz porownac do czegokolwiek to bedzie to raczej gmina a
              nie powiat.


              • xurek Pomoge wam, panowie: COUNTY 11.11.04, 14:20
                Jako ze w jezyku ojczystym sytuacja zdaje sie patowa, to moze ja wam pomoge za
                posrednictwem niemieckiego?

                Wiec wg. slownika ang. – niemieckiego county to „Landkreis“ (czyli powiat) badz
                (Brit.) „Grafschaft“, czyli hrabstwo. Tak wiec Niemcy zdaja sie byc tego samego
                zdania co SP, ze hrabstwa sa li tylko w WB.

                Xurek
                • ertes Re: Pomoge wam, panowie: COUNTY 11.11.04, 15:17
                  W jezyku polskim nadal i niezmiennie tlumaczenie jest jedno i niezaleznie co o
                  tym tlumaczeniu mowi SP, jezyk niemiecki, francuski, hiszpanski czy marsjanski.
                  Po polsku cOUNTY znaczy hHRABSTWO. KONIEC. KROPKA.
                  • xurek Dawno dawno temu, 11.11.04, 15:29
                    przymierzajac sie teoretycznie do zawodu tlumacza odwiedzilam pare wykladow na
                    odpowiednim kierunku. Na tych wykladach, obojetnie na jaki by nie byly temat,
                    zawsze przy okazji tluczono studentom jedno i to samo do glowy a mianowicie, ze
                    dobry tlumacz tlumaczy ZNACZENIA a nie SLOWA. To samo slowo w roznych
                    kontekstach badz roznych grupach go uzywajacych nabiera innego znaczenia a
                    mowiacemu zazwyczaj chodzi o to, by przekazac zamierzona przez siebie a
                    nie “zarezerwowana w slowniku za pomoca konca i kropki” tresc.

                    Tyle tylko, ze Tobie zdaje sie chodzi o cos zupelnie innego a mianowicie o to,
                    ze musisz miec racje. Koniec i kropka. Albo nawet nie – tak naprawde chodzi Ci
                    o to, ze SP nie moze miec racji. Ten sam koniec i ta sama kropka.

                    Xurek
                        • ertes Ale, ale sprawdzmy co sami amerykanie o tym sadza: 11.11.04, 15:39
                          Websters:
                          coun·ty Audio pronunciation of "county" ( P ) Pronunciation Key (kount)
                          n. pl. coun·ties

                          1. The largest administrative division of most states in the United States.
                          2.
                          1. A territorial division exercising administrative, judicial, and
                          political functions in Great Britain and Ireland.
                          2. The territory under the jurisdiction of a count or earl.
                          3. The people living in a county.

                          Chyba zamyka dyskusje...
                          • ertes Merriam-Webster: 11.11.04, 15:42
                            Main Entry: 1coun·ty
                            Pronunciation: 'kaun-tE
                            Function: noun
                            Inflected Form(s): plural counties
                            Etymology: Middle English counte, from Middle French conté, from Medieval Latin
                            comitatus, from Late Latin, office of a count, from comit-, comes count
                            • xurek czytamy to samo a rozumiemy co innego 11.11.04, 15:47
                              jedyne co udowodniles to etymologie slowa i ze jest to jednostka
                              administracyjna. To, ze jest to hrabstwo (bo rzadzone przez hrabiego) odnosi
                              sie w Twym zrodle do Anglii i Walii itp a nie do USA. Ale dyskusja juz
                              wczesniej byla zakonczona Twoim koncem i kropka. Mysle, ze byla zakonczona,
                              zanim sie zaczela.

                              Xurek
                                • xurek upor 11.11.04, 15:52
                                  biorac pod uwage, ze ja upieram sie dopiero przez pare wpisow a Ty juz przez
                                  parenascie na paru watkach oddaje Ci bez walki to zasluzone zwyciestwo.

                                  Xurek
                                  • ertes Re: upor 11.11.04, 18:41
                                    Dziekuje za oddanie palmy pierszenstwa w uporze :)
                                    I mam ostatni slowo.

                                    PS.
                                    Czy to jak sie tlumacze ma az takie znaczenie (tak na marginesie) ;)
                                  • starypierdola Probije ostatniego slowa 11.11.04, 16:45
                                    Wyglada ze Ertes:
                                    1. ma tez problemy z angielskim bo chyba nie rozumie co czyta, i
                                    2. nie przeczytal mego orginalnego wpisu na ten temat, a moze i przeczytal ale
                                    go nie zrozumial.
                                    Typowy nowy emigrant: po polsku juz zapomnial a po angielsku jeszce sie nie
                                    nauczyl.

                                    SP
                • viper39 Re: Musze przyznac ze robie postepy ... 05.11.04, 18:40
                  starypierdola napisał:

                  > .... czytajac Twoje inteligentne i oswiecone wpisy. No i ta erudycja!!!
                  >
                  > :)))
                  > SP

                  tak robisz, widac to po tym ze wogole jestes na jakims forum i ze uzywasz
                  komputera... to juz postep...
                  reszta to myslenie a ty z tym masz problemy, przyznaje ze nadrabiasz
                  zgryzliwoscia czasami z tego mam ubaw po pachy ale tak to juz jest.
                    • ertes Re: Musze przyznac ze robie postepy ... 05.11.04, 18:53
                      Ja od razu sie przyznaje ze nie glosowalem na nikogo bo nie moge ;)

                      A jestem gdzies tak posrodku ze wskazaniem na Kerry.
                      Gdyby to nie byl Bush tylko kto inny to zdecydowanie na Republikanow.
                      Dlatego mam nadzieje ze zostanie wprowadzona poprawka i za 4 lata Arnold bedzie
                      moj choice :)
                      • viper39 Re: Musze przyznac ze robie postepy ... 05.11.04, 19:53
                        don2.... chyba nie ma watpliwosci na kogo glosowalem co?


                        ertes napisał:

                        > Ja od razu sie przyznaje ze nie glosowalem na nikogo bo nie moge ;)
                        >
                        > A jestem gdzies tak posrodku ze wskazaniem na Kerry.
                        > Gdyby to nie byl Bush tylko kto inny to zdecydowanie na Republikanow.
                        > Dlatego mam nadzieje ze zostanie wprowadzona poprawka i za 4 lata Arnold
                        bedzie
                        > moj choice :)


                        ertes, pozyjesz, wydoroslejesz, zbierzesz troche doswiadczenia i bedziesz
                        glosowal na kazdego republikanina...
                        no chyba ze rozum tobie odbierze i bedziesz SP
                        zdarza sie
                          • viper39 Re: Musze przyznac ze robie postepy ... 05.11.04, 21:19
                            ertes napisał:

                            > Nie, kolego viper, nie kazdego a na pewno nie na tego.
                            > Jakos nie lubie byc oszukiwany przez born again chrzescijan
                            >
                            > Ale to ja. Ty mozesz miec inne zdanie. Moze kiedys to zrozumiesz, kto wie.


                            hehehe
                            kazdy kogos probuje oszukac... ale...

                            nadal nie rozumiesz jednego ertes...
                            ja to czasami powtarzam ale ludzie zapominaja,

                            NIE MA IDEALNEGO KANDYDATA NA PREZYDENTA, BO JESLI PASUJE JEDNEMU MOZE NIE
                            PASOWAC DRUGIEMU, PONADTO NIE WSZYSTKO TO CO ON PROPONUJE MI ODPOWIADA
                            a nie odpowiada mi np blokowanie badania nad stem cells, ale popieram nie
                            pozwalanie pedalom na sluby, popieram wojne w iraku, wiem dlaczego ceny ropy sa
                            wysokie, wiem dlaczego amerykanie obnizyli wartosc $$, mimo ze jesli jade za
                            granice moje $$ moga mniej kupic ale zgadzam sie z idea tego co robia, wiec w
                            ten sposob place ten podatek od tego na co sie zgadzam, mimo to i tak wycvhodze
                            na tym dobrze. jest wiele rzeczy ktore moge wymieniac z czym sie zgadzam z czym
                            nie, ale chyba juz wiesz o co chodzi,

                            wiec glosujesz na to co jest najblizsze tobie, mnie nie przeszkadza ze ktos
                            jest wierzacym katolikiem, mnie przeszkadza wyzmawca koranu z bomba pod
                            sweterkiem
                            mnie nie przeszkadza milioner ktory robi jeszcze wieksze miliony, bo on
                            potrzebuje ludzi aby te miliony robic, mnie przeszkadza
                            biedak/nieudacznik/pacyfista-glupek ktoremu ktos nawtykal idiotyzmow do lba a
                            poniewaz edukacja mu nie pozwala zrozumiec problemu to staje sie demokrata i
                            oczekuje ze z mojej pensji wyzywie dziada i dam mu opieke spoleczna, nie ma tak
                            dobrze kazdy pracuje na siebie
                            mnie nie przeszkadza to ze istnieje jakiekolwiek panstwo na swiecie ale jesli
                            im przeszkadza moja osoba ktorej oni nie znaja a maja zamiar wyslac samolot w
                            budynek w ktorym akurat jestem to daje prezydentowi pozwolenie na uzywanie
                            mojej kasy (podatki) aby wyslac w ich kierunku przynajmniej pershinga
                            itd...

                            ja chce wygodnie zyc, a reszta to juz mnie malo obchodzi,
                            a poniewaz za GWB w sumie wygodnie mi sie zyje, zarabiam wiecej niz za
                            clintona, nie ma nadmuchanego stock market jak za clintona, wakacje dwa razy w
                            roku, dwa razy w roku wyjazdy na przedluzony dlugi weekend... itd.. w sumie
                            zycie jest lepsze, czuje sie bezpieczniej, ba NYC jest coraz ciekawszym miastem
                            coraz lepiej w nim zyc, wiekszosc moich znajomych ma podobne zdanie, ba nawet
                            moj kolega ktory ze mna studiowal i teraz wyklada na naszym univerku w NYC mowi
                            ze ma lepiej i czuje sie bezpieczniej (mimo ze jest nauczycielem) znaczy nie
                            jest zle co?

                            malo ludzi rozumie ze swiat sie zmienia, technologie sie zmieniaja, kraj taki
                            jak USA zmienia sie z kraju produkujacego dobra na kraj produkujacy technologie
                            itd, ludzie traca prace w jednej dziedzinie ci lepsi znajda prace w swojej
                            dziedzinie ale ci gorsi musza sie albo przekwalifikowac albo pogodzic sie z
                            gorsza placa, to prawo kapitalizmu mowi ze za swoja prace dostaniesz tyle ile
                            uzgodnisz i na ile sie zgodzisz z tym kto od ciebie ja kupi. czasami dostaniesz
                            wiecej czasami mniej ale to od ciebie to wszystko zalezy kazda ingerencja
                            panstwa w to rownanie to prowadzi do katastrofy,
                            ty nie bedziesz pamietal tego ale ja pamietam jak trzeba bylo zatrudniac
                            czarnych aby miec odpowiednia ilosc "mniejszosci" w firmie aby dostac kontrakty
                            rzadowe/stanowe/miejskie/itd, teraz jest to troche inne...
                            za clintona/demokratow byly rozne komedie...
                            nie za darmo demokraci przegrali wszystko od prezydentury po house i senat oraz
                            gubernatorow, nawet ich szef tom dasheu przegral! czy to cos tobie mowi?
                            uwierz mi ja wiem co mowie, posluchaj czasami, nie musisz przyznawac racji,
                            zastanow sie nad tym, i oceniaj fakty.
                            jesli masz dobre wyksztalcenie i dobrze zarabiasz i mozesz zarabiac coraz
                            wiecej uwierz mi nie chcesz napewno demokraty za prezydenta. 17 lat
                            doswiaczenia w tym kraju mi to mowi. nie chciej miec sytuacji w ktorej wszyscy
                            maja po rowno bo to znaczy ze kazdy ma goooowno. komunizm sie skonczyl.
                            • ertes Re: Musze przyznac ze robie postepy ... 05.11.04, 21:50

                              >
                              > > Nie, kolego viper, nie kazdego a na pewno nie na tego.
                              > > Jakos nie lubie byc oszukiwany przez born again chrzescijan
                              > >
                              > > Ale to ja. Ty mozesz miec inne zdanie. Moze kiedys to zrozumiesz, kto wie
                              > .

                              >
                              > nadal nie rozumiesz jednego ertes...
                              > ja to czasami powtarzam ale ludzie zapominaja,

                              Nie wiem po co probujesz przyjac ton wszystko wiedzacego belfra.
                              Nie zgadzasz sie, prosze bardzo, ale powagi twoim argumento to nie dodaje a
                              wrecz odwrotnie.
                              >
                              ale popieram nie
                              > pozwalanie pedalom na sluby,
                              Skoro jestes taki "moralny" to dlaczego nie zaproponujesz odbierania dzieci
                              malzenstwom pijakow, narkomanow lub tych zyjacych na kocia lape?

                              > popieram wojne w iraku,
                              Ja popieralem dopoki nie okazalo sie ze urzad prezydenta USA zostal uzyty do
                              oklamania wlasnego narodu. Moralnie "pedaly" jakos bardziej mi pasuja niz
                              klamliwa adminstracja.
                              I jestem bardzo ciekaw dlaczego popierasz wojne w Iraku? Oczywiscie darruj sobie
                              argumenty tyou "zagrozenie dla USA" bo takiego nawet w marzeniech nie bylo.

                              >wiem dlaczego ceny ropy sa

                              Wyjasnij. Nie badz enigma.

                              >
                              > wysokie, wiem dlaczego amerykanie obnizyli wartosc $$, mimo ze jesli jade za
                              > granice moje $$ moga mniej kupic ale zgadzam sie z idea tego co robia, wiec w
                              > ten sposob place ten podatek od tego na co sie zgadzam, mimo to i tak wycvhodze
                              >
                              > na tym dobrze. jest wiele rzeczy ktore moge wymieniac z czym sie zgadzam z czym
                              >
                              > nie, ale chyba juz wiesz o co chodzi,
                              >
                              > wiec glosujesz na to co jest najblizsze tobie, mnie nie przeszkadza ze ktos
                              > jest wierzacym katolikiem, mnie przeszkadza wyzmawca koranu z bomba pod
                              > sweterkiem
                              > mnie nie przeszkadza milioner ktory robi jeszcze wieksze miliony, bo on
                              > potrzebuje ludzi aby te miliony robic, mnie przeszkadza
                              > biedak/nieudacznik/pacyfista-glupek ktoremu ktos nawtykal idiotyzmow do lba a
                              > poniewaz edukacja mu nie pozwala zrozumiec problemu to staje sie demokrata i
                              > oczekuje ze z mojej pensji wyzywie dziada i dam mu opieke spoleczna, nie ma ta
                              >
                              > dobrze kazdy pracuje na siebie
                              > mnie nie przeszkadza to ze istnieje jakiekolwiek panstwo na swiecie ale jesli
                              > im przeszkadza moja osoba ktorej oni nie znaja a maja zamiar wyslac samolot w
                              > budynek w ktorym akurat jestem to daje prezydentowi pozwolenie na uzywanie
                              > mojej kasy (podatki) aby wyslac w ich kierunku przynajmniej pershinga
                              > itd...
                              >
                              A ktore PANSTWO wyslalo samolot w budynek?

                              > ja chce wygodnie zyc, a reszta to juz mnie malo obchodzi,
                              > a poniewaz za GWB w sumie wygodnie mi sie zyje, zarabiam wiecej niz za
                              > clintona, nie ma nadmuchanego stock market jak za clintona, wakacje dwa razy w
                              > roku, dwa razy w roku wyjazdy na przedluzony dlugi weekend... itd.. w sumie
                              > zycie jest lepsze, czuje sie bezpieczniej, ba NYC jest coraz ciekawszym miastem

                              Mow od razu ze tobie chodzi tylko o wlasna dupe a cala reszte masz w tejze wlasnie.

                              >
                              > coraz lepiej w nim zyc, wiekszosc moich znajomych ma podobne zdanie, ba nawet
                              > moj kolega ktory ze mna studiowal i teraz wyklada na naszym univerku w NYC mowi
                              >
                              > ze ma lepiej i czuje sie bezpieczniej (mimo ze jest nauczycielem) znaczy nie
                              > jest zle co?

                              Bardzo smieszne i naiwne twierdzenie.

                              >
                              > malo ludzi rozumie ze swiat sie zmienia, technologie sie zmieniaja, kraj taki
                              > jak USA zmienia sie z kraju produkujacego dobra na kraj produkujacy technologie
                              >
                              > itd, ludzie traca prace w jednej dziedzinie ci lepsi znajda prace w swojej
                              > dziedzinie ale ci gorsi musza sie albo przekwalifikowac albo pogodzic sie z
                              > gorsza placa, to prawo kapitalizmu mowi ze za swoja prace dostaniesz tyle ile
                              > uzgodnisz i na ile sie zgodzisz z tym kto od ciebie ja kupi. czasami dostaniesz
                              >
                              > wiecej czasami mniej ale to od ciebie to wszystko zalezy kazda ingerencja
                              > panstwa w to rownanie to prowadzi do katastrofy,


                              > ty nie bedziesz pamietal tego ale ja pamietam jak trzeba bylo zatrudniac
                              > czarnych aby miec odpowiednia ilosc "mniejszosci" w firmie aby dostac kontrakty

                              Juz ci pisalem, ton wszystkowiedzacego cie raczej osmiesza jednoczesnie z twoimi
                              argumentami.


                              > rzadowe/stanowe/miejskie/itd, teraz jest to troche inne...
                              > za clintona/demokratow byly rozne komedie...
                              > nie za darmo demokraci przegrali wszystko od prezydentury po house i senat oraz
                              >
                              > gubernatorow, nawet ich szef tom dasheu przegral! czy to cos tobie mowi?
                              > uwierz mi ja wiem co mowie, posluchaj czasami, nie musisz przyznawac racji,
                              > zastanow sie nad tym, i oceniaj fakty.
                              > jesli masz dobre wyksztalcenie i dobrze zarabiasz i mozesz zarabiac coraz
                              > wiecej uwierz mi nie chcesz napewno demokraty za prezydenta. 17 lat
                              > doswiaczenia w tym kraju mi to mowi. nie chciej miec sytuacji w ktorej wszyscy
                              > maja po rowno bo to znaczy ze kazdy ma goooowno. komunizm sie skonczyl.


                              Uwierz mi panie Viper, zycia i Swiat to nie tylko wlasna dupa, wlasny pelen
                              rzoladek i zadowolenie z wlasnego zycia. Moze kiedys zrozumiesz co mam na mysli
                              jak przejdziesz na emeryture, gdy skoncza ci sie pieniadze bo za dlugo zyjesz
                              albo moze kiedys zrozumiesz gdy ci zachoruje dziecko, zona czy ty sam ze nie
                              jestes sam. A wlasciwie to jestes sam...

                              Ale to trzeba byc mniej selfcentered i przezyc to i owo zeby miec jakies pojecie .
              • ertes Mapa 05.11.04, 18:22
                Viper a czy moglbys wytlumaczyc mi jedno.
                Dlaczego najbogatsze, najbardziej rozwiniete, najbardziej uprzemyslowione stany
                w zdecydowanej wiekszosci glosowaly na Kerry'ego?

                Bo jak tak popatrzy sie na mape to calkiem ciekawie to wyglada.
                • viper39 Re: Mapa 05.11.04, 18:38
                  ertes napisał:

                  > Viper a czy moglbys wytlumaczyc mi jedno.
                  > Dlaczego najbogatsze, najbardziej rozwiniete, najbardziej uprzemyslowione
                  stany
                  > w zdecydowanej wiekszosci glosowaly na Kerry'ego?
                  >
                  > Bo jak tak popatrzy sie na mape to calkiem ciekawie to wyglada.

                  ilosc ludzi w zwiazkach zawodowych, ilosc nauczycieli, ilosc ludzi
                  zarabiajacych ponizej 30k rocznie, i ilosc ludzi wierzacych w brednie
                  demokratow jest zaskakujaca....

                  popatrz ile czarnych glosowalo na kerrego... ile osob bez wyksztalcenia lub
                  minimalnym wyksztalceniem... dodaj tysiace nauczycieli i ludzie z nazwijmy
                  to "budzetowki" to sa masy ludzi, i to przewaznie jest w regionach najbardziej
                  zaludnionych.
                  jak wezmiesz stany mniej zaludnione i pod uwage ze tam nie ma zwiazkow
                  zawodowych na polach kukurydzianych (zwiazek zawodowy mexykow?) to wychodzi na
                  to ze nic wiecej nie trzeba... ludzie wola miec ameryke a nie cos na wizje EU

                  ciezko to zrozumiec ze np zwiazkowcy ida glosowac na demokratow jak barany do
                  rzezni ale tak jest (i to ludzie z edukacja tez), nauczyciele maja swoje idee
                  ktore daja dzieciakom w szkole i dlatego masz ludzi 19-29 przewaznie
                  glosujacych na kerrego, ciezko skorygowac pare lat trzepania idei
                  demokratycznej po szkole...
                  pozniej masz czarnych, ktorzy nigdy nie byli pro-republikanscy bo im to od razu
                  odbija sie "polami bawelnianymi", ... itd
                  • ertes Re: Mapa 05.11.04, 18:46
                    Z tego co widze to ci ktorzy glosowali na Bush'a glosowali przeciwko Kerry.
                    To znaczy Bush jest mniejszym zlem niz Kerry i dlatego zostal wybrany.
                    • viper39 Re: Mapa 05.11.04, 19:51
                      ertes napisał:

                      > Z tego co widze to ci ktorzy glosowali na Bush'a glosowali przeciwko Kerry.
                      > To znaczy Bush jest mniejszym zlem niz Kerry i dlatego zostal wybrany.

                      prawie zrozumiales...
                      ci ktorzy glosowali na kerrego to glosowali przeciwko GWB.
                          • viper39 Re: Mapa 05.11.04, 21:22
                            don2 napisał:

                            > mam watpliwosci ,czy ty wogole glosowales :))))))

                            pewnie ze glosowalem, te 4 miliony glosow sie licza mimo ze w NYC GWB przegral
                            to moj glos dodal sie do tych 4 milionow glosow wiecej ktore daly mu wygrac.

                            nie zapominaj ze w NYC duzo republikanow nie glosowalo, bo wiedzieli ze stan i
                            tak wygraja demokraci,
                            • don2 Re: Mapa 05.11.04, 21:31
                              oczywiscie nie zapominam o tych republikanach-ciagle o nich mysle. No to ciesze
                              sie ,ze glosowales.bo jako zawodowy niedowiarek mam watpliwosci co do
                              prawdomownosci roznego rodzaju czeresniakow i burakow.90% klamie jak najeta na
                              necie-oczywiscie nie mowie o tobie.Ty jak widac juz jestes prawdziwy amerykan
    • ertes Bush i ekonomia USA 05.11.04, 17:45
      NEW YORK (CNN/Money) - U.S. job growth soared in October, blowing away even the
      most optimistic forecasts on Wall Street, as employers ended months of sluggish
      hiring that had caused worries about the strength of the economic recovery.


      Employers added 337,000 jobs to their payrolls last month, up from a revised
      139,000 in September, the Labor Department reported. Economists surveyed by
      Briefing.com were looking for a gain of 175,000.
    • jutka1 otrzymane z departamentu stanu - po angielsku ;-)) 09.11.04, 15:24
      Bardzo powaznie mowie, ze z DoS, od kolegi na wysokim stanowisku w jednej z
      ambasad USA :-)))))))))
      Kolega czystej krwi WASP, z rodziny o dlugiej historii i mucho dinero - dla
      Vipera, ktory juz sie zbiera zeby go oskarzac o nie wiem jakie pochodzenie
      spoleczne.... ;-)))))))))))

      Attention All Americans
      NOTICE OF REVOCATION OF INDEPENDENCE TO CITIZENS OF THE UNITED STATES OF
      AMERICA
      In light of your failure to make the correct decision in electing your
      President, thus showing you to be unfit to govern yourselves, we hereby give
      you notice of the revocation of your independence effective as of Monday 8Th
      November 2004. Her Sovereign Majesty Queen Elizabeth II will resume monarchical
      duties over all states, commonwealths and other territories. Except Utah, which
      she doesn't much fancy. Your new Prime Minister, the Rt. Hon. Tony Blair M.P.,
      for the 97.85% of you unaware of the outside world, will appoint a Minister for
      America without the need for further elections. Congress and the Senate will be
      disbanded. A questionnaire will be circulated in twelve months time to
      determine if any of you noticed. To aid your transition into a British Crown
      Dependency, the following rules are introduced with immediate effect:

      1. All citizens are to look up "revocation" in the Oxford English Dictionary.
      While there, check the pronunciation guide for "aluminium" - this may be
      surprising for you. Generally attempt to raise your vocabulary to acceptable
      levels. Look up "vocabulary". Using the same 27 words interspersed with "like"
      and "you know" is an unacceptable form of communication. Look
      up "interspersed".

      2. There is no such thing as "U.S. English". We will let Microsoft know on your
      behalf.
      3. Learn to distinguish British and Australian accents. Its not difficult.
      4. Hollywood will henceforth be required to occasionally cast Englishmen as
      good guys.
      5. Re-learn your original anthem, "God Save the Queen". Please ensure that you
      have complied with the first law before attempting this.

      6. Stop playing American "football". There is only one kind of "football".
      >What you refer to as "football" is not a very good game. The 2.15% of you
      aware of a world outside of your borders may have noticed that no one else
      plays it. Play proper football instead; to start with get the girls to help
      you - it is a difficult game. Those of you brave enough will, eventually, be
      allowed to play rugby, which is similar to American "football", but does not
      involve stopping for a rest every twenty seconds or wearing full Kevlar body
      armour like nancies.

      7. Declare war on Quebec and France, using nukes if they give you any merde.
      The 97.85% of you unaware of the outside world should count yourselves lucky -
      the Russians have never really been bad guys. "Merde" is French for "sh*t".

      8. 4th July is no longer a public holiday. 2nd November will be the new
      national holiday.
      9. American cars are hereby banned. They are crap; its for your own good. When
      we show you German cars you'll understand.

      10. Please tell us who killed JFK. Its been driving us crazy.
      THANK YOU FOR YOUR CO-OPERATION.
    • basia553 Tak sobie czytam 10.11.04, 10:19
      w niemieckich wiadomosciach komentarze do obecnej sytuacji w Stanach.
      Wiadomosc nr 1: Bush kontynuuje swoja agresywna polityke.
      Wiadomosc nr 2: tysiace Amerykanöw rozwaza po wyborach Busha emigracje do
      Kanady.
      Co Wy na to, new-Amerykanie? Czy u Was sie to odczuwa?
      Jesli wolno mi o cos prosic: viperze, powstrzymaj sie od odpowiedzi.Dziekuje.
      • don2 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 11:40
        Ha ha ha Niemcy i ich drewniana gruel-propaganda :))))
        Ale co wymagac od narodu z zamilowaniem do ordnungu :
        9.11.1938 Noc Krysztalowa
        9.11.1989 Upadek Muru
        te " tysiace amerykanow " to faktycznie tak jak podano w niemieckich
        wiadomosciach ROZWAZA emigracje. nad czym to ludzie tylko nie rozwazaja w
        niemieckich mediach.ja tez rozwazam nad tym gdzie wyemigruje tysiace Niemcow
        pozbawionych pracy w likwidowanych bazach USA. najlepiej wymyslac problemy
        u innych ,by odwrocic uwage od swoich.Opel tez ma problemy ,ktore zdaje sie
        mozna wytlumaczyc amerykanskim rozwazaniem.Opel w Polsce zwieksza produkcje
        nieomal o 100 %.I nie chodzi tu tylko o koszta-jak tak rozwazyc :)))
        • viper39 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 13:52
          don2 napisał:

          > Ha ha ha Niemcy i ich drewniana gruel-propaganda :))))
          > Ale co wymagac od narodu z zamilowaniem do ordnungu :
          > 9.11.1938 Noc Krysztalowa
          > 9.11.1989 Upadek Muru
          > te " tysiace amerykanow " to faktycznie tak jak podano w niemieckich
          > wiadomosciach ROZWAZA emigracje. nad czym to ludzie tylko nie rozwazaja w
          > niemieckich mediach.ja tez rozwazam nad tym gdzie wyemigruje tysiace Niemcow
          > pozbawionych pracy w likwidowanych bazach USA. najlepiej wymyslac problemy
          > u innych ,by odwrocic uwage od swoich.Opel tez ma problemy ,ktore zdaje sie
          > mozna wytlumaczyc amerykanskim rozwazaniem.Opel w Polsce zwieksza produkcje
          > nieomal o 100 %.I nie chodzi tu tylko o koszta-jak tak rozwazyc :)))


          to krytykowanie ameryki don ( nie przez ciebie ale przez wiadome osoby)
          przypomina mi jedna typowo polska rzecz...

          "pani widziala tym kowalski to se kupil najnowsego mercedesa,
          taaaa widzialam ale tym mercedes zielony jest...."

          czyli wytlumacze... cokolwiek ktokolwiek na swiecie nie osiagnalby, a nie
          osiagnie tego polak lub niemiec lub francuz skomentowane jest... eeeeeeeeeeee
          tam my moglibysmy lepiej ale nam sie nie chce....

          osiagniecia amerykanow sa nie do podwazenia, mozna powiedziec tylko eee mnie
          sie nie chce lub moglbym lepiej ale mi sie nie chce.

          kupa wyksztalconych i mlodych niemcow zwiala do kanady australii i tej
          nielubianej USA... i nadal tu sie przenosza... ale placze sie nad amerykanami
          ktorzy MYSLA o wyjezdzie...hehehe
          smiech na sali
          ja bardzo bym chcial aby oni wyjechali...ale
          takie osobistosci jak mike moore kanadol tez mieszka w USA (to np) i jakos nie
          chce opuszczac USA..

          ee juz mi sie nei chce pisac


          • lucja7 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 15:22
            Viper, piszesz ze nie chce ci sie pisac.....
            Wiec daruj sobie i nie pisz, na litosc boga. Obiecuje ci ze nie zubozejemy!!
            Ale jak zwykle z takim typem ludzi: obiecanki cacanki.
            Wiem ze nie odpuscisz i bedziesz dalej pisal, przeciez wiesz ze tego
            potrzebujesz.
            Skoro bedziesz wiec pisal, rozszerz twoj sposob widzenia i stan sie bardziej
            wrazliwy na takiego typa jakim jest np Moore, ktorego zreszta nie wiem dlaczego
            nazywasz tu od poczatku twego istnienia (pod innym pseudo) kanadolem.
            Nie mowie zebys zaakceptowal jego punkt widzenia, ale przyznaj przynajmniej ze
            czegos sie dowiedziales innego niz twoje zrodla "naturalne".

            A Luiza (osoba rozeznana) napisala ze pompki moga zastapic zycie seksualne,
            nawet intensywne. Co u ciebie w tej kwestii?
            Raz 160kg = 1 wytrysk?, czy wiecej?
            No bo umawiamy sie przeciez na konkrety a nie zadne intelektualne nie wiadomo
            co!!

            lucja
            • viper39 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 17:06
              lucja7 napisała:

              > Viper, piszesz ze nie chce ci sie pisac.....
              > Wiec daruj sobie i nie pisz, na litosc boga. Obiecuje ci ze nie zubozejemy!!

              co poniektorzy nie moga zubozec na umysle to nie mozliwe, wierze ze juz
              bardziej nie zubozejesz bo to nie mozliwe
              a pisac mi sie dalej nie chcialo rano... juz mi przeszlo

              > Ale jak zwykle z takim typem ludzi: obiecanki cacanki.

              eee... za bardzo do serca bierzesz detale, nie zwracajac uwagi na wazne rzeczy,
              prawdziwa komunistka z ciebie, ploretariusze wszystkich krajow moga byc dumi z
              ciebie. koniecznie skontaktuj sie z fidelem

              > Wiem ze nie odpuscisz i bedziesz dalej pisal, przeciez wiesz ze tego
              > potrzebujesz.

              w odroznieniu od ciebie ja moge nie pisac, i zdarza mi sie to czasami, jak nie
              mam ochoty, ty jednak udowadniasz codziennie ze nie umiesz zyc bez forum i bez
              cyber-swiata, czyzbys zastepowala tym swoje zycie w realu?
              rzeczywiscie biedna jestes

              > Skoro bedziesz wiec pisal, rozszerz twoj sposob widzenia i stan sie bardziej
              > wrazliwy na takiego typa jakim jest np Moore, ktorego zreszta nie wiem
              dlaczego
              > nazywasz tu od poczatku twego istnienia (pod innym pseudo) kanadolem.

              gwoli wyjasnienia:
              kanadol - polskie nazewnictwo kanadyjczykow w okolicach toronto (ontario),
              wystepuje tez w okolicach calgary i montrealu, choc w mniejszych ilosciach
              poniewaz tam czasami jestem spodobalo mi sie to i uzylem to na forum
              kanadol = kanadyjczyk
              moore'a nazywam glupkiem, idiota, komunista, lewakiem, cymbalem, wszystko to do
              niego pasuje jak ulal

              > Nie mowie zebys zaakceptowal jego punkt widzenia, ale przyznaj przynajmniej
              ze
              > czegos sie dowiedziales innego niz twoje zrodla "naturalne".

              lucja, moore manipuluje obrazem, insynuuje rzeczy ktore nie sa prawdziwe, szuka
              taniej sensacji, uczyl sie na wzorach najlpeszych, reni rosenthal (tak sie
              chyba nazywala) zajmowala sie propaganda dla hitlera oraz goscia ktory nakrecil
              potiomkina byl glownym propagandysta komunistow... to wlasnie na nich uczyl sie
              moore... no i jak widac zlapal paru nie myslacych w swoje glupie obrazki
              ja nie moge zaakceptowac pogladow moore'a bo to znaczy ze bylby takim samym
              glupkiem jak on, a mnie to narazie nie grozi... choc inni maja na to szanse aby
              intelektualnie dogonic moore'a, nie wiem czy pamietasz ale moore'a wygwizdali
              nawet w hollywood na wreczaniu nagrod to chyba o czyms swiadczy

              to ze nie zostal pozwany do sadu za przeklamania w swoim f911 to tylko dlatego
              ze: w prawie amerykanskim prawnicy ciagneli by te sprawe przez przynajmniej rok
              i glupi moore mialby tania reklame,

              >
              > A Luiza (osoba rozeznana) napisala ze pompki moga zastapic zycie seksualne,
              > nawet intensywne. Co u ciebie w tej kwestii?

              nie zycia sexualnego nie zastapi nic, pompki nie zastepuja niczego one dbaja o
              to abym wygladal dobrze, wiec luiza nie ma o czyms pojecia chyba, albo ja zle
              zrozumialas

              > Raz 160kg = 1 wytrysk?, czy wiecej?

              zle porownanie, widze ze kompletnie nie osiagalni sa dla ciebie mezczyzni, bo
              nie wiesz juz co to dokladnie znaczy, sorry ale sama sobie zawinilas...

              > No bo umawiamy sie przeciez na konkrety a nie zadne intelektualne nie wiadomo
              > co!!

              my nigdy sie nie umawialismy nie umawiamy sie i nie umowimy sie, mam swoje
              standardy ktore musza byc spelnione, ty nie spelniasz nic wiec szans nie masz,
              no ale moze jakis arab ci sie tam gdzies trafi oni podobna biora wszystko jak
              leci masz szanse.

              • don2 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 17:19
                kociol: w kotle dusi sie moore,kochanka hitleryzmu i rezyser Pancernika
                Potiomkin ,ktory byl takim komunista jak ja buddysta !! amerykaniec to tez dupa
                z uszami a nie komunista.Amerykaniec to raczej cwaniaczek .takich przykladow
                jest wieleAle mi tu nie mieszac Eisensteina z holota por favor ! jezeli blednie
                napisalem jakies nazwisko ,to nalezy to brac na rachunek mojego nieokielznanego
                temperamentu i lenistwa w odszukaniu prawidlowej pisowni :))))))))))))))
              • lucja7 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 17:49
                Niektorzy, a glownie moja wielce kochana malzonka wirtualna, uwazaja ze pisze
                za malo, nie odpowiadam na wszystko i czesto swiece nieobecnoscia.

                O proletariuszach i komunistkach juz pisales, prosze o wiecej.

                A propos Moora, wiem ze nie masz zamiaru zaakceptowac, ale wiedzac ze jestes
                chlopcem uleglym i podatnym jako material na byle jakie doktryny, wiec nigdy
                nie wiadomo.
                Dziekuje za przetlumaczenie mi Kanadola na Kanadyjczyka.
                Jak rowniez za wyjasnienie na moja prosbe dlaczego nazywasz go Kanadolem:
                "kanadol - polskie nazewnictwo, a poniewaz tam czasami jestem (okolice Toronto,
                Calgary i Montrealu-dod.lucja) spodobalo mi sie to i uzylem to na forum
                kanadol = kanadyjczyk"
                Czyli mniej wiecej tak jakbym nazywala cie Pucio bo bylam w Pucku. Ciekawe, ale
                notuje i podkreslam twoja chec udzielania szczerych odpowiedzi.
                Poza tym moore jaki by nie byl to zdarza mu sie byc smiesznym. Gdy mu dali
                Zlota Palme, powiedzial do prezydenta jury Tarantino: czlowieku cos ty narobil,
                przeciez mnie tam zabija!!

                Dlaczego mowisz ze mezczyzni sa dla mnie nieosiagalni? Osobiscie uwazam ze jest
                to material latwy, sam sie pcha. Ale ja jestem wymagajaca, wiesz?
                Fakt ze wykazalam brak wiedzy, ale naprawde myslalam ze przy podnoszeniu
                ciezarow mozliwe sa ejakulacje. Bylam tez niedyskretna, przyznaje.

                A jak masz juz standarty to wkrotce chyba rutyna?

                No i na koncu, jak zwykle jestes niegrzeczny. To jeden z twoich standartow?

                lucja
        • lucja7 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 14:27
          Salut, Don,

          Okazuje sie ze znasz sie rowniez na ekonomii!
          Ale oprocz tego ze daty ktore podales jako ilustracje niemieckiego ordnungu sa
          prawdziwe, to wydaje mi sie ze Basia nie pisala o emigracji zarobkowej.

          Bo jest faktem ze liczba prosb o wizy emigracyjne Amerykanow do Kanady czy
          krajow europejskich wzrosla. W roku 2004, do konca sierpnia, czyli jeszcze
          przed wyborami liczba ta wrosla o 143% jesli chodzi o Francje.
          Prosby te pochodza w wiekszosci od ludzi mlodych (ponizej 30 lat) i ze
          srodowisk "intelektualnych" (powtarzam za prasa).

          Co oczywiscie nie znaczy, jak piszesz, ze US sie ekonomicznie przewraca, ale
          czego Basia tez nie napisala.

          lucja :)))
          • ertes Nie KLAM Lucja 10.11.04, 15:45
            > Bo jest faktem ze liczba prosb o wizy emigracyjne Amerykanow do Kanady czy
            > krajow europejskich wzrosla.

            "The number of U.S. immigrants to Canada has slowly dwindled to about 5,000 per
            year from a high of around 23,000 annually during the Vietnam war."

            Klamstwo w dobie internetu ma bardzo krotkie nozki kolezanko.
          • don2 Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 16:14
            salud Lucija. I znowu mnie podejrzewasz o znajomosc czegos ,co nie tylko nie
            znam ale od urodzenia jest mi obce,gdybym sie znal na ekonomii,to moje interesy
            nie wygladaly by tak jak teraz a klikac na necie to bym czynil za pomoca
            pieknej sekretarki,ktora by z trudnoscia trafiala w klawisze gdyz stojac za
            nia itp itd.nie zagladam tez w statystyki " emigration " bo statystycznie moge
            udowodnic prawie wszystko ( a juz na statystyce nie znam sie zupelnie).Pisze na
            podstawie tego co czytam lub widze,dokladajac moje prostackie wnioski. ja
            wogole nie pisze o kims ,kto sie przewraca.ja tylko czasami mam podejrzenia,ze
            rewanz przybiera rozne formy i koncerny tez sa wmieszane w
            polityke.oczywiscie ,ze zysk jest nr.1 w biznesie ale takie postraszenie oraz
            odpowiedni klimat polityczny pomaga dokopac np Zw.Zaw.i przystopowac nadmierne
            zadania powodujac zwiekszenie zysku ,lub zmniejszenie kosztow jak kto woli.
            dziwne bylo by by abyw krajach tak wielkich jak USA nie bylo ruchu ludnosci.
            zawsze to bylo ,tylko jak mysle nikt nie naswietlil tego od strony jakiejs tam
            demonstracji przeciw swojej " wladzy".Dziwnym trafem nie boje sie o USA.mam
            raczej obawy o siebie i moja polityke ekonomiczna,gdyz rok sie konczy i jak tu
            znalezc "ekonomicznie " uzasadnione wydatki,by przewyzszyly i tak mizerne
            dochody,ktore nie mam checi dzielic z Urzedem Podatkowym ,a co za tym idzie z
            jakas blizej niez<nana mi liczba darmozjadow w Afryce i Azji.na miejscowych
            obibokow itp z<gadzam sie,ale ta pomoc dla 3 swiata zaczyna mi isc na nerwy.A
            problemy Niemiec i np francji pozostawiam wam-ja tylko sygnalizuje :)))))))
      • ertes Ja ci powiem prawde (prawdziwa) 10.11.04, 15:35
        basiu wiec ja ci powiem jak to naprawde jest.
        Wczoraj bylem w sklepie i musze przyznac ze kilkarazy uslyszalem slowo Kanada.
        Potem przy kasie kasjerka zaczela rozmowe z jakas babka na temat wyjazdu do
        kanady. Zebrala sie wokol calkiem spora grupka. wszyscy dyskutowali jak to
        najlepiej zrobic. U mojego syna w szkole poniewaz wiedza ze jest kanadyjczykiem
        nauczyciele pytali sie go o porade i gdzie jechac. U mnie w pracy sam CEO
        przyszedl do mnie z zapytaniem gdzie przeniesc firme. Moja strasznie gruba zona
        ktora ma samochod z kanadyjskimi numerami wczoraj zostala zatrzymana na
        autostradzie przez bande amerykanskich emigrantow. Radio i TV pokazuja na zywo
        kilometrowe kolejki na granicy.

        Kanada zaczela budowac obozy dla uchodzcow.
        Luuuudzie ratunku co tu tak puuuuuusto!!!!
        • jutka1 Gdyby nie to....... 10.11.04, 15:42
          ..... ze z powodu zoltej liny mam awersje, to bym natychmiast po wyladowaniu w
          JuEs wsiadla w samolot do kanady i poprosila o azyl... Bo jak nawet Hamerykany
          tam pra, to co, ja gorsza? Tofikowi spod ogona czy jak?

          Nie bojta sie Kanadole, nie zrobie tego ;-))))))))
        • lucja7 Re: Ja ci powiem prawde (prawdziwa) 10.11.04, 15:53
          Ertes, nie wyjezdzaj mi tu z zarzutami oklamywania spoleczenstwa wirtualnego.
          Nie pisalam z tego co pamietam o zadnej epoce wojny w Wietnamie. Cyfre ktora
          podalam w % to 2004 w porownaniu z 2003, dotyczacej Francji.
          Osobiscie mam gleboko gdzies ilu i jakich wyjedzie albo nie wyjedzie i w jakich
          celach.
          Problem jest taki ze napisane jest jasno, prosto, a pomimo to trzeba tutaj
          kilkanascie tekstow zeby sie tlumaczyc nie wiadomo z jakich powodow i komu.
          Gdzie sie sytuuje twoj problem natomiast?

          lucja
        • viper39 Re: Ja ci powiem prawde (prawdziwa) 10.11.04, 16:33
          ertes napisał:

          > basiu wiec ja ci powiem jak to naprawde jest.
          > Wczoraj bylem w sklepie i musze przyznac ze kilkarazy uslyszalem slowo Kanada.
          > Potem przy kasie kasjerka zaczela rozmowe z jakas babka na temat wyjazdu do
          > kanady. Zebrala sie wokol calkiem spora grupka. wszyscy dyskutowali jak to
          > najlepiej zrobic. U mojego syna w szkole poniewaz wiedza ze jest
          kanadyjczykie
          > m
          > nauczyciele pytali sie go o porade i gdzie jechac. U mnie w pracy sam CEO
          > przyszedl do mnie z zapytaniem gdzie przeniesc firme. Moja strasznie gruba
          zona
          > ktora ma samochod z kanadyjskimi numerami wczoraj zostala zatrzymana na
          > autostradzie przez bande amerykanskich emigrantow. Radio i TV pokazuja na zywo
          > kilometrowe kolejki na granicy.
          >
          > Kanada zaczela budowac obozy dla uchodzcow.
          > Luuuudzie ratunku co tu tak puuuuuusto!!!!


          o i moze jakies spiwory by sie tutaj z Polski przydaly...trzeba urbana
          zapytac...heheh
      • starypierdola Re: Tak sobie czytam 10.11.04, 16:53
        >>...Wiadomosc nr 1: Bush kontynuuje swoja agresywna polityke.
        Wiadomosc nr 2: tysiace Amerykanöw rozwaza po wyborach Busha emigracje do
        Kanady...<<

        Oba stwierdzenia sa prawdziwe. Tyle ze "tysiace" w narodzie 300 milionowym to
        nie tak wiele. No i przeplyw ludzi miedzy tymi dwoma krajami zawsze byl dosc
        intensywny, jego kierunek zalezny od aktualnej sytuacji politycznej i
        gospodarczej.

        Czytam ze w Kanadzie jest w tej chwili kolo 800,000 Amerykanow. Zima ilosc
        Kanadyjczykow w USA zbliza sie do 2 milionow.

        SP
        • starypierdola Good piece, ale .... 11.11.04, 04:07
          ... bez przesady.

          W Ameryce podzial na partie byl zawsze silny. Poczawszy od drugiego prezydenta
          Johna Adamsa, ktory zaciekle walczyl przeciw trzeciemu, Jeffersonowi, poprzez
          roznych Hamiltonow (ten nawet zginal w pojedynku!!), porzez zacieta walke John
          Quincy Adams'a (syn Johna Adamsa) z Jacksonem, ze juz nie wspomne o
          Konfederacji i prezydencie Davis'ie, az po nowoczesne czasy. Wybor roznych
          Hoover'ow, McKinley'ow, czy nawet Reagana zawsze powodowal ze czesc
          spoleczenstwa byla bardzo niezadowolna i roznie na ten wybor reagowala.

          Porozmawiaj z ludzmi o Reaganie. Mimo calego hoopla z niedawnym pogrzebem,
          spuszczaniem flag do pol masztu i bardzo pozytywna prasa wielu do dzis go
          nienawidzi (no moze nie w Kalifornii). To byl jeszce wiekszy simpleton niz Bush.

          W sumie Ameryka jest silniejsza niz kazdy z jej prezydentow. Cztery lata to nie
          tak duzo; da sie przezyc.

          SP
          • ertes Re: Good piece, ale .... 11.11.04, 04:31
            Well, przedstawiam i ten inny poglad o ktorym Basia wspominala.
            Mnie Bush nie przeszkadza az tak bardzo.
            Ba, ciesze sie ze za Ashcroftem zamknely sie drzwi.
            A co bedzie dalej zobaczymy. Jestem w o tyle lepszej sytuacji od przecietnego
            Amerykanina bo mam obywatelstwo UE i Kanady ;)
          • akawill Re: Good piece, ale .... 11.11.04, 04:45
            starypierdola napisał:

            > Porozmawiaj z ludzmi o Reaganie. Mimo calego hoopla z niedawnym pogrzebem,
            > spuszczaniem flag do pol masztu i bardzo pozytywna prasa wielu do dzis go
            > nienawidzi (no moze nie w Kalifornii). To byl jeszce wiekszy simpleton niz
            > Bush.

            Z tego co słyszałem, Reagan miał jednak zdecydowanie więcej uroku i charyzmy.
            To działa na ludzi. Bushowi pomogły wydarzenia.

            > W sumie Ameryka jest silniejsza niz kazdy z jej prezydentow. Cztery lata to
            > nie tak duzo; da sie przezyc.

            I to jest właśnie takie proste. Niby prezydent o dużej władzy a jednak sprawy
            w państwie generalnie dobrze się kręcą niezależnie o tego czy mizerota czy
            osobowość.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka