swiatlo
16.02.05, 01:21
Wyrośliśmy w czasach, gdy przemoc fizyczna wobec dzieci jako środek
wychowawczy był szeroko akceptowalną metodą stosowaną prawie w każdej
rodzinie.
Czasy się zmieniły, nawet mi, forumowemu redneckowi i dewocie, wydaje się że
bicie dzieci jest po prostu niedopuszczalne. Nawet jak czasami własne dziecko
kompletnie traci kontrolę nad własnym zachowaniem i wiem że porządny klaps na
zasadzie szoku szybko go sprowadzi na ziemię, to moja ręka nie jest w stanie
tego wykonać.
Jednak w raporcie gazety:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2554545.html
mowa także o tzw przemocy psychicznej. Co to jest przemoc psychiczna?
Czy nakazy i zakazy, kary w rodzaju ograniczenia korzystania z przyjemności,
albo ostry i perswazyjny ton, czy niedługo i to będzie klasyfikowane jako
przemoc? Jeżeli tak, to czy jest inna i skuteczna metoda wychowawcza?
Mówi się szeroko o tzw. pozytywnym wychowaniu. Ale jest to nie zawsze
skuteczne. W połowie przypadków jest to wręcz zupełnie nieskuteczne.
Negatywne metody czasami są koniecznością.
Jest psychologicznie udowodnione, że dziecko czuje się najbardziej bezpieczne
i najlepiej się wychowuje w świecie bardzo szczegółowo zdefiniowanym, gdzie
białe jest zawsze białe, czarne zawsze czarne, gdzie wykroczenie poza
zdefiniowane ramy zawsze spotyka się konsekwencjami. Gdzie ściśle
zdefiniowane ramy są niezmienne w czasie i są także podparte osobistym
przykładem rodziców.
Jednak po pierwsze, jak egzekwować przestrzeganie tych ram wyłącznie
pozytywnymi metodami wychowania?
Po drugie, rodzice też nie są idealni i sami albo nie potrafią tych ram
stworzyć czy przestrzegać, albo też te ramy się zmieniają pod wpływem różnych
czynników. Dorosły to zrozumie, dziecko jednak nie. Dla niego rama została
przekroczona przez dorosłego, więc logicznie wszystkie ramy też są możliwe do
przekroczenia. Konsekwencją jest tzw. wychowanie szarpane, z luźną
konsekwencją i luźnymi ramami, gdzie interpretacja ram zależy od chwili i
jest dla dziecka niezrozumiała.
Podejrzewam że w większości rodzin mamy do czynienia z elementami wychowania
szarpanego. Rodzic chce podświadomie jak najlepiej, ale sam nie wie jak
konsekwentnie do tego doprowadzić. Tego po prostu nie da się uniknąć! W
związku z tym negatywne metody perswazji jako element wymuszania
przestrzegania zmieniających się ram jest po prostu konieczny. Alternatywą
jest kompletny chaos!
A przecież według coraz bardziej ewoluujących standardów wychowawczych, coraz
więcej negatywnych metod nacisku kwalifikuje się jako przemoc psychiczna.
Pytanie: czy można wychować dziecko wyłącznie metodami pozytywnymi? Czy można
wychować dziecko nadaktywne metodami wyłącznie pozytywnymi?
Jeżeli nie, to jakie metody wychowania negatywnego są dopuszczalne i nie
klasyfikują się jako przemoc psychiczna?
Proszę mamy i tatusie o opinie.