„die Welt zu Gast bei Freunden“

21.04.06, 11:41
przetlumaczone: „Swiat w gosci u przyjaciol“. Wiodacy slogan zblizajacych sie
MS w Niemczech. We wczorajszej Panoramie (ARD, panstwowa stacja, program
publicystyczny) ironicznie przemianowany na „die Welt zu Gast bei Feinden“
(czyli swiat w gosci u wrogow).

Co sadzicie o takim MS – sloganie w polaczeniu z krajem, w ktorym sie odbywa?
    • jutka1 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 21.04.06, 14:04
      Mam mieszane uczucia, prawde mowiac.
      Slogany PR to jedno, ale w Niemczech jeszcze dluga droga do traktowania
      cudzoziemcow jak przyjaciol.
      Moze nasza frakcja niemiecka mnie poprawi.

      PS. Nie mowie tylko o cudzoziemcach z ciemniejsza karnacja. Vide reklama
      mediamarkt...
    • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 21.04.06, 14:14
      Ja uwazam, ze to czysty (aczkolwiek pewnie nie zamierzony) cynizm. Jezeli
      poczytac troche raporty z tego, co dzieje sie na stadionach meczow gl. 2-giej i
      3-ciej ligi, to wlos sie jezy na glowie. Rasizm, Antysemityzm, dyskryminacja
      wszelkiej masci jest na porzadku dziennym.

      Jezeli dodac do tego napasci na cudzoziemcow (z racji tej najnowszej na
      Etiopczyka w Pocztamie bodajrze Spiegel wydrukowal cala liste od polowy lat
      dziewiecdziesiatych i jest zastraszajaca i bynajmniej nie kurczaca sie w
      ostatnich latach) to haslo w ogole przestaje byc zrozumiale.

      Ale nawet bez tej terazniejszosci jakos mi to haslo li tylko w kontekscie
      niemieckiej przeszlosci wydaje sie po prostu smieszne. Moim zdaniem to haslo to
      blamaz.
      • jutka1 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 21.04.06, 14:18
        Powiedzialas dosadniej to, co ja chcialam wyrazic :-)))
    • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 22.04.06, 10:42
      Oficjalny slogan jak slogan- od poczatku nie bylym nim zachwycona, bo wydawal
      mi sie strasznie napuszony, ani tu zaden WELT nie przyjezdza, tylko druzyny
      pilkarskie i kibice po ktorych wszystkiego mozna sie spodziewac, ani o FREUNDEN
      miedzy pilkarzami czy kibicami roznych druzyn mowy byc nie moze.

      Z kolei tak samo bezsensowna jest zmiana tego sloganu z FREUNDEN na FEINDEN.
      Typowe niemieckie popadanie z jednej skrajnosci w druga. Niemcy (jak kazdy inny
      narod) nie sa ani FREUNDEN ani FEINDEN wobec swiata, wiekszosc jest obojetna.

      Bezsensowne jest tez czepianie sie sloganu MS w kontekscie napadu na tle
      rasowym w Pocztamie. Prawda jest, ze takie napady w Niemczech (szczegolnie w ex
      DDR) zdarzaja sie od lat, ale aby stwierdzic czy Niemcy sa bardziej wrodzy
      wobec swiata, czy sa wiekszymi rasistami nalezaloby porownac statystyki z
      innych krajow.

      Pytanie do Xurka- kiedy wedlug Ciebie Niemcy beda mieli prawo do powiedzenia o
      sobie, ze sa "przyjaciolmi swiata"?
      • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 22.04.06, 16:18
        „Pytanie do Xurka- kiedy wedlug Ciebie Niemcy beda mieli prawo do powiedzenia o
        sobie, ze sa "przyjaciolmi swiata"? »

        Wtedy, kiedy sie nimi stana :), badz przynajmniej osiagna te przez Ciebie
        opisana obojetnosc. Nie mam teraz ani czasu ani generalnie ochoty na szukanie
        odpowiednich statystyk, ale jezeli Tobie sie bedzie chcialo, to napewno
        znajdziesz potwierdzenie tego, iz chociazby taka Szwajcaria ma nieporownywalnie
        mniejsza statystyke napadow z pobiciem (rowniez na cudzoziemcow) jak i
        organizacji o charakterze wyraznie antysemickim badz rasistowskim. Mam wrazenie
        (li tylko oparte na ogolnej percepcji z mediow, wiec byc moze mylne), ze
        dotyczy to rowniez np. Wloch czy Hiszpanii czy Portugalii (owe mniejsze
        statystyki).

        Majac przeszlosc jak Niemcy trzeba znacznie wiecej zrobic w terazniejszosci, by
        owa niejako wymazac. Takie hasla polaczone z faktyczna terazniejszoscia
        (rowniez owym napadem w Poczdamie) tylko przypominaja owa przeszlosc.
      • ozpol A jaki kraj jest "Przyjacielem" Swiata? 22.04.06, 16:44
        Czy jest taki kraj gdzie kazda nacja czy religia moze czuc sie swobodnie i jest
        traktowana "przyjacielsko"?
        Ja nie znam. Chyba ze zaczniemy skalowac ze gdzies bija tylko czarnych a gdzie
        indziej zotych czy bialych, a religijna tolerancja jest taka ze 3/4 religii ma
        sie dobrze tylko goni sie jakis odszczepiencow.
        Przyznam sie ze wole kraje o wyraznej "narodowowsci" niz psedo- przyjazni.
        • xurek Re: A jaki kraj jest "Przyjacielem" Swiata? 22.04.06, 16:49
          takiego kraju chyba rzeczywiscie nie ma, wiec takie haslo jest po prostu
          smieszne. Sa jednak kraje ktore by sie nim bardziej lub mniej osmieszyly -
          Niemcy naleza moim zdaniem do tej pierwszej kategorii.
    • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 22.04.06, 17:22
      Wierze Ci na slowo, Xurku, ze w Szwajcarii jest mniej napadow na tle
      rasistowskim niz w innych krajach EU, statystyk szukac nie bede.

      Jednakze uwazam, ze grubo przesadzasz uwazajac ze Niemcy nie zasluguja na to,
      aby teraz, w roku 2006 mowic o sobie ze sa przyjaciolmi swiata.
      Ja nie wiem, czy sa przyjaciolmi swiata, czy nie; nie rozwazam kwestii, ktorych
      i tak nie da sie ustalic. Jednakze odmawianie im takiego prawa z powodu ich
      historii, ktora zamkneli 60 lat temu, a takze z powodu zajsc na tle
      rasistowskim (ktore zdarzaja sie i w Anglii, i w Szwecji i w Austrii i w Polsce
      i w unnych krajach) uwazam za nie fair.

      Mam nadzieje, ze jezeli ogladalas ARD, to zauwazylas rowniez jak inni Niemcy
      zareagowali na to ostatnie zajscie w Poczdamie. Im tez odmowisz prawa nazywania
      sie przyjaciolmi swiata?
      • bella-donna Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 22.04.06, 17:36
        maria421 napisała:
        > Jednakze uwazam, ze grubo przesadzasz uwazajac ze Niemcy nie zasluguja na to,
        > aby teraz, w roku 2006 mowic o sobie ze sa przyjaciolmi swiata.

        Przyjaciel swiata ? a co to za nowy stwor i na czym polega ?
        czy ja moge powiedziec ze ja jestem jej czy jego przyjacielem,
        czy raczej ze oni sa moimi przyjaciolmi ? Skladac deklaracje to
        ja sobie moge rozne, tylko co komu przyjdzie z tego.

        programu nie ogladalam.


        • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 22.04.06, 19:37
          bella-donna napisała:


          > Przyjaciel swiata ? a co to za nowy stwor i na czym polega ?
          > czy ja moge powiedziec ze ja jestem jej czy jego przyjacielem,
          > czy raczej ze oni sa moimi przyjaciolmi ? Skladac deklaracje to
          > ja sobie moge rozne, tylko co komu przyjdzie z tego.
          >
          To nawet nie jest zadna deklaracja, tylko slogan, reklama:-)

          >
          >
      • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 09:59
        Jezeli ktos by mnie zapytal, jakie warunki musialby spelnic idealnie kraj,
        ktory uzurpuje sobie prawo do takiego „tytulu“ to powiedzialabym, ze musi to
        byc nacja takich Czechow jak opisani w Wojaku Szwejku :). Musialby to byc kraj
        bardzo otwarty, tolerancyjny, z minimalna iloscia wewnetrznych konfliktow
        socjalnych I o profilu takowych nie wyplywajacym z rasizmu badz xenofobii.

        Ozpol ma racje, iz taki kraj pewnie nie istnieje, kraje znajduja sie na roznych
        szczebeklach skali w tym kierunku a Niemcy moim zdaniem nie znajduja sie
        bynajmniej w okolicach jej szczytu. Moim zdaniem to nie ja grubo przesadzam,
        twierdzac iz daleko im do „przyjaciela swiata“ tylko oni grubo przesadzaja za
        takiego sie uwazajac.

        Haslo to powstalo nie w kontekscie miedzynarodowej polityki i stanowiska w niej
        zajmowanego przez Niemcow, tylko w kontekscie wizyty fanow pilki noznej z
        wszelkiej masci krajow i w tym to kontekscie jest ono powaznie na wyrost.

        Bynajmniej nie uwazam, iz Niemcy za swoja historie sprzed 60 laty musza sie do
        dzisiaj bic w piersi, ale nazywac sie przyjacielem swiata to extrema z drugiej
        strony.

        „Mam nadzieje, ze jezeli ogladalas ARD, to zauwazylas rowniez jak inni Niemcy
        zareagowali na to ostatnie zajscie w Poczdamie.“

        Tak, Niemcy „po fakcie“ reaguja zawsze niezwykle wzruszajaco (ci przyjacielscy
        rozumie sie). Oburzaja sie, „Lichterketten“ tworza, demonstruja, sie
        solidaryzuja itd itp. W momencie kiedy cos sie dzieje, nie reaguje nikt (tych
        paru, ktorzy to robia mozna statystycznie pominac) a wierzyc mi sie nie chce,
        iz przypadkowo ci „przyjacielscy“ nigdy sie w takich sytuacjach nie znajduja, w
        ktorych mogliby zareagowac.

        Niemcy to ostatnio kraj o odczuwalnych napieciach socjalnych i tendencja do
        wzrostu „xenofobicznego potencjalu“. Ja nawet nie twierdze, iz te postawy nie
        maja swoich powodow, twierdze jedynie, iz nie kwalifikuja kraju to takiego
        hasla.
        • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 10:46
          Xurku, jezeli juz tak smiertelnie powaznie podchodzisz do SLOGANU reklamujacego
          MS, to kwestie czy Niemcy moga i powinni sie deklarowac przyjaciolmi swiata
          powinnas moze rozstrzygnac wielopoziomowo, np. na poziomie niemieckiej polityki
          zagranicznej, na poziomie niemieckiego wkladu finansowego w EU i inne kraje, na
          poziomie pomocy humanitarnej tu i tam, na poziomie liczby przyjetych
          obcokrajowcow i rowniez- czemu nie- na poziomie stosunku statystycznego Niemca
          do obcokrajowcow.
          • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 10:50
            Mario, chyba dosc wyraznie napisalam, w jakim kontekscie ten slogan widze i to
            w taki sposob, ze chyba z tego wynika, iz te inne aspekty przemyslalam i
            doszlam do wniosku, iz w tej konkretnej sytuacji nie sa "wykladnikami
            slusznosci owego sloganu", gdyz nie chodzi tutaj o "kongres w sprawie naprawy
            siwata" tylko o turystow / kibicow MS w pilce noznej.
            • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 11:39
              xurek napisała:

              > Mario, chyba dosc wyraznie napisalam, w jakim kontekscie ten slogan widze i
              to
              > w taki sposob, ze chyba z tego wynika, iz te inne aspekty przemyslalam i
              > doszlam do wniosku, iz w tej konkretnej sytuacji nie sa "wykladnikami
              > slusznosci owego sloganu", gdyz nie chodzi tutaj o "kongres w sprawie naprawy
              > siwata" tylko o turystow / kibicow MS w pilce noznej.
              >
              Momencik, bo juz sie gubie.

              W poscie otwierajacym watek napisalas:

              "Co sadzicie o takim MS – sloganie w polaczeniu z krajem, w ktorym sie odbywa?"

              Insynnuac tym zdaniem ze Niemcy jako kraj (wiec rowniez jako panstwo) nie sa
              godne nazywac sie przyjacolmi swiata.
              Co ma do tego kontekst MS???

              Jezeli chcemy snuc rozwazania czy jakis kraj moze reklamowac sie jako
              przyjaciel swiata, to konieczne jest jakies kompleksowe spojrzenie, nie mozemy
              przeciez powiedziec ze Niemcy sa przyjacielem swiata ze wzgledu na olbrzymie
              srodki przeznaczane na pomoc humanitarna, ale nie sa przyjacielem swiata
              dlatego, ze maja na swoim terenie rasistowskich polglowkow.

              Jak widac z wiekszosci wypowiedzi, haslo jest bezsensowne i nie ma kraju, ktory
              zaslugiwalby sobie na nazwe "przyjaciela swiata".
              Rozumiem, ze program ARD Cie przestraszyl, ale, Xurku, Niemcy naprawde nie sa
              takie, jak je skwitowalas w Twoim drugim poscie, po ktorym mozna byloby myslec,
              ze tu naprawde na ulice wyjsc nie mozna.

              Zarzucasz Niemcom, ze protestuja po fakcie a nie robia nic ku temu, aby takim
              faktom zapobiec. A co moga wlasciwie zrobic? I kto ma to robic?

              Niemieckie media? Te sa jak najbardziej OK, zreszta jezeli ogladasz lub
              czytasz, to sama wiesz.
              Szkola? Tam gdzie kolorowi sa mniejszosci sa niejako "pod ochrona" i dobrze sie
              wpajaja w calosc. Tam, gdzie sa w wiekszosci, to oni dyktuja prawa.
              W Grundschule mojej corki bylo dwoch Etiopczykow, teraz obaj graja w naszej
              druzynie pilkarskiej. Ktos ich zauwazyl, ktos sie nimi zajal, ktos dal im
              szanse.
              Wczoraj byla I komunia w naszym kosciele- przystepowaly 2 dziewczynki ze Sri
              Lanki, jedna z Wietnamu, jeden z Tajlandii, jedna z Kamerunu. Dzieci rodzin
              pochodzacych z Polski, Kazachstanu itc juz nie licze.Kosciol byl pelen
              kolorowych gosci (przedstawicielki Sri Lanki wszystkie ubrane w Sari), dodam,
              ze na codzien tez wszyscy sie znaja.

              Tak wiec, jezeli instytucjom nic w tej sprawie zarzucic nie mozna, to komu?
              Ja mam jedna odpowiedz, Xurku: RODZINIE! To rodzina powinna wychowac dziecko
              tak, aby szanowalo kazdego czlowieka niezaleznie od jego rasy.

              • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 11:56
                „Momencik, bo juz sie gubie. W poscie otwierajacym watek napisalas:“

                No to przeczytaj ten post, w odpowiedzi na ktory mi zarzucilas, ze tych innych
                aspektow nie biore pod uwage. Powolywanie sie na post nr. 1 bez uwzglednienia
                nastepujacych 2,3,4, itd jest chyba bez sensu, jezeli nie sa one ze soba
                sprzeczne a wrecz stanowia rozwiniecie / uzupelnienie pierwszej mysli?

                Co zas do Twojego „rozowego multikulit“ w Twoim srodowisku na podstawie kilku
                przykladaow to polecam strone „Instituts für interdisziplinäre Konflikt- und
                Gewaltforschung der Universität Bielefeld“ – jest tam cala masa przeroznych
                badan opartych na probach statystycznie wiarygodnych na temat „sielanki dla
                cudzoziemcow“. Wyrywek z tego w linku do „die Welt“
                www.welt.de/data/2006/04/22/877543.html
                Ja nigdzie nie napisalam i nie dam sobie wmowic iz twierdze, ze Niemcy to
                pieklo dla cudzoziemcow, twierdze jednak nadal ze do „przyjaciol swiata“ jest
                im na tyle daleko, iz haslo jest powaznie „na wyrost“, wlasnie w kontekscie
                tego, co ma reklamowac.

                Co do tego, komu i co mozna / trzeba zarzucic nie wypowiadalam sie wcale i
                nadal nie mam zamiaru.
                • xurek dodatek 24.04.06, 12:21
                  Jako, ze haslo powstalo jednoznacznie z powodu MS w pilce noznej, proponuje
                  przeczytanie co sie dzieje na stadionach na przykald tutaj:

                  www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID5240364_REF1_NAV_BAB,00.html

                  albo tutaj:

                  de.uefa.com/magazine/news/Kind=134217728/newsId=415225.html

                  I jeszcze raz na wszelki wypadek: ja odnosze sie tylko i wylacznie do
                  korelacji „haslo vs. realia dotyczace pilki nozniej“ a nie do ogolnej sytuacji
                  cudzoziemcow w Niemczech.
                  • maria421 Re: dodatek 24.04.06, 14:58
                    xurek napisała:

                    > Jako, ze haslo powstalo jednoznacznie z powodu MS w pilce noznej, proponuje
                    > przeczytanie co sie dzieje na stadionach na przykald tutaj:
                    >
                    > www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID5240364_REF1_NAV_BAB,00.html
                    >
                    > albo tutaj:
                    >
                    > de.uefa.com/magazine/news/Kind=134217728/newsId=415225.html
                    >
                    > I jeszcze raz na wszelki wypadek: ja odnosze sie tylko i wylacznie do
                    > korelacji „haslo vs. realia dotyczace pilki nozniej“ a nie do ogoln
                    > ej sytuacji
                    > cudzoziemcow w Niemczech.

                    To jednak zupelnie z poprzednich Twoich tekstow nie wynikalo, a wrecz
                    przeciwnie.

                    A wsrod kibicow rasizm troche inaczej wyglada- liczy sie kolor szalika:-)

                    Faktem jest, te MS to dla huliganow okazja do rozroby i zadymy. Jeszcze mam w
                    pamieci zdjecia na ktorych "kibice" kopia lezacego na ziemi francuskiego
                    policjanta podczas MS we Francji.

                    Mam nadzieje, ze niemieckie sluzby porzadkowe beda w stanie utrzymac te hordy w
                    ryzach.


                • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 14:51
                  xurek napisała:

                  > No to przeczytaj ten post, w odpowiedzi na ktory mi zarzucilas, ze tych
                  innych
                  > aspektow nie biore pod uwage. Powolywanie sie na post nr. 1 bez uwzglednienia
                  > nastepujacych 2,3,4, itd jest chyba bez sensu, jezeli nie sa one ze soba
                  > sprzeczne a wrecz stanowia rozwiniecie / uzupelnienie pierwszej mysli?

                  Xurku, w poscie nr1. zapytalas jak oceniamy ze takim sloganem posluguja sie
                  akurat taki kraj jak Niemcy. W poscie nr.2 napisalas "Rasizm, antysemityzm,
                  dyskryminacja wszelkiej masci na porzadku dziennym" oraz piszesz o "kontekscie
                  niemieckiej przeszlosci", w poscie nr. 3 piszesz "majac taka przeszlosc jak
                  Niemcy trzeba znacznie wiecej robic w terazniejszosci..."

                  Faktycznie- jest to rozwiniecie Twojej mysli ze Niemcy nie sa godne nazywac sie
                  przyjaciolmi swiata.
                  Ja tylko mowie, ze jezeli juz mamy rozwazac czy jakikolwiek kraj ma prawo tak o
                  sobie mowic, czy nie, to nalezaloby ocenic go biorac pod uwage wiecej aspektow,
                  niz tylko przestepstwa na tle rasistowskim.

                  > Co zas do Twojego „rozowego multikulit“ w Twoim srodowisku na podst
                  > awie kilku
                  > przykladaow to polecam strone „Instituts für interdisziplinäre Konflikt-
                  > und
                  > Gewaltforschung der Universität Bielefeld“ – jest tam cala masa prz
                  > eroznych
                  > badan opartych na probach statystycznie wiarygodnych na temat „sielanki d
                  > la
                  > cudzoziemcow“. Wyrywek z tego w linku do „die Welt“
                  > www.welt.de/data/2006/04/22/877543.html

                  Xurku, to, ze Niemcy uwazaja, ze maja zbyt wielu obcokrajowcow nie swiadczy
                  jeszcze o ich rasizmie. Uwazam, ze kazdy kraj i kazdy narod ma prawo powiedziec
                  jaki naplyw obcokrajowcow jest w stanie zaakceptowac. Ale to, ze ktos uwaza, ze
                  nie powinno sie przyjmowac nowych imigrantow do Niemiec, czy ze uwaza, ze
                  nalezy przestac przyjmowac przesiedlencow z Kazachstanu, czy uchodzcow z
                  Kurdystanu, nie oznacza, ze ten sam ktos bedzie przejawial wrogosc w kontaktach
                  z takimi osobami.

                  > Ja nigdzie nie napisalam i nie dam sobie wmowic iz twierdze, ze Niemcy to
                  > pieklo dla cudzoziemcow,

                  No wlasnie... Musze Ci powiedziec, ze troche mnie zdziwilo, to co napisalas w
                  tym watku, szczegolnie dlatego ze przeciez sama znasz Niemcy.

                  twierdze jednak nadal ze do „przyjaciol swiata&#
                  > 8220; jest
                  > im na tyle daleko, iz haslo jest powaznie „na wyrost“, wlasnie w ko
                  > ntekscie
                  > tego, co ma reklamowac.

                  Jasne! Slogan jest glupi jak kazda reklama.

                  > Co do tego, komu i co mozna / trzeba zarzucic nie wypowiadalam sie wcale i
                  > nadal nie mam zamiaru.

                  No ale jezeli piszesz, ze Niemcy powinni "znacznie wiecej robic w
                  terazniejszosci", to moze masz jakies pomysly CO powinni robic.
                  • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 15:58
                    To nie tak Mario. Ja napisalam:

                    “Haslo to powstalo nie w kontekscie miedzynarodowej polityki i stanowiska w
                    niej
                    zajmowanego przez Niemcow, tylko w kontekscie wizyty fanow pilki noznej z
                    wszelkiej masci krajow i w tym to kontekscie jest ono powaznie na wyrost.”

                    Na co Ty odpowiedzialas:

                    “Xurku, jezeli juz tak smiertelnie powaznie podchodzisz do SLOGANU
                    reklamujacego
                    MS, to kwestie czy Niemcy moga i powinni sie deklarowac przyjaciolmi swiata
                    powinnas moze rozstrzygnac wielopoziomowo, np. na poziomie niemieckiej polityki
                    zagranicznej, na poziomie niemieckiego wkladu finansowego w EU i inne kraje, na
                    poziomie pomocy humanitarnej tu i tam,……”

                    Na co ja odpisalam:

                    „Mario, chyba dosc wyraznie napisalam, w jakim kontekscie ten slogan widze i to
                    w taki sposob, ze chyba z tego wynika, iz te inne aspekty przemyslalam i
                    doszlam do wniosku, iz w tej konkretnej sytuacji nie sa "wykladnikami
                    slusznosci owego sloganu", gdyz nie chodzi tutaj o "kongres w sprawie naprawy
                    siwata" tylko o turystow / kibicow MS w pilce noznej.“

                    Na co Ty miast trzymac sie tego watku w dyskusji na ten post odpowiadasz
                    odwolaniem sie do mojego pierwszego. Dla mnie to troche szukanie dziry w
                    calym....

                    „Xurku, to, ze Niemcy uwazaja, ze maja zbyt wielu obcokrajowcow nie swiadczy
                    jeszcze o ich rasizmie.“

                    Sorry, Mario, ale jak slysze takie bagatelizowanie sprawy, to wlasciwie
                    odechciewa mi sie prowadzic dalsza dyskusje. W podanych przeze mnie linkach
                    mowa jest o obrazie Zydow na stadionach, o obrazie ciemnoskorych pilkarzy itd
                    itp. Czy uwazasz, ze w Niemczech zyje za duzo Zydow tudziez za duzo
                    Afrykanczykow (jedni i drudzy stanowia procentualny „margines imigracyjny )?.

                    “Ale to, ze ktos uwaza, ze nie powinno sie przyjmowac nowych imigrantow do
                    Niemiec, czy ze uwaza, ze nalezy przestac przyjmowac przesiedlencow z
                    Kazachstanu, czy uchodzcow z
                    Kurdystanu, nie oznacza, ze ten sam ktos bedzie przejawial wrogosc w kontaktach
                    z takimi osobami.”

                    I to jest Twoje ogolne wrazenie z linka, w ktorym napisane jest np. “So stimmte
                    mehr als jeder Sechste (17,3 Prozent) der Aussage zu, Weiße seien zu Recht
                    führend in der Welt. 18,2 Prozent sprachen Juden in Deutschland zu viel Einfluß
                    zu.“ ?????

                    9% niemieckiego spoleczenstwa to cudzoziemcy. Z tych 9% cale 4%!!!!!!!
                    stanowia Afrykanie, czyli dokladnie 0.3%. Myslisz ze te przez nich zajmowane
                    miejsca pracy sa powodem owego „niezadowolenia“? Nie znalazlam odpowiedniej
                    liczby dotyczacej Zydow, ale podejrzewam, ze jest z Afrykanczykami
                    porownywalna. Dla porownania Szwajcaria ma 28% cudzoziemcow i jakos
                    zdecydowanie mniej osob wypowiada sie tutaj na temat „ich szkodliwosci“.

                    17% procent ludzi, ktorzy uwazaja, ze biali sa czyms lepszym niz reszta swiata
                    to 17% tak uwazajacych. Z pewnoscia nie wystarczajaco, by powiedziec „ze
                    wiekszosc“ (czego ja nigdzie nie zrobilam) ale moim zdaniem duzo za duzo, by
                    sie kreowac na przyjaciol swiata badz by jak Ty problem bagatelizowac.

                    „No ale jezeli piszesz, ze Niemcy powinni "znacznie wiecej robic w
                    terazniejszosci", to moze masz jakies pomysly CO powinni robic.”

                    Po pierwsze przestac sciemniac i to glownie dla dobra wlasnego narodu. Zauwazyc
                    wreszcie jak jest i dlaczego tak jest i wprowadzic sensowna polityke
                    imigracyjna i zajac sie rozwiazaniem istniejacych powaznych problemow
                    socjalnych i wynikajacej z nich niecheci do obcych, miast pierniczeniem, ze
                    wcale nie jest tak zle i rasizmu jako ogolnego zjawiska niet. No i wreszcie
                    zjesc te zupe, ktora nawazyli tymi setkami tysciecy tureckich Gastarbeiterow
                    (ktorzy to sa jedyna naprawde znaczaca mniejszoscia w Niemczech). Jak? Nie mam
                    pojecia, ale juz kiedys pisalam ze chociazby z tego powodu obwiniam niemieckie
                    rzady o to, ze jest, jak jest. Przy tym nalezy dodac, iz ta najwieksza
                    mniejszosc to ciagle jeszcze tylko 26% wszstkich cudzoziemcow czyli 2,3% calego
                    spoleczenstwa.

                    Powodem stanu niemieckiej gospodarki i statusu materialnego spoleczenstwa nie
                    sa moim zdaniem cudzoziemcy (Szwajcaria w tej sytuacji powinna juz dawno byc
                    Etiopia), tylko bledy popelnione w tej gospodarce. Wytlumaczeniem tego stanu i
                    jego naprawa tez rzad moglby sie zajac. Z pewnoscia sensowniejsze niz kreowanie
                    glupich hasel i pakowanie milionow w ich rozpropagowanie.
                    • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 17:21
                      Xurku, zostawie juz temat sloganu z MS , bom gonimy sie w kolko i nic z tego i
                      tak nie wyjdzie, przejde do sprawy rasizmu w Niemczech.

                      Co do tego, ze ponad 17% ankietowanych odpowiedzialo pozytywnie na bardzo
                      glupio zreszta postawione pytanie czy sa zdania ze to sluszne ze prowadza
                      wiodaca role na swiecie, wybacz, Xurku, ale to dla mnie nie jest jeszcze ZADEN
                      wyznacznik rasizmu, tym bardziej, jezeli ankietowany ma mozliwosc odpowiedziec
                      tylko "tak", "nie", "nie wiem".

                      Co bowiem wynika z odpowiedzi "nie"? Ze to nieslusznie, ze wiodoca role w
                      swiecie maja mocarstwa zasiadajace w Radzie Bezpieczenstwa (z jednym panstwem
                      rasy zoltej, zreszta), czy G8 (tez z jednym panstwem rasy zoltej)??? Ze powinno
                      sie oddac te wiodoca role na swiecie Kamerunowi albo Kongo?
                      Uwazam, ze gdyby to pytanie dotyczylo koloru skory Kofi Anana lub pani Rice,
                      byloby bardziej miarodajnym wyznacznikiem rasizmu...

                      Xurku, chyba nie zauwazylas, ze pytanie dotyczy prowadzacej roli w SWIECIE, nie
                      w jakims niemieckim przedsiebiorstwie.

                      Aby stwierdzic, jaki procent Niemcow uwaza sie za cos lepszego tylko z powodu
                      koloru skory, nalezaloby zadac takie pytanie wprost, a nie pytac o slusznosc
                      zajmowania prowadzacej roli w swiecie.

                      Z dalszych Twoich wywodow widze, ze tez nie masz pojecia co Niemcy powinni
                      zrobic. Jestes wiec w dobrym towarzystwie, bo nikt nie wie, co zrobic:-)
    • sabba Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 11:25
      dla mnie to takie raczej Wunschdenken - moze akurat chociaz podczas mistrzostw
      Niemcy postawili sobie za zadanie pokazac ze potrafia byc "przyjaciolmi"?:) Nie
      wiem, jakos nie ruszyl mnie ten slogan jak zupelnie nie rusza mnie caly ten
      przemysl pilkarski.
    • sabba Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 11:46
      mnie natomiast smieszy i bulwersuje haslo juz troche przestarzale "Du bist
      Deutschland".... czyli i ty jestes NIemcami. Integracja, duma z wlasnego kraju,
      poczucie przynaleznosci....
      • maria421 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.04.06, 14:26
        sabba napisała:

        > mnie natomiast smieszy i bulwersuje haslo juz troche przestarzale "Du bist
        > Deutschland".... czyli i ty jestes NIemcami. Integracja, duma z wlasnego
        kraju,
        > poczucie przynaleznosci....

        Mnie tez smieszy.
        Moze w zamiarze bylo to cos w tylu "Nie pytaj co ojczyzna moze zrobic dla
        ciebie, zpytaj co ty mozesz zrobic dla ojczyzny", ale znowu komus polotu
        zabraklo. Przynajmniej satyrycy maja z tego pozywke:-)
    • bird_man2 Xurek i Maria 24.04.06, 16:33
      mialem sie nie wlaczac do tego watku bo:
      - uwazam to haslo za zalosne, smieszne i niepowazne
      - nie czuje sie niemcem chociaz mam niemiecki paszport..
      Wasza dyskusja na remat niemieckiego rasizmu i problemu z obcokrajowcami tutaj
      sklonila mnie do dodania moich 3 groszy..
      Niemcy placa obecnie za problemy ktore sobie sami stworzyli i w przeciwienstwie
      do francuzow i anglikow ktorych nadzieje na asymilacje nowych "przybyszow" byly
      byc moze naiwne ale niejako zrozumiale z racji przeszlosci kolonialnych, to
      niemcy maja problemy glownie z nastepujacymi nacjami/rasami:
      1. Turcy, a tym zakresie 70% Kurdowie
      2. rosjanie (tzw. aussiedlerzy)
      3. albanczycy i bosniacy (gleboki balkan)
      4. murzyni z afryki

      W przeciwienstwie do setek tysiecy/milionow wlochow, hiszpanow, portugalczykow
      czy grekow sciagnietych tu do pracy ktorzy potrafili sie jakos znalezc i
      zasymilowac (a przeciez to rowniez nie byly intelektualne elity tylko chlopstwo
      z najglebszych ichnich prowincji i wsi, bez wyksztalcenia i tego wszystkiego co
      ogolnie nazywamy kultura.
      Wszystkie te 4 grupy w wysokim stopniu kryminogenne oraz
      kompletnie "zgettoizowane" zostaly zostaly tu sciagniete w zupelnej swiadomosci
      tego jak sie beda tu zachowywaly i jak beda zyly.. problem w tym, ze niemcy
      byli tak naiwni iz naprawde wierzyli, ze bedac bogatym i silnym na pewno sobie
      z tym "marginalnym" przeciez problemem poradza.. i tu sie przeliczyli bo
      zmienily sie "warunki brzegowe" i sytuacja gospodarczo- polityczna..
      Teraz placa i beda jeszcze dlugo placic (mam nadzieje) za "sny o potedze" - ja
      osobiscie mam nadzieje ze cala ty sytuacja obecna + euro tak zlamie kark
      niemcom, ze juz nigdy nie beda "silni i potezni".. moze brzmiec dziwnie jako ze
      sam tu mieszkam, ale takie sa moje odczucia.
      W niemieckiej polityce zagranicznej NIC I NIGDY nie dzieje sie przypadkowo -
      oni planuja na dziesieciolecia naprzod i kazdy nastepny rzad prowadzi polityke
      poprzednikow(no ew. z drobnymi korekturami)
      Zastanowcie sie nad faktem, dlaczego "niemcy" z rosji byli i sa uznawani za
      niemcow chociaz od stuleci mieszkali w kazachstanie i na syberii i nic
      wspolnego z kultura niemiecka nie mieli (nawet jezyka nie znali) - dlaczego nie
      maja takich praw potomkowie milionow niemieckich emigrantow z ameryki, kanady,
      ameryki poludniowej czy nawet namibii ktora byla niemiecka kolonia..`?
      Nic (no prawie nic) nie jest takie jak na pierwsze spojrzenie wyglada
      pozdrawiam
      ptaszek

      PS. niemcy SA KRAJEM GLEBOKO RASISTOWSKIM !! (wg. mnie oczywiscie) podobnie jak
      Polska..
      • xurek Re: Xurek i Maria 24.04.06, 17:03

        „Wszystkie te 4 grupy w wysokim stopniu kryminogenne oraz
        kompletnie "zgettoizowane" zostaly zostaly tu sciagniete w zupelnej swiadomosci
        tego jak sie beda tu zachowywaly i jak beda zyly..“

        Brzmi jakby Niemcy planowali sciagniecie owych grup w jakims w ich mniemaniu
        dla siebie korzystnym celu? Jaki pozytywny cel mialo Twoim zdaniem miec
        sciagniecie do Niemiec Afrykanow?

        „Teraz placa i beda jeszcze dlugo placic (mam nadzieje) za "sny o potedze" - ja
        osobiscie mam nadzieje ze cala ty sytuacja obecna + euro tak zlamie kark
        niemcom, ze juz nigdy nie beda "silni i potezni".. moze brzmiec dziwnie jako ze
        sam tu mieszkam, ale takie sa moje odczucia. »

        Ja mam dokladnie odwrotna. Nie marze co prawda o tym, by Niemcy staly sie
        potega ale szczerze im zycze, by im sie dobrze wiodlo (lepiej niz teraz)
        poniewaz jestem zdania, iz problemy ekonomiczne Niemiec sa powanzym socjalnym
        materialem wybuchowym – znacznie powazniejszym, niz w innych krajach.

        „W niemieckiej polityce zagranicznej NIC I NIGDY nie dzieje sie przypadkowo -
        oni planuja na dziesieciolecia naprzod i kazdy nastepny rzad prowadzi polityke
        poprzednikow(no ew. z drobnymi korekturami)“

        W takim razie planuja kompletnie bezsensownie. W czasie, kiedy sciagneli te
        tureckie rzesze nie mieli co prawda szans, sciagnac tej ilosci sily roboczej z
        np. europejskich demoludow, ale mogli z Portugalii, Hiszpanii, (chyba?)
        wschodniej Azji itd. Dlaczego wybrali nacje o orientacji religijnej sprzecznej
        z zasadami demokracji, skoro bylo tyle innych, bardziej „kompatyblinych“, do
        wyboru? Ja tego nie pojmuje.

        „Zastanowcie sie nad faktem, dlaczego "niemcy" z rosji byli i sa uznawani za
        niemcow chociaz od stuleci mieszkali w kazachstanie i na syberii i nic
        wspolnego z kultura niemiecka nie mieli (nawet jezyka nie znali) - dlaczego nie
        maja takich praw potomkowie milionow niemieckich emigrantow z ameryki, kanady,
        ameryki poludniowej czy nawet namibii ktora byla niemiecka kolonia..`?“

        Moim zdaniem to czysta polityka – gdyby ZSRR nie bylo wtedy komunistyczne,
        potraktowali by tych Niemcow jak tych innych, o ktorych mowisz. Dotyczy zreszta
        wszstkich Aussiedlerow, czyli rowniez tych z Polki badz Czech etc.

        „PS. niemcy SA KRAJEM GLEBOKO RASISTOWSKIM !! (wg. mnie oczywiscie) podobnie
        jak Polska..“

        Nie mam wyrobionego zdania na temat owej „glebi“ a czesc Niemcow naprawde
        wydaje mi sie byc „innego modelu“, czyli z przekonania nie rasistowska a nie
        tylko „udajaca“. Co do Polski to w ogole nie mam wyrobionego zdania. Czasami
        wydaje mi sie, ze ludzie sa rasistami, czasami zas, ze to jakby produkt uboczny
        uwazania siebie Polakow za “cos niezwyklego z misja dziejowa”, czasem zas ze to
        taki “na wszystko narzekajacy charakter narodowy”. Polska jest wysoce
        xenofobiczna, ale czy naprawde az tak rasistowska? Nie wiem…
        • bird_man2 Re: Xurek i Maria 24.04.06, 17:45
          xurek napisała:

          > Brzmi jakby Niemcy planowali sciagniecie owych grup w jakims w ich mniemaniu
          > dla siebie korzystnym celu? Jaki pozytywny cel mialo Twoim zdaniem miec
          > sciagniecie do Niemiec Afrykanow?
          *********************************
          Niemcy mieli umowy (tajne oczywiscie) z 2 afrykanskimi krajami o przyjmowaniu
          ludzi z ich krajow w okreslonych kontangentach i przez okreslony czas..
          1. z somalia (po porwaniu samolotu lufthansy i pozwoleniu somalijczykow na
          akcje w mogadischu)
          2. z libia (nie zostalo jeszcze do dzisiaj ujawnione za co i dlaczego)
          dodatkowo dochodzilo tolerowanie oraz bezproblemowa polityka wizowa dla
          palestynczykow i roznych innych arabow w ramach antysemickich sentymenrow i
          tajnych ustnych umow miedzy roznymi terrorystycznym grupami arabskimi - nimcy
          im dawali miejsce na pobyt i czsciowo finansowali - oni zas zostawiali niemcy w
          spokoju.
          ********************************************************
          > W takim razie planuja kompletnie bezsensownie. W czasie, kiedy sciagneli te
          > tureckie rzesze nie mieli co prawda szans, sciagnac tej ilosci sily roboczej
          z np. europejskich demoludow, ale mogli z Portugalii, Hiszpanii, (chyba?)
          > wschodniej Azji itd. Dlaczego wybrali nacje o orientacji religijnej
          sprzecznej z zasadami demokracji, skoro bylo tyle innych,
          bardziej „kompatyblinych&;, do wyboru? Ja tego nie pojmuje.
          ******************
          wlasnie o tym pisalem.. nic innego. Nikt tego nie pojmuje - po prostu sie
          przeliczyli bo ich rzeczywistosc przerosla (jak i amerykanow w Iraku) poza tym
          sie w miedzyczasie zmienila ich sila finansowa..
          np. przyjmowanie kurdow w kazdej ilosci bylo wymuszone i narzucone im przez USA
          ktore za wszelka cene chcialy uniknac wojny domowej w turcji i powstania
          samodzielnego panstwa kurdyjskiego. Poza tym to wlasnie Niemcy spowodowaly w
          (prawie) bezposredni sposob wojne na balkanach i rozpad jugoslawii - przypomnij
          sobie prawie histeryczna publiczna reakce M.Thatcher na wyskok Genschera z
          uznaniem Slowenii - Niemcy szkolili w Niemczech i w Kosowie terrorystow z UCKA
          oraz dostarczali im bron - albanczycy i bosniakowie oraz inne mety z balkanow
          to jest tego konsekwencja
          *******************************************
          > Moim zdaniem to czysta polityka – gdyby ZSRR nie bylo wtedy komunistyczne
          > , potraktowali by tych Niemcow jak tych innych, o ktorych mowisz. Dotyczy
          zreszta wszstkich Aussiedlerow, czyli rowniez tych z Polki badz Czech etc.
          *************************
          To jest nieprawda.. wg. definicji !Aussiedlerzy" to byly grupy ludzi z BYLYCH
          terenow niemieckich (Schlessien, Pommern, Böhmen itd) tzn. z terenow ktore
          Niemcy utracili w wyniku IIWS..
          "Niemcy" z Rumunii tzw. "Siebenbürgerdeuschen" zaczeli naplywac do Niemiec po
          roku 1968 jak Causchescu spezeciwil sie wyslaniu wojsk do Czech - to byla
          taka "nagroda"
          "Russlanddeutschen" to po prostu miala byc proba wydrenowania Rosji z mozgow,
          wiadomosci oraz mozliwosc stworzenia sobie "piatej kolumny" na przyszlosc..
          Tu sie niemcy przeliczyli bo zamiast specjalistow z dostepem do tajemnic
          (ktorych rosjanie trzymali w miastach nie bedocych na zadnych mapach i
          niedostepnych dla obcokrajowcow) dostali cale mnostwo "holoty" i kryminalistow
          Jak widac marzenia o wielkiej polityce to jedno a realne zycie to drugie..
          *****************************************************
          > „PS. niemcy SA KRAJEM GLEBOKO RASISTOWSKIM !! (wg. mnie oczywiscie) podob
          > nie jak Polska..“
          >
          > Nie mam wyrobionego zdania na temat owej „glebi“ a czesc Niemcow na
          > prawde wydaje mi sie byc „innego modelu“, czyli z przekonania nie rasistow
          > ska a nie tylko „udajaca“. Co do Polski to w ogole nie mam wyrobionego zdania
          > . Czasami > wydaje mi sie, ze ludzie sa rasistami, czasami zas, ze to jakby
          produkt uboczny uwazania siebie Polakow za “cos niezwyklego z misja dziejowa”,
          czasem zas ze to taki “na wszystko narzekajacy charakter narodowy”. Polska
          jest wysoce xenofobiczna, ale czy naprawde az tak rasistowska? Nie wiem…
          **************************
          zu sie roznimy w pogladach
          pozdrawiam
          ptaszek
        • maria421 Re: Xurek i Maria 24.04.06, 17:46
          xurek napisała:

          > Brzmi jakby Niemcy planowali sciagniecie owych grup w jakims w ich mniemaniu
          > dla siebie korzystnym celu? Jaki pozytywny cel mialo Twoim zdaniem miec
          > sciagniecie do Niemiec Afrykanow?

          Niemcy sciagali do siebie Afrykanow?

          > Ja mam dokladnie odwrotna. Nie marze co prawda o tym, by Niemcy staly sie
          > potega ale szczerze im zycze, by im sie dobrze wiodlo (lepiej niz teraz)
          > poniewaz jestem zdania, iz problemy ekonomiczne Niemiec sa powanzym socjalnym
          > materialem wybuchowym – znacznie powazniejszym, niz w innych krajach.

          Niemcy powinny jak najpredzej stac sie znowu ekonomiczna lokomotywa Europy. Ich
          wskazniki ekonomiczne wplyna pozytywnie na wskazniki ekonomiczne innych krajow
          EU.

          > W takim razie planuja kompletnie bezsensownie. W czasie, kiedy sciagneli te
          > tureckie rzesze nie mieli co prawda szans, sciagnac tej ilosci sily roboczej
          z
          > np. europejskich demoludow, ale mogli z Portugalii, Hiszpanii, (chyba?)
          > wschodniej Azji itd. Dlaczego wybrali nacje o orientacji religijnej
          sprzecznej
          > z zasadami demokracji, skoro bylo tyle innych, bardziej „kompatyblinych&#
          > 8220;, do
          > wyboru? Ja tego nie pojmuje.

          Tez mam watpilowosci co do sugerowanej przez Ptaka zdolosci politycznej
          dalekowzrocznosci Niemcow.

          > Moim zdaniem to czysta polityka – gdyby ZSRR nie bylo wtedy komunistyczne
          > potraktowali by tych Niemcow jak tych innych, o ktorych mowisz. Dotyczy
          zreszta
          > wszstkich Aussiedlerow, czyli rowniez tych z Polki badz Czech etc.

          Tu by trzeba troche zroznicowac, zaczyjajac od lektury art.116 konstytucji
          Niemieckiej, wedlug ktorej Niemcy ze Slaska , Pomorza , Sudetow i innych ziem
          odebranych Rzeszy po II wojnie swiatowej byli ciagle obywatelami niemieckimi.
          Najprawdopodobniej tak samo ma sie sprawa z Volga Deutschen.
          Tym ludziom - w swietle niemieckiej konstytucji -nadano obywatelstwa PRL czy
          ZSRR bezprawnie, i bezprawnie pozbawiajac ich obywatelstwa Niemiec.

          W RPA czy Argentynie zdaje sie Niemcy sami decydowali o tym, jakie chca miec
          obywatelstwo, wiec ktos, kto je zdal dobrowolnie i wedlug regul prawa, nie moze
          byc traktowany jak ktos, komu to obywatelstwo odebrano.

          > Nie mam wyrobionego zdania na temat owej „glebi“ a czesc Niemcow na
          > prawde
          > wydaje mi sie byc „innego modelu“, czyli z przekonania nie rasistow
          > ska a nie
          > tylko „udajaca“. Co do Polski to w ogole nie mam wyrobionego zdania
          > . Czasami
          > wydaje mi sie, ze ludzie sa rasistami, czasami zas, ze to jakby produkt
          uboczny
          > uwazania siebie Polakow za “cos niezwyklego z misja dziejowa”, czas
          > em zas ze to
          > taki “na wszystko narzekajacy charakter narodowy”. Polska jest wyso
          > ce
          > xenofobiczna, ale czy naprawde az tak rasistowska? Nie wiem…

          Nie sadze, aby Niemcy byly bardziej rasistowskie niz jakikolwiek inny kraj EU.
    • xurek spojrzenie "z zewnatrz" 03.05.06, 15:48
      Spiegel cytuje opinie zagranicznych przewodnikow turystycznych na temat
      niemieckiej "goscinnosci z okazji WM".

      www.spiegel.de/reise/aktuell/0,1518,414157,00.html
      • don2 Re: I co to da? zatrudnienie dla wszelkiej 03.05.06, 16:58
        masci "znawcow "itp bezrobotnych akademikow


        das Projekt "Service Botschafter" initiiert: Bis zur WM sollen 10.000
        Hotelangestellte, Kellner, Taxifahrer und andere Dienstleister für Toleranz
        geschult werden. In Tageskursen werden die Teilnehmer mit dem Leben von
        Migranten in Deutschland sowie mit Sitten und Gebräuchen ferner Länder vertraut
        gemacht. Ob das reicht, um WM-Gästen die Bedenken vor einem Abendspaziergang in
        Berlin-Marzahn zu nehmen?

        Biedny ten niemiecki narod,nie wiedza nic o zyciu wlasnych "kolorowych" i nie
        maja pojecia jak zyja ludzie w "odleglych krajach" Bzdura za panstwowe
        pieniadze.
        und andere Dienstleister np rosjanie dzierzawiacy toalety miejskie oraz
        ukrainskie dziwki w burdelach.
        • xurek Re: I co to da? zatrudnienie dla wszelkiej 03.05.06, 17:24
          ta akcja jest moim zdaniem rownie madra i potrzebna co ow slogan. Nawet %
          bezrobocia na chwilke nie poprawi, bo na to liczba 10'000 jest za mala.

          PS: o dziwkach tez juz bylo. Jakcys wlasciciele burdelow sie reklamowali (teraz
          sie to nazywa jakos inaczej, ale wylecialo mi z glowy - chyba FKK - Klub czy
          cus) rowniez za granica i jakos doszlo to do Szwedow, ktorzy zaczeli sie
          zastanawiac (naprawde Szwedzi, bo sie takowi w telewizorni wypowiadali) czy by
          nie zbojkotowac MS, bo w Szwecji ponoc korzystanie z ulsug prostytutki jest
          karalne. Szwedzka policyjna szycha zapytana czy karane jest rowniez, jezeli
          Szwed z ta prostytutka za granica odpowiedzial "tak", zapytany czy uwaza iz da
          sie to "wykryc i ukarac" powiedzial, ze chyba nie bardzo :))
          • don2 Re: I co to da? zatrudnienie dla wszelkiej 03.05.06, 19:24
            W svenssonii korzystanie z uslug prostytutki jest karalne,zdaje sie ,ze jest to
            wykroczenie a nie przestepstwo.Policjant jak to policjant,palnal jak kula w
            plot.Kazdy wie ,ze za granicami podlegasz prawu tego panstwa na ktorego
            terytorium sie znajdujesz.I nie slyszalem by kogos pociagnieto w Szwecji do
            odpowiedzialnosci za bzykanie z prostytutka w Thailandzie lub Moskwie.Jako
            kuriozum dodam ,ze komunalni i panstwowi urzednicy podrozujacy po kraju,nie
            maja prawa zatrzymywac sie w hotelu w ktorym jest dostepna platna TV nadajaca
            pornokanaly.
    • ertes "A time to make girlfriends." 11.05.06, 19:56
      The Pascha, a brothel in the host city of Cologne, has taken that idea a logical
      step further, given its line of business. It has erected (sorry) a seven-storey
      billboard in front of its premises that features a curvy blonde in a thong. The
      sign reads "A time to make girlfriends."

      The blonde didn't bother people too much — this is a nation that has invited
      40,000 additional ladies of the evening to help deal with the anticipated World
      Cup boom.
    • xurek artykul 08.06.06, 16:03
      z die Zeit o niemieckiej goscinnosci i kontrowersyjnych "no go areas".

      www.zeit.de/2006/23/fremdenfeindlich?page=1
    • xurek pierwsi goscie juz sie zjawili 08.06.06, 16:37
      i jak widac, pierwsze problemy tez.

      www.cellesche-zeitung.de/lokales/celle/340346.html
      PS: ciekawe czy to hotel, czy wiezienie, skoro go opuszczac nie moga czy tez
      placowka resocjalizacyjna w celu ich "ucywilizowania"?
      • don2 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 08.06.06, 17:06
        positives Fazit nach einer Woche WM-Quartier Celler Tor. „Alle sind sehr
        zivilisiert, nett und freundlich.” Natürlich fallen die dunkelhäutigen
        Fußballer samt der Sicherheitskräfte im Hotel Celler Tor auf. Aber
        Beeinträchtigungen für die übrigen Gäste gebe es kaum.
        Besonders beim Essen muss das Team vom Hotel Celler Tor auf die Bedürfnisse
        der „schwarzen Antilopen” eingehen Dafür hat die Mannschaft drei eigene Köche
        mitgebracht. Und die brauchen für ihre afrikanischen Gerichte schon mal zehn
        Kilogramm Schweineohren. Und auch geräucherter Schweinekopf oder Datteln mit
        Bacon stehen auf dem Speiseplan. Susanne Ostler muss sich darum kümmern, diese
        Zutaten einzukaufen

        A do tego jedna wielka mise na srodku jadalni,nie musi byc emaliowana i
        poobijana.W niej te swinskie uszy itd w ryzu.Cala druzyna zasiada kolem i prawa
        raczka oczywiscie,kazdy sobie ugniecie kulke z ryzu wsadzi do buzi nadgryzie
        ucho,tluszcz apetycznie splywa po rece albo na podloge ,albo nazad w miske.
        Oczywiscie tego nie napisza.Ale debil inteligentnie zauwazyl ,ze sa
        cywilizowani,pewnie oczekiwal,ze mu w halu rozpala ognisko i zaspioewaja w rytm
        tam-tamu ..Afrikaaa yeeyeeee.
        • xurek Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 08.06.06, 17:34
          A w takim Szwajcu prosze pana to jak Brazylijczycy przyjechali to skadinnand
          niezwykle konserwatywne, unormowane i posprzontane perelka – miasteczko Weggis
          nad Vierwaldstädtersee miast usilowac ich ucywilizowac odcywilizowalo sie samo
          robiac pare niezwykle intratnych „brasilian nights“ do ktorych nawet caly
          transport z Lucerny i Zugu shuttle – busami zogranizowali. Do tego na codzien
          nowe kolorowe drinki w Stammkneipach sie pojawily, potrawy wygladajace i
          pachnace dziwnie w garkuchnach na staromiejskich uliczkach sprzedawano,
          wszedzie bylo kolorowo i masa gadzetow (zasmiecajacych potem ulice) i cala
          brazylijska diaspora z calego Szwajca sie zjechala. Byly balangi, posypaly sie
          srebrniki, burmistrz z caloksztaltu i bez podawania nikogo nie interesujacych
          detali bardzo zadowolony a teraz pewnie cale Weggis sprzonta i w przerwach kase
          liczy.

          A Germanie popinkalaja po supermarketach szukajac swinskich uszow, lataja po
          Mediamarktach usilujac kupic handy ze zlota oprawka i Swarowski – diamencikami
          a reszte czasu spozywaja na wpojenie gosciom ordnunga i pünktlichkeitu, miast
          gosci z celi do Celle wypuscic, swinskie uszy miast w hotelowym salonie w
          ulicznej garkuchni szerokiej publicznosci udostepnic, balange zrobic i kase
          zarobic.

          I dlatego tak lubiem ten Szwajc :)).
          • don2 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 08.06.06, 18:00
            Bo widzisz Xurku ,to jest niemieckie multi-kulti :
            Wspolnie bawia sie,wystepuja i brataja sie Turcy,Libanczycy,Serbowie i
            Arabi,Bosniacy,Grecy i Italiancy,Senegalczycy i Ugandyjczycy,Polacy i Czesi
            itd. I wszyscy maja cos wspolnego... wszyscy urodzili sie w Niemczech,wszyscy
            chodzili do najczesciej tej samej szkoly I oczywiscie wszyscy doskonale mowia
            po deutsch !! Aber .....
            • xurek Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 10:58
              takiego mulitikulti, ze wszystcy sie kochamy, jestesmy tacy sami i stanowimy
              jeden homogenny narod, bo tutaj mieszkamy nie ma rowniez w Szwajcarii i chyba
              jest to w ogole niemozliwe i nigdzie nie istniejace.

              Co mnie jednak dziwi, to niemiecka „powaga i dystans“ – Szwajcarzy tez nie
              uwazaja Brazylijczykow za „swoich“ i pewnie tez na codzien brazylijski styl
              zycia by im przeszkadzal, ale tak punktowo i wyrywkowo sa moim zdaniem znacznie
              lepiej w stanie sie dopasowac i nawet miec przy tym frajde :)).
              • don2 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 12:30
                Pozwolisz wszystko wiedzacy Xurku,ze ze zdziwienia uniose lewa brew.I Ty
                twierdzisz ,ze mieszkalas w Niemczech? A w Berlinie bylas kiedys? a w Hamburgu?
                A bylas choc raz na takim prawdziwym multi-kulti "festiwalu?


                takiego mulitikulti, ze wszystcy sie kochamy, jestesmy tacy sami i stanowimy
                > jeden homogenny narod, bo tutaj mieszkamy nie

                A ja cos takiego napisalem? jakis "homogenny narod" ? Eeee ! To twoja kompozycja
                I jak wg Ciebie nie ma w szwajcu ,to juz nigdzie?
                • xurek Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 12:56
                  Na festiwalach najprzerozniejszych w Niemczech bywalam, jeden z wiekszych
                  Afrykanskich odbywal sie corocznie „pod moim nosem“. Na takich festiwalach
                  bywam tez tutaj. I widze roznice w zachowaniu sie autochtonow tutaj i tam.

                  Szwajcarzy na calym swiecie maja opinie netolerancyjnej i zamknietej w sobie
                  konserwy. Z moich obserwacji zgadza sie konserwa i po czesci zamkniecie,
                  tolerancja jest moim zdaniem wcale nie taka mala. Latwosc obchodzenia sie z
                  cudzoziemcami, biorac pod uwage, ilu ich tutaj procentowo jest, jest moim
                  zdaniem tez niemala. Co do poczucia humoru to Szwajcarzy przynajmniej sa w
                  stanie smiac sie z dowcipow innych nacji.

                  Ty nic o „takim multi kulit“ nie napisales – napisalam ja, moje wlasne
                  spostrzezenia. I jezeli uwazasz, ze gdzies takie „multi kulti“ bez granic
                  istnieje, to podaj mi prosze te miejsca – chetnie sie z nimi zapoznam.
                  • don2 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 13:06
                    Ty nic o „takim multi kulit“ nie napisales – napisalam ja, moje wlasne
                    spostrzezenia. I jezeli uwazasz, ze gdzies takie „multi kulti“ bez granic
                    istnieje, to podaj mi prosze te miejsca – chetnie sie z nimi zapoznam.


                    Wybacz ,ale teraz nie mam pojecia o czym piszesz..Pozwolisz ,ze zakoncze ten
                    temat?
              • don2 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 12:35
                Co mnie jednak dziwi, to niemiecka „powaga i dystans“ – Szwajcarzy tez nie
                uwazaja Brazylijczykow za „swoich“ i pewnie tez na codzien brazylijski styl
                zycia by im przeszkadzal, ale tak punktowo i wyrywkowo sa moim zdaniem znacznie
                lepiej w stanie sie dopasowac i nawet miec przy tym frajde :)).

                Absolutnie Xurku masz racje ! Szwajcarzy w calym swiecie slyna ze swojej
                otwartosci,tolerancji,humoru,latwosci obcowania z cudzoziemcami :))))
          • sabba Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 08:27
            w naszym supermarkecie leza przy kasach karteczki z roznymi przepisami - nie ma
            swinskich uszu za to sa przysmaki z roznych krajow druzyn pilkarskich. Koszulki
            sprzedaja nie tylko z flaga niemiecka ale roznymi innymi:) ogolnie poza tym
            panuje niezdrowie podniecenie, nawete kanclerzyna wydaje sie byc w swoim
            wystapieniu proszac by trzymac za "naszyc" lekko zdenerwowana:) Moja miescina
            miala pretendencje do tego zeby goscic w naszym luxusowym hotelu Rosenpark
            brazyliskijch pilkarzy ale "niestety" zadecydowano inaczej i dzieki temu M. moze
            jakos przezyje te mistrzostwa:)
      • maria421 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 08.06.06, 18:44
        xurek napisała:

        > i jak widac, pierwsze problemy tez.
        >
        > www.cellesche-zeitung.de/lokales/celle/340346.html
        > PS: ciekawe czy to hotel, czy wiezienie, skoro go opuszczac nie moga czy tez
        > placowka resocjalizacyjna w celu ich "ucywilizowania"?
        >
        Xurku, pilkarze innych druzyn tez nie moga sie swobodnie poruszac poza hotelem.
        Kazda druzyna jest wyprowadzana z hotelu pod eskorta prosto do autobusu, ktory
        ja wozi na trening.

        • xurek Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 08:42
          naprawde? Lacznie z druzynami z Europy? Co jest tego powodem?

          Xurek
          • maria421 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 09:34
            xurek napisała:

            > naprawde? Lacznie z druzynami z Europy? Co jest tego powodem?

            Naprawde. Lacznie z druzynami z Europy.
            Powodem tego jest chyba wartosc zawodnika dla druzyny.

            • xurek Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 10:54
              o jezu, to tak juz zawsze bylo? Przy kazdych MS? Ci Brazylilczycy, ktorzy jak
              dotad mieszkali w Weggis (ale to byl trening przygotowujacy, teraz juz chyba
              odlecieli do Niemiec) mogli sobie chodzic gdzie i kiedy chcieli :)). Bardzo
              mnie to zdziwilo.
              • maria421 Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 14:37
                xurek napisała:

                > o jezu, to tak juz zawsze bylo? Przy kazdych MS? Ci Brazylilczycy, ktorzy jak
                > dotad mieszkali w Weggis (ale to byl trening przygotowujacy, teraz juz chyba
                > odlecieli do Niemiec) mogli sobie chodzic gdzie i kiedy chcieli :)). Bardzo
                > mnie to zdziwilo.

                Jestes pewna, ze mogli chodzic gdzie chcieli?

                Xurku, ja nie jestem zadna fanka, ale ostatnio wystarczy wlaczyc TV a juz jest
                cos na temat MS i pokazuja te rozne druzyny. Pokazywali np. hotel gdzie
                mieszkaja Wlosi (dla nich sprowadzono wloskiego kucharza) i mase wloskich fanow
                otaczajacych ten hotel w oczekiwaniu ze z bliska zobacza swoich bozyszczy.
                Tymczasem wloska druzyna ma przepisowe 15 minut na kontakt z fanami, potem w
                autobus i na trening, albo do hotelu.
                Wyobrazasz sobie ze w tych dniach taki Beckham, Toti albo Kahn mogliby
                swobodnie pojsc na zwiedzanie okolicy, wejsc do baru na piwo itp?
                A gdyby takiego Toti, Beckhama albo Kahna ktos upil, podtrul, uprowadzil albo
                przekupil?:-)
                • xurek Re: pierwsi goscie juz sie zjawili 09.06.06, 14:48
                  jestem pewna, ze wychodzili, spotykali sie z funami i byli przynajmniej na
                  jednej z tych "brazylijskich nocy", tak przynajmniej nasz lokalny brukowiec
                  podawal (mieszkam 15 km od Weggis, wiec cale blokowisko bylo poruszone i
                  zainteresowane :)). Ale oczywiscie nie jestem pewna, czy mogli sobie
                  indywidualnie o kazdej porze isc gdzie chcieli. No i jak juz wspomnialam byl to
                  trening tudziez "adaptacja w Europie", zanim cala zabawa sie zaczela. Teraz juz
                  wyjechali, nie wiem dokladnie, gdzie mieszkaja, ale napewno w Niemczech :).
                  Moze tutaj jest inaczej, bo mistrzostwa nie odbywaja sie w Szwajcarii i z tego
                  co wiem, byla to jedyna druzyna (oprocz "naszej :))), ktora tutaj trenowala?
    • tos.ka Zu Gast bei Schlägern 10.06.06, 20:16
      dla nie niemieckojezycznych-
      "w goscinie u bijacych"

      autor artykulu wzial poslka flage i wybral sie 10 min przed meczem polska-
      ekwador na przechadzke po münchen.
      reszta- w tytule.

      www.spiegel.de/panorama/0,1518,420657,00.html
      no i prosze, jeszecz jeden wariat sie znalazl:

      "Ich mag Polen, habe dort einen Teil meiner Studienzeit verbracht."


      wypada jednak docenic spiegla, ze go stac na taki artykul.
      • maria421 Re: Zu Gast bei Schlägern 10.06.06, 23:00
        Tak sobie probuje wyobrazic, jak reagowaliby polscy kibice (?)w Warszawie
        widzac faceta w polskim trykocie spacerujacego z flaga Niemiec....



        • ewa553 Re: Zu Gast bei Schlägern 11.06.06, 07:41
          wiele, wiele lat temu bylam na Stadionie Slaskim na meczu Polska-Wegry. Nie
          interesuje sie sportem, ale znajomi mieli odwiedziny pana z Niemiec, ktory
          chcial ten mecz obejrzec. Jak Wegrzy wbili nam bramke, pan zaczal bic brawo, bo
          bramka byla ladna. Co wam bede mowic: doszlo do rekoczynow i musielismy uciekac
          ze stadionu.
          A swoja droga Tosiu musze Ci podziekowac ze znowu zaczelas przypominac w jakim
          strasznym kraju zyje. Bo juz mi sie wydawalo, ze mi tu dobrze:))))
      • xurek Re: Zu Gast bei Schlägern 12.06.06, 14:00
        Nie dziwi mnie ani przestawiona sytuacja, ani reakcja sil porzadkowych ani tez
        fakt, iz Spiegel napisal taki artykul. I rzeczywiscie jest to zarowno przykre
        jak i smieszne w polaczeniu z owym sloganem, co zreszta napisalam na samym
        poczatku tego watku.

        By jednak nie wpasc w panike badz samouwielbienie badz gleboka pogarde dla
        sasiada nalezaloby sie zastanowic nad przebiegiem takiej samej sytuacji w
        przestawionych rolach w naszym nadwislanskim kraju, czyli:

        MS odbywaja sie w Polsce, mecz w dowolnym milionowym miescie, Polska wlasnie
        wygrala a Niemcy przegrali swoj mecz a poznym wieczorem przez samotny park
        okupowany przez polskich nietrzezwych funow maszeruje samotny mlodzieniec w
        polskiej koszulce wymachujac niemiecka flaga.

        Ja osobiscie nie chialabym grac jego roli, ale jezeli ju zostalabym do tego
        zmuszona, to chyba jednak wolalabym ja grac w Niemczech.
        • tos.ka Re: Zu Gast bei Schlägern 14.06.06, 14:33
          > MS odbywaja sie w Polsce, mecz w dowolnym milionowym miescie, Polska wlasnie
          > wygrala a Niemcy przegrali swoj mecz a poznym wieczorem przez samotny park
          > okupowany przez polskich nietrzezwych funow maszeruje samotny mlodzieniec w
          > polskiej koszulce wymachujac niemiecka flaga.



          o ile znam rodakow- to przy takiej konstelacji oczekiwalabym radosnych a
          oryginalnych okrzykow typu "hitler kaput" i ewentualnie - natarczywego
          zachecenia do wypicia za polske. mozna by sie zastanowic- co by sie z typem
          stalo- gdyby wypicia odmowil- no.. tu mogloby sie zrobic cieplo.

          obawiac o los delikwenta odzianego we flage niemiecka moznaby sie w sytuacji
          odwrotnej (czyli prawdopodobniejszej:)).
          przyklad baski. coz za nietakt (i nierozwaga) bic brawo przeciwnikom siedzac
          nie na wlasciwej trybunie. :)


          natomiast w nemczech- taka zaleznosc jest chyba jednak mniejsza.
        • tos.ka Re: Zu Gast bei Schlägern 19.06.06, 09:06
          > Ja osobiscie nie chialabym grac jego roli, ale jezeli ju zostalabym do tego
          > zmuszona, to chyba jednak wolalabym ja grac w Niemczech.
          >

          a tak namarginsie, czy jestes tego pewna, ze "wolalabys ja grac w niemczech"?
          w niemczech- mozesz wyladawac w spiaczce na intensywnej, w polsce grozi ci
          dezodorant.

          "Jednym tchem wymienia się zabójstwo czarnoskórej opiekunki i dziecka w
          Antwerpii, okrutne morderstwo transseksualnej Gisberty w portugalskim Oporto
          oraz napaść na Michaela Schudricha, naczelnego rabina Polski, którego w
          Warszawie ktoś uderzył na ulicy i prysnął mu w twarz dezodorantem. "

          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3418918.html

          nie po raz pierwszy pozory myla.

          www.wprost.pl/ar/?O=91578
          "W 2005Ęr. liczba zabójstw w Polsce wynosiła 2,1 na 100 tys. mieszkańców, w
          Niemczech ten wskaźnik to 3, a USA aż 5,5. Liczba gwałtów w Polsce w 2005 r. to
          5,1 na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy w Anglii i Walii - 7,78, w Niemczech -
          10,7, w Szwecji - 29,03, a w USA - 32,2. "
          • ewa553 Toska, 19.06.06, 09:22
            Ty stara nudziaro! Wlasnie podkresla sie wszedzie, ze bylo wiele halasu o nic,
            ze jest spokoj. Przestan sie doszukiwac czarnych chmur na pogodnym niebie.
            Napisz cos milego lub wesolego. Nie wierze, zeby Twoje zycie bylo tak ponure
            jak Twoje posty.
    • ro-bert Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 17.06.06, 23:31
      xurek napisała:

      > Co sadzicie o takim MS – sloganie w polaczeniu z krajem, w ktorym sie odb
      > ywa?

      Minal wprawdzie dopiero tydzien ale jak na razie jest zupelnie niezle. Kibice
      Ghany swietuja na ulicach po wygranym meczu, inni "kibole" tez urzadzaja
      karnawal na ulicach, jedynie druzyna USA w trosce o wlasne bezpieczenstwo
      przeniosla sie z hotelu do bazy wojskowej.

      Atmosfera jak na razie przerastajaca, w pozytywnym tego slowa znaczeniu,
      wszystkie oczekiwania. Samochody na ulicach "oflagowane" wszystkimi z 32
      mozliwych flag. Nawet Niemcy pozbyli sie jakby "Hemmungen" i widac na ulicach
      coraz wiecej niemieckich barw narodowych (co jeszcze kilka lat temu byloby nie
      do pomyslenia)

      Moze wiec, to pesymistyczne nastawienie, ktore tu raczej przewazalo, to tylko
      kolejne potwierdzenie, jak bardzo uprzedzenia i stereotypy determinuja tok
      naszego myslenia?
      • ani-ta Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 17.06.06, 23:58
        a zrobiles juz sobie zdjecie z polskim policjantem?
        jak nie, to zrob - nie wiadomo kiedy taka okazja ci sie trafi znowu;)
      • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 19.06.06, 11:57
        nie jestem w Niemczech, wiec trudno mi sie wypowiedziec na temat panujacej
        atmosfery, ale wydaje mi sie, ze gdyby cos bylo nie tak, to od razu by
        rozgloszono w telewizorni :)). Czyli jest pewnie calkiem spokojnie i calkiem
        OK, co z jednej strony cieszy, z drugiej jednak nie zmienia mojego zdania, ze
        mozna bylo wybrac lepszy slogan :)).
        • ro-bert Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 19.06.06, 15:23
          xurek napisała:

          > nie jestem w Niemczech, wiec trudno mi sie wypowiedziec na temat panujacej
          > atmosfery,

          Acha, a gdy poddawalas w watpliwosc poprawnosc polityczna hasla przywitalnego
          to w Niemczech bylas ;) Cos mi to kobiecym brakiem konsekwencji traca :)


          > ale wydaje mi sie, ze gdyby cos bylo nie tak, to od razu by
          > rozgloszono w telewizorni :)). Czyli jest pewnie calkiem spokojnie i calkiem
          > OK, co z jednej strony cieszy, z drugiej jednak nie zmienia mojego zdania, ze
          > mozna bylo wybrac lepszy slogan :)).

          Czyli jak, slogan niezgodny z panujaca sytuacja czy tylko po prostu nie w Twoim
          guscie? To chyba dwie zupelnie rozne historie, nie uwazasz?

          PS
          Ogladasz WM? Niezle sobie "xurki" radza. Piekna bramke wlasnie Togo "wkroili"
          >
          >
          • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 19.06.06, 16:16
            nie, jestem jeszcze w pracy, ale jak wygraja, to bedzie chyba narodowe
            swieto :))).

            Niekonsekwencja moze czesciowa, ale nie tak calkiem, bo na tej samej bazie, co
            teraz: przekazy w szwajcarskich i niemieckich mediach. Haslo jak na moj gust
            ogolnie przesadzone :))

            Ah, bede w D w przyszla sobote, wiec zdam naoczne sprawozdanie z moich
            subjektywnych wrazen :)).
            • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 19.06.06, 16:53
              wlasnie mnie chlopaki z biura obok poinformowali, ze Szwajc wygral 2:0!!!!.
              Szanse na dalsza droge coraz wieksze!
            • ro-bert Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 19.06.06, 18:53
              xurek napisała:

              > nie, jestem jeszcze w pracy, ale jak wygraja, to bedzie chyba narodowe
              > swieto :))).

              Oglosili juz? :)

              >
              > Niekonsekwencja moze czesciowa, ale nie tak calkiem, bo na tej samej bazie,
              >co teraz: przekazy w szwajcarskich i niemieckich mediach.

              No jesli na podstawie mediow (niemieckich) to powinnas raczej posypac glowe
              gruuuba warstwa popiolu:) W ogolnie dostepnych publikatorach (piekne slowo!)
              niemieckich slychac raczej tylko i wylacznie zachwyt (przesada) i peany
              pochwalne (jeszcze troche przedwczesne) na temat gospodarzy i atmosfery jaka
              stworzyli.

              > Haslo jak na moj gust ogolnie przesadzone :))

              Ze haslo glupie to nie ulega kwestii, tylko, ze ono byloby rownie glupie
              niezaleznie od tego KTO bylby gospodarzem WM. I to wlasnie odebralem jako
              troche problematyczne; wszystkim innym nacjom takiego sloganu uzyc byloby wolno
              tylko Niemcom nie wypada...


              >
              > Ah, bede w D w przyszla sobote, wiec zdam naoczne sprawozdanie z moich
              > subjektywnych wrazen :)).

              Mam nadzieje, ze zaopatrzylas sie w odpowiednie mapy z zaznaczonymi
              wyraznie "no go areas" :)

              • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 20.06.06, 16:01
                swieto narodowe bylo, a jakze :)). Po raz pierwszy widzialam Szwajcarow w akcji
                trabienia w samochodzie gdzie nie wolno, jezdzenia wychylajac sie z okien
                samochodow i machajac flagami tak, ze sobie widocznosc na wzajem zaslaniali.
                Widzialam nawet takich z twarzami pomalowanymi w szwajcarskie flagi :)). A
                policja z usmiechem na twarzy i bez specjalnego przekonania cos im tam machala,
                ze maja do samochodow z powrotem wsiasc :)). A dzisiaj chlopy z biura wrocily
                to Szwajcarskiej trzezwosci i rozwazaja, ze z Korea to sie chyba nie uda i
                analizuja, co kto jeszcze i jak musialby przegrac, by Szwajcaria weszla do 1/8
                finalu :)). Wiekszosc "ma nadzieje" na remis z Korea :)).

                Ah, bylabym zapomniala: Migros i Coop z okazji narodowego swieta ma dzisiaj 10%
                rabatu "na wszystko" :)).

                Powoli nawet mnie zaczyna wciagac ta nieoczekiwana nadzieja, ze Szwajcaria
                zajdzie dalej niz mecze w swojej grupie :)).

                PS: jedziemy tylko to Konstanz, po raz niewiadomoktory, miasto mamy opanowane i
                nie wydaje mi sie, by byly tam jakies no-go-areas. A poza tym to ja bym no-go-
                areas zamienila raczej na no-go-times :))). Ale zobaczymy, czy granicznicy
                niemieccy zrobili sie bardziej "freundlich" :))).
                • ro-bert Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 20.06.06, 16:04
                  xurek napisała:

                  > nie wydaje mi sie, by byly tam jakies no-go-areas.

                  To byl Z A R T z mojej strony :)
                  • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 20.06.06, 16:28
                    z mojej tez :))
    • ewa553 Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 19.06.06, 19:58
      czy bedziesz w Mannheim, Xurze?
      • xurek Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 20.06.06, 16:02
        nie, bede tylko w Konstanz nad Bodensee, ale jak Ci jest po drodze, to mozemy
        wypic kawke nad jeziorem - pogoda w sam raz :)).
    • ro-bert Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.06.06, 18:12
      A moze:
      "Die Freunde zu Gast bei Weltmeister"
      • ertes Re: „die Welt zu Gast bei Freunden“ 24.06.06, 18:57
        )Weltmeister"

        Mozecie sobie pomarzyc. hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja