australopitek 15.12.07, 01:01 hrabinie. :) On wiedzial jak ja doprowadzic do furii. hehe Z braku facetow, "kulturalne" i "subtelne" kobitki dorwaly sie w koncu do swoich gardel. Az milo. hehe Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kielbie_we_lbie_30 Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 01:03 a co to za dupek? Odpowiedz Link
australopitek Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 01:13 kielbie_we_lbie_30 napisała: > a co to za dupek? > Tak, po tobie Ertes tez sie umial przejechac... Nie wspominajac Dona... hehe Odpowiedz Link
lucja7 Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 09:17 Jestes bardzo zle poinformowany. Lepiej dla ciebie bys dalej prowadzil spokojne zycie w twej jaskini. No i skroc tytul by mozna zrozumiec co chcesz powiedziec. Odpowiedz Link
jan.kran Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 11:04 Jak mozesz sie tak ordynarnie odzywac do naszej Gwiazdy Forumowej:PPPPP Na moje posty reaguje ordynarnymi bluzgami ... Moze jak sie wezmiemy do spolki to odpadnie francuski blichtr i szyk jeszcze bardziej:)))) Kran Odpowiedz Link
maria421 Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 11:25 jan.kran napisała: > Jak mozesz sie tak ordynarnie odzywac do naszej Gwiazdy > Forumowej:PPPPP > > Na moje posty reaguje ordynarnymi bluzgami ... > Moze jak sie wezmiemy do spolki to odpadnie francuski blichtr i > szyk jeszcze bardziej:)))) Juz dawno odpadl i wyszla sloma :-) Odpowiedz Link
jan.kran Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 13:27 :))))))))) Ale de Paris ta sloma , nieprawdaz ? Kran Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 13:29 Na zdrowie i za zdrowie - mam na myśli shiraza, którego spożywam. Życzę luzu, z i bez alkoholu. Kan Odpowiedz Link
australopitek Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 14:12 > Życzę luzu, z i bez alkoholu. > > Kan Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 16.12.07, 10:37 luz forever aaaaaa........... :) tylko jak, Kan, no jak go osiagnac :) ODP: Pitku - życie samo płynie, Jako ta rzeka. Nic nie potrzeba pchać ani popędzać. Oczywiście można, jako tą łopatką to rzekę aby się pośpieszyła... Czy to co dyskutujemy na tym Forum będzie miało znaczenie za 5 lat? Jeśli nie, to niech płynie. Zresztą, nie ma znaczenia już na drugi dzień - tym bardziej niech płynie - kto kogo lubi, nienawidzi itp. Samo się rozsortuje. Pytanie jest tylko i wyłącznie; co wnosimy my sami? Miłość - taką dostajemy w rewanżu, od życia. Otuchę? - taka wychodzi też w rewanżu. I...Podobie nienawiść, złość...jeśli potrzebujemy takiego towaru, to jest Ok. Jeśli nie, to nie należy dostarczać - z powodów czysto egoistycznych - aby nie dostać w rewanżu. Można więć...i wiem, że trudno ale pytanie wciąż stoi; co wybieramy??? Czy korona forumowa przypadniem Pani L, czy Pani M - oddaję z chęcią. Spokój - lub korona. Ja wybieram spokój i życzę Wszystkim 'walczącym' tego samego. Kan Odpowiedz Link
ro-bert Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 18:01 maria421 napisała: > Juz dawno odpadl i wyszla sloma :-) Mario! Jestem srodze zawiedziony! Ty naprawde nie widzialas tej slomy od samego poczatku, czy to tylko przejaw kurtuazji z Twojej strony? :) Co zas do roznych tematow poruszanych na watku o Swietach (nie chce mi sie tam pisac) nasuwa sie pewna refleksja. Po raz kolejny potwierdza sie, ze w wirtualnej rzeczywistosci nie powinno podawac sie szczegolow z wlasnego zycia. Predzej czy pozniej znajdzie sie hiena, ktora bedzie starala sie to wykorzystac i nie majac innych argumentow zaatakuje Twoje najwrazliwsze miejsce. Taka to juz natura hien... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 20:03 ro-bert napisał: > potwierdza sie, ze w wirtualnej rzeczywistosci nie powinno podawac > sie szczegolow z wlasnego zycia. Predzej czy pozniej znajdzie sie > hiena, ktora bedzie starala sie to wykorzystac i nie majac innych > argumentow zaatakuje Twoje najwrazliwsze miejsce. Taka to juz > natura hien... Mozna odwrocic kota ogonem i stwierdzic: chromolic hieny, niech hienom bedzie wstyd, niech hieny wypchaja sie trocinami i tluczonym szklem. A z drugiej strony komu dane jest decydowac kto jest hiena a kto jest kims co to zwyczajnie czytac ze zrozumieniem nie umie. Pisalo sie kiedys na stopnie streszczenia czytanek (dawno to hmm bylo, teraz nie wiem) Uwazam , ze nalezaloby wprowadzic jakis test dla forumowiczow typu : co poeta chcial wyrazic.... Nie bede wdawac sie w szczegoly bom nowonieswiadoma, ale widze ze w ostatnich watkach gadacie z soba jak po finsku-chinsku. Szczesc Boze. Odpowiedz Link
maria421 Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 15.12.07, 22:27 ro-bert napisał: > Mario! Jestem srodze zawiedziony! Ty naprawde nie widzialas tej > slomy od samego poczatku, czy to tylko przejaw kurtuazji z Twojej > strony? :) Po prostu uwazam, ze nie zawsze musze pisac to, co o innych mysle:-) > Co zas do roznych tematow poruszanych na watku o Swietach (nie chce > mi sie tam pisac) nasuwa sie pewna refleksja. Po raz kolejny > potwierdza sie, ze w wirtualnej rzeczywistosci nie powinno podawac > sie szczegolow z wlasnego zycia. Predzej czy pozniej znajdzie sie > hiena, ktora bedzie starala sie to wykorzystac i nie majac innych > argumentow zaatakuje Twoje najwrazliwsze miejsce. Taka to juz natura > hien... Dzieki Robert. O smierci mojego meza szanowne Forum zostalo powiadomione niedlugo po fakcie (Lucji wtedy tu nie bylo) i zareagowalo bardzo przyzwoicie, wiele osob przyslalo mi tez kondolencje na priva. Nie uwazam zeby takie wydarzenie bylo prywatna sprawa o ktorej nie mozna napisac ludziom, ktorych zna sie nawet tylko wirtualnie. Oczywiscie nie przypuszczalam zeby ktokolwiek, nawet nasza Lucja, byl w stanie kpic sobie z tego. Odpowiedz Link
ewa553 a propos shiraza: 15.12.07, 13:35 przyjezdza siostra na Swieta i postanowilysmy w tym czasie odstawic nasze tradycyjne wina i dac szanse nowym. Wiec mam nabyte: Australie, Pld.Afryke, Chile i California:))) Niezle sie jej pobyt zapowiada. Z australijskich mam wlasnie dwa shirazy: Forest Hill: Shiraz Cabernet i Milara Spring: Cabernet Sauvignon Shiraz. Ktos cos powie na temat tych win? Odpowiedz Link
maria421 Re: a propos shiraza: 15.12.07, 13:45 ewa553 napisała: > przyjezdza siostra na Swieta i postanowilysmy w tym czasie odstawic > nasze tradycyjne wina i dac szanse nowym. Wiec mam nabyte: > Australie, Pld.Afryke, Chile i California:))) Niezle sie jej pobyt > zapowiada. Z australijskich mam wlasnie dwa shirazy: Forest Hill: > Shiraz Cabernet i Milara Spring: Cabernet Sauvignon Shiraz. > Ktos cos powie na temat tych win? Nie znam sie na winach z Nowego Swiata. Ale shiraz lubie, najchetniej sycylijskie Nero d´Avola. Odpowiedz Link
jan.kran Re: a propos shiraza: 15.12.07, 14:32 Ewo , bardzo lubie australijskie wina i co mi do tej pory w lapki wpadlo bylo bdb:)Australijski cabernet jest naprawde smakowity:)) Poza tym wina chilijskie , mmmmm... Ja nazw nie pamietam tylko uzywam organoleptycznie , u nas w Norwegii wina sa opisane , patrze na etykietke , porownuje jedno z drugim i jest dobrze:) Napisz o wrazeniach winnych z Nowego Swiata. Kran Odpowiedz Link
lucja7 podworkowy kurnik 16.12.07, 09:28 Stalo sie nareszcie cos ciekawego, a fakt ze w duzej mierze stalo sie to dzieki mnie, napawa mnie zadowoleniem. Wszedl na arene podworkowa mezczyzna (nareszcie) walnal piescia, wrzasnal "przytrzemy nosa starej rurze", lypnal oczyma, zrobil psiiiit puszczajac chmure feromonow i na rezultaty nie musialam czekac. Rozgdakaly sie kury, w ewidentnym stanie niedostatku afekcji i popedzily, rozgdakane, (caly dzien, noc!!) zaprowadzac porzadek. Nawet nudny Robcio, ktory potulnie zrezygnowal ze swej meskiej roli w kurniku, dolaczyl do choru. W stanie tego podniecenia o tle seksualnym nie zapomnialyscie, mam nadzieje rozkrecic papiloty i krecic zalotnie prawym barkiem robiac "cmok" usteczkami w strone australopiteka? A ty Maria, forumowa cierpietnico, jestes juz chyba na drodze do kanonizacji za zycia? Jesli bedziesz potrzebowala swiadkow twoich tutejszych (mysle ze nie tylko) cierpien, bede mogla swiadczyc na twoja korzysc. Ale serio, moje wy kurki, nie odnosicie wrazenia (chociazby od czasu do czasu) ze siedzenie dlugie przed komputerem i telewizorem jest strata czasu? Ja wczoraj bylam na lyzwach, teraz zaraz ide na basen z mezem i corka, niedaleko, kilka ulic obok. Podobno uprawianie sportu, nawet w ilosciach niewielkich jest psychicznie zdrowe. Jest dobrym antydotum na masturbacje. Rozkreccie lokowki i nie martwcie sie. Nie w ten sposob pomozecie nieszczesliwym, rowniez dzieciom. I myslcie mniej o mnie, nie bede zazdrosna ;-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: podworkowy kurnik 16.12.07, 10:25 zeby moc przestac o Tobie myslec, potrzebuje troche czasu. Musze sie otrzasnac z wrazenia, zaskoczenia, jakim byly Twoje ostatnie chamstwa. Nawet ja sie tego po Tobie nie spodziewalam, wiec zrozum ze jest to dlka mnie okropnym zaskoczeniem. A teraz wkladam moherowy beret i ide sie masturbowac. A moze lepiej na lyzwy? Nie wiem... Odpowiedz Link
maria421 Re: podworkowy kurnik 16.12.07, 11:33 lucja7 napisała: > A ty Maria, forumowa cierpietnico, jestes juz chyba na drodze do > kanonizacji za zycia? Jesli bedziesz potrzebowala swiadkow twoich > tutejszych (mysle ze nie tylko) cierpien, bede mogla swiadczyc na > twoja korzysc. Osoby z pseudologia nie sa wiarygodnymi swiadkami, nie nadawalabys sie. Odpowiedz Link
lucja7 Re: podworkowy kurnik 16.12.07, 13:56 Czytam Ewa i mysle ze twoj intymny seans byl niestety bez sukcesu. Gdakasz, kwoczko ciagle to samo. Ale kontynuuj wysilki, od czegos trzeba zaczac, a nuz ci sie uda kiedys. Mario, czy wszystko poza katologia jes pseudologia? Na twoim podworku masz experta nauk w osobie krana, ciekawam co o tym mysli, o ile mysli. Jest w sercu wydarzen, swiadoma jej poczynan, nie wiem czy jej chec wyslania syna do Iraku sie w koncu powiodla? O Robciu nie wspomne bo od momentu wejscia Mezczyzny, Robcio gdacze jak inne kurki, nie wnoszac nic. Zatopiony! Ale nie badzcie juz, moje kurki, takie gniewalskie. Kielbie jest naprawde znakomita kobieta, wrazliwa, robiaca wiele wokol siebie. Ja rozumiem ze Mezczyzna poruszyl wasza wdowia wrazliwosc jego Meska obecnoscia, ale uragajcie tylko mnie, bluzgajcie na mnie, ja z tego zyje. Ale dajcie zyc porzadnym ludziom! Odpowiedz Link
ewa553 Re: podworkowy kurnik 16.12.07, 14:27 czytam i w glowie mi sie nie miesci. To juz nie brak delikatnosci, lecz zwykle, podle chamstwo, zeby robic takie uwagi na temat wdowienstwa. O Twoim zlosliwym nastawieniu niech swiadczy fakt, ze ja od na pewno kilku lat o moim wdowienstwie nie wspominam, a Ty dla Twoich zasranych interesow wyciagasz to przeciw mnie. Kanal! Po prostu kanal. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: podworkowy kurnik 16.12.07, 14:35 Lucjo, co ty jesz na litosc boska ?! Nie jedz juz tego wiecej, strasznie ci szkodzi :(( Odpowiedz Link
maria421 Re: podworkowy kurnik 16.12.07, 18:49 Lucja, nie nudz. Wysil sie na cos lepszego niz te prymitywne docinki i ocenianie wszystkich z wysokosci wiezy Eiffla. Juz znamy Cie dobrze, wiemy na co Cie stac, pokazalas co potrafisz, ale przestan wreszcie nudzic. Odpowiedz Link
ewa553 Ty Luiza uwazaj! 17.12.07, 09:19 wczoraj pokazywali w TV faceta, ktory na jakiejsc od wielu lat spokojnej wiec ulubionej plazy u Ciebie zostal zaatakowany przez rekina!!! Widzialam jego poszarpane ramie:(((( Podziwiam go za odwage: dal rekinowi w ryja!!! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Ty Luiza uwazaj! 17.12.07, 09:44 ewa553 napisała: > wczoraj pokazywali w TV faceta, ktory na jakiejsc od wielu lat > spokojnej wiec ulubionej plazy u Ciebie zostal zaatakowany przez > rekina!!! Widzialam jego poszarpane ramie:(((( Podziwiam go za > odwage: dal rekinowi w ryja!!! 1. To nie byla spokojna plaza, tylko najbardziej zatloczona w Sydney (glownie turystami) plaza Bondi. 2. Facet plywal po zmroku, wiec sie sam prosil. 3. Ostatni atak rekina na tej plazy byl 70 lat temu. 4. Kopniecie rekina w nos albo w oko to najskuteczniejsze metody zniechecenia. 5. Co ma wisiec, nie utonie. Martwi mnie milczenie Ertesa. W polaczeniu z jego nowa pasja do nurkowania i wspomnieniem rekinow mam niemile uczucie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ty Luiza uwazaj! 17.12.07, 09:52 uspokij sie. z dobrze poinformowanych zrodel wiem, ze jeszcze 3 dni temu zyl:)))) Odpowiedz Link
iwannabesedated chamstwo, wdowieństwo, małżeństwo i sraczka 17.12.07, 10:52 oraz inne stany tak zwane "odmienne" są ok dopóki ktoś nie zacznie ich sobie wieszać na maszcie jak świeżo wyprane gacie. Wtedy oczywiście znajdzie się ktoś kto te gacie z masztu zechce zerwać i sobie nimi wytrzeć gębę lub depę. Jest to znana harcerska zabawa w podchody. Wdowieństwu, psychopatii i sraczce nie ma się co dziwować ani wykrzykiwać nad tym 'boże, co za straszna nieoczekiwana SRACZKA!!!', bo po prostu nie wypada. Tak samo jak nie wypada co 5 minut obwieszczać 'MĄŻ, MĘŻOWI, Z MĘŻEM' bo może się nagle okazać że właśnie jemu bije dzwon i nagle właśnie my znajdujemy się w stanie błogosławionym, w czarnej szmacie na głowie i chusteczką przy nosie. Ponadto, ponieważ pojawiły się w zdumiewającej ilości muchy gównozjadki, oznacza to iż dopuszczalny poziom fekalizacji forum został przekroczony. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: chamstwo, wdowieństwo, małżeństwo i sraczka 17.12.07, 10:55 Swinte slowa pani Dobrodziejko, swinte slowa. Kto mezem wojuje ten od meza....a czasem od slizgawki Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: chamstwo, wdowieństwo, małżeństwo i sraczka 17.12.07, 11:30 Amen, powiedziałabym, mężem żywym bądź martwym - dodając. Ogólnie wojować najlepiej jak ktoś już musi, to bronią białą, mieczem, nożem, czyteż szablą. Wiadomo bowiem, że szabla nieużywana szybko dzerwieje, ramię flaczeje i ogólnie jest cienko, a wpadanie na forum i konsumpcja kupów (jak widać na przykładach powyżej) tej smutnej sytuacji zaradzić nie może. Więc jeśli mamy szablę i czujemy jakiś niedosyt oraz sflaczenie członek, to należy udać się do sali ćwiczeń, natomiast jak najdalej od klawiatur. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: chamstwo, wdowieństwo, małżeństwo i sraczka 17.12.07, 23:10 iwannabesedated napisała: > Amen, powiedziałabym, mężem żywym bądź martwym - dodając. Ogólnie > wojować najlepiej jak ktoś już musi, to bronią białą, mieczem, > nożem, czyteż szablą. Wiadomo bowiem, że szabla nieużywana szybko > dzerwieje, ramię flaczeje i ogólnie jest cienko, a wpadanie na forum > i konsumpcja kupów (jak widać na przykładach powyżej) tej smutnej > sytuacji zaradzić nie może. > Więc jeśli mamy szablę i czujemy jakiś niedosyt oraz sflaczenie > członek, to należy udać się do sali ćwiczeń, natomiast jak najdalej > od klawiatur. Stokrotko, ament, howgh i deireadh, wlasnie tak. Dlatego sie nie udzielam na forumi, bo albo nie mam szabelki, a jak mam to ide poplywac. Czego i Wam zycze :o) i pis tu ju ol. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Nie bylo zadnego ataku, rekiny sa niewinne! 20.12.07, 10:39 ewa553 napisała: > wczoraj pokazywali w TV faceta, ktory na jakiejsc od wielu lat > spokojnej wiec ulubionej plazy u Ciebie zostal zaatakowany przez > rekina!!! Widzialam jego poszarpane ramie:(((( Podziwiam go za > odwage: dal rekinowi w ryja!!! Nie bylo zadnego ataku rekina - facet poharatal sobie przedramie przy probie wlamania do samochodu i symulowal okalecznie przez rekina zeznajac po "ataku" ze cala noc przelezal nieprzytomny na plazy zeby miec alibi. Zostal juz zaaresztowany. www.smh.com.au/news/national/dumbdumb-dumbdumb-shark-bite-claim-shattered/2007/12/20/1197740447692.html Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Re: Nie bylo zadnego ataku, rekiny sa niewinne! 20.12.07, 12:57 Obled. Jego rany byly bardzo przekonywujace. Pewnie sobie sam zrobil, bo przy wlamaniu do auta chyba nie powstaly. Nie byl to czasem Polak? Bo z taka fantazja:))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nie bylo zadnego ataku, rekiny sa niewinne! 20.12.07, 13:04 ewa553 napisała: > Obled. Jego rany byly bardzo przekonywujace. Pewnie sobie sam > zrobil, bo przy wlamaniu do auta chyba nie powstaly. Nie byl to > czasem Polak? Bo z taka fantazja:))))) Jego rany byly ciete, nie szarpane :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Re: Nie bylo zadnego ataku, rekiny sa niewinne! 20.12.07, 14:03 rany byly ladne, rowne, tak sobie laik-Ewa wyobraza slady zebow rekina:)))) Odpowiedz Link
morsa Re: Mnie brakuje Ertesa zeby pogadac o nurkowaniu 17.12.07, 12:36 Z moja corka tez mozna pogadac;-)) Przymierza sie do Rescue Diver. W lutym jedzie do Tajlandii. A Erstes wzial chyba sobie forum-urlop;-)) Odpowiedz Link
tortugo Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 19.12.07, 19:52 wspaniale. wpadl, zamieszal kijem w szambie i ulotnil sie zanim zabulgotalo syficznym odorem. Godne samego ertesa. a moze...? Hmmm..... Odpowiedz Link
ewa553 Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 19.12.07, 19:54 nie wierze ze to Ertes! Odpowiedz Link
australopitek Re: brakuje tu Ertesa, zeby przytrzec nosa francu 20.12.07, 06:57 > wspaniale. wpadl, zamieszal kijem w szambie i ulotnil sie zanim > zabulgotalo syficznym odorem. hehe... No coz, dodam skromnie ze chyba wlasnie tak bylo. Odpowiedz Link
ertes Tortugo i Australopizdek 21.12.07, 17:32 "zamieszal kijem w szambie" powiadasz? Niezle ci wyszlo okreslenie P2 choc raczej malo eleganckie. Ale najwyrazniej godne samego Tortugo... Autralopizdek, jak widze nalezysz do niezliczonej grupy moich fanow. Odpowiedz Link
tortugo Re: Tortugo i Australopizdek 21.12.07, 19:52 Witaj, Ertes. Prawda, malo eleganckie. W ogole pod twoja nieobecnosc to forum zeszlo na psy, rozplenilo sie chamstwo i co drugiemu sloma z butow wystawac zaczela, a im bardziej wystaje, tym glosniej po chrancusku parlujo. Nie zdziwilbym sie, gdybys na powrot rzucil jakas prowokacje, tak dla przywrocenia normalnosci. Pozdrawiam :) ~:O:=o Odpowiedz Link