lucja7
15.11.07, 10:19
Na watku o pierdulach Ewa opisala nam dwie sytuacje, jedna o zmianie
opon, druga o zamrozeniu kanalizacji wodnej. Oto one:
"Opowiem przy okazji jaki serwis ma BMW: wyznaczaja specjalne dni,
kiedy mozna zrobic termin na zmiane opon. Tzn. mozna zawsze, ale to
sa specjalne dni. Wysylaja do kazdego list z przypomnieniem kiedy
to jest. Przychodzisz na swoj termin, a oni juz grzecznie czekaja.
Oddajesz auto "w dobre rece", a w tym czasie zapraszaja cie do
bufetu, gdzie czekaja rozne pysznosci. Zanim zjesz i przeczytasz
gazete - auto czeka ze zmienionymi kolami. Zapomnialam dodac, ze
dzien przed twoim terminem zawiadamiaja jeszcze przez SMS, zebys nie
zapomniala! Mily serwis, dzieki ktoremu jezdze juz na zimowkach."
"...myslalam ze zimy w tym roku nie bedzie i wbrew nakazowi, nie
zakrecilam wody w ogrodzie:(((( i wody nie odpuscilam z rur:(((
a tu w nocy mroz sieknal, trawniki biale, auta biale.... az sie boje
isc do ogrodu."
Poczatkowo nie chcialam komentowac, ale w koncu niech tam.... ;-)
Pierwszy wpis opisuje praktyki znane politykom, sprzedawcom,
przemyslowcom i innym operatorom pragnacym doprowadzic ludzi do
stanu konsumentow oglupialych, wiec latwych: jedz i nie mysl, za
ciebie bede myslal ja, producent BMW (w tym konkretnym przypadku).
Drugi tekst mowi o skutkach dzialalnosci opisanej w pierwszym: nie
pomysleli za mnie dystrybutorzy wody, no i prosze, rodza sie
problemy. Nie wyslali listu, nie potwierdzili godziny i dnia. Moze
dlatego ze nie bylo nic do zaplacenia? No ale przeciez mogliby, za
niewielka oplata np energicznie zaproponowac wyslanie czlowieka do
przekrecenia kranu i ktory moglby przy okazji przyniesc cos do
przegryzienia, gazete albo nawet oferte upudrowania i masazu pupci
dla rozluznienia.
Wyciagam wniosek nastepujacy: w opisywanym modelu, dystrybutor wody
dal sie wyprzedzic BMW w wyscigu oglupiania klienta.
I na koniec apel: to wszystko jest tylko zartem ;-))))))