zanussi na pustyni, czyli ..

30.11.07, 13:35
presja nominacji filmowych ;))

obejrzlam wlasnie "persona non grata" zanussiego

na antypodach. place ekstra pieniadze by ogladac tzw 'world mowie
channel' ;))

i tak sie zatanawiam skad sie tam wzial - taki hermetyczny, taki
zupelnie niezrozumialy dla odbiorcow spoza kregu ex-komunistycznych
obywateli

a z drugiej strony przychodzi mi na mysl "bialy" kieslowskiego, na
ktory poluje od miesiecy.. by pokazac mojemu mezowi, by sie ubawil
tak jak ja


nio straszny gniot ten zanussi - jak zwykle przeintelektualizowany i
absolutnie odciety od "ludzkiej (ponadpolskiej) kondycji


czy ktos z was ogladal? moze ja jakas skrzywiona jestem? Dlaczego
zanussi nie zachwyca?

PS. Mam klopoty z uzywaniem shifta, wiec prosze sie nie obrazac za
brak duzuch liter ;((
    • jutka1 Re: zanussi na pustyni, czyli .. 01.12.07, 09:22
      Prawde mowiac, nigdy za Zanussim nie przepadalam, i Twoja reakcja mnie nie
      dziwi. :-)
      • maria421 Re: zanussi na pustyni, czyli .. 01.12.07, 13:49
        Tez nigdy nie bylam wielbicielka Zanussiego, ani jako rezysera , ani jako
        felietonisty. Zbyt statyczny, zbyt wolny, zbyt rozwlekly.
Pełna wersja