Szybkosc

02.03.08, 03:00
Kilka dni temu w Polsce zdarzyl sie straszny wypadek samochodowy.
Sledzacy wiadomosci z Polski znaja to. Auto ferrari jadace po jakis
warszawskich alejach z szybkoscia 200km/h wypadlo z trasy,
oczywiscie zostal z niego zlom, stanelo w plomieniach. Jedna osoba
zginela na miejscu, druga w stanie straszliwie ciezkim. Byli to
znani dziennikarze - wlasnie od samochodow. Tragiczne, zapewne
wszyscy to znaja wiec po co pisze? Ano komentarze w dostepnej mi
TVN 24 zlekka mnie sfrustrowaly.
To nie 200km/h, ale pofalowana nawierzchnia winna. Pan z milicji
mowi, ze zglaszali to juz dawno, to wprawdzie ostrzegawczy znak
postawili , ale drogi nie naprawili. No wlasnie. Potem redakcyjni
koledzy mowili jaka to niebezpieczna praca dziennikarza od
motoryzacji, no bo wlasnie te predkosci, zeby zrobic ladne ujecia
dla widzow. (Oni jechali prywatnie, zreszta jakie ujecia szybkosci
po ulicach Warszawy nie wylaczonych z ruchu). Kiedy okazalo sie, ze
zginal mniej wazny dzinnikarz, a uratowal sie syn waznego taty
dziennikarza - raidowca, to okazuje sie, ze nie wiadomo wlasciwie
kto prowadzil auto. Na wszelki wypadek.
Tragiczny wypadek. Jesli na razie nie chce sie mowic o
bezmyslnosci, 9bo to juz nie brawura), narazaniu zycia
wspoluzytkownikow drogi, braku profesjonalizmu - bo kto jak nie
dziennikarze motoryzacyjni powinni propagowac bezpieczna jazde to
wypada zamilknac z takimi komentarzami. A dlaczego mi sie tak
wydaje? Przeciez to republika kolesiow i rownych i rowniejszych.
    • fedorczyk4 Re: Szybkosc 02.03.08, 08:01
      Zyto, moze jednak mimo wszystko poczekajmy na konkluzje sledztwa.
      Nie wiadomo na pewno z jaka szybkoscia jechalo Ferrari. Poprzedni
      facet ktory sie zabil na tym samym slupie, wyskakujac na tej samej
      chopce, jechal z normalna, czyli ok 80 km predkoscia. I samochod
      ktory zabil kilka dni pozniej jego kolege, ktory skladal w tym
      miejscu kwiety, tez nie byl rajdowy. Nie przesadzam o niewinnosci
      kierowcy, ale podniecanie sie "republika kolesi" wydaje mi sie co
      najmniej przedwczesne i przesadzone.
      • maria421 Re: Szybkosc 02.03.08, 09:51
        Podobnie jak Fedorczyk radze poczekac na ostateczne wyniki sledztwa.
        Moze jestem naiwna, ale nie chce mi sie wierzyc, zeby dziennikarze akurat na
        warszawskich alejach chcieli testowac szybkosc ferrari i rozwineli szybkosc 200
        km/h. Efekty zderzenia sie ze slupem przy takiej szybkosci wygladalyby o wiele
        gorzej.
        Przypuszczam jednak, ze gdyby jechali z dozwolona na tym odcinku szybkoscia, to
        do wypadku by nie doszlo.
        • kan_z_oz Re: Szybkosc 02.03.08, 10:50
          Nie śledzę tej sprawy - nie zależy mi też na tym, kto winny.

          Luźne uwagi; testowanie ferrari(mogę sobie tylko wyobrazić)i nie
          przekraczanie prędkości - toż to oksymoron jakiś???
          To już lepiej testować Forda Focusa - nie ma pokusy.

          Jedyny jaki testuję to odmianę subaru WRX - czyli 'ciapek' przy
          ferrari - no, nie da się normalnie. Jak się jedzie z limitem - to
          trąbią(po coś babo głupia wsiadła do takiego samochodu)???
          Ustawienie na światłach i obok stają zaraz dwa inne samochody i dają
          po gazie ile wlezie...
          Zabawa więc polega na tym; kto szybciej wystartuje i osiągnie
          dozwoloną prędkość...oraz kto szybciej przejedzie przez rondo.
          Hihihihi

          No i jeśli umrzeć, wedle zasady każdemu pisane kiedy czas - to
          lepiej w ferrari niż domu starców...tudzież na inną dziwną chorobę
          przewlekłą.

          Kan
          • maria421 Re: Szybkosc 02.03.08, 11:14
            kan_z_oz napisała:


            > Luźne uwagi; testowanie ferrari(mogę sobie tylko wyobrazić)i nie
            > przekraczanie prędkości - toż to oksymoron jakiś???
            > To już lepiej testować Forda Focusa - nie ma pokusy.

            Zeby testowac ferrari na ulicach miasta to trzeba byc nie w pelni rozumu.

            > No i jeśli umrzeć, wedle zasady każdemu pisane kiedy czas - to
            > lepiej w ferrari niż domu starców...tudzież na inną dziwną chorobę
            > przewlekłą.

            Juz wiem, jaki prezent chce na 90 urodziny- ferrari :-)
            > Kan
            • fedorczyk4 Re: Szybkosc 02.03.08, 11:45
              Mario stwierdzam autorytatywnie ze na ulicy Pulawskiej, na tym
              odcinku, jesli nie ma korka, to po prostu nikt nie zachowuje
              przepisowej predkosci, jako ze jest to dluga niezabudowana prosta, a
              ograniczenie jest do 50 km na godzine. W Polsce ograniczenia sa z
              kapelusza. Inna sprawa, ze kiedy w Warszawie mozna bylo jezdzic 70
              to wlos mi na osiedlowych uliczkach czasem deba stawal. Caly dramat
              jest w braku i to kompletnym edukacji drogowej i dobrych drog.
              Co do dziennikarza, to ja sie tylko dziwie ze jako automobilista
              zawodowy, nie znal tej muldy. Nawet ja, pomimo ze nie mieszkam w
              Piasecznie, znam ja na pamiec. A zawod niestety nie chroni przed
              glupota
              P.S. tez chce Ferrari na 90 urodziny:-)
              • ewa553 nie badzcie naiwne, Panienki 02.03.08, 12:26
                w Ferrari ginie sie mlodo. Na 90 urodziny musicie sobie podfryzowany
                wozek inwalidzki zamowic.
                • morsa Szybkosc 03.03.08, 00:02
                  Grzech nr 1 polskich kierowcow:
                  nagminne przekraczanie dozwolonej predkosci.
                  W miastach nie powinno sie jechac szybciej
                  niz 50km/h
                  Statystyki sa ponure.-(
                  • zyta2003 Re: Szybkosc 03.03.08, 06:43
                    Oprocz republiki kolesiow jest drugi niemniej wazny aspekt tej
                    sprawy. Dla mnie to jest bandytyzm na drodze. Jak masz ochote sie
                    zabic, to uszanuj innych, ktorzy nie chca byc zabici lub zostac
                    kalekami.
                    Wlasnie dzisiaj jechalam sobie autostrada LIE nr485 na Long Island,
                    z debilna amerykanska szybkoscia 50mil/h + max.10mil, bo tyle
                    wybaczaja. (tj. 90km/h+). Od razu dodam, ze tak niskie szybkosci sa
                    tylko na autostradach bardzo ruchliwych wokol miast, w bezludnych
                    stanach Ameryki mozna 75ml/h no i te plus 10. Czesc jezdzi
                    szybciej, jednak jest ich nie tak duzo. Ja mimo wieku moglabym
                    przycisnac noge dodajac gazu w moim 6-cylindrowym silniku, bo jak
                    mowil moj ojciec prosto kazdy glupi potrafi jechac, ale jestem za
                    uboga placic mandat i podwyzszone ubezpiecznie.
                    Zaczelam dyskusje z przyjaciolka o dzielnych polskich rycerzach na
                    szosie. Slowo debil w stosunku do Amerykanow przylgnelo juz na
                    stale: debilni amerykanie - szczegolnie na drogach - wie o tym
                    kazdy przybysz z Polski - jak oni wolno jezdza, ja jak przycisne na
                    odcinku Pcim Dolny - Klaj to 180 mi nie schodzi. Te 180 nie wzielam
                    z powietrza, a droga byla jakas podwarszawska -, opowiadal mi
                    niedawno w srednim wieku biznesmen z Polski.
                    Dzieki Morso, ze jako jedyna uwazasz podobnie, ze jedzie sie w
                    przyblizeniu z predkoscia nakazana i wtedy mniej ludzi zginie , lub
                    bedzie mniej straszliwymi kalekami - chociaz na pewno wiecej
                    pozniej dojedzie na miejsce.
                    Jesli "bohaterowie" wydarzenia jechali z szybkoscia 80 i wszyscy
                    tak jezdza, to jakie to usprawiedliwienie? Mysle jednak, ze nie
                    przekroczyli szybkosci o 15 km/godz. tylko duzo wiecej. Te 200km nie
                    wzielo sie z powietrza.
                    No to ze znajoma omowilysmy wypadek pielgrzymkowy we Francji. W
                    Polityce, jak tez w programie Ewy Drzyzgi bylo jedynie o tym, ze
                    ludzie mieli przeczucie, nie zas o racjonalnych sprawach. Po prostu
                    przeznaczenie. To Bog, lub los tak chcial, ze posadzono za
                    kierownica niedoswiadczonego i glupiego kierowce, ktory jadac
                    nieprzystosowanym autobusem mimo zakazu drogowego - spowodowal taka
                    tragedie. Oczywiscie i racjonalne sprawy dowiedzialam sie z prasy,
                    ale jednak najwazniejsze bylo to przeznaczenie.
                    Kiedy kompletnie nieodpowiedzialna plywaczka zabila brata glowne
                    zmartwienie w mediach bylo, czy wroci do formy fizycznej i
                    psychicznej, zeby znow podpierac dume narodowa Polakow. Nie jestem
                    za tym, zeby wsadzono ja do kryminalu, ale dlaczego skoro sama nie
                    wpadla na ten pomysl sedzia nie zasadzil jej np. 400 godzin prac
                    spolecznych na rzecz propagowania bezpiecznej jazdy wsrod mlodziezy.
                    Nie miala czasu, nie ma takiego zwyczaju? A szkoda.
                    No a w drodze powrotnej jechalam na koniec Queens Blvd - znanym
                    pod nazwa Bulwar Smierci, wypadkom ulegaja tu glownie ludzie starsi,
                    ktorzy nie sa czesto w stanie sforsowac na jednych swiatlach w sumie
                    10 pasmowej jezdni plus skwerki posrodku i zdezorientowani wpadali.
                    Nazwa juz dosyc nieaktualna, bo dozwolona wczesniej szybkosc
                    35mil/h dosyc przekraczana zredukowano do 30ml tj. 48km i na
                    zielonej fali nie przejedziesz wiecej niz 5-6 swiatel. Zareczam wam,
                    ze tu akurat nikt nie jedzie szybciej niz 35, nie tylko dlatego, ze
                    to kosztuje punkty, manadat i podwyzszone ubezpieczenie, ale z
                    wiedzy, ze wlasnie moze sie ukazac staruszek z walkerem.
                    Wczoraj w kazdym dzienniku pokazano rozpoczecie procesu
                    funkcjonariusza policyjnego, ktory jadac prywatnie z nadmierna
                    szybkoscia zabil w innym aucie dziecko, a matka... ( pokazano ja jak
                    wygladala dawniej i teraz juz 18 miesiecy w stanie spiaczki). Takich
                    spraw jest oczywiscie wiele, ale jemu tym bardziej nie przystoi.
                    Plakali wszyscy, nie tylko maz, ale i funcjonariusz. Czy
                    dziennikarz Zientara tez bedzie plakal, kiedy okaze sie, ze to
                    jednak on prowadzil i zabil kolege?
                    • zyta2003 Re: Szybkosc 03.03.08, 07:59
                      To co proponuje TVN24 w zwiazku z powyzsza sprawa nie ma nic
                      wspolnego z uczciwie pojeta informacja. To urabianie opinii przez
                      manipulowanie informacja. Dlaczego ja mam czekac co powie Sad,
                      skoro media nie czekaja? Prosiloby sie - ciszej nad ta trumna.
                      Przykro mi, ale nie wierze w niezawislosc polskich sadow, czyli
                      sedziow. Z doswiadczenia, a takze z co bardziej publicznych
                      przewodow sadowych.
                    • maria421 Re: Szybkosc 03.03.08, 10:11
                      Zyta, kultura jazdy w Polsce jest mniej wiecej na tym samym poziomie co kultura
                      w kazdej innej dziedzinie. Mam za soba swieze doswiadczenia z 2 poznanskich
                      szpitali, ale oszczedze Wam szczegolowych opowiesci.

                      Co do ograniczen szybkosci, to jak wiesz, Niemcy sa chyba jedynym krajem w
                      ktorym nie panuje zaden ogolny limit szybkosci na autostradach, szybkosc jest
                      ograniczona tylko na niektorych odcinkach.

                      Wielu Amerykanow, po wyladowaniu we Frankfurcie bierze "biemdablju" z Rent a Car
                      , Herza czy innego Avisa i tnie po Autobahnie ile licznik wytrzyma, co czesto
                      konczy sie dla nich tragicznie, bo szybkosci, jak wszystkiego innego, trzeba sie
                      nauczyc.
                      • kielbie_we_lbie_30 Re: Szybkosc 05.03.08, 07:34
                        > Co do ograniczen szybkosci, to jak wiesz, Niemcy sa chyba jedynym krajem w
                        > ktorym nie panuje zaden ogolny limit szybkosci na autostradach, szybkosc jest
                        > ograniczona tylko na niektorych odcinkach.
                        >


                        Przejechalam Niemcy od Danii do Mannheim samochodem i tylko w nielicznych
                        miejscach nie bylo ograniczenia bo jak nie roboty na drogach to taki tlok ze
                        ledwo 100 mozna bylo jechac ;)
                        • maria421 Re: Szybkosc 05.03.08, 10:27
                          kielbie_we_lbie_30 napisała:


                          > Przejechalam Niemcy od Danii do Mannheim samochodem i tylko w nielicznych
                          > miejscach nie bylo ograniczenia bo jak nie roboty na drogach to taki tlok ze
                          > ledwo 100 mozna bylo jechac ;)

                          Ale tam, gdzie moglas, dociskalas do dechy? Czy nie? :-)
                          • fedorczyk4 Re: Szybkosc 05.03.08, 10:53
                            Ja tak. Cichutko sie przyznaje. Moje autko nie pchnie tak slicznie
                            jak Ferrari. Ale jak moglam pojechac 180 to nie zawachalam sie.
                            Pewnie jestem nieodpowiadzialnym potencjalnym morderca. Z tym ze
                            uwazam ze mniej groznym niz staruszek ktory wysuwa sie powoli ale
                            nieustepliwie z podporzadkowane ulicy, kiedy ja mam do niego 10m i
                            jade przepisowo 50km/h
                            • maria421 Re: Szybkosc 05.03.08, 11:37
                              fedorczyk4 napisała:

                              > Ja tak. Cichutko sie przyznaje. Moje autko nie pchnie tak slicznie
                              > jak Ferrari. Ale jak moglam pojechac 180 to nie zawachalam sie.
                              > Pewnie jestem nieodpowiadzialnym potencjalnym morderca.

                              Przy odpowiednich warunkach tzn. prosty odcinek autostrady, sucha i rowna
                              nawierzchnia, srednie natezenie ruchu, dobry samochod, odpowiedzialny kierowca,
                              mozna smialo nacisnac do 180 km/h lub powyzej.
                              W Niemczech, gdzie nie ma ogolnego ograniczenia predkosci na autostradach,
                              statystyka wypadkow smiertelnych jest lepsza niz w Polsce.
                              Zwolennicy wprowadzenia ogolnego ograniczenia predkosci w Niemczech uzywaja
                              argumentow srodowiskowych (wieksza szybkosc= wieksze spalanie= wiecej CO2),
                              statystyka wypadkow smiertelnych nie nadaje sie jako argument.
                • kan_z_oz Re: nie badzcie naiwne, Panienki 03.03.08, 08:42
                  ewa553 napisała:

                  > w Ferrari ginie sie mlodo. Na 90 urodziny musicie sobie
                  podfryzowany
                  > wozek inwalidzki zamowic.


                  ODP: Można też u boku - jakiegoś na przykład młodszego posiadacza.
                  No, chyba wyobraźni to Wam dziewczyny nie brakuje????

                  Podobno też wypadki Ferrari są bardzo częste na ulicach miast -
                  wynika to z prostego faktu, że podobno wsiadanie do tego super
                  wyścigowego samochodu z każdego innego, to jak z taczek do BMW.
                  Nie wiem - ale, tak mi opowiadał znajomy, który miał znajomego
                  rozbijacza Ferrari.

                  Hehehehe - precz z wózkiem - no chyba, że w takiej wersji;

                  www.electricscooter.com.au/products_description.asp?category_id=11&products_id=113

                  Prokują też w wersji trzyosobowej oraz z dachem.Hihihihi

                  Kan
                  • maria421 Re: nie badzcie naiwne, Panienki 03.03.08, 10:14
                    Powtarzam za Kanem : "Precz z wozkami".

                    Jesli chcesz Ty mojej zguby, to ferrari kup mi, luby.
                    Ale nie wczesniej jak na 90 urodziny.
                  • lucja7 Bronie szybkosci 03.03.08, 10:19
                    Bo jest upajajaca i dajaca poczucie wolnosci.
                    W koncu kazdy jest odpowiedzialny za to co robi i, w zwiazku z
                    tym, "karalny" za wykroczenia.
                    To tak jakby napisac ze szybkosc zjezdzania na nartach jest
                    ograniczona, bo sa osly ktore nie potrafia jezdzic a znalazly sie tu
                    przez brak poczucia odpowiedzialnosci.
                    Z jednej strony daje sie narzedzie do jazdy szybkiej, a z drugiej
                    strony zabrania sie jezdzic szybko.
                    Kto uznaje to za normalne?

                    Ach nie ma to jak upajajaca szybkosc i swist wiatru :-)))
                    • zyta2003 Re: Bronie szybkosci 05.03.08, 02:02
                      Nie watpie, ze Amerykanin nie umie jezdzic z max. szybkoscia,
                      podobnie jak nie umie manewru wyprzedzania, zwlaszcza na trzeciego
                      na waskiej dwukierunkowej drodze.
                      Znalam starszego Amerykanina, ktory wraz z zona podrozowal bardzo
                      wiele. I w zeszlym roku znalazl smierc pod tramwajem we Wiedniu. Po
                      prostu nie zdawal sobie sprawy, ze to pasmo oddzielajace dwa
                      kierunki jezdni, jest zagospodarowane przez tramwaj, popatrzyl w
                      jedna strone przeszedl do pasma, popatrzyl w druga strone jezdni,
                      ruszyl i po wszystkim...
                      Ale co innego jezdzic z max. szybkoscia na autostradzie, a co
                      innego na miejskiej alei. Widac nawet talenty raidowe nie pomoga i
                      wali sie w filar. Mozna tez bylo w inne samochody, lub staranowac
                      barierke i zabic kilku przechodniow. Jak to trzy lata temu zrobil
                      inny Warszawiak spieszac "tylko" setka do pracy i zabijajac kilku
                      ludzi na przystanku.
                    • kielbie_we_lbie_30 Re: Bronie szybkosci 05.03.08, 07:46
                      lucja7 napisała:

                      > Bo jest upajajaca i dajaca poczucie wolnosci.
                      > W koncu kazdy jest odpowiedzialny za to co robi i, w zwiazku z
                      > tym, "karalny" za wykroczenia.

                      Odpowiedzialny tak ale nie swiadomy. To tak samo jak z paleniem, nie tylko
                      siebie naraza sie ale innych tez.

                      > To tak jakby napisac ze szybkosc zjezdzania na nartach jest
                      > ograniczona, bo sa osly ktore nie potrafia jezdzic a znalazly sie tu
                      > przez brak poczucia odpowiedzialnosci.

                      Takich oslow jest bardzo duzo i fakt, narazaja i siebie i innych...nigdy nie
                      wiadomo kto Ci moze w plecy wjechac ;)

                      > Z jednej strony daje sie narzedzie do jazdy szybkiej, a z drugiej
                      > strony zabrania sie jezdzic szybko.

                      Owszem, produkuje sie narzedzie ktorym mozesz rozwinac 300 km/h, ktore ma na
                      liczniku 300 km/h ale po to aby optymalnie jezdzic tym narzedziem przy
                      "normalnych" szybkosciach.


                      > Kto uznaje to za normalne?
                      >
                      > Ach nie ma to jak upajajaca szybkosc i swist wiatru :-)))
                      >

                      Jasne ale jedynie gdy ma sie to pod kontrola :)
                      • lucja7 Re: Bronie szybkosci 05.03.08, 08:56
                        Moznaby tez porownac do mieszkania.
                        Tak jakbys mieszkala w czteropietrowym pieknym palacu, a kazaliby ci
                        zajmowac w nim tylko 30m² ze sraczem, kuchnia i suszeniem bielizny
                        wlacznie.
                        ;-)))))
                        • lucja7 Re: Bronie szybkosci 05.03.08, 09:15
                          bip, biiiiiiiiiiiiiip.................

                          ;-)
                          • iwannabesedated Re: Bronie szybkosci 06.03.08, 17:38
                            Hm, no to zakazać trzeba w ogóle przebywania w domach bo więszość
                            wypadków włącznie z mordami się tam właśnie odbywa. A już w sraczu
                            szczególnie. Więc wygnać ludność dla jej dobra na otwarte
                            przestrzenie, niech się przechadza wolnym krokiem po ulicach, na
                            których zakaże się w ogóle jeżdżenia autami, a też i palenia
                            papierosów, rozmów jakichkolwiek, biegania, podskakiwania i czesania
                            włosów. Żreć kaszę mannę i wypróżniać się do wysypanych wapnem
                            dołów. Pod ścisłą kontrolą służb rzecz jasna, żeby do tych dołów nie
                            powpadali. Ludzie to idioci i trzeba im wszystkiego zakazać bo sobie
                            krzywdę zrobią. Bo przecież najważniejsze jest fizyczne przetrwanie.
                            Fizyczne przetrwanie to najwyższa wartość, chuj tam z wolnością,
                            honorem, czy choćby dobrym smakiem. A już przygoda, przeżycie,
                            doświadczenie, grrrrr... podpucha szatana.
                            Wszystkich w kaftan, zastrzyk w dupę i niech siedzą pod płotem równo
                            cicho i bezpiecznie, BEZPIECZNIE!!!
                            • jutka1 Re: Bronie szybkosci 06.03.08, 23:49
                              Internet przywrocilo? :-)))
                              • iwannabesedated Re: Bronie szybkosci 07.03.08, 00:10
                                -iło? Jakie iło? Jam to nie chwaląc się uczynił wpychając w rozwartę
                                mordę garść banknotów zielonych jak podstępny szewc Dratewka smoku
                                wawelskiemu nadziewaną siarą owieczkę, hej. A potem buty sobie z
                                jego skóry zrobię, z czubem, a co?
                                • jutka1 Re: Bronie szybkosci 07.03.08, 00:41
                                  Nastepna kurdebalans, bylo-jest-nimo-jest.
                                  A nazwe knajpy na jutrzejszy lunch to kto mi wysle, kurdebalans?

                                  Kobity, psiakosc.... ;-)))))
                                  • iwannabesedated Re: Bronie szybkosci 07.03.08, 00:47
                                    Kurwa, nikt nie wie, nikt nie pamięta, trzeba zajść mickiewicza od
                                    tyłu, i idąc w dół, po prawej, schodkami w dół. Tam prócz tego jest
                                    tylko pierogarnia, suszibar i jakaś snoboposiedziałka i wszystkie są
                                    na poziomie ulicy lub schodkami w górę. A to miejsce - po schodkach
                                    w dół! Znajdziesz, nie martw się, w razie czego będziemy się
                                    nawoływać hucząc jak sowa.
                                    • iwannabesedated Errata!!! 07.03.08, 00:55
                                      PO LEWEJ. OD MICKIEWICZA TYŁU, PO LEWEJ!!!
                              • zyta2003 Re: Bronie szybkosci 07.03.08, 00:37
                                Przeogromna wiekszosc wypadkow i morderstw w domu ma miejsce nie w
                                klozeciku, ale w kuchni. To rozmowy w ramach wartosci rodzinnych
                                tak na to wplywaja.
                                Wracajac do szybkosci samochodowych - moja corka wraz z rodzina
                                planuje wyjazd do Polski na trzy tygodnie. Pomijajac, ze ceny
                                wynajecia samochodu sa kikakrotnie wyzsze w Polsce - ciagle nie wie
                                co zrobic. Jezdzila kilka lat po Warszawie, to stolice ma jakos
                                opanowana. Na dalsze wyjazdy naogol nie siedziala za kierownica,
                                kiedy raz zmusilo ja zycie przejechac trase Warszawa - Mikolajki i
                                spowrotem, to do dnia dzisiejszego wspomina to jako horror. Debilka
                                amerykanska, bo wczesniej kilka lat mieszkala w Ameryce i tu za
                                miastem jakos inaczej wyglada.
                                No i teraz ma problem - meza ma amerykanskiego debila, ktory
                                najpewniej nie umie manualnej skrzyni uzywac o znanych tylko Polakom
                                manewrach nie wspominajac (wiem ze mozna pozyczyc automatyk), nie
                                moze wiec dzieci narazac na niewprawnego kierowce, a moze tez jej
                                troche wstyd za nasze drogi? Sama powiedziala, ze nie ma sobie
                                zamiaru psuc wakacji myslac o poruszaniu sie siedzac za kierownica
                                na polskich drogach. No to planuje publiczne srodki transportu,
                                przynajmniej tam gdzie sie da. W-wa Krakow intercity (coraz
                                wolniejsze), W-wa Wroclaw - samolot - ale juz z Wroclawia samolotem
                                mozna poleciec do Dublina, czy Londynu ale nie do Rzeszowa, z
                                ktorego za to mozna poleciec do NY. Logiczne.
                                Kiedy kilka lat temu byla z dziecmi w Jastrzebiej Gorze azeby
                                dostac sie na plaze musiala przejsc przez glowna, przelotowa ulice.
                                Wozek, drugie przy wozku. Za kazdym razem nie wiedziala, czy ujda z
                                zyciem majac jako przeciwnikow milosnikow szybkosci samochodowych.
                                Nawet wspomniala wlascicielom pensjonatu, ze kierowcy jezdza
                                okropnie. Na to otrzymala wyjasnienie - wie pani, oni tylko w lecie
                                tak wolno jezdza, ale po sezonie to juz normalnie. I wyszedl z niej
                                ten amerykanski debilizm.
                                Szerokiej drogi, nie zapominajac, ze uzytkownikow jest wiecej.
                                • iwannabesedated Re: Bronie szybkosci 07.03.08, 00:53
                                  Zyto, czy nie wiesz że młode małżeństwa właśnie po to jeżdżą do
                                  Jastrzębiej aby się nadmiaru przychówku pozbyć właśnie na tej drodze
                                  w drodze wypadku? Przecież skrobanki nielegalne są, każdy debil o
                                  tym wie. Baba pomyślała, że Twa synowa narzeka na nieskuteczność
                                  kierowców, skoro ciągle ten wózek i ten drugi przy wózku.
                                  Następnym razem niech jedzie do Sopotu, tam przychówki wpadają
                                  wprost do morza, morze głębokie, wiatr wieje, w razie czego
                                  przedsiębiorczy rodzic może pociesze pomóc trochę - i po kłopocie.
                                  Broń zaś boże auta nie wypożyczać, bo można z kąpielą wylać też
                                  rodziców, skutki są nieprzewidywalne, mogą rodzice ponieść czapę a
                                  Ty zostaniesz obarczona wychowaniem wnuków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja