Zainteresowania "Polonii"

18.08.06, 07:16
Kawka, opowiesci o kawkach (nie mylic z F. Kafka), troche pogawedek o cenach
artykulow wyprodukowanych dla zachodnich wybrancow przez dzieci w trzecim
swiecie, zaprzeczanie istnieniu biedy w krajach, pracujacych na potrzeby tej
wybranej garstki polskich emigrantow.

Nie czepialbym sie takich zainteresowan gdyby to forum nie nazywalo
sie "Polonia". Garstka pijawek uzurpuje sobie nazwe calej grupy Polakow
mieszkajacych w krajach innych niz Polska. Skad wiem o tem uzurpacji? Bo
uczestnicy tego forum uwazaja za swoje prawo sadzenie mnie, kogos kto tez
zyje poza Polska. Jezeli moje zainteresowania nie sa zgodne z Waszymi
zainteresowaniami w dupczeniu i konsumpcji to ja jestem pajacem na Waszym
forum Polonia. To bardzo pouczajaca lekcja akceptacji odmiennych pogladow
wsrod Polakow mieszkajacych poza Polska.
Po kiego grzyba nazywacie sie Polonia, ktora z racji nazwy wlacza takze mnie?
Nazwijcie sie towarzystwem wzajemnej adoracji lub czyms podobnym i
przestancie uzurpowac sobie prawo do reprezentowania mnie przez swoja nazwe.
Wyglada na to, ze jedyne co mam z Wami wspolnego to jezyk. To takze jezyk
forum kobiecego lub motoryzacyjnego. Na tamtych forach przynajmniej wiadomo
jaki jest ogolny temat. Tutaj zdawalo mi sie, ze tematem byly sprawy Polonii.
Okazalo sie, ze tutaj tematem jest opowiadanie o tym jak bardzo ludzie inni
niz wybrana garstka nie dorastaja do tej wybranej garstki.

Na dodatek, moja obecnosc tutaj pozwala Wam twierdzic, ze udzielacie tutaj
glosu wszystkim Polakom mieszkajacym poza Polska. Zdaje sie, ze stalem sie
Waszym "token" forumowiczem, troche tak jak "token" African Americans" w US
firmach. Podejrzewam, ze oczekujecie moich podziekowan. Ja uwazam, ze
powinniscie podziekowac mnie za cierpliwosc wobec Waszych "zainteresowan" i
wobec Waszego rownania mnie z blotem.

Nie silcie sie na odpowiedzi na ten post. Nie zamierzam tutaj zagladac.
Abyscie nie twierdzili, ze nie dalem Wam mozliwosci wypowiedzi - tak jakby to
cokolwiek mialo zmienic - zawsze mozecie mnie znalezc przez e-mail.
    • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 18.08.06, 09:44
      Ghotir i tak z pewnoscia tu zajrzy, wiec mu odpowiadam.

      Polonia, to miliony przeroznych osob, od sprzataczki czy hydraulika do
      profesora uniwersyteckiego; w tej grupie sa zlodzieje, idioci, ludzie zli,
      ludzie uczciwi, i cala masa normalnych zjadaczy chleba. Zupelnie jak w
      spoleczenstwie w Polsce.

      Przecietny zjadacz chleba ma takie pojecie o wielkiej polityce, jak nie
      przymierzajac krowa o wspinaczce gorskiej, wiec jezeli sie nie wypowiada, to
      jest to tylko wyrazem uczciwosc z jego strony- nie wiem, nie interesuje sie,
      wiec nie mam nic do powiedzenia.

      To forum sklada sie z ludzi, ktorzy maja jakies tam dyplomy w kieszeni, z ludzi
      ktorzy ROWNIEZ czesto dyskutuja na powazne tematy. Ale poniewaz zycie nie
      sklada sie tylko z samych powaznych tematow, ale tez, a moze glownie z
      codziennosci, forumowicze pisza o codziennosci, o zwyklym zyciu. Zreszta, to
      nie jest forum "Polityka", to jest Forum Polonia.

      Anonimowosc na forum sprawia, ze kazdy moze opowiadac o sobie to, co chce. Ale
      w pewnych "powaznych" tematach nie liczy sie to, co ktos o sobie pisze, lecz
      to, co i jak pisze na temat.

      Z Twoich tekstow, Ghotir, wynika duzo ignorancji, ktorej nie zdolasz pokryc
      wstawkami o Twoich wykladach uniwersyteckich...))
      Badz pewny, ze tutejsze towarzystwo, ktore pisze o kawkach i dupczeniu, dobrze
      potrafi odroznic profesora od uzurpatora.

      Ghotir, na naszym forum pojawil sie Manny Ramirez. Podyskutuj z nim na jakis
      powazny temat, zobaczysz jak rozmawia czlowiek, ktory naprawde cos wie.
      Uprzedzam, ze on rozmawia na temat, a nie o sobie.


      • kan_z_oz Re: Zainteresowania "Polonii" 18.08.06, 13:27
        Mysle, ze przesadzasz i dramatyzujesz - niepotrzebnie.

        Kazdy z Nas pisuje tutaj co chce i o czym chce. Zrob to samo. Zaloz watek,
        ktory Cie interesuje i nie zmuszaj innych, aby wysilali sie intektualnie w
        momencie gdy chca sobie 'powisiec' /wiszenie oznacza brak checi do myslenia i
        dzialania/.
        Z tego co sie orientuje to zbiorowy szloch i lament tysiecy nie zmienil i nie
        zmieni sytuacji Izrael/Liban ani AIDS w Afryce.
        Mozna by tez wybrukowac niejedna aleje, intelektualnymi dyskusjami i
        opracowaniami, ktore w calej swej madrosci tez praktycznie wnosza tyle samo co
        szlochanie.
        Osobiscie cenie to Forum i niki. W tej 'kafejce' od czasu do czasu przewijaja
        sie mysli i watki, ktore poruszaja tzw 'glebokie' tematy.

        Pytanie nalezaloby zadac samemu sobie; co wnosi na Forum Polonia 2 sam Ghotir,
        ktory juz ktorys raz z koleji stosujac metode zbiorowej odpowiedzialnosci
        krytykuje wszystko i wszystkich, oraz watki, ktorych nigdy nie przeczytal.

        Nie zrozum mnie 'stary' zle, ale ze wszystkich mozliwosci jakie istnieja Ty sam
        wybierasz opcje zmuszania innych do pisania na tematy, ktore Ciebie interesuja
        i Ty sam nie chcesz lub nie masz odwagi o nich pisac.

        Wyprodukuj nareszcie ta 'deklaracje' o ktorej slyszalam tak wiele, a na
        papierze wciaz jeszcze nic nie zaistnialo albo zmien Forum i przestan sie
        frustrowac; szkoda zdrowia - Twojego.

        Wciaz na dial-upie, wiec krotko ale serdecznie i od serca.

        Kan
      • manny_ramirez Mario dzieki za komplement:) 18.08.06, 17:04
        ale my sie z Ghotirem znamy i to dobrze i w innym miejscu wlasnie
        mamy "ciekawa" dyskusje. Mniej wiecej na poziomie postu tutaj.

        Z Ghotirem jest tak ze ktos kto nie podziela jego pogladow nie zasluguje na
        szacunek, polemike, tolerancje. Dalej, ktos kto ma poglady filoizraelskie,
        filoamerykanskie z zalozenia posadzany jest o agenture i inne jeszcze
        bezecenstwa. Polemiki prowadzic nie mozna poniewaz na argumenta rzeczowe
        dostaje sie odpowiedz ad personam. Taka juz jest dzisiejsza
        lewicowa "tolerancja".

        Poniewaz na jednym forum mamy juz ten spor to nie bede zasmiecal tego.
        Wypowiadam sie tylko dlatego ze wspomnialas mnie.

        I przyznam egoistycznie ze milo bylo na odmiane cos pozytywnego o swojej
        forumowej tworczosci.

        Eh, zreszta calkiem fajnie byloby gdyby jakies CIA placiloby mi jeszcze za nia:)
        • manny_ramirez Aha 18.08.06, 17:07
          Wydawalo mi sie ze nazwa forum to Polonia a nie Bliski Wschod czy tez Swiat.
          Wiec jak ja tu wchodze to aby poczytac wlasnie o polonijnych kawkach i
          dupczeniu. O mordach na BW mozna pisac gdzie indziej.
        • ertes Re: Mario dzieki za komplement:) 18.08.06, 17:14
          Aaa to juz wiem skad ta milosc to kolegi o dzwiecznym pseudo ramirez.
          Link w stopce i kilka watkow wsio wyjasnia hehe
          • manny_ramirez Re: Mario dzieki za komplement:) 18.08.06, 17:35
            ?
        • chris-joe Re: Mario dzieki za komplement:) 18.08.06, 21:31
          Wszystko ladnie i pieknie, witam takze (oh, przepraszam, cofam, bo powitan
          zadnych nie bylo...).
          Bobu mi jednak zadales/as owa "lewica".
          Ja np. uwazam sie za lewicowca, a pogladow ghotira poki co wyluszczonych
          wyrywkowo nie podzielam szczegolnie. Wiec jak to jest z ta "lewica"? Czy ja
          po prostu naleze do innej jej frakcji czy jak? (slynna "lewacka frakcyjnosc"?)

          Dysze w oczekiwaniu na wyjasnienie.

          • manny_ramirez Re: Mario dzieki za komplement:) 18.08.06, 22:24
            Byc moze zbyt daleko idaca generalizacja jesli chodzi o to forum:) Choc w
            kontekscie amerykanskim zazwyczaj celnie oddajaca poziom "lewicowego" dyskursu
            publicznego:)

            Powiedzmy tak, dla wiekszosci medialnej lewicy i osob ktore ja znam z tej opcji
            tolerancja to takie ladne slowo-wytrych, ktore w rzeczywistosci oznacza pewien
            aspekt politycznej poprawnosci, ktory pozwala na "nietolerowanie" pogladow
            politycznie niepoprawnych.

            Na dzisiejszej lewicy tolerancja oznacza akcptacje pogladow lewicowych ale nie
            koniecznie akceptacje tych rpawicowych. Jej najlepszym przykladem jest haslo
            brak tolerancji dla "nietolerancyjnych", ktore pozwala lewicy definiowac jako
            nieakceptowalne pewna hasla prawicy, jak chociazby krytyke Parad Rownosci.

            Wtedy to juz nie jest poglad tylko "bigoteria", "dewocja", "oszolomstwo", ktore
            tolerowane byc nie musi.
            • manny_ramirez Aha 18.08.06, 22:30
              i witam:)
              • jutka1 Re: Aha 18.08.06, 22:37
                :-)

                Tez witam :-)

                PS. O "lewackosci" dopisze sie jutro, jesli pozwolisz, bo definicje moga byc
                "hazy", w zaleznosci od kontynentu, kraju, kontekstu i tematu. :-)
                • manny_ramirez Re: Aha 18.08.06, 22:39
                  jutka1 napisała:


                  > PS. O "lewackosci" dopisze sie jutro, jesli pozwolisz, bo definicje moga byc
                  > "hazy", w zaleznosci od kontynentu, kraju, kontekstu i tematu. :-)
                  ===================

                  Dokladnie, Jutko, dokladnie.
                  >
                  • jutka1 Re: Aha 18.08.06, 22:58
                    Manny, rozumiem, ze mieszkasz w moich starych "hunting grounds"?
                    Spedzilam w D.C. ponad 3 lata, zanim mnie nie wynioslo do LA, Paryza, i teraz do PL.
                    Ciagle odwiedzam 1-2 razy w roku.
                    Hmmm. Musze sie wybrac, bo w tym roku zaniedbalam :-)))
                    • manny_ramirez Re: Aha 18.08.06, 23:30
                      Tak, DC. Wlasciwie samo centrum. Wiesz gdzie jest zoo?

                      Ale jak Ty PL to co z Ciebie za Polonia??:))))
                      • jutka1 Re: Aha 18.08.06, 23:54
                        Hehehe :-)
                        Zaczelam pisac ze 4 lata temu jak bylam jeszcze w Paryzu :-)))
                        Jakos mnie jeszcze z powodu powrotu nie wyrzucaja z najjebliwszego forum :-D
                        N.b. pare osob z PL tu pisze, i nie ma kryterium kraju pobytu. Nawet fajnie, bo
                        jest przeciwwaga :-)))

                        Woodley Park znam dosc dobrze, bo bywalam codziennie na "naukach" w Tenleytown
                        :-)))))
                        • manny_ramirez Re: Aha 19.08.06, 00:06
                          Fajnie. A gdzie mieszkalas jak tu bylas? A co to za "nauki" pobieralas?:)
                          • jutka1 Re: Aha 19.08.06, 00:26
                            Mieszkalam w Arlington, zaraz za Key Bridge i na granicy Rosslyn.

                            Nauki pobieralam na uniwerku kolo T-town :-)
            • chris-joe Re: Mario dzieki za komplement:) 19.08.06, 00:17
              "Wytrychem" z "dyskursu" prawicy wlasnie (a raczej jej religijnie
              fundamentalistyzcznej frakcji) jest nielogiczny "argument" "nietolerancji dla
              nietolerancji".
              Zwolennicy parad nie proponuja rozgonienia/delegalizacji ewidentnie
              homofobicznych organizacji religijnych czy politycznych, tak jak niektore z
              tych organizacji nawoluja do blokowania prawnego owych parad.
              Paradowcy powoluja sie na wolnosc do zgromadzen i ekspresji, antyparadowcy
              na "obyczajnosc". Czy tez: jedni na prawo i konstytucje, drudzy na kolejne
              trudno definiowalne worki i wytrychy slowne jak "prawo naturalne" i "tradycje".

              To o paradach, o ktore to niejedna klawiature tu juz wystrzepilismy.
              Ale bylo o lewicowosci (dzis modne jest slowo "lewackosc") gothira...
            • xurek Re: Mario dzieki za komplement:) 21.08.06, 10:06
              > Na dzisiejszej lewicy tolerancja oznacza akcptacje pogladow lewicowych ale
              nie koniecznie akceptacje tych rpawicowych.

              Na moj chlopski rozum lewica akceptujaca prawicowe poglady stalaby sie prawica?
              Czy o to Ci chodzi?
          • i.p.freely Re: Mario dzieki za komplement:) 18.08.06, 22:50
            Nie jestes " z nami" wiec jestes "przeciewko nam". LEWAK!:)))

            • i.p.freely Re: Powyzsze tyczylo wypowiedzi c. j. 18.08.06, 22:54
              >Bobu mi jednak zadales/as owa "lewica".
              >Ja np. uwazam sie za lewicowca, a pogladow ghotira poki co wyluszczonych
              >wyrywkowo nie podzielam szczegolnie. Wiec jak to jest z ta "lewica"? Czy ja
              >po prostu naleze do innej jej frakcji czy jak? (slynna "lewacka frakcyjnosc"?)

              >Dysze w oczekiwaniu na wyjasnienie

              .i.p.freely napisał:

              Nie jestes " z nami" wiec jestes "przeciewko nam". LEWAK, ZDRAJCA!:)))







              • chris-joe Re: Powyzsze tyczylo wypowiedzi c. j. 19.08.06, 00:20
                precisely.
          • maly.ksiaze Re: C-J, ja bym Ci te 'lewice' zdiagnozowal... 21.08.06, 03:42
            ...ale zwykle unikam spekulowania on-line o motywacjach osob. Wogole nie staram
            sie nie robic nikomu psychoanalizy, wiec i w Twoim przypadku sie powstrzymam.
            Choc bardzo mnie kusi...

            Pozdrawiam,

            mk.
        • maria421 Re: Mario dzieki za komplement:) 19.08.06, 18:28
          Zaden komplement, Manny, tylko moja najszczersza opinia.

          Z Ghotirem tez mialam juz przyjemnosc. Nawet mnie Zydowka nazwal, myslac, ze
          mnie tym obrazi:-)
      • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 12.09.06, 09:19
        maria421 napisała: "Ghotir, na naszym forum pojawil sie Manny Ramirez.
        Podyskutuj z nim na jakis powazny temat, zobaczysz jak rozmawia czlowiek, ktory
        naprawde cos wie."

        Od ponad roku Manny udaje, ze rozumie moje posty i na nie nie odpowiada. W
        rzeczywistosci Manny nie potrafi ustosunkowac sie do mojej najprostrzej tezy.
        Za to ten forumowicz opowiada mi o swoich "zyciowych" trudnosciach z obrona
        doktoratu i oskarza moje chalupy o swoje problemy z doktoratem.

        Mario, Manny czesto pisze z sensem. Domyslam sie, ze to jest to co Cie ujelo w
        Manny. Niestety, nie zauwazylas piekielka emocjonalnego Manny.

        Nie odsylaj mnie do Manny, prosze. Polaczenie niezlego IQ z piekielkiem
        emocjonalnym nie jest czyms do czego warto aspirowac.

        Zalaczam "uzurpatorskie" pozdrowienia. Przykro dowiedziec sie ze cos co nazywa
        sie studiami globalizacji nie dotarlo do Ciebie. Na pocieszenie dodaje, ze
        znajomosc globalnych trendow to dziedzina niewielu promili zachodniej akademii.
        Jestesmy uzurpatorami w pojeciu poplecznikow ideologicznego myslenia.

        Owszem, zagladam tutaj. Coraz czesciej przekonuje sie, ze nie mam po co.
        Mozliwe, ze moja pierwsza reakcja, danie sobie spokoju z tym towarzystwem
        wzajemnej adoracji, byla prawidlowa. Ty i Twoje kolezanki od kawki jestescie
        odporne na argumenty ludzi myslacych inaczej niz Ty. Po co narazac sie na
        obelgi?
    • ertes Re: Zainteresowania "Polonii" 18.08.06, 17:05
      A nie mowilem ze ostatnio mamy tu wylew idiotow?

      Skad takie toto sie biora jest niepojete.
    • manny_ramirez Zaloz forum "Bliski Wschod" albo jeszcze lepiej 18.08.06, 17:35
      "Nienawidze USA i jej poplecznikow". Tam dowoli pisz o tym co Twe serce boli. A
      tu o kawce, rybkach i panienkach w Twojej okolicy. I Kongresie Polonii
      Amerykanskiej co najwyzej.
      • tortugo Jelopy forumowe: 19.08.06, 00:36
        czy wam wszystko jak dziecku trzeba?

        manny_ramirez napisał:

        > Byc moze zbyt daleko idaca generalizacja jesli chodzi o to forum:) Choc w
        > kontekscie amerykanskim zazwyczaj celnie oddajaca poziom "lewicowego"
        dyskursu publicznego:)

        Znaczy, ten kontekst amerykanski wzial sie z tego, ze Manny mieszka na codzien
        w Waszyngtonie, D.C., stolicy USA. Po prostu zapomnial zmienic kontekst jak
        wlaz na najjebliwsze forum.

        > Powiedzmy tak, dla wiekszosci medialnej lewicy i osob ktore ja znam z tej
        opcji tolerancja to takie ladne slowo-wytrych, ktore w rzeczywistosci oznacza
        pewien aspekt politycznej poprawnosci, ktory pozwala na "nietolerowanie"
        pogladow politycznie niepoprawnych.

        No jak mowie. Opinie oparte sa na obserwacjach srodowiska, z ktorym jest
        bezposrednio zwiazany, jak n.p. miejsca w ktorym mieszka, osob ktore zna, itd.
        (Dobrze ze top zaznaczyl, bo juz myslalem, ze generalizuje i nas wszystkich
        porzadnych lewicowcow do tej samej beczki upycha ze swiomi znajomymi ersatz-
        lewicowcami.)
        >
        > Na dzisiejszej lewicy tolerancja oznacza akcptacje pogladow lewicowych ale
        nie
        > koniecznie akceptacje tych rpawicowych. Jej najlepszym przykladem jest haslo
        > brak tolerancji dla "nietolerancyjnych", ktore pozwala lewicy definiowac jako
        > nieakceptowalne pewna hasla prawicy, jak chociazby krytyke Parad Rownosci.

        Hm. To ta utopijna lewica, ta, ze sie tak wyraze, "prawa" lewica, to ona
        akceptuje poglady prawicowe. Jest dla nich tolerancyjna. I czystosc jej
        ideologii lewicowej polega na tym, ze krytykuje wraz z prawica, w marszach
        piers w piers z nimi, ale transparenty majo bardziej czerwone. Chyba juz
        bardziej transparent nie mozna byc.
        >
        > Wtedy to juz nie jest poglad tylko "bigoteria", "dewocja", "oszolomstwo",
        ktore
        >
        > tolerowane byc nie musi.

        Brawo, braaawooooo!

        ~:O:=o

        PiEs: Czas na gimnastyke :)
        (:
        :)
        (:
        :)
        (:
    • maria421 Lewica i lewactwo 19.08.06, 18:27
      Moi drodzy, dawna dobra lewica, ta z pieknymi idealami skonczyla sie dwano
      temu. Teraz jest albo lewico-prawica (nazwana zwykle cetro-lewica) albo
      lewactwo.

      Dobra europejska lewica skonczyla sie z momentem kiedy w Europie zabraklo
      proletariatu. Wtedy to lewica zaczela szukac innych podopiecznych, glownie w
      trzecim swiecie, ktory nie tylko mial sie wyzwolic spod kolonialistycznego
      buta, lecz mial od razu przyjac jedynie wlasciwy, socjalistyczny ustroj.
      Trzeci swiat wyzwolony, socjalizm sie nie przyjal, wina i tak spada na
      kapitalistow, na USA, na CIA, tylko nie na lewice. Bo lewica nigdy niczemu nie
      jest winna, zawsze realizowala tylko sluszne cele, ktore z przyczyn od nich
      niezaleznych nie mogly zostac zrealizowane. Tymi przyczynami byly oczywiscie
      imperialistyczne zakusy swiatowego kapitalu itd.

      Po fiasku w trzecim swiecie lewica zaczela szukac innych podopiecznych i
      znalazla ich w tzw. mniejszosciach spolecznych, ktore to mniejszosci w
      ostatnich czasach znacznie urosly i dalej rosna, wiec na klienteli nie
      zabraknie.

      Jedna z takich mniejszosci bedacych pod specjalna ochrona lewicy sa muzulmanie.
      Dla ich obrony lewica zapomniala , ze to ona propagowala haslo, ze religia to
      opium narodu. Teraz lewica jest najwiekszym obronca wolnosci religijnych
      wyznawcow islamu! Ta sama lewica broni urazonych karykaturami Mahometa
      religijnych uczuc muzulmanow!

      Jam to ladnie powiedzial Tocqueville, w demokracji autorytaryzm dziala
      subtelnie. I tak dziala wlasnie autorytaryzm lewicy, ktora napychajac sobie
      usta slowami o wolnosci pogladow w rzeczywistosci mowi "mozesz myslec co
      chcesz, byle bys myslal tak jak ja, bo to co ja mowie jest sluszne, bezbledne,
      jest Prawda Absolutna". A co jezeli myslisz inaczej? Nic ci sie nie stanie,
      nikt nie posle cie do obozu, nikt ci procesu nie wytoczy. Wystarczy ze ci
      przypna latke reakcjonisty, rewizjonisty, zacofanca, betonu i konserwy, zarzuca
      ci rasizm, brak tolerancji i tak, zrobiwszy z ciebie zagrozenie wieksze niz Bin
      Laden, skaza cie na publiczny niebyt.

      Wystarczy jakis ladny tytul w poczytnej prasie typu "Polska- powrot do
      sredniowiecza" a juz czytelnik wyobraza sobie drugi Iran za Odra i Nysa i juz
      nie tylko drzy o wlasny samochod, ale jeszcze o to, ze w Polsce bedzie musial
      przymusowo kazdego napotkanego ksiedza w reke calowac...

      Albo wystarczy zarzucic katolickiemu kandydatowi na wysokie stanowisko w
      Komisji Europejskiej, ze nie tylko jest katolikiem , ale jeszcze ma katolickie
      poglady, zeby odrzucic jego kandydature, co oczywiscie on z pokora przyjmuje.
      No a niechby sie poczul zdyskryminowany, to mu sie przypomni, ze lewica nigdy
      nikogo nie dyskryminuje, bo dyskryminuja zawsze inni, ale nie lewica...

      Lewica lubi nadawac ton. To lewica decyduje jakie manifestacje sa sluczne, a
      jakie niesluszne, wiec nie nalezy ich robic. Sluszna manifestacja to
      manifestacja propalestynsta, antyamerykanska, antyizraelska i oczywiscie
      pacyfistyczna. Nalezy demonstrowac przeciw wojnie w Iraku, przeciw
      ostrzeliwaniu Hizbollahu przez Izrael, ale nigdy przeciw terroryzmowi
      palestynskiemu albo ludobojstwu w Darfurze.

      Dzisiejsza lewica jest pusta, jest bezideowa. Ale, zeby bylo na druga noge,
      rownie bezideowa jest tez dzisiajsza prawica.


      • jutka1 Oj, Mario 19.08.06, 22:02
        mialam dzis napisac o lewicy, ale mnie tzw. real wessal.

        Dalas mi dobry przyczynek do polemiki, spoznionej.
        Jutro.
      • chris-joe Re: Lewica i lewactwo 20.08.06, 00:42
        W pierwszej chwili po przeczytaniu tekstu myslalem by odpisac, ale tekstowi sie
        przyjrzalem raz jeszcze i uznalem, ze nie ma w nim niemal nic do zaczepienia,
        nic gdzie mozna by rozpoczac dyskusje, zgodzic sie badz nie. Tekst jest
        idealna, obla, nieuchwytna, sliska, piramidalna bzdura. Jak co lepsze teksty
        Swiatla na ten przyklad.
        Jak to udowodnic? Nie potrafie. A moze mi sie po prostu nie chce.

        Wiec pozostaje mi jedynie, mario, przytaknac: tak, lewica skonczyla sie wraz z
        wyginieciem proletariatu.
        • maria421 Re: Lewica i lewactwo 20.08.06, 08:35
          chris-joe napisał:

          > W pierwszej chwili po przeczytaniu tekstu myslalem by odpisac, ale tekstowi
          sie
          > przyjrzalem raz jeszcze i uznalem, ze nie ma w nim niemal nic do zaczepienia,
          > nic gdzie mozna by rozpoczac dyskusje, zgodzic sie badz nie. Tekst jest
          > idealna, obla, nieuchwytna, sliska, piramidalna bzdura. Jak co lepsze teksty
          > Swiatla na ten przyklad.
          > Jak to udowodnic?

          Moze przedstawiajac wlasna (wlasciwa) wizje dzsiejszej lewicy?

          > Nie potrafie. A moze mi sie po prostu nie chce.

          No wlasnie. Najlepiej nazwac tekst piramidalna bzdura nie mowiac nawet dlaczego.
          Dzieki, Chris, wlasnie dales dowod na jedna z tez w moim tekscie:)

          > Wiec pozostaje mi jedynie, mario, przytaknac: tak, lewica skonczyla sie wraz z
          > wyginieciem proletariatu.

          Ty przeciez nawet nie zrozumiales tego, co napisalam.
          • manny_ramirez Zyjemy w bradzo spolaryzowanym swiecie 20.08.06, 16:18
            w ktorym rzeczowa dyskusja na temat aksjomatow lewicy i prawicy jest niezwykle
            trudna i nie wylacznie z winy lewicy.

            Mario, bledny link Ci podeslalem. Przepraszam. Powtorzylem.
            • maria421 Re: Zyjemy w bradzo spolaryzowanym swiecie 20.08.06, 18:18
              W Niemczech nie ma zadnej polaryzacji, jest prawo-lewica. Albo lewo-prawica,
              jak kto woli. No a jak sie lewa noga z prawa noga poplataja, to zaden krok nie
              jest mozliwy.

              Duza polaryzacja charakteryzuja sie Wlochy. Oni maja do wyboru miedzy blokiem
              lewicowym (z 3 partiami komunistycznymi) i blokiem prawicowym (z roznymi
              partyjkami postfaszystowskimi), czyli maja wybor miedzy dzuma a cholera.
              Dlatego pewno wybory wypadly im pol na pol, polowa woli zyc z dzuma, polowa z
              cholera. Slyszalam, ze te choroby lecza tylko w sposob naturalny- dobrym winem
              i dieta srodziemnomorska.

              • fedorczyk4 Re: Zyjemy w bradzo spolaryzowanym swiecie 20.08.06, 21:48
                To jest bardzo zabawny dylemat. Mieszkałam we Francji za rządów socjalistów i
                krew mnie nagła zalewała. Afera, aferę goniła, hipokryzja i korupcja kwitły, ba
                wręcz krzaczyły się. Potem przyszdł czas na prawicę i niewiele się zmieniło.
                Ten sam brak zdecydowania i uczciwości. Inna sprawa że oni sobie zafundowali
                dzięki dzadkowi Miterrandowi wyjątkowo śliczną wersję ugładzonego socjalizmu z
                bałbochwalczym uwielbieniem dla genseka i klasy rządzącej czyli urzędniczej. I
                tak łatwo się z tego nie wyplączą.
        • manny_ramirez Wolnosc i Wlasnosc 20.08.06, 16:17
          to aksjomaty prawicy.

          Aksjomat lewicy--"wszystko zalezy od rzadu"

          i tyle w tym temacie.
          • manny_ramirez Po przemysleniu poprawka 20.08.06, 16:25
            Aksjomat lewicy--

            Wolnosci i wlasnosc nie maja znaczenia. Najwazniejsze ze rzad kazdemu zrobi
            dobrze.
    • luiza-w-ogrodzie To ja odpowiem na temat :o) 21.08.06, 06:33
      ghotir napisał:

      > Kawka, opowiesci o kawkach (nie mylic z F. Kafka), troche pogawedek o cenach
      > artykulow wyprodukowanych dla zachodnich wybrancow przez dzieci w trzecim
      > swiecie, zaprzeczanie istnieniu biedy w krajach, pracujacych na potrzeby tej
      > wybranej garstki polskich emigrantow.
      >
      > Nie czepialbym sie takich zainteresowan gdyby to forum nie nazywalo
      > sie "Polonia".

      Po pierwsze, my nie jestesmy "Polonia", tylko Polonia.

      Po drugie, nasze zainteresowania sa takie, jak zainteresowania ludzi na calym
      swiecie: nasze podroze, kulinaria, seks, literatura, muzyka, plotki, zwiazki,
      dzieci, hobbies etc. Od czasu do czasu zbawianie swiata (rzadko :o)) a poza tym
      spozniles sie - to forum przerabialo wiele wazkich tematow, teraz juz wiemy,
      kto co mysli i jakie ma przekonania i nie ma sensu rozpoczynac tych samych
      dyskusji po raz n-ty.
      Dlaczego mielibysmy nie pisac o tym, co nas interesuje? Kim jestes, aby
      narzucac nam tematy?

      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • xurek Re: Zainteresowania "Polonii" 21.08.06, 10:05
      Ghotir, ja bynajmniej nie mam zamiaru Cie reprezentowac – wrecz przeciwnie,
      odmawiam wszelkiej reprezentacji kogokolwiek. Nie wiem tak naprawde, co slowo
      Polonia ma dla mnie za znaczenie i w ogole nie chce mi sie tego zglebiac.
      Jezeli jednak widze to slowo w tytuje forum, to wychodze z zalozenia, iz
      uczestnicza w nim ludzie, ktorzy a) mowia po polsku i b) wywodza sie z Polski,
      czyli a) moge rozmawiac na nim w tym jezyku i b) moge liczyc na to, iz spotkam
      sie z podobnymi do moich wspomnieniami z dziecinstwa / mlodosci. Wiecej nie
      oczekuje – reszta zalezy ode mnie i pozostalych uczestnikow. Moge sie dopisac,
      jezeli cos mnie interesuje, moge zaczac jakis temat, jezeli chce nan
      podyskutowac albo moge nie pisac / czytac nic, jezeli akurat poruszane tematy
      mnie nie interesuja.

      Nie mam aspiracji przedstawienia na forum calego spektrum moich pogladow i
      zainteresowan tudziez podzielenia sie moim zyciorysem ze szczegolami, jak
      rowniez nie mam ani czasu ani ochoty poznac tak doglebnie swiata innych
      forumowiczow. Forum to ani kosciol, ani partia polityczna, ani nawet kolko
      zainteresowan – to luzny i nieformalny stwor, sluzacy glownie rozrywce,
      obojetnie, jak ja ktos dla siebie zdefiniuje. Nie rozumiem wiec za bardzo,
      czego Ty od forum oczekujesz i czego Ci w nim brak, tudziez jak
      takie „prawdziwe forum polonijne“ mialoby wygladac. Jezeli jednak mialoby
      sluzyc glownie do posypywania glowy popiolem tudziez wirtualno – werbalnej
      naprawy siwata i to w kontekscie konkretnego geopolitycznego pochodzenia, to
      cus mi sie wydaje, iz stalo by sie niestrawnie ciezkie i nudne. Co bynajmniej
      nie znaczy, iz interesuja mnie li tylko pogaduchy przy kawie o blahostkach.

      Juz chyba ze trzy watki otwarles, w ktorym krytykujesz forumowiczow i tematy
      przez nich poruszane nie otwierajac rownoczesnie zadnego, w ktorym byloby cos
      konkretnego, na temat czego mozna by podyskutowac. Powoli robi to na mnie takie
      samo wrazenie, jak robilo narzekanie „starszego pokolenia“ w czasie mojej
      nastoletnosci, ze za ich czasow to mlodziez byla caaalkiem inna i duuzo lepsza,
      czyli zadne.

      Napisz cos konkretnego, ktos napewno Ci odpowie i wywiaze sie dyskusja miast
      obrzucania mniej lub bardziej wyszukanymi epitetami.
      • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 02.09.06, 20:44
        xurek napisała: "Juz chyba ze trzy watki otwarles, w ktorym krytykujesz
        forumowiczow i tematy przez nich poruszane nie otwierajac rownoczesnie zadnego,
        w ktorym byloby cos konkretnego, na temat czego mozna by podyskutowac."

        Dobrze liczysz w sprawie watkow. Czuje sie wyzwany wiec popatrz na tekst
        ponizej.

        Przynajmniej od szesnastego wieku Polacy mieszkajacy w Polsce byli przedmiotem
        (i czasami podmiotem) zachodnich przepychanek o dostep do "scarce resources".
        Dzieki takim przepychankom udalo sie naszym klasom rzadzacym odzyskac
        panstwowosc w 1918 i stracic ja w 1944. Srodkiem tych przepychanek byly
        wojny "swiatowe".

        Obecnie polska "panstwowosc" nie budzi watpliwosci. Swiat stawia pod znakiem
        zapytania prawo Palestynczykow do panstwowosci. Czy potomkowie ludzi, ktorzy
        walczyli o polska panstwowosc, zechcieliby sie wypowiedziec o prawie
        Palestynczykow do panstwowosci?

        Polacy pod zaborami cierpieli z powodu wewnatrzpanstwowych polityk zaborcow.
        Czy potomkowie tamtym Polakow zechcieliby sie wypowiedziec o arbitralnosci
        polityk panstwowych wobec podbitych "obcych" grup mieszkajacych w "narodowych"
        panstwach? Pamietacie? Pilsudski byl "terrorysta" w/g zaborcow. Sharon
        byl "terrorysta" w/g Brytyjczykow...

        Xurek,
        nie wyzywam Cie do pojedynku; ot zebralo mi sie na zadawanie pytan wynikajacych
        z mojej klotni z forumowiczami tutaj.
        • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 03.09.06, 16:36
          ghotir napisał:

          > Obecnie polska "panstwowosc" nie budzi watpliwosci. Swiat stawia pod znakiem
          > zapytania prawo Palestynczykow do panstwowosci. Czy potomkowie ludzi, ktorzy
          > walczyli o polska panstwowosc, zechcieliby sie wypowiedziec o prawie
          > Palestynczykow do panstwowosci?

          Polska panstwowosc liczyla sobie 700 lat zanim ja unicestwiono rozbiorami.
          Panstwowosc palestynska NIGDY nie istniala, podobnie jak nigdy nie istniala
          panstwowosc kurdyjska, slaska, baskijska, padanska, tamilska itd.
          Nikt tez (nawet Izreal) nie neguje PRAWA Palestynczykow do ich panstwa.

          > Polacy pod zaborami cierpieli z powodu wewnatrzpanstwowych polityk zaborcow.
          > Czy potomkowie tamtym Polakow zechcieliby sie wypowiedziec o arbitralnosci
          > polityk panstwowych wobec podbitych "obcych" grup mieszkajacych
          w "narodowych"
          > panstwach? Pamietacie? Pilsudski byl "terrorysta" w/g zaborcow. Sharon
          > byl "terrorysta" w/g Brytyjczykow...

          Przez kogo byli ostatnio podbici Palestynczycy? Czy nie byli to Turcy?:-)
          • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 03.09.06, 23:03
            maria421 napisała: "Panstwowosc palestynska NIGDY nie istniala"

            Dlatego Autonomia Palestynska nie ma prawa do bronienia swoich obywateli?

            Ostatnio Palestynczycy sa podbici przez Izrael.

            Twoj post jest oparty na zalozeniu, ze Palestynczycy "nie rowna sie" Polacy.
            • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 03.09.06, 23:21
              ghotir napisał:

              > maria421 napisała: "Panstwowosc palestynska NIGDY nie istniala"
              >
              > Dlatego Autonomia Palestynska nie ma prawa do bronienia swoich obywateli?

              Czy ja mowie ze nie ma prawa do bronienia swoich obywateli? Ja tylko wykazuje
              ABSURD porownania panstwowosci polskiej do panstwowosci palestynskiej.

              > Ostatnio Palestynczycy sa podbici przez Izrael.

              Przypominam raz jeszcze, ze to kraje arabskie pierwsze wydaly wojne Izraelowi w
              dzien po jego oficjalnym ustanowieniu jako panstwo.

              > Twoj post jest oparty na zalozeniu, ze Palestynczycy "nie rowna sie" Polacy.

              Bzdura.
              Moj post mial dowiesc, ze tysiacletnia panstwowosc polska to nie to samo, co
              rodzaca sie panstwowosc palestynska.
              • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 03.09.06, 23:49
                Dziekuje Mario,

                Wlasnie potwierdzilas to co napisalem o zalozeniu Twojego rozumowania: wedlug
                Ciebie polska panstwowosc nie ma nic wspolnego z panstwowoscia palestynska.
                Zapomnialo Ci sie byc konsekwentna: panstwowosc zydowska takze nie ma nic
                wspolnego z polska; Zydzi nigdy nie mieli wlasnego panstwa przed 1948.

                Zapomnialo Ci sie, ze Zydzi w brytyskiej prowincji Palestyny wypowiedzieli
                wojne i Wielkiej Brytanii i Arabom przed 1948.

                "Bzdura. Moj post mial dowiesc, ze tysiacletnia panstwowosc polska to nie to
                samo, co rodzaca sie panstwowosc palestynska."
                Domyslam sie, ze tysiacletnia panstwowosc polska to nie to samo co dopiero
                rodzaca sie pantwowosc Izraela.

                Zatem mamy dwa narody, ktore zaczely starac sie o uzyskanie panstwowosci
                dopiero w dwudziestym wieku naszej ery. Jeden z tych narodow polega na
                najnowszych US technologiach w zabijaniu drugiego narodu. Obrona drugiego
                narodu przed pierwszym polega na kamieniach i przestarzalych katiuszach. Masz
                cos do powiedzenia w obronie pierwszego narodu?

                Wybacz moje analogie, staram sie jak moge dotrzec do ludzi, ktorych historia
                guzik obchodzi.
                • jutka1 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 00:17
                  ghotir napisał:

                  > Wybacz moje analogie, staram sie jak moge dotrzec do ludzi, ktorych historia
                  > guzik obchodzi.
                  ***********
                  Twoja arogancja powala na lopatki.
                  What the hell makes you think you're better? Wiser? More intelligent?
                  Get real.

                  Annohidalgo aka Ghotir - tym jednym zdaniem w moich oczach sie pograzyles.

                  Pogarda twoja dla wspolmieszkancow tej planety i wspolpiszacych na tym forum --
                  wroci do ciebie. One way or the other.

                  In the meantime - have a nice life.
                  • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 10:52
                    jutka1 napisała: "Twoja arogancja powala na lopatki."

                    Mnie powala na lopatki arogancja a-historycznych piewcow izraelskiego prawa do
                    mordowania Palestynczykow.
                    • jutka1 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 12:33
                      Dyskusja z toba jest bez sensu. Nic nie rozumiesz, panie arogancji
                      know-it-all-wannabe.

                      Zegnam zimno.

                      Over and out i bez odbioru.
                      • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 12:44
                        jutka1 napisała: "Nic nie rozumiesz"

                        Yep, nie rozumiem ogolniackich klotni. Zdaje sie, ze unikanie Polonii bylo
                        niezlym pomyslem. Dziekuje.
                      • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 12:49
                        jutka1 napisała: "panie arogancji know-it-all-wannabe."

                        Rozumiesz to co napisalas?
                        • jutka1 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 13:00
                          ghotir napisał:

                          > jutka1 napisała: "panie arogancji know-it-all-wannabe."
                          >
                          > Rozumiesz to co napisalas?
                          **********
                          Literowka.
                          panie arogancKi know-it-all-wannabe.

                          Angielski znam na poziomie prawie-native, wiec sie nie wysilaj, OK?
                          Jesli gram na slowkach, to z premedytacja, a nie z nieznajomosci jezyka.

                          Zegnam zimno, i jeszcze raz powtarzam: bez odbioru.
                          • republican Szydelkowanie 04.09.06, 17:51
                            jutka1 napisała:

                            > ghotir napisał:
                            >
                            > > jutka1 napisała: "panie arogancji know-it-all-wannabe."
                            > >
                            > > Rozumiesz to co napisalas?
                            > **********
                            > Literowka.
                            > panie arogancKi know-it-all-wannabe.
                            >
                            > Angielski znam na poziomie prawie-native, wiec sie nie wysilaj, OK?
                            > Jesli gram na slowkach, to z premedytacja, a nie z nieznajomosci jezyka.
                            >
                            > Zegnam zimno, i jeszcze raz powtarzam: bez odbioru.
                            >
                            Zapomnialas dodac

                            ""Z tego watku wychodze - wole juz o dupie Maryni (no pun intended, Mario) albo
                            o przepisach kulinarnych
                            pogadac."

                            Praca szydelkowa i uczenie sie slowek angielskich tez pomaga na nerwy.
                    • manny_ramirez Ciekawe 04.09.06, 22:00
                      ze jakos nie widze abys kwestionowal palestynskie rpawo do mordowania Zydow.

                      Swoja droga poducz sie historii, Izrael istnial jako panstwo przez spory szmat
                      czasu, duzo dluzszy niz Polska.
                      • ghotir Re: Ciekawe 09.09.06, 10:49
                        manny_ramirez napisał: "Izrael istnial jako panstwo przez spory szmat
                        czasu, duzo dluzszy niz Polska."

                        Jako suwerenne panstwo? :)
                • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 09:06
                  ghotir napisał:

                  > Dziekuje Mario,
                  >
                  > Wlasnie potwierdzilas to co napisalem o zalozeniu Twojego rozumowania: wedlug
                  > Ciebie polska panstwowosc nie ma nic wspolnego z panstwowoscia palestynska.
                  > Zapomnialo Ci sie byc konsekwentna: panstwowosc zydowska takze nie ma nic
                  > wspolnego z polska; Zydzi nigdy nie mieli wlasnego panstwa przed 1948.

                  Ghotir, to co piszesz nie ma najmniejszego sensu.
                  Fakt, ze polska panstwowosc nie ma nic wspolnego z panstwowoscia palestynska
                  nie oznacza, ze polska panstwowosc ma cokolwiek wspolnego z izraelska
                  panstwowoscia, czy z panstwowoscia kurdyjska, baskijska, padanska czy tamilska.
                  Mam nadzieje, ze teraz wystarczajaco wyraznie sie wyrazilam.

                  > Zapomnialo Ci sie, ze Zydzi w brytyskiej prowincji Palestyny wypowiedzieli
                  > wojne i Wielkiej Brytanii i Arabom przed 1948.

                  Olsnij mnie jak to bylo, kto te wojne wypowiedzial i jaki miala ona przebieg
                  militarny. Z niecierpliwoscia czekam na szczegoly.

                  > "Bzdura. Moj post mial dowiesc, ze tysiacletnia panstwowosc polska to nie to
                  > samo, co rodzaca sie panstwowosc palestynska."
                  > Domyslam sie, ze tysiacletnia panstwowosc polska to nie to samo co dopiero
                  > rodzaca sie pantwowosc Izraela.

                  Dobrze sie domyslasz.

                  > Zatem mamy dwa narody, ktore zaczely starac sie o uzyskanie panstwowosci
                  > dopiero w dwudziestym wieku naszej ery. Jeden z tych narodow polega na
                  > najnowszych US technologiach w zabijaniu drugiego narodu. Obrona drugiego
                  > narodu przed pierwszym polega na kamieniach i przestarzalych katiuszach. Masz
                  > cos do powiedzenia w obronie pierwszego narodu?

                  Wiele. Jest to narod, ktoremu panstwa oscienne wypowiedzialy wojne juz w dzien
                  po tym, kiedy uzyskal on swoja panstwowosc. Jest to narod otoczony
                  nieprzyjaciolmi, ktorzy go przez 60 lat nie uznali jako panstwo (oprocz
                  Jordanii i Egiptu), jest to narod, ktory Arabowie chca "zepchnac do morza",
                  kraj , ktory wedlug Iranu, ma byc wymazany z mapy ziemi. Jest to kraj, w ktorym
                  jazda autobusem , pojscie do dyskoteki czy do supermerkatu laczy sie z
                  niebezpieczenstwem bycia wysadzonym w powietrze, jest to kraj, na ktory w
                  czasie wojny iracko-kuwejckiej spadaly irackie pociski. Jest to kraj ktory ma
                  prawo istniec i ma prawo sie bronic.
                  I jest to JEDYNY demokratyczny i nowoczesny kraj na Bliskim Wschodzie.

                  > Wybacz moje analogie, staram sie jak moge dotrzec do ludzi, ktorych historia
                  > guzik obchodzi.

                  Ghotir , od kiedy Ty piszesz o historii???? ...))
                  • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 11:10
                    maria421 napisała: " [Izrael] Jest to narod, ktoremu panstwa oscienne
                    wypowiedzialy wojne juz w dzien po tym, kiedy uzyskal on swoja panstwowosc."

                    Zapomnialas, ze Izraelczycy wypowiedzieli wojne otaczajacym ich Arabom i
                    Wielkiej Brytanii przed ustanowieniem Izraela.

                    "jest to narod, ktory Arabowie chca "zepchnac do morza"
                    A dlaczego Arabowie nie mieliby chciec zepchnac tego "US proxy" do morza? To
                    niby panstwo (niby bo tak naprawde to jest baza wojskowa US) ustanowilo sie na
                    ziemii arabskiej tylko dlatego, ze Zachod mial wyrzuty sumienia z powodu
                    holokaustu. Zachod (Hitler) mordowal Zydow wiec Zachod, czytaj Churchil i
                    Roosvelt/Truman, uznal iz Palestynczycy powinni zaplacic za bledy Zachodu. Czy
                    ktos zapytal Palestynczykow o ich opinie?

                    "Jest to kraj [Izrael], w ktorym jazda autobusem , pojscie do dyskoteki czy do
                    supermerkatu laczy sie z niebezpieczenstwem bycia wysadzonym w powietrze".
                    To po jaka cholere mieszkasz w tym kraju? Dobrze wiesz, ze ukradlas ten swoj
                    kraj od Arabow. Dziwi Cie, ze Arabowie protestuja przeciwko Twojej kradziezy?
                    • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 11:18
                      ghotir napisał:

                      > maria421 napisała: " [Izrael] Jest to narod, ktoremu panstwa oscienne
                      > wypowiedzialy wojne juz w dzien po tym, kiedy uzyskal on swoja panstwowosc."
                      >
                      > Zapomnialas, ze Izraelczycy wypowiedzieli wojne otaczajacym ich Arabom i
                      > Wielkiej Brytanii przed ustanowieniem Izraela.
                      >
                      Pytalam sie o szczegoly tej wojny Izraelczykow z Wielka Brytania i Arabami,
                      mozesz mi je podac?

                      > "jest to narod, ktory Arabowie chca "zepchnac do morza"
                      > A dlaczego Arabowie nie mieliby chciec zepchnac tego "US proxy" do morza? To
                      > niby panstwo (niby bo tak naprawde to jest baza wojskowa US) ustanowilo sie
                      na
                      > ziemii arabskiej tylko dlatego, ze Zachod mial wyrzuty sumienia z powodu
                      > holokaustu. Zachod (Hitler) mordowal Zydow wiec Zachod, czytaj Churchil i
                      > Roosvelt/Truman, uznal iz Palestynczycy powinni zaplacic za bledy Zachodu.
                      Czy
                      > ktos zapytal Palestynczykow o ich opinie?

                      I Ty zarzucasz innym brak znajomosci historii?
                      Nie wiesz ze plany ustanowienia panstw Izrael i Palestyna istnialy jeszcze
                      przed holocaustem???

                      > "Jest to kraj [Izrael], w ktorym jazda autobusem , pojscie do dyskoteki czy
                      do
                      > supermerkatu laczy sie z niebezpieczenstwem bycia wysadzonym w powietrze".
                      > To po jaka cholere mieszkasz w tym kraju? Dobrze wiesz, ze ukradlas ten swoj
                      > kraj od Arabow. Dziwi Cie, ze Arabowie protestuja przeciwko Twojej kradziezy?

                      Ghotir, jezeli jeszcze nie wiesz, to Cie informuje ze ja mieszkam w Niemczech,
                      nie w Izraelu.

                      P.S. Kiedy ostatnio byles u psychiatry?
                      • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 12:14
                        Mario,

                        Psychiatre mam w domu, to moja zona. Glupio sie popisalas chwytem ponizej pasa.

                        Wybacz, szczegoly wojny brytyjsko izraelskiej to historia. Poczytaj sobie.
                        Takze zrozum, ze ja nawiazywalem do planow ustanowienia Izraela przed 1948,
                        czytanie ze zrozumieniem nie jest szkodliwe.

                        Milo wiedziec, ze mieszkasz w Niemczech; zatem te Twoje eksklamacje o
                        trudnosciach w braniu udzialu w dyskotekach w Jeruzalem to takie sobie
                        bajdurzenie.

                        Nie jestem arogantem. Zwyczajnie zakladam, ze moj rozmowca jest na moim
                        poziomie wiedzy. Ty staralas sie tak przedstawic. Przykro mi, ze Twoja poza
                        wyparowala w poscie, na ktory odpowiadam. Mario, ogolniacka wiedza i
                        umiejetnosc logicznego myslenia nie sa w stanie zastapic lat badan. Zycze Ci
                        przyjemnosci w Twoim ideologicznym mysleniu. Daj sobie spokoj z rozmowami ze
                        mna.
                        • republican Zobaczcie co znalazlem 04.09.06, 12:50
                          en.wikipedia.org/wiki/British_Mandate_of_Palestine#Land_ownership_of_the_British_Mandate_of_Palestine,
                          Cytuje wyjatek
                          "The United Nations, the successor to the League of Nations, attempted to solve
                          the dispute between the Palestinian Jews and Arabs. The UN created the United
                          Nations Special Committee on Palestine (UNSCOP), composed of representatives
                          from several states. In order to make the committee more neutral, none of the
                          Great Powers were represented.
                          UNSCOP considered two main proposals. The first called for the creation of
                          independent Arab and Jewish states in Palestine, with Jerusalem to be placed
                          under international administration. The second called for the creation of a
                          single federal state containing both Jewish and Arab constituent states. A
                          majority of UNSCOP favoured the first option, although several members
                          supported the second option instead and one member (Australia) said it was
                          unable to decide between them. As a result, the first option was adopted and
                          the UN General Assembly largely accepted UNSCOP's proposals, though they made
                          some adjustments to the boundaries between the two states proposed by it. The
                          division was to take effect on the date of British withdrawal.
                          The partition plan was rejected out of hand by the leadership of the
                          Palestinian Arabs and by most of the Arab population. Most of the Jews accepted
                          the proposal, in particular the Jewish Agency, which was the Jewish state-in-
                          formation. Numerous records indicate the joy of Palestine's Jewish inhabitants
                          as they attended the U.N. session voting for the division proposal. Up to this
                          day, Israeli history books mention 29 November, the date of this session, as
                          the most important date leading to the creation of the Israeli state.
                          Several Jews, however, declined the proposal. Menachem Begin, Irgun's leader,
                          announced: "The partition of the homeland is illegal. It will never be
                          recognized. The signature by institutions and individuals of the partition
                          agreement is invalid. It will not bind the Jewish people. Jerusalem was and
                          will for ever be our capital. The Land of Israel will be restored to the people
                          of Israel. All of it. And for ever". His views were publicly rejected by the
                          majority of the nascent Jewish state.
                          On the date of British withdrawal the Jewish provisional government declared
                          the formation of the State of Israel, and the provisional government said that
                          it would grant full civil rights to all within its borders, whether Arab, Jew,
                          Bedouin or Druze. The Declaration of the Establishment of the State of Israel,
                          May 14, 1948 stated:
                          We appeal ... to the Arab inhabitants of the State of Israel to preserve peace
                          and participate in the upbuilding of the State on the basis of full and equal
                          citizenship and due representation in all its provisional and permanent
                          institutions."
                          Statystyka tzw "Land Ownership" jest tez interesujaca.
                          Ktory z politykow Israela powiedzial
                          "the Bible is NOT a land deed"?
                          • republican Re: Zobaczcie co znalazlem 04.09.06, 12:57
                            Z powyzszego dokumentu mamy

                            www.passia.org/images/pal_facts_MAPS/dist_of_pop_jews_and_palestinians_1946.gif
                            Czerwony i niebieski
                            Comments?
                            • republican Re: Zobaczcie co znalazlem 04.09.06, 13:04
                              A tu Zielone i Czerwone
                              domino.un.org/maps/m0094.jpg

                              Mowia w USA
                              "One picture is worth a thousand words"
                          • maria421 Re: Zobaczcie co znalazlem 04.09.06, 13:52
                            Bardzo ciekawe, Republicanie, dzieki za ten fragment:

                            Declaration of the Establishment of the State of Israel,
                            May 14, 1948 stated:
                            We appeal ... to the Arab inhabitants of the State of Israel to preserve peace
                            and participate in the upbuilding of the State on the basis of full and equal
                            citizenship and due representation in all its provisional and permanent
                            institutions."

                            Powtarzam, Arabowie w Izraelu mieli miec "FULL AND EQUAL CITIZENSHIP AND DUE
                            REPRESENTATION IN ALL ITS PROVISIONAL AND PERMANENT INSTITUTIONS"

                            Czyli, mialo to byc panstwo multi-kulti, z mozliwa arabska wiekszoscia...
                            To po co Arabowie Izraelowi wojne wypowiedzieli???
                            • republican Marys, widzisz? 04.09.06, 16:11
                              maria421 napisała:


                              > Czyli, mialo to byc panstwo multi-kulti, z mozliwa arabska wiekszoscia...
                              > To po co Arabowie Izraelowi wojne wypowiedzieli???



                              www.passia.org/images/pal_facts_MAPS/dist_of_pop_jews_and_palestinians_1946.gif
                              A dziwujesz sie?
                              • maria421 Z tego co widze wynika ze 04.09.06, 18:58
                                Palestynczycy w Izraelu mogliby miec demokratyczna wiekszosc (czyli mogliby
                                rzadzic) bez wypowiadania wojny.
                        • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 13:56
                          ghotir napisał:

                          > Mario,
                          >
                          > Psychiatre mam w domu, to moja zona. Glupio sie popisalas chwytem ponizej
                          pasa.

                          Zachowalam sie odpowiednio do Twojego zarzutu, jako bym Arabom ziemie kradla.

                          > Wybacz, szczegoly wojny brytyjsko izraelskiej to historia. Poczytaj sobie.
                          > Takze zrozum, ze ja nawiazywalem do planow ustanowienia Izraela przed 1948,
                          > czytanie ze zrozumieniem nie jest szkodliwe.

                          Ghotir, napisz mi w koncu cos wiecej o tej wojnie brytyjsko -izraelskiej sprzed
                          1948 roku.

                          > Milo wiedziec, ze mieszkasz w Niemczech; zatem te Twoje eksklamacje o
                          > trudnosciach w braniu udzialu w dyskotekach w Jeruzalem to takie sobie
                          > bajdurzenie.

                          Poniewaz Ty nie mieszkasz w Autonomii Palestynskiej, wiec Twoje eksklamacje o
                          eskterminacji Palestynczykow to tez bajdurzenie.

                          > Nie jestem arogantem. Zwyczajnie zakladam, ze moj rozmowca jest na moim
                          > poziomie wiedzy. Ty staralas sie tak przedstawic. Przykro mi, ze Twoja poza
                          > wyparowala w poscie, na ktory odpowiadam. Mario, ogolniacka wiedza i
                          > umiejetnosc logicznego myslenia nie sa w stanie zastapic lat badan. Zycze Ci
                          > przyjemnosci w Twoim ideologicznym mysleniu. Daj sobie spokoj z rozmowami ze
                          > mna.

                          Ghotir, a moze w koncu cos napiszesz na temat tej wojny brytyjsko-izraelskiej
                          sprzed 1948 roku?
                        • manny_ramirez Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 22:01
                          Slyszales kiedys o Wielkim Muftim Jerozolimy?
                      • republican Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 12:15
                        maria421 napisała:



                        > Ghotir, jezeli jeszcze nie wiesz, to Cie informuje ze ja mieszkam w
                        Niemczech,
                        > nie w Izraelu.
                        >
                        > P.S. Kiedy ostatnio byles u psychiatry?

                        Aha
                        Znowu sie zaczyna.
                        Gdzie ja to slyszalem?
                        • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 13:43
                          republican napisał:


                          > Aha
                          > Znowu sie zaczyna.
                          > Gdzie ja to slyszalem?


                          Nie wiem gdzie, ale tu na tym forum ode mnie slyszysz to po raz pierwszy.

                          Kiedy Ghotir nazwal mnie Zydowka (jakby bycie Zydowka kogos dyskraminowalo),
                          nie poslalam go do psychiatry, zdaje sie, ze zrobili to wtedy inni za mnie.
                          Teraz Ghotir oskarza mnie, ze ja jakas ziemie Arabom kradlam...)))

                          Nie wiem, dla mnie to normalne nie jest...
                          • i.p.freely Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 20:31
                            Mario, krecisz lepiej niz niejeden syjonista:)
                            Oscienni Arabowie wypowiedzieli wojne Izraelowi wiec hitlerwoskie metody, z
                            uzyciem najnowszych zdobyczy technologicznych w masowym mordowaniu, nekanie
                            rdzennej, nie-zydowskiej ludnosci, systematyczne niszczenie ich domostw,
                            kradziez ziemi i budowa izraelskich kolchozow .... jest OK?
                            WOW!



                            • maria421 Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 21:21
                              i.p.freely napisał:

                              > Mario, krecisz lepiej niz niejeden syjonista:)
                              > Oscienni Arabowie wypowiedzieli wojne Izraelowi wiec hitlerwoskie metody, z
                              > uzyciem najnowszych zdobyczy technologicznych w masowym mordowaniu, nekanie
                              > rdzennej, nie-zydowskiej ludnosci, systematyczne niszczenie ich domostw,
                              > kradziez ziemi i budowa izraelskich kolchozow .... jest OK?
                              > WOW!

                              ???? A coz to za wnioski, Freely??
                              Fakt ze w 1948 roku panstwa arabskie wypowiedzialy wojne nowopowstalemu
                              Izraelowi dowodzi tylko ze Arabowie od poczatku powiedzieli NIE utworzeniu
                              panstwa Izrael w ktorym, jak widac z zamieszczonego przez Republicana tekstu,
                              Palestynczycy mogli stac sie demokratyczna wiekszoscia.
                              Ale Arabowie powiedzieli NIE i po 60 latach nadal mowia NIE.
                              Przypomnij sobie, Freely, jakie byly powody wojny szesciodniowej i wojny Yom
                              Kippur. To, ze wtedy PRL calym sercem popieral kraje arabskie, nie znaczy, ze
                              racja byla po ich stronie...
                              A co do Palestynczykow, to najwieksza zbrodnie na nich, ktora klasyfikuje sie
                              do miana ludobojstwa dokonal krol Jordanii, za to, ze go chcieli zdetronizowac.
                              Remember the Black September?
                              Teraz jednak nikt o "jordanizacji" Jordanii i wymordowaniu kilkudziesieciu
                              tysiecy Palestynczykow w Jordanii nikt nie mowi!

                              Mozesz mi wytlumaczyc dlaczego?
                      • manny_ramirez Re: Zainteresowania "Polonii" 04.09.06, 22:01
                        maria421 napisała:


                        >
                        > P.S. Kiedy ostatnio byles u psychiatry?======

                        Ciesze sie ze nie jestem jedynym ktory doszedl do takiego wniosku.
                        • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 09.09.06, 10:47
                          manny_ramirez,
                          Ja ciesze sie, ze obelgi staly sie Twoim MO, przynajmiej wiemy, ze dla Ciebie
                          wazna jest wymiana obelg a nie argumentow. Wcale mnie to nie dziwi: jak
                          popaatrzy sie na Twoje posty bez zwracania uwagi na Twoje przekrety to wychodzi
                          ze masz liczbe argumentow bliska zeru.

                          Tak dla zabawy pozwol ze zapytam o Twoja dysertacje. Twierdzisz gdzies tam, ze
                          sprawy finansowe przeszkadzaja Ci w jej zakonczeniu. Naprawde???
                          • manny_ramirez Stwierdzenie faktu nie jest obelga 09.09.06, 16:15
                            I nie napisalem ze sprawy finansowe tylko zycie--brak czasu, fakt ze pracuje na
                            caly etat, itd...

                            I widze ze bardzo lubisz wyciagac poufne informacje z privow i zamknietych
                            forow na uzytek publiczny
                            • ghotir Re: Stwierdzenie faktu nie jest obelga 10.09.06, 07:48
                              Zatem stwierdzenie, ze popierasz zabijanie ludzi jest faktem, nie obelga.

                              Zdecyduj sie: brak kapitalu czy brak czasu przeszkadza Ci w obronie doktoratu.
                              Twoj dziwny post atakujacy moja wlasnosc kapitalu (dwie chalupy) wskazuje na
                              to, ze winisz swoj brak kapitalu za swoja nieumiejetnosc dokonczenia doktoratu.
                              Jeszcze troche a dowiemy sie jak to forum GW przeszkadza Ci w staniu sie
                              doktorem. POdejrzewam ze ani brak czasu ani kapitalu nie przeszkadza Ci; to co
                              Ci przeszkadza to brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem.

                              Wyciaganie czegokolwiek z Twoich "prywatnych" postow nie ma sensu. Oglaszasz
                              sie publicznie. Twoj doktorat to sprawa walkowana od dosc dawna na forum swiat.
                              Takze na forum swiat walkowana byla sprawa Twojego dziecka i braku czasu na
                              doktorat. Zatem o co Ci chodzi z tymi "poufnymi" informacjami?

                              Wciaz nie ustosunkowujesz sie do morderstw w Libanie. Kiedys powiedziales
                              publicznie, ze interesuje Cie podzial na lewice i prawice. Niedawno
                              poinformowalem Cie, ze mialem "rewelacje" w tej sprawie. Nawet nie zapytales o
                              to. Wyglada na to, ze Twoje "zainteresowania akademickie" sa przedmiotem Twojej
                              pracy zawodowej, czytaj, prowokowania ludzi do wynurzen na forum GW. Jestes
                              dobry w tej pracy, udalo Ci sie mnie sprowokowac. Nie ustosunkowujesz sie do
                              poruszanych tutaj tematow, te sluza Ci jako podstawa do nawiazywania osobistych
                              kontaktow. Przykro mi, nie szukam osobistych kontaktow na tym forum.

                              Gdybym szukal osobistych kontaktow to skreslilbym Cie jako kandydata do takich
                              kontaktow z bardzo prostego powodu: jestes emocjonalnie nieobliczalny. Badz
                              sobie ale przestan grac na moim poczuciu przyzwoitosci wobec rozmowcow. W koncu
                              zwymyslam Cie aby przestac byc adresatem Twoich rozlicznych pretensji i zalow.
        • xurek @ Ghotir 07.09.06, 12:15
          „Czy potomkowie ludzi, ktorzy walczyli o polska panstwowosc, zechcieliby sie
          wypowiedziec o prawie Palestynczykow do panstwowosci?”

          To jest dosc skomplikowane. Z jednej strony uwazam, ze gdyby nigdy nie powstal
          pomysl stworzenia na terenach zwanych Palestyna panstwa dla Zydow, czyli grupy
          o innej orientacji religijnej a zostalyby one podzielone miedzy np. Jordanie i
          Syrie, to mieszkajaca na tych terenach ludnosc arabska nie wyksztaltowalaby w
          sobie odrebnej tozsamosci narodowej, tylko wcielila sie i zintegrowala w
          ludnosc owych panstw. Problem Palestyny jako takiej by nie zaistnial. Z drugiej
          zas, mimo zapewnien Marii, ze Palestynczycy mogli sie stac pelnoprawnymi a
          nawet decycujacymi obywatelami Izraela uwazam, iz taka realna szansa nigdy dla
          nich nie istniala i nigdy nie byla celem polityki tego panstwa.

          Z trzeciej zas strony uwazam, iz biorac pod uwage dzieje Zydow na przestrzeni
          tysiacleci juz chociazby za “wytrwalosc” w utrzymaniu odrebnej tozsamosci
          narodowo – religijnej nalezalo im sie wlasne panstwo. Panstwo Izrael zapewnia
          im przynajmniej w sytuacjach takich jak 2 WS mozliwosc emigracji do miejsca, w
          ktorym nie beda przesladowani. To, ze z takim zacieciem i bez pardonu walcza o
          ten swoj skrawek ziemi nie dziwi mnie w kontekscie ich wlasnej historii wcale
          (co nie znaczy, ze to pochwalam badz popieram).

          Wine moim zdaniem ponosza tzw decydenci, ktorzy zdecydowali sie na stworzenie
          sytuacji, ktora sila rzeczy musiala rozwinac sie tak, jak sie rozwinela.
          Zadecydowano moim zdaniem jak zwykle poprzez pryzmat wlasnych interesow.

          Gdybym to ja mogla byla wtedy zadecydowac :)), to wysiedlilabym z terenu, na
          ktorym powstalo panstwo Izrael wszystkich Arabow i nie wlaczyla do niego
          Jerozolimy, robiac z niej “wolne miasto” pod protektoratem kogos, kto bylby w
          stanie autonomie tego miasta zagwarantowac rownoczesnie nie uzywajac go do
          stworzenia wlasnej “bazy wplywow = militarnej” na tym terenie (od razu mowie,
          ze nie mam pojecia, kto by to mial byc, ale moze gdybym wtedy miala takie
          zadanie, to bym go znalazla :)).. To dlatego, iz waga kultowa tego miasta dla
          niekompatybilnch z soba religii jest tak duza, iz pokojowe przylaczenie go do
          jakiegokolwiek panstwa nie jest moim zdaniem mozliwe. Wysiedlonym Arabom
          dalabym odszkodowania wystarczajaco duze, by bez zbrojnego oporu pogodzili sie
          z zaistniala sytuacja – do dzisiaj zdazyliby juz spokojnie rzecz przetrawic i
          znalezc swoje zintegrowane miejsce w osciennych spolecznosciach arabskich.

          Brzmi pewnie dosc brutalnie, ale jestem przekonana, ze dlugoterminowo byloby to
          rozwiazanie o niebo lepsze niz to dzisiaj istniejace i to dla wszystkich
          zainteresowanych stron.

          Co zas do sformulowania „Czy potomkowie ludzi, ktorzy walczyli o polska
          panstwowosc” niejako moralnie zmuszajacego mnie do stawania po strnie / obrony
          wszelkich ucisnionych tego padolu to zdecydowanie sie przed tym bronie. Uwazam,
          iz historia mojego narodu nie zobowiazuje mnie do niczego, z niczego mnie nie
          rozgrzesza, nie ponosze za nia odpowiedzialnosci ani tez nie daje mi ona
          zadnych “praw” do czegokolwiek. Kazdy czlowiek, obojetnie gdzie urodzony
          powinien moim zdaniem zastanawiac sie sensownie nad losami calego padolu i
          dzialac dla dobra jako calosci i to w dobrze pojetym wlasnym interesie. Ze
          wiekszosc tego nie robi jest dla mnie rownie rozczarowujace co normalne – tacy
          juz w swej wiekszosci jestesmy i chyba dlugo jeszcze (jezeli nie zawsze?)
          pozostaniemy.

          No a skoro juz jestesmy jacy jestesmy to przyznam uczciwie, iz jak bardzo nie
          podobala by mi sie polityka “mojego obozu”, to na zasadzie “blizsza cialu itd”
          wole byc po stronie wygranych niz przegranych, z ktorego to powodu jestem
          sklonna i owszem w miare danych mi mozliwosci starac sie przekonac ten system o
          tym, ze robi bledy, jezeli tak uwazam, nie mam jednak najmniejszego zamiaru
          rozwalic go od srodka po to, by inny przejal jego miejsce zagrazajac mojemu
          osobistemu sposobowi zycia.

          Moze to jest to, co ty nazywasz brakiem spolecznego zaangazowania i zyciem na
          cudzy koszt – ja to nazywam zdrowym realizmem i wlasciwie pojetym instyntkem
          samozachowawczym na dodatek ponadprzecietnie samokrytycznym:).

          A wracajac do tematu, czy Palestynczycy na dzis powinni miec swoje panstwo i
          jak nalezaloby do tego doprowadzic moge tylko powiedziec, iz poniewaz moje
          zdanie ni jak nie wplynie na rozwoj sytuacji moge rownie dobrze sobie odpuscic
          i zajac sie w tym czasie tzw. “przewidywaniem i opanowaniem osobistych
          skutkow”, co tez na ile moge to robie :).

          PS: a tak naprawde to w tej chwili najbardziej przeszkadza mi ton, zajadlosci i
          brak checi do jakiegokolwiek dialogu i wzajemnego zrozumienia w takich
          dyskusjach, chociazby na tym forum. Wszelkie padajace przy okazji obelgi,
          obrazania sie, osmieszanie oponenta itd. sa dokladnie tym, co na wieksza skale
          i w obliczu sytuacji realnie zagrazajacych doprowadza do tego, co sie dzieje na
          Bliskim Wschodzie. Ja nie pojmuje i nigdy nie pojme, dlaczego nie mozna
          dyskutowac spokojnie i kulturalnie ta temat tematu a nie obelzywie na temat
          dyskutanta.

          Wiecej na temat nie mam nic do powiedzenia i nie bede sie juz udzielac w takich
          dyskusjach przynajmniej tak dlugo, dopoki nie beda one przeprowadzane bez
          poddawania w watpliwosc iteligencji, wiedzy a nawet aparycji dyskutanta za
          pomoca srodkow z naprawde dolnej szuflady.
          • ghotir Re: @ Ghotir 09.09.06, 10:37
            xurek,

            Wybacz, ze wywolalem Cie do tablicy. Tak naprawde to nie masz mi czego
            wybaczac: zaspiewalas przy tej tablicy tak, ze prymusi stali sie prawdopodobnie
            zazdrosni :)

            To co powyzej nie oznacza, ze zgadzam sie calkowicie z Twoimi tezami. Za to
            oznacza to, ze podobaja mi sie uzasadnienia Twoich tez, to sprawa sposobu, nie
            zawartosci tez.

            Troche otworzylas mi oczy na sprawe palestynskiej tozsamosci. Dziekuje.

            Moje przeprosiny dotyczyly szczegolnie sprawy wspolczucia dla innych narodow.
            My mielismy blisko tysiac lat panstwowosci zanim nasi sasiedzi postarali sie o
            wlaczenie nas w swoje panstwa. Ten moj strzal byl dosc daleki. Jednak wciaz
            uwazam, ze jestesmy lepiej wyposazeni historycznie do rozumienia Palestynczykow
            niz Niemcy lub Francuzi. To czy chcemy popierac inne zrywy narodowosciowe czy
            nie to nasza osobista sprawa.

            "mozliwosc emigracji do miejsca, w ktorym nie beda przesladowani. To, ze z
            takim zacieciem i bez pardonu walcza o ten swoj skrawek ziemi nie dziwi mnie w
            kontekscie ich wlasnej historii wcale"
            Calkowicie popieram ten sentyment. Przejadlo mi sie czytanie o przesladowaniu
            Zydow dlatego, ze nie istnialo panstwo, ktore by sie o nich upomnialo. Zydzi
            potrzebowali wlasnej panstwowosci. Szkoda, ze ta panstwowosc musiala odbyc sie
            kosztem arabskich ludzi, ale dla mnie pies jest pogrzebany w stosunku
            zydowskiego panstwa do ludzi, kosztem ktorych to panstwo powstalo. Od dawna -
            amatorsko - sledze stosunki zydowsko-palestynskie (raczej zydowsko-arabskie, bo
            zgadzam sie z Twoim stosunkiem do tych spraw). Potepiam stosunek panstwa
            izraelskiego do Arabow, i tych ktorych ziemie wyzsze klasy Izraelitow ukradly,
            i tych ktorych Izrael po prostu wyrzucil ze swojego terytorium i, ostatnio,
            zabronil ekonomicznych wymian z reszta swiata. Im wiecej dowiaduje sie o tym co
            dzieje sie w Gazie tym bardziej jestem pod wrazeniem, ze Izrael robi
            Palestynczykom to co Hitler robil Zydom w europejskich gettach. Ale przeciez
            Palestynczycy nie sa w zadnym stopniu odpowiedzialni za zbronie hitlerowskich
            Niemiec na Zydach!!! Zatem, skad ta nienawisc aparatu izraelskiego panstwa do
            Arabow, ktorzy zamieszkuja tereny kontrolowane przez Izrael?

            "nie mam jednak najmniejszego zamiaru rozwalic go [systemu] od srodka po to, by
            inny przejal jego miejsce zagrazajac mojemu osobistemu sposobowi zycia."
            Rozumiem ten sentyment, sam go wyznaje. Dziekuje za szczerosc i cenie Twoje
            realistyczne podejscie do zmian.
            • xurek Re: @ Ghotir 11.09.06, 10:56
              „Moje przeprosiny dotyczyly szczegolnie sprawy wspolczucia dla innych narodow.
              My mielismy blisko tysiac lat panstwowosci zanim nasi sasiedzi postarali sie o
              wlaczenie nas w swoje panstwa. Ten moj strzal byl dosc daleki. Jednak wciaz
              uwazam, ze jestesmy lepiej wyposazeni historycznie do rozumienia Palestynczykow
              niz Niemcy lub Francuzi. To czy chcemy popierac inne zrywy narodowosciowe czy
              nie to nasza osobista sprawa.”

              Nie wiem, czy tak rzeczywiscie jest. Czasami mam wrazenie, iz
              doznana „historyczna niesprawiedliwosc“ wcale nie czyni bardziej otwartym badz
              wrazliwym na podobna w innych miejscach globu, tylko niejako wyrabia
              poczucie „skrzywdzonego majacego prawo do wiecznego odszkodowania“, czyli wrecz
              mniej wrazliwego na bolaczki innych, bardziej skoncentrowanego na wlasnych
              racjach. Taka teza wyjasnialaby rowniez zachowanie Izraela wobec
              Palestynczykow, szczegolnie biorac pod uwage, iz „wielkosc krzywd wyrzadzonych
              Zydom“ jest niebotycznie wieksza niz ma to miejsce w przypadku wiekszosci
              innych ucisnionych narodow (tych, ktore jeszcze istnieja :().

              „Szkoda, ze ta panstwowosc musiala odbyc sie kosztem arabskich ludzi, ale dla
              mnie pies jest pogrzebany w stosunku zydowskiego panstwa do ludzi, kosztem
              ktorych to panstwo powstalo.“

              Innego wyjscia nie bylo. Zydzi mieli swoja „pastwowosc“ w miejscu, w ktorym
              pozniej osiedlili sie Arabowie i wyksztalcil Islam jako religia przewodnia –
              stworzenie Izraela gdziekolwiek indziej byloby tak sztuczne, iz praktycznie
              niemozliwe (no i zawsze odbywajace sie kosztem tego, kto w danym momencie na
              tych terenach mieszkal). Wydaje mi sie jednak, iz bylo mozliwe ze znacznie
              mniejsza szkoda Arabow (i rowniez Zydow), gdyby inaczej cala sprawe zalatwiono.

              “Zatem, skad ta nienawisc aparatu izraelskiego panstwa do Arabow, ktorzy
              zamieszkuja tereny kontrolowane przez Izrael?“

              Nie uwazam, ze stosunek ten zaczal sie od nienawisci – Izrael pragnal (i
              musial) stac sie silnym i gospodarczo w miare samowystarczajacym panstwem – nie
              mogl tego moim zdaniem zrobic z wiekszoscia muzulmanow dzierzacych w swych
              rekach ziemie i majacych cos do powiedzenia bedac otoczonym przez co najmniej
              nieprzychylnie nastawione arabskie panstwa oscienne. Czy Izrale sam mogl
              ich „spacyfikowac w bardziej humanitarny sposb“ nie mam pojecia – mysle jednak,
              ze byloby to trudne i nie bylo priorytetowe. Palestynczycy zas w momencie
              Izraelskich wojen osciennych musieli byc rozdarci i niejako sila rzeczy
              popierac arabskich osciennych przeciwnikow. W takiej sytuacji wyjsciowej nic
              innego niz wewnetrzny konflikt nie moglo powstac.

              Sytuacja nia dzis to bledne kolo, z ktorego ja osobiscie nie widze zadnego
              wyjscia. Palestynczycy sa gospodarczo przyparaci do muru i calkowicie zalezni
              od „datkow“ innych arabskich panstw, ich nienawisc do Izraelczykow rownie
              niebotyczna co zrozumiala, wplywy „arabskich sponsorow“ wiadomo jakie – z
              pewnoscia nie nawolujace do zlazezienia pokojowej drogi. Izraelczycy mimo 60
              lat panstwowosci nie maja ani (s)pokoju ani bezpieczenstwa, wrecz przeciwnie,
              codzienne zagrozenie wzrasta. To musi sila rzeczy doprowadzac do takiej samej
              nienawisci i coraz ostrzejszyc represaliow, co z kolei nakreca te spirale,
              ktorej sensownego konca nie widze.

              Poza tym, nawet gdyby pominac niekompatybilnosc religii i interesow, to i tak z
              tego mezaliansu nic by nie wyszlo. Zydzi zupelnie inaczej podchodza do rozwoju
              gospodarki i infrastruktury – sa bardziej efektywni, zorganizowani i
              myslacy „grupowo“. W ten sposob wszelkie ich przedsiewziecia musza doprowadzic
              do ekonomicznej przewagi, tym samym srodkow do nabywania coraz to wieszkych
              polaci ziemi i docelowo degradacji Arabow do „Gastarbeiterow we wlasnym
              panstwie“. Sczegolnie w takim miejscu, gdzie nie ma kurka z ropa albo innym
              gazem :). Takie zas obudzienie sie z reka w nocniku rzadko doprowadza do
              zmiany myslenia i dzialania na bardziej efektywne – znacznie czesciej
              doprowadza do zbrojnej proby „odbicia“ tego, co bylo kiedys „nasze“ (nawet,
              jezeli sami to sprzedalismy). Taki „stosunek“ dziala tylko wtedy, gdy pomiedzy
              znajduje sie granica panstwa.

              Moze, gyby caly region byl stabilny i nikt z zewnatrz sie nie wtracal, to
              sytuacjia za kilkaset lat uleglaby poprawie, to jednak rowniez nie jest
              mozliwe, bo w regionie jest zbyt duzo bogactw naturalnych.

              Pewnych systemow nie da sie ze soba pogodzic, moim zdaniem nalezaloby wiec
              dalece sie od siebie zdystansowac ograniczajac sie do tych punktow zbierznych,
              ktore obu stronom przynosza korzysci, a pozatym „agree to disagree“.
              • ghotir Re: @ Ghotir 12.09.06, 00:37
                Xurku,
                Twoj post zmusil mnie do wylaczenia NPR.
                Wydaje mi sie, ze teza przewodnia Twojego postu jest niekompatybilnosc systemu
                arabskiego i zydowskiego. Mam wrazenie, ze to tak wyglada tylko ze wzgledu na
                ponad sto lat trwajacaca zachodnia interwencje w tym regionie. Arabowie nie
                istnieli w rzymskiej prowincji izraelskiej. Pojawili sie tam, co nie oznacza,
                ze nie mieszkali tam przed tym wydarzeniem, dopiero po wyartykulowaniu sie
                religii islamskiej, duzo pozniej niz artykulacja judaizmu i chrzescijanstwa.
                Pamietajmy, ze islam to mlodsza siostra judaizmu i chrzescijanstwa. Islam tez
                ma Jezusa i Marie, ot, oni nie sa tam tak wazni jak w chrzescijanstwie.
                Zwyczaje islamskie sa bardzo podobne do zwyczai... zydowskich; na przyklad obie
                religie brzydza sie wieprzowina i zyjatkami morskimi. Przyznaje, ze gdybym byl
                prorokiem w tej czesci swiata przed wynaleziem lodowki to tez zabronilbym moim
                wyznowcom zjadania miesa niebezpiecznego dla ich zycia.
                Ani islam ani judaizm nie roznia sie wobec traktowania rodziny jako podstawowej
                czesci ich spolecznosci. OK, Zydzi nie weszli w konflikt sredniowiecznej Europy
                do punktu, gdzie musieliby ustanowic kod ubraniowy dla swoich kobiet aby je
                ochronic przed gwaltami; to przydarzylo sie wyznawcom islamu i stad mamy te
                okropne islamskie chusty i "suknie". Ale i islam i judaizm traktuja rodzine
                jako cos bliskie swietosci. Obie spolecznosci takze traktuja swiadomosc
                religijna jako wazny element swojego istnienia. Zydzi wcale nie mysla "bardziej
                grupowo" niz Arabi; to zachodnia propaganda, karmiaca sie na ponad stulecie
                starych i zdecydowanie politycznych studiach "orientalistyki" prowadzi nas do
                takiej konkluzji.
                Xurku, Zydzi to Semici, tak samo jak Arabowie, nie wiadomo kto pierwszy
                zamieszkiwal tereny rzymskiej prowincji Zydow; prawdopodobnie nikt, ot Semici
                podzielili sie ze wzgledow religijnych (to moje podejrzenie, nie stwierdzenie
                faktu).
                W sprawie zachodniej ingerencji w sprawy tego regionu zgadzam sie z Toba.
                Calkowicie zgadzam sie z Twoimi przemysleniami w sprawie przesladowanych grup
                etnicznych. Za cholere nie pamietam autora (wiem, ze jest bardzo znany) ksiazki
                o kozle ofiarnym ale pamietam z tej mojej lektury nastolatka, ze Zydzi swietnie
                mieszcza sie w tym co ten autor mial do powiedzenia.

                Wspolczuje Zydom. Diabli mnie biora na moich przodkow, ktorzy posluchali tego
                niemieckiego biskupa i zrobili pierwszy nowozytny "pogrom" Zydow na polskich
                ziemiach w jedenastym lub dwunastym stuleciu (Dolny Slask). Znajac swoje
                inklinacje (indentyfikowanie sie z ofiarami) prawdopodobnie dostarczalbym broni
                dla beznadziejnego powstania zydowskiego w Warszawie. Wciaz wspolczuje Zydom
                przesladowanym w roznych krajach. Ale mam odruch wymiotny i scyzoryk mi sie sam
                w kieszeni otwiera kiedy panstwo Izrael morduje niewinnych Libanczykow tylko
                dlatego, ze pragnie ich wody lub kiedy to panstwo rujnuje palestynskich
                hodowcow tylko dlatego, ze pragnie ich ziemii.

                Xurku, szanuje Twoje dywagacje o wspolczesnej panstwowosci Izraela. Yep, Izrael
                nie mial wyboru, musial skorzystac z zachodniej pomocy z wszystkimi warunkami
                przyczepionymi do tej pomocy. Siedze w globalizacji. Rozumiem Twoje argumenty i
                chetnie o nich pogadam ale pamietaj, ze ja mam w tej sprawie moralna postawe.
                Ta moja postawa jest troche zblizona do tego co mowilem moim synom kiedy oni
                wdawali sie w klotnie z kolegami z podworka: wylacz mnie z Twoich utarczek,
                Twoi nauczyciele moga kierowac sie moja pozycja zawodowa ale nie mniej zludzen,
                ja nie bede walczyc Twoich wojen. Ta postawa swietnie pracowala dla moich
                synow: nauczyli sie podejmowac tylko utarczki, ktore potrafili wygrac bez mojej
                pomocy. Zycze Izraelowi podobnego sensu proporcji.
                • kan_z_oz Re: @ Ghotir 12.09.06, 02:54
                  Ghotir napisal; Ta moja postawa jest troche zblizona do tego co mowilem moim
                  synom kiedy oni wdawali sie w klotnie z kolegami z podworka: wylacz mnie z
                  Twoich utarczek, Twoi nauczyciele moga kierowac sie moja pozycja zawodowa ale
                  nie mniej zludzen, ja nie bede walczyc Twoich wojen. Ta postawa swietnie
                  pracowala dla moich synow: nauczyli sie podejmowac tylko utarczki, ktore
                  potrafili wygrac bez mojej pomocy. Zycze Izraelowi podobnego sensu proporcji.

                  ODP:Dokladnie sam zamknales dyskusje na temat Liban/Israel. Powiedziales tez
                  dokladnie co czesc uczestnikow tego Forum twierdzi, tylko innymi slowami; 'do
                  walki sa potrzebne dwie strony, pozwolmy wiec im samym posortowac swoje wlasne
                  problemy'.
                  Co wiec chciales dyskutowac? kto jest mniej a kto troche bardziej zaangazowany?
                  Obydwie strony sa zaangazowane w jakims stopniu.
                  Kazda tez ze stron moze jutro zdecydowac aby na drodze pokojowej sortowac swoje
                  wlasne problemy, odrzucajac pomoc tzw 'rozjemcow'lub odcinajac sie od
                  terorrystycznych ugrupowan.

                  Tez zycze 'sensu proporcji'.

                  Kan
                  • ghotir Re: @ Ghotir 12.09.06, 08:52
                    kan_z_oz napisała: "Co wiec chciales dyskutowac? kto jest mniej a kto troche
                    bardziej zaangazowany?"

                    Zawsze chce dyskutowac zachodnie trzy grosze. Mnie stac bylo na odciecie sie od
                    klotni moich dzieci. Zachodu nie stac na odciecie sie od bliskowschodnich
                    klotni. Gorzej, Zachod prowokuje te klotnie. Moj glos w sprawie niewtracania w
                    walki moich synow dotyczyl poczty Xurka, nie ponad polwiecznej walki US o
                    przyczolek na bliskim wschodzie.

                    "Dokladnie sam zamknales dyskusje na temat Liban/Israel"
                    W zadnym wypadku nie zamknalem dyskusji o izraelskiej "proxy" wojnie wobec
                    Libanu. Jezeli to co napisalem doprowadzilo Cie do takiego wniosku to calym
                    swoim intelektem przepraszam Cie za to. Izrael uzyl swojego "rodzica", US,
                    mordujac niewinnych Libanczykow tylko dlatego, ze zdarzylo sie tym Libanczykom
                    mieszkac blisko pozadanej przez Izrael wody. Goraco zachecam wszelkie opinie o
                    ostatniej izraelsko - libanskiej wojnie. Takze goraco zachecam opinie o
                    mordowaniu Palestynczykow przez Izrael, ale to troche inna broszka.

                    Co chcialem dyskutowac? Ten sam temat, o ktorym podjalem tak arbitrarna decyzje
                    wobec moich synow. Konkretnie, czy panstwo Izrael zasluguje na jakiekolwiek
                    uznanie zwazywszy na to iz to panstwo wciaz odwoluje sie do sily swoich
                    US "rodzicow" wobec Arabow, swoich kolegow z piaskownicy?
                • xurek Re: @ Ghotir 12.09.06, 14:23
                  „Konkretnie, czy panstwo Izrael zasluguje na jakiekolwiek uznanie zwazywszy na
                  to iz to panstwo wciaz odwoluje sie do sily swoich US "rodzicow" wobec Arabow,
                  swoich kolegow z piaskownicy?“

                  No to trzymajmy sie tego przykladu. Jak sam wspomniales, to nie Twoj syn, tylko
                  ty jako rodzic zadecydowales o nie prowadzeniu “jego wojen”. Czy gdybys
                  zadecydowal inaczej to syn odrzucilby Twoja pomoc? W wiekszosci wypadkow nie,
                  poniewaz wiekszosc ludzi (a tym samym wszeklich stworzonych przez nich
                  systemow) nie pozbawia siebie samych oferowanej pomocy i przywilejow. Dlaczego
                  wiec Izrael mialby to zrobic? Gdyby tak uczynil, zaslugiwalby na uznanie rowne
                  pokojowej nagrodzie Nobla – czynienie jak reszta globu go jednak moim zdaniem
                  nie dyswalifikuje. USA zreszta tez nie – mocarstwo zachowuje sie dokladnie tak,
                  jak wszystkie mocarstwa i zawsze mialy to w zwyczaju. Co mnie osobiscie dziwi
                  to raczej brak zaniepokojenia taka nierownowaga w Europie, ktora gdyby chciala,
                  to moglaby sie stac sila rownowazaca (ale nie chce, bo woli sie wyklocac o
                  zdania w konstytucjach i innych tysiac malo waznych dupereli).

                  A co do kolegow z piaskownicy (czyli nawiazujac do podobienstw w Judaizmie i
                  Islamie) to ja z ani jednym z piaskownicy nie mam sobie dzisiaj nic do
                  powiedzenia, aczkolwiek wtedy wydawalo mi sie inaczej i gdyby nasze losy
                  potoczyly sie bardziej podobnie, to byloby tez inaczej. Ideologia religii liczy
                  sie moim zdaniem mniej, niz jej “przyziemna praktyka”, aczkolwiek wszyscy
                  wierzacy sie teraz pewnie oburza. Ksztaltowanie sie “narodowej mentalnosci”
                  Zydow i Arabow przebiegalo w tak rozny sposob, iz sasiedzi sprzed 2 tysiecy
                  lat, mimo iz enticznie sobie bliscy, malo sa dzisiaj do siebie podobni. Nie
                  wydaje mi sie rowniez, iz “grupowe myslenie“ Zydow to propaganda / bajka. Moze
                  zle sie wyrazilam – mnie chodzi o cos na ksztalt “efektywnego rownouprawnionego
                  kolektywizmu”, ktory pozwala na budowe systemow irygacyjnych, kooperacje w celu
                  osiagniecia globalnie lepszych wynikow ekonomicznych itd. Arabowie postepuja
                  moim zdaniem inaczej: dzialaja klanowo – indywidualnie a wspieranie grupy
                  odbywa sie znacznie bardziej na zasadzie “datkow dla ubogich” niz rownorzednej
                  wspolpracy.
                  • ghotir Re: @ Ghotir 16.09.06, 20:28
                    xurek napisała: "to nie Twoj syn, tylko ty jako rodzic zadecydowales o nie
                    prowadzeniu “jego wojen”."

                    To bylo wtedy kiedy moj syn mial piec lat. Pozniej ten moj syn uzyskal
                    pelnoletnosc. Ten malpiszon uwaza, ze jego wojny sa tylko jego wojnami;
                    prowadzi ich od diabla i troche. Czasami on probuje uzyskac moje poparcie dla
                    swoich wojen ale robi to w taki sposob, ze ja nie czuje sie szantazowany. Ot,
                    czasami jakis jego argument dociera do mnie i wtedy udzielam poparcia mojemu
                    synowi. Moj stan posiadania nie ma nic wspolnego z tym czy udzielilem poparcia
                    mojemu synowi czy nie. Tego nie da sie powiedziec o US wobec jego dzieciatka,
                    Izraela.

                    Jezeli sprowadzamy sprawy relacji miedzynarodowych do indywidualnego poziomu to
                    przyjmij do wiadomosci, ze normalne dzieci usamodzielniaja sie w okolicach 18 -
                    24 roku zycia. Tego nie mozna powiedziec ani o 30-to, 40-to latkach wciaz
                    mieszkajacych ze swoimi rodzicami ani o Izraelu, ktory polega na US podatnikach
                    w sprawie swojego przetrwania.

                    Owszem, moi wszyscy synowie odrzucaja moja pomoc kiedy oferuje im ja "za
                    darmo". Czasami to bractwo przychodzi do mnie o pomoc w sprawach, ktore ja
                    dobrze znam lub po pozyczki. Ale oni odplacaja mi sie za moje rady i pozyczki.
                    Z kolei kiedy oferowalem im "cost free vacations or housing oni byli oburzeni i
                    zdecydowanie odmawiali. Zatem moi synowie zasluguja na nagrode Nobla :))

                    "USA zreszta tez nie – mocarstwo zachowuje sie dokladnie tak, jak wszystkie
                    mocarstwa i zawsze mialy to w zwyczaju"
                    Owszem. Moim glownym powodem klotni na forach GW jest zaprzeczanie przez
                    forumowiczow, ze US jest "zwyczajnym" mocarstwem. Wielu forumowiczow uwaza, ze
                    US jest takim sobie dobrym wujkiem co to odejmnie sobie od ust aby nakarmic
                    biednych sasiadow. Ja twierdze, ze MO kazdego mocarstwa to odejmowanie od ust
                    jego sasiadom po to aby pasc wlasna populacje. Opowiesci o rzymskich drogach,
                    napoleonskim kodeksie lub amerykanskiej demokracji to chwyty propagandowe
                    majace na celu skorumpowanie podbijanych sasiadow.

                    Wobec tej pozycji Twoja uwaga, ze "brak zaniepokojenia taka nierownowaga w
                    Europie, ktora gdyby chciala, to moglaby sie stac sila rownowazaca (ale nie
                    chce, bo woli sie wyklocac o zdania w konstytucjach i innych tysiac malo
                    waznych dupereli)" nie ma racji bytu. EU jest podrzedne wobec obecnego
                    mocarstwa. Zatem EU wewnetrzne klotnie moga byc interpretowane jako... opowiedz
                    na presje wywierana na EU przez to mocarstwo.

                    "Ksztaltowanie sie “narodowej mentalnosci” Zydow i Arabow przebiegalo w tak
                    rozny sposob, iz sasiedzi sprzed 2 tysiecy lat, mimo iz enticznie sobie bliscy,
                    malo sa dzisiaj do siebie podobni"
                    Watpie, ze istnialy bardzo duze materialne roznice. Przekonaj mnie.

                    "mnie chodzi o cos na ksztalt “efektywnego rownouprawnionego kolektywizmu”,
                    ktory pozwala na budowe systemow irygacyjnych, kooperacje w celu osiagniecia
                    globalnie lepszych wynikow ekonomicznych itd. Arabowie postepuja moim zdaniem
                    inaczej: dzialaja klanowo – indywidualnie a wspieranie grupy odbywa sie
                    znacznie bardziej na zasadzie “datkow dla ubogich” niz rownorzednej
                    wspolpracy." To bardzo interesujaca teza. Konia z rzedem temu, ktory potrafi ja
                    podeprzec czyms innym niz przykladami z zycia cieszacych sie poparciem zachodu
                    Izraelitow (zewnetrzene wplywy) i z zycia Arabow dostajacych po tylku od
                    zachodu (tez zewnetrzne wplywy).
    • aksiegowy Re: Zainteresowania "Polonii" 24.08.06, 23:19
      "Nie czepialbym sie takich zainteresowan gdyby to forum nie nazywalo
      sie "Polonia". Garstka pijawek uzurpuje sobie nazwe calej grupy Polakow
      mieszkajacych w krajach innych niz Polska."
      Czepiasz sie - i tak na marginesie "polonia*2*" to nie "Cala Polonia"

      Pozdrowienia od czytajacego cichutko
      AK
    • pawel_z_melb ??? 12.09.06, 22:47
      Gothir,
      przejrzalem piec strony szukajac jakie to interesujace i wartosciowe watki
      rozpoczales i co znalazlem?
      tylko

      • Towarzystwo zapatrzone w siebie (50) ghotir



      Jakis czas temu prowadzielem zazarta dyskusje z Maria i Swiatlem na temat
      konfliktu bliskowschodniego - i jakos nie pamietam Twojego aktywnego udzialu...

      moze wiec spojrzalbys bardziej krytycznie na wlasny wklad?

      obrzucanie sie oskarzeniami do niczego nie prowadzi...

      Masz cos cennego do powiedzenia? Wal!

      Ale daj sobie spokoj z czepianiem sie ludzi...
      • ghotir Re: ??? 16.09.06, 21:09
        pawel_z_melb napisał: "Jakis czas temu prowadzielem zazarta dyskusje z Maria i
        Swiatlem na temat konfliktu bliskowschodniego - i jakos nie pamietam Twojego
        aktywnego udzialu... moze wiec spojrzalbys bardziej krytycznie na wlasny wklad?"

        Prowadze troche zazartych dyskusji na ogolno-dostepnych forach, teraz juz
        mniej. Jakos Cie tam nie zauwazylem...

        Pawel, czepiam sie ogolnego braku zainteresowania sprawami, ktore decyduja o
        naszym losie, nie pojedynczych forumowiczow.

        Jeszcze raz przepraszam za wprowadzenie Cie w blad kiedy udawalem ze bylem moja
        corka.
    • manny_ramirez Re: Zainteresowania "Polonii" 12.09.06, 22:57
      Ghotir. Wystarczy wejsc na FS i poczytac by zauwazyc jak sie chelpisz swoim
      kapitalem, ktory pozwala Ci byc "niezaleznym" od CIA/FBI i innych Mossadow.
      Wszyscy ktorzy prezentuja odmienne poglady--np felusiak--sa odsadzani od czci i
      wary i posadzani o agenture wobec wywiadow "imperialistycznych". Tu piszesz ze
      masz oglasiles ze masz "objawienie" o rpawicy i lewicy, ale zamiast je po
      prostu je oglosic to oczekujesz jakiegos zaproszenia polaczonego z czolobiciem.


      JA bym sie powaznie zastanowil nad swoim stanem psychicznym na Twoim miejscu bo
      sprawa naprawde wymyka sie chyba spod kontroli.
      • manny_ramirez O i przy okazji polecam wyszukiwarke 12.09.06, 23:26
        To naprawde dobre narzedzie, ktore pozwala sie upewnic czy posiadane informacje
        pochodza z otwartych forow.
      • ghotir Re: Zainteresowania "Polonii" 16.09.06, 21:03
        manny_ramirez napisał: "by zauwazyc jak sie chelpisz swoim
        kapitalem"

        Zdecyduj sie na cos: albo popierasz kapital, tak jak to mowisz w swoich postach
        przeciwko zwolennikom egalitaryzmu, albo protestujesz przeciwko prywatnemu
        kapitalowi i jego konsekwencjom, na przyklad, niezaleznosci od OPINII mediow,
        ktore robia sieczke z mozgu ludzi nie posiadajacych kapitalu.

        Popierasz wlasnosc prywatnego kapitalu tylko przez tych, ktorzy zgadzaja sie z
        Toba? Czyzby wlasnosc kapitalu zalezala od... ideologii?

        Dlaczego ktos kto ma kapital ma sie litowac nad Toba (nie mozesz sie obronic w
        czasie bo musisz pracowac, napisales), ktory, jak mowisz, nie posiada kapitalu?
        Przeciez kapitalizm i litosc nad nie-posiadaczami kapitalu (egalitaryzm)
        wykluczaja sie wzajemnie.

        Nigdzie nie napisalem, ze jestem niezalezny od CIA lub Mossad albo innych
        organizacji wywiadowczych. Na pewno nie jestem niezalezny wobec FBI, ktore
        SCIGA federalne zbrodnie.

        Manny, juz wiem, ze niewiele wiesz o sprawach biezacych. Znajomosc szczegolikow
        historycznych nie upowaznia Cie do otwierania dzioba o sprawach, o ktorych nie
        masz zielonego pojecia. Tkwij sobie w badaniach archiwalnych dotyczacych
        historycznej epoki, ktora jestes zainteresowany, ale daj sobie spokoj z
        wypowiadaniem sie o wydarzeniach wspolczesnych. Nie tylko nie masz zadnego
        pojecia o tych wydarzeniach - traktujesz propagande jako swoja busole a i nawet
        w tej sprawie zdarzaja Cie sie wpadki takie jak ta z czepianiem sie mnie o
        kapital - ale takze jestes kompletnie zamkniety na dostepne Ci informacje
        pomimo ze probujesz rozmawiac o tych informacjach jako ekspert. Zastanow sie
        jak brak wiedzy i udawanie ze ja masz odbijaja sie na Twojej wiarygodnosci.

        Manny, mam wrazenie, ze nie jestes swiadomy tego iz istnieje olbrzymie "body of
        knowledge" dotyczace tego o czym piszesz.

        Na marginesie, uwazam Twoje literowki za obrazliwe. Jedna sprawa jest
        nieznajomosc ortografii i/lub gramatyki. Inna sprawa jest pogarda dla rozmowcy
        wyrazona w niecheci do poprawiania literowek / czytania wlasnego tekstu przed
        wyslaniem go.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja