chris-joe
05.11.07, 11:07
trafil!
Wstalem ci ja z ranca, jak zwykle w tygodniu, wzialem prysznic, odzialem,
spozylem sniadanie, poczytalem wiadomosci na internecie przy kawie. Rutyna.
Rutynowo wyszedlem wreszcie z domu, gazete w kiosku zakupilem i do stacji
metra sie udalem. A stacja zamknieta! Ki diabel!? Zerkam odruchowo na
komorkowy zegarek i nagle prawda w swej nagosci mi sie objawila!
Otoz noca z soboty na niedziele przestawilismy wszystkie zegarki o godzine
wstecz, jak nalezy- z wyjatkiem budzika! A schwytany w poranna rutyne, nawet
nie kwapilem sie skorygowac czasu.
Dobrze choc, ze metro mam tuz obok mieszkania. Wrocilem wiec zawstydzony na
dodatkowa godzinna kawusie, ktora niniejszym popijam.
Dzien dobry wszystkim zatem. Jest wczesnie :)