kan_z_oz
28.11.07, 09:12
Pozwolę sobie użyć cytat Zyty, bo jest trafny.
Sama użyłam dosyć stereoptypowego stwierdzenia na ww temat w innym
wątku, więc reakcja była natychmiastowa - i słusznie...
Sama mam w głównej mierze doświadczenia z małżeństwa z miłości,
zarejesrowanego oraz hetero.
Układów z rozsądku nie znam zbyt dobrze ale zakładam, że oparte na
przyjaźni i pewnych nieznanych mi bliżej zasadach funkconują i
spełniają swoja rolę.
Sama też zawsze uważałam moją decyzje małżeństwa za rozsądną ale
podobno patrząc z boku, czyli oczami innych - taką nie była...nie
jedno źródło - wiele. Ok - naprawdę, to zapowaiadało się raczej jako
tragiczna pomyłka.
I żeby było przejrzyjście - przez małżeństwo traktuję wszystkiego
rodzaju układy formalno/nieformalne lub hetreo, homo itp - dla mnie
to wszystko to samo...
Zapraszam do rozmawy...może być na temat własnych ale nie musi...
Zyta 2003 napisała;
I taki wkrecik, dlaczego malzenstwo z rozsadku kojarzy sie przede
wszystkim z malzenstwem dla pieniedzy. A ile to na swiecie tych
glownie meskich partii z pieniedzmi? Z rozsadku, bez ognistej
milosci - bo jest troskliwy, cieply, lubi tak spedzac czas jak ja,
albo wiecej - mamy taka sama pasje..... Czy jest to nieetyczne, albo
wrozy gorej na przyszlosc?
Pozdrawiam
Kan