basia553
17.08.05, 14:46
moi drodzy, zapoznalam sie z polskim ebay. nabylam tam w niedziele droga
kupna rözne polskie filmy. zaplata idzie troche inaczej jak u nas. bo dane
bankowe sprzedajacego nie sa do zobaczenia na ebay, trza spytac czlowieka.
Mialam szczescie do trzech normalnych osöb, ktöre natychmiast podaly mi i
Iban i Swift Code, a na koncu trafila mi sie jakas chyba psycholka, ktöra
doprowadzila mnie do rozpaczy. Na moje pytanie ile i gdzie przeslac, podala
mi jakis - chyba - nr kolnierzyka. Powiedzialam, ze potrzebuje te dwa
numery, bo Polska jest w Unii wreszcie, wiec mozna normalnie forse przesylac.
Zaczela sie wymiana korespondencji, bo ona mi na to zamiast swojego nr konta
przeslala instrukce wysylania pieniedzy za granice. podziekowalam i
poprosilam po raz trzeci o odpowiednie numery pomagajac jeszcze w ten sposöb,
ze Iban to dlugi nr zacvzynajacy sie na PL. na to przeslala mi....po raz
kolejny te instrukcje. Po jej piatym liscie napisalam do ebayu z prosba o
pomoc. wyslalam im cala korespondencje. bardzo mila pani odpowiedziala
blyskawicznie przesylajac...instrukcje wysylania itd z komentarzem, ze mam
tam przeciez nr. zapytalam, czy mam wyslac na nr, ktöry jest tylko wzorem
dla instrukcji (zaczyna sie nota bene PLCC). Na to pani ze bardzo jej
przykro, ale mam sie skontaktowac z jakims (!) bankiem w Polsce i wyjasnic
ten nr. I ta wlasnie droga, rezygnujac z nabycia wygranego filmu i narazajac
sie na dalsza korespondencje, nabylam ujemny punkt na ebay. Nerwy mam
skolatane, i nawet na te nerwy wypic nie moge, bo sobie zepsulam zoladek (tez
pewnie przez te nerwy). A wiec radze Wam - czekajcie az sie polski ebay
rozwinie, ludzie tam naucza sie jak sie w to bawic. Inaczej spotkamy sie na
moim oddziale na psychiatrii - do tego pod opieka Toski!