Szlag by to...

05.11.07, 11:07
trafil!
Wstalem ci ja z ranca, jak zwykle w tygodniu, wzialem prysznic, odzialem,
spozylem sniadanie, poczytalem wiadomosci na internecie przy kawie. Rutyna.
Rutynowo wyszedlem wreszcie z domu, gazete w kiosku zakupilem i do stacji
metra sie udalem. A stacja zamknieta! Ki diabel!? Zerkam odruchowo na
komorkowy zegarek i nagle prawda w swej nagosci mi sie objawila!
Otoz noca z soboty na niedziele przestawilismy wszystkie zegarki o godzine
wstecz, jak nalezy- z wyjatkiem budzika! A schwytany w poranna rutyne, nawet
nie kwapilem sie skorygowac czasu.
Dobrze choc, ze metro mam tuz obok mieszkania. Wrocilem wiec zawstydzony na
dodatkowa godzinna kawusie, ktora niniejszym popijam.

Dzien dobry wszystkim zatem. Jest wczesnie :)
    • kan_z_oz Re: Szlag by to... 05.11.07, 13:08
      Jak dobrze wstać skoro świt,
      Jutrzenki blask duszkiem pić
      obiecał mi skowronek szczęście dać
      Jak dobrze wstać skoro świt...

      Tyle pamiętam...dobranoc, bo jutro muszę wstać - skoro świt.

      Kan
      • lucja7 Re: Szlag by to... 05.11.07, 17:35
        Obawiam sie ze gdybym byla w twojej sytuacji i gdybym wrocila do
        domu, z pewnoscia bym juz tego rana z niego nie wyszla,
        zdemotywowana.
    • roseanne Re: Szlag by to... 05.11.07, 22:30
      polapalismy sie po porannej kawie niedzielnej
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Szlag by to... 05.11.07, 22:37
        Ja siem jeszcze nie polapalam. Moj zegar scienny w kuchni mowi juz "spaaaac
        czas" a moj zegar biolgiczny powiedzial to dwie godziny temu...
        Poplatanie z pokreceniem :(
    • asia.sthm Re: Szlag by to... 06.11.07, 14:08
      na pocieszenie:
      www.cosmo.ru/monitor/monitor_cleaner.swf
Inne wątki na temat:
Pełna wersja