goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2

27.10.05, 15:10
tu wolno tez mowic o pogrzebach. kto ma pytanie? jestem poniekad expertem.
mam tez kilka ciekawostek dla tych, ktorzy sa na socjalu:))))
    • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:46
      Rano wstalam, zrobilam kawe, ide do lazienki a tu.... nie ma wody. Ki czort?
      Dzwonie do rodzicielki - co sie robi jak nie ma wody?
      Slysze - zadzwon do wodociagow.
      Dzwonie do wodociagow.
      Dzien dobry, czy cos sie dzieje, ze w mojej wiosce nie ma wody?
      Mila pani mowi:
      -We wszystkich wioskach w okolicy dzis nie ma wody. Soltys byl powiadomiony,
      ogloszenie wisza na slupach...
      - Nie widzialam, wtracam.
      - Tak, wisza, a poza tym proboszcz na mszy tez oglaszal.

      Welcome to the Duckland.
      • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:48
        hahaha, na sumie nie bylas, zostalas zdemaskowana!
        • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:49
          Przytomnie, na wszelki wypadek powiedzialam: Aaaa, no wie pani, tydzien mnie nie
          bylo....
          Nigdy nie wiadomo!...
          ;-))))))))
      • morsa Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:50
        "......... proboszcz na mszy tez oglaszal.."

        Tyle sie teraz na ksiezy roboty zwali;
        nadgodziny beda miec;

        Jutka, to byl chyba zart, jakos nie chce mi sie w to wierzyc.
        • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:52
          Morsa, przysiegam na grob Taty, ze to bylo powiedziane powaznie.
          W wodociagach!!!
    • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:46
      Jutka, tu mozesz o sexie:)))))) a wiec zaczynaj.
    • maria421 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 27.10.05, 15:50
      Basiu, nie jestem na socjalu, ale z kosztami pogrzebu moge sie zapoznac, choc
      pamietaj, ze moje wymarzone miejsce na pochowek to cmentarz w Positano.
      Grobowiec z widokiem na morze, klimatyzowany i z polaczeniem DSL.

      Tak sobie mysle, ze jeszcze za zycia mozna by sobie ustalic np. repertuar
      muzyczny na ostatnia droge.
      Marsz zalobny Chopina
      Lacrimosa Mozarta
      Oraz polski akcent- polonez "Pozegnanie Ojczyzny"
      A po wszystkim "Oh when the saints go marching in", w wykonaniu jazz bandu z
      Nowego Orleanu.
      • morsa Krowy 27.10.05, 15:57
        Juz sprzedane.
        Podobalo mi sie kilka, ale nie jestem
        pewna, czy bym zaplacila takie sumy.
        Gdybym byla zamozna, to moze......
        • basia553 Re: Krowy 27.10.05, 15:59
          po co Ci krowa Morsa? taka to trzeba stale doic, bo inaczej sie wsciekle. Kup
          se kota, nawet nie trzeba go wyprowadzac na spacer. i jeszcze Ci stopy zagrzeje
          w zimne, jesienne wieczory.
          A teraz ide gotowac zurek slaski - czy mam to napisac na watku Lucji czy moze
          tu zostac?
          • jutka1 Re: Krowy 27.10.05, 16:04
            Zurek sprawa powazna a nie duperela!

            Napisz na watku Lucji :-)))
        • jutka1 Re: Krowy 28.10.05, 18:44
          Najwyzsza cene dostal "moj" artysta :-)))))
    • basia553 alez Mario, 27.10.05, 15:57
      idziesz do zakladu pogrzebowego i mozesz sobie wszystko zaklepach jak chcesz.
      muzyke tez, radze wziasc z soba odpowiednie CD zeby sie potem nie wymigiwali,
      ze nie znalezli Twojego koncertu zyczen:)))
      Zarty na bok: zmarl pare miesiecy temu maz mojej kolezanki i bardzo mi sie
      podobalo, bo obie z corka wybraly jego ulubione utwory, wiec byla i roberta
      fleck i inne w tym stylu. mimo tego bylo powaznie i bylismy smutni, ale pomysl
      byl wysmienity. skoro on nie urywal sie za muzyka klasyczna, to by go mozart
      mniej ucieszyl.
      • maria421 Re: alez Mario, 27.10.05, 16:28
        Basiu, ale czy na chaotycznych poludniowych Wlochach z positano mozna tak samo
        polegac jak na funkcjonujacym wedlug DIN niemieckim zakladzie pogrzebowym?
        • basia553 Re: alez Mario, 27.10.05, 16:41
          na Wlochach wogole chyba nie mozna polegac, a na poludniowych szczegolnie:))))
          zapisz sie do Mafii, to oni Ci wszystko zalatwia, dopilnuja.
          • maria421 Re: alez Mario, 27.10.05, 16:46
            basia553 napisała:

            > na Wlochach wogole chyba nie mozna polegac, a na poludniowych szczegolnie:))))
            > zapisz sie do Mafii, to oni Ci wszystko zalatwia, dopilnuja.

            Kobiet nie przyjmuja...
            • don2 Re: alez Mario, 27.10.05, 17:10
              Przyjmuja na Matki Chrzestne...
              • maria421 Re: alez Mario, 27.10.05, 17:17
                don2 napisał:

                > Przyjmuja na Matki Chrzestne...

                A gdzie tam! Ojcowie Chrzestni robia za ojcow , za matki i za cale rodziny.
                A "femmina" jest po to, zeby dzieci rodzila, o honor corki dbala i zalobe po
                poleglych mafiosach nosila.
      • morsa Miedzynarodowy Dzien Pluszowych Misiow 27.10.05, 16:29
        Tak przynajmniej podaje tutejsza gazeta
        www.aftonbladet.se/vss/foraldrar/story/0,2789,720546,00.html
        A dla milosnikow Misiow, prosze bardzo:
        members.tripod.com/~bigbee/
        • morsa Andrzejki i inne 27.10.05, 18:06
          Na jednym z sasiednich forach (forum, forumach, forumie, forow)
          Czytalam o Andrzejkoych planach.
          Oj, ja prawie zapomnialam, ze takie swieto istnieje.
          Tutaj ten zwyczaj jest nieznany.
          A jak u Was?
          • lucja7 Re: Andrzejki i inne 27.10.05, 18:28
            Absolutnie nieznany tutaj.
            Oprocz tego tutejsi swieci to nie ci sami co np polscy swieci. Kiedys juz dawno
            temu pamietalam daty imienin kilku przyjaciol z Polski, a pozniej sie okazalo
            ze to nie te same daty. Nieraz mi mowia, zajrzyj w kalendarz...no coz, mowie
            sobie ze brak wyobrazni, no i ciagle nie wiem.
            I nie wiem jak to jest: kazda ojczyzna ma swoich osobistych swietych?

            A zacznijmy od tego ze tu sie swietych nie obchodzi. Oprocz Wszystkich,
            oficjalnie i ojczyznianie.
            • lucja7 repertuar muzyczny 27.10.05, 18:31
              Maria, z repertuaru muzycznego na ostatnia droge mozesz juz skreslic
              nowoorleanski jazzband. Podobno zmarl kilka tygodni temu :(
              • maria421 Re: repertuar muzyczny 27.10.05, 19:22
                lucja7 napisała:

                > Maria, z repertuaru muzycznego na ostatnia droge mozesz juz skreslic
                > nowoorleanski jazzband. Podobno zmarl kilka tygodni temu :(

                Zanim ja umre to odzyje.
                • don2 Re: a mozliwa jest taka ilosc akt? 27.10.05, 19:25
                  W październiku 2001 roku, już po ujawnieniu sprawy, poseł Kolasiński wyjechał
                  za granicę tuż przed końcem kadencji parlamentu i wygaśnięciem immunitetu.
                  Został zatrzymany w lutym 2002 roku na Słowacji, w maju 2002 roku sprowadzono
                  go do Polski, gdzie trafił do aresztu.

                  Liczby procesu - dane ławnika

                  157 rozpraw

                  1745 pytań zadał poseł

                  700 z nich sąd uchylił

                  577 policjantów uczestniczyło w konwojach przewożących posła z aresztu do sądu

                  17 tys. kilometrów przejechały te konwoje, na co zużyły 1200 litrów paliwa o
                  wartości ponad 5,3 tys. zł. 44,5 tysiąca tomów akt przeniesiono na wszystkie
                  rozprawy
                  • lucja7 Re: a mozliwa jest taka ilosc akt? 27.10.05, 19:29
                    Mozliwa.
                    A co nawyrabial posel Kolasinski?
                    Skads ty wydobyl cos takiego?
                    • don2 Re: a mozliwa jest taka ilosc akt? 27.10.05, 19:41
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2988814.html
                      • morsa Re: a mozliwa jest taka ilosc akt? 27.10.05, 19:48
                        No tak, spiski i lustracje.
    • ertes Truskawki - nie udalo sie 27.10.05, 19:35
      A French company has failed in its attempt to trademark the smell of fresh
      strawberries.

      Paris-based Eden Sarl wanted to use the smell in soaps, face cream, stationery,
      leather goods and clothing.

      An initial attempt to get trademark protection was dismissed by the European
      Union's trademark agency, and Eden took its case to the region's second highest
      court.
      • morsa A u nas.... 27.10.05, 21:33
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2989184.html
        • jutka1 Re: A u nas.... 27.10.05, 21:36
          Tysz piknie.
          • don2 Re: A u nas.... 27.10.05, 22:32
            Demonstracje to sa jak na wiosce likwiduja sklep z alkoholem.
    • basia553 cholerne Austryjoki! 27.10.05, 22:33
      Jak zobaczylam co mi z przodu wyroslo (bebech zamiast brzucha), to nie
      zakupilam juz wiecej lodow w czekoladzie. Koniec, basta. Wieczorem dostalam
      normalnych objawow: drzenie rak, bladosc oblicza, obled w oku, no i zaczelam
      zalowac niezakupienia. I w ramach odwykowki zaserwowalam sobie to, co Austriacy
      wyprodukowali najlepszego: Rum-Kokos Kugeln, flüssig (rum) gefüllt. Niech ich
      cholera, wiecie ile to ma kalorii????
      • ertes Re: cholerne Austryjoki! 27.10.05, 22:43
        Basia, ja tak ladnych kilka lat temu mialem z lodami, zreszta pomyslu rodaka, o
        dzwiecznej nazwie Haagen-Dazs.
        Jak nie zjadlem to mnie trzeslo :)
    • ertes Co to k... jest? 28.10.05, 00:04
      video.google.com/videoplay?docid=8449797331165300012&q=rally
    • jutka1 Nowinki ze sklepu powiatowego 28.10.05, 15:17
      Jednak widac szyk i styl w moim powiecie.
      Na wsi byla wywieszka "zapisy na kapuste szatkowana".
      A w powiecie?
      "Przyjmujemy zamowienia na kapuste szatkowana"
      :-)))
      • ani-ta Re: Nowinki ze sklepu powiatowego 28.10.05, 15:22
        styl stylem...
        ale czy juz szanujaca sie gospodyni nie moze sama poszatkowac sobie kapusty?:)
        roznica w cenie znaczaca?
        podaz - popyt?:)
        jutus... zamowilas?:)
        • jutka1 Re: Nowinki ze sklepu powiatowego 28.10.05, 15:41
          Anita, jesli ja mam stawke za godzine X, a na poszatkowanie 10 kilo kapusty
          musze przeznaczyc 1-2 godziny, to wole kupic :-)
          Zamowilam, kupilam, zakisilam, a dzis przelozylam do sloikow.
          TAKA ze mnie gospodyni :-)))))
    • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 16:33
      kisi sie NAJPIERW a potem przeklada do sloikow? Pytam powaznie, bo ja myslalam
      ze albo w beczce albo w sloikach sie kisi. Opowiedz o swojej metodzie.
      • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 16:48
        Ja zakisilam cale 10 kilo w duzej gliniance. Potem sie przeklada do sloikow,
        gdzie proces fermentacji idzie dalej, a dzieki temu sloiki sie "same" zamykaja -
        nie trzeba pasteryzowac.
        • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 17:05
          a nie prosciej od razu w sloikach kisic?
          • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 17:34
            Nie, bo kapusta puszcza sok w czasie frmentacji i ten sok sie wylewa, potem
            trzeba jeszcze raz ubijac, etc. Latwiej mocno ubic w wiekszym naczyniu, niz sie
            babrac z kazdym sloikiem.

            To tylko przepis rodzinny.
            Pewnie kazda rodzina ma inaczej. Mniej albo wiecej marchewki, kminku, etc.
            • don2 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 18:39
              Za 2.50/kg nawet by mi do glowy nie przyszlo kisic samemu.Kupuje ile mi
              potrzeba i nie ma problemu.jak bym w PL mieszkal ,sam bym ani ogorkow ani
              kapusty nie kisil.
              • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 18:43
                Po pierwsze primo, nigdy nie wiadomo co kupujesz. Kapusta ze sklepu to czesto
                jeden ocet.
                Po drugie primo, kazdy ma swoj gust co do skladnikow. W kapuscie: ile marchewki,
                ile kminku. W ogorkach - ile jakich lisci etc.

                Moze jestem wybredna, a moze staram sie nauczyc pewnych rzeczy, i czemu nie.
                :-)
            • maria421 23° C 28.10.05, 18:42
              dzisiaj , 28 pazdziernika ,w srodkowych Niemczech.

              Teraz to juz nam nawet California nie podskoczy he he he....
              • ertes 17° C - 9.50am 28.10.05, 18:49
                Dzisiaj nie, ale pogadamy w grudniu, styczniu ;)
    • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 19:00
      oj czulam ta temperature Mario: przekopywalam ogrodek i pot lal sie ze mnie
      jakniewiemco. Jeszcze tylko jutro i najgorsze za mna:)))) Tzn. najciezsza
      robota za mna. Ide tam jutro na wiele godzin, z walowka i gazeta wochenendowa.
      Przyjemniej sie tam czyta jak w domu. I zabki wrocily do bajorka, cieplo je
      chyba zwabilo. smieszna studnia ktora odziedziczylismy/nabylismy od
      poprzednika, to zbiornik na wode deszczowa. Tak cholernie skonstruowana, ze
      tylko do pewnego poziomu mozna ja napelniac, a potem woda ucieka do gruntu.
      Kie licho? trzeba bedzie nie tylko kiczowaty daszek zmienic, ale i konstrukcje
      w lecie sprawdzic. Jest tu jakis specjalista od studni? nie mylic ze studniowka
      czy stu dniami.
    • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 19:07
      nie nadaje sie jednak do tej mojej pracy spolecznej. dzwigam ciezar wszystkich
      nieszczesc na swoim grzbiecie. Wczoraj bylam na zebraniu mieszkancow tego
      bloku, w ktorym mieszka moja 92-latka. Cale dwie ulice beda ewakuowane, domy
      wybudowane w roku 1960 beda totalnie modernizowane i odpowiednio drozsze
      mieszkania. Mieszkaja tam ludzie socjalnie slabni, starsi itepe. Tez pelno tzw.
      elementow. Wiecie co to dla nich znaczy? Sluchalam wczoraj tych rozmow miedzy
      Zarzadem a Ludnoscia. Wiekszosci nie bedzie stac na te drogie mieszkania,
      poniewaz bedzie zlikwidowany gaz, potrzebuja nowych piecy. Poniewaz kuchnia
      bedzie przeniesiona do innego pomieszczenia, nie beda pasowaly dotychczasowe
      meble kuchenne. Wiekszosc to ludzie starsi i jeszcze starsi. Bez oszczednosci.
      Za slabi, aby samemu sie przenosic. Zarzad daje ok. 350 Euro na przeprowadzke.
      Za to nawet na dzien nie wynajmiesz auta przeprowadzkowego. A gdzie ludzie do
      noszenia, przenoszenia itd.? Widze te twarze, to zdenerwowanie, to zmartwienie
      i nie moge sie uspokoic. Myslalam ze orka w ogrodzie da mi przejsc nad tym do
      porzadku dziennego. Niestety. Byc starym (w sensie niecalkiem sprawnym) to zle.
      Ale byc starym i biednym - to tragedia. Pocieszcie mnie prosze.
      • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 28.10.05, 19:36
        Co tu pocieszac, jak sama prawde gadasz?
        Nawiazujac do watku obok
    • jutka1 Tak, week-end... 29.10.05, 08:10
      Oddalam sie niedlugo od komputera i ogrodu w strone rowniny mazowieckiej.
      Czesciowo dla przyjemnosci, czesciowo dla pracy.
      Wroce w poniedzialek.
      :-)
      • don2 Re: Tak, week-end... 29.10.05, 11:40
        Tez zawiadamiam,ze nie moge sie doczekac Twego powrotu PS natychmiast zawiadom
        na Forum o swoim powrocie.
        • don2 Re: Tak, week-end... 29.10.05, 11:42
          A Grazyna 4600 zawiadamia ,ze bedzie myla wlosy.
          • don2 Re: Tak, week-end... 29.10.05, 23:12
            ostatnio wraz z mailami z Rosji poslali mi pelno wirusow,czy ta ptasia grypa tez
            moze sie tak przenosic-to tez wirus.
        • jutka1 Re: Tak, week-end... 31.10.05, 22:07
          Jaja sobie robisz ze mnie?

          ps. Juz jestem :-)
          • don2 Re: Tak, week-end... 31.10.05, 22:58
            Z kim ty sie zadajesz ostatnio ? Nie wyczuwasz bluesa-jak to mowia w PL :)))
            Ale cos napisac mozesz ,bo robi sie nudnawo :))
            • jutka1 Re: Tak, week-end... 31.10.05, 23:04
              Bluesa moze nie (choc wyczuwam), jazz tak - koncert Madeleine Peyroux w
              Kongresowej byl rewelacyjny.

              Poza tym w ramach duperel, wszystko poszlo jakcza-a-moze-i-jeszcze-lepiej :-)))
              • don2 Re: Tak, week-end... 31.10.05, 23:09
                Eeeee Mandaryna jest lepsza,bardziej swojska i ludowa.zadne tam snobistyczne
                zawodzenia
                • jutka1 Re: Tak, week-end... 31.10.05, 23:19
                  No, no. Doda z Elektroda w duecie :-))))
    • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 01.11.05, 16:24
      Duperele dzisiejsze:
      - nanioslam drewna,
      - rozpalilam w kominku,
      - bede robic kolacje,
      - poczytam prase,
      - zrelaksuje sie,
      - pobawie sie z kotem,
      - przyjda goscie

      PS. Piekny sloneczny byl dzis dzien. Tez duperela :-)
    • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 11:45
      Jak ten czas leci... Dopiero co byl sierpien...
      Moj mlodszy siostrzeniec konczy dwa lata.
      Za miesiac minie rok od mojego powrotu do PL.
      Musze sobie w glowie poukladac jakies podsumowanie czycus :-)))

      Takie tam duperele...
      :-)
      • morsa Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 11:52
        Pada deszcz. Szaro, buro i ponuro.
        Ide do pracy; a tak mi sie dzis nie chce.....
        • don2 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 12:10
          Wsi spokojna ,wsi zaspana-wielkie miasta to syf !!!!
          • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 14:34
            Po paru dniach deszczowych, swieci dzis piekne slonce, niebo blekitne, liscie
            kolorowe - taki tam kicz, ze az sie zyc chce! Jak podeschnie do jutra, pojde
            skopac ostatnia grzadke w ogrodzie, a nastepnie zapytam jakiegos ogrodkowego
            chlopa, jak sie kompost kladzie na tych grzadkach. Ot, duperele, normalne zycie
            samotnej baby. A rano dostalam maila od mlodzienca (35 lat!) z innego konca
            Niemiec. Zobaczyl moje nowe legitymacyjne zdjecie i napisal mi, ze jestem
            sliczna (!) i na pewno mila. Czy nie uroczy dzieciak? Wiem Donie, nie musisz
            mowic, a wiec wiem ze to i tamto i tego, ale przeciez to takie mile!!!!!
            Nawiasem mowiac (ale sie cholera rozpisuje!!!) obejrzalam Wasze zdjecia na
            wizytowkach i musze powiedziec: Aniu, zdjecie pod latarnia?!?!?!
            Morsa, zobacz jak szczernialas od tych papierochow! Natychmiast na odwykowke!
            Don, cos tak schudles i wysuszony jestes, wez, zrob cos z tym! Kolejnym
            nawiasem mowiac: za ile te figury i czy sa deszczoodporne? Moglabym w ogrodzie
            postawic...
            Uff, to tyle. Basia-Gadula
            • don2 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 15:28
              Typowe dla wszystkich wsiowych bab z polskiej prowincji i ruskich za granica sa
              tlenione wlosy.Do tego odrosty itp.natomiast w PL ,kazda musi miec czerwono
              czarne.Basiu jest pelno takich starych chlopow po 30-tce ,ktorzy poluja na
              mlode dziewczeta na necie.Takie zdjecie ze szkolnej legitymacji z 3 kl liceum
              ma prawo zwabic kazdego.No chyba nie zamiescilas zdjecia z legitymacji
              znizkowej emeryta na autobusy ?
              • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 15:37
                to ostatnie, Donie:))) Legitymacja emeryta.
                Chlopak jest zartownis, nieszkodliwy, ale popatrz jak to jest, wiem ze zarcik,
                a mimo tego przez to ze mily, sprawil mi przyjemnosc.
                Abyscie i Wy mieli przyjemnosc, kopiuje wlasnie otrzymany dowcip polityczny:

                Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich mówia jest
                prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo
                najbrzydszy.
                Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
                Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
                - Hurra, jestem najpiekniejsza!
                Potem kolej na Herkulesa:
                - Hurra, jestem najsilniejszy!
                Na koncu wychodzi Quasimodo:
                - Ku**wa! Kto to jest ta Kaczynska z Warszawy?
                • don2 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 15:47
                  faktycznie baba jest brzydka.
                  • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 03.11.05, 15:58
                    do tego podobno wyglada na matke, a nie na zone Kaczora
                    • don2 Re: Ano piszemy 04.11.05, 20:18
                      tak sobie pieprzymy w te klawisze,klitus bajdus,duperele,nie ma czym sie
                      przejmowac.Polewac ,polewac

                      Zresztą moi polscy znajomi mają pracę , pozycję ,lepsze lub gorsze pieniądze.
                      Jeżeli ktoś wyjeżdża za granicę to do pracy i płacy adekwatnej do pozycji i
                      wykształcenia posiadanegow PL.
                      Zdarza sie że pieniądze zarabiane w PL są lepsze od tych proponowanych na tzw.
                      Zachodzie ale to dotyczy , przyznaję bardzo wąskiego kręgu wybitnych
                      specjalistów.

                      a swistak siedzi,bo sreberka byly kradzione
                      • jutka1 Re: Ano piszemy 04.11.05, 22:04
                        Wprawdzie nie do konca rozumiem, do czego ten odnosnik, ale dodam swoje trzy
                        centymy, czemu nie, czasem tez fajnie o duperelach pobajdurzyc.

                        Kupilam dzis czarna rzepe. Zrobie jutro salatke mojej babci: rzepa starta na
                        tarce, pomidory, smietana, sol.

                        Mam nowa komorke. Lepsza od poprzedniej :-)))

                        Poza tym wszyscy zdrowi :-)
                        • don2 Re: Ano piszemy 04.11.05, 22:49
                          sa duperele i Duperele :))
                          • jutka1 Re: Ano piszemy 04.11.05, 23:52
                            Wiem, wiem. Moje to te przez male de
                            :-)
                            • chris-joe Re: Ano piszemy 05.11.05, 02:55
                              W woskrjesennie idem glosowac na mera. Dwoch liczacych sie kandydatow: obecny-
                              lotr, i ten drugi- tez pewnie lotr. Zaglosuje na drugiego.

                              Poza tym ten jeden wlos miedzy brwiami, co go co jakis czas wyrywam- ciagle
                              odrasta. Czy to rak?
                              • jutka1 Re: Ano piszemy 05.11.05, 08:48
                                SiDzej, idz i dopisz na karteczce "none of the above" :-)))

                                To nie rak, tylko wlos - roznica taka, ze rak chodzi tylem a wlos wyrasta do
                                przodu ;-)
    • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 06.11.05, 17:29
      Z maila:

      Podążając za prostą radą , którą przeczytałam w gazecie, znalazłam wewnętrzny
      spokój:
      "Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które
      zacząłeś... "
      Rozejrzałam się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zaczęłam i nie dokończyłam ...
      ... i zanim wyszłam z domu dzisiaj rano skończyłam:
      - butelkę czerwonego wina,
      - butelkę białego,
      - Baileys'a,
      - Black&White,
      - Wild Turkey,
      - Absoluta,
      - trochę walium,
      - niedopalonego jointa,
      - resztę tortu orzechowego
      - i pudełko czekoladek.
      Nie macie pojęcia, rewelacyjnie się poczułam!

      :-)))
      • don2 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 06.11.05, 18:15
        na drugi raz uprzedz przez umyslnego,zebralo mnie na ....mdlosci.
        • don2 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 06.11.05, 21:06
          Duperel polskiej reklamy: jakis tam niby statek itp pizza zamrozona ,bogaty klip
          i tekst pizza rigga bla bla bla i tradycyjne polskie dodatki.Konia z
          tradycyjnym rzedem,temu kto mi wyjasni: jakie to sa tradycyjne dodatki polskie
          na pizze,skad ta tradycja.Czyzby w polskiej tradycji byla jakas pizza?
          Piwo dajmy na to Debowe-dlugo warzone i jakas idiotyczna data nie mlodsze jak
          1700 i cos tam.kazdy wie ,ze browar zupelnie nowy a piwo nie warzy sie ani
          dluzej ani krocej a dokladnie tyle ile technologia wymaga.
          Serek smietankowy ,ze smietany z mleka krow z zielonych lak kujawskich.A na
          odwrocie pisze sklad: mleko w proszku,srodki zakwaszajace i komponent
          konsystencji E -cos tam. kiss m.a.
          • sabba pizza rigga 06.11.05, 21:10
            tylko mi sie z wyprawa do tzw rygi kojarzy...
          • jutka1 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 06.11.05, 23:49
            Clip znam, i takie samo wrazenie.

            W ogole reklamy tutaj sa do dupy. Pardon.
    • basia553 nie jestem pewna czy to duperela.... 08.11.05, 16:18
      ale na pewno wiekszosci z Was wogole nie interesuje. Mimo tego dziele sie
      problemem:
      w poludnie nagle dzwoni tel, moja 92-letnia podopieczna placze, ze syn ja znowu
      zbil, ze chce do domu starcow itd. Predko do niej pojechalam, klotnia na
      calego, syn nazywajac ja pare razy k... oprocz tego przeklinajac tym samym
      slowem twierdzil, ze wcale nie krzyczy, tylko glosno mowi, ze czas aby matka
      nauczyla sie do niego szacunku itd. Zadzwonilam po policje. przyjechali,
      wylegitymowali i nic zrobic nie moga, bo pani D. twierdzila uparcie ze ani do
      domu starcow nie chce, ani nigdy w zyciu nie byla bita. Po spisaniu danych i
      dluzszej rozmowie wyszlismy - policja i ja i czulismy sie, jak glupcy.
      Zameldowalam o wszystkim w Organizacji i szef zadzwonil do niej. Pani D: syn
      uderzyl mnie w nos. To dlaczego nie powiedziala pani tego policji? dzis nie
      powiedzialam, ale jutro powiem. Wojna nerwow, dla mnie, dla niej, dla szefa, a
      synaleg pasozyt siedzi i w piastke sie smieje. Nie ma przepisu, ktory by go
      wydalil, choc jest 2 lata bez zameldowania. Przepisy, na ktore tylu sie skarzy,
      sa w tym wypadku za liberalne. Jestem bezsilna. I wiem, ze za jakis czas znowu
      zadzwoni placzac i znowu wezwe policje i znowu, i znowu....
      • jutka1 Re: nie jestem pewna czy to duperela.... 08.11.05, 21:40
        Basiu, wcale nie duperela.
        Jak kiedys juz o tym czytalam, to mnie szlag trafil, teraz juz mnie krew jasna
        zalala.
        Czy rzeczywiscie nie ma metody, zeby tego sqrviela posadzic??
        :-(
        • morsa Pijanstwo ;-)) 09.11.05, 16:58
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3007665.html
          To nie pierwszy raz. W zeszlym roku grupa tych zwierzakow
          sterroryzowala cala rodzine. Zagoscily sie w ogrodzie
          i ucztowaly na jablkach spadlych z drzewa.
          Nie pamietam dokladnie, ale chyba policja musiala
          interweniowac ...
          • morsa Jezyki obce... 11.11.05, 15:06
            < Stoi dwoch policjantow na skrzyzowaniu. Podjezdza jakis zagraniczny turysta
            i mowi cos do nich po niemiecku. Oni nic. Turysta usmiechnal się i probuje po angielsku.
            Policjanci nic. Turysta ponawia probe, tym razem po francusku, pozniej po hiszpansku,
            nawet po rosyjsku - bez rezultatu. Dal wiec za wygrana i odjechal.

            Policjanci: - Ty, Heniek, moze zaczniemy sie uczyc jezykow obcych?

            - Po co? Zobacz, ile ten ich umial i na co mu sie przydalo? >
            • jutka1 W sumie 11.11.05, 18:04
              W sumie, jak juz mowimy o duperelach.
              To byl dziwny dzien. Zaczal sie wczorajszego wieczoru dwiema niemilymi
              wiadomosciami (nic strasznego ani dramatycznego).
              Musialam dzis pomyslec. Troche wymyslilam, reszta poczeka.
              Poza mysleniem, coz. Zakupy, ksiazka.
              Szaro jakos tak i buro.
              • maria421 Re: W sumie 11.11.05, 23:28
                Popoludnie zeszlo na czyszczeniu kompa z wirusa. Juz po bolu.
                • ania_2000 bumper sticker 11.11.05, 23:33
                  jadac do pracy przeczytalam na tzw bumper sticker naklejonym na samochodzie
                  przed mna:

                  practice abstinence.
                  no bush. no dick.
                  • jutka1 Re: bumper sticker 12.11.05, 00:04
                    No ducks. No lepper(s).

                    ;-))))
                • jutka1 Re: W sumie 12.11.05, 00:03
                  Mario, gratuluje.
                  Ja sie chronie programami oraz nieczytaniem maili od nieznajomych. Troche jak
                  "no casual sex", huh?
                  :-)))
                  • maria421 Re: W sumie 12.11.05, 12:57
                    jutka1 napisała:

                    > Mario, gratuluje.
                    > Ja sie chronie programami oraz nieczytaniem maili od nieznajomych. Troche jak
                    > "no casual sex", huh?
                    > :-)))
                    >
                    Ja podobnie jutus, ale jak to spiewal nie pamietam kto, nie ma takiej dziury,
                    ktorej nie daloby sie odkrecic. A moze to jaos inaczej bylo?
                    Norton mi trojana odizolowal, wiec wiekszych szkod mi to swinstwo nie narobilo,
                    ale na wszelki wypadek dalam zrobic check-up.
                    Moj computer-doc to jest strasznie fajny facet, po akademii sztuk pieknych,
                    malarz, ale poniewaz ze sztuki nie moglby wyzyc, wiec zarabia na zycie jako
                    technik komputerowy. Kilka godzin w jego towarzystwie, to istna przyjemnosc.
                    • basia553 to mi Mario cos przypomina: 12.11.05, 13:03
                      byl taki film w ktorym pewna pani wzywala stale weta do swoich depresyjnych
                      rybek w akwarium. ale oczywiscie tylko po to, aby z wetem przy lampce wina
                      rozmawiac o muzyce:))))
                    • jutka1 Re: W sumie 12.11.05, 13:45
                      W sumie, kontynuacja.

                      W sumie nie duperela, ale nigdzie indziej jakos nie pasuje.
                      Zadzwonila dzis zona mojego wieloletniego przyjaciela. Zmarl wczoraj. Mial 48 lat.
                      Slozy juz wyplakalam, musze sie zebrac w sobie, bo goscie beda za
                      godzine-poltorej. Ide robic strogonoff'a.
                      :-(
                      • basia553 Trzymaj sie Jutka! ntxt 12.11.05, 13:58

                        • morsa Muzyka, muzyka, relaks 12.11.05, 23:39
                          Po naprawde ciezkim dniu w pracy musze sie
                          zrelaksowac. Co jest najlepsze? Muzyka!

                          CD on - Farrokh Bulsara (czyli Freddie Mercury);
                          slucham i slucham, jeden kawalek za drugim.......
                          Jakiz On byl cudowny!! Jaki glos!, jaki "feeling"!!

                          Kurcze, jutro znow praca (na 7.00); powinnam isc
                          do wyra odpoczac, ale nie moge - kurcze, po jaka
                          cholere "odkurzylam" moje kompakty ze starym idolem???
                          • maria421 Re: Muzyka, muzyka, relaks 13.11.05, 15:40
                            Smutne to, Jutus...

                            My mielismy tez pare takich przykrych wiadomosci w tym roku. Cztery pogrzeby, w
                            tym dwa samobojstwa. Zabil sie znajomy mojej corki (mial 22 lub 23 lata) i moj
                            dalszy kuzyn, ktory mial 55 lat.
                            • basia553 skoro jestesmy teraz smutni 13.11.05, 17:32
                              to Wam opowiem o wczorajszym wieczorze. Bylam w Gminie Zydowskiej na spotkaniu
                              ze znana aktorka angazujaca sie w sprawy zydowsko-niemieckie. Czytala w
                              pierwszej czesci spotkania wyjatki z nowej ksiazki "rozmowy Hitlera przy stole".
                              Nieprawdopodobny obraz nieprawdopodobnego kabotyna. Na sali nie bylo starszych
                              Niemcow, ktorzy by byli wojne jako dorosli przezyli. Gdyby byli, spalilibysie
                              chyba ze wstydu, ze mogli sie dac zawladnac takiemu absolutnemu debilowi.
                              Niesamowite.
                              Druga czesc byla dla mnie wstrzasajaca. Tyle sie naczytalam relacji z czasow
                              wojny, z obozow koncentracyjnych. Myslalam, ze jestem juz - bron Boze nie
                              obojetna, ale oswojona z tematem. Wczoraj czytala pani opowiadanie/wspomnienie
                              Jozefa Mackiewicza o wydarzeniach pod Wilnem, w Pomarach, gdzie masowo
                              mordowano Zydow. Sluchalam drzaca (drrzonca) ze scisnietym gardlem.
                              Cieszylam sie, ze oprocz licznego Zydowstwa, bylo rowniez wiele innych ludzi,
                              ktorzy powinni znowu i znowu o tym rozmawiac. Jak Iris Berben (ta aktorka)
                              powiedziala: w czasach narastajacego Rechtsextermismu wazne jest aby
                              przypominac ludziom do czego to prowadzi.
                              Niezapomniany wieczor.
    • basia553 Przerazajace 13.11.05, 18:38
      wlasnie uslyszalam, ze srednia wieku umierajacych w Rosji, to...54 lata!
      • jutka1 Re: Przerazajace 13.11.05, 21:04
        Owszem, tylko mysle ze 57.
        Gorzej niz 10 lat temu.
        Stres, i wszystko, co stres niesie. Plus niski standard zycia.
        • maria421 Re: Przerazajace 14.11.05, 10:17
          jutka1 napisała:


          Czyli wlasciwie brak odpowiedniej opieki medycznej, profilaktyki itp.

          Ale srednia jest faktycznie zastraszajaco niska, az wierzyc sie nie chce.

          Przy okazji opowiem Wam cos na rozchmurzenie. Maja Mama (lat 86) ma jeszcze
          dwie siostry (lat 88 i 91). Z nich wlasciwie moja Mama jest najslabsza.
          Natomiast najstarsza siostra , skarzyla sie mojej mamie ostatnio przez
          telefon "Wiesz, mnie tez juz lekarz tabletki na serce przepisal"...
    • basia553 cholera! i jeszcze raz: cholera jasna!!!! 14.11.05, 10:23
      poniewaz dostalam w piatek kopie pisma, ktore wyslal Sad do urzedu zdrowia(?),
      aby zbadali moja podopieczna na okolicznosc, czy jeszcze potrzebuje pomocy (ma
      92 lata! chca sprawdzic chyba, czy jeszcze zyje), no wiec skorzystalam z
      okazji, zadzwonilam do sadu i powiedzialam jaka jest sytuacja z tym synem i czy
      nie moznaby pani jednak umiescic w domu starcow. Najpierw nikt nie chcial ze
      mna rozmawiac, kazali wszystko napisac i pani powiedziala arogancko ile
      przypadkow kazda z nich ma do opracowania, ze oni tez do mnie nie dzwonia, wiec
      mam ich zostawic poniekad w spokoju. Upieralam sie, przedstawilam sprawe tego
      sk-syna.
      Nic, ale to absolutnie nic nie mozna zrobic. Poniewaz ciagle jeszcze jestem
      na skraju wulkanu, powiedzialam w telefon ze bardzo dziekuje za mila porade,
      wiec najlepiej siadzmy teraz i poczekajmy az syn matke zatlucze. Pani bedzie
      miala mniej przypadkow i wszystko bedzie w porzadku. Jestem wsciekla, ze nie
      udalo mi sie opanowac, zachowac spokoju. Ale nie moge, po prostu nie moge!
      Jezeli moja opieka nad pania D. ma polegac jedynie na tym, zeby jej wydzielac
      pieniadze i zalatwiac nowe mieszkanie, to ja sie zrzekne tego urzedu.
      Zjem teraz sniadanie i jak sie uspokoje, to napisze pismo i postaram sie nie
      napisac krotko i wezlowato: pocalujta w d.. wojta. Tak mi dopomozcie!
      • maria421 Re: cholera! i jeszcze raz: cholera jasna!!!! 14.11.05, 15:22
        Fatalne, Basiu. Ale czy Sad jest tu odpowiednia instancja?
        Moze powinnas porozmawiaz z Krankenkasse? Jaka jest sytuacja tej babci? Czy
        jest uznana jako Pflegefall? Kto jest wyznaczony na opiekuna? Syn? Podkabluj do
        Krankenkassy ze on pobiera Pflegegeld a nie wywiazuje sie z obowiazkow.
        • basia553 Re: cholera! i jeszcze raz: cholera jasna!!!! 14.11.05, 15:28
          Mario, to jest MOJ job! Ja jestem przez Amtsgericht jako Betreuerin wyznaczona
          Ehrenamtlich sie to nazywa, a ja sie pytam, co to kurde za Ehre!
          Ona ma tzw. Grundsicherung, tzn. rente ma tak niska, ze dostaje wlasnie od
          panstwa to Grundsicherung.
          Ja to robie dla KBV - komunalny Betreungs Verein. W tym tygodniu sa w terenie
          na modnym obecnie Workshopie, ale w przyszlym chyba im wypowiem, niech szukaja
          innego debila. Ich habe fertig:))))
    • basia553 Re: goscie w trampkach gadaja duperele-cz.2 14.11.05, 15:30
      Z popwodu przepelnienia zamykam. Otwieram c.d.
Pełna wersja