basia553
02.11.05, 15:22
Nie wiem ertesiku kiedy sie urodziles, wiec dostajesz dzis tegoroczny prezent
urodzinowy. Znajoma ktora po kilku latach mieszkania w Stanach przeniosla sie
do Niemiec, byla teraz w odwiedziny w Ameryce. I napisala mi:
"Wrocilam i przezywam kryzys przystosowawczy do smierdzacych
brudnych Niemiec...
Nie idealizuje Ameryki ale...to najlepszy kraj na swiecie:-)))
Wszedzie czysto, ludzie uprzejmi, na kazdym kroku i dziekuje i
przepraszam...zupelnie inna atmosfera. Malo kto pali a w
restauracjach to hostessa juz sie nawet nie pyta czy checsz do sali
dla niepalacych czy dla palacych bo wszedzie dla niepalacych...
Jakos tez nie odnioslam wrazenia ze spadek palenia odbil sie na
Amerykanskiej gospodarce - wszedzie, doslownie w co drugiej
wystawie znaki z napisami "Now hiring" "Apply within" etc. Czuje
sie tam optymizm i energie na kazdym kroku."
Mysle, ze prezent Ci sie spodobal?