jutka1 20.03.08, 22:28 Otwieram. Poprzedni odcinek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=76787331 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
chris-joe I pierwsza pierdula 20.03.08, 22:33 co pierdula nie jest, oj nie! Otoz dzis z ranca po wyjsciu z metra zaniepokoil mnie dziwny chalas w powietrzu. Zadarlem nosa -a dzien ledwo niebo rozjasnial- a tam co? Sznur gegawego ptactwa zapirdalajacego z poludnia- tlum wielki a gesty. Jezu moj najslodszy! Czyzby wracaly? Czyzbysmy dozyli???!!! Odpowiedz Link
jutka1 Druga ale wazna 20.03.08, 23:06 Lulu, do jasnej ciasnej. Daj znac gdzie jutro. Kolacje mialam niestety szokingowa, i zapomnialam. Buuuuuuuu :-((((((((( Odpowiedz Link
xurek Re: I pierwsza pierdula 20.03.08, 23:08 roku panskiego zeszlego zakupilam hurtowa ilosc narcyzow i zasadzilam w pocie czola, bo siem mnie takie kepy zoltego i bialego wiosennego kwiecia bardzo podobaja. Wyrosly, nie powiem. Zakwitly tez. Ale maja srednio 5 cm wzrostu, od czasu co czasu trafia sie gigant 7-mio centymetrowy. Jako ze opakowania wyrzucilam to teraz nie wiem, czy one takie mialy byc a ja przeoczylam czy tez cos mnie sie tutaj zmutowalo. Pogoda wczoraj przepaskudna a dzisiaj przepiekna a jutro nie wiadomo, ale w sumie jest mi juz wszytko jedno, bo wiadomo, ze jutro dostane migreny od ginu a nie od zmniany pogody. To siem nazywa pogode przechytrzyc :) Odpowiedz Link
chris-joe jutka i xur 20.03.08, 23:35 jutka- ty te rozpaczliwa wiadomosc dla lucji lepiej w osobnym watku otworz i podbijaj, bo sie pogubicie, nie bedzie konsumpcji jeno plucie w brode! xur- ledwo wspomnialem o ptactwie, a ty juz o kwieciu! Ja tu juz na jutke najezdzalem, ze paryskimi kwiatkami mnie bechta. Litosci! Odpowiedz Link
xurek Re: jutka i xur 21.03.08, 00:01 takie mikroskopijne kwiecie to siem nie liczy. A migracji ptactwa to ja nie zauwazam: tutaj ciagle, niezaleznie od pory roku cus mi rzezi ptasio o piatej rano codziennie. Na niebo zas nie patrze, bo ostatnio wicaz chodze ze zwieszona glowa :) Odpowiedz Link
lucja7 Re: jutka i xur 21.03.08, 08:32 Pitou, rue de Pressbourg/avenue d'Iena: sir Winston. Alesmy sie opily :-) A poza tym mozesz juz chyba zapodac publicznosci ze konsumpcja miala miejsce pierwszego dnia wiosny 2008 :-) Odpowiedz Link
jutka1 Konsumpcja 21.03.08, 10:06 Zgodnie z instrukcja zapodaje do publicznej wiadomosci, ze konsumpcja miala miejsce pierwszego dnia wiosny 2008. :-))) Ciag dalszy nastapi. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Raport odcinek dwa i pol 21.03.08, 10:37 Wczorajszy dzien pod znakiem konsumpcji :-D Nigdy jeszcze nie udalo mi sie spozyc takich industrialnych ilosci chablis, wyjsc z tego calo, a nawet bez problemow dotrzec do domu :-))) N.b. w ramach ciagu dalszego dyskusji o salcesonie, na kolacje zapodalam sobie kaszanke :-))))))))) Podczas kolacji dowiedzialam sie rzeczy o moim bylym szefie, ktorych pewnie wolalabym nie wiedziec. Jak to sie ludzie potrafia zmienic. :-/ Dzisiaj lunch w knajpce, gdzie jestem nazywana Helena. Potem ciag dalszy. Potem kolacja z kumplem i para jego przyjaciol, wizytujacych z (chyba) Italii. Jeszcze w miedzyczasie zdaze do 'mojej' perfumerii na Colisee i nabede moje perfumy (wyglada na to, ze tylko tam maja je zawsze na podoredziu, bylam juz w trzech innych i nie mieli). I tyle... :-) Aha, pogoda ma byc do kitu. Nie szkodzi. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raport odcinek dwa i pol 21.03.08, 11:24 u nas pogoda juz jest do kitu:(((( Mam nadzieje, ze za trzy dni sie zmieni, abym mogla pojsc na zaplanowana wycieczke w pobliskie gorki. Jutka, intrygujesz mnie: jakich to perfum jestes wielbicielka? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raport odcinek dwa i pol 21.03.08, 11:36 Od lat uzywam "Mystere" Rochasa. Teraz mi sie skonczyly i przeszlam na ostatnia Prade, ale jednak bez Mystere zyc nie moge. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Raport odcinek dwa i pol 21.03.08, 11:56 dzisiaj u nas swieto, ale zaraz jutro pojde do perfumerii powachac, co Cie tak urzeka. A ta Prada ma jakas nazwe? Nota bene przypomina mi sie, jak wiedzac od Paryzanki, ze ue F. nie ma swieta w Wielki Piatek, wybralismy sie do Alzacji na zakupy. Wszstko zamkniete i pan policjant ktory nas poinformowal: oui, oui, nie ma swieta, ale nie w Alzacji:)))) Dobrze, ze to tylko skok od nas. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raport odcinek dwa i pol 21.03.08, 12:05 Co mnie urzeka? Nuta pieprzu, malo slodkosci i kwiatowosci. No i swietnie sie wiaze z moja skora. :-) Prada nazywa sie PRADA (eau de parfum tendre). :-))))))))) A teraz Helena leci na lunch ;-))) Odpowiedz Link
jutka1 Raport odcinek 3 21.03.08, 22:54 Lunch z kumpelka w knajpie, gdzie jestem Helena. Kontynuacja rozmow z Lulu. Kolacja z kumplem + szt. 3, dobre jedzenie, dobre dyskusje, milo. Teraz mozg mi sie lasuje, bom pozostawiona z tzw. myslowym zadaniem domowym szt. N. Na zewnatrz? Pada deszcz. Perfum nie bylo. Podobno "zaczynaja przestawac produkowac" :-/// Jutro targ i harissa, lunch z kumpelkami, kino, i kolacja u kumpelki. Kopytko sie zbuntowalo, i boli. Za duzo chodze. Wiecej grzechow nie pamietam. Dobrounoc :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Raport odcinek 3 21.03.08, 23:24 "Kontynuacja rozmow z Lulu." Czy to znaczy, ze nadal telefonicznie? My tu umieramy z suspensji, czy wreszcie doszlo do konsumpcji?! Doszlo? :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Raport odcinek 3 21.03.08, 23:32 Do jasnej cholery, czytaj co pisze(my)! Skonsumowalysmy wczoraj. Dzisiaj kontynuowalysmy konsumpcje. Kurdebalans. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Raport odcinek 3 21.03.08, 23:51 Aaaaa! Sama widzisz, z suspensji osleplem. To pozdrawiam was obie :) Odpowiedz Link
jutka1 Pierduly sobotnie 22.03.08, 10:13 Skonczylo sie mleko, wiec zamiast drugiej kawy pije herbate z cytryna i miodem - to tak dla oszukania organizmu, ze nie jest zimno. Za 1.5 godziny wychodze. Bede dzis mniej sie przemieszczac piechota, bo kopytko mi sie do cna zbuntuje, a po co. Tyle pierdul porannych. Milego dnia :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierduly sobotnie c.d. 23.03.08, 00:57 Ludziska ratujta. W glowie mam tentent, petonk petonk petonk. Zbyt duzo rozmow w za krotkim czasie, mozg nie potrafi przerobic. :-/ Spadek formy nastapil, a adrenalina ciagle buszuje, i mieszanka piorunujaca walnela w rabarbar. Jutrzejszy lunch odlozylam na inna okazje, bo nie mam ochoty lunchowac z dwojka dzieci w wieku 5 i 7 lat. Wieczorem posilek z Malaria moja kochana. A pojutrze fru. No nic, jutro pojde na spacer do Bulonskiego, posiedze kolo stawu, popatrze na parasolowe sosny, i moze pogadam z paniami/panami. Kto wie, moze niektore mnie pamietaja z czasow, kiedy przez lasek codziennie rano szlam do roboty. A moze one tez swietuja? Sie zobaczy. Reasumujac: ide spac. Mozg musi przerobic. Dobrounoc :-) Odpowiedz Link
ewa553 niuwsy dla c-j 23.03.08, 09:42 witaj bracie w cierpieniu! Snieg spadl w nocy pokrywajac biala poducha kwitnace kwiaty i krzewy:(((( To juz wolalabym Kanade, tam wiadomo ze jak zima to zima, a jak wiosna to wiosna. Odpowiedz Link
jutka1 Re: niuwsy dla c-j 23.03.08, 11:06 Tutaj bezsnieznie, mimo zapowiedzi. Chyba, ze wczoraj padal snieg razem z deszczem, a ja nie zauwazylam. Swieci slonce, zaraz pojde na spacer. Niedzielne pierduly :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: niuwsy dla c-j 23.03.08, 14:05 Piekny zimowy dzien. Slonce w pelnej krasie. -11 stopni (feels like -18). Odpowiedz Link
jutka1 Pierduly niedzielne i wielkanocne, oraz raport nr 23.03.08, 16:54 ... nr nie-wiem-juz-ktory, ale na peno "-i pol". Rano wykazalam sie asertywnoscia, i telefonicznie podtrzymalam wczorajsza decyzje rezygnacji z lunchu z kumplem (zapomnial o lunchu i wzial dzieciaki na weekend, a dla mnie to zadna zabawa, bo przy nich nawet pogadac nie mozna). Polazlam do Lasku, posiedzialam na sloncu gapiac sie na swiat, potem w starych rewirach zjadlam salade nicoise i popilam kwarteczka chardonnay. Kelnerzy ci sami, nic sie nie zmienilo. Potem poszlam do kina, ale sie spoznilam prawie 20 minut, wiec wrocilam pocalowawszy klamke. Posprzatalam mieszkanie, poogladalam TV, podumalam. Popoludnie trafione w dziesiatke, poza filmem - szkoda. Jedna z moich ulubionych prostych knajpek w "rewirze" przeszla w miedzyczasie remont generalny i zmiane decoru, i przemienila sie w "bistrot chic". Ta sama formula, co w Bistrot de B., ta sama cena, szef kuchni z jakimis gwiazdkami Michellina, i - co najwazniejsze - dzis specjal dnia to ... gigot avec les pommes dauphinnoises. :-)))) (to bylo do Lulu a propos moich narzekan, ze nigdzie nie trafiam na udziec jagniecy :-D). Zarezerwowalam na wieczor dla mnie i Malarii. I tyle. Jutro sie pakuje, lekki brunch w domu, i kolo 12:00 wyruszam. Baaaaajjjj.... :-) Odpowiedz Link
jutka1 Raport ostatni 24.03.08, 01:51 Przegadalysmy z Malaria 5 godzin. Czesc: plotki, czesc: powaznie i zawodowo. Ciekawe, ciekawe, sytuacja sie bardzo ciekawie rozwinela. Wiecej szczegolow z czasem. Nowe bistrot okazalo sie byc wykupione przez wlascicieli Bistrot de B. :-)))) Identyczne menu, wszystko identyczne, mialam deja vu z wczorajszego lunchu. Jedzenie dobre, wreszcie spozylam udziec barani, i moge wyjechac z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku :-) Jutro o dziewiatej pobudka, pakowanie, szykowanie sie do wyjazdu (rowniez mentalne). Czas spac. Dobranoc. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdulach - Odc. 24 24.03.08, 00:03 za oknem gdzies -6 objawow przezarcia sie swiateczneo nie zauwazono babka bez zakalaca wyszla mazurek tez za to naturalne sposoby malowania jajcow tak sobie - moczone w soku z burakow wyszly bure Odpowiedz Link
jan.kran Re: O pierdulach - Odc. 24 24.03.08, 01:28 Dzisiaj nad ranem bylo podobno w Oslo - 11 ... Z pewnoscia jest zimno . Przebisniegi i inne zielone co sie pojawilo nieopatrznie mozna zapomniec chyba. A taka ladna wiosne mielismy tej zimy... Mnie anomalie pogodowe wychodza serdecznie bokiem Poza tym pracuje non - stop , Mlodziez caly czas sie mna opiekuje , gotuje , zakupuje , robi pyszne obiadki i salatki:)) Ja sie patrze tepo w kalendarz , moglabym pojechac dokadkolwiek natychmiast ale sie zdecydowalam ze najpierw zalatwie sprawe nuer jeden < zmiana mieszkania > i sprawe numer dwa < walka ze szkola Juniora >. A mam taka ochote zapomniec o wszystkim , kamyk zielony i samolot do paru ulubionych miejsc... Kusi mnie jak nie wiem co ... rozsadek walczy z szalenstwem. Ufff:PPPP Kran:)))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdulach - Odc. 24 24.03.08, 03:04 U nas zurek krakusa z biala kielbasa nadal w lodowce. Nuda, wlos w nieladzie, niedogolenie i obwisla bielizna . Szwedamy sie po chalupie sabotujac kolejne pomysly doprowadzenia sie do ladu i opuszczenia chalupy. Zbijamy i puszczamy baki. Niiiic sie nie chce. Gadamy o banialukach. Zalegamy horyzontalnie. Dobrze jest. Odpowiedz Link
jutka1 Zazdraszczam 24.03.08, 10:56 ... bo ja z motorkiem w de ogarniam walizke i przyleglosci. Wlasnie popatrzylam na bilet i zobaczylam, ze miedzy samolotami bede miec 4 godziny na lotnisku. Chyba mnie pogielo, zeby taki bilet kupic. :-/// A jutro bladym switem musze do Warszawy na 2 godziny, powrot jutro wieczorem. Potem pewnie padne na pysk i nie wstane przez 2 dni. A nie, tez nie, bo Szfedka z Tujkom przyjezdzaja w srode, wiec trza sie bedzie sprezyc. :-) Uffff. :-) Innych pierdul (procz podrozy) nie pamietam. Milego dnia i Wam, i sobie zycze :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated traktat o obwisłych gaciach 24.03.08, 17:46 No właśnie, zauważyłam taką właśnie prawidłowość. Że jak człowiek się jakośtam wewnętrznie rozmiącha to zaraz wszystkie gacie natychmiast stają się obwisłe. Normalnie leżą jak ulał lekko napinając się na pośladkach. W fazie rozmemłanej natychmiast przestają leżeć i tracą napięcie. Takie obwisłe natomiast wędrują kompletnie nie tam gdzie powinny, powodując znaczny dyskomfort jakiegokolwiek poruszania. Włażące w tyłek rozciągnęte gacie to dla mnie synonim straconego czasu. Niniejszym ogłaszam bieżące Święta "Wielką Smutą Rozlazłych Majciochów". Nuda, zimno, śnieg pada. Chujoza na maksa. Pępek mnie rozbolał na dokładkę. Ktoś wie co to może znaczyć? Odpowiedz Link
ewa553 Re: traktat o obwisłych gaciach 24.03.08, 18:54 Nuda?? Myslalam ze sie znakomicie bawisz ze szfedkom. No, ale skoro Cie opuscila, to Ty nie powinnas byla dopuscic do nudy. Podobno czlowiek inteligentny nigdy sie nie nudzi - wiec jakto?? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: traktat o obwisłych gaciach 24.03.08, 20:22 Szfedka z tego co wiem nurza się rozkosznie w oparach odnalezionego czasu, ja natomiast nigdy nie twierdziłam że jestem inteligentna. Wręcz przeciwnie, gwałtownie zaprzeczam. Odpowiedz Link
jutka1 Gacie powrotne 24.03.08, 23:44 Ja mam nam odwrot. W` stresie albo nudzie gacie zaczynaja opinac. Ludzie to myla z dobroczuciemsiem, niestety. Melduje sie powrotnie. Zaraz ide spac, bo bladym switem wstaje i wyjezdzam zas. Pani od sprzatania mnie vqrvila. I w ogole. Dobranoc Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gacie wyjazdowe 25.03.08, 07:00 Zaraz ruszam w droge, przywdziana w pauerowy kostium, obcasy, loki i wszelkie inne atrybuty potrzebne w celu olsniewania. Resztki intelektu tez wlozylam do torebki, nigdy nie wiadomo. :-) Wieczorem wroce i sie zamelduje, o ile sil starczy. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wielka Smuta Rozlazłych Majciochów? Nieeeeee 26.03.08, 00:33 Czytam i wybaluszam oczy. Chyba jestem z innej planety, bo wewnetrzne rozmiachanie objawia sie u mnie nienoszeniem gaci. Obwisle? Bleeee.... Nie zgadzam sie tez na przemianowanie Swiat. Dla mnie weekend wielkanocny to zawsze Swieto Zmiany, swietowanie ostatnich dni lata i poczatku jesieni. Jak sie chcesz smucic to prosze bardzo, ale protestuje przeciwko nazwie "Wielka Smuta Rozlazłych Majciochów". Pepek okladaj pieczonym w piekarniku czosnkiem lub ugotowanym kwiatem nagietka, na to poloz podgrzany w goracej wodzie okragly rzeczny kamyk. Poloz sie z glowa na zachod i kontempluj wszystko, tylko nie pepek. Jak nie pomoze, to przynajmniej nie zaszkodzi :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
maria421 Rzym po 11 latach 25.03.08, 10:53 Hotel ciagle ten sam i ciagle tak samo zachwycajacy. Hotel-muzeum, polozony moze 200 m od placu sw. Piotra, zbudowany w XV wieku przez kardynala Domenico della Rovere, krewnego papieza Sykstusa IV (tego od Kaplicy Sykstynskiej). Przez wieki ten budynak nazywal sie Palazzo della Rovere, ozdobilli go freskami Pinturicchio i Salviati, bywali tam wielcy tego swiata. W 1950 roku zostal zamieniony w Hotel Columbus, z calym jednak szacunkiem dla wewnetrznego wystroju- marmury, mozaiki, freski, obrazy, sufity. Pokoje bardzo spartansko urzadzone, choc zaopatrzone w odpowiedni komfort. Olbrzymim plusem tego hotelu jest jego lokalizacja- w piec minut jest sie na placu sw. Piotra. Mozna wiec dotrzec do bazyliki zanim tam pojawia sie masy turystow, nie trzeba ustawiac sie w tasiemcowej kolejce przez caly plac. Mozna tez, po mszy wielkanocnej ktora sie znioslo w strumieniach deszczu, natychmiast wrocic do hotelu i wziac cieply prysznic. A propos kolejki do bazyliki. Dawniej tego nigdy nie bylo. Dawniej do bazyliki mozna bylo wejsc jak do kazdego innego kosciola. Teraz caly plac jest zamkniety, a zeby wejsc do bazyliki trzeba przejsc przez bramki kontrolne prawie jak na lotnisku. Papiez Leon IV otoczyl Watykan murami w obronie przed napadami Saracenow, obecnie Watykanu broni przed Saracenami wloska policja za pomoca urzadzen technicznych:-) Rzym kulinarnie- najlepsze rzymskie restauracyjki sa podobno w Trastevere, ale tam tym razem nie dotarlysmy. Godne polecenia jest jednak Borgo Pio, jest to uliczka vis a vis bramy wjazdowej do Watykanu, pelna malych restauracyjek z daniami rzymskiej kuchni. Obiad wielkanocny w restauracji hotelowej. Jedlismy tam kolacje wigilijna w 1996 roku i zapamietalam ja jako doskonale przezycie kulinarne, wiec spodziewalam sie podobnego przezycia rowniez teraz. Niestety, to juz nie to. Owszem, ciagle bardzo dobrze, ale nie juz nie doskonale. Jadlysmy m.inn. pierozki z nadzieniem z ricotty i kwiatow dyni ozdobione panierowanym kwiatem z dynii, na glowne danie jagniecine w sosie szafranowym. Rzym turystycznie- tylko najwazniejsze punkty, pogoda nie zachecala do spacerow. Shopping w Rzymie- na Via Condotti i w okolicach kobiety z pelnymi zakupow torbami Prada czy Gucci rozmawiaja po rosyjsku. W sumie- oprocz pogody wszystko sie udalo. Odpowiedz Link
ewa553 Mario, zmiluj sie! 25.03.08, 13:33 jak moglas - pol-Wloszka, 11 lat nie byc w Rzymie??? Niepojete. Bramki na Pl.Sw.Piotra sa juz od paru lat. W ta uliczke naprzeciw wjazdu do Watykanu, nigdy nie weszlam, nikt mi tam o knajpkach nie mowil. Znowu mam pretekst, zeby Rzym odwiedzic:)))) W Travestere nota bene nigdy nie jadlam, bo mnie przerazaja tlumy turystow, wiec spodziewam sie zawsze "jedzenia dla turystow". Ale lubie tam wloczyc sie wieczorami.... No i popatrz jak sie czasy zmienily: dawniej po via Condotti chodzili Japonczycy parami: panowie obwieszeni torbami z markowych sklepow, panie z blyskiem szalenstwa w oku wpadajace do kolejnych sklepow. Bylo co obserwowac.... Odpowiedz Link
maria421 Re: Mario, zmiluj sie! 25.03.08, 17:03 ewa553 napisała: > jak moglas - pol-Wloszka, 11 lat nie byc w Rzymie??? Niepojete. > Bramki na Pl.Sw.Piotra sa juz od paru lat. > W ta uliczke naprzeciw wjazdu do Watykanu, nigdy nie weszlam, nikt > mi tam o knajpkach nie mowil. Znowu mam pretekst, zeby Rzym > odwiedzic:)))) To koniecznie tam wpadnij. Ceny umiarkowane, jedzenie dobre, spotkasz tam wiecej ksiezy niz turystow:-) Ratzinger tez podobno tam czesto jadal jak jeszcze byl tylko kardynalem. W Travestere nota bene nigdy nie jadlam, bo mnie > przerazaja tlumy turystow, wiec spodziewam sie zawsze "jedzenia dla > turystow". Ale lubie tam wloczyc sie wieczorami.... Moje wspomnienia o Trastevere chyba nie maja wiele wspolnego z terazniejszoscia, wiec sie nie wypowiem. > No i popatrz jak sie czasy zmienily: dawniej po via Condotti > chodzili Japonczycy parami: panowie obwieszeni torbami z markowych > sklepow, panie z blyskiem szalenstwa w oku wpadajace do kolejnych > sklepow. Bylo co obserwowac.... Ja pamietam Japonczykow z pasja fotografujacych wystawy. A moze to Chinczycy byli? Pionierzy podrobek? Odpowiedz Link
ewa553 zapomnialam sie pochwalic: 25.03.08, 17:25 za Zelazna Brama mimo zaproszenia niestety nie bylam, bo akurat ktos sie czegos obawial. Pech. Ale za to bylam za ta boczna brama miedzy Bazylika i Muzeum Watykanskim, gdzie stoja malowniczy Szwajcarzy, bo mialam cos do odebrania w red.Osservatore Romano (Observatore?). Czulam sie zaszczycona jak cholera. A tam sie okazuje, ze na poslednich stanowiskach w redakcji pracuje kilka Polek:))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: zapomnialam sie pochwalic: 25.03.08, 17:44 ewa553 napisała: > za Zelazna Brama mimo zaproszenia niestety nie bylam, bo akurat ktos > sie czegos obawial. To jest po polsku Brama Spizowa. Zelazna Brama jest w Warszawie:-) Za Brama Spizowa bylam w roku 1982. Stare dzieje. Pech. Ale za to bylam za ta boczna brama miedzy > Bazylika i Muzeum Watykanskim, gdzie stoja malowniczy Szwajcarzy, bo > mialam cos do odebrania w red.Osservatore Romano (Observatore?). > Czulam sie zaszczycona jak cholera. A tam sie okazuje, ze na > poslednich stanowiskach w redakcji pracuje kilka Polek:))))) No to wlasnie na wprost tej bramy jest Borgo Pio, ktore kulinarnie polecam. Odpowiedz Link
lucja7 Jutka nomad 25.03.08, 18:33 Jutka byla, Jutki nie ma. Macie tu piekna i inteligentna forumowiczke, mowie wam, wy ktorzy jeszcze o tym nie wiecie. Ja z kolei gratuluje sobie moich tutejszych, dawnych juz, oswiadczyn. Caluje, Pitou, miej sie dobrze :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jutka nomad 25.03.08, 23:25 lucja7 napisała: > Jutka byla, Jutki nie ma. > Macie tu piekna i inteligentna forumowiczke, mowie wam, wy ktorzy > jeszcze o tym nie wiecie. He he, zobacz ile lat stracilas :o) > Ja z kolei gratuluje sobie moich tutejszych, dawnych juz, oswiadczyn. Oswiadczyny pamietasz, a slubu nie??? > Caluje, Pitou, miej sie dobrze :-) Buziaki postkonsumpcyjne? :oP Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka nomad 25.03.08, 23:42 Jak nie ma, jak jest? :-) Wlasnie dojechalam. Mottcobosco, 900 km + dwugodzinne spotkanie w jeden dzien, toz to szalenstwo Majki Skowron ;-) Ale. Oplacalo sie. A jak juz bede mkiec papiur z pieczontkom i stemplem, to zapodam, dlaczego. Tfu, nie zapeszyc :-) PS. Lulu, tez nie zaluje przyjecia Twych oswiadczyn, zaluje tylko, zem sie ze zlosci z Toba rozwiodla ;-))))))))))))))) PPS. Tak, Luizo, to sa konstatacje postkonsumpcyjne :-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jutka nomad 25.03.08, 23:53 jutka1 napisała: > Wlasnie dojechalam. Mottcobosco, 900 km + dwugodzinne spotkanie w jeden dzien,toz to szalenstwo Majki Skowron ;-) * Nie, to szalenstwo Jutki Nomad :o) Typical... > Ale. Oplacalo sie. A jak juz bede mkiec papiur z pieczontkom i stemplem, to zapodam, dlaczego. Tfu, nie zapeszyc :-) * Trzymam kciuki po cichutku, mantrujac i spluwajac dyskretnie przez lewe ramie, zeby wyszlo. > PS. Lulu, tez nie zaluje przyjecia Twych oswiadczyn, zaluje tylko, zem sie ze zlosci z Toba rozwiodla ;-))))))))))))))) * A Lulu sie z Toba rozwiodla? Bo jak nie, to moze jest niewazne, bo jednostronnie? > PPS. Tak, Luizo, to sa konstatacje postkonsumpcyjne :-D * He he, wlasnie tak to brzmialo :o) Pozdrawiam - spij dobrze Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka nomad 26.03.08, 00:05 Dla interlokutora podobno (wiedza mej przyjaciolki a jego zawodowego szanowanego przyjaciela)slowo mowione ma wartosc slowa pisanego, ale jak nie zobacZe na pismie to nie uwierze :-))))) Palic swieczki i inne pachnidelka. :-D PS. W niektorych kulturach jednostronny rozwod powtorzony pare razy pozostaje rozwodem. ;-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jutka nomad 26.03.08, 00:15 jutka1 napisała: > Dla interlokutora podobno (wiedza mej przyjaciolki a jego zawodowego szanowanego przyjaciela)slowo mowione ma wartosc slowa pisanego, ale jak nie zobacZe na pismie to nie uwierze :-))))) Niewierny Tomasz... > Palic swieczki i inne pachnidelka. :-D Nie moge palic w pracy, bo sie wlacza sprinklery :oP ale w domu zapale swiece woskowa z ziarenkami kawy i kora cynamonowa. > PS. W niektorych kulturach jednostronny rozwod powtorzony pare razy pozostaje rozwodem. ;-) To chcesz powtarzac rozwod z Lucja? Czys Ty sie na glowy pozamieniala? :oP Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka nomad 26.03.08, 00:21 Nie chce powtarzac, ale juz kiedys powtorzylam "rozwodze sie", wiec co teraz? ;-))))))) *Ide spac. Jutro po szostej pobudka, fuj. Dobranoc :-D Odpowiedz Link
roseanne oczom nie wierze 26.03.08, 00:45 pierwsze co przeczytalam to " spij sie dobrze" Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: oczom nie wierze 26.03.08, 00:48 roseanne napisała: > pierwsze co przeczytalam to " spij sie dobrze" Hmm, nie wiem, jak to wyjasnic :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
maria421 Powrot do szarej codziennosci 25.03.08, 18:43 Czy juz pisalam ze musze wymienic piec ogrzewczy w domu? No wiec musze. Uzgodnilam juz nawet termin na przyszly tydzien, choc nie wiem czy go nie przesune, bo jezeli bedzie dalej tak zimno jak teraz, to skostnieje w domu zanim mi podlacza nowy piec. Cala operacja ma trwac jakies poltora dnia i kosztowac 6 tys. Euro. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczna jesien 25.03.08, 23:30 Wczoraj wieczorem zimne poludniowe wiatry przyniosly deszcz, wieczorem byla nawet burza i solidnie lunelo. Dzis od rana lekka bryza nosi krysztalowe powietrze, slonce razi a trawa byla pokryta gesta rosa. Zaczyna sie jesien, za miesiac trzeba sie wybrac w gory na ogladanie kolorowych jesiennych ogrodow, kupowanie skrzyn pachnacych jablek od farmerow i na grzyby. Czytam Wasze opowiadania z krajow kultury wysokiej, popijam zielona herbate i patrze na eukaliptusowy las za oknem. Nie dzieje sie nic, zupelnie nic, czego i Wam od czasu do czasu zycze. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
xurek Re: Sloneczna jesien 26.03.08, 07:35 jako iz moja rodzicielka zajmuje sie dzis wnukiem to moglam wyjsc wczesniej do pracy by moc wczesniej wrocic i stwierdzam, ze wstawanie o szostej i zaczynanie pracy o siodmej na dluzsza mete z pewnoscia wpedziloby mnie w depresje. Straszneeee Odpowiedz Link
jutka1 Wizyta 26.03.08, 20:58 Szfedzia dojechala. Juz spozylysmy kolacje z przyleglosciami ;-), teraz czekamy na Tujke. Bedzie za jakas godzine. Nakrmie Stokrote, napoje i odpelzne do swej sypialni, albowiem ostatnio malo spalam, duzo jezdzilam, i musze odespac. Plus wrazen mialam duzo, ktore tez trawie i odsypiam. :-) PS. Zadnych raportow nie zdaje, onieonieonie. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wizyta 27.03.08, 00:50 jutka1 napisała: > Szfedzia dojechala. Juz spozylysmy kolacje z przyleglosciami ;-), teraz czekamy na Tujke. Bedzie za jakas godzine. To juz rok temu spokalysmy sie w tym samym skladzie! Zazdroszcze... Pozdrow dziewczyny ode mnie. > Nakrmie Stokrote, napoje i odpelzne do swej sypialni, albowiem ostatnio malo spalam, duzo jezdzilam, i musze odespac. Plus wrazen mialam duzo, ktore tez trawie i odsypiam. :-) > > PS. Zadnych raportow nie zdaje, onieonieonie. :-) Swinia... raportow nam skapisz? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wizyta 27.03.08, 08:24 Luizo, w peesie pisalam, ze dziewczynom nie raportuje pozaforumowo o mej (bylej?) malzonce, zgodnie z oswiadczeniem, ktore wydalam przed wyjazdem do Paryza. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Poranek po ekscesach :-))) 27.03.08, 08:37 Stokrotka jeszcze spi, my pijemy pierwsza kawe i zastanawiamy sie, co dalej z tak pieknie rozpoczetym dniem. :-) Swieci slonce, wiec pewnie jakis spacer uskutecznimy, a wieczorem moze ognisko? Kielbaski na patyku, ziemniaki pieczone w zarze z chrupiaca skorka, maslem czosnkowym... Mniam. Wiecej potem :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Ty sadystko!!!! 27.03.08, 09:19 jak smiesz tu moje serce do krwawienia doprowadzac! Ognisko....kielbaski....ziemniaczki chrupiace.... koncze. lzy mi oczy zalewaja...... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ty sadystko!!!! 27.03.08, 09:58 Eeeee tam, zaraz sadystko. Wszak wiadomosciami o milych rzeczach trzeba sie dzielic, nespa? :-D Odpowiedz Link
maria421 Tylko cieple buty zalozcie! 27.03.08, 10:20 Gdybym ja w swoim ogrodku ognisko rozpalila, to sasiedzi zaraz by straz pozarna wezwali. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tylko cieple buty zalozcie! 27.03.08, 12:18 Zalozymy, zalozymy. Co do dzwonienia po straz pozarna: jestem na wsi, ognisko jest w prawie polmetrowym (na glebokosc) dole oblozonym polnymi kamieniami na moim wlasnym terenie, i raczej mi wszyscy moga naskoczyc na przyslowiowy pukiel. Co innego, gdybym zaczela wypalac trawe na polu za lipa. Pole moje, ale inne pola do niego przylegaja i byloby wtedy zagrozenie pozarowe. Kocham ziemniaki z ogniska. Juz sie nie moge doczekac :-)))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tylko cieple buty zalozcie! 27.03.08, 23:46 Ognisko bylo boskie. Bos-kie. I rozgwiezdzone niebo z gozylionami gwiazd. Kaczki kwaczace, jakies koty bijace sie na smierc i zycie. Do menu dolozylam hummus, ktory zrobilam napredce na prosbe Stokrotki, reszta byla zgodnie z zapowiedzia. Pycha pycha pycha. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Tylko cieple buty zalozcie! 28.03.08, 09:54 jutka1 napisała: > Ognisko bylo boskie. Bos-kie. > I rozgwiezdzone niebo z gozylionami gwiazd. Kaczki kwaczace, jakies koty bijace > sie na smierc i zycie. Do menu dolozylam hummus, ktory zrobilam napredce na > prosbe Stokrotki, reszta byla zgodnie z zapowiedzia. Pycha pycha pycha. > :-) > To jeszcze powiedz czym sie od srodka rozgrzewalyscie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tylko cieple buty zalozcie! 28.03.08, 11:36 Od srodka rozgrzewalysmy sie australijskim cabernetem. :-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczna jesien trwa 27.03.08, 00:53 Sloneczna jesien trwa, przynoszac zimne noce (11-13 stopni), rosiste poranki i sloneczne dni (23-26 stopni). Dzis pracuje w domu, patrze z werandy na stare wysokie drzewa pobliskiego parku i slucham nawolywan papug, oskubujacych cos u sasiadow. Jest dobrze... czego i Wam zycze. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sloneczna jesien trwa 27.03.08, 09:53 Noca zdrowo ponizej zera, jednak za dnia coraz blizej, a nawet powyzej. Snieg sie gdzies na boki powoli rozlazi. Przyszly tydzien zgodnie z prognozami ma byc na plusie. Mam nadzieje, ze to cos wiecej niz chwilowa anomalia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 14:37 mam nadzieje ze bierzesz dalej pigulki..... Bo wiesz, ten Paryz i teraz bocian... odpukawszy:))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 14:47 No wiesz Ewciu? W moim wieku???.... Hehehehehe ;-)))))))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 15:50 jutka1 napisała: > No wiesz Ewciu? W moim wieku???.... Hehehehehe ;-)))))))))))))))) > Ty sie wiekiem nie wykrecaj. Ja w Twoim wieku to jeszcze rowy wzdluz przeskakiwalam :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 15:49 ewa553 napisała: > mam nadzieje ze bierzesz dalej pigulki..... Bo wiesz, ten Paryz i > teraz bocian... odpukawszy:))))) :-)))))))))))))) Ale moze jednak lepiej nie odpukiwac? :-)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 16:15 Ozesztywmorde... Pieknie mi zyczycie, nie ma co! :-)))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 16:49 jutka1 napisała: > Ozesztywmorde... Pieknie mi zyczycie, nie ma co! > :-)))))))))) > Alimenty z Paryza bys pobierala. W Euro:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nowinka wiosenna 27.03.08, 23:26 Alimenty od wlasnej zony? Juz nie: "eks-zony"? Eeeeeee, no co Ty Mario. Euro nie euro, ja tam pecuniarna nie jestem :-))) Dzieki Niebiosom, ze baba babie nie moze zrobic dzieciaka, hehehehe ;-))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Nowinka wiosenna 28.03.08, 10:00 jutka1 napisała: > Alimenty od wlasnej zony? Juz nie: "eks-zony"? Eeeeeee, no co Ty Mario. Euro > nie euro, ja tam pecuniarna nie jestem :-))) > > Dzieki Niebiosom, ze baba babie nie moze zrobic dzieciaka, hehehehe ;-))))))))) > )) > Alez ja wcale nie mialam na mysli platonicznych uniesien z Twoja "eks-zona"...)) Tylko wiesz- Paryz, miasto milosci etcetera, a potem zaraz bocian na polskiej wsi... Ech, ale bylby temat na forum, jakby to sie sprawdzilo:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nowinka wiosenna 28.03.08, 10:23 Gdybym zaciazyla po tym teraz pobycie w Paryzu, to bylby temat nie tylko na forum, ale w prasie swiatowej jako nastepne niepokalane poczecie ;-)))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Nowinka wiosenna 28.03.08, 10:31 jutka1 napisała: > Gdybym zaciazyla po tym teraz pobycie w Paryzu, to bylby temat nie tylko na > forum, ale w prasie swiatowej jako nastepne niepokalane poczecie ;-)))))))))))) > Ok, rozumiem wiec, ze pobyt w Paryzu byl bezplodny:-) Moze la prochaine fois? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nowinka wiosenna 28.03.08, 10:42 Na psa urok Mario, w moim wieku juz sie dzieci nie radza :-)))))) Ale jesli chodzi o tzw. zajecia pozalekcyjne, to nie wykluczam ;-)))))))))))))) Odpowiedz Link
lucja7 fakty malzenstwa 27.03.08, 10:04 Czytam tu jakies roznosci dotyczace malzenstwa tu zawartego. Wg mnie, fakty byly nastepujace: - byly moje oswiadczyny, - byl slub z muzyka i swiatlem swiecznikow, - byly problemy konsumpcji, ze zwalaniem problemow na mnie, bo bylam czesto w delegacji (jak i teraz zreszta), - czytam ze mial miejsce jakis rozwod chciany(?) przez jedna ze stron, ale wg mnie do niego nie doszlo, w koncu dwie strony musza sie zgodzic, albo jakis arbiter (arbitr?) zdecydowac i podjac decyzje taka albo inna, decyzja tak powazna nie moze byc jednostronna, - reasumujac, przyznaje ze sytuacja nie jest zbyt jasna biorac pod uwage ze strony nie nabyly jeszcze dobr (np szato z przyleglosciami) wspolnie, ze sa od siebie oddalone o setki kilometrow, ze maja programy zwiazane z aktywnoscia zawodowa wypelnione po brzegi...., ale czy taka wlasnie sytuacja nie moze byc atutem? :-)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: fakty malzenstwa 27.03.08, 13:13 Czyli co Lulu? Ciagle jestesmy malzenstwem? Aaaale fajnie... Tylko, chfylamoment - czy malzenstwa tyle ze soba gadaja w knajpach? ;-))))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach - Odc. 24 27.03.08, 12:22 Mario, w prywatnym ogrodzie, w bezpiecznej odleglosci od sasiadow - nie wolno ogniska rozpalic? A to smieszne. U mnie w ogrodzie to rozumiem: po drugiej stronie uliczki stoi stara stodola (pod ochrona, pomnik itd.) wielopietrowa, cala z drzewa. Cudowna. W takich stodolach do niedawna suszono tabake uprawiana u mnie we wsi. Sama bym sie bala, ze jakas iskra poleci gdzie nie trzeba. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach - Odc. 24 27.03.08, 12:59 Jezeli ogrod(ek) lezy w Wohngebiet to nie mozna. Wyjatkowe zezwolenia dostaja ogrody przedszkolne kiedy robia ognisko na sw. Marcina, ale wtedy calosc jest nadzorowana przez straz. Odpowiedz Link
ewa553 widzisz Jutka, 27.03.08, 13:16 to jest to co ja propaguje: malzenstwa powinny mieszkac w pewnej odleglosci od siebie, wtedy malzonkowie sa dla siebie wiecznie atrakcyjni! Odpowiedz Link
jutka1 Re: widzisz Jutka, 27.03.08, 14:25 Czyli co? Gdyby nie dzielily nas setki kilometrow, to by sie zrobilo do kitu? :-))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: widzisz Jutka, 27.03.08, 14:35 alez Jutencjo, stare, "zasiedziale" malzenstwa poznac w knajpach po tym, ze siedza smetnie nie rozmawiajac ze soba. Oni sobie juz wszystko powiedzieli:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: widzisz Jutka, 27.03.08, 14:36 Wiem, dlatego zapytalam, bo nam sie gemby nie zamykaly :-))))))) Odpowiedz Link
ewa553 XURKU!!! 27.03.08, 13:23 bylam dzis krotko w ogrodzie i przypomnialo mi sie, ze pytalas o mini-tulipanki, a ja zapomnialam odpowiedziec. Wiec przede wszystkim gratuluje Ci wlozenia cebulek w odpowiedni sposob! Bo pamietam te slynne krokusy do gory nogami, co sadzilas z Pirania pare lat temu... No i masz prawdopodobnie przypadkiem ta sama odmiane tulipanow, ktore ja posadzilam swiadomie. Sa moim zdaniem ladniejsze od wysokich tulipanow, ktore czesto pod ciezarem kwiatu wyginaja sie az do ziemi. Nasze maluszki wygladaja slicznie i mam nadzieje ze Twoje rowniez? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwszy piatek jesieni 28.03.08, 04:10 Pogoda sie zmienila, jak to w marcu, przyszly skads chmury i ma popadac a moze nawet wieczorna burza mnie czeka? Co tam, najwazniejsze ze jutro przyjdzie zmiana z polnocy, cieply wiatr i fale do plywania w niedziele, na co sobie ostrze zeby i pletwy. A w sobote pojde na Easter Show czyli pokazy i wystawy dozynkowe na terenach parku olimpijskiego. Wyszlam w czasie lunchu do szkolki australijskich roslin i zakupilam rozowa greville "Flamingo" , gigantyczna lilie Doryanthes i kilka kep traw. Posadze te rosliny wzdluz podjazdu. To tyle pierdul spoza dwoch oceanow. Zycze Wam milego, wiosennego weekendu... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lucja7 Re: Pierwszy piatek wiosny 28.03.08, 09:15 U mnie, wyjscie z zimy wyraza sie duzym zmeczeniem. Czuje sie zmeczona, a mam duzo pracy. W ten WE nie bede robila nic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy piatek wiosny 28.03.08, 17:46 W pierwszy piatek wiosny bylysmy w Sir Winston, gwoli scislosci. Tydzien temu. I mniej wiecej o tej porze jechalysmy Twoim samochodem i podziwialysmy swiatlo. Nio. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Za wczesnie napisalam ze sie nic nie dzieje... 28.03.08, 12:23 ...przyszlo do mojego biurka managerstwo i wysyla mnie na szkolenie do Hong Kongu w srodku szkolnych wakacji i przed urlopem. A ze nie mam z kim dzielic swojej roboty, juz widze te zaleglosci i prace w samolocie na laptopie z jezykiem wywieszonym do klawiatury. Wlasnie wrzucilam do systemu szacunek kosztow szkolenia, ktore zawyzylam, moze manager mojej managerki odrzuci pomysl wyjazdu? Niech to szlag, a tak chcialam miec spokojny weekend na poczatku urlopu. Ech, ide spac. Dobranoc. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
maria421 Re: Za wczesnie napisalam ze sie nic nie dzieje.. 28.03.08, 13:00 Takie szkolenie w Hong Kongu to chyba dobra wiadomosc, Luizo? Ja bym sie cieszyla:-) Odpowiedz Link
jutka1 Pierduly sobotnie pospieszne 29.03.08, 13:14 Za godzine i 10 minut przyjedzie turnus warszawski. Dom ochedozony, jeszcze tylko siebie ochedozyc, i mozna przyjmowac. :-) Potem pojedziemy ogladac ich nowy-stary dom 30 km stad, ktory niedawno kupili. Potem pojedziemy na wieczor i noc do winnicy, oddamy sie dekadenckiej konsumpcji specjalow gourmet i rozmowom. Tyle jest do przegadania, nie widzielismy sie w tym skladzie od Sylwestra, a u wszystkich wlacznie z jorstruli nastapily radykalne zmiany. Trzeba wiec: a) pogadac b) pofetowac c) potoastowac d) pokonsumowac e) odespac f) posniadaniowac g) posluchac fajnej muzyki h) polazic po okolicznych gorach i) pogadac j) pogadac k) pogadac :-)))))))))) Wroce jutro, ale moze zajrze stamtad wieczorem. O ile bede na chodzie, hehehe ;-))))))) Milego weekendu pierdulowato zycze :-D Slucham "Various positions" Cohena i przypominaja mi sie pozne czasy studenckie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Pierduly sobotnie pospieszne 29.03.08, 13:30 jutka1 napisała: > Za godzine i 10 minut przyjedzie turnus warszawski. Jutka, przyznaj sie w koncu, Ty jakis hotel prowadzisz czy co? :-) Poprosze o oferte, pokoj z wyzywieniem, muzyka, przewodnikiem po okolicy i rozmowami. Moze jakis turnus niemiecki zorganizuje:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierduly sobotnie pospieszne 29.03.08, 13:53 Wydalo sie. ;-))) Prowadze hotel darmowy dla przyjaciol i znajomych Kroliczka, jest osobny pokoj z osobna lazienka, wyzywienie, muzyka, wino, i towarzystwo jorstruli. :-D Jesli turnus niemiecki, to sugeruje przed czerwcem :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pierduly sobotnie pospieszne 29.03.08, 14:03 jutka1 napisała: > Wydalo sie. ;-))) > Prowadze hotel darmowy dla przyjaciol i znajomych Kroliczka, jest osobny pokoj > z > osobna lazienka, wyzywienie, muzyka, wino, i towarzystwo jorstruli. :-D > Jesli turnus niemiecki, to sugeruje przed czerwcem :-) Rozumiem wiec ze wstep do hotelu jest za okazaniem czerwonego wina i szerokiego usmiechu:-) Jutus, mnie do Twojego hotelu jest zupelnie nie po drodze... Mozesz otworzyc jakies dependance pod Poznaniem? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierduly sobotnie pospieszne 29.03.08, 15:10 Pod Poznaniem nie da rady, tym bardziej, ze najprawdopodobniej w polowie czerwca zmienie na jakis czas miejsce pobytu. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pierduly sobotnie pospieszne 29.03.08, 15:46 jutka1 napisała: > Pod Poznaniem nie da rady, tym bardziej, ze najprawdopodobniej w polowie czerwc > a > zmienie na jakis czas miejsce pobytu. :-) > OK, mam nadzieje ze wyjawisz w odpowiednim czasie :-) Odpowiedz Link
ewa553 Jutencjo, 29.03.08, 16:28 ale nas trzymasz w napieciu! Przyznaj sie, czy bedziesz za Aleksandre Pyszny? Sugerowalam Ci po obejrzeniu Ekipy, ze Ciebie w tej roli (w roli realnej, nie filmowej) widze. Czyzbym sie okazala prorokiem? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutencjo, 30.03.08, 13:39 Nie, Ewciu, ja sie w wielka polityke nie bawie. Jak bede miec papier z podpisami itede to dam glos. Na razie pisze "najprawdopodobniej". :-) Odpowiedz Link