zyta2003
14.03.08, 19:22
W opiniotworczej gazecie NY przeczytalam niedawno wzmianke, ze
premier polski spotkal sie z organizacjami zydowskimi (wymienione) i
gospodarze uzyskali zapewnienie, ze do konca roku ciagle
nierozwiazany problem majatku zydowskiego na terenie Polski zostanie
rozwiazany. Poniewaz nowy rzad jest inny niz poprzedni Zydzi i ich
potomkowie, ktorzy pozostawili majatek w Polsce wierza, ze ten
bolesny problem raz na zawsze zostanie rozwiazany, tu podane kilka
przykladow tych nierozwiazanych problemow.
Wzmianka po powrocie premiera byla i w polskich mediach, tzn, w
czesci jego obietnicy. Jednak media, politycy, komentatorzy, opinia
publiczna byli zajeci dyskusja czy powinien jechac, znaczy
leciec "kursowym", czy rzadowym samolotem - i jakos nikt tego nie
komentowal.
Tusk postapil jak smarkacz wezwany przed oblicze ojca, ktory ze
strachu mowi: juz nie bede i sie poprawie, a co potem - nie mysli.
Albo uwaza, tak jak moj ojciec nam odpowiadal: wystarczy obiecac.
Czy zdaje sobie sprawe jak powaznemu przeciwnikowi "obiecal". To
nie bezradne pielegniarki, czy emeryci. Bedzie bol glowy, wiekszy
niz z powodu Grossa. Zreszta jak mozna takie bzdury plesc,
kiedy "wielki" dokument ustawa o zniesieniu abonamentu tv dla
emerytow jest juz w dyskusji do pierwszej krwi od kilku tygodni. No,
chyba, ze na koniec roku powie: a teraz wszystkie moje dzieci z NY i
Waszyngtonu i innych diaspor p..............e.