wymachując

13.12.07, 17:29
Właśnie w trakcie czytania znamienitego wątku o zgwałconej i
wybatożonej Niemce pochodzenia tureckiego naszła mnie reminiscencja.
Otóż pamiętam jak na pierwotnym forumie Polonii, między jedną
schizmą a drugą, gdzieś tak w trakcie czwartego najazdu trolli,
zaraz po pojedynku między jajecznicą a cycoramianiutka, no więc
administracja postanowiła zrobić COŚ z tym. I nagle okazało się, że
nie można napisać takiego na przykład słowa jak wymachuje.
Nie wiem czemu mi się to akurat przypomniało. Dziwnymi drogami
podąża umysł ludzki, tak też sobie mi się pomyślało po przeczytaniu
tego samego zresztą wątka, gdzie się dowiedziałam na przykład że
Rzym śmierdzi szczochami, ulubionym zajęciem młodych matek jest rzut
niemowlakiem o ścianę lub użycie go jako nawozu do skrzynek na
balkonie. Już mi się lepiej podoba koncepcja Luizy, żeby do tego
celu używać wątroby wołowej. Natomiast rzut kimś małym przez kogoś
większego jest uświetniony tradycją, w krajach anglosaskich jest to
dwarf tossing, może więc germanie postanowili wypracować jakąś swoją
wersję tej rozkosznej zabawy.


Bajtełej, to tak sposobem przywitania świetlanego foruma po mojej
dłuższej nieobecności, niezmiernie się cieszę widząc wszystkich w
dobrym zdrowiu, a już szczególną frajdę sprawia mi widok Lucji
obłapianej przez krana.
    • ewa553 Re: wymachując 13.12.07, 19:18
      a moze bys tak cos zdala? Np. relacje z tego gdzie bylas i jak sie
      bawilas?
      • kan_z_oz Re: wymachując 14.12.07, 09:10
        W ostatnich miesiącach słowem bulwerującym na kontynecie brykającego
        kangura okazało się nawoływanie Mikołaja; ho, ho, ho - podobno jest
        to wielka zniewaga, żywcem wzięta z jez. ameryko/angielskiego,
        upokarzająca do kobiet... Poza tym, to jest jeszcze do ustalenia czy
        rzeczonego Mikołaja wyrzucono za ww ho.ho.ho czy też ho,ho,ho było
        wymówka aby pozbyć się niewygodnego pracownika... zależy od źródła -
        jedno przysięga, że ho,ho,ho jest przyczyną inne, że Mikołaj
        sobie 'nagrabił' i wylali go...

        Ale, ale o czym my tu? 'a wymachujem - a fuj.

        Nie mogę poważnie i nie chce mi się. A poza tym - gdzie byłaś????

        Kan
        • iwannabesedated Re: wymachując - relacja 14.12.07, 11:36
          Gdzie przebywam od mniej więcej połowy października, to ja sama
          dokładnie nie wiem. Wiem, że jest to miejsce dziko frustrujące,
          miejsce gdzie nic nie idzie po mojej myśli i też nie wiem jak się
          stąd wyrwać. Ogólnie czuję się jak grządka rozkopana przez ogrodnika
          fascynata o zacięciu psychopatyczno wizjonerskim. Leżę, wyglądam
          strasznie i wylazły ze mnie robale i tona gruzu oraz kilka
          (conajmniej) szkieletów spraw przeszłych. Cóż, ponoć szydło zawsze
          wychodzi z gadupy a nie wykopany w porę niemowlak pod ziemią rośnie
          do rozmiarów smoka wawelskiego, więc powinnam się cieszyć. Ale
          wymachuja - nie cieszę się.
          Reasumując - chociaż mnie nie było to nigdzie nie wyjeżdżałam.
          • kielbie_we_lbie_30 Re: wymachując - relacja 14.12.07, 12:09
            no jestes i to wazne bo zem tensknili ;)
            sciskam
            • iwannabesedated Re: wymachując - relacja 14.12.07, 12:12
              Jakeście tęsknili to czemu nie odpisujeta na moje maile?
              • kielbie_we_lbie_30 Re: wymachując - relacja 14.12.07, 12:21
                odpisom odpisom ino duzo na lbie mieli
                • kielbie_we_lbie_30 Re: wymachując - relacja 14.12.07, 12:23
                  i nie na maile ale na maila ;)
                  • iwannabesedated Re: wymachując - relacja 14.12.07, 12:36
                    Jasne, jasne, człowiek się wywnętrza, a tu nic... Kamień w wodę.
                    Zero i cisza głucha.
                    • lucja7 Re: wymachując - relacja 14.12.07, 14:42
                      Ja tez sie stesknilam, ale nie smialam sie przyznac ;-)
                      • kielbie_we_lbie_30 Re: wymachując - relacja 14.12.07, 15:20
                        Ciesze sie Lucjo ze moje wyznanie wyzwolilo i Twoje ;)
                        • lucja7 Re: wymachując - relacja 14.12.07, 16:14
                          Pomoglo, przyznaje chetnie i z podzekowaniem :-)))
                          • kan_z_oz Re: wymachując - relacja 15.12.07, 13:25
                            Też się przytulę do tych tęskniących - lub bardzo intensywnie
                            myślących.

                            No i co z wymachiwaniem?

                            Kan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja