ozpol
09.07.06, 11:52
Jako ze zaliczylem az !! 4 mecze w Niemczech to moge chyba podzielic sie
wrazeniami z tych wypadow.
Bylem w Lipsku, Hamburgu, Hanoverze i Berlinie.
"Szczescie" mi dopisalo ze bylem "kibicem" Ukrainy ale naprawde Szczescie
mialem ze bylem w Hanoverze na meczu Polski z Kostarika.
Jedno powiem - Polacy jako kibice byli najlepsi w ubiorze, piciu i
zachowaniu na stadionie czy przed.
Zachowanie Niemcow jako gospodarzy - nie najlepsze. Wyszlo z nich to co
najgorsze - pogarda do innych nacji i zazdrosc do tych ktorzy maja sie lepiej.
Znamienne bylo zachowanie Niemcow kiedy widzieli polskie ubiory i
probowali "ublizac" ale jak sie do nich odwzwalo po angielsku to zmieniali
swoja reakcje.
Piekna przygode mielismy w Hanoverze, gdzie moj syn ubrany jako Polak poszedl
po piwo i stojaca obok, naprana Niemka to piwo mu smignela. Oczywiscie
nalewajacy probowal przywalic sie do "Polaczka" ale jak moj syn wywalil mu
wiazanke piekna angielszyzna i pokaza kto mu piwo smigana - Niemiaszek
momentanie zmienil swoje zachowanie.
Widac takze bylo roznice w wygladzie stadionu w Lipsku - nie najlepiej
wykonczony i ciagle nie skonczona mala architektura. Stadion w Hanoverze czy
Berlin byly klasa w sobie. Hamburg nie najgorszy ale widocznosc imprezy byla
duzo mniejsza niz w innych miastach.
Najbardziej wkuzal mnie niemiecki handel pamiatkami.
Oprocz oficjalnych punktow FIFA mozna bylo kupic roznosci w sklepach. Ale
Niemiaszki jakos nie potrafili zrozumiec ze takowe nalezy zgromadzic w jednym
miejscu. U nich nalezalo biegac po roznych dzialach - koszulki na koszulkach,
pamiatki na roznych pamiatkach, ksiazki na dziale ksiazek itp.
Co najgorsze wiekszoc pamiatek bylo jakby pod Niemcow a nie zawsze cos na
temat ogolny tej imprezy.
Ale dalej przezycie jako kibica byly niezapomniane i po doswiadczeniach w
Korei spelnilo sie to co oczekiwalem.
Do zobaczenia za 4 lata w Poludniowej Afryce - choc chyba tez to bedzie
bardziej Korea niz Niemcy.