Wlasciwie nic nowego

09.01.05, 10:24
korupcja i bandtyzm w Polsce:

newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=11292
w necie, niestety nie jest dostepny caly artykul, ale ja mam ten
numer "Newsweeka" i czytalam wszystko i robilo mi sie mdlo. Policjanci sami,
ze sluzbowa bronia dokonujacy napadow, ich skorumpowani koledzy, skorumpowana
prokuratura, skorumpowani lekarze....Gdzie, do jakiej instancji ma sie
jeszcze odwolac pokrzywdzony, uczciwy czlowiek?

W takiej sytuacji afery z prywatyzacja PZU i inne afery na wyskoich
szczeblach jawia sie czyste jak krysztal. Przynajmniej z ich powodu zaden
sklepikarz nie pojdzie ze stryczkiem w las.
    • wkrasnicki No właśnie 09.01.05, 11:39
      Mario nie współczuj i nie przerażaj się, wszak jesteś wystarczająco daleko, by czuć się bezpiecznie.
      Jest jak jest i nigdy nie było inaczej, był więc czas przywyknąć.
      To tak jakbyś współczyła rybom, że mają wilgoć, zwierzętom w lesie, że nie mają c.o. i minimum
      socjalnego.
      Ludzie nauczyli się sobie radzić mimo wszystko i pewnie raczej ta zaradność może być większym
      problemem. Jest nawyk "załatwiania" wielu spraw i niewiara, że cokolwiek można zdziałać normalną
      drogą co powoduje, że nawet się nie próbuje.
      Dobrze że jest wolna prasa, ale zbyt daleko idące zaufanie do jakiegoś artykułu i wiara w jego
      obiektywizm może być i zazwyczaj jest bardzo mylące.
      Swoją drogą nie dziwisz się korupcji spowodowanej przez zarabiąjących krocie polityków i urzędników
      państwowych, a dziwisz policjantom jeżdżącym tramwajem do pracy?
      Kryształ?- hmm.
    • jutka1 Re: Wlasciwie nic nowego 09.01.05, 12:38
      Mario,
      dzieki mediom, szczegolnie duzym i niezwiazanym z "ukladami", takie sprawy wychodza na
      swiatlo dzienne (a moglyby nie wychodzic) - sa procesy, sa wyroki.

      I tolerancja jest coraz mniejsza.

      Ja to tak widze przynajmniej.

      ps. a we Francji to nepotyzmu i korupcji nie ma? a we Wloszech? a w Grecji? etc etc etc....
      pps. wierze, ze bedzie lepiej u nas. Nawet jesli to moze byc moj wrodzony optymizm.
      :-)
      • maria421 Re: Wlasciwie nic nowego 09.01.05, 17:49
        jutka1 napisała:


        > ps. a we Francji to nepotyzmu i korupcji nie ma? a we Wloszech? a w Grecji?
        etc
        > etc etc....

        Jest, Jutus, jest...
        Ale jest to korupcja, ktorej szary obywatel nie odczuwa tak mocno na wlasnej
        skorze. Owsze, ryba psuje sie od glowy i skorumpowani politycy sa fatalnym
        przykladem dla calego spoleczenstwa, ale gdzie indziej (przynajmniej w
        Niemczech) nie ma tak rozlegej korupcji na wszelkich szczeblach. Nie trzeba
        wszedzie smarowac, aby cos zalatwic...

    • sabba mario 09.01.05, 12:51
      niedawno byl w wyborczej artykul o pani komendant policji nie pamietam jaki
      rejon. Bardzo pohlebny artykul o tym ze troche zaprowadzila porzadku, uporala
      sie z paroma powaznymi rzeczami. Szkoda ze o nim nie piszesz bo to byloby cos
      pozytywnego.
      • szfedka Re: nie szukajmy tylko zla... 09.01.05, 13:01
        W Polsce. Jest wszedzie.
        Mielismy na budowie w pracy ekipe Polakow. Juz trzeci raz pracowali w Szwecji
        dla szwajcarskiej firmy. Zrobili tu furore swoja pracowitoscia, rzetelnoscia,
        uczciwoscia, dobra praca. Rozmawialam z szefem tej ekipy i narzekal ze im gina
        narzedzia. Ze wszystkiego musza pilnowac, znaczyc, nawet deski do rusztowan. A
        najciekawsze bylo to ze zlodziejstwo sie zaczelo gdy niemieckie firmy tu
        przyjechaly ;-)
        Na budowie winda strasznie szwankowala. Moj kolega opowiadal mi ze jak winda
        stala to Szwedzi, Niemcy pakowali manatki i fajrant sobie robili, za to Polacy,
        widac bylo ze zli byli jak cholera ale wspinali sie na 6,7 pietro noszac ciezki
        sprzet.
        • bella-donna Re: ???????? 09.01.05, 14:05
          szfedka napisała:

          > Na budowie winda strasznie szwankowala. Moj kolega opowiadal mi ze jak winda
          > stala to Szwedzi, Niemcy pakowali manatki i fajrant sobie robili, za to
          > widac bylo ze zli byli jak cholera ale wspinali sie na 6,7 pietro
          > noszac ciezki sprzet.

          i dobrze robili...tzn. Niemcy i Szwedzi. Polacy widocznie jeszcze nie wiedza
          jak drogie jest leczenie, nie wspominajac juz o chorobowych dniach i o
          zaplacie.
          • ani-ta Re: ???????? 09.01.05, 22:58
            bella-donna napisała:

            > szfedka napisała:
            >
            > > Na budowie winda strasznie szwankowala. Moj kolega opowiadal mi ze jak wi
            > nda
            > > stala to Szwedzi, Niemcy pakowali manatki i fajrant sobie robili, za to
            > > widac bylo ze zli byli jak cholera ale wspinali sie na 6,7 pietro
            > > noszac ciezki sprzet.
            >
            > i dobrze robili...tzn. Niemcy i Szwedzi. Polacy widocznie jeszcze nie wiedza
            > jak drogie jest leczenie, nie wspominajac juz o chorobowych dniach i o
            > zaplacie.
            >

            za to bardzo dobrze wiedza, ze na ich miejsce czekaja tysiace chetnych w
            kraju...
            nie wspominajac juz o tym, ze w kazdej chwili moga pojawic sie rosjanie, ktorzy
            beda pracowac bez ubezpieczen i windy za polowe tych stawek!

            moje osiedle budowali... towarzysze zza Buga... dzieki czemu byla to chyba
            najtansza inwestycja w wawie. do tej pory jak sobie przypomne jak oni popylali
            bez zadnych zabezpieczen na poziomie 8-10 pietra to mi sie mdlo robi...

            a.:)
            • szfedka Re: mylisz sie anita 09.01.05, 23:21
              problem jest w tym ze to sa fachowcy najwyzszej klasy w swoim zawodzie.
              Wszedzie dostana prace, w Polsce tez. I nie ma tysiecy ktorzy czekaja, w tym
              tez problem ze takich fachowcow nie ma wielu.
              • jan.kran Re: Nie rozumiem. 09.01.05, 23:47
                szfedka napisała:

                > problem jest w tym ze to sa fachowcy najwyzszej klasy w swoim zawodzie.
                > Wszedzie dostana prace, w Polsce tez. I nie ma tysiecy ktorzy czekaja, w tym
                > tez problem ze takich fachowcow nie ma wielu.

                Jezeli to sa fachowcy najwyzszej klasy to powinni sie cenic a nie latac na
                piechote na osme pietro.

                Znacznie bardziej rozsadnie postapili Szwedzi i Niemcy.
                Moim zdaniem postawa tych Palakow kolejny raz swiadczy o kompleksach i zeby
                sie pokazac. K.
                • szfedka Re: Nie rozumiem chodzenia po schodach ;) 10.01.05, 09:35
                  jan.kran napisała:

                  > szfedka napisała:
                  >
                  > > problem jest w tym ze to sa fachowcy najwyzszej klasy w swoim zawodzie.
                  > > Wszedzie dostana prace, w Polsce tez. I nie ma tysiecy ktorzy czekaja, w
                  > tym
                  > > tez problem ze takich fachowcow nie ma wielu.
                  >
                  > Jezeli to sa fachowcy najwyzszej klasy to powinni sie cenic a nie latac na
                  > piechote na osme pietro.

                  Och, to fachowcy sie nie cenia gdzy chodza po schodach??? Hehehehe...Znaczy ja
                  napisalam chodzic Kran, nie "latac".
                  No ale co tu wiele gadac, wyglada na to ze panie wogole maja cos przeciwko
                  chodzeniu po schodach. Albo to mozna narazic spoleczenstwo na koszty
                  (zwolnienie itp), albo zle bo boja sie o prace (tysiace czeka), a jeszcze
                  gorzej ze sie nie cenia (fachowcy) hehehe.
                  A moze to po prostu odpowiedzialnosc???
                  Sama chodzilam po tych schodach w grudniu gdyz wazne bylo zebym zakonczyla moja
                  prace 15 grudnia i co????
                  Na dobre mi to wyszlo. Zrzucialam troche kg. Zreszta lekarze rekomenduja
                  wchodzenie po schodach nawet przy redukcji wagi.
                  Sprobuj Kran
                  • basia553 Re: Nie rozumiem chodzenia po schodach ;) 10.01.05, 12:08
                    gdzies wyczytalam, ze chodzenie po schodach wyrabia ladna pupke. No, ktöra z
                    Was najwiecej po schodach latala? Czekam na zdjecia-dowody na Galerii:)))
                    • szfedka Re: Nie rozumiem chodzenia po schodach ;) 10.01.05, 12:58
                      basia553 napisała:

                      > gdzies wyczytalam, ze chodzenie po schodach wyrabia ladna pupke. No, ktöra z
                      > Was najwiecej po schodach latala? Czekam na zdjecia-dowody na Galerii:)))

                      No chyba ja ;)
                      Ale dowodow chyba nie potrzebujesz, przeciez maltretowalam Was abyscie
                      sprawdzily moje uda hehehe....
            • bella-donna Re: ???????? 09.01.05, 23:24
              ani-ta napisała:
              > za to bardzo dobrze wiedza, ze na ich miejsce czekaja tysiace chetnych w
              > kraju...nie wspominajac juz o tym, ze w kazdej chwili moga pojawic sie .
              > rosjanie, ktorzy
              > beda pracowac bez ubezpieczen i windy za polowe tych stawek!
              > bez zadnych zabezpieczen na poziomie 8-10 pietra to mi sie mdlo robi...

              ciekawe, czy Ci sami Polacy w Polsce pracowaliby rowniez z takim poswieceniem
              i za zaplate w takiej samej proporcji jaka dostaja Niemcy i Szwedzi ?
              Z pewnoscia nie, sami wiec przyczyniaja sie do obnizenia standardu placy i
              placy, chwalic ich za to niestety nie mozna.

              Ps. nie wiem dlaczego , ale zawsze myslalam, ze mieszkasz gdzies na poludniu
              Polski (np. Katowice/Wroclaw ?)
              • ani-ta Re: ???????? 10.01.05, 00:24
                :)))
                no nie;)
                ja warszawianka jestem:)
                co prawda tylko 3 pokolenie... ale jednak:)

                a jezeli mialabym sie wyprowadzic... to albo dzicz... albo stolica - Krak:)

                a.:)))

                P.S.
                zapylaja na budowach az milo patrzec, w kraju gdzie bezrobocie jest ok. 20%
                szanuje sie prace... zwlaszcza w budownictwie:) PL sie zmienia...
    • ertes Re: Wlasciwie nic nowego 09.01.05, 16:52
      Widac gdzie kto sie wychowal...
      Mario, wiecej propagandy sukcesu i zaraz bedzie lepiej w Polsce.
      A nie ty tu jakies czarnowidztwo uprawiasz.
      • wkrasnicki Re: Wlasciwie nic nowego 09.01.05, 18:31
        ertes napisał:

        > Widac gdzie kto sie wychowal...
        > Mario, wiecej propagandy sukcesu i zaraz bedzie lepiej w Polsce.
        > A nie ty tu jakies czarnowidztwo uprawiasz.
        ______________________________________________

        Przy całej sympatii za cholerę nie rozumiem co chciałeś tym wpisem wykazać. Wedle mojej wiedzy
        wszyscy, którzy się dotychczas w tym wątku wpisali urodzili się w Polsce, więc to własnie tu otrzymali
        wychowanie i nie ma co udawać, że jest inaczej.
        Między propagandą sukcesu, a propagandą klęski jest sporo miejsca na inne opisy rzeczywistego stanu
        rzeczy.
        Odbijając piłeczkę można też powiedzieć, że wyszukując właśnie takich wiadomości, poszukuje się
        potwierdzenia słuszności decyzji o emigracji.

        Właśnie dziś gra WOŚP. Gra od wielu lat i jakoś się nie znudziło, a wielu młodych ludzi uczy się, że nie
        wszystko w życiu robi się za kasę. Ludzie w nienajbogatszym kraju świata są dość hojni właśnie dlatego
        źe sprawa jest czysta i nie budzi wątpliwości.
        Jeśli to jest propaganda sukcesu, to mnie się ona podoba.
        • ertes Re: Wlasciwie nic nowego 09.01.05, 20:05
          > Przy całej sympatii za cholerę nie rozumiem co chciałeś tym wpisem wykazać.

          Tylko to ze w polsce nie zrobi sie raptem bezkorupcyjnie gdy zaczniemy pisac
          jacy to Polacy sa dobrzy itp itd. Korupcja jest faktem i nie ma co glowy w
          piasek wsadzac. A takim jest dla mnie nawolywanie do pisania o pozytywach.
          Jasne, kto chce niech pisze. Tylko ze jako odpowiedz na krytyke nie brzmi to za
          dobrze.

          > Odbijając piłeczkę można też powiedzieć, że wyszukując właśnie takich wiadomoś
          > ci, poszukuje się potwierdzenia słuszności decyzji o emigracji.

          Prawda, prawda. Co jest doskonole widoczne u tych wszystkich wiarusow na F. Polonia.

          > Jeśli to jest propaganda sukcesu, to mnie się ona podoba.
          Ale WOSP to zupelnie inna para kaloszy.
      • bella-donna Re: Wlasciwie nic nowego 10.01.05, 00:12
        ertes napisał:

        > Widac gdzie kto sie wychowal...
        > Mario, wiecej propagandy sukcesu i zaraz bedzie lepiej w Polsce.
        > A nie ty tu jakies czarnowidztwo uprawiasz.

        ertes, zbyt pozno wyjechales z Polski (a w zasadzie dlaczego
        to zrobiles ? ) i nigdy niestety nie bedziesz mogl zrozumiec Marii
        • lucja7 Re: Wlasciwie nic nowego 10.01.05, 12:08
          Afery zyja w symbiozie z interesami. Granice praworzadnosci sa plynne i
          niejasne. Czy zapraszanie promotora na obiady, wyjazdy, konferencje,
          ofiarowanie mu prezentow...jest lapowkarstwem, czy tez dowodem dobrego
          wspolzycia? Podatki we Francji mowia ze nie ma problemu gdy wszystko ma zdrowe
          proporcje, bez innych precyzji. Moj spec od buchalterii mowi o 30% ogolnych
          wydatkow na tego typu koszta zw reprezentacyjnymi i reklamowymi...
          Jak to sie mowi, wszystko jest piekne poki nie masz problemow.

          Ale Maria pisala chyba o czym innym, mianowicie o zorganizowanym bandytyzmie
          funkcjonariuszy panstwowych.
          Jest to co innego, i dlatego podwazam twierdzenie Jutki ;) ze wszedzie to samo.
          Wprawdzie niedawno we Francji skazany zostal policjant ktory pod plaszczykiem
          swego munduru gwalcil regularnie jakas prostytutke szantazujac ja czyms tam.
          Az ja to zdenerwowalo chyba i wniosla skarge.

          Wiec o ile to jest to samo o czym pisze Maria, no to sie zgadzam ze szambo
          wszedzie.

          Salut toi,
          lucja
Pełna wersja