Wyznanie.

16.03.05, 21:10
Mam pewien problem i to przy wszystkich swoich talentach jak choćby mistrzowskie opanowanie
wiolonczeli, skok o tyczce na wysokości niedostępne dla Bubki, taniec nowoszesny, czy wykonywanie
bluesów na takim spinie, że sam przy nich płaczę.
Nie piszę już o takich duperelach jak poskramianie dzikich zwierząt gołymi rękami, nurkowanie na
dużych głębokościach bez tlenu, bądź chodzenie po rozżarzonych węglach, co akurat robię dla
zabicia nudy.
Nie muszę dodawać, że wszystkie te czynności wykonuję z jedną ręką związaną i zamkniętymi
oczami.
Obraz ten mógłby się wydać nieco naciągany, gdybym nie przyznał się do jednej słabości.
Otóż za cholerę nie potrafię się nauczyć robienia na drutach. Ba po wielu próbach zakończonych
przebiciem tchawicy, osierdzia, oraz innych części ciała ze szczęśliwym ominięciem aorty-
spasowałem.
Bardzo nad tym ubolewam, bo zostałem pozbawiony przez naturę czegoś ważnego. To tak jak
puzzle w których brakuje jednego elemantu.
Ileż to nocy nieprzespanych, gdy szloch rozrywał mi piersi w bezsilnej rozpaczy.
Desperacki odruch buntu kazał mi ogryzać paznokcie aż do łokci, co uczyniło ze mnie żałosną
karykaturę Wenus z Milo.
Przysłowie o głowie i murze poznałem aż nadto dobitnie, a tabletki od bólu głowy stały się moim
podstawowym pożywieniem.
Ech, cóż ja wam tu będę pisał- nie jest lekko.
    • ertes Re: Wyznanie. 16.03.05, 21:13
      Widze ze ostro swietujesz urodziny naszych solenizantow! :)
      • ani-ta Re: Wyznanie. 16.03.05, 22:49
        ertes napisał:
        > Widze ze ostro swietujesz urodziny naszych solenizantow! :)

        i slusznie!
        ktos musi! skoro jeden z jubilatow padl juz na wstepie (to bylo o gadzinie:P):))

        a co drutow...
        to nic straconego:) przyjdzie glodowa emeryturka, rachuneczki siakos urosna...
        to i kramik sie stworzy i Bozia talentem splynie... i bedzie kras szaliczki
        dziergal jak ta lala... a na koniec to pewnie i skarpety na czterech (!!!)
        drutach opanuje;)))))))))))

        trza wierzyc w czlowieka...
        lub...
        w milosierdzie Boskie...

        ;-))))))))))
        • basia553 Re: Wyznanie. 16.03.05, 22:55
          Dobrze Anita ze masz jeszcze tak daleko do emerytury: masz dosyc czasu aby sie
          nauczych sztrykowac skarpety, bo juz sie nie robi tego na czterech drutach,
          tylko na takich specjalnych dwu krötkich z zylka miedzy nimi. Mozesz dostac ode
          mnie przy okazji taki egzemplarz do nauki, bo jak bylam wiele, wiele lat temu
          bezrobotna, to wlasnie dziergalam:))))
          • ani-ta Re: Wyznanie. 16.03.05, 23:07
            basienko:)
            ja tam na moja emeryture to nie licze, bo:
            jakby pracuje, ale jakby bezskladkowo:)
            wieczaznijmy moze kurs teoretyczny... jak go zalicze... pogadamy o drucie z
            zylka;)
            • wkrasnicki Re: Wyznanie. 17.03.05, 07:30
              Nie, nie, nie nigdy więcej dziergania.
              Jeśli chodzi o emeryturkę, to ubezpieczam się dodatkowo, więc może nawet w swoim czasie na luksus
              w postaci wywaru z rumianku wystarczy.
              Co do stringów, to moja aktualne gacie jako żywo zaczynają je przypominać i tu znów dylemat- kupić
              nowe czy dalej pracować nad ekscentrycznym wyglądem?
              • ani-ta Re: Wyznanie. 17.03.05, 08:50
                zdecydowanie pracowac:)
                albo zaniechac procederu... w koncu cieplo zaraz bedzie;)
        • ertes Re: Wyznanie. 16.03.05, 23:02
          A moze Ochockie Stringi?
          • ani-ta Re: Wyznanie. 16.03.05, 23:05
            stringi pijom!
            kras konkurencji by nie zniosl:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja