Pijcie Chablis

21.12.07, 20:32
Pijcie Chablis, wielkie biale wino z Burgundii, jedno z
najznakomitszych win na swiecie.

Jest absolutnie przezroczyste, bardzo lekko zabarwione kolorem
cienkiej mlodej, ale juz slomki, w smaku posieda nute mineralna,
sucha z lekkim odcieniem smaku swiezych migdalow.
Znakomite do towarzyszenia potrawom rybnym, ostryg, krabow i innych
np pajakow morz i oceanow, ale rowniez daniom takim jak salceson,
pod warunkiem jednak ze tenze salceson byl przygotowany i gotowany z
odpowiednia doza Chablis by zapewnic ciaglosc smakowa i olfaktywna
posilku.

Burgundzkie wino Chablis pije sie chlodne, nie zimne(!!!!), by nie
zatracilo swego naturalnego bukietu.
Pite w warunkach wyzej opisanych, pomoze rozwiazac problemy
roznorakie, by nie powiedziec wszystkie.

Ja, Wasza kochana, inteligentna i piekna Lucja (hrabina dla kretynow
i australopitekow), moge wymienic, tytulem przykladu, problemy tu
poruszone na watkach nastepujacych:
- francuskiej hrabiny,
- szatanow i opetan,
- kulinariow sylwestrowo bozonarodzeniowych,
- pesymizmu Orwella (przepraszam, optymisty Orwella).

Wino to proponuje alternatywe na kazdy z problemow poruszonych
ostatnio i wymienionych wyzej.

Oprocz watku "Co nowego we Francji". To wino jest za stare.

Zycze przyjemnego odpoczynku wszystkim i nawoluje: bawcie sie,
zyjemy jeden raz. Tylko jeden raz, kurwa ;-)))
    • tortugo Re: Pijcie Chablis 21.12.07, 21:33
      Jeblo nam hhabine bez lep. Musi, nadmiar chablis. A moze nie
      nadmiar, jeno za zimne.

      Popieram jednak zasadniczy postulat hhabiny, jako ze jestem goracym
      zwolennikiem ostryg i chablis o tuz przed wschodem slonca, po ostro
      przebawionej nocy, n.p. nad brzegiem Mississippi w Nowym Orleanie.
      Hhabinie zazdroszcze, bo ona moze codziennie jak Papa Hemingway, nad
      Sekwana. I wspolczuje jej, bo z troski o wlasna pieknosc, to jednak
      wlasciwie nie moze. W ogole, trudne jest zycie hhabiny, szczegolnie
      na wygnaniu, ogolnie odczuwam z wpisow. Tymczasem moimi uczuciami
      targa, bo nie wiem wlasciwie, czy mam zazdroscic, czy wspolczuc.
      Zazdroszcze jej dobrego chablis. Wspolczuje, ze padla na ciezkie
      czasy i salceson. Zazdroszcze jej poczucia humoru. I mozna by tak
      bez konca o takiej skomplikowanej osobie jak hhabina, ale ja bym nie
      podolal. Doleje se jeszcze bourbona do kawy, tylko cii, bo siedze w
      pracy ;))

      ~:O:=o

      PiEs. A na swieta to chyba dobrego chablis kupie tym razem, zamiast
      tradycyjnego rieslinga. Dzieki ci, hhabino, za ten znakomity
      pomysl. :)
    • kielbie_we_lbie_30 Re: Pijcie Chablis 21.12.07, 21:36
      Wierze Ci ale ja i tak tylko czerwone. Zrobilam zakupy przedswiateczne i cale
      szczescie ze w sluzbie do poniedzialku bo nie wytrzymalabym.
      Ostatnio zasmakowalo mi Amarone..
      No i moja kaszanke ktora dojechala w tygodniu bede musiala popic woda mineralna
      perlista naturalna "Ramlösa".

      Pa robaczki
      • morsa Re: Pijcie Chablis 22.12.07, 11:44
        A ja nic w najblizszych dniach nie wypije,
        poczekam do Nowego Roku. Na sluzbie jestem...
    • jutka1 Re: Pijcie Chablis 22.12.07, 12:36
      Dziekuje za wywolanie usmiechu na mej twarzy, takiego o:
      :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))

      To dobre i na miesnie twarzy, i na dusze. :-)

      PS. Hrabino Malwino, jesli zyjemy tylko raz, to czemu nie zlapiesz okazji, zeby
      mnie poznac, jak kiedys obiecalas tutaj publicznie? (no nie moglam sie
      powstrzymac, nie moglam i juz....... ;-))))))))))))))))))
      • zyta2003 Re: Pijcie Chablis 22.12.07, 16:19
        Jak przeczytalam chablis moze byc rowniez czerwony, wiec moze
        zaspokoic wszystkie podniebienia.
        Przeczytalam tez w swiatecznym numerze Wprost artykul co sie
        dzieje na rynku winiarskim. Otoz od lat 80-tych trwa ofensywa win z
        takich rejonow swiata jak Kalifornia w USA, czy tez Chile. Nie
        mowiac o mnie spektakularnych natarciach rozpowszechionych juz na
        calym swiecie win autralijskich, argentynskich. Jeszcze w latach 80-
        tych ubieglego wieku kraje poludniowej polkuli i USA stanowily
        zaledzie 1 % swiatowego eksportu. Dzis te kraje opanowaly ponad 30%
        swiatowych rynkow wina, a Francja z 30 % spadla do 18. Nie sa
        zagrozone w tym kraju najbardziej snobistyczne produkcje, gorzej z
        winami sredniej klasy.
        Opisano kontrowersyjna postac winiarza z Kaliforni, trzecie
        pokolenie winiarzy z Wloch - wielce i odpowiednio wyksztalcony Peter
        Franzia. Nieniawidza go winiarze, bo swoje najbardziej
        rozpowszechnione wino, ktore na bardzo prestizowych degustacjach "w
        ciemno" potrafilo zdobyc pierwsze miejsce wsrod 33 innych win, a
        potem dwa zlote medale na prestizowych konkursach sprzedaje po dwa
        dol. I tak sie nazywa - wino "Chuka za dwa buksy" (czyli 2 dol.),
        To wino kupuja nie tylko ubodzy, ale i koneserzy, jest po prostu
        dobre. Fred twierdzi, ze zadne wino nie jest warte wiecej niz 10
        dol. Wino sprzedawane za 100dol nie jest 10 razy lepsze od tego za
        10. W wyborze win, ludzie powinni sie kierowac co im smakuje, a nie
        cena. No i jak tu lubic Freda - mowia konkurenci - i jak tu nie nie
        lubic Freda mowia zwykli zjadacze chleba i popijacze wina.
        • lucja7 Re: Pijcie Chablis 23.12.07, 12:19
          Snieg was przysypal, czy co?
          A moze wypiliscie za duzo Chablis?
          ;-)
          • jutka1 Re: Pijcie Chablis 23.12.07, 13:09
            Szukalam dzis chablis, i nie bylo :-(((
            W zamian musialam kupic jakies minervois i syrah.

            A w ogole bylam troche zalatana, donosze uprzejmie. :-)))
            Nic nie przysypalo: swiat jest pokryty szadzia. Jest slicznie.
        • kielbie_we_lbie_30 Re: Pijcie Chablis 23.12.07, 14:06
          Ani Chablis ani nic innego, prohibicja do jutra...no ale ze skutkiem
          amerykanskiej prohibicji jestem wiec uwazam ze prohibicja czasem nie jest zla ;)
          Sniegu jak na lekarstwo w nocy spadlo ale w dzien pogoda jak w Paryzu. Dziecko z
          lotniska zwiozlam ktore zmeczone intensywnym londynskim zyciem powalilo sie spac
          a ja?...do roboty goniom wiec kawke jedynie wrzuce i cos do jedzenia i zarabiac
          jade..
          A Wy robaczki sprzatajcie, gotujcie, pieczcie...ja nie musze ;)

          Papapa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja