Pozarlismy sie

19.07.06, 11:48
i od wczoraj nie rozmawiamy (po poludniu, jak zwykle, wszystko wroci do normy).
A wzielismy sie za lby o -o coz by innego!?- wojne w Libanie...

Czy klocicie sie o polityke? Czy "wielkie polityczne tematy dnia" was dziela-
wasze malzenstwa, przyjaznie, rodziny, kochankow, absztyfikantow i inne
dochodzace towarzystwo?
    • jutka1 Re: Pozarlismy sie 19.07.06, 12:19
      Owszem, zdarza sie.
      Ale klotnie na takie tematy nie musza powodowac schizmy.
      Ot, kazdy ma inne zdanie.

      Jedyne, co u mnie moze doprowadzic do zerwania kontaktow, to jesli z kogos
      wylezie faszyzm, razizm, ksenofobia, antysemityzm lub homofobia.
    • triskell Re: Pozarlismy sie 19.07.06, 12:26
      chris-joe napisał:
      > Czy klocicie sie o polityke? Czy "wielkie polityczne tematy dnia" was dziela-
      > wasze malzenstwa, przyjaznie, rodziny, kochankow, absztyfikantow i inne
      > dochodzace towarzystwo?

      O politykę raczej nie - nasze poglądy w kwestiach politycznych są zazwyczaj
      bardzo podobne.

      Na samym początku związku sporo natomiast było burzliwych, niemal zahaczających
      o kłótnię dyskusji na tematy religijno-światopoglądowe, na temat ... no ogólnie
      the meaning of life. Ale w sumie i tu okazało się, że używamy innych określeń,
      mając w gruncie rzeczy na myśli to samo i że nasze poglądy są bardziej zbliżone,
      niż na początku oboje sądziliśmy.
      • jan.kran Re: Pozarlismy sie 19.07.06, 18:06
        Nie wiem czy mam szczescie wzyciu czy swiadomie sobie dobieram dzieci i
        przyjaciol ale na tematy swiatopogladowe sie nie kloce bo mamy taki sam
        kierunek.
        Z exem o polityce nie rozmawialam a jak juz to bez przekonania.
        A teraz na sasiednim forum patrze jak dwa moje ulubione byty wirtualne wala
        sie po labach klawiatura...
        Lubie polityke ... ma cos co mnie podnieca:))
    • xurek Re: Pozarlismy sie 19.07.06, 16:19
      A ktory z was byl zdania, ze cala racja nie lezy po stronie Izraela :)?

      My juz sie nie klocimy, ktores w koncu macha lapa i zmienia temat. Do zblizenia
      w tematach politycznych jednakoz nie dochodzi :). Moze dlatego jest nam
      latwiej, iz mnie wielkie polityczne tematy dnia nie sa w stanie obejsc na tyle,
      by warto sie bylo o nie klocic.

      Dyskusje ostrzejsze, dluzsze i z wieksza doza uporu z mojej strony tocza sie
      raczej na temat religii i boga. I tutaj tez nie dochodzi do zadnego zblizenia,
      ale jakos to nie przeszkadza :).

      PS: mysle, ze mojego maila dostales – zamelduje sie telefonicznie, jak juz
      dotre.
      • chris-joe Re: Pozarlismy sie 19.07.06, 20:37
        "A ktory z was byl zdania, ze cala racja nie lezy po stronie Izraela :)? "

        Inaczej: ja bylem zdania, ze nie cala wina lezy po stronie Izraela. Far from it.

        Natomiast On wlasnie obejrzal jakies wstrzasajace zdjecia (brazylijskiego
        zurnalisty) z Libanu i zawrzal. Zdjec nie widzialem i niezbyt sie do ich
        ogladania pale, jednak wiem ze na kazde wstrzasajace zdjecie spoza Izraela,
        mozna wyszukac rownie wstrzasajace zdjecie z Izraela.

        Ps. xurze, jesli wyslalas mejla w odpowiedzi na mojego ostatniego mejla- to go
        nie dostalem. Tak czy inaczej masz na mnie pelne namiary- i vice versa- wiec
        czekam na zameldowanie sie :)

        Od siostry wiesz juz pewnie, ze umknela ci fala goraczki- takiej montrealskiej,
        czyli dusznej az do zgonu z powyzej 40 stopniami. Szczesciara jestes, chociaz
        kto wie... Upaly nadal trwaja, ale juz mozna oddychac.
        See ya soon :))
        • xurek Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:21
          “"A ktory z was byl zdania, ze cala racja nie lezy po stronie Izraela :)? "
          Inaczej: ja bylem zdania, ze nie cala wina lezy po stronie Izraela. Far from
          it.”

          Pol godziny sie zastanawialam czytajac te zdania, kto gdzie po ktorej stronie
          stoi :) i doszlam do wniosku, ze ja chyba po tej samej co Braz :). Dla mojego
          meza swiat jest niezwykle prosty i oczywisty: cos/ktos, co jest muzulmanskie z
          definicji jest be i nie ma racji, wiec kazda “druga strona” sila rzeczy
          calkowita racje miec musi :)).

          Jezeli zas chodzi o wstrzasajace obrazki, to naogladalam sie wczoraj o AIDSie
          i po raz kolejny doszlam do wniosku, z bede juz tylko ogladac filmy SiFi, sluby
          krolewskie i realsoapy o budowaniu domkow, bo po co mam sie dolowac, skoro I
          tak nic nie moge zmienic.

          Maila wyslalam jeszcze raz, moze teraz dojdzie?
          • jutka1 Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:23
            Tez u Was pokazuja "Extreme makeover"? ;-D
            • chris-joe Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:41
              W-o-g-o-l-e nie wiem o czym mowa :)

              Jutka, rzuc sie test-mejlem, co?
              • xurek Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:46
                co to jest extreme makeover? moze u nas pod jakims innym tytulem? Tego maila
                wyslalam jeszcze raz i odpowiedzialam na ten inny. Moze teraz dojdzie?

                Xurek
                • chris-joe Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:48
                  doszedl! odpisalem :)
                  zjezdzam tyrac
                • jutka1 Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:52
                  To taki amerykanski program, ABC czy NBC, juz nie pamietam, gdzie przyjezdza
                  ekipa, szczesliwcow wysyla na urlop na 7 dni, i przerabia ich domy.
                  :-)
                  • xurek bingo :))) 20.07.06, 12:00
                    tylko ze to nie zaden "makeover", tylko "das Haus im Glück" :)))). Zastanawiam
                    sie, czy oni byli by w stanie dobudowac mi jeden pokoj. Moze byc na terenie
                    sasiedniego ogrodka :))).

                    Xurek
                    • jutka1 Re: bingo :))) 20.07.06, 12:03
                      Napisz do nich :-)))
                      Moze ja tez napisze, zeby mi kuchnie powiekszyli i na urlop wyslali?
                      Tylko, ze oni to takie beznadziejne przypadki wybieraja, wiec ani Ty ani ja nie
                      mamy szans :-)))
                      • xurek Re: bingo :))) 20.07.06, 12:09
                        no to moze jak juz te dzialeczke w Polsce kupie i na niej bedzie jakas
                        rozwalajaca sie stodola, to wtedy sie zglosze, zeby mi na wille przerobili :))).
                        Albo moze przynajmniej "atelier" mojego meza by przerobili? Tam burdel panuje
                        taki, ze z pewnoscia kwalifikuje sie na przypadek beznadziejny :). Ja bylam tam
                        ostatni raz w marcu chyba (musialam jechac autobusem z lopata i Piranha coby
                        odkopac zasypanego artyste :)) i do dzisiaj snia mi sie koszmary na temat :)))
                        • jutka1 Re: bingo :))) 20.07.06, 12:14
                          Czyli masz teraz glowne kryterium wyboru dzialki - MUSI byc na niej przegnila
                          stodola! :-)))
          • chris-joe Re: Pozarlismy sie 20.07.06, 11:35
            "i doszlam do wniosku, ze ja chyba po tej samej co Braz"
            -czyli sie umowmy, ze o Bliskim Wschodzie: sza! :)

            Mejla nadal nie dostalem... Zaniepokoilem sie, ze cos z mym kontem videotron nie
            tak, wiec przetestowalem- wyslalem sobie sam mejla z innego konta i doszedl. Ki
            diabel.
            Wyslalem ci mejla przed chwila, odpisz.
            • ertes Mail 20.07.06, 15:33
              Chris,
              Zaloz sobie Gmail. Polecam. Prosty, klarowny i nic nie ginie.
              Bedziesz mial raz na zawsze a nie w zaleznosci gdzie mieszkasz. Jak sie
              przeprowadzisz to zdaje sie ten Videotron stracisz bo jesli sie nie myle to
              provider internetu.
    • swiatlo Co jest czym czego? 19.07.06, 16:53
      A w ogóle jest jakaś wojna w jakimś Libanie? Co to Liban? Coś mi się kołacze, i
      z tego co mi się przez mgłę widzi, to tam zawsze była jakaś wojna. Czy to
      znaczy że już nie ma?
      • ani-ta ciekawy tekst: 19.07.06, 17:03
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,3492065.html
        w stanie wojny to Izrael jest chyba ze wszystkimi sasiadami?
        tyle, ze bylo paroletnie zawieszenie broni.
        • swiatlo Re: ciekawy tekst: 19.07.06, 17:47
          ani-ta napisała:

          > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,3492065.html
          > w stanie wojny to Izrael jest chyba ze wszystkimi sasiadami?
          > tyle, ze bylo paroletnie zawieszenie broni.

          Z tego co mi się wydaje to nie Izrael jest w stanie wojny ze wszystkimi
          sąsiadami, ale wszyscy sąsiedzi są w stanie wojny z Izraelem.

          A jeżeli już chodzi o stan wojny ze wszystkimi sąsiadami to czy dwóch karłów w
          Polsce do tego właśnie nie zmierzają?
          • ani-ta Re: ciekawy tekst: 19.07.06, 21:37
            > Z tego co mi się wydaje to nie Izrael jest w stanie wojny ze wszystkimi
            > sąsiadami, ale wszyscy sąsiedzi są w stanie wojny z Izraelem.

            widzisz swiatlo, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia:)
            ale serio, stan wojny mysle, ze z obydwu stron jest "podtrzymywany", zadnej ze
            stron nie zalezy na trwalym konflikcie, ale tez do pelnego pokoju nikt tam tez
            nie dazy.
            to jest TYLKO moja interpretacja slow, a raczej wnioski z rozmow jakie mialam
            okazje przeprowadzac tak z Zydami, jak z dosc obiektywnymi Rosjanami
            mieszkajacymi w Il, jak i z Arabami (fakt - nietypowymi:) w liczbie sztuk 2!)

            mam tylko nadzieje, ze ta cala afera libanska szybko sie skonczy, bo prawde
            mowiac, ciagle mam w pamieci "dzieci" w mundurach i z karabinami prawie ze
            wlokacymi sie za nimi. nie wygladali mi na solidna armie:( a mowiac wprost -
            daleko im w ogole bylo do armi... chyba ze sie kamuflowali? inna sprawa, ze do
            walki wrecz sa specjalne oddzialy mosadu, a reszte wojny sie teraz rakietami
            itp. "zalatwia".

            > A jeżeli już chodzi o stan wojny ze wszystkimi sąsiadami to czy dwóch karłów w
            > Polsce do tego właśnie nie zmierzają?

            trafne skojarzenie.
            tez sie zastanawiam.
      • ertes Re: Co jest czym czego? 19.07.06, 17:09
        Trzeba zrobic porzadek z Iranem i Syria.
        Od czegos wypadaloby zaczac. Cale szczescie ze ten Izrael tam jest i ma kto
        trzymac ich za morde.
    • ewa553 hehe, Xurek, 20.07.06, 13:16
      mam wprawe w odgruzowywaniu, wiec przyjade Ci pomoc. Bo to bylo tak: w naszym
      domu mieszkal zapoznany artysta, mial wprawdzie nazwisko, ale mysmy go z bratem
      zawsze nazywali Pedzel. Otoz Pedzel zyl jak Twoj Maz podejrzewam. I raz w roku,
      na wiosne, Pani Wanda i ja szlysmy mu robic porzadki, podczas gdy moi rodzice
      zatrzymywali go u siebie zabawiajac kulturalna rozmowa. Byl to jedyny dzien w
      roku, kiedy u Pedzla bywalo otwierane okno, do ktorego zreszta trzeba bylo sie
      przebijac. Okno nastepnie bylo myte szczotka, bo normalne mycie nie dawalo
      rezultatu. Co Ci bede dalej opowiadac, widzisz sama, ze sie na pomoc nadaje:)))
      Nota bene chyba ktos w rodzinie ma jeszcze piekne akwarele pana Pedzla?
    • ozpol Ja jestem klotnik i zasze musze swoje powiedziec 20.07.06, 15:27
      Ja zone / przyjaciol / dzieci innych nie dobieram na zasadzie podobnych
      pogladow politycznych, religijnych, seksualnych czy kucharskich.
      Ja dobieram "dobrych" ludzi a ze maja inne poglady od moich czy inne
      zapatrzenia religijne/seksualne / czy jakiekolwiek to tym lepiej.
      Jest ciekawiej jak sie "skrzyzujemy" slownie a ze czasem z tego powodu
      sa "ciche" momenty to dla dobra mozgownicy i atmosfery.
      Wg mnie musi byc strasznie nieciekawie byc w towarzystwie gdzie wszyscy sie
      zgazdzaja ze soba ..tylko sie upic lub cos gorszego
      • jutka1 Re: Ja jestem klotnik i zasze musze swoje powiedz 20.07.06, 15:45
        Klotnik? Zartujesz? Nie zauwazylam... :-)))

        Zafrapowalo mnie, co to jest "to cos gorszego" od upicia sie? ;-)
        • ozpol cos gorzego od upicia??? byc trzezwym lub.... 21.07.06, 17:23
          albo zyly sobie pochlastac ..( ja bo nie lubie krwi a wlasciwie blizn).
          Albo .. no wlasnie co moze byc gorsze od upicia sie .... moze ktos podpowie ...
          jutka1 napisała:

          > Klotnik? Zartujesz? Nie zauwazylam... :-)))
          >
          > Zafrapowalo mnie, co to jest "to cos gorszego" od upicia sie? ;-)
          >
          • jutka1 Re: cos gorzego od upicia??? byc trzezwym lub.... 21.07.06, 17:32
            Polac sie domestosem i podpalic?
            :-)))
      • swiatlo Co to jest klotnik? 22.07.06, 09:37
        Czy chodzi o lotnika?
        • jutka1 Re: Co to jest klotnik? 22.07.06, 10:08
          To taki co sie kloci. :-)))
          • asia.sthm Re: Co to jest klotnik? 22.07.06, 11:48
            ..to wujek od cioci Kloci
            ;)
    • bella-donna Re: Pozarlismy sie 22.07.06, 13:13

      zastanawia mnie jedno, jesli wszyscy tacy lagodni i zgodni to skad tyle
      rozwodow...o;
      (cj i ozpol wylaczony - "klotniki" ! o;
      • bella-donna Re: czas 13:13...to z pewnoscia na szczescie...n/t 22.07.06, 13:16

Inne wątki na temat:
Pełna wersja