morsa 17.12.07, 12:33 Florianom i Lazarzom najlepsze zyczenia imieninowe :-)) Strzelcom tez. A wszystkim Wesolych Swiat Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
maria421 Re: O pierdulach - odc.18 * 17.12.07, 13:04 To dzisiaj Floriana? Musze corci powiedziec, bo aktualny chlopak wlasnie Florian jest , tylko ze napewno imienin nie obchodzi. Morsuniu, Tobie tez wesolych swiat:-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdulach - odc.18 * 17.12.07, 19:52 znaczy mozna o boooz'ie postukac? wlasnie mi nalewka pomaranczowokawowa dojrzewa do zlania Odpowiedz Link
ewa553 meldujem: 18.12.07, 09:34 mroz jak cholera, swiat bialy, choc grama sniegu nie ma. ide do ogrodu sprawdzic, czy cos z wieloletnich okazow padlo ofiarom... Odpowiedz Link
jutka1 Re: meldujem: 18.12.07, 10:25 Meldujem tez, ze poszlam znow spac i spalam 3 godziny. Snil mi sie Paryz w dziwnych historiach. Baaaardzo dziwnych historiach. Chyba juz odespalam deficyty snu z wycieczki. Zaraz pojde rozpakowac` walizke. Potem sobie ugotuje zupe z soczewicy. Jest 0 C, a swiat jest jasnolszaroperlisty. Jest mi dobrze. Tyle pierdul powrotno-wioskowych. Odpowiedz Link
ewa553 Re: meldujem: 18.12.07, 10:53 a mnie sie snilo, ze jechalam do ...obozu koncentracyjnego! Zajrzalam do moich akt i zobaczylam, ze przydzielono mnie do kamieniolomow. Zlapalam wiec komorke (a jak, jechalismy luksusowo, a komorke tez mialam) zeby zadzwonic do Rodzicow i jeczec ze nie dam rady. Ale postanowilam ich nie martwic. Czy mozecie mi powiedziec, skad sie takie bzdury snià???? Odpowiedz Link
jutka1 Re: meldujem: 18.12.07, 11:02 To ciekawe, bo jedna z moich baaaardzo dziwnych historii w dzisiejszhym porannym snie o Paryzu byla o lapance na cudzoziemcow. Ki czort???? Odpowiedz Link
maria421 Re: meldujem: 18.12.07, 11:18 A ja mialam sen, ze sie przeprawialam z moja mama przez Pireneje, z Francji do Hiszpanii, przy jakims stole i posilku siedzialysmy, mama byla jeszcze taka sprawna jak jakies 20 lat temu, wesolo bylo. Odpowiedz Link
ewa553 no i co, Jutka: 18.12.07, 15:17 zlaüali Cie? Poszlas tez do kamieniolomow? Bo Cie nie widzialam... :)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 15:43 Zlapali mnie, ale ucieklam. I trafilam na polskie przyjecie w jakiejs dziwnej knajpie, gdzie byla m.in. wysoka szczupla kobieta z czarnym dlugim warkoczem, i z ktora w pierwszej sekundzie sie rozpoznalysmy. I tak naprawde nazywala sie Malwina M. :-D Potem wszedl do knajpy policjant i chcial mnie znow zlapac, ale odpuscil. Kamieniolomow nie bylo, tylko waskie uliczki z kocimi lbami i duzo pelargonii. Odpowiedz Link
ewa553 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 15:48 to Ci sie w sumie udalo:)))) A ja jadac tym eleganckim pociagiem do kamieniolomow/obozu zastanawialam sie, jak dlugo pociagne z tym moim bolacym kregoslupem.... Tak czy siak: Freud mialby z nas pocieche, nie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 15:54 Moze niekoniecznie Freud, ale na pewno ktos moglby to niezle rozlozyc na czynniki pierwsze ;-)))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 15:59 Freud bylby najciekawszy, bo jemu sie wszystko kojarzylo jednoznacznie:)))) Pamietam moj zachwyt gdy jako 18-latka czytalam jego "Wstep do psychoanalizy", gdzie m.in. twierdzil, ze poduszka w snach jest symbolem meskiego aparacika. Myslalam, ze pekne. I idac dalej tym tropem probuje sobie wyobrazic, co by powiedzial na kamieniolom:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:02 ewa553 napisała: > Freud bylby najciekawszy, bo jemu sie wszystko kojarzylo > jednoznacznie:)))) Pamietam moj zachwyt gdy jako 18-latka czytalam > jego "Wstep do psychoanalizy", gdzie m.in. twierdzil, ze poduszka w > snach jest symbolem meskiego aparacika. Myslalam, ze pekne. I idac > dalej tym tropem probuje sobie wyobrazic, co by powiedzial na > kamieniolom:)))) Powiedzialby "Hard core" ;) Odpowiedz Link
ewa553 obawiam sie Mario, 18.12.07, 16:04 ze nie trzymalas sie freudowskiej linii:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:03 A co by powiedzial na Malwine M. z czarnym warkoczem? :-))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:06 jutka1 napisała: > A co by powiedzial na Malwine M. z czarnym warkoczem? :-))))))) Warkocz jest to jednoznacznie phallic symbol :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:07 mylisz sie Mario, a raczej masz proste, nieskompolikowane skojarzenia:)))) a moze zreszta Tobie tez sie wszystko jednoznacznie kojarzy? Nie moge sobie wyobrazic:))) Odpowiedz Link
maria421 Ale wiesz, Ewa, 18.12.07, 16:04 jakby Cie tak dowiezli do kamieniolomow w Massa Carrara, to bys miala wakacje za darmo. A jakie widoki :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ale wiesz, Ewa, 18.12.07, 16:06 Nie uwierzysz Mario, ale jadac w Alpy Apuanskie (?) na mala wspinaczke, zahaczylismy o te kamieniolomy. Faktycznie, piekne. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ale wiesz, Ewa, 18.12.07, 16:08 ewa553 napisała: > Nie uwierzysz Mario, ale jadac w Alpy Apuanskie (?) na mala > wspinaczke, zahaczylismy o te kamieniolomy. Faktycznie, piekne. No i widzisz co wysnilas? Cel urlopu 2008. Odpowiedz Link
maria421 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 15:54 jutka1 napisała: > I trafilam na polskie przyjecie w jakiejs dziwnej knajpie, gdzie byla m.in. > wysoka szczupla kobieta z czarnym dlugim warkoczem, i z ktora w pierwszej > sekundzie sie rozpoznalysmy. I tak naprawde nazywala sie Malwina M. :-D To byl napewno proroczy sen, w czasie nastepnego pobytu w Paryzu sie sprawdzi ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:21 maria421 napisała: > jutka1 napisała: > > > I trafilam na polskie przyjecie w jakiejs dziwnej knajpie, gdzie byla m.in. > > wysoka szczupla kobieta z czarnym dlugim warkoczem, i z ktora w pierwszej > > sekundzie sie rozpoznalysmy. I tak naprawde nazywala sie Malwina M. :-D > > To byl napewno proroczy sen, w czasie nastepnego pobytu w Paryzu sie sprawdzi ;) ************ Jestem dziwnie pewna, ze nie :-)))))) A moze Malwina M. okaze sie facetem z czarnym warkoczem? (wg Freuda, to pewnie sie okaze Afrykanczykiem ;-)))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:28 jutka1 napisała: > Jestem dziwnie pewna, ze nie :-)))))) > A moze Malwina M. okaze sie facetem z czarnym warkoczem? > (wg Freuda, to pewnie sie okaze Afrykanczykiem ;-)))))))) Warkocz byl jednen, mowisz? To nie Afrykanczyk, to raczej jakis Latino. Antonio Banderas albo ktos taki :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:38 Przeciez napisalam, ze wg Freuda ;-))) Zawsze jeden symbol, a ze czarny to Afrykanczyk ;-))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 16:59 jutka1 napisała: > Przeciez napisalam, ze wg Freuda ;-))) > Zawsze jeden symbol, a ze czarny to Afrykanczyk ;-))))) > Ty sie jeszcze upewnij, bo moze to o Czarny Charakter chodzi ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: no i co, Jutka: 18.12.07, 17:06 Czarnych Charakterow ci u mnie dostatek, niestety :-( Odpowiedz Link
ewa553 obawiam sie Mario, 18.12.07, 16:13 ze zadne wedrowki po Alpach nie wchodza w rachube: wlasnie dzis przymierzalam sie do nowego BMW:(((( Dobrze ze choc dwa urlopy mam juz pewne: Malage i Sesto. Reszte moge przy tych cenach auto zapomniec.... Odpowiedz Link
maria421 Re: obawiam sie Mario, 18.12.07, 16:15 ewa553 napisała: > ze zadne wedrowki po Alpach nie wchodza w rachube: wlasnie dzis > przymierzalam sie do nowego BMW:(((( Dobrze ze choc dwa urlopy mam > juz pewne: Malage i Sesto. Reszte moge przy tych cenach auto > zapomniec.... Sesto tez w Alpach, nie? Tylko nie w Apuanskich, do morza daleko. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jutka! 18.12.07, 16:54 to moglam byc ja. Jutka kiedys snila mi sie jako Ania z Zielonego Wzgorza skrzyzowana ze Scarlett O´Hara. z szopa rudych lokow, w zielonej sukience , na milowych obcasach zamiatala swoje podworko , potem rozdawala jabka nadziane na widly. Jesli Jutka mi sie przysnila to moglam jej sie odesnic jako afrykanski Lagerfelg, proste. :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka! 18.12.07, 16:59 asia.sthm napisała: > to moglam byc ja. > Jutka kiedys snila mi sie jako Ania z Zielonego Wzgorza skrzyzowana > ze Scarlett O´Hara. z szopa rudych lokow, w zielonej sukience , na > milowych obcasach zamiatala swoje podworko , potem rozdawala jabka > nadziane na widly. **************** :-)))))))))) 90% sie zgadza, minus milowe obcasy i widly, reszta jak znalazl :-))))) (wlacznie z "I'll think about it tomorrow" ;-) > Jesli Jutka mi sie przysnila to moglam jej sie odesnic jako > afrykanski Lagerfelg, proste. > :) ************* Malwina M. byla Polka, wysoka, szczupla, piekna, i znam ja niejako pod innym imieniem, jesli moge to tak nazwac. Poniewaz wiem, pod jakim imieniem ja znam, to wychodzi, ze to nie Ty Asiu. :-D Ale obiecuje, ze bede raportowac swe sny, w ktorych jakies dziewuchy wystepuja, to sama siebie rozpoznasz :-)))))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jutka! 18.12.07, 19:15 > to wychodzi, ze to nie Ty Asiu. :-D Ale obiecuje, ze bede > raportowac swe sny, w ktorych jakies dziewuchy wystepuja, to sama > siebie rozpoznasz :-)))))) Dobrze, tylko niech te dziewuchy beda usmiechniete inaczej to nie ja. Ja odrzuce te z widlami ...ale obcasow nie bede ci odmawiac. Odpowiedz Link
ewa553 klamka zapadla: 19.12.07, 15:04 wlasnie podpisalam i 17 stycznia dostarcza mi z Muenchen (to takie miasto w Bayern=Bawarii) moje nowe autko: najmniejszy z produkowanych BMW, ale jednak BMW. Moja ukochana marka. Tym razem srebrny metalik, farba oklepana, ale ja jeszcze takiej nie mialam. Bardzo sie ciesze. Ale w zwiazku z tym mam do zbycia zimowe kola do mojej beemki, bo nie beda do malucha pasowac:(((( Chce ktos?:)))) Poza tym, mimo ze slonce swieci jak hoho, to w ogrodzie zastalam 10- cm warstwe lodu na jeziorku! Musialam rabac kilofem - tego jezszcze nie bylo! Mam nadzieje, ze mi sie zadne zabki na dnie nie udusily... Odpowiedz Link
maria421 Re: klamka zapadla: 19.12.07, 15:12 ewa553 napisała: > wlasnie podpisalam i 17 stycznia dostarcza mi z Muenchen (to takie > miasto w Bayern=Bawarii) moje nowe autko: najmniejszy z > produkowanych BMW, ale jednak BMW. Moja ukochana marka. Tym razem > srebrny metalik, farba oklepana, ale ja jeszcze takiej nie mialam. > Bardzo sie ciesze. Ale w zwiazku z tym mam do zbycia zimowe kola do > mojej beemki, bo nie beda do malucha pasowac:(((( Chce ktos?:)))) Gratuluje!!! Przy okazji sie pochwale, ze od 23 listopada jezdze nowym :) > Poza tym, mimo ze slonce swieci jak hoho, to w ogrodzie zastalam 10- > cm warstwe lodu na jeziorku! Musialam rabac kilofem - tego jezszcze > nie bylo! Mam nadzieje, ze mi sie zadne zabki na dnie nie udusily... Najpierw zrozumialam, ze "zabki" do zdrobnienie od "zeby" (zemby). Odpowiedz Link
ewa553 Re: klamka zapadla: 19.12.07, 15:34 no jasne, Mario: zemby trzymam zawsze w ogrodowym jeziorku:))) Jakie masz auto? Nowszy model starej marki? Odpowiedz Link
maria421 Re: klamka zapadla: 19.12.07, 15:37 ewa553 napisała: > no jasne, Mario: zemby trzymam zawsze w ogrodowym jeziorku:))) No tez sie wlasnie dziwilam i powtornie przeczytalam :-) > Jakie masz auto? Nowszy model starej marki? Tak. Odpowiedz Link
maria421 Ale mroz! 19.12.07, 16:47 Wyszlam wyslac poczte, mialam zamiar pojsc na dluzszy spacer, ale wolalam wrocic do cieplego domciu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach - odc.18 * 20.12.07, 12:36 Swieci slonce, mgla zabielila wszystko, nawet gor na horyzoncie nie widac. Slicznie jest dzisiaj. Taka tam estetyczna pierdula :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach - odc.18 * 20.12.07, 14:31 Zdrowy mrozik i slonko. Bylam na zakupach, zaraz ide walczyc z rekinem, czyli do czyscic i cwiartowac karpia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach - odc.18 * 20.12.07, 14:35 a ja zawiozlam dzisiaj moje swiezo wymyte auto do BMW, gdzie mieli zbadac na ile wszystko w porzadku i ile mi za nie dadza, czyli policza, przy kupnie tego malego. I przezylam kolejne gorzkie rozczarowanie ludzmi. Mam przemily warsztat, ojciec i syn Grecy, obaj majstrzy z BMW i myslalam, ze mozna na nich calkiem polegac. Dolewali mi ostatnio oliwy, nie mogli znalezc przyczyny zapalania sie swiatelka. A dzis jak podciagneli auto do gory i pokazali mi od dolu, to juz wiedzialam: wszystkie uszczelki byly zuzyte i olej wyciekal z wszystkich mozliwych miejsc. Nie widzieli? Nie chcialo im sie? Przeciez bylaby to naprawa platna. Wiec chyba olewali? I komu tu jeszcze wierzyc? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach - odc.18 * 20.12.07, 14:44 W przyszlosci trzymaj sie tylko warsztatu BMW, tego gdzie kupujesz auto. Ja mojego auta w zadne inne rece nie daje. A poniewaz wiedza, ze jak beda mi chcieli nowe sprzedac to musza stare odkupic, to sami sie staraja zeby bylo dobrze zrobione. Ostatnie auto zreszta i tak, oprocz regularnych przegladow nic nigdy nie potrzebowalo. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach - odc.18 * 20.12.07, 15:27 ewa553 napisała: > madry Polak po szkodzie.... a ja wlasnie mojego rekina pokonalam. Rekin w zamrazarce, rece cale :) Odpowiedz Link
ewa553 kcem szlaban!!!! 20.12.07, 18:00 Podobno mozna w Polsce nabyc szlabany graniczne, ale i tabliczki z napisami z granicy, ktora przestanie jutro istniec. Ze szlabanu moge zrezygnowac, ale strasznie chcialabym miec tabliczka "Granica Polski" (lub jakakolwiek inna). Kto ma mozliwosc zalatwic mi????? Jutka: w Tobie nadzieja! Podobno Ochojska robi jakas licytacje? Odpowiedz Link
jutka1 Re: kcem szlaban!!!! 20.12.07, 18:50 O Ochojskiej nie slyszalam, ale w naszej okolicy chyba wszystko juz "poszlo". Dzisiaj jednak moi przyjaciele beda na granicy z Czechami na imprezie szengenowskiej, i poprosilam ich o kupno(wysepienie) jakichkolwiek rekwizytow. Dam znac, czy sie udalo. :-) Odpowiedz Link
lucja7 ostatnie rekwizyty 20.12.07, 21:45 To chyba jakas pomylka....Przeciez to nie granice sie likwiduje, granice pozostaja z ich tabliczkami i innymi akcesoriami oprocz: straznikow. Nie wiem czy sa na wyprzedazy, ale z pewnoscia do wziecia ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: ostatnie rekwizyty 20.12.07, 21:50 Akcesoria i rekwizyty tez sie likwiduje. :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: kcem szlaban!!!! 20.12.07, 22:22 Sorry ewo ale watpie zeby zlikwidowano slupy graniczne z informacja ze przekraczasz granice. Wszedzie sa granice wojewodztw, powiatow a panstwa by nie mialo byc? Tablice ktore likwiduja to te o kontroli granicznej. Odpowiedz Link
morsa The King is back! 21.12.07, 02:27 Robilam porzadki wsrod starych nagran na tasmach video, i znalazlam perelke. Program, ktory nadawano kiedys tam w TV. Pamietam, ze byl super. Elvis w najlepszej formie, znalazlam nagrania na YouTube; polecam, a szczegolnie wszystkim paniom:-)) Wklejam czesc 3(z 12), reszte znajdziecie z latwoscia... www.youtube.com/watch?v=CkHp81gB1os&feature=related Odpowiedz Link
morsa Re: The King is back! link dla Ewy, 21.12.07, 02:36 co nie moze otworzyc YouTube;-))) video.aol.com/video-search/query/Live%20´68%20Elvis%20Presley Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdulach - odc.18 * 22.12.07, 10:57 Lojezu jak towarzystwo zajete przygotowaniami. Jeno wstalo, locka otworzylo i buch...do pieczenia, smazenia, czyszczenia...ani chwili nawet aby na forum zajrzec. A ja pol nocy z zoladkowymi rewolucjami walczaca capuccino poranne wypiwszy siedzem sobie forumujac. I tak jak atak mnie jaki najdzie do toalety biec musze ;) Oj, nie bedzie, nie bedzie wyzerki w te swieta :( Odpowiedz Link
morsa Re: O pierdulach - odc.18 * 22.12.07, 11:42 Ja nic nie robie, na forum zajrzalam. Wspolczuje, czyli brzydko mowiac zlapala ciebie choroba zimowego rzygania;(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach - odc.18 * 22.12.07, 12:30 Biedne Kielbie... :-((( U nas pierduly przedswiateczne: kupilam ostatni prezent (ufff), szwagier przywiozl sliczna choinke w donicy (jak ja ubiore, to zrobie zdjecie :-D), karpie sa, sledzik jest, za oknem przepiekna biala koronka od szadzi, - 5 C. Na obiad klopsiki, kasza gryczana i surowka z kiszonej kapusty. Po obiedzie czytanie i drzemka. Potem troche czasu w kuchni. Potem czytanie. Musze tez przemyslec pare spraw, ale to nic pilnego, wiec moze poczekac do jutra. :-))) Koniec pierdul przedswiatecznych (na dzis). :-) Milej soboty :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdulach - odc.18 * 22.12.07, 12:40 Tez mam zywa w tym roku, malenka, sliczna w donicy. Stwierdzilam ze nie bede niszczyc jej uroku zbyt wieloma ozdobkami wiec powiesilam posrebrzanymi roznosciami ze slomy jedynie. I zrobilam fotke...i mozecie zobaczyc tu... fotoforum.gazeta.pl/3,0,1001910,2,1.html Juz troche lepiej ale bede zyla dzis na bulce z maslem i herbatce z miodem ;) Odpowiedz Link
jutka1 Slonce :-))) 26.12.07, 11:02 Sloneczny piekny dzien. Leniwie i powoli. Kawa, herbata, muzyka, lektura. Fajnie jest. :-) Czego i Wam zycze :-) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Slonce :-))) 26.12.07, 11:31 Widze ze dobrze ci z lenistwem. Przyjemnie. :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Slownik Boga 26.12.07, 11:49 Kilka dni temu przegladalam ksiazki w ksiegarni i kupilam sobie "Slownik Boga". Zainteresowal mnie Wstep napisany przez autora (Pierre Chavot), w ktorym mowi o roli spolecznej zycia w wierze w trzech religiach jednoboskich, judaizm, chrzescijanstwo i islam. Jest niezwykle krytyczny wobec wspolczesnych srodkow komunikacji nastawionych na widowiskowosc wydarzen, czyli pokazywanie tego co jest wylacznie marginesem. O wzajemnych ignorancjach, blednych interpretacjach i ocenach wykorzystywanych do celow politycznych i do sterowania ociemnialych mas. Slownik ten proponuje okolo 1200 hasel dla trzech religii, w tym ponad dwiescie wspolnych trzem religiom. Ciekawe. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Slownik Boga 27.12.07, 09:24 Brzmi interesujaco. Mam nadzieje, ze sprosta oczekiwaniom. Odpowiedz Link
jutka1 Pierduly poswiateczne 27.12.07, 10:45 Swieci slonce, niskie mgly zakrywaja horyzont. Obudzilam sie z poczatkami (chyba) zapalenia oskrzeli. :-( Musze sie dzis zmusic, zeby choc troche popracowac. W ramach muzyki odslucham dzis plytke koncertu Barbary z 1969 r, przywieziona z wycieczki. W jadlospisie resztki ze swiatecznych stolow, wiec nie musze nic pichcic. :-) Tyle pierdul poswiatecznych. Milego dnia zycze :-) Odpowiedz Link
morsa Re: Pierduly poswiateczne 29.12.07, 20:10 Jutka, jakos ten stary rok nie byl zbyt dobry zdrowotnie;-(( Jak nie kolano, to oskrzela, jak nie oskrzela, to jakies inne dolegliwosci). Zycze Ci dlatego w tym nadchodzacym Nowym Roku zero (0) chorob i niedysponowan. Moje pierduly - Swieta uplynely pod znakiem duzo pracy, malo stolu i swiatecznego zarcia... Moze to i dobrze, bo figura nie ucierpiala;-)) W Sylwestra bede pracowac, ale tylko do 21.30, pozniej wsiadam w pociag i jade na wies. Tam w malym gronie (slubny, szwagier i mala garstka lesnych niedobitkow) powita Nowy Rok. Bedzie troche zarcia, oczywiscie wystrzelimy troche rakiet, wypijemy cos z babelkami. 2 stycznia wracamy do domu, do corki i jej angielskiego boyfrenda. Chlopak przylatuje 31 grudnia i my starocie zostawiamy im "chate wolna". Pozniej obiad rodzinny i laba az do 4 stycznia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierduly poswiateczne 30.12.07, 09:27 Morsuniu, dzieki. :-) W sumie to za kontuzje kolana jestem wdzieczna, bo wiele mnie ta sytuacja nauczyla. Nic nie przechodzi bez echa :-) Mialam wczoraj goscia z noclegiem w postaci kolezanki z sasiedniego miasta, bardzo przyjemnie spedzilysmy wieczor. Juz pojechala dalej, niestety. Dzisiaj robie industrialne ilosci ryby na jutrzejsza impreze, troche popracuje, poczytam. Wiecej pierdul nimo. :-) Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierduly poswiateczne 30.12.07, 13:39 Dzien dobry, Lulu. :-) Donosze, ze ryba zrobiona. Wino na jutro kupione (jakis Gaillac, lekkie, "owocowe"). Chablis nie bylo oczywiscie, najwyrazniej ta kraina w ogole nie jest cool. ;-))) Patrze z podziwem i samozadowoleniem ;-) na uporzadkowane plyty, i zastanawiam sie, co sobie zapodac. Peyroux juz byla, Norah Jones z The Little Willies tez, i Pink Martini. Hmmm. Oby czlek zawsze mial tylko takie dylematy... Czego i Wam serdecznie zycze ( (c) m.k.) :-D Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Pierduly poswiateczne 30.12.07, 15:56 Juz tak nam obrzydlo to swiateczne zarcie ze wczoraj dziecki zamowili sobie pizze ;) Ale dzis na pozgnalny obiadek extra juz bedzie a potem na lotnisko bo syncio do Londka wraca ... buuuu Nadmiar czasu poswiecam moim przodkom, porzadki w archiwach moich robie, opisuje i dopisuje...I planuje, gdzie dalej uderzyc, gdzie i co szukac. Do Caw-u do Warszawy, do AD w Przemyslu, do Centrum Polski Podziemnej w Londynie..itd itp Tego roku zmarlo kilka starszych osob ktore dostarczyly mi duzo informacji. Dziwne takie jakies, jakby czekali aby przekazac to wszystko, ocalic od zapomnienia (*). Bawcie sie dobrze robaczki z Chablisem czy jabcolem, czy bez ;) Odpowiedz Link
jutka1 Wszystkiego najlepszego! :-) 31.12.07, 09:32 Milego Sylwestra i wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku. Niech sie Wam spelnia wszystkie plany i marzenia... ... czego i sobie zycze :-))) J. :-) Odpowiedz Link
morsa Re: Wszystkiego najlepszego! :-) 31.12.07, 11:24 www.youtube.com/watch?v=CfRwJ1fGfjw&feature=related Odpowiedz Link
lucja7 Re: Wszystkiego najlepszego! :-) 31.12.07, 15:35 Przyjemnego ostatniego wieczoru tego roku. Otwieranie ostryg zaczynamy o 8ej. By zaspokic wymagania "logistyki", hehehe posiedzen wieczornych, musialam kupic dodatkowe 2 noze do ich otwierania: 24 spéciales od Gillardeau na glowe!!! Czarny chleb z maslem + albo cytryna albo pieprz albo ocet albo wszystko na raz + muscadet Sèvres&Maine i.....glut glut glut. Szampan ani radziecki ani czylijski (pomimo ofensywy) i siuuuuuup, nowy rok. Czas biegnie, psiakrew, :-) Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Wszystkiego najlepszego! :-) 31.12.07, 20:36 Ciesze sie Lucjo, ze o francuskiej polnocy, albo kolo tego zaistnieje w twojej swiadomosci, albo nawet opowiesz o mnie, ze taka idiotka z Ameryki smiala napomknac o ofensywie chilijskich win, chociaz akurat o ofensywie chilijskich szampanow, czy win musujacych nie bylo we wspomnianym przeze mnie artykule. Tak dlugo zyjemy, jak dlugo ktos o nas pamieta. A wiecie z jakich lamancow jezyka polskiego powstalo "do siego roku"? Bo ja wiem. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wszystkiego najlepszego! :-) 01.01.08, 02:24 Ja znam jakas tam opowiesc o wieloletniej Dosi ze Slaska. Ale bardzo bym lubila gdybys opowiedzila prawidlowa wersje. Odpowiedz Link
jutka1 Noworoczne pierduly 02.01.08, 12:27 Jestem niewyspana. Mam zapalenie oskrzeli. W ramach mowienia prawdy wypaplalam wczoraj przyjacielowi, ze sie kiedys w nim kochalam, trza miec nie po kolei chyba we lbie. I nie moge znalezc mlotka, zeby sie nim walnac bezlep. Koniec pierdul noworocznych. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Noworoczne pierduly 02.01.08, 13:51 Hehe, facet pewnie zronil wielkie oczy i nie wiedzial jak zareagowac? Mnie moj przyjaciel od lat dwadziesia i kilka kilka lat temu wypalil a ja zaniemowilam z wrazenia. Glupio mi bylo strasznie bo ja sama nie podejrzeawalam ani przez chwile. Troche tez mnie rozczarowal bo zawsze wierzylam ze moze byc przyjaz mesko-damska bez zadnych tam podtekstow i nasza przyjazn za taka uwazalam. A tu rozczarowanie ;) Ale...nadal sie czasem spotykamy i teraz juz faktycznie bez zadnych podtekstow... Nie martw sie, wszystko przejdzie do normy ino sie ulozy. Pa robaczki... Odpowiedz Link
lucja7 Re: Noworoczne pierduly 02.01.08, 15:53 Czy niedomowienia albo wrecz niemowienie o uczuciach na goraco, w danym momencie i od razu, to urok zalotow przyprawionych niezdarnoscia i niesmialoscia, czy tez glupota, z zalami przez reszte zycia ze przeszlo sie obok czegos? O tych "przepadajacych okazjach", a konkretnie "A nos actes manqués" istnieje piekna piosenka Goldmana, o przechodzeniu obok zycia. Przez niezdarnosc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Noworoczne pierduly 02.01.08, 16:10 lucja7 napisała: > Czy niedomowienia albo wrecz niemowienie o uczuciach na goraco, w > danym momencie i od razu, to urok zalotow przyprawionych > niezdarnoscia i niesmialoscia, czy tez glupota, z zalami przez > reszte zycia ze przeszlo sie obok czegos? **************** Dobre pytania, Lucjo, ale zapomnialas o jeszcze co najmniej jednej opcji: mozna tez nie mowic "na goraco" przez delikatnosc i jakis rodzaj taktu, zeby kogos nie stawiac w niezrecznej sytuacji. > O tych "przepadajacych okazjach", a konkretnie "A nos actes manqués" > istnieje piekna piosenka Goldmana, o przechodzeniu obok zycia. > Przez niezdarnosc. ************** Absolutnie nie mam poczucia, ze przeszlam obok zycia. Raczej w tym konkretnym przypadku ciesze sie, ze przeszlo toto "obok". Jako przyjaciel ten facet jest cudny, ale jako partner by mnie wykonczyl. PS. A piosenke znam i lubie. :-))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Noworoczne pierduly 02.01.08, 18:54 Czy to "przepadla okazja"? Nie dla mnie akurat. nie widzialam tego bo nie chcialam widziec. Bo bylam zaangazowana a nawet bardzo w innej osobie i raczej ta okazja to taka zmarnowana przez niedomowienia, niesmialosc a raczej tchorzostwo i co by tam jeszcze nie bylo. Hmmm...szkoda, jak pomysle jakie piekne dzieci z tego mogly byc ...hahaha Odpowiedz Link
lucja7 Re: Noworoczne pierduly 02.01.08, 19:29 Nie chcialam powiedziec ze ktoras z was "przeszla obok zycia" nie dajac zadnej szansy jakiejs sytuacji sie rozwinac. Mowie o sytuacjach ktorym nie dalo sie szansy, a potem sie zaluje, z roznych powodow. Takich sytuacji, roznego typu, jest wiele, wiele... Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Noworoczne pierduly do siego 02.01.08, 21:30 "Siego" to dopelniacz archaicznego dzis zaimka "si" znaczacego "ten", ktory zachował się w polszczyznie w sladowej postaci (wyrazenia ni to, ni sio, tak czy siak i własnie do siego roku). Do siego roku to byly zyczenia: zebysmy dotrwali do nastepnego roku. Etymologia ludowa mowi o pewnej Dorocie, czyli Dosi, ktora mieszkala tu lub gdzie indziej i dozyla poznych lat. Dosiego roku (pisane lacznie) znaczyloby: "Obysmy zyli tak dlugo jak Dosia" ;))). Dodam od siebie: w zdrowiu i zadowoleniu. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Noworoczne pierduly 02.01.08, 22:21 lucja7 napisała: > Nie chcialam powiedziec ze ktoras z was "przeszla obok zycia" nie > dajac zadnej szansy jakiejs sytuacji sie rozwinac. No co? To powspominac trochu nie mozna? Koomu mam opowidac (wnukow jeszcze nie mam ) jak to bylo gdy siem modym i pieknym bylo? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Noworoczne pierduly, c.d. 03.01.08, 10:28 Wreszcie sie wyspalam. :-) Na zewnatrz zimno (-5 C) i szaro. Troche dzis popracuje, troche poczytam, troche podumam, a troche po-nie-mysle. :-) Nigdzie nie wyjezdzam i nie bede sie nigdzie szwaledac, bom ciagle przeziebiona. Mialam ciekawe sny pelne roznych znakow. Tyle pierdul noworocznych. :-) Odpowiedz Link
morsa Re: Noworoczne pierduly, c.d. 03.01.08, 12:44 k-w-l! Jedz do Bydzi;-)) miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,83470,4806177.html Odpowiedz Link
jutka1 Re: Noworoczne pierduly, c.d. 03.01.08, 13:15 Eeeee.... jak mam jechac daleko, to wole do Sewillii poleciec ;-))) PS. Co to jest "k-w-l"? Odpowiedz Link
morsa Re: Noworoczne pierduly, c.d. 03.01.08, 13:24 Nie co, a kto;-)) Kielbie-we-lbie przecie! Ekspert od tanca i w dodatku Bydgoszczanka. Moje pierduly na poczatku roku to 4 dni laby! odwiedziny chlopaka mojej corki a takze znow wiadomosc o smierci jednego z oldtimers (92 lata!) w rodzinie. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Noworoczne pierduly, c.d. 03.01.08, 15:19 morsa napisała: > k-w-l! Jedz do Bydzi;-)) > miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,83470,4806177.html Troche pozno mors, nie zdaze :( Do Sevilli tez bym chetnie pojechala, tam raz do roku maja wielki flamenco festiwal gdzie zjezdzaja sie ludzie tylko po to aby tanczyc flamenco...super!!! Tak ogolnie w tych wolnych, leniwych poswiatecznych dniach zajmuje sie inna moja pasja tzn drzewem rodzinnym zjadajac resztki ze swiatecznej orgi... Pa robaczki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Noworoczne pierduly, c.d. 03.01.08, 16:07 O tym nie slyszalam. Chyba, ze masz na mysli Biennale del Flamenco raz na dwa lata? Nastepne jest we wrzesniu-pazdzierniku tego roku. :-) Odpowiedz Link
jutka1 No tak... 04.01.08, 10:22 ... poswiateczne lenistwo dobiega konca. Trza sie wziac do pracy, bo nikt inny mi na bulke z salcesonem ;-) nie zarobi. Jeszcze tylko odwiedziny w banku i w supermarkecie, i bede mogla zasiasc przed pecetem w gabinecie. Jest slonecznie, -9.5 C, praktycznie nie ma sniegu. Przeziebienie, czy co tam mi sie przyplatalo, nie odpuszcza. :-( Tak wiec z jutrzejszego wyjazdu do Wroclawia nici. Nie chce ryzykowac, jest za zimno na lazenie po miescie. Aha, wczoraj ugotowalam sobie cudna zupe avgolemono. Mniodzik. ;-) Tyle pierdul wioskowych, milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: No tak... 04.01.08, 17:18 Moje jedyne dwie pozostale szare komorki nie moga sie zajmowac i praca, i salcesonem, i zupa, i Pakistanem. Nie mam mocy przerobowych na Pakistan. ;-))) Odpowiedz Link
tortugo Re: No tak... 04.01.08, 17:13 jutka1 napisała: > ... poswiateczne lenistwo dobiega konca. Trza sie wziac do pracy, bo nikt inny > mi na bulke z salcesonem ;-) nie zarobi. Jutus, zrob pare nadgodzin, co by i na chablis starczylo. Podobno najlepiej wchodzi z salcesonem ;) A co to za zupa, avgolemono? Lemono to chyba kumam... W kazdym razie, mam nadzieje, ze jeszcze bardziej uzdrawiajaca niz normalna chicken soup :) Buziaki. ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: No tak... 04.01.08, 17:28 Sznycelku, unosznawszi chablis nimo. Zadowalam sie aktualnie jakims corbieres. :-))) Avgolemono rozni sie od rosolu z kury cytryna i jajkiem. :-))) www.siennamoonfire.com/recipes/avgolemono.php Odpowiedz Link
tortugo Re: No tak... 04.01.08, 17:50 Szabli nimo? To wszi spokojna, wszi wesola :) ~:O:=o Odpowiedz Link
tortugo Re: No tak... 04.01.08, 18:17 Boszsz, a Ty nago konno... Nic dobrego to niw rozy ;))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: No tak... 04.01.08, 18:25 W rozy ponsach, w blawatkach blekicie, Ach moja luba, kocham cie nad zycie, A jak mnie zdradzisz to chwyce szabli, I rozetne wpol, popijajac chablis. Kurtyna. ;-)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
morsa Re: No tak... 06.01.08, 04:06 Alez pierduly; nagie kobity, kwiatki blawatki, duperele duperelskie... A tu zima, wiatry wstrzymuja wplyw do portow o cala dobe, lokalne autobusy nie kursuja, bo zamarzl deszcz i zrobila sie slizgawka, taksowka do pracy i taksowka z pracy bidny czlek musial sie menczyc...;-)) A teraz spac jakos nie idzie, rytm dnia sie skitoczyl... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwsza niedziela 2008 06.01.08, 06:19 Odpoczywam po wczorajszym kursie dla nurkow. Z corka zdalysmy trzy testy z teorii, nauczylysmy sie montowac i sprawdzac sprzet a potem pod woda zdejmowalysmy i zakladalysmy sprzet (odwazniki, kamizele, maski, pletwy), symulowalysmy uszkodzenie regulatora, utrate powietrza i korzystanie z zapasowego regulatora, trenowalysmy holowanie wyczerpanego nurka i inne ciekawe rzeczy. Ciag dalszy nastapi (tym razem dwa testy i nurkowanie w oceanie). Od Sylwestra plaze w Sydney sa zamkniete z powodu wielkch fal i niebezpiecznych pradow, w wodzie widac tylko doswiadczonych surferow. Reszta publiki pozostaje na piasku albo na plyciznach, nikt nie protestuje przeciwko zakazowi kapieli. Wczoraj przy prawie czterometrowych falach w czteromilionowym miescie (plus jakies pol miliona turystow) ratownicy nie musieli nikogo ratowac. Poza tym jest lato, ponad 30 stopni, duszno, czuje sie nadchodzaca burze. Kroliki leza jak welniane poduszeczki, biedule. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza niedziela 2008 06.01.08, 10:02 No to niniejszym zamykam ten watek i ide otworzyc nastepny. Ostatnie wpisy przekleje. :-) Odpowiedz Link