kielbie_we_lbie_30
28.03.08, 18:31
Piec lat temu, to wlasnie dzis to jubileum, polecialam do jednego wielkiego
miasta, potem autobusem do celu, szoste pietro i otwiera drzwi rozesmiany,
piegowaty rudzielec i za chwile siedzialam juz na zielonej kanapie naprzeciw
okna z widokiem na wielka wieza roztryskujaca od czasu do do czasu z wielkim
kielichem czerwonego wina w reku. I od tego czasu widze od czasu do czasu ta
sama morde, popijamy masy czerwonego wina, gadamy, smiejemy sie, milczymy,
jemy...I dzis wlasnie tez jestem z ta rozesmiana morda...dzis gdy piec lat
mija od pierwszego spotkania w Paryzu. Tym razem w zoltym domu, muzyka gra,
pyton robi mniam mniam, stokrotka wygrzewa tylek przy kominku a ja
sentymentalnie mysle o tamtym czasie...i truje wam o tym na forum.
Ide do wina, pa...