Nasza klasa - czy się już zapisaliście?

17.01.08, 18:09
Cała Polska siedzi na portalu nasza-klasa! Stosowne służby są
zaniepokojone bo w prywatnych rękach znajduje się baza danych
większa niż ZUS i wszystkie teczki cuzamen do kupy. Zapowiedziana
jest szczegółowa kontrola przez GIODO a Gosiu twierdzi że ktoś się
na naszej-klasie pod niego podszywa!
Ogólne ferment i skandal, a tymczasem wszyscy (włącznie z jorstruly-
bis) siedzą na portalu i snują szkolne wspominki.
Świetna zabawa z łezką w oku, odmeldowuję się bo trwa dyskusja o
palarni w kiblu mojego liceum oraz czy de facto woźny Wróbel był
seryjnym mordercą 'siekiermanem'.
    • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 18:12
      Nie zapisalam sie i nie zapisze. Zbyt otwarte jak dla mnie. :-/
      • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 18:32
        Rozumiem Pytuniu. Ale możesz zawsze się zapisać incognito, lub
        wysłać decoya lub inne alterego (na przykład
        trolla 'prawdziwastarajutka')
        • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 18:35
          Albo "prawdziwastarasrutka" ;-))))))))
          Co prawda, to prawda. :-D
          • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 18:40
            To może iść na całość i zarejestrować się jako
            trojaczki 'prawdziwastarastrutka', 'prawdziwastarastrutka-tutka'
            oraz 'prawdziwastarastrutka-tka' i rozmawiać oczywiście tylko i
            wyłącznie sama z sobą tak jak sławny nik 'japisze', 'jaczytam'
            i 'ajasiesmiejechuju-jeden'?
            • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 18:45
              Kusisz mnie, Stokrotko, hehehehehe ;-))))))))))))
    • ewa553 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 19:40
      dajno linka do Twojej klasy Doroto, to sie posmiejemy. Z mojej klasy
      nikogo nie znalazlam, ale wiadomo, ja jestem jakies wykopalisko,
      reszta wymarla.
      • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 20:04
        Sądzę że tego typu wspomnienia są ciekawe tylko dla grupy której
        dotyczą Ewa. Wątpię czy istotnie Twója cała klasa wymarła, skoro z
        moich szkół są roczniki które kończyły szkoły zaraz po wojnie. Po
        prostu się wpisz, a ludzie się w końcu znajdą. Ktoś musi zacząć,
        nespa czyco.
        • ewa553 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 20:08
          zajrze tam jutro, bo moze faktycznie jak Feniks z popiolu ktos tam
          powstal:)))) Ale moja klasa jest totalnie rozsypana po swiecie. Znam
          egzemplarze w Stanach, Szwecji, Francji, Niemczech, Szwajcarii i
          Israelu. A przeciez nie wiem jeszcze o wszystkich. Kto wie, moze to
          bedzie okazja odnalezc sie?
          • maria421 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 21:55
            Nie, nawet tam nie zagladalam i nie mam zamiaru.
            Utrzymuje kontakty z paroma osobami z liceum, to mi zupelnie wystarczy.
    • tortugo Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 17.01.08, 21:55
      zapisalem sie, odkurzylem pare znajomosci, w tym jedna szczegolnie
      cenna. Ogolnie, przytakne stokrocie ze milo, fajne stare zdjecia i
      lezka w oku itd. Fora tamtejsze na razie bez cynicyzmu czy
      zlosliwosci, wszyscy gorliwie prezentuja swoja najlepsza strone po
      30 latach ciszy. Jesli ludzie dluzej posiedza i na nowo sie ze soba
      oswoja, niewatpliwie zacznie sie, ale mnie juz tam nie bedzie. ;)
      ~:O:=o
    • kielbie_we_lbie_30 a owszem, a tak 18.01.08, 00:13
      W poprzednim tygodniu i znalazlam moja klase z podstawowki, bylo tam dwie osoby
      a jest juz 9. Mam radoche bo naprawde szukalam kilka osob i zaraz po mnie moja
      najblizsza kolezanka sie wpisala a teraz maile ida az furkoce. Niestety, chlopak
      z ktorym sie kolegowalysmy nie zyje juz dwa lata.
      Watpie zeby te kontakty ostaly sie bardzo dlugo ale fajnie sie dowiedziec gdzie
      sa ludzie z ktorymi jednak spedzalo sie szesc dni w tygodniu przez cztery
      lata...pierwsze cztery chodzilam do innej szkoly tym bardziej ze ogolnie rzecz
      biorac byla to fajna klasa.
      No ale duzo radochy sprawia mi tropienie innych znajomych, kolegow, sympatii.
      Spojrzec na fotke ludzi ktorych, myslalo sie, ze nigdy wiecej nie
      zobaczysz...Znalazlam takiego jednego za ktorym slepilam jak mialam 14 lat
      i...NIEEEE!!!! Co za menel ...bleeee...
      Potem inny...historia krotka i zabawna ale juz na serio. Patrze na pierwsze
      zdjecie z profilu (a profil mial ekstra)...i ??? znaki zapytania??? no podobny
      ale...bujny was i dosc dlugie szpakowate loki jak na artyste malarza przystalo a
      przeciez mial ciemne krotkie wlosy i zadnego wasa. Cholera...czy Ci Polacy
      powariowali z tymi wasami?
      Mimo swego wieku nadal wart grzechu a tu ten was ...esch.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 18.01.08, 01:43
      Nie zapisalam sie. Ze swoja klasa licealna utrzymuje kontakty
      poprzez zjazdy co piec lat, sporadycznie koresponduje z kilkoma
      dziewczynami.
      Co do podstawowek, to chodzilam do trzech, wiec nie pamietam stamtad
      zbyt wielu osob.
      Zajrze, zobacze co sie dzieje na tym portalu
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 18.01.08, 12:05
        Prócz podstawówek i liceów są tam też roki (roka?) wyższych uczelni,
        przedszkola a nawet szkoły tańca. Mnie się podoba bo idzie pod prąd
        modnej ostatnio w Polandi fali paranoi i ukrywania się.
        Ludzie!!!
        Ochłońcie!!!
        Nic straszniego się nie stanie jeśli zamieścicie w necie swoje imię
        i nazwisko a nawet zdjęcie.
        I nie rozumiem dlaczego strasząc się nawzajem faktem, że ktoś może
        Was odnaleźć niepowołany, nie bierzecie pod uwagę na przykład tego
        że może też was odnaleźć ktoś kto Wam zrobi dobrze - na przykład wie
        że zapisano Wam spadek, albo ma paczkę pamiątek rodzinnych do
        przekazania, albo coś innego dobrego?
        Trochę luzu, ludzie, bo pomyślę że polska paranoja sięga poprzez
        granice.
        • amaroola hehehe, a ja se ne boje, bo... 18.01.08, 12:11
          wszystkie szwindle bankowo internetowe i gieldowe, tudziez inne
          interesy zalatwiam pod falszywym nazwiskiem ;DDD
          • iwannabesedated Re: hehehe, a ja se ne boje, bo... 18.01.08, 12:18
            Wiesz, to zrób sobie jeszcze operację plastyczną oraz głosu.
            Będziesz wtedy maks bezpieczna.
            Kolejny paranoidalny zajob.
            Osłabiacie mnie ludzie.
            No comments.
            • jutka1 Re: hehehe, a ja se ne boje, bo... 18.01.08, 12:22
              Stokrotko, przeciez to byl zart :-(
            • amaroola no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 18.01.08, 12:39
              widac niektorzy smiac sie potrafia tylko z wlasnych dowcipow

              i bardzo sa wielkoduszni wobec wlasnego poczucia humoru

              no spadlam z krzesla
              a Ty, z piedestalu :((( na ktorym Cie bylam kiedys postawila
              • iwannabesedated Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 18.01.08, 12:43
                Paranoja nie jest śmieszna, to jest choroba. Ja się na piedestały
                nie nadaję, a co do spadania to Ci powiem tak - ani Ty mnie tam nie
                możesz postawić, ani też zrzucić. Do kółka wzajemnego lizania pupy
                się nie zapisywałam więc nie mam obowiązku Ci kadzić.
                • amaroola Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 18.01.08, 12:57
                  wydaje mi sie ze to Ty poddajesz sie jakiejs paranoi

                  ja sobie tak z cicha pek o falszywym nazwisku - ironicznie i
                  przesmiewczo, a ty z grubej rury

                  uspokuj sie, walnij sobie drinka, alboco, bo mnie nawet niejaki pan
                  Raddock - australijski faszysta (uups) nie pozbawil dystansu do
                  rzeczywistosci i ludzkich paranoi

                  z pewnoscia nie pozbawi mnie go moja nieanonimowosc na naszej klasie

                  choc zgadzam sie z Jutka - wielbiciele z przeszlosci, zwlaszcza gdy
                  przed byciem wielbicielami, byli dobrymi kumplami, to real pain in
                  the a.s...

                  wlasnie jeden taki napisal ze 'portal przejeli(kupili) Niemcy i
                  wszystko invigiluja, lepiej przeniesc sie na prywatna/pozaportalowa
                  korespondencje"' to dopiero paranoja

                  a ty sie tak srokrotko nie podniecaj, twoje wolanie bedzie li tylko
                  glosem na puszczy jesli ... no wlasnie, ludzie lubia troche dramatu
                  w ich codziennym nudnym zyciu, troche podniety, czy to wyobrazonej,
                  czy prawdziwej
                  • iwannabesedated Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 18.01.08, 13:22
                    Ale dlaczego mam się nie podniecać skoro lubię? I dlaczego mam
                    udawać dystans skoro go nie mam? Totalny dystans to człowiek ma po
                    śmierci, a ja jeszcze jestem żywa, tak mi się wydaje przynajmniej,
                    czasami.
                    Mnie totalnie wisi czy ktoś się zapisze czy nie, ktoś może mieć to w
                    dupie, innego to może nudzić a ktoś może się wstydzić na przykład bo
                    się dobrze zapowiadał, a teraz już nie. Natomiast irytuje mnie
                    straszenie się nawzajem i powtarzanie głupot.
                    Na nachalnych wielbicielach się nie znam, myślę że jest to ogromny
                    ciężar musieć się ukrywać, być czujnym i ostrożnym. Bardzo
                    współczuwam.
                    • amaroola Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 19.01.08, 11:40
                      rob sobie , co chcesz
                      podniecaj sie lub nie

                      ale prosze mi nie przyprawiac geby.. tylko dlatego ze chcesz widziec
                      to co chcesz widziec

                      chyba wymyslilas sobie ze wszyscy sie boja i jaedziesz na tym tak,
                      ze nawet nie zauwazylas ze moja uwaga o falszywym nazwisku byla
                      zartem

                      wiesz co, wyglada na to, ze role juz przypisalas ludziom

                      (w tym przypadku mnie)

                      no coz chyba sie dobrze czujesz bedac jedyna odwazna, ktorej
                      wszystko wisi, potrafi prowokowac i olewac wielkich - dobrze jest
                      sie czuc wyjatkowym, nie?

                      slyuchaj innych, nie tylko oceniaj z marszu

                      • iwannabesedated Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 19.01.08, 14:47
                        hm, jednym z powodów dla których mam duży dystans do "ustawiaczy na
                        piedestałach" jest taki, iż najpierw kogoś idealizują a potem się obrażają bo
                        się nie sprawdza w roli która mu została przypisana.

                        Twoją 'diagnozę' mojej psychiki przeczytałam z zainteresowaniem.

                        A teraz proponuję się zając czymś ciekawszym.
                        • amaroola Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 20.01.08, 09:05
                          iwannabesedated napisała:

                          > hm, jednym z powodów dla których mam duży dystans do "ustawiaczy na
                          > piedestałach"...


                          ja zas mam dystans do wlasnego ustawiania na piedestalach i do
                          innych wlasnych zachowan - wiec mnie to za bardzo nie obeszlo, ze
                          okazalo sie, co sie okazalo

                          mam tez dystans do moich diagnoz 'psychoogicznych' wiec twoje
                          zainteresowanie doprawdy mnie zainteresowalo i zadziwilo ??

                          ale wlasciwie malo obeszlo

                          Jak widac mamy problemy z pprzyznawaniem sie do...pomylki ;))

                          nie smialabym powiedziec "do bledu"


                          > A teraz proponuję się zając czymś ciekawszym.

                          ja z reguly zajmuje sie tym, czym chce - i doprawdy nie interesuja
                          mnie Twoje propozycje
                          • amaroola i jeszcze... 20.01.08, 09:42
                            czujac podswiadomie, ze naruszylam granice Twojej tolerancji...jako,
                            ze oczekiwalas raczej na posty niezgadzajace sie z Toba

                            ( bo wiadomo wszyscy to matoly paranoidalnie chroniacy
                            swoja 'prywatnosc' - tak odczytalam Twoje przeslanie, w tym watku i
                            innych wpisach)

                            wycofuje sie z tej dyskusji - .. ale szkoda, ze tak malo spojnosci
                            w tym co piszesz w watkach Kan_z _oz, a tym co prezentujesz tutaj
                            wobec mnie , czyli twoja tolerancja na innych...

                            wyluzuj troche i uwierz, ze nasze odbieranie innych odzwierciedla
                            nasze wlasne oblicze (nie ja, Young sparafrazowany)
                            • iwannabesedated i to także przeczytałam z zaineresowaniem n/txt 20.01.08, 13:37

                • asia.sthm Re: no teraz to Ty mnie na maksa oslabilas.. 19.01.08, 15:04
                  iwannabesedated napisała do amarolli:

                  > Ja się na piedestały
                  > nie nadaję, a co do spadania to Ci powiem tak - ani Ty mnie tam
                  > nie możesz postawić, ani też zrzucić.

                  Dobrze zabrzmialo ale to falsz ;D. To otoczenie wstawia na
                  piedestaly i potem za dupe sciaga przy nadarzajacej sie okazji, lub
                  tez patrzy jak gieroj sam zlata. Samemu tez niby mozna sie wdrapac,
                  ale to nie to samo.
        • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 18.01.08, 12:19
          Jako przyslowiowe nozyce sie odezwe:
          Wole, zeby mnie ominal spadek, niz zeby moj psychopata-stalker dowiedzial sie,
          gdzie i z kim jestem (OK, moge napisac tam nieprawde, ale po co). Zamieszczenie
          zdjecia tym bardziej nie wchodzi w gre, bo jak do tej pory najlepsza metoda na
          niego byla metoda cichej myszki i dezinformacji (Jutka jest zagranica, Jutka
          jest mezatka, Jutka straszliwie zbrzydla i utyla z uplywem lat). A i tak nie
          dalej, jak 3 lata temu zdybal nasza wspolna kolezanke i mowil, ze czeka na moj
          rozwod ("bo na pewno sie rozwiedzie"), i wtedy wreszcie bedziemy znow razem, "bo
          jest miloscia mego zycia, a ja miloscia jej zycia" (nawet jesli ona nie zdaje
          sobie jeszcze z tego sprawy, ale przejrzy na oczy), jestesmy sobie przeznaczeni
          i nie da sie od tego uciec. Dodaj do tego rownania fakt, ze zerwalam
          narzeczenstwo po tym, jak podniosl na mnie reke, i ze (teraz z perspektywy lat
          rozumiem) byl naprawde niezrownowazony psychicznie, i masz caly obrazek.

          Scary shit, i sorry ale nie. Jeszcze mi zycie mile. :-(((((((((((((
          • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 18.01.08, 12:27
            Pytun, no to faktycznie są nożyce. Twoja sytuacja jest specyficzna,
            i akurat Ciebie rozumiem. Tylko to jest wyjątek, a ogólna paranoja
            jest normą.
            I raczej nie chodzi mi o zachowania ludzi, ale o propagandę medialno
            rządową.
            • iwannabesedated cd. 18.01.08, 12:32
              Sory, ale się rozsierdziłam na maksa.
              Rząd zbiera na wszystkich kwity, kolekcjonuje zapisy rozmów
              telefonicznych (tak, tak, wszyscy operatorzy mają OBOWIĄZEK
              przekazywać WSZYSTKIE nagrania stosownym służbom - i to jest fakt bo
              znam osobę która przygotowała dla nich program do wychwytywania słów
              kluczy z tych nagrań), zakłada podsłuchy, potem te informacje
              upublicznia na prawo i lewo w sposób karygodnie lekkomyślny. A nas
              straszy sobą nawzajem, kolegami z klasy, użytkownikami netu, kurwa,
              bo szwindle internetowe, hakerzy, pedofile i inne zboki.

              To mnie kurwa wkurwia. I jeszcze jak ktoś bezmyślnie te pierdoły
              powtarza, to mnie wkurwia na maksa.
              • jutka1 Re: cd. 18.01.08, 13:16
                Tu sie z Toba Stokrotko zgodze.
                I tez mnie wkurwiaja posuniecia waadzy. Mialam tylko nadzieje, ze po wyborach to
                sie zmieni. Mowisz, ze sie nie zmienilo?!?!
                • iwannabesedated Re: cd. 18.01.08, 13:36
                  No chyba raczysz żartować. Procedury o których mówię są od dawna i
                  żaden dotychczasowy rząd ich nie zmienił. Niedawno czytałam jakiś
                  artykuł o tym ile to agendur ma prawo zakładania podsłuchów w
                  Polsce - chyba 8 czy 9 różnych. Mnie zresztą to mierzi od dawna, to
                  zbieranie danych o wszystkich na temat wszystkiego i nie dotyczy to
                  tylko Polandi. Tu u nas zmierzwiła mnie hipokryzja, bo z jednej
                  strony się obywatela inwigiluje a z drugiej strony jest ta cała
                  szopa z rzekomą ochroną danych osobowych.
                  Czyli jak rząd zna Twój numer buta, ilość plomb w zembach, dzieci
                  prawych i lewych, włosów, kod DNA i do konta - to jest ok. Jeśli zaś
                  gdzieś się znajdzie Twoje imię z nazwiskiem - to to jest groźne,
                  bandyci, przestępcy, hakerzy Cię dopadną. Ściągną z fotoforum
                  zdjęcie Twojego dziecka i kota, obrobią w fotoszopie i sprzedadzą
                  pedofilom.
                  • jutka1 Re: cd. 18.01.08, 13:40
                    Tak, tylko nigdy przed Kaczorami nie zakladano na taka skale podsluchow bez
                    papieru z sadu. O to mi chodzilo, ze mialam nadzieje, ze po wyborach beda sie
                    owe sluzby stosowac do obowiazujacego prawa.
          • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 18.01.08, 16:48
            Wspolczuje Ci Jutek...
            Na szczescie (tak sadze) nie mam sie czego obawiac.
            Nie sadze aby ktos z przeszlosci mnie nagabywal i ja nie mam zamiaru
            nikogo nagabywac...a popatrzec przecie mozna :)

            Pa robaczki
            • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 19.01.08, 14:54
              Właśnie dostałam maila od odnalezionej przyjaciółki z czasów liceum, która
              okazuje się, przeniosła się do USA dokładnie w roku w którym ja wróciłam stamtąd
              do Polski.
              Doszłyśmy do wniosku, że to nawiązanie po latach kontaktów, to jest jakby
              odnalezienie w życiu pewnej ciągłości. Bo emigracja (zaznaczam, że jest to tylko
              nasze odczucie) powoduje taką dziurę w życiu, jakieś zerwanie tej ciągłości.
              A tu się nagle okazuje, że ta dziewczynka z kitkami, to jednak ja - i taką mnie
              ludzie pamiętają i odnajdują tę dziewczynkę we mnie. Mimo że może na przykład ja
              sama jej nie widzę w sobie.
              • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 19.01.08, 16:59
                Moj starszy ma taka bande chlopakow z ktorymi zaczal sie przyjaznic w
                przedszkolau. Razem szli przez podstawowke a potem do tej szkoly mimo ze do
                innych klas. Studiowali w roznych krajach ale mieli caly czas kontakt i teraz
                kilka razy do roku sie spotykaja a w lato bedzie pierwszy slub i wielkie wesele
                we Francji bo dziewczyna francuzka. Cala piatka jest zaproszona i beda swiadkami.
                My mielismy fajna bande dziewczyn w podstawowce ale kazda poszla do innej
                sredniej to i kontakt sie urwal, kazdy mial potem swoje towarzystwo...
                A pozniej wyjazdy za granice, ograniczone mozliwosci nawet zadzwonienia do
                rodziny...mieszka sie w tym samym miescie to spotkasz kogos na ulicy, pojdziesz
                na piwo czy na kawe, pogadasz, dowiesz sie o innych tez. Mnie ich brakowalo.
    • go.ga Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 18.01.08, 12:54
      Nie zapisalam sie, bo nie odczuwam takiej potrzeby. Z kilkoma osobami z czasow szkolnych i studenckich mma kontakt i to mi wystarcza. Nie widze powodu odswiezania znajomosci, ktorych mi przez ostanie 15 lat zupenie nie brakowalo. Owszem, z czystej ciekawosci lubie co jakis uslyszec, jak sie ludziom powodzi, kto sie ozenil/rozwiodl/rozmnozyl ale na tym moje zainteresowanie sie konczy.
      • lucja7 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 19.01.08, 15:28
        Raz w zyciu zdazylo mi sie uczestniczyc w spotkaniu "rocznika".
        Uczucia mialam bardzo mieszane, bo czas spedzalam na rozpoznawaniu
        osoby (kto to?) ktore sie do mnie zwracaly a mowily wszystkie
        (oprocz najblizszych z ktorymi jestem w kontakcie) to samo, czyli
        osobiste sukcesy, ktore mialam absolutnie gdzies.
    • blues28 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 08:00
      Nie zapisalam sie. Zajrzalam z ciekawosci i wkurzylam sie, bo serwer
      ladowal sie chyba z 10 min, dalam sobie spokój;((
      Nie ma to zreszta nic wspólnego z tajniaczeniem sie. Ja utrzymuje
      kontakty z liceum i ze studiów z osobami, z którymi przyjaznilam
      sie.
      • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 13:44
        Coś pewnie jest na rzeczy z tego co pisze Lucyfer - nasza-klasa to ponoć miejsce
        leczenia kompleksiorów. Każdy zamieszcza zdjęcia z egzotycznych wycieczek, z
        tłustymi niemowlętami i dużymi furami - tak przynajmniej przeczytałam w artykule
        w gazecie.
        Ja tylko zauważyłam, że ludzie idealizują czasy szkolne. Ale to chyba normalka.
        Swoją drogą ja, Wasza Stokrotka, nie miałabym nic przeciwko temu żeby zobaczyć
        dwie złośliwe zołzy co mi skutecznie zobrzydziły pierwszą część szkoły
        podstawowej, powiedzmy jako bezzębne i bezwłose
        kaszaloty. No ale takiej przyjemności nie doznałam, za to dowiedziałam się że
        jedna z zołzów jest już BABCIą. No to mi jakoś odeszło, nie będę się wytrząsać
        nad babcią jolcią przecież - no nie wypada :))))
        • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 15:10
          Czesc leczy kompleksy a czesc nie....jak zawsze sa rozne typy ale sadze ze tym
          co sie w zyciu nie udalo moze zajrza na portal ale sie nie ujawnia.
          Nigdy nie bylam typem na ktorym bezkarnie mozna bylo jezdzic wiec nikt nawet nie
          probowal. Z kolegow oczywiscie. Jednego chlopaka niemilo wspominam bo lubil bic,
          kopac i za wlosy ciagnac ale to wszystkie dziewczyny nie tylko mnie. W osmej
          uspokoil sie totalnie i zaczal nawet szukac naszego towarzystwa.
          Za to dwie zolzy nauczycielki wspominam zle i zyczylam im obu wsdzystkiego
          najgorszego. Jedna byla zona kolegi mojej matki z pracy i w pozniejszych czasach
          sie spotykaly czasem. Z satysfakcja uslyszalam ze naz ja rzucil. Kiedys gdy
          bylam na urlopie w domu matka mi oznajmila ze zaprosila ja na kawe bo chciala
          mnie spotkac...wybaluszylam oczy i powiedzialam: never!!! Ja tej maupy ktora mi
          uprzykrzala zycie nie chce widziec i wyszlam z domu.
          Druga zolza sie rozpila, tez ja maz rzucil. Wlasciwie na mnie sie slownie jak na
          innych nie wyrzywala ale zanizala mi oceny z polskiego. Najbardziej
          niesprawiedliwa nauczycielka jaka kiedykolwiek spotkalam. Czytalam ze zostala
          dyrektorka pozniej i taki rygor w szkole wprowadzila ze nazywali szkole "mala
          Treblinka".
          Zapila sie ponoc na smierc ale ta wiadomosc juz mnie nie ucieszyla.
          Cos musialo sie z nia po drodze stac z czym nie potrafila sobie poradzic bo na
          poczatku byla nawet ja lubilam. Biedna...
          • fedorczyk4 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 19:26
            Jo, Kielbie strasznie szczerze pojechalas. Nie trza Ci Naszej klasy
            ani zadanej rzeczy ktora jego jest!
            Dla mnie jest cos deczko falszywego w zachwytach na temat tej
            stronki. Pomimo siedemnastoletniej nieobecnosci w kraju, jakos nie
            stracilam kontaktu z ludzmi ktorzy byli mi bliscy. A Ci ktorzy mi
            umkneli z widoku, latwo sie odnalezli insza droga. Dyskretniejsza.
            Ja tam wyznaje francuska zasade: zeby zyc szczesliwym trzeba zyc w
            ukryciu.
            Pozdrawiam ze swojej nory.
            • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 19:38
              Jak wam sie udaje tam poruszac ? Chodzi im ten portal jak nie powiem
              co, bo nie chce sie wyrazac. Jak juz zdecydowalam sie zajrzec to
              zaraz ucieklam....przy trzecim podejsciu naklelam sie tylko i nic.
              Nie dla mnie ten sznur samochodow widocznie.
              • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:01
                Asiu! najlepiej w nocy :)
                Zreszta nie jest tak zle jak wymnienili serwery. Przedtem ja tez wymieklam przy
                probie zalogowania.
                • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:14
                  Po mojemu to i w nocy im staje. Wlasnie w nocy probowalam i to na
                  tym nowym podobno serwerze. Chyba wszyscy tacy madrzy :))
                  Sprobuje jeszcze raz na twoja odpowiedzialnosc, ostatni raz to
                  bedzie.. przysiegam z reka na cherlawym biuscie.
                  • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:16
                    asia.sthm napisała:

                    > Po mojemu to i w nocy im staje.
                    *********
                    A po mojemu to chyba dobrze, nie? ;-)))))))))))))))))
                    • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:21
                      I kto tu wprowadza mechata atmosfere, sie pytam ;)
                      • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:28
                        Jutko, tak a propos naszej klasy - Triskell nam calkiem zginela :(
                        Masz ja gdzies? Jakis slad od niej? Rozwinelam wici ..a cisza az w
                        uszach dzwoni i w glowie glupie mysli sie rodza.
                        • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:35
                          Nie mam... :-(
                          • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:54
                            A zeby to... :(
                            Kto ma do niej najblizej? CJ? Niech jedzie inwigilowac,
                            ratowac...alboco.
                            • chris-joe TRISKELL!!!!!! 24.01.08, 03:31
                              Aska, tris nad Pacyfikiem, ja pod Atlantykiem: nie blisko...
                              A za jej znikniecie zaczynam sie czuc coraz bardziej odpowiedzialny, bo jej slad
                              sie urwal, gdy jechala na weekend do Vancouver, a ja jej w tym temacie
                              udzielalem rad...

                              TRISKELL!!!!!!
                              • asia.sthm Re: TRISKELL!!!!!! 24.01.08, 15:25
                                Toz to z czystej desperacji sypnelam sie z geografii.
                                Nie jest dobrze, mowie wam, Trinia nawet jak bardzo zajeta, to
                                odzywa sie w naszym tajnym miejscu - teraz od sierpnia nic. Zgroza !

                                Myslisz ze w Vancouver ja porwali ?? Z jakiegos lochu szydelkiem sie
                                wydlubuje. To moze potrwac pare lat...
                                • asia.sthm Re: TRISKELL!!!!!! 24.01.08, 21:44
                                  Zywa sie pokazala !! Ale raban musialam zrobic straszny
                                  :)))
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=74822928&a=74822928&v=2&wv.x=0
                              • triskell Re: TRISKELL!!!!!! 24.01.08, 22:34
                                O rany, CJ, ależ ze mnie bydlę... nigdy Ci nie podziękowałam za rady, które
                                bardzo się przydały. Fakt, że w okolicach Hastings włos sie czasem jeżył (A
                                pierwszego dnia głupia, nieświadoma Trinia zdjęcia tam robiła, bo "takie
                                malownicze rusztowania i druty tam są", nie zważając na to, że na zdjęciach
                                załapywał się osobnik, który chyba na nich nie chciał być, a którego ja nawet
                                początkowo nie zauważyłam. Po tym, jak osobnik ruszył w moją stronę, troszkę
                                zmądrzałam i już nie próbowałam tej ulicy fotografować), ale wystarczyło
                                wstrzymać oddech i szybciutko przejść i już było OK :-).

                                Bardzo mi się Vancouver podobał, na pewno tam wrócę, bo 3 dni to zdecydowanie za
                                mało.

                                No i przepraszam, że tak znikłam. Nie mam niczego na swoje wytłumaczenie.

                                A jak tam przekonywanie Braza do przeprowadzki do Vancouver?
                                • jutka1 Re: TRISKELL!!!!!! 25.01.08, 00:13
                                  Nagana z ostrzezeniem. Nio.

                                  Mialam dzis w reku bombkem od Ciebie. Z nadzieja, ze sie odezwiesz, malpo jedna.
                                  :-))))))))
                      • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:33
                        Mechatom? Eeeeeee.... Stojoncom czyli zdrowom ;-))))))))))))))))
                        • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:57
                          jutka1 napisała:

                          > Mechatom?

                          Wypraszam sobie ;)

                          hehehe
                        • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:59
                          > Stojoncom czyli zdrowom ;-))))))))))))))))

                          az mi sie wierszyk przypomniał:

                          Całom noc mu stojał
                          az sie biedak bojał
                          • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 21:12
                            Naszomklasem na seks scurvic, to latwo jest czy trudno? ;-)))))))))))
                            • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 21:23
                              sama sie scurvila ...ta naszaklasa


                              PS ja nie mam pojecia jak to sie dzieje ;)
                              • jutka1 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 21:42
                                Ruja z porobstwem, sodomia z gomoriom, ot co! ;-))))))))))
                                • asia.sthm Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 22:04
                                  tak tak ja tez ciezko oburzona !
                                  :)
                            • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 21:25
                              Chyba latwo...czy Ty sobie wyobrazasz jak wszystkie te sympatie, stare milosci
                              wyjda z ukrycia jak bendzie buzowalo?
                              Moja kumpela dostala wiadomosc od faceta ktorego spotkala na wakacjach jak miala
                              14 lat. Ona wogole jego nie pamieta hahaha
            • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 20:00
              ????????
              Nie uwazam ze tym kobietom zle sie ulozylo gdyz ja w mlodym wieku zle im
              zyczylam. Zreszta krotko bo nie zyje tym co za mna.
              Co do dyskrecji nie uwazam ze to niedyskrecja aby wpisac sie na nasza-klase. Nic
              tam niedyskretnego nie publikuje..
              No widzisz...taki ze mnie dupek ze stracilam kontakt z osobami ktore byly mi
              bliskie...
              No ale nie kazdy jest tak perfekt jak Ty Fedo.
              • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 22:11
                Ja też jestem kompletny dupek, bo nie dość że potraciłam masę fajnych kontaktów,
                to jeszcze niedyskretnie zabiegam o ich odnowienie.
                A koleżanka z pracy co już od dawna siedzi na naszej-klasie to mi powiedziała że
                jak kilka lat temu przez Stany się przetoczyła mania naszo-klasowa to efektem
                była fala rozwodów. No ale to Stany, tam ludzie wszystko robią do przesady.
                • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 23:13
                  Wstydz sie wstydz za ta niedyskrecje. Moze Cie podejrze i bede wiedziala jak sie
                  Twoje kolezanki z klasy nazywaly. Straszna perspektywa!
                  • iwannabesedated Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 23:17
                    No właśnie, chyba z tego okropnego wstydu i ze strachu wejdę pod kanapę. Nie
                    dość że jestem żenująca to jeszcze ściągam sobie niebezpieczeństwo na głowę.
                    Już widzę te nagłówki. "Żałosna oferma ofiarą hochsztaplera! Sprawca podszył się
                    pod jej panią od polskiego!"
                    • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 23:28
                      E tam. Podszyje sie pod jakiego chlopaka, wykradne numer gg i telefonu. Przyjade
                      i Cie zgwalce...O!!!
                    • kielbie_we_lbie_30 Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 24.01.08, 10:25
                      Podejrzalam Cie i obejrzalam fotke. Czy Fafik tez ma swoj profil bo
                      bym chciala zaprosic go do listy znajomych ;)
                      • iwannabesedated Ratunkuuuuu!!!! 24.01.08, 16:14
                        Szwedka stalkeruje mi psa, całkiem dobrego jeszcze!!!
                        To jest nadużycie i nadwerężenie oraz napaść na moją (i psa) prywatność!
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nasza klasa - czy się już zapisaliście? 20.01.08, 22:44
      W koncu zapisalam sie - glownie w celu znalezienia kolegow z
      podstawowek. W powodzi majli odezwala sie moja najserdeczniejsza
      przyjaciolka z osmej klasy. Przy okazji zalozylam forum klasowe i
      mozna sobie tam pogadac. Przyjemnie zobaczyc co ludzie porabiaja i
      jak wygladaja - niczego wiecej sie nie spodziewam.

      Krucafuks, za oknem gesta mzawka, czekam az przejdzie zeby zniknac w
      ogrodzie.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • kielbie_we_lbie_30 zaczynam wymiekac od nadmiaru wrazen... 22.01.08, 17:08
      Co z tymi polskimi chlopam? Padaja jak mrowki...
      Moj najlepszy kumpel klasowy ze srednie utopil sie 20 lat temu ale
      to wiedzialam. Z podstawowki najlepszy kumpel zmarl, dowiedzilam sie
      tydzien temu. A dzis dowiedzialam sie o moim najlepszym kumplu z
      pierwszej podstawowki. Tez nie zyje...Szok!
      Z tym ostatnim mam szczegolne wspomnienia. Lubilismy sie bardzo i
      grandzilismy razem. Na pracach recznych w klasie bodajze trzeciej
      robilismy kwiatki, z materialu, ze szmatek, kto co umial. Zrobil
      piekna roze ze wstazek i po ocenieniu przez nauczycielke wreczyl mi
      ja ostentacyjnie przed cala klasa a drugi nasz wspolny tez dobry
      kumpel wreczyl mi natychmiast swojego kwiatka tez (zawsze robil jak
      ten pierwszy)...Wtedy to sie czulam lubiana...super ;)
      • morsa Re: zaczynam wymiekac od nadmiaru wrazen... 23.01.08, 11:18
        Zapisalam sie i ja. Odszukalam klase,
        znalazlam 2 osoby, dolaczylam do tego
        malego grona. Panowie umowili sie wczesniej
        na spotkanie w lecie. Dolacze i ja, bedzie
        napewno milo, bo to byli fajni koledzy.
        • iwannabesedated ...ja też wymiękam.... 24.01.08, 16:16
          Koleżanka z klasy zamieściła zdjęcie jak siedzimy we trzy w koszu na plaży. I
          mamy wszystkie razem wtedy tyle lat co ja teraz mam...
          Kuśfaaaa....
          To jest jakiś surreal
          • xurek Re: ...ja też wymiękam.... 02.02.08, 08:05
            Zapisalam sie do naszej klasy jakis czas temu, portal totalnie mnie
            wnerwil bo byl powolniejszy niz moj maz, kiedy sprzata, niczego w
            nim nie znalazlam, wiec zupelnie o nim zapomnialam. Az tu pewnego
            niedawnego dnia dostaje maila, ze mam na portalu wiadomosc. Wlazalam
            i okazalo sie, ze to kolezanka po fachu mieszkajaca w Szjwacarii
            mnie na nim znalzla i wlaczyla na liste znajomych, czyli nic
            specjalnego.

            Ale jak juz wlazlam to zauwazylam, ze portal dziala znacznie
            szybciej i zaczelam szukac moich klas. Z mojej grupy na uczelni nie
            wpisal sie nikt. Z mojej klasy w liceum raptem trzy osoby, ktore
            jednak oprocz wpisania sie do dzienniczka pozostaly gluche nieme,
            aczkolwiek jeden niesamowicie mnie zaciekawil swoimi wykonywanymi
            zawodami.

            Nieco juz znudzona i sfrustrowana postanowilam znalezc moja muzyczna
            podstawowke i….. cud prawdziwy sie stal. Ta najstarsza z moich klas
            jest w dwoch trzecich obecna i aktywna i szukajaca pozostalych. Mnie
            tez szukali i w „listach gonczych“ zwali zdrobnieniem mojego
            imienia, ktorego od lat nikt nie uzywa. Malo sie nie poryczalam ze
            wzruszenia. Dla mnie to niesamowicie intensywne wspomnienie. Ja te
            klase prawie calkowicie zapomnialam – sama z siebie nie bylabym w
            stanie wymienic wiecej niz piec osob. Ale teraz, jak widze ich
            twarze, jak ludzie zaczynaja wspominac to nagle przypomina mi sie
            tak wiele rzeczy! Dla mnie to jakby ktos dal mi w prezencie moja
            wlasna zapomniana przeszlosc. Naprawde wspaniale. Planujemy
            spotkanie wiosna lub latem – napewno sie zjawie :).

            A co to konspiracji – oprocz wlasnego zdjecia nie wkleilam zadnych
            innych, bo moi panowie sobie nie zycza, ale poza tym to nie wydaje
            mi sie, iz stanie sie cos strasznego, jezeli pol siwata sie dowie,
            jak sie nazywam, jak wygladam i gdzie mieszkam. W koncu nie ma w tym
            nic zdroznego :)
            • ewa553 Re: ...ja też wymiękam.... 02.02.08, 15:17
              przeszlam podobna droge jak Ty Xurku. Wiec tez jestem od tygodnia
              aktywniejsza, choc niewiele z moich kolegow/kolezanek sie do tej
              pory zameldowalo. Rozne smieszne rzeczy znalazlam. Np, ja poszlam do
              LO a moja przyjaciolka do L.Plastycznego. Odwiedzalam ja tam, bo
              byla tam naturalnie wspaniala atmosfera. Znalam jej kolezanki lepiej
              jak swoje:)))) No i jedna z nich znalazlam teraz. Nie podaje liceum
              tylko studia i zrobila sie nagle o dwa lata mlodsza. Usmialam sie. W
              naszym wieku nie ma to bowiem zadnego znaczenia.
              Ale ile wspomnien nagle ozylo! Kolega z podstawowki nazwal mi kilka
              nazwisk, ja w nocy przypomnialam sobie dalsze. Szkoda ze ten
              pieprzony polski system nie pozwala na korzystanie w necie z ksiazki
              telefonicznej, bo bym pare opieszalych pogonila.
            • kielbie_we_lbie_30 Re: ...ja też wymiękam.... 03.02.08, 18:12
              Razem z ludzmi ktorzy jak duchy z przeszlosci wychodza wspomnienia, fakty ktore
              gdzies gleboko ukryte byly i potrzebowaly bodzca aby sie pojawic. Jak Xurek
              wielu przypadkach bylam wielce wzruszona reakcja ludzi ktorych skontaktowalam
              czy ktorzy skontaktowali mnie. Nawet mojej zmarlej siostry przyjaciele dali znac..
              Zylo sie dobrze i bez tej "naszej-klasy" ale...tyle radosci, wzruszen ktore
              przezylam te ostatnie tygodnie nie chcialabym byz bez...
              Ciezko mi bylo sie "ujawnic" z facjata na necie ale...to bylo warte po stokroc ;)
          • kielbie_we_lbie_30 Re: ...ja też wymiękam.... 15.02.08, 15:11
            iwannabesedated napisała:

            > To jest jakiś surreal
            >

            Gorzej niz surreal...
            jednym kliknieciem wymiotlam spod dywanu wszystko co skrzetnie tam ukrylam przed
            ponad 30 lat temu i jestem zszkowana tym co tam znalazlam. Chcialam szybko
            wmiesc to spowrotem pod dywan ale tym razem mi na to nie pozwolono...i spisuje
            wszystko co bylo, mysli tamte i dzisiejsze. Cholera wie, moze jakies opowiadanie
            z tego bedzie?
            I dlatego czasu dla was nie mam.

            Badzcie ostrozni.
            • iwannabesedated Re: ...ja też wymiękam.... 15.02.08, 16:31
              Jezusmario!!! Szwedzia??? Byłaś masowym mordercą i trupy pod tym
              dywanem trzymałaś zaschłe?
              Co do ostrożności, to popieram. Przeszłość to ogromna siła, trzeba
              wiedzieć kiedy jesteśmy wystarczająco mocni żeby się z tym
              zmierzyć.Tyle że jest tylko lustrem w którym odbijamy się my i
              spędzić życie nie patrząc na siebe, czyli w ślepocie, jakoś
              chujowawo. Niejeden oczywiście obejrzał w lustrze swoją dupę i się
              przestraszył, ale to że tego nie oglądamy to nie znaczy wcale, że
              tego nie ma.
              • xurek Re: ...ja też wymiękam.... 15.02.08, 18:45
                a u nas juz pierwsze spotkanie w prawie pelnym klasowym skladzie
                zoganiozowane - caly dlugi weekend w Sudetach - mamy pensjonat tylko
                dla siebie. Loty juz zarezerwowalam, diete rozpoczelam, toalety juz
                planuje a termin u fryzjera i kosmetyczki tez zaklepany :)
                • morsa Re: ...ja też wymiękam.... 15.02.08, 22:01
                  O ile dobrze pojdzie, spotkam w lecie dwoch (!)
                  kolegow ze szkoly podstawowej.
                  dzieki "Nasza klasa" znalazla mnie moja dawna przyjaciolka
                  ze szkoly sredniej. Stracilam z nia kontakt, teraz
                  sie "odnalazla". Nie zapisalam sie do klasy, bo zalezalo
                  mi tylko na TYM kontakcie.
                  Warto czasami zajrzec na stronke - moze sie okazac, ze
                  odezwie sie ktos, kogo szukamy (szukalismy) juz od dawna.
                  Tak (w taki sposob udalo mi sie nawiazac kontakt z moja dawna
                  przyjaciolka;-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja