Obsceniczny email

20.03.08, 19:23
Taki wlasnie dzis dostalem.
Otoz pochodzi on od kolegi z ogolniaka, dzis poety, tlumacza i dyplomaty.
Email wyslany zostal hurtowo na adresy odnalezionych kombatantow naszej klasy
L.O. im. K. Hoffmanowej w Warszawie i zaprasza adresatow na wieczor poezji
wloskiej w tlumaczeniu autora maila.

Wszystko wiec milo, poetycznie, cieplutko i przyjaznie. Kumpla tez milo
wspominam.

Jednakze email otwiera zdanie:
"Niech zmartwychwstały Pan obdarzy Was dobrym zdrowiem, szczęściem i pogodą
ducha."

Ja przeciw zdrowiu, szczesciu i pogodzie ducha nie mam nic naprzeciw.

Natomiast zazgrzytal mi ow 'zmartwychwastaly Pan'. Zabrzmial wrecz obscenicznie.

Mail jest hurtowy i -domyslam sie- autor niekoniecznie zna orientacje
religijne jego adresatow. Na przyklad, ze ja jestem ateusz. Jesli zas wie o
tym, to jeszcze gorzej.
Tak mi sie widzi.
A szanownym forumowiczom jak?
    • ewa553 Re: Obsceniczny email 20.03.08, 20:57
      obsceniczny? Nie uwazasz, ze to niewlasciwe slowo? Jesli jakis
      znajomy Arab powita mnie jakims zdaniem chwalacym Allaha, to nie
      bede tego uwazala za niewlasciwe. jego prawo. Ja nie musze podzielac
      jego pogladow, ale wyrazanie ich przez niego nie dotyka mnie.
      Obsceniczny=nieprzyzwoity. Co w tym zdaniu jest nieprzyzwoitego?
      Mnie sie to zdanie Twojego kolegi z innych powodow nie podoba: jest
      troche nadete i niezbyt pasujace do tego "okolnika".
      • go.ga Re: Obsceniczny email 20.03.08, 21:16
        ewa553 napisała:

        > obsceniczny? Nie uwazasz, ze to niewlasciwe slowo? Jesli jakis
        > znajomy Arab powita mnie jakims zdaniem chwalacym Allaha, to nie
        > bede tego uwazala za niewlasciwe. jego prawo. Ja nie musze podzielac
        > jego pogladow, ale wyrazanie ich przez niego nie dotyka mnie.

        Ale to nie jest gloszenie pogladow tylko zyczenia skierowane do Chrisa. Gdyby jakis Arab Ci skladal zyczenia typu "Niech Allach ma Cie w swojej opiece" nie czulabys sie dziwnie? Zakladam, ze na opiece ze strony Allacha Ci niespecjalnie zalezy.
        Ja regularnie dostaje bardzo religijnie zyczenia swiateczne i czuje sie dziwnie, bedac ateistka, gdy ktos np. powierza mnie boskiej opiece lub zyczy mi, abym radowala sie narodzinami Pana.
    • asia.sthm Re: Obsceniczny email 20.03.08, 21:23
      To tak zawsze z hurtem. Wieksza polowa wypali, mniejsza polowa
      zupelnie do kitu. (polowy wbrew pozorom nie sa rowne)
      Chleb, cukier i prawie-drozdze chylkiem, hurtem kupowalam, to wiem ;)

      Ja bym sie nie przejmowala hurtowa celnoscia w nietrafianiu, pal
      licho sie mowi.Jak kumpel milo wspominany to co moze zaszkodzic
      glupi hurt?
      Wesolego Alleluja.
      A co? tez odruchowo hurtowo
    • xurek Re: Obsceniczny email 20.03.08, 21:30
      mnie siem widzi, ze w tem kontekscie orientacja odbiorcy nie gra
      zadnej roli, bo jezeli Tworca maila wierzy w Stworce, to dobrze to o
      nim swiadczy, iz prosi owego o szczesliwe datki dla kazdego bez
      wyjatku, rowniez dla tych niewiernych Tomaszow, co sobie nie
      zasluzyli :))

      Ja tam osobiscie przyjmuje wszelkie blogoslawienstwa od bostw
      wszelkich i sobie mylse, ze z nimi jak z innymi remediami: jezeli
      nie pomoga, to z pewnoscia nie zaszkodza :))
      • jan.kran Re: Obsceniczny email 21.03.08, 03:34
        Ja wpadlam szybko i nerwowo na forum bo pracuje non - stop a jak nie pracuje to
        jestem totalnie zajeta.
        Rzucilam okiem na forum i ten wontek zostawilam sobie na deser spodziewajac sie
        jakichs powalajacych sensacji.
        Figa.
        Ja tobie CJ powiem tak. Mam na karku blisko cwierc wieku tulania sie po tym
        padole lez:PPPPP
        I nabylam odpornosc i tolerancje na wiele rzeczy , w tym na religie.
        Na dzis wiem ze jestem ateistka , potrzebowalam na to chwile moment zeby to
        pojac ale tak mam i juz.
        Jedno moje dziecko jest protestantem , drugie niewiadomo_co ale czasem odwiedza
        kosciol nowoapostolski bo ojcie Jej Absztyfikanta jest ksiedzem w tym wyznaniu i
        Mloda sie chce zapoznac.
        Mam przyjacilke na granicy dewocji katolickiej , klege lefebryste , w fabryce
        sie potykam o wszelkie mozlowe wyznania.
        I do tego swietnie sie czuje w synagodze , jakos pobyt tam mnie uspakaja choc
        Zydowka jako zywo nie jestem.
        • jan.kran Re: Obsceniczny email 21.03.08, 03:46
          I mam poczucie ze Sila Sprawcza jest jedna , rozposcierajaca nad nami swoje
          ramiona czy Ja nazwiemy Chrystusem , Budda czy Allachem lub Jahwe.
          Jak na ateistke to dosc nawiedzona jestem:PPPPP
          Kran:)

          P.S. Nie wiem czemu zezarlo mi przy wysylaniu powyzsza czesc postu...
          Palec Bozy ?;)
          K.
        • jan.kran Re: Do ad remu. 21.03.08, 03:57
          ***Jednakze email otwiera zdanie:
          "Niech zmartwychwstały Pan obdarzy Was dobrym zdrowiem, szczęściem i pogodą
          ducha."

          Ja przeciw zdrowiu, szczesciu i pogodzie ducha nie mam nic naprzeciw.

          Natomiast zazgrzytal mi ow 'zmartwychwastaly Pan'. Zabrzmial wrecz obscenicznie.

          ---------------> Przyznam sie ze nic obscenicznego w tym majlu nie widze
          natomiast pewien brak taktu owszem.
          Dla mnie to jest takie typowo polskie , przyjecie ze jest jedna , sluszna i
          wlasciwa religia.
          Ja nie twierdze ze wszyscy Polacy tak maja ale jest spora grupa zakladajaca ze
          istnieje jedna wiara :)
          Mysle ze to kwestia czasu zeby zrozumiec ze swiat nie jest homogeniczny...
          Nie upatrywalabym w tym majlu niczego osobistego i zyczenia przyjelabym za dobra
          monete:))))
          Kran
    • ewa553 Re: Obsceniczny email 21.03.08, 11:21
      jesli mnie jakis Mahometanin powita "Allah Akbar", to bedzie mi
      bardzo milo. Niech mnie kazdy "innowierca" poleca swojemu Bogu,
      bedzie to swiadczylo o jego dobrej woli, przyjaznych uczuciach.
      Twoj mail c-j nie jest obsceniczny, jest idiotyczny. Sama
      praktykujaca katoliczka, mam wiele znajomych tej samej masci i nie
      wyobrazam sobie aby mi ktos tak nadete zyczenia przeslal. Wiec tym
      bardziej w okolniku..... Ale mial dobre checi, wiec nie mozesz mu
      tego miec za zle. Ja po prostu mam silne podejrzenie, ze masz za zle
      Kosciolowi ze jest taki a nie inny, stad ta gwaltowna reakcja na ten
      mail.
      Mam wsrod bardzo bliskich znajomych nastepujacy przypadek. Pan byl
      kiedys pania. Zdarza sie. Lekarze jego bycie mezczyzna na tyle
      zaakceptowali, ze przeszedl wszelkie zabiegi i leczenia. Zostal
      mezczyzna, choc moze niezupelnie. Ozenil sie. Chcial wziasc rowniez
      slub koscielny i wtedy dostal list z episkopatu, ze jesli podda sie
      badaniom specjalnych lekarzy i ci uznaja, ze jest mezczyzna, to nie
      ma sprawy. Odmowil, bo wynik byl wiadomy: jest mezczyzna, ale tak
      jakby nie do konca. Ale od tego czasu zieje nienawiscia do Kosciola,
      ciagle glosi jakies straszne historie na ten temat. Dlaczego?
      Dlaczego - skoro jest tak pewien swego, nie podda sie tym badaniom,
      skoro prawo koscielne tego wymaga? Nie, idzie po linii najmniejszego
      oporu, woli bluzgac itd.
      Zeby nie bylo: jest mi go zal, bo nie jego wina, ze jego rodzice
      byli kuzynami, ktorym najpierw umieraly kolejne niemowlaki, a
      nastepnie urodzil sie ten nieszczesny obojniak. Nie jego wina, ze
      rodzice w niemowlectwie nie rozpoznali problemu i nie zajeli sie tym
      na czas (zadni prosci ludzie, oboje wyksztalceni). Byloby mi go
      naprawde zal, gdyby nie byl takim nadetym dupkiem jakim jest.
      Ups, powinnam to byla wlasciwie umiescic na watku kazirodztwa?
      • go.ga Re: Obsceniczny email 21.03.08, 13:16
        ewa553 napisała:

        > jesli mnie jakis Mahometanin powita "Allah Akbar", to bedzie mi
        > bardzo milo. Niech mnie kazdy "innowierca" poleca swojemu Bogu,
        > bedzie to swiadczylo o jego dobrej woli, przyjaznych uczuciach.
        > Twoj mail c-j nie jest obsceniczny, jest idiotyczny. Sama
        > praktykujaca katoliczka, mam wiele znajomych tej samej masci i nie
        > wyobrazam sobie aby mi ktos tak nadete zyczenia przeslal.

        To ja jeszcze dodam do mojego, ze mi jest w sumie milo jak dostaje zyczenia, nawet te religijne, ale sama jednak do osoby niewierzacej wyslalabym bardziej neutralne. Zreszta co tam mail, zostalam kiedys obudzona w srodku nocy SMS-em od baaaardzo dalekiej znajomej (zapewne tez wyslanym hurtowo do wszystkich ktorych miala w swojej liscie kontaktow) o tresci "Chrystus zmartwychwstal". Nie powiem, zachwycona nie bylam.
    • ertes Re: Obsceniczny email 21.03.08, 15:30
      Rozumiem Ciebie Chris jak najbardziej. Ja na sam dzwiek slowa "kosciol" dostaje
      drgawek ze wstretu.
    • chris-joe Re: Obsceniczny email 22.03.08, 03:08
      Mnie chodzi jedynie o tzw. dobry smak.
      Wynurzenia o zmartwychwstalym panu, o nozkach najswietszej panienki i dziecieciu
      jezu naleza dla mnie do tej samej kategorii, jak opowiesci meza o majteczkach
      swej zony.

      Ja rozumiem, ze jeden uwielbia swa zone, zas drugi intensywnie przezywa
      misterium boskiego zmartwychwstania.
      Jednak pewne (nad)informacje winny byc zarezerwowane dla najintymniejszych
      przyjaciol- przy wodce, badz w domu parafialnym.

      Dla reszty wystarczy "Wszystkiego najlepszego" i "Moje pozycie malzenskie ma sie
      wybornie".
      • zyta2003 Re: Obsceniczny email 22.03.08, 04:04
        Z Polski trudno jest dostac jakies bardziej neutralne
        swiatopogladowo zyczenia. Na Christmas blogoslawi Cie Boza
        dziecina, a teraz zmartchywstaly Pan. Naogol mnie to smieszy, ta
        niezmacona pewnosc, ze to jest w dobrym tonie dla kazdego. Mnie
        Allach tez bylby nie w smak jak i Jahwe itd, bo nie wierze w te
        rzeczy w kazdym wydaniu. Ale o takich juz nie trzeba myslec, czy
        aby sie nie urazi ich swiatopogladu. Mozna pilnowac sie, zeby nie
        pomylic adresatowi Bozego Narodzenia z Chanukan, lub tez Wielkanocy
        z Pasowerem, czy Ramadanem - ale zeby nie blogoslawic Panem, ktory
        nic nie znaczy dla adresata juz nikt nie pamieta.
        PS Wlasnie przeczytalam ksiazke "Bog nie jest wielki" autor
        Cristopher Hitchens, o ktorej R.Dawkins napisal "Jest to ksiazka
        wysmienita, zywa, pulsujaca energia i druzgocaca". Angielski
        tytul "God is not great". Dla przeciwnikow dodam - oczywiscie, ze w
        wielu przypadkach autorzy tego nurtu sie powtarzaja, ale jak milo
        poczytac.
        PS. W/w autorowi udalo sie rozczarowac mnie nawet do buddyzmu, co
        to kierunek podobno wielce uduchowiony. Bo otoz Dalaj Lama mowi, ze
        mozna korzystac z uslug prostytutki pod warunkiem, ze jej zaplaci
        kto inny. Proste?
        • chris-joe Re: Obsceniczny email 22.03.08, 09:29
          Bo swiatopogladowo neutralne to politically correct, a pc to bolszewia, a
          bolszewia, to ubezwlasnowolnienie Polski, a ubezwlasnowolnienie Polski, to Zydy,
          pedaly i Niemcy. I w kolko od nowa.
          • jutka1 Re: Obsceniczny email 22.03.08, 09:41
            Zapomniales dodac "obrzydliwe" przed wyliczeniem tych grup.
            • chris-joe Re: Obsceniczny email 22.03.08, 09:57
              I niezgodne z moralnoscia narodu, i niebezpieczne dla jego rozwoju, i
              zagrazajace zdrowej tkance. I dzieci. Nie zapominajmy o moralym rozwoju
              polskich Dzieci!
              • jutka1 Re: Obsceniczny email 22.03.08, 10:02
                Z tego wszystkiego chyba zostane Matka-Polka. :-)))
    • ewa553 Re: Obsceniczny email 22.03.08, 09:53
      zyczenia ktore opisujecie, swiadcza wlasciwie o zlym smaku nadawcy.
      Bo byly w Polsce juz zawsze, nalezaly do grupy tzw. "odpustowych".
      Jest dostatecznie duzo kartek neutralnych, normalni zaczeniodawcy je
      wybieraja.
      • iwannabesedated Re: Obsceniczny email 22.03.08, 10:22
        Generalnie nie lubię spamu w jakiejkolwiek formie. Szczególnie
        wkurwiają mnie masowe sms typu "śmiejące baranki, wesołe pisanki".
        Czy też "zmartwychwstały pan przemiły i Łazarz nadgniły,
        najświętsza panienka, jej siermiężna sukienka, oraz Józef stary i
        ich osioł jary" czycoś.
        • chris-joe Re: Obsceniczny email 22.03.08, 10:33
          No i sie ssikalem w majtki, wanna. Daj zyc.
          Odchodze w bok na chwile.
          • lucja7 Re: Obsceniczny email 22.03.08, 14:06
            A czy zostala przyjeta mozliwosc ze to mial byc zart?
            Nie widze w tym nic obscenicznego: musi byc to albo zart czlowieka
            normalnego, albo szczera wiadomosc polglupa.
            • zyta2003 Re: Obsceniczny email 24.03.08, 01:35
              Pamietam piesn, ktora jako dziecko spiewalam z zapalem: "Na nic
              kamien w ciazy wielkiej Zydzi na grob wtoczyli..." Dopiero po latach
              zorientowalam sie, ze ten kamien nie byl ciezarny, tylko ciezki. Nie
              mialam tez watpliwosci co do wrednosci Zydow, ale Jezus - jak mowia
              nie tylko dalsze slowa piesni - ich przechytrzyl.
              • jutka1 Re: Obsceniczny email 24.03.08, 01:52
                Mam nadzieje, ze ten wpis byl zartem. :-/
                • jutka1 Re: Obsceniczny email |PS 24.03.08, 01:55
                  Bo jesli nie byl, to lamie netykiete. IMHO.
                  • maly.ksiaze Re: Obsceniczny email |PS 24.03.08, 03:29
                    Wypowiem sie z wysokosci mojej nieomylnosci: Nie lamie zadnej
                    etykiety, choc zartem nie byl. Zyta chyba wspomnia...

                    Coz, przyznac musze, ze i ja jako dziecko widzialem i slyszalem
                    takia wlasnie 'ludowa religijnosc' w wiejskim kosciolku. O grobie i
                    o Zydach (absolutnie nieokreslonych i bezosobowych) ktorzy tegoz
                    Panobozka zabili. I wlasna dziecieca dewocje z wczesnoszkolnego
                    okresu...

                    Tak bywalo, ja tez mam takie absurdalne wspomnienia.

                    Pozdrawiam,

                    mk.
              • chris-joe Re: Obsceniczny email 24.03.08, 02:30
                Zyta, zadne z twych poprzednich wypowiedzi nie pozwalaja mi ufac, ze twoj
                ostatni post nie jest antysemicki.
                Slowo wyjasnienia by sie przydalo.

                A jak nie, to poprosze o wywalenie postu.
                • iwannabesedated Chill, Pajton z Krisem. 24.03.08, 18:07
                  Ochłońcie. Przecież kobita jasno pisze, że śpiewała te pieśni jako
                  dzieciak i cytuje swoje przekonania jako dziecka. Tak to przecież
                  było przedstawiane, "źli i wredni Żydzi i nasz dobry Pambocek".
                  Co to ma do netykiety, Pajton?
                  I Krisie, co się stało z zasadą domniemania niewinności? Zyt ma Ci
                  udowadniać, że nie jest wielbładem? Bo jak nie to......
                  Jestem zdumiona.
                  P.S. Jeśli wpatrujesz się w ścianę bardzo uparcie to zobaczysz to
                  pokaże Ci twarz Szatana.
                  • go.ga Re: Chill, Pajton z Krisem. 24.03.08, 18:34
                    iwannabesedated napisała:

                    > Ochłońcie. Przecież kobita jasno pisze, że śpiewała te pieśni jako
                    > dzieciak i cytuje swoje przekonania jako dziecka.

                    Moze nawet nie byly to wtedy jej przekonania, tylko bezmyslnie powtarzane piosenki? Ja w wieku kilku lat wyspiewywalam teksty typu "cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz", "daj mi udo, daj mi udo, ja ci z uda zrobie cudo", "o moj mily, o moj maly, ciebie zrobil pluton caly", ktorych sie nauczylam na podworku i z ktorych kompletnie NIC nie kumalam.
                    • iwannabesedated Re: Chill, Pajton z Krisem. 24.03.08, 18:57
                      Kumała czy nie kumała, nie nam rozstrzygać. Nie jesteśmy tu jakimś
                      Sądem Kapturowym nad dziecięcymi przekonaniami Zyta.
                      IMHO, miotanie oskrażeń o antysemityzm to super poważna sprawa. Zyt,
                      którego zresztą nie lubię, nie zasłużył.
                      • jutka1 Re: Chill, Pajton z Krisem. 24.03.08, 23:37
                        Zapytalam, czy to zart. Slowa antysemityzm nie uzylam.
                  • jutka1 Re: Chill, Pajton z Krisem. 24.03.08, 23:37
                    Czytaj uwaznie, Tujo. Nie chodzi o to o co myslisz tylko o to tu:
                    "Nie mialam tez watpliwosci co do wrednosci Zydow, ale Jezus - _jak mowia nie
                    tylko dalsze slowa piesni - ich przechytrzyl_. " Podkreslone.
                    Nie pytalam o wspomnienia z dziecinstwa, tylko o to ostatnie.

                    I chillowac sie nie bede. Chyba ze to byl zart, ale zabraklo emotikona.
                    • iwannabesedated Re: Chill, Pajton z Krisem. 25.03.08, 02:00
                      Pajton. Nie WYOBRAŻAM sobie, aby to nie był żart.
                  • chris-joe Re: Chill, Pajton z Krisem. 26.03.08, 00:08
                    Bede sie czylil, gdy uznam ze mam po temu powod.
                    Tymczasem tekst zyty ni przypial, ni przylatal. Zas wyjatek: "ale Jezus - jak
                    mowia nie tylko dalsze slowa piesni - ich przechytrzyl" pozwala mi interpretowac
                    wypowiedz w taki sposob, ze w slowach piesni jest 'ukryta prawda'.

                    Macie ochote na inna interpretacje? Zdrowia zycze.
                    • maria421 Re: Chill, Pajton z Krisem. 26.03.08, 10:48
                      chris-joe napisał:

                      > Bede sie czylil, gdy uznam ze mam po temu powod.
                      > Tymczasem tekst zyty ni przypial, ni przylatal. Zas wyjatek: "ale Jezus - jak
                      > mowia nie tylko dalsze slowa piesni - ich przechytrzyl" pozwala mi interpretowa
                      > c
                      > wypowiedz w taki sposob, ze w slowach piesni jest 'ukryta prawda'.
                      >
                      > Macie ochote na inna interpretacje? Zdrowia zycze.
                      >
                      Zyta w pozniejszym poscie precyzuje ze byla to jej dziecieca interpretacja tej
                      piesni, czy tez zmartwychwstania. Szkoda ze do tej pory przy tej dzieciecej
                      interpretacji pozostala.
                      Nie jestem biegla w tekstach piesni wielkopostnych czy wielkanocnych, ale
                      pamietam ze jedna sie zaczynala od "Zwyciezca smierci, piekla i szatana". Na
                      temat zwyciezcy Zydow nic nie pamietam:-)
    • pjd1 Re: Obsceniczny email 24.03.08, 04:06
      hm.. cóż
      - email jest wyraźnie nietaktowny;
      ale też nietaktowne bywają przesadne reakcje na nietaktowne zachowania;
      np. nazywanie ich "obscenicznymi"...

      tyle...
      • ewa553 Re: Obsceniczny email 24.03.08, 08:57
        otoz to, pjd! Ja ten wpisa potraktowalam niemalze jak prowokowanie
        rozmowy na temat, ktory on and co. lubi. I wydaje mi sie ze moja
        teoria z ktoregos z poprzednich wpisow sie sprawdza.
        A wczoraj uslyszalam dowcip, ktorym sie podziele - uciekajac na
        wycieczke.
        Do klasy (podstawowej) przychodzi nowa nauczycielka, ladna laska.
        Mowi dzieciom na wstepie, ze jest ateistka. Dzieci wprawdzie nie
        wiedza co to jest, ale jest im obojetnie, najwazniejsze, ze
        nauczycielka jest fajna. Pani pyta: kto z Was jest rowniez ateista?
        Jasne, zglasza sie silidarnie cala klasa. Cala, oprocz malej Ali.
        Nauczycielka niezadowolona pyta: Alu, a Ty nie jestes ateistka? Nie,
        mowi Ala. Ja jestem chrzescijanka. Wierze w Boga i w
        Zmartwychwstanie. No i moi rodzice tez sa chrzescijanami. Na to
        nauczycielka: nie mozesz byc chrzescijanka tylko dlatego, ze twoi
        rodzice sa chrzescijanami! Co bys zrobila, gdyby byli Schwasinnig
        (niedelikatnie tlumaczac: glupkami). Na to Ala: A, wtedy bylabym
        ateistka:)))))
        • jutka1 Poczucia, miedzy innymi humoru 24.03.08, 10:40
          Z humorem jak z gustami - kazdy ma inne.
          Mnie tam na ten dowcip nie do smiechu.
          • asia.sthm Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 24.03.08, 11:30
            Bash mnie nadal strasznie smieszy:

            <olaw> bylem dziś w kościele ze święconką , odchodzę od stołu
            <olaw> a tam tata do malej córki z tekstem
            <olaw> choć jeszcze zobaczymy żłóbek
          • lucja7 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 24.03.08, 14:24
            Mnie tez nie do smiechu, zbyt wiele jest tam rzeczy metnych.
          • maria421 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 26.03.08, 13:45
            jutka1 napisała:

            > Z humorem jak z gustami - kazdy ma inne.
            > Mnie tam na ten dowcip nie do smiechu.
            >

            A ten?

            "Generalnie nie lubię spamu w jakiejkolwiek formie. Szczególnie
            wkurwiają mnie masowe sms typu "śmiejące baranki, wesołe pisanki".
            Czy też "zmartwychwstały pan przemiły i Łazarz nadgniły,
            najświętsza panienka, jej siermiężna sukienka, oraz Józef stary i
            ich osioł jary" czycoś."

            Chris sie po tym dowcipie w majtki ssikal.
            • jutka1 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 26.03.08, 13:47
              De gustibus.

              W temacie podwatku, juz sie wypowiedzialam do Ewy.
              • maria421 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 26.03.08, 13:59
                jutka1 napisała:

                > De gustibus.
                >
                Tak mozna skwitowac kazdy dowcip. Ale nie kazdy jest tutaj tak kwitowany.
                Jutus, wiesz dobrze o co mi chodzi, wiec nie bede dalej drazyc tego tematu.
                • jutka1 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 26.03.08, 14:01
                  Mario, napisalam tylko, ze nie jest mi do smiechu. Nic mniej, nic wiecej. Mnie,
                  personalnie, nie bylo do smiechu. I tyle.
                  Tez nie bede na ten temat wiecej.
                • chris-joe Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 26.03.08, 20:03
                  Tak to jest. Wanne dobrze forumowo zapoznalem, wiec moge sie przy niej
                  rozluznic a w konsekwencji- ja olac, lub sie samemu posikac.

                  Zyta jest nowym towarem, wiec czasu nieco pewnie zajmie, nim bede mogl sobie
                  przy niej na taki luz pozwolic.

                  Niemniej, ciesze sie, ze zyta intencje swego inkryminowanego postu wyjasnila.
                  • asia.sthm Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 27.03.08, 09:03
                    Niech mi ktos powie, ze ten jest kiepski, to nie uwierze :)

                    W maju 2009 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania
                    papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce
                    spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.
                    • jutka1 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 27.03.08, 09:20
                      :-)))))))))))))))
                    • ewa553 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 27.03.08, 09:20
                      cvhcesz powiedziec, ze Krzyzakow nazywasz duchowienstwem? Tak sie
                      tylko pytam...
                      • asia.sthm Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 27.03.08, 09:24
                        Jak ich zwal, tak ich zwal...ale przyznaj, ze kojarzy sie znakomicie.
                        Albo nie przyznawaj; wolnoc tomku w swoim domku ;))
                      • maria421 Re: Poczucia, miedzy innymi humoru 27.03.08, 10:05
                        ewa553 napisała:

                        > cvhcesz powiedziec, ze Krzyzakow nazywasz duchowienstwem? Tak sie
                        > tylko pytam...

                        Jasne. Prezydent Sarkozy tez jest duchownym. Kanonikiem :-)
    • ewa553 wyzszosc netu nad realem 24.03.08, 15:15
      bo np. tak: nietakt w realu jest bardziej podpadajacy. Opowiadasz w
      realu dowcip i nikt sie nie smieje. Nie smieja sie, bo sie nie
      podobal - trudno. Ale slowa nie powiedza, zapewniam. A w necie to ci
      zaraz ktos przywali, koniecznie skomentuje, zamiast po prostu nie
      reagowac, skoro sie nie podoba. a rozne przydupasy zaraz sie
      dolaczaja i swoje trzy grosze dokladaja. I co? I nic, nikt sie nie
      obraza, nikt nie powie: nietakt. Przechodzi sie nad tym do porzadku
      dziennego. A w realu przeciez wygladaloby to inaczej, prawda?
      Nikomu normalnemu nie przyszloby naprawde do glowy komentowac dowcip.
      Najwyzej by zignorowal.
      • asia.sthm Re: wyzszosc netu nad realem 24.03.08, 16:08
        Ewo, dam nowy to stary zapomna ;)


        - Do Goldberga czytąjacego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi
        Silberstein i mówi z niesmakiem:
        - Izaak! Dziwię się, że czytasz tę szmatę!?! Na co Golberg:
        - Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam
        antysemityzm, tu zbezcześcili synagogę... A jak czytam to - to od
        razu: Żydzi opanowali banki! Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi
        rządzą swiatem! Aż przyjemnie się to czyta!
      • jutka1 Re: wyzszosc netu nad realem 24.03.08, 23:49
        #Ewciu, przepraszam bardzo. Jesli ktos napisze cos, co nie podpada pod Twoje
        pocZucie humoru, to potrafisz sie oburzyc do imentu. Nie siedzisz cicho, bo
        dowcip komus nie wyszedl.
        A jesli ktos (ja) napisze, ze co napisalas nie jest smieszne, to tez sie
        oburzasz i piszesz o siedzeniu cicho.
        No albo rybki albo pipki. Nie ma ze Kali zrobic to dobrze, a Kalemu zrobic to be.

        A tak a propos, potrafie w realu _nie_ siedziec cicho na dowcipy. Potrafie wyjsc
        na przyklad. Albo powiedziec cos. Wiec u mnie to nie jest kwestia "real vs wirtual".

        Tyle o tym. Ide spac.
    • pjd1 ale do rzeczy.... 24.03.08, 18:36
      c-j..

      zgadzam się z Tobą, że takie przereligijnione teksty to przesada;
      z drugiej jednak strony zachwyca mnie duch który panował we wsi,
      z której pochodzi rodzina mojego ukraińskiego przyjaciela - tam śwętowali i
      katolickie i prawosławne święta...
    • ewa553 mowisz Jutus, 25.03.08, 09:02
      ze sie oburzylam? Chyba nie, po prostu ironizowalam. I mowisz, ze
      sama komus kiedys powiedzialam, ze jest dowcipny inaczej? Nie
      pamietam, ale skoro mowisz, to potwierdzasz moja teorie. Bo w realu
      bym tego nigdy, naprawde nigdy nie powiedziala. Najwyzej
      zapomnialabym sie usmiechnac. Sa tylko dwa rodzaje dowcipow, na
      ktore reaguje: jesli nie-Polak mowi dowcipy o polakach i nie-Zyd o
      Zydach. Wtedy nie mowie wprawdzie, ze ten ktos nie ma poczucia
      humoru, ale wypraszam sobie podobne dowcipy, bo..
      No, ale masz racje, Kali bedzie w przyszlosci uwazac, co mowi:))))
    • maria421 Re: Obsceniczny email 25.03.08, 11:00
      Chris, ja bym Ci jednak absolutnie radzila zastanowic sie nad pojeciem
      "tolerancja" :-)

      Zyczenia sa nadete, takie zyczenie, moim zdaniem, moze skladac ksiadz, szeregowy
      chrzescijanin niech sie lepiej ograniczy do "wesolych swiat", ale Twoja reakcja
      na "zmartwychwstalego", Chris jest po prostu objawem nietolerancji.
      • chris-joe Re: Obsceniczny email 26.03.08, 00:16
        O zmartwychwstalym panu, zblizajacej sie paradzie z fiutem, rocznicy legalizacji
        skrobanki w wolnym swiecie itp. to ja bede pisal do mych bliskich znajomych z
        kolka rozancowego, przyjaciolom sodomitom, kolezankom feministkom.
        Nie zas -hurtowo- grupce znajomych sprzed 30 lat.

        (Nie lubie podobnie, jak mi znajomi do mejli wklejaja petycje o uwolnienie
        Tybetu, wezwania do bojkotu wall-marta itd.)

        Na tym polega moja tolerancja.
        • chris-joe Re: Obsceniczny email 26.03.08, 00:23
          I jeszcze: jak mnie babina na kujawach pod gieesem "niech bedzie pochwalony"
          przywita, to sie przyjaznie odklonie i bedzie mi milo.

          Gdy jednak powita mnie tak artysta-yntelektualista-dyplomata i nie jajcarz
          wcale, to uznam ten gest za- tak jest, obsceniczny.
          • maria421 Re: Obsceniczny email 26.03.08, 10:26
            Chris, gest albo jest obsceniczny, albo nie jest, niezaleznie od tego, kto jest
            autorem gestu.

            Fakt, ze Twoj stary kumpel wydaje sie nadety i uzywa koscielnych sformulowan w
            prostych zyczeniach swiatecznych nie czyni jeszcze samych zyczen obscenicznymi.

            Jakie intencje wyczuwasz za tymi zyczeniami? Pozytywne? Jezeli pozytywne, to
            czego sie, kurka wodna, wlasciwie czepiasz?

            Wielkanoc jest swietem chrzescijanskim. Jest swietem zmartwychwstania Jezusa.
            Albo to akceptujesz i przyjmujesz zyczenia w kazdej formie, albo napisz okolnik
            do bliskich i znajomych ze sobie zadnych zyczen swiatecznych nie zyczysz.
    • luiza-w-ogrodzie Kiepskie poczucie taktu 26.03.08, 00:27
      Chris, autor emajla nie ma wyczucia w korespondencji co wypada a co
      nie. Ja tam bym wspolczula takiego kalectwa, ale osobiscie mnie by
      to nie dotknelo a na pewno nie do punktu nazwania takiego
      emajla "obscenicznym". Sadze ze urazilo to Ciebie bardziej dlatego,
      ze sam swietnie operujesz polszczyzna.

      BTW, nie mam pojecia jak ten czlowiek dziala jako "poeta, tlumacz i
      dyplomata" majac tak kiepskie poczucie taktu.

      Let pis bi wyz ju

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • chris-joe Re: Kiepskie poczucie taktu 26.03.08, 00:29
        (Alez, luiza, miedzy nami i w sekrecie: oczywiscie, ze slowa 'obsceniczny'
        uzylem celowo i -leciutko- prowokacyjnie :))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Kiepskie poczucie taktu 26.03.08, 00:35
          chris-joe napisał:

          > (Alez, luiza, miedzy nami i w sekrecie: oczywiscie, ze
          slowa 'obsceniczny'
          > uzylem celowo i -leciutko- prowokacyjnie :))

          Uff, a juz sie wystraszylam ze due to emigracja obsunal sie Tobie
          grasp na jezyku :o)
          • zyta2003 Re: Kiepskie poczucie taktu 26.03.08, 05:47
            Ciag dalszy piesni jest... na nic dla pewnosci wszelkiej zbrojnej
            strazy uzyli.... o ile nie znacie. Dlaczego mial byc to zart, to co
            napisalam? To jest przyklad tego, co nieustajaco nazywam:
            antysemityzm wyssanym z mlekiem matki. To oczywicie przenosnia -
            antysemityzm, w ktorym sie wychowywalismy. (Jesli ktos nie slyszal,
            zdejm czapke bos nie Zyd, ty Zydzie - tzn. nieucziwy, cwany, co za
            halas jak w hederze, Zydki.... itd - to bardzo przepraszam, ja
            slyszalam, chociaz dorastalam w wielokulturowym miescie Walbrzych).
            Majac te 8, 10 i zapewne wiecej lat nie bylam widocznie
            wystarczjaco bystra. Dlatego wierzylam, ze jak zjem przed komunia,
            czy nie pojde do kosciola, to zgine w piekle, tak samo jak
            wierzylam, ze moj chorowity braciszek nie pojdzie do nieba jak
            umrze, bo go rodzice jeszcze nie ochrzcili i na wszelki wypadek
            chrzcilam go z wody nieustajaco - bo tego juz mnie na religii
            nauczono, tak samo jak tego, ze Zydzi ukrzyzowali Chrystusa, ja
            uwazalam, ze go po prostu zabili, ale on zatriumfowal, czyli ich
            przechytrzyl. Jaka ulga, dla dziecka bez inteligencji.
            Zanioslam dzisiaj wieczorkiem - zgodnie z obietnica - mojej
            znajomej Zydowce barszcz ze stolu Wielkanocnego - konkretnie bialy
            barszcz z biala kielbasa, boczkiem, jajkami i chrzanem. Moge nazwac
            owa osobe nawet moja przyjaciolka. Widujemy sie z rzadka, czesciej
            telefonujemy, omawiamy dzieci, wnuki, tez "upadek" Ameryki (ktora
            obydwie wielce lubimy) i wybory. Byla na slubie moich dzieci, ktore
            przysylaja jej zyczenia i zdjecia swoich dzieci, ktore ona umieszcza
            na zmieniajacej sie "tapecie" ekranu monitora obok swoich wnukow i
            innych pociotkow. Ona bardzo lubi to proste jedzenie, bo przez
            wojne przechowywala sie w rodzinie polskiej na wsi. Powspominala co
            zapamietala z tamtych lat ze swiat, a ja jej w odpowiedzi
            opowiedzialam ta sama anegdote, ktora tu napisalam. Ona na to, ze
            tez tak spiewala i w tych latach z powodu wojny jako dziecko
            strasznie nie chciala byz Zydowka i wstydzila sie za ukrzyzowanie.
            Nie wyciagalysmy jednak daleko idacych wnioskow o moim
            antysemityzmie. Wrocilam do domu, obejrzalam wyscig do Bialego Domu,
            otwarlam komputer i okazalo sie, ze naruszylam nietykiete i wogole
            zaoczny wyrok....
            Tak jak napisalam, o szefie mojej synowej - Zydzie i geju, ze
            zaszczyt to byl dla nas, ze prowadzil ja do oltarza i zreszta do tej
            pory wciela sie w jakis sposob w obowiazki ojca i dziadka tak samo
            dumna jestem ze znajomosci z A.B. Ona z Grossem, ktory jest
            podobnie jak ona w fundacji wspierajacej budowe Muzeum Zydowskiego w
            Warszawie spotyka sie czesto na gruncie oficjalnym i
            prywatnym, jej ojciec jest postacia utrwalona nie tylko w historii
            Zydow polskich. Ona sama jest chodzaca historia. Na temat jej
            osoby wlasnie zostala napisana praca magisterska w Polsce, na
            podstawie materialow zebranych w Zydowskim Instytucie Historycznym w
            Warszawie, gdzie przekazala dokumenty. Magistrantka odnalazla ja i
            przeslala jej ta prace i oczywiscie zaraz dostalam do
            przeczytania.
            Jeden z moich wnukow, ktoremu wszystko sie pomieszalo, kiedy
            szedl do I-szej komunii mial wlasciwie jeden grzech, z ktorego sie
            wyspowiadal - ze uczyl zydowskiego kolege przezegnac sie. Jakie
            wrzaski byly w domu, po tej spowiedzi ))), a ja do dzisiaj nie wiem,
            czy byl to grzech, czy nie.
            • maria421 Re: Kiepskie poczucie taktu 26.03.08, 10:41
              zyta2003 napisała:

              > Ciag dalszy piesni jest... na nic dla pewnosci wszelkiej zbrojnej
              > strazy uzyli.... o ile nie znacie. Dlaczego mial byc to zart, to co
              > napisalam? To jest przyklad tego, co nieustajaco nazywam:
              > antysemityzm wyssanym z mlekiem matki.

              Zyta, po dzis dzien Francuzi spiewaja w hymnie:

              "Do broni, bracia dziś!
              Zewrzyjmy szyki wraz!
              I marsz, i marsz!
              By ziemię krwią
              napoić, przyszedł czas!"

              Popatrz na jakim krwawym tekscie oni sie wychowali. Mozna by powiedziec ze
              bitewnosc z mlekiem matki wyssali. I co gorsza- dalej takich krwawych tekstow
              dzieci ucza :-)

              A pamietasz, jak nam w szkolach Miedzynarodowke spiewac kazali?

              "Hej, kolby w góre, łamac szyk.
              I żolnierz, wiedząc przeciw komu,
              a z kim o lepszy walczy los,
              bratobójczego sprawcom sromu
              śmiertelny jutro zada cios."

              O "Rocie" juz nie wspomne :-)

              • maria421 Zyta 26.03.08, 10:50
                ta straz przy grobie Jezusa, to byli Rzymianie, nie Zydzi :-)
                • zyta2003 Re: Zyta 26.03.08, 12:02
                  Jak nie wierze w strone religijna, tak nie mam watpliwosci w
                  historyczne istnienie procesu Jezusa, jego skazanie itd. Ogromna
                  ilosc prac naukowych, nie tylko z punktu widzenia religii na ten
                  temat napisano. Nigdzie nie wynika, ze sprawca tego byli Zydzi.
                  Wszak to byla prowincja rzymska i takie tam prawo obowiazywalo, ale
                  religia uczyla uproszczenia. I trzeba przynajmniej, ze przynajmniej
                  w moim przypadku musialam dorosnac, miec troszeczke wlasnego
                  rozumu, zeby zrozumiec, ze to wszystko, co uczono dzieci, jeszcze
                  jakies 20 lat temu to manipulacja. Mysle, ze obecnie ucza inaczej.
                  Dziekuje Mario, ze widzisz we mnie czlowieka, bladzacego - ale
                  jednak nie zbrodniarza przeciw narodowi zydowskiemu, amerykanskiemu,
                  polskiemu, niemieckiemu, francuskiemu, norweskiemu,
                  kanadyjskiemu.... Sa tu jeszcze jakies narody?
                  Oprocz Miedzynarodowki, ktora ma piekne slowa - takie, ze dreszcz
                  moze przejsc przez plecy rewolucjoniscie, piekne sa piesni
                  patriotyczne sowieckie: Ja drugoj takoj strony nie znaju, gdzie tak
                  wolno dyszy czelowiek" Nie piekne, wierzyl w to czlowiek radziecki?
                  Wierzyl. Albo hymn : Niezlomny jest Zwiazek Republik......Rus wielka
                  na setki zlaczyla nas lat, O... no i widzicie?
                  • maria421 Re: Zyta 26.03.08, 12:17
                    zyta2003 napisała:

                    > Jak nie wierze w strone religijna, tak nie mam watpliwosci w
                    > historyczne istnienie procesu Jezusa, jego skazanie itd. Ogromna
                    > ilosc prac naukowych, nie tylko z punktu widzenia religii na ten
                    > temat napisano. Nigdzie nie wynika, ze sprawca tego byli Zydzi.
                    > Wszak to byla prowincja rzymska i takie tam prawo obowiazywalo, ale
                    > religia uczyla uproszczenia.

                    Zyta, nie wiem, kto Cie uczyl religii, mnie uczono ze Pilat byl Rzymianinem i ze
                    Jezusa do krzyza przybijali rzymscy zolnierze.
                    Wina Zydow bylo wydanie Jezusa Pilatowi oraz wolanie o skazanie Jezusa i
                    uwolnienie Barabasza.
                    • maria421 Do Zyty- dokonczenie 26.03.08, 13:14
                      musialam przerwac poprzedni post, bo mialam niespodziewanego goscia.

                      No wiec o procesie i smierci Jezusa historycznie.

                      Judea byla wtedy rzymska kolonia. Rzymianie byli kolonializatorami, Zydzi byli
                      uciskanym narodem kolonializowanym. Jezus byl jednym z tych uciskanych Zydow.
                      Jego nauki a takze jego rosnaca popularnosc zagrazala jednosci Zydow- czesc z
                      nich stala sie jego uczniami i wielbicielami.
                      To sie bardzo nie podobalo wysokiej Radzie zydowskiej, Sanhedrynowi.
                      Rada ta miala duza autonomie w sprawach dotyczacych religii, jednakze nie
                      mogla egzekwowac wyrokow smierci, te musialy byc zatwierdzine przez rzymskiego
                      prokuratora.
                      Jezus najpierw byl sadzony przez Sanhedryn (przez Annasza i Kajfasza) i przez
                      Sanhedryn zostal skazany na smierc. Pilat mial mozliwosc uniewaznienia tego
                      wyroku, ale skazal Jezusa umywajac sobie rece.

                      Patrzac na te wydarzenia z dzisiejszego punktu widzenia- jak je ocenimy?
                      Sanhredyn jako organ kolaborujacy z kolonizatorem? Wydajacy wlasnych ludzi
                      najezdzcy?
            • jutka1 Re: Kiepskie poczucie taktu 26.03.08, 12:17
              Zyto, zamiast pisac skrotami myslowymi znanymi tylko tobie, a potem musiec pisac
              - z poczuciem krzywdy i bezzasadnych oskarzen ze strony czesci forumowego grona
              - pare dlugich wpisow wyjasniajacych, postaraj sie pisac jasniej. Po prostu.
              To dobre cwiczenie jezykowe - przekazywanie mysli wtaki sposob, zeby intencje
              zostaly zrozumiale.
    • ewa553 Re: Obsceniczny email 27.03.08, 09:51
      kak zwal, tak zwal, asiu. W ten sposob postaja kretynskie legendy i
      plotki. "Kowalski zgwalcil sasiadke" nie, to byl Malinowski.
      "kak zwal, tak zwal, ale ktos sasiadke zgwalcil". czujesz bluesa?
      Ale oczywiscie miejsce wybrali z7nakomite. Komu bedzie Benio skladal
      hold?:))))
      • asia.sthm Re: Obsceniczny email 27.03.08, 10:02
        > czujesz bluesa?

        ni cholery.
        ot zycie ;(
        choc "zakon - duchowienstwo - gwalt" tez jakos mozna na sile
        skojarzyc ...jak sie czlowiek uprze.
        • maria421 Re: Obsceniczny email 27.03.08, 10:17
          asia.sthm napisała:

          > > czujesz bluesa?
          >
          > ni cholery.
          > ot zycie ;(
          > choc "zakon - duchowienstwo - gwalt" tez jakos mozna na sile
          > skojarzyc ...jak sie czlowiek uprze.

          Asiu, sredniowieczni krzyzacy to byl zakon rycerski. Byli to rycerze ktorzy
          zlozyli sluby czystosci.
          Zakonnik to, nawet w dzisiejszych czasach, czesto swiecka osoba.

          Jezeli czytalas "Krzyzakow", to pamietasz chyba ze ich szef nosil tytul Mistrza,
          nie biskupa.
          • asia.sthm Re: Obsceniczny email 27.03.08, 10:43
            ale kropidlem od Papieza dostali, blogoslawienstw tez bez liku, wiec
            co? Z pomoca boska nie mieli problemow.
            • maria421 Re: Obsceniczny email 27.03.08, 12:17
              asia.sthm napisała:

              > ale kropidlem od Papieza dostali, blogoslawienstw tez bez liku, wiec
              > co? Z pomoca boska nie mieli problemow.

              Kropidlem od papieza moze dostac kazdy, ale to jeszcze nie czyni nikogo "duchownym".
              • zyta2003 Re: Obsceniczny email 28.03.08, 04:18
                Mario, dzieki za skondensowane przypomnienie. Dzieki tez za to, ze
                nie powolalas sie na film tego d...a Gibsona. Ale uwierz mi, ze w
                powszechnej opinii to jednak byli Zydzi, zapytaj nawet dzisiaj
                kogolwiek po 8 klasach ( teraz po 2 latach gimnazjum) - co to sa
                Rzymianie (nie wspolczesni!) Kosciol wielce sobie tym wszystkim
                zaszkodzil.
                Jutko, zapewne pisze skrotowo, ale i ja i inni rownie skrotowo
                czytamy. Oprocz slowa pisanego wazny jest, jak zapewne wiesz
                najlepiej, jezyk ciala, a tego zadne ikonki internetowe nie
                zastapia.
                • maly.ksiaze Re: Gibson... 28.03.08, 04:21
                  Co jest nie tak w filmie Gibsona? Pytam bo nie mam pojecia. Programowo nie
                  ogladam filmow bez momentow... Ale jestem Ciekaw Twojej opinii.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • zyta2003 Re: Gibson... 28.03.08, 06:13
                    Uwazam, ze film, ktory rozpala do bialosci emocje zydowsko-
                    chrzescijanskie, a tak w wypadku tego filmu bylo, nie jest
                    obiektywny. Gibson, jako fanatyk religi nie najwyzszego lotu (wraz
                    z ojcem reprezentuje nurt jakiegos tam kosciola chrzescijanskiego,
                    ktory m.in. neguje holocaust, chociaz sam Mel w wywiadach wielce na
                    okraglo odpowiadal na to pytanie) nie moze byc autorytetem jako
                    obiektywny "odnotowywacz' dziejow. Nie jestem maniaczka holocaustu,
                    ani czlonkiem Ligii od Znieslawienia ale takie jego "korzenie" nie
                    pozwalaja mi ufac jego prawdzie historycznej.
                    • lucja7 Odwazna teza 28.03.08, 08:47
                      Cytuje:

                      "Gibson, jako fanatyk religi nie najwyzszego lotu.."
                    • maria421 Re: Gibson... 28.03.08, 10:11
                      zyta2003 napisała:

                      > Uwazam, ze film, ktory rozpala do bialosci emocje zydowsko-
                      > chrzescijanskie, a tak w wypadku tego filmu bylo, nie jest
                      > obiektywny. Gibson, jako fanatyk religi nie najwyzszego lotu (wraz
                      > z ojcem reprezentuje nurt jakiegos tam kosciola chrzescijanskiego,
                      > ktory m.in. neguje holocaust, chociaz sam Mel w wywiadach wielce na
                      > okraglo odpowiadal na to pytanie) nie moze byc autorytetem jako
                      > obiektywny "odnotowywacz' dziejow. Nie jestem maniaczka holocaustu,
                      > ani czlonkiem Ligii od Znieslawienia ale takie jego "korzenie" nie
                      > pozwalaja mi ufac jego prawdzie historycznej.
                      >
                      Zyta, jak juz mowilam, nie widzialam filmu Gibsona.
                      Zakladam jednak, ze Ty widzialas, wiec moze mi powiesz gdzie on w tym filmie
                      falszuje historie?
                • maria421 Re: Obsceniczny email 28.03.08, 10:09
                  zyta2003 napisała:

                  > Mario, dzieki za skondensowane przypomnienie. Dzieki tez za to, ze
                  > nie powolalas sie na film tego d...a Gibsona.

                  Nie mam zwyczaju uczyc sie historii z filmow.
                  A filmu Gibsona (ktorego zreszta lubie jako aktora) o Jezusie programowo nie
                  obejrzalam bo nie ogladam filmow ociekajacych krwia.

                  Ale uwierz mi, ze w
                  > powszechnej opinii to jednak byli Zydzi, zapytaj nawet dzisiaj
                  > kogolwiek po 8 klasach ( teraz po 2 latach gimnazjum) - co to sa
                  > Rzymianie (nie wspolczesni!) Kosciol wielce sobie tym wszystkim
                  > zaszkodzil.

                  Zyta,w czym znowu sobie kosciol zaszkodzil?W tym ze czyta Ewangelie?
                  Czy to, ze w Polsce ( i nie tylko w Polsce) jest masa ignorantow, ktorzy nie
                  wiedza co to sa Rzymianie, to tez wina kosciola?

                  • zyta2003 Re: Obsceniczny email 28.03.08, 12:44
                    O... znow sie "skrocilam". Chodzi mi o to, ze nie jestem
                    zwolenniczka robienia z holocaustu jaki przeszli Zydzi jedynego
                    jaki istnial w historii ludzkosci, o czym tu wspominano - nie tylko
                    ja. Dzieki umiejetnej propagandzie w opinii publicznej zostalo
                    wlasciwie to jedne masowe wymordowanie narodu. A wg historykow
                    wyrozniono holokaustow w dziejach ludzkosci - 12. Wyjasniam - ta
                    cyfre ucza w amerykanskich dobrych szkolach publicznych, ale jak
                    wiadomo takich szkol jest niewiele, lub jak kto woli - bardzo
                    niewiele.
                    • maria421 Re: Obsceniczny email 28.03.08, 12:59
                      OK, Zyta, zrozumialam ze nie jestes "maniaczka holocaustu", wiem ze zbrodni
                      ludobojstwa bylo wiecej niz jedna, ale co ma do tego film Gibsona?
                    • chris-joe Re: Obsceniczny email 28.03.08, 20:46
                      Zyta, jesli "umiejetna propaganda" holocaustu ci wadzi, jesli zlowrogie sily
                      utajniaja 11 innych holocaustow, to powiedz prosze- co stoi ci na przeszkodzie
                      sie doinformowac? Popalili wam ksiazki w Ameryce?
                      • chris-joe Re: Obsceniczny email 28.03.08, 20:57
                        Przed laty udalem sie bylem do kina na "La vita e bella". Po projekcji slysze
                        jak jedna polska paniusia sie skarzy drugiej polskiej paniusi: "Ach, jestem juz
                        zmeczona ta tematyka".
                        Propagandzisci lapanke urzadzili na ulicach Vancouver i kolbami babsko do kina
                        zagnali?
                        Nie kumam.
Pełna wersja