"Katyn" Wajdy...

17.01.08, 17:02
...podobno dostal sie do przedbiegow po Oscara. Jak podaje Braz za
brazylijska e-gazeta:

O anúncio foi feito nesta terça-feira e entre os outros escolhidos estão "The
Counterfeiters", da Áustria, "Days of Darkness", do Canadá, Beaufort, de
Israel, "The Unknown Woman", da Itália, "Mongol", do Cazaquistão, "Katyn", da
Polônia, "12", da Rússia e "The Trap", da Sérvia.
    • tortugo Re: "Katyn" Wajdy... 17.01.08, 17:23
      Jestem pewny, ze to wspanialy film. Ale nie obejrze go, bo mam
      szczerze dosc tego dyskursu.
      Howgh!
      ~:O:=o
      • ertes Re: "Katyn" Wajdy... 17.01.08, 17:51
        Polacu jak zwykle lubia rzodzierac sobie szaty i rany ale w sumie czym innym
        moga sie poszczycic?
        • iwannabesedated Polacu mogą szię szczyćić 17.01.08, 18:47
          Szopenhauerem, tfu, Szopenchamem a może Tutenchamem czycoś.
          Kiriskłodowską też, znaczy Kirimandżaro chyba. A możej to było
          Harakiri?
          W każdym razie. Powodów do szycenia dużo mamy.
    • jutka1 Re: "Katyn" Wajdy... 17.01.08, 18:13
      Nie widzialam i nie obejrze.
      Nie lubie filmow martyrologicznych.

      (alez dzis jestem na nie... ;-))) )
      • maria421 Re: "Katyn" Wajdy... 17.01.08, 21:47
        jutka1 napisała:

        > Nie widzialam i nie obejrze.
        > Nie lubie filmow martyrologicznych.

        Ja tez.

        • chris-joe Re: "Katyn" Wajdy... 18.01.08, 05:17
          Do filmu sie tez nie pale. Gdy wyjdzie u nas na wideo za lat 3, pewnie jednak
          ktoregos wieczora wypozycze.
          Wajda od kilku juz lat nie ma mi wiele do powiedzenia.
          Z trzeciej strony, dobrze ze film zrobil, bo ktos to zrobic musial. Choc
          wolalbym jakis maly (a swietny) film np. o gowniarze z brzuchem na jakiejs
          Suwalszczyznie. I nie koniecznie by Wajda.

          Z czwartej strony jednak, i pewnie najwazniejszej, Oscar moglby dobrze zrobic
          polskiej kinematografii.
          • iwannabesedated Re: "Katyn" Wajdy... 18.01.08, 12:13
            Ostatnio jakoś mało małych świetnych filmów u nas. Ja się
            przerzuciłam na skandynawów i czechów. Na przykład film pod polskim
            tytułem 'zielony rzeźnik' o dwóch nieudacznikach co otwarli
            masarnię, albo 'do ciebie człowieku' film o absolutnie nie wiadomo
            czym, albo czeski 'akumulator' z 1994 o telewizorach co wysysają
            energię z ludzi.
            Katynia zaś nie będę oglądać, ani kolejnych trzech czy czterech
            szykujących sie filmów o Popiełuszce czyteż następnych dziesięciu o
            papieżu JaniePawle. Polska tak zwana ćinematografia jest ostatnio
            przeze mnie omijana szerokim łukiem. Mejnstrim to wyrzyg w postaci
            marytyrologii z jednej strony a głupawych romansideł z drugiej
            strony wiadra. Reszta się jakoś nie może przebić do ludzkiej (w tym
            mojej) świadomości.
    • ewa553 Re: "Katyn" Wajdy... 18.01.08, 09:14
      czy cos pomylilam, czy tez Wajda ma juz oscara za tzw. caloksztalt?
      • jutka1 Re: "Katyn" Wajdy... 18.01.08, 09:18
        Nie pomylilas. Dostal w 2000 r.
        • iwannabesedated ps 18.01.08, 12:14
          wyjątek stanowi film Sztuczki. Swietny.
    • blues28 Re: "Katyn" Wajdy... 23.01.08, 09:12
      No i Braz mial racje.
      Katyn dostal oficialnia nominacje.

      A poza tym zmarl Heatch Lodger. Mial tylko 28 lat. Ostatni raz
      widzialam go w znakomitej roli w Brokeback Mountain.
      ;(((
      • fedorczyk4 Re: "Katyn" Wajdy... 23.01.08, 09:47
        Nie uwazam zeby to byl specjalnie dobry film, ale zycze mu jak
        najlepiej. Chociazby za ostatnia scene i jedno dlugie ujecie z
        obozowej Wigilii. No i za emocje rodzin katynskich, ktore widzialam
        na premierze. Aha i jeszcze za lzy mojej Dziecinki, ktore byly
        szczere i polaly sie nawet drugi kiedy zostala zawleczona raz
        jeszcze do kina tym razem nie przez mamuske-potwora, tylko przez
        szkole.
    • ewa553 Re: "Katyn" Wajdy... 23.01.08, 10:01
      ciekawa jestem jak film odbiora "prawdziwi" Amerykanie (a wiec nie
      nasi forumowi). Dla ktorych historyczna strona tego filmu nie bedzie
      tak bliska jak nam.
      • zyta2003 Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 05:01
        Zaskoczona jestem reakcja wiekszosci forum. Ja, ktora nie moge
        nazwac siebie patriotka uwazam, ze to wspaniala wiadomosc - ta
        nominacja. I to nie ze wzgledu na walory filmu, ale ze wzgledu na
        temat. Tych jakies dwa tysiace czlonkow Akademii musialo go obejrzec
        jesli nie w calosci, to chociaz pobieznie, a przynajmniej wiedziec,
        o czym jest film. I dowiedzieli sie, ze wymordowano polska
        inteligencje. Moze nawet kiedys na jakims coctail - party o tym
        wspomna kolejnemu, zeby zablysnac wiedza. Tak jak swiat nie wie, ze
        oprocz powstania w gettcie bylo powstanie warszawskie, tak nie wie,
        ze nie bylismy wspoluczestnikami zbrodni II-giej wojny, a odwrotnie
        doznalismy straszliwej krzywdy, o Katyniu nie wspominajac. Nie tylko
        w Ameryce nie wiedza, ze Zydow likwidowali Niemcy, a nie jakies
        plemie o imieniu Nazisci, o przyslowiowych juz polskich obozach nie
        wspominajac. Europa tez nic nie wie, dlatego nie prostestuje, ze
        Niemcy smia mowic o jakis wypedzeniach, ktore byly konsekwencja nie
        polskich imperialistych i ludobojczych zamiarow. Wypedzenia
        spowodowane bylo zarowno kleska Niemcow, i tym, ze panowie alianci
        ustalili sobie takie granice i ci Polacy ze Wschodu musieli gdzies
        sie podziac. Gdzie pomniki i muzea tych wypedzonych ze Wschodu?
        Milcza nasze wladze, zeby nie draznic kolejnego rosyjskiego cara?
        Jesli to byl najbardziej traumatyczny czas dla Niemcow, To gratuluje
        tszczesliwej i radosnej historii!
        A swoja droga ile Zydow mowi - dosc, kolejne pokolenia ucza sie
        holocaustu, tropia slady krzywd ( nie zaprzecvzam niesamowitrych).
        nie wiem, czy mowia, ze juz rzygaja ta martyrologia.
        Osobiscie wielce sie ciesze z nominacji filmu "Katyn", nie mam
        pojecia o wartosciach artystycznych, ale na litosc boska nie o to
        nam Polakom powinno chodzic. Nie wiem, czy go obejrze, ale na pewno
        nie mialabym odwagi napisac, ze ie obejrze, bo mam dosc
        martyrologii. Ulamek z ulamnka procenta Zyd powie, ze ma juz dosc
        holocaustu.
        • lucja7 Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 09:38
          Absolutnie nie aprobuje opowiadania historii filmami fabularnymi,
          czyli ta "prawie prawda", czesto ze lzami w tle.
          Wolalabym tez zeby ludzie na coctail-party, by "blyszczac"
          rozmawiali o dupie Maryni a nie o Katyniu, albo raczej wolalabym by
          nie mowili o Katyniu jak o dupie Maryni.
          Nie chcialabym tez by film Wajdy byl nagrodzony. Z powodow
          powyzszych, oraz powodow czysto ideologicznych, no i coctailowych.

          Nie lubie pisania o rzyganiu Zydow na ich historie. Nikt nie rzyga
          bowiem, sa tacy ktorzy chca zamknac ten rozdzial i nic nie mowia i
          sa tacy ktorzy mowia i pracuja nad tym, i czesc.

          Nie lubie mylenia beletrystyki z pedagogia.
          Nie lubie tej "wiedzy" maglowej, tak, tak, Zyta, tej
          powierzchownej "prawie wiedzy". Tak jak nie
          lubie "sienkiewiczowskiej" historii Polski.

          W Ameryce nie wiedza.....
          Kto wie ten wie, kto nie wie ten nie wie i nie bedzie wiedzial. I
          niech tak zostanie. Latwiejszy do strawienia jest ten kto nie wie
          niz ten ktoremu wydaje sie ze wie.

          A twoje ostatnie zdanie Zyta:

          "Ulamek z ulamnka procenta Zyd powie, ze ma juz dosc holocaustu",

          daje wyraz niezrozumienia przez ciebie znaczenia elementarnych
          pojec.
        • maria421 Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 10:03
          Zyta, ja sie szczerze ciesze z nominacji, ciesze sie ze "nas" w Ameryce
          zauwazono, co nie zmienia jednak faktu, ze "Katynia" chyba jednak nie obejrze.
          • chris-joe Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 18:44
            "Katyn" obejrzalem. Czesto robiac stop-klatka, bo Braz sie gubil i trzeba bylo
            wyjasniac.
            Film niezly. Daj Wajdzie panie boze w oscarowy wieczor.

            Typowe tez jest -a dla mnie bardzo smutne- ze teraz trwac beda w Polsce szkolne
            obowiazkowe pielgrzymki do kin, gdy "Strach" Grossa bedzie zakrzykiwany i
            wloczony po sadach.

            Czytam wlasnie te ksiazke, powoli i z przerwami. W jednym zgadzam sie z co
            niektorymi oponentami ksiazki: nie opowiada ona o niczym, co nie byloby juz
            wiedza powszechna i oczywista. Tyle tylko, ze "takich rzeczy" w/o Polsce PISAC
            nie nalezy.

            Ale to nie temat, prosze wiec mnie olac.
            • chris-joe Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 19:06
              I nie znosze -wraz z lucja- tego widzenia "Katynia" jako instrumentu polskiej
              propagandy. I mam nadzieje, ze film bedzie w cholyudzie oceniany jako FILM, a
              nie jako zrodlo wiedzy o polskich dramatach.

              By swiat sie dowiedzial o naszych krwawych ranach, pochylil nad nimi z czuloscia
              i wspolczuciem, by sie przed bolesna polska historia ukorzyl.

              HISTORIA Katynia jest istotna dla Polakow. I dla Rosjan. Dla Filipinczykow i
              Peruwianczykow zas o tyle, o ile interesuje kogo historia Europy Wschodniej.
              • zyta2003 Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 22:08
                Mam troche inny poglad na sprawe (ale oczywiscie mozemy zupelnie
                rozne rzeczy lubiec, czy nienawidziec). Nie chodzi mi o propagowanie
                martyrologii narodu polskiego, zwlaszcza wsrod krajow, ktore maja
                swoja daleka i odrebna, nie zahaczajaca sie z nami tradycje. Ty JC
                propagujesz wylacznie martyrologie Zydow - wolno ci, wiec ja moge
                sie cieszyc, ze ktos wspomni o naszej. I juz sie martwisz, ze polska
                martyrologia Katynia moze przeslonic zydowska. W jaki sposob nalezy
                pouczac,tych, ktorzy pleta o IIgiej wojnie swiatowej brednie
                przeciwko Polsce?
                A tak do czego mial ten film sluzyc, oprocz wizji artystycznej -
                wg Wajdy?
                Nagroda Nobla jest przynawana nie rzadko ze wzgledow politycznych.
                No moze z wyjatkiem Jelinek, czy jak jej tam. Ale autor z RPA, dwa
                lata temu turecki, kiedys nasz Milosz itd. Wlasnie brane sa tez pod
                uwage wzgledy pozaatrystyczne.
                Kilkaset milionow ludzi na swiecie wiedza o II wojnie swiatowej,
                tylko i wylacznie z peryspektywy holokaustu moga sie dowiedziec, ze
                nie tylko Zydzi zostali w czasie tej wojny skrzywdzeni i to coraz
                bardziej wynika, ze wylacznie przez Polakow. Nikt, nigdy nie uzywa
                tu slowa Niemiec, jest tylko nazista. Natomiast w stosunku do naszej
                nacji - jest proste slowo mordowali Polacy. Mordowali, 99,99%
                Amerykanow nie ma pojecia o powstaniu Warszawskim, mysle, ze w
                Europie ten odsetek siega juz 59,99%.
                • maria421 Re: "Katyn" Wajdy... 25.01.08, 22:37
                  zyta2003 napisała:

                  > A tak do czego mial ten film sluzyc, oprocz wizji artystycznej -
                  > wg Wajdy?
                  > Nagroda Nobla jest przynawana nie rzadko ze wzgledow politycznych.
                  > No moze z wyjatkiem Jelinek, czy jak jej tam. Ale autor z RPA, dwa
                  > lata temu turecki, kiedys nasz Milosz itd. Wlasnie brane sa tez pod
                  > uwage wzgledy pozaatrystyczne.

                  .... albo jak Zlota Palma w Cannes dla Michaela Moore´a:-)

                  Ale tu sie rodzi pytanie czy sie powinno upolityczniac sztuke. Czy artysta ktory
                  poruszy pewne tematy uznane akurat za tematy pierwszej waznosci powinien miec
                  wiecej szans na nagrode niz ten, ktory tylko o przyrodzie pisze. Oops, zly
                  przyklad dalam, przyroda to tez aktualnie temat pierwszej waznosci :-)
                • chris-joe Re: "Katyn" Wajdy... 26.01.08, 01:06
                  Co to znaczy, ze "propaguje wylacznie martyrologie Zydow"? A co? To nie moja,
                  nasza, polska historia? Wytlukli mi kilka milionow moich wspolobywateli, a nie
                  pliszki czy orchidee. I przeraza mnie fakt, ze tak wielu mych innych
                  wspolobywateli tej historii nie uwaza za historie Polakow.
                  Historia Zydow europejskich jednak wyrasta ponad historie lokalna.
                  Antysemityzmu nie wymyslil Hitler, on go jedynie doprowadzil do pewnej
                  -logicznej- konkluzji.
                  Holocaust jest jednym z bardzo waznych rozdzialow historii Chrzescijanskiej
                  Europy, jesli nie Zachodu wogole. Dotyczy on w rownej mierze Portugalczykow, co
                  Rosjan, Grekow, Francuzow i Niemcow. A takze Amerykanow i Kanadyjczykow.

                  Katyn zas, czy nawet Powstanie Warszawskie, jakkolwiek wydarzenia przerazajace i
                  tragiczne, sa wydarzeniami glownie lokalnymi. Dotyczacymi pewnego wycinka
                  teatru II Wojny Swiatowej w Europie. Okreslily one w duzym stopniu polska
                  mentalnosc, historie Polski; wplyw na historie reszty kontynentu jednak mialy
                  jedynie posredni.

                  Co wiecej, ci ktorych te wydarzenia naprawde dotycza, czyli Polacy, jada na nich
                  nieustannie od lat 60u.
                  Podczas gdy Holocaust, ten ogolnoeuropejski, jak i nasz, lokalny, polski widza
                  oni nadal jako "wylacznie martrologie Zydow".

                  Dla mnie to nic innego, jak -ni mniej, ni wiecej- antysemityzm. Byc moze nie do
                  konca uswiadomiony.

                  Jesli mi Bretonczyk wspomni o Powstaniu Warszawskim, to mnie zaskoczy i
                  zaimponuje. Jesli jednak rozdziawi gebe ze zdziwnienia, gdy mowa o Zagladzie-
                  przerazi mnie i oburzy.

                  Inaczej: o Powstaniu Warszawskim ma psi obowiazek wiedziec kazdy Polak, o
                  Oswiecimiu zas- kazdy Europejczyk.
                  • ertes Re: "Katyn" Wajdy... 26.01.08, 07:58
                    > Inaczej: o Powstaniu Warszawskim ma psi obowiazek wiedziec kazdy Polak,

                    Zeby w przyszlosci zaden balwan nie powtorzyl tego morderstwa na wlasnym narodzie.
                  • fedorczyk4 Re: "Katyn" Wajdy... 26.01.08, 08:51
                    Kazdy narod "jedzie" na swojej historii, albo raczej na wybranych
                    jej wycinkach.
                    Bez fabularyzacji historii nie da sie jej przekazac masom, nie kazdy
                    czyta opracowania dokumentow historycznych, lub oglada filmy
                    dokumentalne. Wulgaryzacja faktow jest ich interpretacja, ale jest
                    uprawnona moim zdaniem, bo dziala dla ich dobra jesli nie stara sie
                    ich zmieniac lub jawnie falszowac.
                    Co do ksiazki Grossa to zwroce Ci Chris uwage ze on nigdy nie
                    pretendowal do publikowania nowych informacji. Przez caly czas
                    podkreslal ze to sa rzeczy znane i ze on je przeanalizowal pod
                    pewnym katem i wyciagnal wnoski ktore podaje w ksiazce. Mozna sie z
                    nimi zgadzac albo i nie. Akurat ja sie zgadzam z wiekszoscia.
                    A propos, czy czytasz wersje angielska czy polska?
                    Troche zaluje ze moj angielski nie pozwala mi na lekture porownawcza.
                    I tak jak w sumie ciesze sie z nominacji Wajdy tak ciesze sie z
                    publikacji Grossa i calego halasu ktory wzbudzila.
                    Co do Bretonczyka to jesli trafisz na meza mojej przyjaciolki to od
                    razu Cie uprzedzam on nie slyszal ani o Holokauscie, ani o
                    powstaniu, ani o rewolucji pazdziernikowej, francuska ledwo mu sie
                    obila o uszy;-)
                    • maria421 Re: "Katyn" Wajdy... 26.01.08, 09:21
                      fedorczyk4 napisała:

                      > Kazdy narod "jedzie" na swojej historii, albo raczej na wybranych
                      > jej wycinkach.
                      > Bez fabularyzacji historii nie da sie jej przekazac masom, nie kazdy
                      > czyta opracowania dokumentow historycznych, lub oglada filmy
                      > dokumentalne. Wulgaryzacja faktow jest ich interpretacja, ale jest
                      > uprawnona moim zdaniem, bo dziala dla ich dobra jesli nie stara sie
                      > ich zmieniac lub jawnie falszowac.

                      Pelna zgoda.
                      Filmy fabularne takie jak "Lista Schindlera" czy "Pianista" byly bardzo
                      potrzebne; pewne fakty historyczne musza byc zobrazowane zeby lepiej trafily do
                      odbíorcy.
                    • chris-joe Re: "Katyn" Wajdy... 27.01.08, 18:04
                      Czytam wersje angielska
                      • fedorczyk4 Re: "Katyn" Wajdy... 28.01.08, 07:53
                        Aaaa, no to mamy kazde "wiedze" pochodzaca z innej wersji.
                        • chris-joe Re: "Katyn" Wajdy... 28.01.08, 20:25
                          A czy te wersje roznia sie tak zasadniczo? Gdzies czytalem, ze poza roznymi
                          wstepami do obu wydan, roznice sa niewielkie i polegaja glownie na
                          rozleglejszych wyjasnieniach w wersji angielskiej.
                          • fedorczyk4 Re: "Katyn" Wajdy... 29.01.08, 08:09
                            Dla polskich krytykow Grossa, te roznice wydaja sie byc podstawa
                            zarzucanego mu polakozerstwa. Twierdza ze zwlaszcza w wersjii ang.
                            widac caly brak obiektywizmu, falsz i nienawisc do Polski.
                            • zyta2003 Re: "Katyn" Wajdy... 02.02.08, 16:56
                              Sama pomieszalam Katyn z Grossem, co jest nieladne, ale sie
                              rehabilituje.
                              W NYtimsie jest taka ankietka o twoich typach na Oscara,
                              movies.nytimes.com/awardsseason/oscars2008.html.
                              Wystarczxy kliknac przy "Katryniu", chwala nowojorskiemu Nowemu
                              Dziennikowi za rozpropagowanie tego linku.
                              Jesli ktos nie cierpi propagandy, to nie musi. ofkoz
                              • lucja7 Re: "Katyn" Wajdy... 25.02.08, 10:09
                                Kilka tygodni temu napisalam tu, na tym watku:
                                "Absolutnie nie aprobuje opowiadania historii filmami fabularnymi,
                                czyli ta "prawie prawda", czesto ze lzami w tle.
                                Wolalabym tez zeby ludzie na coctail-party, by "blyszczac"
                                rozmawiali o dupie Maryni a nie o Katyniu, albo raczej wolalabym by
                                nie mowili o Katyniu jak o dupie Maryni.
                                Nie chcialabym tez by film Wajdy byl nagrodzony. Z powodow
                                powyzszych, oraz powodow czysto ideologicznych, no i coctailowych."

                                Nie wyobrazacie wiec sobie jak pelna odczuwam satysfakcje, zeby nie
                                powiedziec jeszcze cos wiecej, po wielkiej ciszy jaka byl otoczony
                                film "Katyn" podczas dzielenia wielkiego oscarowego tortu.
                                A gdy przeczytalam w "Gazecie" otwierajac forum ze duzy szwedzki
                                dziennik opisujac kandydatury wspomnial o "Katyniu" jako zbrodni
                                nazistowskiej, bylo to dla mnie sprowadzenie problemu do "skali
                                polskiej".
                                Jest to problem Polakow ktorym jeszcze raz umknela okazja stac sie
                                Chrystusem swiata.
                                Cale szczescie.
                                • fedorczyk4 Re: "Katyn" Wajdy... 25.02.08, 18:35
                                  W nienawiazaniu do ostatniego postu, natomiast w nawiazaniu do
                                  tematu. Zyczylam panu Wajdzie tego Oskara. Wprawdzie jak wiele osob
                                  juz powiedzialo i napisalo, Katyn nie jest z pewnoscia jego
                                  najlepszym filmem, ale wykazal sie odwaga wprost stracencza,
                                  decydujac sie na realizacje tego tematu. Owszem, nie zachowal
                                  konwencji ktora sam sobie narzucil, owszem stracil rytm, owszem
                                  wplotl watki niepotrzebne,jeden mialki, a jeden calkiem ni priczom.
                                  Ale podja sie wyzawania narazil i zebral poza pochwa
                                  • fedorczyk4 Re: "Katyn" Wajdy... 25.02.08, 18:41
                                    lami ciegi okropne i czesto ponizej pasa.
                                    • zyta2003 Re: "Katyn" Wajdy... 26.02.08, 02:50
                                      Agnieszka Holland jako profesjonalistka, ktora jest oprocz tego
                                      wsrod tych 6 tys oceniajacych filmy chyba slusznie przedstawila
                                      sprawe filmu "Katyn" w komentarzu w GW. Sama nominacja jest tez
                                      istotna, mozna miec nadzieje, ze byla to decyzja polityczna - bo
                                      jakas ilosc ludzi zauwazyla, ze monopol na tragiczne zdarzenia w
                                      czasie WWII maja nie tylko Zydzi. Mam nadzieje, ze film ten znajdzie
                                      sie w tych dwoch kinach na Manhattanie, ktore wyswietlaja ambitne
                                      filmy zagraniczne. Marzenie, zeby znalazl sie na polce -
                                      "zagraniczne" w wypozyczalni dvd chyba juz jest za duze.
                                      • lucja7 Persepolis 26.02.08, 09:57
                                        Marion Cotillard dostala Oscara za role kobieca, ale przedtem za to
                                        samo, Golden Globes, oraz odpowiedniki Oscara we Francji i Anglii,
                                        czyli, jak sie mowi, zrobila szlema.
                                        Poczulam niesmak gdy przeczytalam w "Gazecie" ktory zakwalifikowal
                                        tego Oscara jako "najbardziej niezasluzonego".

                                        A ja, zakochana w Marjane Satrapi i jej tworczosci, jestem
                                        zawiedziona ze nie dostala nagrody. A co to takiego "film ambitny"?
    • ertes Watpliwa wartosc Oscara 02.03.08, 17:56
      skoro dostaja takie kretynki:
      news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/7273651.stm
      ale z drugiej strony to aktorw potrafiacych zlozyc dwa rozsadne zdania do kupy
      jest niewiele.
      • lucja7 Re: Watpliwa wartosc Oscara 03.03.08, 09:38
        Fakt, co do wartosci Oscara mozna miec watpliwosci.
        Nie mozna ich miec co do wartosci Marion Cotillard :-))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja