NIe szukajmy daleko

31.08.06, 11:48
www.nytimes.com/2006/08/31/world/europe/31berlin.html?
hp&ex=1157083200&en=1eb10cb399d5d907&ei=5094&partner=homepage

Co Wam to przypomina?

"Domestic politics play at least as big a role in Poland’s sulfurous
reaction. The Kaczynski brothers, analysts say, are exploiting antipathy
toward Germany to shore up their still shaky government"

Czy panowie w Waszyngtonie, Jerozolimie, i Warszawie uzywaja tej samej
taktyki aby odwrocic opinie ich narodow od innych problemow?
    • republican Re: NIe szukajmy daleko 31.08.06, 11:49
      cos ten link sie rozmazal
      www.nytimes.com/2006/08/31/world/europe/31berlin.html?hp&ex=1157083200&en=1eb10cb399d5d907&ei=5094&partner=homepage
    • jutka1 What's your point? ntxt 31.08.06, 12:29

      • republican Re: What's your point? ntxt 31.08.06, 14:06
        Jak powyzej:
        "Co Wam to przypomina?

        "Domestic politics play at least as big a role in Poland’s sulfurous
        reaction. The Kaczynski brothers, analysts say, are exploiting antipathy
        toward Germany to shore up their still shaky government"

        Czy panowie w Waszyngtonie, Jerozolimie, i Warszawie uzywaja tej samej
        taktyki aby odwrocic opinie ich narodow od innych problemow?"
        • jutka1 Re: What's your point? ntxt 31.08.06, 15:22
          Umiem czytac.

          Pytanie bylo: jaki jest twoje przeslanie/twoja opinia, jesli zalozyles ten watek?
      • ertes Re: What's your point? ntxt 31.08.06, 16:10
        A co ma tytul watku do artykulu w NYT?
        "Nie szukajmy daleko" ?

        Czy my czegos szukalismy? Repoblika czy jojek czy jak ci tam prosze sie
        wytlumaczyc. Abu koherentnie!


        W sumie to jestem ciekawy czy prenumeruje NYT i za ile?
    • maria421 The point is... 31.08.06, 17:05
      ze Republican juz wie, ze podobnie jak Kaczynscy, tak i Waszyngton i Izrael
      odwracaja uwage spoleczenstwa z polityki wewnetrznej na zewnetrzna.

      Republican jednak nie dostrzega, ze od zakonczenia II wojny swiatowej minelo 61
      lat w czasie ktorych Polska i Niemcy sa razem w EU i razem w NATO, natomiast od
      ataku na WTC mija zaledwie 5 lat i terroryzm islamski kwitnie, a wobec Izraela
      knute sa wlasnie nuklearne plany wymazania go z mapy swiata.
      • ertes Re: The point is... 31.08.06, 17:07
        Maria, ja ci powiem ze repoblikan aka jojeknju niewiele dostrzega poza
        rachunkiem za Ekonomist za 129 na rok.
      • republican Re: The point is... 01.09.06, 02:30
        maria421 napisała:

        > ze Republican juz wie, ze podobnie jak Kaczynscy, tak i Waszyngton i Izrael
        > odwracaja uwage spoleczenstwa z polityki wewnetrznej na zewnetrzna.
        Tak moja Droga
        Stara metoda, Dr Goebbels byl jej autorem
        > Republican jednak nie dostrzega, ze od zakonczenia II wojny swiatowej minelo
        61
        >
        > lat w czasie ktorych Polska i Niemcy sa razem w EU i razem w NATO, natomiast
        od
        >
        > ataku na WTC mija zaledwie 5 lat i terroryzm islamski kwitnie, a wobec
        Izraela
        > knute sa wlasnie nuklearne plany wymazania go z mapy swiata.
        Rebublican spostrzega ze zaden z poprzednikow:
        - Clinton czy Papa Busz nie poszliby do Iraku po 9/11
        _ Sharon czy Perez nie zaatakowali by Libanu

        _Kwasniewski czy Walesa nie robili by sie posmiewiskiem Europy.

        Jezeli chodzi o artykul w NYT to my Polacy przez piec lat wojny tracilismy
        equivalent zatopionego statku w 1945 r, co DWA dni!!!!
        Rzad Niemiec o tym doskonale wie .
        Pozdrawiam
        R
        • ertes Re: The point is... 01.09.06, 02:48
          Matko boska czlowieku zlitujze ty sie nad soba.

          > Jezeli chodzi o artykul w NYT to my Polacy przez piec lat wojny tracilismy
          > equivalent zatopionego statku w 1945 r, co DWA dni!!!!
          > Rzad Niemiec o tym doskonale wie .

          Przeciez to zdanie nie ma zadnego ale to zadnego inteligentnego sensu...
          A swoja droga to ten statek byl towarowy czy pasazerski?

          Te, repoblikan aka jojeknju ja ci dam dobra rada.
          Ty se chlopie wez zrezygnuj z tego Ekonomist za 129/rok a zaprenumerujze Car And
          Driver albo Motor Trend tudzie Nascar Today. Bedziesz mial wiekszy pozytek: cos
          zrozumiesz.
          • republican Re: The point is... 01.09.06, 03:49
            ertes napisał:

            > Matko boska czlowieku zlitujze ty sie nad soba.
            >
            > > Jezeli chodzi o artykul w NYT to my Polacy przez piec lat wojny tracilism
            > y
            > > equivalent zatopionego statku w 1945 r, co DWA dni!!!!
            > > Rzad Niemiec o tym doskonale wie .
            >
            > Przeciez to zdanie nie ma zadnego ale to zadnego inteligentnego sensu...
            > A swoja droga to ten statek byl towarowy czy pasazerski?
            >
            > Rozumiesz to kacapie?, to z tego artykulu:
            "Wilhelm Gustloff, a German liner that sank in the Baltic Sea in January 1945
            after being torpedoed by a Soviet submarine.

            At least 9,000 people, most of them German refugees, were killed in what ranks
            as the deadliest maritime disaster in history".

            • ertes Gaaaafa! 01.09.06, 04:20
              Czy to istotne? Kazda okazji zeby sie posmiac z ciebie i twoich gaf jak ponizej.
              Skoro jdnak jestes taki grzeczny i wyjasniasz to teraz prosze dokladnie napisz o
              co chodzi z tym tytulem watku?
              Ach, i jestem ciekaw czy zrobisz zgodnie z moja rada?

              Te twoje kalkulacje tez raczej do dupy.
              Jesli POlska tracila ekwiwalent 9000 ludzi co dwa dni to daje 7.7 miliona.
              A to jest o wiele za duza cyfra. Nie wiem dokaldnie ale chyba ze dwa razy za
              duza albo kole tego.
              Znowu synku wyssales z palca.
              Gdyz: wojna trwala 1710 dni.
              Co dwa dni to znaczy 855 statkow a 9000 tys ludzi to daje 7695000.
              Gaaaafa hehe

              Kup wreszcie ten podrecznik do historii.
              • republican Re: Gaaaafa! 01.09.06, 08:43
                ertes napisał:

                > Czy to istotne? Kazda okazji zeby sie posmiac z ciebie i twoich gaf jak
                ponizej
                > .
                > Skoro jdnak jestes taki grzeczny i wyjasniasz to teraz prosze dokladnie
                napisz
                > o
                > co chodzi z tym tytulem watku?
                > Ach, i jestem ciekaw czy zrobisz zgodnie z moja rada?
                >
                > Te twoje kalkulacje tez raczej do dupy.
                > Jesli POlska tracila ekwiwalent 9000 ludzi co dwa dni to daje 7.7 miliona.
                > A to jest o wiele za duza cyfra. Nie wiem dokaldnie ale chyba ze dwa razy za
                > duza albo kole tego.
                > Znowu synku wyssales z palca.
                > Gdyz: wojna trwala 1710 dni.
                > Co dwa dni to znaczy 855 statkow a 9000 tys ludzi to daje 7695000.
                > Gaaaafa hehe
                >
                > Kup wreszcie ten podrecznik do historii.
                >
                >
                hmmm, mamy "tylko" 6 i pol miliona jak twierdzi:
                www.ruf.rice.edu/~sarmatia/498/losses.html,
                Inne znowu zrodla pisza o stratach statku okolo 8 tysiecy, wiec moj pobiezny
                rachunek sie zgadza.
                Czy masz problemy dalej z dokladna buchalteria?

                Chodz chlopcze, ja Cie uczyc kaze......(Kto to napisal?)

                PS
                Przypomina mi sie ze Encyklopedia Britannica mowila o 8 milionach.
          • kan_z_oz Re: The point is... 01.09.06, 04:06
            Republikan napisal; Jak powyzej:
            "Co Wam to przypomina?

            "Domestic politics play at least as big a role in Poland’s sulfurous
            reaction. The Kaczynski brothers, analysts say, are exploiting antipathy
            toward Germany to shore up their still shaky government"

            Czy panowie w Waszyngtonie, Jerozolimie, i Warszawie uzywaja tej samej
            taktyki aby odwrocic opinie ich narodow od innych problemow?"

            ODP: Mysle, ze pytanie Jutki bylo natury praktycznej. Tez wolalabym watek z
            jakims kierunkiem rozmowy...
            no ale jesli nie ma; co mnie to przypomina?

            W pytaniach otwartych, moje mysli galopuja jak stada dzikich koni. Zadanie
            polapania ich i przelania na papier, w celu uzyskania wypowiedzi koherentnej
            jest prawie niemozliwe.
            Wysilam sie wiec jeszcze raz; co ja mysle?

            Mysle, ze jesli mam byc logiczna, to nie widze zbyt wielkich podobienstw w
            demokracji w wykonaniu Kaczynskich do tej np w US. Israela niestety nie moge
            komentowac.
            Nawet jesli przyjme, ze regula "Gebelsa" jest stosowana, to znowu z ogromnym
            zdziwieniem przyjelabym wiadomosc, ze Kaczynscy osobiscie o niej slyszeli.
            Zreszta, nawet jesli slyszeli; to i tak jej nie stosuja.

            Czy wiec rzad RP odwraca uwage spoleczenstwa od spraw wewnetrznych? Mysle, ze
            przede wszystkim to K&K staraja sie odwrocic uwage od nich samych. Nie wiem
            skad sie wziely kompleksy ww Panow wzgledem naszego zachodniego sasiada. Nie
            sadze jednak aby "Gebels" mial z tym cos wspolnego.

            To juz raczej pies Szarik i czterej pancerni sa juz bardziej podejrzani. To
            przeciez nasz ukochany czworonog byl gnebiony przez 'Niemca'.
            No, nie wspomne juz Janka vel Hansa Closa.
            Widze oczyma wyobrazni jak mlodzi K&K, ocierajac lzy ukradkiem, przyklejeni do
            szyb telewizorow, rozwijaja coraz wieksza nienawisc do 'Niemca'.

            A zreszta czy Niemcy sa jedynymi, ktorych nie lubia?
            Sztirlic sie staral wybielic wschodniego sasiada i co udalo mu sie?

            Jakos tylko Pepikom, czyli bylym Czecho-Slowakom sie udalo. "Szpital na
            peryferiach" wszedl niestety zbyt pozno a bajka o "Anabeli" byla niestety
            pozytywna. Tak wiec nasi sasiedzi na poludniu sa w miare jeszcze tolerowani.
            Domyslam sie, ze tak naprawde to calemu zamieszaniu jest winien ksiezyc; z
            przyczyn technicznych bracia jednakze nie moga tego ogloscic.
            Z braku laku musieli wiec zadowolic sie bardziej praktycznymi ziemskimi
            obiektami/narodami.

            Odpowiadajac wiec na Twoje pytanie niejako; nic mi to nie przypomina.
            Rodzi sie natomiast pytanie odnosnie K&K;
            Jak dlugo mozna utrzymac sie przy zlobie bez zadnego konkretnego efektywnego
            dzialania?
            oraz
            Dlaczego polityk nie jest rozliczany z efektow swojej pracy, jak np poczciwy
            hydraulik?

            Kan



            • jutka1 Re: The point is... 01.09.06, 10:17
              kan_z_oz napisała:

              > ODP: Mysle, ze pytanie Jutki bylo natury praktycznej. Tez wolalabym watek z
              > jakims kierunkiem rozmowy...
              ***********
              Dokladnie o to mi chodzilo :-)))
        • maria421 Re: The point is... 02.09.06, 10:27
          republican napisał:

          > maria421 napisała:
          >
          > > ze Republican juz wie, ze podobnie jak Kaczynscy, tak i Waszyngton i Izra
          > el
          > > odwracaja uwage spoleczenstwa z polityki wewnetrznej na zewnetrzna.
          > Tak moja Droga
          > Stara metoda, Dr Goebbels byl jej autorem

          ZE JAK????
          Goebbels zrobil zupelnie cos innego, odwrotnego, zajal sie wlasnie polityka
          WEWNETRZNA, polityka zagraniczna interesowala Hitlera i Goebbelsa mniej niz
          zeszloroczny snieg, dlatego tak latwo zerwali wszelkie zobowiazanie Traktatu
          Wersalskiego, dlatego zawiazywali i zrywali rozne porozumienia miedzynarodowe
          tak, jak i im pasowalo. Najwazniejszy byl narod niemiecki, ktory mial
          WEWNETRZNEGO wroga, a byli nim Zydzi i komunisci.

          > Rebublican spostrzega ze zaden z poprzednikow:
          > - Clinton czy Papa Busz nie poszliby do Iraku po 9/11

          Papa Bush zrobil ogromny blad w czasie Desert Storm, ze zatrzymal sie na
          granicy kuwejcko-irackiej. Papa Bush powinien byl juz wtedy pojsc na Bagdad,
          wtedy mialby za soba wieksze poparcie niz Bush jr.
          Clinton natomiast zamiast zabawiac sie cygarem powinien byl bardziej zadbac o
          bezpieczenstwo wewnetrzne , to moze by do 11/9 wcale nie doszlo.

          > Sharon czy Perez nie zaatakowali by Libanu

          Republican, a jak Ty nazwiesz to, co robil Hezbollah w stosunku do Izraela? Nie
          byl to atak?

          > _Kwasniewski czy Walesa nie robili by sie posmiewiskiem Europy.

          Wiesz, ja nie wiem kto kiedy robi z siebie wieksze posmiewisko, czy Kaczynscy
          utrudniajacy Parady Rownosci, czy niemieccy zieloni politycy, ktorzy na takiej
          paradzie wrzeszcza o dyskryminacji.
          Kaczynscy moze sa posmiewiskiem, ale zareczam Ci, ze sa w bardzo dobrym,
          europejskim towarzystwie, a i tak daleko im do wloskiego super-pajaca
          Berlusconiego.

          > Jezeli chodzi o artykul w NYT to my Polacy przez piec lat wojny tracilismy
          > equivalent zatopionego statku w 1945 r, co DWA dni!!!!
          > Rzad Niemiec o tym doskonale wie .
          > Pozdrawiam
          > R

          Ertes juz Ci bardzo dobrze odpowiedzial.
          • i.p.freely Re: 02.09.06, 22:15
            maria pisze:
            >Republican, a jak Ty nazwiesz to, co robil Hezbollah w stosunku do Izraela?
            >Nie byl to atak?

            Odpowiedz Hezballah na "precyzyjne" bombardowanie obiektow cywilnych Libanu
            przez sily powietrzne Izraela to "atak"?:D

            Chyba, ze w swiecie TRUTHINESS:)
            en.wikipedia.org/wiki/Truthiness

            Jesli maria nie jest juz w stanie pamietac kto kogo napadl, to co mozna
            powiedzec o innych, mniej intelignetnych?:O

            > Goebbels zrobil zupelnie cos innego, odwrotnego, zajal sie wlasnie polityka
            > WEWNETRZNA, polityka zagraniczna interesowala Hitlera i Goebbelsa mniej niz
            > zeszloroczny snieg,

            FASZYZM 101, MARIO. Najpierw robisz pozadek W DOMU; uciszasz opozycje,
            likwidujesz prawa obywatelskie, wprowadzasz zamordyzm owijajac sie haslami typu
            "bezpieczenstwo i dobro spoleczenstwa" a jak daleko stad do "ein volk, ein
            reich ein furher" and MASTER RACE chyba dobrze pamietamy:) PAMIETAJ, zawsze
            zaczyna sie od wlasnego podworka.
            en.wikipedia.org/wiki/Fascism
            > Papa Bush zrobil ogromny blad w czasie Desert Storm, ze zatrzymal sie na
            > granicy kuwejcko-irackiej. Papa Bush powinien byl juz wtedy pojsc na Bagdad,
            > wtedy mialby za soba wieksze poparcie niz Bush jr.

            Mario, tu nie chodzi o poparcie! Tu chodzi o "co potem"! Jak skutecznie
            okupowac kraj, ktory jest zlepkiem wiecznie skluconych plemion?

            Zobacz sobie sama jak przepowiednie niejakiego dicka z 1991r., tego samego
            goscia, ktory sluzyl papciowi w 1991 r. a ktory w adminisracji "dubja" mianowal
            sie sam "vicem" (niektorzy twierdza, ze tak miedzy bogiem a prawda to ON jest
            prezydentem) sie ziscily! Co do slowa!


            "I think that the proposition of going to Baghdad is also fallacious.

            "I think if we were going to remove Saddam Hussein we would have had to go all
            the way to Baghdad, we would have to commit a lot of force because I do not
            believe he would wait in the Presidential Palace for us to arrive. I think we’d
            have had to hunt him down.

            "And once we’d done that and we’d gotten rid of Saddam Hussein and his
            government, then we’d have had to put another government in its place.

            "What kind of government? Should it be a Sunni government or Shi’ia government
            or a Kurdish government or Ba’athist regime? Or maybe we want to bring in some
            of the Islamic fundamentalists? How long would we have had to stay in Baghdad
            to keep that government in place?

            "What would happen to the government once U.S. forces withdrew? How many
            casualties should the United States accept in that effort to try to create
            clarity and stability in a situation that is inherently unstable?

            "I think it is vitally important for a President to know when to use military
            force. I think it is also very important for him to know when not to commit
            U.S. military force.

            "And it’s my view that the President got it right both times, that it would
            have been a mistake for us to get bogged down in the quagmire inside Iraq."

            Wychodzi na to, ze papcio mial mimo wszystko nieco wiecj rozwagi i politycznej
            przebieglosci niz jego latorosl.

            > Clinton natomiast zamiast zabawiac sie cygarem powinien byl bardziej zadbac o
            > bezpieczenstwo wewnetrzne

            Pamietasz "wag the dog" termin?
            Kiedy Clinton mowil o niebezpieczenstwie jego detraktorzy, ci sami ludzie,
            ktorzy judza teraz o coraz to nowych wojnach, nie spuszczali oczu z jego
            rozporka.

            Kiedy Clinton podjal militarna akcje przeciwko bin Ladenowi i jego siatce,
            akcja zostala gremialnie potepiona przez prawicowe "librul" media jak i Kongres
            i okrzyknieta przez tych samych imbecyli jako skandaliczna "wag the dog"
            taktyka:)

            Nawet kawalki filmu "wag the dog" puszczali by nikt nie mial watpliwosci do
            jakiej to perfidnej taktyki Clinton sie ubiega kiedy ostrzega nas o
            niebezpieczenstwie:)

































            • jutka1 Re: 02.09.06, 22:46
              i.p.freely napisał:

              > Odpowiedz Hezballah na "precyzyjne" bombardowanie obiektow cywilnych Libanu
              > przez sily powietrzne Izraela to "atak"?:D
              **************
              I.P. , co Ty pindulisz?

              Ataki libanskiego Hezbollahu na Izrael od dawien dawna, planowanie atakow
              terrorystyczny (i przeprowadzanie) to nic?

              I pamiec Cie zawodzi, ze atak Izraela nastapil po porwaniach zolniezy
              izraelskich i zamordowaniu dwoch z porwanych?

              Biedny Hezbollah tylko reagowal na bezpodstawne ataki Izraela???

              Puh-leeease!
              • i.p.freely Re: 03.09.06, 00:42
                jutus,
                > I.P. , co Ty pindulisz?
                >
                > Ataki libanskiego Hezbollahu na Izrael od dawien dawna, planowanie atakow
                > terrorystyczny (i przeprowadzanie) to nic?
                >
                > I pamiec Cie zawodzi, ze atak Izraela nastapil po porwaniach zolniezy
                > izraelskich i zamordowaniu dwoch z porwanych?
                >
                > Biedny Hezbollah tylko reagowal na bezpodstawne ataki Izraela???
                >
                > Puh-leeease!

                Jutus, na boga, szaleju sie najadlas?:)
                Panstwo, ktore sie obnosi ze swoja DEMOKRACJA UWAZA ZA MORALNIE
                USPRAWIEDLIWIONE BOMBARDOWANIE calych dzielnic miasta bo w ktoryms z tych
                budynkow moze byc jakis terrorysta odpowiedzialny za porwanie DWOCH izraelskich
                ZOLNIERZY???

                O zapomnialam, mamy do czynienia z "narodem wybranym" i jako taki, maja prawo
                niszczyc, mordowac, aneksowac bo sa moralnie wyzszymi istotami nad ta brudna
                holota arabska:) Czy mysmy tych faszystwskich metod kidys juz nie
                przerabiali?:)
                Swego czasu gosc z wasikiem wlasnie wysuwal podobne argumenty wobec ... zydow i
                jesli mnie pamiec nie myli to sie dobrze nie skonczylo... dla niego i zydow.

                Jesli juz przy tych zolnierzach juz tak sie upierasz to co bys powiedziala gdby
                sie okazalo, ze zostali porwani nie na terenie Izraela ale na terenie Libanu?

                No i nie spuszczaj oka ani z Gazy ani West Bank-u. Tam to sie dopiero wyprawia.





                • jutka1 Re: 03.09.06, 01:09
                  I.p., zadnego szaleju sie nie najadlam, tylko Twoje przedstawianie Hezbollahu
                  jako biednych niewinnych ofiar - daj spokoj.
                  Zaznaczam z gory, ze akurat tej formy izraelskiej reakcji nie popieram - ale
                  wybielanie organizacji terrorystycznej i robienie z nich niewiniatek?

                  A porownywanie "narodu wybranego" do Hitlera - wybacz ale to jest niesmaczne.

                  I na marginesie. "Zydow" pisze sie z duzej litery, tak jak "Polakow".
                  Nie bede wzywac doktora Freuda (tez Zyda nota bene), zeby wytlumaczyl dlaczego
                  dwa razy w jednym zdaniu napisalas z malej litery.

                  PS. Re: Twoj wpis sprzed paru dni na temat "niesemickich korzeni Zydow
                  europejskich", czy jakos tak. Poczytaj o historii zydowskiej diaspory. Warto.
                  • republican Mecz 03.09.06, 01:14

                    • maria421 Re: Mecz???? 03.09.06, 15:26
                      To ja w jakims meczu startowalam? Nawet nie wiedzac, ze mam go rozegrac z
                      Freely, a Republican sedzia bedzie?

                      A swija droga, Republican, dlaczego Ty sie Freely zaslaniasz? Naprawde nie
                      stac Cie na wicej niz na cytowanie NYT?
                  • republican Mecz 03.09.06, 01:22
                    i.p.freely napisał:

                    > maria pisze:
                    > >Republican, a jak Ty nazwiesz to, co robil Hezbollah w stosunku do Izraela
                    > ?
                    > >Nie byl to atak?
                    >
                    > Odpowiedz Hezballah na "precyzyjne" bombardowanie obiektow cywilnych Libanu
                    > przez sily powietrzne Izraela to "atak"?:D
                    >
                    > Chyba, ze w swiecie TRUTHINESS:)
                    > en.wikipedia.org/wiki/Truthiness
                    >
                    > Jesli maria nie jest juz w stanie pamietac kto kogo napadl, to co mozna
                    > powiedzec o innych, mniej intelignetnych?:O
                    >I.P.Freely: 1, Maria :0
                    > > Goebbels zrobil zupelnie cos innego, odwrotnego, zajal sie wlasnie polity
                    > ka
                    > > WEWNETRZNA, polityka zagraniczna interesowala Hitlera i Goebbelsa mniej n
                    > iz
                    > > zeszloroczny snieg,
                    >
                    > FASZYZM 101, MARIO. Najpierw robisz pozadek W DOMU; uciszasz opozycje,
                    > likwidujesz prawa obywatelskie, wprowadzasz zamordyzm owijajac sie haslami
                    typu
                    > "bezpieczenstwo i dobro spoleczenstwa" a jak daleko stad do "ein volk, ein
                    > reich ein furher" and MASTER RACE chyba dobrze pamietamy:) PAMIETAJ, zawsze
                    > zaczyna sie od wlasnego podworka.
                    > en.wikipedia.org/wiki/Fascism

                    I.P. Freely :2, MARIA : 0


                    > Papa Bush zrobil ogromny blad w czasie Desert Storm, ze zatrzymal sie na
                    > > granicy kuwejcko-irackiej. Papa Bush powinien byl juz wtedy pojsc na Bagd
                    > ad,
                    > > wtedy mialby za soba wieksze poparcie niz Bush jr.
                    >
                    > Mario, tu nie chodzi o poparcie! Tu chodzi o "co potem"! Jak skutecznie
                    > okupowac kraj, ktory jest zlepkiem wiecznie skluconych plemion?
                    >
                    > Zobacz sobie sama jak przepowiednie niejakiego dicka z 1991r., tego samego
                    > goscia, ktory sluzyl papciowi w 1991 r. a ktory w adminisracji "dubja"
                    mianowal
                    >
                    > sie sam "vicem" (niektorzy twierdza, ze tak miedzy bogiem a prawda to ON jest
                    > prezydentem) sie ziscily! Co do slowa!
                    >
                    >
                    > "I think that the proposition of going to Baghdad is also fallacious.
                    >
                    > "I think if we were going to remove Saddam Hussein we would have had to go
                    all
                    > the way to Baghdad, we would have to commit a lot of force because I do not
                    > believe he would wait in the Presidential Palace for us to arrive. I think
                    we&#
                    > 8217;d
                    > have had to hunt him down.
                    >
                    > "And once we’d done that and we’d gotten rid of Saddam Hussein and
                    > his
                    > government, then we’d have had to put another government in its place.
                    >
                    > "What kind of government? Should it be a Sunni government or Shi’ia gover
                    > nment
                    > or a Kurdish government or Ba’athist regime? Or maybe we want to bring in
                    > some
                    > of the Islamic fundamentalists? How long would we have had to stay in Baghdad
                    > to keep that government in place?
                    >
                    > "What would happen to the government once U.S. forces withdrew? How many
                    > casualties should the United States accept in that effort to try to create
                    > clarity and stability in a situation that is inherently unstable?
                    >
                    > "I think it is vitally important for a President to know when to use military
                    > force. I think it is also very important for him to know when not to commit
                    > U.S. military force.
                    >
                    > "And it’s my view that the President got it right both times, that it wou
                    > ld
                    > have been a mistake for us to get bogged down in the quagmire inside Iraq."
                    >
                    > Wychodzi na to, ze papcio mial mimo wszystko nieco wiecj rozwagi i
                    politycznej
                    > przebieglosci niz jego latorosl.

                    I.P. FREELY : 3, MARIA: 0
                    >
                    > > Clinton natomiast zamiast zabawiac sie cygarem powinien byl bardziej zadb
                    > ac o
                    > > bezpieczenstwo wewnetrzne
                    >
                    > Pamietasz "wag the dog" termin?
                    > Kiedy Clinton mowil o niebezpieczenstwie jego detraktorzy, ci sami ludzie,
                    > ktorzy judza teraz o coraz to nowych wojnach, nie spuszczali oczu z jego
                    > rozporka.
                    >
                    > Kiedy Clinton podjal militarna akcje przeciwko bin Ladenowi i jego siatce,
                    > akcja zostala gremialnie potepiona przez prawicowe "librul" media jak i
                    Kongres
                    >
                    > i okrzyknieta przez tych samych imbecyli jako skandaliczna "wag the dog"
                    > taktyka:)
                    >
                    > Nawet kawalki filmu "wag the dog" puszczali by nikt nie mial watpliwosci do
                    > jakiej to perfidnej taktyki Clinton sie ubiega kiedy ostrzega nas o
                    > niebezpieczenstwie:)

                    I.P>FREELY :4, MARIA : 0

                    Dodam jeszcze dwa klejnociki
                    _Kwasniewski czy Walesa nie robili by sie posmiewiskiem Europy.

                    Wiesz, ja nie wiem kto kiedy robi z siebie wieksze posmiewisko, czy Kaczynscy
                    utrudniajacy Parady Rownosci, czy niemieccy zieloni politycy, ktorzy na takiej
                    paradzie wrzeszcza o dyskryminacji.
                    Kaczynscy moze sa posmiewiskiem, ale zareczam Ci, ze sa w bardzo dobrym,
                    europejskim towarzystwie, a i tak daleko im do wloskiego super-pajaca
                    Berlusconiego.

                    Czyli Kaczynski nie jest blaznem bo jeszcz istnieje wiekszy blazen
                    To mnie rozczulilo do lez, bravissimo!!!!
                    I.P.FRRELY/REPUBLICAN : 5, MARIA :0


                    Jezeli chodzi o artykul w NYT to my Polacy przez piec lat wojny tracilismy
                    > equivalent zatopionego statku w 1945 r, co DWA dni!!!!
                    > Rzad Niemiec o tym doskonale wie .
                    > Pozdrawiam
                    > R

                    Ertes juz Ci bardzo dobrze odpowiedzial.

                    Zacytuje nas jeszcze raz;

                    Czy to istotne? Kazda okazji zeby sie posmiac z ciebie i twoich gaf jak
                    ponizej
                    > .
                    > Skoro jdnak jestes taki grzeczny i wyjasniasz to teraz prosze dokladnie
                    napisz
                    > o
                    > co chodzi z tym tytulem watku?
                    > Ach, i jestem ciekaw czy zrobisz zgodnie z moja rada?
                    >
                    > Te twoje kalkulacje tez raczej do dupy.
                    > Jesli POlska tracila ekwiwalent 9000 ludzi co dwa dni to daje 7.7 miliona.
                    > A to jest o wiele za duza cyfra. Nie wiem dokaldnie ale chyba ze dwa razy za
                    > duza albo kole tego.
                    > Znowu synku wyssales z palca.
                    > Gdyz: wojna trwala 1710 dni.
                    > Co dwa dni to znaczy 855 statkow a 9000 tys ludzi to daje 7695000.
                    > Gaaaafa hehe
                    >
                    > Kup wreszcie ten podrecznik do historii.
                    >
                    >
                    hmmm, mamy "tylko" 6 i pol miliona jak twierdzi:
                    www.ruf.rice.edu/~sarmatia/498/losses.html,
                    Inne znowu zrodla pisza o stratach statku okolo 8 tysiecy, wiec moj pobiezny
                    rachunek sie zgadza.
                    Czy masz problemy dalej z dokladna buchalteria?

                    Chodz chlopcze, ja Cie uczyc kaze......(Kto to napisal?)

                    PS
                    Przypomina mi sie ze Encyklopedia Britannica mowila o 8 milionach.


                    I.P.FREELY/REPUBLICAN :6. MARIA: 0

                    Jak widzisz Marys, nie nalezysz do tej samej Ligii.
                    Brakuje Ci pare semestrow( sorry zapomnialem ze nie znosisz moich analogii),
                    zabiesz sie do nauki, masz jeszcze niezla przyszlosc.
                    • jutka1 Re: Mecz 03.09.06, 01:30
                      The thing is, the referee is not only partial and prejudiced, but totally
                      self-proclaimed, which - by definition - denies him the right to judge on this
                      matter. You're disqualified, dude.

                      So help me.
                  • i.p.freely Re: 03.09.06, 01:52
                    Odpowiadasz na :
                    jutka1 napisała:

                    > I.p., zadnego szaleju sie nie najadlam, tylko Twoje przedstawianie Hezbollahu
                    > jako biednych niewinnych ofiar - daj spokoj.
                    > Zaznaczam z gory, ze akurat tej formy izraelskiej reakcji nie popieram - ale
                    > wybielanie organizacji terrorystycznej i robienie z nich niewiniatek?


                    Hezbollah, organizacja jak kazda inna, jutus:)
                    Poczytaj sobie o historii ich powstania. Ja ci podsuwac nic nie bede, zeby nie
                    bylo, zem stronnicza. To, ze Izrael zrobil z nich terorystow to juz inna
                    sprawa. Hitler, zrobil Polakow terorystami bo mu tak pasowalo ale to juz stara
                    historia i ty najwurazniej jestes nia zniesmaczona.

                    Popatrz tylko, ze ta terorystyczna organizacja nie grymsi jak ZYDZI, kiedy
                    przychodzi pomagac poszkodowanym. Placi wszyskim, czy to Szyita, czy to Sunita,
                    czy to Chrzescijan.

                    W takiej nie-terorystycznej demokracji za jak sie ma Izrael nie-ZYDZI nie
                    dostaja odszkodowan tak jak ZYDZI.
                    Czemu?
                    A podobno, jesli mozna wierzyc propagandzie izraelskiej, to wlasnie nie-ZYDZI
                    poniesli najwiecj szkod:)
                    • i.p.freely Re: siem ucielo 03.09.06, 02:10
                      > A podobno, jesli mozna wierzyc propagandzie izraelskiej, to wlasnie nie-ZYDZI
                      > poniesli najwiecj szkod:)

                      bo te katiusze hezballah jakims dziwnym trafem ladowaly albo w krzakach albo na
                      arabskich domach w polnocnym Izraelu.
                      • kan_z_oz Brzezinski 03.09.06, 03:27
                        Czytalam sobie w zeszlym miesiacu, ktorys tam numer "Polityki" - wywiad z prof
                        Brzezinskim na temat obecnego konfliktu Liban/Israel, oraz roli US.

                        Nie moge podac dokladnych cytatow, gdyz "Polityka" zostala pod jablonka i sie
                        rozpuscila na deszczu.

                        Ale z tego co pamietam...i prosze poprawic jesli ktos ma dostep...

                        "Hezballah wg tego artykulu; (jest to tylko komentarz Brzezinskiego, a nie jego
                        osobista opinia)jest uwazany za organizacje terorrystyczna przez US. Nie jest
                        natomiast tak klasyfikowany przez kraje EU" - koniec cytatu.

                        Dalej sie zastanawiam jaki jest cel tego watku???oraz co my wlasciwie
                        dyskutujemy???

                        Kan
                        • republican Odwolanie 03.09.06, 03:38
                          Jutka napisala:
                          "The thing is, the referee is not only partial and prejudiced, but totally
                          self-proclaimed, which - by definition - denies him the right to judge on this
                          matter. You're disqualified, dude."

                          I Acknowledge Thy Supreme Authority an beg Thee to provide one or two sentence
                          explanation on every point we scored against Maria.
                          Thy unbiased and learned opinions are always something to behold.

                          Respectfully yours
                          R
                          • kan_z_oz Re: Odwolanie 03.09.06, 04:57
                            republican napisał:
                            I Acknowledge Thy Supreme Authority an beg Thee to provide one or two sentence
                            explanation on every point we scored against Maria.
                            Thy unbiased and learned opinions are always something to behold.

                            ODP: Jestem zniesmaczona Twoja wypowiedzia.
                            Ze co, ze niby jest to watek pt; 'bashing' Maria???

                            Wyjasnie moje zniesmaczenie, zanim znikne na dobre z tego bzdurnego watku;

                            Cytujac Brzezinskiego; "Zauwaza On brak konsekwencji w poczynaniach rzadu Busha
                            Seniora, Clintona oraz Busha Juniora. Fakt, nie przekroczenia granicy i nie
                            wyeliminowanie Saddama, kiedy byla okazja, przyczynilo sie do powaznego
                            zachwiania US jako autorytetu swiatowego.
                            W sumie wiec, nastapilo rozluznienie. Proby odzyskania autorytetu US przez
                            Busha Juniora poprzez wojne w Iraku, okazly sie kolejnym fiaskiem. Pozycja US,
                            nie zostala umocniona.
                            Wymog zaprzestania walk Liban/Izrael na warunkach US, ktore zostaly odrzucone,
                            to kolejne niepowodzenie. Jest to jeszcze wieksze oslabienie pozycji US.
                            Wg Brzezinskiego - jedyna opcja w tej sytuacji, bylo zazadanie natychmiastowego
                            zawieszenia broni przez obydwie strony, bez warunkow".

                            Jest dla mnie wiec zupelnia jasne i przejrzyste z jakiego punktu wychodzi
                            Maria. Jest to Jej prawo, podobnie jak kazdego z nas tu piszacego aby
                            przedstawic swoj poglad.
                            Uwazajac sie za zupelnego laika i osobe zupelnie niekompetentna w sprawach
                            polityki, moglabym sobie tylko zyczyc kultury w rozmowie. Szczegolnie gdy Ktos
                            uzurpuje sobie prwo eksperta, chcialabym poczytac te 'doglebne' komentarze.
                            Nie spodziewam sie drugiego 'Brzezinskiego' ale na litosc boska - o co Tobie
                            chodzi?????

                            Ze zdaniem Marii nie zgadzam sie i nie musze aby dyskutowac. Nastapilo
                            rozluznienie i nie musze znac sie na polityce aby zauwazyc, ze jak ludzie
                            poczuli raz troche swobody to samowolnie nie pozwola sie wpedzic w poprzedni
                            uklad.
                            Mozemy wiec tutaj tylko gbybac i dobniemywac; byloby lepiej gdyby takowe
                            rozluznienie nie nastapilo lub lamentowac, ze bedzie gorzej. Dla mnie obydwa sa
                            bezcelowe. Fakty sa nastepujace; polityka US na bliskim wschodzie to chwili
                            obecnej krazenie w kolko bez wiadomego celu oparte na 'wishfull thinkink'.

                            Pytanie wiec nastepuje; czy teraz nalezy odzyskiwac autorytet przy uzyciu sil
                            militarnych? czy olac autorytet i udawac, ze nic sie nie stalo.

                            Kan

                            • republican Re: Odwolanie 03.09.06, 12:35
                              A mnie poprostu chodzilo o to:

                              "Czy panowie w Waszyngtonie, Jerozolimie, i Warszawie uzywaja tej samej
                              taktyki aby odwrocic opinie ich narodow od innych problemow?"


                              Ludzie, czy Izrael to napewno pepek Swiata?
                              Czy nie moznzna pogadac na temat Beethovena bez wspomnienia Jerozolimy?
                              • jutka1 Re: Odwolanie 03.09.06, 14:21
                                republican napisał:

                                > A mnie poprostu chodzilo o to:
                                >
                                > "Czy panowie w Waszyngtonie, Jerozolimie, i Warszawie uzywaja tej samej
                                > taktyki aby odwrocic opinie ich narodow od innych problemow?"
                                >
                                >
                                > Ludzie, czy Izrael to napewno pepek Swiata?
                                > Czy nie moznzna pogadac na temat Beethovena bez wspomnienia Jerozolimy?
                                **************
                                Sam wlozyles Jerozolime do twojego pierwszego wpisu w tym watku.
                                Nie moge sie jakos doszukac, zebys cos konstruktywnego w tym watku napisal w
                                temacie, ktory zadales, a ktorego nawet nie wyjasniles o co ci chodzi.
                                Po czym zaczynasz jakies punkty liczyc?

                                To ma byc dyskusja?

                                I zgadzam sie z tym co Kan napisala.

                                Z tego watku wychodze - wole juz o dupie Maryni albo o przepisach kulinarnych
                                pogadac.

                                Sayonara.
                                • republican Re: Odwolanie, ha ha 03.09.06, 15:16


                                  "Z tego watku wychodze - wole juz o dupie Maryni albo o przepisach kulinarnych
                                  pogadac."

                                  Mam duzo do powiedzenia na obydwa tematy powyzej, moze sie spotkamy.
                    • jutka1 Re: 03.09.06, 14:18
                      I.p., historie powstania Hezbollahu znam, i wiem na co byla reakcja w 1982 r.

                      Co nie ma nic wspolnego z faktem, ze jest to organizacja terrorystyczna,
                      zamieszana bezposrednio w dziesiatki jesli nie setki wybuchow bombowych,
                      zamachow samobojczych i innych aktow terroru.

                      Tutaj wiecej o stosunku USA do tej "organizacji jak kazdej innej":
                      www.foreignaffairs.org/20031101faessay82606/daniel-byman/should-hezbollah-be-next.html
                      • i.p.freely Re: 03.09.06, 21:48
                        jutus, twoj link:

                        Should Hezbollah Be Next?
                        Daniel Byman
                        From Foreign Affairs, November/December 2003

                        swidaczy o czyms zupelnie innym:) Czyzbys nie dostrzegala?
                        Popatrz na date -
                        • jutka1 Re: 03.09.06, 22:14
                          i.p.
                          Ten artykul zacytowalam m. in. dla pokazania, co twoj kraj od lat sadzi o
                          Hezbollahu.

                          Pozwol, ze cie poprawie.

                          "Foreign Affairs" nie jest out-of-touch. Jest chyba najbardziej szanowanym
                          periodykiem w Stanach mowiacym o sprawach miedzynarodowych (z punktu widzenia
                          US, OK, ale tak tam jest).

                          Razi mnie, jak piszesz rzeczy typu: "Daniel Byman, a supposed expert on
                          > Lebanon and Hezbolla", albo "Byman, domniemany Hezballah ekspert".

                          Wiesz cos o nim? Znasz sie zeby ocenic czy jest ekspertem?

                          Uwierz mi, w Foreign Affairs byle dupkow nie drukuja.
                          Gdybym byla zlosliwa to bym zapytala, czy to samo bys o nim napisala gdyby
                          nazywal sie Chrostopher Chesterfield II.

                          A dyskusja tutaj nie jest o inwazji Iraku.
                          Jest - pobocznie - o Hezbollahu.
                          Zmieniasz temat.

                          Pisalam juz - wyszlam z tego watku. Tobie odpisuje przez czysta kurtuazje.
                          • i.p.freely Re: 04.09.06, 04:21
                            > i.p.
                            > Ten artykul zacytowalam m. in. dla pokazania, co twoj kraj od lat sadzi o
                            > Hezbollahu.

                            Byman, mouth-piece opiniotworczego "think-tanku" rzadzacej elity, pisze
                            artykul, ktory juz w 2003 r. judzi (miedzy wierszami) do napsci na Syrie i Iran
                            i TY uwazasz, ze ten artykul pokazuje co "moj kraj" sadzi o Hezballah?:)

                            > "Foreign Affairs" nie jest out-of-touch. Jest chyba najbardziej szanowanym
                            > periodykiem w Stanach mowiacym o sprawach miedzynarodowych (z punktu widzenia
                            > US, OK, ale tak tam jest).

                            Tak samo jak szanowany jest FOX news, CNN, Eat-the-Press (meet the press),
                            O'Reilly factor etc... all reality based:)

                            > Razi mnie, jak piszesz rzeczy typu: "Daniel Byman, a supposed expert on
                            > > Lebanon and Hezbolla", albo "Byman, domniemany Hezballah ekspert".
                            >
                            > Wiesz cos o nim? Znasz sie zeby ocenic czy jest ekspertem?


                            Procz glodnych kawalkow nic mi nie wsadzal wiec nic konkretnego nie moge o nim
                            powiedziec. Pod osad biore jedynie jego teksty "na zamowienie":)

                            > Uwierz mi, w Foreign Affairs byle dupkow nie drukuja.
                            > Gdybym byla zlosliwa to bym zapytala, czy to samo bys o nim napisala gdyby
                            > nazywal sie Chrostopher Chesterfield II.

                            Jutus, zeby nie bylo niedomowien, tu jest lista czlonkowska CFR, gdzie
                            znajdziesz bylych prezydentow, kongresmenow, bankierow... Jednym slowem creme
                            de la creme dupkow decydujacych o twoim i moim losie:)
                            www.mega.nu:8080/ampp/roundtable/CFRA-Elist.html
                            Jak widzisz, zdaje sobie sprawe:)














                            • jutka1 Re: 04.09.06, 12:42
                              I.p., ja rozmawialam o Hezbollahu.
                              Jest organizacja terrorystyczna i tyle.
                              Przedstawianie ich jako niewiniatek, ktore atakuja tylko teraz i tylko dlatego,
                              zeby sie bronic, jest wysoce stronnicze i niezbyt powazne, IMHO.

                              Moj stosunek do amerykanskiego ataku na Irak znasz dobrze, pisalam o tym
                              niejednokrotnie. Ibid. moj stosunek do aktualnej administracji USA, i tez o tym
                              pisalam.
            • maria421 Re: 03.09.06, 16:00
              i.p.freely napisał:


              > Chyba, ze w swiecie TRUTHINESS:)
              > en.wikipedia.org/wiki/Truthiness
              >
              > Jesli maria nie jest juz w stanie pamietac kto kogo napadl, to co mozna
              > powiedzec o innych, mniej intelignetnych?:O

              Freely, szkoda, ze zamiast szukac w Wikipedii "Truthieness", nie poszukalas
              "Hezbollah"
              en.wikipedia.org/wiki/Hezbollah
              Po wycofaniu sie wojsk izraelskich z Libanu Hezbollah notorycznie dokonywal
              ostrzalu objektow na polnocy Izraela.

              > FASZYZM 101, MARIO. Najpierw robisz pozadek W DOMU; uciszasz opozycje,
              > likwidujesz prawa obywatelskie, wprowadzasz zamordyzm owijajac sie haslami
              typu
              > "bezpieczenstwo i dobro spoleczenstwa" a jak daleko stad do "ein volk, ein
              > reich ein furher" and MASTER RACE chyba dobrze pamietamy:) PAMIETAJ, zawsze
              > zaczyna sie od wlasnego podworka.
              > en.wikipedia.org/wiki/Fascism

              Pieknie, Freely, ale do kogo to odnosisz? Do Busha? Kaczynskich? Olmerta?
              Ktory z nich niby zaprowadza faszyzm we wlasnym kraju?
              Ja rozumiem, ze mozna nie lubiec Busha czy Kaczorow, ale troche umiaru w ocenie
              by sie przydalo.

              > Mario, tu nie chodzi o poparcie! Tu chodzi o "co potem"! Jak skutecznie
              > okupowac kraj, ktory jest zlepkiem wiecznie skluconych plemion?

              Freely, Bush senior nie musialby zostawac w Iraku, zeby zaprowadzac tam
              demokracje. Bush senior powinien byl dokonczyc dziela, czyli obalic rezim
              Saddama Husseina i przekazac paleczke wojskom ONZ do momentu utworzenia sie
              nowego rzadu.

              > Zobacz sobie sama jak przepowiednie niejakiego dicka z 1991r., tego samego
              > goscia, ktory sluzyl papciowi w 1991 r. a ktory w adminisracji "dubja"
              mianowal
              >
              > sie sam "vicem" (niektorzy twierdza, ze tak miedzy bogiem a prawda to ON jest
              > prezydentem) sie ziscily! Co do slowa!
              >
              >
              > "I think that the proposition of going to Baghdad is also fallacious.
              >
              > "I think if we were going to remove Saddam Hussein we would have had to go
              all
              > the way to Baghdad, we would have to commit a lot of force because I do not
              > believe he would wait in the Presidential Palace for us to arrive. I think
              we&#
              > 8217;d
              > have had to hunt him down.
              >
              > "And once we’d done that and we’d gotten rid of Saddam Hussein and
              > his
              > government, then we’d have had to put another government in its place.
              >
              > "What kind of government? Should it be a Sunni government or Shi’ia gover
              > nment
              > or a Kurdish government or Ba’athist regime? Or maybe we want to bring in
              > some
              > of the Islamic fundamentalists? How long would we have had to stay in Baghdad
              > to keep that government in place?
              >
              > "What would happen to the government once U.S. forces withdrew? How many
              > casualties should the United States accept in that effort to try to create
              > clarity and stability in a situation that is inherently unstable?
              >
              > "I think it is vitally important for a President to know when to use military
              > force. I think it is also very important for him to know when not to commit
              > U.S. military force.
              >
              > "And it’s my view that the President got it right both times, that it wou
              > ld
              > have been a mistake for us to get bogged down in the quagmire inside Iraq."
              >
              > Wychodzi na to, ze papcio mial mimo wszystko nieco wiecj rozwagi i
              politycznej
              > przebieglosci niz jego latorosl.

              Ale byl na inny sposob krotkowzroczny ludzac sie, ze uda mu sie pokonac Saddama
              sankcjami.

              > Pamietasz "wag the dog" termin?
              > Kiedy Clinton mowil o niebezpieczenstwie jego detraktorzy, ci sami ludzie,
              > ktorzy judza teraz o coraz to nowych wojnach, nie spuszczali oczu z jego
              > rozporka.
              >
              > Kiedy Clinton podjal militarna akcje przeciwko bin Ladenowi i jego siatce,
              > akcja zostala gremialnie potepiona przez prawicowe "librul" media jak i
              Kongres
              >
              > i okrzyknieta przez tych samych imbecyli jako skandaliczna "wag the dog"
              > taktyka:)

              Tu masz racje.
              Ale odpowiedzialnosc i tak zawsze spada na prezydenta.
              • kan_z_oz Pepek swiata 04.09.06, 05:03
                Republican napisal; Ludzie, czy Izrael to napewno pepek Swiata?
                Czy nie moznzna pogadac na temat Beethovena bez wspomnienia Jerozolimy?

                ODP: Mozna i wlasnie chyba to staramy sie tutj robic.
                Mnie osobiscie wysluchiwanie wiadomosci wieczornych przyprawia mnie o mdlosci -
                nie w przenosni. Oprocz tego zaczyna mnie sciskac w dolku i ogolnie czuje sie
                jak przejechana przez ciezarowke.
                Wysluchiwanie wiadomosci na temat bombardowan w Libanie powoduje u mnie, ze
                jestem poprostu chora.
                Wybacz wiec, ale dawkowanie sobie z rozsadku pewnych watkow, jest w moim
                przypadku podyktowane walka o przetrwanie.

                Kan
    • bella-donna Re: ostatni raport 04.09.06, 20:30
      ...w iraku coraz gorzej, co bylo do przewidzenia.

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3592799.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja